Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Żyjemy w czasach, gdy na Ziemi jest wiele sierot.
Ci chłopcy mieszkają sami, na obrzeżach miast i wsi.
Aby zaspokoić swoje potrzeby, nie boją się kraść i zabijać.
Świat chce, by zginęli.
Siły Specjalne chcą ich wyeliminować,
zabijając po jednym.
Młoda kobieta staje w ich obronie.
Jej misją jest, by ich chronić
i uratować od pewnej śmierci.
Nazywa się Jessica.
Jestem Jessica.
Jak ci na imię?
Kevin.
Ja jestem Trésor.
Sasha.
Dimitri.
Jestem Maxime.
Jestem Raiden.
Kevin.
To jest kamień.
Gdy byłem mały pomógł mi.
Oby i tobie się przydał.
Jestem Leopard.
Jestem Michael.
Nazywam się Magic.
Lucas.
Julien.
Kochając ich,
Jessica uratowała wiele sierot, i powstrzymała ich przemoc.
Chłopcy zastanawiają się, dlaczego nie wini ich za ich zbrodnie.
Wiedzą, że ścigają ich siły specjalne
i codziennie są przygotowani na śmierć.
Jessica jest dla nich cudem.
I choć nigdy nie zmuszała ich, by z nią zostali,
żadnemu nie przyszło na myśl, by opuścić rodzinę, którą stworzyła.
Dlaczego mam z wami iść?
Bo nie masz dokąd pójść.
Z nami będziesz bezpieczny.
Tam nic dla nas nie zostało.
To ja powinnam cię zapytać...
Pójdziesz z nami?
Kilka godzin później, Kevin dołączył do nas.
Pięknie wyglądał w kuloodpornej kamizelce.
Próbował ukryć emocje.
Chciało mu się płakać.
Inni czuli to samo.
Ale woleliby umrzeć niż pokazać łzy.
Powinieneś im powiedzieć.
Wiesz, który jest właściwy.
Możesz mieć też nóż.
Moja specjalność to Katana.
Mam też Glock 26, czasami noszę ARX160.
Jeśli nas zaatakują, miecze i noże nic nie dadzą.
Dwie najważniejsze dla Jessiki rzeczy to
trening
i drzemka.
Dlaczego nie możemy spać kiedy chcemy?
To ważne.
W ten sposób się poznajemy.
Wojownicy robią drzemkę.
Ja się drapię przez sen.
Nieświadomie.
Bez nich jestem zakrwawiony,
Jak on się nazywa?
Leopard.
A on?
To Dimitri.
SIEROTA
No już.
Odpocznij.
Nie zadawaj pytań.
Bądź głupi.
Bądź zły.
Bądź potworem.
Podcinaj gardła.
Strzelaj w głowę.
Zabijaj.
Po prostu zabijaj.
Honorowo.
Bez honoru.
Nie miej skrupułów.
Bądź krwawy i szczęśliwy.
Oddychaj.
Spokojnie.
Jesteśmy tu.
Nie martw się.
Będzie dobrze.
Czasem
chcemy, by ktoś nas pocieszył.
Oddychaj.
Spokojnie.
Gdy któryś z nich się bał, brała go w ramiona i mówiła:
„Nie jesteśmy ludźmi.
Tylko kometami”.
Kiedyś Raiden odpowiedział:
„Komety się nie chowają Rozświetlają niebo”.
Krzyczą:
„Patrz na mnie. Zaraz zniknę.
Ale na razie olśniewam”.
Będzie dobrze.
Przy tobie nie chcę podrzynać gardeł.
Wcześniej
jeśli nie wbiłem w kogoś noża przez dwa dni,
czułem się źle.
Czasem zabijałem z głodu, ale częściej
robiłem to dla przyjemności.
To moja pierwsza rodzina.
Teraz nie mógłbym już mieszkać sam.
Codziennie się rozwijam.
Dobrze mi tu.
Nigdy nie czułem się lepiej.
Miałem sen.
Już go nie pamiętam.
Przypomnisz sobie.
Jutro są urodziny Jessiki.
Macie pomysł na prezent?
Możemy kupić jej tort.
Dobry pomysł.
Najlepiej truskawkowy.
Tak, tort truskawkowy.
Kto pójdzie?
Ja.
Pójdę z tobą.
Lucas, idziesz?
Tak.
Wymyśl coś, jeśli Jessika będzie nas szukać.
To musi być niespodzianka.
Nie znamy jej wieku.
Nie chce nam powiedzieć.
