All language subtitles for the.cleansing.2019.1080p.bluray.x264-getit

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian Download
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Ariva 4K - wygodnie oglądaj WSZYSTKO! ferguson-digital.eu/ariva4k

Ojcze nasz, któryś jest w Niebie,

święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje...

... i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego. Amen.

Piekielny pomiocie! W imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa,

nakazuję ci: Wyjaw swoje imię!

Pokłoń się najwyższemu z kapłanów, stwórcy nieba i ziemi,

Bogu najjedyńszemu, Jezusowi Chrystusowi! Wyjaw swe imię!

Belet.

Jego imię: Belet. Znajdziemy właściwą formułę...

i przepędzimy dręczyciela.

Belecie, kłamliwy, niecny sługo szatana, nakazuję ci...

Nakazuję ci opuścić to ciało

i nie zadręczać więcej tej duszy - z mocy Boga jedynego!

Nie zdołasz mnie pokonać.

Belecie, z mocy Boga, wróć na przeznaczone ci pustkowia!

Idź precz, Belecie! Odejdź, plugawco piekielny!

Przepędzam cię w imię Pana, Jezusa Chrystusa! Precz!

Hola, padre.

Kolejny demon przepędzony, kolejna dusza oswobodzona.

Bóg jest dobrocią. Moc waszej modlitwy jest wielka.

Spotkamy się za tydzień, by świadkować kolejnym boskim cudom.

A tymczasem subskrybujcie nasz kanał „Godzina oczyszczenia”

i śledźcie wpisy Ojca Maxa. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie.

Niech Bóg sprzyja, a diabeł was omija!

KUPUJ OFICJALNE WATYKAŃSKIE GADŻETY

Cięcie!

Dobra robota! Świetny show.

Oscarowa rola!

Zainspirowała mnie teściowa.

Dziękuję wam. Jeśli robiliście fotki, nie publikujcie ich.

Dobrze ci poszło.

Mam 50 tysięcy fanów i wciąż nie dostałem znaczka weryfikacji.

Bez tego się nie przebiję.

Przeczytałeś mail ode mnie? Mam pomysł na rozwój.

Czytałeś?

Pięć milionów. Co ja bym dał za taką publikę!

Właśnie o tym mówię. Oglądalność rośnie.

Musisz wziąć mojego kumpla. Dante jest drag queen.

Prowadzi bingo w Bodice Lounge jako Scarlett Von Kok. Jasne?

Jasne.

- Pogadajmy o rozwoju... - Kto pije z nami?

To konieczne. Polowanie na duchy, seanse spirytystyczne.

Drew, mówiłem ci: to nie dla księdza.

Mam świetną laskę...

Tylko Scarlett Von Kok! Jest boska. Zaklep ją.

Rządzisz, Thomas!

- Patent z noszami był ekstra. - Mówisz, masz!

Przydałoby się więcej płomieni.

Chcę wyglądać jak Clint Eastwood na tle snopów iskier.

- Dobre! - Kiedy zaczynamy?

Riley - moja cudna bratanica i nasza nowa asystentka.

Studiuje reżyserię i najwyraźniej nie ma zegarka.

Drobiazg! Też to ciągle słyszę. Artyści mają swój rytm.

Fajna stylówa. Gwen Stefani, rok 2000? Nieźle.

Ile tu płacą?

Rozejrzyj się po planie i niczego nie zepsuj.

- Idziesz, Lane? - Ty też?

- To spasuję. - On idzie.

- Daj spokój! - Masz dość imprez?

Mam stertę zamówień.

Potraktuj to jak zarządzanie marką.

Chcesz?

Dzięki. Baw się.

Pokażę ci sztuczkę.

- Super. - Czary!

Dawaj!

- Wiecie, kto to jest? - Ojciec Max. Znany egzorcysta.

- To nie egzorcysta. - Oglądałeś?

- Gówno wiesz. - Chodź.

Potrzebuję pomocy. Ratuj, Drew.

Wszyscy razem: Drew!

Mój najlepszy kumpel!

Pokój z wami.

Chodź, nie wstydź się.

Ojcze Maxie. Jesteśmy twoimi wielkimi fankami.

- Moje owieczki! - Dasz mi autograf?

Zapraszam. Posuńcie się!

Wygodnie wam?

To Brenda, a ja jestem Desiree, przez dwa „e”.

- Miłej zabawy. Zwalę sobie w domu. - To ciekawe...

Chciałyśmy spytać, jak taki przystojny mężczyzna

- radzi sobie z nakazem celibatu. - Cóż...

Czasem bywa bardzo trudno.

Naprawdę jesteś księdzem?

Nie wierzysz?

Nie poznałam dotąd żadnego tak... fajnego.

Tak mnie oceniasz?

Od dziecka chciałem walczyć ze złem,

być na froncie walki o dusze, jak archanioł Michał.

