Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:46,680 --> 00:00:49,157
Sto lat po śmierci
Czyngis-chana
2
00:00:49,374 --> 00:00:53,152
imperium Mongołów groził
rozpad i nadchodziła zaraza.
3
00:00:54,544 --> 00:00:58,324
Walczący chanowie ustanawiali
marionetkowych władców,
4
00:00:58,671 --> 00:01:04,622
aby utrzymać kontrolę nad kluczowym
dla Azji i Europy Jedwabnym Szlakiem.
5
00:01:10,097 --> 00:01:15,137
Wtedy młody Timur z plemienia
Barłasów sprzeciwia się klanowi
6
00:01:15,355 --> 00:01:20,178
i uznaje mongolskich chanów,
aby utrzymać pokój.
7
00:01:21,872 --> 00:01:25,348
Zmienia się układ sił.
Władzę przejmują watażkowie.
8
00:01:26,086 --> 00:01:30,690
Ważą się losy imperium
i Jedwabnego Szlaku.
9
00:01:32,775 --> 00:01:33,993
Timur.
10
00:01:44,203 --> 00:01:47,635
Rok 1363, Samarkanda
11
00:02:46,808 --> 00:02:48,547
Chrońmy władcę.
12
00:04:09,878 --> 00:04:11,833
Lepiej późno niż wcale.
13
00:04:20,652 --> 00:04:22,043
Dziadek...
14
00:04:23,738 --> 00:04:26,561
- Kto to zrobił?
- Mongołowie.
15
00:04:28,169 --> 00:04:33,904
Sam Tugług go wybrał. Dlaczego
zabili władcę, któremu płacą lenno?
16
00:04:35,165 --> 00:04:36,467
Co się dzieje?
17
00:04:39,856 --> 00:04:41,333
Sztylet Barłasa.
18
00:04:43,766 --> 00:04:46,635
- To ty?
- Nie.
19
00:04:47,503 --> 00:04:53,325
- Był marionetką w rękach Mongołów.
- Ktoś zrzuca winę na klan Barłasów.
20
00:04:58,625 --> 00:05:01,839
Z moimi ludźmi udam się do
twojego brata w Chorasanie,
21
00:05:02,360 --> 00:05:05,837
żeby został następnym
władcą. A ty...
22
00:05:09,182 --> 00:05:10,833
ustal sprawcę.
23
00:05:14,265 --> 00:05:16,351
A jeśli odmówię, bratanku?
24
00:05:22,868 --> 00:05:26,083
Ogłoście, że wódz nie żyje.
25
00:05:29,950 --> 00:05:32,643
A jeśli zagarnie tron
dla siebie?
26
00:05:35,945 --> 00:05:39,377
Przekonaj arystokratów, by czekali
na nasz powrót z Husejnem.
27
00:05:42,070 --> 00:05:46,894
Albo wojna przyjdzie
do Samarkandy.
28
00:05:48,111 --> 00:05:49,978
Zjawi się chan Tugług.
29
00:05:54,540 --> 00:05:58,666
Timurze, kiedy nadejdzie
twój czas?
30
00:06:00,535 --> 00:06:04,055
Kay-Khusrau, ruszajmy.
31
00:06:20,825 --> 00:06:22,648
Władca nie żyje.
32
00:06:33,598 --> 00:06:39,419
NARODZINY IMPERIUM
33
00:06:47,718 --> 00:06:51,151
Minął rok.
Nasze obawy się spełniły.
34
00:06:52,280 --> 00:06:55,060
Kay-Khusrau zaginął.
35
00:06:56,711 --> 00:06:59,840
Stryj Hadji stał na czele
buntu przeciwko Mongołom.
36
00:07:00,144 --> 00:07:03,663
Tugług zemścił się na
Samarkandzie.
37
00:07:06,009 --> 00:07:10,397
Wybrałem lojalność wobec
Mongołów i Tugługa.
38
00:07:14,785 --> 00:07:18,870
Twój bratanek przysiągł
mi wierność.
39
00:07:19,086 --> 00:07:22,736
Timur to głupiec.
Zdradził swój klan.
40
00:07:23,126 --> 00:07:25,169
Patrz na mnie!
41
00:07:25,603 --> 00:07:31,339
Czy tamtej nocy mogłem temu zapobiec,
gdybym nie uwierzył stryjowi?
42
00:07:32,902 --> 00:07:36,680
Do śmierci przysięgał,
że nie zabił władcy.
43
00:07:37,507 --> 00:07:41,505
- Zmusiłeś mnie.
- To nie ja.
44
00:07:48,542 --> 00:07:51,975
Tugług wysłał po nas
syna, Iliasa.
45
00:07:52,583 --> 00:07:55,277
Na Jedwabnym Szlaku rabusie
46
00:07:55,711 --> 00:07:59,100
napadali na karawany, które
utrzymywały nas przy życiu.
47
00:07:59,882 --> 00:08:04,401
- Uciekajcie, nim wszystko stracimy.
- Panie, wóz i proch!
48
00:08:06,399 --> 00:08:07,963
Gdzie Bagatur?!
49
00:08:09,614 --> 00:08:13,872
Teraz musimy czekać
na koniec walk.
50
00:08:14,698 --> 00:08:19,998
Na poselstwo od chana. Na dzień,
gdy Husejn wstąpi na tron.
51
00:08:22,301 --> 00:08:27,080
W imieniu przyszłego władcy
chronimy szlak,
52
00:08:27,689 --> 00:08:30,901
aż powróci porządek.
53
00:10:26,642 --> 00:10:28,381
Chcieli prochu.
54
00:10:31,509 --> 00:10:33,030
Z Chin.
55
00:10:38,113 --> 00:10:41,241
Najgroźniejsza jest broń,
nad którą nie panujesz.
56
00:10:45,630 --> 00:10:49,061
To była zaratusztriańska
wiedźma.
57
00:10:50,452 --> 00:10:55,753
- Zwykła kobieta mnie nie pokona.
- Wątpię, bracie.
58
00:10:56,100 --> 00:11:00,053
Złapiemy ich na następnej
przełęczy.
59
00:11:01,227 --> 00:11:03,747
Zaatakować uciekającą kobietę?
60
00:11:03,964 --> 00:11:07,830
Zapomniałem, że jesteś honorowy
i przez to zginiesz.
61
00:11:08,525 --> 00:11:11,870
Wrócą, gdy tylko odjedziemy.
62
00:11:12,132 --> 00:11:16,780
- Wojownik ochroni Jedwabny Szlak.
- Jak obiecaliśmy.
63
00:11:17,041 --> 00:11:20,386
Próżne obietnice,
gdy zajmą szlak.
64
00:11:23,384 --> 00:11:25,035
Syn Taragaja?
65
00:11:26,208 --> 00:11:30,813
- Timur Barłas z Kesz?
- Tak.
66
00:11:34,072 --> 00:11:35,332
Elchi!
67
00:11:38,417 --> 00:11:44,152
Pomóż wędrowcom pozbierać bagaże.
Przenocują z nami.
68
00:11:53,623 --> 00:11:58,400
Ocaleni przez legendarnego Timura,
dumę naszego miasta.
69
00:11:58,662 --> 00:12:01,052
- To zaszczyt.
- Przesadzasz.
70
00:12:02,051 --> 00:12:07,960
Odpędziłeś watahę wilków,
aby ocalić matkę?
71
00:12:10,262 --> 00:12:14,041
- Musiałem być bardzo młody.
- Tak mawiają.
72
00:12:16,042 --> 00:12:18,952
Jestem zwykłym Barłasem,
jak ty.
73
00:12:19,342 --> 00:12:22,688
Dziś dokonałeś
niezwykłych czynów.
74
00:12:25,034 --> 00:12:30,683
Mój dziadek otrzymał to
od chana Kubilaja.
75
00:12:34,462 --> 00:12:38,546
Gwarancja bezpieczeństwa
na Jedwabnym Szlaku.
76
00:12:38,981 --> 00:12:44,889
Mówił, że ten widok
powtrzyma rabusiów.
77
00:12:47,149 --> 00:12:53,101
Teraz to zaproszenie, nawet przed
śmiercią twojego dziada, mój władco.
78
00:12:55,056 --> 00:12:57,922
Myślałem, że znałeś tylko
legendarnego Timura.
79
00:12:59,357 --> 00:13:03,745
Kaz-chan był świetnym
wodzem i klientem.
80
00:13:04,875 --> 00:13:10,348
Tylko dzięki Tugługowi i Mongołom
zapanuje porządek na szlaku.
