Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Tłumaczenie: JENOVA64
W 1939 r. Stalin i Hitler podpisali Pakt Ribbentrop-Mołotow
i podzielili między sobą Europę Wschodnią.
W 1940 r. Armia radziecka wkroczyła na Litwę i włączyła ją do ZSRR
Odejdź,
I nie odwracaj się.
Zapomnij,
Że kochałeś. Słowa...
które wypowiedziałeś...
„Hercegowina Flora”!
Ulubiony tytoń towarzysza Stalina.
Miłość jest jak tortura.
Miłość, która nie wybacza zdrady. Ona jest...
To żebyś zrozumiał swoją sytuację. Odpowiadaj!
Ukryłeś to, że znałeś ją od dziecka, jeszcze przed wojną.
Nawet wtedy, kiedy stacjonowała tu Armia Czerwona.
Laima cię zwerbowała. Wcześniej czy później.
Odpowiedz, kiedy?
Laima mnie zwerbowała? Czy ty postradałeś rozum?
No dalej, Maks.
Poznałeś ją. Kiedy Niemcy wkroczyli na Litwę.
A nawet wcześniej. Jeszcze przed wojną.
LITWA, ROK 1941
Obywatele Litwy, armia niemiecka przybyła wyzwolić
was od sowieckiego reżimu komunistycznego.
Przez dwa lata rosyjscy komisarze i ich
poplecznicy Żydzi torturowali Litwinów.
Ale teraz przemoc Polsko-żydowska dobiegła końca.
Litwini staną się wolnymi sojusznikami Niemiec.
Uwaga, wszystkie osoby narodowości żydowskiej zostaną...
zgromadzone w ośrodkach tymczasowego pobytu.
Załóż to, kochanie.
Nigdzie nie idę! - Musisz, Lija. Proszę, zrób to. Dobrze?
Mamo! Nie chcę iść!
Musisz. Policjant się zdenerwuje. Zawiąż sznurowadło.
Posłuchaj.
Jeśli coś mi się stanie...
Dbaj o Liję.
Zrozumiałeś? Tak.
Nie zostawiaj jej w getcie.
Mój drogi.
A czym jest „getto”?
Nie poddawaj dzieci! Zostają zabite!
Oszalałaś? Ja to wiem! Słyszałam jak rozmawiali.
Wypompują im całą krew dla szpitala i wrzucą je do masowego grobu!
Nie oddawajcie dzieci!!!
Wytaczają im całą krew i zabijają!
Co robisz, potworze!
Mamo! Mamo!
Ręce! Suko! Ręce!
Lija, chodź do mnie. Lija!
Mamo! Mamo!
To kłamstwo! Lija! Kłamstwo, mówię!
Jak mogą zakopać tyle osób? To kłamstwo!
Antanas! Antanas, pamiętasz mnie?
Pamiętasz mnie? Woziłeś węgiel na naszej ulicy.
Czego chcesz?
Popatrz.
Prawdziwy.
Weź.
A co za to chcesz? - Moje dzieci.
Ile ich jest? Dwoje.
Dziewczyna i chłopiec. Lija. Maks.
Mama.
Lija, kochanie, tutaj jestem.
Szybko, zabieraj!
Tam jest jeszcze mój syn! Chłopiec. Maks.
Nie bądź taka skąpa. Chcesz, dwoje za jedno świecidełko?
Ale mam tylko to. - To wybierz sobie jedno.
Proszę cię w imię Boga.
Oddaj mi dwoje.
Ona albo chłopak. Decyduj szybko.
Musimy jechać.
Kogo?
No, i?
Lija...
No dalej!
Zdecyduj! Kogo?
Nikogo.
Albo oboje. Albo nikogo.
No i dobrze, głupia.
Tobie to już nie będzie potrzebne.
Dalej, jedziemy.
Ej ty! ..
Schowaj się! Ukryj się, powiedziałem!
Na dół!
Hej, jak daleko jeszcze do szpitala?
Niedaleko. Bądź cierpliwy.
Przyspiesz trochę. Niech wszyscy Żydzi już zdychają.
Lija, kochanie, musimy uciekać.
Podejdź tutaj, Lija.
Maks!
Cicho!
Chodź tutaj.
Lija, wybacz mi. Przepraszam.
Ausweis bitte. Pokaż dokumenty.
Dalej.
Mamo!
Mamo! Mata.
Mamo!
Mamo!
Kim jesteś? - Ja...
- Czego tu szukasz? - Ja...
Zamknij się tam!
Nazywa się Mata, to mój pies!
Mojej mamy i mojej siostry!
Wynoś się stąd!
Uciekaj stąd! Natychmiast!
Nie mam dokąd iść! Wynoś się stąd, zrozumiałeś!?
