Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hmong
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Polish
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Zareklamuj sw�j produkt lub firm�. Skontaktuj si� z www.SubtitleDB.org
W�a�ciwie nadal nie wiem czym si� zajmujesz.
Powiedzmy, �e jestem graczem.
Dalej. Nie poddawaj si�.
- Hej, a to za co? - Nie wiem.
Te zawody mnie podniecaj�.
No dalej.
- Co ty robisz? - Chcesz sama pogra�?
Przechowaj to dla mnie i nie m�w gdzie. P�zniej ci wyja�ni�.
Rudy.
Czego� szukasz, Acosta?
Dziewczyna to ma.
Rudy.
Rudy.
- Spokojnie, kochanie.
Tak si� boj�. Co to wszystko oznacza?
Wszystko jest w porz�dku, kochanie. Jest ok.
Ci ludzie m�wi� ...
Usi�d�my.
Pos�uchaj.
By�a� wspania�a.
Powiedzieli, �e ukrywa�am heroin� wart� 100.000 ...
To pomy�ka.
Chc� mnie wrobi�.
Pami�taj.
Nic im nie m�w.
Nic nie maj�.
- Jestem tak przera�ona. - Wiem.
Zaufaj mi.
Nie m�w nic, moi prawnicy ci� wyci�gn�.
Czy oskar�ona ma co� do powiedzenia, przed og�oszeniem wyroku?
Nie wysoki S�dzie.
Kara wyniesie 10 lat obozu pracy.
Zostanie odbyta w wi�zieniu "Inferno".
Idziemy.
- Do �rodka. Szybciej. - Nast�pna.
Nazwisko?
Carol Jeffries.
Sk�d jeste�?
Z Kalifornii.
Kalifornii, prosz� pani!
Ka�da z was, �winie, gdy zwraca si� do personelu ...
Ma m�wi� ... "Matrono".
- Rozumiesz? - Odpowiedz!
Gadaj!
Tak, matrono.
- Dobrze. - Podpisz!
Mo�e tu by� tak jak w domu.
Tylko inaczej.
Do �rodka!
�adnej broni lub proch�w, Alabama.
W porz�dku.
Odwszanie!
Okay. Rusza� si�!
Ty tutaj.
Jestem Theresa.
Jeste� Amerykank�, prawda?
M�w mi Sandy.
Jestem Jeff.
Jestem Danielle Stokowski.
Wystarczy Stoke.
Jest troch� szalona.
��ko nic nie kosztuje.
Za co tu jeste�?
Ja ...
Nie wiem.
Trzymaj z�otko. Dasz rad�.
Co to za stra�niczka? To Amerykanka?
Je�li chodzi ci o Alabam� szefow�.
To tak.
Jest Amerykank�.
I tak nie lubi Amerykan�w?
Nie, ale s� jej g��wnym celem.
Uwa�aj na jej pok�j zabawy.
Pok�j zabaw?
Theresa.
Wszystko w porz�dku?
Nie dotykaj mnie!
Niech nikt mnie nie dotyka!
Odwo�anie by�oby daremne.
Ta sprawa �ci�ga zbyt wiele uwagi.
Musi by� jakie� wyj�cie.
Nie teraz.
Acosta za bardzo w�szy.
Jedyny spos�b ...
to nie pozwoli� by Acosta odzyska� paczk�.
Ryzykowne.
Ale ekscytuj�ce.
Jorge, tobie to zostawiam.
Znajd� w pudle kogo�, kto j� wyko�czy.
Wiem kto si� nada.
Stokowski.
Masz go�cia.
- Masz j� zabi�. - Dlaczego?
Pos�uchaj mnie.
Wci�gneli�cie mnie w te brudy.
Nie mog� wi�cej.
Chcesz by ci� wyci�gn��?
Tak. Tak.
Mam zabi� Jeffries.
Wi�c w porz�dku.
