All language subtitles for Das Boot (2018) S01E02 [10Bit] [1080p.WEB-DL.H265.EAC3-AS76-FT] [GER-Lektor PL] [Alusia][pol]

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic Download
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

To jest kapitan porucznik Hoffmann.

Melduję się na służbie.

Inspektor Forster z Gestapo.

Dziennik pokładowy. Będzie pan w nim zapisywał swoje bohaterskie czyny.

- Miło mi. - I nawzajem.

- Francuzka? - Niemka.

Powiedzieli, że jutro wypływasz.

Muszę wyruszyć, inaczej czeka mnie sąd wojskowy.

O 22.00 przyjdzie kobieta. Daj jej to.

Mam coś dla pani od Franka. Jestem jego siostrą.

Ma pani coś dla mnie?

To pani ma mi coś dać.

- Policja! - Szybko!

Będziemy tam zdani na siebie.

Jest tylko jeden sposób, byśmy to przetrwali – razem.

- Pierwszy oficerze, wypływamy! - Na stanowiska!

- Może pani pójść ze mną? - Po co?

Schwytano panią z tym zeszłej nocy. Morfina z czarnego rynku.

Pytanie: jest pani kupującą czy sprzedającą?

Proszę przetłumaczyć.

Morfina. Sprzedaje pani czy kupuje?

Mała buteleczka, drobne przestępstwo.

Czemu pani strzelała do policjanta z powodu takiej błahostki?

I skąd wzięła pani broń?

Dlaczego strzelała pani do policjanta? Skąd miała pani broń?

Duval jest pewien, że widział drugą osobę. Kobietę.

Proszę ją zapytać, kto tam był.

Widziano panią z drugą osobą. Kto to był?

Proszę zapytać jeszcze raz.

Kim była ta osoba?

Sprzedałaś mnie. Wszystko zepsułaś.

Co powiedziała?

Przyjdą do ciebie. I dostaną to, czego chcą.

- Świnia! - Przepraszam.

Wszystko w porządku, panno Strasser?

Co ona powiedziała?

"Viendront" to forma czasownika "przyjść"?

Przyjdą i dostaną to, czego chcą.

Naprawdę?

Miała tę morfinę przy sobie, kiedy ją aresztowano?

Czemu?

Chcę zrozumieć.

Kupiła ją od kogoś albo chciała sprzedać.

Przynajmniej tak podejrzewa Duval.

Zawsze pozostaje jakiś ślad.

Jeszcze będzie mówić.

Tak pan myśli?

Nie. Ja wiem.

OKRĘT

- Panie kapitanie. - Jakieś wiadomości?

Jeszcze nie.

Mam nadzieję, że zdążył pan pożegnać się z siostrą.

To dobrze.

A więc...

Panowie.

Strelitz, pozycja?

210 mil na północny wschód od La Coruñi. Kurs 2-8-0.

Nic z Lorient?

Może później.

Korweta, pozycja 35, dziób na lewo, odległość 1,2 mili.

Z całym szacunkiem, ale nasi ludzie...

Prędkość 18 węzłów.

Kurs wroga?

1-5-5.

Kurs do kontrataku: 2-5-3.

- Przygotować torpedy 1 i 2. - Przygotować torpedy 1 i 2.

Znowu?

Szybko, dupki.

Koje w górę!

Szybciej! Bo padniemy jak maciory.

- Przygotować się do zanurzenia! - Przygotować się do zanurzenia!

Jedynka i dwójka zalane.

Matthias, pospiesz się!

Pod pokład.

Szybko!

Właz zamknięty.

- Jedynka gotowa. - Trójka, dwójka i piątka też.

- Odpowietrzniki gotowe. - Pod wodę.

Torpeda 1 zalana.

Torpeda 2 zalana.

- Otworzyć klapy. - Już.

Dziewiąta próba w ciągu dziesięciu godzin.

Na wojnie trzeba robić to, czego się nauczyło w czasach pokoju.

Co to za bzdura?

- Zapomnij. - No to się zamknij.

- Klapa 2 otwarta. - Klapa 1 otwarta.

