Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
23.976
{Y:i}Dawno, dawno temu Zła Królowa
{Y:i}wygnała wszystkie postaci z bajek, jakie znacie
{Y:i}do naszego świata.
{Y:i}Kto zna prawdę,
{Y:i}a kto może złamać klątwę?
Nie igraj z klątwą.
Nie rozumiem. Zabijesz mnie?
Uciekaj.
Okłamałeś nie tylko ją. Okłamałeś mnie.
- Co chcesz przez to powiedzieć? - Nie powinniśmy być razem.
Minęły 24 godziny od zniknięcia Kathryn.
- Znalazłaś coś? - Musisz pojechać ze mną na posterunek
i wszystko mi opowiedzieć.
Once Upon a Time - S01E15 - "Red-Handed" "Na gorącym uczynku"
Tłumaczenie: toxi
O tym i kolejnych odcinkach porozmawiaj na: http://www.pewnegorazu.eu/
Dziękuję.
Liczę, że Kathryn jest ciepło,
nie błąka się gdzieś na mrozie.
David...
Myślę, że powinieneś zacząć martwić się o siebie.
Twoja żona zaginęła. Kochasz inną kobietę.
Jest też ten... Niewyjaśniony telefon.
Wiem, tylko...
Nie umiem wyjaśnić, skąd się wziął.
Nie zrobiłem nic mojej żonie.
Dobrze wyczuwam kłamstwo.
Szczerze, to
kłamcy są lepsi.
Idź do domu.
Mogę iść?
Na razie nie wiemy nawet, czy doszło do przestępstwa.
Wyśpij się.
Dziękuję.
David, może też...
Znajdź prawnika.
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
Oglądaj legalnie, polecaj i zarabiaj – Vodeon.pl
Nie mówisz poważnie.
Cały rok bez dachu nad głową?
Można przywyknąć.
No i miałem motor,
więc gdy miejsce przestawało mi się podobać...
Ruby?
Ja nigdy nie opuściłam Storybrooke...
Gdzie podobało cię najbardziej?
W Nepalu. Najlepsi ludzie.
Mają takie światynie do modłów,
wydrążone w górach,
które są opanowane przez lemury.
Co to jest lemur?
- Ruby! - Chwileczkę!
Takie małe zwierzaki.
Ich oczy odbijają światło,
przez co w nocy wyglądają, jakby świeciły.
Ruby! PrzestaĹ„ flirtować i chodź!
Kto tam?
Wpuść mnie.
Jestem tylko biedną, starą wdową. Oszczędź mnie.
- Wpuść mnie, albo... - Tak?
Zacznę chuchać i dmuchać i rozwalę twój...
Zaczniesz chuchać i dmuchać?
Nic innego nie przyszlo mi do głowy.
Postanowiłeś więc załatwić dom mocą swojego oddechu?
Chyba dałbyś radę.
Ciii! Babcia jest w drugim pokoju.
Nie lubi, gdy otwieram okiennice.
Nie, ona nie lubi mnie.
To właśnie mówiłam.
Musisz stąd uciec.
Wiem.
Dokądkolwiek.
Pomocnik kowala dostanie pracę wszędzie.
Zostawisz wszystkich, których znasz?
Zrobiłbyś to dla mnie?
Dla ciebie zrobiłbym wszystko.
Peter, uważaj. Twój niebezpieczny dech się wymyka.
Wyjdź choć na chwilę.
Już ciemno. Ona mi nie pozwoli.
{Y:i}Kapturku! Gdzie jesteś? Co robisz?
Puść.
Najpierw zapłać. Jeden buziak.
{Y:i}Kapturku, chodź tu!
Co się dzieje?
Nic, co dotyczyłoby ciebie.
Banda głupców próbuje
dać się zabić dla kilku martwych owiec.
Wilk wczoraj zabrał ich tuzin.
Więc zawołałaś mnie... po co?
żeby mieć mnie na oku?