Nasi prawnicy wyci�gn� ci� w 3 miesi�ce.
Jasne.
A jak mam to zrobi�?
Jedna dla niej. Jedna dla Ciebie.
Chcesz kanapk�?
We�. Ja mam drug�.
Dzi�kuj�.
Czy on zjad� moj� kanapk�?
Trudno dba� o fryzur�, kiedy ta dziwka ca�y czas j� psuje?
Zejd� ze mnie Sandy.
W jakiej pozycji robisz to z Alabam� ...
... bo nic nie przychodzi mi do g�owy?
No chod�, ma�a lesbo.
Wykroj� ci oczy.
Chcesz mnie?
Przesta�cie.
No pokr�j mi twarz.
Nie.
No dalej.
Alabama mnie nie dostanie, tak jak ciebie.
Nienawidz� ci�.
Jeff.
Jeff.
Nic ci nie jest, Jeff?
Co tu si� dzieje?
Co� powiedzia�a.
Co?
O ...
Tobie i mnie.
Wi�c?
Zabra� j� do pokoju zabaw.
Za��cie jej buty.
Nie.
Nie.
Rozebra� j�!
Wygodnie ci?
Takie s� twoje zabawy?
Wspania�e. Spodobaj� ci si�.
Nie nastraszysz mnie.
Czy�by?
To jest nasza wersja gor�cych st�p.
Szybciej!
Rusza� si�!
Dalej.
Rusza� si�! Szybko!
Nie t�sknisz za polami kukurydzy na po�udniu?
Dalej, dziwko!
Rusz si�!
Zostawcie j�!
Wraca� do roboty, wszystkie!
Lepiej si� czujesz?
Tak, Alabama mnie nie dostanie.
Dlaczego nic nie zrobimy? Trzeba to gdzie� zg�osi�.
Alabama ma tu ca�� w�adz�.
Naczelnikowi zale�y tylko na pieni�dzach, jakie od niej dostaje.
A co z ucieczk�?
D�ungla ci�gnie si� na wile mil.
Opr�cz tego, maj� tu tropicieli, kt�rzy zaraz ci� dopadn�.
Tropicieli?
Bandyci, znaj�cy d�ungl�.
Nie ma znaczenia, jak sprowadz� ci� spowrotem.
Dostaj� 50 dolar�w, nie wa�ne czy jeste� �ywa czy martwa.
Czy komukolwiek si� uda�o?
Nigdy nie s�ysza�am o nikim.
Jest.
Co �wi�tujemy?
Min�o pi�� lat, odk�d opu�ci�am Stany.
Co wiesz o tej nowej z mojej celi?
Nic.
Opr�cz tego, �e to typowa rasistowska dziwka ...
jakie spotka�am w Stanach.
Kocham ci�, Alabama.
Wymasuj mi plecy.
Nie zawsze jestem dla ciebie dobra, prawda?
Jeste� dobra.
Tak jak dla innych.
Lubisz brutalnie, co?
Patrz co robisz.
Wszystko w porz�dku?
Nic jej nie jest.
Prze naszym stole siedzi dziwka.
W�a�nie tam.
Tym razem naprawd� si� zabawi�y.
Dajcie mi spok�j!
Wystarczy moje panie!
Nie smakuje wam to co uprawiacie?
Zada�am pytanie, Theresa.
Jest dobre.
Jest dobre, matrono!
Jest dobre, matrono.
Lubi�, kiedy moi przyjaciele s� szcz�liwi.
Czy� jej w�osy nie s� pi�kne, Theresa?
Theresa!
Tak, matrono.
Dok�adnie.
Mo�e zostanie zwolniona z powodu choroby.
Dlaczego ona?
Wstawa� i wraca� do roboty!
Wszystkie!
S�ysza�y�cie, ruszac si�.
Idziemy.
Nic mi nie jest.
Pilnuj si�, dzieciaku.
