All language subtitles for Wondeopulseu.2026.S01E07.MULTi.1080p.NF.WEB-DL.H.264.DD5

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian Download
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Co? Nam Sun-gyu?

Czym się zajmuje w Kościele Wiecznego Zbawienia?

Porwaniem.

Przetrzymywaniem.

Nielegalnymi eksperymentami na ludziach.

Co to jest?

Dlaczego to pani wyciąga?

To było 20 lat temu.

Te same okropieństwa, co 20 lat temu, dzieją się teraz!

Możemy ich po prostu zabić.

Numer 3972 jest mój.

Nie dotykajcie go.

Panie dziwaku, co z panem?

Bateryjka panu pada?

Mistrzu! Nic ci nie jest?

To nie czas, by dysocjować!

Dziwaku, ocknij się!

Bum, bum, bach?

Jęczmień.

Jęczmień.

Ryż! Ryż!

Jęczmień!

Chcesz zginąć? Nie rób tego.

Wtedy wszyscy zginą.

Jęczmień!

Powstrzymam cię za każdym razem.

Wchodzisz w drogę Pasterzowi?

Jesteś wybrakowany, więc zejdź mi z drogi!

Próbujesz zgrywać bohatera, frajerze?

Może i…

jestem przygłupem…

a tacy jak ty nazwaliby mnie frajerem…

ale nie pozwolę wam nikogo zabić!

Przepraszam.

Ale to zaboli.

Co się dzieje?

Kim oni są i skąd to zamieszanie?

Zajmiemy się tym.

A operacja?

Straciłeś dziecko z wiecznym sercem!

Łatwo ją znajdziemy.

Pomóż mi.

Pomóż.

Nie!

Pomóż! Ratuj mojego brata!

Proszę!

Pamiętasz?

Jakie to było okropne?

To twoja wina.

Wszystko przepadło przez ciebie.

Widzisz?

Przestań.

Co z tego, że na tobie eksperymentowali?

Nic nie jest za darmo.

Musisz cierpieć, jeśli chcesz być kochany.

Nasi rodzice nas porzucili.

Ojciec traktował nas jak własne dzieci.

To twoja wina!

Przez ciebie tak skończyliśmy!

Przestań!

Nie ma co, ubaw po pachy!

Chyba umrę z radości!

Chae-ni, żyjesz?

Co tu się dzieje? Mistrz zachowuje się dziwnie!

Bateria mu siadła i się zawiesił!

Co?

W samą porę, cholera jasna!

W ogóle mnie to nie boli!

Serio!

Robin, rzuć mnie tam.

Nie słyszę!

Szlag!

Mistrzu! Ocknij się!

Mistrzu!

Już dobrze.

Możesz przestać.

Tak naprawdę…

chciałem go uratować.

Chciałem, ale…

Wiem.

Rozumiem.

Ale teraz…

przestań, proszę.

Bo wszyscy zginiemy.

Mistrzu!

Wszystko gra? Otwórz oczy!

Uciekajcie.

Co ty opowiadasz? Wróciliśmy specjalnie po ciebie!

Będę wam przeszkadzał.

Zostawcie mnie.

Zrobimy tak?

Weź się w garść, Choi Un-jeong.

To Lee Un-jeong [li un-dziong[.

Ro-bin, weź Mistrza na plecy!

Nie dam rady. Nie mam już siły.

A ja nie mam siły go przeklinać.

Padam z nóg. A niech was!

Złapcie się mnie!

Eun Chae-ni, czekaj!

Zaczekaj!

Gdzie jesteśmy? Co tu robimy?

To chyba kaplica.

Co robimy?

Nadal jesteśmy w siedzibie Kościoła! Mieliśmy trafić do domu Mistrza.

Pan Son rozproszył mnie w ostatniej chwili.

Przez kogo tu wylądowałem?

Jak mogliście mnie zostawić?

To przesada, nawet jak na kobietę-wrak!

To nie jest zabawne! Boję się!

Nie chcę umierać!

Naprawdę nie chcę!

Nawet nie wiem, dlaczego się przykleiłem!

Ręka mnie boli! Jestem wykończony!

Miałem dość siły, by nieść Pana Dziwaka!

Chae-ni, co robimy?

Ty stąd uciekaj, gdy Mistrz się ocknie!