Witaj, Kapturku. Tworzymy grupę łowiecką.
Polujecie na wilka? Mogę iść z nimi? Proszę!
- W grupie będę bezpieczna. - Nie bądź śmieszna. Zostaniesz tu,
i nie zdejmiesz kaptura.
Wiesz, że czerwieĹ„ odpycha wilki.
Oni nie są na czerwono.
Bo są głupcami.
Zostały jeszcze ze dwie "wilcze noce".
Dajcie mu zabrać kilka owiec.
A teraz idźcie do domów.
Mam nadzieję, że zabiją wilka.
Będziemy mogły znów normalnie żyć.
Chcesz tylko włóczyć się po lesie
z tym nicponiem, Peterem.
Nie jest nicponiem.
Ciężko pracuje. Ma plany...
O, z pewnością. A teraz chodź.
Wiesz, co robić.
Idź spać, dziewczyno.
Tak, Babciu.
Liczę, że nie zobaczę go jutro, jak się tu snuje!
I włóż kaptur!
Tak, Babciu.
Jak mogłaś to zrobić? To upokarzające!
Chcę, żebyś zaczęła pracować w soboty.
PrzestaĹ„. Miałyśmy umowę co do sobotnich wieczorów.
Chcę cię nauczyć robienia rozliczeĹ„ i zamawiania towaru.
Interes ostatnio kwitnie, a z większym obrotem
łączy się wiecej papierkowej roboty.
Jasne, to źle brzmi.
Trzeba to zrobić.
To kara za to, że rozmawiałm z tym facetem?
Gdybym chciała cię ukarać, znalazłabym lepszy powód.
Po pierwsze: spóźniłaś się.
Po drugie, Lizo, ubierasz się jak
drag queen na dzień marynarza.
A ty ubierasz się jak Norman Bates,
kiedy przebiera się za swoją matkę.
Ruby, jesteś już dorosła.
Nie możesz zachowywać się jak dziecko.
Chcesz, żebym była taka, jak ty, aż stanę się taka sama.
Nie jestem jeszcze antykiem, Babciu.
Powinnam być gdzieś tam, przeżywać przygody z lemurami.
Póki tu pracujesz,
będziesz mnie słuchać.
Nie prosiłam o tę pracę.
Więc co cię tu trzyma?
Nic. Rezygnuję!
Spałaś wczoraj choć trochę?
Pośpię z trollami w zaświatach.
Zajmę się okiennicami, a ty
sprawdź, czy wilk zostawił w spokoju kurczaki.
Tak, Babciu.
Włóż kaptur!
Przepraszam, pójdę już!
- Kradniesz jajka? - Nie.
Niewiele...
Hej, to nic takiego...
Dziękuję.
Po prostu...
Wczoraj coś tam było...
Wyło i...
Usłyszałam to, i było mi zimno, więc...
Chodź.
Chodź ze mną.
Nazywają mnie Kapturkiem.
Jestem Ĺšnie...
Szronka.
Szronka?
Poważnie?
Nie.
Ktoś mnie szuka, więc...
Nie znasz mnie jeszcze, więc mi nie ufasz.
Rozumiem.
Ale muszę jakoś do ciebie mówić.
Margaret.
E, nie...
Mary...?
Mary.
Więc, Mary,
chodźmy.
Muszę tylko przynieść wody, nim wejdziemy.
To zajmie chwilkę.
Skąd to wycie?
Są "wilcze noce". Morderczy wilk poluje.
Wielkości kuca, lecz o wiele bardziej krwiożerczy.
Dość regularnie nawiedza tę okolicę.
Zabija bydło i... Chwila.
Czasem się zacina. Mogłabyś...?
Patrz.
Spójrz na to.
Mary, spójrz na tę wodę...
Nic mu nie jest?
Davidowi...
Tak, jest trochę roztrzęsiony, ale poszedł do domu.
- Z nim w porządku. - Wiadomo coś o Kathryn?
