Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soran卯)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Przykro mi, ale wszystkie pokoje s膮 zaj臋te.
Sprawdzi膰 dla pana pobliskie hotele?
Cork jest na miejscu.
Wjecha艂 na parking.
Pan Kim w艂a艣nie wchodzi po schodach.
- Prezes Lee wje偶d偶a do sektora A. - Kim dotar艂 na miejsce.
Pokoje od strony klifu gotowe.
Dobrze, Lara.
Przyjecha艂 przed czasem.
Park z Money Gate dotar艂 na miejsce.
Nam z SH Refrigeration dotar艂 na miejsce.
Prokurator okr臋gowy Choi wci膮偶 nieobecny.
Prosz臋 o potwierdzenie.
Pan Choi nie zdo艂a przyjecha膰 na czas.
Jest zbyt zaj臋ty.
Wszystkie pokoje aktywne, poza 1309.
Poinformuj臋, gdy b臋dzie znana lokalizacja pana Choia.
Nasza d艂ugo wyczekiwana ekspansja dobiega ko艅ca.
Co艣cie za jedni?
Pan Lim?
Masz wkr贸tce spotkanie, prawda?
B臋d臋 si臋 streszcza艂.
Podoba艂o si臋?
4 minuty i 33 sekundy.
Czego chcesz?
UMOWA SPRZEDA呕Y
My艣lisz, 偶e bezinteresownie pomogli艣my twojej firmie w kryzysie?
Przecie偶 wiesz, 偶e JC Group nie dzia艂a charytatywnie.
Podpisz tu.
A je艣li odm贸wi臋?
Panie Lim!
Beton zastygnie w nieca艂y dzie艅.
W poniedzia艂ek zaczynaj膮 si臋 prace glazurnicze.
Nikt was tu nie znajdzie przez dobre 10 lat.
Podpisz臋 to!
Moja 偶ona do jutra zg艂osi moje zagini臋cie
i policja namierzy to miejsce przez GPS.
S艂uchaj.
W nocy jeden z moich ludzi wyleci z kraju na twoim paszporcie.
Kiedy twoja 偶ona zg艂osi zagini臋cie, dowie si臋 przykrej prawdy,
偶e uciek艂e艣 na Filipiny razem ze swoj膮 sekretareczk膮.
Zobaczy te偶 nagranie.
To, na kt贸rym pieprzysz t臋 biedn膮 dziewczyn臋.
Prosz臋, nie!
Cholera.
Nie zmuszaj mnie, bym ci臋 poci膮艂, doktorze Jang.
Podpisz dokument.
Id藕 do Kima
i zapytaj, czy tak mi si臋 odwdzi臋cza za uratowanie mu 偶ycia!
Pieprzy膰 to.
Zabierzcie go na farm臋.
Do jutra.
Panie Lim.
Panie Lim!
Przepraszam za sp贸藕nienie.
Czy to by艂o konieczne?
- S艂ucham? - Nie ma powod贸w do obaw.
Wszystko jest dok艂adnie zaplanowane.
- Co z prokuratorem? - Spotykam si臋 z nim w La Tete.
Je艣li doktor Jang do jutra nie zmieni zdania,
- zajm臋 si臋 nim po cichu. - Daj mu wi臋cej czasu.
- Ile? - Tyle, ile b臋dzie potrzebowa艂.
Na przestrzeni lat uratowa艂 wielu naszych ludzi.
Spr贸bujmy nie straci膰 ich wi臋cej.
Rozumiem.
To wszystko jest konieczne?
Robienie zdj臋膰 z du偶ymi szychami,
rozdawanie stypendi贸w przypadkowym dzieciakom.
Tak buduje swoj膮 mark臋, przecie偶 wiesz.
Tak tylko m贸wi臋.
Chocia偶 nasi ludzie mogliby zrobi膰 u偶ytek z tych pieni臋dzy.
To pewnie nic przyjemnego.
Jest w porz膮dku. Daj臋 rad臋.
To ty si臋 musisz m臋czy膰 z prokuratorem.
Lec臋.
Chyba niewiele o mnie wiecie.
Je偶d偶臋 dziewi臋cioletnim sedanem.
Niedawno nawet wzi膮艂em 艣lub w tych znoszonych butach.
Nie mam czasu kupi膰 nowych.
To nie oznaka dobrego charakteru,
- a zwyk艂e niedbalstwo. - Ale ja wiem co nieco o was.
Zmuszacie przedsi臋biorstwa do zad艂u偶ania si臋
i doprowadzacie je do bankructwa, zarabiaj膮c na tym.
Jeste艣my r贸wnie偶 znani z ratowania upadaj膮cych firm.
Wasze pieni膮dze sk膮d艣 pochodz膮.