Zosta�o ci 8 lat, 5 miesi�cy i 17 dni do wyj�cia.
Jak d�ugo tu jeste�?
2 lata.
Co zrobi�a�?
Zabi�am jednego skurwiela.
Mojego m�a.
Stokowski!
Dzi� nie idziesz na pola.
Siadaj.
Dlaczego?
Obje jeste�my Amerykankami ...
Wi�c pomy�la�am, �e powinny�my si� zaprzyja�ni�.
Jeff i Sandy te� s� Amerykankami.
Wi�c mo�e ich czas ...
te� kiedy� nadejdzie.
Theresa jest twoj� przyjaci�k�.
Theresy nie mog� by� ju� pewna ...
... z powodu naszej przyja�ni.
Przypu��my ...
�e ja te� ... nie jestem pewna?
Wtedy sko�czysz jak Theresa.
Nie jestem zainteresowana twoj� przyja�ni�.
Mo�esz zyska� du�o przywilej�w.
Id� do diab�a!
Ciebie pierwsz� tam wy�l�!
Wana.
Poka�cie jej jak wygl�da piek�o.
Mo�e powinny�my wystawia� nasze show?
Wystarczy.
Nie wiem czemu ci si� nie podoba.
Ja �wietnie si� bawi�.
Na ziemi�!
Mamy ucieczk�, na polach.
R�ce za g�ow�! Rusza� si�!
Szybciej!
Myslisz, �e im si� uda?
- Mam nadziej�. - Zabij� je.
Bo�e.
Celeste i Amelia?
Tak jest Superintendentko. Tylko dwie.
Zabi�y stra�niczk�.
Czy powinny�my wezwa� tropicieli?
No, no.
Dobrze si� bawi�a�?
Zostaw mnie do cholery!
Nie wiedzia�am.
Co ona ci zrobi�a?
Ta pieprzona lesba.
Ona ...
Mnie zam�czy.
Musz� si� st�d wydosta�.
Musz� si� st�d wydosta�.
By� mo�e dobry przwnik ci pomo��.
M�j przyjaciel Rudy zna najlepszych.
Je�li ich zna, to co tu jeszcze robisz?
Pracuj� nad moim odwo�aniem, wtedy mnie wyci�gn�.
Jedyne wyj�cie ...
to to, co wybra�y tamte dziewczyny.
Przez d�ungl�.
Jasne. By zosta� zabite przez zwierz�ta albo bandyt�w.
Trzeba dobrze zna� d�ungl� �eby w niej przetrwa�, Theresa.
Znam d�ungl�.
Mieszka�am 50 mil st�d.
- Pomog� nam? - Nie wiem.
Nie w ucieczce.
Ale jak ju� tam b�d�.
Wtedy mo�liwe, �e tak ...
Do kogo piszesz?
Nie jeste� moj� matk�.
Myslisz, �e ci odpisze?
Tak.
Bo mnie kocha.
Naprawd� my�lisz, �e ci� st�d wyci�gnie?
Tak. Je�li b�dzie m�g�.
Pisa� do ciebie wcze�niej?
C� ...
Jeszcze nie.
Cze�� Sandy.
Dawno ci� tu nie by�o.
- Przepraszam. - Mia�em trudne sprawy.
A moja sprawa ju� nie jest wa�na?
- Te� nad ni� pracowa�em. - Oczywi�cie.
Raczej nie masz nic nowego?
Ale� mam.
Mog� ich przekona�, �e zabi�a� go w samoobronie.
Je�li zrobimy to dobrze, b�dzie nowy proces.
Wi�c mam tylko powt�rzy� co ju� m�wi�am?
Jest szybszy spos�b.
Jeste� w jednej celi z t� Jeffries, prawda?
- Co, mam z ni� i�� do ��ka? - Nie tak dramatycznie.
Zaprzyja�nij si� z ni�.
Zdob�d� jej zaufanie.
Przekonaj do zezna� przeciwko syndykatowi.
