All language subtitles for Sniffer s04e02

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Zmarła ma złamania chrząstki krtani i kości gnykowej.

Na szyi zamordowanej znaleziono resztki nylonowego sznurka.

Udusili ją?

Przypuszczalny wiek ofiary 25-30 lat. Jak dawno temu nastąpiła śmierć? Zwłoki

są mocno zmumifikowane, możliwe, że dokładniej powiem po analizie

radiologicznej. Dobrze.

Christianie, sprawdź kiedy rozpoczęła się budowa Gorhali.

W 1980.

Potem była jeszcze rozbudowywana w 1988 roku. Ciekawe. To było w

kieszeni ofiary.

Smacznego.

Cóż, smacznego to tu niewiele.

Po co ci tego tyle?

Używasz tego wszystkiego? Jak widzisz.

A ten co przeskrobał?

Proszę.

Dziękuję.

Więc to wizja czy wspomnienie?

Nie wiem.

Nie pamiętam czegoś takiego z mojego życia.

Może powinieneś się dowiedzieć, dlaczego ten zapach wywołuje u ciebie taką

reakcję. Jakoś to zbadać.

Jest tylko jedna osoba, której mogę powierzyć swój nos. Ale wczoraj ta osoba

wyszła za mąż.

Czujesz coś jeszcze do pani Tatiany?

Nie.

To w czym problem? Zwróć się do niej jak do profesjonalisty.

Wykluczone.

Nigdy wcześniej tu nie byłem. Ja też.

Witam, Irina i Gennady.

Fajnie. Teraz powinna powiedzieć, stańcie w kręgu, chwyćcie się po ręce.

Aktywacja trybu oczyszczania.

Czad.

Wow.

Odlotowo.

Jakie jest hasło do Wi-Fi?

Można zerknąć?

Chociaż... Po co ja pytam?

Ty? Co ty tutaj robisz?

Dziwne pytanie.

Właściwie to jest mój dom.

To jest nasz dom, do którego przyprowadziłeś jakąś dziwkę.

Może to ty ją po prostu przywiozłaś.

Przywiozłaś i zabiłaś.

Chwyciłaś kuchenny nóż?

I ciach, prosto w serce, co?

Co ty, idioto? Odłóż nóż.

Stop. No jeden kawałeczek.

Na nitce, którą zabójca zostawił na miejscu zbrodni, znalazłem zapachy

węglanu wapnia i oksytaniny.

Oksytanina to taninian kofeiny lub prościej kofeina herbaciana. Więc

zabójca lubi mocną herbatę.

Bardzo mocną. Czajura?

Może siedział?

Poza tym znalazłem jeszcze trzy zapachy. Tlenek glinu, poliakrylamid i

chlorekcyny. Tak więc tlenek glinu wykorzystuje się w produkcji kredy jako

ścierniwo. Poliakrylamid to środek antystatyczny. Wchodzi w skład politury.

Ale najciekawszy jest chlorekcyny.

Dawniej obrabiali nim lub, jak mówią, wytrawiali produkty z kości.

Kreda, politura, wyroby z kości?

Bilard?

Tak jakby. Ale kto teraz gra w bilard kościanymi bilami, kiedy są dobre bile z

żywic i polimerów?

Dlaczego ją zabiłaś?

Jesteś idiotą. Odłóż nóż. To ty nasłałaś ją na mnie.

Potrzebna ci była moja zdrada?

Co za bzdury.

Detektyw, którego wynajęłaś, wszystko mi powiedział.

Nie wyszło ze zdradą, zdecydowałaś się wyrobić mnie w morderstwo.

Pomocy!

Nie jestem zabójcą, tak jak ty.

Wynoś się stąd.

Jesteś świrem. Jesteś totalnym świrem. Rozwodzę się z tobą.

A może to taki nawyk, bawić się starymi bilami?

Jest. Podłączono urządzenie. Jak to zrobiłeś? Nie dałem ci dostępu.

