Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:17,729 --> 00:00:19,437
To niemożliwe.
2
00:00:19,521 --> 00:00:21,312
- Chodź, kuzynie.
- Niemożliwe.
3
00:00:24,854 --> 00:00:26,687
- Odpocznij.
- Do zobaczenia.
4
00:00:27,312 --> 00:00:29,854
- Kolejnym razem wygrasz.
- Lepiej poćwicz.
5
00:00:33,854 --> 00:00:34,729
Dobry.
6
00:00:36,646 --> 00:00:37,604
Dobry wieczór.
7
00:00:47,937 --> 00:00:48,937
Aureliano.
8
00:01:01,354 --> 00:01:02,354
Aureliano.
9
00:01:03,479 --> 00:01:04,312
Nie!
10
00:01:12,271 --> 00:01:13,354
Aureliano.
11
00:01:18,604 --> 00:01:19,687
Aureliano.
12
00:01:38,479 --> 00:01:40,646
W ciągu tygodnia
13
00:01:41,604 --> 00:01:46,937
niewidoczni zabójcy wytropili jak króliki
i zabili 17 Aurelianów,
14
00:01:47,521 --> 00:01:50,437
celując w sam środek ich krzyży z popiołu.
15
00:02:02,479 --> 00:02:04,312
Centena też zabili.
16
00:02:04,396 --> 00:02:06,021
Mój Boże.
17
00:02:09,437 --> 00:02:10,812
Kto mógł to zrobić?
18
00:02:13,729 --> 00:02:15,687
Nikt w mieście nic nie widział.
19
00:02:16,771 --> 00:02:18,521
Nie ma żadnych świadków.
20
00:02:20,146 --> 00:02:21,521
Świadków?
21
00:02:23,146 --> 00:02:26,146
Żartujesz sobie, José Arcadio?
22
00:02:28,562 --> 00:02:31,562
Naprawdę potrzebujesz dowodów,
23
00:02:32,104 --> 00:02:35,521
że zrobili to twoi szefowie
z pomocą rządu?
24
00:02:37,354 --> 00:02:41,229
Kto inny oznaczyłby ich na czole
jak jakieś bydło?
25
00:02:44,854 --> 00:02:46,312
Gerineldo,
26
00:02:47,312 --> 00:02:50,854
pokażemy tym pieprzonym gringo,
27
00:02:52,021 --> 00:02:54,729
że to nie oni rządzą w Kolumbii.
28
00:02:55,937 --> 00:02:56,896
Jasne?
29
00:02:58,271 --> 00:02:59,437
Aureliano.
30
00:03:01,896 --> 00:03:04,646
Jesteś stary,
ale nie wiedziałem, że aż tak.
31
00:03:07,146 --> 00:03:10,437
Wybacz, przyjacielu,
ale muszę być szczery.
32
00:03:12,562 --> 00:03:15,146
Pozostaje ci tylko żałoba.
33
00:03:36,062 --> 00:03:39,729
Jeśli zamierzasz ich bronić, wynoś się.
34
00:03:44,312 --> 00:03:46,896
Jako ostatni widziałem Smutnego.
35
00:03:49,687 --> 00:03:52,271
Znajdę winnych. Ktoś za to zapłaci.
36
00:03:54,104 --> 00:03:57,104
Tylko ja za to płacę.
37
00:04:00,437 --> 00:04:02,521
Tego właśnie chcieli.
38
00:04:09,187 --> 00:04:11,229
Może zasłużyłem.
39
00:04:13,646 --> 00:04:15,521
Nikt na to nie zasługuje.
40
00:04:24,646 --> 00:04:27,187
Nigdy nie rozumiałeś wojny.
41
00:04:29,854 --> 00:04:31,271
Zostaw mnie.
42
00:04:34,187 --> 00:04:35,687
Zostaw mnie.
43
00:04:38,437 --> 00:04:42,771
Tak jak podczas wojny,
gdy ginęli jego przyjaciele,
44
00:04:43,479 --> 00:04:49,354
nie czuł smutku, a ślepy, bezcelowy gniew.
45
00:04:50,271 --> 00:04:52,146
Wykańczającą niemoc.
46
00:04:58,521 --> 00:05:00,146
Zagubił się.
47
00:05:02,312 --> 00:05:03,896
W obcym domu,
48
00:05:03,979 --> 00:05:08,062
gdzie nic ani nikt
nie budził w nim krzty uczucia.
49
00:05:11,771 --> 00:05:15,729
Powietrze wypełniał
nieznośny odór zgniłych wspomnień.
50
00:05:38,396 --> 00:05:40,812
Był 11 października o 4.10,
51
00:05:41,562 --> 00:05:44,104
gdy pierwszy raz od młodości
52
00:05:44,604 --> 00:05:48,187
pułkownik świadomie wpadł
w pułapkę nostalgii…
53
00:05:52,271 --> 00:05:56,396
i wrócił do cudownego popołudnia,
gdy ojciec pokazał mu lód.
54
00:08:24,937 --> 00:08:27,021
A gdy było już po wszystkim,
55
00:08:28,146 --> 00:08:30,937
znów ujrzał oblicze
swojej żałosnej samotności.
56
00:08:36,437 --> 00:08:39,979
Myśląc o cyrku, udał się pod kasztan.
57
00:08:55,146 --> 00:08:59,604
Oddając mocz,
starał się dalej wspominać cyrk…
58
00:09:02,521 --> 00:09:04,604
ale jego pamięć była pusta.
59
00:10:01,312 --> 00:10:03,979
W końcu zaznałeś spokoju, synku.
60
00:10:36,437 --> 00:10:41,854
STO LAT SAMOTNOŚCI
61
00:10:48,521 --> 00:10:50,146
Wiele lat później
62
00:10:50,229 --> 00:10:52,979
nikt w Macondo nie pamiętał pułkownika.
