All language subtitles for Castlevania.S03E07.polish

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali Download
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese Download
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish Download
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Myślałem, że przejrzymy dziś resztę zbrojowni.

O ile to jest dziś.

Takka nie przepada za porankami.

A to jest bardzo wczesny ranek.

Tak wczesny, że wciąż wygląda jak wczoraj.

Nie trzeba było łazić po zamku do aż tak późna.

Chcieliśmy zobaczyć silnik napędzający zamek.

Da się go naprawić?

Może.

Ale to zajmie dużo czasu, a mamy inne rzeczy do roboty.

Za mną.

Co może być ważniejsze?

Wiele rzeczy.

Nigdzie się nie wybieram.

Zamek przemieścił się po raz ostatni.

Muszę strzec tych miejsc.

Magiczne latarnie.

To błyskawica.

Nie magia.

Mówisz, że błyskawice w lampach to nie magia?

Właśnie tak.

Partowie trzymali je w słojach na 200 lat przed narodzeniem Chrystusa.

To skarbiec Belmontów.

Składnica rodziny, która przez pokolenia uczyła się jednego:

zabijania potworów.

Również wampirów.

Idziemy?

Chcecie wiedzieć wszystko o zabijaniu wampirów?

Belmontowie spisali wszystkie doświadczenia.

Znacie anatomię wampirów?

Wbija się im coś ostrego w serce i wybuchają.

To bardziej skomplikowane.

Ale dobry początek.

A co z... ludźmi?

Na pewno wiecie, jak zabijać ludzi.

Chō miała ukrytą armię niewolników. Sami możemy nie dać im rady.

Pomyślimy o strategii.

A lampy z błyskawicami?

Błyskawica może być bronią?

Można nią zabić wielu ludzi naraz?

Zacznijmy od podstaw, dobrze?

Oczywiście.

My tylko martwimy się wieloma rzeczami.

Jesteśmy ci bardzo wdzięczni za życzliwość.

Rozumiem was.

Takka, zrozum, że nie przekażę wam sposobów na morderstwa.

Rozumiem.

Po prostu mamy małe szanse.

Nie mogę spać.

Dlatego chodziłem w nocy po zamku.

Zumi mi towarzyszyła.

No dobrze.

No dobrze. Ale...

musicie zrozumieć...

że dzielę się wszystkim...

byście to zapamiętali i przekazali dalej.

Nie tylko wojenne sztuczki.

Wszystko.

Trevor Belmont chciałby,

by powstało nowe pokolenie łowców potworów.

Żadnego biegania!

Mówiłem tyle razy,

że dzieci nie biegają po moim mieście jak dzikie psy.

Zwłaszcza tobie mówiłem to ponad 20 razy, czyż nie?

Czyż nie, chłopcze?

Przychodzisz tu rano, bo lubisz świeże jabłka,

prawda?

Tak myślałem.

Chcesz poznać sekret?

Jak pójdziesz do lasu przez pole z tyłu,

idź ścieżką do rozwidlenia,

w dół drogi obok drzewa, o którym mówicie, że wygląda jak zła twarz,

i przejdź przez strumień tam, gdzie rodzice już zakazują wam chodzić.

Zgadza się?

Na polanie za strumieniem rośnie jabłoń.

To moja jabłoń i nikomu nie wolno tam chodzić.

Jeśli obiecasz, że nikomu nie powiesz, gdzie idziesz,

możesz sobie wziąć trzy jabłka.

I nie biegaj.

Wczesna pobudka?

Dużo roboty, pewnie nie starczy mi na to czasu.

Podobno piłeś wczoraj z Belnades i Belmontem.

Jestem gwiazdą. Chcieli poznać kogoś, kto widział papier toaletowy.

A co to, kurwa, jest?

Coś z Chin. Miłego dnia, sędzio.

Papier toaletowy.

Niezbyt oczywiste znalezisko jak na kościół.

Przeorze Sala?

Przeorze Sala?

Jasne. Saint Germain.

Mam jedno pytanie.

Obawiam się, że dziś jesteśmy zajęci.

Rozpoznaje przeor tę księgę?

Niestety.

Naprawdę?

Takie księgi nieczęsto są w kościołach.

Stare klasztory są znane ze zbiorów starych, dziwnych ksiąg.

Owszem, ale tę księgę ktoś niedawno czytał, Sala.

A potem wyrwał z niej fragment.

Mamy tu wiele uszkodzonych ksiąg.

Nie wiem, czym tak się przejmujesz.

Tym, że ślady po wyrwaniu nie zżółkły, Sala.

Ten fragment wyrwano parę miesięcy temu.

Wciąż widać sadzę na krawędziach i...

Zastanawiam się...

kto mógł zainteresować się tą księgą?

Nie wiem, czemu ma mnie to obchodzić.

Bo brakujące strony opisują metody i procesy

wskrzeszania ludzi z piekła.

Może ktoś wyrwał te strony, by się nimi podetrzeć.

Podobno na świecie używa się papieru w tym celu.

Tę księgę napisał Diabelski Kowal 200 lat temu.

Szalony Diabelski Kowal, z niezwykłą metodą praktykowania.

Jest tu coś o Drakuli?

Nie, ale nie o to chodzi.

To lepiej wracaj do pracy.

