All language subtitles for tt0112641-pl

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese Download
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:00,000 --> 00:00:30,000 Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com 2 00:00:32,693 --> 00:00:37,573 NA PODSTAWIE PRAWDZIWYCH WYDARZEŃ 3 00:00:51,334 --> 00:00:54,879 Gdy kogoś kochasz, to ufasz tej osobie. Nie ma innego wyjścia. 4 00:00:55,671 --> 00:00:58,465 Trzeba powierzyć jej klucze do wszystkiego co twoje. 5 00:00:59,591 --> 00:01:01,176 Bo inaczej, jaki miałoby to sens? 6 00:01:03,928 --> 00:01:07,806 Przez jakiś czas myślałem, że zaznałem takiej miłości. 7 00:01:34,828 --> 00:01:40,167 KASYNO 8 00:02:42,468 --> 00:02:46,639 NA PODSTAWIE KSIĄŻKI NICHOLASA PILEGGI 9 00:03:14,370 --> 00:03:17,705 Zanim zacząłem prowadzić kasyno i dałem się wysadzić w powietrze, 10 00:03:17,705 --> 00:03:21,668 Ace Rothstein był mistrzem w zakładach, mówię wam. 11 00:03:21,710 --> 00:03:26,421 Byłem tak dobry, że niszczyłem kursy wszystkich bukmacherów w kraju. 12 00:03:26,421 --> 00:03:31,258 Poważnie, byłem w tym tak dobry, że aż otrzymałem raj na Ziemi. 13 00:03:31,425 --> 00:03:34,929 Powierzono mi jedno z największych kasyn w Las Vegas, 14 00:03:34,971 --> 00:03:36,347 Tangiers. 15 00:03:36,681 --> 00:03:38,306 Ale to zasługa facetów, 16 00:03:38,306 --> 00:03:40,266 którzy mogli zdobyć dla mnie takie pieniądze, 17 00:03:40,308 --> 00:03:43,478 62 700 000 dolarów. 18 00:03:43,937 --> 00:03:48,064 - Nie znałem wszystkich szczegółów. - Prawdę mówiąc, nikt ich nie znał, 19 00:03:48,064 --> 00:03:51,943 ale to wydawało się idealne. W końcu miał mnie, Nicky'ego Santoro, 20 00:03:51,985 --> 00:03:54,486 najlepszego kumpla, który pilnował jego tyłka, 21 00:03:54,486 --> 00:03:55,780 no i miał Ginger, 22 00:03:55,987 --> 00:03:57,907 kobietę, którą kochał. 23 00:03:58,532 --> 00:03:59,782 Ale koniec końców, 24 00:03:59,782 --> 00:04:03,453 spieprzyliśmy to wszystko. Mogło być tak słodko. 25 00:04:03,453 --> 00:04:07,080 To miał być ostatni raz, gdy takim gościom z ulicy jak my 26 00:04:07,122 --> 00:04:10,250 powierzono coś tak cennego. 27 00:04:14,586 --> 00:04:16,172 W tamtym okresie Vegas było miejscem, 28 00:04:16,172 --> 00:04:19,132 gdy miliony frajerów przepuszczało swoją forsę, 29 00:04:19,132 --> 00:04:21,009 zostawiając tam miliardy dolarów. 30 00:04:21,675 --> 00:04:25,430 Nocą nie było widać pustyni, która otacza Las Vegas. 31 00:04:27,932 --> 00:04:31,475 A to właśnie na niej rozwiązywało się wiele problemów miasta. 32 00:04:31,851 --> 00:04:33,560 Na tej pustyni jest wiele dołów 33 00:04:33,560 --> 00:04:35,730 i wiele problemów pogrzebanych w tych dołach. 34 00:04:36,771 --> 00:04:38,148 Trzeba to robić dobrze. 35 00:04:38,524 --> 00:04:42,401 Mieć dziurę wykopaną, zanim przyjedzie się z paczką w bagażniku. 36 00:04:42,735 --> 00:04:46,154 Inaczej czeka cię pół godziny lub 45 minut kopania. 37 00:04:46,656 --> 00:04:49,283 Bo kto wie, kogo może licho przywieźć. 38 00:04:49,324 --> 00:04:52,244 Zanim się obejrzysz, będziesz musiał kopać nowe doły. 39 00:04:52,244 --> 00:04:53,786 Można tam spędzić całą pieprzoną noc. 40 00:05:04,961 --> 00:05:06,047 THE STRIP 41 00:05:06,088 --> 00:05:07,423 LAS VEGAS 42 00:05:07,464 --> 00:05:09,007 10 LAT WCZEŚNIEJ 43 00:05:11,634 --> 00:05:12,802 Kto by się temu oparł? 44 00:05:12,802 --> 00:05:15,555 W każdym innym miejscu tego kraju byłem tylko bukmacherem, hazardzistą, 45 00:05:15,555 --> 00:05:18,848 spoglądającym przez ramię, dzień i nocy kłopotany przez gliniarzy. 46 00:05:19,016 --> 00:05:22,560 A tutaj jestem panem Rothsteinem. Działam nie tylko legalnie, 47 00:05:22,560 --> 00:05:24,019 ale prowadzę kasyno, 48 00:05:24,019 --> 00:05:26,689 a to jest jak sprzedawanie ludziom marzeń. 49 00:05:27,857 --> 00:05:30,024 Zatrudniłem starego kumpla, Billy'ego Sherberta, 50 00:05:30,067 --> 00:05:31,901 na stanowisko kierownika i zabrałem się do pracy. 51 00:05:38,281 --> 00:05:41,201 Las Vegas oczyszczało z grzechu ludzi takich jak ja. 52 00:05:41,492 --> 00:05:43,411 To coś w stylu moralnej myjni samochodowej. 53 00:05:43,411 --> 00:05:46,706 Robiło dla nas to, co Lourdes dla garbatych i kalek. 54 00:05:53,836 --> 00:05:57,630 Działaliśmy legalnie i zarabialiśmy forsę, 55 00:05:57,923 --> 00:05:58,966 całe tony pieniędzy. 56 00:05:59,173 --> 00:06:01,759 Bo myśleliście, że co my robimy pośrodku pustyni? 57 00:06:02,134 --> 00:06:03,677 Jesteśmy tu dla kasy. 58 00:06:04,762 --> 00:06:09,098 Oto produkt końcowy świecących neonów, wyjazdów służbowych, 59 00:06:09,141 --> 00:06:12,394 szampana, darmowych apartamentów, 60 00:06:12,435 --> 00:06:14,978 dziewczyn i gorzały. 61 00:06:15,187 --> 00:06:18,815 To wszystko po to, byśmy mogli zdobyć twoje pieniądze. 62 00:06:20,733 --> 00:06:22,610 Tak wygląda prawda o Las Vegas. 63 00:06:24,487 --> 00:06:28,240 Tylko my jesteśmy zwycięzcami. Gracze nie mają żadnych szans. 64 00:06:28,656 --> 00:06:32,451 Cała ich gotówka wędruje ze stolików do naszych kasetek, 65 00:06:32,451 --> 00:06:36,538 przez kasę do najświętszego miejsca w całym kasynie. 66 00:06:37,581 --> 00:06:41,625 Miejsce, do którego spływa cała kasa, najświętsze ze świętych, 67 00:06:41,668 --> 00:06:42,584 liczarnia pieniędzy. 68 00:06:44,961 --> 00:06:49,132 To miejsce było niedostępne, nawet ja nie mogłem tam wejść. 69 00:06:49,132 --> 00:06:52,009 Ale to ja zapełniałem to miejsce forsą. 70 00:06:52,009 --> 00:06:54,052 Mieli tam tak zajebiście dużo pieniędzy, 71 00:06:54,095 --> 00:06:56,930 że mogłeś wybudować dom ze studolarówek. 72 00:06:56,971 --> 00:07:01,600 A najlepsze było to, że zarząd nie miał pojęcia, co jest grane. 73 00:07:01,810 --> 00:07:04,062 Myśleli, że wszystko idzie jak trzeba. 74 00:07:04,269 --> 00:07:04,937 Prawda? 75 00:07:05,187 --> 00:07:06,146 Nieprawda. 76 00:07:07,230 --> 00:07:09,149 Kolesie z liczarni 77 00:07:09,149 --> 00:07:12,276 siedzieli tam po to, by osuszyć to miejsce. 78 00:07:13,028 --> 00:07:15,612 Naliczali mniej, gubili kwity. 79 00:07:15,737 --> 00:07:18,072 Kradli nawet wprost z kasetek. 80 00:07:18,365 --> 00:07:20,158 Zadaniem tego faceta, 81 00:07:20,158 --> 00:07:22,451 stojącego przed około dwoma milionami dolarów, 82 00:07:22,494 --> 00:07:25,872 było zgarnięcie forsy bez niczyjej wiedzy, 83 00:07:25,872 --> 00:07:27,372 ani urzędu podatkowego, ani nikogo innego. 84 00:07:28,165 --> 00:07:31,418 Zauważcie, że ludzie z liczarni nigdy niczego nie widzą. 85 00:07:31,750 --> 00:07:33,711 Zawsze każdy patrzy w inną stronę. 86 00:07:33,711 --> 00:07:35,963 Spójrzcie na nich. Wyglądają na zajętych, co? 87 00:07:36,172 --> 00:07:38,464 Liczą pieniądze. Kto by im przeszkadzał? 88 00:07:38,673 --> 00:07:41,843 Boże uchowaj, mogliby się pomylić i zapomnieć ukraść. 89 00:07:42,343 --> 00:07:45,012 Wchodzisz i wychodzisz. 90 00:07:45,930 --> 00:07:47,430 Mijasz tępego strażnika, 91 00:07:47,430 --> 00:07:50,309 który dostaje tygodniowo dodatkową stówę za pilnowanie drzwi. 92 00:07:50,600 --> 00:07:53,353 To jest rutyna, biznes jak co dzień. 93 00:07:53,353 --> 00:07:56,105 Wchodzisz, wychodzisz, dzień dobry, do widzenia. 94 00:07:56,105 --> 00:07:57,564 I to wszystko. 95 00:07:57,564 --> 00:08:00,776 Kolejny gruby chuj, który wychodzi z kasyna z walizką. 96 00:08:02,319 --> 00:08:06,656 Ta walizka jechała w konkretne miejsce, prosto do Kansas City, 97 00:08:06,947 --> 00:08:08,824 które było najbliższym miejscem od Las Vegas, 98 00:08:08,824 --> 00:08:11,660 gdzie bossowie ze środkowego zachodu nie musieli obawiać się aresztowania. 99 00:08:13,036 --> 00:08:19,458 Bossowie pragnęli tylko tej walizki i pragnęli jej co miesiąc. 100 00:08:24,586 --> 00:08:26,588 Ten stary, pieprzony Mormon 101 00:08:26,588 --> 00:08:30,216 musiał latać z tą walizką co miesiąc, spokojna robota. 