Nic nowego.
Sprawdziłąś znów w Bostonie?
Nie ma jej tam, Mary Margaret.
Więc nie wiadomo, co ją spotkało?
Wiemy tylko, że dowiedziała się o was,
dałą ci zasłużony policzek,
a potem zniknęła.
"Zasłużony"?
Naprawdę w to wierzysz?
Nie, przygotowuję cię tylko
na to, co pomyślą inni.
Będziecie oboje w złym świetle, póki tego nie rozwiążemy.
Chodzi o Davida?
Ludzie będą myśleli, że...
żeby być ze mną...
Niektórzy myślą.
A on sobie nie pomaga.
Więc jeśli przypomnisz sobie coś,
co pomoże ustalić miejsce jego pobytu tej nocy...
Nie był ze mną. Naprawdę to skoĹ„czyliśmy.
{Y:i}- Przykro mi. - Nie, nie potrzebuję podwózki.
{Y:i}Jest strasznie zimno.
{Y:i}W porządku, naprawdę.
{Y:i}Poniosę ci torbę. Gdzie się wybierasz?
Dr. Whale?
Mary Margaret, Emmo...
Witajcie.
Cześć.
Właśnie rozmawiałem z Ruby,
ale powinienem...
Tak, powinien pan.
Właśnie.
- Narzucał ci się? - DzieĹ„, w którym nie dam sobie rady
z napaleĹ„cem będzie dniem, w którym stąd wyjadę...
Czyli chyba dziś.
Wyjeżdżasz?
Pokłóciłam się z Babcią... Rzuciłam pracę.
Odeszłaś z pracy?
Dokąd pojedziesz?
Nie wiem... Daleko.
Nie ma tu autobusów poza miasto.
Może najpierw wyznacz jakiś cel?
Jeśli chcesz gdzieś to przemyśleć,
możesz iść do domu z nami.
Właśnie...
Na jakiś czas.
Chodź.
{Y:i}Zabija nasz inwentarz!
Jedno wiem na pewno!
Wczorajsza masakra była ostatnią!
Gdybym został z tą grupą jeszcze 10 minut,
również byłbym wśród zabitych.
A gdy pomyślę, że gdybym się cofnął...
Może złapałbym go na gorącym uczynku...
Może dałbym radę zgromić potwora...
Nie udałoby ci się.
Wdowa Lucas...
To stworzenbie jest potężniejsze, niż sobie wyobrażasz.
Nie miałbyś szansy.
Zostańcie w domach.
Schowajcie dzieci.
Zapomnijcie o inwentarzu.
Już to mówiłaś.
Lecz nie mówiłam, skąd to wiem.
Prawie 60 lat temu,
byłam dzieckiem, miałam 6 starszych braci -
potężnych jak dęby,
wszyscy byli weteranami drugiej wojny z ogrami,
a mój ojciec... Był z nich największy.
Pewnej "wilczej nocy", postanowił zapolować na wilka.
Wówczas był to inny wilk,
lecz tak samo przerażający.
Poszli tam, by mnie chronić.
Miałam spać, lecz wspięłam się na dach.
By ich obserwować skryłam się w poszyciu.
W siedmiu otoczyli bestię,
celując w nią włóczniami. I wtedy się zaczęło.
Zaatakował...
Nie ludzi, lecz włócznie,
chwytał je zębami, łamał drzewce.
Dźgali go strzaskanymi koĹ„cami,
ale to miało znaczenia.
Rozerwał ich gardła tak szybko,
że ani jeden nie miał szansy
krzyknąć czy się pomodlić...
Lub się pożegnać.
Gdy zginął mój ojciec, spadłam z dachu,
i wylądowałam w krwi
na wprost wilka.
Czułam jego dech na twarzy.
Wtedy zacisnął szczęki na mym ramieniu,
i się odtoczyłam.
Potem na mnie spojrzał swymi oczyma...
tak czarnymi, jakby ich w ogóle nie było,
i odszedł.
