Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Wilk, opaska.
Ja nie nakładam. To jest rozkaz!
STRZAŁY A to cię śmieszy?!
Schumacher Hans. Wilanowska 5.
Może to nie jest kontakt Inżyniera. Te zdjęcia były tak ułożone.
- Chcą nam pomóc? - Kapitan Siergiejew.
Jak odbieraliśmy kuriera, to ten snajper to był Siergiejew.
- Nie chcą nam pomóc. - Desant wyląduje.
Mamy zabezpieczyć przyczółek.
ODGŁOSY STRZAŁÓW
Przerwać ogień!
Wycofują się! Przerwać ogień.
Przerwać ogień!
Co ty robisz, wycofują się! STRZAŁY
Przerwij ogień!
Co się z tobą dzieje?
Zawzięci. Trzeci atak od rana.
Następnego nie przetrwamy.
Jak z granatami? Nie ma, ale są butelki z benzyną.
A żarcie? Jest jakieś żarcie?
Jakie żarcie? Nikt tu nie jadł.
Zosia z Ireną może przyniosą, ale coś długo ich nie ma.
Twoja dziewczyna sobie radzi.
To nie jest moja dziewczyna.
Jak podciągną czołgi, to musimy się wycofać.
Musicie utrzymać przyczółek, by desant wylądował.
Zobaczymy go tak samo jak brygadę.
Obiecał pan nam wsparcie. Nie mogę nawiązać łączności.
To próbuj, do cholery, dalej!
Pójdę teraz, póki jest chwila spokoju.
Gdzie chcesz iść? Rozmawialiśmy o tym.
Dobra, tylko uważaj. Bądź ostrożny.
ODGŁOSY STRZAŁÓW
Czy to jest Wilanowska 5? Tak.
Bronek?
Serwus. Serwus.
W porządku u was?
Możemy się nie utrzymać do wieczora.
Jakbym to gdzieś już słyszał. A co, u was też kiepsko?
Szukam lokatora, Schumachera. Po co?
Sam jeszcze nie wiem po co.
Wszyscy cywile są w piwnicy na dole.
Dziękuję.
Weź sobie. Nie, dziękuję. Pogadamy później.
Otwórzcie! Kto?
Porucznik Wojciechowski.
Nie ma tu dla was miejsca.
Co?
Szukam kogoś, człowieku.
Już dosyć narobiliście złego. Pogorzelisko.
My z wami nie chcemy mieć nic wspólnego.
Niemcy nas rozwalą za pomaganie wam.
Jest tu Hans Schumacher?
Folksdojczów też nie wpuszczamy.
Gdzie go mogę znaleźć? Panie...
Idź pan pod szóstkę.
Tam mieszkał.
Bronek, a ty gdzie? Coś sprawdzić.
Nie masz szans na górze! Muszę coś sprawdzić.
Zaraz do was dołączę.
POTĘŻNY HUK
RADIO GRA WALCA CZAJKOWSKIEGO
Poczekaj moment...
Zostaw.
Od kiedy jesteś miłośnikiem muzyki poważnej?
To musi coś znaczyć.
Co musi coś znaczyć?
Nie słyszysz?
Londyn robi dokładnie tak samo.
W audycjach mają zaszyfrowane informacje.
Sowieci muszą robić tak samo.
Zamiast bojowych pieśni puszczają o konkretnych godzinach
ten sam utwór Czajkowskiego.
To musi być kod.
Michał, to jest "Walc kwiatów".
Nie.
A jeżeli to są instrukcje...
dla agentów po naszej stronie?
Może idź się przewietrzyć.
Nie prosiłem cię o komentarz.
WYŁĄCZA RADIO
Z ODDALI - ODGŁOSY WYBUCHÓW
JĘCZY Z WYSIŁKU
Zawołam lekarza. Niech pan siada.
Niech pan siada.
Wie pan...
Nie warto wyobrażać sobie przyszłości.
Niech pan to zapamięta.
Bo wszystko jest inaczej.
Myślałem, że na końcu pójdę do jakiegoś samobójczego ataku
i że takim mnie zapamiętacie.
A nawet nie mam siły utrzymać w ręku pistoletu.
Zrobię panu zastrzyk.
Szkoda morfiny.
Ale jest coś, co może pan dla mnie zrobić.
Proszę mówić.
Niech pan mnie zastrzeli.
Ja wiem, że to bluźnierstwo.
Ale proszę mi wierzyć,
że sprawy boskie i ludzkie już mnie nie dotyczą.
Niech pan weźmie pistolet, włoży mi do ręki, naciśnie spust.
