All language subtitles for [SubtitleTools.com] The.Return.of.the.Musketeers.1989.1080p.BluRay.H264.AAC-RARBG

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:18,810 --> 00:00:23,690 Jest rok 1649, niespokojny dla monarchii europejskich. 2 00:00:23,732 --> 00:00:28,737 W Anglii, Karol I, jest obalany przez si艂y Olivera Cromwella. 3 00:00:28,862 --> 00:00:32,866 We Francji, ma艂oletni Ludwik XIV, zasiada na tronie, 4 00:00:32,908 --> 00:00:35,702 ale krajem rz膮dzi jego matka, kr贸lowa Anna, 5 00:00:35,744 --> 00:00:38,247 ze swoim kochankiem, chciwym kardyna艂em Mazarinem. 6 00:00:38,288 --> 00:00:42,292 Uwi臋zili oni ksi臋cia Beauforta, przyw贸dc臋 Frondy, 7 00:00:42,334 --> 00:00:45,629 dziel膮c Francj臋 na dwie wrogie frakcje. 8 00:00:45,671 --> 00:00:51,260 Rodziny s膮 podzielone, starzy przyjaciele znajduj膮 si臋 po przeciwnych stronach.... 9 00:01:27,504 --> 00:01:29,923 Jak d艂ugo jeszcze mamy czeka膰? 10 00:01:30,549 --> 00:01:34,928 - Tw贸j kurczak, a to tw贸j kurczak. - Co to jest? 11 00:01:40,851 --> 00:01:42,728 Hej, co tam robisz? 12 00:01:45,689 --> 00:01:47,024 Rozumiem. 13 00:02:10,881 --> 00:02:14,009 Trzymaj to z dala od sto艂u. Kto艣 b臋dzie musia艂 to wyczy艣ci膰. 14 00:02:30,025 --> 00:02:32,486 Nie, nie, nie, nie 艂askocz mnie. Nie 艂askocz mnie. 15 00:02:35,781 --> 00:02:39,159 Hej, co to ma by膰? 16 00:02:39,743 --> 00:02:42,538 Kurczak. Idiota. 17 00:02:53,882 --> 00:02:55,509 To smakuje jak budy艅. 18 00:03:13,861 --> 00:03:16,530 - Cze艣膰. - Cze艣膰. 19 00:03:43,807 --> 00:03:45,642 Co si臋 z tym dzieje? 20 00:03:45,767 --> 00:03:47,769 Do ciebie. 21 00:03:49,313 --> 00:03:51,315 Dzie艅 dobry. Znajdzie si臋 stolik z dala od ognia? 22 00:03:51,398 --> 00:03:53,567 - Wyno艣 si臋 st膮d! - Oczywi艣cie. 23 00:04:11,710 --> 00:04:14,922 Musz臋 i艣膰, musz臋 lecie膰. Jestem zaj臋ty. 24 00:05:00,133 --> 00:05:03,178 Wynocha stamt膮d. Uwa偶aj na moj膮 kapust臋. 25 00:05:05,138 --> 00:05:07,975 Francuzi! Bracia Frondy艣ci! 26 00:05:08,016 --> 00:05:10,435 呕膮damy zako艅czenia z艂ych rz膮d贸w. 27 00:05:10,477 --> 00:05:14,523 Koniec z korupcj膮! Koniec z kardyna艂em Mazarinem. 28 00:05:15,649 --> 00:05:18,819 - 呕膮damy uwolnienia obro艅cy ludu! - Do diab艂a z Mazarinem! 29 00:05:19,194 --> 00:05:22,322 Ksi臋cia Beauforta! 30 00:05:23,323 --> 00:05:27,494 - Precz z Mazarinem! - Mazarin, Bo偶e chro艅 go. 31 00:05:27,536 --> 00:05:31,623 Pami臋tam, 偶e tamtego lata wrza艂o w ca艂ym Pary偶u. 32 00:05:31,707 --> 00:05:34,835 Przeklinano Mazarina i wiwatowano na cze艣膰 Beauforta. 33 00:05:34,918 --> 00:05:38,088 Jakby mia艂o znaczenie, kt贸ry z tych hultaj贸w b臋dzie rz膮dzi膰 Francj膮 34 00:05:38,172 --> 00:05:40,632 w imieniu ma艂ego kr贸la Ludwika. 35 00:05:40,674 --> 00:05:43,093 Mi by艂o wszystko jedno. 36 00:05:43,135 --> 00:05:48,724 D'Artagnan, zapomniany porucznik, czekam przy drzwiach pa艂acu jak lokaj. 37 00:05:48,891 --> 00:05:51,018 Wspominaj膮c dawne czasy, 38 00:05:51,143 --> 00:05:54,229 kiedy pokonali艣my wielkiego kardyna艂a Richelieu, 39 00:05:54,271 --> 00:05:59,067 trzej muszkieterowie i ja, niegdysiejsi bohaterowie. 40 00:06:00,444 --> 00:06:04,656 Teraz zosta艂em tylko ja, ubogi 偶o艂nierz. 41 00:06:04,823 --> 00:06:07,534 Smutny relikt dawnych czas贸w 42 00:06:07,576 --> 00:06:11,830 i 藕r贸d艂o rozrywki dla m艂odych ludzi na dworze. 43 00:06:11,997 --> 00:06:16,126 Do dnia, w kt贸rym kardyna艂 Mazarin przys艂a艂 po mnie 44 00:06:16,210 --> 00:06:18,045 i zaproponowa艂 mi prac臋. 45 00:06:18,128 --> 00:06:21,798 Powiedzia艂, 偶e potrzebuje ludzi z d艂ugimi szpadami i ma艂ymi sakiewkami. 46 00:06:21,840 --> 00:06:24,593 C贸偶, moja by艂a wystarczaj膮co ma艂a. 47 00:06:24,718 --> 00:06:29,056 Mia艂em odszuka膰 moich starych towarzyszy, Atosa, Aramisa i Portosa, 48 00:06:29,139 --> 00:06:33,936 kt贸rych nie widzia艂em od 20 lat i zatrudni膰 ich do jego s艂u偶by. 49 00:06:33,977 --> 00:06:39,024 Brudna robota bez w膮tpienia, ale starzy 偶o艂nierze nie mog膮 wybiera膰. 50 00:06:39,483 --> 00:06:42,694 Precz z Mazarinem! 51 00:06:42,819 --> 00:06:45,239 Precz z Mazarinem! 52 00:06:45,364 --> 00:06:47,908 Ciekawe, czy zn贸w wybij膮 szyby w oknach kardyna艂a. 53 00:06:48,033 --> 00:06:52,120 - Mam tak膮 nadziej臋. - Kogo to obchodzi? To tylko polityka. 54 00:06:54,665 --> 00:06:58,710 - Ksi臋偶na Longueville zn贸w le偶y na plecach. - Nie jestem zaskoczona. 55 00:06:59,920 --> 00:07:01,630 4, 5, 6. 56 00:07:01,672 --> 00:07:05,592 1, 2, 3, 4, 5, 6. 57 00:07:07,052 --> 00:07:09,054 Tak. 1, 2, 3... 58 00:07:09,137 --> 00:07:11,640 Kiedy dorosn臋, nie pozwol臋 na polityk臋. 59 00:07:11,682 --> 00:07:15,143 Wi臋c, lepiej niech rozbij膮 okna Mazarina, p贸ki maj膮 okazj臋. 60 00:07:17,229 --> 00:07:18,939 - Precz z Mazarinem! - Precz z Mazarinem! 61 00:07:19,022 --> 00:07:20,691 - Precz z Mazarinem! - Precz z Mazarinem! 62 00:07:20,816 --> 00:07:21,984 - Precz z Mazarinem! - Precz z Mazarinem! 63 00:07:22,025 --> 00:07:23,902 Ludwiku, jeste艣 niegrzeczny! 64 00:07:24,236 --> 00:07:26,363 - Precz z Mazarinem! - Precz z Mazarinem! 65 00:07:27,364 --> 00:07:31,285 - Przerywasz nam przyjemno艣膰, kardynale. - Po stokro膰 przepraszam, panie. 66 00:07:31,368 --> 00:07:33,620 My艣la艂em, 偶e s艂ysz臋 swoje nazwisko. 67 00:07:33,662 --> 00:07:36,331 Czy mog臋 porozmawia膰 z Jej Wysoko艣ci膮, twoj膮 matk膮? 68 00:07:36,665 --> 00:07:39,001 - Czy prosi艂e艣 o audiencj臋? - Ludwiku! 69 00:07:39,084 --> 00:07:41,962 Kardyna艂 jest twoim pierwszym ministrem. I czas na twoj膮 popo艂udniow膮 drzemk臋. 70 00:07:42,045 --> 00:07:44,339 Chcemy Beauforta! 71 00:07:44,715 --> 00:07:46,884 Chcemy Beauforta! 72 00:07:47,217 --> 00:07:49,219 Chcemy Beauforta! 73 00:07:55,184 --> 00:07:57,936 Wkr贸tce b臋dzie za du偶y, by wys艂a膰 go do 艂贸偶ka. 74 00:07:57,978 --> 00:08:00,272 Wtedy twoja 艣liczna siostrzenica go poprowadzi. 75 00:08:00,564 --> 00:08:03,901 Do tego czasu ty i ja musimy rz膮dzi膰 Francj膮 razem. 76 00:08:03,942 --> 00:08:05,777 Blisko razem. 77 00:08:10,157 --> 00:08:12,784 Ten mot艂och! 78 00:08:13,535 --> 00:08:15,537 Brudasy! Posp贸lstwo! 79 00:08:15,662 --> 00:08:17,164 Niech p臋kn膮 im p艂uca. 80 00:08:17,206 --> 00:08:20,501 Ksi膮偶臋 Beaufort jest bezpieczny w lochach Arden贸w. 81 00:08:20,542 --> 00:08:24,213 Znalaz艂em dla niego idealnego stra偶nika. Chod藕 i zobacz, kochanie. 82 00:08:27,925 --> 00:08:30,385 Tam na dole. Poznajesz go? 83 00:08:30,928 --> 00:08:34,223 Gni艂 w Bastylii, gdzie go wys艂a艂a艣, moja droga. 84 00:08:34,306 --> 00:08:37,392 Rochefort! Kreatura Richelieu! Ten gad! 85 00:08:37,518 --> 00:08:39,520 Chcieli mnie zniszczy膰! 86 00:08:39,853 --> 00:08:43,857 To by艂o 20 lat temu i przez 5 lat zosta艂 偶ywcem pochowany. 87 00:08:43,899 --> 00:08:46,568 Teraz ma tylko jedn膮 lojalno艣膰, 艣wie偶e powietrze. 88 00:08:46,610 --> 00:08:49,947 Maj膮c przeciwko sobie p贸艂 Francji, potrzebuj臋 go. 89 00:08:49,988 --> 00:08:53,867 I ka偶dego dobrego agenta, kt贸rego znajd臋. M臋偶czyzn takich jak ci muszkieterowie, 90 00:08:53,909 --> 00:08:56,036 kt贸rzy tak dobrze ci s艂u偶yli w dawnych czasach. 91 00:08:56,078 --> 00:08:59,957 Muszkieterowie, ci ha艂a艣liwi 偶o艂dacy. Byli przydatni. 92 00:08:59,998 --> 00:09:03,669 Jeden z nich zakocha艂 si臋 w mojej garderobianej, a ta g艂upia da艂a si臋 udusi膰. 93 00:09:03,961 --> 00:09:06,797 Przez kilka tygodni wygl膮da艂am jak strach na wr贸ble! 94 00:09:08,048 --> 00:09:12,052 Da艂am mu ten pier艣cie艅, a on go zastawi艂. 95 00:09:12,302 --> 00:09:14,346 To by艂 pewnie D'Artagnan. 96 00:09:14,513 --> 00:09:18,642 Oczywi艣cie, 偶e go zastawi艂em. Czy my艣la艂a, 偶e b臋d臋 偶ywi膰 si臋 wspomnieniami? 97 00:09:18,934 --> 00:09:21,603 Ten pier艣cie艅 by艂 ca艂膮 nagrod膮 jak膮 my czterej muszkieterowie 98 00:09:21,645 --> 00:09:24,606 dostali艣my za uratowanie jej honoru, dawno temu. 99 00:09:24,731 --> 00:09:28,694 I rujnuj膮c si臋, kiedy zabili艣my jej wroga, pani膮 de Winter. 100 00:09:28,735 --> 00:09:30,571 Nazywali nas mordercami. 101 00:09:30,612 --> 00:09:34,658 Byli艣my zha艅bieni, rozproszeni, a teraz 20 lat p贸藕niej, 102 00:09:34,700 --> 00:09:38,495 ten pokr臋tny kardyna艂 chce pozyska膰 nasze szpady. 103 00:09:38,537 --> 00:09:41,623 Srebro? Sknera. 104 00:09:41,707 --> 00:09:45,878 By膰 mo偶e powinienem by膰 mu wdzi臋czny, bo tego dnia rozpocz臋艂a si臋 ostatnia przygoda, 105 00:09:45,919 --> 00:09:50,465 gdy nasza czw贸rka znowu by艂a jeden za wszystkich i wszyscy za jednego! 106 00:09:59,183 --> 00:10:01,894 Tw贸j s艂uga, pani. 107 00:10:05,355 --> 00:10:07,441 M贸j Bo偶e! Planchet! 108 00:10:07,566 --> 00:10:10,319 Ukryj mnie, panie. O Bo偶e. 109 00:10:25,834 --> 00:10:27,878 Przepraszam, panie. Czy widzia艂 pan grubego 艂ajdaka? 110 00:10:27,920 --> 00:10:31,215 Pary偶 jest ich pe艂en. I bezczelnych parweniuszy. 111 00:10:31,256 --> 00:10:34,218 - Ja tylko pyta艂em. - Chwyci艂e艣 mnie jak wie艣niak. 112 00:10:34,593 --> 00:10:37,221 Powinienem by艂 si臋 domy艣li膰. Muszkieter. 113 00:10:37,346 --> 00:10:39,598 Pod p艂aszczykiem odwagi kryj膮 si臋 z艂e maniery. 114 00:10:39,640 --> 00:10:42,434 Szukacie zwady przy byle okazji. 115 00:10:44,645 --> 00:10:48,899 Jeste艣 nieuzbrojony, a ja jestem zaj臋ty. Masz szcz臋艣cie. Odejd藕! 116 00:10:56,365 --> 00:10:58,033 Gdzie艣 ty si臋 podziewa艂? 117 00:10:58,075 --> 00:11:00,953 10 lat temu wys艂a艂em ci臋, 偶eby艣 kupi艂 ser i nigdy nie wr贸ci艂e艣. 118 00:11:01,078 --> 00:11:02,955 - Wi臋c? - Targ by艂 zamkni臋ty. 119 00:11:02,996 --> 00:11:04,998 Czy on poszed艂? 120 00:11:06,375 --> 00:11:10,838 - Wi臋c, kradniesz sakiewki, prawda? - Nigdy. By艂em g艂odny. 121 00:11:10,963 --> 00:11:13,924 - Umieram z g艂odu od lat. - Cicho, cicho, cicho! 122 00:11:14,007 --> 00:11:15,133 Czekaj. 123 00:11:15,175 --> 00:11:16,927 Czekaj. 124 00:11:16,969 --> 00:11:20,055 Twoja t艂usta padlina mo偶e by膰 warta karmienia je艣li powiesz mi, gdzie znajd臋, 125 00:11:20,138 --> 00:11:21,932 pana Atosa, 126 00:11:21,974 --> 00:11:24,184 pana Portosa, 127 00:11:24,268 --> 00:11:26,478 pana Aramisa? 128 00:11:27,521 --> 00:11:29,356 Odpowiadaj, ty 偶ar艂oku. 129 00:11:29,439 --> 00:11:34,611 Pan Aramis jest ksi臋dzem w klasztorze i spowiednikiem kr贸lowej. 130 00:11:34,862 --> 00:11:38,365 Drogi Aramisie, pojedynkowiczu, kochanku, dandysie, 131 00:11:38,407 --> 00:11:40,450 kt贸ry zawsze chcia艂e艣 by膰 ksi臋dzem. 132 00:11:40,534 --> 00:11:43,287 Spe艂ni艂o si臋 twoje 偶yczenie. Chod藕 pasibrzuchu. 133 00:11:43,370 --> 00:11:46,790 Przeszkodzimy mu w modlitwach. 134 00:12:00,971 --> 00:12:03,182 Nie, dzi臋kuj臋. 135 00:12:06,768 --> 00:12:10,522 Tym jednym podbojem nie b臋dzie m贸g艂 si臋 pochwali膰, poniewa偶 nie do 偶yje. 136 00:12:10,898 --> 00:12:14,568 Dalej, w艂azi膰 na g贸r臋. 137 00:12:16,862 --> 00:12:20,157 - Jestem zm臋czony. - Przesta艅 marudzi膰, Planchet. 138 00:12:21,992 --> 00:12:24,953 - Patrz, je藕d藕cy. - Tak, panie. 139 00:12:25,287 --> 00:12:27,456 P贸jd臋 pierwszy. 140 00:12:27,748 --> 00:12:29,708 To zasadzka. 