All language subtitles for Lone Wolf and Cub Baby Cart in the Land of Demons (1973) Criterion (1080p BluRay x265 r00t)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German Download
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian Download
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal) Download
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

KOZURE OKAMI Samotny wilk z m�odym

Droga przez piek�o

Re�yseria: KENJI MISUMI

Wybacz moj� zuchwa�o��,

ale wnioskuj�c z malunku na twojej szmacie szukasz

samotnego wilka...

Czy to ty...?

Tak mnie wo�aj�.

To umiejetno�ci samotnego wilka,

dawnego Kaishakunina szogunatu, Itto Ogamiego.

Oto 100 ryo.

Powiadaj�, �e za zab�jstwo bierzesz 500 ryo.

Mam tutaj

pi�t�

cz�� tej kwoty.

Prosz�, we� j�.

Chcecie sprawdzi� moje umiej�tno�ci?

Szesnastu najlepszych szermierzy z naszego klanu rozrzuconych jest po kraju.

Ka�dy z nich nosi obraz diab�a na ubraniu.

Jeste�my na drogach i nad rzekami.

S�u�� klanowi Chikuzen-Kuroda.

Nazywam si� Ukon Ayabe.

Mog� przyj�� ofert� wy��cznie wtedy, gdy opowiesz mi ca�� histori�.

Wiem.

Po tym, jak ja i czterech innych

sprawdzimy twoje umiej�tno�ci,

i dostaniesz po 100 ryo od ka�dego z nas,

us�yszysz tak�e od ka�dego z nas cz�� historii.

To powinno...

To b�dzie twoj� legitymacj�...

We� to... Prosz�...

S�u�� klanowi Kuroda, tak jak s�u�y� Ukon Ayabe.

Nazywam si� Kazuma Izumi.

Jestem Itto Ogami.

To jest wiadomo�� dla nast�pnego

z naszych ludzi.

Prosz�, przyjmij nasz� ofert�.

Nazywam si� Shusuke Mogami. Jestem poddanym klanu Kuroda.

Mimo �e moje umiej�tno�ci s� ograniczone, chcia�bym ci� przetestowa�.

Jestem Itto Ogami.

Je�li mnie pokonasz, prosz�,

we� 100 ryo,

- a tak�e we� ten naszyjnik i odejd�. - Zgoda.

G�ow� klanu Kuroda nie jest ksi���, lecz licz�ca pi�� lat

ksi�niczka.

Stary pan powiedzia� szogunatowi, �e ona rzeczywi�cie jest ksi�niczk�.

Pierwsza wizyta w szogunacie zosta�a od�o�ona

z powodu jej wieku

a� do czasu, kiedy przejdzie inicjacj� i zostanie obwo�ana Panem.

Poprzedni Pan, Naritaka,

zrzek� si� ju� stanowiska.

Je�li szogunat dowie si� o tym, klan Kuroda b�dzie zgubiony.

Prosz�,

ocal nasz klan...

...i zabij ksi�niczk�!

Zabij ksi�niczk�!

Czy ty jeste� trzeci?

Nazywam si� Hachiro Mawatari, i jestem poddanym klanu Kuroda.

W mojej torbie znajduje si� 100 ryo. We� je!

Zgoda.

Pozosta�o we mnie niewiele �ycia.

Opowiem ci tyle historii,

na ile starczy mi oddechu.

Pan Naritaka bardzo kocha swoj� konkubin� Otae.

Urodzi�a mu ksi�niczk� Hamachiyo,

lecz on podaje j� za swego syna, ksi�cia Matsumaru.

Swego prawdziwego syna, Matsumaru, kt�rego ma z pierwszego ma��e�stwa,

trzyma w zamkni�ciu, mimo �e r�wnie�

jest jego potomkiem.

Pan Naritaka...

Istnieje dokument

napisany d�oni� Pana Naritaki,

udowadniaj�cy to wszystko.

Pan Naritaka przekaza� go

Wajo Jikei,

aby ten go przechowa�.