Nie zrobicie ze mnie pralni waszej brudnej forsy.
Wystarczy pogaduszek.
Nie mo偶na mnie kupi膰 i nie zamierzam negocjowa膰.
Musz臋 zapali膰.
Im bardziej pr贸bujesz, tym wi臋ksze konsekwencje.
Hotel Songka, pok贸j 1309.
Podobno po艣lubi艂 pan c贸rk臋 swojego prze艂o偶onego.
Nie pr贸bujemy pana przekupi膰 ani negocjowa膰.
To szanta偶.
Prosz臋 przesta膰 w臋szy膰.
WEI
Wybrany numer jest niedost臋pny.
Tak, szefie?
Niedawno wr贸cili艣my z naszego miesi膮ca miodowego.
Tak, tato.
Pa艅ska c贸rka b臋dzie ze mn膮 szcz臋艣liwa.
Dobrze, prosz臋 pana. Dobranoc.
Dziwka!
Hej!
Daj jej spok贸j. Prosi ci臋, 偶eby艣...
Spierdalaj, zanim si臋 zdenerwuj臋.
Uderzy艂e艣 prokuratora.
Kolego.
Chcesz si臋 ze mn膮 przejecha膰?
Przepraszam.
Prosz臋 pana.
M贸g艂by pan odprowadzi膰 mnie do metra?
Pomy艣lmy.
Ta ekspansja powiod艂a si臋 dzi臋ki twojej ci臋偶kiej pracy.
JC Group przekszta艂ci si臋 w legaln膮 korporacj臋.
Wszystko dzi臋ki twojej zgodzie na restrukturyzacj臋 naszych teren贸w,
kt贸ra przebiega艂a bez...
Widz臋, 偶e macie spotkanie.
Modernizujesz Seul i ignorujesz GM Industries?
GM nale偶y i zawsze nale偶a艂o do Inczonu.
Od dziesi臋cioleci zarz膮dzamy zachodnim Seulem.
- Wy艣lizgn臋艂a nam si臋 tylko YDP. - Zostaw t臋 dzielnic臋 w spokoju!
Dlatego przeprowadzamy restrukturyzacj臋.
Oto nasz biznes.
Odk膮d odci臋to nas od zachodu, mamy za du偶o towaru.
Moi ch艂opcy mog膮 si臋 zrobi膰 nerwowi, je艣li to dalej b臋dzie trwa膰.
Musimy odzyska膰 naszych dystrybutor贸w albo znale藕膰 inne rozwi膮zanie.
Wys艂a艂em propozycj臋 panu Limowi.
Spodoba艂 mu si臋 ten pomys艂.
Otrzyma艂e艣 ofert臋 od GM?
Tak, zapozna艂em si臋 z ni膮.
Zamierza艂em ci臋 poinformowa膰.
Podzia艂 zysku jest rozs膮dny.
I?
Powinni艣my si臋 zastanowi膰.
M贸wi艂em ju偶.
Z narkotyk贸w i broni nie ma odwrotu.
Nasza organizacja nie b臋dzie brudzi膰 sobie tym r膮k.
Zaszli艣my tak wysoko dzi臋ki naszym zasadom.
Dotar艂o?
Rozumiem.
Tw贸j teren ko艅czy si臋 na Inczonie.
Podzi臋kuj za to swojemu ojcu.
Wspomnienia wracaj膮.
20 lat temu
b艂aga艂em ci臋, 偶eby艣 oszcz臋dzi艂 moje oko.
Nie waha艂e艣 si臋 ani chwili.
To cholernie upokarzaj膮ce.
W Inczonie nie graj膮 czysto.
Szef po prostu chce ci臋 trzyma膰 od tego z daleka.
Wci膮偶 tego u偶ywasz?
Jest 艂adne.
Leki przeciwb贸lowe to nie cukierki. Ogranicz je.
A co powiesz na to, 偶eby艣my si臋 gdzie艣 przejechali?
Jestem jeszcze w pracy.
Dobra.
Na razie.
Przyjdziesz, je艣li poczekam?
Przynie艣 mi umow臋 doktora Janga.
Nigdy nie ogl膮da si臋 za siebie.
Ch艂odno, nie?
Napij si臋.
Mam te偶 kolacj臋.
Wypuszcz臋 ci臋, je艣li podpiszesz umow臋.
We藕miesz ciep艂y prysznic, ubierzesz si臋,
a p贸藕niej pogadamy przy piwie o starych, dobrych czasach.
Wkr贸tce si臋 zestarzejesz i umrzesz.
Wola艂bym ci臋 nie chowa膰 w艂asnymi r臋kami.
Panie Lim.
Pierdol si臋.