141 00:12:34,421 --> 00:12:36,256 Tak, to zasadzka. 142 00:12:36,340 --> 00:12:40,886 Obawiam si臋, 偶e nie na nas. Min臋艂o sporo czasu, odk膮d by艂em warty zabicia. 143 00:12:44,973 --> 00:12:47,768 Dobrze ci by艂o? 144 00:12:57,194 --> 00:12:58,487 M贸j m膮偶! 145 00:12:58,862 --> 00:13:01,240 Niech si臋 pan nie miesza w nie swoje sprawy. 146 00:13:01,323 --> 00:13:04,284 Uwa偶aj na swoje maniery. Tw贸j go艣ciniec? 147 00:13:09,414 --> 00:13:13,001 - Czego tu chcesz? - Marguerite, co ty tu robisz? 148 00:13:13,710 --> 00:13:16,797 - Dobrze wiem, co tu robisz. - Marguerite, przesta艅 gada膰 i chod藕 tutaj! 149 00:13:16,880 --> 00:13:18,841 - Nie! - Sta艅 przede mn膮. 150 00:13:21,051 --> 00:13:22,803 Dobra, id藕 i porozmawiaj z nim. 151 00:13:23,220 --> 00:13:25,722 Odejd藕 ode mnie, ty latawico! 152 00:13:27,516 --> 00:13:31,937 - Planchet, zaatakuj ich! Zaatakuj ich! - Pom贸g艂bym, gdybym m贸g艂. 153 00:13:33,939 --> 00:13:39,862 - Planchet, walcz! - Walczy膰... walczy膰... nie, nie! 154 00:14:00,007 --> 00:14:02,509 Przepraszam. 155 00:14:07,806 --> 00:14:10,267 Wynocha! Nie ma miejsca. 156 00:14:13,061 --> 00:14:15,522 - Aramis! - D'Artagnan! 157 00:14:15,981 --> 00:14:19,067 - Spad艂e艣 z nieba? - Nie, z raju. 158 00:14:21,069 --> 00:14:23,488 - Po kt贸rej stronie jeste艣? - Nie widzisz? 159 00:14:23,572 --> 00:14:27,159 Dzi臋ki Bogu. T臋dy! Szybko! Szybko! 160 00:14:38,212 --> 00:14:40,631 Dalej! 161 00:14:41,423 --> 00:14:44,134 Za nimi! Dalej, ludzie! 162 00:14:49,223 --> 00:14:50,933 To tutaj. 163 00:15:00,526 --> 00:15:03,195 Planchet, pozb膮d藕 si臋 koni. 164 00:15:05,364 --> 00:15:09,243 Witaj w klasztorze. Zwykle wchodzimy drzwiami. 165 00:15:13,121 --> 00:15:16,708 Nie martw si臋, wszyscy wci膮偶 si臋 modl膮. Jestem bardzo surowy. 166 00:15:17,501 --> 00:15:19,127 Widzicie ich? 167 00:15:21,088 --> 00:15:24,007 Tam s膮. Za nimi! 168 00:15:38,522 --> 00:15:42,776 Dziwne, kiedy by艂em muszkieterem, pragn膮艂em zosta膰 ksi臋dzem. 169 00:15:42,860 --> 00:15:45,529 Teraz jestem opatem i t臋skni臋 za dawnymi czasami. 170 00:15:45,571 --> 00:15:49,199 Wi臋c do艂膮cz do mnie. Pomy艣l, nasza czw贸rka znowu razem. 171 00:15:49,283 --> 00:15:50,617 S艂u偶y膰 Mazarinowi? 172 00:15:50,701 --> 00:15:55,080 To pr贸偶ny, chciwy, W艂och i kochanek kr贸lowej. 173 00:15:55,122 --> 00:15:57,541 Co to za kardyna艂? 174 00:15:59,877 --> 00:16:03,505 Przypuszczam, 偶e twoje nast臋pne kazanie b臋dzie dotyczy艂o ub贸stwa i czysto艣ci. 175 00:16:03,714 --> 00:16:06,967 Nigdy nie wyg艂aszam kaza艅. Nie od czasu, gdy jaki艣 d偶entelmen wy艣miewa艂 jedno z moich kaza艅. 176 00:16:07,092 --> 00:16:10,137 - Odprawi艂em msz臋 za jego dusz臋. - Nadal si臋 pojedynkujesz? 177 00:16:10,220 --> 00:16:13,098 Nie dla kardyna艂a Mazarina. 178 00:16:14,933 --> 00:16:19,188 C贸偶, spr贸buj臋 nam贸wi膰 Portosa. 179 00:16:20,814 --> 00:16:24,776 - Planchet! Gdzie jeste艣? - Ciszej, nie t臋dy. 180 00:16:27,279 --> 00:16:29,656 Portos jest obecnie bardzo bogatym cz艂owiekiem. 181 00:16:29,865 --> 00:16:32,701 O偶eni艂 si臋 i ma wielk膮 posiad艂o艣膰 w Pikardii. 182 00:16:32,784 --> 00:16:34,912 Pom贸偶 mi, dobrze? 183 00:16:37,247 --> 00:16:39,082 Nie skusisz go. 184 00:16:39,208 --> 00:16:41,919 Mog臋 nam贸wi膰 Portosa na cokolwiek. Zobaczysz. 185 00:16:42,044 --> 00:16:43,879 - Planchet! - Cicho. 186 00:16:43,962 --> 00:16:47,299 Przepraszam. Chod藕 i przytrzymaj drabin臋. 187 00:16:49,426 --> 00:16:51,762 Mam j膮. 188 00:16:54,973 --> 00:16:59,478 Tak, to wszystko jest moje. Gospodarstwa rolne, pastwiska. 189 00:16:59,561 --> 00:17:02,856 - Te brzoskwinie s膮 pyszne. - Z mojego w艂asnego sadu. 190 00:17:03,273 --> 00:17:05,817 Coraz celniej. 191 00:17:05,859 --> 00:17:08,362 Co za wino, znakomite. 192 00:17:08,570 --> 00:17:11,949 Moich winogron zazdroszcz膮 mi w ca艂ej prowincji. 193 00:17:12,074 --> 00:17:13,951 A powietrze. 194 00:17:14,785 --> 00:17:17,704 Tak, moje w艂asne powietrze. Podoba ci si臋? 195 00:17:17,829 --> 00:17:20,290 Czu膰 zapach pieni臋dzy. 196 00:17:20,374 --> 00:17:23,460 - Szcz臋艣liwy Portos! - Nie, m贸j przyjacielu, nieszcz臋艣liwy. 197 00:17:23,585 --> 00:17:25,754 Mam s膮siad贸w, rozumiesz. 198 00:17:26,213 --> 00:17:30,092 Rustykalna szlachta, biedna jak myszy, ale z przodkami i tytu艂ami. 199 00:17:30,175 --> 00:17:33,428 Jestem zwyk艂ym Portosem, wi臋c mnie zlekcewa偶yli. 200 00:17:33,554 --> 00:17:36,056 Zabi艂em kilku z nich. 201 00:17:36,640 --> 00:17:40,143 Ale nawet wtedy nie dosta艂em zaproszenia. To przygn臋biaj膮ce. 202 00:17:40,477 --> 00:17:43,230 - Bo偶e Wszechmog膮cy. - Potrzebujesz dzia艂ania. 203 00:17:43,313 --> 00:17:46,066 S艂u偶by. Ponownie szpady w twojej d艂oni. 204 00:17:46,942 --> 00:17:50,362 A kardyna艂 Mazarin mo偶e ci to zapewni膰. 205 00:17:50,445 --> 00:17:53,949 Da艂by ci tytu艂. Baron Portos. 206 00:17:54,032 --> 00:17:57,494 - Co powiedzieliby wtedy twoi s膮siedzi? - Baron? 207 00:17:57,536 --> 00:18:01,331 Ja, ze srebrnym herbem na moim powozie. 208 00:18:01,415 --> 00:18:04,251 Na Boga! Wtedy bym im pokaza艂! 209 00:18:07,045 --> 00:18:10,215 My艣la艂em, 偶e gram ca艂kiem nie藕le. 210 00:18:11,592 --> 00:18:14,094 Powiadasz, 偶e Aramis odm贸wi艂 przy艂膮czenia si臋 do nas? 211 00:18:14,178 --> 00:18:17,431 Niesamowite, cz艂owiek z jego zdolno艣ciami skrywa si臋 w klasztorze. 212 00:18:17,723 --> 00:18:20,601 Ale Athos poczuje si臋 zobowi膮zany, gdy dowie si臋, 偶e si臋 zgodzi艂em. 213 00:18:20,642 --> 00:18:23,854 Mam tak膮 nadziej臋. Aramis m贸wi艂 mi, 偶e si臋 zmieni艂, 214 00:18:23,896 --> 00:18:26,064 poniewa偶 adoptowa艂 syna kilka lat temu. 215 00:18:26,148 --> 00:18:29,735 Koniec picia i b贸jek. Tylko spokojne 偶ycie na wsi. 216 00:18:29,902 --> 00:18:31,820 呕a艂osny! 217 00:18:32,070 --> 00:18:36,909 Trudno to sobie wyobrazi膰. Athos pogodzony na staro艣膰 ze 艣wiatem. 218 00:18:39,786 --> 00:18:45,542 Mo偶esz wzi膮膰 swoje wezwanie, namoczy膰 je w winie i ud艂awi膰 si臋 nim, ty 艣winio. 219 00:18:45,626 --> 00:18:46,960 艢ci膮gn膮膰 go na d贸艂. 220 00:18:47,085 --> 00:18:49,463 艢ci膮gn膮膰 go na d贸艂, aresztowa膰, zwi膮za膰. 221 00:18:49,546 --> 00:18:54,843 Atosie, hrabio de la Fer, wzywam ci臋 pod zarzutem zamieszek, zak艂贸cenia... 222 00:18:54,927 --> 00:18:56,803 Wzywasz mnie, ty g艂upcze! 223 00:18:56,845 --> 00:18:59,932 M艂ody cz艂owieku, to tw贸j ojciec. 224 00:19:00,224 --> 00:19:04,019 - Porozmawiaj z nim. - M贸j ojciec jest pijany. 225 00:19:04,269 --> 00:19:08,190 Badam relacj臋 planet. Rozmowa z kt贸rymkolwiek z was jest bezu偶yteczna. 226 00:19:08,357 --> 00:19:10,984 - Wr贸膰 jutro. - Stra偶! 227 00:19:11,026 --> 00:19:12,319 Stra偶! 228 00:19:12,444 --> 00:19:15,030 Je艣li o mnie chodzi, to dor臋czy艂em swoje wezwanie. 229 00:19:15,113 --> 00:19:17,741 Mo偶ecie go aresztowa膰. 230 00:19:20,244 --> 00:19:23,455 Tam jest! Chod藕cie! 231 00:19:53,902 --> 00:19:57,906 - Pom贸偶 mi, ch艂opcze. - Ojcze, dogadaj si臋 z nimi. 232 00:20:00,659 --> 00:20:03,036 Jak my艣lisz, co pr贸buj臋 zrobi膰? 233 00:20:27,144 --> 00:20:31,690 - Chod藕 tu! - Spokojne wiejskie 偶ycie. 234 00:20:33,984 --> 00:20:35,569 Jeden za wszystkich... 235 00:20:35,611 --> 00:20:37,529 ...i wszyscy za jednego. 236 00:20:37,946 --> 00:20:40,199 Muszkieterowie?! 237 00:20:48,832 --> 00:20:50,834 - D'Artagnan! - Tak! 238 00:20:50,876 --> 00:20:53,504 Witaj w domu, ch艂opcze! 239 00:20:53,670 --> 00:20:55,297 - Tu jeste艣. - Pami臋tasz go? 240 00:20:55,339 --> 00:20:57,341 Portos! 241 00:20:58,467 --> 00:21:02,513 Cudowny, Atos! Nie zmieni艂e艣 si臋! 242 00:21:02,638 --> 00:21:04,932 To wspaniale! 243 00:21:07,935 --> 00:21:09,978 To ty. 244 00:21:10,812 --> 00:21:12,814 Ma艂y 艣wiat. 245 00:21:13,273 --> 00:21:17,861 Raoul! Chod藕 tu, chc臋 ci臋 przedstawi膰 moim dw贸m starym towarzyszom. 246 00:21:18,695 --> 00:21:22,407 Raoul! To jest D'Artagnan! 247 00:21:22,866 --> 00:21:25,994 A to Portos! 248 00:21:26,078 --> 00:21:31,750 Obawiam si臋, panowie, 偶e Raoul nie aprobuje tego i tego! 249 00:21:33,293 --> 00:21:36,797 Chod藕, ch艂opcze! Twoj膮 zabawk臋 mo偶na naprawi膰. 250 00:21:36,839 --> 00:21:39,466 Tak, wszystko tu jest. Nie zajmie to minuty. 251 00:21:40,759 --> 00:21:43,011 Wasz s艂uga, panowie. 252 00:21:43,470 --> 00:21:45,639 Przepraszam, ojcze. 253 00:21:45,889 --> 00:21:47,266 Raoul! 254 00:21:48,809 --> 00:21:52,104 - Raoul! Czy tak traktuje si臋 moich przyjaci贸艂? - Nie b膮d藕 dla niego surowy. 255 00:21:52,187 --> 00:21:56,567 Zapomnia艂e艣 o innym m艂odym cz艂owieku 20 lat temu, kt贸ry by艂 niemi艂y wobec muszkieter贸w? 256 00:21:57,067 --> 00:22:00,654 Zostaw go Portosowi. On go oczaruje. 257 00:22:05,033 --> 00:22:08,620 Spadaj膮 z r贸偶n膮 pr臋dko艣ci膮. Dlaczego? 258 00:22:09,872 --> 00:22:12,958 Dlaczego w og贸le spadaj膮? Co je przyci膮ga do ziemi? 259 00:22:13,041 --> 00:22:15,669 S膮dz臋, 偶e ma to co艣 wsp贸lnego z religi膮. 260 00:22:16,587 --> 00:22:20,132 - Dlaczego Mazarin mia艂by mnie chcie膰? - Poniewa偶 jeste艣 Atosem, 261 00:22:20,215 --> 00:22:22,759 najodwa偶niejszy i najlepszy. 262 00:22:22,843 --> 00:22:26,138 Czy by艂em taki nawet 20 lat temu? 263 00:22:27,014 --> 00:22:30,934 Wi臋c, do czego jestem mu potrzebny? 264 00:22:30,976 --> 00:22:33,395 Do walki z Frond膮 i Beaufortem. 265 00:22:33,478 --> 00:22:36,273 艢lubowa艂e艣 Mazarinowi, ch艂opcze? 266 00:22:36,315 --> 00:22:38,400 Przyj膮艂em zap艂at臋. 267 00:22:38,692 --> 00:22:43,155 Wiec j膮 oddaj. Ta s艂u偶ba nie przysparza chwa艂y. 268 00:22:45,157 --> 00:22:50,078 S艂uchaj, je艣li Fronda chce uratowa膰 Beauforta i zast膮pi膰 nim kardyna艂a, pozw贸l im na to. 269 00:22:50,329 --> 00:22:53,957 Co ci do tego? Jeste艣 偶o艂nierzem, a nie politykiem. 270 00:22:54,124 --> 00:22:56,502 Dlaczego mia艂by艣 s艂u偶y膰 Mazarinowi? 271 00:22:56,835 --> 00:23:00,839 Aby zarobi膰 na 偶ycie. Ty masz sw贸j maj膮tek i syna. 272 00:23:00,923 --> 00:23:03,091 Aramis ma sw贸j ko艣ci贸艂 i swoje kobiety. 273 00:23:03,175 --> 00:23:07,137 Portos ma wi臋cej pieni臋dzy ni偶 mo偶e wyda膰, a co ja mam po 20 latach? 274 00:23:07,471 --> 00:23:09,723 Sw贸j honor, ch艂opcze. 275 00:23:09,806 --> 00:23:14,520 I to samo czyste serce, z kt贸rym przyjecha艂e艣 przed laty z Gaskonii. 276 00:23:16,605 --> 00:23:18,440 B贸g z tob膮. 277 00:23:18,565 --> 00:23:20,567 Nie mog臋. 278 00:23:24,696 --> 00:23:28,367 By艂oby 艣wietnie, nas czterech znowu razem. 279 00:23:28,575 --> 00:23:31,286 Planchet, wsiadaj na konia, je艣li mo偶esz. 280 00:23:31,537 --> 00:23:35,874 Portos jest wart tuzina wojak贸w. Zrobisz co艣 dla mnie? 281 00:23:36,041 --> 00:23:38,377 Zaopiekujesz si臋 tym starym g艂upcem? 282 00:23:38,460 --> 00:23:40,921 Mam do niego sentyment. 283 00:23:41,630 --> 00:23:44,132 I do m艂odego te偶. 284 00:23:52,975 --> 00:23:57,729 No chod藕, dobry ch艂opiec. Siad, siad. 285 00:23:59,231 --> 00:24:01,859 - Czy on co艣 podejrzewa? - Nie. 286 00:24:02,067 --> 00:24:04,444 D'Artagnan mi ufa. 287 00:24:04,528 --> 00:24:06,613 A tw贸j syn, czy on o tym wie? 288 00:24:06,738 --> 00:24:09,867 Wysy艂am go do Pary偶a. 