All language subtitles for The.Protector.2018.S03E07.Polish

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian Download
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian Download
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian Download
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian Download
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese Download
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Przed zachodem słońca otworzymy...

przejście...

i Stambuł będzie nasz.

Teraz...

jest po tobie.

Pora na twoich bliskich.

Przestraszyłam cię? Przepraszam.

Zasnęłam.

Super wyglądasz.

Przyniosłam ciasteczka.

- Jak Burak? - Dzięki.

Znaczy za ciastka.

Za pytanie też.

Nieźle. Czekamy.

Co to?

Witaminy.

Chcesz?

Dzięki.

Przepraszam, zaskoczyłaś mnie. Zapomniałam zapytać.

Idę do automatu. Chcesz kawę?

Kawa jest dla słabych.

Żartuję. Smacznego.

Za moment wracam.

Według wezyra kawa jest dla słabych.

Kurwa.

Puść to.

Niby taka mądra, a nie zgadłaś, kim jestem.

Czekałyśmy na ciebie, Obrońco.

Jasne, że czuję się jak kretyn.

Ale nie żałuję.

Ludzka sprawa.

Nabieramy się na miłe słówka.

Zakochujemy się.

Popełniamy błędy.

Wciąż te same.

Zakochałem się.

Nie przeczę.

Bez względu na wszystko

dasz mi ten klucz.

W gadaniu nie masz sobie równych.

Ale w działaniu...

Zrób to.

Dalej. Zabij mnie.

Zabij mnie.

Jak to zrobisz?

Sztyletem?

Koszula. Nie działa?

Nie sztyletem.

Ale na całe wieki uwiężę cię pod betonem.

To nie takie proste.

Różnię się od pozostałych Nieśmiertelnych.

Tak.

Mogłaś mówić do mnie tylko przez lustra.

Ale byłam bliżej ciebie niż ty sam.

W twoich oczach.

W tobie.

Śledziłam cię.

Byłam w każdym lustrze.

Stałeś się swoim własnym wrogiem.

Potem potrzebowałeś celu.

Wybrałam Buraka.

On umrze.

Przez ciebie.

No i ten klucz.

Wykorzystałaś mnie, by go znaleźć.

Brawo.

Wysłałam cię do przeszłości...

po informacje na jego temat.

Klucz, którego szuka wezyr,

jest w mieczu.

Mówiłam, że zamarzysz o śmierci.

Będzie jeszcze gorzej.

Poddaj się.

Przestań.

Kochasz mnie. Pamiętasz?

- Oszalejesz. - Cicho bądź!

- Całkiem zwariujesz. - Zamknij się!

Umrzesz.

- Cicho! - O zachodzie będzie po wszystkim.

Wszyscy wtedy umrzecie.

- Dosyć! - Wszystkich zabiję!

Otwórz oczy.

Proszę.

Ściągniesz śmierć na ukochanego.

Nie.

Tylko nie ty. Proszę, nie teraz.

Nie.

Nie teraz. Proszę.

Proszę cię.

Boże, niech on przeżyje.

Daj mi pić.

Burak!

Obudziłeś się!

Jak się czujesz?

Burak...

Nisan jest wezyrem.

Przepraszam. Uratowałeś mi życie.

Boże.

Przepraszam.

Wszystko dobrze? Nie mogę w to uwierzyć!

Choć raz moje życzenie się spełniło.

Nie wierzę.

Daj...

Co?

Daj rękę.

Po co?

Tatuaż.

Twoje dzieło?

Tak. Podoba ci się?

Jest paskudny.

Spokojnie.

Nie przemęczaj się.

Odpocznij.

Kopuła Sępów.

Co?

Wezyr...

mówi o kluczu...

Znajdź ją. Kopułę Sępów.

Proszę opróżnić kieszenie i przejść jeszcze raz.

Hakan.

Moja żona zginęła.

- Przez ciebie. - Faysal.

Wiesz co, Rüya miała rację.

Nie posłuchałem jej.

Pudło.

Ludzie są bezwartościowi.

Ale uczczę jej pamięć.

Nie teraz.

Faysal...

Musi więcej wycierpieć.

Burak się wybudził.

Kopuła Sępów.

Chodzi o legendę.

W lochach Twierdzy Siedmiu Wież

znajduje się siedem posągów sępów.

Jak Siedmiu Śpiących?

Tak. Tam przechowywane są dzieje czasu.

Od początku świata.

Po Sąd Ostateczny.

To tam będą o zachodzie.

Mamy tylko kilka godzin.

Co zrobimy?

Koszula to problem.

Szkoda, że nie działa.

I nie mamy sztyletu.

Świetnie wiemy. Nie musimy wyliczać naszych zmartwień.

A czemu nie?

Mamy mało czasu, nie kłóćmy się.

Ona ma rację.

Znajdziemy rozwiązanie.

Rozwiązanie...

Musicie mnie zabić.

Koszula znowu nabierze mocy.

Pamiętasz wieszczkę?

Co mówiła o magicznych przedmiotach, które straciły swą moc?

Odzyskają ją tylko wtedy,

- jeśli Obrońca umrze. - Nie.

- Bzdura. Musi być inny sposób. - Nie ma.

To jedyne wyjście.

- Nie. - Posłuchaj mnie.

- Nie. - Posłuchaj.

Nauczyłaś mnie nie poddawać się emocjom.

W przeciwnym razie

wybrałbym ciebie,

nie Stambuł.

Pochwaliłaś mój wybór.