Czy mogę zostać chociaż w przybudówce z psem?
Proszę cię.
- Vincas, nie zgadzaj się. Wiesz co może nas za to później...
Vincas. - A jutro...
Wszyscy zamknijcie się! Zamknąć się!
Oboje! - Proszę.
Zadecyduję o tym, bez was.
A ty co tak stoisz? Podaj kolację.
Bez nas... On zdecyduje...
Czy jesteśmy pierwszymi, którym dano żydowskie domy?
Więc, ty tu mieszkałeś?
Tak.
Laima, przestań podsłuchiwać!
Nie podsłuchiwałam.
Chciałam coś na ból.
Dobrze. Pomóż matce nakryć do stołu.
Tak, dobrze.
I pokaż chłopakowi, gdzie umyć ręce.
A co mu pokazywać.
On sam wie. A ty skąd wiesz?
Ma to wypisane na czole.
Napisane...
Lepiej niż już nie mów, o tym co jest wypisane. Jasne?!
Jasne.
Czy on będzie z nami mieszkał?
Będzie nie będzie...
Przenocuje tu.
Vincas!
Co ty wtedy o nim pomyślałeś?
Czy jest taki dzielny?
Czy tak bardzo lubi Żydów? Bo cie nie wyrzucił.
Ani nie wydał.
Nic nie myślałem.
Chciałem po prostu żyć.
Powiedz „królik”.
Po co?
No dalej... powiedz „królik”.
Królik.
Tylko sprawdzałam.
Żydzi często nie potrafią tego wymówić.
Cześć, Vincas. Cześć.
Przyszliśmy po towar.
Jest... brąz i srebro.
I dużo jakiegoś barachła.
Po prostu nie wiem co. To na pewno pójdzie.
Jutro po akcji, będzie tego jeszcze więcej.
Więc dobrze. Do zobaczenia.
Bądź zdrów.
Nie dotykaj mnie!
Zrozumiałeś?
Ze mną to nie przejdzie. Rozumiesz?
Nawet o tym nie myślałem.
Jeśli cię wygonią, dokąd pójdziesz?
Nie wiem.
Matki szukać.
Mój ojciec powiedział, że została rozstrzelana.
Za miastem przy starej kaplicy.
Tam wszystkich rozstrzeliwują.
Przykro mi. Ale ty sam wiedziałeś, że tak będzie.
Wśród twoich są bardzo źli ludzie.
Zawsze oszukiwali i okradali Litwinów.
Ale współczuję ci.
Nie wierzysz?
Nie wiem.
A jeśli ja...
Zatnę sobie rękę, żebyś mógł uwierzyć?
Czy to twój dziadek?
Nie. To jest Karol Marks.
Więc to nie jest twój dziadek.
A ty jesteś wyższy.
O tak.
A tak jeszcze wyższy.
A ty umiesz tańczyć?
No dalej.
Zapamiętaj...
Wybrałem cię.
Rozumiesz? Ciebie na zawsze.
Öffnen! Otwierać!
Otwierać natychmiast.
Czy w domu są Żydzi?
Nein.
Ale to jest żydowski dom.
Nicht.
Gdzie są dorośli?
Nikogo tu nie ma, panie Unterofitzer.
Naprawdę?
Tak tak.
A co tam jest?
Nic.
Chcę spojrzeć.
Nicht verstehen.
Ty zdrajco.
Vincas, to ty przyszedłeś?
Posłuchaj, porozmawiaj z nią. Leży tam cały dzień, i nic nie je.
Co z tobą?
Kto ci to zrobił? On?
Czy on ci coś zrobił?!
Co jej zrobiłeś?
Laima. - Odpowiedz mi!
Odpowiadaj! Laima, co on ci zrobił?
Pytam cię.
Wygoń go! Wyrzuć stąd tego Żyda!
No i wystarczy. Nikt nas już tu nie zobaczy.
Wypuść już tego zwyrodnialca.
Dopóki się tam nie zadusił.
Wybacz mi.
Błagam.
To się nigdy nie wydarzy.
Nigdy.
Wtedy życie w domu było niebezpieczne.
Jej ojciec zabrał mnie na farmę do starej babci,
stamtąd uciekłem do lasu do partyzantów...
- Fikcyjna historia!
Mieszkałeś w pobliżu krwawego policjanta, prawda?
On cię zwerbował?
- Nikt mnie nie zwerbował! - Jak to się stało?
Mówiłem już. Ukrywałem się z partyzantami.
Napisałem o tym w kwestionariuszu.
Czytałeś to?
No tak. Ale po tym,
Jak Rosjanie wyzwolili Litwę.
Posłuchaj, dlaczego gramy w tą głupią grę?
Odpowiadaj!