289 00:24:09,950 --> 00:24:12,244 Chod藕, przed nami d艂uga droga. 290 00:24:17,165 --> 00:24:20,502 Nic do mnie nie m贸w. Powiniene艣 pomy艣le膰 o tym wcze艣niej. 291 00:24:21,587 --> 00:24:25,174 Najpierw sprzedaj jego buty. Nie dostaniesz wiele za reszt臋. 292 00:24:31,263 --> 00:24:34,725 W imi臋 Ojca i Syna, i Ducha 艢wi臋tego. 293 00:24:58,040 --> 00:25:02,002 Ach, jeste艣 ksi臋dzem. Moje rami臋, pom贸偶 mi, moje rami臋. 294 00:25:02,085 --> 00:25:03,962 Jeste艣 katem miasta Lille? 295 00:25:04,046 --> 00:25:05,881 Co? 296 00:25:05,923 --> 00:25:06,965 Tak. 297 00:25:07,049 --> 00:25:09,968 Pom贸偶 mi. Na lito艣膰 Bosk膮, moja r臋ka jest z艂amana! 298 00:25:10,511 --> 00:25:14,264 20 lat temu 艣ci膮艂e艣 szlachciank臋, pani膮 de Winter. 299 00:25:14,306 --> 00:25:16,892 Zamordowa艂a艣 j膮 takim toporem jak ten. 300 00:25:16,975 --> 00:25:19,520 To nie by艂o morderstwo. To by艂 m贸j obowi膮zek. 301 00:25:19,561 --> 00:25:23,565 K艂amiesz. Zosta艂e艣 zatrudniony do zabicia jej przez czterech m臋偶czyzn. Kim oni byli? 302 00:25:23,690 --> 00:25:25,734 Nie wiem. Nie pami臋tam. 303 00:25:25,817 --> 00:25:28,904 Przypomnij sobie, a ja ci臋 uwolni臋. 304 00:25:29,279 --> 00:25:32,241 Przysi臋gasz? Na lito艣膰 Bosk膮. 305 00:25:32,366 --> 00:25:35,369 Jeden nazywa艂 si臋 hrabia de la Fer. 306 00:25:35,410 --> 00:25:38,413 - Pozosta艂ych nie znam. M贸wi臋 prawd臋. - Hrabia de la Fer. 307 00:25:38,497 --> 00:25:41,208 To by艂a jego zbrodnia, nie moja! Pu艣膰 mnie! 308 00:25:41,250 --> 00:25:44,378 Uwolni臋 ci臋, tak jak ty uwolni艂e艣 j膮. 309 00:25:44,419 --> 00:25:46,755 Sma偶 si臋 w piekle! 310 00:26:08,318 --> 00:26:10,153 Morderca! 311 00:26:19,997 --> 00:26:21,790 No chod藕. 312 00:27:31,777 --> 00:27:33,820 M贸j Bo偶e, kim jeste艣? 313 00:27:33,862 --> 00:27:37,241 - Najwyra藕niej nie ksi臋dzem. - W takim razie, na Boga, dlaczego... 314 00:27:37,324 --> 00:27:42,120 To doskona艂e przebranie dla kobiety podr贸偶uj膮cej samotnie. Chroni przed niebezpiecze艅stwem. 315 00:27:42,704 --> 00:27:45,415 - Zamordowa艂e艣 tego cz艂owieka. - Nie, prosz臋 pana. 316 00:27:45,457 --> 00:27:47,918 Wymierzy艂am sprawiedliwo艣膰 jednemu z rze藕nik贸w, kt贸rzy zamordowali moj膮 matk臋. 317 00:27:48,085 --> 00:27:50,879 Od lat ich szukam i dzisiaj znalaz艂am pierwszego. 318 00:27:50,963 --> 00:27:53,715 Zap艂aci艂 za to i naprowadzi艂 mnie do czterech pozosta艂ych. 319 00:27:53,799 --> 00:27:56,343 To jest niewiarygodne. Nie wierz臋 ci. 320 00:27:56,426 --> 00:28:00,264 To nie ma znaczenia w tych okoliczno艣ciach, prawda, panie...? 321 00:28:00,514 --> 00:28:03,684 Raoul, wicehrabia de Bragelonne. 322 00:28:03,767 --> 00:28:06,311 Och, szlachcic. 323 00:28:06,603 --> 00:28:11,441 - Herb pa艅skiej rodziny? - Mojego przybranego ojca, hrabiego de la Fer. 324 00:28:11,650 --> 00:28:13,986 De la Fer? 325 00:28:14,152 --> 00:28:16,697 Gdzie艣 ju偶 s艂ysza艂am to nazwisko? 326 00:28:17,573 --> 00:28:22,828 Niewa偶ne. Nie mog臋 pozbawia膰 tak szlachetnego domu potomka. 327 00:28:23,412 --> 00:28:26,039 - Nie rozumiem. - Nie szuka艂am z panem zwady, panie de Bragelonne. 328 00:28:26,123 --> 00:28:29,126 A pan nie b臋dzie szuka艂 ze mn膮, prawda? 329 00:28:29,293 --> 00:28:31,086 A tamten cz艂owiek?! 330 00:28:31,795 --> 00:28:34,840 Ten biedak, kt贸ry zosta艂 zamordowany przez szalonego ksi臋dza? 331 00:28:36,717 --> 00:28:39,845 Czy wygl膮dam jak szalony ksi膮dz? 332 00:28:39,928 --> 00:28:42,806 Kto by ci uwierzy艂, gdyby艣 tak o mnie powiedzia艂? 333 00:28:43,348 --> 00:28:46,059 Czy wygl膮dam jak... 334 00:28:46,810 --> 00:28:49,104 morderca, Raoul? 335 00:28:49,354 --> 00:28:52,858 Zabi艂a艣 go z zimn膮 krwi膮. 336 00:28:52,941 --> 00:28:56,945 Tak, zabi艂am morderc臋 mojej matki. 337 00:28:57,196 --> 00:29:00,324 Za艂贸偶my, 偶e to by艂aby twoja matka? 338 00:29:00,574 --> 00:29:02,367 Nigdy jej nie zna艂em. 339 00:29:03,285 --> 00:29:05,954 Musia艂a by膰 pi臋kna. 340 00:29:06,038 --> 00:29:08,832 M艂oda, pe艂na 偶ycia. 341 00:29:10,083 --> 00:29:14,171 Gdyby ci m臋偶czy藕ni zabili j膮 jak rze藕ne zwierz臋... 342 00:29:15,631 --> 00:29:18,342 co by艣 zrobi艂, Raoul? 343 00:29:27,684 --> 00:29:29,019 W sam 艣rodek. 344 00:29:30,562 --> 00:29:33,273 Pech, panie. 345 00:29:35,734 --> 00:29:38,570 Nie, tutaj, ksi膮偶臋. 346 00:29:38,654 --> 00:29:41,156 Chwila, panowie. 347 00:29:41,615 --> 00:29:42,824 Cymba艂. 348 00:29:42,908 --> 00:29:45,911 Je艣li ksi膮偶臋 Beaufort spr贸buje uciec, zestrzelisz go. 349 00:29:45,953 --> 00:29:50,332 Kolego! Czy mo偶emy odzyska膰 nasz膮 pi艂k臋? 350 00:29:54,378 --> 00:29:56,129 SMACZNEGO 351 00:30:04,555 --> 00:30:06,515 Ta pi艂ka jest p臋kni臋ta. 352 00:30:06,682 --> 00:30:09,518 - Dobra dla zdrowia gra, ksi膮偶臋. - Tak. 353 00:30:09,643 --> 00:30:11,937 Twoi zwolennicy graj膮 w nieco bardziej m臋cz膮c膮 gr臋. 354 00:30:12,020 --> 00:30:15,440 M贸j w艂asny wynalazek. Popatrz. 355 00:30:20,404 --> 00:30:23,824 - Czy dzisiaj jest czwartek? - S膮 przykuci do swoich miejsc. 356 00:30:23,907 --> 00:30:26,618 Je艣li przestan膮 pompowa膰, uton膮. 357 00:30:29,288 --> 00:30:32,457 呕ycz臋 mi艂ej gry, panie. 358 00:30:54,271 --> 00:30:56,857 - Miej go na oku. - Tak, panie. 359 00:30:59,568 --> 00:31:01,445 Dobrze. 360 00:31:17,711 --> 00:31:19,838 Sp贸jrzcie tam. 361 00:31:20,047 --> 00:31:22,883 Pompujcie dalej, ch艂opcy. Ja z艂api臋 lin臋. 362 00:31:25,594 --> 00:31:27,638 Sta艅 na moich ramionach, panie. 363 00:31:28,639 --> 00:31:31,642 Przepraszam za ramiona, panie. Pomog臋 ci, panie. 364 00:31:32,476 --> 00:31:35,395 Przepraszam za r臋ce, panie. Prosz臋 mi stan膮膰 na g艂ow臋, je艣li pan chce. 365 00:31:35,437 --> 00:31:37,940 Przepraszam za moj膮 g艂ow臋, panie. 366 00:31:42,778 --> 00:31:45,781 Powodzenia, panie. Masz szcz臋艣liw膮 twarz. 367 00:31:54,164 --> 00:31:58,627 A jak dok艂adnie uciek艂 ksi膮偶臋 Beaufort? A mo偶e nie zauwa偶y艂e艣? 368 00:31:58,794 --> 00:32:01,839 Mia艂 wsp贸lnik贸w. Kto, ilu, nie wiem. 369 00:32:01,880 --> 00:32:04,925 - Jecha艂em tak szybko, jak to mo偶liwe. - W z艂ym kierunku, niestety. 370 00:32:04,967 --> 00:32:09,888 Beaufort, jako cz艂owiek rozumny, jedzie ku granicy. 371 00:32:09,972 --> 00:32:12,474 Eminencjo, zaraz b臋d臋 w siodle. 372 00:32:12,516 --> 00:32:15,894 B臋dziesz w swojej kwaterze! W areszcie! 373 00:32:15,936 --> 00:32:19,314 Dop贸ki nie zdecyduj臋, jak si臋 z tob膮 rozprawi膰. 374 00:32:21,316 --> 00:32:23,360 Kapitana stra偶y, natychmiast. 375 00:32:23,402 --> 00:32:25,320 Nie. Zaczekaj. 376 00:32:25,404 --> 00:32:28,156 Nie denerwuj si臋, ten kardyna艂 nie jest taki jak ten stary. 377 00:32:28,198 --> 00:32:31,034 - Uczyni ci臋 baronem, pami臋tasz? - Naprawd臋 my艣lisz, 偶e to zrobi? 378 00:32:31,076 --> 00:32:32,911 Czy kardyna艂 dotrzymuje swojego s艂owa? 379 00:32:32,953 --> 00:32:35,664 Mo偶e pan na to liczy膰, panie Portos. 380 00:32:35,706 --> 00:32:39,001 Pa艅ski tytu艂 barona w艂a艣nie jedzie ku granicy. 381 00:32:39,042 --> 00:32:44,047 Nie pozw贸l mu uciec. Przynie艣 mi go bezpiecznie, a ja w艂o偶臋 go w twoje r臋ce. 382 00:32:44,840 --> 00:32:47,593 Chod藕my, baronie. 383 00:32:55,184 --> 00:32:57,436 Zaczekaj na mnie. 384 00:32:57,853 --> 00:32:59,646 Wy, tam! Za mn膮! 385 00:32:59,688 --> 00:33:01,106 Co? 386 00:33:04,151 --> 00:33:06,069 Kto to by艂? 387 00:33:06,737 --> 00:33:08,989 T臋dy! 388 00:33:15,537 --> 00:33:17,206 Dw贸ch je藕d藕c贸w 艣ciga nas, panie! 389 00:33:17,289 --> 00:33:18,665 Ruszajcie si臋! Szybciej! 390 00:33:18,707 --> 00:33:20,417 Tnij batem, wo藕nico! 391 00:33:20,501 --> 00:33:23,962 Widzisz, co si臋 dzieje, gdy wi臋zi si臋 wroga jak przest臋pc臋, 392 00:33:24,004 --> 00:33:26,590 zamiast poder偶n膮膰 mu gard艂o jak szlachcicowi. 393 00:33:26,632 --> 00:33:31,094 Tak w艂a艣nie post膮pi艂bym z Beaufortem, gdybym by艂 Mazarinem, nie daj Bo偶e. 394 00:33:31,136 --> 00:33:32,930 Szybciej, szybciej! 395 00:33:32,971 --> 00:33:34,973 Nadal za nami jad膮, panie. 396 00:33:35,057 --> 00:33:39,186 Ten uciekaj膮cy ksi膮偶臋 nie by艂 g艂upim s艂abeuszem, kt贸rego udawa艂. 397 00:33:39,269 --> 00:33:42,981 Mia艂 po艂ow臋 Francji po swojej stronie i je艣li go nie z艂apiemy, 398 00:33:43,065 --> 00:33:47,819 wywo艂a burz臋, kt贸ra mog艂aby zmie艣膰 naszego t艂ustego kardyna艂a z urz臋du. 399 00:33:47,903 --> 00:33:51,740 A co w贸wczas sta艂oby si臋 moim awansem i tytu艂em dla Portosa? 400 00:33:51,990 --> 00:33:53,867 Maj膮 przewag臋 liczebn膮, trzy do jednego! 401 00:33:53,909 --> 00:33:56,286 Je艣li przy艂o偶ymy pistolet do g艂owy Beauforta liczby nie b臋d膮 mia艂y znaczenia. 402 00:33:56,370 --> 00:33:58,539 Zostaw to mnie. Zajmij si臋 eskort膮. 403 00:34:03,585 --> 00:34:05,462 Tnij batem, wo藕nico! 404 00:34:06,004 --> 00:34:08,006 Dalej, tnij batem! 405 00:34:17,349 --> 00:34:19,560 Dobra, ch艂opaki! No dalej, wynocha! 406 00:34:19,601 --> 00:34:21,353 Wynocha! No ju偶! 407 00:34:21,436 --> 00:34:23,146 Id藕cie na obiad. 408 00:34:23,313 --> 00:34:25,482 Dobrze. 409 00:34:31,071 --> 00:34:33,991 Uciekaj! No dalej! 410 00:34:34,032 --> 00:34:36,034 Uciekaj! 411 00:34:36,618 --> 00:34:39,872 Cholerna szpada. 412 00:34:57,472 --> 00:35:00,684 - Zawr贸膰cie i zabijcie tego klauna. - Tak, panie. 413 00:35:00,851 --> 00:35:02,936 Nie ruszaj si臋, klaunie! 414 00:35:05,647 --> 00:35:09,526 - Chod藕 tu, chod藕 tu. - Zejd藕 mi z drogi! 415 00:35:13,197 --> 00:35:15,616 - Gdzie on jedzie? - Chod藕! 416 00:35:18,577 --> 00:35:20,537 Zgubi艂 szpad臋. 417 00:35:23,498 --> 00:35:26,001 Dalej, dalej, ty o艣le! 418 00:35:27,419 --> 00:35:30,714 Nie pozw贸l mu uciec! 419 00:35:41,058 --> 00:35:43,477 W g贸r臋, w g贸r臋, w g贸r臋! 420 00:35:56,949 --> 00:35:59,826 - Pomocy! - Spadaj, b艂a藕nie! 421 00:35:59,993 --> 00:36:02,120 D'Artagnan! 422 00:36:02,871 --> 00:36:05,165 Jestem w tarapatach! 423 00:36:08,335 --> 00:36:11,755 Przepraszam! Przepraszam, to chwil臋 potrwa! 424 00:36:12,047 --> 00:36:15,717 Musz臋 powiedzie膰, 偶e nie jestem zachwycony twoj膮 cz臋艣ci膮 planu. 425 00:36:16,760 --> 00:36:18,345 Trzymaj si臋. 426 00:36:18,971 --> 00:36:20,973 Jakie to 偶enuj膮ce. 427 00:36:35,153 --> 00:36:37,239 Pu艣膰 go! 428 00:36:46,540 --> 00:36:49,084 - Poddaj si臋 ksi膮偶臋! - Nie! 429 00:36:52,045 --> 00:36:54,047 Schowaj szpad臋, Gasko艅czyku. 430 00:36:54,089 --> 00:36:56,091 Atos? 431 00:37:02,014 --> 00:37:04,266 Przesta艅, ty durniu! 432 00:37:04,766 --> 00:37:08,437 - Cholera, Portosie! Nie widzisz, 偶e to ja? - Aramis? 433 00:37:09,271 --> 00:37:11,815 Ja jestem durniem? 434 00:37:12,191 --> 00:37:14,735 - Wasze szpady, panowie. - Nigdy! 435 00:37:14,818 --> 00:37:17,946 - I tak nie jest moja. - Ksi膮偶臋... 436 00:37:18,238 --> 00:37:20,908 znam tych wszystkich ludzi osobi艣cie. 437 00:37:20,949 --> 00:37:24,870 Je艣li pojedziesz dalej, zagwarantuj臋, 偶e pozostan膮 neutralni. 438 00:37:30,459 --> 00:37:33,253 Dobrze! Chod藕my! Jedziemy dalej! 439 00:37:38,800 --> 00:37:41,553 - Spokojnie, Gasko艅czyku. - Zrobi艂e艣 z nas g艂upc贸w! 440 00:37:41,595 --> 00:37:44,139 Dlaczego nie powiedzia艂e艣 nam, 偶e jeste艣cie lud藕mi Beauforta? 