All language subtitles for Kariera Nikosia Dyzmy [FHD ⁄ 2002] - Polska Komedia Akcji ⁄ Film Polski ⁄ Filmy Polskie ⁄
Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:42,190 --> 00:00:47,730
Spokój gra baza, wszystko będzie dobrze.
2
00:00:51,610 --> 00:00:57,610
Siódma dziesięć, pas chlebowy w barze,
3
00:00:57,630 --> 00:01:03,290
łukanie w głowę, wszystko będzie dobrze.
4
00:01:07,350 --> 00:01:09,150
Dobre chęci,
5
00:01:11,470 --> 00:01:18,410
Ładne widoki, spojrzenie w górę,
wszystko będzie
6
00:01:18,410 --> 00:01:19,410
dobrze.
7
00:01:22,990 --> 00:01:28,810
Paprol w oku, układ słoneczny
8
00:01:28,810 --> 00:01:30,530
niedaleko pada.
9
00:01:31,110 --> 00:01:37,810
Śmierć jest pewna, tylko godzina jest
niepewna, a twoja godzina wybiła o 15
10
00:01:37,810 --> 00:01:38,810
.30.
11
00:01:39,340 --> 00:01:44,580
W święto naszej patronki, królowej
Polski, świętej Jadwigi, którą czciłeś w
12
00:01:44,580 --> 00:01:50,900
sposób godny, jest napisane, kto z was
jest bez winy, niech pierwszy rzuci
13
00:01:50,900 --> 00:01:55,700
kamień. Więc czyż ten policjant, który
napisał w protokole o czterech promilach
14
00:01:55,700 --> 00:01:58,820
we krwi, sam był bez winy? Nie!
15
00:01:59,560 --> 00:02:03,520
Dlatego powiadam, nie sądźcie, byście
nie byli sądzeni.
16
00:02:04,120 --> 00:02:10,180
I choć słusznie naucza święty Augustyn,
Czy nic nie przynosimy na ten świat. I
17
00:02:10,180 --> 00:02:15,680
nic z tego świata nie możemy wynieść. To
jednak nasz szanowny zmarły wyniósł z
18
00:02:15,680 --> 00:02:17,460
tego świata. Pytacie mnie co?
19
00:02:17,740 --> 00:02:18,740
Odpowiem.
20
00:02:19,120 --> 00:02:20,360
Nasz podziw.
21
00:02:21,900 --> 00:02:27,680
A ciebie Jadwigo uczynił wdową w dniu
tego święta. W dniu święta twojej
22
00:02:27,680 --> 00:02:32,860
patronki. Dlatego dziś żegna się z tobą
Jadwigo. Ze swymi bliskimi.
23
00:02:33,560 --> 00:02:35,520
Bo przed nim już tylko cisza.
24
00:02:36,560 --> 00:02:37,780
I spokój.
25
00:02:52,160 --> 00:02:58,440
Znowu żeś nikoś pięknie mówił. Potrafisz
w człowieku kurna wzruszenie
26
00:02:58,440 --> 00:03:04,040
wzbudzić. Że ty kurna nie poszłeś na
księdza.
27
00:03:04,600 --> 00:03:07,660
I pismo święte znasz. Ja to mówię z
książki.
28
00:03:08,160 --> 00:03:09,160
Panowie!
29
00:03:10,520 --> 00:03:11,860
Ktoś pod sobie się uwieńce.
30
00:03:14,540 --> 00:03:15,640
Nie widzieliście kto?
31
00:03:15,940 --> 00:03:18,880
A kto miał widzieć? Jak tym razem w
prawie odgorzał oślep.
32
00:03:19,080 --> 00:03:22,240
Już ziemię do grobu po łomacku wrzuca
łopatą na węch.
33
00:03:22,460 --> 00:03:27,420
Co ty żrasz, żeś taki dowcipny? Ja nie
żra, a piję i dlatego długo żyję. A
34
00:03:27,420 --> 00:03:30,320
ludzie teraz za dużo żrą i są coraz
ciężsi.
35
00:03:31,040 --> 00:03:32,580
Ciężsi? Ciężsi.
36
00:03:33,160 --> 00:03:35,820
No też mówię, no. Słaby jesteś. Cienki.
37
00:03:36,800 --> 00:03:38,620
Cienka to jest kasa, panie kierowniku.
38
00:03:38,920 --> 00:03:39,920
No co?
39
00:03:40,120 --> 00:03:44,540
Zrzuca. Kurde, Pateczek, ja się
normalnie kiedyś żywcem pochowam.
40
00:03:46,580 --> 00:03:51,120
Te, nie mraby, dawaj te pół litra z
lodówki. Jeszcze się nie zabroziłaś.
41
00:03:51,620 --> 00:03:54,980
Taką wypijam. Dawaj, mówię. Nie lubię
ciepłej wódki.
42
00:03:55,360 --> 00:03:57,980
No kup sobie zabrażarkę, to będziesz pił
zbrożono, prajerze.
43
00:03:58,180 --> 00:03:59,180
Tak?
44
00:03:59,610 --> 00:04:04,610
Człowiek zarabia tylko w dni powszednie,
a traci cały tydzień. Tak mówi pismo.
45
00:04:04,750 --> 00:04:05,750
Chyba od komornika.
46
00:04:07,550 --> 00:04:10,290
Żeby tak się stało, żebym nie musiał
ciepłej pić.
47
00:04:10,650 --> 00:04:11,650
Już klejecie?
48
00:04:12,470 --> 00:04:13,870
Kto powiedział fajrand?
49
00:04:15,070 --> 00:04:16,829
No kto powiedział fajrand?
50
00:04:17,410 --> 00:04:18,410
A co?
51
00:04:18,610 --> 00:04:19,610
Umarł ktoś?
52
00:04:20,329 --> 00:04:24,330
Klient umarł. Trzeba go wsadzić do
karawanu i przywieźć do kaplicy.
53
00:04:24,610 --> 00:04:27,070
A kto poprowadzi karawan, jakby już
wszystkie w dupę pianę?
54
00:04:27,630 --> 00:04:28,650
Ledwo dwunasta.
55
00:04:29,520 --> 00:04:33,700
Ile wam do głowy wkładam, że dżentelmen
nie pije przed południem? Kto w dupę
56
00:04:33,700 --> 00:04:36,380
pijany? Dopiero pierwszą flagę obalamy,
nie?
57
00:04:36,860 --> 00:04:40,200
A który gwiniarz będzie taki odważny,
żeby zatrzymać karawanę?
58
00:05:16,560 --> 00:05:18,060
Ty masz piechotą, w dół wejdzie.
59
00:05:32,980 --> 00:05:36,700
Lewandowski? No właśnie pojechał. A
kiedy wróci?
60
00:05:37,520 --> 00:05:38,600
Nie wróci.
61
00:05:38,860 --> 00:05:41,180
Aj, kurczę. Mam podpisek.
62
00:05:59,660 --> 00:06:00,660
I temu też dalej.
63
00:06:08,580 --> 00:06:09,820
Twoje zdrowie, Janek.
64
00:06:11,060 --> 00:06:13,120
Nikość nie pijesz? Znowu ciepła.
65
00:06:14,160 --> 00:06:17,000
Życie jest zasrane, to i wódka jak
wysrana.
66
00:06:17,840 --> 00:06:20,180
Przynajmniej ten, cośmy go chowali, to
se pożył jak człowiek.
67
00:06:20,440 --> 00:06:21,440
A ty skąd wiesz?
68
00:06:21,760 --> 00:06:22,760
Mówił ci?
69
00:06:24,380 --> 00:06:26,200
Posłuchajcie, jaka kultura.
70
00:06:27,150 --> 00:06:33,850
Jego ekscelencja, ambasador Don Juan
Carlos Alameda de Aquilera zaprasza na
71
00:06:33,850 --> 00:06:38,430
pożegnalny bankiet w pałacu Sorellego
wstrój wieczorowy rswp.
72
00:06:40,630 --> 00:06:44,590
Nic nie rozumiem. Normalnie co do mnie
mówisz. Pokaż to.
73
00:06:48,070 --> 00:06:50,890
Faktycznie jest zaproszenie. Po co
wisiłeś?
74
00:06:51,170 --> 00:06:52,830
Nie, podfitowałem.
75
00:06:53,050 --> 00:06:55,150
Bierz fraka, dymaj na przyjęcie, Nikuś.
76
00:06:57,310 --> 00:07:01,890
Ja? A co ty, gorszy jak jakiś Don Juan?
Raz zimniej wódy się lepisz, człowieku.
77
00:07:02,570 --> 00:07:03,570
Weź się.
78
00:07:04,850 --> 00:07:07,110
Don Juan się mówi.
79
00:07:12,850 --> 00:07:17,970
Jeśli czasy są dobre, do wódka jesteś
zdrowa.
80
00:07:19,750 --> 00:07:24,650
Jeśli człowiek jest mocny, niech dobrze
się chowa.
81
00:07:27,020 --> 00:07:31,680
Człowiek piękny jak pięć złotych, gdy
przemawia.
82
00:07:32,840 --> 00:07:38,800
A ty goń, goń, goń swego pawia.
83
00:07:40,160 --> 00:07:45,720
On jest piękny jak pięć złotych, gdy
przemawia.
84
00:07:46,980 --> 00:07:52,960
A ty goń, goń, goń swego pawia.
85
00:08:00,750 --> 00:08:01,310
Dzień dobry, panie
86
00:08:01,310 --> 00:08:29,710
prezydencie.
87
00:08:29,310 --> 00:08:31,470
Dziękuję.
88
00:09:19,150 --> 00:09:23,450
banki będą mogły... Uważaj pan, kurwa,
pana Macie.
89
00:09:25,490 --> 00:09:26,490
Przepraszam pana.
90
00:09:27,130 --> 00:09:30,110
Jestem taki za maszysty, wie pan.
91
00:09:30,870 --> 00:09:33,870
Co? Panie premierze, chodźmy.
92
00:09:34,870 --> 00:09:35,870
Przepraszam.
93
00:09:37,690 --> 00:09:39,310
Wpuścić chamstwo na salony!
94
00:09:40,810 --> 00:09:41,930
Pani uważa.
95
00:09:48,240 --> 00:09:49,820
Pan pozwoli, że się z panem nawiję?
96
00:09:53,480 --> 00:09:55,440
Aleś pan zasadził tego Czarkowskiego.
97
00:09:56,140 --> 00:09:59,360
Należało mu się. Dawno mu się należało.
To bedlak.
98
00:10:02,040 --> 00:10:03,240
Bedlak. Zupełnie.
99
00:10:03,500 --> 00:10:04,780
Całkowicie się z panem zgadzam.
100
00:10:05,700 --> 00:10:06,820
Po trupach do kary.
101
00:10:07,180 --> 00:10:11,240
Wie pan, odkąd został wicepremierem,
dawnych przyjaciół nie poznaję.
102
00:10:11,980 --> 00:10:14,300
Wicepremierem? Tak. Od prywatyzacji.
103
00:10:14,640 --> 00:10:18,220
No wie pan, tam, gdzie się można
najwięcej obłowić.
104
00:10:18,820 --> 00:10:21,620
Ale się go pan rugnął bezlitośnie.
105
00:10:22,660 --> 00:10:25,380
Wyleczyłeś go pan z tej buty jak
najlepszy doktor.
106
00:10:25,720 --> 00:10:27,760
Pan pozwoli gracz.
107
00:10:28,080 --> 00:10:29,080
Dyzma Nikodem.
108
00:10:29,560 --> 00:10:32,940
Oposól, kochany, że ci przedstawię
doktor Nikodem Dyzma, minister
109
00:10:32,940 --> 00:10:36,780
jarzuński. Słyszałem, słyszałem, to pan
usadził Terkowskiego. Pan jest lekarzem?
110
00:10:36,940 --> 00:10:40,520
Nie no, broń Boże. A, więc doktor
ekonomii, no.
111
00:10:42,339 --> 00:10:43,560
Najrozsądniejszy dzisiaj zawód.
112
00:10:43,800 --> 00:10:46,960
Gdybym ja miał doktorat z ekonomii, to
już dawno byłbym premierem, a nie jakimś
113
00:10:46,960 --> 00:10:48,060
głupim ministrem rolnictwa.
114
00:10:48,440 --> 00:10:52,400
Ale wszyscy o fanu mówią, jest on
bohaterem wieczoru.
115
00:10:52,700 --> 00:10:54,200
Tak to jest. A Terkowski?
116
00:10:54,760 --> 00:10:56,840
Zero podniesione do n-ty potęgi zawsze
pozostanie?
117
00:10:57,120 --> 00:10:59,880
Zerem. Tak, to wiemy z matematyki,
prawda, panie kolego?
118
00:11:00,480 --> 00:11:02,020
Terkowski, chuj, szkola samotny.
119
00:11:05,220 --> 00:11:06,580
Dobrze powiedziane pomysły.
120
00:11:06,860 --> 00:11:07,860
Terkowski, chuj.
121
00:11:07,980 --> 00:11:09,140
Terkowski, chuj.
122
00:11:10,640 --> 00:11:12,500
Sałatki. Szkoda.
123
00:11:13,660 --> 00:11:20,300
Z czego się tak śmiejesz?
124
00:11:20,420 --> 00:11:26,040
Pozwól, że ci przedstawię. Mój
przyjaciel dr Dyzma, a to kochany pani
125
00:11:26,040 --> 00:11:27,560
senator Walewska.
126
00:11:27,820 --> 00:11:30,280
Dyzma. Wiesz co on powiedział?
127
00:11:31,080 --> 00:11:32,080
Terkowski.
128
00:11:33,300 --> 00:11:35,240
Ale sałatki.
129
00:11:35,500 --> 00:11:36,500
Szkoda.
130
00:11:37,300 --> 00:11:39,020
Szałam bohater wieczoru.
131
00:11:39,440 --> 00:11:43,620
Niechże pan do mnie zadzwoni, któregoś
dnia, najlepiej w środę po 19.20.
132
00:11:44,020 --> 00:11:45,960
Musi mi pan o sobie opowiedzieć.
133
00:11:47,940 --> 00:11:51,100
Uuu, spodobałeś jej się.
134
00:11:51,560 --> 00:11:57,280
Tylko nie zapomnij zadzwonić. To mściwa
bestia. Trzęsie przenadką Komisją Spraw
135
00:11:57,280 --> 00:12:00,580
Zagranicznych. Nie zapomnę. Tak.
136
00:12:02,080 --> 00:12:03,560
Musi się przewieszyć.
137
00:12:06,400 --> 00:12:07,400
Poczekaj.
138
00:12:11,770 --> 00:12:12,770
Wszelkie!
139
00:12:13,510 --> 00:12:14,590
Wszyscy posłuchajcie!
140
00:12:15,330 --> 00:12:16,590
Ja zaraz wracam!
141
00:12:17,090 --> 00:12:18,090
Dobro!
142
00:12:25,590 --> 00:12:26,610
Będziesz pan żygał?
143
00:12:26,830 --> 00:12:28,530
Czego? No, pawiował.
144
00:12:28,810 --> 00:12:32,550
To znaczy, czy będzie pan łaska
wpuszczać pawia? Bo jeżeli tak, to ja
145
00:12:32,550 --> 00:12:33,990
przytrzymam panu marynarkę, dobrze?
146
00:12:34,250 --> 00:12:35,250
Cześć, chyba nie.
147
00:12:35,990 --> 00:12:37,710
Ja nie zjadłem wcześniej tej sałatki.
148
00:12:38,070 --> 00:12:41,010
No, bo jeżeli nie, to ja mam dla pana
propozycję.
149
00:12:41,470 --> 00:12:42,469
Ja jaką?
150
00:12:42,470 --> 00:12:43,750
Oto moja wizytówka.
151
00:12:44,150 --> 00:12:46,910
Wie pan, ja mam firmę, ona się bardzo
dobrze rozwija.
152
00:12:47,290 --> 00:12:50,370
O Roman Kiliński? Tak, po Tomek Jana w
prostej linii.
153
00:12:50,770 --> 00:12:53,730
Ja bym pana wziął do mojej rady
naddorczej.
154
00:12:56,510 --> 00:12:57,570
A co jemy robić?