Nawet nie mo偶esz mnie zabi膰 bez pozwolenia.
My艣lisz, 偶e awansujesz w 艣wiecie wyr臋czaj膮c go w brudnej robocie?
Wiesz, jaki jest Kim.
My艣lisz, 偶e si臋 tob膮 przejmie?
Przez 20 lat to obserwowa艂em.
Jego prawe r臋ce, idiot贸w jak ty.
To wszystko, dzi臋kuj臋.
Ju-hwan tu jedzie.
Znowu ma k艂opoty.
Kolejna relegacja oznacza po偶egnanie z Singapurem.
Mog臋 mu znale藕膰 inn膮 szko艂臋,
ale my艣l臋, 偶e najlepiej,
jak zostanie tutaj.
Du偶o przeszli艣my.
Po zako艅czeniu tej sprawy, chc臋 zacz膮膰 normalnie 偶y膰.
Wiem, jak bardzo si臋 stara艂a艣 chroni膰 go przed krzywdami,
lecz 20 lat roz艂膮ki to dostatecznie d艂ugo.
Oboje czekali艣cie wystarczaj膮co.
Kt贸ry 艂adniejszy?
Ciekawi mnie twoja opinia.
Ten jest 艂adny.
W nocy za艂atwi臋 spraw臋 z doktorem Jangiem.
Jak d艂ugo si臋 znamy?
Od czas贸w domu dziecka. Ponad 10 lat.
Wszystko dobrze? Jak g艂owa?
W porz膮dku.
Zapakowa膰 go dla pana?
Wezm臋 ten drugi.
By艂em szczery.
Moje uczucia by艂y prawdziwe.
Sang-hoon!
Wiesz, 偶e nie cierpi臋 widywa膰 klient贸w po pracy.
Zamknijcie drzwi.
Chcia艂am zobaczy膰 si臋 z tob膮!
Powiedzia艂em co艣!
- Tu Hyun-jung Na. - Potrzebuj臋 kilku dni.
Przerwanie dochodzenia zajmie troch臋 czasu.
Nie ma problemu.
Przestraszy艂a艣 mnie.
Dobra robota.
Czego znowu chcesz?
Jestem wyczerpany. Wracaj do domu.
Wei.
Jeste艣 艣liczna.
Na tw贸j widok ka偶demu staje,
ale daj mi dzi艣 odpocz膮膰.
Nie kr臋c膮 mnie m艂ode dziewczyny.
- Przesta艅. - Skarbie.
To dlatego, 偶e jeszcze tego nie zrobili艣my.
Jak ju偶 spr贸bujesz, nie b臋dziesz chcia艂 przesta膰.
Nie bez powodu zarabiam w noc 5000.
G贸wno mnie to obchodzi.
Zaraz ci poka偶臋.
Daj mi spok贸j!
Wolisz facet贸w?
Cholera.
Mi-ok?
Kto to?
Kim ona, do cholery, jest?
Pieprzony deszcz.
- S艂ucham? - Dzie艅 dobry.
M贸wi Hyun-jung Na, sekretarka w JC Group.
Dzwoni臋 w sprawie pa艅skiego lotu.
Lot KE695 do Inczonu odlatuje o 7:40.
L膮dowanie w Korei zaplanowano na 13:50.
Pan Kim ma wtedy pilne spotkanie, wi臋c ja pana odbior臋 z lotniska.
Prosz臋 si臋 nie k艂opota膰.
Nie jestem dzieckiem.
Zadzwoni膰 jutro?
Nie, tylko prosz臋 da膰 mi spa膰.
Nie mam w co si臋 ubra膰.
Ma kogo艣 na oku.
Ma na brzuchu wielk膮 blizn臋 z wytatuowanym jej imieniem.
Popyta艂am nieco ludzi.
Podobno ma go ju偶 od dawna.
Co najmniej od 10 lat.
Go艂ym okiem by艂o wida膰, 偶e rany nie zszywa艂 lekarz.
To na pewno ona. Czuj臋 to.
Od jak dawna dla mnie pracujesz?
Odk膮d po aborcji pr贸bowa艂am podci膮膰 sobie 偶y艂y.
7 lat?
Co ci wtedy powiedzia艂am?
呕e je艣li mia艂am do艣膰 odwagi, 偶eby spr贸bowa膰 si臋 zabi膰,
to sta膰 mnie na wszystko.
A tak偶e, 偶e powinna艣 odej艣膰, gdy tak postanowi臋.
Najwy偶sza pora, 偶eby艣 poszuka艂a innej pracy.
Zrobi艂am co艣 nie tak?
Oszcz臋dza艂am pieni膮dze w twoim imieniu.