81
00:13:10,957 --> 00:13:13,129
Gdy oddadzą mi tron,
82
00:13:13,475 --> 00:13:19,385
przywrócę pokój naszym plemionom
na całym Jedwabnym Szlaku.
83
00:13:31,898 --> 00:13:34,679
Nie możesz stracić
najsilniejszych ludzi.
84
00:13:35,591 --> 00:13:38,719
Na parę dni, aż wyzdrowieją.
85
00:13:42,977 --> 00:13:45,062
Czemu się cofasz?
86
00:13:45,671 --> 00:13:48,799
Czemu udajesz, że rozumiesz
tę trudną grę?
87
00:13:49,103 --> 00:13:52,143
Czy twoja siostra
kiedykolwiek się wycofała?
88
00:13:53,578 --> 00:13:55,533
Zastawia pułapkę.
89
00:14:05,004 --> 00:14:10,912
- Dawno się nie widzieliśmy.
- Książę, co cię sprowadza?
90
00:14:17,342 --> 00:14:20,905
Mój ojciec wzywa natychmiast
do Samarkandy.
91
00:14:21,861 --> 00:14:26,640
Gdy zajmę się moimi ludźmi.
Ataki są coraz częstsze.
92
00:14:27,595 --> 00:14:33,157
- I wojownicy muszą wydobrzeć.
- Chan nie potrzebuje twoich ludzi.
93
00:14:36,068 --> 00:14:39,065
- Jedź sam, jesteś zdrowy.
- Oczywiście.
94
00:14:41,412 --> 00:14:44,540
Nie zawiedzie chana
i jego posłańca.
95
00:14:54,359 --> 00:15:00,267
Strategiczna gra.
Pójdźcie, druhowie.
96
00:15:03,396 --> 00:15:06,089
Zbierzmy łupy na podróż
z Timurem.
97
00:15:08,479 --> 00:15:12,172
Może zagrasz ze mną
w Samarkandzie.
98
00:15:21,644 --> 00:15:26,553
Czemu wzywa ciebie, a nie
Husejna? Nie ufam Iliasowi.
99
00:15:26,814 --> 00:15:30,636
Ufam jego ojcu.
Tugług da tron Husejnowi.
100
00:15:30,854 --> 00:15:34,721
Co pomyślą ludzie, gdy zamiast
niego wjedziesz do Samarkandy?
101
00:15:34,981 --> 00:15:39,847
- Nie zagrażam im.
- Krążą plotki o wizjach twego ojca.
102
00:15:40,108 --> 00:15:43,236
Nie jestem moim ojcem.
Nie dbam o jego wizje.
103
00:15:44,496 --> 00:15:46,451
Widzę więcej niż ludzie.
104
00:15:52,272 --> 00:15:56,878
I ojca, którym się staniesz.
105
00:16:05,220 --> 00:16:09,999
Będę ojcem? Ukochana!
106
00:16:14,474 --> 00:16:16,472
- Jak go nazwiemy?
- Jego?
107
00:16:16,733 --> 00:16:22,033
Albo ją.
Szlachetne imię, jak ty.
108
00:16:23,336 --> 00:16:26,899
Tekina, jak twoja matka.
109
00:16:28,811 --> 00:16:31,113
Syn – Dżahangir.
110
00:16:32,417 --> 00:16:36,022
Władca świata. Twojemu
bratu się nie spodoba.
111
00:16:41,758 --> 00:16:45,017
Obiecuję, że zanim to
dziecko się urodzi,
112
00:16:46,580 --> 00:16:49,708
odbuduję siedzibę rodu
w Samarkandzie.
113
00:16:51,751 --> 00:16:53,966
Będzie, jak było.
114
00:16:57,616 --> 00:16:59,266
Jeśli Bóg pozwoli.
115
00:17:09,781 --> 00:17:11,735
Może pojadę z tobą?
116
00:17:13,256 --> 00:17:16,168
Nie narażę żony w tych
groźnych czasach.
117
00:17:17,818 --> 00:17:19,773
Będziesz bezpieczna z bratem.
118
00:17:20,251 --> 00:17:25,942
Obiecaj, że będziesz ostrożny.
U Mongołów nie ma nic za darmo.
119
00:17:32,067 --> 00:17:35,283
Moja królowo, będziesz
ze mnie dumna.
120
00:17:42,278 --> 00:17:44,233
I bądź dumny z siebie.
121
00:20:16,730 --> 00:20:18,728
Twój stryj nie żyje.
122
00:20:20,727 --> 00:20:23,725
Zrobiłeś panie, co musiałeś.
123
00:20:32,543 --> 00:20:37,931
Uczynię mojego syna władcą
Samarkandy. Timurze...
124
00:20:42,059 --> 00:20:47,489
Wiem, że nie darzycie
się miłością,
125
00:20:48,271 --> 00:20:53,094
ale będziesz tutaj
jego doradcą.
126
00:20:54,352 --> 00:20:58,568
- Rozumiem, panie, ale...
- Podejdź.
127
00:21:05,823 --> 00:21:11,385
Od czasów mojego dziada,
wielkiego Czyngis-chana,
128
00:21:12,079 --> 00:21:18,076
mój ród strzegł
Jedwabnego Szlaku.
129
00:21:18,640 --> 00:21:20,595
Zapewnia nam życie.
130
00:21:21,550 --> 00:21:25,549
Dlatego musi być ochroniony
i niech kwitnie handel.
131
00:21:27,677 --> 00:21:29,936
I wasz syn, Ilias, tego dokona?
132
00:21:30,631 --> 00:21:35,106
A co z tronem obiecanym
Husejnowi?
133
00:21:35,845 --> 00:21:37,930
Timurze, masz dzieci?
134
00:21:40,233 --> 00:21:43,926
Dowiedziałem się,
że wkrótce będę miał.
135
00:21:49,314 --> 00:21:53,962
To się przekonasz, że ojcu
pęka serce, kiedy dziecko
136
00:21:54,223 --> 00:21:59,959
nie spełnia pokładanych w nim
nadziei. Przyrzeknij jak ojciec ojcu.
137
00:22:00,435 --> 00:22:03,520
Dzięki twojej pomocy
138
00:22:04,086 --> 00:22:07,387
po mojej śmierci otoczy
nasz ród chwałą.
139
00:22:36,538 --> 00:22:39,450
Wszystko pozostaje
w równowadze.
140
00:22:39,667 --> 00:22:45,664
Widzimy to w naturze
i tego pragniemy w duszy.
141
00:22:46,793 --> 00:22:52,137
„Uniósł do niebios równowagę,
której nie wolno ci zniszczyć.
142
00:22:56,611 --> 00:23:00,478
Nie wolno ci zniszczyć równowagi,
lecz ją zachowuj.”
143
00:23:01,563 --> 00:23:04,345
Twój ojciec wiedział, że jest
ci przeznaczona wielkość.
144
00:23:04,996 --> 00:23:07,299
Podobno jego wizje
się spełniają.
145
00:23:07,907 --> 00:23:11,687
Jestem zaufanym doradcą,
któremu nie ufa
146
00:23:12,817 --> 00:23:17,203
nowo mianowany władca bez
pojęcia o dzierżeniu władzy.
147
00:23:17,553 --> 00:23:21,246
Aby dostać to, co kochasz, cierpliwie
znoś to, czego nienawidzisz.
148
00:23:21,984 --> 00:23:23,635
Al-Ghazali?
149
00:23:26,155 --> 00:23:28,848
Chan Tugług dostrzegł
coś w tobie, jak i my.
150
00:23:29,544 --> 00:23:34,671
Choć twój krótkowzroczny nauczyciel
kazał trzymać się domu. Spocznij.
151
00:23:40,274 --> 00:23:45,706
Jesteś dla nas błogosławieństwem.
Śmierć Kaz-chana, bunt stryja,
152
00:23:46,141 --> 00:23:49,051
podbój Tugługa, teraz Ilias.
153
00:23:50,832 --> 00:23:55,655
Może ciebie posłucha
i przyniesie pokój?
154
00:23:58,609 --> 00:24:00,825
Jeśli Bóg pozwoli.
155
00:24:26,632 --> 00:24:28,023
Najdroższa,
156
00:24:29,238 --> 00:24:33,496
chan Tugług mianował mnie
głównym doradcą syna, Iliasa.
157
00:24:35,322 --> 00:24:38,276
Pamiętam, co obiecałem
twojemu rodowi.
158
00:24:39,405 --> 00:24:45,140
Husejn musi poczekać. Chan mi
zaufał, że poprowadzę jego syna.
159
00:24:46,009 --> 00:24:51,962
W ten sposób ochronię nasze
plemię przed ambicjami Iliasa.