A jeśli ci się uda, nic nie mów babci! Będzie się martwić!

Ona już wie!

Co?

Dlaczego?

Dlaczego jej powiedziałeś?

Już wcześniej wiedziała! Ona wie wszystko!

To ona pomogła nam z tym planem!

Oszaleję z wami!

W każdym razie postaraj się uciec za wszelką cenę.

Bądź dzielny!

Poszukam pana Koszmar…

Eun Chae-ni!

Eun Chae-ni!

Co to jest?

Serum pozyskane z tego dziecka.

Nie tak dobre, jak wieczne serce.

Ale powinno zregenerować komórki.

Przynajmniej będzie ci łatwiej oddychać.

Jeśli…

coś mi się stanie,

zabijcie wszystkich, jak kazałem!

Tak jest!

Rób, co musisz,

skoro jesteś pewien.

Doktorze Ha?

Co się…

ze mną stało?

Ojcze, numer 3972…

Jak się czujesz?

Silniejszy.

Ból zniknął.

Łatwiej mi oddychać.

Poruszam się…

dużo sprawniej.

Doktorze Ha Won-do.

Brawo.

Udało ci się.

Nie mogę w to uwierzyć.

Dzisiaj…

przejdę do historii!

Doktorze Ha.

Odczyt wzrasta.

Co z moim sercem? Bije za szybko.

Daj amiodaron. Szybko!

Panie Nam, wszystko gra?

Co się dzieje?

Efekt przeminął?

Podaj mi więcej tego serum!

To było wszystko, co uzyskaliśmy.

Nie stój tak! Zrób coś!

Ha Won-do…

zrobiłeś to specjalnie.

Nie.

Ja…

zasługuję na dłuższe życie!

Nie mogę tak umrzeć!

Jestem wielki Nam Sun-gyu!

Osiągnąłem to wszystko!

Ja!

Nam Sun-gyu…

Co jest?

Ani kroku!

Stójcie!

Nie zaatakujecie nikogo w tym pomieszczeniu.

I zapomnicie, co tu się wydarzyło.

Wyjdźcie stąd i czekajcie na rozkazy.

Wszyscy na zewnątrz!

Ojcze.

Nic ci nie jest?

Problemem była dawka?

Testy na szczurach wypadły dobrze.

A może…

to indywidualna mutacja?

Co z prezesem Nam Sun-gyu?

Przez chwilę zaznał młodości. To mu powinno wystarczać.

To był ważny eksperyment.

Dał mi wiele nadziei.

To znaczy, że możesz nas uleczyć?

Muszę coś jeszcze rozwikłać.

A do tego potrzeba więcej krwi dziecka.

Chory sukinsyn!

Czekaj!

Boli!

Ale boli!

Wystraszyłam się. Niewiele brakowało.

Przepraszam, Ojcze.

Idź i złap ją.

Nie powinien się tak forsować.

Jego ramię jest w złym stanie.

W życiu…

bywają chwile, gdy jedna decyzja może przesądzić o przyszłości.

To właśnie taka chwila.

Umrzesz ze swym bólem czy będziesz walczyć, by go zakończyć?

Ty decyduj.

Zostań. Ja to zrobię.

Przestań. Nie jesteś moją niańką.

I nie stawaj po mojej stronie w obecności Ojca!

Wychodzę na słabszego od ciebie.

A jeśli efekty uboczne zaatakują twoje serce?

Chcesz tak umrzeć?

Nie twoja sprawa!

Posłuchaj mnie!

Bo co? Użyjesz na mnie swojej mocy?

To i tak nie zadziała.

Ojciec mi to dał.

Specjalnie żebym był odporny na twoją moc.

Ojciec?

Dlaczego miałby…

Ciągle wchodzisz innym do głowy.

Nawet ja to wiem, a co dopiero Ojciec.

Chciałam chronić naszą rodzinę.

A nie kontrolować ją?

Też nie chcę tak umrzeć.

Dlatego, Ju-ran…

skupmy się na swoich zadaniach.

Nie bądź podejrzliwa.

Tylko ufając Ojcu…

ocalisz naszą rodzinę.

Szlag.

Jestem wściekła.

Nie widzieliście jak ktoś upada?

Na co się gapicie?

To niekulturalne!

Dostąpcie zbawienia.

Miłego dzionka.

