All language subtitles for Cicha noc pl

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Cześć robaczku.

Poznajesz?

Tak. To jesteś ty.

Już jesteś podobna do mnie,

co nie? No zobacz.

No dobra, dobra. No sam nie wiem,

może nie. A to może. O,

daj zobaczymy.

O, może tutaj.

O aż wszyscy śpią.

O, zobacz może do tego co piwko.

Zobacz

jaki agent.

>> Halo. No cześć kochani. Widzisz w jakim

doborowym towarzystwie tatuś wraca do

domu.

>> [ __ ] obiecałem to nie piłem.

>> Kochanie słuchaj, po 20 godzinach ludzie

nie mają za bardzo przyczyny humoru,

także na razie będę kończył, a potem ci

coś jeszcze nagram, żebyś widziała jak

to wszystko tutaj

wygląda zanim się urodziłaś. Także

buźnik pa jeszcze będę miał taką jedną

małą sprawę do ciebie.

No tutaj tak za bardzo przy ludziach to

nie mogę, ale

dopusi twojej. Do pusi.

>> Do pusi. [ __ ]

>> dobra. No zaraz przyjadę, to inaczej

porozmawiamy. No cześć.

Koleżko, co? Wyjebać ci?

>> Co? Co?

>> Pytam się, czy ci wyjebać. Co to jest?

>> Kamera.

>> Pokręcić cię?

>> Nie kręciłem cieu. Bateria z

>> chuja sprawdzi. Skameruj. Daj to.

>> Daj [ __ ] Daj

>> morda. Daj zostaw.

Wrócić do święta do domu. Daj to. Zostaw

to [ __ ] dla córki to wiozę. No o co ci

chodzi?

>> Cik stop. Od razu mówię, że kibel na

stacji jest płatny

>> dla córki.

>> Także ten,

>> masz szczęście, że mnie ciśnie.

budzimy się.

Bagaż?

Nie, ja mam place tylko

>> wesoły świąt.

>> Wesoły.

>> Dzień dobry.

>> Dzień dobry. Ma pan rezerwację?

>> Nie.

Tamtego chcę.

>> Na ile?

>> W jeden dzień.

>> W tej cenie ma pan focus na tydzień.

>> Ja chcę tego.

>> Numer karty.

A po co?

>> Muszę zabezpieczyć 2000 zwrotnej kaucji.

>> No ale po co gotówkę? Mam

>> na wypadek ewentualnych szkód.

>> Nie, no mi się tam nie będzie żadnych

szkód. To jak nie będzie szkód, to

pieniądze wrócą na konto.

No dobrze, to zrobimy tak. Yyy, tu jest

y kaucja, a tu za wynajem. Co to ma być?

>> Nie mam karty.

Tak się nie da.

A teraz

no święta są, trzeba sobie pomagać.

>> Prawo jazdy.

>> A to po co?

Łańcuchy do aut premium

na wypadek zimy.

Hi.

I almost there.

Y.

Can you wait till the evening maybe?

The customer is always right.

Give me two hours.

Yeah. Ok. Bye.

Ok. So this is how the main station

looks like. But I don't think that's

interesting for you.

I will try and record everything so you

know exactly what you are getting

yourself into.

The root is beautifully.

Okej. No dobra.

O [ __ ]

Dobra, to to się wytnie.

No sorry, ja się ten przysnąłem.

No nie wiem. No jak przyjadę, no to

będę. Co ci na to poradzę? No taką

pogodę mam.

Przyjadę, przyjadę prosto do ciebie.

Halo, jesteś tam?

No ale co się dzieje?

No to nie wiem, może ci kupię coś

fajnego po drodze, co?

Dobrze, dobrze.

>> Co?

Dobra, już idę.

Słuchaj, muszę kończyć, bo kierowca nas

woła.

Wiem, ale będę miał niespodziankę dla

ciebie.

Dobrze. No to pa.

Okej.

fresh brand del

nice people

mać

komitet powitalny

Pźmy.

Okej, this is it.

Private paradise.

>> Ej, ej, a ty co? Co? Nie poznajesz mnie?

>> Adaś.

>> No dzień dobry dziadku.

>> Pochwalony. Wesołych świąt.

>> No wesołych.

>> A co ty nie do domu?

>> No zobacz. Pies mnie nie chce wpuścić.

Chodź na to, chodź na to. To jest

>> dziadek. No co ty? No przestań. No

gołębie wdusie.

>> Nie bój się.

>> Dziadek. Przestań. Idź.

>> Mikołaj do nas przyjechał.

>> Dzień dobry.

Ho ho ho.

>> Wesoły.

>> Oj, Adaś.

>> Jezus Maria

ślepa jestem.

>> Co się stało?

A to musiało się coś stać, żebym do domu

przyjechał?

>> Cześć.

>> Wyrzucili cię?

>> Jezus, nie mam święta są.

>> Star, zobacz, jakim samochodem wczek się

teraz wozi.

>> Gdzie Asia?

>> Taki sam jak później pojad.

>> Ja o tamtym mówię.

>> Możecie odejść na pasterkę, nim

zawiezie.

>> Ja do pasterki nie doczekam.

>> Ktoś zarosły

ci urosły.

>> Nie tam. Zostaw

>> ciotka. Baśka cię tutaj troszkę po boku.

>> Co? Maszynką go trochę. Dobrze jest.

Uważaj, bo ja mam ręce brudne.

>> Jaki on duży.

>> Mamo, nie, nie Adaś duży, tylko terenie.

>> A gdzie jest tata?

>> Z Jurkiem w garażu.

>> Wodę święconą ogarniają.

>> Adaś,

>> żadnej wody święconej w te święta nie

będzie.

>> Hello Kitty.

>> Już tak na mnie nie mówią.

>> A jak?

>> Ale ty możesz. Chodź do pokoju, to ci

coś pokażę.

Ty masz wąsa.

>> No

>> a się ci nie mówiła, żebyś go zgolił?

Nie, się podoba.

>> Aż ty

>> na urodziny dostałam.

>> Wow.

No tak.

>> No i co? Podoba ci się to?

>> No.

>> A co tu można fajnego robić?

>> Ja zrobię lalką wigilię.

>> No co ty? A ta w kuchni ci już nie

wystarczy.

>> Ja zrobię fajną.

>> Fajną zrobisz?

Zaprosisz mnie?

>> A nie zapsujesz zabawy?

Postaram się

mamo. No puka się.

Z Pawłem rozmawiałeś?

>> Nie,

jeszcze nie. A gdzie on jest?

>> W garażu.

>> I co? Mówił ci coś?

>> O czym?

>> No dlaczego wrócił?

To nie dla niego robota po prostu.

>> Nie wiem, czy ja mu coś zrobiłem tam,

czy cisnąłem za mocno, czy co.

>> Nie,

>> chciałem mu tylko pomóc.

>> Wiem.

>> To nie twoja wina.