Dzięki wsparciu Armii Czerwonej Litwa stała się republiką radziecką.
A teraz, uwolniona od faszystowskich najeźdźców,
Litwa wraca do rodziny ludów radzieckich.
Wojna z niemieckim faszyzmem jeszcze się nie skończyła...
Wróciłem z lasu od partyzantów.
Wielu z nich pozostało w lesie, by walczyć z Rosjanami.
Którzy byli teraz nazywani okupantami.
Tak jak dawniej nazywano Niemców.
A ja wróciłem.
Uważałem rosyjskich żołnierzy za swoich.
Nie wiedziałem, jak będę dalej żył.
Nie wiedziałem, ale... ale byłem szczęśliwy.
Pobiegłem do miejsca, w którym ostatni raz widziałem moją matkę.
Oczywiście to nie miało sensu.
Ale nie mogłem tam nie pójść.
Nakarmili nas i odziali.
Wsadzili na ciężarówki.
Nie pytali, czy chcemy wyjechać do odległej Rosji.
Powiedzieli tylko, że teraz Litwa i Rosja są jednym krajem.
I wywieźli...
Laima! Laima. Laima.
Siadaj, ty...
Tak więc Rosja Radziecka stała się moją ojczyzną.
Nie miałem gdzie mieszkać. Bałem się pójść do Vincasa.
Nas, bezdomnych chłopców, zabrano do domów dziecka w Rosji.
No tak. Dzieciństwo niedaleko Murmańska. Fabryka. Gra na dworcach.
Co dalej?
Już napisałem.
Dlaczego wróciłeś tu po tylu latach?
Po co?
Zbyt długo, by to wyjaśnić.
Laima.
Laima.
Poznajesz mnie?
Maks to ty, prawda?
Skąd się tu wziąłeś? - Wróciłem.
Nie spieszyłeś się.
- Nie chciałem wracać.
Nie chciałeś, to po co wróciłeś?
Z twojego powodu.
Na próżno.
A on? Kim jest dla ciebie?
Ten zjeb? Ot tak.
Nikt.
Spaliśmy razem. Jutro o nim zapomnę.
A ty teraz żyjesz w taki sposób?
Hej. Dokąd?
Ej, piękna.
Wiedziałem, że wrócisz.
A Marta, gdy żyła, nie chciała tam zostać,
Po wojnie przenieśliśmy się do naszej starej chaty.
Oddałem twój dom wojsku.
A Laima?
Laima?
Ona mnie nienawidzi.
Nawet mnie nie odwiedza.
Mieszka w fabryce.
No i, tak żyjemy.
W porządku.
Cześć.
Hej, Maks.
Mam do ciebie sprawę...
Wspomnij o mnie.
W gazecie.
Jak cię uratowałem przed Niemcami.
Dobrze.
Czego chcesz?
Dlaczego tu jesteś?
Bo tak mi się podoba.
No tak.
Wszystkie palce ci już spuchły.
Po co przyszedłeś?
Znalazłem dla ciebie pracę w restauracji.
Tak! - No tak.
Pamiętam, że ładnie śpiewałaś.
Ciągle pamiętasz?
Tak, ale musisz iść na przesłuchanie.
Ale nie oczekuj, że pójdę z tobą do łóżka.
Słuchaj, wiem, że jestem winny, ale...
dlaczego mi nie wybaczysz?
To się nie wydarzy.
Nigdy. Zrozumiałeś?
Od dawna śpiewasz?
Jeszcze zanim się urodziłam.
Chcesz drinka?
Pijesz koniak?
Czemu by nie?
Nawet nie musisz w ogóle śpiewać. Bierzemy cię.
Odejdź...
I nie wracaj.
Zapomnij...
Że kochałeś
Słowa...
Które mi mówiłeś...
Papierosy! „Hercegowina flor”. Towarzysze oficerowie.
Oraz inni goście.
Ulubiony tytoń towarzysza Stalina.
Miłość, która jest jak tortura...
Miłość...
Jest...
W moim sercu.
Pustka której...
Nie potrafię wypełnić.
Trzymaj. Towarzyszu komendancie...
Spróbujmy tę naszą, tak jak ostatnio, pamiętasz?
Dwie porcje kotletów dla majora.
Widziałem wasze spojrzenie.
Co wtedy robiłeś tam z tyłu?
Czego od ciebie chciała przed wysłaniem pociągu?
Nic.
Tylko zapalić.
Co chcesz?
Pytam: co chcesz?
No, i?
Czego chciałaś?
Chcesz pomóc?
A co, wątpisz w to?
Jedna Litwinka z naszej pralni.
Ona i jej córki są deportowane na Syberię.
Więc co?
Jej mąż pracował z Niemcami na poczcie. W czym ona zawiniła?