Zyskajcie życie wieczne.

Wieczne życie.

Co ona tu robi? To kobieta-wrak z Haeseong!

Pewnie też się boi apokalipsy.

Co ona kombinuje?

Same z nią kłopoty.

Pewnie daliście kościołowi kupę forsy.

Skąd wytrzasnęliście te wdzianka?

Macie za dużo kasy?

O rany.

Mam złe wieści.

Nie będzie apokalipsy.

Trzeba żyć dalej, a nie rozdawać kasę!

Co zrobicie, jeśli świat się nie skończy?

Przy okazji…

wiecie, że na dole robią nielegalne doświadczenia?

Zastanówcie się nad sobą i idźcie do domu.

Panie Heo! Prowadzi pan sklep.

Za panem siedzi sprzedawczyni naleśników.

Może lepiej zajmijcie się sprzedażą?

Idźcie sobie!

Słyszycie mnie, wierni?

Naszą świątynię nawiedzili innowiercy, chcąc nam zaszkodzić!

Złapcie ich i natychmiast przyprowadźcie do Pasterza.

Wtedy otrzymacie łaskę.

Idźcie precz!

KOŚCIELE WIECZNEGO ZBAWIENIA – WYNOSIĆ SIĘ Z NASZEGO MIASTA!

PRECZ Z NASZEGO MIASTA!

Oddajcie nasze dzieci!

Idźcie precz!

Tylko przechodzę.

Dostąpcie zbawienia.

Co w was wstąpiło?

Odsuńcie się!

Słuchajcie po dobroci!

Bo was opluję, jasne?

Serio!

Pluję na was!

Co wy robicie?

Odejdźcie, bo pożałujecie!

Moi wierni,

dostąpmy nagrody łaski!

Idźcie precz!

Odejdźcie!

Co robicie? Boję się!

Ocknijcie się!

Ro-bin! Bierz Mistrza i w nogi!

Uciekaj, durniu!

Mistrzu!

Zróbmy to.

Zabierz stąd Ro-bina.

Kiedy wrócisz, wyrzucę cię na zewnątrz.

Nie chcę.

To jedyny sposób.

Znajdę pana Sona. Daj się uratować.

Nie bądź uparta.

Po to przyszedłem.

Nie tylko ty chcesz wyglądać fajnie! Będę zazdrosna!

Wolę ratować innych, niż być ratowana.

Mistrzu! Lepiej stąd uciekajmy, póki możemy!

ODCINEK 7: OBROŃCY HAESEONG, CZĘŚĆ I

Babciu, jak poszło?

Rozmawiałaś z komendantem?

Nie chciał mnie słuchać.

Pewnie Kościół Zbawienia go przekupił.

Więc policja na nic się nie przyda.

A co u ciebie? Nadal nic?

Trwa to dłużej, niż myślałem.

Wyznawcy wrócili do środka budynku.

Mam złe przeczucia. Co zrobimy?

Jun-mo.

Czas wdrożyć plan B. Przygotuj się.

Zaczynamy Plan B.

Jakim prawem się rozłączył?

Pójdziesz w tym na paradę?

Dobrze w tym wyglądasz!

A co z tatą?

Jeszcze nie wrócił?

Nieważne, pewnie gdzieś się pałęta.

Postawcie tutaj.

Wszystko musi się zgadzać.

Sprawdźcie liczbę zbiorników.

Przenieście jak najwięcej.

Nie boję się. Nie boję się ani trochę.

To łatwizna. Kaszka z mleczkiem.

Ale się boję.

Jestem Song Dae-kwan.

To najtrudniejsze, co robiłem. Będę płakał.

Jestem Tae Jin-ah

Jestem Son Gyeong-hun.

Jestem Kim Dae-jung.

Jestem Lee Deok-hwa.

Jestem Son Gyeong-hun.

Łap. Chwycę tutaj. Byle mocno.

I w górę!

Raz, dwa, trzy!

Kontynuujemy plan z apokalipsą?

Proroctwo musi się wypełnić.

Wtedy nadejdzie zbawienie.

Naszpikowanie mieszkańców chemią…

to naprawdę zbawienie? Co?

Co ty mówisz?

MYŚLAŁAM, ŻE OJCIEC NAS OCALI...