Wajo Jikei jest g��wnym kap�anem w �wi�tyni Sofuku,

w kt�rej znajduje si� kaplica rodziny.

Jest szanowany przez Pana,

przez lud,

i przez szogunat.

Istnieje niebezpiecze�stwo,

�e dokument wpadnie w r�ce administracji,

a to mog�oby stworzy� wielkie niebezpiecze�stwo dla klanu Kuroda.

Prosz�:

zniszcz ten dokument.

Dokument...

Chwileczk�.

Tam nad stawem jest dziwny kole�.

Tkwi tam czekaj�c na ronina z dzieci�cym w�zkiem.

Czy to na ciebie czeka?

Pomog� ci.

Nie ma takiej potrzeby.

Jestem Yamon Kikuchi, poddany klanu Kuroda.

Je�li jeste� dawnym Kaishakuninem, Itto Ogamim,

musisz by� mistrzem stylu Suio.

M�g�by� mi wi�c pokaza� tajemn� technik� ci�cia fal?

Chcia�bym j� zobaczy� na w�asne oczy.

Wajo Jikei zrobi�...

Wajo Jikei jest w drodze do Kamakury zd��aj�c na msz� �a�obn�.

Jeden z mnich�w ze �wi�tyni Sofuku nabra� podejrze�.

Jak ju� w przesz�o�ci bywa�o,

Wajo Jikei po przyj�ciu dokumentu

niespodzianie wyruszy� do Kamakury,

mimo �e wcze�niej odwo�a�

swoje uczestnictwo w mszy

w �wi�tyni Zuizan.

Aby si� upewni�, mnich

ryzykuj�c �yciem pr�bowa� odszuka� dokument.

Wniosek z naszego dochodzenia jest taki,

�e Waji Jikei jest przyw�dc�

siatki szpieg�w, kt�ra

dzia�a w okolicy

Saikaido.

Niezale�nie od tego, �e nale�y do klanu Yagyu,

przypuszczamy,

�e dostarczy dokument

Retsudo Yagyu.

Jak ju� powiedzia�em, nie potrzebuj� �adnej pomocy.

Nie spieszy mi si�, za� sprawa wygl�da na ciekaw�.

Nazywam si� Kanbei Sazareishi.

Wnioskuj�c z twojej tu obecno�ci tamten ronin nie prze�y�.

Obserwowa�em ci�. Twoje umiej�tno�ci zrobi�y na mnie wra�enie.

Musisz by� zm�czony. Napijesz si� herbaty?

Herbata jest gor�ca. To m�j wynalazek.

Dwie bambusowe rurki tkwi�ce w jednej wi�kszej trzymaj�cej ich ciep�o.

Tak wi�c mog� mie� gor�c� herbat� kiedykolwiek zechc�

bez gro�by otrucia. Oto jest.

Gor�cy dzie� dzisiaj...

Owszem.

Mistrz Itto Ogami?

Jeste� wi�c os�abiony?

Do herbaty by�a dodana du�a dawka trucizny.

Chcieli�my przetestowa� ka�dy aspekt twoich umiej�tno�ci.

Wybacz mi.

Ja, Kanbe Sazareishi z klanu Kuroda, zabij� ci�!

Prosz�, zabij Wajo Jikei i ocal dokument!

Trzyma go w pojemniku na zw�j Sutry.

Nikt pr�cz niego samego

nie ma prawa go dotyka�.

Prosz�, mistrzu Ogami.

W imieniu szefa administracji Wakity

i klanu Kuroda...

Dla naszego klanu... Nawet je�li musimy po�wi�ci� nasze �ycie...

Mistrzu Ogami... Prosz�...

...tak bardzo chcia� spotka� swego ojca... - O, tak!

To, co tutaj widzicie, to nasz bezcenny rodowy miecz...

- Oto dow�d... - Sp�jrzcie!

- Jak gdyby nasze pragnienie zosta�o spe�nione... - Tak!

...By� taki jeden, kt�ry przyby� z g�r, wedrowiec w czerni.