Torpedy 1 i 2 gotowe.

Przygotować torpedę do przeładowania. Najlepszy czas?

- 4 minuty 20. - Możemy go poprawić.

- Głębokość peryskopowa. - Przód poniżej 15. Tył do połowy.

Przygotować torpedę do przeładowania.

Trzeci raz.

Kompletnie nas przemieli!

Dawajcie.

Ciągnąć!

Coś nowego.

Przedni ster głębokości zatrzymał się na 15.

Müller, opuść ster poniżej 15!

Mechaniku, utrzymać głębokość!

Ster poniżej piętnastu.

Połowa prędkości! Napompować zbiornik 5.

- Wszyscy na rufę. - Wszyscy na rufę!

Szybciej! No dalej!

Skaczcie! Na ile wam buty pozwalają!

Co oni znowu robią?

- Ile jeszcze? - Nie wiem!

Zejdziemy poniżej czterech minut! Pokażmy mu!

- Wystarczy poniżej 4:20. - Poniżej 4! Założę się o skrzynkę piwa!

Zakład stoi!

Jest na wstecznym! Szybko!

Tył w dół, przód do góry!

Jesteśmy za głęboko. Ster o metr wyżej!

Dół nad 20!

Spokojnie, Müller.

Uspokój się.

Okręt przepłynął.

Tańczy na palcach jak baletnica!

Szybko. Matthias, ruszaj się.

Zabezpieczyć!

Zabezpieczone!

Zabezpieczone!

Torpeda jest bezpieczna, ale kapitan - nie.

Torpeda gotowa.

3:58, panowie. Dobrze się spisaliście.

Panie kapitanie.

- Brawo. - Na Boga, to dopiero wycisk!

Nie będziesz brał imienia pana Boga swego nadaremno, dupku!

Wisisz mi skrzynkę piwa.

A teraz na miejsce z tym.

Przygotować się do wynurzenia.

Panie kapitanie? Wiadomość z Lorient.

Nowy kurs, kwadrat Bruno Fritz 71.

Zgłosić naszą pozycję do dowództwa. Bruno Fritz 58.

Tak jest.

Ile potrwa dostanie się tam?

12 godzin, kapitanie.

Czyli mamy czas na kilka ćwiczeń.

Celem tych ćwiczeń jest sprawdzenie, jak załoga pracuje pod presją.

Bez presji nie da się tego sprawdzić.

Myślę, że pan o tym wie,

prawda?

Panowie, mówi dowódca. Wchodzimy na kurs przechwytujący.

Aliancki konwój na południowym zachodzie.

Wchodzimy na kurs przechwytujący.

- Oba silniki - cała naprzód! - Oba silniki - cała naprzód!

Pan dowodzi.

Cóż, może jednak jest jak ojciec.

Jego ojciec był dowódcą, a nie szlifierzem.

Wkrótce się dowiemy, jak działa pod presją.

UL. MARAIS 37/9

BIAŁY KOŃ

Co pan tu robi, Émile?

Złe pytanie. Co ona robi w areszcie?

Kto?

Kto? Jacqueline.

Ktoś uprzedził policję.

O kościele.

Wiedzieliśmy o tym tylko my,

typ z okrętu i pan.

Nikt więcej.

To musiał być on.

Frank Strasser?

Znaleźli przy niej morfinę.

Jak szybko dowiedzą się o panu?

Ukradła ją.

- Nie wiem jak. Ale to nietrudne. - Potrzebuję jej.

- Całej, którą pan ma. - Nie.

Proszę powiedzieć pannie Monroe, że to koniec.

Dosyć morfiny.

A teraz niech pan się wynosi.

Pacjentkę w siedemnastce trzeba przebrać.

Ci dwaj mnie denerwują.

Ona tu nie pracuje.

Pomyliła drzwi. To nic poważnego.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

- Kim pani jest? - Mam na imię Simone.

Jestem siostrą.

- Jak pani na imię? - Nathalie.

Jesteście parą?

- Nigdy nic mi nie mówił. - Gdzie jest Frank?