102 00:08:30,425 --> 00:08:33,010 - Coś ładnie pachnie. - Robią nam coś do jedzenia. 103 00:08:33,010 --> 00:08:37,556 Bossowie zjeżdżali się zewsząd: Detroit, Cleveland, Milwaukee, 104 00:08:37,597 --> 00:08:38,890 z całego środkowego zachodu. 105 00:08:39,682 --> 00:08:42,769 Spotykali się w spożywczaku w Kansas City. 106 00:08:42,769 --> 00:08:44,144 Nikt o tym nie wiedział. 107 00:08:44,979 --> 00:08:47,313 Matka jednego z nich im gotowała. 108 00:08:49,607 --> 00:08:53,153 Ci starzy makaroniarze może na takich nie wyglądali, ale uwierzcie mi, 109 00:08:53,403 --> 00:08:56,279 to oni potajemnie kontrolowali Las Vegas. 110 00:08:58,157 --> 00:09:00,283 Kontrolowali związki przewoźników. 111 00:09:00,701 --> 00:09:02,034 Tam właśnie musiałeś się udać, 112 00:09:02,034 --> 00:09:04,245 gdy chciałeś pożyczyć pieniądze na kupno kasyna. 113 00:09:06,496 --> 00:09:10,250 Nikt nie dostał pożyczki od związków, dopóki goście w tym pokoju 114 00:09:10,250 --> 00:09:12,543 nie upewnili się, że będą dostawać swoje walizki. 115 00:09:13,919 --> 00:09:16,672 Tacy goście jak ten antyk z Detroit. 116 00:09:18,465 --> 00:09:22,427 Albo tacy jak Remo Gaggi, główny szef tej ekipy. 117 00:09:23,470 --> 00:09:25,388 Najważniejszy gość w tym pokoju. 118 00:09:25,429 --> 00:09:28,765 Jakieś 10 kilo. To około 700 tysięcy. 119 00:09:30,142 --> 00:09:32,476 Wiem, że to za wczesna pora jak na Las Vegas, 120 00:09:33,644 --> 00:09:37,565 ale chciałbym przywitać panie i panów z przemysłu hazardowego... 121 00:09:37,565 --> 00:09:40,817 W oczach świata Andy Stone, 122 00:09:40,817 --> 00:09:44,653 szef funduszu emerytalnego związku przewoźników, działał legalnie. 123 00:09:45,278 --> 00:09:46,614 Potężny człowiek. 124 00:09:47,530 --> 00:09:49,323 Grał nawet w golfa z prezydentem. 125 00:09:49,323 --> 00:09:52,701 W imieniu funduszu emerytalnego związku z radością wręczam... 126 00:09:52,744 --> 00:09:54,578 Ale Andy również przyjmował rozkazy. 127 00:09:54,578 --> 00:09:57,373 Gdy kazano mu dać pożyczkę Philipowi Greenowi... 128 00:09:57,373 --> 00:10:02,168 ...na 62 700 000 dolarów na nowy Tangiers. 129 00:10:03,168 --> 00:10:04,544 ...zrobił to, co do niego należało. 130 00:10:04,921 --> 00:10:08,131 On był idealną przykrywką. Jak mogło być inaczej? 131 00:10:08,173 --> 00:10:10,966 Nie wiedział zbyt wiele, nie chciał wiedzieć zbyt wiele, 132 00:10:10,966 --> 00:10:13,760 zwłaszcza że to dzięki bossom związek pożyczył mu pieniądze. 133 00:10:13,886 --> 00:10:17,431 Wierzył, że związek dał mu te pieniądze, bo był bystry. 134 00:10:17,431 --> 00:10:20,892 Dobrze wiem, że w tym mieście istnieje duża konkurencja. 135 00:10:24,519 --> 00:10:26,230 Skąd oni wzięli Greena? 136 00:10:26,563 --> 00:10:27,981 A kto to, kurwa, wie? 137 00:10:27,981 --> 00:10:31,025 Wiem tylko, że Green robił przekręty na nieruchomościach w Arizonie, 138 00:10:31,025 --> 00:10:32,652 ale ledwo starczało mu pieniędzy na benzynę, 139 00:10:32,652 --> 00:10:34,653 by przyjechać odebrać swój czek. 140 00:10:35,071 --> 00:10:38,990 Rozkazy wydawał Andy Stone, człowiek wysłany przez bossów, 141 00:10:39,158 --> 00:10:42,826 - a nie prezes zarządu Philip Green. - Rozumiem. 142 00:10:42,869 --> 00:10:44,370 Rozumiem. 143 00:10:47,956 --> 00:10:51,250 Teraz potrzebowali kogoś zaufanego do prowadzenia kasyna. 144 00:10:51,418 --> 00:10:52,961 Kto byłby lepszy od Ace'a? 145 00:10:52,961 --> 00:10:56,589 Był w Vegas od kilku lat i miał to miejsce całkowicie obcykane. 146 00:10:57,630 --> 00:10:59,048 Cały Ace, 147 00:10:59,091 --> 00:11:00,549 pozwól mu prowadzić kasyno, 148 00:11:00,549 --> 00:11:02,092 a on spróbuje cię odwieść od tego pomysłu. 149 00:11:02,092 --> 00:11:04,345 Nie wiem, czy dam radę, nawet gdybym chciał. 150 00:11:04,345 --> 00:11:05,971 Komisja gier nigdy nie da mi licencji. 151 00:11:05,971 --> 00:11:09,057 Mają na mnie ze dwa tuziny spraw za hazard i bukmacherkę. 152 00:11:09,390 --> 00:11:12,686 Nie musisz mieć licencji, by pracować w kasynie. 153 00:11:12,726 --> 00:11:14,729 Wystarczy, że będziesz się o nią ubiegać. 154 00:11:14,770 --> 00:11:17,313 Prawo stanowe mówi, że możesz pracować w kasynie 155 00:11:17,313 --> 00:11:21,025 podczas rozpatrywania wniosku. Oni mają 10-letnie zaległości. 156 00:11:21,150 --> 00:11:24,486 - Co będzie, jeśli się w końcu dowiedzą? - A czemu mieliby chcieć się dowiedzieć? 157 00:11:24,778 --> 00:11:28,240 Włożyliśmy w tę pustynię 100 milionów. Dlaczego mieliby nas zamykać? 158 00:11:28,657 --> 00:11:30,033 Poza tym nigdy się nie dowiedzą. 159 00:11:30,033 --> 00:11:32,534 Po prostu zmieniaj nazwę swojego stanowiska. 160 00:11:32,576 --> 00:11:36,080 Na przykład z kierownika kasyna na szefa zaopatrzenia. 161 00:11:36,163 --> 00:11:40,000 Wezmą twoje podanie i położą na spodzie stosu. 162 00:11:40,125 --> 00:11:43,378 Znam gości, którzy pracują 30 lat bez licencji. 163 00:11:45,629 --> 00:11:47,505 Ciężka sprawa, Andy. 164 00:11:47,840 --> 00:11:49,799 Gdybym się zgodził, musiałbym dostać wolną rękę. 165 00:11:49,841 --> 00:11:52,927 - Dostaniesz. - Mówię poważnie, żadnego wtrącania się. 166 00:11:53,302 --> 00:11:56,471 Nikt nie będzie się wtrącał w twoje prowadzenie kasyna. 167 00:11:56,471 --> 00:11:57,889 Gwarantuję ci to. 168 00:12:01,183 --> 00:12:03,394 I takim sposobem namówili Ace'a. 169 00:12:03,977 --> 00:12:08,399 Chcieli go, bo wiedzieli, że hazard to jego sens życia. 170 00:12:11,067 --> 00:12:13,570 Wymyślili mu też niezłą nazwę stanowiska: 171 00:12:13,610 --> 00:12:16,197 dyrektor public relations kasyna Tangiers. 172 00:12:16,239 --> 00:12:18,907 Ale to on zarządzał kasynem. 173 00:12:20,116 --> 00:12:22,494 Pierwszy zakład obstawił, gdy miał 15 lat, 174 00:12:22,494 --> 00:12:24,162 i zawsze wygrywał pieniądze. 175 00:12:24,828 --> 00:12:28,874 Ale on nie obstawiał tak jak wy i ja, wiecie, żeby mieć z tego frajdę. 176 00:12:28,874 --> 00:12:30,667 Gdzie ty się uczyłeś rozdawać? 177 00:12:31,293 --> 00:12:33,211 Obstawiał jak chirurg. 178 00:12:33,878 --> 00:12:37,173 Układaj żetony porządnie. Tak to się robi. 179 00:12:37,214 --> 00:12:41,802 Musiał o wszystkim wiedzieć. Znał wszystkie wewnętrzne sprawy 180 00:12:41,802 --> 00:12:43,886 i na to stawiał swoje pieniądze. 181 00:12:46,264 --> 00:12:49,975 Nawet w domu, dawno temu, gdy zaczynaliśmy naszą znajomość, 182 00:12:49,975 --> 00:12:52,059 wiedział, czy rozgrywający jest na haju... 183 00:12:53,561 --> 00:12:55,480 lub że jego dziewczyna zaszła. 184 00:12:56,438 --> 00:12:59,607 Zdobywał informacje o prędkości wiatru, by ocenić strzały na bramkę. 185 00:12:59,942 --> 00:13:02,235 Wiedział nawet, jak odbije się piłka 186 00:13:02,235 --> 00:13:05,613 na danym parkiecie na danej hali koszykówki studenckiej. 187 00:13:05,904 --> 00:13:10,241 Studiował to wszystko dniami i nocami. Wiedział wszystko o każdej grze. 188 00:13:10,241 --> 00:13:13,285 Ace obstawił, że przegrają 6 punktami. Obstaw mi tak samo. 189 00:13:14,412 --> 00:13:18,206 Sezon po sezonie ten kutas zawsze wygrywał, 190 00:13:18,206 --> 00:13:21,750 ale brał to tak poważnie, że wątpię, że się cieszył z tego. 191 00:13:21,876 --> 00:13:23,961 Ale taki już był. 192 00:13:25,462 --> 00:13:29,716 Wtedy szefów gówno obchodziło to, czy się cieszy, czy też nie. 193 00:13:29,716 --> 00:13:32,219 Był dla nich kasą fiskalną. 194 00:13:32,302 --> 00:13:35,429 Oni tylko naciskali guzik i wyjmowali forsę. 195 00:13:35,429 --> 00:13:36,764 Zwłaszcza Remo, 196 00:13:36,764 --> 00:13:40,057 który był zdegenerowanym hazardzistą, co zawsze przegrywał. 197 00:13:43,352 --> 00:13:45,187 Chyba że Ace za niego obstawiał. 198 00:13:47,398 --> 00:13:49,232 Ace zarabiał dla nich więcej w jeden weekend 199 00:13:49,232 --> 00:13:51,442 niż ja ze swoich miesięcznych rabunków. 