Porozmawiaj z nim.
Z kim?
Z komendantem.
Z Taratutą?
On cie lubi.
Śpiewa nawet razem z tobą.
Postradałaś rozum?
I co mu powiem?
A co ja wiem o tej twojej Litwince?
Mojej?
Oczywiście, że nie twojej.
Nie obchodzi cię, że Rosjanie wywieźli pół Litwy na Syberię.
Nie zaczynaj.
Ja też mogę dużo powiedzieć.
Doprowadź się do porządku. Komendant zaraz wyjdzie.
Daj zapalić.
Co się tam dzieje? Gdzie? Tam!
Oleg!
Przyszli żeby ciebie zabić, towarzyszu majorze.
Wsiadać do wagonów! Nie ociągać się!
Zabierać swoje bagaże. Jedna osoba - jedna walizka.
Resztę - zostawić na peronie. Odstępcy będą karani.
Ze skargami zwracać się tylko do pracownika ochrony.
Rada Ministrów ZSRR zdecydowała się na kolejne deportacje z terytorium Litwy...
bogatych chłopów, burżuazyjnych nacjonalistów, a także
ich ukrytych wspólników w liczbie 27 tysięcy rodzin.
Wszyscy oni zostaną na zawsze deportowani do specjalnych
osiedli w regionach Syberii i Dalekiego Wschodu.
Prości robotnicy i chłopi radzieckiej Litwy z
zadowoleniem przyjmują taką decyzję naszej partii...
i widzą ich przyszłość tylko w ogólnym zjednoczeniu narodów
radzieckich budujących jasną komunistyczną przyszłość na naszej ziemi.
A do żarliwych nacjonalistów i byłych wspólników nazistowskich najeźdźców,
którzy nazywają siebie leśnymi braćmi, którzy uzbroili się...
zastosowane zostaną najbardziej rygorystyczne
środki, w tym fizyczna eliminacja.
Ho... ho...
Och, co za kobieta.
Na jej widok stoi jak dąb.
Dlaczego taka jesteś?
Dlaczego?
Czy to cię boli?
Cieszę się.
Jede Nacht ein neues Glück...
und neue Liebeleien.
Jede Nacht ein anderer Mund...
Ja sam.
Usiądź!
Co tam robiłeś?
Akurat byłem w odpowiednim czasie.
Pracuj dla mnie. Nie mam dość ludzi.
Ja? Dlaczego ja?
Nadajesz się.
Wojna. Dom dziecka. Komsomoł.
Kursy jazdy.
Dobrze mówię?
Litwini, oni...
Rozumiesz?
Ktoś się boi.
Ktoś tkwi w przeszłości.
Uważają nas za okupantów. Szkoda.
A ty wydajesz się być taki.
Dla nich jakiś obcy.
Przepraszam. Dziękuję ci. Ale nie.
Węgielka znasz?
Pseudonim taki.
Węgielek.
Były policjant.
Czy wiesz, ile on zabił żydów na wojnie?
Walka przeciwko władzy radzieckiej. Brutalne egzekucje.
- I co ja mam z tym zrobić?
A kto go złapie?
Nie zapominaj o innych...
którzy nastawiają swoje czoło pod kule,
podczas gdy ty sobie grasz na akordeonie?
A krew twojej matki?
A siostry?
Spójrz na mnie!
Zgadzam się.
Tak już lepiej, synu.
Nie wątpiłem w ciebie.
Prezent dla ciebie ode mnie. Weź.
Coś pusto. Nie widać naszych chłopaków.
Mów, kto to był? Nie znam ich.
Gadaj, gnido, gdzie są nasi chłopcy?!
Nie wiem.
Nie wiem. Gdzie jest nasza ekipa? Przyszli na twoje gospodarstwo!
Gdzie oni są?! Nie wiem.
Jeśli mnie okłamujesz, gnido...
Oboje was, słyszycie, oboje was ukatrupię.
Tam są, w stodole.
Jeśli coś im się stało, zdechniesz jak pies.
Och, co do cholery.
Chłopcy są młodzi. Wojna się jeszcze nie skończyła. Zbyt dużo błędów.
Zbyt dużo błędów.
Musicie to koniecznie zrozumieć.
Jak więc nasi chłopcy wpadli w zasadzkę? Kto dał znać bandytom? Laima?
A skąd ona mogła wiedzieć? Od Ciebie. A może od ciebie?
Co się stało? Śledzisz mnie?
Idź, dogonię cię.
Hmm. Po jaką cholerę?
Idź. Nie będę długo.
Co? Nie idź z nim.
Nie pytałam cię o pozwolenie.
Laima, powtarzam ci jeszcze raz, nie idź z nim.