160
00:25:00,607 --> 00:25:02,822
Poślę po ciebie, gdy będzie
bezpiecznie.
161
00:25:47,963 --> 00:25:53,177
- Jasurze, co za niespodzianka.
- Przybyłem godzinę temu.
162
00:25:53,915 --> 00:25:58,390
Na szczęście, bo mieli czym
przyprawić jadło.
163
00:26:00,650 --> 00:26:05,124
- Twoja żona jest bezpieczna u brata.
- Dziękuję za dobre wieści.
164
00:26:06,254 --> 00:26:09,209
Nie wiem, kiedy znów ją
zobaczę, bo tu zostaję.
165
00:26:09,425 --> 00:26:14,639
- Słyszałem o zadaniu od chana.
- Ludzie gadają?
166
00:26:16,550 --> 00:26:22,547
Są zaniepokojeni. Twój stryj
wywołał wielkie zamieszanie.
167
00:26:23,848 --> 00:26:27,064
Cierpieli z powodu jego
długiej i kosztownej wojny.
168
00:26:28,325 --> 00:26:31,453
Ucztują z Iliasem licząc
na pokój.
169
00:26:35,146 --> 00:26:36,797
Chyba czujesz...
170
00:26:38,362 --> 00:26:42,922
spojrzenia całej sali utkwione
w tobie i twoim wojowniku?
171
00:26:46,181 --> 00:26:51,264
Czego mogą się spodziewać po
człowieku lojalnym wobec Husejna?
172
00:26:52,655 --> 00:26:54,523
Jak utrzymasz pokój?
173
00:26:54,957 --> 00:26:58,345
Panie, ten kupiec zawraca
wam głowę?
174
00:27:00,343 --> 00:27:01,822
Nie, skądże.
175
00:27:02,344 --> 00:27:05,644
Emirze, twoje miejsce jest
przy nas. Zapraszam.
176
00:27:39,403 --> 00:27:44,833
Dziękujemy mojemu ojcu,
mądremu i miłosiernemu chanowi,
177
00:27:45,659 --> 00:27:51,090
który trudził się niezmordowanie, by
przynieść tej ziemi pokój i jedność.
178
00:27:52,523 --> 00:27:54,609
Za to, że dał nam
emira Timura,
179
00:27:56,260 --> 00:28:01,386
krewnego barłaskiego zdrajcy,
mojego głównego doradcę.
180
00:28:02,733 --> 00:28:07,121
Oby jego mądrość i pozycja
ochroniły nas
181
00:28:07,338 --> 00:28:09,989
przed jego rodziną i podziałami.
182
00:28:11,987 --> 00:28:16,072
Zdrowie wielkiego emira Timura!
183
00:28:20,459 --> 00:28:21,675
Toast?
184
00:28:32,842 --> 00:28:35,970
Bunt Barłasów pochłonął
wiele istnień.
185
00:28:36,188 --> 00:28:38,273
Tylko głupcy walczą
z chanem.
186
00:28:39,400 --> 00:28:43,746
Być może, ale ta tragedia
mnie przygniata.
187
00:28:45,050 --> 00:28:51,001
Jestem Barłasem,
ale różnię się od krewnego.
188
00:28:53,956 --> 00:28:56,042
W okresie przejściowym
189
00:28:57,042 --> 00:29:01,213
znów zjednoczmy się w pokoju.
190
00:29:03,254 --> 00:29:07,685
Pod prawdziwym,
szlachetnym chanem.
191
00:29:10,640 --> 00:29:13,941
Przysięgam wierność
chanowi Tugługowi,
192
00:29:15,375 --> 00:29:19,633
bo zabiega o pokój, dostatek...
193
00:29:21,196 --> 00:29:25,976
- I bezpieczeństwo dla wszystkich!
- Zdrowie chana!
194
00:30:01,428 --> 00:30:02,817
Niedomagasz?
195
00:30:07,424 --> 00:30:13,332
Ucieszyłem się, że ojciec
wzmocnił mnie twoją siłą.
196
00:30:17,590 --> 00:30:22,804
Ale władca nie może ignorować
cudzych ambicji.
197
00:30:25,324 --> 00:30:30,537
Nie przeszkodzisz mi ani ty,
ani twój szwagier.
198
00:32:12,375 --> 00:32:18,023
- Znajdź moją żonę.
- Zwymiotuj truciznę.
199
00:32:26,452 --> 00:32:30,883
Korzystam z tego tajnego
wyjścia z miasta. Idź.
200
00:32:39,615 --> 00:32:41,093
Sprowadź Timura.
201
00:32:43,874 --> 00:32:47,740
Uwiązałem konia za
północnym murem. Idź!
202
00:32:50,086 --> 00:32:54,865
Wróć do obozu żony. Jeśli
przeżyjesz, spłaciłem dług.
203
00:34:08,115 --> 00:34:09,288
Timurze.
204
00:34:36,051 --> 00:34:37,181
Timurze.
205
00:35:09,157 --> 00:35:10,331
Timurze.
206
00:37:19,191 --> 00:37:21,190
Jak nowonarodzony źrebak.
207
00:37:25,144 --> 00:37:29,750
- Zostaw go.
- Zaratusztriańska wiedźma.
208
00:37:30,879 --> 00:37:34,615
Banu, słyszeli o tobie.
209
00:37:52,558 --> 00:37:58,076
Szukaliśmy u ciebie ukrytej broni.
Znaleźliśmy tylko to.
210
00:38:05,245 --> 00:38:07,113
Gram w szatrandż.
211
00:38:10,067 --> 00:38:12,066
Jestem twoim jeńcem?
212
00:38:13,761 --> 00:38:19,669
Uważasz mnie za wroga, chociaż
ocaliłam cię na pustyni.
213
00:38:21,276 --> 00:38:25,664
- Gdy cię skrzywdzili w Samarkandzie.
- A cóż o tym wiesz?
214
00:38:25,925 --> 00:38:30,704
Więcej, niż ci się wydaje.
Nie mój miód spijałeś ten nocy.
215
00:38:32,181 --> 00:38:37,352
Tugług był zły, ale jego syn...
Tego nie muszę ci tłumaczyć.
216
00:38:38,611 --> 00:38:43,044
Zaimponowałeś mi walką
z Mongołami.
217
00:38:44,563 --> 00:38:48,257
Ta wściekłość i namiętność...
218
00:38:52,732 --> 00:38:54,514
mogą się przydać.
219
00:39:01,813 --> 00:39:04,941
Zachowałam cię przy życiu.
220
00:39:09,241 --> 00:39:14,151
- Zaufać ci?
- Każdy mój wojownik może odejść.
221
00:39:18,756 --> 00:39:19,929
Zostań.
222
00:39:24,795 --> 00:39:26,229
Wyleczę cię.
223
00:39:31,790 --> 00:39:34,570
I odkryjesz, że łączy nas cel.
224
00:39:40,739 --> 00:39:42,000
Jaki?
225
00:39:46,301 --> 00:39:47,776
Sprawiedliwość.
226
00:40:54,815 --> 00:40:57,249
Szukam godnego przeciwnika.
227
00:41:04,678 --> 00:41:08,849
Kay Khusrau.
Myślałem, że nie żyjesz.
228
00:41:09,630 --> 00:41:14,757
Tobie bliżej do trupa.
Niedaleko odszedłeś.
229
00:41:20,536 --> 00:41:21,969
Co tu robisz?
230
00:41:23,229 --> 00:41:27,269
Bunt Hadjiego był nie dla mnie.
Banu mnie przyjęła.
231
00:41:29,399 --> 00:41:32,657
Dobrze mnie traktują,
póki się przydaję.
232
00:41:33,526 --> 00:41:38,870
- Nie wątpię. To złodzieje.
- Wygnańcy, jak my.
233
00:41:39,434 --> 00:41:42,997
Starają się tylko przetrwać
pod władzą Mongołów.
234
00:41:43,475 --> 00:41:44,909
Przeklęci!
235
00:41:46,256 --> 00:41:50,253
- Zabiję Iliasa za to, co zrobił.
- Ledwie idziesz.
236
00:41:51,512 --> 00:41:54,424
Na wiele miesięcy
złożył cię zatruty miód.
237
00:42:00,375 --> 00:42:03,720
Na szczęście Banu zna
jego tajemnice.
238
00:42:07,241 --> 00:42:10,021
Do Samarkandy
dziesięć dni jazdy.
239
00:42:11,845 --> 00:42:15,408
Jeśli tam dojedziesz,
240
00:42:16,712 --> 00:42:20,882
pokuśtykasz przez bramę i zabijesz
Iliasa tam, gdzie będzie stał.