63
00:10:54,562 --> 00:10:56,771
PAMIĘCI PUŁKOWNIKA AURELIANA BUENDÍI
64
00:10:56,854 --> 00:11:00,062
NIESTRUDZONEGO OBROŃCY
WOLNOŚCI I SPRAWIEDLIWOŚCI
65
00:11:00,146 --> 00:11:03,687
JEGO WALKA O SUWERENNOŚĆ
BĘDZIE TRWAĆ W SERCACH NARODU
66
00:11:19,271 --> 00:11:24,021
Aureliano Drugi stał się gruby,
siny i powolny niczym żółw
67
00:11:24,104 --> 00:11:28,229
w wyniku apetytu porównywalnego
tylko z José Arcadiem
68
00:11:28,312 --> 00:11:30,562
po jego podróży wokół świata.
69
00:11:31,396 --> 00:11:33,396
Był niepokonanym żarłokiem
70
00:11:33,479 --> 00:11:38,437
podczas szalonych turniejów
odbywających się u Petry Cotes.
71
00:11:40,104 --> 00:11:43,979
Aż do tej pechowej soboty,
gdy pojawiła się Camila Sagastume.
72
00:11:44,062 --> 00:11:45,729
„Elefanta”.
73
00:11:53,521 --> 00:11:54,854
„Mamo,
74
00:11:55,354 --> 00:11:59,812
nic mnie tak nie cieszy,
jak wieści o waszym szczęściu”.
75
00:12:08,854 --> 00:12:11,896
Mam dla was wspaniałe wieści.
76
00:12:12,979 --> 00:12:16,771
Pod koniec miesiąca ukończę szkołę
jako solistka klawikordu.
77
00:12:21,937 --> 00:12:23,396
Nim się obejrzycie,
78
00:12:23,479 --> 00:12:26,562
na zawsze wrócę do Macondo.
79
00:12:34,396 --> 00:12:38,146
Nic nie cieszy mnie bardziej
niż powrót do mojej rodziny.
80
00:12:38,229 --> 00:12:40,479
No dalej, Aureliano!
81
00:12:59,229 --> 00:13:00,937
Fernanda.
82
00:13:01,604 --> 00:13:03,562
Fernanda.
83
00:13:03,646 --> 00:13:07,062
- Do zobaczenia. Wasza córka.
- Renata.
84
00:13:21,396 --> 00:13:23,146
To od pani Petry.
85
00:13:24,687 --> 00:13:27,479
Pachnie tu śmiercią.
86
00:13:29,104 --> 00:13:30,354
Aureliano.
87
00:13:34,271 --> 00:13:36,604
Aureliano, proszę, nie.
88
00:13:48,562 --> 00:13:50,062
Co się stało?
89
00:13:53,062 --> 00:13:54,646
Cud.
90
00:13:55,354 --> 00:13:59,062
Bóg dał ci drugą szansę,
byś wiódł uczciwe życie.
91
00:13:59,562 --> 00:14:00,729
Miał rodzinę.
92
00:14:02,479 --> 00:14:05,562
Niedługo wróci tu Renata.
93
00:14:36,521 --> 00:14:39,104
Panowie! Te są gotowe.
94
00:14:40,521 --> 00:14:43,312
Opróżniajcie beczki.
Zaraz będą kolejne. Ruchy!
95
00:14:44,021 --> 00:14:46,562
- Nadzorco.
- Weź to, przyjacielu.
96
00:14:48,021 --> 00:14:49,979
- Ruszaj.
- Pryskamy.
97
00:14:50,062 --> 00:14:51,521
Szybciej skończymy.
98
00:14:52,354 --> 00:14:54,271
Zakładaj.
99
00:14:58,396 --> 00:15:00,312
Pomóż mi.
100
00:15:00,396 --> 00:15:01,896
No dalej!
101
00:15:02,729 --> 00:15:05,021
Idziemy, panowie.
102
00:15:05,854 --> 00:15:07,021
Co to?
103
00:15:07,521 --> 00:15:09,854
Coś z USA. Może uratuje plony.
104
00:15:10,437 --> 00:15:13,062
Trzeba zabić szkodniki,
które niszczą banany.
105
00:15:13,729 --> 00:15:15,354
Lorenzo Gavilán,
106
00:15:15,437 --> 00:15:18,937
pułkownik rewolucji meksykańskiej
wygnany z Macondo,
107
00:15:19,021 --> 00:15:23,354
rzekomy świadek
heroicznej walki Artemia Cruza,
108
00:15:23,437 --> 00:15:26,479
jak wielu innych
najął się na plantacji bananów.
109
00:15:26,562 --> 00:15:29,896
- Jeszcze jedno, José Arcadio.
- Co, Gavilán?
110
00:15:31,187 --> 00:15:35,646
Rozpada się ta toaleta,
którą przywieźli na święta.
111
00:15:36,354 --> 00:15:39,187
Może to i najnowszy wynalazek Jankesów,
112
00:15:40,062 --> 00:15:44,354
ale tu potrzeba nam
trwałych i godnych latryn.
113
00:15:47,146 --> 00:15:48,896
Omówię to z panem Brownem.
114
00:16:18,646 --> 00:16:21,521
Stacja: Macondo!
115
00:16:23,521 --> 00:16:26,187
Następna stacja: Fundación!
116
00:16:39,354 --> 00:16:40,896
Nie przywitasz się?
117
00:16:43,979 --> 00:16:46,187
Pozdrowienia od matki przełożonej.
118
00:16:51,354 --> 00:16:53,312
Kiedy tak wyrosłaś?
119
00:16:54,187 --> 00:16:57,229
- Mogłabym spytać o to samo.
- Renata!
120
00:16:58,104 --> 00:17:01,146
Chodźmy do domu. Witaj z powrotem.
121
00:17:01,687 --> 00:17:04,979
- Jesteś taka piękna.
- Ty też.
122
00:17:06,896 --> 00:17:09,729
Mama Úrsula co dzień pyta:
„Jak się ma Meme?”.