Klub bilardowy Elefant.

Organizują tam pokazy. Zawodowcy grają przed publicznością.

Uwaga, rzadkimi bilami z kości słoniowej.

Bilety w wolnej sprzedaży.

Ale ceny.

Zatrzymaj. Cofnij.

Powiększ.

Mocna herbata.

Kto to?

Niejaki Dmitrij Zubow.

Masz dostęp do naszej bazy danych?

Żartuje pan.

Jenot.

Pan Zubow Dimitri.

Jest pan Zubow Dimitri.

Pseudonim Zomb. Dwa wyroki za ciężkie uszkodzenie ciała i za morderstwo. Teraz

właściciel firmy windykacyjnej.

Logiczne. Gena, jesteś geniuszem.

Znaczy, obaj jesteście geniuszami.

tlenek glinu.

Taninian kofeiny.

Poliakrylamid.

Świetna gra.

Gdzie się pan uczył?

Gram od dziecka, a co?

A ja wynajmuję na wodzie dom w Silver Breeze.

Tam, gdzie zabili dziewczynę.

Widziałem cię tam.

Widziałem, jak uciekasz.

Widziałem, jak uderzyłeś w płot.

Bzdury.

30 tysięcy euro przyniesiesz jutro i zapomnę o wszystkim.

Mylisz się, stary.

Albo zgłoszę to na policję i zobaczymy, czy się mylę czy nie.

Pomocy. Proszę.

Cześć.

Potrzebuję twojej pomocy.

Można?

Słucham. Przyszedłem do ciebie jako do specjalisty.

Pamiętam, że chciałaś napisać pracę doktorską o...

Tak, ale to było

dawno. Co tak nagle sobie przypomniałeś?

Chcę dowiedzieć się, jak to wszystko tam pracuje.

Myślę, że to nie jest dobry pomysł.

W każdym razie muszę skonsultować się z mężem.

Pewnie, konsultuj się, jeśli trzeba.

Jak mogłem zapomnieć? Mam spotkanie.

Nie musisz się konsultować. To znaczy, nie muszę być badany. Powodzenia.

Tak?

Już się zbieram.

Już się przebrałeś?

Posłuchaj, Kosti, ja chciałabym z tobą porozmawiać o...

No co ty?

Oszalałeś, Kostia?

Nie tutaj.

Właściwie to ty i ja. Mamy miesiąc miodowy.

Hejka, wojownicy.

Cześć. Co drukujesz?

Ktoś dziś wynajął w Silver Breeze dom na wodzie. No i?

Nowa dzielnica dopiero co zbudowana. Sądząc z planu, z tego domu widać ogród

domu Maslennikowa.

O, jacie.

Czyli ja to wynajmuję.

Może naprawdę powinienem tu trochę pomieszkać.

Sypialnia jest tam?

Ktoś cię śledził? Nie.

Niepotrzebnie to zaczynaliśmy.

Już nikogo nie ma.

To dobrze.

O czym chciałaś porozmawiać?

Już zapomniałam.

Jeden człowiek chce się przebadać. Chciałam się z tobą skonsultować.

Czy to ten, o którym myślę?

Rozumiem. Czy nadal coś do niego czujesz? Głupie pytanie.

Możemy go razem zbadać. Pomogę ci.

Myślisz, że to dobry pomysł?

Czemu nie?

Dobra, idę spać.

Widzimy.

Mam nadzieję, że nie tylko my.

Pieprzyć to wszystko.

Idzie.

Co?

Podchodzi do domu.

Przygotować się.

Tak mi spokojniej.

Stać!

Ręce! Ręce!

Nie ruszać się! Ręce do góry!

Cholera!

Kurwa mać.

Wy?

Wszyscy razem.

Ostrożniej, ramię.

Obywatel Lebediew, jest pan aresztowany pod zarzutem morderstwa.

Wyprowadzić.

Znalazłem.

Koncert zespołu Mirage w Talinie 10 sierpnia 1988 roku.