155
00:12:57,820 --> 00:13:01,440
No jak to co? No wie pan, no nic, no
doradzałby mi pan. Wie pan, mam coś do
156
00:13:01,440 --> 00:13:04,440
załatwienia w jednym, w drugim
ministerstwie. No to pan już by na pewno
157
00:13:04,440 --> 00:13:06,840
wiedział, co, gdzie i jak załatwić. A ja
bym wiedział.
158
00:13:07,060 --> 00:13:10,160
No niechże pan nie żartuje zgodnego
Romka. No to już dopiero przed chwilą
159
00:13:10,160 --> 00:13:12,280
czołował się pan z ministrem skarbu.
160
00:13:12,660 --> 00:13:15,520
Wciskał się pan z prezesem głównego
urzędu CEU.
161
00:13:15,760 --> 00:13:18,040
Pani senator o mało pana nie zjadła.
162
00:13:18,260 --> 00:13:22,200
No a wicepremiera, no to już żeś pan tak
opierdolił jak burą sukę. No to kto
163
00:13:22,200 --> 00:13:23,420
załatwi coś jak nie pan?
164
00:13:23,960 --> 00:13:25,000
No to co, graba?
165
00:13:25,520 --> 00:13:26,520
No.
166
00:13:45,550 --> 00:13:48,490
gra w barze, wszystko będzie dobrze.
167
00:13:49,170 --> 00:13:55,390
Siódma dziesiąt, czas chlebowy w barze,
pukanie w głowę,
168
00:13:55,390 --> 00:13:57,390
wszystko będzie dobrze.
169
00:13:58,350 --> 00:14:04,590
Dobre chęci, ładne widoki, spojrzenie w
górę,
170
00:14:04,630 --> 00:14:07,110
wszystko będzie dobrze.
171
00:14:07,810 --> 00:14:13,290
Paprok wokół, układ słoneczny, niedaleko
pada.
172
00:14:14,910 --> 00:14:16,290
Wszystko będzie dobrze.
173
00:14:19,490 --> 00:14:20,490
Kompletna korozja.
174
00:14:22,270 --> 00:14:23,910
Co ty się kurna zastanawiasz?
175
00:14:24,470 --> 00:14:25,930
A czy ty w ogóle masz jakieś wyjście?
176
00:14:26,730 --> 00:14:28,010
I co z ciebie jest za pożytem?
177
00:14:28,870 --> 00:14:32,690
Każe ci iść na bajkę, to ty sam kurna
mordę zaklewasz, a głupom nawet flaszki
178
00:14:32,690 --> 00:14:33,690
piwa nie wyniesiesz?
179
00:14:34,230 --> 00:14:35,650
To teraz masz ostatni szansę.
180
00:14:36,350 --> 00:14:39,990
Zapieprzaj do tego biznesmena i wykryj
na parę złotych. Bo zima idzie.
181
00:14:40,270 --> 00:14:42,070
A niemrawy nie ma nawet paletka.
182
00:14:43,589 --> 00:14:44,529
I bucików.
183
00:14:44,530 --> 00:14:45,530
I bucików.
184
00:14:45,870 --> 00:14:47,670
Ale on chce, żeby mu coś załatwił. Ja.
185
00:14:48,150 --> 00:14:52,030
Ja mu mogę najwyżej mowę pogrzebową
wygłosić. A mnie to leży martwym bykiem.
186
00:14:52,390 --> 00:14:53,390
Kasę masz zawadzić.
187
00:14:53,490 --> 00:14:55,350
Bo jak nie, to nie pokazuje się, że wy
nas pytacie.
188
00:15:13,610 --> 00:15:20,470
o tym cudownym człowieku, którego
obecność
189
00:15:20,470 --> 00:15:23,770
czyniła możliwym do znalezienia
twórczego naszego istnienia.
190
00:15:24,450 --> 00:15:28,170
Nie rozumiem. Musi pamięć o tym
cudownym... Kurde, co za bełkot.
191
00:15:28,950 --> 00:15:30,290
A pustka!
192
00:15:30,950 --> 00:15:37,090
Po nim, których trzech agarni,
193
00:15:37,110 --> 00:15:40,930
szachar, trzech ogarniają, tak!
194
00:15:41,290 --> 00:15:42,870
Spokój dam zboczeńcu, Jedenikio!
195
00:15:55,640 --> 00:15:56,640
Dzień dobry.
196
00:15:58,180 --> 00:15:59,180
Dzień dobry.
197
00:16:00,180 --> 00:16:01,180
Dysma jest.
198
00:16:01,960 --> 00:16:03,520
Jemu mówimy z panem prezesem?
199
00:16:04,480 --> 00:16:05,480
Chwileczkę.
200
00:16:05,880 --> 00:16:08,840
Romek? Jakiś ludy facet do ciebie.
201
00:16:10,160 --> 00:16:16,740
Jakże się cieszę, jakże ja się cieszę,
że pan przyszedł. No, co pijemy?
202
00:16:17,180 --> 00:16:20,080
Koniak, whisky, gin? A może wino, co?
203
00:16:20,500 --> 00:16:22,040
Dżentelmen nie pije przed południem.
204
00:16:22,400 --> 00:16:24,480
Co pan to wie? Nie wiedziałem.
205
00:16:24,840 --> 00:16:25,900
No to może whisky, co?
206
00:16:26,100 --> 00:16:29,200
Mam bardzo dobrą, osiemnastoletnią.
Proszę bardzo.
207
00:16:29,600 --> 00:16:30,600
Proszę.
208
00:16:32,340 --> 00:16:34,240
Oj, chyba nie smakuje.
209
00:16:35,160 --> 00:16:37,020
Ciut za stara.
210
00:16:39,050 --> 00:16:40,870
Mam rację. Ja też wolę młodsze.
211
00:16:41,450 --> 00:16:43,850
Osiemnaście lat to jest górna granica.
Chodźmy.
212
00:16:46,250 --> 00:16:47,410
Pokażę panu fabrykę.
213
00:16:47,650 --> 00:16:48,650
Proszę bardzo.
214
00:16:48,890 --> 00:16:49,890
No.
215
00:16:54,150 --> 00:16:55,150
Boję.
216
00:16:55,570 --> 00:16:56,570
Wszystko kurwa boję.
217
00:16:56,910 --> 00:16:58,390
A wie pan od czego zaczynałem?
218
00:16:58,690 --> 00:17:02,570
Tak. Tak? Tak się chyba się zastanawiam.
No niech pan zgadnie. Proszę pana,
219
00:17:02,570 --> 00:17:03,790
czego? Skąd pan wie?
220
00:17:03,990 --> 00:17:06,670
Chcesz panu o mnie opowiadać? Niech pan
w nic nie wierzy.
221
00:17:07,450 --> 00:17:08,450
Co pan tutaj produkuje?
222
00:17:09,589 --> 00:17:11,930
Klej. Nie, to żywność.
223
00:17:14,290 --> 00:17:15,290
Co pan?
224
00:17:15,810 --> 00:17:16,869
Życie panu niemiłe.
225
00:17:18,150 --> 00:17:20,930
Powiedział pan, że to żywność. Mówiłem,
że żywność, ale nie mówiłem, że do
226
00:17:20,930 --> 00:17:22,710
jedzenia. To jest za gęsta.
227
00:17:23,810 --> 00:17:26,750
Rozumiem. Przybyło gęste? Tak, no i to
sprzedaje.
228
00:17:28,109 --> 00:17:29,109
Potrzebuje pana.
229
00:17:29,110 --> 00:17:31,270
Mnie? To pan to robi z ludzi?
230
00:17:32,310 --> 00:17:33,710
Ale z pana z grymus.
231
00:17:42,610 --> 00:17:44,550
No bo popatrz pan na mnie, no.
232
00:17:45,170 --> 00:17:46,550
No popatrz pan na mnie.
233
00:17:46,830 --> 00:17:49,510
No patrzę. No i kogo pan szanowny widzi,
co?
234
00:17:50,950 --> 00:17:52,230
Pana szanownego widzę.
235
00:17:52,630 --> 00:17:55,370
Ja panu powiem, kogo pan widzi. Hama pan
widzi, wie pan?
236
00:17:55,930 --> 00:17:57,490
Hama z hamów pan widzi.
237
00:18:03,980 --> 00:18:07,780
Tutaj to już pan przesadziłeś, co? Pan
się śmieje z mojego nieszczęścia. Osiem
238
00:18:07,780 --> 00:18:10,100
skończyłem i to dobrze, że się udało.
239
00:18:11,300 --> 00:18:15,440
Proszę pana, matka piła, wy się zbiły,
wujek się przytypili.
240
00:18:15,740 --> 00:18:19,600
No to ja nie mogłem wyjść na dół. No nie
mógł pan, no to niemożliwe. Ale
241
00:18:19,600 --> 00:18:21,260
wyszedłem. Cud.
242
00:18:21,660 --> 00:18:22,660
Coś pan robił.
243
00:18:23,500 --> 00:18:25,340
Wigilię osiemdziesiątego trzeciego, co?
244
00:18:26,100 --> 00:18:27,100
Nie pamiętam.
245
00:18:27,520 --> 00:18:29,060
Kartiarz jest pan w pierdalowie, pan.
246
00:18:29,520 --> 00:18:31,140
A ja pod Pewexem stałem.
247
00:18:31,500 --> 00:18:35,860
I w osiemdziesiątym czartem stałem. W
osiemdziesiątym piątym stałem. Wszystkie
248
00:18:35,860 --> 00:18:36,860
te pieprzone lata.
249
00:18:37,300 --> 00:18:41,120
Piątek, świątek, pogodza czy mróz.
Change money, good price, żeby dać
250
00:18:41,120 --> 00:18:43,420
ludziom to, czego potrzebują. I wie pan
co?
251
00:18:44,240 --> 00:18:46,640
Żadnych w dziedzinności, wie pan, nic,
kurwa.
252
00:18:47,000 --> 00:18:51,040
Byle głupko stawiają pomniki, a mnie nie
chcą dać jednego małego papieru.
253
00:18:52,020 --> 00:18:54,700
Jednego, kurwa, małego zwolnienia z
matury.
254
00:18:55,220 --> 00:18:59,320
Oczywiście, że ja chciałem zapłacić. No
ja przecież, ja wiem, że nie ma nic za
255
00:18:59,320 --> 00:19:03,230
darmo. Ale wie pan, że moje pieniądze to
im śmierdzą.
256
00:19:04,130 --> 00:19:05,950
Bo ja nie jestem skór.
257
00:19:07,610 --> 00:19:08,790
Cennego pan doktor.
258
00:19:11,130 --> 00:19:18,130
Proszę pana, to na podstawowe
wydawnictwo.
259
00:19:18,470 --> 00:19:21,970
Nie, ja wiem, ja wiem, że mi się to
opłaci.
260
00:19:22,270 --> 00:19:25,190
No a tutaj do konsultacji, dobra?
261
00:19:26,250 --> 00:19:28,990
No to co, panie doktorze?
262
00:19:29,960 --> 00:19:32,620
Mogę wnieść do pana małą prośbę?
263
00:19:32,860 --> 00:19:34,280
Każdą, kurde, każdą.
264
00:19:35,060 --> 00:19:37,160
Tu jest wszystko coś nie tak.
265
00:19:37,860 --> 00:19:39,840
Facet mi nagle daje kupę kasy, wiesz?
266
00:19:41,080 --> 00:19:45,100
Są tacy ludzie, tak zwani szczęściarze i
im się takie rzeczy zdarzają. Portfel
267
00:19:45,100 --> 00:19:47,400
znajdą na ulicy albo wiąże ciotka z
Ameryki.
268
00:19:48,100 --> 00:19:51,160
Ja to nigdy fartu nie miałem.
269
00:19:51,800 --> 00:19:56,140
Jak woziłem dżinsy do ruskich, to mnie
zamknęli we Lwowie na dwa miesiące,
270
00:19:56,140 --> 00:19:57,140
rozumiesz?
271
00:19:57,180 --> 00:19:58,660
Mniej jednego na milion ludzi.
272
00:20:00,240 --> 00:20:04,600
A Niemcy na granicy kazali mi wypalić 20
tysięcy fajek.
273
00:20:05,820 --> 00:20:07,660
Dobrze, że zemdlałem przy piątej pasce.
274
00:20:09,060 --> 00:20:12,300
Jedyny spekulant na naszym osiedlu,
jakiego złapali, jakby stan wojenny, to
275
00:20:12,300 --> 00:20:13,300
też byłem ja.
276
00:20:15,200 --> 00:20:17,220
Robiłem wtedy w papierze toaletowym.
277
00:20:17,820 --> 00:20:22,180
No mówię ci, całe życie jak krew z nosa
pod górkę.
278
00:20:24,140 --> 00:20:27,920
O, w życiu nie byłeś taki przystojny.
279
00:20:44,240 --> 00:20:45,240
Dzień dobry.
280
00:20:45,820 --> 00:20:46,820
Nie dresie.
281
00:20:47,360 --> 00:20:49,440
To jest dyzma, mówi Nikoś.
282
00:20:49,940 --> 00:20:50,940
No.
283
00:20:52,600 --> 00:20:53,600
Nie.
284
00:20:53,860 --> 00:20:54,960
To mi jest miło.
285
00:20:57,460 --> 00:20:58,860
Panie jest łaskawa jak cholera.
286
00:21:19,720 --> 00:21:21,880
Od trzech dni czekam na telefon od
ciebie.
287
00:21:22,920 --> 00:21:25,500
Ty niedobry. Przepraszam, nie widziałem.
288
00:21:25,740 --> 00:21:27,000
Chodź, chodź, chodź.
289
00:21:27,420 --> 00:21:28,980
Potem mi wszystko opowiesz.
290
00:22:03,950 --> 00:22:05,050
że tak gramolisz?
291
00:22:05,410 --> 00:22:06,750
Włazisz na mnie?
292
00:22:07,230 --> 00:22:12,450
A na kogo mam władzić? Chwileczkę,
chwileczkę. Nie tak obce sobą.
293
00:22:13,330 --> 00:22:14,730
Nie no, zdjąłem buty.
294
00:22:15,170 --> 00:22:18,750
No powiedz, kto cię tak nauczył władzić
na kobiety?
295
00:22:18,990 --> 00:22:20,770
A jest napisane w piśmie.
296
00:22:20,990 --> 00:22:24,270
W niej idziesz w nią i napełnisz
nasieniem swoim, a kiedy z niej
297
00:22:24,270 --> 00:22:27,030
zejdziesz, obmierz ciało swoje od niej
czystości.
298
00:22:30,250 --> 00:22:34,420
To jest przestarzałe. Tłumaczenie
księdza wujka.
299
00:22:38,040 --> 00:22:40,020
To zwykłe niedopatrzenie.
300
00:22:40,240 --> 00:22:44,300
Panie kandydat, całe szczęście, że pani
się na czas była szkoda zadzwonić.
301
00:22:44,680 --> 00:22:50,280
Osobiście przejrzałem wszystkie
dokumenty i według mnie przedsiębiorstwo
302
00:22:50,280 --> 00:22:55,960
pana Romana Kilińskiego spełnia wszelkie
kryteria zakładu pracy chronionej i jako
303
00:22:55,960 --> 00:23:01,200
takie podlega zwolnieniu z podatku VAT
oraz zwrotowi podatku nadpłaconego.
304
00:23:06,900 --> 00:23:09,920
Ja tam pamiętliwy nie jestem. Dawaj pan
to pismo.
305
00:23:11,100 --> 00:23:14,380
Tu jest oryginał zwolnienia podatków.
306
00:23:15,320 --> 00:23:17,320
No, to pańskie.
307
00:23:18,280 --> 00:23:19,500
Co pańskie?
308
00:23:19,920 --> 00:23:21,320
No gabinet pański.
309
00:23:23,640 --> 00:23:27,400
No wie pan, ja wiem, że bywają
ładniejsze, ale wie pan, to taka
310
00:23:27,400 --> 00:23:31,920
prewizorka jest, wie pan. W przyszłym
tygodniu tutaj zainstaluje się jacuzzi,
311
00:23:31,940 --> 00:23:36,320
marmurową łazienkę, wie pan, żeby mógł
pan w jakichś ludzkich warunkach
312
00:23:36,320 --> 00:23:37,360
dyktować sekretarce.
313
00:23:38,360 --> 00:23:39,500
Ja bym nie byli.