123
00:17:09,812 --> 00:17:12,354
- Aureliano Buendía?
- Pan Brown.
124
00:17:13,646 --> 00:17:16,604
Przyjechaliście ze stolicy?
Nie widziałem was.
125
00:17:17,521 --> 00:17:20,479
- Odbieraliśmy córkę, Meme.
- Renatę.
126
00:17:20,979 --> 00:17:23,979
Miło cię poznać. To moja córka, Patricia.
127
00:17:24,479 --> 00:17:26,062
Miło mi. Meme.
128
00:17:28,854 --> 00:17:30,979
- Zachowuj się.
- Cześć.
129
00:17:32,187 --> 00:17:36,312
- Byłaś tam u rodziny?
- Nie, w szkole.
130
00:17:36,396 --> 00:17:39,521
To jedna z lepszych
klawikordzistek w kraju.
131
00:17:42,771 --> 00:17:46,437
Może zagrałabyś w firmowej świetlicy?
132
00:17:46,521 --> 00:17:48,062
Bylibyśmy zaszczyceni.
133
00:17:48,146 --> 00:17:50,062
- Dobrze.
- Zastanowimy się.
134
00:17:50,562 --> 00:17:52,979
Wybaczcie, czekają na nas z jedzeniem.
135
00:17:53,479 --> 00:17:56,937
- Panie Brown, panienko.
- Do zobaczenia.
136
00:17:57,437 --> 00:17:58,437
Miło było poznać.
137
00:17:58,521 --> 00:18:00,812
Wystarczy, Renata.
138
00:18:07,312 --> 00:18:10,062
Tak naprawdę Meme nie miała powołania,
139
00:18:10,562 --> 00:18:13,354
ale zdobyła najwyższe oceny.
140
00:18:14,229 --> 00:18:18,562
…jako i my odpuszczamy naszym winowajcom.
141
00:18:18,646 --> 00:18:22,312
Wykazywała się dyscypliną,
by uniknąć gniewu swej matki.
142
00:18:22,396 --> 00:18:25,229
Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
święć się imię Twoje,
143
00:18:25,312 --> 00:18:26,854
przyjdź królestwo Twoje,
144
00:18:26,937 --> 00:18:29,854
bądź wola Twoja
jako w niebie, tak i na ziemi.
145
00:18:45,896 --> 00:18:48,562
Znosiła pokazy z takim samym stoicyzmem,
146
00:18:48,646 --> 00:18:50,687
z jakim poświęcała się nauce.
147
00:18:54,854 --> 00:18:56,687
Taka była cena jej wolności.
148
00:19:08,229 --> 00:19:09,604
Dobrze się czujesz?
149
00:19:11,521 --> 00:19:14,229
Musimy odwołać występ dla robotników.
150
00:19:21,437 --> 00:19:25,312
- Mówiliśmy już o…
- Nie, Aureliano.
151
00:19:30,437 --> 00:19:31,396
Jestem w ciąży.
152
00:19:34,771 --> 00:19:38,521
Nie wstanę z łóżka,
a nie puszczę Renaty samej.
153
00:19:40,271 --> 00:19:44,771
Teraz musisz tylko dopilnować,
by dziecko Buendíów było całe i zdrowe.
154
00:19:44,854 --> 00:19:46,062
Meme zostaw mnie.
155
00:19:46,146 --> 00:19:49,729
Mamo Úrsulo! Będziemy rodzicami!
156
00:19:58,562 --> 00:20:01,979
Przysięgnij na Maryję,
Chrystusa i Ducha Świętego, Renato.
157
00:20:02,062 --> 00:20:06,604
Przyzwoitość, skromność, bogobojność
dla Chrystusa, Dziewicy i Ducha Świętego.
158
00:20:06,687 --> 00:20:09,187
Co jeszcze?
159
00:20:09,687 --> 00:20:12,687
Wrócę przed zmrokiem.
160
00:20:13,187 --> 00:20:15,437
- W imię Boga.
- Amen.
161
00:20:16,187 --> 00:20:18,146
Dość, Fernando.
162
00:20:18,646 --> 00:20:22,062
Ważne jest tylko to,
by nie została protestantką.
163
00:20:23,646 --> 00:20:28,187
A poza tym baw się tam dobrze.
164
00:21:02,271 --> 00:21:05,979
Wuju, też tu mieszkasz?
165
00:21:07,771 --> 00:21:11,729
Mieszkają tu kierownicy z rodzinami.
To sami Amerykanie.
166
00:21:16,104 --> 00:21:17,771
To twoi przyjaciele?
167
00:21:21,312 --> 00:21:23,646
Ale pan Brown dobrze mnie traktuje.
168
00:21:28,271 --> 00:21:29,437
Zagram tutaj?
169
00:21:43,062 --> 00:21:44,271
Patricia!
170
00:21:47,312 --> 00:21:49,562
Renata, prawda?
171
00:21:50,062 --> 00:21:51,062
Meme.
172
00:21:51,687 --> 00:21:55,771
Musisz mówić po hiszpańsku,
bo jesteśmy w Macondo.
173
00:21:55,854 --> 00:21:57,271
Nie znam angielskiego.
174
00:21:58,021 --> 00:22:00,937
W porządku. Wzięłaś kostium?
175
00:22:03,521 --> 00:22:04,479
Nie.
176
00:22:05,979 --> 00:22:06,896
Pożyczycie mi?
177
00:22:07,812 --> 00:22:10,396
Oczywiście. Daj jej swój strój.
178
00:22:12,562 --> 00:22:14,812
- Dobrze.
- Chodźmy.
179
00:22:15,979 --> 00:22:18,521
Gdzie zostawić klawikord?
180
00:22:18,604 --> 00:22:21,396
Pracownicy są w salonie.
181
00:22:21,479 --> 00:22:22,521
Przecież wiesz!
182
00:22:23,021 --> 00:22:24,271
Meme!
183
00:22:25,021 --> 00:22:27,937
- Odbiorę cię wieczorem.