Chyba jest starsza od nas.
Patrząc na nią myślę,
że ma 25 lat.
Pewnie zapomniała, że to dziś.
Myślisz, że zdziczeją?
Długo wam to zajęło.
Poszliśmy na działkę.
Jessica!
JESSICA KOCHAMY CIĘ
JESSICA, KOCHAMY CIĘ
Dostaniemy tu ulubione płatki?
Nie przejmuj się. Jakieś będą.
Nie jest ci smutno z powodu Kevina?
Nie znałem go dobrze.
Dziś śpimy na dworze.
Będziemy stać na warcie.
Mogą tu czyhać zwierzęta.
Jaki chcesz, żeby był nasz dom?
Chcę, by nas chronił.
Ja wyobrażam sobie biały dom
z czarnymi lub brązowymi zasłonami.
Wyobrażam sobie białe ściany odprężające oko.
Duży garaż,
który możemy zamienić w warsztat.
Widzę zieloną trawę.
Trawę, nie trawnik.
Latem wszędzie będą tam kwitnąć żółte i fioletowe kwiaty.
Basen rozświetlający noc.
Mam swój pokój!
Ja nawet nie zacząłem szukać.
Będzie dobrze.
Tu jest pięknie.
Jesteśmy sierotami!
Należy nam się wszystko.
Wszystko, co nam zabrano.
Będziemy włamywać się do domów i podcinać gardła.
Będziemy oglądać mecze na waszych dużych ekranach.
Będziemy jeść lody.
Opróżnimy wasze winiarnie i szafy.
Będziemy się ubierać jak książęta ze złotymi zębami.
Włożymy wasze psy do klatek tygrysów.
Nie mamy żadnych praw.
Więc weźmiemy wszystko.
Zburzymy wasze pomniki.
Spalimy budynki.
Bo nasza miłość jest jak kometa.
Jak kałasznikow z niekończącymi się nabojami.
Broń palna będzie nam rosnąć na palmach.
Kule będą rosnąć na wiśniach.
Nigdy się nie zakochamy.
Jessica?
Tak. Zabezpieczyliśmy dom.
Jest piękny.
Jest tu piękny żyrandol.
Spodoba ci się.
Kiedy przyjeżdżacie?
Ok.
Tak, uważamy.
Idę po lody. Zaraz wracam.
Zrobiłem listę zakupów. Tobie też kupię, co chcesz.
- O jakim smaku chcesz lody? - Wszystko jedno.
Jesteś nowy?
Nie widziałam cię.
Tak.
Kiedy przyjechałeś?
Wczoraj.
- Co robisz? - Nic.
Przyjechali!
Jak podróż?
Dobrze.
Czego szukasz, Trésor?
Poduszki.
Nie mogę jej znaleźć.
Nie mogę bez niej spać.
ZŁE WSPOMNIENIA NIE OTWIERAĆ
Dobranoc, Magic.
Dobranoc, Trésor.
Dobranoc, Maxime.
Dobranoc, Sasha.
Dobranoc, Leopard.
Dobranoc, Dimitri.
Dobranoc, Raiden.
Dobranoc, Julien.
Dobranoc, Michael.
Dobranoc, Lucas.
Dobranoc, dzieci.
Tu znów będziecie szczęśliwi.
Obiecuję.
Nawet jeśli śmierć na nas poluje,
nie możemy się bać.
Zawsze będziemy razem.
To było niechcący.
Julien.
To była najładniejsza rzecz. Dla Jessiki.
Nie powinieneś był go stłuc.
Michael, proszę.
Spokojnie.
Spokojnie.
Powietrze dobrze nam zrobi.
To nie jest kara.
Też się wkurzyłem, że Julien stłukł żyrandol.
Był bardzo ładny.
Zrobił to niechcący.
Jak Raiden z telewizorem.
Nie wysadził go specjalnie.
Julien chyba cierpi.
Jest delikatny.
Powinieneś z nim pogadać.
Chodź!
Andrea zmarła w wieku 16 lat.
Znaleziono ją w łóżku z kulą w głowie.
To młodsza siostra Lucasa.
Cześć.
Masz wodę?
Dzięki, chciało mi się pić.
Nie gorąco ci w kapturze?
Czemu nie masz kąpielówek?
Nie chcę pływać.
Nie mam kremu do opalania.
Czemu się śmiejesz?
Jesteś zabawny.
Jestem Camille.
Już dobrze.
Zachłysnąłeś się.
W porządku?