314
00:23:39,980 --> 00:23:44,000
Pracować w tym gabinecie? Ale broń Boże,
pracować! Wie Pan, pracują to woły, a
315
00:23:44,000 --> 00:23:47,980
Pan, taki geniusz ekonomii, to tylko
sobie siedzi i myśli, a jak on coś już
316
00:23:47,980 --> 00:23:51,460
wymyśli, to wykonuje taki jeden ruch,
taki jak Pan wczoraj wykonał w mojej
317
00:23:51,460 --> 00:23:53,360
sprawie, no i już, no to po co pracować?
318
00:23:53,860 --> 00:23:59,460
Wie Pan, ja dwa lata chodziłem w tej
sprawie i nic, a Pan, ciach, dwa dni i
319
00:23:59,460 --> 00:24:02,140
załatwione. No i co, napracował się Pan?
320
00:24:02,540 --> 00:24:05,660
No, trochę, ale to przyjemna robota.
321
00:24:06,380 --> 00:24:08,560
Wie Pan, przyjemna robota...
322
00:24:09,100 --> 00:24:10,600
Przyjemna zapłata.
323
00:24:11,440 --> 00:24:14,800
To co, zostanie pan u mnie prezydentem
Rady Nadzorczej?
324
00:24:15,620 --> 00:24:18,700
Na początek 80 tysiączków.
325
00:24:20,060 --> 00:24:21,060
Ile?
326
00:24:21,800 --> 00:24:22,980
Ma pan rację.
327
00:24:23,660 --> 00:24:24,660
100.
328
00:24:25,660 --> 00:24:26,760
100 tysięcy?
329
00:24:27,580 --> 00:24:32,340
Ja wiem, że pan jest dobry z ekonomii i
pan to już wszystko wyliczył, że z
330
00:24:32,340 --> 00:24:36,120
samego zwrotu podatku dostanę ze cztery
banki 110.
331
00:24:38,460 --> 00:24:39,460
No.
332
00:24:40,700 --> 00:24:46,440
Do tego samochód służbowy, wie pan,
fundusz reprezentacyjny, zwrot kosztów.
333
00:24:46,820 --> 00:24:47,820
No to co?
334
00:24:49,020 --> 00:24:50,020
Pasuje?
335
00:24:50,760 --> 00:24:52,060
Nie jestem grymaśny.
336
00:24:52,440 --> 00:24:55,140
Grawa, to rozumiem. No to co, brudzia?
337
00:24:58,840 --> 00:24:59,840
Kromek!
338
00:25:00,680 --> 00:25:01,680
Ciepła.
339
00:25:02,220 --> 00:25:03,220
Zaszka!
340
00:25:04,140 --> 00:25:06,280
Kurwa, ja zaraz kogoś wytwierdolę z tej
roboty, no!
341
00:25:07,760 --> 00:25:08,539
Ciepłą budkę.
342
00:25:08,540 --> 00:25:10,300
Pan prezes lubi ciepłą.
343
00:25:10,800 --> 00:25:12,780
Od dzisiaj nie lubię.
344
00:25:15,620 --> 00:25:21,000
Moi wspólnicy, mój dział kadr, moja
strata przemysłowa, słowa bracia
345
00:25:21,000 --> 00:25:23,240
sajkowscy. Nikodem, mowy pogrzebowe.
346
00:25:23,560 --> 00:25:25,480
Nie mówiłem, że jest grywus? Słuchu.
347
00:25:26,360 --> 00:25:27,360
Stanisław.
348
00:25:28,060 --> 00:25:30,180
Mieczysław. Bliźniaki, cele jajowe.
349
00:25:30,440 --> 00:25:34,260
Panowie, dzisiaj jest wielki dzień. Pan
doktor załatwił zwolnienie.
350
00:25:34,730 --> 00:25:39,030
i został jednogłośnie wybrany prezesem
Rady Nadzorczej. Teraz Wołomin może mnie
351
00:25:39,030 --> 00:25:40,590
połechtać w dżindzele, wiecie?
352
00:25:42,610 --> 00:25:45,590
No, Nikoś, dobierz sobie kolorek.
353
00:25:49,090 --> 00:25:51,030
No, śmiało.
354
00:25:52,110 --> 00:25:54,530
No, nie wiem, nie wiem.
355
00:25:54,770 --> 00:25:57,570
Nie ma co kaprysić. Wszystkie mają
papiery jak nowe.
356
00:25:57,770 --> 00:25:59,970
Ja nie mam prawo jazdy.
357
00:26:00,350 --> 00:26:01,350
Gliny zabrały?
358
00:26:01,870 --> 00:26:06,130
Zaraz każę w zębach przynieść. Nie, bo
nie był im potrzebny. A, rozumiem. U
359
00:26:06,130 --> 00:26:07,270
mnie też będziesz miał kierowcę.
360
00:26:07,930 --> 00:26:08,930
Jasne.
361
00:26:19,030 --> 00:26:23,150
Czy ktoś się przyzna, że w nim jest
dyzma?
362
00:26:23,610 --> 00:26:27,470
Bo taki jest czas, ile dyzmy w nas.
363
00:26:28,230 --> 00:26:30,170
Czy ktoś się przyzna?
364
00:26:30,910 --> 00:26:37,890
Że w nim jest dyzma Bo taki jest czas
Ile dyzmy w nas Jak
365
00:26:37,890 --> 00:26:44,370
ja miałem wyjść na ludzi Ojciec pił i
matka też Wujek pił i wszyscy pili
366
00:26:44,370 --> 00:26:51,130
Każdy ret czerwony jest Tyle wielkich
pytań dziś Odpowiedzi żadnej
367
00:26:51,130 --> 00:26:58,090
Mnie wystarczy tylko być Jakie to
genialne Czy ktoś się przyzna?
368
00:26:58,730 --> 00:27:04,690
że w nim jest dyzma, bo taki jest czas,
ile dyzmy w nas.
369
00:27:05,230 --> 00:27:12,090
Czy ktoś się przyzna, że w nim jest
dyzma, bo taki jest czas,
370
00:27:12,130 --> 00:27:13,970
ile dyzmy w nas.
371
00:27:23,710 --> 00:27:25,950
Czy ktoś się przyzna,
372
00:27:30,230 --> 00:27:34,430
Teraz pojedziemy na cmentarz. To jakiś
pieniec trzeba by kupić. Żeby ukradli.
373
00:27:56,970 --> 00:27:57,970
Co jest, Nico?
374
00:27:59,070 --> 00:28:01,070
Ktoś nie tak odpierdolił, jak stróż w
Boże ciało.
375
00:28:01,730 --> 00:28:02,830
Pogrzeb dopiero jutro.
376
00:28:03,770 --> 00:28:05,710
Dato się pojebały, czy jak? Baranie
jeden?
377
00:28:06,650 --> 00:28:07,810
Nic mi się nie pojebało.
378
00:28:08,290 --> 00:28:09,650
I sam pan jest wybarany.
379
00:28:12,810 --> 00:28:14,090
I to mi przyszedłeś powiedzieć?
380
00:28:15,690 --> 00:28:16,690
Tak.
381
00:28:18,190 --> 00:28:19,290
I może coś jeszcze?
382
00:28:19,650 --> 00:28:20,650
A jak?
383
00:28:21,570 --> 00:28:22,570
A co?
384
00:28:23,270 --> 00:28:24,970
Ja pana dymam.
385
00:28:25,850 --> 00:28:26,850
Tak?
386
00:28:27,210 --> 00:28:32,790
Tak. Jesteś pan ostatnim chamem, mędą i
jełopem. Masz pan mniej mózgu od
387
00:28:32,790 --> 00:28:35,910
niemrawego i w ogóle ja pana dymam cię,
chamie jeden.
388
00:28:37,330 --> 00:28:38,470
Jesteś zwolniony.
389
00:28:38,710 --> 00:28:40,630
Gówno. Ja się zwolnię.
390
00:28:41,510 --> 00:28:42,510
Stój, Nikoś.
391
00:28:43,710 --> 00:28:44,710
Stój, mówię.
392
00:28:45,370 --> 00:28:46,370
Nikoś, stój.
393
00:28:46,730 --> 00:28:51,190
Przecież jutro pogrzeb. Nikoś, proszę
cię. Musisz wypołosić mowę.
394
00:28:52,450 --> 00:28:53,550
Nikoś, dlaczego?
395
00:28:55,370 --> 00:28:57,370
Bo każdy człowiek ma prawo do szczęścia.
396
00:28:58,230 --> 00:28:59,230
O!
397
00:29:00,830 --> 00:29:04,250
Jaka jest pańska wiedza na temat
automobilizmu w skali od 1 do 10?
398
00:29:06,090 --> 00:29:07,090
Jeden.
399
00:29:10,010 --> 00:29:12,190
No dobra. To jest samochód.
400
00:29:12,750 --> 00:29:14,330
Kierownica, pedały, radio.
401
00:29:15,710 --> 00:29:16,710
Pojedziemy.
402
00:29:41,000 --> 00:29:42,880
Przepraszam, choroba lokomocyjna. Ile?
403
00:29:43,940 --> 00:29:45,080
Siedemnaście strąconych.
404
00:29:45,420 --> 00:29:46,760
Ile, kto je prawo jadł?
405
00:29:50,640 --> 00:29:51,640
No.
406
00:29:55,060 --> 00:29:57,420
Nie no, dołupie nam.
407
00:29:58,640 --> 00:29:59,640
A, bo czekaj.
408
00:30:09,520 --> 00:30:11,100
Dzień dobry, czy to jest telefon
zaufania?
409
00:30:11,980 --> 00:30:13,860
Mówię pani, bo ja mam taki problem.
410
00:30:14,520 --> 00:30:16,980
Nie, nie chcę popełnić samobójstwa.
411
00:30:17,740 --> 00:30:21,660
Aha. No to znaczy, jeszcze się nie
zdecydowałem.
412
00:30:22,280 --> 00:30:24,820
No ale jak mi pani odpowie na parę
pytań, to może nie popełnię.
413
00:30:26,960 --> 00:30:29,280
Nazywam się Miściuszatek i mieszkam w
Pacanowie.
414
00:30:30,260 --> 00:30:32,280
Pani się głupio pyta, ja głupio
odpowiadam.
415
00:30:32,720 --> 00:30:35,480
Nie, nie mam problemów alkoholowych.
416
00:30:36,020 --> 00:30:37,020
Też nie.
417
00:30:38,760 --> 00:30:39,960
A co to jest, co pani pyta?
418
00:30:40,460 --> 00:30:41,740
Nie, to na pewno nie.
419
00:30:42,320 --> 00:30:44,700
Pani, ale ja nie mam czasu na pierdoły,
powiem pani, czy nie.
420
00:30:45,460 --> 00:30:48,320
No, no więc wpierw, to co to jest
amortyzacja?
421
00:30:49,480 --> 00:30:52,080
Bo to mi pani poszuka kogoś, kto
skończył ekonomię, a poczekam.
422
00:30:52,280 --> 00:30:53,400
Albo się powieszę.
423
00:30:54,840 --> 00:30:57,620
Powieszę się, kiedy będę chciał, a nie
kiedy mi pani każe.
424
00:30:58,000 --> 00:30:59,640
A ja ciebie, gruba pądro!
425
00:31:00,600 --> 00:31:01,600
Halo?
426
00:31:04,260 --> 00:31:05,380
Roznieczulicia normalnie.
427
00:31:09,740 --> 00:31:10,740
No i?
428
00:31:11,900 --> 00:31:14,700
Sprawa jest trudniejsza niż myślałeś.
Tyle to ja wiem.
429
00:31:14,960 --> 00:31:16,860
Jak myślisz, wygryzą nas w rynku, czy
nie?
430
00:31:17,420 --> 00:31:20,600
Przy uwzględnieniu trendów
długookresowych, przejawiających się w
431
00:31:20,600 --> 00:31:23,200
dynamicznych zmianach poziomu
amortyzacji, dotyczy oczywiście netto,
432
00:31:23,200 --> 00:31:27,000
który po zbilansowaniu... Jak to mnie,
jak walczerowicz, dobra? Mów to mnie
433
00:31:27,000 --> 00:31:28,000
normalnie, po ludzku.
434
00:31:28,260 --> 00:31:32,640
No bo jeżeli niemiecki zagęszczarz jest
dwa razy tańszy od mojego, a na dodatek
435
00:31:32,640 --> 00:31:33,640
nie robią go ze śmieci.
436
00:31:34,480 --> 00:31:35,780
Jaki niemiecki zagęszczarz?
437
00:31:36,380 --> 00:31:37,640
Jak, nie czytałeś kwiców?
438
00:31:39,630 --> 00:31:40,870
A do tego akurat nie doszedłem.
439
00:31:41,310 --> 00:31:45,430
Słuchaj, jakiś twajnak, rozumiesz,
wymyślił, że zamiast kupować mój
440
00:31:45,430 --> 00:31:48,750
zagerczacz, można wprowadzać niemiecki i
to dwa razy tańszy.
441
00:31:48,950 --> 00:31:49,929
O,
442
00:31:49,930 --> 00:31:51,350
to to zezwolenie nie było potrzebne.
443
00:31:51,850 --> 00:31:53,030
To mam ci oddać?
444
00:31:53,870 --> 00:31:54,970
Nie, kurwa!
445
00:31:56,370 --> 00:31:59,610
Pieniądze zarobiłeś! Ale teraz, Nikusi,
musisz mi pomóc.
446
00:32:00,230 --> 00:32:04,950
Słuchaj, nie może tak być. Nie może tak
być, żeby solidny polski przedsiębiorca
447
00:32:04,950 --> 00:32:07,590
musiał znowu walczyć pod Grunwaldem z
jakimiś krzyżakami.
448
00:32:07,850 --> 00:32:09,150
No przecież Amerykanie w nich...
449
00:32:09,420 --> 00:32:13,740
40 lat forsę pompowali, a w nas ruskie
Marksa i Lenina.
450
00:32:13,960 --> 00:32:16,080
To jak ja mam, kurwa, z nimi konkurować?
451
00:32:16,980 --> 00:32:18,880
Tak wiele pytań, a żadnych odpowiedzi.
452
00:32:19,340 --> 00:32:22,280
Powinni zrobić tak, żeby było dobrze.
453
00:32:22,540 --> 00:32:27,880
Właśnie. A dobrze, Nikuś, będzie wtedy,
jak na ten niemiecki zagęszczacz jebną
454
00:32:27,880 --> 00:32:31,700
takie cło, żeby nikt, kurwa, tego nie
kupował. Rozumiesz?
455
00:32:32,180 --> 00:32:34,280
I wtedy ochronią to, co polskie.
456
00:32:35,060 --> 00:32:38,020
Bo inaczej, Nikuś, leży Mikwiczyn.
457
00:32:38,980 --> 00:32:42,380
Widzisz? I tak doszliśmy do litery K.
458
00:32:43,040 --> 00:32:49,360
Ale najpierw zrobimy sobie kanapki, bo K
to jest ciężka sprawa.
459
00:32:50,160 --> 00:32:51,220
No to tak.
460
00:32:51,860 --> 00:32:58,260
Na początku po krakowsku, później na
kogucijka i to jest najtrudniejsze.
461
00:32:58,720 --> 00:33:04,080
Po kozacku. Jeśli dobrze pójdzie, to do
wiosny przelecimy cały alfabet. Wiesz,
462
00:33:04,100 --> 00:33:05,660
że mi się to jeszcze nie zdarzyło żadnym
facetem?
463
00:33:05,960 --> 00:33:07,460
Za mną też ci się może nie uda.
464
00:33:07,740 --> 00:33:09,360
Co ty też mówisz, koguciku?
465
00:33:09,760 --> 00:33:12,520
Mam kłopoty. Do wiosny mogę stankurować.
466
00:33:13,040 --> 00:33:15,420
A od czego kogucik ma swoją kurkę?
467
00:33:15,760 --> 00:33:17,260
Kurka wiedziałby kłopoty.
468
00:33:26,540 --> 00:33:30,920
Byłem umówiony z panem ministrem
Jaszuńskim. Pan? Ja. Pana godność.
469
00:33:31,200 --> 00:33:33,760
Dyzma. Dyzma. Pan minister prosi.