Gdy po dziesięciu latach nauki przyjąłem święcenia,

umiłowany kościół przekreślił moje ambicje

i nie pozwolił zostać egzorcystą.

Odszedłem więc z kościoła...

ale Bóg nadal jest przy mnie. Czuję to.

Ja też.

Nosisz perukę?

- Coś nie tak? - Dobrze było.

Jesteś głodna? Zrobię śniadanie.

Oglądalność nie rośnie.

Nie wyciśniemy wyższej bez nowego kontentu,

a Max interesuje się tylko promocją siebie.

Szok!

Wzięli mnie do filmu o zombie z Jaredem Leto.

- Na asystentkę makijażu. - Super!

Szkoda, że cię tracę.

Rzuć ten show.

To biznes na wznoszącej. Zbieramy na wesele.

Znam Maxa, odkąd byliśmy ministrantami. Nie zostawię go.

On równie cię ceni?

Nie znasz go. Spójrz!

ROBOTA CZEKA.

Tatko mnie ciśnie. To jest słabe! Powinien napisać:

„Porzuć swoje życie i zostań korpoludkiem, Tata.

PS. Mama tęskni”.

No co?

- Może to wszechświat daje ci znak? - Wolę być sam sobie szefem.

- Max nim jest. - Nie sądzę.

BRITE EYES. WYBIERZ POŁĄCZENIE.

Super. Nadadzą mi się do pracy. Nieźle.

Mnie też.

Wyglądasz jak ciołek.

Może powinieneś robić coś na własne konto.

Muszę przekonać Maxa do rozwoju, zmienić jego cele.

Zawsze będzie skupiony tylko na sobie.

Zrobił z tego show dojną krowę i to mu wystarczy.

Nie dba o biznes i nie docenia twoich wysiłków.

Robi cię w konia.

Skończ z tym.

Dante? Mówi Drew z „Godziny oczyszczenia”.

Gdzie jesteś? Odezwij się.

Riley, nie pstrykaj fotek. Dyskrecja!

Pomóż mi!

Odwala ci?

Piękna, prawda?

Cholera...

Kolego, szukam adresu Hewes 14-220. Godzina oczyszczenia?

O w mordę!

No nie!

Bez jaj!

Gówniane „miasto aniołów”!

- Max też nie przyszedł na czas. - U niego to normalne.

Stracimy sesję. Cholera.

- Nie ma szans! - Chodziłaś na kółko teatralne.

Inaczej Maxa trafi szlag. Daj się namówić, proszę!

Naprawdę cię proszę, kochanie.

Zrób to dla mnie.

Lepiej sprzedaj sporo tych dewocjonaliów,

bo na miesiąc miodowy jedziemy na Bali, a nie do Cabo!

Super.

Jesteś kobietą renesansu!

Bryce, odłóż to.

- Jak było w szkole? - Uczyliśmy się o dinozaurach.

- Twoi ulubieńcy. O których? - O triceratopsach i pterodaktylach.

To te latające?

Tak, a wiesz, że...

Chwilkę.

Tak?

Za godzinę? Dobra.

Wybacz, synu. Dokończymy później.

Dania Jung są tak piękne, że aż żal jeść, prawda?

STREAMING LIVE JUŻ ZA...

- Ma duży nos. - Nie aż tak.

Słucha Nickelbacka i ma małe dłonie!

Daj mu szansę - w cztery oczy albo krocze w krocze.

Mam wymagania. Nie pójdę z pierwszym lepszym.

Po pierwsze, ojciec Max to nie pierwszy lepszy.

Po drugie, beze mnie nie wyszłabyś z domu.

I wreszcie, musimy działać,

bo spietrani chłopaczkowie nie mają śmiałości do kobiet.

STREAMING LIVE JUŻ ZA...

Cześć.

Doktor Phil szuka speca od spraw duchowych. Chwalmy Pana!

Chcesz odejść?

Mistrzunio rozwija skrzydła. Gdzie Lane?

- Przebiera się. - Musi mi zakryć krostę.

- Ściągnąłeś Dantego? - Miał przyjść.

Pamiętasz lalę z karaoke?

- Super. - Moja groupie.

- Albo nie, akolitka! - Ekstra. Tu masz skrypt.

- Coś nie tak? - Masz trzy minuty.

W porządku, Chris?

- Długa noc. - Powiedz coś.

Raz, dwa, raz, dwa...

Jezu!

Imprezuj po pracy.

Idź się obmyj. Nieźle pojechałeś.

Pozwól.

Będę cię naprowadzał na bieżąco. A to muszę zabrać.

- Na pewno dasz radę? - Chyba się rozmyśliłam.

Mało zabawne. Dzięki!

Młoda, pokazać ci coś?

"Diabelska baza danych"?

Encyklopedia wszystkich znanych demonów.