Kwiat w jego prawej d�oni.

Przez most wkroczyli do wsi

odwiedzi� groby.

Historia dziecka, na kt�rym ci��� grzechy jego rodzic�w...

Chod�cie tutaj!

Oto pani Hana.

Pani Hana za�piewa dla nas.

Prosz�, p�a�cie p�niej. Doro�li 18 mon, dzieci 9 mon.

Karpie, dorsze...

...z�ote rybki i ��wie!

- ...Z�ote rybki! - Arbuzy!

S�odkie, pyszne arbuzy! S�odkie arbuzy!

Sp�jrz!

Twoje �ycie nale�y do mnie.

Nie mo�esz zabi� "Mu", pr�ni i nico�ci.

Z��cz sw�j cel i sw�j motyw,

zapomnij siebie i stop si� z nico�ci�.

Nie mo�esz mnie zabi�, bo moja wewn�trzna ja��

jest teraz cz�ci� zupe�no�ci.

Je�li spotykasz Budd�, zabijasz Budd�.

Je�li spotykasz rodzic�w, zabijasz ich.

Nico�� jest na drodze morderstwa.

Je�li nie mo�esz mnie zabi�,

nie mo�esz przej�� przez bram� mordercy.

- A�a! - B�agam o wybaczenie.

Bardzo mi przykro.

Zrobi�em ci krzywd�?

- Tymczasowo powinno wystarczy�. - Nie b�d� g�upi.

To nie by�o warte zachodu.

Ma pani racj�, pani Oyo!

- Hokuro, zas�o� mnie! - Ju�.

Jeste� powszechnie znanym sedzi� �ledczym, Senzo Sinnoji.

S�ysza�em o twoich umiej�tno�ciach.

Jestem zaszczycony. W�a�nie zamierza�em si� przedstawi�.

I przyby�e� po Oyo

- i jej kumpla Tomekichiego? - Tak.

- W takim razie musia� dotrze� list go�czy. - Zgadza si�.

Wykorzystuj� letnie festyny, by kra�� portfele.

Ona potrafi przebra� si� z zakonnicy w dziwk� w jedn� minut�.

Nikt nigdy nie widzia� jej prawdziwego oblicza.

- Przepraszam. - Nie ma sprawy.

- A�a. - B�agam o wybaczenie.

- Zamierzasz si� usprawiedliwia�. - Przepraszam.

Dziwka!

Kieszonkowiec!

Kieszonkowiec! Kieszonkowiec!

Cholera!

To Senzo Shinnoji.

Ch�opcze, czy przechowa�by� to dla mnie?

Nikomu nic nie m�w! Obiecujesz?

To m�j portfel.

- Rasca! - Jedn� chwileczk�!

Ch�opcze.

Czy m�g�by� powiedzie�, kto ci da� ten portfel?

B�d� dobrm dzieckiem

i powiedz mi, kim ona jest.

Dam ci, co zechcesz. Cukierki, flet...

Zwykle dzieci m�wi�, kiedy ofiaruje im si� takie rzeczy...

To podejrzane. Mo�e on jest jej krewnym?

Zwi��cie go!

Senzo, to przecie� dziecko. Nie ma potrzeby wi�za� go.

To bardzo prawdopodobne, �e ona zatrudnia do pracy dzieci.

Przyby�em z Edo,

by j� pojma�. Musz� zachowa� twarz.

Mo�esz polegac na moim instynkcie.

Sp�jrz, jaki s�odki ch�opiec...

Biedaczek... Co on takiego zrobi�?

Naprawd�... To musi by� jakie� nieporozumienie.

Nie mo�esz tak wi�za� dzieciaka.

To nie ma sensu.

Musisz z�apa� z�odzieja.

Je�li odda si� w nasze r�ce, wszystko b�dzie w porz�dku.

- Wych�oszcz� tego dzieciaka! - Co?

Nie lubi� tego,

ale musimy stosowa� kary odpowiednio do wykroczenia. Inaczej zapanuje chaos.

Musz� j� dzisiaj z�apa�.