Zbiega się z czasem rekonstrukcji Gorhali.

Otwórz archiwa i przejrzyj listy wszystkich zaginionych latem 1988 roku.

Daj mi.

Cholera.

Dzień dobry.

Dzień dobry, panie Wiktorze.

No, witaj, Witia.

Witaj.

Zdaj mi to.

Możesz odejść.

Usiądź.

Widzę, że w prywatnym sektorze sprawy idą nie najlepiej.

Za to w SBR świetnie.

Wie pan, myliłem się co do Serdiukowa. Znakomity specjalista. Przestępców łapie

na raz dwa.

Znów ten sarkazm?

Nigdy nie dorośniesz.

Nie znudziło ci się? A pan nie jest moim ojcem, żeby uczyć mnie życia.

Lebediew, jesteś podejrzany o morderstwo.

Twoje odciski są na narzędziu zbrodni.

Potrzebujemy bardzo mocnego dowodu twojej niewinności.

Gdyby nie Serdiukow, mielibyśmy je w rękach.

Prawdziwego zabójca.

Tym niemniej nie został złapany.

A co z nagraniem, które zrobił Giena?

Nagranie?

Gdzie nieznany złodziejaszek wchodzi do domu, a potem znika przez okno? Nie

rozśmieszaj mnie.

Powtarzam, potrzebne są żelazne dowody.

Żelazne.

Podjąłem decyzję.

Podjąłem decyzję o wypuszczeniu cię na trzy dni.

Na własną odpowiedzialność, abyś zdobył te dowody.

Daję ci trzy dni.

Nie potrzebuję żadnych przysług. Dobrze pan wie, że jestem niewinny.

Trzy dni.

To przynajmniej dajcie mi jakiś papier, bo inaczej pies Serdiukowa nie uwierzy

mi na słowo.

Znowu krzyczy.

Co za dziecko.

Jak sygnalizacja.

Nie widzisz, że jest mu zimno?

Chodź do mnie, mój słodki.

Chodź, Robercie.

Robert, nadal nie mogę się przyzwyczaić.

Co to za dziwna maniera?

Najpierw Alex, teraz Robert?

Za długo z nim pracowałaś. Idź do babci, mój drogi.

A babcia już idzie.

W sensie?

Czekaj, obiecałaś.

Twój ojciec i ja idziemy do teatru. Mówiłam ci. Nie mówiłaś.

Mówiłam.

Zapomniałaś.

Ale ja też muszę wyjść.

Co mam zrobić?

Zadzwoń do przyjaciółki. Dobrze wiesz, że ich nie mam.

Znajdź nianie. Jaką nianie? Nie mam na to pieniędzy. To zarabiaj.

Znajdź pracę. Jaką pracę?

Jestem matką.

Skoro jesteś matką, to siedź z dzieckiem.

Panie generale?

Co to znaczy?

Co konkretnie?

Wypuścił pan zabójcę.

Nie, ser Djukow. To pan przepuścił zabójcę.

Dzięki pańskim nieudolnym działaniom udaremniono specjalną operację

schwytania szczególnie niebezpiecznego recydywisty Zubowa.

Specjalna operacja? Tak, specjalna operacja.

Usankcjonowałem ją.

Dlaczego więc nic nie wiedziałem o zbliżającej się operacji specjalnej?

Postanowiłem pana nie informować.

Ach tak?

Tak, bałem się, że zawali pan sprawę.

Zresztą i tak pan zawalił.

Czyżby pojawiły się wątpliwości co do moich kompetencji?

Nie, one nigdy nie zniknęły.

Pod pańskim uważnym przewodnictwem wykrywalność w pierwszym wydziale spadła

na niewiarygodne głębiny.

A wszystko dlatego, że pan, panie Serdiukow, kierował pierwszym wydziałem

SBR. Nie dzięki swoim talentom.

A dzięki protekcji.

Tam.

Zamiast szukać prawdziwego zabójcy, robi pan coś

niezrozumiałego, delikatnie mówiąc.