>> Moja wina? Przecież ja od dwóch miesięcy

po ctery godziny śpię, bo ja mu się

robić nie chciało.

>> Adaś, ja nie wiem.

>> A ja wiem.

Przyjechał, posiedział dwa miesiące i

uciekł.

>> Porozmawiaj z nim,

bo z nim nie jest dobrze odkąd wrócił.

kiedy korol pomyślałeś

czy ze mną jest dobrze?

Tak.

Wesołych świąt. Patrz, Zbychu

marnotrawny wrócił.

>> Cześć.

>> Cześć kawalerze. Kawalerze. Skąd ty

takie słowo znasz?

Co się stało?

>> Palić nie chcę.

>> Może nie palący jest? Nie. To od

patrzenia to wam raczej nie zapali.

>> Czekaj, bo ja tu mam ludzi od tego. No i

co? Jak to wygląda, syn?

Na świecę sprawdziłem. Paliwo w

przewodach jest. Nie wiem.

>> [ __ ] maci miał się kiedy zepsuć.

>> No święta są. To wolne se zrobił. Nie

>> zobaczymy czy będzie tak ci wysyłał jak

będziemy na pasterkę twoim w 10 osób

napierdalać.

>> Pompa równo pracuje.

>> Paliwo jest w przywodach.

>> No to bezpieczniki sprawdź.

>> Może sprawdź.

Podasz mi bezpieczniki?

Zaraz zobaczymy, co tu się dzieje.

>> Jak tam dużo odłożyłeś?

>> Trochę. Zobacz,

>> trzeba o rodzinie pomyśleć, rozumiesz? O

przyszłości.

>> Cały czas myślę.

>> I co?

>> Chciałem z tobą porozmawiać.

>> Przecież rozmawiamy.

>> No ale chciałem na osobności.

Jak na osobności. Co ty? Daj spokój.

Dom po dziadku na ciebie jest.

>> A na co ci to rudera? Pamiętasz zielinę?

Tu w okolicy chałupę w stanie surowym

pół darmo sprzedaje. Całe życie w

Deutlandzie robił, a teraz baba mu się

puściła. Nie,

>> baba bez bolca dostaje pierdolca.

>> No ja pomogę. Dykończymy. Blisko

będziecie mieli. 10 lat go spłacisz.

>> Mówiłem od razu, że bezpiecznik.

>> No widzisz, Zbysiu, tak się to robi.

>> Bezpieczniki zimą standard.

>> Paweł to pół dnia robił. Pablo, może

miałeś kiepskich pomocników, co?

>> No to co?

Wesołych świąt.

>> Wesołych.

>> Tu mam

prezent dla ciebie.

To co, wypijemy od razu po małym, potem

do Aśki będę jechał, to jeszcze zdążę

wypć.

>> Nie piję.

Tak. Od kiedy?

>> Dwa miesiące się udało. Bez dwóch dni.

Dobra, weź i nie kuś.

No.

No to ci gratuluję

w takim razie. Wujek.

>> Nie, no przed kolacją nie.

>> A ty, młody?

Ale przeł Zbysiu to ma po tobie [ __ ]

odezwał.

Daj mi fajkę.

Ojciec tak na poważnie.

>> Możej zobaczymy.

>> No co tam u ciebie?

Spoko.

Co tak zaskoczenia?

>> Chciałem przyjechać wcześniej.

>> Musiałem za ciebie kontrakt odpracować.

>> To nie wiedziałem.

>> Co? Gdybyś wiedział, to co? Zostałbyś?

Proszę cię.

Caj, czy ja coś tam zrobiłem, nie? Tak

zjebałem.

Nie widziałem.

>> Dobrze, dobrze. Już jakoś mi się

odwiedziałem.

Hi.

No, I need longer. So,

yes, of course.

Aha.

No, it's my business to keep satisfied.

So,

I send it by email.

Okej,

okej. Bye. Inou.

Ale co

tam

>> buty wytrzyj.

To dla mnie.

>> Daj mi to. To nie jest do zabawy.

>> A nagrasz mnie?

>> Co?

>> No co ty na skrzypcach grasz?

>> No tata mnie wozi raz w tygodniu na

zajęcia.

>> No to fajnie masz.

No to co? Dawaj nagramy coś. No graj

>> przy kolacji jak wszyscy będą. Tata tak

wymyślił.

>> Tata tak wymyśli.

>> Jurek coś ma, nie?

A ojciec?

Jezu, nie wiem.

Chyba nie ma.

Zbyszek

dwa miesiące wytrzymał.

Jak teraz się złamie, to

>> chodź do kuchni, bo trzeba dziewczyny

pogonić.

>> A co ty tu chciałeś?

>> Klucza szukam.

>> Jakiego?

>> Do dziadka. Do domu.

>> Paweł zabrał.

>> A dlaczego?

On tam coś majstruje czasami.

Adaś,

>> ty do picia nic nie przywiozłeś.

>> No gdzie mamuś? No przecież ja sama

odprowadzę.

>> No bo wiesz, ojciec

wycierajcie, proszę, bo zaraz wagno

będzie.

Pawła, widzieliście?

Za dom poszedł.

>> To twój?

>> No mój.

>> Skąd?

>> Dobry rok miałem.

>> To nam musisz takie sprawić, Adaś.

>> Dobry rok, [ __ ] Lepszy niż moje 15 lat

ostatnich. Zbysiu, ty większość

pieniędzy upłynniłeś.

Ok, so this is how it looks.

forest all around

beautiful

Yeah.

Masz klucz od domu?

>> Gdzieś tam mam.

>> No weź daj mi na chwilę. Teraz nie mam

czasu.

>> Ale ja mam akurat teraz. No nie leć w

chuja. Daj mi ten klucz.

>> Po co ci

chciałem się rozejrzeć

po domu dziadka?

A te rzeczy w środku to są twoje

narzędzia?

>> Moje?

>> A po co ci

to śledztwo prowadzisz jakieś?

>> Warsztat chcę stworzyć.

>> Tak. Jaki

>> fryzjerski?

Samochodowy.

>> Nie potrzebujesz pomocnika?

Ty wracasz.

>> Dobry.

>> Chuja tam. Dobry.

Adaś,

to ty tą limuzyną przyjechałeś?

No.

>> No to cieszę się, że chociaż tobie

jednemu się powiodło.

>> Ja tam wiem czym się powiodło. Na stałe

wróciłeś?

>> Wręcz przeciwnie. Dzieucho zabieram i

wyjeżdżam do Holandii.

>> Do Holandii?

>> No

>> moich dwóch w Holandii siedzi. To może

ich spotkałeś?

>> Nie no, gdzie tam. No Holandia duży

kraj. Jak duży. Polska jest duża.

Dobra, idę po choinka. Z panem Bogiem ma

dać.

>> Z panem Bogiem.

>> Tylko uważajcie, bo tam te kurwy w lesie

siedzą i pilnują, żeby im choinek nie

kradli.

>> A pan by się nie wkurwił? Ja nigdy.