441 00:37:44,223 --> 00:37:46,892 Oczekiwa艂em uczciwo艣ci przynajmniej od ciebie, Atosie. 442 00:37:46,934 --> 00:37:51,104 - A mo偶e ty te偶 zmieni艂e艣 si臋 w jezuit臋? - M贸j Bo偶e, nie daruj臋 ci tego, D'Artagnan! 443 00:37:51,688 --> 00:37:54,274 Cofn膮膰 si臋! Czy wszyscy oszaleli艣cie? 444 00:37:54,358 --> 00:37:59,196 To jest Atos i Aramis! Towarzysze! O co do diab艂a walczymy? 445 00:37:59,238 --> 00:38:03,367 - Potraktowali艣cie nas jak dzieci, nie zaufali艣cie nam! - Jeste艣cie lud藕mi Mazarina, ch艂opcze! 446 00:38:03,408 --> 00:38:06,286 Gdybym wam powiedzia艂 musieliby艣cie wybra膰 mi臋dzy nami. Co by艣cie zrobili? 447 00:38:06,328 --> 00:38:10,874 - Jak 艣miesz pyta膰? - To zniewaga! Co by艣my zrobili? 448 00:38:10,916 --> 00:38:13,210 Pobiegliby powiedzie膰 Mazarinowi, prawdopodobnie. 449 00:38:16,588 --> 00:38:18,799 Niech ci臋 szlag, D'Artagnan! 450 00:38:25,222 --> 00:38:27,558 Aramis, przysi臋gam na Boga, nie chcia艂em. 451 00:38:29,268 --> 00:38:32,604 Natar艂 w gniewie. Ty go sprowokowa艂e艣. 452 00:38:32,729 --> 00:38:34,231 Podaj mu r臋k臋. 453 00:38:34,273 --> 00:38:38,861 Jeste艣my przyjaci贸艂mi zbyt d艂ugo, 偶eby si臋 spiera膰 o s艂owa, Aramisie. 454 00:38:50,998 --> 00:38:54,293 Aramis. Aramis! 455 00:38:54,334 --> 00:38:57,880 - Atosie, przysi臋gam, nie chcia艂em. - Na lito艣膰 Bosk膮, Gasko艅czyku. 456 00:38:57,921 --> 00:39:00,340 Jeden za wszystkich i wszyscy za jednego! 457 00:39:10,893 --> 00:39:13,478 Ale to by艂o 20 lat temu. 458 00:39:18,734 --> 00:39:21,653 Trzech mo偶e si臋 napi膰 tak samo jak czterech. 459 00:39:22,946 --> 00:39:25,407 Na d艂u偶ej wystarczy nam pieni臋dzy. 460 00:39:25,449 --> 00:39:29,661 Ksi膮偶臋 Beaufort jest wolny i usunie skorumpowany re偶im Mazarina! 461 00:39:29,995 --> 00:39:34,833 To jest mo偶liwe! W Anglii Oliver Cromwell obali艂 kr贸la. 462 00:39:35,459 --> 00:39:38,045 Tak! 艢wiat si臋 zmienia, moi przyjaciele. 463 00:39:38,128 --> 00:39:40,797 Do diab艂a z Mazarinem! Do diab艂a z Mazarinem! 464 00:39:40,881 --> 00:39:43,926 Bo偶e chro艅 kr贸la! Bo偶e chro艅 kr贸la! 465 00:39:44,009 --> 00:39:47,095 Do diab艂a z Mazarinem! Do diab艂a z Mazarinem! 466 00:39:47,137 --> 00:39:49,139 Bo偶e chro艅 kr贸la! 467 00:39:49,223 --> 00:39:52,017 Co za okropny charakter pisma. 468 00:39:58,649 --> 00:40:00,734 Ostro偶nie, cz艂owieku. 469 00:40:00,817 --> 00:40:03,111 Daj, ja to zrobi臋. 470 00:40:03,320 --> 00:40:07,574 Dlaczego plebs uwielbia niszczy膰 w艂asno艣膰 lepszych od siebie? 471 00:40:09,034 --> 00:40:11,078 Odejd藕, prosz臋. 472 00:40:12,871 --> 00:40:14,915 Wi臋c... 473 00:40:15,165 --> 00:40:17,751 angielska wojna domowa si臋 sko艅czy艂a? 474 00:40:17,835 --> 00:40:20,796 I Okr膮g艂og艂owi schwytali swojego kr贸la. 475 00:40:20,879 --> 00:40:24,174 Ale Cromwell nie pisze, co z nim zrobi. 476 00:40:24,299 --> 00:40:27,261 Zdetronizuje go, a wtedy... 477 00:40:27,761 --> 00:40:30,722 艣mier膰 kr贸la Karola b臋dzie nieunikniona. 478 00:40:30,764 --> 00:40:34,142 Francja nie mo偶e si臋 wtr膮ca膰. Genera艂 Cromwell nalega. 479 00:40:34,184 --> 00:40:36,395 Dyplomacja Okr膮g艂og艂owych. 480 00:40:36,436 --> 00:40:39,648 Czy on my艣li, 偶e mo偶e odci膮膰 koronowan膮 g艂ow臋, nawet angielsk膮, 481 00:40:39,690 --> 00:40:42,442 a monarchia francuska nie zareaguje? 482 00:40:43,652 --> 00:40:47,739 - Co zrobi Francja? - Poprzestaniemy na prote艣cie. 483 00:40:48,198 --> 00:40:51,201 M贸j urz膮d ministra nie przetrwa艂by dnia, gdybym wypowiedzia艂 wojn臋. 484 00:40:51,243 --> 00:40:54,079 B臋dziemy ha艂a艣liwie neutralni. 485 00:40:54,162 --> 00:40:56,957 Mo偶esz da膰 panu Cromwellowi moje s艂owo, pod warunkiem, 486 00:40:56,999 --> 00:40:59,585 偶e nikt si臋 nie dowie, 偶e je da艂em. 487 00:41:06,925 --> 00:41:10,846 On jest zwyci臋zc膮, wi臋c musz臋 si臋 z nim zaprzyja藕ni膰. 488 00:41:10,888 --> 00:41:15,309 Jak d艂ugo jeszcze b臋dziesz marnowa艂a sw贸j talent s艂u偶膮c temu Anglikowi? 489 00:41:16,310 --> 00:41:19,396 - Eminencja zna lepszych mocodawc贸w? - Oczywi艣cie. 490 00:41:19,438 --> 00:41:23,859 Dobry szpieg zawsze si臋 przyda i p艂ac臋 lepiej ni偶 pan Cromwell. 491 00:41:26,737 --> 00:41:30,449 Kardynale. Ten mot艂och przy bramie. Nie b臋d臋... 492 00:41:31,992 --> 00:41:33,744 Kim jest ta pani? 493 00:41:33,785 --> 00:41:37,331 Panie, czy mog臋 przedstawi膰, pann臋 de Winter? 494 00:41:37,414 --> 00:41:41,376 Z Angielskiej... dyplomacji. 495 00:41:42,085 --> 00:41:44,546 Angielska dyplomacja jest pi臋kna. 496 00:41:44,588 --> 00:41:46,590 Och, Wasza wysoko艣膰. 497 00:41:46,632 --> 00:41:48,675 Powsta艅, pani. 498 00:41:49,134 --> 00:41:51,428 Wygl膮dasz na zaniepokojon膮. 499 00:41:51,512 --> 00:41:55,641 Przepraszam, ale my艣la艂am, 偶e Wasza Wysoko艣膰 jest... 500 00:41:55,724 --> 00:41:58,685 Prosz臋 mi wybaczy膰, znacznie m艂odszy. 501 00:41:58,769 --> 00:42:00,562 Kto pani to powiedzia艂? 502 00:42:00,604 --> 00:42:03,690 On, jak s膮dz臋. W przysz艂ym roku sko艅cz臋 11 lat. 503 00:42:03,774 --> 00:42:07,611 Och, 11. Wasza Wysoko艣膰 mi dokucza. 504 00:42:08,028 --> 00:42:11,490 Widzisz, kardynale? Nie jestem ju偶 dzieckiem. 505 00:42:11,532 --> 00:42:14,576 Mo偶esz odej艣膰. Chc臋 porozmawia膰 z pani膮. 506 00:42:17,996 --> 00:42:21,208 Wybacz mu, pani. To m臋cz膮cy facet. 507 00:42:21,291 --> 00:42:25,045 Przydatny ksi臋gowy, ale jest raczej stary. 508 00:42:55,784 --> 00:42:57,953 Co powiedzieli艣cie Mazarinowi? 509 00:42:57,995 --> 00:43:02,541 呕e ksi膮偶臋 Beaufort uciek艂, dzi臋ki tuzinowi swoich ludzi, kt贸rzy nas powstrzymali. 510 00:43:10,174 --> 00:43:13,552 Wi臋c, wyrzuci艂 nas. 511 00:43:13,635 --> 00:43:16,013 Nie b臋dzie tytu艂u barona dla Portosa, nie b臋dzie awansu dla mnie. 512 00:43:16,054 --> 00:43:19,099 Widzisz, przed sob膮 dwoje bezrobotnych pan贸w. 513 00:43:19,141 --> 00:43:21,643 Nie mog臋 powiedzie膰, 偶e mi przykro. 514 00:43:21,977 --> 00:43:25,105 Wy dwaj zostali艣cie stworzeni do lepszych rzeczy ni偶 s艂u偶enie Mazarinowi. 515 00:43:28,108 --> 00:43:31,945 Po drodze spotka艂em kobiet臋 przebran膮 za ksi臋dza, 516 00:43:32,070 --> 00:43:34,156 zabi艂a kata jego w艂asnym toporem. 517 00:43:34,198 --> 00:43:36,033 Co za czasy. 518 00:43:36,116 --> 00:43:37,951 Powiedzia艂a, 偶e jest morderc膮 jej matki. 519 00:43:38,035 --> 00:43:40,704 On i czterech innych m臋偶czyzn 20 lat temu. 520 00:43:43,540 --> 00:43:46,001 - Dobry Bo偶e. - Najpierw jej nie wierzy艂em. 521 00:43:46,043 --> 00:43:50,339 Ale potem wyja艣ni艂a i rozmawiali艣my, i... 522 00:43:51,048 --> 00:43:52,341 rozmawiali艣my. 523 00:43:52,382 --> 00:43:54,760 Jak ona wygl膮da艂a? 524 00:43:55,010 --> 00:43:57,221 Co powiedzia艂a? 525 00:43:57,429 --> 00:43:59,723 Nazywa si臋 Justine de Winter. 526 00:43:59,806 --> 00:44:02,142 Jej matka by艂a Angielk膮. 527 00:44:02,226 --> 00:44:05,395 A jak wygl膮da艂a? Jest pi臋kna. 528 00:44:06,021 --> 00:44:08,732 Justine de Winter. 529 00:44:09,024 --> 00:44:12,819 Czy powiedzia艂a, kim byli pozostali czterej m臋偶czy藕ni? 530 00:44:13,111 --> 00:44:17,282 Powiedzia艂a, 偶e kat naprowadzi艂 j膮 na nich, ale... 531 00:44:23,288 --> 00:44:25,457 M贸j Bo偶e. 532 00:44:26,291 --> 00:44:28,293 Wy trzej? 533 00:44:28,794 --> 00:44:32,631 I Aramis. Ale to nie by艂o morderstwo, Raoul. 534 00:44:32,714 --> 00:44:36,093 Wiem, co my艣lisz o muszkieterach, ale nie jeste艣my zab贸jcami. 535 00:44:36,301 --> 00:44:40,389 Pani de Winter by艂a z艂a. Zas艂u偶y艂a sobie na 艣mier膰. 536 00:44:42,391 --> 00:44:45,435 Jeden z nas j膮 kocha艂. 537 00:44:46,144 --> 00:44:48,856 Nadal nas prze艣laduje... 538 00:44:49,273 --> 00:44:51,900 poprzez swoj膮 c贸rk臋... 539 00:44:53,110 --> 00:44:55,487 b臋karta Rocheforta. 540 00:44:57,489 --> 00:45:01,285 S艂ysza艂em o niej przez te wszystkie lata. 541 00:45:01,368 --> 00:45:04,830 Jak wyros艂a na zab贸jczyni臋 tak膮 jak jej matka. 542 00:45:06,164 --> 00:45:10,878 Zosta艂a kurierem i szpiegiem Olivera Cromwella. 543 00:45:11,670 --> 00:45:17,259 Kiedy pozna nasze nazwiska, oprawc贸w jej matki, co ona zrobi? 544 00:45:17,509 --> 00:45:20,971 Jedn膮 rzecz膮, kt贸r膮 my musimy zrobi膰... 545 00:45:22,097 --> 00:45:24,308 to przygotowa膰 si臋. 546 00:45:43,452 --> 00:45:45,329 Wa偶na wiadomo艣膰, pani. 547 00:45:45,370 --> 00:45:48,999 Wydaje si臋 prawdopodobne, 偶e Anglicy zetn膮 g艂ow臋 swojemu kr贸lowi. 548 00:45:49,291 --> 00:45:51,126 Nie b膮d藕 g艂upi. Nie mog膮. 549 00:45:51,210 --> 00:45:54,588 - Czy kr贸l nie jest moim szwagrem? - To wujek twojego syna. 550 00:45:54,630 --> 00:45:58,300 Cromwell zamierza postawi膰 go przed s膮dem za zdrad臋. 551 00:45:58,383 --> 00:46:01,887 To niemo偶liwe. Kr贸lowie nie mog膮 pope艂ni膰 zdrady, zosta膰 postawieni przed s膮dem. 552 00:46:01,929 --> 00:46:03,847 Do czego by nas to zawiod艂o? 553 00:46:03,889 --> 00:46:05,974 To nie do pomy艣lenia. Jego lud nigdy na to nie pozwoli. 554 00:46:06,058 --> 00:46:08,810 Ludno艣膰 Anglii, pani, pozwoli na wszystko, 555 00:46:08,852 --> 00:46:13,232 z wyj膮tkiem okrucie艅stwa wobec koni, lub wzrostu ceny piwa. 556 00:46:15,776 --> 00:46:18,237 Kr贸la Karola trzeba ratowa膰. 557 00:46:18,278 --> 00:46:20,948 - On jest jednym z nas. - Przykro mi, moja droga. 558 00:46:20,989 --> 00:46:25,827 Tylko cud mo偶e wyrwa膰 g艂ow臋 Karola Stuarta spod topora. 559 00:46:29,915 --> 00:46:31,708 Chevreuse! 560 00:46:32,209 --> 00:46:34,419 Chevreuse! 561 00:46:43,136 --> 00:46:45,931 Patrzcie na mnie. Patrzcie na m贸j brzuch. 562 00:46:45,973 --> 00:46:48,684 Kr贸lewski brzuch. 563 00:46:51,979 --> 00:46:56,191 Kr贸l zawsze ma g艂ow臋 i ramiona ponad swoimi poddanymi. 564 00:46:58,277 --> 00:47:00,404 Dok膮d idziesz? 565 00:47:01,864 --> 00:47:04,157 Naucz臋 ci臋 nie 偶artowa膰 z kr贸la. 566 00:47:04,199 --> 00:47:05,784 S艂ysza艂e艣 j膮. 567 00:47:05,909 --> 00:47:09,121 Szybko, szybko. Id藕, id藕, id藕, prosz臋. 568 00:47:09,580 --> 00:47:11,665 Gratulacje. 569 00:47:11,707 --> 00:47:14,418 Nigdy nie widzia艂em, 偶eby Jego Wysoko艣膰 by艂 tak urzeczony. 570 00:47:14,501 --> 00:47:17,129 Ma艂e potwory s膮 tak samo podatne jak du偶e. 571 00:47:17,171 --> 00:47:20,549 - Co艣 ci臋 trapi Eminencjo? - Jestem w艣ciek艂y. 572 00:47:20,799 --> 00:47:23,427 Przeka偶 genera艂owi Cromwellowi, 偶e kr贸lowa... 573 00:47:25,262 --> 00:47:27,556 chce wys艂a膰 grup臋 偶o艂dak贸w, 574 00:47:27,639 --> 00:47:30,726 francuskich 偶o艂dak贸w, 偶eby uratowa膰 kr贸la Karola. 575 00:47:30,767 --> 00:47:33,020 Zaznacz, 偶e nie mam z tym nic wsp贸lnego. 576 00:47:33,187 --> 00:47:36,273 - Kim oni s膮? - Par膮 nieudacznik贸w. 577 00:47:36,315 --> 00:47:38,775 D'Artagnan i Portos. 578 00:47:38,817 --> 00:47:43,614 Pos艂a艂a po nich dzisiaj i po emerytowanego 艂obuza o imieniu Atos. 579 00:47:43,697 --> 00:47:47,034 D'Artagnan, Portos, Atos. Poinformuj臋 genera艂a. 580 00:47:47,075 --> 00:47:49,494 I przypomnij mu, 偶e to nie moja wina. 581 00:47:49,578 --> 00:47:53,332 B臋d臋 wdzi臋czny je艣li pozb臋dzie si臋 tych hultaj贸w. 582 00:47:53,749 --> 00:47:57,377 Bez obawy, Oliver Cromwell jest bardzo skrupulatny. 