Wypłynął w morze. Nie miał wyboru. Dostał rozkaz.

Proszę posłuchać.

Wczoraj w nocy kazał mi się spotkać z jakąś kobietą.

I dokonać wymiany. Nie wiem...

Proszę stąd iść.

Chyba chodziło o morfinę.

- Frank się narkotyzuje? - Niech pani idzie!

Musi mi pani pomóc zrozumieć!

- Proszę. - Jesteś tu nowa?

- Frank jest w niebezpieczeństwie. - Nowa?

- Słucham pana. - Pójdziesz ze mną do pokoju?

- Co się stało? - Masz piękne usta.

- Zostawcie mnie! - Coś nie tak?

- Chodź do pokoju. - Jest moja!

Francuska cipa!

- Panie Duval. - I co pan myśli o tym domu?

Doskonały. Bardzo francuski.

Zaniedbany, myślę, że przyda mu się niemiecka ręka.

Ale nie przyszedł pan rozmawiać o domu.

Zaszło coś nowego.

Samobójstwo?

Wyskoczył z trzeciego piętra.

Mógł to przeżyć.

Dziwne, że jako lekarz nie wybrał pewniejszego sposobu.

Albo przyjemniejszego.

Czyli to był Morton.

W każdym razie on dał morfinę tej kobiecie.

Skąd pan wie?

Buteleczka pochodzi z zapasów szpitala.

Morton odpowiadał za szpitalną aptekę.

Co za szkoda.

Chętnie zadałbym mu kilka pytań.

Będzie musiał odpowiedzieć mi na nie ktoś inny.

To wszystko.

A jeśli ona coś powie?

W końcu wyśpiewa.

Ty możesz uciec, ale my mamy tu bliskich.

Nigdzie się nie wybieram.

Wiesz, że chętnie bym się z nią zamieniła miejscami.

Cholera!

Nadal nie chcesz mówić?

Opowiedz nam o morfinie i wszystko się skończy.

Nie jesteś narkomanką,

nie widać nakłuć.

Brygady Międzynarodowe?

Zrobiliśmy jej zdjęcie? To znaczy, wcześniej?

Proszę je wysłać do Paryża.

Niech sprawdzą akta republikańskich weteranek,

które uciekły do Francji w czasie wojny w Hiszpanii.

To potrwa kilka dni.

Może uda się szybciej.

Bastinado.

I brak snu.

Krzyknij, a cię zabiję. Nawet nie piśnij! Siadaj!

Mówisz po angielsku, Simone? Jak twój brat?

Jestem przyjaciółką Franka.

On ma coś, czego potrzebuję.

Miał to dać znajomej.

Ale teraz on jest na morzu, a ona w areszcie.

Nic o tym nie wiem.

Ale odwiedziłaś Nathalie.

On cię widział.

Powiedziała nam, o co pytałaś.

Skąd wzięłaś te informacje?

Z policji.

Pracuję tam jako tłumaczka. Brałam udział w jej przesłuchaniu.

- Rozmawiałaś z nią? - Nic nie powiedziała.

Jest silna.

Ale nikt nie wytrzyma bez końca.

Wyzna nazwiska.

W końcu powie o nas, ale najpierw o Franku.

I jak Nathalie się nazywa.

Nie powiedział ci?

Chciał zdezerterować.

Podrobione.

Same bzdury.

Kiedy Niemcy się dowiedzą,

nie przywiozą go nawet na brzeg, tylko...

wyrzucą za burtę.

O co chodzi?

Może lepiej, żebyś nie wiedziała.

Kim jesteście?

Pracujesz tam, gdzie ją przetrzymują. Możesz do niej dotrzeć?

Możesz?

Odezwiemy się.

Do widzenia.

Panie kapitanie!

Przepraszam, że przeszkadzam w porannym spacerze,

ale jest pan potrzebny w kwaterze głównej.

Tajna wiadomość prosto z Berlina.

Dzień dobry, panno Strasser.

Dzień dobry.

Niefortunna sytuacja.