Nic mu nie będzie.
Zostaw nas.
Cześć.
Cześć.
Jak było na plaży?
Nie pływałem.
A Lucas się zachłysnął.
Przestraszył mnie.
Zanurkował
i wypłynął cały biały.
Dławił się.
Przepraszam za wcześniej. To było głupie.
Nie szkodzi.
- Kto to włączył? Piękna muzyka. - Julien.
Przenika mnie.
Kevin,
nie zdążyliśmy cię pochować.
Nie zdążyliśmy nawet zapłakać.
Od kiedy odszedłeś,
wciąż o tobie myślę.
Wszędzie.
Przy wszystkim, co widzę i słyszę.
Chciałbym z kimś o tym pogadać, ale nie wiem jak.
I nie wiń nas. Nie umiemy się żegnać.
Będziemy żyć dalej bez ciebie.
Ale ja cię nie zapomnę.
Te musisz włożyć tak.
Te musisz włożyć tak.
A pomiędzy nimi róże.
Raiden?
Mogę wejść?
Wejdź.
W porządku?
A u ciebie?
Nie chcesz jeść?
Przyjdę do was.
O czym myślisz?
O niczym.
A właściwie...
to o czymś.
Zastanawiam się...
Mamy teraz własne pokoje.
Wciąż będziemy mieć wspólną drzemkę?
Oczywiście.
Wspaniale.
Jessica?
Nie wiem, czy pamiętasz.
Wcześniej
czułem się dobrze.
Nigdy się nie bałem.
Mogłem zniszczyć każdego, kto stanął mi na drodze.
Myślałem, że kule nas nie zniszczą.
Że jeśli ktoś do nas strzeli,
to zostanie co najwyżej zadrapanie.
Mała dziurka.
Wcześniej, gdy się przenosiliśmy
byłem szczęśliwy.
Teraz się boję.
Wszyscy się boimy, Raiden.
Jesteśmy tacy sami.
Musimy sobie pomagać, być razem.
To, co złe, nie trwa wiecznie.
Nie możemy pozwolić, by trwało.
To, co złe nie trwa wiecznie.
Nie możemy pozwolić, by trwało.
To, co złe nie trwa wiecznie.
Nie możemy pozwolić, by trwało.
Nic dla mnie?
Nic.
Chodźmy na spacer.
Tam jest muzyka.
W porządku?
Tak.
Cześć.
Wszędzie jesteś.
Jesteś kolegą Chrisa?
Kim jest Chris?
To jego impreza.
I jego dom.
Nie znam go.
Usłyszeliśmy muzykę, więc przyszliśmy.
Jestem Ilyess.
To jest Marc.
To Paul.
Widzieliśmy was na plaży. Jesteście nowi?
Tak.
Masz duże mięśnie.
Masz trenera?
Sam trenuję.
Maszyny są skomplikowane.
Tylko na początku.
Chciałbym być jak ty.
Powiedz mi coś o sobie.
Jeśli nie wiesz co, zacznij od imienia.
Michael.
Michael?
Pasuje ci.
Myślałam, że jesteś Gabriel.
Gabriel?
Myślałam, że tak ci na imię.
Michael jest super.
Masz super uśmiech.
K...
jak „Kilimandżaro” ...
I 1000…
Nocą jesteś jeszcze ładniejsza.
...jak numer.
Jak gdyby noc widząc twe piękno,
Zgasiła wszystkie światła poza tobą.
To mój nick.
To ja.
Lucas.
To ja.
Jestem tu.
Już dobrze.
Chodź.
Gdzie byłeś?
Z tą szmatą?
Jesteś dupkiem, Lucas.
Kretynem.
Powinni cię związać.
To był twój pomysł.
Ja nie chciałem iść.
Powinieneś być ze mną.
Ta wyspa jest do dupy.
Nie chciałem iść.
Posłuchaj, Lucas.
Nie mów nic innym.
Jeśli będą pytać, powiedz, że walczyłeś z Michaelem
i przesadziliście.
Ok?
Dzień dobry.
Dzięki.
Później idziemy nad rzekę, chcesz iść?
Nie, dzięki.
Michael: Przepraszam za wczoraj.
Baliśmy się.
Napisałem do ciebie list. Mogę ci go jutro dać?
Ok.
Dziwny jesteś.
Nie chciałeś iść z innymi?
Nie. Chciałem zostać z tobą.
To urocze.
Cześć, Lucas.
Siostra cię szuka.
Chcę wiedzieć, czy możecie się spotkać.