200 00:13:52,568 --> 00:13:55,488 Wszystko, co Ace usłyszał na ulicy, przekazywał Remo. 201 00:13:56,655 --> 00:13:59,033 Chodzi mi o ustawione walki, konie na dopingu, 202 00:13:59,033 --> 00:14:02,284 przekupieni sędziowie, zamknięte zakłady. 203 00:14:02,369 --> 00:14:04,203 Mówił pieprzonemu Remo o wszystkim. 204 00:14:04,245 --> 00:14:06,246 Będąc szczerym, nie obwiniam go o to. 205 00:14:08,414 --> 00:14:12,293 Zadowolenie Remo było najlepszą polisą ubezpieczeniową na świecie. 206 00:14:13,253 --> 00:14:17,214 Sukinsynu. Jak żeś przewidział wynik meczu Oklahomy z Michigan? 207 00:14:17,214 --> 00:14:18,841 Nikt nie trafił. 208 00:14:18,923 --> 00:14:21,551 - Jak żeś to zrobił? - Dlatego tak dużo płacili. 209 00:14:22,009 --> 00:14:26,096 Widzisz? Nigdy nic mi nie mówi. Ace, jak obstawiamy za tydzień? 210 00:14:26,138 --> 00:14:27,139 Jest za wcześnie. 211 00:14:27,139 --> 00:14:29,932 Myślę, że w czwartek będę wiedział. W porządku? 212 00:14:29,932 --> 00:14:32,018 - Dobra. Wpadniesz do mnie? - Wpadnę. 213 00:14:32,059 --> 00:14:33,602 - O siódmej. - O siódmej. 214 00:14:34,229 --> 00:14:37,313 Dobra robota. Tak trzymaj, jasne? 215 00:14:37,730 --> 00:14:40,484 - Nicky. Chodź tu. - Zaraz przyjdę. 216 00:14:42,277 --> 00:14:45,446 Nicky, widzisz go? Miej go na oku. 217 00:14:45,904 --> 00:14:47,615 Zarabia dla nas kupę forsy 218 00:14:47,615 --> 00:14:51,118 i tak powinno zostać, więc miej go na oku. 219 00:14:51,118 --> 00:14:54,703 Nie jak pieprzeni federalni, oni nie używają mózgu. 220 00:14:57,414 --> 00:14:58,123 A to dla mnie? 221 00:14:58,164 --> 00:15:03,293 Teraz najważniejszą rzeczą było pilnowanie naszego Złotego Żyda. 222 00:15:03,293 --> 00:15:05,129 Chase, dwie lufki dla pań. 223 00:15:06,504 --> 00:15:08,423 Tworzyliśmy zgrany duet. 224 00:15:09,008 --> 00:15:12,594 Ja obstawiałem, a Nicky pilnował, że otrzymamy kasę. 225 00:15:12,677 --> 00:15:14,553 Szefowie nas kochali, bo czemu nie mieliby? 226 00:15:14,928 --> 00:15:17,014 Zarabiali na nas. 227 00:15:17,014 --> 00:15:19,807 Jak Nicky zbierał forsę? Nie pytajcie. 228 00:15:19,850 --> 00:15:21,976 Gdzie są, kurwa, te pieniądze? Nie widzę ich tutaj. 229 00:15:23,477 --> 00:15:26,187 - Cześć, Melissa, Heidi. - Cześć, Sam. 230 00:15:26,187 --> 00:15:29,274 - Co to za jeden? - To była dziewiąta. 231 00:15:29,316 --> 00:15:33,193 Ósma. Ace, powiedz mu, która to była linia w meczu Bearsów. 232 00:15:33,278 --> 00:15:34,111 Ósma. 233 00:15:34,653 --> 00:15:37,615 Jak on nie wie, to nikt nie wie. Mówiłem, że ósma. 234 00:15:37,615 --> 00:15:38,823 To czemu obstawiłem dziewiątą? 235 00:15:38,823 --> 00:15:41,993 - Bo jesteś idiotą. - Przepraszam. 236 00:15:41,993 --> 00:15:44,745 - To pańskie pióro? - Tak. 237 00:15:45,620 --> 00:15:46,205 A co? 238 00:15:46,246 --> 00:15:48,956 Ładne. Nie wiedziałem, czy to pańskie, czy czyje. 239 00:15:48,999 --> 00:15:50,042 Nie chciałem, aby się zgubiło. 240 00:15:50,082 --> 00:15:53,961 Dzięki. Może weźmiesz to pióro i wsadzisz je sobie w dupsko, 241 00:15:53,961 --> 00:15:55,212 pieprzony idioto? 242 00:15:57,505 --> 00:16:00,424 - Ja tylko... - Pieprzony dupek. 243 00:16:21,860 --> 00:16:24,111 Co to? Słyszysz małą dziewczynkę, Frankie? 244 00:16:24,570 --> 00:16:25,613 Słyszysz małą dziewczynkę, Ace? 245 00:16:25,613 --> 00:16:27,280 Czy to mała dziewczynka? 246 00:16:27,280 --> 00:16:28,615 A gdzie ten twardziel, 247 00:16:28,657 --> 00:16:31,076 który kazał mojemu przyjacielowi wsadzić to sobie w dupę? 248 00:16:32,534 --> 00:16:34,453 Spokojnie, Nicky. 249 00:16:41,539 --> 00:16:44,750 Gdy ja się zastanawiałem, dlaczego ten facet to powiedział, 250 00:16:44,750 --> 00:16:46,259 Nicky go po prostu zaatakował. 251 00:16:46,259 --> 00:16:49,799 Nieważne jak wielki byłby koleś, Nicky by go załatwił. 252 00:16:49,799 --> 00:16:53,090 Zaatakowałeś Nicky'ego pięściami, on wróci z pałką. 253 00:16:53,259 --> 00:16:56,639 Zaatakowałeś go nożem, on wróci z pistoletem. 254 00:16:56,929 --> 00:16:59,639 A jeśli zaatakowałeś go z pistoletem, to lepiej go zabij, 255 00:16:59,639 --> 00:17:02,389 bo będzie ciągle wracał, 256 00:17:02,389 --> 00:17:04,150 dopóki jeden z was nie zginie. 257 00:17:13,529 --> 00:17:17,779 Ja ochraniałem Ace'a, a on zbijał fortunę dla bossów. 258 00:17:19,160 --> 00:17:21,240 Dzięki temu trafił do Vegas. 259 00:17:22,539 --> 00:17:24,119 Był jak bankomat. 260 00:17:25,410 --> 00:17:27,500 Był żyłą złota dla tych gości. 261 00:17:28,170 --> 00:17:31,210 Gdy tylko zajął się kasynem, podwoił dochody. 262 00:17:32,089 --> 00:17:34,750 Wcześniej to kasyno nie widziało takich pieniędzy. 263 00:17:35,170 --> 00:17:37,799 A bossowie nie mogli być szczęśliwsi. 264 00:17:55,019 --> 00:17:59,019 W Vegas musiałem zatrudnić kilku kowbojów z kontaktami. 265 00:17:59,019 --> 00:18:01,480 Byli blisko ze starą elitą. 266 00:18:02,569 --> 00:18:05,950 Bez nas ci goście sprzątaliby gówna z ulicy. 267 00:18:05,950 --> 00:18:09,779 Musisz dbać o czystość. Potrzebujesz płynu, niech ci przyniosą. 268 00:18:09,779 --> 00:18:11,410 To się już nie powtórzy, Sam. 269 00:18:11,410 --> 00:18:12,619 Panie Rothstein. 270 00:18:13,039 --> 00:18:15,539 To się już nie powtórzy, panie Rothstein. 271 00:18:15,579 --> 00:18:19,789 - Kolejny tępy białas? Co z nim? - Potrzebujesz go. 272 00:18:20,210 --> 00:18:23,589 - Nie mogę go wywalić? - To kuzyn członka Komisji Hrabstwa. 273 00:18:23,630 --> 00:18:25,500 Nie dałbym temu przybłędzie nawet szmaty. 274 00:18:25,549 --> 00:18:28,089 Nie miałem wyjścia, musiałem o takich dbać. 275 00:18:28,339 --> 00:18:30,380 Te wieśniaki rządziły stanem. 276 00:18:31,220 --> 00:18:34,349 To oni ustalali prawo, mieli sądy w kieszeni. 277 00:18:35,799 --> 00:18:39,769 Każdego tygodnia przez moje kasyno przewijały się tuziny polityków i oficjeli. 278 00:18:41,599 --> 00:18:43,059 Dlaczego miałbym ich nie uszczęśliwiać? 279 00:18:55,279 --> 00:18:58,240 Dla takich polityków jak nasz senator stanowy 280 00:18:58,279 --> 00:18:59,950 wszystko było na koszt firmy. 281 00:19:00,200 --> 00:19:02,450 Ci goście wygrali los na loterii, gdy ich wybrano, 282 00:19:02,490 --> 00:19:04,619 więc czemu nie mieli z tego korzystać? 283 00:19:05,750 --> 00:19:10,000 Politycy nie kosztowali nas dużo. 284 00:19:10,420 --> 00:19:12,539 Powinieneś obserwować takich ludzi jak K.K. Ichikawa, 285 00:19:12,539 --> 00:19:16,960 który od ręki obstawia 30 tysięcy w bakaracie. 286 00:19:17,009 --> 00:19:21,839 Grał szybko i o duże sumy, ma gotówkę i mógł łatwo puścić cię z torbami. 287 00:19:22,009 --> 00:19:25,549 Rok temu oczyścił kilka kasyn na Kajmanach. 288 00:19:26,349 --> 00:19:30,559 Na dole ogrywa nas na dwa miliony, na górze zabiera darmowe mydło, 289 00:19:30,680 --> 00:19:32,230 szampony i ręczniki. 290 00:19:32,769 --> 00:19:35,940 Kolejny miliarder sknera, który uwielbia darmowe pokoje, 291 00:19:35,980 --> 00:19:39,069 darmowe prywatne odrzutowce i nasze dwa miliony. 292 00:19:40,940 --> 00:19:42,069 Ale odzyskaliśmy swoje. 293 00:19:42,069 --> 00:19:44,529 Kazałem pilotowi powiedzieć, że samolot ma awarię. 294 00:19:44,529 --> 00:19:48,200 Nie wiem, co się stało. Strasznie mi przykro. Nie rozumiem. 295 00:19:48,200 --> 00:19:52,789 Techniczne usterki ciągle się zdarzają. Ale lepiej tutaj niż w powietrzu. 296 00:19:52,829 --> 00:19:55,500 Spóźnił się na komercyjny lot do Japonii. 297 00:20:02,839 --> 00:20:05,920 Wrócił do nas i oddaliśmy mu do dyspozycji całe piętro. 298 00:20:06,710 --> 00:20:09,839 - Przepraszam pana. - Może odzyska pan swoje pieniądze. 299 00:20:09,880 --> 00:20:11,930 Żadnego hazardu. 300 00:20:13,839 --> 00:20:16,599 Gdy wrócił, grał ostrożnie. 301 00:20:19,430 --> 00:20:23,309 Obstawiał tysiąc zamiast zwyczajowych 30 tysięcy. 