Daje panu trzy dni. Proszę współpracować z kolegami, wymieniać się informacjami.

A to, że za Lebediewa wykrywalność w pierwszym wydziale była wielokrotnie

wyższa,

Jest faktem.

Proszę iść, pracować. I nie zajmować się...

Wyraziłem się jasno.

Już jesteśmy.

Jak się miewają moje dziewczynki? A chłopcy?

Skąd ten pośpiech? Jestem gotowa, możemy iść. Tato, jaki jest tytuł

spektaklu? Jakiego spektaklu? Zapomniałeś? Idziemy do teatru.

Musimy się pospieszyć.

Wszystko jasne.

Spektakl nosi tytuł Franca i Pantofelek.

Jakieś pomysły?

Giena, nie mam pomysłów.

Po tym, jak zabrali cię twoi byli pracownicy,

poszedłem na balkon i

dokładnie wszystko sprawdziłem.

Okazuje się, że na krótko przed przybyciem do wynajmowanego przez nas

domu Zubow kontaktował się z Pawłem Maslennikowym, twoim klientem.

Jesteś geniuszem.

Kim jesteście?

SBR.

Śledczy.

Możemy wejść?

Mam bałagan. Co pan chce?

Zna pan tego człowieka?

Pierwszy raz go widzę. Niejaki Dmitrij Zubow.

To on zabił dziewczynę w waszym domu.

Co pan mówi?

Jest pan pewien, że nigdy go nie widział?

Nie.

Jeśli przypadkiem pan zobaczy lub przypomni sobie coś, proszę dać mi znać.

Wszystkiego dobrego.

Dima, wstawaj.

Musimy porozmawiać.

Co on robi w piwnicy?

A potem gdzie?

Zadekujesz się.

Pieniędzy wystarczy.

Potem coś wymyślimy.

Dopiero co zacząłem żyć na legalu. Oni cię szukają, nie możesz tu dłużej

zostać.

Dlaczego wtedy uciekłeś? Trzeba było tego detektywa z aparatem na miejscu

stuknąć. Myślałem, że to twoja żona wróciła.

Tak jak zaplanowaliśmy.

Dobra.

Teraz to już bez znaczenia.

Wychodzi.

Cholera.

Cholera.

Trzeba było postawić kamery przy wejściu.

Niebezpiecznie. A gdyby zauważył? Teraz i tak musimy postawić. Jak?

Wszystkich nas widział. Nie wszystkich.

Wyjeżdża.

Jest sam? Niby tak.

Co robimy?

Wejdźmy do budynku. Załóżmy podsłuch, kamery, jeśli to możliwe. Ty zostajesz

tutaj. Jak się pojawi, daj znać.

Co mam robić?

Czekaj na nas. Zaraz będziemy.

Kluczyki.

Tylko nie zarysujcie.

Dawno pan nie jeździł.

Jedziemy.

Chlorowodorek tiorydazyny.

Zubow tutaj był. Paweł uśpił go.

Kubeczek zawiera resztki dużej dawki tabletek nasennych. Uśpił?

Zubow jest w samochodzie. Nieprzytomny.

Gina, co z nadajnikiem? Gdzie oni są?

Trasa E605. 28 kilometrów stąd.

Zbieraj się. Jedziemy za nim.

Szybko.

Oj, klocki.

Może jednak ja poprowadzę, co? A kto będzie monitorował nadajni?

Jest sygnał? W samochodzie są zakłócenia. Muszę się ponownie połączyć.

No już.

Nadal zakłócenia.

Trzeba wyłączyć komórki. Nie ma czasu. Zrobisz to po drodze.

Tylko nie tak ostro.

Panie Olegu, wyjechali.

Jadą autostradą E605 na zachód.

Ile samochodów? Nie wiem. Nadajnik znajduje się tylko w samochodzie

Prokopienko.

Stój.

Łopata na ziemię.

To ty, stary.

Mój dobroczyńca.