241
00:42:23,794 --> 00:42:25,444
Czemu mi pomagasz?
242
00:42:31,397 --> 00:42:35,132
Przekonajmy się,
dlaczego przeznaczenie
243
00:42:35,350 --> 00:42:39,390
znowu przywiodło
nas do siebie.
244
00:42:43,343 --> 00:42:45,124
Zrobię ci kulę.
245
00:43:28,528 --> 00:43:32,917
Nasza znajomość źle się zaczęła.
Jestem Douglas.
246
00:43:34,132 --> 00:43:38,607
Syn Douglasa.
Ale jak inni mów na mnie James.
247
00:43:40,562 --> 00:43:43,082
Przewodzi wam perska purystka.
248
00:43:43,604 --> 00:43:47,599
Ją rozumiem, ale was...
249
00:43:49,556 --> 00:43:55,248
Każdy ma powód do walki,
nawet rzezimieszki jak my.
250
00:43:57,419 --> 00:44:01,330
O co ty walczysz,
wielki wodzu?
251
00:44:03,068 --> 00:44:07,326
- O co się bijesz?
- Nie pojmiesz.
252
00:44:09,715 --> 00:44:14,321
Odzyskać, ochronić coś,
co należy do ciebie.
253
00:44:14,581 --> 00:44:17,579
- To wszyscy rozumiemy.
- Zapłacą.
254
00:44:20,011 --> 00:44:25,356
Na pewno... Timurze Chromy.
255
00:44:35,044 --> 00:44:37,217
Dlatego zachowała cię
przy życiu.
256
00:45:08,063 --> 00:45:09,280
Kay-Khusrau!
257
00:45:11,104 --> 00:45:14,884
Dlaczego nie przyłączyłeś
się do buntu?
258
00:45:16,883 --> 00:45:21,792
Byłeś wierny Tugługowi.
Pogardzam Mongołami,
259
00:45:22,009 --> 00:45:25,963
zwłaszcza po działaniach
przeciwko twojemu ojcu.
260
00:45:26,224 --> 00:45:28,742
Teraz wywlekasz to
wspomnienie?
261
00:45:30,481 --> 00:45:35,695
Chodzi o to,
co w tobie widział.
262
00:45:39,257 --> 00:45:42,385
Dostrzegł, że kończy się
panowanie Mongołów.
263
00:45:42,733 --> 00:45:45,731
Marzył, że zostanę nowy władcą.
264
00:45:46,817 --> 00:45:50,206
Płonącym mieczem unicestwię
Mongołów.
265
00:45:50,814 --> 00:45:52,422
Głupiec,
266
00:45:53,378 --> 00:45:57,679
bo walczył z nimi
i nie wierzył Kaz-chanowi.
267
00:45:58,025 --> 00:46:00,198
Ale to ty skończyłeś
na wygnaniu,
268
00:46:01,024 --> 00:46:05,152
lojalny tym, którzy nie cenili
twojej wierności.
269
00:46:08,540 --> 00:46:11,147
Może przyjmij wizję ojca?
270
00:46:16,968 --> 00:46:18,446
Zostań władcą.
271
00:46:21,313 --> 00:46:25,049
Wygnano nas za jego
fałszywe proroctwa.
272
00:46:26,527 --> 00:46:31,002
Odrzuciłem je
nie z tchórzostwa.
273
00:46:34,434 --> 00:46:37,215
- Dałem słowo.
- Komu?
274
00:46:39,646 --> 00:46:40,951
Kaz-chanowi.
275
00:46:41,690 --> 00:46:45,730
Jak on przedłożyłeś Mongołów
nad własne plemię.
276
00:46:45,990 --> 00:46:49,162
Kaz-chan mnie wybrał.
277
00:46:50,509 --> 00:46:53,681
Dał mi szansę
278
00:46:54,202 --> 00:46:57,852
i wnuczkę za żonę.
279
00:47:01,284 --> 00:47:03,282
Ale po jego śmierci...
280
00:47:08,061 --> 00:47:10,972
ludzie nie wybrali Husejna,
jego dziedzica.
281
00:47:12,058 --> 00:47:15,098
Twój stryj został
symbolem wolności.
282
00:47:16,142 --> 00:47:20,140
- I patrz jak skończył.
- Potrzebowaliśmy innego wodza.
283
00:47:21,790 --> 00:47:27,742
Ciebie. Ale lojalny wobec
dziadka żony,
284
00:47:28,829 --> 00:47:32,824
marionetkowego władcy,
ignorowałeś nasze cierpienia.
285
00:47:37,040 --> 00:47:39,125
Znowu otrzymujesz władzę.
286
00:47:40,473 --> 00:47:45,338
- Będziesz ją wiecznie odrzucał?
- Tak.
287
00:47:49,466 --> 00:47:51,551
Nie chodzi o koronę.
288
00:47:53,810 --> 00:47:55,722
O człowieka.
289
00:47:57,591 --> 00:48:03,542
O siłę, uczciwość,
sprawiedliwość.
290
00:48:04,932 --> 00:48:09,711
Moje życie należy do mnie i nie
opiera się na fałszywych proroctwach.
291
00:48:12,753 --> 00:48:15,403
Kaz-chan i Al-dżai nie żyją.
292
00:48:16,618 --> 00:48:22,354
Pozostało mi tylko pomścić
krzywdy, które wyrządził im Ilias.
293
00:48:23,528 --> 00:48:26,438
Zemścisz się za śmierć żony...
294
00:48:29,740 --> 00:48:33,911
wypełniając proroctwa, których
lękają się Ilias i Mongołowie.
295
00:50:15,010 --> 00:50:17,573
Przetrwałeś jako pionek.
296
00:50:19,529 --> 00:50:22,005
Nikt nie dostrzega jego
potencjału.
297
00:50:24,090 --> 00:50:27,218
Pokażę ci, kim może się stać.
298
00:50:32,910 --> 00:50:34,909
Mniej zręczny od innych.
299
00:50:39,210 --> 00:50:40,340
Nieustępliwy.
300
00:50:48,247 --> 00:50:50,332
Przed nim niebezpieczna
droga,
301
00:50:52,504 --> 00:50:56,414
ale da sobie radę dzięki
poplecznikom.
302
00:50:56,719 --> 00:51:00,195
Wreszcie się ze mną napijesz?
Miód Banu.
303
00:51:00,759 --> 00:51:03,367
Jedna kropla przywraca życie.
304
00:51:05,756 --> 00:51:09,101
Jeszcze? Sam wiesz...
305
00:51:09,361 --> 00:51:13,315
Pod potężną osłoną porusza
się niepostrzeżenie.
306
00:51:13,576 --> 00:51:17,791
Iskra... zmienia przeznaczenie.
307
00:51:19,267 --> 00:51:21,874
Tak będziemy walczyć
z Iliasem.
308
00:51:23,959 --> 00:51:26,957
Wytrzymał wyzwania i zdrady.
309
00:51:28,435 --> 00:51:33,344
Może zastąpić każdą bierkę
na szachownicy.
310
00:51:34,734 --> 00:51:38,904
Objawia się nowy
i przemieniony.
311
00:51:40,686 --> 00:51:46,118
Wyszedł z cudzego cienia.
Może to władca.
312
00:51:48,898 --> 00:51:50,157
Władca?
313
00:52:09,142 --> 00:52:10,881
Dziś coś innego?
314
00:52:12,228 --> 00:52:17,225
Pani Banu nie chce, żebym cię obdarł
ze skóry po tak ciężkiej pracy.
315
00:52:17,484 --> 00:52:19,831
Czyli warto uczciwie walczyć.
316
00:52:36,080 --> 00:52:40,034
Godny przeciwnik.
Ledwie po pół roku.
317
00:52:41,381 --> 00:52:47,333
- Przesadzasz, chrześcijański druhu.
- Tak szybko nazywasz mnie druhem?
318
00:52:48,288 --> 00:52:49,766
Miękniesz.
319
00:53:23,871 --> 00:53:25,956
Rozumiem cię lepiej,
niż myślisz.
320
00:53:28,216 --> 00:53:33,820
Moja rodzina walczyła u boku
szalonego Williama Wallace’a.
321
00:53:34,645 --> 00:53:38,208
- Słyszałeś o nim?
- I o waszym zdrajcy, królu.
322
00:53:38,426 --> 00:53:43,987
Był wielkim człowiekiem.
Starał się zjednoczyć klany,
323
00:53:44,204 --> 00:53:49,808
ale wolały skakać sobie do oczu
i zapominały o szarakach.