302 00:20:26,730 --> 00:20:29,769 Ale ja wiedziałem, że takie grube ryby jak Ichikawa 303 00:20:29,819 --> 00:20:32,240 nie potrafią długo grać ostrożnie. 304 00:20:32,319 --> 00:20:34,400 Nie myślał o tym, że wygrywa 10 tysięcy, 305 00:20:34,400 --> 00:20:36,779 tylko że przegrywa 90 tysięcy. 306 00:20:37,700 --> 00:20:39,529 Więc podbił swoją stawkę. 307 00:20:43,910 --> 00:20:45,579 Aż w końcu stracił wszystko, co wygrał, 308 00:20:45,579 --> 00:20:47,869 i dorzucił jeszcze milion z własnej kieszeni. 309 00:20:51,000 --> 00:20:55,299 W kasynie panuje zasada: pozwalaj im grać i spraw, by wracali. 310 00:20:55,299 --> 00:21:00,089 Im dłużej grają, tym więcej tracą. Na końcu wszystko zgarniemy my. 311 00:21:09,559 --> 00:21:12,519 W Vegas każdy musi każdego obserwować. 312 00:21:15,730 --> 00:21:18,609 Gracze chcą orżnąć kasyno, 313 00:21:19,980 --> 00:21:22,109 więc pilnują ich krupierzy. 314 00:21:24,359 --> 00:21:29,529 Żetoniarze pilnują krupierów. Szefowie rewirów pilnują żetoniarzy. 315 00:21:29,990 --> 00:21:32,579 Ich pilnują szefowie sali. 316 00:21:33,200 --> 00:21:35,660 Szefów sali pilnuje kierownik zmiany. 317 00:21:35,950 --> 00:21:38,829 Kierownika zmiany pilnuje menadżer kasyna. 318 00:21:38,829 --> 00:21:44,339 Ja pilnuję menadżera kasyna, a oko nad nami pilnuje nas wszystkich. 319 00:21:48,630 --> 00:21:52,009 Mamy dodatkowo tuzin facetów, byłych oszustów, 320 00:21:52,009 --> 00:21:54,099 którzy znają każdą sztuczkę. 321 00:22:16,160 --> 00:22:19,279 - Dziękuję. Bardzo ładnie. - Mówiłam, że mam dziś szczęście. 322 00:23:02,359 --> 00:23:06,160 Dzięki. Trzymaj się, Steve. Korzystaj z okazji, jeździj szybko. 323 00:23:06,160 --> 00:23:08,910 To dla ciebie, kochana. Dzięki za poświęcony czas. 324 00:23:10,660 --> 00:23:12,579 - Daj spokój. - O co chodzi? 325 00:23:13,200 --> 00:23:16,210 Zarobiłam dla ciebie kupę forsy, chcę swoją działkę. 326 00:23:16,369 --> 00:23:17,910 Jaką działkę? Widziałem, że ode mnie podkradasz. 327 00:23:17,910 --> 00:23:21,210 "Jaką działkę"? Spójrz na te żetony. Chcę swoją połowę. 328 00:23:21,250 --> 00:23:23,539 - Cały czas cię obserwowałem. - Chcę swoją forsę. 329 00:23:23,589 --> 00:23:26,799 - Masz torbę pełną żetonów. - Niczego od ciebie nie ukradłam. 330 00:23:26,799 --> 00:23:30,049 - Spadaj, Ginger. Spadaj! - Mam spadać? 331 00:23:30,089 --> 00:23:31,220 Co powiesz na to? 332 00:24:24,009 --> 00:24:27,009 Ale numer. Zakochałem się. 333 00:24:27,259 --> 00:24:29,640 Ale w Vegas miłość do takiej dziewczyny jak Ginger 334 00:24:29,769 --> 00:24:31,019 sporo kosztuje. 335 00:24:36,609 --> 00:24:38,440 Muszę iść przypudrować nosek. 336 00:24:49,529 --> 00:24:52,910 - Życiowym celem Ginger były pieniądze. - Zaraz wracam. 337 00:24:54,829 --> 00:24:56,960 Była królową kasyna. 338 00:24:56,960 --> 00:25:00,460 Sprowadzała poważnych graczy i pomagała im wydawać ich pieniądze. 339 00:25:00,539 --> 00:25:02,750 - Cześć. - Cześć, Ginger. Co słychać? 340 00:25:02,750 --> 00:25:05,549 W porządku. Mam coś dla ciebie. A ty dla mnie? 341 00:25:05,549 --> 00:25:08,630 - Masz. Wielkie dzięki. - Trzymaj się. 342 00:25:09,089 --> 00:25:11,720 Mam dla ciebie pigułki szczęścia. 343 00:25:11,720 --> 00:25:14,549 Kto by nie chciał Ginger? Była jedną z najbardziej znanych, 344 00:25:14,549 --> 00:25:17,509 najlepiej wyglądających i najbardziej szanowanych naciągaczek w mieście. 345 00:25:21,640 --> 00:25:25,019 Potrafiła trzymać przy sobie faceta dwa, trzy dni, 346 00:25:25,019 --> 00:25:28,769 zanim odsyłała go spłukanego do jego żony i bankowców. 347 00:25:43,990 --> 00:25:45,200 Zostało ci coś? 348 00:25:47,460 --> 00:25:50,210 Po drodze sobie zagrałam. 349 00:25:51,420 --> 00:25:54,549 Wciskała mi kit, schowała sobie te pieniądze. 350 00:25:57,589 --> 00:25:59,970 - Co dziś u ciebie słychać? - W porządku. A u pani? 351 00:26:00,970 --> 00:26:03,049 Ginger miała swój kanciarski kodeks. 352 00:26:03,140 --> 00:26:04,390 Jeden dla ciebie. 353 00:26:05,349 --> 00:26:09,849 Wiedziała, jak dbać o ludzi, a o to chodzi w Vegas. 354 00:26:09,849 --> 00:26:12,480 - 6800. - Dzięki. 355 00:26:12,640 --> 00:26:14,019 To miasto potrafi się odwdzięczyć. 356 00:26:20,940 --> 00:26:24,200 Dbała o krupierów, szefów rewirów, 357 00:26:24,200 --> 00:26:27,990 szefów sali, ale najbardziej troszczyła się o parkingowych. 358 00:26:28,029 --> 00:26:31,450 Ci goście potrafili załatwić dla ciebie wszystko. 359 00:26:31,490 --> 00:26:35,250 Ginger dbała o parkingowych, bo oni zajmowali się ochroną, 360 00:26:35,250 --> 00:26:38,579 którzy zajmowali się policją, która pozwalała jej działać. 361 00:26:39,829 --> 00:26:42,289 - Nie ma sprawy. - Jesteś boski. 362 00:26:42,339 --> 00:26:44,630 Robota parkingowego była tak dochodowa, 363 00:26:44,630 --> 00:26:47,920 że musieli płacić menadżerowi, by dostać pozwolenie. 364 00:26:49,880 --> 00:26:54,430 Nie rozumiałem tylko jednej rzeczy. Potrafiła wszystko kontrolować 365 00:26:54,430 --> 00:26:57,470 poza swoim byłym alfonsem, Lesterem Diamondem. 366 00:26:57,640 --> 00:27:00,019 Gin, wiesz, że mam wspólników. 367 00:27:01,180 --> 00:27:05,190 Chcę, żebyś zrozumiała, że robię to dla ciebie. Jasne? 368 00:27:05,190 --> 00:27:09,859 Wszystko ci oddam, w pierwszej kolejności. Jasne? 369 00:27:10,480 --> 00:27:14,450 Gdzie odpływasz? Gdzie jesteś? Jesteś gdzie indziej. 370 00:27:14,450 --> 00:27:17,529 - Jestem tutaj. - Nieprawda. Gdzie jesteś? 371 00:27:18,279 --> 00:27:19,450 Gdzie jesteś? 372 00:27:19,450 --> 00:27:21,579 Zawsze jestem przy tobie. 373 00:27:22,789 --> 00:27:24,910 - Jesteś moją kobietą. - Wiem. 374 00:27:25,750 --> 00:27:28,579 Ginger, jaką znam, nawet nie spojrzałaby na tego odmieńca. 375 00:27:29,710 --> 00:27:30,789 Powodzenia. 376 00:27:31,710 --> 00:27:36,630 Był złodziejem, oszukiwał w karty, prostackim naciągaczem, szumowiną. 377 00:27:36,630 --> 00:27:39,130 - Zabiłby za kilka dolców. - Uważaj na siebie. 378 00:27:39,130 --> 00:27:41,880 Facet zawsze był spłukany, zawsze miał wymówkę, 379 00:27:41,880 --> 00:27:44,180 ale jakoś nie mogła go spławić. 380 00:27:44,220 --> 00:27:47,680 Ginger widziała w nim po prostu pechowca. 381 00:27:47,680 --> 00:27:49,680 Ktoś musiał się nim opiekować. 382 00:27:50,809 --> 00:27:52,890 Za to o Nicky'ego nikt nie musiał się troszczyć. 383 00:27:53,730 --> 00:27:55,849 Podzielę się z tobą, jak coś znajdziesz. 384 00:27:55,900 --> 00:27:58,650 Radził sobie aż za dobrze. 385 00:27:58,650 --> 00:28:01,230 Dlatego gliniarze chcieli go przyskrzynić. 386 00:28:01,230 --> 00:28:05,200 Tak ładnie to wszystko ułożyłam, okazałby pan odrobinę szacunku. 387 00:28:05,240 --> 00:28:07,279 Nie patrz na mnie, ja z nią muszę mieszkać. 388 00:28:08,369 --> 00:28:11,200 Nawet po urlopie przetrzepywali go na lotnisku. 389 00:28:11,200 --> 00:28:14,160 Czekał na niego Frank Marino, ale również gliniarze. 390 00:28:14,160 --> 00:28:18,079 Tym razem chcieli go aresztować za kradzież diamentów w Antwerpii. 391 00:28:18,119 --> 00:28:21,039 Byli gotowi obwinić go za wszystko, nieważne, gdzie to miało miejsce. 392 00:28:22,000 --> 00:28:26,380 Zazwyczaj mieli rację. Nicky uwielbiał życie gangstera 393 00:28:26,420 --> 00:28:28,259 i nie obchodziło go, kto o tym wie. 394 00:28:30,180 --> 00:28:31,220 Piękne! 395 00:28:32,549 --> 00:28:34,049 Martwiło mnie to, 396 00:28:34,099 --> 00:28:37,180 bo okazało się, że Nick ma być wysłany do Vegas. 397 00:28:38,099 --> 00:28:41,019 - Jeszcze. - To chyba wszystko. 398 00:28:41,019 --> 00:28:44,900 - Jeszcze kilka zostało. - To wszystkie. 399 00:28:44,940 --> 00:28:48,230 Nie rzucaj się. Mogły się zaplątać we włosach. 400 00:28:48,730 --> 00:28:52,190 To wszystkie? A to co? 401 00:28:52,240 --> 00:28:54,450 To już wszystkie. Dziękuję, skarbie. 