Żeby wyglądało na samobójstwo.
Nikt pana nie będzie podejrzewał.
Błagam.
Mam dla pana rozwiązanie. Co pan robi?
Chcę z tym skończyć, nie rozumie pan?
Pójdzie pan do swojego ostatniego ataku.
Dziesięciu metrów nawet nie przejdę.
Niech pan mnie posłucha.
Sowieci przekazują informacje przez radio
swoim ludziom po naszej stronie Wisły.
Na chwilę obecną puszczają...
"Walc kwiatów", Czajkowskiego chyba.
"Walc kwiatów"?
Ten ostatni raz proszę o pomoc.
Niech mi przyniosą odbiornik i zapis nutowy.
Nie, spróbuję z pamięci.
Wie pan, że ja jestem muzykiem?
Oczywiście.
Jeżeli dorwę się do tego archiwum,
to wyjdę na powstaniu lepiej niż von Hackel.
Co ty o tym myślisz?
Heinrich?
Tak?
Przepraszam.
Ja jestem złym gospodarzem.
Powiedz mi, co u ciebie, co cię sprowadza?
Przyszedłem prosić cię o przysługę.
Potrzebuję cyjanku.
- Chyba nie zamierzasz... - Nie ma powodu do niepokoju.
Chodzi o względy bezpieczeństwa.
Ale to, co mam na oku, zagwarantuje nam bezpieczeństwo.
Nam?
Oficerowie starej daty powinni się wspierać, prawda?
Oczywiście.
Jeśli nie masz nic przeciwko, chcę być zabezpieczony
w ten podstawowy sposób.
Mógłbyś mi dać jeszcze jedną?
- Co się z tobą dzieje? - Nic.
Po prostu tak jak ty chciałbym...
być zabezpieczony w stu procentach.
Masz to jak przechować?
Hilde przyjechała mnie odwiedzić.
Muszę do niej wracać.
ODGŁOSY WYBUCHÓW
JĘK BÓLU
ODGŁOSY KROKÓW
A, to wy.
Izwinitie.
Co pan tu robi? Szukałem...
Was. Po co?
Z ODDALI - ODGŁOSY KROKÓW
RADIO GRA "WALC KWIATÓW"
JĘK BÓLU
Jezus Maria, panie majorze!
Z ODDALI - GŁUCHE DUDNIENIE WYBUCHÓW
Pięknie.
Podoba ci się?
Taka, jaką miałaś w Wiesbaden.
Hilde.
Nie wyjdzie mi na dobre to wasze powstanie.
Nie odpowiedział pan, jak się tu znalazł.
Germańcy za progiem, a wy ciągle swoje - ruski najgorsze.
Już powiedziałem - na pomoc przyszedłem.
Też niedobrze.
Może jemu coś zostało.
Uważaj, granat! HUK WYSTRZAŁU
ODGŁOS WYBUCHU
STRZAŁY Z BRONI MASZYNOWEJ
Bolek!
Mówiłem, żebyś tu nie lazł.
To nie był nasz czas, co?
A ten to kto?
Sam chciałbym wiedzieć.
Czego tu właściwie szukasz, co?
Nie wiem.
Myślę, że Inżynier chciał nam coś przekazać.
Dobrze, że żyjesz. Ale może się mylę.
Ci w piwnicy nie mieli tyle szczęścia co ty.
O czym ty mówisz?
Szwaby wrzuciły granaty. Nie było co zbierać.
Mam dosyć, Bronek.
A ci co mają z tymi butami?
Folksdojcze.
Pomalowaliśmy im buty na biało, żeby ich rozpoznawać.
Folksdojcze? Tak.
Bronek.
To zdobyczne.
Dziękuję.
Szukam Hansa Schumachera.
Który z was to Hans Schumacher?
Ja.
Co pana łączy z Inżynierem?
Da mi pan papierosa?
To nie towarzyska pogawędka.
Co łączy folksdojcza z kimś, kto oddał życie za Polskę?
Ja chcę papierosa.
Dziękuję.
Antoni nie żyje.
Inżynier. Nie wie pan, jak miał na imię.
Znałem go tylko pod pseudonimem.
A jak zginął? To nie jest teraz istotne.
Był moim najlepszym przyjacielem. Przyjaźnił się z folksdojczem?
Niech pan już da spokój z tym folksdojczem.
Dobrze.
To tylko przykrywka. Nazywam się Żebrowski.
Rozpracowywałem środowisko niemieckie dla AK.
Sprytne.
Wie pan, że nie mogę tego sprawdzić.
Ale mam coś, co pana przekona.
Gdzie? Chodźmy.