Hej?
Jonas, wypad!
Oszalałeś? To sprawa między nami, wypad.
Tak? Pluje na was oboje.
A z tobą jeszcze porozmawiamy.
Dlaczego znowu taka jesteś.
- Idź w cholerę.
Suka!
Nie waż się więcej podchodzić do mnie na ulicy! Zrozumiałeś?
Dlaczego?
Pytam, dlaczego? Jesteś ich współpracownikiem!
Litwini gardzą takimi.
Tak?
A kurwami, które sypiają z oficerami? To nie?
Nimi też.
Jeśli nie wiesz, że to zemsta. Zemsta?!
Zemsta będzie moja! Na twoich policjantach.
Będę ich gnębił, pamiętaj!
Zapamiętam.
Nie!
Jeden za mną. Dwoje przy wejściu.
Dlaczego on?
Dlaczego?
Poprosiłem o papiery od twojego domu.
Żebyś nie skończył ze współlokatorami, albo
żeby cię tak po prostu nie wyrzucili. A tu...
pisze o tym Vincasie.
Któremu Niemcy dali twój dom. I natychmiast nasuwa się pytanie...
Za co? Za jakie zasługi?
Za żadnego. W tym czasie wielu Litwinów dostało
żydowskie domy, ukrywał mnie całą wojnę. Wiesz o tym.
Ukrywał? A dlaczego teraz uciekł?
Ze strachu.
Ludzie boją się wywózki na Syberię.
Jacy ludzie? Jestem tutaj, nie boję się.
- Po prostu mu odpuść. - Niewinni ludzie nie są tam wywożeni.
A teraz, z powodu ukrywającego się ojca, mogą
również szukać córki. Twojej piosenkarki.
Poczekają na niego kilka dni. I ją wezmą.
Ale ona za co, Grigoriju Iwanowiczu? A co jeśli jest zamieszana?
Czego chcesz?
Dla kogo to?
Pytam cię! Dla kogo?
Wpadłam! Czy rozumiesz? Idę do położnej na aborcję!
Pieniędzy nie wystarczyło. Wzięłam to.
Nie możesz wrócić do domu. Twój ojciec jest poszukiwany. - Wiem.
To wszystko? To wszystko?
Nikt cię nie widział? - Nie.
Powiedz, żeby nie krzyczała. Sąsiedzi usłyszą, to zgłoszą.
Zrozum, odkąd wprowadzono zakaz.
Mój mąż i ja ryzykujemy więzienie za nielegalne aborcje.
Zdejmij jej buty. I wyjdź gdzieś na godzinę.
Po prostu musi się tylko położyć i...
Wróci do domu o własnych siłach.
To wszystko. Dalej. Wieczorem ją zabierzesz.
Idź idź!
I nie czekaj przy wejściu, pod nosem moich sąsiadów.
Idź się przejść.
Masz silną gorączkę. Może zadzwonić po lekarza? - Nie trzeba.
Nie wstydź się mnie.
Spróbuj zasnąć i o nic się nie martw.
Major spróbuje ci pomóc.
Oczywiście nic nie może obiecać, ale...
spróbuje.
Więc teraz się ukrywam.
Jak ci się to kiedyś udało.
Aborcja... To wszystko.
Dlaczego nie jesteś zły?
Wiesz.
Wyjdź za mnie.
Nie chcesz. Teraz ty nie chcesz.
Chcę.
Chcę.
Nie będę cię obciążać.
Chcę tylko twojego nazwiska.
Nazwisko?
Oczywiście.
Moje żydowskie nazwisko.
Właściwie to zmieniłam zdanie.
Zmieniłam zdanie.
Napijmy się. Dalej. Ech...
Nie musicie podnosić rąk.
Niech trwa ślub.
Grigoriju Iwanowiczu.
Towarzysz Taratuta.
Jesteśmy tutaj już w komplecie.
To dla nas zaszczyt. To wielki zaszczyt dla młodej pary. Witamy.
Proszę.
Co się takiego stało?
Wszyscy pouciekali. Wystraszyli się czegoś?
Jesteś dla nas jak ojciec, Grigoriju Iwanowiczu.
Widać nie dla każdego.
Niektórzy woleliby zobaczyć mnie w trumnie, a nie na tym weselu.
Mimo że. Ten ktoś...
jest mi coś winien.
Oczywiście.
To ja mam wobec ciebie dług.
Jestem ci dłużna za wszystko.
Za wasze „zwycięstwo” nad nami.
Za „świetlaną sowiecką przyszłość”.
Szkoda, że tylko w tej przyszłości. Nie będzie ani mamy, ani taty.
W jaki sposób mogłabym ci podziękować?
Za to całe „szczęście”. Co?
W jaki sposób?