470
00:33:54,430 --> 00:33:58,510
Witam, witam serdecznie. Gdzie pan się
ukrywał, panie doktorze? Ładnie tak nie
471
00:33:58,510 --> 00:33:59,610
odzywać się do przyjaciół.
472
00:34:00,030 --> 00:34:04,590
Może koniaczek? Nie, popieram polski
monopol spirytusowy od koniaku, bo ale
473
00:34:04,590 --> 00:34:08,170
mnie głowa... No, z pewnością pana
rozumiem, ale my w ministerstwie nie
474
00:34:08,170 --> 00:34:10,889
możemy częstować wódeczką rozporządzenie
pana premiera.
475
00:34:11,429 --> 00:34:16,070
Huch po tym nie jest realny, ale proszę,
niech pan siada i pozytywnie zastąpi
476
00:34:16,070 --> 00:34:17,550
dobrej rozmowy. W cztery okny.
477
00:34:17,790 --> 00:34:20,489
Jak tam sedacie? Dogadają się? Czy
rozpierducha?
478
00:34:21,110 --> 00:34:24,040
No. Na dwoje babka wróżyła. Ciągle to
samo.
479
00:34:24,320 --> 00:34:25,920
Skowron gryzie po kostkach.
480
00:34:27,520 --> 00:34:29,000
Gryzie kundel.
481
00:34:29,600 --> 00:34:32,320
Kundel. Dobrze pan to określił.
482
00:34:32,639 --> 00:34:37,960
Mieszanie z dupy kopanej różowo-zieloną.
Ale zrobimy porządek. Tylko wy tam
483
00:34:37,960 --> 00:34:42,980
musicie wiedzieć, że jeżeli koalicja
padnie w komisji senackiej, to ją tutaj
484
00:34:42,980 --> 00:34:44,020
też szlak trafi.
485
00:34:44,320 --> 00:34:47,540
Trzeba, jak to mówią, nadstawić drugi
policzek.
486
00:34:49,000 --> 00:34:53,920
Ale pani senator mówi, że drugi policzek
to już nastawili. Teraz to mogą nastawić
487
00:34:53,920 --> 00:34:58,320
tylko dupę. Ach, ta nasza pani senator i
jej zdrowie. Długo się znacie?
488
00:35:00,520 --> 00:35:01,520
Już dość długo.
489
00:35:02,720 --> 00:35:05,460
Byliśmy razem w podziemiu. Piękne czasy.
490
00:35:06,380 --> 00:35:09,840
To było grubo przed panem, więc mogę
panu powiedzieć, że doszedłem z nią do
491
00:35:09,840 --> 00:35:10,840
litery M.
492
00:35:11,040 --> 00:35:13,320
A potem serce wysiadło.
493
00:35:14,520 --> 00:35:18,440
Serce nie sługa. Ale pan ma poczucie
humoru.
494
00:35:18,890 --> 00:35:21,930
Maria też śmieję się z tego całego
styropianu.
495
00:35:22,130 --> 00:35:24,770
Nasza młodość, górna i chmurna.
496
00:35:25,110 --> 00:35:27,270
Ale opłaciło się.
497
00:35:27,870 --> 00:35:29,530
A pan, co pan wtedy robił?
498
00:35:30,550 --> 00:35:32,730
Kiedy? Po osiemdziesiątym.
499
00:35:32,950 --> 00:35:38,050
A, dużo podróżowałem. Do Rajchu, do
Sojuza. We Lwowie mnie przyskrzynili.
500
00:35:38,850 --> 00:35:43,050
Przeemekcja. Wiem, chłopaki mówili o
jednym takim pistolecie, co Ukraińcom
501
00:35:43,050 --> 00:35:44,130
powielace woził.
502
00:35:44,390 --> 00:35:47,070
No, to tym chcę je mniej poznać.
503
00:35:56,280 --> 00:35:58,500
Delegacja nie zająć, nie ucieknie.
504
00:35:59,160 --> 00:36:01,140
Ja tu mam ważne spotkanie.
505
00:36:02,760 --> 00:36:07,180
Teraz takie czasy, że trzeba znowu ruski
wiatr. Cary, czy Krzyś, możecie coś
506
00:36:07,180 --> 00:36:11,260
zrobić? Jak mi nie kupią cukru, to będę
musiał dwie cukrownie zamknąć.
507
00:36:12,800 --> 00:36:15,820
Swołocz. Niby popuścili, a tu chyba.
508
00:36:16,160 --> 00:36:19,700
To ja nie będę przeszkadzał. O żadnym
przeszkadzaniu nie ma mowy.
509
00:36:20,000 --> 00:36:23,600
Anna wspominała mi coś na temat ceł na
zagęszczacz.
510
00:36:23,960 --> 00:36:25,860
żeby ratować polski przemysł spożywczy.
511
00:36:26,140 --> 00:36:30,640
Ale ja wprowadzić cła nie mogę. Bo to po
pierwsze leży w gestii rządu, a po
512
00:36:30,640 --> 00:36:34,500
drugie komisja europejska by nas
zajebała.
513
00:36:34,880 --> 00:36:39,040
To taki ważny interes społeczny, to jest
zagęszczacz.
514
00:36:40,100 --> 00:36:42,560
Zagęszczacz, bardzo ważny interes
społeczny.
515
00:36:43,380 --> 00:36:46,020
Cła zaporowe nie przejdą, ale mam
pomysł.
516
00:36:46,440 --> 00:36:50,240
Muszę coś wykombinować. Niech mi pan da
parę dni. Może się uporać cukrem. Mamy
517
00:36:50,240 --> 00:36:53,590
za dużo cukru, A rynki zagraniczne
zapełnione.
518
00:36:53,870 --> 00:36:57,910
Niech pan do nas wpadnie w następny
weekend.
519
00:36:58,130 --> 00:37:00,250
Robi takie małe spotkanie dla
przyjaciół.
520
00:37:00,650 --> 00:37:02,910
Wódeczka, polowanko, takie męskie
sprawy.
521
00:37:04,330 --> 00:37:05,330
Zmęczony?
522
00:37:07,510 --> 00:37:08,510
Nie mogę.
523
00:37:08,630 --> 00:37:10,070
Nie jestem królikiem.
524
00:37:10,930 --> 00:37:15,970
To chodź teraz spróbujemy na pomidorka.
525
00:37:16,530 --> 00:37:18,710
Na pomidorka? A jak to będzie?
526
00:37:19,500 --> 00:37:24,960
Będziemy tak sobie leżeć i stykać się
ogonkami.
527
00:37:25,320 --> 00:37:28,620
O, to ciekawe, ale ja nie mam siły.
528
00:37:32,320 --> 00:37:33,320
Połknij to.
529
00:37:36,600 --> 00:37:37,600
Wiadro.
530
00:37:40,260 --> 00:37:41,560
I co się stanie?
531
00:37:43,020 --> 00:37:45,620
Stanie. Kocham się, kurwa!
532
00:37:46,260 --> 00:37:48,640
Kocham! Kocham cię, Nikuś, kocham cię!
533
00:37:48,940 --> 00:37:50,720
Co ci jest?
534
00:37:51,160 --> 00:37:55,740
Żenić się chcesz? Słuchaj, Nikuś, z
uwagi na panującą w niektórych krajach
535
00:37:55,740 --> 00:37:59,840
europejskich epidemię pryszczycy,
Ministerstwo Rolnictwa wprowadza z dniem
536
00:37:59,840 --> 00:38:04,500
dzisiejszym zakaz, rozumiesz, importu
artykułów spożywczych zawierających
537
00:38:04,500 --> 00:38:09,260
komponenty pochodzenia odzwierzęcego, w
tym żelatyny, konsert z mięsa wołowego
538
00:38:09,260 --> 00:38:14,600
i, słuchaj, zagęszczaczy spożywczych.
Nikuś, kurwa, mać, żyjemy, chłopie,
539
00:38:14,720 --> 00:38:15,720
kurwa!
540
00:38:17,109 --> 00:38:18,109
Mikuś, kurwa!
541
00:38:19,230 --> 00:38:20,450
No, Romek, żyjemy.
542
00:38:20,850 --> 00:38:23,910
Powiedz mi, Mikuś, ty miałeś jakieś
koszty, co?
543
00:38:24,210 --> 00:38:26,790
Ty musiałeś odpalić jakiś szmalet za
taki numer.
544
00:38:27,430 --> 00:38:31,890
Nic za nic. Załatwił po przyjacielsku.
Po przyjacielsku? Po przyjacielsku to ci
545
00:38:31,890 --> 00:38:36,350
dzisiaj nawet żona dupy nie da. Słuchaj,
nie wziął teraz, kiedyś się upomni. Ale
546
00:38:36,350 --> 00:38:38,110
należy mu się, Mikuś, za taki numer.
547
00:38:38,450 --> 00:38:42,650
On teraz nie ma do tego głowy. Tam mają
teraz straszny problem z cukrem. Za dużo
548
00:38:42,650 --> 00:38:44,970
wyprodukowali, nie mają gdzie sprzedać.
Za dużo wrodek.
549
00:38:45,759 --> 00:38:48,560
Cukier? A to debile, no co to za
problem?
550
00:38:49,220 --> 00:38:53,340
Słuchaj, niech żeś wykupią cukier od
cukrowni, zmagazynują, w ciągu roku czy
551
00:38:53,340 --> 00:38:56,420
dwóch koniunktura musi się zmienić, no i
wtedy sprzedadzą z dyskiem, nie?
552
00:38:57,060 --> 00:39:01,380
Ale gdzie magazynować? Trzeba by
magazyny budować. A na chuj budować?
553
00:39:02,180 --> 00:39:05,120
Niech kupią od cukrowni, ale pod
warunkiem, że to cukrownia będzie
554
00:39:05,120 --> 00:39:06,120
magazynować cukier.
555
00:39:06,740 --> 00:39:10,400
No, ale to trzeba mieć jeszcze za to
kupić, a minister Jaszuński mówi, że oni
556
00:39:10,400 --> 00:39:13,120
nie mają pieniędzy, bo mają dziurę
budżetową czy coś.
557
00:39:13,380 --> 00:39:19,210
No. no to niechże płacą oprocentowanymi
obligacjami, rozumiesz? To się opłaci
558
00:39:19,210 --> 00:39:24,230
każdej ze stron. No bo tak, cukrownia i
tak nie ma innego wyjścia. A jak
559
00:39:24,230 --> 00:39:27,370
cukrownia zbankrutuje, no to przecież
rząd poniesie koszty bankrutu, a nie?
560
00:39:27,670 --> 00:39:31,650
A, jak ty mówisz, to wszystko jest takie
proste. Sami by na to wpadli.
561
00:39:32,190 --> 00:39:33,410
By wpadli.
562
00:39:34,190 --> 00:39:38,330
By mieli, kurwa, mózg zamiast tego
pierdolonego styropianu.
563
00:39:40,070 --> 00:39:41,470
A ty się nie kusi.
564
00:39:42,190 --> 00:39:43,530
Słuchaj prostego.
565
00:39:43,870 --> 00:39:44,870
Widzimy nas w Łodzi.
566
00:40:13,400 --> 00:40:14,400
Pan pozwoli.
567
00:40:14,600 --> 00:40:15,820
Moja strona.
568
00:40:31,500 --> 00:40:33,400
Chyba rywalizm.
569
00:40:33,620 --> 00:40:35,460
Kolega jeszcze zestropiony.
570
00:40:35,880 --> 00:40:39,560
No, nareszcie ktoś w wieku poborowym, a
sąd na twoich kolegów. Można by
571
00:40:39,560 --> 00:40:41,680
pomyśleć, że to waszą rewolucję sami
pierdziela robili.
572
00:40:42,440 --> 00:40:47,520
Jak byśmy zaczynali rewolucję, to ci
mnie jeszcze na śmieci... Czy
573
00:40:47,520 --> 00:40:50,560
pan poluje?
574
00:40:51,820 --> 00:40:53,920
Bo oni wszyscy przeciw i ten idą na
polowanie.
575
00:40:54,140 --> 00:40:55,760
Ja nie, ja bym muchy nie zabił.
576
00:40:56,080 --> 00:40:58,940
To dobrze, jak oni pójdą polować,
zabiorę pana ze sobą.
577
00:40:59,380 --> 00:41:01,820
Chodź pan, pani Nikodemie, poznam pana z
kolegami.
578
00:41:02,660 --> 00:41:04,340
Dużo się o tobie mówiło ostatnio.
579
00:41:07,500 --> 00:41:08,900
Ale pozwólcie sobie przedstawić.
580
00:41:09,400 --> 00:41:12,080
Oto mój przyjaciel, doktor Nikodem
Dysma.
581
00:41:12,280 --> 00:41:14,020
Jak się masz, chłopie.
582
00:41:14,560 --> 00:41:18,180
Witam, marszałek Gratkowski. Gratkowski,
niemiło mi. To nasz senator.
583
00:41:18,820 --> 00:41:20,320
Pan minister Kropiel.
584
00:41:21,620 --> 00:41:24,700
Słuchaj. O tej pańskiej awanturze z
Terkowskim.
585
00:41:24,980 --> 00:41:26,280
Kurwencet tak się przejął.
586
00:41:26,540 --> 00:41:27,980
Że się gdzieś zaszył i nie wychodzi.
587
00:41:28,840 --> 00:41:30,900
Nawet nie zjawił się na skończowym
posiedzeniu rządu.
588
00:41:31,660 --> 00:41:33,320
Nie ma o czym mówić, dawne czasy.
589
00:41:33,820 --> 00:41:35,680
To co pan odjeżdża po waluchów?
590
00:41:38,160 --> 00:41:39,160
Łyski?
591
00:41:39,460 --> 00:41:41,240
Kto by tam perfumy pił, wolę czystą.
592
00:41:42,160 --> 00:41:46,400
Ma chłopaki, to dla mnie też troszkę
czystej. Brawo, brawo. Każdy się brzydzi
593
00:41:46,400 --> 00:41:49,320
tych błomy, ale wszyscy ci się
przyznają, bo to nie wypada. A kolega,
594
00:41:49,320 --> 00:41:52,160
widzę, ma w dupie te konwenansy. I
bardzo dobrze.
595
00:41:52,680 --> 00:41:53,960
Ja się też nabiję czyściuszki.
596
00:41:55,600 --> 00:41:56,680
W dupie mam, a jak?
597
00:42:02,320 --> 00:42:08,540
Może jakaś przegryzka? Każę coś
przyjeść?
598
00:42:09,360 --> 00:42:10,640
Popierwoni zakuszają!
599
00:42:13,860 --> 00:42:17,100
Nikodemie, no czuj się, musimy w domu.
To jest bawek.
600
00:42:17,880 --> 00:42:18,920
Na kółkach.
601
00:42:21,920 --> 00:42:23,900
Mówiłeś mi o swoich kłopotach z cukrem.
602
00:42:24,300 --> 00:42:25,320
A ja myślałem o tym trochę.
603
00:42:25,620 --> 00:42:26,620
No.
604
00:42:27,060 --> 00:42:28,060
Jest wyjście.
605
00:42:29,080 --> 00:42:32,040
Trzeba wykupić cukier od cukrowni pod
warunkiem, że one ten cukier
606
00:42:32,040 --> 00:42:35,440
przechowają, zapłacić obligacjami, a za
rok, dwa, jak przyjdzie koniunktura, to
607
00:42:35,440 --> 00:42:36,440
cukier się sprzeda.
608
00:42:38,000 --> 00:42:39,540
Ciekawe. Nieopłacalne.
609
00:42:39,980 --> 00:42:43,240
Trzeba by obligacje oprocentować wyżej
od stopy kredytowej.
610
00:42:45,290 --> 00:42:49,090
Ale jak cukrowie zbankrutują, to i tak
koszty poniesie rząd. Ale te obligacje
611
00:42:49,090 --> 00:42:52,990
będzie trzeba za dwa lata wykupić. A jak
koniunktura nie przyjdzie? Za dwa lata
612
00:42:52,990 --> 00:42:54,510
rządzi będzie opozycja, a nie oni się
mafią.
613
00:42:55,810 --> 00:42:57,610
Uważam pomysł pana Atyzmy za genialny.
614
00:42:58,270 --> 00:43:00,490
Pozwolisz, że przedstawimy go razem
premierowi w poniedziałek?
615
00:43:00,930 --> 00:43:01,930
Oczywiście.