583 00:48:07,930 --> 00:48:10,349 Po艂膮cz te dwa ko艅ce. 584 00:48:12,226 --> 00:48:14,228 Tutaj s膮 艣lady z臋b贸w. 585 00:48:14,811 --> 00:48:17,314 Och, boli mnie kolano. 586 00:48:17,397 --> 00:48:20,567 - I nadgarstek. - Ciesz si臋, 偶e nie wozi艂e艣 jej matki. 587 00:48:26,573 --> 00:48:29,368 To ty? Czego chcesz? 588 00:48:29,409 --> 00:48:31,662 Szpiedzy Mazarina depcz膮 mi po pi臋tach. 589 00:48:31,745 --> 00:48:36,875 Ukrywa艂em si臋 i wtedy us艂ysza艂em, 偶e jeste艣 tu w Pary偶u! 590 00:48:36,959 --> 00:48:39,503 Justine, musisz mi pom贸c. 591 00:48:39,545 --> 00:48:42,339 - Dlaczego mia艂abym to zrobi膰? - M贸j Bo偶e, dziewczyno, 592 00:48:42,381 --> 00:48:44,508 jestem twoim ojcem. 593 00:48:45,050 --> 00:48:47,302 Przypomnia艂e艣 sobie. 594 00:48:48,303 --> 00:48:51,932 Twoja pami臋膰 ci szwankowa艂a, kiedy porzuci艂e艣 mnie w Anglii. 595 00:48:52,140 --> 00:48:54,726 Niewygodnego b臋karta. 596 00:48:54,768 --> 00:48:57,563 Ile razy ci臋 widzia艂am od tamtej pory? 597 00:48:58,772 --> 00:49:01,441 Gni艂em 5 lat w Bastylii. 598 00:49:01,525 --> 00:49:04,820 I mo偶esz zgni膰 w niej na zawsze. Wyjd藕 st膮d. 599 00:49:04,945 --> 00:49:06,530 Justine! 600 00:49:07,364 --> 00:49:10,826 Justine, nie mo偶esz mnie odrzuci膰. Musz臋 si臋 wydosta膰 z Francji. 601 00:49:10,868 --> 00:49:13,287 Mo偶esz zabra膰 mnie na sw贸j paszport... 602 00:49:13,328 --> 00:49:15,247 jako s艂u偶膮cego. 603 00:49:15,289 --> 00:49:18,750 Prosz臋, Justine, nie masz 偶adnej lito艣ci? 604 00:49:18,834 --> 00:49:21,461 Tyle, ile mia艂e艣 dla mnie lub dla mojej matki, 605 00:49:21,503 --> 00:49:24,673 - kt贸rej morderc贸w pozostawi艂e艣 bezkarnych. - Co mog艂em zrobi膰? 606 00:49:24,715 --> 00:49:27,885 Uchodzi艂o ze mnie 偶ycie w ko艣ciele w Armentieres, kiedy j膮 zabrali. 607 00:49:28,010 --> 00:49:30,637 To by艂o 20 lat temu. 608 00:49:31,013 --> 00:49:33,807 Czy pr贸bowa艂e艣 ich odszuka膰? 609 00:49:34,474 --> 00:49:36,768 Hrabiego de la Fer? 610 00:49:37,060 --> 00:49:39,062 Co o nim wiesz? 611 00:49:39,479 --> 00:49:42,065 Tylko jak si臋 nazywa, 612 00:49:42,107 --> 00:49:44,610 ale nic o pozosta艂ych trzech. 613 00:49:46,945 --> 00:49:48,906 Kim oni byli? 614 00:49:49,239 --> 00:49:51,783 Lepiej 偶eby艣 nigdy si臋 nie dowiedzia艂a. 615 00:49:51,909 --> 00:49:54,703 Uwierz mi, dziecko, to straszni ludzie. 616 00:49:55,078 --> 00:49:58,582 Ich nazwiska, drogi ojcze, to tw贸j paszport do Anglii. 617 00:49:58,874 --> 00:50:01,585 A mo偶e mam wezwa膰 szpieg贸w kardyna艂a? 618 00:50:08,550 --> 00:50:12,638 Aramis, Portos... 619 00:50:13,764 --> 00:50:16,058 D'Artagnan. 620 00:50:16,099 --> 00:50:20,896 I Athos, hrabia de la Fer. 621 00:50:22,397 --> 00:50:25,025 Kiedy艣 da艂am ci pier艣cie艅 z brylantem, panie D'Artagnan, 622 00:50:25,108 --> 00:50:27,778 a ty i ci dzielni panowie uratowali艣cie m贸j honor. 623 00:50:27,819 --> 00:50:30,405 By膰 mo偶e moje 偶ycie. Teraz pojedziecie ratowa膰 偶ycie 624 00:50:30,447 --> 00:50:33,492 mojego kuzyna, a ja nie mam pier艣cienia dla was. 625 00:50:33,534 --> 00:50:36,995 Nic poza moimi modlitwami. Niech B贸g was wszystkich b艂ogos艂awi. 626 00:50:41,708 --> 00:50:44,753 Taki m艂ody, taki szarmancki. 627 00:50:46,839 --> 00:50:48,465 Z Bogiem, panowie. 628 00:50:48,507 --> 00:50:52,094 Zawsze b臋dziecie mieli mi艂o艣膰 i wdzi臋czno艣膰 waszej kr贸lowej. 629 00:50:53,470 --> 00:50:56,098 I wiemy, ile to jest warte. 630 00:50:57,224 --> 00:51:00,143 Mo偶esz przesta膰 si臋 p艂aszczy膰, ch艂opcze. Ju偶 sobie posz艂a. 631 00:51:02,145 --> 00:51:03,814 Ach ta monarchia. 632 00:51:03,897 --> 00:51:07,776 Mamy nadstawia膰 karku ratuj膮c obcego kr贸la i pokry膰 w艂asne wydatki. 633 00:51:07,860 --> 00:51:09,778 - Dlaczego to robimy? - Bo jest kr贸low膮. 634 00:51:09,820 --> 00:51:11,405 Och, nie, nie. Nie, nie. 635 00:51:11,446 --> 00:51:13,115 Robimy to, bo jeste艣my d偶entelmenami. 636 00:51:13,156 --> 00:51:16,410 A gdyby艣my jej odm贸wili, nie byliby艣my. 637 00:51:16,451 --> 00:51:19,746 I oczywi艣cie, kr贸lowe maj膮 w艂adz臋, wp艂ywy i zaszczyt przyznawania tytu艂贸w 638 00:51:19,830 --> 00:51:21,874 takich jak baron, pami臋tasz? 639 00:51:21,915 --> 00:51:23,917 Oczywi艣cie. 640 00:51:25,294 --> 00:51:27,296 To b臋dzie trudna misja, 641 00:51:27,379 --> 00:51:30,883 dla twardych m臋偶czyzn, najemnik贸w. 642 00:51:30,966 --> 00:51:34,553 Wiem, 偶e jako uczony czujesz niech臋膰 do tego typu rzeczy, 643 00:51:34,595 --> 00:51:37,097 by膰 mo偶e r贸wnie偶 do mnie. 644 00:51:37,306 --> 00:51:40,559 Ale zrobisz to, bo kr贸lowa rozkaza艂a. 645 00:51:41,310 --> 00:51:42,603 Nie. 646 00:51:42,686 --> 00:51:45,105 Poniewa偶 m贸j ojciec mnie potrzebuje. 647 00:51:51,570 --> 00:51:54,114 Czy te stare pierniki mog膮 co艣 zdzia艂a膰? 648 00:51:54,156 --> 00:51:57,868 R贸wnie偶 stary piernik i tw贸j spowiednik, jedynie zasugerowa艂, 649 00:51:57,910 --> 00:52:00,287 a nie zagwarantowa艂. 650 00:52:08,545 --> 00:52:11,215 Wi臋c, znowu ruszamy do walki, panie? 651 00:52:11,256 --> 00:52:14,343 Walki innego rodzaju, Planchet. Je艣li ci臋 z艂api膮, powiesz膮 ci臋! 652 00:52:14,384 --> 00:52:16,553 To co innego. 653 00:52:17,638 --> 00:52:20,849 - Dzie艅 dobry, panowie. - Justine! 654 00:52:25,103 --> 00:52:27,564 Ty musisz by膰 hrabi膮 de la Fer. 655 00:52:27,981 --> 00:52:32,152 Najpierw m臋偶em, a p贸藕niej morderc膮 pani de Winter. 656 00:52:32,319 --> 00:52:35,155 M贸j Bo偶e. 657 00:52:37,115 --> 00:52:39,159 Jaka do niej podobna. 658 00:52:39,243 --> 00:52:40,994 To nie by艂o morderstwo. 659 00:52:41,036 --> 00:52:43,038 呕ycie pani matki zosta艂o odebrane zgodnie z prawem 660 00:52:43,080 --> 00:52:46,583 i B贸g mi 艣wiadkiem, nie zrobili艣my to ch臋tnie. 661 00:52:46,875 --> 00:52:50,546 Teraz ja z ochot膮 odbior臋 wasze. 662 00:52:51,171 --> 00:52:53,006 - Justine, porozmawiajmy. - 呕ycie pana syna 663 00:52:53,090 --> 00:52:56,176 za 偶ycie mojej matki, panie hrabio? 664 00:53:01,932 --> 00:53:05,978 To ja jestem tym, kt贸rego nazywa pani morderc膮. 665 00:53:10,732 --> 00:53:12,568 Cholera! 666 00:53:30,836 --> 00:53:34,131 Rozbr贸j j膮, Gasko艅czyku, albo Portos to zrobi! 667 00:53:39,970 --> 00:53:41,555 Portosie! 668 00:54:21,178 --> 00:54:23,931 Nie, Bo偶e. 669 00:54:25,557 --> 00:54:27,351 Uwa偶aj! 670 00:54:28,310 --> 00:54:30,687 Pozw贸lcie jej odej艣膰. 671 00:54:35,067 --> 00:54:37,361 Mi艂ej podr贸偶y, panowie. 672 00:54:39,613 --> 00:54:41,365 Nie! 673 00:54:51,750 --> 00:54:53,544 Zmy艣lna rzecz. 674 00:54:53,627 --> 00:54:56,296 Jej matka wola艂a szklane sztylety, jak pami臋tam. 675 00:54:56,880 --> 00:54:59,132 Zwinna dziewczyna. 676 00:54:59,174 --> 00:55:01,051 Ojcze, jeste艣 ranny. 677 00:55:02,469 --> 00:55:05,764 - My艣lisz, 偶e b臋dzie na nas czeka艂a w Anglii? - Nie przewiduj臋 przysz艂o艣ci, ch艂opcze. 678 00:55:05,848 --> 00:55:08,725 Znam przesz艂o艣膰, to wystarczy. 679 00:55:36,712 --> 00:55:40,299 - Gdzie jest Oliver Cromwell? - Tam, prosz臋 pani. 680 00:55:43,760 --> 00:55:45,554 Generale! 681 00:55:46,054 --> 00:55:49,933 Przywo偶臋 list od kardyna艂a Mazarina. 682 00:55:53,520 --> 00:55:56,148 Trzech buntownik贸w skazano na powieszenie. 683 00:55:56,190 --> 00:55:58,609 Trzech to za du偶o. Jeden pos艂u偶y za przyk艂ad. 684 00:55:58,650 --> 00:56:00,569 Kt贸ry? 685 00:56:05,866 --> 00:56:08,202 Niech B贸g ma w opiece przegranego. 686 00:56:10,120 --> 00:56:12,331 Niekt贸rzy maj膮 apetyt, ale nie maj膮 mi臋sa. Niekt贸rzy maj膮 mi臋so, ale nie maj膮 apetytu. 687 00:56:12,414 --> 00:56:15,042 Ja ma obie rzeczy. Dzi臋ki bogu. Amen. 688 00:56:15,292 --> 00:56:17,002 Pani, co we藕miesz? 689 00:56:17,085 --> 00:56:19,296 Za pozwoleniem generale, to jest pan de Batz, 690 00:56:19,379 --> 00:56:21,673 偶o艂nierz Hugenocki prze艣ladowany za wiar臋. 691 00:56:21,715 --> 00:56:24,885 - Szuka s艂u偶by w艣r贸d pobo偶nych. - Podajmy sobie d艂o艅, panie Batz. 692 00:56:24,927 --> 00:56:28,180 Witaj w imi臋 Boga. Skosztuj wo艂owiny lub baraniny, je艣li chcesz. 693 00:56:28,472 --> 00:56:32,184 Walterze, sos kaparowy dla pana Batza. Piwo dla pani. 694 00:56:32,768 --> 00:56:35,062 Wi臋c, pani... 695 00:56:35,229 --> 00:56:37,940 ci Francuzi chc膮 nam wykra艣膰 kr贸la. 696 00:56:38,023 --> 00:56:42,319 S艂ysza艂am, jak kr贸lowa sama ich poucza艂a. Mog膮 ju偶 by膰 w Anglii. 697 00:56:42,361 --> 00:56:45,030 To oficer o imieniu D'Artagnan, hrabia de la Fer... 698 00:56:45,072 --> 00:56:47,407 Syn hrabiego, Raoul, oraz Portos du Vallon. 699 00:56:47,449 --> 00:56:50,494 Ale nie ma Aramisa D'Herblay, ich by艂ego wsp贸lnika, 700 00:56:50,827 --> 00:56:54,289 kt贸ry jest spowiednikiem kr贸lowej. 701 00:56:54,331 --> 00:56:57,334 Tak, s膮 w Anglii, 702 00:56:57,376 --> 00:56:59,878 pomimo twoich wysi艂k贸w, aby ich powstrzyma膰. 703 00:57:00,128 --> 00:57:03,173 Mam wiele uszu i oczu poza twoimi. 704 00:57:03,215 --> 00:57:06,093 Pan Batz nie ma serwetki, Walterze. 705 00:57:06,593 --> 00:57:11,473 - Wi臋c, aresztujesz ich? - Wszystko w swoim czasie, pani. 706 00:57:11,557 --> 00:57:15,143 S艂ysza艂em, 偶e masz jak膮艣 osobist膮 uraz臋 do tych Francuz贸w. 707 00:57:15,269 --> 00:57:16,311 Mam. 708 00:57:16,353 --> 00:57:18,564 Chcesz stan膮膰 im na drodze, ty i tw贸j ojciec. 709 00:57:18,647 --> 00:57:22,442 Bez obawy, panie Rochefort. Czasem te偶 ukrywa艂em swoje nazwisko. 710 00:57:22,484 --> 00:57:26,780 S艂u偶 mi tak jak twoja c贸rka, a mo偶esz nazywa膰 siebie jak chcesz. 711 00:57:27,406 --> 00:57:29,074 Jeste艣 dobrze poinformowany, panie. 712 00:57:29,157 --> 00:57:33,453 To jeden z powod贸w, dla kt贸rych Karol Stuart, a nie ja, stanie przed s膮dem za zdrad臋. 713 00:57:33,871 --> 00:57:35,163 A potem? 714 00:57:35,205 --> 00:57:39,501 Wyrokiem Bo偶ej opatrzno艣ci zetniemy mu g艂ow臋. 715 00:57:43,714 --> 00:57:45,591 Jutro przewo偶膮 go do Londynu. 716 00:57:45,674 --> 00:57:48,552 Towarzyszcie mu w drodze na szafot i je艣li B贸g zechce 717 00:57:48,635 --> 00:57:51,597 spotkacie swoich Francuz贸w. 718 00:58:01,899 --> 00:58:04,067 Kt贸ry kij tym razem, Wasza Wysoko艣膰? 719 00:58:04,109 --> 00:58:05,944 Jakby to mia艂o znaczenie. 720 00:58:06,028 --> 00:58:08,655 Do艂ek jest tam, Wasza Wysoko艣膰. 721 00:58:09,740 --> 00:58:11,533 艁y偶ka, Mardo. 722 00:58:11,617 --> 00:58:16,038 Kr贸l Karol, kt贸rego mieli艣my uratowa膰, by艂 wielkim patriot膮. 723 00:58:16,163 --> 00:58:22,044 Nawet w niewoli, piel臋gnowa艂 tradycje wyniesione z rodzinnej Szkocji. 724 00:58:25,923 --> 00:58:28,425 Straszny pech. 725 00:58:28,675 --> 00:58:31,345 Okropny. 726 00:58:35,390 --> 00:58:39,144 Urz膮dzili艣my zasadzk臋, 偶eby uwolni膰 kr贸la z niewoli. 727 00:58:39,186 --> 00:58:43,106 Za p贸藕no. W ostatniej chwili przyjecha艂 oddzia艂 Okr膮g艂og艂owych, 728 00:58:43,148 --> 00:58:46,443 aby zabra膰 go do Londynu na proces. 729 00:58:46,652 --> 00:58:50,614 Karolu Stuarcie, Rada Oficer贸w wezwa艂a ci臋 do Londynu. 730 00:58:50,739 --> 00:58:53,075 Karol Stuart, kr贸l Anglii, 731 00:58:53,158 --> 00:58:58,539 zosta艂 uznany za winnego zdrady stanu i innych powa偶nych przest臋pstw. 