Powinienem się zgodzić?
Możesz się zgodzić.
Czekałem na ciebie.
Jesteś głodna?
Chcesz coś do picia?
Wiesz, jak grać?
Jasne.
Chodź.
Czemu tu jesteś?
Jesteś idiotą.
Chciałam cię zobaczyć.
Myślę o tobie.
Jeśli chcesz, pójdę sobie.
Czy ci ludzie to twoja nowa rodzina?
Tak.
Wydają się fajni.
Bałam się, że z samotności zapomnisz, jak mówić,
jak się uśmiechać.
Bałam się, że staniesz się potworem.
Ale jesteś taki sam.
Andrea?
Tak?
Bolało, gdy cię zastrzeliłem?
Nie.
Nie mogłam wtedy zasnąć.
Widziałam, jak wszedłeś.
Myślałam, że przyszedłeś pocałować mnie na dobranoc.
Gdy cię zobaczyłam, zamknęłam oczy,
czekając na pocałunek.
Strzeliłeś i nie miałam czasu się bać.
Camille,
Piszę do ciebie, bo cię kocham.
Dlatego chcę, żebyś wiedziała, kim jestem.
Chciałbym cię przenieść do mojej głowy i pokazać swoje wspomnienia.
Byłoby łatwiej, ale to niemożliwe.
Muszę ci powiedzieć, kim jestem,
bo widząc twój wzrok rozumiem, że mnie nie znasz.
To, jak na mnie patrzysz jest jak prezent.
Nie chcę cię okłamywać.
Nie chcę cię wykorzystać.
Wiedz, że zrobiłem każdą najgorszą rzecz,
jaka może być.
Każdą najbardziej haniebną zbrodnię, najgorsze okrucieństwo,
największe barbarzyństwo, najgorszy koszmar,
wszystko popełniłem.
Gdybym cię poznał wcześniej, zabiłbym cię.
Moje serce chce, byś znała prawdę.
Byłem potworem.
Gdy jestem z tobą, chcę być inny.
Ale nie wszystko mogę zmienić.
Nie wiem, czy będziesz patrzeć na mnie tak samo.
Zrozumiem, jeśli nie chcesz mnie już widzieć.
Nie będę cię winił.
Michael.
Ilu was jest?
Jedenastu.
To duża rodzina.
Jak drużyna piłkarska.
Zostaniesz tu?
Mam nadzieję.
Oby to było na zawsze.
Powiem coś dziwnego.
Czasem czuję, że ta wyspa żyje.
Że chroni swoich mieszkańców.
Wiesz?
Jak tarcza.
Zamieszkamy na grzbiecie wieloryba,
w wodoodpornej kabinie,
która pomieści 7 lub 9 gości.
Będziemy jeść różne rzeczy.
Popłyniemy na różne wyspy,
będziemy tańczyć,
brać narkotyki,
grać w nowe sporty.
Jedno z nas zostanie mistrzem.
Zdobędziemy, czego nam brak.
Raiden...
Raiden.
Daj mi spać.
Chciałem ci wierzyć, Jessiko.
Że można zostawić ten koszmar za sobą.
Ale co dała nam miłość?
Zawsze będziemy potworami.
Jessica!
Jessica...
Raiden!
Po morderstwach Raidena, mieszkańcy wezwali Siły Specjalne.
Jessica i chłopcy byli spokojni.
Nie winili Raidena.
Postanowili przestać uciekać
i poddać się przeznaczeniu.
Tędy przyszliśmy.
Tu...
jest biblioteka.
Tu... jest sala informatyczna.
A tu...
sala do biologii.
Nie powinnam im pomagać, ale serce mi tak podpowiadało.
Postanowili walczyć
i wiedzieli, że umrą.
Ale się nie bali.
Byli spokojni.
Już od dawna nosili w sobie śmierć.
Do zobaczenia, Camille.
Przepraszam, Andreo.
Przykro mi.
Mówili, że nie ma w was nic dobrego.
Nic wartego ocalenia. Że wszystko jest złe.
Nie chciałam w to wierzyć.
Czas, który razem spędziliśmy, był najlepszym w moim życiu.
Jesteście moim zwycięstwem.
Niczego nie żałuję.
Nie zapomnijcie o nas.
O magicznych chwilach, kojących słowach.
Wszystko znaczcie miłością.
Wykrzyczcie ją z dachów każdego miasta.
Niech ta miłość będzie jak flaga.
Tłumaczenie: Maria Frank
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.