324
00:53:50,938 --> 00:53:54,197
Przysiągłem, że nie będę
służył królowi.
325
00:53:55,065 --> 00:54:00,973
Teraz to mój dom i będę bronił
tych, który nazywam druhami.
326
00:54:05,841 --> 00:54:07,490
Nawet ciebie.
327
00:54:09,663 --> 00:54:13,399
Może masz rację,
Timurze Chromy.
328
00:54:16,094 --> 00:54:17,744
I zmiękłem.
329
00:54:36,426 --> 00:54:37,686
Nareszcie.
330
00:55:09,836 --> 00:55:11,531
Obfity łup.
331
00:55:12,226 --> 00:55:14,572
- Nie walczyli.
- Dobrze.
332
00:55:14,919 --> 00:55:18,221
Miecze do zbrojowni.
Dajcie tu skrzynię.
333
00:55:24,955 --> 00:55:28,299
- Co z nimi zrobisz?
- Nie zaczynaj.
334
00:55:29,430 --> 00:55:33,514
Podążali z Samarkandy.
Oni pozwolili ci zginąć.
335
00:55:35,817 --> 00:55:37,685
Przyłączysz się do nich?
336
00:55:48,112 --> 00:55:50,458
Niech Kay ci to wyjaśni.
337
00:55:54,367 --> 00:55:55,671
Wzywa cię.
338
00:56:08,097 --> 00:56:09,575
Wzywałeś mnie?
339
00:56:10,704 --> 00:56:15,093
Pojmaliśmy człowieka, który
zaprowadzi nas do magazynów prochu.
340
00:56:15,440 --> 00:56:18,350
- Jest w karawanie na zewnątrz.
- Jasur?
341
00:56:20,263 --> 00:56:22,651
- Zawdzięczam mu życie.
- To nie koniec.
342
00:56:26,084 --> 00:56:30,168
- Husejn żyje.
- Nie zginął?
343
00:56:31,167 --> 00:56:37,118
- Gromadzi siły i umyka Iliasowi.
- Gdzie?
344
00:56:37,467 --> 00:56:42,073
To zaszokowało nie tylko
ciebie, ale i nas.
345
00:56:44,201 --> 00:56:47,545
Dzięki prochowi Jasura
rzucimy Iliasa na kolana.
346
00:56:47,937 --> 00:56:51,891
- Nie pora się wahać.
- Husejn nas zjednoczy.
347
00:56:52,152 --> 00:56:56,974
Znowu pionek słabeuszy?
Niczego się nie nauczyłeś?
348
00:56:57,235 --> 00:57:01,623
Jeśli Husejn uniknął napaści...
Aldżai.
349
00:57:03,405 --> 00:57:06,055
Uszanuj siłę przeznaczenia.
350
00:57:10,443 --> 00:57:13,571
Z Husejnem żyje moja obietnica,
351
00:57:14,655 --> 00:57:17,133
silniejsza od przeznaczenia.
352
00:58:03,491 --> 00:58:04,793
Emir Timur?
353
00:59:00,666 --> 00:59:06,617
Chorasan,
starożytny Afganistan
354
00:59:14,568 --> 00:59:15,829
Kto to?
355
00:59:19,434 --> 00:59:24,561
Wyglądają na podróżników.
Powiedz innym.
356
00:59:25,169 --> 00:59:27,559
- Aldżai.
- Idź, nic mi nie będzie.
357
00:59:38,377 --> 00:59:39,550
Timur.
358
01:00:00,491 --> 01:00:01,620
Aldżai.
359
01:00:15,828 --> 01:00:19,346
Nie ma Iliasa, niewielu Jette.
Możemy walczyć.
360
01:00:20,259 --> 01:00:24,039
- A skąd armia?
- Od ciebie, obiecałeś.
361
01:00:24,387 --> 01:00:26,515
Tylko głupcy lekceważą
Mongołów.
362
01:00:26,863 --> 01:00:29,991
Husejnie, nie panujesz nawet
nad mongolską żoną.
363
01:00:31,815 --> 01:00:35,596
Tylu wspaniałych taktyków
w jednej jurcie.
364
01:00:36,421 --> 01:00:40,461
Szkoda, że nie zauważyliście jeźdźców
przybywających do obozu.
365
01:00:56,102 --> 01:00:59,968
Chwała Allahowi i niebiosom.
Żyjesz.
366
01:01:00,316 --> 01:01:05,052
- Trudno mnie zabić.
- Być może, bracie.
367
01:01:09,310 --> 01:01:12,785
Opowiadaj, gdzie spędziłeś
te miesiące?
368
01:01:17,348 --> 01:01:23,300
Otruty zdołałeś jechać konno?
Nie słyszałam, żeby ktoś przeżył.
369
01:01:24,777 --> 01:01:27,818
Mój mąż to nie byle kto.
370
01:01:29,426 --> 01:01:33,205
Ilias wysłał ludzi do Chorasanu,
zanim dotarłeś do Samarkandy.
371
01:01:34,900 --> 01:01:38,115
Aldżai została ciężko ranna.
Cudem uciekliśmy.
372
01:01:38,376 --> 01:01:41,504
- Husejn potrafi się ukrywać.
- Zrobiłem więcej.
373
01:01:41,764 --> 01:01:44,197
Ojciec mawiał, że jest
przebiegły.
374
01:01:44,415 --> 01:01:49,063
Najważniejsze, że ocaliłeś
moją żonę i syna.
375
01:01:50,540 --> 01:01:54,581
Uchroniłeś ich, chociaż
myślałeś, że nie żyję.
376
01:01:55,016 --> 01:01:57,405
Znowu jestem twoim
dłużnikiem.
377
01:02:00,358 --> 01:02:03,401
Ilias zapłaci za krzywdy
wyrządzone tej rodzinie.
378
01:02:06,529 --> 01:02:10,960
Zaatakujmy Samarkandę.
Tugług umiera.
379
01:02:11,481 --> 01:02:15,998
Ilias opuścił miasto i podążył
na północ do konającego ojca,
380
01:02:16,348 --> 01:02:19,302
aby zostać chanem Czagataju.
381
01:02:20,823 --> 01:02:24,471
Zdrajcy z Samarkandy
nam ulegną.
382
01:02:24,689 --> 01:02:28,382
Ich trzeba uwolnić,
a nie podbić.
383
01:02:32,075 --> 01:02:37,375
To nasza szansa. Razem
urządzimy piekło Iliasowi.
384
01:02:37,983 --> 01:02:41,415
Bikijuk ma w Samarkandzie
tylko kilkuset ludzi.
385
01:02:41,677 --> 01:02:44,370
Zdobędziemy miasto przed
powrotem Iliasa.
386
01:02:47,021 --> 01:02:49,062
Utraciłeś wiarę we mnie?
387
01:04:29,465 --> 01:04:35,114
Ledwie cię odzyskałam, a już
podążasz z Husejnem do Samarkandy.
388
01:04:43,717 --> 01:04:48,930
Ma rację, ale wystarczy
jedno twoje słowo,
389
01:04:49,192 --> 01:04:52,580
odmówię i pomaszeruje
z kimś innym.
390
01:04:55,144 --> 01:04:58,792
Mój brat widzi tylko szanse.
391
01:05:00,183 --> 01:05:05,613
Jego oczy ciągle wypatrują na
horyzoncie kolejnego ruchu.
392
01:05:16,084 --> 01:05:20,863
Ale mój ukochany...
jest inny.
393
01:05:24,426 --> 01:05:27,336
Samarkanda potrzebuje
was obu.
394
01:05:30,900 --> 01:05:35,331
Bardziej dbam o potrzeby
żony i syna.
395
01:05:35,765 --> 01:05:39,502
Dżahangir musi wiedzieć, że jego
ojciec jest wielkim człowiekiem,
396
01:05:39,762 --> 01:05:44,151
który dotrzymał słowa
i chroni szlak.
397
01:05:57,140 --> 01:05:58,401
A cóż to?
398
01:06:03,396 --> 01:06:05,700
Ilias naznaczył nas oboje.
399
01:06:08,871 --> 01:06:11,651
Cieszę się, że Dżahangir
nie ucierpiał.
400
01:06:14,389 --> 01:06:19,733
- Powinienem był was chronić.
- Nie wiedziałeś.
401
01:06:19,992 --> 01:06:22,774
Będziecie bezpieczni,
gdy Ilias zginie.
402
01:06:30,160 --> 01:06:35,634
Niech Husejn działa.
Zwycięży.
403
01:06:39,803 --> 01:06:42,325
Dzięki tobie u jego boku.