732 00:58:58,622 --> 00:59:02,417 W imieniu ludu Angielskiego 733 00:59:02,543 --> 00:59:06,380 ten s膮d skazuje go na 艣mier膰 przez 艣ci臋cie. 734 00:59:06,463 --> 00:59:09,758 Wyrok zostanie wykonany publicznie przed pa艂acem Whitehall, 735 00:59:09,883 --> 00:59:14,763 o godzinie 10 rano, 30 dnia tego miesi膮ca. 736 00:59:14,805 --> 00:59:16,431 Niech zgnije w piekle! 737 00:59:16,473 --> 00:59:21,687 Nie chodzi o mnie, lecz o sprawiedliwo艣膰 dla innych s膮dzonych. 738 00:59:21,728 --> 00:59:24,231 Nie macie prawa go s膮dzi膰! 739 00:59:26,733 --> 00:59:29,695 呕aden Anglik nie wykona egzekucji swojego kr贸la! 740 00:59:29,778 --> 00:59:31,780 Bo偶e, chro艅 kr贸la! 741 00:59:31,989 --> 00:59:33,991 Bo偶e, chro艅 kr贸la! 742 00:59:34,449 --> 00:59:38,370 Teraz nasz膮 jedyn膮 nadziej膮 by艂o porwanie go z pod szafotu. 743 00:59:38,662 --> 00:59:40,831 Gdyby艣my zdo艂ali pozby膰 si臋 kata, 744 00:59:40,914 --> 00:59:43,959 zyskaliby艣my na czasie, a偶 znale藕liby innego 745 00:59:44,042 --> 00:59:47,838 gotowego do pope艂nienia 艣wi臋tokradztwa, zabicia swego kr贸la. 746 00:59:48,088 --> 00:59:52,885 W艣r贸d tych dziwnie lojalnych angielskich buntownik贸w, nie by艂oby to 艂atwe. 747 00:59:55,095 --> 00:59:56,555 Co robisz? 748 00:59:56,597 --> 00:59:58,849 - 呕ongluj臋. - 呕onglujesz? 749 01:00:01,560 --> 01:00:03,604 C贸偶, dopiero zaczynam. 750 01:00:03,729 --> 01:00:06,648 Niech Raoul z nim pom贸wi. 751 01:00:11,612 --> 01:00:15,824 A, szafot dla grzesznika. Na chwa艂臋 Boga. 752 01:00:16,158 --> 01:00:19,786 - Powiedz mi, przyjacielu, ile zarabiacie? - 3 pensy dziennie, a co? 753 01:00:19,870 --> 01:00:22,623 Ja i moi przyjaciele zap艂aciliby艣my za mo偶liwo艣膰 wykonania tak 艣wi臋tej pracy. 754 01:00:22,706 --> 01:00:25,751 To jak budowanie Tabernakulum dla Pana. 755 01:00:25,918 --> 01:00:28,962 Ty krwio偶erczy draniu! 756 01:00:29,004 --> 01:00:31,507 Wulgaryzmy zagra偶aj膮 twojej duszy, pr贸偶ny cz艂owieku. 757 01:00:31,673 --> 01:00:35,761 Dostaniesz 50 je艣li powierzysz nam to zadanie. 758 01:00:39,973 --> 01:00:41,725 Mi艂ej zabawy. 759 01:00:41,892 --> 01:00:45,270 Zostawcie to. Chod藕cie. Za mn膮. 760 01:00:55,447 --> 01:00:58,158 Za t膮 艣cian膮 jest puste pomieszczenie. 761 01:00:58,242 --> 01:01:00,619 A nad nim, cela kr贸la. 762 01:01:01,203 --> 01:01:04,248 A nasz okr臋t czeka w Greenwich. 763 01:01:08,085 --> 01:01:10,170 No to do roboty. 764 01:01:22,015 --> 01:01:25,269 Ojcze nasz, odpu艣膰 nam nasze winy. 765 01:01:27,479 --> 01:01:30,524 G艂o艣niej, bo inaczej B贸g ci臋 nie us艂yszy. I ty te偶, Charlotte. 766 01:01:30,566 --> 01:01:33,610 Mamo, mog臋 ju偶 wsta膰? Bol膮 mnie kolana. 767 01:01:46,373 --> 01:01:49,960 Musicie tak ha艂asowa膰? Kr贸l pr贸buje zasn膮膰. 768 01:01:50,586 --> 01:01:53,547 Jutro wy艣pi si臋 do woli! 769 01:01:53,922 --> 01:01:57,092 Wi臋c, po艣pieszcie si臋. Egzekucj臋 wyznaczono na 10. 770 01:01:57,134 --> 01:01:59,511 Je艣li znajd膮 kata. 771 01:02:08,270 --> 01:02:10,689 Oliver Cromwell si臋 myli艂. 772 01:02:10,731 --> 01:02:12,816 Nie spotkamy naszych Francuz贸w. 773 01:02:12,900 --> 01:02:17,654 - Nie odwa偶膮 si臋 zbli偶y膰 do kr贸la. - Nie znasz ich. Ja tak. 774 01:02:34,129 --> 01:02:36,340 M贸wi膮, 偶e kat znikn膮艂. 775 01:02:36,381 --> 01:02:39,885 - Nie znajd膮 innego? - Nigdy! 776 01:02:39,927 --> 01:02:43,305 Nie mo偶emy kontynuowa膰 bez niego. 777 01:02:48,644 --> 01:02:50,270 B臋dziemy musieli poczeka膰 do wieczora. 778 01:02:50,312 --> 01:02:54,024 Nie mo偶emy ryzykowa膰 z tymi lud藕mi. Tam musz膮 by膰 ich tysi膮ce. 779 01:02:54,900 --> 01:02:58,362 - Wi臋c b臋d膮 zawiedzeni. - Bo偶e, mam nadziej臋. 780 01:02:58,445 --> 01:03:01,448 Przypu艣膰my, 偶e znale藕li innego kata? 781 01:03:02,241 --> 01:03:04,451 Anglicy to ozi臋b艂e stworzenia. 782 01:03:04,535 --> 01:03:07,829 Ale czy na tyle, by w jednej chwili zar偶n膮膰 swojego kr贸la? 783 01:03:07,996 --> 01:03:10,832 Nie. Dzisiaj nie mo偶e by膰 ten dzie艅. 784 01:03:10,832 --> 01:03:13,502 Czy toast za zdrowie kr贸la b臋dzie w dobrym gu艣cie? 785 01:03:13,627 --> 01:03:16,463 Zapewne b臋dzie odrobin臋 przedwczesny. 786 01:03:25,055 --> 01:03:27,432 Co si臋 dzieje? 787 01:03:28,016 --> 01:03:30,686 Oto g艂owa zdrajcy! 788 01:04:01,008 --> 01:04:03,677 Co艣 jest nie tak z tym podpisem. 789 01:04:04,344 --> 01:04:07,389 Czy podpisze pan akt zgonu, generale? 790 01:04:15,522 --> 01:04:17,316 Niech ci臋 wszyscy diabli! 791 01:04:17,399 --> 01:04:21,195 Powiniene艣 by膰 dumny. Nie ka偶dy ma przywilej zabicia kr贸la. 792 01:04:21,278 --> 01:04:24,281 Chod藕. Mamy d艂ug do odebrania. 793 01:04:28,577 --> 01:04:30,871 - Kr贸l nie 偶yje! Bo偶e chro艅 kr贸la! - Kto to powiedzia艂? 794 01:04:30,913 --> 01:04:34,833 Aresztowa膰 tego cz艂owieka! Ty, st贸j spokojnie! 795 01:04:36,543 --> 01:04:39,880 Jest 10 godzina i kr贸l nie 偶yje! 796 01:04:40,923 --> 01:04:44,009 Jest 10 godzina i nie wszystko jest w porz膮dku. 797 01:04:44,092 --> 01:04:47,095 Jest 10 godzina i kr贸l nie 偶yje! 798 01:04:48,639 --> 01:04:50,516 Wej艣膰. 799 01:05:05,113 --> 01:05:06,907 Jest pani ostro偶na. 800 01:05:06,907 --> 01:05:11,411 Jestem uczennic膮 Olivera Cromwella, dla kt贸rego zabi艂am kr贸la. 801 01:05:11,453 --> 01:05:14,456 Robotnik zas艂uguje na swoj膮 zap艂at臋. 802 01:05:14,665 --> 01:05:17,918 - Gdzie jest tw贸j ojciec? - Topi swoje smutki. 803 01:05:18,335 --> 01:05:20,963 Nie na tym krze艣le. 804 01:05:24,091 --> 01:05:28,428 Wi臋c, obieca艂e艣 mi panie tych czterech Francuz贸w. 805 01:05:29,221 --> 01:05:31,765 - Znalaz艂e艣 ich? - Nigdy ich nie zgubi艂em. 806 01:05:31,807 --> 01:05:34,935 Byli pod szafotem, gdy spad艂 top贸r. 807 01:05:34,977 --> 01:05:37,604 Mieli statek, kt贸rym chcieli wywie藕膰 kr贸la do Francji. 808 01:05:37,604 --> 01:05:42,067 Nie wiedzieli, 偶e jest wype艂niony prochem i obsadzony przez moich ludzi. 809 01:05:42,109 --> 01:05:44,528 Wybuch艂by na 艣rodku kana艂u i Karol Stuart 810 01:05:44,611 --> 01:05:48,532 zgin膮艂by z r臋ki Boga, a nie z r臋ki Cromwella. 811 01:05:49,157 --> 01:05:51,910 Ale, tak czy inaczej, nie 偶yje. 812 01:05:51,994 --> 01:05:54,496 Nie ma znaczenia, kto ponosi win臋. 813 01:05:54,705 --> 01:05:58,667 Dla mnie znaczenie maj膮 ci czterej m臋偶czy藕ni. 814 01:06:01,545 --> 01:06:03,172 Gdzie oni s膮? 815 01:06:03,172 --> 01:06:06,008 Wejd膮 na pok艂ad swojego statku do Francji. 816 01:06:06,133 --> 01:06:09,428 Nadal jest w Greenwich z 艂adunkiem prochu. 817 01:06:09,928 --> 01:06:12,306 Wykorzystaj to, je艣li chcesz. 818 01:06:12,389 --> 01:06:13,974 Wi臋c... 819 01:06:15,142 --> 01:06:17,436 twoja zap艂ata. 820 01:06:20,063 --> 01:06:22,816 Nie wracaj wi臋cej do Anglii. 821 01:06:25,944 --> 01:06:28,780 Z Bogiem, pani. 822 01:06:29,489 --> 01:06:30,991 Nie. 823 01:06:33,535 --> 01:06:39,333 Poniewa偶 zajmuj臋 miejsce kr贸la musz臋 wyj艣膰 normalnie, a nie jak z艂odziej w nocy. 824 01:06:39,708 --> 01:06:42,377 Czy zostaniesz kr贸lem? 825 01:06:42,544 --> 01:06:47,090 Cz艂owiek nigdy nie wznosi si臋 wysoko, jak nie wie dok膮d zmierza. 826 01:07:00,187 --> 01:07:03,440 - Jest tam od dw贸ch godzin. - Na co czekamy? 827 01:07:04,191 --> 01:07:06,610 Co zamierzasz zrobi膰? 828 01:07:07,152 --> 01:07:09,196 Zabi膰 j膮! 829 01:07:21,041 --> 01:07:23,836 Justine! Id膮, 偶eby ci臋 zabi膰. Musisz ucieka膰. 830 01:07:23,877 --> 01:07:27,047 Przyszed艂e艣 mnie ostrzec? Och, Raoul. 831 01:07:27,422 --> 01:07:31,301 - Prosz臋, musisz szybko ucieka膰. - Tylko je艣li p贸jdziesz ze mn膮. 832 01:07:31,343 --> 01:07:34,847 - To znaczy...? - Tak, od pierwszego dnia w lesie, 833 01:07:34,930 --> 01:07:39,309 kiedy zda艂am sobie spraw臋, jaki jeste艣 bezmy艣lny. 834 01:07:40,102 --> 01:07:42,437 Justine! S膮 tu偶 na zewn膮trz. Prosz臋! 835 01:07:42,479 --> 01:07:44,857 Mam zostawi膰 moj膮 prawdziw膮 mi艂o艣膰? 836 01:07:44,898 --> 01:07:49,319 Poza tym, musimy poprosi膰 o b艂ogos艂awie艅stwo twojego ojca. 837 01:07:59,788 --> 01:08:01,665 Rzu膰 szpad臋, pani. 838 01:08:01,707 --> 01:08:05,460 - Masz moje s艂owo, 偶e nie stanie ci si臋 krzywda. - Czy to w艂a艣nie powiedzia艂e艣 mojej matce? 839 01:08:07,838 --> 01:08:09,756 Szarmanccy panowie. 840 01:08:09,798 --> 01:08:12,467 - Trzech na jedn膮? - Nie jednocze艣nie, pani. 841 01:08:12,551 --> 01:08:15,429 Pozw贸l mi, D'Artagnan. 842 01:08:15,762 --> 01:08:20,392 Panowie, z pewno艣ci膮 wyb贸r zostawicie damie. 843 01:08:21,393 --> 01:08:25,314 Niech pomy艣l臋, mo偶e... 844 01:08:25,439 --> 01:08:28,358 - Hrabia de la Fer? - Nie walcz臋 z kobietami. 845 01:08:28,400 --> 01:08:31,737 Ale偶 oczywi艣cie. Wolisz je mordowa膰. 846 01:08:31,778 --> 01:08:34,448 Wi臋c, obawiam si臋, 偶e to musi by膰 847 01:08:34,489 --> 01:08:37,409 m贸j kochanek z lasu. 848 01:08:37,492 --> 01:08:39,119 Justine, nie mog臋 z tob膮 walczy膰. Ojcze... 849 01:08:39,203 --> 01:08:42,664 Niech臋膰 ojca wydaje si臋 by膰 zara藕liwa. Wi臋c... 850 01:09:00,307 --> 01:09:02,059 Szpada! 851 01:09:57,865 --> 01:09:59,658 O, nie. 852 01:09:59,908 --> 01:10:01,451 Nie! 853 01:10:01,535 --> 01:10:04,955 Uwolnij mnie z tego piekielnego urz膮dzenia. 854 01:10:05,873 --> 01:10:08,834 - Pu艂apka numer 2! - Pu艂apka numer 2, uruchomiona. 855 01:10:08,959 --> 01:10:11,670 - Teraz pu艂apka numer 1! - Pu艂apka numer 1, uruchomiona. 856 01:10:14,423 --> 01:10:18,177 Pani ju偶 wysz艂a, ch艂opcy. Przesta艅cie. 857 01:10:19,970 --> 01:10:23,390 Cholerne angielskie meble! Gdzie s膮 wszyscy? 858 01:10:29,396 --> 01:10:30,981 Dobry wiecz贸r. 859 01:10:31,023 --> 01:10:33,650 To musi by膰 ta, ojcze. 860 01:10:35,819 --> 01:10:38,238 - Raoul! Pom贸偶 mi! - Kto obs艂uguje numer 3? 861 01:10:38,322 --> 01:10:40,574 - Staram si臋, ojcze! - Raoul! 862 01:10:44,244 --> 01:10:46,914 - Kto poci膮gn膮 numer 3? - To powinien by膰 numer 5. 863 01:10:54,046 --> 01:10:57,758 Pos艂uchaj, ca艂a krew sp艂ywa mi do g艂owy! 864 01:11:00,093 --> 01:11:01,678 Wszystko gotowe. 865 01:11:09,978 --> 01:11:12,022 - Kapitan Groslow? - Tak. 866 01:11:12,105 --> 01:11:15,275 Od genera艂a Cromwella. Przejmuj臋 dowodzenie. 867 01:11:15,359 --> 01:11:17,236 - Czy na pok艂adzie jest proch? - Tak. 868 01:11:17,277 --> 01:11:21,156 - Poka偶 mi. - Jest na dole w 艂adowni. 869 01:11:26,203 --> 01:11:28,580 Wszystko w porz膮dku. Chod藕my. 870 01:11:28,789 --> 01:11:31,333 - Gdzie jest kr贸l? - Jego Wysoko艣膰 nie przyjdzie. 871 01:11:31,458 --> 01:11:33,252 Mo偶esz rusza膰 w drog臋. 872 01:11:33,418 --> 01:11:35,170 Odbijamy, Jake. 873 01:11:35,295 --> 01:11:36,547 Opu艣膰 偶agiel. 874 01:11:36,630 --> 01:11:38,715 Uwa偶ajcie, spada. 875 01:11:38,841 --> 01:11:41,051 Uwa偶ajcie na g艂owy. 876 01:11:45,389 --> 01:11:48,225 M贸wi艂em, 偶e b臋dzie mg艂a. 877 01:11:50,060 --> 01:11:51,645 Jaki masz 艂adunek? 878 01:11:51,687 --> 01:11:55,732 Wino portowe z Boulogne. 200 beczek. 879 01:11:55,899 --> 01:11:59,194 - Co to jest? - Uwa偶aj, co robisz! 880 01:11:59,570 --> 01:12:03,156 Trzeba by膰 ostro偶nym, panie. Mo偶e wybuchn膮膰 po偶ar. 881 01:12:04,700 --> 01:12:06,910 Co tam jest? 882 01:12:07,035 --> 01:12:09,830 Magazyn, panie. 