Paweł

Paweł.

Paweł,

>> co ty głuchy jesteś?

>> Ciszej, [ __ ]

Chodź młody, z tych weźmiemy.

Po co ci to?

>> Dawno mnie nie było. Na pamiątkę

>> zeskęł się.

No

za czym konkretnie? Za najebanym

dziadkiem, za zapchanym kiblem.

>> Za tobąciszku.

Dawaj, dawaj, dawaj.

Dawaj, dawaj, dawaj, dawaj,

dawaj.

Dawaj, młody, dawaj.

O Jezu, co za jazda,

[ __ ] ażem się kier po drodze zgubił.

Ja mam to wszystko nagrane.

To co,

w tym roku bez choinki? Naomatce tego

nie zrobimy.

Chyba mnie upierdoli. W porządku.

Kur,

>> dobra, do domu.

>> Nie, nie, ja ci pomogę. Dawaj do domu.

>> Nie no, pomogę ci

>> do domu.

ah

O kur,

>> o fuj.

>> Anka, nie kręć tego.

>> Pamiątkę ze świąt chcę mieć.

Idźcie mi stąd. Daj mi stołek.

Na pogotowie jedź.

>> Nie, to do wesela się zagoi.

>> Ale po co?

>> Bo wścieklizny dostaniesz.

>> Wynocha.

>> No i zbrzydniesz.

>> Chodź,

jedź.

Jakiś zastrzyk ci dadzą czy coś.

>> Nie, muszę jeszcze coś załatwić.

>> Co?

To kiedy indziej załatwisz? Mamż, daj mi

to.

>> No już.

>> A Paweł gdzie?

>> W lesie został.

>> Pogodziliście się?

>> Tak,

mniej więcej.

Daj mi kamerkę.

>> Ale ja chcę kręcić.

>> Zaraz, już dawaj,

Junia. No weź mi tą rękę.

To jest to.

Dobra.

>> Mamo, co masz ci pomóc?

>> O, spodnie szukam.

A tu masz.

>> No dzięki

>> po ojcu.

>> No zobacz.

Widzisz? Piękne będą,

>> bo podobny jesteś.

>> Adaś.

>> Tak.

Ty, a to jest Kevin w domu czy w Nowym

Jorku?

>> W dupie.

>> Cipa.

>> Sam jesteś cipa.

>> Macie tu internet?

>> No jest. Ona ma w głowie przekaźnik.

Z telefonu ci udostępnię.

>> No super. Dzięki

>> za 50 €.

>> No co? Żartuję.

>> Dobra. Jakie masz hasło?

>> [ __ ] ci w masło.

>> Naprawdę masz takie hasło?

>> Zobaczysz, zobaczysz. Ojciec z tobą

porozmawia.

>> Adaś, pomożesz z tymi stołami?

>> Tak, mamuś, pomogę.

>> No

>> wigilia jest. Ja.

>> Do kolacji. Trzeba przygotowywać.

Adaś, pójdziesz na strych po te stołę,

bo wiesz, Jurek z tymi swoimi plecami to

nie da rady.

>> Tak, ciociu, już idę. Momencik.

>> Zostawił zdrowie na niemieckiej budowie.

>> Ciekawe, co ty ze swoim zrobisz

cwaniaczku.

>> No co mamo?

>> Co, ciociu?

>> No Kevin leci.

>> To Kevin jest ważniejszy ode mnie.

Historii ludzkości na pewno.

>> No to już do kuchni marsz. Wszyscy

biegiem.

>> Szkoda, że Julki nie ma.

>> Ja tam jej zazdroszczę. Tego Marcina, ty

widziałaś go?

>> Nie no, z twarzy paszarły.

>> Może to tak musi być zawsze. Można

właśnie.

>> Co robisz?

>> Piszę list do Świętego Mikołaja.

>> A to

>> to jest zaświadczenie, że byłem grzeczny

cały rok.

>> A dlaczego zawsze ja to muszę robić?

No teraz masz. Nakręć coś ładnego

i pyk.

>> Kochanie,

to są twoje pierwsze święta.

>> Co?

Stroczekaj

Teraz to

Ty, pasują ci.

>> Weź sobie, bo ja już tam, wiesz,

wyrosłem.

>> No

dzięki.

>> Co się dzieje?

>> Nie, nic.

>> Jak nic? Przecież widzę.

No mów, że [ __ ] bo się do tej rozmowy

jak twoja matka zabierasz. Chciałem z

tobą o domu dziadka porozmawiać,

>> że mówiłem, że pomogę.

>> Kupca mam. W euro płaci.

>> Jak w euro, to po co ci te pieniądze?

>> Firmę chciałem założyć.

Rozejrzałem się trochę w tej robocie. No

nie chcę całe życie, wiesz, na kogoś

robić.

Dobrze synek. Kurde, mądry z ciebie

chłopak.

Co ja co mogę to pomogę. No nie wiem,

wozić mogę. No bo nosić to się już wiesz

nanosiłem w życiu. Nie, słuchaj, z

Pawłem będziecie robić na początek,

potem tego Jolki Marcina weźmiecie, bo

im też trzeba jakoś pomóc.

>> Ja chcę ją tam założyć.

Klientów mam, dostawców też znam. Przez

te ze 5 lat to się zdążyłem wszystkiego

nauczyć.

>> A co ci u nas nie pasuje?

>> No nie, nic. No nie o to mi chodzi. Po

prostu tam rynek znam lepiej. Dobrze

płacą, konkurencja jest mniejsza. Zatem

ich nie interesuje za ile robisz, tylko

jak robisz. No a ja dobrze robię tak jak

mnie nauczyłeś.

>> Czyli jak teraz będzie? Przeprowadzisz

się tam na 100?

Tak na stałe.

A co z nami?

>> Nie wiem. Jak zacznę coś zarabiać, no to

cię spłacę.

>> A i Ojcze, co mam powiedzieć? Pawłowi

goście?

>> No przecież ta firma to też z myślą o

nich. No to chyba zrozumieją, nie?

>> Co zrozumieją? Że pieniądze dla

wszystkich najstarszemu oddaje, żeby za

granicę wywiózł.

>> Pożyczasz mi? Przestań.

Mam jedno życie. Nie chcę cały czas tam

wyjeżdżać i przyjeżdżać tu.

>> To wróć.

>> Nie. Dlaczego?

>> A dlaczego ty tam pracowałeś? Co?

>> Bo takie były czasy.

>> C dla ludzi takich jak my czasy są

zawsze takie same chujowe.

>> Więc lepiej pierdolnąć tym wszystkim raz

na zawsze i uciec.

>> Nie będę żył tak jak ty.

Chcę sam wychowywać swoje dzieci. Chcę

być w domu.

Ja was źle wychowałem.

Nie, nie miałeś okazji.

Przekonasz Pawła i Jolkę.

Dom jest twój.

Chodź, stół weźmiemy, matka wkurwi.

>> Na ścianę uważaj.