Nie mog臋 zaoferowa膰 ci du偶o, ale powinno wystarczy膰 na odpraw臋.
Nie pracowa艂am wystarczaj膮co ci臋偶ko?
- Du偶o si臋 nauczy艂am i chcia艂am... - Niczego si臋 nie nauczy艂a艣!
Ci膮gle wybierasz najgorszych facet贸w.
Chcia艂a艣 mie膰 dzieci, za艂o偶y膰 rodzin臋.
My艣lisz, 偶e Lim ci to da?
W ka偶dej chwili mog膮 go sprz膮tn膮膰.
Przyjmij moj膮 ofert臋 i odejd藕.
- A je艣li si臋 nie zgodz臋? - To ci臋 wyrzuc臋 si艂膮.
Gdy ju偶 uporam si臋 z tob膮 i pani膮 Kim,
r贸wnie偶 odejd臋.
St贸j!
Zatrzymaj si臋!
Pos艂uchaj, Lim.
Wy偶ej ju偶 nie zajdziesz.
To, co op艂acalne dla JC Group,
jest szykowane dla Ju-hwana Kima.
Syn twojego szefa przygotowuje si臋 do nowej roli.
Je艣li tw贸j szef umrze, Ju-hwan go zast膮pi.
A co z tob膮?
Hyun-jung Na jest jego matk膮, wi臋c jest ustawiona.
Tak?
Nie wiedzia艂e艣, 偶e jest matk膮 Ju-hwana?
By艂e艣 w贸wczas w wi臋zieniu.
Mi臋dzy Inczonem i Seulem dosz艂o do sporu,
wojna trwa艂a oko艂o p贸艂tora roku.
Ludzie z Inczonu zabili 偶on臋 i syna Kima.
Naprawd臋 si臋 postarali.
Na postanowi艂a wyr贸wna膰 rachunki.
Zabi艂a bossa Inczonu i zabra艂a jego syna do Kima.
P贸藕niej do wszystkiego si臋 przyzna艂a i j膮 zamkn臋li.
Dlaczego si臋 przyzna艂a?
Bo by艂a z Kimem w ci膮偶y.
W wi臋zieniu mog艂a bezpiecznie urodzi膰.
Do dzisiaj ma艂o kto o tym wie.
Ale 偶e ty nie wiedzia艂e艣?
Wci膮偶 jeste艣 pewien, 偶e mo偶esz ufa膰 Kimowi?
PAMI臉CI JUNG-HWANA KIMA - Jeste艣 ju偶 starszy ni偶 tw贸j brat.
Przez kolejne b贸jki mog膮 wyrzuci膰 ci臋 ze szko艂y.
Je艣li nie zapanujesz nad sob膮,
- to nauka nie ma sensu. - A je艣li kto艣 inny mnie uderzy?
- Uchyl si臋. - Wyjd臋 na ciot臋.
Trudno.
A ty to co?
Ka偶esz mi robi膰 co艣, czego sam nie robisz.
Dlaczego ta kobieta wszystkiego s艂ucha?
Nawet je艣li to twoja kochanka, powiniene艣 mnie najpierw spyta膰.
- Wskakuj. To kawa艂 drogi. - Wujek Sang-hoon mnie podrzuci.
To ci臋偶kie zaj臋cie?
O偶ywianie zwi臋d艂ych ro艣lin.
Wszystko, czego dotkn臋, umiera.
Temu nic nie b臋dzie. Widz臋, 偶e go kochasz.
Po prostu o nim nie zapominaj i go podlewaj.
Chcia艂bym z tob膮 pogada膰 na osobno艣ci.
Szef bawi si臋 w biznesmena
i jada tylko z wa偶nymi personami.
Unika mnie i ch艂opak贸w, jakby艣my byli g贸wno warci.
Oni przynajmniej nie bawi膮 si臋 no偶ami przy stole.
Jaki masz problem?
We藕 si臋 w gar艣膰.
- Jak d艂ugo zamierzasz tak 偶y膰? - A co? Wstydzisz si臋 za mnie?
Dlatego nigdy nie powiedzia艂a艣 mi o Ju-hwanie?
I teraz chcesz wie艣膰 normalne 偶ycie?
Nie藕le, pani Na.
Rano 艣niadanko z Je-chulem,
popo艂udniem podlewanie ro艣linek,
a wieczorem rozk艂adanie n贸g.
Nie masz 偶adnych marze艅?
Ile b臋dziesz zabija艂, zanim kto艣 zabije ciebie?
Chuj z marzeniami.
M贸wisz, 偶e mnie zabij膮?
I co z tego?
Pami臋tasz?
Pami膮tka po pierwszym no偶u.
Wtedy te偶 pierwszy raz zabi艂em. Pami臋tasz, kto da艂 mi n贸偶?