Teraz twoja kolej.

Wezyr dobrze to rozgrywa.

Zawsze o krok przed nami.

Ale myśli, że koszula nie działa.

Jeśli nam się to uda, zaskoczymy ją.

Wiem, jak ją pokonać,

bo wiem, skąd bierze się jej nienawiść.

Znam jej czuły punkt.

Ale koszula...

musi działać.

A zatem...

muszę umrzeć.

Proste.

Twoje ostatnie zadanie.

Zrób to.

Nie mogę.

Musimy to zrobić.

- Nie mogę. - Chodź tu, Zeynep.

Jestem Obrońcą

i ci rozkazuję.

Zabij mnie.

Dobrze?

Nie mogę.

Zeynep.

Nie mogę.

Sami.

W porządku.

Dobrze.

Zrobię to.

Ufam ci.

Ty...

My...

Wiem, ja też.

Ja też.

Nie martw się.

Śmiało. Ufam ci.

Dalej.

Nie ma czasu.

Trzymajcie mocno.

Chodźcie.

Dobra.

Przygotujcie defibrylator.

Odsuńcie się.

Raz, dwa, trzy.

Zwiększ do 150.

Raz, dwa, trzy.

Dalej, Hakan.

Daj 200.

Raz, dwa, trzy.

Więcej.

Raz, dwa, trzy.

Daj 300.

Raz, dwa, trzy.

No już.

Amunicja...

Chyba nie starczy.

No i co?

Mamy pięści.

Łatwo mówić. Mają po swojej stronie wszystkich drani.

Co na nas czeka?

I nie mamy magicznych przedmiotów.

Nie mamy z nimi szans.

- Nic nie poradzimy. - Może potrzebujemy pomocy?

Wystarczy!

Tchórzostwo nie pomoże.

Oni albo my.

Hakan ryzykował śmiercią.

Teraz nasza kolej.

Tylko tak uratujemy miasto.

Nie ma odwrotu.

Jasne? Dobra, do dzieła.

Jesteśmy gotowi.

Hakan?

Gdzie on jest?

Gdzie Hakan?

Był w środku.

Tu go nie było.

Poszedł sam.

Nisan, stój!

Nisan!

Przestań, nie!

Wciąż nie wiesz, kim jestem?

Czekaj. Pokażę ci.

Kochałaś go.

Dałaś mu nawet klucz.

Chciałaś zdobyć jego zaufanie.

Pokazać, że nic cię nie łączy z Nieśmiertelnymi.

Byłaś w nim zakochana!

A co on zrobił?

Zabił cię.

Dlatego mścisz się na mnie.

Stambuł i przejście nie mają znaczenia.

Za swoje złamane serce chcesz zemścić się na mnie.

Twój świat opiera się na zdradzie.

Wszyscy zasługujecie na śmierć.

Dobra, Nisan!

Bierz, co chcesz.

Pod jednym warunkiem.

Nie używaj klucza.

Myślisz, że możesz ze mną negocjować?

Nisan, ale my...

Co?

Byłaś dla mnie cudem.

Od początku wiedziałem.

Wyglądałaś inaczej, dotykałaś inaczej.

To więcej niż miłość.

Jakbyśmy byli dla siebie stworzeni.

Czujesz to samo. Wiem to.

To jedyne wytłumaczenie

dla tamtej nocy.

Nisan...

Daj mi szansę.

Proszę.

Naprawdę mogę ci zaufać?

Zawsze.

Pamiętaj, co ci powiedziałem.

Nigdy w ciebie nie zwątpiłem.

Nigdy.

Zaufać Obrońcy,

uwierzyć w jego miłość

i poświęcić dla niego wszystko?

Nigdy.

Pora się pożegnać.

Masz rację.

Kochałam Obrońcę.

Moja duszo.

Przyniosłam ci coś.

Dla ciebie.

Nie chcę mieć nic wspólnego z Nieśmiertelnymi.

Chcę być twoja.

To ty jesteś za to odpowiedzialny.

Stworzyłeś tego potwora.

To jeszcze nie koniec.

Co to?

Szturm, by otworzyć przejście.

- Co? - Sam klucz nic nie znaczy.

Ten dźwięk to zaproszenie dla mieszkańców.

Niech się przebudzą i do nas dołączą.

Stambuł jest mój.

Stambule!

Stambule!

Pora się przebudzić!

Słuchajcie swego władcy!

Dam wam nieśmiertelność!

Pamiętasz lekarstwo, które miało uratować ludzi?

Które sam rozdawałeś?

To ono jest źródłem epidemii.

Teraz Stambuł uzyskał nieśmiertelność.

Ja wygrałam, nie ty.

Co ty zrobiłaś, Nisan?

Wezyr.

I co, Obrońco?

Czy lud, którego broniłeś, jest teraz twoim wrogiem?

Daj mi klucz.

Nigdy.

Co zrobisz?

Zabijesz niewinnych, by mnie pokonać?

Daj klucz.

Jak chcesz.

Zeynep, pomóż mi!

- Daj mi klucz. - Obudź się.

Daj mi go.

Zeynep.

Zeynep.

Nie, Zeynep.

Moja duszo.

Nisan.

Moja duszo.

Nie powiesz „moje serce”?

Moje serce.

Gdzie jesteśmy?

Żartujesz?

W miejscu, które podbił Fatih.

Kostantiniyye. Obróć się.

STAMBUŁ, 1459 R.

Napisy: Aleksandra Lazić

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.