>> Widziałam, widziałam.

>> Mamo, niech ona tego wszystkiego nie

nagrywa.

A kto ci w ogóle pozwolił mnie nagrywać?

Adam,

>> czekaj.

>> Ciekawe, kto to będzie chciał oglądać.

Każdy w domu ma tak samo.

>> Czekaj, czekaj, czekaj. Oj, no niunia.

>> Hasia,

możesz nie za blat?

>> Ciocia,

>> co?

>> Pokaż coś do kamery.

>> A idź.

Co tak długo?

>> Tata, weź coś do kamery powiedz.

>> Dobra.

Cześć, tu Zbyszek. Wesołych świąt

szczęścia, zdrowia.

A dla kogo to nagrywasz?

>> Dla Dasia.

Jurek, pomożesz?

Zostaw Adaś, zostaw kochany.

>> Gośka, zwolniło się.

>> O Jezus Maria.

>> Adaś, Adaś, chodź, weź mi to. Weź mi to

tam.

>> A daj mi ten ręcznik.

>> Tu mi postaw.

Nie bard.

>> A Jolka nie przyjedzie ci pomóc?

>> Nie.

>> Czemu?

>> Ze swoim Marcinem spędza.

>> Uważaj.

>> Jak sama nie zrobię, to żadnej kolacji

nie będzie.

>> No.

No i widzisz, od razu mówiłem, żebyśmy z

tamtych brali.

>> Paweł, ubrudzisz tu wszystko.

>> Adaś, weź to, a ty wiadro ziemi przy

>> A co takie brzydkie to drzewko? Weź,

weź.

>> No coś za takiego grapaka przynies.

>> Ja się tym zajmę.

>> Spora dość.

Żyjesz?

Ja pierdzielęka.

>> Dobra, daj ci pomogę.

>> Dobra, dam radę. Daj

lewą jeszcze mam sprawną.

Patrz jak skół.

Wyjeżdżam na stałe.

Słyszałem,

>> wiesz, no firmę chciałem założyć.

>> Za co?

>> T dziadka chcę sprzedać. Z ojcem już

gadałem.

Muszę tylko przekonać ciebie i Jolkę.

Rozkręcimy się, to was spłacę. Nie wiem,

czy się zgodzę.

A czemu miałbyś się nie zgodzić?

>> Ty mnie pytasz, ty mnie informujesz.

>> Ale o co ci chodzi?

>> O nic.

Widzę, że już wszystko masz

przygotowane. Z odpowiedzi innych.

Aśka wie.

>> Jak wszystkim ogarnę, to się dowie. No

caj. Nie mów mi [ __ ] jak mam ze swoją

dziewczyną rozmawiać.

>> Chłopaki, pokażcie coś do kamery.

>> Junia idź do środka, bo zmarzniesz.

O, idź dziadka poszukaj. O. i nagraj go

>> na twoje ryzyko.

>> Zamykajcie to okno.

No to jak będzie?

Rób co chcesz. Przyjechałbyś co? Pomógł

mi?

To przyjedź razem. Byśmy jakoś to sam

nie dam rady.

>> Będziesz musiał.

No co przyjedziecie?

Czemu

>> nie? Taka dobra jest. Ją wsadzajcie.

No to nie jest rozmowa na telefon.

No Jolka, proszę cię, ostatni raz.

Za rok to ja już zapraszam do siebie za

granicę.

No dobrze, no to będzie dla mnie

najlepszy prezent.

A co ty tu robisz, dziadek?

>> A nic,

posiedzieć chciałem.

>> Gdzie? W samochodzie.

>> Chciałem i ja raz fajne święta spędzić.

Tylko żebyś mi czasem nie odjechał. Nie,

dziadek.

Sorry.

>> Jezus. Stary, wystraszyłeś mnie.

>> A chciałem cię o Pawła zapytać.

>> A o co konkretnie?

>> Ej, co się z nim dzieje?

>> A co ma się dziać?

No nie wiem. Przyjeżdżasz tutaj, to

rozmawiacie chyba.

Ja przyjeżdżam, ale on niekoniecznie.

Chodź, coś ci pokażę.

Też jestem farmerem.

W końcu to rodzinne.

>> Co ty [ __ ] jesteś? Co?

>> Co ty, stary?

>> Chcesz iść za to siedzieć?

>> Spokojnie.

Gospodarstwo ma duży pobór prądu, więc

ta żarówa się nikomu nie rzuca w oczy.

Nikt tu nie wchodzi. A jak ktoś pójdzie

siedzieć, to dziadek, a nie ja. A jemu

to się to się nawet należy.

Buzka.

>> Nie chcę, nie idzie. Tata

>> nie bij mnie.

No ty to byś w tej Holandii nie zginie.

>> Z Adem rozmawiałeś?

>> Tak, gadałem.

>> Pogodziliście się?

>> Tak.

Trzymaj.

>> No odbierz.

Halo. No cześć kochanie.

Co?

No wiem, ale postój znowu mamy.

Zaraz będę.

Skąd wiesz? Dobra, zaraz do ciebie

przyjadę. Jeszze

>> zimny. O na gorące. Ojciec zrobiony.

>> Ktoś dzwonił do Aś.

>> Kto dzwonił do Aśki?

>> Krzywo jest.

>> Dzwoniłam jest prosto. Przecież stoję

>> życzenia złożyć, bo teraz rodzina

przecież.

>> No po cholerę mi mówiłaś, że ja tutaj

jestem.

>> No skąd miała wiedzieć, że to [ __ ]

tajemnica?

>> E, grzeczniej trochę.

Możesz się odsunąć,

>> bo pionu nie widzę.

>> Tybysiu, całe życie pionu nie widziałeś,

to teraz ci się nie objawis w

>> świętachia, chodź figurki. Wawisz tam.

>> Czekaj. Dobrze jest?

>> Tak

>> to takie mały i nagrywa.

>> No dziadek

>> to ja tu nic nie widzę.

>> Ale kamerę widzi wszystko.

>> Idź matce pomóż. No dalej idź.

>> Weź se do kamery pokaż.

>> A idzie ty Henryk.

>> Gdzie mama to nie to śled trzeba położyć

najpierw.

>> A na czym nie moż łyżką wybierać?

>> Popatrz.

>> No to co mam wziąć?

>> Ja już sama wezmę. To twój tata

przywiózł, jak robił w Niemczech.

A to od wujka Jurka.

Jurek, skąd tyś to przywiózł? Z Belgii.

>> To od Zwyżka jest, baranie jeden.

>> A ty

jakie prezenty będziesz nam przywoził?

Halo?

>> Co?

>> No jakie prezenty będziesz z zagranicy

przywozł?

>> Byłeś grzeczny?

>> No pewnie, jako jedyny w tym domu.

>> Poczekaj chwilę. No już wychodzę.

>> Tato,

>> przepraszam, musiałem jeszcze coś tu

załatwić.

>> Wiem, ale mam niespodziankę dla ciebie.