Przyszedł do mnie przed powstaniem.
Był zupełnie zdruzgotany.
Nikt na górze nie chciał go słuchać.
Dobra skrzynka.
Kazał mi to ukryć na wypadek, gdyby ktoś z was się po to zjawił.
Co tu jest? Nie mam pojęcia.
Sam pan się musi tego dowiedzieć.
Nadaję krzyż Virtuti Militari V klasy.
Baczność.
Podpisano "Nurt, generał".
Spocznij.
Trwa powstanie, a on tak po prostu...
Słowiński zginął w walce.
Poruczniku Konarski,
Słowiński często mówił o panu.
Będzie pan nam potrzebny.
Mogę najpierw dokończyć to, co zaczął Słowiński?
Nie.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie.
- Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. - Amen.
Mamy akta niemieckich agentów i prowokatorów.
Mogę?
Sporo tego.
Z tymi aktami przechwyciliśmy też człowieka.
Ktoś ważny?
Twierdzi, że jest oficerem Abwehry.
Prowokator?
Może po prostu...
ratuje własną skórę.
Ciekawe rzeczy mówi.
Pan był oficerem wywiadu?
Tak jest. No.
Proszę wyciągnąć z niego jak najwięcej.
ODGŁOS OTWIERANYCH DRZWI
Dzień dobry.
Niech pan siada.
Podobno mówi pan ciekawe rzeczy.
Podaję tylko fakty.
Pan był oficerem Abwehry?
Jednym z szefów warszawskiej placówki.
Skąd nagła szczerość?
Sytuacja międzynarodowa.
Po prostu nie chcę, żeby moje rodzinne ziemie
zostały zajęte przez wpływy sowieckie.
Proszę mi wybaczyć,
ale współpraca z Abwehrą chyba nikomu się nie opłaciła.
Nawet Gestapo.
Czym pan się zajmował?
Moja specjalność to szyfry i deszyfracja.
No.
To się dogadamy.
Wie pan, co to znaczy?
Już to tłumaczę.
Co to jest?
Jakieś instrukcje dla pododdziałów.
"Szerzyć dalej dezinformację
o spodziewanej pomocy aliantów.
Utworzyć na Czerniakowie obszar internowania...
dla powstańców".
RADIO ŁAPIE SYGNAŁ
ELEKTRONICZNE PISKI
Gdzie Wanda? Nie wróciła ze szpitala.
Co ty robisz, człowieku? Było warto.
Później wyjaśnię. Gdzie Janek?
Dajcie mi jakąś broń.
Z bronią nie ma problemu, gorzej z amunicją.
Pan się trzyma z dala od okien.
Coś wymyślimy. Dobrze.
Inżynier ukrył mikrofilm, słyszysz?
Inżynier ukrył mikrofilm, rozumiesz?
Musimy to odczytać.
Janek, słyszysz?
Potrzebuję twojej pomocy.
Musimy zobaczyć, co na tym jest.
To nie mnie potrzebujesz, tylko powiększalnika.
Gołym okiem nic nie zobaczysz. Lupa też nic nie da.
Muszę wiedzieć.
Kto wam tak buty wymalował?
W farbę wlazłem.
Z trzema nabojami niewiele zdziałasz.
Na pewno ich nie zmarnuję.
Dla was to ciągle zabawa, co?
Niczego nie żałujemy.
- Niczego. - Uważasz, że było warto?
A masz jakieś wątpliwości?
- Zazdroszczę ci, wiesz? - Czego?
Tej twojej beztroskiej wiary.
Ale ty jesteś jeszcze młody.
Jeśli przeżyjesz, będziesz miał siły się nacieszyć życiem.
Ty przynajmniej masz syna.
Jeśli zginiemy w tej wojnie,
to on po tobie zostanie.
I tak nie miałbym mu co powiedzieć.
Wojna trwa pięć lat. Słabo pamiętam, co było wcześniej.
Jesteś bohaterem.
To mu wystarczy.
Jestem z was dumny.
Młodych.
To powinny być wasze najpiękniejsze dni, wiesz?
Powinniście uganiać się za dziewczynami.
A nie siedzieć w tym piekle.
Ale nie warto myśleć, czy było warto.
Trzeba wziąć się w garść.
Chłopaki! Chłopaki, Zosia wraca.
Jest tam Irena? Jest Irena?
Jezus Maria, jaki chleb niesie!
HUK WYSTRZAŁU
Snajper!
Nie! Zosia!
Zosia! Adam, co się dzieje?
Snajper w nią trafił. Dostała, już po niej.
- Idę po nią. - Poczekaj! Nie pomożesz jej!