I co wtedy?
Gwarantuj� ci wyj�cie w 3 miesi�ce.
3 miesi�ce?
Co si� sta�o?
W�� po mnie pa�za�.
Tam jest.
Co si� sta�o?
Nic.
Mieli�my go�cia.
Tutaj.
Chcecie? �apcie!
Mog�abym ci� za to zabi�.
Cholerne w�e.
S� tu wsz�dzie.
Nie wiem, ale chyba zaczynam popada� w paranoj�.
Najpierw szczur, teraz to.
Jakie� wie�ci od Rudy'ego?
Ani s�owa.
M�czy�ni to dranie!
Pewnie pieprzy teraz jak�� dziwk�.
Wcale nie.
Mo�e jego te� aresztowali.
Niby za co?
Wi�c co masz zamiar zrobi�?
B�d� czeka�.
Theresa?
Przysz�a� wyzna� swoje grzechy?
- Tak, matrono. - Wi�c musisz teraz byc grzeczna.
Boska kara mo�e byc gorsza, ni� moja.
S�uchaj ...
Chyba nie wierzysz w to, co Sandy o mnie m�wi?
Prawda?
Nie my�la�am o tym.
Ona k�amie.
To by� ch�opak, kt�rego spotka�am ...
Nie musisz mi nic wyja�nie�.
Ale ja chc�.
Chc�, by�my by�y przyjaci�kami.
Oto Baranek Bo�y, kt�ry g�adzi grzechy �wiata.
Szcz�liwi ci, kt�rzy spo�ywaj� go na moj� pamiatk�.
W k��dym razie zorganizowa� napad, a mnie aresztowali.
Czemu to zrobili?
By�am przyjezdna.
Bez przyjaci� i pieni�dzy ...
Zosta�am koz�em ofiarnym.
Co� takiego mnie si� przytrafi�o.
Potrzebuj� twojej pomocy, Theresa.
Chc� uciec.
- Co? - My�l�, �e ...
Wiem, �e co� si� sta�o z Rudym.
Je�li zawo�amy "w��" ...
... stra�niczki przybiegn� go zabi�.
A wtedy ...
One s� jak dzikie koty.
Mo�ecie zgin��.
By� mo�e.
Mo�esz si� przy��czy�.
Nie podoba mi si� to.
Dobra, konie� na dzisiaj. Wraca� do �rodka.
Pomy�l o tym. Bo jutro chcemy uciec.
Wstawa�!
Na pewno chcesz to zrobi�?
A co z Rudym?
Chyba jestem zdana na siebie.
Szybciej!
Jeff.
Jestem z tob�.
Uwaga.
Wiem, �e b�dziecie zawiedzione.
Ale dzisiaj nie idziecie na pola.
B�dziemy mie� inspekcj� wa�nych osobisto�ci.
Chc� si� wam przyj�e�.
Idziecie pod prysznic.
Dwa prysznice w tygodniu. Co za luksus.
To pomiesza�o nam plany.
To tylko dzie�. P�jdziemy jutro.
Mam nadziej�, �e b�d� jacy� faceci w tej inspekcji.
- Dzie� dobry, pani. - Dzie� dobry.
Prosz� za mn�.
Wygl�daj� jak ludzie.
A czego si� spodziewa�a�, tr�jg�owych?
Chwileczk�.
Jeste� Amerykank�, prawda?
Tak, jestem.
Tak my�la�em.
Sp�dzi�em wiele lat w pani kraju.
Przykro mi, �e poznajemy si� w takich okoliczno�ciach.
Czy wszystko jest tu w porz�dku?
Jak jedzenie?
Mam odpowiedzie� szczerze?
Oczywi�cie.
Jedzenie jest obrzydliwe!
Kobiety s� traktowane jak zwierz�ta.
Ma i�� do dziury.
W nocy stosowane s� tortury przez szalon� matron� ...