Przepraszam.

To dziecko zosta�o aresztowane,

poniewa� pomaga�o z�odziejce Oyo.

Nie b�dzie oszcz�dzone.

Post�puj�c zgodnie z paragrafem 17 ksi�gi praw,

- ...musimy je wych�osta�. - Zostawcie go w spokoju.

Wypu�cimy go, jesli tylko Oyo odda si� w nasze r�ce.

To skurwysy�stwo. I ty ro�cisz sobie prawo reprezentowania administracji?

Stul pysk!

Nie zwr�cisz si� do Oyo? Wierz�, �e masz sumienie.

Wiem, �e jeste� gdzie� tam, na dole.

Wiesz, co masz zrobi�, aby ocali� to dziecko.

S�dz�,

�e ka�dy cz�owiek

ma w sobie odrobin� dobra...

W�a�nie dlatego nie nienawidz� samych ludzi, lecz ich czyny.

S�uchasz mnie, Oyo?

Je�li jednak nie ocalisz dziecka,

znienawidz� ci�.

Po raz pierwszy b�d� ci� nienawidzi� i b�d� na ciebie polowa�

do ko�ca dni swoich.

Nie okazuje �adnego strachu.

Nie mruga powiekami.

- Biedaczek... - C� za dzielny dzieciak!

Do roboty!

Zaczynaj.

Panienko!

Chwileczk�!

Jestem Oyo. Prosz�, wypu�cie go.

To zaczszytne, Oyo.

Administracja policzy ci to na plus.

Dziecko jest niewinne.

Nawet go nie znam.

Ale da�am mu portfel, �eby go dla mnie przechowa�.

C�.

Ch�opcze, kto� da� ci portfel.

Czy to by�a ona?

- Nie. - Co?

Nie.

Czemu tak m�wisz?

Nie.

Je�li k�amiesz, zostaniesz wych�ostany.

- To by�a ona, czy� nie tak? - Nie.

Ch�opcze.

Ju� dobrze. Powiedz im, �e to by�am ja.

Nie.

Dlaczego mnie chronisz?

Prosz�.

Nie.

Czy ty naprawd� jeste� Oyo?

Tak.

Nie rozumiem tego.

Nie moge sobie wyobrazi�, �eby ten ch�opiec k�ama�.

Jak widzisz,

jestem Oyo.

Imponuj�ce...

S� inni kieszonkowcy, nie tylko Oyo.

Co� musi si� za tym kry�.

Wych�oszcz� z ciebie prawd�.

Mistrzu!

Pytam cie po raz ostatni...

- Nie! - Czemu, ch�opcze?

Och, mistrzu...

Jestem Oyo.

- Kieszonkowiec. - Zamknij si�!

Prosz�, powiedz im prawd�.

Przesta�, prosz�.

Dlaczego to znosisz?

�eby mnie chroni�?

To nie by�a� ty.

Ch�opcze...

Oyo,

co m�wi�a�, kiedy dawa�a� mu portfel?

Jak s�dz�, on czuje si� wobec ciebie zobowi�zany.

Powiedzia�am mu... przechowaj to dla mnie

i nie m�w ani s�owa nikomu. Musia� mi to przyrzec.

Obieca�, �e nikomu o tym nie powie...

�eby dotrzyma� obietnicy, nic nie powiedzia�.

Tak w�a�nie musia�o by�.

Teraz wierz� ci, �e jeste� Oyo.

To musi by� dziecko w��cz�gi,

inaczej rodzice ju� dawno co� by zrobili...

Mo�e jednak istniej� inne powody...

M�j drogi ch�opcze,

nigdy wi�cej nic nie ukradn�, obiecuj� ci to.

Dzi�kuj�.

Ju� po wszystkim.

Mo�esz i��.

Tato.

Dzikie g�si nad nami lec�.

Na przedzie leci du�a...

za ni� ma�a pod��a...

spokojnie frun� nad nasz� g�ow�.

Jestem Shiranui, stra�nik Pana Matsumaru.