Nie spodziewałem się, że aresztowana panią zaatakuje.

To komunistka.

Komunistka?

Raczej nie działała sama.

Ktokolwiek jej pomagał, dowiem się tego.

Moim zadaniem jest obrona La Rochelle przed tym elementem.

To z nimi toczymy wojnę, są wrogami Rzeszy.

Zapłacą za to życiem. Może być pani tego pewna.

Czy niepokoi panią coś jeszcze?

Chodzi o pani brata, Franka?

Dopiero pani przyjechała, a już kazano mu wejść na pokład.

Nie jest pani łatwo.

Tak, mój brat wiele dla mnie znaczy.

Inspektorze Forster, kapitan Gluck ma dla pana czas.

Już idę.

Proszę mi wybaczyć.

Tajna misja?

Niezwiązana z walką.

Prosto z biura Goebbelsa.

Chcą tylko, żebym wybrał okręt do tej misji.

Propaganda?

Dlatego wezwałem pana.

Polityczna misja wymaga politycznego myślenia.

Proszę mnie nie zrozumieć źle, powinniśmy zajmować się

zatapianiem statków alianckich.

Głoduje 60 milionów ludzi,

potrzebny jest nam każdy okręt.

To lista okrętów, które się kwalifikują.

A co z U-612?

Z Hoffmannem?

Skąd ten pomysł?

Hoffmann ma małe doświadczenie bojowe. Można się obyć bez niego.

I proszę pomyśleć o jego sławie.

Kiedy Goebbels czegoś chce, to aż go rozsadza.

A nie ma lepszej propagandy niż syn bohatera, który sam staje się bohaterem.

Jeśli misja się powiedzie, będzie pan w centrum uwagi, a jeśli nie,

to będzie jego wina.

To właśnie jest polityczne myślenie.

Ładny Kaventsmann.

Widzi pan, kto ich ochrania?

Niszczyciel?

Nie.

Żadnej ochrony.

To dziwne.

- Jak duże jest nasze stado? - Pięć okrętów i my.

Cholera...

1 do 4, przygotować się do strzału po powierzchni.

1 do 4, przygotować się do strzału po powierzchni.

Zalać torpedy 1 do 4!

Torpedy 1 i 3 zalane.

- Dwójka i czwórka zalane. - Otworzyć klapy.

Otwieram.

Torpedy 1 do 4 gotowe do strzału.

3-5-0 na lewą burtę.

Oba silniki cała naprzód! Ruszamy!

3-5-0 na lewą burtę. Cała naprzód!

Wiadomość z dowództwa.

Patrz. Następnym razem sam to zrobisz.

Prędkość torped 30.

Prędkość wroga 16. Dziób wroga na prawej.

Pozycja 90. Odległość 1 200 metrów.

Jedynka i dwójka, ognia!

Jedynka i dwójka, ognia!

Torpedy!

To całkiem proste, prawda?

Proste?

To nie jest proste, to nagroda za tę gównianą harówkę!

I pozdrowienia dla wrogów naszych towarzyszy, którzy wylądowali na dnie.

Korweta, 260 stopni.

- Alarm! Zanurzamy się! - Alarm!

- Alarm! - Alarm!

- Alarm! - Szybko!

Wszyscy na dziób!

Szybciej!

Szybciej, ludzie!

Uważaj, dupku.

Właz zamknięty. Schodzimy na 50 metrów.

A torpedy?

Czekamy.

Torpeda 1: 36, 37, 38, 39, 40.

Obok.

Torpeda 2: 53...

54...

Pudło.

Niech to szlag! Pudło! Szybko, kolejne! Do dzieła!

Nie powinniśmy zaczekać na rozkazy?

Pokażemy tym dupkom!

Zamknąć klapy!

Panie kapitanie, wiadomość z dowództwa.

Przyszła przed alarmem.

Mamy nowe rozkazy.

Nowe współrzędne i mało czasu, by tam dotrzeć.

Rozkazano nam

unikać operacji bojowych.

- Odwołać atak. - Co?

Niech ludzie opuszczą stanowiska.

Atakujemy stadem.