Ty.
Gdy mia艂em robot臋, zak艂ada艂em najlepsze ciuchy,
poniewa偶 gdy co艣 mi si臋 sta艂o,
przychodzi艂a艣 mnie zobaczy膰.
Zajmowa艂a艣 si臋 mn膮.
Zabija艂em, pami臋taj膮c o tym, 偶e b臋dziesz tu dla mnie,
偶e zawsze mog臋 na ciebie liczy膰.
Co ja mia艂em w g艂owie?
Ostatnio czuj臋 si臋 jak najgorszy frajer.
Dlaczego jebany prokurator wiedzia艂 o tym, a ja nie?
A偶 tak ma艂o dla ciebie znacz臋?
Marzenia?
My艣lisz, 偶e chc臋 czego艣 wi臋cej ni偶 ciebie?
To dla ciebie.
Co?
Bierz.
Dupek.
To nie ja zarabiam na 偶ycie dup膮.
Wspomina艂e艣 co艣, 偶e g贸wno mog臋 bez pozwolenia?
Czyjego pozwolenia?
Pan Choi?
M贸wi Sang-hoon Lim.
JC GROUP / GM INDUSTRIES OFERTA INWESTYCYJNA
Nie kieruj si臋 emocjami.
Uznaj to za propozycj臋 biznesow膮.
Wszystkie procesy dystrybucji s膮 proste i jasne.
- Je艣li to rozwa偶ysz... - Id藕 si臋 bawi膰 gdzie艣 indziej.
Twoja oferta nie ma 偶adnych szans.
Naprawd臋 my艣lisz,
偶e po twojej odsiadce
zapomn臋, 偶e zabi艂a艣 mojego ojca?
Jego 偶ycie by艂o cen膮 za 偶ycie syna mojego szefa.
Moja odsiadka by艂a za twoje oko.
Jeste艣 tylko burdelmam膮. Nie udawaj wielkiej pani.
Nie pasuje ci to.
Dlaczego nie zaparzy艂a艣 herbaty?
To przecie偶 nasz go艣膰.
Spadam.
Na jaki艣 czas zamknij La Tete i zamro藕 fundusze.
Podw贸jnie zatwierdzaj istotne decyzje.
Przygotuj r贸wnie偶 drog臋 ewakuacyjn膮.
Dla trzech os贸b.
Wszystko przygotowane. Ruszamy za godzin臋.
S艂ysza艂em, 偶e jeste艣 szybki, ale a偶 tak?
My艣la艂em, 偶e zajmie ci to co najmniej dwie godziny.
Ludzie z Inczonu s膮 r贸wnie szybcy?
Dla pieni臋dzy i nowych teren贸w s膮 w stanie zrobi膰 wszystko.
Przepraszam, ale trwa spotkanie.
Znam sekrety zarz膮du, ich g臋by s膮 zamkni臋te na k艂贸dk臋.
Zajm臋 si臋 szefem, tak jak si臋 umawiali艣my.
JC, La Tete i aktywa s膮 moje.
JC jest twoje, a ja zatuszuj臋 morderstwa dr. Janga i prezes贸w.
Ale chc臋 Hyun-jung Na i La Tete,
uwzgl臋dniaj膮c wszystkie pliki, nagrania i listy klient贸w.
Wy艣lij ludzi z Inczonu, ale Na nie mo偶e ucierpie膰.
Jak donosz膮 nasi prawnicy,
zaj臋cie d贸br firmy jest cz臋艣ci膮 dochodzenia.
Spotkam si臋 z nim.
Mamy przewag臋 nad Choiem.
Jeste艣my wystarczaj膮co przygotowani. Spotkam si臋 z nim osobi艣cie.
Musisz by膰 ostro偶ny.
Nasza ekspansja
jeszcze nie dobieg艂a ko艅ca,
wi臋c wci膮偶 mog膮 istnie膰 wewn臋trzne problemy.
O czym m贸wisz?
Na przyk艂ad
Lim mo偶e czu膰 si臋 oszukany nie dostaj膮c tego, na co zas艂u偶y艂.
On co艣 ukrywa.
Mo偶e by膰 dla nas problemem.
Powiniene艣 z nim porozmawia膰.
- Podobno twoja siostra bierze 艣lub. - Naprawd臋 nie trzeba.
Znasz si臋 na swojej pracy,
ale nie pozw贸l nikomu zbli偶y膰 si臋 do szefa.
Niech kto艣 go ca艂y czas pilnuje.
Tak?
La Tete?
Gdzie to jest?
Gdzie to jest?
M贸w.
Gdzie jest nasze nagranie?
Lubisz udawa膰 w 艂贸偶ku?