Dobrze, kończę tutaj ogarniać i

>> [ __ ] mać.

A ty go A tu

>> niunia. No dziadka miałaś iść kręcić.

Nie m nie

>> dziadek jest pijany.

Masz

>> może już ładowarkę do telefonu?

>> A nie ma.

>> Dlaczego tata nie ma zdjęć?

>> Tata jest wampirem.

Ich nie widać na zdjęciu.

>> Nie, no żartowałem. Tata za granicą był

>> zawsze.

>> No wiesz co, no nie zawsze. No ale

akurat jak zdjęcia robili, to był,

>> czyli zawsze.

>> A zrób zbliżenie.

Nie na papierze, tylko mi zrób

zbliżenie.

>> Chciałam zobaczyć, czy jesteście

podobni.

No i co?

>> Papież jest podobny do babci.

>> Chodźcie już do modlitwy stajemy. Kasia,

bo Mikołaj do ciebie nie przyjdzie.

>> Mamo, a ty wiesz, że papież jest podobny

do babci? Hm, no to też do ciebie, bo ty

jesteś jak ona.

>> Y, super.

>> H, faktycznie.

>> No i gdzie toko? No tutaj. A to trzeba

rozłożyć.

>> Kasia, siąd tutaj koło dziadka. Już

siadaj. Już zaraz tylko poczekamy na

wszystkich. Nie ma na co czekać,

bo już po 6:00 jest.

>> Jak to po 6:00 już jest?

>> Po 5:00 jest dziadek. Dziadek sobie nie

przestawił na zimowy po prostu.

>> A po co? Jak potem znowu trzeba wracać?

Tr pół roku. Głupi.

>> Ania, weź mi podładuj telefon.

>> 50 € ci dam. 50.

>> Tylko zaczekamy na wszystkich.

>> Nie ma na co czekać.

>> No chodźcie już. Dobra, to wstajemy.

Pismo święte najpierw, a potem

opłotkiem. To to, to nie lepiej teraz

okładkiem jakiś czynik nie usiadł na

dobre? Henry, co?

>> Dobrze, tato, to do taty będziemy

podchodzisz. Gdzie po kanapie?

>> Poczekaj. Paweł,

>> jestem.

>> Czytaj.

>> A wy co tak chłopaki w separacji

siedzicie? Co?

Może jaką flaszkę na zgodę

odpieczętować?

>> Jurek, proszę zamknij się.

>> A co, Jurek? Co Jurek? No pan Jezus też

winko lubił, a jakby nie było dzisiaj

jego rodziny. Nie,

>> Jurek, zlituj się już. Czytaj.

Poczekaj. W imię ojca i syna i ducha

świętego. Amen. W owym czasie wyszło

rozporządzenie Cezara Augusta, żeby

przeprowadzić spis ludności w całym

państwie. Pierwszy ten spis odbył się

wówczas, gdy wielkorzącą Syrii był

Kwiryniusz. Wybierali się więc wybierali

się więc wszyscy, aby dać się zapisać

każdy do swego miasta. Udał się także

Józef z Galilei, z miasta Nazaret do

Judei, do miasta Dawidowego zwanego

Betlejem. Wolniej, wolniej Gosia.

>> Ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida,

żeby się dać zapisać z poślubioną sobie

Maryją, która była brzemienna. Kiedy tam

przebywali,

>> możesz teraz wyłączyć?

>> No to nie mój przecież. Wyłączcie mi to

wszyscy już.

>> Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi

czas rozwiązania. Porodziła swjego

pierworodnego syna, owinęła go w

pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie

było

>> Amen.

>> No ale

amen.

>> No dobrze,

>> ja teraz kolędę zagram.

>> Tak. No to wspaniale.

>> Nagrywaj. Jaka niespodzianka.

>> No dobrze,

>> no dobrze.

>> A możecie wstać? Jeszcze się nie

siedzicie

>> oczywiście.

>> Ale mama niech siedzi.

>> Ciocia, przesuń się trochę w prawo.

>> Tak,

>> tu jest cienka, zobacz.

Świetnie.

Patrz.

Ładnie.

Skąd to śledzi? A ten co?

>> Gdzie on [ __ ] jest?

>> Ojciec. Ojciec. Weź go tam, dawaj go tu

na górę, skurwy syna. Możesz ojciec

zamknąć w końcu.

>> Zbychu, Zbychu.

>> Chodź, chodź, chodź, chodź, chodź,

chodź, chodź, chodź, chodź, chodź,

chodź, chodź, chodź, chodź.

Najważniejsze, żeby sobie nastroju nie

popsuć.

>> Pobiegaj sobie, no.

No cześć, brat.

>> No cześć.

>> Chodź ty ślicznoto moja.

>> Weź tam te soki wyjmij z bagażnika

>> i książki kucharskie. na prezenty mam.

>> I co jeszcze?

>> Grzecznie trochę, co?

>> Czekaj, ja ci pomogę.

>> Dobra, dam radę.

>> Dobra, na dwa razy pójdzie najwyżej.

>> Na dwa razy jest dla pedału.

>> Jak tam sytuacja, Adaś? Dziadek jest

nawalony jak szpak.

>> Czyli standardzik. A stary jak?

>> A się jeszcze trzyma.

>> No dobrze, on już dwa miesiące jest

suchy. Nie

>> powiedz, co to za ważna sprawa, co przez

telefon nie mogłeś.

>> Słuchajcie, chodźcie do domu, zjemy,

napijemy się. sobie pogadamy.

>> Ale broń mnie przed starymi. Dobra.

>> Do ostatniej kropli krwi. Krople też mam

jakby co.

>> No pochwalony. Niech będzie pochwalony

Jezus Chrystus.

>> Jolga przyjechała.

>> Chodźcie.

>> Cześć.

>> Tutaj prezenty przyniosą jakby co.

>> Jak się ubrałaś na wigilię?

>> Cześć mamo.

>> Cześć.

>> No nareszcie. Co tak długo?

>> No długo, bo ślisko.

>> Co nie opłatki?

>> Mama weź te soki.

>> Dobra. Nie rozłazić się tam, bo już

teraz opłatek. Trzymajś tata. Proszę

>> mamo.

>> A mój chrześniak gdzie idzie?

>> Idę do ciebie idę.

>> Wszystkiego dobrego. Adaśego dobrego

wesołych świąć.

>> No to wszystkiego najlepszego. Góra z

górą się nie zejdziemy.

>> No chodź tu.

Będziemy sobie życzyć,

>> żebyś tam

>> A co ty byś chciał ogólnie?

>> No a ty co byś chciał?

>> Ja to bym dziabnął kielichem.

>> No to ja ci tego dziadek życzę. Jeszcze

ci zdrówka życzę.

>> A to nie to samo.

>> Dawaj do mnie zaraz do pokoju.

>> No

>> dziękuję.

Czekaj.

>> Tato, życzę ci dużo szczęścia, zdrowia,

uśmiechu i pomyślności.