402 00:28:54,490 --> 00:28:57,410 Nie mogłem się doczekać Vegas. 403 00:28:57,490 --> 00:29:00,240 Ale bossowie nie wysłali mnie, bym się tam bawił. 404 00:29:00,279 --> 00:29:03,410 Miałem pilnować, by nikt nie leciał w chuja z Ace'em 405 00:29:03,410 --> 00:29:06,369 i by nikt nie wpieprzał się w ściąganie forsy. 406 00:29:13,420 --> 00:29:17,049 - Spójrz tylko na to. - Niesamowite. 407 00:29:17,089 --> 00:29:18,470 Witajcie w Vegas. 408 00:29:18,509 --> 00:29:20,839 - Nieźle, Sammy. - Fajnie, nie? 409 00:29:27,259 --> 00:29:31,140 - Jasna cholera. Coś ty tutaj robił? - Kochanie, podejdź. 410 00:29:33,940 --> 00:29:35,059 To Jennifer i Nick, 411 00:29:35,059 --> 00:29:37,059 - moi najdrożsi przyjaciele. - Cześć, Jennifer. 412 00:29:37,150 --> 00:29:39,150 Miło mi. 413 00:29:40,730 --> 00:29:41,569 Nieźle, Sammy. 414 00:29:42,150 --> 00:29:43,190 Po tym jak zjedliśmy, 415 00:29:43,190 --> 00:29:46,569 zostawiliśmy Jennifer i Ginger i pojechaliśmy porozmawiać. 416 00:29:46,910 --> 00:29:49,240 Wtedy mnie zaskoczył. 417 00:29:49,240 --> 00:29:51,079 Co myślisz o tym, bym się tu przeprowadził? 418 00:29:54,160 --> 00:29:57,210 - Masz coś przeciwko temu? - Oczywiście, że nie. 419 00:29:58,289 --> 00:29:59,920 Czyli mam twoje pozwolenie? 420 00:30:00,289 --> 00:30:04,500 Masz, ale muszę ci powiedzieć, że tu nie ma żartów. 421 00:30:04,549 --> 00:30:06,759 Nie wolno się wychylać. 422 00:30:06,759 --> 00:30:09,720 Tu nie jest jak w domu. Tu nie lubią takich jak my. 423 00:30:09,720 --> 00:30:11,630 Tutejszy szeryf to prawdziwy kowboj. 424 00:30:11,680 --> 00:30:14,390 Nawet gliniarze grzebią ludzi na pustyni. 425 00:30:14,390 --> 00:30:17,180 Nie obchodzi mnie to. Chcę pobyć przez chwilę z dala od domu. 426 00:30:17,559 --> 00:30:19,599 Jestem zmęczony tamtym gównem. 427 00:30:19,640 --> 00:30:21,559 Spójrz na to miasto, zbudowane jest z pieniędzy. 428 00:30:21,559 --> 00:30:25,099 A wiesz, co jest w tym najlepsze? Nikt nie będzie nam patrzał na ręce. 429 00:30:25,099 --> 00:30:27,480 Nikt nie będzie nas pilnował, wszyscy zostali tam. 430 00:30:27,519 --> 00:30:30,359 Nick, zgarnęli mnie dwa razy bez powodu. 431 00:30:30,359 --> 00:30:32,069 Musisz być bardzo ostrożny. 432 00:30:32,069 --> 00:30:34,650 Prowadzę legalny biznes, wszystko zgodnie z prawem. 433 00:30:34,650 --> 00:30:37,319 Nie bój się, nic nie zrobię. 434 00:30:37,319 --> 00:30:39,619 Nic, co dotyczyłoby ciebie. 435 00:30:43,579 --> 00:30:45,329 Ace postrzegał Vegas po swojemu. 436 00:30:45,369 --> 00:30:47,460 - Uprzedziłeś go, że przyjadę? - Oczywiście. 437 00:30:47,500 --> 00:30:51,960 Ale ja postrzegałem je inaczej. Dla mnie było nietknięte. 438 00:30:53,839 --> 00:30:56,009 Byli tu bukmacherzy, alfonsi 439 00:30:56,009 --> 00:30:58,049 i dilerzy, którymi można było potrząsnąć. 440 00:30:58,049 --> 00:31:01,839 Do kogo by, kurwa, poszli? Więc zacząłem wszystkich ustawiać. 441 00:31:01,839 --> 00:31:04,640 Najlepsze jest to, że pierwszy raz w życiu 442 00:31:04,640 --> 00:31:07,220 znalazłem sposób, by nic nie stracić. 443 00:31:07,220 --> 00:31:11,349 Tak, miał niezawodny plan. Nic nadzwyczajnego, ale działało. 444 00:31:11,349 --> 00:31:12,640 Gdy wygrywał, odbierał pieniądze, 445 00:31:12,640 --> 00:31:15,309 gdy przegrywał, kazał bukmacherom spierdalać. 446 00:31:15,309 --> 00:31:18,900 Co mieli zrobić, podskoczyć Nicky'emu? To Nicky wszystkim podskakiwał. 447 00:31:18,940 --> 00:31:22,440 - Tony. Co słychać? - Cześć. Co u ciebie? 448 00:31:22,440 --> 00:31:26,609 - Masz coś dla mnie? - Co? Myślałem, że odpuszczasz. 449 00:31:26,990 --> 00:31:30,740 - Odpuszczam? Nie, odbieram forsę. - Jesteś pewny? 450 00:31:30,740 --> 00:31:33,740 - Tak. - Zbiłeś mnie z tropu. 451 00:31:33,740 --> 00:31:35,329 Zbiłem cię z tropu? 452 00:31:35,910 --> 00:31:40,170 Może jak wsadzę twój łeb w to okienko, to wrócisz na ten trop. 453 00:31:40,170 --> 00:31:41,630 Dawaj forsę. 454 00:31:41,670 --> 00:31:43,039 Przepraszam. Nic złego nie miałem na myśli. 455 00:31:43,039 --> 00:31:47,089 - Dlatego miałeś kasę ze sobą. - Mój pieprzony łeb. 456 00:31:47,130 --> 00:31:50,089 Pieprzony łeb? Nie leć w chuja, Tony. 457 00:31:50,089 --> 00:31:53,799 A teraz Nicholas Santoro opowie nam o naszym pierwszym prezydencie. 458 00:31:58,099 --> 00:32:00,599 Jerzy Waszyngton urodził się... 459 00:32:00,599 --> 00:32:03,559 Przez jakiś czas było spokojnie. 460 00:32:03,559 --> 00:32:06,230 Ginger i ja przedstawialiśmy Nicky'ego i Jennifer 461 00:32:06,269 --> 00:32:08,269 jako zwykłe małżeństwo. 462 00:32:10,359 --> 00:32:11,980 Ace zapisał mojego syna, małego Nicky'ego, 463 00:32:11,980 --> 00:32:14,029 do małej ligi, co było fajne. 464 00:32:14,490 --> 00:32:18,029 Okazało się, że jeden z trenerów był tajniakiem z policji. 465 00:32:18,069 --> 00:32:20,910 Tu chodziło tylko o dzieci. 466 00:32:20,910 --> 00:32:23,160 Musi wiedzieć, że nie wszystkie wybicia będą home runem. 467 00:32:23,160 --> 00:32:25,039 Ciągle mu to powtarzam, 468 00:32:25,079 --> 00:32:28,119 ale on już taki jest. 469 00:32:29,079 --> 00:32:32,630 Ale Nicky, jak to Nicky, zaznaczył swoją obecność. 470 00:32:32,630 --> 00:32:35,960 Zwłaszcza w kasynie, gdzie nie pracował, 471 00:32:35,960 --> 00:32:37,630 ludzie zrozumieli, z kim mają do czynienia. 472 00:32:37,670 --> 00:32:40,380 Po to przysłali mnie tu bossowie. 473 00:32:40,380 --> 00:32:43,220 Miałem się upewnić, że nikt nie obrobi tego miejsca. 474 00:32:43,220 --> 00:32:45,640 Tak jak ci dwaj tutaj. 475 00:32:45,640 --> 00:32:50,390 Chcieli nas zrobić na 200 tysięcy. Akurat. 476 00:32:50,480 --> 00:32:53,559 - Co słychać? Co tu robisz? - Teraz siedzę tutaj. 477 00:32:53,599 --> 00:32:56,730 - Tutaj? - Tak, z nimi. 478 00:33:01,190 --> 00:33:04,359 - My czekamy na Carmine'a. - Tak, czekamy na niego. 479 00:33:04,400 --> 00:33:07,779 Był tu wcześniej, widziałem go. Wyszedł z walizką. 480 00:33:08,240 --> 00:33:10,529 - Carmine wyszedł? - Carmine wyszedł? 481 00:33:12,829 --> 00:33:15,660 - Wyszedł? - Nie ma go tu? 482 00:33:19,670 --> 00:33:20,829 Carmine wyszedł? 483 00:33:21,789 --> 00:33:25,130 Może poszedł do tego miejsca na przeciwko lub gdzie indziej. 484 00:33:28,130 --> 00:33:29,509 Słuchaj, 485 00:33:30,299 --> 00:33:31,970 - powodzenia w prowadzeniu tego miejsca. - Dzięki, Eddy. 486 00:33:31,970 --> 00:33:35,049 - Tak, powodzenia. - Wzajemnie. 487 00:33:35,049 --> 00:33:36,930 - Zapomnieli się podpisać. - Co? 488 00:33:36,970 --> 00:33:39,519 - Zapomnieli się podpisać. - To już im nie będzie potrzebne. 489 00:33:40,559 --> 00:33:44,190 Z szacunku do nich konkurencję ostrzegaliśmy. 490 00:33:44,190 --> 00:33:46,440 Cała reszta musiała uważać. 491 00:33:47,690 --> 00:33:51,400 Jak te wieśniaki, którzy nie słyszeli o Nickym ani o bossach, 492 00:33:51,400 --> 00:33:53,900 bo to ci idioci sprawiali najwięcej kłopotów. 493 00:33:54,200 --> 00:33:56,359 Nawet gdy ich łapaliśmy, to i tak próbowali wracać 494 00:33:56,359 --> 00:33:59,240 z ubranymi sztucznymi brodami, perukami i nosami. 495 00:34:00,579 --> 00:34:03,660 Można ich rozpoznać po sposobie obstawiania. 496 00:34:03,660 --> 00:34:04,910 Jak ten koleś. 497 00:34:04,910 --> 00:34:06,960 Obstawia lawendowymi 500-dolarowymi żetonami, 498 00:34:06,960 --> 00:34:08,539 tyle że jest mały problem. 499 00:34:08,539 --> 00:34:10,170 Zawsze trafia. 500 00:34:13,630 --> 00:34:17,170 Gdyby nie był tak kurewsko zachłanny, to trudniej byłoby go wypatrzyć. 501 00:34:17,170 --> 00:34:19,300 Ale oni wszyscy są zachłanni. 502 00:34:36,610 --> 00:34:39,519 Zauważyłem, że krupier był słaby, ale nie był w to zamieszany. 503 00:34:39,900 --> 00:34:42,150 Po prostu nie osłaniał kart. 504 00:34:42,150 --> 00:34:44,449 Za wysoko je podnosił. 