Lubisz?
- Co takiego? - Chce si臋 z tob膮 spotka膰.
Wydawa艂 si臋 wkurzony.
Co mu odpowiedzie膰?
Choi uda艂 si臋 bezpo艣rednio do La Tete.
Nie id藕 tam, co艣 jest nie tak.
Na pewno co艣 planuje.
Nie, Ju-hwan, nie mo偶esz. Wr贸膰 wcze艣nie do domu.
Lim tam jest?
Tak.
Zadzwoni臋 po drodze.
- Sang-hoon. - Tak?
Jak d艂ugo razem pracujemy?
Niedawno mnie o to pyta艂e艣.
Jed藕my.
I tak tego nie unikn臋.
Pos艂uchaj, to bardzo wa偶ne.
W g艂贸wnej sypialni jest garderoba.
Wisz膮 w niej zimowe ubrania. Za nimi s膮 drzwi.
To bezpieczne miejsce, nikt ci臋 tam nie znajdzie.
Je艣li co艣 si臋 wydarzy, od razu tam id藕.
Jasne?
Adres i kod do drzwi.
Kod to data moich urodzin?
Obiecaj, 偶e si臋 pos艂uchasz.
Da艂am ci dodatkowy czas, a ty u偶y艂e艣 go przeciwko mnie?
Nie mia艂em wyj艣cia.
Co si臋 dzieje z Limem?
Dla niego nie ma ju偶 odwrotu.
Ogl膮da艂e艣 seksta艣m臋? Z pewno艣ci膮 b臋dzie hitem.
My艣lisz, 偶e JC b臋dzie istnie膰, jak upokorzycie prokuratora?
Mam j膮 opublikowa膰?
Data mo偶e by膰 rozstrzygaj膮ca.
Ale o tym pogadamy mo偶e innym razem.
S艂uchajcie!
Paniusiu.
Chcia艂aby艣 do艣wiadczy膰 tego samego, co ona?
Nie jestem twoj膮 kole偶ank膮.
Mam nadziej臋, 偶e tyle ci na razie wystarczy.
Hyun-jung Na... Znaczy, Mi-ok Na jest sko艅czona.
Nie utrudniaj sobie 偶ycia.
Jestem z ni膮 zwi膮zana d艂ugiem, nie lojalno艣ci膮.
Mam ci臋 wsadzi膰 do pierdla?
Nie maj膮 tam ciep艂ej wody, mog艂oby ci si臋 nie spodoba膰.
Zastan贸w si臋.
My艣lisz, 偶e ufa nam na tyle, aby powierza膰 nam nagrania?
Nie doceniasz Mi-ok Na.
Abonament ma wy艂膮czony telefon. Aby zostawi膰 wiadomo艣膰...
Daj sw贸j telefon.
Przepraszam.
POD MOSTEM PYUNGCHON SKR臉膯 W PRAWO
W porz膮dku, szefie?
Co zrobi艂e艣 mojemu kierowcy?
Porwali艣my mu siostr臋.
Lepiej martw si臋 o siebie.
Gdzie powinienem zacz膮膰,
偶eby by艂o zabawniej?
Tutaj?
Czy tutaj?
Je艣li stanie si臋 jej krzywda, Lim mo偶e si臋 w艣ciec.
艁atwiej prosi膰 o 艂ask臋, ni偶 o pozwolenie.
A przecie偶 prokurator zapewni nam u艂askawienie.
Oko za oko.
B臋dziemy kwita za mojego ojca i moje oko.
Suko.
Wyci膮gnijcie go.
Co zamierasz zrobi膰?
Wys艂a艂em szefa na farm臋.
P贸藕niej tu wr贸c臋.
Je艣li chcesz to zako艅czy膰, zakop mnie tutaj.
Pr贸bujesz przewidzie膰 przysz艂o艣膰?
Chcesz pieni臋dzy?
Czy mo偶e czego艣 innego?
Ci膮gle my艣lisz, 偶e pokona艂by艣 mnie?
Zwyci臋zca bierze wszystko.
Martwi nie wracaj膮,
a kalecy pozostaj膮 kalekami na zawsze.
Dla mnie to koniec.
Co?
Ju偶 si臋 poddajesz?
Bierz n贸偶.
Bierz ten jebany n贸偶.
Dawaj, skurwielu!
Przesta艅 udawa膰 chuj wie kogo.
No dawaj, kurwa!
Sang-hoon! Zale偶y ci na Hyun-jung, prawda?
Nie pr贸buj posi膮艣膰 umi艂owanej osoby.
Chro艅 to, co dla niej jest wa偶ne.
Nie mo偶esz...
na si艂臋 zosta膰 najwa偶niejsz膮 osob膮
w jej 偶yciu.