... nie ma tu nic poza sadyzmem ...
Tak, tak.
Mi�o by�o pani� pozna�.
Teraz do budynk�w.
Garcia.
Do dziury z ni�!
Wypu�cie mnie!
Wypu�cie mnie!
"Ma�a panna Muffet siedzia�a w bufecie. Jedz�c sa�atk� i ser"
A ma�y paj�czek usiad� w k�ciku ...
... strasz�c panienk� na �mier�."
Jest tam kto?
Jak mog�a byc tak g�upia?
Wierzy�a w to, co jej powiedzieli.
Mo�e tam zgin��.
Mo�e nied�ugo j� wypuszcz�.
Koniec, wszyscy na zewn�trz!
Wy�a�!
Chyba nie podoba ci si� tw�j nowy domek?
Kto� pr�bowa� mnie zabi� kwasem
Kto� chyba ci� nie lubi.
Ja za to lubi� swoje zabawy, o czym si� przekonasz.
I co powiesz.
Jest ci wystarczaj�co wygodnie?
Z jakiego ty piek�a wype�z�a�?
Z Harlemu, kochanie!
Nauczy�am si�, jak przetrwa�.
�adnej lito�ci!
Ta gra nazywa si� "Prze�ycie".
Zobaczymy czy umiesz w ni� gra�.
Maj�c 10 lat by�am narkomank�.
W wieku 12, pracowa�am na ulicy.
Jeszcze d�uga droga przed tob�.
W��czysz to wreszcie?
Przesta�a krzycze�.
By�a za g�upia, by przetrwa� to piek�o.
To obrzydliwe co m�wisz.
Martwi�y�my si�.
Co ...
Co si� sta�o?
Chc� tylko spa�.
Pewnie ju� nie my�lisz o ucieczce?
Nie.
Ale musz� wyzdrowie�.
Oczy na wprost.
Nikt jeszcze nie uciek� z mojego wi�zienia.
Nikt!
Zdejmijcie je.
Ci panowie ...
Nigdy nie pozwolili nikomu uciec.
Przyj�yjcie im si� i przemy�lcie to.
Chod�cie, dostaniecie swoje pieni�dze.
Ju� dobrze si� czujesz?
- Celeste i Amelia nie �yj� - Widzia�am.
Mam nadziej�, �e przemy�lisz jeszcze t� ucieczk�?
Theresa?
To okrutni ludzie.
My�la�am o czym�.
W tamtej dziurze ...
Jest kana� �ciekowy, kt�ry prowadzi poza ogrodzenie.
Co z tego?
C� ...
Je�li si� do niego dostaniemy ...
Mo�emy tamt�dy uciec.
Cudownie.
Zamiast tam, trafimy do pokoju zabaw.
Za��my, �e si� tam dostaniemy, i nikt nas nie zobaczy.
- A jak niby mamy to zrobi�? - Poczekaj, daj mi chwil� pomysle�.
Chyba mam pomys�.
Hej, Stoke.
Jeff.
To jest to, dziecino.
Matrono?
Czego chcesz?
Chcia�ybysmy zapali� �wiece za Celeste i Ameli�.
Zrobicie to w niedziel�.
Ale ich dusze cierpi� w czy��cu?
To zajmie tylko 5 minut.
W porz�dku. P�jd� z wami.
Daj mi to
Czekajmy.
- A co z ni�? - Niech tam le�y.
Chod�my.
Theresa. Pom� mi.
Wana!
Nie rusza� si�.
Wy�azi� stamt�d!
Nie r�b tego.
Przyda nam si� zak�adnik.
- Jak to wygl�da? - Jest otwarte.
No to chod�my.
- P�jd� pierwsza. - Daj mi to
- Ja b�d� trzyma� bro�. - Dobra, chod�my.
Ruszaj si� �winio.
Wstawaj!
B�dziesz musia�a mnie zabi�.
