All language subtitles for Gra z Cieniem (2024) S01E13

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Markowskie pomogła przenieść się na tamten świat.

Bielatka niestety, to ona zrobiła Markowskiego ostatni zastrzyk.

Uznaje ją winną zarzucanego czynu i wymierza karę dożywotniego pozbawienia

wolności. Przecież wiesz, że ona jest niewinna. Miała uczciwy proces.

Tomek! Ewa, muszę dorwać bydlaka, który ją wrobił.

Czego ona tu szuka?

Heleny Bielawskiej, jednej z naszych podejrzanych.

A możesz mi załatwić widzenie z Heleną?

Skoro ty żyjesz, to twoi rodzice zostali domożdowani.

Zaraz potem będą wydali się.

Czy pan jest pewien, że Helena jest niewinna?

Jestem od Heleny bardziej pewny niż siebie.

Szukają kogoś. To już biega szukają?

Rozcelać! Likwidując cienia tracimy szansę rozpracowania całej siatki. To

jest sabotaż! To była prowokacja.

Niestety nieudana.

A nie boi się pan ryzyka?

Kocham cię.

Jeśli Helena Bielawska jest cieniem, to ten człowiek, z którym się spotkała,

może być oczkiem siatki. A kogo widziałaś w samochodzie na dziedzińcu w

Olkuszu? Nikogo.

A może to był tylko cień?

Bartman chciał go sprzodnić, a mu się nie udało. Chcę ci pomóc. Chcę mu uciec.

Zabiją nas.

Muszę wydusić z dziuni, kogo widziała w szpitalu w noc śmierci Markowskiej.

Jestem pewien, że ona coś wie.

Groziła mnie. Widziała mnie wtedy w szpitalu.

Tomek!

Ewa Skarga nie żyje.

Wyprowadźcie go do aretu.

Londyn się odezwał?

Za sześć dni w nocy od wsi Litmanowa w Czechosłowacji będzie czekać ciężarówka.

To będzie trzy razy.

A jedno jest pewne, Kosek nie jest agentem Londynu.

Nie rozgadnia też swoich działań z Urzędem Bezpieczeństwa.

Chciał podstawić więźniarkę z dwoma strażnikami. Jadę do Olkusza. Teraz?

W tej chwili. To pilne.

Do celi 225. Musimy uciekać. Wszystko przygotowane. Tamtej celi. Musimy tam

ruszyć.

Co z nim?

Stan jest ciężki.

Zdecydują najbliższe dni.

Ma złamany kręgosłup, ale udało się opanować kwotę wewnętrzną.

Wyjdzie z tego.

Musimy czekać.

Proszę iść do domu.

I być dobrej myśli.

A jak je złapią? Mniej trenaczy.

Dobra. Flakson.

Los. Dwa.

To oni.

Zatrzymamy. A Pola, nie czekamy na nią?

Ona nie wróci.

Nie zostawimy jej.

Co tu jest, syna?

Trzeba spieprzać.

Nie idzie.

Napijesz się?

Czego się śmiejesz? Co?

Pewnie masz małego.

... ...

...

...

Słuchajcie, do mnie majtki opadły, więc tego... O, pustka zrobi.

Jaka służbista. Zapomniałam, że ten Skalski jest na zakładzie. ... i co

innego do roboty.

Już ja jednej kurwie z drugą zaraz pokrzyczę.

Ruszcie rękami.

Ktoś

się pajczy.

Słyszycie?

Co tu można?

Co tu się dzieje?

Tak, tak, to dziadek.

Już, już.

Już, już.

Już, już.

Już, już. Już, już. Już, już.

Już, już.

Już, już. Już, już.

Już, już.

Już, już.

Już, już.

Uwaga!

Musiałyśmy tak zrobić.

Mogłyśmy inaczej.

No to kto za to odpowiada?

Wszystko to jest wina strażniczek.

Więźniarki celowo wywołały pożar w 225, żeby przedostać się tutaj.

Zrobimy dziurę, niestety.

