All language subtitles for Paris Has Fallen.S02E03

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Poprzednio...

Witamy w Libii.

- Jest tu wszystko, co potrzebne. - Do czego?

Do modyfikacji wirusa MERS. By by艂 bardziej zara藕liwy i zab贸jczy.

Vincent, dawaj!

Vincent!

Mam dla pani pacjenta.

Pilot z lotu K-962 zosta艂

zastrzelony w hotelu na Malcie.

Jego partnerka, Gemma, przylatuje dzi艣 do Northolt.

Wo艂tow ma kogo艣 w MI6.

Nie wie, komu mo偶e ufa膰. Zerwa艂a 艂膮czno艣膰.

Znajd藕my kryj贸wk臋 dla Gemmy. Poza strukturami.

Uruchomi臋 Wydzia艂 Specjalny.

- Nie pr贸buj. - Czemu to robisz?

Krwawisz.

To tylko dra艣ni臋cie.

Kto to by艂?

Zara?

My艣la艂am, 偶e jest moj膮 przyjaci贸艂k膮.

Z ty艂u!

Schowaj si臋!

Trzyma si臋 za nami.

Dobra robota.

APOLLO W OGNIU

- Karen? - Jest Andrew?

- Poszed艂 do domu. - Dzi臋ki.

Cze艣膰.

Co jest grane?

Rozmawia艂e艣 z Karen?

Jaki艣 czas temu.

Wszystko z ni膮 w porz膮dku?

Zdradzi艂a. Pracuje dla Wo艂towa.

Mam w to uwierzy膰?

Ok艂ama艂a ci臋. Mnie te偶.

- Gdzie Gemma? - Nie 偶yje. Karen mia艂a uruchomi膰

Wydzia艂 Specjalny. Przekaza艂am im Gemm臋, a oni j膮 zabili.

To prawda.

By艂am tam.

To... jest jakie艣 szale艅stwo.

Pos艂uchaj...

Da艂e艣 si臋 nabra膰. Ja te偶.

- Mo偶e ty chcesz mnie nabra膰? - Serio tak my艣lisz?

Mnie te偶 ok艂amywa艂a i nie wiem, co o tym my艣le膰.

Dobra...

- Czemu mia艂aby zrobi膰 co艣 takiego? - Nie wiem.

Mo偶e Miszkin co艣 na ni膮 ma?

Powiedzia艂a, 偶e wszystko jej zabrali.

Co?

M贸w.

Ona wie...

Wie, co tak naprawd臋 spotka艂o jej mam臋.

To znaczy?

Dzia艂a艂a pod przykrywk膮 jako asystentka handlarza broni膮,

kt贸ry mia艂 dostarczy膰 pluton Pa艅stwu Islamskiemu.

Nie mo偶na by艂o do tego dopu艣ci膰.

Zarz膮dzono atak dronem. Nie by艂o czasu, by wyci膮gn膮膰 matk臋 Karen.

Jej powiedziano, 偶e zgin臋艂a w wypadku.

Poprosi艂em j膮 o r臋k臋.

Wiem.

To ona. Nie odbieraj.

Je艣li si臋 dowie, 偶e rozmawiali艣my, zniknie.

Musisz to zg艂osi膰. Nie masz wyboru.

Nie ujawniaj si臋, p贸ki nie zrobi臋 z tym porz膮dku.

Andrew?

Co robisz?

Zara tu by艂a.

Ju偶 posz艂a.

Co ci powiedzia艂a?

- K艂ama艂a. - Przesta艅.

Prosz臋...

Zg艂osi艂e艣 to?

Najpierw chcia艂em us艂ysze膰 to od ciebie.

Miszkin powiedzia艂 ci, co naprawd臋 spotka艂o twoj膮 mam臋?

Ja nie mog艂em tego zrobi膰. Informacja by艂a tajna.

- Nie wini臋 ci臋. Takie s膮 zasady. - To by艂a decyzja operacyjna.

Prosz臋... Nie usprawiedliwiaj tego.

Przepraszam.

Wiesz, jak to jest dorasta膰, nie maj膮c nikogo, kto by ci臋 kocha艂?

Nie.

Rodzice zast臋pczy

karmili mnie i ubierali,

ale nigdy nie przytulili. Nie powiedzieli, 偶e mnie kochaj膮.