>> A ja ci życzę, żebyś miała samą szóstkę

w szkole i żebyśmy się kochali. Dobrze.

>> Chciałem się podzielić.

>> O Jezu,

to ty?

Tak, tak, ja już idę. Zaraz tylko

święta uratuję.

Dziadkowie już starczy.

Raz będą normalne święta.

>> No

dobra.

Mamuś,

zdrowia

przede wszystkim,

żebyś wytrzymała jakoś z tymi

popaprańcami.

No nie wiem jeszcze czego tam sobie

życzysz.

>> Ja to sobie życzę, żebyś się z Pawłem

pogodził.

>> Pogodziłem się.

Zresztą to nie jest twoja sprawa.

>> A czyja to jest sprawa, jak nie moja?

>> Kto o was myślał tyle, co ja? Ja nic

innego w życiu nie robiłam, tylko was

miałam. Rozumiesz to?

Rozumiesz?

>> Ja wiem, że tutaj najlepszego przykładu

nie było, bo ojca nie było,

ale ja się starałam.

Co ta zagranica nam życie zniszczyła?

I tobie też zniszczę.

>> Ja nie jestem taki jak wy.

>> To znaczy jaki?

>> Wyjeżdżam stąd.

>> Co?

>> No wyjeżdżam stąd na stałe.

>> Gdzie?

>> Gdzie? Do Holandii. Aśkę zabieram ze

sobą.

Tam chcę sobie życie ułożyć.

Chodźmy,

trzeba siadać do kolacji.

>> A bacha, wspaniałe.

>> Naprawdę pyszne. Cieszę się bardzo.

Dziękuję. Jedźcie, jedźcie.

Sól może jakaś?

A ty co Adaś nie jesz?

>> Ja już się najadłem na najbliższe dwa

tygodnie.

>> To jak Jacek.

>> No i naprawdę chudzielce takie żal

patrz.

>> No za to wujek nadrabia za nas. No

>> właśnie

>> wiesz co Adaś no dobry sprzęt trzeba

trzymać pod dachem.

Ja

>> co to znaczy?

>> Ty tam jedz lepiej.

>> No właśnie. Ja bardzo proszę wszyscy

jedzcie. Z każdej potrawy trzeba

spróbować.

>> A sól? Co też danie?

>> Dlaczego sól?

>> No bo jak tak to ja już spróbowałam 20.

Chleb, sól,

>> telefon. Nie filozofuj tylko daj to.

Wiesz co? Wiesz co, to

>> wiesz, jakby nie twoja mama, to byś

suchy chleb jadła.

>> No Zbychu, jakby nie było suchy chleb,

to też postnę damy. Nie,

>> ty Jurek taki mądry jesteś. Prezydentem

powinieneś zostać. Kasia,

>> co ty robisz? Widzisz

>> Teresa, ty wiesz, że ja nawet mam hasło?

Rodzina najpierw.

>> Ja bym na ciebie głosował, wujek. A

dziękuję ci bardzo.

>> Ale słuchajcie, to ja wtedy bym była tą

panią prezydentową. Dlaczego Adani Zasiu

nie przyjechałeś?

>> No źle się czuła.

>> Wigilię, mamo, na co? Wigilię to się

każdy musi dobrze czuć. I ona tam tak

sama została?

>> No sama, sama.

>> No to wiem. Może właśnie nie sama.

>> No jak ty wujek jesteś przy stole to

wiesz, ja jestem o nią spokojny.

>> A co? Co ja teraz wiem? To kto to

zrobił?

>> Ale to ja z Tereską.

>> Gdzie idziesz?

>> Na chwilkę. Przepraszam. Jolka,

>> chwilę.

>> Zbyszek, zabierz jej to. Kasia, więc

nie lepiej. Jurek nic nie mówi. Powiem

tylko, że wiesz, że pieprznę. Nie.

No i jak tam?

Co? To ja się pytam, jak tam?

>> Nie, ja byłem pierwszy.

>> No co? Jak to na kasie?

>> Nie chciałabyś tego rzucić?

>> Co ja zrobię?

Klanerka, babysitterka albo odzieżówka.

Takie są opcje

>> przecież magisterkę masz.

>> No to też masz. Z jak przychodzi baba do

pośredniaka i się pyta czy nie ma

jakiejś roboty dla jej syna.

Urzędniczka się pyta kim jestem z

wykształcenia. Baba mówi, że

budowlańcem. No i urzędniczka mówi, że

jest robota dla majstra za 5000

miesięcznie. A baba mówi, że syn to jest

piłek, że on wszystko przepije. Jakby

tak za trzy ty coś było. A urzędniczka

mówi no że jest za trzy ty robota dla

pomocnika majstra. A baba mówi, że to

jest piłak i on to też wszystko

przepija, jakby tak za 1500 coś było. A

urzędniczka mówi: "Proszę pani, żeby

1500 zarabiać, to trzeba jakieś studia

skończyć."

>> Wiem, znałem to.

Może ja mógłbym ci coś załatwić.

>> Dobra, nie pierdol. Powiedz, co

chciałaś.

No chciałem dom po dziadku sprzedawać.

>> A co to mój dom?

>> No twój też.

No spłacę cię. Jak coś tam zacznę

zarabiać, to spłacę cię.

No tak, jakbym pożyczkę ci brał. No.

>> No jak

jak pożyczkę, to na jaki procent?

>> Na jaki procent? Co?

>> No chodź ze środka. Nie będę tam z tymi

pojebami sam siedział.

>> Już idę.

>> No właśnie mówię. Idziemy.

>> Adaś, żartuję.

Weź se ten dom.

>> Dzięki. Jaki dom?

>> I twoja sprawa. Chodź.

>> Domadku chc mnie sprzedać. Ja potem

wezmę kasę i będę Jolkę, znaczy będę

spłacał.

>> Jak to tak powiedział?

>> Co?

>> Nie wiem, że ja się nie zgadzam.

>> Słuchaj, rządzi to co może swoim

samochodem?

>> Mówi to coś.

>> Adaś,

daj nam chwilkę na czułości małżeńskie.

Co?

Widziałeś?

>> Kto ma pilota?

>> No nie mam właśnie zawinieli.

>> Nie tam Jurek wyłącz to. Zgodzili się

Julka z Pawłem.

>> To już my lepiej śpiewamy.

>> No to gratuluję. No dziękuję.

>> Spłacę ci spokojnie.

Za tydzień przyę kupcem. Teraz się będę

zbierać.

>> No jak n się musimy

>> pamiętaj tylko, że

>> to jest wszystko co mamy. Dobra,

>> do jedzenia.

>> Wyłącz to,

>> zobaczysz. Nie zawiadę was. Słuchajcie

kochani, ja się będę zbierać

>> już. No tak, no bo Asia sama w domu.

>> A no

cieciu,

raz wesołych. Mamuś,

>> babcia.

>> Cześć. Bogiem. Dawaj zaziaka.