A wy co wtedy robiliście?

No ja... Piętro zostało odcięte. Ja nie zdążyłem.

A wódy się naszłopać to zdążyliście, co?

Jedź od was na kilometr.

Kto w ogóle pozwolił, żeby przenosić więźniarki do celi z drewnianym stropem?

Majorko?

Zrobiłem wszystko to w mojej mocy, żeby ten bunt znusić jak najszybciej. I

wyjaśnienia z użyciu prokuratorów, dobrze?

To one.

One przygotowały tę ucieczkę z tamtymi.

Zabieram na przysłanie do Warszawy.

Oczywiście. A Brussard?

Nie żyje.

Dziema.

No już!

Wiesz do lasu.

Wyprowadzić. Idziemy.

Nie.

Nie idę.

Idziemy.

Wysokie budynki teraz w Warszawie budują.

I będą budować coraz wyższe.

Adam.

Dlaczego tak długo? Widzieliśmy, która z was jesteście.

A co jeszcze?

Poznaj Martę i Pole.

Wchodźmy. Dokąd?

Grośniczówki w spale.

A będziecie bezpieczne, zanim znajdziemy sposób, jak wywieźć was w kraju. Dobrze.

Idziemy.

Adama, ty się pewien, że zostajesz?

Będziecie bezpieczne.

Wysiadam się.

Tu macie rzeczy.

Zabierajcie się.

Można oddychać.

Co? Zimno?

Ja wiem, jak to wygląda i... Przepraszam.

Okłamywałaś nas od samego początku.

A jak głupio chciałam cię ratować.

Ujdziecie do jaskini. Za upłazem. Wieska.

Wsyćko przyryk to wołek.

A to bieganie się.

Auto ostawię w lesie koło twojej chałpy. A potem przydym kuwą.

Różajcie się.

Do kryjówki trzeba zdąść, a to ze dwie godziny drogi.

A tam wysoko? Nie.

Damy radę.

U nas to samo.

Wysokie budynki teraz w Warszawie budują.

Chwilę przebieżą Pawła.

Zaufana osoba wiezie go już do Nowego Targu.

Simak go przejmie i wieczorem będą w jaskini.

Na szczęście.

Dla mnie?

Tak.

Dziękuję.

Tadeusz.

Jerzy. Bardzo mi miło.

Może jeszcze po jednym?

Długo spała?

No jakieś dwie, trzy godziny.

Nie budziłbym cię, ale jeśli faktycznie chcesz iść... Muszę.

Idę, zanim zrobi się ciemno.

To pójdę z tobą.

Nie, nie.

Czekaj tu na Pawła.

Niedługo powinni być ze ślimakiem.

Nie wierzę, Krzysiu, w to.

A myślisz, że Paweł mnie polubi?

Że moglibyśmy spróbować.

Być razem?

Przepraszam.

Idę.

Uważaj na siebie.

Możecie odejść.

Daj mi pan papierosa. Już nie palę.

Niestety.

Ale... Zaraz odbierze pan swoje fajki z depozytu.

Wypuszczacie mnie?

Tak.

W mieszkaniu tej Dziuni, to znaczy Jadwigi Bratek, prócz niedopałka, o

którym pan wspomniał, rzeczywiście znaleziono odciski palców Ewy Skargi.

A co z dochodzeniem w sprawie śmierci Markowskiej?

Nic.

Ewa Skarga nie żyje. Nowych dowodów brak.

Przecież przyznała mi się.

Mogę to zeznać pod przysięgą.

Pana zeznanie nie będzie dla sądu wiarygodne. Chyba pan to rozumie.

To przeszukajcie jej mieszkanie. Musiała gdzieś ukryć biżuterię.

Byłaby bardzo nierozsądna trzymając ją u siebie. Nie sądzi pan?

Czyli błyskotek też nie znaleźliście. Dobrze.

W takim razie dalej będę szukał sam.

Nie mogę tego panu zabronić.

Jest pan wolny.