- Zaraz może iść moja siostra. - Apacz!
Apacz!
- Zosia! Zosia! - Apacz?
Apacz, nie idź... Nie podchodź tu.
Nie ruszaj się. Idę po ciebie.
Gdzie snajper?!
ZOSIA: Apacz!
Apacz...
Zosia, nie ruszaj się. Proszę cię.
Nie ruszaj się.
Apacz, ja...
Apacz.
Apacz...
Zosia, łap sprzączkę.
Zosiu...
Proszę cię.
Spokojnie.
Na "trzy", dobrze?
Raz.
Dwa.
Trzy! HUK WYSTRZAŁU
Apacz dostał.
Nie żyje?
Wezmę ochotników i pójdę. Chcesz dalej poświęcać ludzi?!
A co, mam stać i patrzeć na to?
Masz wydać rozkaz wsparcia waszej artylerii, rozumiesz?!
Nie ma łączności. To próbuj, do cholery, dalej!
Przecież nie atakują. Wynocha!
Tu Wisła, tu Wisła. Wołga, zgłoś się.
Zosia. Zosia...
Zosia, przepraszam.
Nic nie mów.
Zosia, przepraszam cię.
Mickiewicz,
Bambo, Milena.
A teraz...
- A teraz... - Będziemy żyć, słyszysz?
Tu Wisła, tu Wisła. Wołga, zgłoś się.
Jest!
Podaję współrzędne dla artylerii.
HUK WYSTRZAŁU Zosia...
Zosia... SZLOCH APACZA
Zosia. Zosia.
Apacz, kocham cię.
Ja ciebie też.
ŚMIEJE SIĘ SŁABO
To dlaczego nigdy nie mówiłeś?
Zosia...
HUK WYBUCHÓW
W TLE - PRZEJMUJĄCA MELODIA
Jak Wanda wróci, to poprawi.
Miałeś szczęście, kula przeszła na wylot.
Szczęście?
Wszyscy dookoła giną. Ty żyjesz.
Przed chwilą...
Przed chwilą powiedziałem to samo Zosi.
Po sekundzie jej nie było.
Wszyscy mamy swoje sekundy.
Ty swojej nie zmarnowałeś.
Boisz się?
Boję się.
Zobacz, kogo ci przyprowadziłem. Cała i zdrowa.
WZDYCHA CIĘŻKO
Załóż buty.
Zaraz będzie kolacja.
NIEWYRAŹNE GŁOSY Z RADIA
To coś oznacza?
Dziś w nocy będzie desant.
PABST NUCI POD NOSEM
Co to, kochanie?
Nie jesz?
A, ty mięsa nie jesz?
Czy ty, Hilde, wiesz, jak teraz trudno je zdobyć?
Trudno. Hm?
Ja mam dla nas...
taką małą...
niespodziankę.
Tak się cieszę,
że spędzimy sobie...
ten wieczór dzisiaj razem.
NASTAWIA NASTROJOWĄ MELODIĘ
Kochanie...
Byłbyś tak miły i nalał nam wina?
Oczywiście.
JĘK BÓLU
PABST DYSZY CIĘŻKO
To nie o to chodziło... Hilde...
RADIO GRA NASTROJOWĄ MELODIĘ
Co się dzieje?
Rana snajpera. Boli coraz bardziej.
To może być zakażenie. Po akcji zrobię ci opatrunek.
Jakoś nie wierzę w tę bratnią pomoc.
"Czekamy na ciebie, czerwona zarazo,
byś wybawiła nas od czarnej śmierci".
Co ty tam gadasz? Wiersz.
Jakiś chłopak z "Parasola" napisał.
Kawał optymisty jest z tego poety.
Był.
CHLUPOT WODY
Ruscy płyną.
Z ODDALI - ODGŁOSY STRZAŁÓW
Padnij!
Padnij! Niemcy!
Wilk!
Nie strzelać!
To nie Niemcy, to Polacy!
Wilk! SIERGIEJEW: Durak!
Ile razy ci mówiłem, żebyś nosił opaskę, tak?
To był mój człowiek...
To był mój człowiek!
Major złamał ich szyfr.
Jego zapiski i zapiski tego Niemca się zgadzają.
Czemu mamy wierzyć Niemcowi?
Dla ciebie to koniec powstania. Mam zostawić ludzi?
- Szkopy coś kombinują. - Nie.
Jezus Maria, czołgi!
NAPISY DLA NIESŁYSZĄCYCH OŚRODEK iTVP-HD, TVP SA
ZAPRASZAMY NA STRONĘ: www.tvp.pl/dostepnosc
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.