- Dobrze!
184
00:22:48,396 --> 00:22:49,437
Meme.
185
00:24:07,604 --> 00:24:08,437
Jest świetna.
186
00:24:29,896 --> 00:24:33,146
Zaczekaj. Patricia!
187
00:24:38,771 --> 00:24:40,021
Patricia.
188
00:24:51,562 --> 00:24:53,396
Gdzieś ty się ukrywała?
189
00:24:53,937 --> 00:24:55,187
W klasztorze.
190
00:25:01,312 --> 00:25:02,146
Chodź.
191
00:25:02,229 --> 00:25:04,604
- Coś ci pokażę.
- Nie.
192
00:25:05,104 --> 00:25:06,104
Meme.
193
00:25:06,187 --> 00:25:08,937
- Wujek już jedzie.
- Chodź. Meme!
194
00:25:09,021 --> 00:25:13,021
Dalej jesteś zakonnicą?
Później cię odwiozę.
195
00:25:35,854 --> 00:25:37,229
Jest Néstor?
196
00:25:37,729 --> 00:25:40,271
Nie. Wyszedł z pani ojcem.
197
00:25:42,271 --> 00:25:44,187
Widzisz? Chodźmy.
198
00:25:44,729 --> 00:25:46,354
Czego potrzebujesz?
199
00:25:46,854 --> 00:25:49,479
Obwieź nas po plantacji.
200
00:25:55,687 --> 00:25:58,604
- Nazywał się Mauricio Babilonia.
- Masz kluczyk?
201
00:25:58,687 --> 00:26:01,187
Urodził się i wychował w Macondo.
202
00:26:01,687 --> 00:26:05,271
Był pomocnikiem mechanika
w warsztatach kompanii bananowej.
203
00:26:07,437 --> 00:26:08,896
No to w drogę!
204
00:26:15,687 --> 00:26:16,687
Meme!
205
00:26:36,437 --> 00:26:40,187
- Chcesz się nauczyć?
- Jasne, że chce.
206
00:26:40,271 --> 00:26:43,396
Zaparkuj tu. Stój!
207
00:26:44,437 --> 00:26:45,354
Co robić?
208
00:26:45,854 --> 00:26:49,396
Gdy powiem, powoli zwalniaj dźwignię.
209
00:26:49,896 --> 00:26:52,646
Jednocześnie wciśnij pedał stopą.
210
00:26:54,521 --> 00:26:55,687
Rozumiesz?
211
00:27:01,437 --> 00:27:02,437
Jak na pianinie.
212
00:27:05,479 --> 00:27:06,896
Tak! Dasz radę.
213
00:27:06,979 --> 00:27:10,271
- Jedźmy!
- Wiesz, co robić.
214
00:27:11,396 --> 00:27:12,479
Ruszaj.
215
00:27:13,187 --> 00:27:16,104
- No dalej!
- Wiesz już wszystko.
216
00:27:23,896 --> 00:27:25,979
Spokojnie!
217
00:27:29,312 --> 00:27:31,896
Wciśnij pedał.
218
00:27:33,187 --> 00:27:34,146
Puść!
219
00:27:34,854 --> 00:27:36,604
Powoli! Nie słyszysz?
220
00:27:36,687 --> 00:27:38,687
Szybciej!
221
00:27:45,312 --> 00:27:46,312
Spokojnie.
222
00:27:46,396 --> 00:27:49,146
- Przestraszyłeś się?
- Nie boję się tak łatwo.
223
00:28:00,104 --> 00:28:02,146
Jutro zaczniemy wcześniej.
224
00:28:02,687 --> 00:28:05,187
Dziś nie skończyliśmy wszystkich działek.
225
00:28:06,187 --> 00:28:07,437
Jasne.
226
00:28:08,896 --> 00:28:09,854
Co jest?
227
00:28:10,521 --> 00:28:13,229
Wszystko mnie swędzi. Spójrz.
228
00:28:15,479 --> 00:28:17,812
To przez to, co pryskamy.
229
00:28:21,104 --> 00:28:24,729
- Kto jeszcze ma wysypkę?
- Pokażcie nadzorcy.
230
00:28:24,812 --> 00:28:27,312
- Ja mam.
- Ja też.
231
00:28:29,187 --> 00:28:30,062
Zobacz.
232
00:28:32,312 --> 00:28:34,104
Nie tylko my.
233
00:28:34,687 --> 00:28:37,062
Kobiety i dzieci też chorują.
234
00:28:37,562 --> 00:28:39,271
Co na to przychodnia?
235
00:28:41,646 --> 00:28:43,521
Przychodnia…
236
00:28:49,937 --> 00:28:53,062
Firmowi lekarze nie badali chorych,
237
00:28:54,687 --> 00:28:59,521
ale pielęgniarka podawała im
tabletkę koloru siarczanu miedzi,
238
00:28:59,604 --> 00:29:03,396
nieważne, czy była to malaria,
rzeżączka lub zaparcie.
239
00:29:07,146 --> 00:29:10,062
Leczenie było tak ogólne,
240
00:29:10,146 --> 00:29:13,062
że dzieci stały w kolejce po kilka razy.
241
00:29:13,146 --> 00:29:15,146
Zamiast połykać tabletki,
242
00:29:15,229 --> 00:29:20,854
zabierały je do domu,
by oznaczać liczby w bingo.
243
00:29:20,937 --> 00:29:21,771
Hej.
244
00:29:42,146 --> 00:29:44,104
Co lekarze mówią o chemikaliach?
245
00:29:45,021 --> 00:29:46,437
Że to nie przez nie.
246
00:29:53,396 --> 00:29:55,562
Co jest nie tak z toaletami?
247
00:29:58,396 --> 00:29:59,687
Jestem zmęczony.
248
00:30:17,979 --> 00:30:20,437
Nie tylko chemikalia nas trują.
249
00:31:00,729 --> 00:31:04,187
- Dobry wieczór, Cesa.