Podaje cechy charakterystyczne, szkic historyczny i egzorcyzmy.

Nie jest kompletna, ale znacznie wygodniejsza w użytku niż książki.

- Nie dotykaj! - Nie streamujesz w 4K?

Co za slums!

Stań sobie przy wujku.

Dzięki.

Uważaj, proszę! Przez ten kabel nadajemy sygnał.

Nawet nie znasz jego nazwy.

Mądralo.

Weszłaś na zastępstwo? Potrzebujesz forsy, to powiedz.

- Gdzie moja królowa? - Tutaj.

- Drew, gdzie Dante? - Wypiął się.

- Ona nie jest aktorką, nie zna roli. - Da radę, ma słuchawkę.

Wygląda zbyt zwyczajnie, a nam potrzebna jest opętana.

Po godzinie wpatrywania się w ciebie, będę na granicy obłędu.

Nie masz wyboru. 10 sekund!

LICZBA WIDZÓW

Pilnuj kwestii. Ja prowadzę.

Zaczynamy! Trzy, dwa...

SETKI EGZORCYZMÓW

TYSIĄCE PRZEPĘDZONYCH DEMONÓW

JEDEN BOHATERSKI WOJOWNIK BOŻY

GODZINA OCZYSZCZENIA Z KSIĘDZEM MAXEM TYLEREM

Dobry wieczór. Witajcie w „Godzinie oczyszczenia”.

Jam jest ojciec Max, wasz wierny przewodnik po upadłym świecie.

Subskrybujcie mój kanał.

„Godzina oczyszczenia”. Powiedz to!

Przed wami Sabrina, udręczona dusza z rozbitego domu,

molestowana przez ojczyma i bita przez matkę.

Ucieczki przed cierpieniem szukała w narkotykach, alkoholu i prostytucji.

Diabeł wykorzystał jej słabość i posiadł jej ciało.

Dzięki waszym modlitwom i pod moim przewodem, wypędzimy z niej złego.

TO LIPA. GRZMOCIŁEM JĄ Z KUMPLAMI

- Molestowane się wkurzą. - Złamie mu pałę.

Co za szajs oglądasz?

„Godzinę oczyszczenia”.

Spodoba ci się.

Wolę „Świat według Mindy”.

Lane, powierć się, jakbyś nie mogła się podrapać.

Dobrze. Rośnie w tobie poczucie zagrożenia.

Jesteś w pułapce, niczym w koszmarze.

Jęcz.

Pomóż mi, ojcze. Proszę. Czuję to w sobie.

Dobrze. Spuść głowę. Niewidoczne budzi lęk. Jedziesz, Max.

Moje dziecko, doświadczysz uzdrawiającej mocy mej modlitwy

za pośrednictwem watykańskiej chusty.

DO NABYCIA NA STRONIE

Boże, zmiłuj się! Chryste, zmiłuj się! Panie, zmiłuj się!

Teraz.

Demon powoduje zakłócenia elektromagnetyczne.

To może być opętanie czwartego stopnia.

Nakazuję ci, duchu nieczysty, z mocy inkarnacji,

zmartwychwstania i wniebowstąpienia, abyś był mi posłuszny.

Demonie - przemów!

Boże! Masz talent!

Wyjaw swoje imię. Na naszego Pana, Jezusa Chrystusa...

Chris, tyczka w kadrze!

Weź się w garść! Wstawaj!

- Co to jest?! - Max, kamera! Riley, mikrofon!

Chris, ogarnij się, gnojku!

Wyluzuj. Masz złą jazdę. To minie.

O Boże...

Odrażający piekielniku, jak cię zwą?

Teraz ty. Paimon.

Ten demon nie ma szacunku dla władzy boskiej.

Być może woda święcona skłoni go do uległości.

Lane, Max ma widok na skrypt. Słuchaj go.

Mów, dziecko. Co rzecze ci demon?

Pseustai.

Co? Powiedz głośniej.

Pseustai.

Niech będzie szeptem.

Pseustai.

Co ty robisz?! Max, jak tam?

Stój! To leci na żywo!

Głęboki wdech.

Ugniesz się przed mocą Pańskiego krzyża!

Wyjaw swe imię, czerwiu Gehenny! Zdradź mi swoje imię.

Będziesz musiał się postarać, Maxie...

Że jak?

- Lane, co się dzieje? - Tommy, chodź tu.

Co robisz?

Jeśli chodzi o niepozmywane naczynia, mogłaś odegrać się lepiej.

Ładne dziary. Jesteś twardzielem?

Nie umiem przemawiać do demonów. Od tego mamy zawodowca.

Jeden wart drugiego.

Są emotki w barwach flag?

OŻEŻ KURWA! CO SIĘ DZIEJE?!

Mamy oglądalność, Maxie. Pora olać skrypt.