Patrzy艂am na inne dzieci z rodzicami i strasznie im zazdro艣ci艂am.

A my?

To by艂o prawdziwe, czy tylko mn膮 manipulowa艂a艣?

Nie znosi艂am tego, 偶e ci臋 oszukuj臋.

Kocham ci臋.

M贸wi臋 prawd臋.

Musisz si臋 przyzna膰.

Wszystko im powiedzie膰. Dobi膰 targu.

Karen...

To koniec.

Kocham ci臋.

Przykro mi.

Wybacz.

Przy艣lijcie karetk臋.

M贸j partner zosta艂 postrzelony.

B臋d膮 ci臋 szuka膰?

Jest taka jedna.

Ale mo偶e my艣le膰, 偶e zgin膮艂em.

Je艣li wie, 偶e 偶yj臋, na pewno mnie znajdzie.

To... twoja dziewczyna?

Przepraszam.

Nie.

Przyjaci贸艂ka.

Nie ma oznak infekcji.

Plan budynku.

- Ilu stra偶nik贸w przed laboratorium? - Najwy偶ej dw贸ch.

Masz jaki艣 pomys艂?

Pracuj臋 nad tym.

A je艣li nie znajdziesz sposobu ucieczki?

Ufasz mi?

Tak.

Wydostan臋 nas st膮d.

W porz膮dku?

Musisz co艣 zje艣膰.

Chyba wiem, kogo Wo艂tow kaza艂 porwa膰 z samolotu.

Kto to?

Dr Rachel Moss, wirusolo偶ka.

Przed przeprowadzk膮 do Madrytu pracowa艂a nad broni膮 biologiczn膮.

I chyba w艂a艣nie o to chodzi Wo艂towowi.

To fatalnie.

Andrew si臋 odzywa艂?

Andrew?

- Zara? - Czemu odbierasz jego kom贸rk臋?

Gdzie jeste艣? Powiedz, to przyjad臋.

- Andrew nie 偶yje? - Chyba ju偶 to wiesz.

- Karen go zabi艂a. Zdradzi艂a nas. - Jest w rozsypce.

- Jak mog艂a艣 jej to zrobi膰? - Nie zrobi艂am.

Na monitoringu wchodzisz tam tu偶 przed znalezieniem zw艂ok.

Karen mnie wrabia. Pracuje dla Wo艂towa.

Masz dowody?

Miszkin porwa艂 wirusolo偶k臋 z lotu K-962.

Pr贸buje stworzy膰 bro艅 biologiczn膮.

Ta wirusolo偶ka

ma nazwisko?

Dr Rachel Moss. My艣l臋, 偶e Miszkin przetrzymuje j膮 w Bengazi.

Cia艂o dr Moss wydobyto z wraku samolotu.

Jeste艣 pewien?

Zaro...

Gdzie jeste艣? Pomog臋 ci si臋 podda膰.

Je艣li b臋dziesz stawia膰 op贸r, zastrzel膮 ci臋.

Powiedz...

Karen mnie wrobi艂a. Jestem poszukiwana.

Lepiej ju偶 id藕. Nie chcia艂am ci臋 w to wci膮ga膰. Przywaruj na jaki艣 czas.

- Pozw贸l sobie pom贸c. - Musz臋 sama.

Wszystkich odpychasz.

- Pr贸buj臋 ci臋 chroni膰. - Nie.

Chronisz sam膮 siebie.

Id藕.

No ju偶!

My艣la艂am, 偶e czeka nas wsp贸lne 偶ycie.

A teraz wszystko stracone.

Nie chcia艂am tego.

Wiem...

Wiem, 偶e tego nie chcia艂a艣.

Ale nie mia艂a艣 wyboru.

Gdybym si臋 do wszystkiego przyzna艂a, Andrew nadal by 偶y艂.

Nie.

Nie m贸w tak.

Chcia艂bym tam by膰 i ci臋 przytuli膰.

Chyba tego nie wytrzymam.

Jeste艣 silniejsza, ni偶 my艣lisz.

Gdy pierwszy raz zajrza艂em ci w oczy, wiedzia艂em, jaka tkwi w tobie si艂a.

Ludzie tacy jak my

maj膮 wol臋 robienia tego, czego inni nie chc膮 robi膰.