Co to ma ze mn膮 wsp贸lnego?
Ju-hwan to jej dziecko, wiesz o tym.
Wystarczy, 偶e zabijesz mnie!
Nie zadowoli艂oby ci臋 to?
Co wy robicie?
Kto ci to zrobi艂?
Ten nudziarz prokurator.
Naprawd臋 nazywasz si臋
Mi-ok?
Nie.
Mi-ok umar艂a dawno temu.
Otwieraj!
Nie zapomnij o mojej odprawie!
Je艣li tu umr臋, o odpraw臋 popro艣 pani膮 Kim.
Powiedz jej wszystko, co wiesz.
Z艂apcie j膮!
Bra膰 j膮!
Hyun-jung!
Hyun-jung.
Nie k艂贸膰 si臋 z Sang-hoonem.
Nie lubi臋, kiedy si臋 k艂贸cicie.
Co to ma by膰? M贸wi艂e艣, 偶e masz Na.
Zadzwoni艂e艣, 偶eby pokaza膰 mi jej cia艂o?
Najpierw pogrzeb Kima.
Nie dotykaj mnie.
Masz szczeka膰, gdy ci ka偶臋.
Przynie艣 moje nagranie.
Pieprzona gangsterka.
USUWANIE
G艂upia dziwka.
Ja ci, kurwa, zaszczekam.
Choi jest w艣ciek艂y na Lima, bo nie znalaz艂 nagrania.
W臋sz膮 za tob膮 jak szaleni.
Zjedz i wracaj do pe艂ni si艂.
Otrz膮艣nij si臋.
Prosz臋, otrz膮艣nij si臋.
Ju-hwanowi te偶 si臋 polepszy.
Ju-hwan na pana czeka.
Ju-hwan?
Nie znamy si臋.
Jak tam?
Zaczyna si臋.
Wujku.
Je艣li tata nie zmar艂 z powodu wylewu,
tylko kto艣 go zabi艂, to co powinienem zrobi膰?
Co ty by艣 zrobi艂?
Zem艣ci艂bym si臋.
Prokuratura jako przyczyn臋 zgonu twojego ojca
podaje morderstwo, nie wylew.
Zabi艂 go kto艣, kto chce przej膮膰 JC.
Pos艂uchaj, to bardzo wa偶ne.
Udaj si臋 pod ten adres.
W g艂贸wnej sypialni jest garderoba. Wisz膮 w niej zimowe ubrania.
Za nimi s膮 drzwi.
To bezpieczne miejsce.
Gdy razem z ojcem znikn臋li艣cie, zastanawiali艣my si臋,
kto m贸g艂by zyska膰 na waszej krzywdzie.
Kto to m贸g艂by by膰?
Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie JC Group.
Sekretarka firmy, Hyun-jung Na, jest podejrzana
o kradzie偶 kluczowych dla sprawy dowod贸w.
Statek odp艂ywa z Gungpyeong za dwa dni o 6:00.
Pop艂y艅 z Ju-hwanem.
Jego sekretarka, Hyun-jung Na.
To ona go zabi艂a.
Je艣li cokolwiek si臋 wydarzy, od razu tam id藕.
S艂ucham?
Ju-hwan?
- Ju-hwan? - Pani Hyun-jung.
Czy to prawda?
Zabi艂a艣 mojego ojca?
S艂ucham?
Zabi艂a艣 go?
Ju-hwan.
Odpowiedz, do cholery!
Dlaczego chcia艂a艣 zbli偶y膰 si臋 do niego?
Dlaczego chcia艂a艣 go po艣lubi膰?
Wiem o tobie wszystko.
To ty 25 lat temu. A teraz odpowiedz.
Odpowiadaj, kurwa, na pytania!
Urodzi艂e艣 si臋 o pi膮tej rano 11 wrze艣nia 1999 roku
w wi臋zieniu w Chungju.
Nie chcia艂am, 偶eby艣 dowiedzia艂 si臋 w taki spos贸b.
Jestem twoj膮 matk膮.
Prosz臋 pana?
O czym m贸wi ta kobieta?
Dae-sik Choi.
Jak si臋 miewasz?
By艂em ostatnio bardzo zapracowany.
Szuka艂em ci臋 jak wariat.
25 lat temu w Inczonie twoja matka by艂a niezwykle popularna.
Wystarczy.
Jest ju偶 doros艂y. Ma prawo wiedzie膰.
Nie dotykaj go!
Co pan robi?
Przesta艅.
Co mam przesta膰?
Nie!
Mam strzeli膰 mu w 艂eb?
Gdzie jest nagranie?
Gdzie?
M贸w!
Gdzie je schowa艂a艣?