Ratunku! To dzieje się naprawdę! Jesteśmy przy...

Drew, pomóż.

Dziś, ojcze, zbawisz swoją duszę,

a jeśli nie, ta miła Sabrinka zginie śmiercią po stokroć gorszą niż Tommy.

Jeśli przerwiesz nadawanie, zabiję ją.

Jeśli wyjdziesz z roli choćby na chwilę, zabiję ją.

Jeżeli ktoś spróbuje uciec - zabiję!

Masz 49 minut, by uchylić zasłonę.

Drew, ratuj! Uwolnij mnie!

- Co jest? - Nie pchaj się przed Maxa!

Bo ona zginie!

Uwolnij ją, diabli pomiocie! Jest niewinna. Weź mnie.

Naprawdę tego pragniesz? Chcesz zobaczyć to,

co ona? I poczuć to, co ona?

To punkt zwrotny w twoim życiu.

Odpokutujesz, albo zostaniesz męczennikiem.

Pragniesz mnie?

- W porządku? - Czego chcesz?

Zobaczyć, czyś godny miana świętego czy też grobu.

Co?

Wkurwiałeś lwa, a lew to ja.

- Ulegnij, demonie! - To na nic.

Słowo Boże: Pan jest moim pasterzem...

- To nic nie da! - Choćbym szedł ciemną doliną...

Przypadkowe wersety z Biblii nie pomogą.

Na każdego demona jest właściwa formuła.

Poznaj jego imię.

W imię Pana naszego, Jezusa Chrystusa, nakazuję:

- Wyjaw swoje imię! - Zawodzisz swoich fanów.

Wy decydujcie, wierni widzowie: Jak ojciec Max ma ocalić Sabrinę?

Wasze życzenie będzie mu rozkazem.

ROZBIERZ SIĘ! OCAL JĄ!

- A mogłyśmy go mieć na spółkę. - Jestem za grzeczna.

A tam! Jesteś zbokiem!

ZRÓB JĄ NA WEINSTEINA! - Przyjaciele, to nie zabawa!

To walka dobra ze złem, chodzi o życie!

Potrzebuję modlitw i szlachetnych myśli.

CIĄGNIJ DRUTA, OJCZE

„Dzięki modlitwom, pod moim przewodem, wypędzimy złego” - tak?

Mam pomysł! Wyciągnij z niego więcej informacji.

- Jak? - Tak, jak umiesz!

NAŚLADOWCA LUB IMITATOR - Kurde!

- Uwziąłeś się na niewinną dziewczynę. - Nikt nie jest bez winy.

Tylko tchórz nęka słabych.

Ludzie chcą oglądać, jak dobro zwycięża i niszczy takich jak ty.

Więc pokonaj mnie.

Wybacz im, Panie, bo nie wiedzą, co czynią!

Takimi ich stworzył, zgodnie z planem.

Któremu ty umiesz tylko szkodzić!

Byłem przy tym, gdy go spisywał.

Tak trzymaj, Max!

SPRZED STWORZENIA ŚWIATA

Czas minął! Jak będzie, Drew?

Trudna sprawa. Mam tu same obrzydliwości.

Nie dam ci jej tknąć!

Najbardziej niewinna propozycja to...

striptiz.

- Wymyśl coś innego. - Co?

- Rozbieraj się! - Nie zrobię tego.

- Więc ona umrze. - Dam półplan i nie będzie widać.

LICZBA WIDZÓW

Co jest?

Nie mogę. To nie działa!

Jednak Bóg istnieje!

Hej?

- Napatrzyłaś się? - Nie dość.

No tańcz!

Dalej! Sabrina i pół miliona widzów czekają!

Więcej entuzjazmu!

- Ale super! - A cóż to za diabelstwo?

Może od razu pokłonisz się szatanowi? Ale nie w mojej klasie!

Akt skruchy, Andrew.

Boże mój, żałuję z całego serca, boleję nad grzechami swoimi

i nad tym, żem obraził Ciebie, ponieważ jesteś nieskończenie dobry

i kocham Cię nad wszystko, i postanawiam z pomocą łaski Twojej

- już nigdy nie grzeszyć. - Maxie?

- Żałuję z serca... - Z całego serca! Od początku.

- Żałuję z całego serca... - ... żem obraził Ciebie!

- Boleję nad grzechami... - Jeszcze raz!

Nie ocaliłeś Sabriny, ale przyciągnąłeś tłumy.

Boże! To wszystko przez nas!

Widziałeś to?

W porządku?

Musimy ustalić, który to demon i czego chce.

- Próbuje mnie ośmieszyć. - To grubsza sprawa.

Jeśli się nie sprężymy, Lane umrze.

Może "pseustai" coś znaczy.

Zanim cię walnął, wypowiedział to słowo.

Uczyłam się języków starożytnych.

To znaczy: kłamstwa.