- Dobry wieczór.
250
00:31:05,021 --> 00:31:07,896
- W porządku?
- Tak, dziękuję.
251
00:31:09,021 --> 00:31:10,854
Muszę pomówić z panem Brownem.
252
00:31:11,729 --> 00:31:13,854
Zawołam go. Jest zajęty.
253
00:31:13,937 --> 00:31:14,854
Wejdź.
254
00:31:19,646 --> 00:31:21,812
Panie Brown, ktoś do pana.
255
00:31:24,687 --> 00:31:26,479
Zaczekajcie. Zaraz wracam.
256
00:31:27,354 --> 00:31:29,104
- José Arcadio.
- Panie Brown.
257
00:31:29,187 --> 00:31:31,104
- Dobry wieczór.
- Dobry wieczór.
258
00:31:31,771 --> 00:31:36,104
Patricia odwiozła twoją bratanicę.
Ma ogromny talent.
259
00:31:36,187 --> 00:31:37,812
Pogratuluj bratu.
260
00:31:37,896 --> 00:31:39,354
Dobra robota.
261
00:31:39,437 --> 00:31:42,187
Dziękuję, ale nie dlatego przyjechałem.
262
00:31:42,687 --> 00:31:46,521
Wspominałem panu o problemach z barakami.
263
00:31:46,604 --> 00:31:49,146
- Pomówmy jutro. Mam gości.
- Nie.
264
00:31:50,646 --> 00:31:52,229
Proszę mnie wysłuchać.
265
00:31:59,646 --> 00:32:00,896
Co się dzieje?
266
00:32:02,062 --> 00:32:07,312
Połowa robotników choruje.
Żyją w okropnych warunkach.
267
00:32:07,396 --> 00:32:10,354
- Po to jest przychodnia.
- Która nie działa.
268
00:32:10,437 --> 00:32:13,146
Ci ludzie nie mają kwalifikacji.
269
00:32:13,937 --> 00:32:17,896
Niech jadą do Aracataki lub Fundación.
W czym problem?
270
00:32:19,437 --> 00:32:22,437
Tak, ale jest też problem z toaletami.
271
00:32:22,521 --> 00:32:24,521
Starczy już, nadzorco.
272
00:32:26,604 --> 00:32:27,521
Jutro.
273
00:32:28,354 --> 00:32:30,437
- Dobranoc.
- Dobranoc.
274
00:32:31,312 --> 00:32:32,437
Przepraszam.
275
00:32:34,812 --> 00:32:36,479
Poproszę jeszcze whiskey!
276
00:32:36,562 --> 00:32:38,479
Wszyscy mają co pić?
277
00:32:42,896 --> 00:32:45,271
Meme zapamiętała ten dzień na zawsze.
278
00:32:46,854 --> 00:32:51,062
Spędziła z Patricią wiele godzin,
płacząc ze śmiechu i trwogi.
279
00:32:54,812 --> 00:32:56,854
Wydobywszy się z kryzysu,
280
00:32:57,812 --> 00:33:03,354
odnalazła rzadkiego ducha odwagi,
którego brakło jej, by uciec ze szkoły.
281
00:33:11,312 --> 00:33:14,979
Meme, obiecaj, że jeszcze mnie odwiedzisz.
282
00:33:15,729 --> 00:33:17,937
Obiecuję, ale jedź już.
283
00:33:42,687 --> 00:33:44,187
Kto to był?
284
00:33:45,437 --> 00:33:46,979
Patricia i jej kierowca.
285
00:33:48,687 --> 00:33:50,812
Nie wrócisz w to grzeszne miejsce.
286
00:33:52,937 --> 00:33:54,021
Dlaczego?
287
00:33:55,604 --> 00:33:57,521
Nie pyskuj, Renata.
288
00:33:59,104 --> 00:34:00,187
Właściwie…
289
00:34:01,854 --> 00:34:03,854
to zabraniam ci wychodzić samej.
290
00:34:05,062 --> 00:34:06,021
Zabraniam!
291
00:34:18,729 --> 00:34:23,479
To przez ciążę. Dlatego taka jest.
292
00:34:28,604 --> 00:34:30,979
Pójdziemy w weekend do kina?
293
00:34:37,979 --> 00:34:39,771
Naprawdę mnie zabierzesz?
294
00:34:47,646 --> 00:34:50,104
Lecz nie zaprosił ropuchy
295
00:34:50,187 --> 00:34:53,229
Bowiem wszystkim wygadał
296
00:34:53,312 --> 00:34:56,771
Że widziałam kota ze świnią
297
00:34:56,854 --> 00:34:59,354
Psa, koguta i kota
298
00:34:59,437 --> 00:35:04,479
Dyskutujących zaciekle płynnym włoskim
299
00:35:04,979 --> 00:35:09,479
Widziałam kurczaka z bratem
Mówiących po niemiecku
300
00:35:09,562 --> 00:35:13,854
Widziałam jastrzębia
Zgrywającego tak ważnego
301
00:35:13,937 --> 00:35:19,396
Zaproś ich po chińsku
Po napój oraz chleb
302
00:35:19,479 --> 00:35:23,854
Dzień, w którym karaluch
Zakochał się w stonodze
303
00:35:23,937 --> 00:35:28,146
A motyl krzyknął
„Ona jest szalona, jest pijana”
304
00:35:28,229 --> 00:35:31,229
„Nieskazitelna samica”
305
00:35:31,312 --> 00:35:34,062
Rzekła ze spuszczoną głową
306
00:35:34,146 --> 00:35:39,271
„Nigdy do pracy nie pójdzie”
Rzekł głośno świerszcz
307
00:35:39,812 --> 00:35:46,437
To prosty gość
Co nie lubi bałaganu
308
00:35:47,396 --> 00:35:50,229
Powrót córki poprawił ci humor.
309
00:36:00,854 --> 00:36:03,021
Myślałem, że się gniewasz.