Spotka�em ju� pi�ciu waszych ludzi.

- Wiem. - Nie mamy wi�c o czym rozmawia�.

Czemu mnie atakujesz?

Podaj mi pow�d tego ataku.

Po tym, jak zabi�e� Wajo Jikei i ocali�e� dokument,

chcia�abym, by� przekaza� go

osobi�cie Panu.

- Czy zechcesz tak uczyni�? - Nie.

Dokonam zab�jstwa. Po zako�czeniu zadania...

nie b�d� dba� o to, co zrobisz.

Oto 500 ryu.

Jest kto�, kogo chc�, �ebys dla mnie zabi�.

Zgoda.

Opowiedz mi ca�� histori�.

Celami s� pi�cioletnie dziecko, jego matka,

oraz ojciec.

Mistrzu Ogami, ojcze...

osieroconego dziecka...

Czy ich zabijesz?

My, ojciec i syn,

pod��amy drog� piek�a.

Nic nas nie przestraszy,

jeste�my przygotowani na wszystko, co tylko mo�e nas spotka�...

Te trzy osoby

s� naszymi mistrzami...

Od tej chwili b�d� eskortowa� ci� Ura-Yagyu.

Pan Retsudo oczekuje ci� po drugiej stronie.

Daigoro,

zn�w wst�pujemy na �cie�k� piek�a.

Wy, kt�rzy pod��acie �cie�k� piek�a,

przekroczycie granic�...

��d� tonie!

Tato.

Przekl�ty Itto Ogami.

Zabijcie go!

Mistrzu Ogami, zostaw ich nam, a sam uciekaj!

Zamaskowani wojownicy Kurody.

Mistrzu Ogami, zaopiekuj� si� tym dokumentem.

Przyb�d� do Kurody tak szybko, jak to mo�liwe. Ja si� zatroszcz� o dokument.

Daj to Panu Retsudzie.

- Zostaw mnie teraz w spokoju. - Tak jest!

Przekl�ty Itto Ogami...

Wci�� ma dokument!

Jeste�my poddanymi klanu Yagyu

i ��damy przejazdu.

Itto Ogami. Ty, kt�ry sprzeciwiasz si� klanowi Yagyu

i wspierasz klan Kuroda,

b�d� pewien:

b�d� na ciebie polowa� a� do �witu.

To ja, Shiranui.

Pod��a�am za szpiegiem a� do domu Retsudy.

Tam by�am �wiadkiem twoich wielkich umiej�tno�ci, mistrzu Ogami.

Jedyn� pozosta�� mi przys�ug� chcia�abym przeznaczy� na pytanie.

Czy wys�uchasz mnie nie prosz�c o szczeg�y?

My, szef administracji Wakity

i ja s�dzimy, �e dzia�amy w�a�ciwie,

pozwalaj�c naszemu klanowi utrzyma� si� przy �yciu...

Prosz�, mistrzu Ogami.

M�w.

Tak si� stanie...

Prosz�, we� dokument, kt�ry masz przy sobie.

Otw�rz go.

Mistrzu Ogami,

zanie� go naszemu panu takim, jak teraz wygl�da.

M�wi� do Itto Ogamiego, dawnego Kaishakunina szoguna.

My, zamaskowani wojownicy, jeste�my pod wra�eniem umiej�tno�ci,

kt�rymi wykaza�e� si� nad rzek�.

Przybyli�my zabra� dokument,

kt�ry wzi��e� od Wajo Jikei.

Odmawiam.

Co?

S�ysza�em, �e zamaskowani wojownicy klanu Kuroda s� dobrze znani

ze swoich umiej�tno�ci walki w��czni�.

Nosz� maski tylko w�wczas, kiedy walcz�, po to

by ukry� grymas,

jaki twarz przybiera w momencie �mierci.

Pozw�l mi m�wi�.

Czuj� d�ug wobec wasali, kt�rzy po�wi�caj� �ycie,

by przynie�� spowrotem dokument

Panu Matsumaru.