- Demony kłamią, wiadomo. - To się przyda. Brawo.

Ograsz go?

Dasz radę.

Mam być posłuszny? Kłamać?

Mów, czego chcesz! Skończmy to.

Może już skończyłam.

Nie słuchaj go!

Zamknij się!

- Andrew! - Kochanie?

On chce...

Skręcę ci kark!

Walczy z nim.

Załatw go!

Nie zdołam.

Dusi się!

- Ona się dusi! - Co mam robić?

- Zastosuję Heimlicha. - To pułapka.

Ona umiera! Zrób coś!

- Max! - Trzymaj ją!

Udrożnię gardło.

Czuję coś.

Jest sina...

Jest! Mam to!

Ciągnij!

Co to ma być?!

- Żyjesz, Lane? - Przerwij transmisję.

- On cię zabije. - Zrób to!

To nasze, nasza chusta.

Nie kapuję.

Pseustai...

Musimy zdradzić prawdę o gadżetach! Takie mam przeczucie.

Nie zrobię z siebie hochsztaplera, bo masz przeczucie!

Moja ukochana umiera, a ty się martwisz o swoją rólkę!

Powiedz prawdę, bo ja powiem!

Mów!

- No już! - Oby pomogło.

Przyjaciele...

coś ciąży mi na sercu.

Nasze chusty modlitewne...

nie mają mocy uzdrawiania.

Nie są nawet z Watykanu. To chińskie badziewie.

Pomogło...

Wodę święconą nalewam z kranu.

Zrozumcie: To był pomysł mojego producenta...

Mów prawdę!

Nie chciałem tego, ale zgodziłem się.

Żądza pieniądza jest źródłem wszelkiego zła. Uległem pokusie.

Tak mi wstyd.

Proszę, przebaczcie.

- Lane, kochanie, już dobrze? - Chcę do domu.

Zabiorę cię tam. Pomyśl o krystalicznej wodzie

i białych plażach Bali. Wkrótce tam będziemy.

- O ja chromolę! - Mówiłem ci!

Zajrzyj jej do gardła!

- Max! - Próbuję!

Ożeż ty...

To nie ty masz się przyznać, ale ja! Od roku zgarniam większość zysków.

60 procent.

70.

Ten show to moja zasługa,

tyram od rana do nocy, a ty musisz się tylko pokazać.

Tak to sobie tłumaczyłem.

Przepraszam.

Dobrze, synu.

Wybaczam ci.

Oddasz mi - z odsetkami.

Pieprzę to!

PUSTYNIA NEGEW, IZRAEL

Wezwę kogoś.

Poradzę sobie. To pewnie przewód. Albo linka hamulca.

Albo kierowca.

OJCIEC MAX SIĘ NACIĄŁ

Będzie bolało.

Przepraszam.

- Daj, ja sam! - Chcesz się wykrwawić?

No chcesz?

Daj.

Grzechów tak wiele, czasu tak mało...

- Słyszałeś to? - Co?

- Byłby z ciebie dobry pielęgniarz. - A z ciebie ładny trup.

Odznaka pierwszej pomocy małego skauta.

Właśnie.

Zdobyłeś ją za mnie.

Żeby nas wzięli razem do dużych skautów.

Co teraz zrobimy?

No?

Nagrzeszyliśmy.

Wyspowiadamy się ze wszystkiego i przeżyjemy.

- To znaczy z czego? - On nam podpowie.

MOC SYGNAŁU: 50 PROCENT - Cholera! Sygnał zanika.

Mamy dużą stratę pakietów. Serwery są przeciążone.

Napraw to.

Jakie jest hasło do wi-fi?

Będzie dobrze?

Pora się żegnać - z widownią i z koleżanką.

Boże! Co ci się stało?

Problem jest tu. Na pewno!

- Dokąd poszedł? - Ratuje sygnał.

- Transmisja jest zagrożona. - Zostaw! Niech padnie!

Nie dam ci umrzeć.

Wracaj! Bądź ze mną, gdy przyjdzie czas.

- Przestań! Nie umrzesz. - Zbliża się większy gracz.

Uwolnij mnie.

Już biegnę.

- Proszę. - Myślisz, że się nabiorę?

Max, to ja.

Lane.

Proszę cię.

- Widziałem. - Co?

Bestię.

Kocham cię, Drew.

Brawo, stary!

Chris, obudź się!

- No już! - Wybacz, dałem dupy.

- Jak to? - Ćpałem w robocie.

Walić to! Możesz nas uratować. Powiedz, co widziałeś.

Uratować? Przed czym?

Powiedz prawdę.

... teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Dobrze, Andrew.

- Co jest? - Matka Święta broni nas od złego.

Maxie?

Dasz radę.

Zdrowaś Maryjo, łaskiś pełna...

- Nie podpowiadaj, oszuście! - ... Pan z Tobą...