Widzieliście kiedy by dzikie zwierzę
po prostu odwróciło się i odeszło, jakby to nie miało znaczenia?
Jeśli ten wilk przypomina tamtego, nie da się go pokonać.
Wygrał już przez sam fakt istnienia w naszym świecie.
Nie zabije się go.
Po prostu trzeba się schować.
Twoja Babcia jest dość dosadna...
Tak, dość...
Czuję się jak szczur w pułapce.
Czy ta pułapka powtrzymuje cię od...
Bycia z kimś?
Skąd wiedziałaś?
Widziałąm wymiany spojrzeĹ„,
i nie chcę być niemiła, ale subtelne to one nie były.
Tak.
Peter.
Przyjaźnimy się od zawsze, ale...
Teraz coś się...
Zmieniło.
To musi być miłe.
Ty kogoś masz?
Nie.
Chyba nie jest mi to pisane.
Jesteś szczęściarą, Kapturku.
Wiem.
Rozmawialiśmy o wspólnej ucieczce...
Ale nie mogę z nim spędzić ani chwili...
Babcia tak boi się wilka, że nie wypuszcza mnie samej.
Widziałaś, do czego jest zdolny.
Czasem zastanawiam się, czy nie ma racji...
Ma rację, co do wilka,
lecz nie ma używając tego, by rozdzielić cię z ukochanym.
Myślisz, że o to jej chodzi?
Zabijmy wilka.
Chwila...
Byłybyśmy boahterkami.
Kapturku, drużyny wyszkolonych myśliwych zostały zabite!
Ale szli nocą, kiedy on ma przewagę.
Jeśli pójdziemy teraz,może znajdziemy go, jak drzemie w swym leżu
i zabijemy go we śnie. Chodź!
Kapturku, sama nie wiem...
Idę - z tobą, lub bez.
Ale masz rację.
Nie pozwolę jej więzić mnie przez wiczność.
To ty...
Wszystko w porządku?
Też szukasz Kathryn?
Szukam...
Ona wie, że nic nie zrobiłeś.
Mówię o Emmie.
Poznaje, kiedy ktoś kłamie, więc...
Wie.
A ja cię poprę.
Powiem wszystkim, że to niemożliwe.
Ona gdzieś się pojawi.
Po to tu jesteśmy, nie?
Szukam...
David?
David!
A te?
To pies. Widzisz, jaki jest mały?
Nie szukaj tam, śnieg zasypał trop.
Tutaj.
To królik.
Te, których szukamy, będą wielkie.
Podobne do psich,
ale duże,
- 20 cm, z wielkimi, długimi pazurami. - Jak te?
Tak.
I tamte...
O rany! Jak on jest wielki?
To był jeden sus?
Stąd...
Aż tam?
Chodź.
Tamtędy,
przez krzaki do wzgórza.
Jesteś w tym dobra.
Kiedy czegoś chcę,
dobrze sobie radzę z wytropieniem tego.
- Chcesz być rowerowym posłaĹ„cem? - Rowerowym posłaĹ„cem?
To wożenie różnych rzeczy w małym koszyku.
Nie.
Niezbyt dobrze jeżdżę na rowerze.
A noszenie rzeczy pieszo
w małym koszyku?
Taka praca chyba nie istnieje.
Dlaczego telefony tak robią?
Kiedy Emma jest zajęta, zwykłe połączenia idą na sekretarkę.
Posterunek szeryfa. W czym mogę pomóc?
Powiem, żeby oddzwoniła.
Również dziękuję.
Posterunek szeryfa.
Witam, panno Ginger.
Nie, to nie stróż.
To pies Archiego, Pongo.
Proszę mu rzucić wafelka. Uciszy się.
Nadal chce pani rozmawiać z Emmą?
Ĺšwietnie. Cieszę się, że mogłam pomóc.
Jak wam leci?
Ĺšwietnie, poza tym, że do niczego się nie nadaję.