616
00:43:03,530 --> 00:43:04,530
Cygarko?
617
00:43:06,430 --> 00:43:07,850
Monte Cristo Habana?
618
00:43:08,350 --> 00:43:09,350
To nie nasz.
619
00:43:10,620 --> 00:43:11,620
Palić nasze!
620
00:43:12,860 --> 00:43:14,460
Ja tam wolę wszystko, co nasze.
621
00:43:15,700 --> 00:43:19,080
Tylko kłopot w tym, że dobre nasze to są
tylko dziewczyny.
622
00:43:19,640 --> 00:43:21,180
Bo jest nawet łódka, nie?
623
00:43:24,220 --> 00:43:25,220
Najlepsza marka.
624
00:43:29,960 --> 00:43:32,680
Nie poszło, co?
625
00:43:33,100 --> 00:43:38,200
Nie wiem, co jest, ale nie nasze mi
szkodzi.
626
00:43:40,140 --> 00:43:45,240
Przecież każdy Polak ma polski organik.
Tak, to jest powiedziane, dobra.
627
00:43:45,780 --> 00:43:49,420
Jak mi się to podoba, to jest mocno
powiedziane, krótko powiedziane.
628
00:43:50,800 --> 00:43:51,800
Panowie,
629
00:43:53,200 --> 00:43:54,880
co jest, podamy do stołaku.
630
00:43:55,180 --> 00:43:57,020
Proszę. Proszę.
631
00:44:00,020 --> 00:44:01,280
Panowie, proszę.
632
00:44:02,940 --> 00:44:06,620
Pamiętajcie, po kolacji przebieramy się
i do laku.
633
00:44:14,620 --> 00:44:15,620
Nie flirtować!
634
00:44:15,920 --> 00:44:17,760
Zaniś ten bigos do stajni. Ale już!
635
00:44:18,240 --> 00:44:20,020
I dwie stoszynki wódki nastawić na lód.
636
00:44:21,520 --> 00:44:22,920
No szybciej, szybciej, szybciej,
szybciej.
637
00:44:31,520 --> 00:44:35,480
Jak to dobrze, że Panie poluje. Panie
zupełnie inni szkolący mojego męża.
638
00:44:35,520 --> 00:44:38,460
Wszystkie Pani już od Pana pytały i
obiecałam, że nawet Pana przeprowadzą.
639
00:44:38,620 --> 00:44:40,960
Strasznie się ekscytują. Nawet napalę
ją, bym powiedziała.
640
00:44:41,290 --> 00:44:44,270
Kto wie, czy nie powinnam być zazdrosna.
To pan jest gościem moim i mojego męża.
641
00:44:44,350 --> 00:44:46,270
A z drugiej strony, skąd on pana
wytrzasnął?
642
00:44:46,750 --> 00:44:50,570
Wszyscy jego znają i to ta żołnierza. A
pan młody i podobno świetny ekonomista.
643
00:44:50,590 --> 00:44:53,810
Mówią, że lepszy od Balcerowicza. Że
przed panem przyszła się niesamowita
644
00:44:53,810 --> 00:44:54,810
kariera.
645
00:44:55,730 --> 00:44:59,530
Dziękuję bardzo.
646
00:44:59,990 --> 00:45:01,330
Zawsze wychodzę głodna od przejęcia.
647
00:45:01,810 --> 00:45:03,570
Zanim zdążę coś jeść, pośpią teraz ze
stołu.
648
00:45:05,000 --> 00:45:06,060
Komu tira na komu?
649
00:45:06,600 --> 00:45:10,080
Albański i bez filtra od samego
ambasadora. Po dwódeczkę najlepsze.
650
00:45:10,120 --> 00:45:12,540
Zupełnie jak nasze niegdysiejsze sporty.
651
00:45:13,160 --> 00:45:17,260
Przypominają stare czasy. Ale chyba nie
chcesz powiedzieć stare, dobre czasy,
652
00:45:17,260 --> 00:45:19,020
nie? Wiesz, co stara ci powiem?
653
00:45:19,360 --> 00:45:21,920
Dobre czasy były wtedy, jak byliśmy w
Łodzi.
654
00:45:22,360 --> 00:45:26,920
Pamiętasz te zapachy? Te kolory? Chyba
masz na myśli kolory szturmówek, co?
655
00:45:27,940 --> 00:45:31,680
Piedolicie i policie. Nikt mi niech
mówi, że kolor jest lepszą...
656
00:45:31,980 --> 00:45:34,220
Naszej starej oranżady.
657
00:45:34,560 --> 00:45:37,940
Tej, wiecie, w tym, no... Krachy.
658
00:45:39,280 --> 00:45:40,420
Przecież to był syf.
659
00:45:41,660 --> 00:45:43,380
Normalna woda gazowana z fartką.
660
00:45:43,740 --> 00:45:46,620
To bardziej jebało wątrobę niż 30 lat
picia wody.
661
00:45:46,940 --> 00:45:50,740
Oni nas specjalnie tym poili, żebyśmy
nie doczekali emerytury.
662
00:45:50,960 --> 00:45:52,120
I co, kurwa?
663
00:45:53,040 --> 00:45:54,320
Pojebało cię, Gratkowski?
664
00:45:54,620 --> 00:45:58,180
A ty nikodemnie, co ty o tym myślisz? Ty
zakomuny, że co?
665
00:45:59,560 --> 00:46:00,780
Batura robiłeś, co?
666
00:46:01,320 --> 00:46:03,880
Cośmy narozrabiali, to nikt nam nie
odbierze.
667
00:46:04,340 --> 00:46:07,460
Byłem biedny, ale wszyscy byli biedni,
to mi to nie przeszkadzało. A teraz
668
00:46:07,460 --> 00:46:13,540
dookoła tyle bogactwa, a ja dalej jestem
biedny. Ty też pierdolisz, Nikoś,
669
00:46:13,660 --> 00:46:16,220
chociaż akurat ciebie lubię.
670
00:46:17,220 --> 00:46:18,440
Wie pan co, doktorze?
671
00:46:18,680 --> 00:46:21,080
W tym, co pan mówi, jest sens.
672
00:46:21,860 --> 00:46:23,840
Ale ty, kurwa, kokopiel, zamknij się!
673
00:46:24,500 --> 00:46:28,520
Jaki ty byłeś biedny, jak twój ojciec
miał komis w Kielcach? Grześ, jak to
674
00:46:28,520 --> 00:46:29,900
można, mszełko? Ale go nic.
675
00:46:30,160 --> 00:46:32,080
A kto donosił w internecie do
strażników?
676
00:46:32,280 --> 00:46:34,620
A kto, Annie Walentynowicz, zajebał gumę
do rzucia?
677
00:46:34,920 --> 00:46:36,660
Balonową? Zbyłeś się, graczyk!
678
00:46:36,880 --> 00:46:38,120
Się kurwa licz ze słowami.
679
00:46:38,340 --> 00:46:39,400
A co mi kurwa zrobisz, co?
680
00:46:39,960 --> 00:46:43,660
Zastrzeźnie? A przecież nawet strzelać
nie umiecie, choć zrobiliście ministrem
681
00:46:43,660 --> 00:46:47,720
służb specjalnych. A ja, pochazdu
zagranicznym i co?
682
00:46:48,220 --> 00:46:49,700
Zabiliście mnie głównym dziennikiem,
tak?
683
00:46:50,260 --> 00:46:52,620
Wstydzicie się, że mam kwalifikacje,
tak?
684
00:46:54,120 --> 00:46:55,180
A czemu nas rządzi armią?
685
00:46:55,840 --> 00:46:58,760
Nauczyciel WF-u! A czemu jest ministrem
skarbu, co?
686
00:46:59,460 --> 00:47:01,420
Technik, mechanik! A kto zdrowia?
687
00:47:01,660 --> 00:47:08,300
Dentysta! A ja... Trzema językami...
Rumuński perwekt! Do urzędu ceł, tak?
688
00:47:08,820 --> 00:47:09,840
Oj, koledzy!
689
00:47:11,320 --> 00:47:12,320
Koledzy!
690
00:47:12,740 --> 00:47:14,720
Jeszcze kiedyś będę premierem!
691
00:47:14,980 --> 00:47:18,500
A ty kurwa zapomniałeś, jak byłeś
ministrem komunikacji, co? Co się
692
00:47:18,500 --> 00:47:21,380
pociągi powypierdalały, jak zreformowały
drogę?
693
00:47:31,050 --> 00:47:35,270
Ja na trzeźwę jeszcze nigdy mzająca nie
trafiłem. A po pijaku zawsze.
694
00:47:35,670 --> 00:47:40,270
Nie martw się, Grzesiu. Plotki chodzą,
że masz być ministrem kultury.
695
00:47:40,530 --> 00:47:43,570
Pierdolę. Całkowity nierozwojowy
minister. Dlaczego?
696
00:47:43,850 --> 00:47:46,290
Całkiem przyjemnie, jak wejdziemy do
Unii.
697
00:47:46,970 --> 00:47:48,710
Ministerstwo braku kultury.
698
00:47:48,950 --> 00:47:51,190
Co wyliczę, to wyliczę.
699
00:47:51,430 --> 00:47:57,270
Ale zawsze wtedy powiem, że najbardziej
mi
700
00:47:57,270 --> 00:47:58,590
żal.
701
00:48:44,080 --> 00:48:45,520
Bo ja już dzisiaj tyle piłem.
702
00:49:06,600 --> 00:49:10,740
Pan doktor, chciał pan odwiedzić nasz
klub?
703
00:49:11,100 --> 00:49:13,080
Jaki klub? Jak to jaki klub?
704
00:49:14,700 --> 00:49:15,940
Sportowy KS. Oczko.
705
00:49:17,080 --> 00:49:18,900
Najstarsza z nas na 28 lat.
706
00:49:19,280 --> 00:49:21,020
Najmłodsza z naszych mężów 49.
707
00:49:22,000 --> 00:49:24,080
Różnica pokolenia wynosi 21.
708
00:49:24,640 --> 00:49:25,640
Czyli oczko.
709
00:49:26,240 --> 00:49:29,420
Połączą nas zainteresowania sportowe.
Kuki do woły.
710
00:49:30,380 --> 00:49:31,720
Ogólna rekreacja.
711
00:49:32,720 --> 00:49:36,340
Dlatego dołożyłyśmy tam klub. No ale
przydałby nam się nowy kreser.
712
00:49:37,080 --> 00:49:38,080
Nie,
713
00:49:39,040 --> 00:49:42,940
ja do sportu się nie nadaję. Zawsze
byłem choroszty. Ale kibicowałem. Mojej
714
00:49:42,940 --> 00:49:44,120
drużynie MKS stale nie wiadomo.
715
00:49:44,360 --> 00:49:45,360
Ale macie tu pana.
716
00:49:45,840 --> 00:49:49,800
Nie, nie, ja uprawnień trenerskich nie
mam. Jestem stratownikiem.
717
00:50:26,670 --> 00:50:27,990
Chcę poczuć hemoroidę, człowieku.
718
00:50:28,370 --> 00:50:29,650
Czekam na waszy telefon.
719
00:50:35,310 --> 00:50:36,370
Słucham, Dyzma.
720
00:50:37,650 --> 00:50:38,950
Tak jest, zrozumiałem.
721
00:50:39,730 --> 00:50:40,730
Damy.
722
00:50:43,890 --> 00:50:45,690
Dasz radę, Nikasi.
723
00:50:46,950 --> 00:50:50,070
Dasz radę, Polska. Na ciebie liczę.
724
00:50:50,490 --> 00:50:51,710
Co się stało?
725
00:50:52,610 --> 00:50:53,610
Pajzaszu?
726
00:50:56,200 --> 00:50:57,420
Proszę spakować moje rzeczy.
727
00:50:59,300 --> 00:51:02,060
Pamiętasz ten mój pomysł z wykupieniem
cukru od cukrowni?
728
00:51:02,280 --> 00:51:03,280
Pamiętam.
729
00:51:04,340 --> 00:51:05,340
Wypaliło.
730
00:51:05,760 --> 00:51:06,760
A ja?
731
00:51:11,160 --> 00:51:12,600
Aj, Romek!
732
00:51:13,360 --> 00:51:17,620
Mniejszym powołuję do życia Państwową
Agencję Polski Cukier.
733
00:51:18,120 --> 00:51:21,660
A jej prezesem mianuję doktora Nikodema
Dysme.
734
00:51:22,540 --> 00:51:25,360
Gratuluję, panie prezesie. I wyrażam
nadzieję, że wraz z tą...
735
00:51:26,600 --> 00:51:31,660
Nominacją przed polskim cukropnictwem
otwierają się perspektywy rozwoju i
736
00:51:31,660 --> 00:51:32,660
powodzenia.
737
00:51:33,960 --> 00:51:35,320
Nie postaram się zabić.
738
00:51:35,580 --> 00:51:37,840
Cieszę się. Bardzo się cieszę, Nikuś.
739
00:51:38,300 --> 00:51:41,140
Mam nadzieję, że będziemy ściśle
współpracowali. Wpadaj do mnie, kiedy
740
00:51:41,140 --> 00:51:43,440
masz ochotę. Ja cię też cię lubię,
mówiła mi.
741
00:51:44,100 --> 00:51:45,840
Jeszcze raz. No jeszcze raz.
742
00:51:46,360 --> 00:51:47,360
Gratulacje, prezesie.
743
00:51:47,820 --> 00:51:49,840
I kości, i kości.
744
00:51:51,040 --> 00:51:52,040
Na drogę.
745
00:51:54,930 --> 00:51:55,930
Serdecznie gratuluję.
746
00:51:57,190 --> 00:51:58,430
No to do roboty, Dysma.
747
00:51:59,150 --> 00:52:01,330
I troszczy nam postępowanie lustracyjne.
748
00:52:02,470 --> 00:52:06,630
Lustracyjne? Tak, w stosunku do wyższych
urzędników państwowych. Wszyscy im przez
749
00:52:06,630 --> 00:52:09,370
to przeszli. Pan nie musi się niczego
obawiać, pan ma czyste sumienie.
750
00:52:09,910 --> 00:52:10,910
Prawie nieużywane.
751
00:52:19,350 --> 00:52:21,850
Dzień dobry, panie prezesie. Pan
pozwoli, że się przedstawię.
752
00:52:22,470 --> 00:52:23,470
Poraziński, Klement.
753
00:52:23,610 --> 00:52:26,790
Będę pańskim asystentem. Pani Wanda jest
pana sekretarką.
754
00:52:27,370 --> 00:52:29,890
Zapraszam do sali konferencyjnej.
Dziennikarze już czekają.
755
00:52:42,570 --> 00:52:46,930
Przyszedłem tu ratować polski cukier.
756
00:52:50,070 --> 00:52:51,070
Mam długo.
757
00:52:51,850 --> 00:52:53,170
Jestem zdenerwowany trochę.
758
00:52:54,410 --> 00:53:00,150
Chociaż często występowałem publicznie i
powiem Państwu, że od małego byłem tak
759
00:53:00,150 --> 00:53:04,870
wychowany, że zawsze mi smakowało to, co
nasze polskie, że to, co nasze, dla nas
760
00:53:04,870 --> 00:53:09,290
najlepsze, czy do tego mamy
przystosowany organizm, bo wszystko inne
761
00:53:09,290 --> 00:53:13,350
nam szkodzi. O, najlepszy dowód, że
polska wierzba płacząca uschnie nad
762
00:53:13,350 --> 00:53:19,090
Gangesem, a polski kompozytor Chopin
uschnie na suchoty, na imigracji.
763
00:53:19,850 --> 00:53:25,750
Ja sam po zagranicznych koniakach
choruję, a polska wódka smakuje mi
764
00:53:25,750 --> 00:53:26,750
niezmiennie.
765
00:53:27,770 --> 00:53:29,410
Czego i Państwu życzę. Do widzenia.
766
00:53:50,000 --> 00:53:54,020
No, nic dziwnego, że były wszystkie
stacje radiowe i wiadomości telewizyjne.
767
00:53:55,240 --> 00:53:59,180
Aja, co teraz? Jedziemy zainstalować
pana prezesa do nowego domu.
768
00:53:59,740 --> 00:54:00,740
Jedziemy.
769
00:54:15,660 --> 00:54:16,780
Salon, gabinet.