Ja ci powiem jak.
Pocałujesz mnie, ptaszyno.
A potem ja i ty... Wystarczy! Dość!
Wyjdź proszę. Nikt cię tu nie zapraszał, Grigoriju Iwanowiczu.
Proszę wyjdź.
Wypiję, pójdę.
Nie rozbiła się... To zły znak.
Nie będziesz szczęśliwy, chłopcze. Ale u kogo ono jest, te szczęście?
Co to takiego? - Będę spała tutaj. - Dlaczego?!
Wiesz.
Wytłumacz mi, dlaczego nie ja? Czemu? Dlaczego inni mogą? Wyjaśnij.
Ponieważ oni są dla mnie - nikim.
Nie dbam o nich.
A ja? - Nie!
Nie! Proszę nie!
To nic nie zmieni!
Zdrajca.
Maks.
Posłuchaj. Jesteś radzieckim człowiekiem.
Razem zwalczaliśmy bandytów w wioskach.
Teraz okazuje się, że ty - Żyd - bronisz faszystowskich maniaków. Jak to jest?
Zapomniane życie.
Już go nie pamiętam.
Bardzo mi za wszystko przykro.
W dzieciństwie się ich bałam.
Czarni, brodaci.
Jakby brudni.
Wyglądali jak źli czarodzieje.
Kiedyś myślałam...
że mnie porwą.
I wypiją moją krew.
Najpierw nie wypili by twojej krwi, ale ich własnych dzieci.
Mów, suko! Gdzie jest Węgielnik?!
Gadaj! Natychmiast! Ukrywałeś go? Karmiłeś?
Co mogłem zrobić? Przyszedł.
I zabrał jedzenie! Co mogłem zrobić?!
Gnida! Jesteś w to zamieszany?
Jesteś w to zamieszany? Odpowiedz, śmieciu!
Gnida.
Mamy ich.
Załaduj ich. - Tak jest.
Wiesz w czym jest mój problem? Przyszedłem mścić się.
Za matkę i siostrę, za wszystkich zabitych.
Ale okazało się... Cóż, ten oto, Węgielnik.
Nie zabijał Żydów. Ukrywał mnie swoim w oddziale partyzanckim.
Walczył z Niemcami, a teraz go zabiłem. - Błąd.
Jego błąd.
Sam tak wybrał. Oni są zwykłymi Litwinami.
Nie są bandytami, ani milicjantami.
Oni tylko nie chcą władzy sowieckiej. - Nie tobie Żydzie, osądzać nas, Litwinów.
Udam, że tego nie słyszałem.
Wyjeżdżam. Nie mogę tego dłużej robić. Nie mogę.
Nie chcę do nich strzelać. - Twój wybór.
Armia Czerwona wyzwoliła Litwę i pomogła jej przyłączyć się do ZSRR.
Ale zacofani wspólnicy faszystów nadal zdradziecko
strzelają w plecy sowieckich obywateli.
Partia otrzymuje rozkaz zintensyfikowania
bezwzględnej walki z bandytami i nacjonalistami...
z ich rodzinami i wspólnikami.
Przedstawiciele naszej republiki przy wsparciu
wojsk Ministerstwa Spraw Wewnętrznych...
wypalą to zło z leśnych nor i piwnic.
Zostaną zmieceni z powierzchni Litewskiej ziemi.
Jak powiedział wielki Stalin: wróg zostanie
pokonany, zwycięstwo będzie nasze, towarzysze!
O! Zjawił się. Usiądź i zagraj. Siadaj.
Laima. Dlaczego nie było cię w nocy?
W twoim domu źle mi się śpi. - Tak?
A gdzie dobrze?
Zapnij.
Wydaje mi się, że znowu wpadłam.
I znowu nie z tobą. - Co? To moje dziecko.
To moje dziecko! Jasne?
Dzisiaj znowu idę do tej kobiety. - Dlaczego?
Dlatego że nie chcę ci urodzić dziecka. Dlaczego?!
Dlaczego? Słuchasz radia?
Was mendy nikt nie lubi.
Nikt. Jakie życie będzie miało moje dziecko?
Ty się po prostu na mnie mścisz! Jasne?
Ty się po prostu na mnie mścisz! Za co?!
Przyszedłem do szefa.
A gdzie szef?
Przyszedłeś zrezygnować?
No dobrze. Przeglądaliśmy akta.
I znaleźliśmy to. Popatrz.
Patrz, patrz.
Rozpoznajesz? Twój Vincas. Ojciec twojej Laimy.
Z pewnością nie jest górnikiem.
Ale służył w Sonderkommando. Handlował rzeczami zmarłych.
Myślę, że zabił twoją matkę z tego parabellum, zastrzelił ją.