Zawrzyjmy umowę, dobrze?

Zapłacę, ile chcesz.

Łopata na ziemię.

Dobrze, dobrze.

Nie ruszać się.

Ręce.

Stać!

A co ze strzałem ostrzegawczym?

Zgodnie z jego planem Marina miała wrócić i odnaleźć zwłoki Ilony w swoim

domu. Z odciskami Mariny na nożu.

A po co to Maslennikowowi?

Od dawna chciał rozwieść się z żoną.

Ale zgodnie z warunkami kontraktu małżeńskiego, ten kto odchodzi, odchodzi

z niczym.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

Proszę usiąść, panie Serdiukow.

Według badania balistycznego z ciała zamordowanego Pawła Maslennikowa

została usunięta kula wystrzelona z pana broni służbowej.

Sądząc po obecności na niej smaru, kula została wystrzelona jako pierwsza.

Mamy do czynienia z morderstwem.

Na czas śledztwa pan Serdiukow Olek jest

zawieszony w obowiązkach służbowych.

Pana przepustka została anulowana. Proszę podpisać.

Jakieś pytania?

Nie.

W takim razie jest pan wolny.

Póki co wolny.

Pan też jest wolny, panie Anatoliju.

Pan Wiktor!

Jak się cieszę, że znowu pana widzę.

Wszyscy za panem bardzo tęsknimy.

Do zobaczenia!

Witaj, Wittia.

Oto wszystkie moje zeznania na piśmie.

Usiądź. Jest sprawa.

Usiądź.

Chcę, żebyś wrócił do SBR.

Myślę, że to niemożliwe.

I będziesz tak biegał za niewiernymi mężami i żonami?

Świetna robota. Dobrze płacą.

Co teraz będzie?

Myślę, że jesteś następny.

Czemu? Przyjdzie nowa miotła, po nowemu zamiecie.

Cholera.

Dlaczego ja?

Dlaczego nie pan?

Ponieważ pracuję tu od dawna.

Bardzo dawna. Jasne?

Nie mogłem wtedy postąpić inaczej. Nie mogłem.

Rozumiesz?

Czy nie?

Dobrze. Nie miałem racji. To chciałeś usłyszeć?

Powtórzy pan to przed całym wydziałem?

Wracasz na stanowisko kierownika pierwszego wydziału.

Moją nieobecność rozpiszemy jako długą delegację. Dobrze.

I diety. Jedna czwarta.

Jedna czwarta kosztów delegacji.

O przeprosinach przed całym wydziałem pan pamięta?

Przestań mieszać mi w głowie.

Połowa kosztów delegacji i już przeprosiłem.

Koniec. Witam z powrotem, pułkowniku.

Maksym, nie denerwuj się tak. Może po prostu cię zdegradują, przeniosą do

innego wydziału, ale rzeczy lepiej zebrać od razu.

Trzymaj się.

Na pamiątkę.

O,

pies łańcuchowy.

Coś czy taki smutny.

A czym się cieszyć, kiedy cię zwalniają?

Kto zwalnia?

Jak?

Dobry pracownik. Nie widzę powodu, żeby go zwalniać.

Nie ma nic lepszego niż zacząć dzień filiżanką aromatycznej włoskiej kawy.

Słucham?

Przyjedź szybko. Co się stało? Nie przez telefon.

Ale dlaczego?

Nie trzeba było.

Mam zwrócić do Lombardu nadzieję?

Właściwie to sam zamierzałem niedługo go wykupić. Mam paragon, więc zawsze możesz

to zrobić.

Dziękuję.

Proszę.

No. Latem 1988 roku ani jedna osoba nie zaginęła bez wieści. Ale

udało mi się znaleźć coś ciekawego w archiwum KGB.

Erika Latz.

Wersja polska na zlecenie Megogo Green Hat Studios.

Tłumaczenie Dina Moksen. Redakcja Dorota Pacyńska.

Czytał Krzysztof Baranowski.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.