310
00:36:05,104 --> 00:36:06,437
Niby dlaczego?
311
00:36:07,312 --> 00:36:10,187
Wyszedłeś na wpół martwy.
312
00:36:25,687 --> 00:36:26,854
Słyszałam.
313
00:36:30,104 --> 00:36:31,812
Pewnie się cieszysz.
314
00:36:35,021 --> 00:36:37,562
Nie mogę bez ciebie żyć.
315
00:36:40,646 --> 00:36:44,021
Ale nie zostawię Meme
i nadchodzącego dziecka.
316
00:37:09,437 --> 00:37:11,854
Chcemy pomówić z panem Brownem!
317
00:37:11,937 --> 00:37:14,479
Puśćcie mnie!
318
00:37:14,562 --> 00:37:17,146
- Hej! Co tu się dzieje?
- Co to ma być?
319
00:37:17,229 --> 00:37:19,854
- Co jest, do cholery?
- Jak to co?
320
00:37:19,937 --> 00:37:22,146
Nie zapłacą, bo byliśmy u lekarza.
321
00:37:22,646 --> 00:37:24,771
To niesprawiedliwe.
322
00:37:26,104 --> 00:37:27,854
- Dość.
- Wystarczy!
323
00:37:27,937 --> 00:37:29,146
Idźcie do domów!
324
00:37:37,812 --> 00:37:39,146
Panie Buendía!
325
00:37:40,479 --> 00:37:44,521
- Czemu nie płaci pan moim ludziom?
- Zapomniałeś zapukać.
326
00:37:44,604 --> 00:37:47,146
Mieli pozwolenie na wizytę u lekarza.
327
00:37:51,396 --> 00:37:55,937
Mam im płacić za chodzenie do lekarza?
328
00:37:58,146 --> 00:37:59,646
Czemu tu się dziwić?
329
00:38:00,146 --> 00:38:02,312
To nie organizacja charytatywna.
330
00:38:02,396 --> 00:38:04,937
Kto nie pracuje, ten nie zarabia.
331
00:38:06,312 --> 00:38:08,604
Dlatego ich pan wyrzucił?
332
00:38:09,937 --> 00:38:11,646
Chcieli tylko porozmawiać.
333
00:38:11,729 --> 00:38:14,812
Mają zarabiać, a nie gadać!
334
00:38:16,354 --> 00:38:18,146
Jezu Chryste.
335
00:38:24,812 --> 00:38:27,521
To do ciebie niepodobne,
José Arcadio Buendía.
336
00:38:31,687 --> 00:38:37,104
Nie wbijają ci do głowy
żadnych komunistycznych bzdur, co?
337
00:38:37,187 --> 00:38:38,104
Co?
338
00:38:44,229 --> 00:38:46,937
Pilnuj swoich ludzi, nadzorco.
339
00:38:48,687 --> 00:38:50,896
Nie chcesz ze mną zadzierać.
340
00:39:14,979 --> 00:39:17,104
Wiem, że to mało,
341
00:39:18,062 --> 00:39:20,812
ale jedyne, co mogę wam na razie dać,
342
00:39:22,896 --> 00:39:26,979
to podwójne kupony
do wymiany w miejskiej kantynie.
343
00:39:45,104 --> 00:39:48,146
Chcę wierzyć w twoje dobre intencje,
344
00:39:50,062 --> 00:39:53,479
ale chyba nie pojmujesz, że przyjmując to,
345
00:39:55,146 --> 00:39:58,771
sprzedawalibyśmy godność
za szynkę z Wirginii.
346
00:40:05,896 --> 00:40:06,896
Gavilán.
347
00:40:09,271 --> 00:40:10,521
Jestem z wami.
348
00:40:13,812 --> 00:40:15,021
Udowodnij to.
349
00:41:12,937 --> 00:41:15,729
ZOSTAWILI PIĘKNĄ LALKĘ, WIĘC JĄ SKRADŁAM.
350
00:41:42,312 --> 00:41:44,729
W sobotę, gdy tata zabrał ją do kina,
351
00:41:45,646 --> 00:41:48,229
Meme znów spotkała Mauricia Babilonię.
352
00:41:51,646 --> 00:41:53,604
Lęk tak ją przytłoczył,
353
00:41:54,562 --> 00:41:57,229
że musiała się postarać,
by ukryć przed tatą,
354
00:41:57,312 --> 00:42:00,271
że serce niemal wyskakiwało jej z piersi.
355
00:42:00,979 --> 00:42:02,062
Biedaczka.
356
00:42:06,229 --> 00:42:08,521
Wspaniały, piękny film.
357
00:42:08,604 --> 00:42:12,104
- Dobry wieczór, panie Aureliano.
- Panie Babilonia.
358
00:42:12,187 --> 00:42:15,896
- Jak się wiedzie w kompanii?
- Jest co robić.
359
00:42:15,979 --> 00:42:18,062
Przynajmniej stać cię na kino.
360
00:42:18,896 --> 00:42:20,021
Znasz moją córkę?
361
00:42:20,812 --> 00:42:21,646
Nie.
362
00:42:22,604 --> 00:42:24,146
Miło mi, panienko.
363
00:42:31,562 --> 00:42:35,062
Przytłoczona dezorientującą
mieszanką przyjemności i gniewu…
364
00:42:38,729 --> 00:42:39,979
wyciągnęła dłoń…
365
00:42:47,479 --> 00:42:50,021
i pożałowała tego impulsu.
366
00:42:50,729 --> 00:42:54,896
Jednak żal szybko zmienił się
w okrutną satysfakcję.
367
00:42:55,521 --> 00:42:56,854
Miło było was spotkać.
368
00:42:56,937 --> 00:42:58,896
- Dobranoc.
- Dobrej nocy.
369
00:42:59,521 --> 00:43:03,687
Bowiem jego dłoń była równie spocona.
370
00:43:45,646 --> 00:43:46,479
Meme!
371
00:43:50,604 --> 00:43:53,521
To nie ubranie na imprezę!