Krótko mówiąc, przeoczyliśmy to. Nie my.
Taratuta to zaniedbał. Tak, nawet twoja Laimę uratował od więzienia. Nie tylko ją.
Widzisz?
To członkowie rodzin. Które Taratuta usunął z list do deportacji.
Zrobił to wbrew prawu. Przeciwko prawu.
Dochodzenie jest w trakcie i wymaga naszej oceny.
I tu dochodzimy do głównego tematu...
Twoje przyszłe oświadczenie o rezygnacji.
Z powodu braku porozumienia z dowództwem.
Tu jest wszystko o Taratucie.
Współczucie dla wroga. Nieuzasadnione straty w ludziach. Pijaństwo.
Zdeprawowane działania wobec kobiet. Próba gwałtu na współpracowniczce.
Krótko mówiąc, pachnie to rezygnacją i być może, wyrokiem.
Widziałeś to wszystko na własne oczy. Podpisz to.
W przeciwnym razie wszyscy będziemy za to współodpowiedzialni.
Nie podpiszę tego.
Wtedy ja nie mogę pomóc Laimie.
Jako córka zbrodniarza wojennego zostanie zesłana na Syberię.
Jonas, ona jest w ciąży.
No i co?
Kobiety rodzą także w łagrach.
Podpisz to.
Teraz wszystko jest w twoich rękach.
I ona też.
Podpisz to. To nie denuncjacja.
Domyśliłam się.
On przynosił różne rzeczy. Sukienki, pierścionki.
Na początku nie chciałam w to wierzyć.
Później...
Idę do tej kobiety...
Trzeba jechać na Syberię. - Nikt cię nie tknie. Nie tknie.
Zrobiłem to... Podpisałem...
Co? - Nik cię nie tknie.
Nie.
Muszę iść, czekałam tylko na ciebie.
Chcesz abym urodziła dziecko?
Teraz już nie chcę.
No witaj.
Grigorij Iwanowicz? Witaj.
Więc to jest ta twoja Lija? Ma po tobie oczy.
Wybaczysz mi. Zawiniłem. I ogólnie rzecz biorąc. Zdradziłem cię.
Daj spokój!
Myślisz że nie rozumiem gdzie my żyjemy?
Oni i tak by mnie pogrążyli.
Oni nawet zabrali nawet moje odznaczenia wojenne.
Moja żona pojechała do Rostowa, ja zostałem tutaj.
Co u ciebie? Dalej pracujesz w restauracji?
Nie, pracuję na pół etatu w różnych miejscach. - Rozumiem.
Dobrze no to chodźmy. Trzeba wypić.
Ale ja...
No to odwieź ją, i wtedy pójdziemy.
walka z burżuazyjnymi nacjonalistami nie została jeszcze zakończona.
Ale nasz kraj ma bardziej podstępnych wrogów.
To są żydowscy burżuazyjni nacjonaliści...
potajemnie pracując dla zachodniego
wywiadu, szkodzą socjalizmowi...
w sztuce, w medycynie...
Wreszcie. Twój tata idzie.
Córko...
Wpuścisz mnie?
Jestem chory. Przyszedłem by cię zobaczyć.
Może... Po raz ostatni. Jestem tylko na chwilę. I znowu pójdę do lasu.
Wpuścisz?
Nie dotarłem do Berlina, synu.
Zostałem związany działaniami bojowymi pod Królewcem.
W tym okrążeniu poległo tysiące. Setki tysięcy.
Generałowie prowadzili nas pod kule, jak bydło, jak mięso.
I postąpili słusznie. - Jak to?
O tak, synu. Ponieważ taka jest wojna. - To było złe!
To wszystko jest złe! To wszystko, co się z nam
przytrafia i ogólnie, co się dzieje - jest złe!
Nie, mylisz się.
Mylisz się, synu. Nie.
Nie.
Tak, mam rację! - Racja.
Nie. Nie masz racji.
Ojczyzno, moja droga, jesteś taka surowa.
Laima, wróciłem.
Gdzie jesteś?
Laima poszła do pracy.
Zarobić na leki.
Odłóż ją i wyjdź.
Teraz wyjdę. Ale najpierw powiem.
Wiesz... Kiedy byłem młody, zabierałem węgiel od jednego Żyda i sprzedawałem go.
I ciągle myślałem. Dlaczego on jest bogatszy ode mnie?
Co on ma? Lepsze ręce? Czy głowę?
Kiedy nastała trudna godzina dla Litwy...
Kiedy Rosjanie zaatakowali nas tuż przed wojną.
On, to...
natychmiast poszedł do nich.
Tak, wszyscy zaczęliście służyć Moskalom.
Kiedy wywozili nas wagonami na Syberię. Pierwsi!