To nasz spos贸b na przetrwanie.

I na wspi臋cie si臋 na sam szczyt.

Je艣li s膮dzisz,

偶e d艂u偶ej nie dasz rady, wycofam ci臋 z operacji.

Jeste艣 dla mnie wa偶niejsza ni偶 wszystko inne.

Tylko ty si臋 liczysz.

Doprowadz臋 spraw臋 do ko艅ca.

Wiem, 偶e tak b臋dzie.

Co zrobimy z Zar膮?

Jako jedyna podejrzewa, 偶e Rachel Moss nie zgin臋艂a w katastrofie.

Nie mo偶emy zostawi膰 jej przy 偶yciu.

Wiem.

U偶yj intercomu.

- Powiedzia艂em, 偶e musimy i艣膰. - Musz臋 zabra膰 ze sob膮 wirusa.

Byle szybko.

T臋dy.

Musimy tylko tym st膮d wyjecha膰.

To proste, co?

Nie podno艣 si臋.

- Szlag! - O co chodzi?

Musimy znale藕膰 inny pojazd.

To w贸z pancerny. Pociski go nie przebij膮.

Widzisz?

Jest dobrze.

Co robi膮?

Rozwodz臋 si臋 z m臋偶em.

- Co? - Bierzemy rozw贸d.

Pomy艣la艂am, 偶e powiniene艣 wiedzie膰.

To dziwne w obecnej sytuacji, ale mo偶e jednak

chcia艂by艣 to wiedzie膰.

Pani doktor?

Vincent?

Byli艣cie kiedy艣 w poje藕dzie opancerzonym,

kt贸ry zosta艂 trafiony z granatnika?

Nie ostatnio.

Koszmar dla b臋benk贸w.

Ju偶 nigdy nie przestaje dzwoni膰 w uszach.

Je艣li wysadzicie nas w powietrze,

zniszczycie wirusa.

Wi臋c wywiercimy otwory w szybach

i wpu艣cimy do 艣rodka gaz 艂zawi膮cy.

Bo偶e...

Nie zrobi ci krzywdy.

Za bardzo ci臋 potrzebuje.

Przykro mi.

Jest dobrze.

Zabierzcie go.

Przykujcie go do 艣ciany

i pilnujcie!

- Nie r贸bcie mu krzywdy. - Bez konsekwencji nie ma dyscypliny.

Jako matka na pewno pani to wie.

Karen?

Tak mi przykro z powodu Andrew.

Nawet sobie nie wyobra偶am, co czujesz.

Zorganizowali艣my ci mieszkanie.

Spakuj kilka rzeczy.

Znale藕li艣cie Zar臋?

Z艂apa艂a j膮 kamera na A 465 na po艂udnie od Hereford.

Znasz j膮. Domy艣lasz si臋, dok膮d mog艂a si臋 uda膰?

Nie.

Mo偶esz na nas liczy膰. Udzielimy ci wszelkiego wsparcia.

Dzi臋kuj臋.

Zar臋 widziano w Walii.

Chyba wiem, dok膮d zmierza.

TEREN PRYWATNY DO INTRUZ脫W STRZELAMY

Halo?!

Cze艣膰, Keane.

Zara?

Kop臋 lat...

- Wal si臋. - Ciebie te偶 mi艂o widzie膰.

Nie wciskaj mi kitu. Zjawiasz si臋 tu tylko dlatego,

偶e pali ci si臋 grunt pod nogami i nie masz dok膮d p贸j艣膰.

Dobrze m贸wi臋?

Wi臋c wal si臋 i to mocno.

Mia艂am dwa ci臋偶kie dni.

G艂odna?

Jak wilk.

My艣la艂am, 偶e znam Karen. Ufa艂am jej.

Szkoli艂e艣 j膮. Co艣 w jej profilu psychologicznym mo偶e t艂umaczy膰,

- czemu to zrobi艂a? - Omal jej nie oblali艣my.

Dlaczego?

Podczas szkolenia z technik przes艂ucha艅

rozp艂aka艂a si臋, gdy zacz臋艂a m贸wi膰 o dzieci艅stwie.

O tej sprawie z mam膮.

W takim szkoleniu wyp艂ywa wiele osobistych rzeczy.

By艂am tak niewyspana, 偶e nie pami臋tam po艂owy tego, co m贸wi艂am.