372
00:43:55,229 --> 00:43:56,271
Spójrz!
373
00:43:57,729 --> 00:43:58,646
- Gotowa?
- Tak.
374
00:44:02,896 --> 00:44:04,187
Ruszajmy!
375
00:44:06,937 --> 00:44:09,354
- Miło, prawda?
- Bardzo!
376
00:44:52,687 --> 00:44:53,937
Jesteś świetna.
377
00:45:14,771 --> 00:45:16,437
Renata.
378
00:47:04,229 --> 00:47:05,479
Dobry wieczór.
379
00:47:08,646 --> 00:47:09,896
Chciałam…
380
00:47:10,896 --> 00:47:15,646
zobaczyć nowe samochody,
o których mówiła mi Patricia.
381
00:47:20,104 --> 00:47:21,437
Niezła wymówka.
382
00:47:26,729 --> 00:47:28,104
Ale nie bój się.
383
00:47:30,604 --> 00:47:33,312
Nie ty pierwsza szalejesz za mężczyzną.
384
00:47:36,562 --> 00:47:38,312
Nie bądź śmieszny.
385
00:47:40,437 --> 00:47:44,229
Tacy jak ty
marzą o kobiecie takiej jak ja.
386
00:47:48,271 --> 00:47:50,437
Pierwszy raz, gdy zostali sami,
387
00:47:51,104 --> 00:47:54,937
przeniósł ją do zwierzęcego stanu,
który pozostawił ją wyczerpaną.
388
00:47:59,229 --> 00:48:04,104
Dopiero po czasie zrozumiała,
że to również forma czułości.
389
00:48:06,562 --> 00:48:09,187
Wtedy całkiem się zatraciła.
390
00:48:10,771 --> 00:48:11,896
Nie dotykaj mnie.
391
00:48:55,979 --> 00:48:58,729
Podaj butelkę. Wypijesz wszystko sam?
392
00:48:58,812 --> 00:49:02,021
- Polej sobie. Zdrowie!
- Zdrowie!
393
00:49:24,771 --> 00:49:26,646
Jesteś córką Aureliana.
394
00:49:27,437 --> 00:49:29,729
Poznam Buendíów z daleka.
395
00:49:29,812 --> 00:49:31,979
Zwłaszcza zakochanych.
396
00:49:33,562 --> 00:49:35,896
Nie masz z kim o tym porozmawiać, co?
397
00:49:35,979 --> 00:49:38,187
Do mnie możesz przyjść zawsze.
398
00:49:38,687 --> 00:49:41,979
Spytaj tylko o drogę do Pilar Ternery.
399
00:49:42,062 --> 00:49:44,771
Każdy ci ją wskaże. Będę czekać.
400
00:50:11,854 --> 00:50:12,854
Meme!
401
00:50:13,729 --> 00:50:15,229
- Wyjaśnię!
- Wyjaśnię!
402
00:50:31,937 --> 00:50:34,521
Dlatego cały czas kłócisz się z mamą?
403
00:50:39,354 --> 00:50:41,646
Petra. Meme.
404
00:50:44,771 --> 00:50:47,687
- Miło cię poznać.
- Ciebie również.
405
00:50:52,229 --> 00:50:53,062
Nie.
406
00:51:00,771 --> 00:51:02,937
Miłość to skomplikowana rzecz.
407
00:51:05,604 --> 00:51:08,187
Nikt się nie dowie, co się dziś stało.
408
00:51:08,271 --> 00:51:11,812
Ale masz powiedzieć mi,
kiedy się zakochasz.
409
00:51:15,812 --> 00:51:17,979
Skąd będę wiedziała?
410
00:51:18,937 --> 00:51:21,646
To jak trzęsienie ziemi.
411
00:51:28,896 --> 00:51:30,021
Obiecaj.
412
00:51:45,896 --> 00:51:47,937
Ostrożnie, Meme.
413
00:51:48,437 --> 00:51:49,979
Ukłujesz się.
414
00:51:51,604 --> 00:51:53,437
- Dzień dobry.
- Dzień dobry.
415
00:51:54,104 --> 00:51:55,479
W czym mogę pomóc?
416
00:51:55,562 --> 00:51:58,229
To prezent od pani Patricii
dla pani Renaty.
417
00:51:58,312 --> 00:52:00,229
Ta jest piękna.
418
00:52:00,812 --> 00:52:03,021
W porządku. Do widzenia.
419
00:52:04,771 --> 00:52:06,729
Czyj to syn?
420
00:52:08,562 --> 00:52:09,687
Meme.
421
00:52:11,812 --> 00:52:14,521
Spójrz. To dla ciebie.
422
00:52:15,812 --> 00:52:20,687
- Co za dziewczyna.
- Wykapany ojciec.
423
00:52:26,812 --> 00:52:28,062
Renata…
424
00:53:07,187 --> 00:53:09,979
- Podaj drabinę.
- Proszę.
425
00:53:11,104 --> 00:53:12,646
Masz.
426
00:53:39,396 --> 00:53:42,437
- Wszystko gra?
- Ty mi powiedz, nadzorco.
427
00:53:44,146 --> 00:53:45,271
Wszystko gra.
428
00:53:56,646 --> 00:54:02,062
JUTRO O 19 U MATRON
429
00:54:13,021 --> 00:54:14,521
To ci dobrze zrobi.
430
00:54:16,187 --> 00:54:17,104
Dziękuję.
431
00:54:20,312 --> 00:54:21,271
Renata.
432
00:54:22,646 --> 00:54:24,354
Wciąż czekam na przeprosiny.
433
00:54:25,604 --> 00:54:27,187
Źle się czuję, mamo.
434
00:54:36,604 --> 00:54:39,354
Tu nie chodzi tylko o Meme.
435
00:54:40,812 --> 00:54:43,229
W życiu każdej matki nadchodzi dzień,
436
00:54:45,354 --> 00:54:48,937
gdy uświadamia sobie,
że nie ma już kontroli nad dziećmi.