- Milcz! - Niech pani przestanie!

... błogosławiony owoc żywota Twego...

Ty łobuzie! Nauczę cię szacunku!

Niech pani nie robi mu krzywdy! Dość!

Maxie?

- Uciekajmy! - Nie!

Posłuchaj! Skup się! Oddychaj.

Widziałeś tę bestię, tak? Opisz ją.

- Była straszna. - Jak wyglądała?

Uważaj, Drew!

Weź się w garść, bo zginiemy! Jasne?!

Już dobrze. To było jak ptak, ale miało kły.

- Co jeszcze? - Włochate jak pies.

- I z ogonem węża. - A kończyny?

Pół-człowiek, pół-kozioł. Brzydki jak noc!

- Dobra. - Co mam robić?

- Siedź. - Nie zostawiaj mnie.

- Mam dobre wieści. PTAK, PIES, WILK

WĘŻOWY LUB SMOCZY OGON

Spójrz na monitor.

To nieprawda.

To nie jawa, tylko czary.

To złudzenie.

- No?! - Tam coś jest! Pomóżcie!

- Wyjdź stąd! - Tam nic nie ma.

- Co tu się dzieje? - Co widziałeś?

Opisz nam to coś, Chris. Detektyw Drew dopasuje imię.

Zamknij się!

- Nie widzicie? - Uspokój się!

Co to jest?!

Broń mnie! Broń!

Max, musisz coś wyznać.

Raz zabrałem forsę z tacy.

Stuknąłem auto sąsiada i nie zostawiłem kartki.

Nie wiem, co jeszcze!

Co ty odwalasz? Co z tobą?

Matka Święta broni nas od złego.

Pomódlmy się, Chris.

Zdrowaś Mario, łaskiś pełna, Pan z Tobą, błogosławionaś Ty między niewiastami

i błogosławiony owoc żywota Twojego Jezus;

święta Maryjo, matko boża, módl się za nami grzesznymi

teraz i w godzinie śmierci naszej. Amen.

Powiedz: amen.

Udało się.

Zadziałało!

Przyjaciele, modlitwą można wiele zdziałać.

Tak jak wyparciem.

- Chris? - Zabierzcie to! Idź precz!

Chris, nie!

Cholera!

- Przestań! - Ja pierdolę!

Ratunku!

Narkotyki są be, dzieci.

Nie kapuję. Zmówiłem zdrowaśkę...

... bez pomyłki...

Mnie kończy się cierpliwość, a tobie - czas.

Czego ode mnie chcesz?

- Mam się powiesić? - Ulżyj swojemu sumieniu.

Skoro cenisz swój wizerunek ponad ludzkie życie,

pozwólmy ponownie, by o twym losie zdecydowali widzowie.

Uratujesz się, jeśli uzyskasz 100%.

Czy zechcą okazać ci serce?

Chwilę.

Czemu ludzie cię oglądają?

Cenią twój urok i odwagę.

Urodę też.

Daj im, czego chcą.

Dasz radę, ojcze.

NIECH UMRZE, BO CHCĘ SPAĆ - Wierzę w swoich fanów.

Bierz telefon!

Moi wierni widzowie, staję przed wami bezradny.

Po niezliczonych zwycięstwach nad złem napotkałem godnego rywala.

Pokonał mnie. Zabił ludzi z ekipy...

moich przyjaciół.

Zginę jako następny, jeśli się nade mną nie zmiłujecie.

Mów dalej.

Mów!

Na co patrzysz? Skup się!

Jestem grzesznikiem, jak wszyscy...

ale czy śmierć to właściwa kara?

Błądzić ludzka rzecz...

Powiedz prawdę, Maxie.

Mówię...

Bóg nie lubi niepokornych.

Jestem grzesznikiem, grzechem się brzydzę.

- Żałuję z serca... - Ty głupi chłopczyku!

Jeszcze raz! Powtórz!

Śmiało. Dasz radę.

Kłam dalej, Maxie! Od początku!

- Powtórz! - Nie chcę umierać.

- Powtórz! - Dasz radę!

Powtórz!

Nie dam rady. To koniec.

Zdaj się na intuicję.

Jestem oszustem, szarlatanem!

Wszystko, co wiecie o mnie, zmyśliłem. Ojciec Max to fikcja.

„Godzina oczyszczenia” to była wielka mistyfikacja.

Aż do dziś.

Teraz już wiecie: nie jestem księdzem.

Co?

Byłem nim. Wychowano mnie na katolika.

Miałem być posłuszny Bogu i trzymać się zasad -

zrób to i tamto, powiedz modlitwę,

usiądź, wstań, uklęknij - nigdy mi to nie szło.

Nie byłem lotnym dzieciakiem.

Ale nie trzeba wielkiego rozumu, by rozpoznać zło.