Ja pami臋tam.

Nadal my艣lisz o Ishaanie?

Czasami.

I nadal si臋 tym dr臋czysz?

Nie ka偶dy jest tak ogarni臋ty jak ty.

Musz臋 gdzie艣 przywarowa膰 i wymy艣li膰 rozwi膮zanie.

Mo偶esz zosta膰 tutaj.

Ze mn膮 i z Matyld膮.

Masz dziewczyn臋?

Matylda to moja o艣lica.

Nie t臋sknisz za s艂u偶b膮?

Na pocz膮tku mia艂em poczucie, 偶e robi臋 co艣 wa偶nego.

Ale potem zacz膮艂em kwestionowa膰 rozkazy, kt贸re nam dawano.

Nie da si臋 tego robi膰, jak kto艣 jest cynicznym dupkiem.

Przysz艂a pora, bym odszed艂.

Musia艂o ci臋 to wkurzy膰 na maksa.

To, 偶e wpu艣ci艂a艣 Karen do kr臋gu bliskich, a ona waln臋艂a tam kup臋.

Pi臋kne por贸wnanie.

Dobra o艣liczka.

Je艣li dopu艣cisz ludzi zbyt blisko

albo ty zranisz ich, albo oni ciebie.

Martwisz si臋 testem na dragi? Masz wi臋ksze problemy.

Nie jeste艣 tak膮 twardzielk膮, za jak膮 ci臋 maj膮.

To czemu mnie nie obla艂e艣?

Czu艂a艣 si臋 odpowiedzialna za 艣mier膰 kumpla.

Wiedzia艂em, 偶e b臋dziesz walczy膰 jak lwica, by to si臋 nie powt贸rzy艂o.

Myl臋 si臋?

Zostawi艂am kogo艣 w Bengazi.

- 呕ywego czy martwego? - 呕ywego.

W ka偶dym razie tak sobie wmawiam. Musz臋.

Je艣li nie 偶yje, to przeze mnie. Nie dopuszczam do siebie tej my艣li.

Szlag!

Mo偶e...

dorzu膰 kilka szczap do ognia.

Padnij!

- Widzia艂e艣 kogo艣? - Sama sobie popatrz.

Zosta艅 tu.

Oto co艣 na czarn膮 godzin臋.

Jestem zbyt ujarana.

Dobrze, 偶e nie wyci膮gn膮艂em grzybk贸w.

Je艣li maj膮 granatniki, ju偶 po nas.

Jak zwykle optymistka.

S膮 ju偶 blisko.

Je艣li spadnie jej cho膰 jeden w艂os z g艂owy...

Wkr贸tce zapadnie zmrok. Spr贸bujemy dotrze膰 do Rovera.

Spory kawa艂ek do pokonania.

Po lewej s膮 butle z gazem. Rozwalimy je i ogie艅 nas os艂oni.

Rover odpali? Wygl膮da jak kupa z艂omu.

- Bez urazy. - Sam przebudowa艂em silnik.

- To ma mnie uspokoi膰? - Odpali.

Je艣li akumulator nie pad艂.

Ale chyba nie.

Oka偶e si臋.

Alfa Jeden,

- widzisz co艣? - Nie.

Grupa Bravo, pilnujcie frontu.

Odpali.

Dawaj!

Ty pi臋kna bryko! Wskakuj.

Szlag!

Keane...

Uciskaj.

S艂ysza艂a pani o kocie Schroedingera?

Chodzi o kota zamkni臋tego w pude艂ku

z materia艂em radioaktywnym.

W 艣rodku jest te偶 fiolka z trucizn膮.

Materia艂 radioaktywny mo偶e spowodowa膰 uwolnienie trucizny,

ale kto wie kiedy?

Kot mo偶e by膰 martwy albo 偶ywy.

Dop贸ki nie otworzymy pude艂ka, nie b臋dziemy wiedzie膰.

Sk膮d mam mie膰 pewno艣膰, 偶e zrobi艂a pani z wirusem to,

o co prosi艂em, p贸ki tego nie sprawdz臋?

Rozumie pani m贸j problem?

Ale chyba znalaz艂em rozwi膮zanie.

Chod藕my.

Teraz zobaczy pani owoce swojej pracy.

Tekst: Iwona Iwa艅ska

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.