- Jest tam pięć innych okrętów. - Powiedziałem coś!

Tak jest.

Schodzimy na 80 metrów.

- Odbezpieczyć! - Jedynka gotowa.

- Dwójka. - Już.

Odbezpieczone.

Opuścić stanowiska bojowe!

Odbiło im?

Coitus interruptus.

Myślisz, że to zabawne?

Łajdak. Co za gówno.

Morfina.

Musisz ją jej dostarczyć.

- Nie mogę. - Nie?

To lepiej użyj jej na sobie, zanim cię dopadną.

I na Franku.

Nie masz wyboru.

Pamiętaj, że mamy paszporty.

Albo ona, albo my wszyscy. Ty również.

Ma na imię Jacqueline.

Tęskni pani za domem?

Kto to?

Mój mąż. Raymond.

Dunkierka.

Przykro mi.

Miejmy nadzieję, że z pani bratem tak nie będzie.

A pani jest mężatką?

Rozwódką.

W niemieckim prawie to proste.

Skoro czuje się pani Niemką, czemu pani przyjechała tu?

A nie do Berlina albo do Frankfurtu?

Tam jestem traktowana jak Francuzka.

A tutaj jak Niemka?

Chyba niezupełnie.

Nie słyszałem, żeby ktoś odwołał atak tuż przed samym celem.

To jak siedzenie w kiblu bez srania.

Co byś ty zrobił?

Wiesz, kim teraz jesteśmy? Tchórzliwym parowcem!

Dokąd teraz płyniemy?

W sam środek konwoju.

- Jak wilk w stado owiec. - Wojnę wygrywa się głową!

Kusimy los! To przynosi pecha, dupku!

- Towarzysz świnia. - Nie jestem żadną świnią.

- Nie wierzę ci, Francuziku. - Wszystko w porządku?

Tak jest!

Panie kapitanie.

Muszę do klopa!

- Ty też? - Tak.

Spotkałem sternika z U-75.

Jego dowódca to był straszny dupek.

Kiedyś musieli wykonać ponad 30 manewrów jednego dnia.

Nie mieli nawet odwagi iść do kibla.

Gówniana sytuacja, dosłownie.

Co tam masz?

Suszoną wołowinę. To specjał z domu.

Mogę trochę?

Niezła, prawda? Ale nikomu nie mów.

Wiesz, jaka jest różnica

między spiżarnią a cipką?

Nie.

Spiżarnia nie mlaska, kiedy wyciągasz kiełbasę.

NIE BAĆ SIĘ GŁĘBOKOŚCI

KAPITAN WILHELM HOFFMANN

Skąd to wiesz?

Od szofera dowódcy flotylli.

Hoffmann sam go zastrzelił?

Nie czekał na pluton egzekucyjny?

To tylko plotka. Możesz wierzyć lub nie.

Chyba wierzę.

Taki jest świat. Są ci z przodu i my.

Podobno tamten stchórzył w obliczu wroga.

No to Hoffmann powinien zastrzelić sam siebie.

Dlaczego akurat my?

Nie mogą tak po prostu odciągać nas od walki.

Są inne okręty. Tak nie można.

Mamy obowiązek wspierać towarzyszy.

Moim obowiązkiem jest wykonywanie rozkazów.

Z całym szacunkiem, ale może pan udawać,

że nie słyszeliśmy tego.

- Przepraszam. - Do diabła, Müller.

Przepraszam.

Pamięta pan Kretschmera, Schepke i Priena?

Priena, Byka ze Scapa Flow.

To był bohater!

Założyli się, kto podczas patrolu zatopi największy tonaż.

Zdrowa rywalizacja wśród Szarych Wilków.

Ludzie lubią czytać o czymś takim. Gdzie się znaleźli sześć tygodni później?

Kretschmer w więzieniu, Prien i Schepke zginęli.

Nie rozumiem, co chce mi pan powiedzieć.

Gdyby nie bawili się w bohaterów, nadal by żyli.

Panowie, na zdrowie!

- Dziękuję. - Dziękuję.