Tak przy okazji, proszę pozdrowić Panią Profesor.

Aha, Basia, ani słowa o galerach, dobrze?

I absolutnie o tym, że jest u nas lista agendów.

Dobrze, dobrze, dobrze.

A skąd ty wiesz, że ona tam jest?

Przesadzasz.

Basia, Basia, idź.

Dzień dobry.

Dzień dobry, witamy.

Dzień dobry, Jerzy Schler, bardzo mi było.

No i?

Gdzie jest Paweł?

No zaraz powinni być.

A masz?

Chodzi ci o listę konfidentów?

Jest na niej twoje nazwisko.

Lena. Nie zbliżaj się do mnie.

Posłuchaj mnie.

Byłem wtedy innym człowiekiem, naprawdę.

Dla kogo pracujesz?

Bo chyba nie dla Londynu, prawda?

To nie jest takie proste.

Dobrze wiem, że zrobiłem dużo złych rzeczy.

Wiem to.

Ale kiedy cię poznałem, chciałem z tym skończyć.

Chciałem zacząć wszystko od nowa.

Z tobą.

Dlatego chciałeś mnie wyciągnąć z więzienia.

Tak.

Najpierw dlatego.

Dlatego.

Chciałem dostać tę listę.

Żeby już nikt nigdy nie mógł mnie...

Nie jestem złym człowiekiem. Nie jestem złym człowiekiem.

Musisz mi uwierzyć.

Uwierz mi.

Błagam cię.

Jesteś chory!

Eno.

Daj mi szansę, proszę cię.

Proszę cię.

Błagam cię.

Mamy przecież Pawła.

Możemy zacząć wszystko na nowo.

Nie będziesz wychowywał mojego syna.

To jest też mój syn.

Ja z Pawła nie zrezygnuję.

A jeśli nie zostawisz mi żboru, to... Szymon, siedź kurwa! Gdzie jest

mistrzem? Nie przyjechał nic, ale... Co wyklucza? Cicho.

Pod ścianę. Już.

I ręce za głowę!

Lena. Ja cię kocham.

Chroniłem cię przecież.

War. Wszystkie.

Przed Bartmanem.

Ryzykowałem.

Kłamiesz.

A wy co?

Sami święci, tak?

Jak konie.

A twoja koleżaneczka z celi?

Kłamała wam w żywe oczy.

Donosiła nam przez cały czas.

Co? Jesteś ciekawa, która to?

Może zapytamy.

Może sama się przyzna.

Ja naprawdę nie mogłam inaczej.

Jak ja mam ci teraz w cokolwiek uwierzyć?

Słuchaj, Bolon, ten się bardzo niepokoi. Coś wiesz?

Tak, mam w Łodzi ukryte dane o faktycznej ilości wydobycia uranu w

zakładach R1.

Od kiedy je masz?

Od lipca. Zaraz przed moim aresztowaniem, dlatego nie mogłam

dostarczyć meldunku.

Może to i dobrze.

Inaczej by się namierzyli, a tak to wiedzieli.

Przedcięcie dziwolkuszu.

Ale ja nie jestem cieniem.

Jestem jego informatorką.

Kim pan jest?

To masz poradę?

Tak.

Przychodzę od poli.

Mogę wejść?

Słucham? Przyszedł meldunek z Warszawy.

Udało się.

Cień wraca do gry.

Dziękuję, Richard.

Smutek żal.

Czemuś poszedł w ciemną nockę i

nie słuchał szumucha.

Nie usłyszysz niż w turniach wiatru

grania.

I pewnikiem też mojego śpiewania.

Przecież żeś tam tego chciał.

Synku drogi, nie wiedziałam, że cię

cieszy mury.

Gdybyś szepnął choć słóweczko, nie

puściłabym Cię nijak.

Razem byśmy se grali i śpiewali,

naszym śpiewaniem ludzi pocieszali.

Pytamy chór panią, co by

śpiewał z nami wraz.

Ja ci podegram bucikę wierchową.

Dziękuje za oglądanie.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.