>> No nie wstak. Nie

>> no to co kochani? Jeszcze raz wesołych

świąt.

>> Pozdrów

>> szerokości tam. Jedź ostrożnie,

>> ostrożnie jedź

>> szwagier.

>> A z tym domem to bym się jeszcze

wstrzymał, nie? Bo my się z Joką

zastanawiamy.

>> Wesołych świąt Mikołaja spotkałem i

kazał mi złożyć ten prezent na ręce

głowy rodziny.

>> A z jakiej to okazji?

>> No świąt.

>> No jeden co wie jak się zachować.

Dziewczyny polewajcie. Nie ma picia

wigili. No ale przyś jakiegoś kompotu

czy herbaty.

>> Dziadek hardkorowiec. Pod herbatę.

>> Słuchajcie, bo chciałem wam coś

powiedzieć.

>> O, wujek,

>> bo ja i Asia

będziemy mieli dziecko.

>> No nie.

>> No to terazada.

Żo żyją nam 100 lat 100 lat niech żyją

żyją nam jeszcze raz jeszcze raz niech

żyją żyją nam niech żyją nam

>> najlepszy prezent pod choinkę dać

>> No słuchajcie no dziękuję wam bardzo. No

dziękuję.

O,

no dobra, jednego.

O, tu jesteś.

Chodź, walmy pomały.

No co, nie napijesz się ze mną?

>> Nie.

>> Co ty [ __ ] do mnie masz? Ja nie wiem.

Matka mnie prosiła, żebym się z tobą

pogodził. Jak ja w ogóle mam z tobą

rozmawiać?

>> Dobra, najebany jest.

>> Pytam się. Dla nas wszystkich to robi.

Jak ktoś z nas nie zaryzykuje, to

wszyscy tutaj zgnijemy.

Chciałem ci pomóc, durniu.

>> Czy ja cię prosiłem o pomoc?

Nie jestem od ciebie godny. Czekolwiek

powiedziałem ci

>> tak pomyślałeś.

Chodź, no chodź.

>> Dobra, pierdol się. Sam się pierdol.

Chodźcie, będziemy robić zdjęcie.

>> Nie, idziemy, dziadku.

>> Dziadek, idź.

>> Dawaj, bo za rok w zmniejszonym składzie

będzie fotografia, bo ja się zawijam.

>> Chciałem, żebyś chrzestnym został.

No co z tym zdjęciem dziadek?

>> Ale potem też chodź chodź.

>> No wujek zdrówko

>> kochane. Jak ja się cieszę.

>> Babcia na środka jest. No

>> niech ten no Marcin zrobi, bo on nie z

rodziny.

>> Tato, no wie tata co.

>> Dobra, ja już zrobię.

>> Gdzie jest?

>> Gdzie jest tym dziadem?

>> Nie wiem, może grzybki nie poder

kochany.

>> No dalej, dalej, bo za rok w

powiększonym składzie będziemy.

>> Widać nas dobrze,

>> ale to bardziej się ścieśnijcie. No

>> może a co tata tak z mamą jesteście po

bokachbychu

>> do środka.

O z to chodź i wesele i uśmiechnąć się,

>> żeby wesołe święta były, a nie takie

jakieś jak zawsze. No uwaga.

>> Dobrze. I tato, uśmiech, trochę

uśmiechu. Uwaga. I tak trzy

na trzy, ctery. Heniek. Trzy, cztery.

>> Heniek.

No co ty, Jolka się zgodziła.

No potem zmieniła zdanie.

>> Co ty pierdolisz?

>> Mówię tylko grzecznie,

że rozmawiła się z mężem i decyzji

jeszcze nie podjęła.

>> To nie jest twoja sprawa.

Ja się troszczuję dobra, a ty chyba nie

za bardzo. Co,

>> chłopaki? No co wy czałujecie się tu czy

co?

>> Dziadku już idę.

>> Jingle bell, jingle bingo.

>> A to piętrzy dziewczynka?

>> To chyba jeszcze nie widać.

>> A to co to jest? To

>> pęcherzyk. Aha.

>> Jak to zrobione?

>> Przez USG.

>> Ja aparat

>> USG

>> przez brzuch. A co mama myślała, że

przez

>> A ile to miało?

>> To ctery miesiące.

>> Masz jakieś aktualne?

>> Doprosić się nie mogłam.

>> Może wolała, żebyś na żywo zobaczył, a

nie na papierku.

>> Właśnie.

>> Dajcie mu spokój. Dobra. Jeszcze się

dzieciak nie urodził, a już truje ci że

nie dba. [ __ ] mać.

>> Niek. Trzeba się cieszyć, że jest

nasze dziedzictwo w przyszłość. Panie.

>> Dokładnie tak. Dokładnie.

>> Czyli co konkretnie?

A nie wiem. No wszyscy

>> biedne dziecko.

>> Adaś, co? A ty się tam nie rozkręcaj jak

ojciec.

>> Co wiesz? No co wrócił to wymucił.

>> Jurek.

>> No co? Rzadko w domu bywał, ale za to

skutecznie, nie Zbychu?

>> Dziadku, tata nie pije.

>> Jak to nie pije?

>> Normalnie.

>> A, a po co? Bo już swoje wypił.

>> Idziemy na fajkę

>> w taką okazję.

>> Ale tak w sumie

to może powinienem, nie?

Jak mi tak wszystkim brakowało przez te

lata.

To teraz jak już jestem

to może

Zbyszek, obiecałeś mi.

>> A ojcu też już wystarczy. Poczekaj, bo

tutaj szkło tutaj gdzieś było. Szkło.

>> Mamoś, zostaw to, zostaw to.

mojego wnuka na prawnuka.

>> Weź tylko go przypilnij.

To prawnuk jest przecież

>> z dziadkiem kiedyicha nie wypijesz za

brata twojego pomyślność.

>> Tata się lepiej za niego pomodli.

>> Pomodlić się mogę samemu. A napić to już

nie bardzo wypada. Wazisz jak tu się

kieliszek z

>> słodki jest cały zapas. U mnie też

Mikołaj był.

>> Zaraz przyjdę.

>> Hej,

co się stało?

>> Nic. Po prostu odsnąć muszę.

>> Pokaż, pokaż mi to.

>> Uderzyłam się.

>> Pokaż.

>> Było ciemno i upadłam.

To on. Tak.

>> Nie,

to przeze mnie cię uderzył.

>> Nie,

nie chciał wiesz.

>> Dobrze, dobrze.

>> Chwała na wysokości. Chwała na wysokości

a pokój

na ziemi

Chwała na wysokości. Chwała na

wysokości. A pokój

na dzieci

odwaję

płony pokorze

tobie serca ochotnego. O Boże,

chwała na wysokości, chwała na

wysokości, a pokój

na ziemi.