770
00:54:26,810 --> 00:54:30,850
Sypialnia. Witam Pana Prezesa w jego
nowym służbowym domu w imieniu Biura
771
00:54:30,850 --> 00:54:31,850
Ochrony Rządu.
772
00:54:34,690 --> 00:54:41,110
Przedstawiam. Ja Afrania Ogrodnik wraz z
Biurem Ochrony Rządu stanowiłem
773
00:54:41,110 --> 00:54:43,190
najbliższych współpracowników Pana
Prezesa.
774
00:54:43,510 --> 00:54:44,930
A teraz zapraszamy.
775
00:54:56,040 --> 00:54:58,680
Woda, ryby, obrót.
776
00:55:00,800 --> 00:55:03,240
Pokój bilardowy. Już napalone.
777
00:55:09,500 --> 00:55:12,780
Panie prezesie, to tokół przejęcia.
778
00:55:13,380 --> 00:55:14,380
Patryka?
779
00:55:19,080 --> 00:55:20,700
Ale kije.
780
00:55:24,640 --> 00:55:25,640
Co innymi wprowadzić?
781
00:56:07,530 --> 00:56:08,530
Mnie nie brakuje.
782
00:56:08,550 --> 00:56:09,830
Niech i wam nie zabraknie.
783
00:56:10,950 --> 00:56:11,950
A ja?
784
00:56:18,330 --> 00:56:21,190
Gdzie to zwalać, szefie? Poczekaj, pan,
a dużo tego jest?
785
00:56:21,550 --> 00:56:24,310
To jeszcze 50 skrzynek. Otwieraj nos
piżamkę.
786
00:56:28,910 --> 00:56:30,910
To chyba będzie z 500 litrów.
787
00:56:31,290 --> 00:56:33,970
500 litry za dwóch?
788
00:56:35,950 --> 00:56:36,950
Rok picia.
789
00:56:44,140 --> 00:56:46,120
Nie góraj. Jeszcze ktoś zobaczy.
790
00:56:46,460 --> 00:56:49,720
To po coś to przysypanie do domu? No nie
ma, że chcesz się zobaczyć jak
791
00:56:49,720 --> 00:56:51,760
najprędzej. Ale nie w biurze, głupca
się.
792
00:56:52,300 --> 00:56:54,800
Moje interesy z tobą nie mają charakteru
biurowego.
793
00:56:55,240 --> 00:57:01,780
No właśnie, niestety. A teraz łączą nas
stosunki też służbowe. Widzisz, ja
794
00:57:01,780 --> 00:57:05,280
myślę, że jest niezręcznie, żebyśmy się
teraz spotykali. No przynajmniej na
795
00:57:05,280 --> 00:57:07,180
początku mojej pracy w agencji.
796
00:57:08,260 --> 00:57:10,100
Uszalałeś? Co za bzdury opowiadasz?
797
00:57:10,820 --> 00:57:11,820
Anno.
798
00:57:13,160 --> 00:57:15,640
Rozumiem. Tak będzie lepiej, naprawdę.
799
00:57:18,180 --> 00:57:19,180
Chwileczkę.
800
00:57:22,940 --> 00:57:26,060
Czy pan prezes daje mi do zrozumienia,
że przechodzi do opozycji?
801
00:57:27,200 --> 00:57:30,260
Ależ nie. Chwilowo muszę się wstrzymać
od głosowania.
802
00:57:30,520 --> 00:57:32,020
W takim razie czekam na telefon.
803
00:57:47,820 --> 00:57:49,500
Kuba mnie w dupę mi wjechał.
804
00:57:50,780 --> 00:57:53,540
Jak jedziesz? Jak jedziesz? No to
pojechałeś.
805
00:57:53,760 --> 00:57:55,420
Nie strzelać? Nie strzelać?
806
00:58:05,600 --> 00:58:07,820
Nikoś! Pragnę Boga. Kopelat.
807
00:58:08,160 --> 00:58:10,720
A co ty, bracie? Frykę zmieniłeś? To
służbowa.
808
00:58:11,580 --> 00:58:15,820
Policja! Na pomoc! Lopat, policja! Panie
Kaziu, wszystko w porządku. Sami stoi.
809
00:58:16,880 --> 00:58:18,180
Co w karetkę? Maszyny.
810
00:58:18,660 --> 00:58:19,660
Maszynu pękasz.
811
00:58:20,020 --> 00:58:22,240
Ja właśnie robię na stłuczkę. Nie
wiedziałem, że to ty.
812
00:58:22,880 --> 00:58:25,360
Mam dwóch studentów wzrostu. Pan chyba
się nie gniewa, co?
813
00:58:25,820 --> 00:58:26,820
Stop.
814
00:58:27,540 --> 00:58:28,540
No to daj pyskę.
815
00:58:29,800 --> 00:58:31,080
Dobrze, żeśmy na siebie wpadli.
816
00:58:31,980 --> 00:58:33,120
Bo właśnie mam sprawę.
817
00:58:34,980 --> 00:58:35,979
Wszystko to chcesz tu.
818
00:58:35,980 --> 00:58:37,780
Ty przecież znasz facetów z policji,
nie?
819
00:58:38,420 --> 00:58:40,620
Pytanie. Można by powiedzieć, że jestem
hodowcą.
820
00:58:41,040 --> 00:58:42,040
Tylu ich karmię.
821
00:58:42,960 --> 00:58:44,080
A takich ważnych też?
822
00:58:44,400 --> 00:58:45,400
A co ciebie to dużo mówią?
823
00:58:45,640 --> 00:58:47,300
Prezydent trzy razy mnie ułaskawiał.
824
00:58:48,520 --> 00:58:49,520
A?
825
00:58:49,740 --> 00:58:51,980
W poprzedniej epoki. SB-ków? Nie.
826
00:58:52,960 --> 00:58:54,120
Zweryfikowanych? Niezweryfikowanych?
827
00:58:55,080 --> 00:58:56,080
Taki, co dużo może.
828
00:58:56,260 --> 00:58:57,260
Taki mi potrzebny.
829
00:59:24,810 --> 00:59:25,810
Major Borewicz?
830
00:59:26,110 --> 00:59:27,110
Powiedz mi.
831
00:59:27,550 --> 00:59:31,170
Chciałbym, żebyście stworzyli moją
kartotekę. I żeby w niej było, że ja,
832
00:59:31,230 --> 00:59:33,390
doktor Byzma, walczyłem o demokrację.
833
00:59:33,630 --> 00:59:35,590
Że woziłem bibułę na Ukrainę.
834
00:59:35,850 --> 00:59:37,270
Że nadawał na mnie jeden agent.
835
00:59:37,630 --> 00:59:40,450
W ogóle, że dużo przecierpiałem za moją
niezłomną postawę.
836
00:59:40,910 --> 00:59:42,470
I że mnie wsadziliście wy.
837
00:59:43,150 --> 00:59:44,150
Albo Ruscy.
838
00:59:44,410 --> 00:59:47,510
I że chcieliście mnie zwerbować, ale ja
się nie dałem. Chociaż miałem już
839
00:59:47,510 --> 00:59:49,130
kryptonim. Cegarniczka.
840
00:59:49,970 --> 00:59:50,970
Powtórzyć jeszcze raz?
841
00:59:51,790 --> 00:59:52,790
Ja chyba...
842
00:59:53,710 --> 00:59:58,810
Nie, w dzisiejszych czasach taka
teczka... Pan jest politykiem?
843
00:59:59,510 --> 01:00:00,510
Powiedzmy.
844
01:00:01,230 --> 01:00:05,270
Jeżeli pan liczy na jakąś poważną
karierę, to powinien pan mnie poprosić,
845
01:00:05,310 --> 01:00:08,390
żebym taką teczkę spalił, gdyby
istniała.
846
01:00:08,810 --> 01:00:13,550
Ja nie robię kariery za zasługi
polityczne. Jestem fachowcem. A teczka
847
01:00:13,550 --> 01:00:16,150
mi potrzebna, bo moją właśnie ktoś
spalił.
848
01:00:18,090 --> 01:00:22,330
Wiesz, żebyś ty nie był kumplem braci E,
bym pomyślał, że w tworkach.
849
01:00:22,560 --> 01:00:25,860
Zrobiłeś tę konspirację. Przecież do
mnie ludzie przychodzą, żebym im
850
01:00:25,860 --> 01:00:28,000
wyczyścił kartotekę. A nie zrobił.
851
01:00:28,800 --> 01:00:30,380
To jest zamówienie ekstra.
852
01:00:31,620 --> 01:00:33,120
Pieniądze też będą ekstra.
853
01:00:35,480 --> 01:00:37,340
Moja córka wychodzi za mąż.
854
01:00:38,300 --> 01:00:39,300
Gratuluję.
855
01:00:40,240 --> 01:00:46,140
Za gołodówca złopu. I nie mają gdzie
mieszkać. Już mają. Dostanie służbowe
856
01:00:46,140 --> 01:00:47,960
mieszkanie, a ode mnie na meble.
857
01:00:52,880 --> 01:00:53,880
Dobra.
858
01:00:55,480 --> 01:00:58,680
Ale jakby coś, to ja z tym nie miałem
nic wspólnego.
859
01:00:59,920 --> 01:01:00,920
Ani ja.
860
01:02:19,520 --> 01:02:21,420
Dzień dobry panie dziewczynie.
861
01:02:22,410 --> 01:02:25,470
Jak dziś panu poczucie pana prezesa?
Ujdzie. Co tam?
862
01:02:26,070 --> 01:02:29,110
Najważniejsza to oczywiście odpowiedź w
sprawie otwarcia naszych kont bankowych.
863
01:02:29,570 --> 01:02:33,470
Dotacja państwowa zostanie przelana na
wskazane przed nas konto. Opcje bankowe
864
01:02:33,470 --> 01:02:36,870
pozwoliłem sobie przedłożyć panu
prezesowi do wyboru. Opcje?
865
01:02:37,170 --> 01:02:40,330
Tak jest. Są precyzyjnie określone w tym
piśmie, który pozwoliłem sobie
866
01:02:40,330 --> 01:02:41,770
przedłożyć panu prezesowi do oceny.
867
01:02:42,430 --> 01:02:43,430
Przedłożyć mi?
868
01:02:44,650 --> 01:02:46,030
Tak jest, na biurko.
869
01:02:52,270 --> 01:02:53,670
Panie Poraziński, siadam.
870
01:02:54,850 --> 01:02:58,810
Szanuję pana, ale jak mam ze sobą
współpracować, to musimy ustalić pewne
871
01:02:58,810 --> 01:03:00,630
zasady. Ja nie mogę tak tyrać.
872
01:03:02,250 --> 01:03:04,710
Jak ja bym chciał czytać wszystko, co
pan wkładzie na biurko, to ja bym nie
873
01:03:04,710 --> 01:03:05,710
zdążył się wysikać.
874
01:03:06,990 --> 01:03:08,650
Czy ja panu nie ufam? No niech mi pan
powie.
875
01:03:09,370 --> 01:03:11,990
No to jak ja panu ufam, to dlaczego pan
nie ufa sobie?
876
01:03:14,410 --> 01:03:17,050
Oczekuję od pana, że weźmie pan na
siebie część odpowiedzialności za
877
01:03:17,050 --> 01:03:18,130
agencję. Rozumie pan?
878
01:03:18,360 --> 01:03:21,560
I niech się pan mnie trzyma, wszystko
będzie dobrze. Niech pan załatwi z tymi
879
01:03:21,560 --> 01:03:23,160
bankami. Jeszcze coś.
880
01:03:45,880 --> 01:03:46,880
Jest bezpiecznie?
881
01:03:47,530 --> 01:03:48,870
Jest bardzo bezpieczny.
882
01:03:52,850 --> 01:03:53,850
Herbaty?
883
01:03:54,770 --> 01:03:55,770
Przejdźmy do rzeczy.
884
01:04:05,490 --> 01:04:06,590
Nie, to niepotrzebne.
885
01:04:07,470 --> 01:04:08,470
Trzeba podrzucić.
886
01:04:08,830 --> 01:04:11,710
Nie, to jasne, ale myślałem, że pan
prezydent będzie chciał się dowiedzieć,
887
01:04:11,710 --> 01:04:12,710
kim jest.
888
01:04:12,730 --> 01:04:13,910
Przecież ja wiem, kim jestem.
889
01:04:14,430 --> 01:04:15,610
Tardoni się muszą dowiedzieć.
890
01:04:16,560 --> 01:04:19,040
A nie porobi pan tam jakichś jaj, co?
891
01:04:20,100 --> 01:04:21,680
Nie, no, jest jak było umówione.
892
01:04:22,940 --> 01:04:27,300
Studia w Stanach, więzienie we Lwowie,
bohater opozycji, świadkowiec też
893
01:04:27,300 --> 01:04:28,300
załatwieni.
894
01:04:28,740 --> 01:04:30,300
Mucha zdycha z wrażenia.
895
01:04:30,760 --> 01:04:31,760
Zanim usiądzie.
896
01:04:32,480 --> 01:04:35,380
I nie o to chodzi, żebym ja po angielsku
pisał poezję, tylko żeby wszyscy
897
01:04:35,380 --> 01:04:37,100
myśleli, że ja dobrze mówię. Chwyta pan.
898
01:04:37,300 --> 01:04:38,300
Tak? No.
899
01:04:38,320 --> 01:04:42,300
I żebym ja też mniej więcej wszystko
rozumiał. Na przykład, jak mnie ktoś
900
01:04:42,300 --> 01:04:45,900
wyzywa, to żebym wiedział kiedy dać mu w
mordę.
901
01:04:46,350 --> 01:04:47,970
No i wicewersja.
902
01:04:48,370 --> 01:04:52,030
Jak kobieta na mnie leci, to ja bym się
w porę zorientował. I żeby to było
903
01:04:52,030 --> 01:04:54,570
szybko. Tak za dwa miesiące, żebym już
wszystko umiał. Tak jak było po
904
01:04:54,570 --> 01:04:59,330
ogłoszeniu. No takiego, wie pan, są
granice ludzkiej percepcji.
905
01:05:00,270 --> 01:05:05,130
O, znaczy, że wy nabijacie ludzi w
butelkę w tym ogłoszeniu? Nie, nie
906
01:05:05,130 --> 01:05:10,330
tylko... Różni ludzie różnie przyswajają
wiedzę, w różnym tempie.
907
01:05:10,530 --> 01:05:12,830
A, to nie. Ja się szybko uczę, proszę.
908
01:05:14,620 --> 01:05:15,620
OK.
909
01:05:16,300 --> 01:05:18,060
My name is Nizma.
910
01:05:18,300 --> 01:05:20,660
My Christian name is Nikodem.
911
01:05:21,580 --> 01:05:22,580
Repeat, please.
912
01:05:25,420 --> 01:05:26,520
Repeat, please.
913
01:05:27,760 --> 01:05:29,280
Znaczy teraz ja. Tak.
914
01:05:30,040 --> 01:05:31,120
Repeat, please.
915
01:05:33,300 --> 01:05:39,160
My name is... Tak.
916
01:05:40,320 --> 01:05:41,320
Nizma.
917
01:05:46,049 --> 01:05:47,510
To spróbujemy coś łatwiejszego.
918
01:05:49,130 --> 01:05:54,170
Tylko to jest najłatwiejsze. Ja już
dostaję ślinotopy. Jakoś tak, nie wiem,
919
01:05:54,270 --> 01:05:56,970
normalnie. Ale pan sam się chciał
nauczyć przecież.
920
01:05:57,250 --> 01:05:58,610
Chciał, nie chciał, musiał.
921
01:05:59,450 --> 01:06:00,450
Proszę dalej.
922
01:06:03,570 --> 01:06:10,110
To jest długopis. Świetnie.
923
01:06:10,950 --> 01:06:11,950
Marki Red.
924
01:06:11,980 --> 01:06:15,060
Nie, niech mi pan dwa razy nie mówi. Ja
chwytam momentalnie.
925
01:06:17,040 --> 01:06:18,300
Pan Poraziński.
926
01:06:20,120 --> 01:06:21,120
Niech będzie.
927
01:06:22,880 --> 01:06:24,320
Dziękuję, panie mecenasie.
928
01:06:24,700 --> 01:06:27,900
Co jest, panie Poraziński?