505 00:34:57,210 --> 00:35:00,460 Ten koleś podgląda kartę krupiera 506 00:35:00,460 --> 00:35:03,590 i daje znak temu, co siedzi przy tym stoliku. 507 00:35:11,630 --> 00:35:13,969 Tego właśnie szukają tacy oszuści. 508 00:35:13,969 --> 00:35:17,059 Krążą po kasynie, szukając słabych krupierów 509 00:35:17,099 --> 00:35:19,429 jak lew szukający słabej antylopy. 510 00:35:23,269 --> 00:35:24,809 Centrala, tu pan R. 511 00:35:24,849 --> 00:35:27,860 Przyślijcie mi Armstronga i Fridaya do drugiego rewiru. 512 00:35:45,369 --> 00:35:47,789 Stolik do blackjacka numer 19, drugi stołek, brodacz. 513 00:35:48,960 --> 00:35:52,250 Centrala, ekipa urodzinowa. Głośno. 514 00:36:29,570 --> 00:36:30,909 Człowiek zasłabł! 515 00:36:32,369 --> 00:36:34,789 Sprowadźcie lekarza. To chyba zawał. 516 00:36:35,659 --> 00:36:38,289 Nic mu nie będzie. Proszę się odsunąć. 517 00:36:42,250 --> 00:36:47,630 Nigdy nie wiedzą, czym oberwali, a gdy dowiadywali się, że to był oścień, 518 00:36:47,630 --> 00:36:50,260 żałowali, że to nie był prawdziwy zawał. 519 00:36:54,429 --> 00:36:56,760 Okazało się, że on i jego kumple 520 00:36:56,809 --> 00:36:59,429 - ogołacali to miejsce od lat. - Ma gdzieś kabel. 521 00:36:59,469 --> 00:37:02,269 - Co wy robicie? - Jest. 522 00:37:03,099 --> 00:37:04,900 To jest sąd dla oszustów. 523 00:37:09,940 --> 00:37:13,190 Chciałem, żeby wszyscy się dowiedzieli, że tutaj się pozmieniało. 524 00:37:14,239 --> 00:37:17,820 Te palanty miały być dowodem na to, że zabawa się skończyła. 525 00:37:18,449 --> 00:37:19,780 Tak się zastanawiam. 526 00:37:19,820 --> 00:37:22,289 Zauważyłem, że przekładasz żetony prawą ręką. 527 00:37:22,659 --> 00:37:25,500 - Potrafisz to obiema rękoma? - Nie. 528 00:37:25,789 --> 00:37:27,869 - Nie potrafisz? - Nie. 529 00:37:28,579 --> 00:37:31,880 - Potrafisz to lewą ręką? - Nigdy nie próbowałem. 530 00:37:32,210 --> 00:37:35,210 - Więc jesteś praworęczny? - Tak. 531 00:37:43,590 --> 00:37:45,800 Teraz będziesz musiał się nauczyć lewą ręką. 532 00:37:47,219 --> 00:37:49,809 - 100 tysięcy. Albo 110. - Zgadza się. 533 00:37:54,059 --> 00:37:54,980 Witam. 534 00:37:56,360 --> 00:37:58,570 Kupa pieniędzy, by liczyć je publicznie. 535 00:37:59,269 --> 00:38:03,440 Może przejdziemy do mojego biura i tam przeliczymy? Będzie dyskretnej. 536 00:38:03,440 --> 00:38:07,409 Przy okazji, przyślij dobrą butelkę szampana. 537 00:38:07,449 --> 00:38:08,989 - Oczywiście. - Coś wyjątkowego. 538 00:38:08,989 --> 00:38:12,409 Jestem Billy Sherbert, menadżer. 539 00:38:12,409 --> 00:38:13,989 - Dobrze się pan bawi? - Tak. 540 00:38:14,039 --> 00:38:16,909 Lepiej przeliczyć pieniądze dyskretnie, żeby... 541 00:38:16,909 --> 00:38:19,789 Muszę zdążyć na samolot do Cleveland. Mogę odebrać wygraną? 542 00:38:22,289 --> 00:38:24,420 Zobacz, co zrobili z moją ręką. 543 00:38:27,630 --> 00:38:30,880 Dam ci wybór. Możesz mieć wygraną i młotek 544 00:38:30,880 --> 00:38:33,260 albo stąd odejdziesz. Nie możesz wybrać obu. 545 00:38:33,260 --> 00:38:35,139 - Co wybierasz? - Chcę stąd odejść. 546 00:38:35,179 --> 00:38:38,219 Powiedz kumplom, co się z nimi stanie, jak będą chcieli nas orżnąć. 547 00:38:38,219 --> 00:38:39,059 Zrozumiałeś? 548 00:38:39,059 --> 00:38:42,269 - Przepraszam, popełniłem ogromny błąd. - Masz pieprzoną rację. 549 00:38:42,309 --> 00:38:46,150 Jeśli zobaczymy was tu jeszcze, to rozjebiemy wam głowy. 550 00:38:46,150 --> 00:38:47,190 Widzisz tę piłę? 551 00:38:47,230 --> 00:38:50,820 Wiem, jak jej używać. Nie próbujcie nic tutaj, jasne? 552 00:38:50,860 --> 00:38:52,239 - Zjeżdżaj. - Dziękuję. 553 00:38:54,030 --> 00:38:56,739 Powiedz gliniarzom, że potrącił go samochód. 554 00:38:56,739 --> 00:39:01,329 Niedługo wszystko się poukładało. Pozbyliśmy się kanciarzy, 555 00:39:01,329 --> 00:39:02,579 poziom się podniósł, 556 00:39:02,579 --> 00:39:05,750 bogowie byli zadowoleni, na tyle, na ile zadowoleni być mogą, 557 00:39:05,750 --> 00:39:08,250 a ja postanowiłem skomplikować sobie życie. 558 00:39:08,289 --> 00:39:09,869 Dla kolesia, który lubi pewniaki, 559 00:39:09,869 --> 00:39:12,750 postawiłem na niepewną kartę. 560 00:39:12,789 --> 00:39:16,170 Nie stajemy się młodsi. Nie sądzisz, że już czas? 561 00:39:16,840 --> 00:39:20,130 Nie męczy cię już to? Naciąganie? Oszukiwanie? 562 00:39:20,179 --> 00:39:23,719 - Chcesz mnie uziemić? - Lepiej. 563 00:39:24,679 --> 00:39:26,139 Chcę się z tobą ożenić. 564 00:39:27,510 --> 00:39:28,929 Chcesz za mnie wyjść? 565 00:39:30,519 --> 00:39:31,889 Mówię poważnie. 566 00:39:34,480 --> 00:39:39,820 - Chcę się ustatkować, założyć rodzinę. - Trafiłeś na złą dziewczynę, Sam. 567 00:39:39,900 --> 00:39:41,940 Wiem, że byłbym dobrym ojcem, a ty dobrą matką. 568 00:39:41,940 --> 00:39:43,400 Nie znasz mnie. 569 00:39:43,400 --> 00:39:45,739 Poznaliśmy się dwa czy trzy miesiące temu. Co o mnie wiesz? 570 00:39:46,239 --> 00:39:48,369 Mam 43 lata. Nie chcę dłużej czekać. 571 00:39:49,070 --> 00:39:52,449 Znam cię na tyle, by wiedzieć, że cię bardzo kocham. 572 00:39:53,329 --> 00:39:58,000 Nie wyobrażam sobie lepszej żony, a dłużej nie chcę czekać. 573 00:40:00,750 --> 00:40:03,710 Znasz jakieś szczęśliwe małżeństwa, Sam? Bo ja nie znam. 574 00:40:05,210 --> 00:40:06,460 Wiem o tym. 575 00:40:11,380 --> 00:40:16,260 Zależy mi na tobie, ale nie czuję tego samego do ciebie. 576 00:40:19,179 --> 00:40:21,809 Przykro mi. Nie kocham cię. 577 00:40:25,480 --> 00:40:26,559 Rozumiesz? 578 00:40:28,610 --> 00:40:31,860 - Przepraszam. - Nie, ja... 579 00:40:36,610 --> 00:40:41,119 To uczucie może się narodzić, o ile tylko będzie wzajemny szacunek. 580 00:40:41,579 --> 00:40:45,039 Jestem realistą. Potrafię to zaakceptować. 581 00:40:45,500 --> 00:40:49,170 Czym w ogóle jest miłość? To wspólny szacunek, 582 00:40:49,210 --> 00:40:53,340 oddanie, wzajemna troska jednej osoby o drugą. 583 00:40:53,840 --> 00:40:57,380 Gdybyśmy mogli zbudować jakiś fundament, 584 00:40:57,960 --> 00:41:00,050 oparty na tym wspólnym szacunku, 585 00:41:01,010 --> 00:41:05,510 to w końcu polubisz mnie na tyle, że mi to wystarczy. 586 00:41:08,349 --> 00:41:12,639 A jeśli to się nie uda, to co będzie ze mną? 587 00:41:13,019 --> 00:41:16,110 Wiesz, powodzi mi się, a będzie jeszcze lepiej, 588 00:41:16,150 --> 00:41:18,150 więc cokolwiek się wydarzy, 589 00:41:18,690 --> 00:41:23,190 jeśli się między nami nie ułoży, to zapewnię ci dobrobyt do końca życia. 590 00:41:23,239 --> 00:41:27,780 A gdybyśmy mieli dzieci, to zadbałbym o ciebie lepiej niż... 591 00:41:27,820 --> 00:41:30,869 - Co ty mi proponujesz? - To, co mówiłem. 592 00:41:31,780 --> 00:41:36,289 Będziesz ustawiona do końca życia. Obiecuję ci to. 593 00:41:40,789 --> 00:41:42,170 Zaryzykujesz? 594 00:41:52,179 --> 00:41:55,139 Żeniąc się z Ginger, znałem jej reputację. 595 00:41:55,179 --> 00:41:59,269 Ale gówno mnie to obchodziło. Jestem Sam Rothstein. Zmienię ją. 596 00:42:01,809 --> 00:42:03,349 Cały Ace. 597 00:42:03,389 --> 00:42:06,650 Zaprosił najważniejszych ludzi w mieście i wiedział, że się zjawią, 598 00:42:06,690 --> 00:42:09,230 bo wszyscy coś od niego chcieli. 599 00:42:09,230 --> 00:42:12,570 U Ace'a nie ma taryfy ulgowej, nawet dla Ginger. 600 00:42:12,570 --> 00:42:17,780 Z nią też grał w otwarte karty. Zanim się pobrali, musieli mieć dziecko. 601 00:42:17,820 --> 00:42:21,780 Poprosił Jenny i mnie o opiekę nad Amy, gdy wyjechali w podróż poślubną, 602 00:42:21,780 --> 00:42:23,619 ale nie przeszkadzało mi to. Kochaliśmy to dziecko. 603 00:42:28,329 --> 00:42:29,829 Czujesz na sobie mój wzrok? 604 00:42:31,380 --> 00:42:33,460 Czujesz, jak zaglądam ci w serce? 605 00:42:34,630 --> 00:42:36,840 Czujesz mnie w swoim brzuchu? 606 00:42:40,429 --> 00:42:42,050 Czujesz mnie w sobie? 