To na pewno nie jest prawda.
Widziałam, jak odbierałaś. To było świetne.
To? To nic takiego.
Nie,w cale nie.
W zasadzie to mam pieniądze z budżetu,
gdybyś chciała tu pomagać.
Tak! Dziękuję.
Tak.
Mogłabym odbierać telefony i pomagać.
Coś jeszcze masz do zrobienia?
Układanie akt, sprzątanie? Proszę. Chcę być użyteczna.
Wciągnęła mnie sprawa Kathryn Nolan.
Gdybyś szła po lunch,
to nie odmówię grillowanego sera.
Załatwione. Ty coś chcesz?
Dwa czekoladowe ciastka, szarlotkę i hot doga.
Jadł w szkole.
Lunch, Mary Margaret? Biorę dla wszystkich.
Nie, nie jestem głodna.
David jest w lesie.
Coś jest z nim nie tak...
Patrzył przeze mnie. Jakby...
Jakby był kim innym.
Proszę, kolejny.
Tak, i jeszcze...
Co?
Ten ślad... Wygląda, jakby był...
Pół wilczy, pół człowieczy.
Widzisz?
Wilki nie noszą butów.
Ano nie.
Dalej wygląda, jakby był to człowiek.
Jakby to był człowiek i wilk.
Kapturku, co to za potwór?
Więc...
Tak.
"Wilcze noce" są raz w miesiącu, w czasie pełni.
Słyszałam kiedyś historię o stworzeniu...
Czy nie jesteśmy strasznie blisko wioski?
Kto był przy twoim oknie, Kapturku?
To był Peter?
Kapturku, czy był przy twoim oknie?
Wczorajszego wieczoru.
Przed zabójstwami.
I nie dołączył do polujących na wilka.
Jestem pewna, że by ich nie zabił.
Nie zabiłby.
Ale gdy wilk przejmuje kontrolę...
A co z dzisiejszym polowaniem?
Zabiją go.
Albo on ich.
Nie musi tak być.
Co możemy zrobić?
Powiedz mu.
Jeśli nie wie, powiedz mu.
Powstrzymaj go.
Jeśli kogokolwiek posłucha,
uwierzy, to tobie.
Myślisz, że mogę go ocalić?
Myślę, że możesz ocalić wszystkich.
Wkrótce się ściemni.
Babcia będzie się bardzo martwić, jeśli nie wrócimy do domu.
Pójdzie szukać.
Mary, jest naprawdę niedobrze.
Więc zrób coś.
Masz rację.
Muszę.
Poproszę dwie porcje grillowanego sera.
Pracuję teraz na posterunku.
Jestem trochę jak...
Jak zastępca, wiesz?
Czasem przeznaczenie odnajduje człowieka...
Wygląda mi, że robisz to, co zawsze.
O wiele więcej.
Zaraz będą.
Tak.
Tony musi odpakować ser w plastrach.
Pomagam rozwiązywać sprawy przestępstw.
Z pewnością.
Mam nadzieję, że znajdziesz to, czego szukasz.
Znalazłam.
Myślisz, że ten wilkołak to ja?
Kapturku, znasz mnie.
Wiem, że to naprawdę nie ty,
ale myślę, że to wykorzystuje twoje ciało.
I nic bym nie widział?
Nie budziłbym się w lesie?
- Chyba coś bym pamiętał? - Może.
Może to sprawia, że zapominasz.
O Bogowie!
Ci ludzie...
Zginęli...
Jeśli ja to zrobiłem...
Zapomnij o przeszłości. Myśl o przyszłości.
Możemy teraz odejść, Peter,
mieć normalne życie.
Musimy tylko związywać cię w "wilcze noce",
a wiem, gdzie kupić linę.
Nie.
Nie linę.
ĹaĹ„cuchy.
Na wszelki wypadek.
Na wypadek, gdybyś miała rację.