Jednak chc� go przekaza� waszemu Panu osobi�cie.

Zgadzamy si�.

B�dziemy twoj� eskort�.

Mistrzu Ogami, b�dziemy walczy�. Ty �piesz do Kurody!

Przekl�ty Itto Ogami.

Wkroczy� na terytorium Kurody.

Jestem Itto Ogami, samotny wilk.

Ten tutaj jest moim jedynym synem, Daigoro.

Przynios�em spowrotem dokument.

Prosz�, we� go.

Mistrzu Ogami,

jak �miesz przychodzi� tutaj z mieczem u swego boku?

Wybacz mi,

lecz ten miecz, Dodanuki, jest mieczem wojennym.

S�dzi�em, �e je�li spostrze�esz, i� zapiecz�towa�em go swoimi w�asnymi w�osami,

pozwolisz mi z nim wej��.

Chcia�e� pokaza�, �e przychodzisz w pokoju?

Tak.

Czemu wi�c odm�wi�e� przekazania dokumentu?

Chcia�em wr�czy� go Panu osobi�cie.

Gdzie jest Matsumaru, Pan klanu Kuroda?

Siedzi na wprost ciebie.

To ksi�niczka Hamachiyo.

Stra�!

Mistrzu Ogami, sk�d ta nag�a agresja?

Kuroda istnieje od czas�w cesarzy Uda i Genji.

Tw�j przodek, Nyusuinyudo, podbi� Saikaido,

za� jego syn, Kanbei, rozs�awi� twoje nazwisko na ca�y kraj.

Lud darzy czci� tw�j klan, boi sie go.

Jeste� si�� Saikaido.

Klan wojownik�w,

zwolennik�w Bushido.

To przyczyna, dla kt�rej tu stoisz.

Z mi�o�ci do konkubiny poda�e� jej c�rk�

Hamachiyo, za syna,

Matsumaru.

I zamkn��e� prawdziwego syna,

kt�rego da�a ci twoja pierwsza �ona.

C� za okrucie�stwo tak post�powa�.

Jak tak mo�na? - Zamilcz!

Nie ruszaj si�, albo zamaskowani wojownicy

zabij� ci�!

Jestem Naritaka, by�y Pan.

Ojciec Matsumaru.

Chc� dosta� dokument. Daj mi go!

Oczywi�cie.

To... To jest...

- Zabi� go! - Tak, zabi� go!

- Panie, lepiej si� odsu�. - Tak.

Kazumi Izumi, dow�dca stra�y. Gotuj si�!

M�wi� jak wojownik do wojownika.

Prosz�, uszanuj moj� mask�.

My...

Walczyli�my dla naszego klanu po�wi�caj�c nasze �ycie.

Uratuj klan i ocal jego warto�ci dla przysz�ych pokole�.

Z tej przyczyny b�agam ci� o jeszcze jedn� przys�ug�.

Coup de grace.

Tak si� stanie.

- M�j Panie! - Nie!

Nie pope�ni�. Nie pope�ni� seppuku.

M�j Panie, prosz�... Pope�nij seppuku.

Precz, precz, id� precz! Precz!

M�j Panie, uczy� to dla dobra ludu.

Prosz�.

- Nie! - B�agam, m�j Panie.

Zabij go!

M�j Panie, pope�nij seppuku!

Zabij go! Zabij tego chama!

- Pope�nij seppuku, prosz�. - Zabij go!

- M�j Panie. - Zabij go!

- Panie! - Zabij go!

- Pope�nij seppuku! - Zabij go!

Jak wzorowo zachowa� sie nasz Pan.

Pope�ni� seppuku tak, jak powinien.

Bior� na �wiadk�w przodk�w naszego klanu,

niech za�wiadcz�, �e nasz klan wci�� mo�e istnie�.

Shiranui,

pope�ni�a� seppuku?

Mistrzu Ogami,

id� za nie�ywym Panem

i b�d� towarzyszy� mu w drodze

na drug� stron�.

T�umaczenie: verbensis Dopasowanie: ROOT[21]

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.