607 00:42:43,929 --> 00:42:45,219 W swoim sercu? 608 00:42:47,969 --> 00:42:49,599 Nie zmuszaj mnie, bym tam przyszedł. 609 00:42:50,730 --> 00:42:51,980 Odpowiedz. 610 00:42:52,690 --> 00:42:54,099 Kocham cię. 611 00:42:54,190 --> 00:42:56,559 Ale czy wiesz, że ja ciebie też kocham? 612 00:42:56,559 --> 00:42:58,519 - Wiem, Lester. - Wiesz o tym? 613 00:42:58,610 --> 00:42:59,519 Tak. 614 00:43:00,320 --> 00:43:03,190 Ale to było najlepsze, co mogłam zrobić. 615 00:43:03,239 --> 00:43:04,199 To prawda. 616 00:43:04,199 --> 00:43:07,159 - Wszystko będzie dobrze. - Obiecujesz? 617 00:43:08,489 --> 00:43:12,409 - Życzę ci szczęścia. - Naprawdę? 618 00:43:12,489 --> 00:43:17,000 Oczywiście. To najlepsze, co mogłaś zrobić. 619 00:43:17,409 --> 00:43:20,579 Mówię poważnie. Masz zapewnione bezpieczeństwo. 620 00:43:21,289 --> 00:43:25,170 Skarbie, wyrobisz sobie pozycję w Vegas. 621 00:43:25,170 --> 00:43:27,760 To świetna sytuacja dla nas. 622 00:43:27,800 --> 00:43:30,719 Będę tu zawsze dla ciebie. Nigdzie nie odejdę. 623 00:43:32,760 --> 00:43:34,469 Patrzę teraz na ciebie. 624 00:43:35,599 --> 00:43:38,219 Widzę cię po raz pierwszy w życiu. 625 00:43:38,849 --> 00:43:41,059 Widzę cię. Czuję, jak bije mi serce. 626 00:43:42,139 --> 00:43:43,730 Widzę cię w wieku 14 lat, 627 00:43:43,730 --> 00:43:46,400 widzę cię w pierwszej chwili, w której cię ujrzałem. 628 00:43:47,400 --> 00:43:51,650 Widzę długonogiego źrebaczka z głupim aparatem na zębach. 629 00:43:52,739 --> 00:43:55,110 Za każdym razem widzę cię właśnie taką. 630 00:43:56,070 --> 00:43:57,360 Pogadamy później. 631 00:43:57,949 --> 00:43:58,869 Pa. 632 00:44:05,369 --> 00:44:07,539 - Dobrze się czujesz? - Tak. 633 00:44:09,539 --> 00:44:10,670 Dlaczego płaczesz? 634 00:44:13,289 --> 00:44:14,630 Nie płaczę. 635 00:44:20,050 --> 00:44:24,050 - Może nie powinnaś tyle pić. - Nic mi nie jest, ja tylko... 636 00:44:28,099 --> 00:44:33,559 Musisz coś zrozumieć. Znam Lestera od dziecka. 637 00:44:35,730 --> 00:44:37,809 Chciałam się z nim pożegnać. 638 00:44:42,610 --> 00:44:44,489 Chyba miałam do tego prawo. 639 00:44:49,739 --> 00:44:50,989 W porządku. 640 00:44:52,079 --> 00:44:55,659 Ale ta część twojego życia się zakończyła. Prawda? 641 00:44:57,789 --> 00:44:59,250 Teraz jesteś ze mną. 642 00:45:05,420 --> 00:45:08,130 - Jesteś pewna? - Tak. 643 00:45:15,260 --> 00:45:18,679 Idziemy? Wracajmy do gości. 644 00:45:38,489 --> 00:45:39,869 Jest wspaniały. 645 00:45:50,250 --> 00:45:53,750 To są moje ciuchy. Mój Boże. 646 00:45:54,210 --> 00:45:56,210 Przywiozłeś wszystkie moje rzeczy. 647 00:45:59,219 --> 00:46:02,889 - Przymierz, jest twoje. - Żartujesz. 648 00:46:07,260 --> 00:46:09,719 - Co to jest? - Szynszyla. 649 00:46:10,429 --> 00:46:12,230 Jakie miękkie. 650 00:46:13,269 --> 00:46:14,480 Ładne, prawda? 651 00:46:19,480 --> 00:46:21,820 Nikt nigdy nie był dla mnie tak dobry. 652 00:46:37,119 --> 00:46:40,460 Myślisz, że to nie wypada nosić je wszystkie na raz? 653 00:46:40,460 --> 00:46:42,170 Możesz robić, co tylko chcesz. 654 00:46:42,710 --> 00:46:46,760 - I co, dotrzymuję obietnic? - Jest cudownie. 655 00:46:46,760 --> 00:46:48,050 Biżuteria też nie jest zła. 656 00:46:48,050 --> 00:46:52,340 Ale nie powinniśmy trzymać tego w domu, tylko w banku. 657 00:46:52,340 --> 00:46:54,510 Przestań. A mogę to zatrzymać w domu? 658 00:46:55,300 --> 00:46:56,469 Posłuchaj mnie. 659 00:46:58,179 --> 00:46:59,969 To, co ci powiem, jest bardzo ważne. 660 00:47:01,309 --> 00:47:03,349 Te wszystkie rzeczy nic nie znaczą. 661 00:47:03,349 --> 00:47:06,110 Pieniądze, to, nic nie znaczą bez zaufania. 662 00:47:06,110 --> 00:47:08,320 Muszę mieć pewność, że mogę ci zaufać. 663 00:47:19,119 --> 00:47:21,329 Z biżuterią wartą milion dolarów 664 00:47:21,369 --> 00:47:23,909 schowaną w banku w Vegas, która była tylko dla Ginger, 665 00:47:23,909 --> 00:47:26,789 była zabezpieczona i szczęśliwa. Uwielbiała to. 666 00:47:27,159 --> 00:47:31,039 Ale człowiek, który zajmuje się tym co ja, musi mieć na boku forsę. 667 00:47:31,460 --> 00:47:33,960 Przekupni gliniarze i porywacze nie przyjmują czeków. 668 00:47:34,670 --> 00:47:36,550 Pomóc panu, panie Collins? 669 00:47:36,590 --> 00:47:39,550 W banku w Los Angeles zdeponowałem 2 miliony 670 00:47:39,590 --> 00:47:42,510 pod nazwiskiem państwa Collins. 671 00:47:42,550 --> 00:47:45,469 To były pieniądze przeznaczone wyłącznie na szantaże i okupy. 672 00:47:50,099 --> 00:47:52,690 Gdybym trafił do pudła lub gdyby mnie zamknięto w jakiejś klitce, 673 00:47:52,730 --> 00:47:54,349 gdzie potrzebowałbym pieniędzy najbardziej, 674 00:47:54,400 --> 00:47:57,190 dałem Ginger jedyny kluczyk do gotówki, 675 00:47:57,190 --> 00:47:59,190 która mogła mnie przywrócić do życia. 676 00:48:11,739 --> 00:48:14,079 To dokument założenia konta. 677 00:48:15,369 --> 00:48:19,619 Więc jeśli ona to podpisze, to tylko ona będzie miała dostęp do kasetki, 678 00:48:19,619 --> 00:48:21,380 nikt inny, nawet ja? 679 00:48:21,380 --> 00:48:23,340 Zgadza się. Tego chciałeś, prawda? 680 00:48:24,840 --> 00:48:26,800 Sam, pozwól, że zadam ci pytanie. 681 00:48:27,670 --> 00:48:29,380 Musisz ufać swojej żonie. 682 00:48:32,429 --> 00:48:37,679 - Oczywiście. A co? - Nic, to dobrze. Tylko dość niezwykłe. 683 00:48:37,679 --> 00:48:40,230 Będąc szczerym, wielu moich klientów nie ufa swym żonom. 684 00:48:55,820 --> 00:48:58,619 Z Ginger i pieniędzmi czułem się bezpieczniej. 685 00:48:58,659 --> 00:48:59,780 Aby dobrze to rozegrać, 686 00:48:59,780 --> 00:49:04,699 zmieniłem swoje stanowisko pracy na kierownika zaopatrzenia. 687 00:49:04,699 --> 00:49:07,250 Dzięki temu nikt nie będzie męczył mnie o licencję. 688 00:49:07,289 --> 00:49:09,369 Vegas było dla mnie jak marzenie. 689 00:49:09,369 --> 00:49:12,340 Problem w tym, że Nicky marzył o własnym Vegas. 690 00:49:12,340 --> 00:49:15,460 Wkładałem pieniądze w ulicę, potrącając 3% tygodniowo, 691 00:49:15,500 --> 00:49:17,090 na zachętę dla krupierów. 692 00:49:17,090 --> 00:49:18,590 Nie każ nam ciebie szukać. 693 00:49:18,630 --> 00:49:22,550 Nie będziecie musieli. Doceniam to. Dzięki, Nicky. 694 00:49:22,590 --> 00:49:25,139 To byli zdegenerowani hazardziści i ćpuny. 695 00:49:25,139 --> 00:49:28,809 Wkrótce miałem w kieszeni połowę krupierów w Tangiers. 696 00:49:29,139 --> 00:49:33,769 Potem wziąłem się za ostro grających pokerzystów. 697 00:49:33,809 --> 00:49:34,809 To było aż nazbyt oczywiste. 698 00:49:34,809 --> 00:49:38,650 Taktyka Nicky'ego była oparta na znakach. 699 00:49:40,530 --> 00:49:42,320 Jeden dawał znak drugiemu. 700 00:49:45,820 --> 00:49:49,159 Nicky myślał, że nikt go nie obserwuje. Ale się mylił. 701 00:49:49,199 --> 00:49:51,829 Nie chciałem mieć u siebie żadnego agenta. 702 00:49:51,829 --> 00:49:55,789 - Cztery asy. - Nie wierzę. 703 00:50:00,420 --> 00:50:03,340 Chciałem, żeby Nicky i jego ekipa się wynieśli. 704 00:50:03,340 --> 00:50:05,710 Ale co mogłem zrobić? Wrócić do domu i rozpętać wojnę? 705 00:50:05,750 --> 00:50:08,300 Nicky to gangster, ja nie. Nie potrafiłbym. 706 00:50:08,300 --> 00:50:10,719 Ostrożnie. Są tu agenci z komisji gier. 707 00:50:10,760 --> 00:50:13,389 Mam farta. Nie mogę mieć farta? 708 00:50:13,389 --> 00:50:15,969 Masz farta od tygodnia. Oni chcą ciebie dorwać. 709 00:50:18,059 --> 00:50:23,099 Ace tak bardzo przejmował się kasynem, że zapomniał, po co tu przyjechaliśmy. 710 00:50:23,480 --> 00:50:27,769 Milion razy chciałem mu krzyknąć do ucha: "To jest Las Vegas! 711 00:50:27,769 --> 00:50:31,360 Przyjechaliśmy tu, by kraść, głupi, pojebany żydku". 712 00:50:36,989 --> 00:50:40,619 Nie obchodzą mnie jego znajomości, każ mu zabrać nogi ze stołu. 713 00:50:40,619 --> 00:50:43,119 Myśli, że to jakaś stodoła? 