Pokażę ci, jak je zapiąć, żebym się nie uwolnił.
A potem będziesz musiała mnie zostawić.
Nie.
Zostanę z tobą.
Zostanę przez całą noc,
i przez wszystkie kolejne.
Zrobiłabyś to dla mnie?
Zrobiłabym dla ciebie wszystko.
Dobra, młody.
Nie chcę cię wykopywać, ale muszę sprawdzić, czy
David nie ma jakichś kłopotów.
W porządku. Mam się spotkać z mamą.
Już.
Fajnie.
Wiesz, możesz pozwolić Ruby na więcej.
To Czerwony Kapturek.
Z tym małym koszykiem?
Jasne, wygląda na twardzielkę.
Jest nią. Tylko nie pamięta, jaka jest super,
ani do czego jest zdolna.
Ale to prawda.
- Cześć Ruby. - Hej, Henry.
Mam twój grillowany ser.
Dziękuję.
Wszystko dobrze?
Chyba...
To coś, co umiem robić, więc: hurra...
Spakujmy to
i zjemy w samochodzie.
Mam przed sobą poszukiwania w dziczy
i przyda mi się twoja pomoc.
Jestem raczej pewna, że nawalę.
Zawalę na pewno, ale...
Wcale nie. Chodź.
Dasz radę.
Ten las jest olbrzymi. Jak mamy znaleźć jednego gościa?
Cii. Może go usłyszymy.
Jest wielki.
Idę ścieżką, bo są tu ślady butów,
trzymaj się blisko mnie.
Nie powinno mnie tu być. Wszystko spieprzę.
Chwila!
Ruby.
Słyszę go.
Serio?
Słyszę jego albo... Coś.
To znaczy, wiem, gdzie on jest. Ty nie?
Nie.
Co robisz?
Jest tutaj!
David?
O Boże, no dalej!
David, dalej! Obudź się!
David, obudź się.
Cześć...
Emma?
Co? Ruby?
Pamiętasz, gdzie jesteś?
Nie, ja...
Co, do diabła?
Byłem... Byłem w twoim biurze.
Przywiozłaś mnie tu?
Nie pamiętasz nic, odkąd byłeś w biurze?
Wczorajszego wieczoru?
Nie.
Nie pamiętam.
Jest posiniaczony, podrapany, trochę odwodniony...
Czego się spodziewałaś?
Ma ranę na czole.
Jest powierzchowna.
Mogę skierować go do Dr. Hoppera na obserwację psychiatryczną,
lecz w mojej opinii cokolwiek spowodowało to omdlenie,
jest tym samym fenomenem, który widzieliśmy
gdy obudził się ze śpiączki -
chodził, mówił
a potem nic nie pamiętał.
Rozgryziemy to.
To takie dziwne. Nie wierzę, że to się stało.
Czy w trakcie tych epizodów organizm w pełni funkcjonował?
Rozmawiał z kimś...
Ludzie w niektórych stanach,
nawet pod wpływem środków nasennych, robią różne rzeczy:
gotują, rozmawiają, prowadzą samochód.
Chcesz wiedzieć, czy mogłem wykonać ten telefon?
I jeszcze... Chcesz...
Chcesz wiedzieć, czy mógłbym...
Co, porwać ją?
Zabić?
Uspokój się.
Nikt nie twierdzi, że coś zrobiłeś, Davidzie.
Nie, ale to by wyjaśniło, dlaczego nie wyglądało, że kłamię.
Bo bym o tym nie wiedział.
PrzestaĹ„ gadać, David.
Co pani tu robi?
Dlaczego nia ma tu adwokata tego pana?
Przeczytała mu pani jego prawa?
Nie, bo nie jest aresztowany. Tylko rozmawialiśmy.
Jasne. Tylko rozmawialiście.
Co tu robisz?
Burmistrz Mills nadal jest awaryjnym kontaktem pana Nolana.
Chyba żartujesz.
Myślałem, że to przeszło na Kathryn.