Pu艣膰 mojego syna. Jego to nie dotyczy.
Oczywi艣cie, 偶e dotyczy.
Doko艅cz臋 histori臋.
Cztery lata p贸藕niej zosta艂a dziwk膮 twojego ojca,
a tak偶e zabi艂a cz艂owieka b臋d膮c z tob膮 w ci膮偶y.
Czy to nie czyni ci臋 wsp贸艂winnym?
Gdzie to jest?
Suko!
Gdzie?
Ju-hwan.
Cholera.
Musisz zawsze wszystko utrudnia膰?
To ty wszystko utrudniasz.
Chod藕 ze mn膮.
Zapomnij o szefie.
Zabijesz mnie, je艣li si臋 nie zgodz臋?
Je艣li si臋 nie zgodzisz?
Zabij臋 te偶 Ju-hwana.
Co ty wygadujesz?
Czekam do jutra.
Przemy艣l to.
Ten tam to prezent dla ciebie.
Tw贸j ruch.
Prokurator odpowiedzialny za spraw臋 firmy JC
jest podejrzany o wymuszanie stosunku seksualnego.
Oto, co ma do powiedzenia jeden ze 艣wiadk贸w.
Wybra艂 jedn膮 z moich dziewczyn
i zmusza艂 j膮 do uprawiania seksu.
Je艣li to prawda, mo偶e wybuchn膮膰 du偶y skandal.
Ma pani jakie艣 dowody?
Dysponuj臋 nagraniem, na kt贸rym mo偶na rozpozna膰 pana Choia.
M贸g艂bym oczy艣ci膰 twoje imi臋!
Je艣li mnie wypu艣cisz, o wszystkim zapomnimy.
Mo偶emy obci膮偶y膰 wszystkim Kima.
Sang-hoon Lin... To on wszystko zorganizowa艂.
To on chcia艂 zaj膮膰 miejsce Kima
i pr贸bowa艂 mnie zabi膰
wypuszczaj膮c psy.
Ty suko!
Nie do偶yjesz jutra!
Poczekaj na mnie. Ju偶 jad臋.
Papierosa.
Prosz臋.
Pierdol si臋, dupku.
Jeste艣 ca艂a?
Gdzie jest Ju-hwan?
Co mam zrobi膰?
Po prostu b膮d藕 ze mn膮.
Wypu艣膰 go.
B艂agam.
Zostaw nas w spokoju.
Potrzebuj臋 ci臋.
Ucieknijmy st膮d.
Nie rozumiesz, 偶e to m贸j syn?
Ju-hwan?
Urodzi艂a艣 go, ale to nic nie znaczy.
Nawet go nie znasz.
W ci膮gu ostatnich 10 lat przeszli艣my razem tak wiele.
Gdybym z tob膮 by艂a,
nic by si臋 nie zmieni艂o.
Sang-hoon.
Koniec z tym.
Nie chc臋, 偶eby Ju-hwan 偶y艂 w ten spos贸b.
Tak trudno ci to powiedzie膰?
Tak trudno si臋 zgodzi膰?
Porozmawiajmy o tym p贸藕niej.
W spokojniejszych czasach.
Czyli kiedy?
Wol臋 zako艅czy膰 to tutaj.
Kiedy...
pierwszy raz mnie zszywa艂a艣,
nic mnie nie bola艂o.
Dlaczego teraz tak boli?
Czuj臋 tylko b贸l.
Odpal m贸j samoch贸d.
Dowiesz si臋, gdzie jest Ju-hwan.
Id藕.
Nigdy nie ogl膮da si臋 za siebie.
Sang-hoon.
Na co si臋 zda艂o to wszystko?
Wi臋c to tak wygl膮dasz.
Co?
Przez ostatnie 10 lat informowa艂a艣 mnie o lotach,
ale nigdy si臋 nie spotkali艣my.
Zawsze odbiera艂 mnie wujek Sang-hoon.
Jeste艣 kochank膮 taty?
C贸偶...
Przez wiele lat by艂am jego sekretark膮...
Czyli jeste艣. Nie obchodzi mnie to.
Jak si臋 do ciebie zwraca膰?
Po prostu Hyun-jung?
Zgadnij, co pomy艣la艂em, gdy zobaczy艂em ci臋 na lotnisku.
Lubisz filmy o zab贸jcach?
Przebieraj膮 si臋 w g艂upie koszulki, kiedy zaplami膮 garnitur krwi膮.
Sprawi艂a艣 takie wra偶enie.
Trafi艂a艣 w moje gusta.
Tekst polski - outofthebox Korekta - Altair87
MI-OK
facebook.pl/AzjaFilm
facebook.pl/GrupaHatak
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.