404
01:06:59,964 --> 01:07:02,136
Przywiodła cię do mnie.
405
01:07:21,948 --> 01:07:24,641
Przez rok czekaliśmy
gromadząc ludzi.
406
01:07:25,162 --> 01:07:29,160
Nie umiesz liczyć?
407
01:07:30,203 --> 01:07:35,198
Moich stu wojowników jest
silniejszych od tysiąca Iliasa.
408
01:07:36,068 --> 01:07:41,151
Wielokrotnie przekradałeś się do
miasta. Znasz obronę Samarkandy?
409
01:07:44,062 --> 01:07:50,014
- Z waszymi siłami to będzie cud.
- Walczymy o sprawiedliwość.
410
01:07:51,448 --> 01:07:56,227
Nie wezwę aniołów z płonącymi
mieczami z wizji mojego ojca.
411
01:08:03,351 --> 01:08:04,482
Co to?
412
01:08:09,044 --> 01:08:10,868
Grasz w szatrandż?
413
01:08:23,119 --> 01:08:28,333
Jette mają przewagę liczebną,
ale nie potrzebujemy dużej armii.
414
01:08:30,330 --> 01:08:35,544
Mongołom w mieście nie zależy
na Samarkandzie.
415
01:08:36,545 --> 01:08:39,369
Na pewno ulegną? Bikijuk.
416
01:08:39,802 --> 01:08:44,322
Walczą ze strachu
przed chanem.
417
01:08:45,625 --> 01:08:50,404
- I dla zdobyczy wojennych.
- A cóż to?
418
01:08:51,272 --> 01:08:54,705
Stworzymy pozory,
że miasto jest otoczone.
419
01:08:57,703 --> 01:09:01,961
- Pochodnie.
- Z daleka.
420
01:09:03,134 --> 01:09:05,914
Kto idzie na nasze miasto
z liczną armią?
421
01:09:07,131 --> 01:09:08,998
Bikijuk nie jest głupcem.
422
01:09:09,695 --> 01:09:14,256
Nie wyśle swoich ludzi
na większy oddział.
423
01:09:14,647 --> 01:09:17,558
- Twój plan?
- Służę Iliasowi.
424
01:09:18,036 --> 01:09:22,815
- Dla tej walki szkoda jego ludzi.
- Kto teraz rządzi w mieście?
425
01:09:23,206 --> 01:09:25,074
- Abu Shihab.
- Ruszajmy.
426
01:09:26,116 --> 01:09:29,593
Tchórz zapewni nam sukces.
427
01:09:32,025 --> 01:09:34,458
Musimy się poddać.
428
01:09:35,414 --> 01:09:41,366
Oddadzą pokłon prawowitemu władcy
Samarkandy... Husejnowi.
429
01:09:43,236 --> 01:09:45,755
Gdy będzie powiewać
biała flaga...
430
01:09:48,013 --> 01:09:51,577
Od tyłu wprowadzimy
siły Iskandara.
431
01:09:52,620 --> 01:09:58,354
Zniszczą uciekające oddziały Jette.
I miasto będzie nasze.
432
01:09:59,397 --> 01:10:02,743
Mieszkańcy Samarkandy
staną po naszej stronie,
433
01:10:03,132 --> 01:10:07,000
gdy zobaczą, że zdobyliśmy
miasto bez rozlewu krwi.
434
01:10:09,303 --> 01:10:14,777
Pozostało tylko...
wysłać wiadomość...
435
01:10:17,341 --> 01:10:19,816
I zastawić pułapkę.
Bikijuk!
436
01:10:22,336 --> 01:10:26,246
- Zaskoczony, bo żyję?
- Nie.
437
01:10:34,458 --> 01:10:37,413
Bo nie przebiłem cię mieczem.
438
01:10:44,451 --> 01:10:48,622
Powiedz Iliasowi,
że czekam na niego.
439
01:10:51,054 --> 01:10:53,183
Z moim mieczem.
440
01:11:03,828 --> 01:11:05,913
A co ze mną?
441
01:11:08,215 --> 01:11:11,822
Pomożesz nam zabić Iliasa.
442
01:11:22,509 --> 01:11:27,940
Skończyło się krwawe panowanie
Iliasa i jego marionetkowych władców.
443
01:11:29,460 --> 01:11:31,546
Husejnie, to twoja chwila.
444
01:11:33,848 --> 01:11:39,497
Uwolnię Samarkandę do tyranii
i wrogów mojego rodu.
445
01:11:48,967 --> 01:11:54,443
- Poddali się. Nie zagrażają nam.
- Czyżby?
446
01:11:59,482 --> 01:12:04,347
Dwukrotnie spiskowali
przeciwko nam!
447
01:12:06,129 --> 01:12:11,386
Knuli przeciwko mojemu dziadowi
i żeby ciebie wydać na rzeź.
448
01:12:16,340 --> 01:12:21,987
Zostaw ich przy życiu,
a znów zaatakują.
449
01:12:36,455 --> 01:12:39,887
Nie zaślepia mnie honor.
450
01:12:48,620 --> 01:12:52,486
Chcesz sprawiedliwości?
451
01:13:08,040 --> 01:13:13,689
Mój drogi, do obozu dotarła wieść
o twoim zwycięstwie w Samarkandzie.
452
01:13:15,252 --> 01:13:18,728
Cieszę się, że brat zasiadł
na należnym mu tronie.
453
01:13:20,204 --> 01:13:23,333
Teraz zagraża nam
tylko Ilias.
454
01:13:27,287 --> 01:13:32,065
- Dobrze się czujesz?
- Wytrzymam.
455
01:13:37,192 --> 01:13:41,363
Moje rany się nie goją.
Gorączka mnie osłabia.
456
01:13:42,188 --> 01:13:46,271
Chciałabym wrócić do zdrowia z tobą
w mojej rodzinnej Samarkandzie.
457
01:13:57,829 --> 01:14:01,044
Jak inni wierzyłem, że umarłeś.
458
01:14:01,912 --> 01:14:04,912
A jednak wyzwoliłeś Samarkandę.
459
01:14:05,127 --> 01:14:08,778
Została ze mnie połowa.
460
01:14:10,212 --> 01:14:13,948
Chromy, ale nadal Timur,
syn Taragaja.
461
01:14:14,252 --> 01:14:18,423
- Tylko ty mogłeś zwyciężyć.
- To nasze zwycięstwo.
462
01:14:20,768 --> 01:14:24,419
- Jak Husejn?
- Ma Samarkandę.
463
01:14:25,982 --> 01:14:31,892
Powinien zapłacić za
przelaną krew.
464
01:14:32,456 --> 01:14:34,976
Może to było sprawiedliwe.
465
01:14:35,454 --> 01:14:39,233
Czyngis-chan uważał, że warto.
Ale trzeba zapłacić cenę.
466
01:14:39,624 --> 01:14:43,536
Widzisz to w oczach.
A przynajmniej na to liczysz.
467
01:14:44,968 --> 01:14:49,139
Husejn stracił tak wiele...
468
01:14:50,268 --> 01:14:54,135
- Że uległ wściekłości.
- Będzie ci ufał?
469
01:14:54,918 --> 01:14:57,698
Obaj chcemy odbudowy
Jedwabnego Szlaku.
470
01:14:58,046 --> 01:15:01,565
Niech jedna osoba
nie przesłoni ci całości.
471
01:15:03,390 --> 01:15:06,821
Nauczycielu,
wszystko się ułoży.
472
01:15:18,074 --> 01:15:22,680
Tugług nie żyje. Ilias został chanem
i wkrótce nas zaatakuje.
473
01:15:22,941 --> 01:15:25,328
Zwiadowcy potwierdzili,
nadjeżdża z północy.
474
01:15:27,415 --> 01:15:29,458
Prosto w twoją zasadzkę.
475
01:15:34,628 --> 01:15:37,756
Ruszymy mu na spotkanie.
476
01:16:15,120 --> 01:16:19,333
- Czekaliśmy na ciebie.
- Wedle życzenia.
477
01:16:21,550 --> 01:16:25,590
- Dobrze cię widzieć.
- Chiński proch.
478
01:16:29,544 --> 01:16:32,846
Jak przekonam naszych ludzi,
że nie odstrzeli im głów?
479
01:16:33,627 --> 01:16:35,712
Przecież jesteś wierzący?
480
01:16:38,234 --> 01:16:42,186
Rok 1365.
Bitwa pod Taszkentem
481
01:16:49,788 --> 01:16:51,136
Co cię trapi?
482
01:16:53,438 --> 01:16:58,217
- Zasiadłeś na tronie.
- Bo należał do mnie.