Kathryn jest chwilowo nieosiągalna.
Niektórzy jeszcze jej nie znaleźli.
PrzestaĹ„ szukać winnego i po prostu ją znajdź.
Trzeba przeszukać całe Maine, Regino.
Tą salą już się zajęłaś.
Sugeruję szukać dalej.
Posterunek. Dziękuję za zgłoszenie. Jak mogę...
Stój, to ja.
Ostatnim razem, gdy David lunatykował,
poszedł na most.
Wiesz który? To szalone przeczucie,
ale chcę, żebyś pojechała i sprawdziła, czy tam był.
Nie, mogę znaleźć kogoś innego...
Ruby, byłaś tam świetna.
Nadal nie wiem, jak go znalazłaś. Dasz radę.
No nie wiem...
Wkrótce będzie ciemno.
David zostanie wypisany..
Jeśli coś tam jest, musimy być tam pierwsze.
Nie mamy czasu na kłótnie.
Zrobisz to?
Czego ja tu w ogóle szukam?
Wszstkiego, co nietypowe.
Czegoś, co jest nie na miejscu.
A jeśli coś znajdę?
Idź za instynktem.
Ty...
Nie masz pojęcia...
Czego szukam?
Czegokolwiek należącego do Kathryn.
Co się dzieje?
Znalazłaś coś?
Ruby?
Gdzie jest Mary?
Szybciej, budź się. Musimy zaryglować drzwi.
Skoro Mary jeszcze nie wróciła, musi dać sobie rade sama.
- Nic jej nie grozi. - Coś ty zrobiła?
- Nie, jest dobrze, nic jej nie jest. - Gdzie ona jest?
Jest z Peterem,
wiem, że go pani nie lubi,
- ale to nie ma znaczenia. - Ty głupia, nieostrożna, żałosna dziewucho!
Nie, nie rozumie pani.
Peter nie jest...
Trudno będzie się z tym pogodzić.
Musi mi pani zaufać.
To on jest wilkiem.
Myślisz, że Peter jest wilkiem?
Tak.
Ta okropna kreatura jest również człowiekiem.
Ale już wszystko dobrze.
Nie skrzywdzi jej. Związała go.
Jest związany?
Biedny chłopak!
Kapturku, nie!
Kapturku, to ja!
Nie!
Proszę! Kapturku! Nie!
Czy...
Czy to jest to, o czym myślę?
Tak.
Nie mogę na to patrzeć.
Dobrze się czujesz?
Nie wiem, kim jestem...
Będzie dobrze. Teraz dowiemy się, co się stało.
Ruby, świetnie się spisałaś.
To ma być świetne?
Tak.
To niesamowite!
Najpierw znalazłaś Davida a teraz to.
Wiem - powiesz, że nie wiesz, kim jesteś,
ale kimkolwiek byś nie była,
muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem.
Nie bądź. Jestem... Jestem przerażona.
Ale i tak ci się udało.
Wiedziałaś?
Oczywiście, że tak. Jej matka też nim była,
nim grupa łowców ją zabiła.
Myślałam, że może Kapturek tego nie odziedziczyła,
ale gdy miała 13 lat - zaczęło się.
Kupiłam ten płaszcz u czarodzieja.
Powtrzymuje przemianę, ale ona go nie nosi,
i wymyśliła, jak wymknąć się z domu.
Dlaczego jej nie powiedziałaś?
Nie chciałam jej tym obciążać.
To straszne brzemię.
Historia, którą opowiedziłaś...
To był jej dziadek. Naznaczył mnie tej nocy,
potem wrócił, znalazł mnie,
i przemienił.
Przemienił ciebie...
Jesteś...
Babciu?
Jak ją tropisz?
Na węch. Nadal go mam, choć cała reszta
już mi minęła.
Byłam głupia myśląć, że mogę ją od tego uchronić.
Jestem głupia i kosztowało to wiele żywotów...