- Nie. - Nie r�b tego, Stoke.
Czemu nie
Bia�y mnie zgwa�ci�. To bia�a dziwka mo�e mnie zabi�.
Dobra, podnie�cie j�.
Wstawaj!
Nie jest ranna. Pr�buje nas oszuka�. Wstawaj!
Co si� dzieje Theresa?
Jest tak ciemno.
Mog� nie znale�� drogi.
Mo�e zatrzymamy si� na noc?
Przynajmniej b�dziemy wypocz�te.
Chcesz mnie zastrzeli�?
Zostawimy j� tutaj i p�jdziemy.
Nie, czekaj. Powinna i�� z nami, mo�e si� przyda�.
Umrze, jak j� zostawimy.
Wszystkie umrzemy, jak dopadn� nas tropiciele.
To mo�e j� wypu�cimy?
�eby pokaza�a im kt�r�dy uciek�y�my?
Zabijemy j�.
Ja to zrobi�.
Nie zrobisz.
Ju� kogo� zabi�am. Nie zrobi� tego ponownie.
Mnie ona te� chcia�a zabi�.
Ale nie chc� by� taka jak ona.
Dobra.
Zdecydowa�y�cie.
Zostawimy j� tutaj.
Ale zwi�zan�.
Nie mo�emy si� zatrzymywa�.
Kt�r�dy, Theresa?
Za tymi szczytami jest wie� Puenta Verde.
Wi�c chod�my.
Musia�y i�� t�dy.
- A karabin? - Nie �ladu.
Chyba kieruj� si� do miasta Sunwest.
Albo do wsi Puenta Verde.
Puenta Verde?
Tam z�apano tego faceta. Stokowski by�a jego kochank�.
Ale syndykat go zabi�.
Mo�e to nie by� on.
Romero?
Idziemy!
Wr�ci�a� mnie uwolni�, czy zabic?
Zabi�.
Ale powoli.
Ju� si� zm�czy�a�?
Jeste� diab�em!
W ka�dym z nas tkwi diabe�.
Teraz mnie uwolnij.
Gdzie jest Theresa?
Theresa?
- Theresa? - Nie mamy czasu, Sandy.
Chod�, Sandy.
Chod�my po t� drug�.
Poczekaj chwil�.
- Nie wiemy, gdzie jest wioska. - Ja wiem.
Znam tam rybaka, kt�ry mo�e nas zawie�� do "Queen Zulu".
"Queen Zulu"?
Statek Rudy'ego?
Tak.
Idziemy.
Stoke, poczekaj!
- Daj spok�j. - Powiedz Stoke.
Sk�d wiesz o tym rybaku?
M�j stary prowadzi� interesy z Diazem.
Nigdy nie m�wi�a�, �e znasz Rudy'ego.
Pracowa�am dla niego.
- Czemu nic nie m�wi�a�? - To nie ma znaczenia.
Pomog�am Ci uciec, prawda?
Naprawd�?
Musimy i��.
Stoke zaczekaj!
Musimy zaczeka� na Theres�.
Wcale nie. Chod�my.
Ja te� czekam. Jeste� przeg�osowana.
Ale ja mam to. I m�wi�, �e nie czekamy.
Rusza� si�!
Uda�o si�.
Jeszcze nie.
I co teraz, dziwko?
Zaczekajcie tutaj.
Chod�.
Kim jeste�?
By�am dziewczyn� Tapeka.
Pami�tasz?
Tak. Pami�tam.
Przykro mi, �e go zabili.
Nie wa�ne
Pos�uchaj.
- Mam co� na sprzeda�. - Sprzeda�?
- To znaczy? - Tak.
Ja ...
Mam tam dwie dziewczyny.
I chc� za ka�d� 500 dolar�w.
To chyba da si� zrobi�.
Jedna z nich to by�a dziewczyna Diaza.
Mo�e z ni� zrobi� co zechce.
To ta Jeffries?