Oczywiście z Niemcami zrobiliśmy wiele złych rzeczy.
Ale to było nasze rewanż dla was, zdrajców.
A jednak... Do Sonderkommando mnie nie ciągnęło.
Woziłem tylko węgiel.
I jakoś tak się potoczyło. Ale nie strzelałem do kobiet i dzieci.
I trupów nie paliłem.
Przywoziłem tylko węgiel. Rozumiesz.
Przywoziłem tylko węgiel.
Maks.
Laima. To ja.
Elsa. Sąsiadka. Już jestem. Tak?
Przepraszam, spóźniłam się, przyszłam zobaczyć dziewczynkę..
Tak, ale jej nie ma. - Jak to?
Laima zabrała ją ze sobą. - Niemowlę? - Tak.
Więc wezmę słoiki. Słoiki do mleka. Po prostu muszę już je oddać, wiesz?
Do mleczarni. Już są źli.
Przepraszam, spieszę się, mam pracę.
Ale przez to nie mogą dać mleka.
Dlaczego go wpuściłaś?
A ty byś swojego nie wpuścił?
On ma cukrzycę.
Noga mu gnije. Potrzebuje ampułek do zastrzyków.
Dopóki ich nie znajdę, zostaje.
Albo odejdzie, albo osobiście zaciągnę go do Jonasa.
Więc odejdzie. Tylko że ja pójdę z nim.
I z dziewczynką.
Śpij, moja myszko. Śpij, moja mała owieczko.
Dziadek zaśpiewa ci teraz kołysankę.
O starym głupim węgielniku.
Vincas Tuszkus, podejdź tutaj. Powoli z podniesionymi rękami.
Dalej, dalej.
Zabierasz to?
To jasne. Chcesz odejść. - Zrozum.
To oczywiste, że Bóg odwrócił się od nas, kiedy mój
ojciec i ja weszliśmy do twojego przeklętego domu. - Co?!
Jak co? - To dom mojej matki!
Dom mojej młodszej siostry, która została wrzucona żywcem do rowu
i pochowana, jak możesz mówić że jest przeklęty?
Przez kogo? Za co?
Dziewczynka jest sama.
Moja córka wkrótce wróci z pracy. Może poczekamy?
Zobaczymy. Dalej, pakuj swoje ubrania.
I moja rada dla ciebie: weź te ciepłe. Dalej, dalej.
Nieźle się tu urządziłeś.
Jestem po ciebie. Przygotuj się.
To ja go wpuściłem. I ja go ukryłem. Ja!
Ja!
Nie bądź głupi. Ona się do wszystkiego przyznała.
Ale szkoda mi ciebie. Twojej dziewczyny, też.
Byłeś moim partnerem.
Podczas przesłuchania zrozumiałem.
Że nikt cię nie zwerbował. A Laima jest niewinna.
Ale będzie musiała za to odpowiedzieć.
Zrozum. To nie ja, to nie my decydujemy. - Nie my...
My tylko przywozimy węgiel. - Co? Co to znaczy...
Jonas, co można zrobić?
Zrobię wszystko. Pomóż mi uratować Laimę. Słyszysz?
Pomóż mi uratować Laimę.
Laimy nie można uratować.
Ona pójdzie jako wspólniczka ojca. W pierwszy rzucie.
Przepuść go!
Bili cię?
Tam... W komodzie - masz przepis.
Lekarstwo na kaszel.
Laima, moja ty Laima.
Znowu cię nie obroniłem.
Wyciągnę cię.
Będę chodził od drzwi do drzwi. I wyciągnę cię.
Obiecuję ci.
A ja chcę ci powiedzieć...
Jeśli kogoś pokochasz, o mnie nie myśl.
Pomyśl o tej dziewczynie.
Wszystko. Idziemy.
Opowiadaj dziewczynce o mnie.
Dalej.
I wiedz. Że to nie ty mnie wybrałeś.
To ja wybrałam ciebie! Zrozumiałeś?
Zamykać wagony! Laima, wybacz mi.
Laima, wybacz mi!
Dokąd?! Stój!
To za Węgielnika i za naszych chłopaków!
Ćwicz, Lija. Zacznij od nowa. Daj swój nos.
A kiedy twoja mama wróci, zagrasz jej.
Tak? - Tak.
Nie chcę czapki, dziadku.
Ojczyzno, moja droga, jesteś taka surowa!
Dlaczego jesteś taka sroga?
Nie litujesz się, nie wybaczasz.
Podczas niemieckiej okupacji Litwy zginęło ponad 200 000 Żydów
W okresie sowieckim deportowano ponad 260 000 Litwinów.
Ponad 120 000 Sowietów zginęło podczas wyzwolenia Litwy od Niemców.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.