483
01:16:58,479 --> 01:16:59,956
I tak pozostanie.
484
01:17:03,562 --> 01:17:08,557
Pojutrze zapanuje pokój.
485
01:17:19,768 --> 01:17:24,197
Ilias zobaczy chromego
słabeusza...
486
01:17:25,415 --> 01:17:29,282
na czele garstki piechurów.
487
01:17:32,454 --> 01:17:35,667
Czy proch wystarczy?
488
01:17:36,321 --> 01:17:39,361
Z pomocą Jasura przetrwamy
dwie pierwsze fale.
489
01:17:41,403 --> 01:17:43,402
Reszta zależy od ciebie.
490
01:17:48,095 --> 01:17:51,395
Pokładasz wielką wiarę
w tym proszku.
491
01:17:52,004 --> 01:17:55,740
Nie, w tobie.
492
01:18:00,823 --> 01:18:05,647
Jutro, gdy mongolski bęben wezwie
trzecią falę, ruszysz ze wzgórza.
493
01:18:06,602 --> 01:18:08,471
Tak ich otoczymy.
494
01:19:48,091 --> 01:19:50,656
Pierwsza fala, naprzód!
495
01:20:05,471 --> 01:20:06,731
Wytrzymać.
496
01:20:31,234 --> 01:20:32,495
Wytrzymać!
497
01:20:38,316 --> 01:20:39,489
Tarcze!
498
01:20:42,312 --> 01:20:43,442
Strzały!
499
01:21:10,380 --> 01:21:11,683
Następna fala!
500
01:21:20,503 --> 01:21:21,850
Gotowi.
501
01:21:23,718 --> 01:21:24,847
Pochodnie!
502
01:21:32,754 --> 01:21:34,014
Naprzód!
503
01:22:38,749 --> 01:22:40,010
Rusznice!
504
01:23:15,591 --> 01:23:16,982
Wykończcie ich!
505
01:23:19,848 --> 01:23:22,976
- To nasz sygnał.
- Ruszajmy.
506
01:24:07,075 --> 01:24:09,465
Husejnie, teraz!
507
01:24:12,939 --> 01:24:15,024
Bracie, przybywaj!
508
01:24:30,449 --> 01:24:31,623
Emirze.
509
01:24:36,097 --> 01:24:38,269
Timur nazbyt zaufał prochowi.
510
01:25:39,833 --> 01:25:41,006
Timurze!
511
01:26:39,093 --> 01:26:42,046
Husejnie! Tam są moi ludzie!
512
01:26:43,568 --> 01:26:47,826
Uwięzieni błocie,
nam też to grozi.
513
01:26:53,908 --> 01:26:59,122
Samarkanda jest bezbronna.
Tam walczmy, nie tutaj.
514
01:28:40,134 --> 01:28:41,264
Timurze...
515
01:28:50,299 --> 01:28:51,387
Wstań.
516
01:30:41,002 --> 01:30:42,131
Timurze...
517
01:31:45,475 --> 01:31:48,603
Ukochana.
518
01:31:50,646 --> 01:31:55,860
- Co się dzieje?
- Od dawna niedomaga. Rany ropieją.
519
01:31:56,685 --> 01:32:00,638
Należymy do Boga
i do Niego powrócimy.
520
01:32:01,030 --> 01:32:03,723
- Nie mów tak.
- Gdzie Husejn?
521
01:32:07,546 --> 01:32:12,369
Przedłożył tron.
Zdradził nas.
522
01:32:13,021 --> 01:32:14,671
Zostawił na śmierć.
523
01:32:21,536 --> 01:32:25,707
Mój brat nie pojmuje
ceny za te czyny.
524
01:32:29,834 --> 01:32:34,353
Przetrwałeś beze mnie.
525
01:32:35,612 --> 01:32:38,046
Bądź silny dla naszego syna.
526
01:32:38,697 --> 01:32:42,823
Przyszedł czas,
aby czynić co należy.
527
01:32:43,824 --> 01:32:48,298
Przywróć porządek. Daj
naszemu synowi lepszy świat.
528
01:32:49,079 --> 01:32:53,166
- Przyrzeknij!
- Sprowadź pomoc!
529
01:32:54,424 --> 01:32:58,422
Nie potrafię tego
zrobić bez ciebie.
530
01:32:59,248 --> 01:33:01,333
Musisz.
531
01:33:13,846 --> 01:33:15,019
Aldżai.
532
01:34:25,575 --> 01:34:29,007
- Timurze!
- Mąż posłał po ciebie?
533
01:34:35,611 --> 01:34:39,478
Nie pojadę do niego po tym,
jak cię zdradził.
534
01:34:43,388 --> 01:34:48,602
Zabieram stąd syna. Zabiję Iliasa
nawet bez pomocy Husejna.
535
01:34:51,512 --> 01:34:52,641
I co?
536
01:34:54,423 --> 01:34:59,506
Gdy pokonasz Iliasa, zostanie
ci tylko jeden wróg: Husejn.
537
01:35:00,461 --> 01:35:01,939
Co dalej?
538
01:35:06,154 --> 01:35:11,237
Husejn zdobył tron, a ty
straciłeś wszystko.
539
01:35:12,106 --> 01:35:16,101
Kto zbił pierwszą bierkę?
540
01:35:17,493 --> 01:35:19,579
Ilias? Tugług? Hadji?
541
01:35:20,882 --> 01:35:24,705
- Husejn zabił dziadka!
- Nie.
542
01:35:25,486 --> 01:35:27,616
Rozpoczął rozgrywkę,
543
01:35:28,051 --> 01:35:31,742
w której straciłeś wszystko,
a on siedzi na tronie.
544
01:35:33,743 --> 01:35:39,695
Widziałeś tylko Iliasa,
przeoczyłeś ambicje najbliższych.
545
01:35:41,126 --> 01:35:43,212
Nic go nie powstrzyma.
546
01:35:44,039 --> 01:35:47,558
Myślisz, że pozwoli ci żyć?
547
01:35:48,600 --> 01:35:51,729
Przecież obiecałeś Aldżai
chronić syna.
548
01:36:24,096 --> 01:36:27,964
Jeśli nie wrócę,
zajmij się moim synem.
549
01:37:03,154 --> 01:37:04,284
Timurze...
550
01:37:13,669 --> 01:37:14,798
Timurze...
551
01:37:32,350 --> 01:37:33,784
Pora na ciebie.
552
01:38:01,459 --> 01:38:04,848
- Sztylet Barłasa.
- Ktoś zrzuca winę na nasz klan.
553
01:38:05,542 --> 01:38:08,758
Nie zaślepi mnie honor.
554
01:39:15,057 --> 01:39:20,270
Do końca dnia przebiją
się przez mury.
555
01:39:20,531 --> 01:39:23,442
W mieście nie ma wojowników,
którzy walczyliby z nami?
556
01:39:23,833 --> 01:39:29,133
Z tobą? Według nich nie
różnisz się od Iliasa.
557
01:39:29,785 --> 01:39:31,045
Ma rację.
558
01:39:34,651 --> 01:39:38,822
Chwała Allahowi. Żyjesz.
559
01:39:42,384 --> 01:39:45,036
Już nie ma tego,
co nas łączyło.
560
01:40:10,755 --> 01:40:15,403
I co teraz się z nami stanie?
561
01:40:19,574 --> 01:40:25,092
Zadbaliśmy, aby nie pozostał nikt,
kto podważyłby moje prawo do tronu.
562
01:40:29,219 --> 01:40:34,954
Zrobiłem wszystko, aby go
utrzymać. Narodziny, małżeństwo...
563
01:40:36,344 --> 01:40:39,777
I to, co trzeba.
564
01:40:41,993 --> 01:40:43,253
Musiałem.
565
01:40:45,598 --> 01:40:49,509
Bracie, uczyniłeś to?
566
01:40:50,986 --> 01:40:54,982
Dziadek był za słaby,
aby dzierżyć władzę.
567
01:40:55,331 --> 01:40:58,068
- Poparli Hadji'ego...
- Uczyniłeś to?
568
01:41:09,103 --> 01:41:15,012
To, co konieczne! Myślisz,
że łatwo mi przyszło?
569
01:41:19,748 --> 01:41:22,050
Przecież obaj tego chcieliśmy.
570
01:41:28,871 --> 01:41:31,304
Razem dokończmy dzieło.
571
01:41:34,346 --> 01:41:39,559
Niech ofiary i kompromisy
będą warte przelanej krwi.
572
01:41:48,682 --> 01:41:53,592
Teraz... jest tylko Ilias.