A ja chciałem z nim walczyć.

Niech pani go nie bije!

Zamilcz wreszcie, urwisie! Żałosny oszukańcu!

Prześladowała mnie latami... w liceum... i na studiach.

Sądziłem, że to Bóg karze mnie za to, co zrobiłem.

Poszedłem więc do seminarium.

Chce się zabić.

Uznałem, że jeśli poświęcę życie Bogu, On mi wybaczy.

Ale tylko mydlono mi oczy. Im bliżej poznawałem Kościół,

tym więcej widziałem hipokryzji i zepsucia.

Klucze do bram niebios dzierżyli zboczeńcy

i oszuści, najzwyklejsi złoczyńcy.

Jaki Bóg mógłby do tego dopuścić?

Porzuciłem Kościół i jego kłamstwa. Zwątpiłem w Boga.

Przyjąłem własne zasady i stałem się kimś innym.

Kim?

Amerykanie są popieprzeni.

Pomoże mi któryś?

Nauczono mnie formuł, regułek i modlitw.

Dlatego wraz z przyjacielem...

stworzyliśmy ten show.

Nie przejmowałem się tym, że to lipa.

Ludziom się podobał. Kochali mnie.

A teraz znów mam krew na rękach...

przez własną głupotę.

Nie jestem godzien...

ale błagam was...

wybaczcie mi to, co zrobiłem.

Najświętsza panienka nie ocaliła cię i tym razem.

Wyjawiłem wszystko.

Motłoch nie pragnie prawdy.

Nie zrobię tego! Będziesz musiał mnie samemu zabić!

Lane!

Przykro mi.

Drew?

Lane, kochanie moje.

Powiedz coś. Słucham cię.

Wszystko będzie dobrze.

Robi cię w konia.

Robi cię w konia. Skończ z tym.

- Zostaw ich, bo wyłączę kamery. - Nie, on ją zabije!

Potrzebuje nosiciela - tak jak ciebie,

twojej spowiedzi i męki, bo to wszystko podbija mu oglądalność!

Chce się popisać przed publiką! Demon dokonuje

kosmicznej zemsty na księdzu!

Nic nie mówisz? No to ciach!

Koniec transmisji! Ludzie mają w dupie to, czego nie mogą obejrzeć.

No dalej...

Dzięki Bogu!

Cwana pinda!

- Wznów transmisję. - Nie.

Nie dyskutuj! Tylko tak zdołasz się uratować. Włącz to!

Pieprz się!

Cały czas tylko łżesz. Mamy ci uwierzyć?

I tak zginiemy, prawda?

Od udawanego księdza po fałszywego proroka - nieźle to wymyśliłeś!

- Wiem, co mi pisane. - Ja znam przyszłość!

WYROCZNIA

Jesteś gotów, przyjacielu?

Tylko włącz nadawanie.

- Tak? - Niech świat to zobaczy.

Jest markizem piekieł, dowodzi 40 legionami duchów.

- Naprawdę potężny. - Chuj z nim! Podaj formułę.

Tej nie wpisałem!

Tu jest.

Dobra. Aamon, dowódca legionów duchów...

Odzyskaliśmy widownię, Maxie. Damy radę te ostatnie kilka minut.

Ale za dużo tu nas.

Uważaj!

Popieści cię!

- Puść go! - Zdradź swoją tajemnicę.

Albo zostaw go na śmierć, a dam ci odejść.

Co mam mówić?!

Dobrze wiesz!

Dziewczyna też.

Co się tu dzieje?

- Ratuj go, Max! - Muszę coś wyznać.

Coś, o czym wiemy oboje.

No co?

Cholera! Długo przed tym, nim cię poznałam...

byłam z Maxem, ale krótko.

Ty fiucie! Matkojebco!!!

- Czemu nic nie wiem?! - Spławiłem ją jak totalny kutas.

Znienawidziła mnie i gdy wziąłeś ją do roboty,

nie chciałem nic mówić, bo byłeś szczęśliwy.

Miałem prawo wiedzieć!

Chciałam ci powiedzieć, ale ciągle z tym zwlekałam.

To prehistoria.

Do zapomnienia.

Kochanie... spójrz na mnie.

To nic nie znaczy.

Kocham cię.

Ja ciebie też.

Puść go!

Co jest?

- Szlag... - No co?

Pomyłka.

Mów!

- Nie lubię kamery. - Ale ona cię kocha.

Zapozuj ładnie.

Perwersja?

Pokażę ci perwersję!

Miałeś to skasować, gnoju!

Zamierzałem.

Drew...

- pozwól wyjaśnić. - Lubisz sobie popatrzeć?

- Nie oglądałem tego. - Tak jak tej lali z karaoke?

Ile masz w komórce zdjęć mojej przyszłej żony?

Ty lachociągu!!