Sala.

Chciałeś, bym nie traktował cię jak szaleńca.

Nie rozczaruj mnie.

Witaj, panie Diabelski Kowalu.

Znasz mnie.

Wyczuwam cię.

Nie znajdziesz tu świeżych ciał, by je zabić i przekuć.

Jesteś tu sama.

Całkiem sama.

Niecodziennie widzi się jednoosobową wioskę.

Dawno, dawno temu znalazłbyś tu sporo ludzi.

Po dziesięć osób w domu, pełno wrzeszczących dzieci.

Tłoczno tu było.

Prawdę mówiąc...

czasami myślę, że wolę ją taką, jaka jest teraz.

To twoja sprawka?

Boże, nie. To nie leży w mojej mocy.

Czterdzieści osiem kilometrów stąd jest miasteczko.

A raczej...

coś bardziej jak więzienie.

Zmierzam w tamtym kierunku,

więc może udzieliłabyś ostrzeżenia podróżnikowi i koledze-praktykantowi.

Też mnie wyczuwasz?

Widzę cię.

Miasteczkiem rządzi pewien mag.

Marzy o wielkim mieście i niewolnikach, którzy je zbudują.

Zgarnął więc ludzi z okolicznych wiosek.

Spalił ich dusze na popiół.

Zamienił ich w mrówki.

Zmusił do żarcia gówna i układania cegieł.

Ale ty wciąż tu jesteś.

Tak.

Pozwoliłaś magowi zabrać swoich sąsiadów.

Czemu?

Chyba że nie jesteś tą, na którą wyglądasz.

Ależ jestem.

Po prostu nie jestem tak silna jak kiedyś.

To życie zbiera swe żniwo, Diabelski Kowalu.

To prawda.

Jestem Izaak.

Miranda.

Dałaś radę ochronić siebie, ale...

Dałam radę ich odstraszyć ode mnie.

Ale magia się wyczerpuje.

Dla innych nie mogłam zrobić nic.

Mogłam tylko obserwować.

Mag nigdy po ciebie nie wrócił?

Nie ma po co.

Wciąż umiem się obronić.

Nie dałby rady mnie przemienić.

A poza tym, na co bym mu się przydała?

Ma już to, czego potrzebuje, szalony drań,

by zbudować państwo-miasto.

Pewnego dnia Styryjczycy przebiją się przez okoliczne miasta

i zaleją cały kraj.

Ja jadę do Styrii.

Po co, na litość boską?

Muszę tam kogoś zabić.

Będziesz potrzebował ich więcej.

A Styria znajduje się dwa tygodnie jazdy stąd.

Zostałem zdradzony.

Nie mogłem nic zrobić.

Mag, o którym mówiłam, ma lustro przemieszczania, Izaaku.

Naprawdę?

Wyjątkowo wysokie i szerokie. Może przesyłać wiele osób naraz.

Oczywiście, by otrzymać taki skarb,

aby mag nie mógł się bronić

musiałbyś zabić wszystkich w miasteczku,

przemieniając całą populację w swoje stwory nocy...

dzięki czemu stworzyłbyś odpowiednią armię dla vendetty w Styrii.

Tak, pewnie powinnam była wspomnieć, że jestem szalona.

Zabij ich wszystkich, piękny kowalu.

Podziękują ci za to.

I podziękują ci za to, że przemieniłeś ich w narzędzia zemsty

na ludzkiej rasie.

Ocal moich dawnych sąsiadów i weź swoją nagrodę.

To ucieszy twoją zmęczoną koleżankę po fachu.

A sprawiedliwości stanie się zadość.

Są gorsze rzeczy na świecie niż wampiry ze Styrii, Izaaku.

Są gorsze rzeczy niż zdrada.

Patrz.

Mamy ich.

I co teraz?

Chyba ich przesłuchamy.

Potrzebujemy tylko jednego.

Nie chcemy zaalarmować klasztoru.

Jakieś propozycje?

Ja się tym zajmę.

Czuję się bezużyteczny, od kiedy gadamy o magii i symbolach.

Jesteś pewien?

Jasne.

Lubię proste rozrywki.

Lubię profesjonalnych zabójców.

Ten chwyt

zawsze was zdradza.

Co to?

Pana wandal.

Bardzo niegrzeczny mnich.

Schwytaliśmy go, jak rył symbol na ścianie domu,

ten sam, co na bramie.

Już parę razy go widziałam w wiosce.

Ma niepokojący zestaw znaczeń.

Powiedz sędziemu, co on znaczy.

Zajeb się na śmierć.

Pilnuj swojego jebanego języka w mojej obecności.

Nic nie powiem.

Nie możecie mnie tu trzymać.

Nie możecie nic zrobić.

Możemy cię zabić.

A ja próbowałem być dla ciebie miły.

Symbol ma kilka znaczeń,

które razem oznaczają śmierć i przemianę.

Planują coś związanego z magią.

Myślisz, że o to chodzi?

Że Sala i jego ludzie chcą coś zrobić miasteczku.

Na pewno.

Powiedz mi, co dokładnie.

Tego nie wiem.

Ale on wie.

Saint Germain jest w klasztorze.

Potwierdził nasze podejrzenia.

Napisy: Joanna Kaniewska

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.