Tak.
Teraz moja dzia�ak.
- Dawaj. - Nie mam.
Ale Jorge obieca�.
- Powiedzia�, �e mi dasz ... - Wiem.
Czeka na statku.
Nie podoba mi si� to.
S�ysza�am o Queen Zulu.
Co s�ysza�a�?
Stokowski czeka na was.
Chod�cie. Juz jest bezpiecznie.
Szybko.
Schowajcie si�.
Co si� dzieje?
Skontaktowa� si� ze statkiem.
- Jorge po nas p�ynie. - Co z Rudym?
Nie wiem.
- Wsiada�. Szybko. - Gdzie jest m�j towar?
Dostaniesz na statku.
- Szybciej. - Gdzie jest Rudy?
By� w mie�cie. Spotkacie si� na statku.
Rusza� si�.
Ta z d�ugimi nogami,
Ma szczeg�lne znaczenie dla Rudy'ego.
Jest warta przynajmnie 1000 dolar�w, prawda?
Dostaniesz co� innego, jak si� nie zamkniesz.
Nie odwa�ysz si�.
Dostarczam mu najlepsze laleczki do burdeli, pami�tasz?
Zap�a� mu, Rico.
�ap j�! Szybko!
Jestem wdzi�czna.
To my dzi�kujemy panno Granger.
Na pewno pani sprawa zostanie na nowo otwarta.
- Okryj si�. - Dzi�kuj�.
Mam nadziej�, �e jeszcze nie jest dla mnie za p�zno.
Co z Jeffries?
Wiesz gdzie mo�e by�?
Jeff?
Nie wiem.
Rudy.
- Wiesz, dlaczego tu jestem. - Jorge.
Daj jej to czego potrzebuje.
Jasne.
- Rudy, chod�my ... - Kiedy jest nast�pny statek?
Dla ciebie nie b�dzie �adnego statku.
- Z wyj�tkiem tego. - O czym ty m�wisz?
Nie mo�esz tego zrobi�.
Mieli�my umow�.
Mia�a� j� zabi�, i tego nie zrobi�a�.
Ty draniu!
Zaufa�em ci, a ty mnie zdradzi�e�?
Rudy.
Wi�c nie powinna� mi ufa�.
Zabierz j� do innych.
W�a�.
Daj jej dzia�k�.
Rozbieraj si�.
Musisz zaliczy� szkolenie.
Je�li Jeffries zejdzie na brzeg, i zacznie zeznawa�...
To by�oby to legalne, prawda?
- Co ty na to Luca? - Zgadza si�, panie majorze.
A gdybym wszed� na pok�ad nieoficjalnie?
By�oby to legalne, prawda?
My�l�, �e tak.
Wsp�dzia�aj�c mog� obserwowa� Jeffries na pok�adzie ...
Wtedy nikt si� nie zorientuje, prawda?
- Nie. - Dobrze.
Wi�c zaczynamy wieczorem.
Tam jest.
Mamy go�cia.
Nie pami�tasz mnie?
Oczywi�cie, �e pami�tam.
Sp�dzili�my mi�o czas. By�e� wspania�y.
Jestem Cpt. Acosta.
Spr�buj zapami�ta�.
Cpt. Acosta.
Chc�, �eby� zeznawa�a przeciwko Diazowi.
Pos�uchaj. Chc� ci pom�c.
Zabior� ci� ze statku
Nie mo�esz. Pilnuj� nas
Ale mo�emy spr�bowa�.
Chod�.
T�dy, Acosta.
- Gdzie jest Jeff? - Numer 3, Senior.
Sir. Pospieszmy si�.
Id� z nim.
Moi ludzie ci� odbior�. Id�.
Skacz.
Szybko.
To koniec.
Ka� dziewczynom wraca� do pracy!
Wspom� nas i zosta� cz�onkiem VIP, by pozby� si� reklam z www.SubtitleDB.org
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.