ALE TERAZ NIE JESTEM PEWNA

MOŻE ODEJDZIEMY?

NIE MOŻEMY GO ZDRADZIĆ.

NIGDY NIE ODEJDZIEMY.

Dlaczego nie?

Dlaczego?

Dlatego.

Bo tylko Ojciec nas chroni.

Odejdź, póki możesz. I uważaj na siebie.

Wciąż traktujesz mnie jak dziecko.

Opiekuj się Pal-ho.

Idziemy.

Otwórz.

Apokalipsa?

Świetnie.

Apokalipsa.

Jeśli rozprowadzą chemikalia, co będzie z Mi-hui?

Co z Cheong?

Będzie ubaw.

Cała rodzinka zmutowana.

To będzie…

tak…

cholernie fajne!

Ro-bin!

Idźcie!

No już!

Przeżyłem!

Dzięki, Mistrzu!

Tak. Spisałeś się, Ro-bin.

Jak na typa, który wylądował w szpitalu po bieganiu na WFie,

dałeś sobie radę. Brawo.

Więc dotarliście aż tutaj?

Dość tych zabaw.

Oddaj kobietę.

Eun Chae-ni.

Weź Ro-bina i się teleportuj.

I tak tu wrócę.

Właśnie.

Najpierw zabierz stąd Ro-bina,

a potem wróć…

i mi pomóż.

Czekaj, aż do ciebie wrócę.

Już wiem, jak to działa.

Nawet, jeśli ona ucieknie, to i tak tu wróci.

Jak z zepsutym sterem.

Dlatego…

zakończę to, zanim wróci.

Przeniosłam nas do ciebie.

Broń.

Broń.

Czy to się przyda?

Broń, broń.

Macie coś, co się nada jako broń?

Broń.

To może być cokolwiek.

Wszystko się nada.

NARZĘDZIA

To jest to!

Dlaczego się upierasz?

Przecież też umrzesz.

Jeśli ją oddamy, obaj przeżyjemy.

Trzeba więc zabić, by samemu żyć.

Czy to nie hańba?

Przecież wiesz, dlaczego tak skończyliśmy.

Nie wkurza cię to?

Wyrządzasz innym taką samą krzywdę.

Nie wywyższaj się.

Oddałeś ją, by odnaleźć matkę.

Nie dbałem o to,

co robi Ha Won-do,

ani co robi z tym dzieckiem.

Więc odpuść sobie, draniu!

Powinienem.

Chciałbym,

ale nie mogę.

Dlaczego nie?

Przywiązałeś się do tych frajerów?

Zastanawiam się.

Czy tak?

Cholerny idiota.

Lepiej…

zabij mnie od razu.

Albo sam zginiesz.

Kobieta-wrak!

Kobieto-wrak… przyszłaś na ratunek! Z drogi!

No dalej!

Ani kroku bliżej!

Sio! Już was nie ma!

Zablokuj drzwi! Co?

Z drogi!

Co ty robisz?

Szybko!

Ty gówniaro! W samą porę!

Mistrzu! Jestem tutaj!

Mistrzu?

Mistrzu…

Chodźmy.

Trzeba stąd uciekać.

Najpierw znajdźmy Mistrza.

Oszalałaś?

Dłużej nie dam rady.

To ja cię ratuję, a ty uciekasz?

Ustalmy sobie coś.

Przyszedłem ci na ratunek, a ty uciekłaś z Ro-binem i Dziwakiem!

Ale wróciłam! Okazałbyś wdzięczność!

Dlatego chcę uciec, póki jeszcze żyję!

Mistrz jest sam!

Nad Haeseong wisi apokalipsa!

I to prawdziwa!

Panie Son…

dołączył pan do Kościoła Zbawienia?

Kiedy? Jak to się stało?

Słyszałem na własne uszy.

Ci wariaci mówią, że chcą zniszczyć Haeseong.

Te chemikalia,

ten fenol…

chcą w nim skąpać całe miasto!

Każdego mieszkańca Haeseong!

W tym moją Mi-hui i Cheong!

Jedźmy.

Nie.

Braciszku.

Ju-ran…

co mam robić?

Ojciec znowu…

będzie zawiedziony.

Pasterz Kim Pal-ho zginął jak męczennik.

Co teraz zrobimy?

Wszystko przepadło.

Nadciąga apokalipsa.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.