437
00:54:50,521 --> 00:54:54,812
Mam nadzieję, że słuchasz.
Mówię to z miłości.
438
00:54:54,896 --> 00:54:58,104
Im mniej będziesz próbowała ją zmienić,
439
00:54:58,937 --> 00:55:00,354
tym bliżej będziecie.
440
00:55:01,729 --> 00:55:04,104
Masz, nakryj do stołu.
441
00:55:10,021 --> 00:55:13,104
Mam prośbę.
Wiesz, gdzie mieszka Pilar Ternera?
442
00:55:13,187 --> 00:55:14,896
W tamtym czerwonym domu.
443
00:55:15,396 --> 00:55:16,271
Dzięki.
444
00:55:38,604 --> 00:55:41,896
Nie muszę stawiać kart,
by wiedzieć, co się dzieje.
445
00:55:41,979 --> 00:55:44,271
Taką samą minę miał porucznik,
446
00:55:44,354 --> 00:55:47,104
gdy wyznał, że pokochał nie tę osobę.
447
00:55:50,979 --> 00:55:55,312
- Czy warto ryzykować?
- Dla prawdziwej miłości – zawsze.
448
00:55:56,146 --> 00:55:57,521
Rzecz w tym,
449
00:55:58,021 --> 00:56:01,021
że aby się przekonać, trzeba spróbować.
450
00:56:11,187 --> 00:56:12,187
Chodź.
451
00:56:19,104 --> 00:56:21,687
Pilar Ternera
nie tylko rozwiała jej strach,
452
00:56:23,729 --> 00:56:27,521
ale też zaoferowała stare łóżko,
w którym poczęła kiedyś Arcadia,
453
00:56:27,604 --> 00:56:29,021
dziadka Meme,
454
00:56:29,646 --> 00:56:32,229
a później Aureliana José.
455
00:56:34,021 --> 00:56:35,021
Poproszę dwa.
456
00:56:39,521 --> 00:56:40,354
Dziękuję.
457
00:56:43,021 --> 00:56:45,521
Następny. Ile biletów?
458
00:56:54,646 --> 00:56:55,771
Babilonia?
459
00:56:56,771 --> 00:56:58,187
Mauricio Babilonia?
460
00:56:58,687 --> 00:57:01,771
- Tak.
- Chodź ze mną.
461
00:57:02,687 --> 00:57:04,687
No chodź. Nie pożałujesz.
462
00:59:09,062 --> 00:59:10,187
Spokojnie!
463
00:59:10,979 --> 00:59:13,646
Wystarczyła jedna skarga,
464
00:59:15,062 --> 00:59:17,937
by pilnowali nas nawet podczas szczania.
465
00:59:20,979 --> 00:59:24,354
Czemu musimy się ukrywać
jak jacyś przestępcy?
466
00:59:26,062 --> 00:59:30,437
Pomogłem ci to stworzyć,
ale tak być nie może.
467
00:59:31,021 --> 00:59:35,062
Chcą więcej, dają mniej.
Odejdę, jeśli nic się nie zmieni.
468
00:59:35,146 --> 00:59:38,437
Ja też. Choćbym miał wyjechać.
469
00:59:38,937 --> 00:59:40,396
Nie dajemy już rady.
470
00:59:40,896 --> 00:59:42,687
To lekka przesada.
471
00:59:43,396 --> 00:59:44,812
Czyżby?
472
00:59:49,646 --> 00:59:53,646
Co jeszcze musi się wydarzyć,
byśmy pokazali tym cholernym gringo,
473
00:59:54,354 --> 00:59:55,646
że bez nas są nikim?
474
00:59:56,437 --> 00:59:57,271
Posłuchaj.
475
00:59:57,771 --> 01:00:00,937
Zorganizujemy się. Z tobą lub bez ciebie.
476
01:00:01,021 --> 01:00:02,729
Powiedz, z kim trzymasz.
477
01:00:04,062 --> 01:00:05,437
Właśnie.
478
01:00:06,521 --> 01:00:07,937
Przemyśl to.
479
01:00:32,771 --> 01:00:33,812
Renata.
480
01:00:44,104 --> 01:00:46,604
Córeczko, wszystko dobrze?
481
01:01:05,854 --> 01:01:07,687
Szybciej!
482
01:01:11,812 --> 01:01:12,979
No dalej!
483
01:01:16,104 --> 01:01:17,604
Pokonam cię!
484
01:01:21,312 --> 01:01:23,187
Dzięki, że przyszedłeś.
485
01:01:23,687 --> 01:01:26,854
- Trzymajcie się. Przemyślcie to.
- Dobrze.
486
01:01:29,187 --> 01:01:30,104
Do zobaczenia.
487
01:01:31,854 --> 01:01:34,896
- Trzymajcie się.
- Powodzenia, nadzorco.
488
01:02:04,354 --> 01:02:06,354
Dokąd to, siostro?
489
01:03:11,396 --> 01:03:16,229
W spowitych mrokiem lożach
Fernanda rozpoznała swą córkę.
490
01:03:26,854 --> 01:03:28,229
Co myślisz?
491
01:03:30,021 --> 01:03:32,146
Na razie nie możemy na niego liczyć.
492
01:03:32,646 --> 01:03:34,562
Ale też nie możemy czekać.
493
01:03:45,104 --> 01:03:46,521
Chodźcie. Nie dajmy się…
494
01:03:56,604 --> 01:03:57,437
Renata.
495
01:03:58,021 --> 01:04:02,604
Przytłoczona tym, że miała rację,
zapomniała ujrzeć, kogo całowała.
496
01:04:03,604 --> 01:04:06,937
Ale pośród szyderstw
usłyszała jego drżący głos.
497
01:04:07,021 --> 01:04:08,271
Przykro mi, kochana.
498
01:13:31,562 --> 01:13:34,687
Napisy: Krzysztof Zając34812
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.