Jeśli każdy będzie robił, co chce, przegramy tę wojnę.

Nasza szansa jeszcze nadejdzie, tylko nie teraz.

Zatem, panowie - za to, co ma nadejść.

Za to, co ma nadejść.

Główny mechanik na mostku!

Jak działają silniki?

Na razie idealnie.

Codziennie powinno się pouczać ludzi,

jakim cudem technicznym jest taki okręt.

Powiedziano mi, że pomagał pan w konstrukcji.

Między 1935 a 1938.

Budowałem stery głębokości.

Więc pewnie zna pan każdą śrubkę.

To może nam się przydać.

Ma pan dzieci?

Miałem syna.

Teraz miałby dziewięć lat.

On i moja żona spłonęli podczas nalotu na Kilonię w zeszłym roku.

Przykro mi.

Ta sytuacja z załogą się ułoży.

Potrzebują tylko trochę czasu.

Trzeba załatwić naprawę pojazdów.

Dowództwo się nie zgodzi.

- Potrzebny numer? - Tak, bardzo dziękuję.

Na miłość boską.

Zawsze wybierają odpowiednią chwilę, sukinsyny!

Pospiesz się! Do schronu. Najlepiej w jakiś ciemny kąt.

Jacqueline!

Jacqueline!

Jacqueline!

Przysłała mnie Carla.

Jacqueline!

Carla... To ona mnie przysłała.

Trzymaj.

To dla ciebie. Od Carli.

Dla ciebie. Musisz to zrobić.

Szybko. Jacqueline.

Nie mogę.

Co?

- Nie mogę. - Musisz!

Musisz...

- Zrób to! - Co?

- Zrób to ty. - Szybko!

- Zrób to! - Nie, ty to zrób.

Ja nie mogę.

Nie wiem, jak to zrobić!

Co?

- Wbij... tu. - Niech to szlag.

Tu.

Tu?

Tak.

Jacqueline.

Jacqueline.

Wilhelm,

Otto,

Theodor,

Anton,

Norwegia.

Wotan. Nasz kontakt.

Przydałoby się dolać paliwa.

W porządku. Gigl, zamieni pan Müllera.

Müller, proszę się ubrać. Pan będzie tankował.

- Świeże powietrze nie zaszkodzi. - Tak jest!

Na górę!

Zaczynajcie!

Przejmuje pan dowodzenie.

Wasza misja jest ściśle tajna.

Za pięć dni macie dotrzeć tutaj.

Tam dokonacie wymiany ze statkiem kontaktowym.

Załoga nie może znać szczegółów misji,

chyba że będzie to konieczne.

Nie wspomni pan o tym w dzienniku pokładowym.

Nie zaatakujecie wroga, chyba że misja będzie narażona na niepowodzenie.

Rozumiemy się?

Czego będzie dotyczyła wymiana?

Tego pana.

To pan Samuel Greenwood.

Zaprowadźcie go na pokład.

Za mną.

Zaginęły dwa U-Booty.

Czujka i okręt z wilczego stada Ocelot.

A wy zamieniliście się

w statek pasażerski. Dobrze na tym wyszliście.

Zaprowadź go na dół.

Samolot na drugiej!

Lotnictwo!

Zakończyć tankowanie! Przeciąć węże!

Alarm!

Odłączyć się!

Alarm!

Niech to szlag. Pospiesz się!

- Cholera! - Sternik do centrali!

Ale już!

Szybciej!

Szybciej!

Zaprowadźcie go do mesy i miejcie na niego oko!

Szybko!

- Szybciej! - Pospiesz się!

Ruchy, nie lenić się!

Pospiesz się, Willy. Dawaj!

Człowiek za burtą!

Łap linę!

Mam go! Pomocy!

Ciągnij!

Mam go.

Złapcie go za nogi.

Ostrożnie!

- Pomogę ci. - Mam go.

- Puść mnie. - Ostrożnie.

Właz zamknięty. Pod wodę!

Kimkolwiek jesteś, obyś był tego wart.

Tłumaczenie: Patrycja Miljević

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.