929
01:06:33,780 --> 01:06:35,160
Jakaś kompletna bzdura.
930
01:06:36,040 --> 01:06:40,160
Chyba nikt nie uwierzy, że byłem
grabarzem, czy jakiś cmentarny dowcip.
931
01:06:40,819 --> 01:06:41,819
Tyle to ja wiem.
932
01:06:42,440 --> 01:06:43,440
Tylko kto za tym stoi?
933
01:06:45,140 --> 01:06:46,720
Mało to jest z idiotów na świecie.
934
01:06:47,320 --> 01:06:48,320
Ktoś pana nie lubi.
935
01:06:49,400 --> 01:06:51,820
Dobrze, że redaktor zadzwonił do mnie w
ostatniej chwili i wstrzymał druk.
936
01:06:53,100 --> 01:06:55,700
Szczęście, że to poszło do trybuny, bo
jak to super, to by było przejebane.
937
01:06:56,160 --> 01:06:57,660
Jaki głupi pseudonim sobie wybrał.
938
01:06:59,880 --> 01:07:00,880
Ładeczek.
939
01:07:11,440 --> 01:07:16,120
Mógłbym cię teraz normalnie...
940
01:07:16,120 --> 01:07:21,360
Bratosław!
941
01:07:24,720 --> 01:07:28,580
Jakby nie ty, to bym się utopił, Nikuś!
Widzisz, widzisz, palańcie?
942
01:07:28,780 --> 01:07:30,040
A donosy na mnie piszesz?
943
01:07:30,300 --> 01:07:31,460
Jakie donosy?
944
01:07:31,860 --> 01:07:33,440
Biografię chciałem twoją napisać.
945
01:07:34,500 --> 01:07:35,660
Czego ty chcesz, Badeczek?
946
01:07:36,000 --> 01:07:39,600
Ja chcę, żeby wszyscy ludzie byli równi.
947
01:07:39,880 --> 01:07:44,020
Wy... Chlęty powstań ludu. Dzień dobry.
948
01:07:46,220 --> 01:07:50,120
Konkretnie. Mówili o tobie w telewizji.
949
01:07:51,340 --> 01:07:54,360
Widzieliśmy z Niewrałem w Super Samie.
950
01:07:54,800 --> 01:07:55,800
Pogięło się?
951
01:07:55,860 --> 01:07:58,500
W telewizji? A jak tam u ciebie?
952
01:07:59,020 --> 01:08:00,020
Dobrze, co?
953
01:08:00,680 --> 01:08:03,140
A o kolegach zapomniałeś.
954
01:08:03,400 --> 01:08:08,360
No jebał ciebie z władzeczem. Ja
zapomniałem? A od czego jesteś pijany,
955
01:08:08,380 --> 01:08:12,700
jołopo? Od mojej wódki jesteś pijany. Od
mojej wódki.
956
01:08:13,380 --> 01:08:15,840
Wódkę faktycznie dałeś.
957
01:08:16,540 --> 01:08:18,060
Ale ja mam ambicje.
958
01:08:20,520 --> 01:08:22,560
Tak jak w tej chińskiej bajce.
959
01:08:22,779 --> 01:08:28,140
Dasz biedakowi rybę, to zje rybę i dalej
będzie głodny. Ale dasz mu wódkę,
960
01:08:28,160 --> 01:08:32,700
tę wędkę, to sam zacznie łowić ryby.
961
01:08:34,100 --> 01:08:37,500
To czego ty chcesz? Wódkę czy wędkę? Ja
wędkach nie robię.
962
01:08:38,380 --> 01:08:41,960
Ty jednak jesteś prostak, Nikuś. Ale
serce masz dobre.
963
01:08:42,380 --> 01:08:46,439
Nie kiepską posadę masz. To załatw coś,
koledze.
964
01:08:46,859 --> 01:08:50,120
Ja mam ambicje. Nie to, co nie murawy.
965
01:08:52,460 --> 01:08:55,620
Ty sobie wyobrażasz, Nikuś, ile ty teraz
będziesz mógł?
966
01:08:55,979 --> 01:08:58,240
Więcej niż jakiś w dupę kopany minister.
967
01:08:58,460 --> 01:09:00,120
Tu nam mogą skończyć, Nikuś!
968
01:09:00,520 --> 01:09:04,240
A powiedz mi, ile ci dają na tej
państwowej postawce?
969
01:09:06,800 --> 01:09:09,520
Sześć. No to sierczyzna wysiliła, co?
970
01:09:09,939 --> 01:09:14,380
Dają ci kieszonkowe na fajki, a zniżkę
na bilety tramwajowe masz? Chodzi
971
01:09:14,380 --> 01:09:15,779
przecież o służbę i honor.
972
01:09:16,680 --> 01:09:17,680
Wiesz co?
973
01:09:18,399 --> 01:09:22,200
W przodu honor, w tyłu goła dupa. No
wiesz co, jakbym cię nie znał, to bym ci
974
01:09:22,200 --> 01:09:24,640
uwierzył. Ale nie dam ci zginąć, masz
mnie.
975
01:09:25,000 --> 01:09:26,660
No właśnie ja do ciebie w tej sprawie.
976
01:09:27,160 --> 01:09:28,720
Chciałbym ci podziękować za współpracę.
977
01:09:29,859 --> 01:09:30,859
Tak?
978
01:09:31,359 --> 01:09:34,279
No wiesz, niech już ja rozumiem, że nie
można siedzieć na...
979
01:09:34,510 --> 01:09:36,590
W dwóch stołkach, bo to niedobrze robi
na hemoroidy.
980
01:09:37,830 --> 01:09:42,390
Ale pamiętaj, koperta u mnie zawsze na
ciebie czeka.
981
01:09:43,189 --> 01:09:44,870
Tylko widzisz, ja to musiał uczciwie.
982
01:09:45,850 --> 01:09:48,410
Oczywiście, że uczciwie. Nikt się nie
donie.
983
01:09:49,090 --> 01:09:52,050
Nie, ty mnie rozumiesz. Ja nie chcę,
żebyś ty płacił mi, tylko żebyś
984
01:09:52,050 --> 01:09:53,210
zatrudnił mojego kumpa.
985
01:09:56,230 --> 01:10:00,330
No wiesz co, to nawet nie jest takie
głupie.
986
01:10:00,650 --> 01:10:02,730
Formalnie wszystko jest na niego, oba
jesteśmy kryci.
987
01:10:03,320 --> 01:10:04,320
Gdzie on jest?
988
01:10:04,340 --> 01:10:06,800
Jest tu, czeka. Tak?
989
01:10:08,620 --> 01:10:10,440
Zosia Kuba, jest tam ktoś?
990
01:10:10,900 --> 01:10:12,080
No to dawaj go!
991
01:10:14,380 --> 01:10:15,520
Kolega ze studiów?
992
01:10:16,460 --> 01:10:17,920
Z tej samej ławki.
993
01:10:20,300 --> 01:10:23,140
No, proszę, proszę, proszę.
994
01:10:25,180 --> 01:10:28,340
Jan Władeczek jest biznesmen z zawodu.
995
01:10:28,600 --> 01:10:30,580
Co za pieprzony pach, nie?
996
01:10:31,290 --> 01:10:34,270
Wszyscy, co mieli łeb na karku, już się
dawno stąd wynieśli. Weźmy na przykład
997
01:10:34,270 --> 01:10:35,209
taki pusiek.
998
01:10:35,210 --> 01:10:39,450
Skatował swoje i od dwóch lat klepie
mużynki po dupie na antylach. Albo na
999
01:10:39,450 --> 01:10:40,450
przykład jojo.
1000
01:10:40,710 --> 01:10:44,310
Kupił sobie rafinerię w Izraelu i mówią
do niego rebe.
1001
01:10:44,930 --> 01:10:46,030
Rebe jojo!
1002
01:10:47,430 --> 01:10:52,510
A jak ten głupek, kurwa, buduje polski
kapitalizm? Patriota, co?
1003
01:10:53,390 --> 01:10:55,070
Patriota, idiota. Patrzysz patriota?
1004
01:10:55,490 --> 01:10:59,230
No to ja to... to kocham ludową
ojczyznę.
1005
01:11:00,139 --> 01:11:04,400
Nie dosyć, że patriota to jeszcze starej
daty. Sprawa jest taka.
1006
01:11:05,900 --> 01:11:07,160
Handluję teraz butami.
1007
01:11:07,420 --> 01:11:09,080
Włoskie. Piękna skórka.
1008
01:11:11,400 --> 01:11:15,120
Ta firma, która kupuje te buty, ona w
ogóle nie jest na mnie.
1009
01:11:15,380 --> 01:11:16,740
Ona już jest na...
1010
01:11:28,140 --> 01:11:29,140
Co tu jest za problem?
1011
01:11:29,700 --> 01:11:32,420
Problem jest taki, że chłopi przywieźli
zakontraktowany cukier.
1012
01:11:33,560 --> 01:11:34,560
Zakontraktowany, czyli?
1013
01:11:35,160 --> 01:11:39,120
Który cukrownia zamówiła u nich rok temu
i teraz powinna wykupić się. Ale nie ma
1014
01:11:39,120 --> 01:11:42,600
czym płacić, bo już rok temu kupując
znalazła się na stoi bankructwa. To tego
1015
01:11:42,600 --> 01:11:44,160
zeszłorocznego nie sprzedała?
1016
01:11:44,380 --> 01:11:46,120
Był za drogi, zagraniczny jest tańszy.
1017
01:11:47,120 --> 01:11:51,520
To niech obniżą ceny. Nie mogą obniżyć,
bo już sprzedają taniej niż zapłacili,
1018
01:11:51,600 --> 01:11:52,600
dlatego bankrutują.
1019
01:11:52,980 --> 01:11:55,740
No to niech kupią tańszy, zagraniczny.
1020
01:11:56,680 --> 01:12:01,020
zamienią na droższy krajowy i sprzedadzą
krajowy zagraniczny. Nie.
1021
01:12:01,300 --> 01:12:02,660
Ja pierdolę.
1022
01:12:27,050 --> 01:12:32,010
że urzędaza to są ręce człowieka, który
ciężko pracował na chleb, tak jak wy.
1023
01:12:32,670 --> 01:12:33,670
Daję tę beczkę.
1024
01:12:34,750 --> 01:12:40,670
Ja się nazywam prezydent.
1025
01:12:41,530 --> 01:12:46,110
I po to się zgodziłem być prezydentem,
żeby pomagać takim ludziom jak wy.
1026
01:12:48,970 --> 01:12:49,970
Takim jak ja sam.
1027
01:12:50,710 --> 01:12:56,110
A panowie w swoich gabinetach myślą, że
pozwolimy się traktować jak bydło, a ja
1028
01:12:56,110 --> 01:12:57,110
im mówię nigdy!
1029
01:12:59,890 --> 01:13:03,170
Bo my jesteśmy solą w oku tej ziemi.
1030
01:13:03,550 --> 01:13:09,770
Bo jest napisane w Biblii oko za oko,
ząb za ząb i takiej sprawiedliwej
1031
01:13:09,770 --> 01:13:11,410
zapłaty będziemy żądać za wasz suger!
1032
01:13:13,950 --> 01:13:19,110
Jak było?
1033
01:13:19,550 --> 01:13:21,070
No, pan prezes jak zwykle był genialny.
1034
01:13:21,270 --> 01:13:22,970
Powiedział im to, co chcieli usłyszeć. A
jak?
1035
01:13:23,700 --> 01:13:26,980
Najważniejsze, panie prezesie, że
zgodzili się odroczyć termin zapłaty.
1036
01:13:27,060 --> 01:13:30,700
Teraz już tylko czekam na pieniądze od
was. Jakie pieniądze? Jeśli wytwórnia
1037
01:13:30,700 --> 01:13:33,240
papierów wartościowych zdąży wydrukować,
za trzy miesiące będziecie płacić
1038
01:13:33,240 --> 01:13:35,740
obligacjami. Potem ministerstwo
utworzyło nasze objęcie.
1039
01:13:35,960 --> 01:13:38,840
Ale dlaczego? Przecież ja już mam
załatwioną dotację.
1040
01:13:39,060 --> 01:13:42,940
Minister Jaszuński przyznał sześć
milionów jeszcze na wiosnę. I nawet
1041
01:13:42,940 --> 01:13:46,280
przysłał pierwszą transzę. Z tym, że w
całości poszła z powrotem do pana
1042
01:13:46,280 --> 01:13:48,080
ministra. No tak jak było umówione.
1043
01:13:48,560 --> 01:13:51,160
A plantatorom miałem płacić kolejnych
rat.
1044
01:13:51,690 --> 01:13:53,310
Jak to poszło do pana ministra?
1045
01:13:53,890 --> 01:13:55,030
Zwróciliście do ministerstwa?
1046
01:13:55,550 --> 01:13:59,450
Gdzie do ministerstwa? Jak zwykle na
konto w Luxemburgu. Znaczy to.
1047
01:14:00,230 --> 01:14:02,110
Za ten cukier tańszy zagraniczny.
1048
01:14:03,570 --> 01:14:06,550
Kochany, ja wam nie pozwalam cukier za
granicą kupować.
1049
01:14:06,850 --> 01:14:08,270
Bo to jest do dupy.
1050
01:14:08,790 --> 01:14:10,630
Bardzo precyzyjnie pan prezes to ujął.
1051
01:14:11,250 --> 01:14:13,110
Porozmawiamy o tym w drodze pokrotnej?
No.
1052
01:14:13,670 --> 01:14:14,670
Sprawa zatwiera, tak?
1053
01:14:15,210 --> 01:14:16,990
Musimy odjeżdżać. No nie wiem.
1054
01:14:20,300 --> 01:14:24,580
Na radzie w dyrekcji pan prezes Dyzma,
człowiek, któremu premier powierzył
1055
01:14:24,580 --> 01:14:28,660
misję ratowania polskiego cukru. Panie
prezesie, udało się panu zażegnać kąski
1056
01:14:28,660 --> 01:14:30,260
w Wyśmierzu? Jakimi środkami?
1057
01:14:30,680 --> 01:14:35,420
A takimi środkami będę bronić polski
cukier, będę bronić to, co nasze i
1058
01:14:35,420 --> 01:14:36,820
zwalczać zagraniczną konkurencję.
1059
01:14:37,460 --> 01:14:42,220
Tu słyszałem od dyrektora, że cukrownia
pieniądze z ministerstwa wpłaca na konta
1060
01:14:42,220 --> 01:14:43,320
zagraniczne do Luksemburgu.
1061
01:14:44,220 --> 01:14:47,500
Nie będzie takich machlojek, to mówię
ja, Dyzma, prezes.
1062
01:14:48,260 --> 01:14:50,520
Bardzo przepraszam, ale mamy spotkanie u
pana premiera.
1063
01:14:53,920 --> 01:14:56,300
Ja nie wiem, czy pan prezes nie postąpił
zbyt pochopnie.
1064
01:14:58,460 --> 01:15:02,520
Ja rozumiem, że pan prezes się
zdenerwował, bo sprawa wydaje się
1065
01:15:02,520 --> 01:15:06,100
bulwersująca, ale odkarżenia łapówki to
bardzo poważny zarzut.
1066
01:15:06,480 --> 01:15:07,960
Zaraz, zaraz, zaraz. Kto im pan tu?
1067
01:15:08,520 --> 01:15:10,040
Kto kogo odkarżał o łapówki?
1068
01:15:10,400 --> 01:15:11,420
Bo na pewno nie ja.
1069
01:15:23,500 --> 01:15:28,760
chodzi, żeby dać Wiedakowi rybę. Ale o
to chodzi, żeby dać jemu wędkę, a on
1070
01:15:28,760 --> 01:15:33,800
sobie sam tych ryb nałowi. I dlatego
musimy popierać polski cukier. Musimy
1071
01:15:33,800 --> 01:15:38,100
popierać wszystko, co nasze i dać
naszemu narodowi wódkę.
1072
01:15:38,340 --> 01:15:39,340
Wędkę!