883 01:12:19,298 --> 01:12:22,134 Angielskie piwo! Nie mog臋 pi膰 tego 艣wi艅stwa. 884 01:12:22,134 --> 01:12:26,013 - To nap贸j, prawda? - Tam jest 艂adunek wina portowego. 885 01:12:26,054 --> 01:12:29,183 Naprawd臋, na Boga? To wystarczy. 886 01:12:30,976 --> 01:12:34,021 Zaraz wracam. Nie odchod藕cie. 887 01:12:34,104 --> 01:12:37,774 Jedz膮 艣niadanie. Brzeg贸w Francji tylko patrze膰. 888 01:12:37,816 --> 01:12:41,069 Zapalimy lont i odp艂yniemy 艂odzi膮. Ile jest tego prochu? 889 01:12:41,069 --> 01:12:42,654 Kilka ton. 890 01:12:42,696 --> 01:12:45,199 Moi ch艂opcy stoj膮 w pogotowiu. 891 01:12:49,912 --> 01:12:52,915 Nie mog臋 znale藕膰 otworu. Typowe. 892 01:12:52,956 --> 01:12:55,042 B臋d臋 musia艂 j膮 przebi膰. 893 01:13:00,797 --> 01:13:04,551 Bo偶e! Nic nie widz臋. 894 01:13:06,428 --> 01:13:10,224 Dobrze. S艂ysz臋, jak tryska. Bardzo dobrze. 895 01:13:10,682 --> 01:13:14,102 Teraz, nie mog臋 rozla膰. 896 01:13:14,478 --> 01:13:18,690 Jestem. A zatem, panowie, pozw贸lcie mi nape艂ni膰 wasze kielichy. 897 01:13:19,274 --> 01:13:22,402 To jest lepsze ni偶 piwo. 898 01:13:25,405 --> 01:13:29,493 Cholernie dziwne. Mo偶e, 偶e to angielskie porto? 899 01:13:31,495 --> 01:13:33,872 Proch strzelniczy! 900 01:13:56,979 --> 01:14:00,732 - Jak d艂ugo b臋dzie si臋 pali艂 lont? - 5 minut. 901 01:14:00,774 --> 01:14:03,110 Zapalisz go kiedy ci powiem. 902 01:14:03,277 --> 01:14:05,988 Zamknij ich i pilnuj drzwi. 903 01:14:25,382 --> 01:14:27,551 Chod藕cie, chod藕cie! 904 01:15:07,341 --> 01:15:10,010 Przepali si臋 za oko艂o 2 minuty. 905 01:15:10,135 --> 01:15:12,763 - Widzisz, nauka jest u偶yteczna. - Tak, ju偶 dobrze, dobrze. 906 01:15:12,804 --> 01:15:15,933 Szybko, do 艂odzi. 907 01:15:27,110 --> 01:15:29,238 Tam jest. 908 01:15:29,279 --> 01:15:31,281 Odwi膮偶臋 j膮. 909 01:15:32,449 --> 01:15:35,244 M贸j Bo偶e, patrzcie! 910 01:16:25,294 --> 01:16:27,838 Nie! Pu艣膰 mnie! 911 01:16:34,845 --> 01:16:38,348 - Ty idioto! Rozwi膮偶 mnie! - Zostaw to mi! Wiem co robi膰. 912 01:16:38,390 --> 01:16:40,309 Portos, zatrzymaj go! 913 01:16:41,268 --> 01:16:42,519 Nie! 914 01:16:49,401 --> 01:16:52,654 - Szybko, do 艂odzi. - Umiem p艂ywa膰 tylko w rzekach i ma艂ych stawach! 915 01:16:53,780 --> 01:16:55,073 W艂a藕 do 艂odzi! 916 01:16:55,157 --> 01:16:57,618 Szybko! Rozwi膮偶 mnie! 917 01:16:57,910 --> 01:17:00,871 Tak, tak, tylko... 918 01:17:06,919 --> 01:17:08,086 Szybko. 919 01:17:08,128 --> 01:17:10,422 Wci膮gnij mnie, wci膮gnij mnie. 920 01:17:12,382 --> 01:17:15,802 - We藕 wios艂a. - Nie mog臋 wios艂owa膰! 921 01:17:15,844 --> 01:17:19,223 Ty g艂upi idioto! Rozwi膮偶 mnie! 922 01:17:19,348 --> 01:17:22,976 Ju偶 dobrze, Justine. Zgasi艂em to. 923 01:17:43,747 --> 01:17:46,542 No dalej. Wracajmy do domu. 924 01:17:58,762 --> 01:18:00,931 Mimo to, ch艂opcze, wszystko jest w porz膮dku. 925 01:18:00,931 --> 01:18:02,641 B臋dziesz 偶y艂, by mie膰 szcz臋艣cie w kartach. 926 01:18:02,683 --> 01:18:06,061 Czy ona...? To znaczy, czy ona...? 927 01:18:06,144 --> 01:18:08,730 Na Boga, mam tak膮 nadziej臋. 928 01:18:13,318 --> 01:18:16,238 Gdzie jest kr贸l? 929 01:18:18,323 --> 01:18:23,161 W Pary偶u politykowali tak g艂o艣no jak zawsze. 930 01:18:23,245 --> 01:18:27,291 Mazarin trzyma艂 si臋 w艂adzy, a Beaufort po powrocie na dw贸r, 931 01:18:27,374 --> 01:18:30,169 pr贸bowa艂 zjedna膰 sobie przychylno艣膰 kr贸lowej. 932 01:18:30,210 --> 01:18:35,841 I co za powitanie Jej Mi艂osiernej Wysoko艣ci dla powracaj膮cych muszkieter贸w. 933 01:18:36,383 --> 01:18:39,386 Ujadaj膮 jak psy przy moich oknach ze swoimi 偶膮daniami. 934 01:18:39,553 --> 01:18:42,222 I nikt nic nie robi. 935 01:18:42,723 --> 01:18:44,892 Nie mo偶na ich zap臋dzi膰 do pracy? 936 01:18:45,017 --> 01:18:47,019 Albo zastrzeli膰? 937 01:18:47,853 --> 01:18:50,439 Musz臋 mie膰 pos艂uch. 938 01:18:51,106 --> 01:18:54,610 Jestem kr贸low膮 Francji czy dziewk膮 kuchenn膮? 939 01:18:54,693 --> 01:18:58,155 Czekolada by艂a zimna! Otaczaj膮 mnie g艂upcy, 940 01:18:58,280 --> 01:19:01,992 buntownicy, ignoranci, nieudacznicy. 941 01:19:03,785 --> 01:19:05,787 Pos艂uchajcie tego bezczelnego mot艂ochu! 942 01:19:05,829 --> 01:19:07,748 Mog艂aby艣 si臋 zgodzi膰, Wasza Wysoko艣膰. 943 01:19:07,748 --> 01:19:09,750 呕膮daj膮 tak niewiele. 944 01:19:09,833 --> 01:19:13,921 Kilku reform, ni偶sze podatki i dymisji Mazarina. 945 01:19:14,171 --> 01:19:16,256 Wiedz膮, 偶e napycha sobie kieszenie 946 01:19:16,298 --> 01:19:18,800 i obawiaj膮 si臋, 偶e zamierza wywie藕膰 kr贸la z Pary偶a. 947 01:19:18,926 --> 01:19:21,220 A mo偶e powinien? 948 01:19:21,428 --> 01:19:24,097 Czy Pary偶 jest odpowiednim miejscem dla kr贸la, 949 01:19:24,181 --> 01:19:27,309 z tymi radyka艂ami wyj膮cymi przy jego bramie? 950 01:19:28,685 --> 01:19:31,313 艢miesz patrze膰 na mnie gniewnie, panie? 951 01:19:31,855 --> 01:19:34,149 Bro艅 Bo偶e, Wasza Wysoko艣膰. 952 01:19:34,316 --> 01:19:39,196 Ale je艣li nieudacznik mo偶e co艣 doradzi膰, zatrzymaj kr贸la w Pary偶u. 953 01:19:39,988 --> 01:19:43,951 Je艣li chcecie s艂u偶y膰 kr贸lowi Ludwikowi tak samo jak kr贸lowi Karolowi, 954 01:19:43,992 --> 01:19:46,870 to niech B贸g ma w opiece Koron臋. 955 01:19:47,663 --> 01:19:51,500 Pysza艂kowaci, bezu偶yteczni starcy. Zejd藕cie mi z oczu. 956 01:19:53,335 --> 01:19:56,004 Mo偶esz powiedzie膰 mot艂ochowi, 偶e nie zobacz膮 kr贸la, 957 01:19:56,129 --> 01:19:58,715 i 偶e nie zdymisjonuj臋 kardyna艂a Mazarina. 958 01:19:58,757 --> 01:20:02,803 Ma moje pe艂ne zaufanie. 959 01:20:03,220 --> 01:20:05,681 To do drugiego powozu. 960 01:20:06,098 --> 01:20:08,058 To do mojej karocy. 961 01:20:08,141 --> 01:20:10,269 Gdzie jest reszta mojej bi偶uterii? 962 01:20:10,644 --> 01:20:14,690 Tak czy inaczej, pod siedzenie. Szybko, szybko, szybko! 963 01:20:17,276 --> 01:20:20,112 Ty? Mia艂a艣 by膰 w Anglii. 964 01:20:20,195 --> 01:20:23,699 - Jak si臋 tu dosta艂a艣? - Przep艂yn臋艂am cz臋艣膰 drogi. 965 01:20:23,824 --> 01:20:26,201 Eminencja opuszcza Francj臋. 966 01:20:26,201 --> 01:20:29,288 Opuszczam Pary偶. Robi臋 sobie kr贸tkie wakacje. 967 01:20:29,288 --> 01:20:31,498 Zanim rozerw膮 mnie na strz臋py. 968 01:20:31,498 --> 01:20:35,711 I chc臋 da膰 nauczk臋 tym piekielnym reformatorom. 969 01:20:38,547 --> 01:20:41,925 - Tw贸j wyjazd z Pary偶a b臋dzie t膮 nauczk膮? - Wyjazd kr贸la. 970 01:20:41,925 --> 01:20:46,597 Nadszed艂 czas, aby nauczy艂 si臋 rz膮dzi膰 i zamierzam uczy膰 go w Ardenach, 971 01:20:46,597 --> 01:20:50,392 - z dala od przeciwnik贸w politycznych. - Porwiesz go, ale po co ryzykujesz, 972 01:20:50,475 --> 01:20:52,978 kiedy mo偶esz go sk艂oni膰, by pojecha艂 z w艂asnej woli? 973 01:20:53,770 --> 01:20:57,524 Znajd藕 mi co艣 bardziej kobiecego, a ja za艂atwi臋 to za pewn膮 cen臋. 974 01:20:58,233 --> 01:21:00,569 Cztery wyroki 艣mierci. 975 01:21:23,091 --> 01:21:25,928 Ludwiku, wygra艂am! 976 01:21:26,053 --> 01:21:28,055 Wasza Wysoko艣膰. 977 01:21:30,057 --> 01:21:32,935 Mo偶esz wsta膰. 978 01:21:33,101 --> 01:21:35,854 Chcia艂by艣 pojecha膰 do pi臋knego pa艂acu? 979 01:21:35,979 --> 01:21:38,774 Z tob膮? Tak. 980 01:21:41,109 --> 01:21:43,237 Wasza Wysoko艣膰. 981 01:22:02,130 --> 01:22:05,384 Oddawaj. Nie zap艂aci艂e艣 za to. 982 01:22:05,551 --> 01:22:07,636 To prezent! 983 01:22:07,970 --> 01:22:10,305 Z drogi! Z drogi! 984 01:22:10,681 --> 01:22:13,016 Karoce jad膮! 985 01:22:14,142 --> 01:22:16,311 Uderz臋 ci臋! 986 01:22:17,479 --> 01:22:20,065 M贸j Bo偶e! To ona! 987 01:22:20,107 --> 01:22:24,903 Ta kobieta. Panie! Panie! 988 01:22:26,446 --> 01:22:28,282 Patrzcie co zrobi艂. 989 01:22:28,365 --> 01:22:31,660 Dobrze wygl膮da艂bym w koronkowej szacie, prawda, Raoul? 990 01:22:31,743 --> 01:22:33,912 Baron Portos. No c贸偶. 991 01:22:33,954 --> 01:22:37,624 Mniej wi臋cej tak prawdopodobne, jak kapitan D'Artagnan. 992 01:22:37,666 --> 01:22:41,003 - Co to jest? - To nowy chi艅ski nap贸j. 993 01:22:41,044 --> 01:22:43,839 To napar z li艣ci ro艣liny zwanej herbat膮. 994 01:22:43,964 --> 01:22:46,175 Chcesz spr贸bowa膰? 995 01:22:50,345 --> 01:22:52,514 Nie ma w nim alkoholu. 996 01:22:53,807 --> 01:22:56,602 Panie! Panie! Bo偶e, ona nie uton臋艂a! 997 01:22:56,685 --> 01:22:59,521 - Jedzie z kr贸lem i kardyna艂em. - Jeste艣 pijany? 998 01:22:59,605 --> 01:23:02,357 - Kt贸r臋dy jechali? - Mostem, przez bram臋. 999 01:23:02,441 --> 01:23:05,110 Do zamku Mazarina w Ardenach. 1000 01:23:05,194 --> 01:23:08,113 - Przyprowad藕 konie! - Tak jest. 1001 01:23:10,282 --> 01:23:13,827 - Nie mamy 偶adnych koni! - Wi臋c kup kilka! 1002 01:23:33,889 --> 01:23:36,517 - Co oni wszyscy robi膮? - Pracuj膮. 1003 01:23:36,558 --> 01:23:39,520 Och, nigdy wcze艣niej nie widzia艂em jak kto艣 pracuje. 1004 01:23:42,147 --> 01:23:44,858 Od czas贸w Dedala i Ikara, moi przyjaciele, 1005 01:23:44,942 --> 01:23:47,694 偶aden 艣miertelnik nie posiad艂 sekretu latania 1006 01:23:47,778 --> 01:23:49,863 i nie pokona艂 tajemniczej si艂y, 1007 01:23:49,905 --> 01:23:52,824 kt贸ra sprawia, 偶e rzeczy spadaj膮, gdy si臋 je upuszcza. 1008 01:23:52,908 --> 01:23:55,452 Ale teraz, dobrzy ludzie z Arden贸w, 1009 01:23:55,536 --> 01:24:00,457 b臋dziecie 艣wiadkiem jak ja, kawaler Cyrano de Bergerac, 1010 01:24:00,791 --> 01:24:03,710 rozpoczn臋 swoj膮 historyczn膮 podr贸偶 na Ksi臋偶yc. 1011 01:24:03,877 --> 01:24:06,004 Prosz臋, pani. 1012 01:24:19,810 --> 01:24:23,730 Uniesie mnie stado specjalnie wyszkolonych g臋si, 1013 01:24:23,814 --> 01:24:26,692 kt贸rych si艂a zostanie utrzymana podczas ci臋偶kiej podr贸偶y 1014 01:24:26,775 --> 01:24:29,361 przez zapasy najlepszego zbo偶a, 1015 01:24:29,444 --> 01:24:33,156 przybli偶aj膮c mnie do miejsca przeznaczenia Ksi臋偶yca. 1016 01:24:33,240 --> 01:24:36,952 Jutro o 9 rozpocznie si臋 epicka podr贸偶 powietrzna. 1017 01:24:38,078 --> 01:24:41,123 - Opu艣膰 most zwodzony. - Przecie偶 opuszczam. 1018 01:24:41,206 --> 01:24:42,583 Jak nisko? 1019 01:24:42,666 --> 01:24:44,710 Tyle wystarczy. 1020 01:24:46,670 --> 01:24:50,174 Kaza艂e艣 mi zdoby膰 konie. Nie powiedzia艂e艣 dobre konie. 1021 01:24:50,757 --> 01:24:53,594 Ten kto ma wp艂yw na kr贸la 1022 01:24:53,635 --> 01:24:56,346 trzyma Francj臋 za gard艂o. 1023 01:24:56,430 --> 01:24:58,807 Przynajmniej kr贸lowi nie grozi 偶adne niebezpiecze艅stwo. 1024 01:24:58,891 --> 01:25:02,436 Z t膮 piekieln膮 kocic膮 tul膮c膮 go do snu? 1025 01:25:02,853 --> 01:25:05,230 Musimy go stamt膮d szybko wydosta膰. 1026 01:25:05,272 --> 01:25:08,775 Nas czterech, przeciwko tym murom? Jak si臋 tam dostaniemy, przelecimy? 1027 01:25:08,817 --> 01:25:11,528 Kowalu, rozpal o 艣wicie palenisko, 1028 01:25:11,570 --> 01:25:13,739 a twoje imi臋 b臋dzie uwiecznione w anna艂ach lot贸w na Ksi臋偶yc. 1029 01:25:13,822 --> 01:25:16,450 Zawied藕 mnie, a spal臋 twoj膮 ku藕ni臋. 1030 01:25:23,290 --> 01:25:27,377 Do gospody i poszukajcie mi najlepszy pok贸j w Ardenach. 1031 01:25:27,419 --> 01:25:29,838 呕膮dam jedwabnej po艣cieli, perfumowanej poduszki, 1032 01:25:29,880 --> 01:25:31,715 wybornego mi臋sa, najlepszego wina, 1033 01:25:31,715 --> 01:25:34,218 艂agodnej muzyki, by odp艂yn膮膰 w ramionach Morfeusza. 