573
01:41:58,587 --> 01:42:01,282
Bracie, przysięgam.
To ostatni raz.
574
01:42:06,626 --> 01:42:07,799
Wiem.
575
01:42:31,695 --> 01:42:35,257
Mój synu, zrozumienie tej
prawdy zajęło mi wiele lat.
576
01:42:36,908 --> 01:42:39,384
Ludzie żądni władzy
577
01:42:40,167 --> 01:42:44,338
gardzą duszami, które podepczą
dla spełnienia ambicji.
578
01:42:45,596 --> 01:42:49,595
Opierałem się memu
przeznaczeniu.
579
01:42:52,809 --> 01:42:58,109
Nie wybierasz przeznaczenia,
tylko je dostajesz.
580
01:43:00,065 --> 01:43:06,017
Znajdujemy jedynie odwagę,
by się mu poddać. Poddać...
581
01:43:07,972 --> 01:43:12,577
Przyjmując mój los wyznaczyłem
drogę dla ciebie,
582
01:43:13,185 --> 01:43:15,054
mój drogi Dżahangirze.
583
01:43:17,834 --> 01:43:20,484
Świat przemieniony
przez ofiarę.
584
01:43:32,346 --> 01:43:38,298
Plotki się potwierdziły. Do naszego
obozu przychodzi chromy.
585
01:43:39,601 --> 01:43:44,510
Cień wojownika, przynosi
kapitulację brata.
586
01:43:53,634 --> 01:43:58,240
To było przeznaczone
dla mnie?
587
01:44:03,105 --> 01:44:09,013
Wreszcie zagrasz ze mną, gdy
omówimy kapitulację brata?
588
01:44:17,747 --> 01:44:18,876
Wyjdźcie.
589
01:44:33,648 --> 01:44:37,166
Grajmy dalej. Twój ruch.
590
01:44:43,335 --> 01:44:47,855
Czego się boisz?
591
01:44:49,853 --> 01:44:54,458
To dla ciebie zaszczyt.
Groźba warta mojej uwagi.
592
01:44:59,150 --> 01:45:04,189
Mogliśmy razem odbudować
Jedwabny Szlak.
593
01:45:08,360 --> 01:45:12,792
Nie pojmujesz,
co jest niezbędne,
594
01:45:13,401 --> 01:45:18,441
aby władać, budować,
podbijać.
595
01:45:19,006 --> 01:45:20,700
Brać to, co twoje.
596
01:45:26,522 --> 01:45:29,998
Mówisz, że walczysz o wizję
mojego pradziadka.
597
01:45:30,258 --> 01:45:34,255
Ale nie masz jego męstwa,
odwagi, szlachetności.
598
01:45:34,863 --> 01:45:40,207
- A ty masz?
- Mam jego krew! Przyszedłeś sam.
599
01:45:41,642 --> 01:45:45,464
Mówisz o połączeniu sił
z tymi żałosnymi ludźmi?
600
01:45:45,725 --> 01:45:48,418
- Przyniosę im sprawiedliwość.
- Sprawiedliwość?
601
01:45:51,330 --> 01:45:54,588
Jeden ruch dłoni.
602
01:45:55,717 --> 01:45:58,151
- I moi strażnicy...
- Wydaj rozkaz.
603
01:46:02,756 --> 01:46:07,492
Oszukałeś mojego ojca,
ale nie jestem tak naiwny.
604
01:46:07,710 --> 01:46:11,965
Za kogo się uważasz?
Nigdy nie będziesz chanem.
605
01:46:12,619 --> 01:46:14,269
Wykonujesz ruchy,
606
01:46:17,701 --> 01:46:19,656
które przewidziałem.
607
01:46:20,829 --> 01:46:23,654
Widziałem, jak brat potraktował
cię na polu bitwy.
608
01:46:24,478 --> 01:46:29,345
Bądź mi wdzięczny, bo się
zemszczę, gdy cię zabiję.
609
01:46:32,212 --> 01:46:35,210
Jesteś za słaby i zaślepiony,
żeby się mścić.
610
01:46:42,988 --> 01:46:48,461
Tak, człowiek, który
stracił swoją królową.
611
01:46:51,850 --> 01:46:57,802
Liczysz, że się poddam.
Różnię się od ciebie.
612
01:47:00,930 --> 01:47:04,059
Aldżai ostrzegała,
żebym ci nie ufał.
613
01:47:05,753 --> 01:47:07,838
Szkoda, że jej nie posłuchałem.
614
01:47:12,530 --> 01:47:14,007
Grajmy.
615
01:47:34,818 --> 01:47:40,467
Czekaliśmy na ciebie.
Nadszedł czas?
616
01:47:43,681 --> 01:47:48,678
Szatrandż to piękna gra
o długiej historii.
617
01:47:49,938 --> 01:47:55,324
Tylu graczy...
bierki się zmieniały.
618
01:47:57,020 --> 01:48:01,365
- Przemieniano zasady.
- Daj dziesięciu najlepszych ludzi.
619
01:48:05,751 --> 01:48:09,098
Nie słyszałam, żeby ktoś
przeżył otruty miodem.
620
01:48:09,445 --> 01:48:12,138
Pion porusza się szybciej,
by zacząć rozgrywkę.
621
01:48:13,094 --> 01:48:15,180
Nie mój miód spijałeś
tej nocy.
622
01:48:24,911 --> 01:48:29,952
- Koń staje się skoczkiem.
- Straże!
623
01:48:42,725 --> 01:48:46,157
Pionek dochodzi do krańca
szachownicy...
624
01:48:49,111 --> 01:48:51,499
- Idzie najdalej jak może.
- Straże!
625
01:48:52,109 --> 01:48:55,670
Można go wymienić
na każdą bierkę.
626
01:49:06,968 --> 01:49:09,226
Bo nie został zbity.
627
01:49:21,087 --> 01:49:24,866
- Jak?
- Otwórz bramę na mój znak.
628
01:49:27,735 --> 01:49:31,471
- Iliasie, to proste.
- Otworzyć bramę!
629
01:49:33,469 --> 01:49:35,555
Przyjąłem twoje zasady gry.
630
01:49:39,161 --> 01:49:41,637
Szkoda, że nie przejrzałem
Husejna.
631
01:49:43,593 --> 01:49:47,677
Podobny do ciebie,
zwie się wodzem.
632
01:49:48,849 --> 01:49:51,630
Ale wszystko niszczy,
nic nie buduje.
633
01:49:54,281 --> 01:50:00,234
Nie masz tego, co trzeba,
aby władać, budować, podbijać.
634
01:50:04,404 --> 01:50:05,924
Stworzyłem plan.
635
01:50:17,916 --> 01:50:20,174
Żeby zbudować lepszy świat.
636
01:52:17,957 --> 01:52:22,042
Rok 1370
637
01:52:32,121 --> 01:52:37,421
Timur po długiej wojnie pokonał Złotą
Ordę, niszcząc imperium Mongołów.
638
01:52:38,985 --> 01:52:44,023
- Wybrali?
- Muhammada Alego.
639
01:52:51,367 --> 01:52:52,540
Wstań!
640
01:52:58,405 --> 01:53:00,491
Twoi ludzie wybrali cię
na wodza.
641
01:53:03,446 --> 01:53:06,356
Naśladuj mnie, a twoją siłą
będzie sprawiedliwość.
642
01:53:07,399 --> 01:53:10,310
Oszczędź tych, którzy
przyrzekli wierność.
643
01:53:14,393 --> 01:53:16,392
Resztę zabij.
644
01:53:46,586 --> 01:53:49,714
Timur przywrócił handel na
Jedwabnym Szlaku.
645
01:53:49,889 --> 01:53:54,407
Stworzył ostatnie nomadyczne
imperium od Turcji po północne Indie.
646
01:53:55,798 --> 01:54:00,141
Jego dynastia panowała 137 lat
i przyniosła rozkwit matematyki,
647
01:54:00,360 --> 01:54:04,748
astronomii i sztuki, poprzedzający
oraz dorównujący renesansowi.
648
01:54:08,570 --> 01:54:11,395
Reżyseria:
649
01:54:11,611 --> 01:54:14,306
Scenariusz:
650
01:54:23,647 --> 01:54:26,210
Wystąpili:
651
01:54:50,671 --> 01:54:53,319
Zdjęcia:
652
01:54:59,663 --> 01:55:02,531
Muzyka:
653
01:55:28,772 --> 01:55:32,943
Wersja polska na zlecenie kanałów
Filmbox: Studio Kino Polska
654
01:55:34,030 --> 01:55:37,158
Tekst: Adam Zambrzycki
64848
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.