Nie wiem, co gorsze - to że pierdoliłeś moją kobietę,

czy to że wszystkich kantujesz?! Zasrana pijawa!

Proszę cię.

- To nas nie skłóci. - Wątpię!

Całe życie traktowałem cię jak brata - i co?!

Byliśmy braćmi.

Zawsze dbałeś tylko o siebie, zarozumiały fiucie!

- Udusisz go! - Zabij go, a uwolnię dziewczynę.

- Dawaj! - Nie rób tego.

Wciśnij guzik.

Włącz okulary!

Aamonie, dowódco legionów i wszystkich sług swoich...

Nie pokonacie mnie! Zajebię was!

Mocą Wszechmogącego...

Max, twoja kolej!

Mocą Wszechmogącego i prawicy syna Jego, Jezusa Chrystusa,

ty i twoje armie strąceni zostaniecie w czeluście piekielne,

gdzie spoczniecie na wieki. Idź precz, Aamonie, ze świata,

wraz z nikczemnymi demonami, bo los jego nie w twych rękach,

lecz od woli Wszechmogącego zależny jest tylko.

Ten bowiem, i nikt inny, kto obdarzył świat istnieniem

i zliczył włosy na jej głowie, wie, kiedy ujdzie z niej dusza.

Pokajaj się więc, demonie, przed swoim Stwórcą.

Zdejmij to ze mnie!

- Czekaj! - Kochanie, jestem...

O w dupę!

- Co teraz?! - Czytaj dalej!

Jemu i tylko Jemu winieneś posłuszeństwo.

W imię Jezusa Chrystusa, powróć na ścieżkę, którą On ci wytyczył.

- Drew, to boli! - Wal się!

Aamonie, piekielny pomiocie, wracaj do swego pana, Księcia Ciemności.

W imię Jezusa Chrystusa, przepędzam cię z tego miejsca.

Nie skończyłem!

Śmiało. Wykończ mnie. Na co czekasz?

Jeszcze 5 minut. Jakiś pomysł?

Weź się pierdol!

Duch Święty nakazuje temu ciału, przez Boga stworzonemu,

jaśnieć światłem czystym, którego złe się lęka.

Odejdź precz, Aamonie, bo On pokonał Szatana,

twego pana, i skazał go na wieczne cierpienie!

Amen.

Lane.

To ja.

Już dobrze.

- Chcę powiedzieć... - Nie!

- Wiem, że nie zasługuję... - Nie!

Ani słowa.

Co mam robić?

Show trwa.

Spytaj fanek.

Oż kurde!

Niemożliwe.

Miało się udać. Wyrecytowaliśmy formułę.

Nie jesteś kapłanem, a ja nie nazywam się Aamon.

Mamy dane, listę imion wszystkich demonów...

Sam ją spisałem.

- „Diabelska baza danych”? - Encyklopedia znanych demonów.

O Boże...

Jego tu nie ma.

Pragniesz łaski?

Za późno na to...

Wyłącz transmisję!

Czemu ja?

Dlaczego my?

Podchodzimy do lądowania w Bombaju.

BRAK POŁĄCZENIA

PRZEPRASZAMY ZA USTERKI

Ocknij się! Lane!

Wezwij karetkę!

Kochanie, wracaj! Dobrze!

Nie wstawaj. Już dobrze.

Co się stało?

Nie wiem. Może ty nam powiesz.

Ciągle powtarzałaś, żeby przerwać nadawanie.

Musiałaś mieć jakiś powód.

Nie pamiętam.

- Podpisze mi, co trzeba? - Będzie marudził. Przerwał kolację.

Cześć! Przyszedłeś do taty? Niech wejdzie.

Ktoś przyszedł życzyć dobrej nocy, panie prezydencie.

Jeszcze nie śpisz?

- Uwaga! - Bruce, co ty...?!

- Show skończony. - Co dalej?

MASZ 4 MILIONY NOWYCH OBSERWUJĄCYCH

ZWERYFIKOWANY UŻYTKOWNIK

... pasażerowie wdarli się do kokpitu. Samolot spadł na przedmieścia Bombaju.

Nie wyklucza się zamachu...

POGOTOWIE W BIAŁYM DOMU. PREZYDENT GINIE Z RĘKI SYNA.

ZAMIESZKI W WIELU MIASTACH ŚWIATA. NIEWYTŁUMACZALNY WYBUCH PRZEMOCY.

CHOROBLIWA ŻĄDZA ZABIJANIA. CZY TO WIRUS?

CUDOWNY LEK?

BIAŁOOCY SZALEŃCY

WPROWADZENIE STANU WYJĄTKOWEGO

KONIEC JEST BLISKI

GODZINA OCZYSZCZENIA

Tekst: Marcin Leśniewski

Wspomóż nas i zostań członkiem VIP, by pozbyć się reklam z www.OpenSubtitles.org

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.