1073
01:15:42,350 --> 01:15:45,870
Prezes Dyzma swoim charyzmatycznym
wystąpieniem uspokoił zburzonych
1074
01:15:45,870 --> 01:15:49,730
plantatorów, obiecując, że jego agencja
weźmie w obronę polskich rolników i ich
1075
01:15:49,730 --> 01:15:54,330
żywotne interesy. O tym, że prezes Dyzma
nie żartuje i poważnie bierze się za
1076
01:15:54,330 --> 01:15:57,690
uzdrowienie sytuacji w cukrownictwie,
przekonaliśmy się po krótkiej chwili,
1077
01:15:57,710 --> 01:16:01,150
kiedy to wypowiedzi dla naszej
telewizji, Dyzma zasugerował, że
1078
01:16:01,150 --> 01:16:05,150
minister rolnictwa przyjmował wpłaty od
cukrowni na swoje prywatne konto w
1079
01:16:05,150 --> 01:16:08,210
Luksemburgu. Tu słyszałem od dyrektora,
że cukrownia...
1080
01:16:08,640 --> 01:16:11,840
Pieniądze z ministerstwa wpłaca na konta
zagraniczne do Luxemburgu.
1081
01:16:13,200 --> 01:16:16,220
Nie będzie takich machlojek, to mówię
jadyzma, prezes.
1082
01:16:17,960 --> 01:16:19,360
Jezus Maria.
1083
01:16:20,840 --> 01:16:23,840
Także ten mój mąż to niezła szuja, muszę
ci powiedzieć. To on kazał mi się z tobą
1084
01:16:23,840 --> 01:16:26,820
umówić, chociaż wie, że bardzo mi się
podobasz. Ale jego interesy są dla niego
1085
01:16:26,820 --> 01:16:29,240
najważniejsze. Mówi, idź, wypadaj, o co
jemu chodzi, czemu on tak w tej
1086
01:16:29,240 --> 01:16:32,100
telewizji nam nie nadaje. Czy może chce
swoją dolę, czy może chce zniszczyć
1087
01:16:32,100 --> 01:16:35,520
układ rządowej koalicji. Nie wiem, o co
jemu chodzi. Dla mnie możesz na niego
1088
01:16:35,520 --> 01:16:37,780
mówić, co ci się rzetnie podoba. Ja go
mam kompletnie w dupie.
1089
01:16:38,300 --> 01:16:39,720
Nie tak miał wyglądać nasze życie.
1090
01:16:40,000 --> 01:16:42,680
Zanim go poznałam, to mieszkałam na
takiej malutkiej wsi na Mazurach, gdzie
1091
01:16:42,680 --> 01:16:46,080
autobus stawał raz dziennie. Rodzice
mieli dwa hektary i jedną krowę. Ja
1092
01:16:46,080 --> 01:16:48,640
chodziłam w butach od mamy, a książki
pożyczałam od koleżanek. No i pewnego
1093
01:16:48,640 --> 01:16:51,840
dnia on zabłądził. Przyjeżdżał limuzyną,
pomylił drogę i wszedł na podwórko, żeby
1094
01:16:51,840 --> 01:16:55,380
spytać. A ja akurat karmiłam gęsi. A! A
wtedy jeszcze był ministrem zdrowia, a
1095
01:16:55,380 --> 01:16:58,080
nie rolnictwa, tak że nie odróżniał
kaczek od gęsi. I pyta mnie, co to za
1096
01:16:58,080 --> 01:17:01,840
kaczki, a ja... Śmiech. A on, że ładny
uśmiech ma. I wtedy powiedział, że mogę
1097
01:17:01,840 --> 01:17:06,260
karmić dalej te kaczki, czyli gęsi, albo
poje No i gdybym została, prawdopodobnie
1098
01:17:06,260 --> 01:17:09,260
miałabym dwójkę dzieci i czekał, aż
szanowny małżonek wróci i zapomogą, o
1099
01:17:09,260 --> 01:17:10,580
ile wcześniej jej nie przepiję.
1100
01:17:11,300 --> 01:17:12,740
A tu jestem wolnym człowiekiem.
1101
01:17:13,400 --> 01:17:16,440
Bo ja się przyzwyczaiłam do tego, że
jestem żoną ministra, chociaż podobno to
1102
01:17:16,440 --> 01:17:19,780
ma swoje złe strony, bo oni przeważnie
jak mają jakąś władzę, to stają się
1103
01:17:19,780 --> 01:17:23,640
impotentami. A ja mam dopiero 24 lata. A
wszystkie moje koleżanki tak samo mają.
1104
01:17:23,800 --> 01:17:27,020
A nie tylko żonę, ale ich kochankę. To
już w ogóle aberracja. Mieć kochankę i
1105
01:17:27,020 --> 01:17:28,020
nie móc jej podupsyć.
1106
01:17:28,160 --> 01:17:29,960
Mówią, że władza odbiera moc w jajach.
1107
01:17:30,280 --> 01:17:31,900
Więc radzę cię, żebyś nie pchał się do
żon...
1108
01:17:32,700 --> 01:17:34,480
Zjedz coś, buciustynki.
1109
01:17:36,880 --> 01:17:37,880
Co?
1110
01:17:40,160 --> 01:17:41,520
Zawsze jem zimne.
1111
01:17:47,000 --> 01:17:51,340
Zaprosiłem pana na rozmowę tutaj, bo my
ze służb specjalnych jesteśmy
1112
01:17:51,340 --> 01:17:53,600
przeczuleni w kwestii podsłuchu.
1113
01:17:54,520 --> 01:17:56,040
A mam dobrą wiadomość.
1114
01:17:56,700 --> 01:18:00,400
Nasi znaleźli twoją kartotekę. Naprawdę?
No popatrz.
1115
01:18:01,090 --> 01:18:04,610
Zadowali ją gnoje, tak jak
przypuszczałem. Ale pojawił się jeden
1116
01:18:04,610 --> 01:18:08,730
taki skruszony. No wiesz, nie będę ci
tłumaczył naszej operacyjnej roboty.
1117
01:18:08,910 --> 01:18:14,150
Ważne jest, że jesteś czyściuteńki jak
niemowlę. Powiem więcej, masz taką
1118
01:18:14,150 --> 01:18:16,870
kartotekę, że aż ci bracie zazdroszczę.
1119
01:18:17,230 --> 01:18:18,230
Romek, kij!
1120
01:18:19,530 --> 01:18:24,170
I w głowę zachodzę. Jak to się stało, że
myśmy się do tej pory nie spotkali?
1121
01:18:24,470 --> 01:18:29,250
No wiesz, ja byłem zakonspirowany
totalnie. No właśnie, no właśnie.
1122
01:18:29,960 --> 01:18:31,680
Czytałeś dzisiejsze gazety? Nie.
1123
01:18:31,920 --> 01:18:32,920
Maciek, gazeta.
1124
01:18:37,100 --> 01:18:39,360
Spójrz na ranking najpopularniejszych
polityków.
1125
01:18:39,840 --> 01:18:41,240
Jesteś na trzecim miejscu.
1126
01:18:41,700 --> 01:18:42,880
Wyprzedziłeś nawet nielota.
1127
01:18:43,820 --> 01:18:46,400
I dlatego właśnie mamy z tobą do
pogadania.
1128
01:18:49,360 --> 01:18:50,360
Posłuchaj.
1129
01:18:51,480 --> 01:18:55,520
Musisz uzgadniać z koalicją takie akcje
jak ta twoja z Jaszuńskim.
1130
01:18:55,760 --> 01:18:59,420
Ja rozumiem, że sprawy mogą wymknąć się
spod kontroli.
1131
01:18:59,850 --> 01:19:03,390
Ale w polityce liczy się zespół, a nie
jednostka. Ten Jaszuński ci nie
1132
01:19:03,390 --> 01:19:08,930
odpowiada? No to możemy go poświęcić.
Ale proszę cię, pamiętaj. Premier lubi
1133
01:19:08,930 --> 01:19:09,930
wiedzieć pierwszy.
1134
01:19:10,210 --> 01:19:11,570
Od tego jest premierem.
1135
01:19:14,690 --> 01:19:18,250
Ale przecież jest to poważny zarzut i
prokuratura wszczęła śledztwo.
1136
01:19:18,790 --> 01:19:24,270
Oskarżenia są bezpodstawne. Nie mam, nie
miałem i nie będę miał żadnego konta za
1137
01:19:24,270 --> 01:19:26,610
granicą. A już tym bardziej w
Luksemburgu.
1138
01:19:27,190 --> 01:19:28,190
Kręci.
1139
01:19:28,490 --> 01:19:29,930
A ty myślisz, nie kręcimy jego miejsca?
1140
01:19:31,590 --> 01:19:36,710
Zresztą poczekajmy na wynik śledztwa,
który, jestem przekonany, potwierdzi
1141
01:19:36,710 --> 01:19:37,710
moją niewinność.
1142
01:19:39,190 --> 01:19:40,190
O,
1143
01:19:41,690 --> 01:19:45,330
tu pani uraziła moją dumę Polaka.
1144
01:19:46,010 --> 01:19:48,830
Polak nigdy nie podaje się do dymisji.
1145
01:19:49,290 --> 01:19:52,730
Polak trkwi na posterunku do końca.
1146
01:19:53,130 --> 01:19:55,410
Trzeba go będzie spuścić, niestety.
1147
01:19:55,810 --> 01:19:57,270
Na internowaniu.
1148
01:19:57,550 --> 01:19:59,230
dawała nam gorzką herbatę.
1149
01:20:00,090 --> 01:20:01,090
Gorzką.
1150
01:20:02,150 --> 01:20:03,410
Nawet gdyby tak było.
1151
01:20:03,990 --> 01:20:09,070
Mam takie poczucie, że po dwudziestu
latach niesłodzenia należy mi się jakaś
1152
01:20:09,070 --> 01:20:10,070
rekompensata.
1153
01:20:11,990 --> 01:20:12,990
Tentyzma.
1154
01:20:13,610 --> 01:20:15,190
Trudno mieć do niego zaufanie.
1155
01:20:15,430 --> 01:20:17,450
To jakiś polityczny rozrabiaka.
1156
01:20:20,290 --> 01:20:23,390
I czegoż on się tak uwziął na tego
Jaszyńskiego?
1157
01:20:23,630 --> 01:20:26,330
Zaszczuł człowieka. Tak bez powodu?
1158
01:20:28,040 --> 01:20:29,380
Ma powód, panie premierze.
1159
01:20:30,100 --> 01:20:32,160
Polityczny? Na szczęście osobisty.
1160
01:20:33,060 --> 01:20:36,300
Ma romans z jego żoną. A, to co innego.
1161
01:20:38,000 --> 01:20:40,060
No to nie ma spokoju.
1162
01:20:41,160 --> 01:20:45,280
Witamy serdecznie w kolejnym odcinku
programu pod tytułem Ring Wolny, w
1163
01:20:45,280 --> 01:20:48,480
którym nasi goście komentują polityczne
i społeczne wydarzenia ubiegłego
1164
01:20:48,480 --> 01:20:49,760
tygodnia. Dziś temat pierwszy.
1165
01:20:50,300 --> 01:20:51,480
Fenomen nikodemadyzmu.
1166
01:20:51,800 --> 01:20:52,800
Aniczu!
1167
01:20:53,180 --> 01:20:54,360
Przywieźłam coś do pizdia.
1168
01:20:56,080 --> 01:20:59,680
Panie, ja zawsze marzyłem, że jak chce
się napić zimnej wódki, to ona jest.
1169
01:21:00,240 --> 01:21:03,660
Ale żeby ktoś mi ją podawał, to nie
marzyłem nigdy.
1170
01:21:03,980 --> 01:21:08,500
A tak się pan nic rozmarzył, że i ja się
z tego sentymentu napiję. W studiu jego
1171
01:21:08,500 --> 01:21:12,840
polityczni przymierzeńcy i oponenci.
Wicepremier Maciej Torkowski, witam.
1172
01:21:13,160 --> 01:21:16,920
Dobry wieczór państwu, dobry wieczór
panu. Pan przewodniczący Sławomir
1173
01:21:16,920 --> 01:21:17,920
Trędowaty.
1174
01:21:18,920 --> 01:21:21,640
I prezes Roman Graczyk. Witam
serdecznie.
1175
01:21:22,380 --> 01:21:26,520
Typowa efemeryda polityczna. Gwiazda
nawet niejednego sezonu. Moim zdaniem
1176
01:21:26,520 --> 01:21:30,760
Dytma zniknie z permanentu tak szybko,
jak się na nim pokazał. Jest pusty jak
1177
01:21:30,760 --> 01:21:35,220
wydmuszka. Nie ma ani rzetelnej wiedzy,
ani zaplecza politycznego. To męda
1178
01:21:35,220 --> 01:21:38,880
bezszelna. Popa pradzi spierdolony.
Widzi frania? No jak ten kraj ma dojść
1179
01:21:38,880 --> 01:21:41,920
do normalności, jak takie zajebusy w nim
rządzą? Nie zgadzam się z panem
1180
01:21:41,920 --> 01:21:46,640
Terkowskim. Pan Dytma ma zaplecze
polityczne, chociażby w naszej partii.
1181
01:21:47,100 --> 01:21:52,520
A pan wicepremier realizuje tu bardziej
osobistą niechęć do prezesa Dyzmy niż
1182
01:21:52,520 --> 01:21:57,460
obiektywną ocenę. Ja osobiście
protestuję przeciwko takim wypowiedziom,
1183
01:21:57,480 --> 01:21:59,800
jak pana Terkowskiego była tu udzielona.
1184
01:22:00,400 --> 01:22:05,180
Są to wypowiedzi tendencyjne, a pan
Dyzma jest im nie w smak, tym zdrajcą
1185
01:22:05,180 --> 01:22:09,500
polskiej sprawy. Bo broni wszystkiego co
polskie oraz polskiego chłopa i
1186
01:22:09,500 --> 01:22:10,500
robotnika.
1187
01:22:11,060 --> 01:22:14,500
Jeśli chodzi o pana Dyzmę, to ma on
zawsze miejsce na naszej liście
1188
01:22:14,500 --> 01:22:17,000
wyborczej. I to nawet na drugim miejscu.
1189
01:22:17,440 --> 01:22:22,180
Tuż zaraz zamknę. Jeżeli rząd uważa, że
nie można podnieść tła na tańsze tworze
1190
01:22:22,180 --> 01:22:25,360
czy żywność, to rząd tak uważa, ale to
nie znaczy, że naprawdę nie można.
1191
01:22:25,640 --> 01:22:28,280
Myśmy pokrzyczą za granicą parę
miesięcy. Nic to nie szkodzi.
1192
01:22:28,700 --> 01:22:32,200
Ale przez ten czas polski rolnik
odetchnie, a Polacy przekonają się, że
1193
01:22:32,200 --> 01:22:34,980
polskie znaczy lepsze, zdrowsze,
smaczniejsze.
1194
01:22:35,320 --> 01:22:36,860
Nareszcie jakiś facet z jajami.
1195
01:22:37,120 --> 01:22:39,640
Bo już od tych bladych chujów to mi się
rzyga.
1196
01:22:40,660 --> 01:22:41,960
Tam udupią go.
1197
01:22:42,180 --> 01:22:44,420
Jak każdego poziomego od tej pory
udupili.
1198
01:22:50,320 --> 01:22:53,340
Nie tak, idioto. Przecież go zabijesz,
zanim go nakarmisz.
1199
01:22:54,020 --> 01:22:55,020
Szczuciem.
1200
01:22:55,880 --> 01:22:58,560
Łabędzi nigdy nie karmiłeś? Co ty
robisz, jak byłeś mały?
1201
01:22:58,920 --> 01:22:59,920
Studiowałem.
1202
01:23:01,260 --> 01:23:02,900
No jak byłeś taki całkiem mały?
1203
01:23:03,240 --> 01:23:06,160
No mówię, studiowałem. Chodziłem do
szkoły muzycznej, na angielski, na
1204
01:23:06,160 --> 01:23:09,620
basen. I działałem aktywnie w
organizacji młodych ekonomistów. Ja
1205
01:23:09,620 --> 01:23:10,920
cie... A w piłkę grałeś?
1206
01:23:11,240 --> 01:23:12,240
Tak, w wodną.
1207
01:23:12,800 --> 01:23:15,440
Kurde, to musiała być strasznie ciężka,
bo ja grałem w taką normalną,
1208
01:23:15,440 --> 01:23:16,440
nadmuchiwaną.
1209
01:23:17,800 --> 01:23:19,740
Może wrócimy do biura, panie prezesie?
94142
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.