1034 01:25:34,259 --> 01:25:36,803 To wystarczy dla de Bergeraca. 1035 01:25:38,096 --> 01:25:40,307 Odchodz臋. 1036 01:25:45,896 --> 01:25:49,816 Do Arden贸w? Jak on 艣mia艂! 1037 01:25:50,025 --> 01:25:52,027 Bez mojego pozwolenia? 1038 01:25:52,152 --> 01:25:54,404 Nie obchodzi mnie, czy poszed艂 dobrowolnie czy nie! 1039 01:25:54,446 --> 01:25:55,739 Ma pani racj臋. 1040 01:25:55,822 --> 01:25:58,033 M贸wisz, 偶e tych czterech 偶o艂dak贸w widziano na drodze do Arden贸w? 1041 01:25:58,075 --> 01:25:59,034 Tak, czterech. 1042 01:25:59,117 --> 01:26:00,369 - To spisek! - Tak, spisek. 1043 01:26:00,494 --> 01:26:03,080 Nie m贸w mi, 偶e Mazarin mo偶e robi膰 co chce z kr贸lem Francji! 1044 01:26:03,121 --> 01:26:05,082 - Nie, nie mo偶e. - Moim synem! 1045 01:26:05,832 --> 01:26:07,334 - Zuchwalec. - Oczywi艣cie! 1046 01:26:07,376 --> 01:26:08,794 - Kim jestem? - C贸偶, ty... 1047 01:26:08,836 --> 01:26:11,839 Czy kto艣 odpowie? Kim jestem? 1048 01:26:20,222 --> 01:26:24,017 - Najlepszy pok贸j w Ardenach. - Najlepsze wino. 1049 01:26:28,814 --> 01:26:31,149 - Planchet, nadmuchaj to. - Dobrze. 1050 01:26:31,191 --> 01:26:33,360 No dalej. Szybko, roz艂贸偶cie balon! 1051 01:26:34,528 --> 01:26:36,738 - Panie... - Mazarin jest nudny. 1052 01:26:36,780 --> 01:26:38,907 Le偶y mu na sercu dobro, Waszej Wysoko艣ci. 1053 01:26:38,991 --> 01:26:40,742 艢miem twierdzi膰, 偶e kiedy dorosn臋, 1054 01:26:40,784 --> 01:26:43,996 wybierze mi 偶on臋, jak膮艣 nudn膮 ksi臋偶niczk臋. 1055 01:26:44,079 --> 01:26:48,750 - Ale uczyni臋 ci臋 moj膮 kochank膮. - To zaszczyt, Wasza Wysoko艣膰. 1056 01:26:49,251 --> 01:26:51,086 O, nie! 1057 01:26:51,086 --> 01:26:54,256 Zastanie nas bia艂y dzie艅, jak tak dalej p贸jdzie. 1058 01:26:54,882 --> 01:26:56,341 Bergerac jest idiot膮. 1059 01:26:56,383 --> 01:26:59,386 Kiedy si臋 obudzi, powiem mu to. 1060 01:26:59,469 --> 01:27:02,472 - W艂a艣nie si臋 budzi. - Idiota! 1061 01:27:02,848 --> 01:27:04,975 A co z g臋siami? Nie wydaj膮 si臋 pomocne. 1062 01:27:04,975 --> 01:27:07,895 Do diab艂a z tymi g臋siami! Odetnij je, Planchet. 1063 01:27:08,312 --> 01:27:11,648 - Dalej, cz艂owieku, szybko. - Znowu si臋 wznosimy. 1064 01:27:11,732 --> 01:27:14,568 Dalej, Planchet. Z艂ap mnie za r臋k臋. 1065 01:27:14,568 --> 01:27:16,195 Dalej, cz艂owieku, skacz. 1066 01:27:16,236 --> 01:27:19,406 Skacz! Do g贸ry, do g贸ry! 1067 01:27:19,448 --> 01:27:21,158 Do g贸ry! 1068 01:27:21,200 --> 01:27:23,368 Powiedzia艂em do g贸ry, a nie w d贸艂. 1069 01:27:23,410 --> 01:27:26,747 Poczekaj. Zaczekaj tam. 1070 01:27:26,747 --> 01:27:28,832 Bo偶e, b膮d藕 cicho! 1071 01:27:28,874 --> 01:27:30,667 Do zobaczenia. 1072 01:27:31,043 --> 01:27:33,837 W tym zamku cuchnie. 1073 01:27:34,713 --> 01:27:38,050 - Ilu masz stra偶nik贸w? - 20 z rozkazem, 偶eby nikogo nie wpuszcza膰. 1074 01:27:38,133 --> 01:27:40,636 Nawet kr贸lowej. 1075 01:27:42,804 --> 01:27:44,890 Dobranoc. 1076 01:27:45,390 --> 01:27:47,059 Wyrzu膰cie wi臋cej work贸w z piaskiem. 1077 01:27:47,100 --> 01:27:49,937 - Opadamy. - Ty durny bufonie! 1078 01:27:49,937 --> 01:27:53,148 Obud藕 si臋! Obud藕 si臋! Spraw, by lata艂! 1079 01:27:53,524 --> 01:27:56,026 Ach, Ksi臋偶yc! Rozbijemy si臋! 1080 01:27:56,026 --> 01:28:00,614 - Jak utrzyma膰 to w g贸rze? - G艂upcy! Wyrzu膰cie wi臋cej balastu. 1081 01:28:12,626 --> 01:28:14,503 Cicho. 1082 01:28:21,677 --> 01:28:24,388 B膮d藕 cicho, Gasko艅czyku. 1083 01:28:50,122 --> 01:28:53,000 W stron臋 okna. Wejd藕 tam, Raoul. 1084 01:28:53,083 --> 01:28:54,418 Co? Mog臋 spa艣膰. 1085 01:28:54,459 --> 01:28:57,462 Nie my艣l o rzeczach, kt贸re spadaj膮 z r贸偶n膮 pr臋dko艣ci膮. 1086 01:28:57,588 --> 01:28:59,464 Wejd藕 tam. 1087 01:29:01,300 --> 01:29:05,387 - Podnie艣 alarm! Co艣 si臋 dzieje. - Dobrze! Stra偶, stra偶! 1088 01:29:05,387 --> 01:29:07,890 Daj mi t臋 kotwic臋. Spr贸buj z tym oknem. 1089 01:29:07,931 --> 01:29:09,933 Spr贸buj tutaj. 1090 01:29:10,392 --> 01:29:13,770 Prawie, prawie. Jeste艣my 1091 01:29:13,812 --> 01:29:17,608 Zostawcie to mnie. Jak tylko wejd臋, nacieram. 1092 01:29:21,570 --> 01:29:23,197 Nacierasz? 1093 01:29:23,238 --> 01:29:26,158 Pchajcie. Do cholery, nie widzicie, 偶e utkn膮艂em? 1094 01:29:27,201 --> 01:29:28,827 Pchamy! 1095 01:29:28,911 --> 01:29:32,372 - Dobra, no to ci膮gnijcie! - Zdecyduj si臋! 1096 01:29:37,920 --> 01:29:40,464 Pozw贸l mi spr贸bowa膰. Mam mniejszy... 1097 01:29:40,506 --> 01:29:42,508 kapelusz ni偶 ty. 1098 01:29:48,222 --> 01:29:50,349 T臋dy, ojcze? 1099 01:29:51,767 --> 01:29:53,977 T臋dy, tak. 1100 01:30:02,027 --> 01:30:05,739 - Jest twoja, Portosie! - Moja! 1101 01:30:19,127 --> 01:30:22,172 - Sp贸jrz tam! - Ostro偶nie, ojcze. 1102 01:30:22,422 --> 01:30:24,633 - Szybko, t臋dy. - Hej, co to jest? 1103 01:30:24,633 --> 01:30:26,552 Chod藕! 1104 01:30:28,053 --> 01:30:29,847 - Chod藕! - Przecie偶 id臋! 1105 01:30:29,888 --> 01:30:33,392 Kto艣 tam jest! Na murach! 1106 01:30:38,480 --> 01:30:41,316 Jeste艣my atakowani! 1107 01:30:59,168 --> 01:31:01,420 Sp贸jrz tam. 1108 01:31:02,629 --> 01:31:05,799 Zaraz wpadnie 1109 01:31:11,763 --> 01:31:13,807 Kim jeste艣? 1110 01:31:14,850 --> 01:31:16,977 Jak was tu umie艣cili? 1111 01:31:17,144 --> 01:31:19,855 Tam na dole, jest tunel. 1112 01:31:41,126 --> 01:31:42,711 Portos, cofnij si臋! 1113 01:31:42,878 --> 01:31:44,880 Nie! 1114 01:31:48,425 --> 01:31:51,887 Portos... Ty, ty! 1115 01:32:01,271 --> 01:32:02,689 - Co oni robi膮? - Nie wiem. 1116 01:32:02,731 --> 01:32:05,943 - Jest fajnie, prawda? - Odejd藕 1117 01:32:10,280 --> 01:32:12,449 Ty suko! 1118 01:32:23,710 --> 01:32:26,213 Wydasz ostatnie tchnienie! 1119 01:32:38,475 --> 01:32:39,852 Otoczy膰 go. 1120 01:32:39,977 --> 01:32:41,436 Ju偶 id臋! 1121 01:32:41,478 --> 01:32:43,480 Raoul! 1122 01:32:56,326 --> 01:32:58,579 Zejd藕 mi z drogi! 1123 01:33:02,374 --> 01:33:05,127 - On nie 偶yje, zdecydowanie! - Sp贸jrz na to! 1124 01:33:05,169 --> 01:33:07,379 Za艂贸偶 to na mojego konia. 1125 01:33:08,714 --> 01:33:10,716 Ty... 1126 01:33:34,072 --> 01:33:35,991 - Justine. - Tak? 1127 01:33:36,158 --> 01:33:38,118 Poddaj si臋. 1128 01:33:38,619 --> 01:33:41,288 - Czy wszyscy og艂uchli? - Do 艣rodka, bachorze. 1129 01:33:41,330 --> 01:33:43,624 Jak 艣miesz. Oszala艂a艣? 1130 01:33:43,624 --> 01:33:47,461 - Wasza Wysoko艣膰, r贸b co m贸wi. - Albo poder偶n臋 ci gard艂o! 1131 01:33:51,965 --> 01:33:54,510 Nie dotykaj mnie. 1132 01:33:58,514 --> 01:34:01,099 Patrz, tam! 1133 01:34:09,525 --> 01:34:13,445 Naprawd臋 chcesz j膮 艣ciga膰? Bo ja na Boga, nie chc臋. 1134 01:34:26,542 --> 01:34:29,169 Siadaj, Eminencjo. 1135 01:34:30,921 --> 01:34:32,631 Tam. 1136 01:34:32,798 --> 01:34:38,011 Wi臋c, spowiednik Jej Kr贸lewskiej Mo艣ci napada na kr贸lewski zamek 1137 01:34:38,053 --> 01:34:40,764 w towarzystwie bandyt贸w. 1138 01:34:46,812 --> 01:34:49,815 Nazywam si臋 hrabia de la Fer. 1139 01:34:49,940 --> 01:34:53,443 Martwi臋 si臋 o bezpiecze艅stwo kr贸la. I twoje. 1140 01:34:53,610 --> 01:34:55,279 To ca艂kiem proste. 1141 01:34:55,362 --> 01:35:00,117 We藕miesz pi贸ro i napiszesz co ci podyktujemy, albo ci臋 zabijemy. 1142 01:35:00,409 --> 01:35:04,621 - Ju偶. - Nie b臋dziesz pierwszy. 1143 01:35:05,122 --> 01:35:07,583 To, co napisz臋 pod przymusem, nie b臋dzie mia艂o 偶adnej warto艣ci. 1144 01:35:07,666 --> 01:35:10,002 Kiedy kr贸l przy艂o偶y piecz臋膰, b臋dzie mia艂o warto艣膰. 1145 01:35:10,002 --> 01:35:13,797 Dlatego w艂a艣nie go tu przywioz艂e艣, aby zatwierdza艂 twoje dekrety. 1146 01:35:14,590 --> 01:35:17,718 Wi臋c teraz musisz je podpisa膰. 1147 01:35:18,093 --> 01:35:19,761 Czego chcecie? 1148 01:35:19,845 --> 01:35:24,016 Spe艂nienia wszystkich 偶膮da艅 Frondy. 1149 01:35:24,850 --> 01:35:27,394 Daj spok贸j, to sprawi, 偶e staniesz si臋 popularny. 1150 01:35:27,436 --> 01:35:30,147 Mo偶e troch臋 ubo偶szy, ale b臋dziesz 偶y艂. 1151 01:35:30,147 --> 01:35:34,860 I usuniesz grunt pod nogami Beauforta. 1152 01:35:34,902 --> 01:35:38,071 Dobry Bo偶e, jeste艣cie politykami! Bez urazy. 1153 01:35:38,113 --> 01:35:40,866 Atrament, Eminencjo. 1154 01:35:49,249 --> 01:35:50,876 Doskonale. 1155 01:35:50,918 --> 01:35:54,171 - Nast臋pny. - Jest wi臋cej? 1156 01:35:54,213 --> 01:35:56,632 Pan Portos du Vallon, 1157 01:35:56,757 --> 01:35:59,259 otrzyma tytu艂 barona. 1158 01:36:00,052 --> 01:36:03,138 Opat Aramis D'Herblay, 1159 01:36:03,222 --> 01:36:05,265 zostanie biskupem. 1160 01:36:05,641 --> 01:36:09,853 - Jezu! Dlaczego nie papie偶em? - By膰 mo偶e po Waszej Eminencji. 1161 01:36:11,104 --> 01:36:14,274 Raoul de Bragelonne dostanie przydzia艂 do Gwardii. 1162 01:36:14,399 --> 01:36:17,736 Porucznik D'Artagnan otrzyma awans na kapitana w czynnej s艂u偶bie, 1163 01:36:17,778 --> 01:36:19,863 jak tylko zechce. 1164 01:36:19,988 --> 01:36:21,949 Nic dla ciebie? 1165 01:36:21,990 --> 01:36:23,992 Nic nie mo偶esz mu da膰. 1166 01:36:24,284 --> 01:36:27,079 Ale jestem na waszej 艂asce? 1167 01:36:27,162 --> 01:36:29,164 Musi co艣 by膰? 1168 01:36:29,206 --> 01:36:30,999 Pieni膮dze? Poparcie? 1169 01:36:31,083 --> 01:36:32,626 Stanowisko? 1170 01:36:32,960 --> 01:36:34,962 Pieni膮dze? 1171 01:36:35,128 --> 01:36:38,632 Jest jedna rzecz, kt贸r膮 mo偶esz dla mnie zrobi膰, panie. 1172 01:36:39,049 --> 01:36:43,303 Niech nazwisko Mazarin zapisze si臋 dobrze w historii Francji. 1173 01:37:46,200 --> 01:37:48,243 Przypuszczam, 偶e gdy wr贸cisz z wojen, 1174 01:37:48,285 --> 01:37:50,829 za nagrody pieni臋偶ne, kupisz sobie p贸艂 Pary偶a. 1175 01:37:51,955 --> 01:37:55,334 Wam to dobrze w waszych klasztorach, zamkach i maj膮tkach, 1176 01:37:55,417 --> 01:37:58,212 ale my 偶o艂nierze musimy zarabia膰 na 偶ycie. 1177 01:37:58,837 --> 01:38:01,965 C贸偶, dobrze by艂o by膰 znowu razem. 1178 01:38:02,382 --> 01:38:05,552 Jeden za wszystkich i wszyscy za jednego? 1179 01:38:05,886 --> 01:38:07,638 Atos. 1180 01:38:09,640 --> 01:38:11,308 呕egnaj, Gasko艅czyku. 1181 01:38:11,391 --> 01:38:12,726 Aramis. 1182 01:38:12,768 --> 01:38:14,770 Niech B贸g ci臋 strze偶e, D'Artagnan. 1183 01:38:14,937 --> 01:38:17,981 Co mog臋 powiedzie膰? Przynie艣 nam chlub臋 na wojnie. 1184 01:38:18,065 --> 01:38:20,901 Wr贸c臋 z bu艂aw膮 marsza艂ka. 1185 01:38:24,446 --> 01:38:26,698 On si臋 nie zmieni艂. 1186 01:38:26,782 --> 01:38:28,992 Wci膮偶 jest tym samym m艂odym, odwa偶nym g艂upcem, 1187 01:38:29,034 --> 01:38:31,912 kt贸ry przyby艂 z Gaskonii 20 lat temu. 1188 01:38:33,080 --> 01:38:36,500 - Pami臋tacie? - I z trzech muszkieter贸w zrobi艂o si臋 czterech. 1189 01:38:36,500 --> 01:38:40,254 Czy to naprawd臋 ju偶 20 lat odk膮d rzuci艂 wyzwanie nam wszystkim trzem? 1190 01:38:40,295 --> 01:38:43,507 Tak, 20 lat. Liczy艂em je ka偶dego cholernego dnia. 1191 01:38:43,590 --> 01:38:48,011 Licz臋 je, jak s膮dz臋, w miar臋 jak si臋 starzejemy. 1192 01:39:12,327 --> 01:39:14,204 Tak! 94297

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.