Ale nie chciałaś.
- To najważniejsze. - Czyżby?
Masz.
Strzała ze stopu srebra ją powali.
Cii.
Chodź za mną.
Zbliżamy się pod wiatr, więc mamy szansę.
Płaszcz!
Już za późno.
Po nim...
Po kim?
Wstawaj, dziewczyno.
Przygotuj się na ucieczkę.
Co się dzieje?
- Musimy uciekać. - Uciekać? Nie rozumiem.
Wytłumaczę ci później. Musimy się spieszyć.
Co? Gubię się. Co się stało?
Gdzie jest Peter?
On nie był wilkiem.
Babciu?
Myliłam się, ukrywając to przed tobą.
Ale teraz musisz uciekać.
Kapturku.
Uciekaj.
Ja?
O Bogowie, to... To ja!
Kapturku, uciekaj!
Nie chcę tak odchodzić.
Musisz.
Nie, nie...
Już dobrze. Wszystko będzie dobrze.
Mary, nie ma czasu.
Wiem. Zabiorę ją stąd.
Dobrze wyglądasz.
Dzięki.
Chcesz coś dla pani szeryf?
Nie.
Z ramieniem w porządku?
Tak, jak w każdą pełnię...
Co tu robisz, Ruby?
Przyszłaś opowiedzieć o swojej nowej, świetnej pracy?
Chcę wrócić.
Dlaczego?
Byłaś dość wściekła.
Nie byłam wściekła.
Mi to tak wyglądało.
No tak... Rzecz w tym, że...
Mówiłaś o tym, że będę to wszystko robiła,
a ja nie byłam pewna...
Powiedziałam, że chcesz zmienić mnie w siebie, ale...
Miałam na myśli, że...
Nie wiem, jak zostać tobą.
Trudno cię naśladować.
A potem chciałaś, żebym
przejęła całą tę dodatkową odpowiedzialność,
i ja...
Chyba po prostu...
Przestraszyłam się.
Nie bój się.
Nie powinnaś.
Ale się boję.
Ale w porządku.
I tak dam radę.
Tak jakby odkryłam w sobie kogoś,
kto przeszedł moje oczekiwania.
A co z przygodą? Z lemurami?
Emma była moim lemurem.
Zrobiłam to.
Odkryłam, że mogę...
Oraz, że wcale tego nie chcę.
Nie chcę pracy, gdzie
dobry dzieĹ„ oznacza zniszczenie komuś życia,
chcę robić coś, co mnie uszczęśliwia.
W miejscu, które kocham.
Posłuchaj...
Dla twojej wiedzy:
chciałam, żebyś zajęła się księgami i resztą,
żebyś mogła przejąć interes, gdy przejdę na emeryturę,
być jego właścicielką.
Właścicielką?
Oczywiście.
Komu innemu miałabym to zapisać,
jeśli nie tej, która mnie kocha?
Jestem z ciebie dumna.
Co proszę?
Słyszałaś.
David, będzie dobrze.
Naprawdę? Skąd wiesz?
Bo ja najwyraźniej nic już nie wiem
o własnych poczynaniach.
Musi być jakieś wyjaśnienie.
Masz rację.
Problem w tym, że
nie sądzę, by było dobre.
Co się stało? Znalazłaś ją?
Znalazłyśmy pudełko.
Chwila, co to znaczy?
Myślimy, że ono...
Myślimy, że ona...
Co?
Było w nim ludzkie serce.
- O Boże! - Nie!
Wyślemy je do zbadania,
ale nie ma innych zaginionych.
Może powinnaś już iść...
Jest coś jeszcze.
Co?
W pudełku zachowały sie odciski palców.
Porównałam je z aktami wszystkich w miasteczku,
i znalazłam pasujące.
Aresztuj mnie.
Nie! David.
Aresztuj mnie, Emmo. Zrób to.
David, odciski nie były twoje.
Co?
Należały do Mary Margaret.
www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.