Chwała na wysokości. Chwała na

wysokości. A pokój

na ziemi oddawali

oni nie słyszeli jak

>> dalej chodź tu przecież dogadamy się

kurde rodzina to rodzina nie

>> Adaś dzwoń do Aszki jej przecież trzeba

życzenia złożyć

>> zadzwonię ciocia zadzwonię tak

>> dalej ch przejdziemy się

>> no jasne no przecież jesteś z rodziny o

to

>> chodzi dzwonisz zadzwonię Ali co to

będzie za dziecię?

Chwała na wysokości. Chwała na wysoko.

>> Czekaj chwilę, odleję się.

>> Dobra.

>> O, dobra, ja też odpryskam.

No dobra, rób co chcesz.

Pojebało cię? Co ty robisz?

>> Ten kota szce cię bije.

>> To przez przypadek wszystko. Przez

przypadek.

To też jest przez przypadek.

Dobra, zostaw go,

zostaw go. A tobie to nie przeszkadza?

[ __ ] to są ich sprawy.

>> To są nasze sprawy. Idź po wódkę. Idź po

wódkę. Pomożesz mi czy nie? Idź, zobacz

ile Marcinek ma siły. Idź, zobacz.

A teraz powtarzaj za mną. Ty [ __ ]

>> grzeczniej powtarzaj.

Już nigdy

>> Już nigdy

>> nie uderzę

>> nie uderzę

>> i nie podniosę ręki

>> nie podnios ręki

>> na swoją żonę

>> na swoją żonę mam to teraz nagrane na

dowód do sądu

niech mi się jeszcze raz zająk cieszą

się żeby raz o domu się zapierdolę

pozdrowienia od Jolki cwelu daj mi tą

wódkę chwytaj go z drugiej stron

wlejemy mu do mordy powiemy że się napił

i się wywrócił

No kochan, a kochany, przyłykamy, bo

mnie siostra nie wybaczy jak mi się uda.

Ja już jeszcze raz. Ostatni razka.

>> Słuchajcie, Marcin się przewrócił.

>> Jezus Maria, nic mu nie będzie. No

>> Jezu, głowę muszam przytrzymać moc. Ale

jak to się stało?

>> Pijany jest. Jakby nie był pijany, to by

się zabił.

>> Weź Jolka daj wodę utlenioną.

>> Matko Boż

>> ludzie

>> co się tam?

>> Weź go chociaż na łóżko połóż.

>> A gdzieś ty się tak załatwił. Ma ja się

już będę zbierać. Ania, gdzie jest mój

telefon?

>> W pokoju dziadka jest. Przyniosę ci.

>> Adaś, ojca nie ma.

>> Daj, daj, daj, daj, daj, daj. To

nie ma.

[ __ ] mać.

>> No a telefon?

>> Muszę ci coś powiedzieć. Co?

>> Już mi dzisiaj wystarczająco

powiedziałeś, braciszku.

Adam,

ja nie chciałem przy ludziach, bo

śmiałości nie mam, ale nie obraź się.

Adaś,

komis,

Adaś, komis otworzymy. Ty będziesz

sprowadzał, ja się zajmę sprzedażą.

Pomożesz?

>> Tak, pomogę ci,

>> Adam. Adam, a obłowimy się, zobacz. Nie

pożałujesz, Adam. Dobrze, pomogę ci.

Wszystkim wam pomogę.

>> Adaś. Okej.

Matka cię szuka.

Ja się będę zbierać.

>> No to uważaj tam na siebie.

>> Dasz mi jakąś radę?

>> Co?

A propos dziecka,

rodziny,

nie,

nie znam się na tym.

Jesteś żywy na mnie?

>> Żwy? Ja jestem dumny z ciebie.

Naprawdę?

Ja sam przez tyle lat się bałem,

a przecież chyba aż tak głupszy od

ciebie nie jestem.

A może jestem?

Ale nie umiałem, nie miałem jakoś tak

odwagi pomysłu,

rozumiesz? Wolałem tak żyć

pół na pół.

Widzisz, co to z tego wyszło?

>> Dobrze wyszło.

>> No

a co konkretnie?

Wychowałem was.

Matki nie widziałem tyle lat.

[ __ ] tylko zdrowie straciłem. Nic

więcej.

Chodź, pójdziemy do domu.

Wiesz dlaczego

się bałem tak tej zagranicy,

bo jak tam jechałem,

to myślałem, że właśnie tam,

że tam za granicą będę się mógł czuć.

człowiekiem, a nie tym Polakiem.

Ale po latach dotarł do mnie, że

właśnie tam

jestem najbardziej Polakiem,

a tylko tutaj w Polsce mogę być

człowiekiem.

Bo to jest kraj,

żebyśmy mogli się tutaj czuć się ludźmi.

Chodź do domu.

Kocham cię do

kocham cię.

Weź wcią.

Dobra,

tylko chyba nie dam rady.

Czekamaj,

siedź tu chwilę. Dobra.

Ah.

Halo.

Ale ale o czym?

O czym masz mi nie mówić,

dziecko?

E się od niej dowiedzieć. Tak się

umawialiśmy.

[ __ ] no dlaczego tam nie pojechałeś?

Co?

Przepraszam.

Do mnie stój. Sprzedaj go.

Przecież po co tu przyjechał?

Agaz, jedź mu, jedź, jedź. J się nie

udało, ale wam się uda, chłopaki.

Jedź.

Co tam się stało?

>> Nic.

>> To ma być nic.

>> No masz rację. To jest coś.

>> Wszyscy cali.

>> Cali.

>> Adam.

Adam,

>> zostaw tego skurwiela.

>> Co ja zrobię?

Otworzyła się na coś lepszego.

Co tam się stało?

>> Nic.

się

>> o co

jakoś wyszło.

>> On ci coś zrobił?

Coś bardzo złego.

>> Już się nie lubicie. Nie wiem, czymś się

kiedykolwiek lubili.

Rodzeństwo się nie lubi. Rodzeństwo się

po prostu ma.

>> Ja cię lubię.

Koncert.

>> Co?

>> Obiecałeś.

A gdzie są wszyscy?

>> Na pasterce. Mama kazała.

>> A ty?

>> Zabrakło miejsc.

>> Dalej chodź, zawiozę cię.

Na pewno chcesz tam iść?

Wolę być ze wszystkimi.

O,

wesołych świąt.

Nagrałam wszystko jak chciałeś.

Wesoły świat

A daś dużo szczęścia, zdrowia, radości,

czego sobie tylko zamarzysz,

żebyś miał ładne ubrania,

żebyś częściej do nas przyjeżdżał z

Holandii,

żeby ci się wszystko powiodło. No wiesz,

takie to

Zrobimy karuzelę.

96

>> 97

>> 98

>> 99

>> dawaj niunia

Jeszcze raz

nie pękło.

>> Oj, nie mój na mocne spodnie.

>> Nie spodnie się martwię.

też potrafiłko

lulaj

Jezu

oj niulaj

że lulaj

Niech żyje

niechy

nie zagaśnie.

Nigdy nie zagaśnie,

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.