714 00:50:44,119 --> 00:50:48,119 Proszę pana, mógłby pan zdjąć nogi ze stołu i założyć buty? 715 00:50:48,619 --> 00:50:51,039 Mógłbym, ale źle mi dziś idzie. 716 00:50:53,210 --> 00:50:57,380 - Pieprzony dupek nie ustąpi. - Wezwij ochronę. 717 00:51:00,969 --> 00:51:02,090 Jak się pan miewa? 718 00:51:03,179 --> 00:51:04,219 Dobrze. A pan? 719 00:51:04,219 --> 00:51:07,760 Może pan zdjąć nogi ze stołu i założyć buty? 720 00:51:07,809 --> 00:51:09,179 Pierdol się. 721 00:51:12,599 --> 00:51:15,980 Macie wywalić tego gościa, 722 00:51:15,980 --> 00:51:18,269 a do otwarcia drzwi użyjcie jego pieprzonego łba. 723 00:51:18,320 --> 00:51:21,730 Proszę pana, musi pan wyjść. Pójdzie pan z nami na zewnątrz? 724 00:51:22,820 --> 00:51:25,360 - Pieprzysz. Nigdzie nie pójdę. - Wypad stąd! 725 00:51:25,400 --> 00:51:30,079 Pierdol się! Wiesz, z kim zadzierasz? Wiesz? 726 00:51:30,079 --> 00:51:33,539 Pieprzony pedale! Wiesz, z kim zadzierasz?! 727 00:51:33,539 --> 00:51:34,949 Puszczajcie! 728 00:51:38,789 --> 00:51:41,130 Godzinę później zadzwonił telefon. 729 00:51:41,170 --> 00:51:45,210 Ace, co jest? Wiedziałeś, że ten koleś był ode mnie? 730 00:51:45,210 --> 00:51:47,420 Nie wiedziałem. A wiesz, co on zrobił? 731 00:51:47,460 --> 00:51:51,429 Podszedłem do niego grzecznie, a ten kazał mi się pierdolić. 732 00:51:51,429 --> 00:51:53,889 A potem nazwał mnie pedałem. 733 00:51:53,889 --> 00:51:55,010 Podejdź tu. 734 00:51:55,929 --> 00:51:58,889 Nazwałeś mojego przyjaciela pedałem? Kazałeś mu się pierdolić? 735 00:51:58,929 --> 00:52:00,599 To mu powiedziałeś? Kazałeś mu się pierdolić? 736 00:52:00,639 --> 00:52:01,769 Pieprzony wieśniaku! 737 00:52:06,860 --> 00:52:10,650 Wrócisz tam i go przeprosisz. Módl się, by cię wpuścił. 738 00:52:10,650 --> 00:52:13,900 A jeśli znów zadzwoni, to tak ci obiję ryj, 739 00:52:13,900 --> 00:52:16,280 że nie będziesz mógł założyć swojego kowbojskiego kapelusza. 740 00:52:16,280 --> 00:52:19,239 Pieprzony wieśniak. Sammy, słuchaj. 741 00:52:19,280 --> 00:52:22,119 Ten koleś najwyraźniej nie wiedział, z kim gada. 742 00:52:22,159 --> 00:52:24,949 Nie wiedział, że jesteśmy dobrymi przyjaciółmi. 743 00:52:25,000 --> 00:52:27,869 On bardzo tego żałuje. 744 00:52:27,869 --> 00:52:29,619 Ale gdybyś mógł go dla mnie wpuścić, 745 00:52:29,619 --> 00:52:32,590 to obiecuję ci, że już nie będziesz miał z nim problemów. 746 00:52:32,590 --> 00:52:35,250 Jeśli znowu coś wywinie, to wyleci na dobre. 747 00:52:35,300 --> 00:52:37,170 Nigdy więcej go tu nie wpuszczę. 748 00:52:37,170 --> 00:52:38,760 Jest mi naprawdę przykro. 749 00:52:39,219 --> 00:52:40,340 W porządku, Ace? 750 00:52:41,130 --> 00:52:42,179 Dzięki. 751 00:52:43,139 --> 00:52:46,559 Zdjąłeś buty i położyłeś nogi na stoliku? 752 00:52:46,599 --> 00:52:50,980 Ty gówniany, śmierdzący, wąchający koński nawóz skurwysynu! 753 00:52:50,980 --> 00:52:54,150 Wykręcisz jeszcze raz coś takiego, a zakopię cię na pustyni. 754 00:52:54,150 --> 00:52:57,019 - Jedź go przeprosić! - Nicky, przepraszam. 755 00:53:01,030 --> 00:53:03,320 Ace potrafił być bardzo przewrażliwionym człowiekiem. 756 00:53:03,320 --> 00:53:05,650 Zwłaszcza gdy jego pozycja w mieście rosła. 757 00:53:05,699 --> 00:53:08,949 Jak wtedy, gdy zatrudnił Jonathana i Davida z Palace, 758 00:53:08,949 --> 00:53:12,539 zbudował im nową scenę i kupił im srebrnego rolls-royce'a. 759 00:53:12,949 --> 00:53:15,500 Mówię wam, on wiedział, jak przyciągnąć tłumy. 760 00:53:15,500 --> 00:53:17,659 Znał wszystkie możliwe sposoby. 761 00:53:17,659 --> 00:53:20,420 Z Paryża ściągnął cały zespół Femme Fatale. 762 00:53:20,460 --> 00:53:23,670 Ale zapomniał, że europejskie tancerki są leniwe. 763 00:53:23,670 --> 00:53:25,380 Raz w tygodniu je ważył, 764 00:53:25,380 --> 00:53:27,920 by upewnić się, że nie pękną jak pieprzone balony. 765 00:53:27,920 --> 00:53:32,510 - Ponad 3 kilo za dużo. Dlaczego? - Panie Rothstein, sir... 766 00:53:32,510 --> 00:53:35,139 Daruj sobie z tym "sir". 767 00:53:35,139 --> 00:53:37,929 - Dlaczego waży za dużo? - Chciałem panu okazać szacunek... 768 00:53:37,929 --> 00:53:40,230 Wystarczy "pan Rothstein". 769 00:53:40,269 --> 00:53:43,980 Czasami trudno jest wytrzymać taką presję i... 770 00:53:44,019 --> 00:53:47,610 Wystarczy, że będziesz mi udzielał dobrych odpowiedzi. 771 00:53:47,610 --> 00:53:51,570 Myślę, że się boi, że jak nie zrzuci nadwagi, to straci pracę. 772 00:53:51,570 --> 00:53:55,489 Masz rację, straci pracę. A zresztą, odeślij ją do Paryża. 773 00:53:55,489 --> 00:53:58,780 - Dosyć tego. - Ta dziewczyna to instytucja... 774 00:53:58,820 --> 00:54:00,030 W tym tkwi problem. Jest leniwa. 775 00:54:00,030 --> 00:54:04,250 Muszę mu jedno przyznać. Robił coś oczywistego. 776 00:54:04,250 --> 00:54:07,619 To jedyne miejsce w kraju, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne. 777 00:54:07,619 --> 00:54:09,869 Więc czemu na tym nie skorzystać? 778 00:54:09,869 --> 00:54:14,500 Zebrał wszystkich bukmacherów z ulicy i usadził ich w kasynie. 779 00:54:14,550 --> 00:54:16,880 W przeciągu kilku lat 780 00:54:16,880 --> 00:54:20,179 wszystkie kasyna na The Strip zaczęły go naśladować. 781 00:54:20,179 --> 00:54:22,260 Dzięki moim innowacjom... 782 00:54:25,139 --> 00:54:28,219 i zapałowi Nicky'ego do jego pracy... 783 00:54:30,179 --> 00:54:33,059 prowadziłem najlepsze przedsięwzięcie na The Strip. 784 00:54:36,769 --> 00:54:39,519 Lepiej uważaj, mają na ciebie oko. 785 00:54:40,360 --> 00:54:41,650 Co? Ktoś się skarżył? 786 00:54:41,650 --> 00:54:44,239 Usłyszałem od ochroniarzy. To byli policjanci. 787 00:54:44,239 --> 00:54:47,320 Szeryf chce cię umieścić w Czarnej Księdze. 788 00:54:47,360 --> 00:54:49,369 Czarna Księga to ściema. 789 00:54:49,409 --> 00:54:53,289 Mają w niej tylko dwa nazwiska, a jedno z nich to nadal Al Capone. 790 00:54:53,289 --> 00:54:56,159 Jeśli cię w niej umieszczą, to będziesz miał kłopoty. 791 00:54:56,159 --> 00:54:58,750 Nie będziesz mógł wejść do tego kasyna. 792 00:54:59,369 --> 00:55:01,880 Ja tylko zarabiam na życie, to wszystko. 793 00:55:01,880 --> 00:55:05,380 Tylko nie mów, że cię nie ostrzegałem. 794 00:55:19,349 --> 00:55:24,769 Jego ciężka praca, poświęcenie i nowa krew wpompowana w Las Vegas 795 00:55:24,769 --> 00:55:29,650 zapewniły Samowi nieodzowne członkostwo w naszej społeczności. 796 00:55:30,190 --> 00:55:33,610 Mam zaszczyt, jako prezes Tangiers Gaming Corporation, 797 00:55:33,610 --> 00:55:35,280 przywitać Sama Rothsteina 798 00:55:35,280 --> 00:55:37,360 w Vegas Valley Country Club. 799 00:55:44,539 --> 00:55:47,119 U nas za to, co robię, wsadziliby mnie do pudła, 800 00:55:47,159 --> 00:55:49,869 ale tutaj dają mi nagrody. 801 00:55:49,869 --> 00:55:54,050 Z wielką przyjemnością przyjmuję ten dowód uznania 802 00:55:54,050 --> 00:55:57,760 od fundacji charytatywnych miasta Las Vegas. 803 00:55:57,760 --> 00:55:59,510 Gratulacje, kochana. 804 00:55:59,550 --> 00:56:02,179 Sam uzbierał więcej niż ktokolwiek wcześniej. 805 00:56:03,550 --> 00:56:06,219 Ale największą przyjemność sprawiało mi oglądanie mojej żony, 806 00:56:06,260 --> 00:56:08,469 przechadzającej się po sali. 807 00:56:08,469 --> 00:56:11,309 Wszyscy ją uwielbiali. Jak można było jej nie uwielbiać? 808 00:56:11,309 --> 00:56:13,730 To była chyba najbardziej czarująca kobieta na świecie. 809 00:56:13,730 --> 00:56:15,519 Ludzie lubili jej towarzystwo. 810 00:56:23,530 --> 00:56:25,400 Wprawiała wszystkich w dobry humor. 811 00:56:31,449 --> 00:56:34,449 - Gratuluję, Sam. - Dzięki. 812 00:56:35,079 --> 00:56:37,079 Witam, pani Rothstein. Jak się pani miewa? 813 00:56:39,869 --> 00:56:43,630 Jest pani najbardziej uroczą kobietą, jaką widziałem. Jest pan szczęściarzem. 814 00:56:47,260 --> 00:56:49,130 Dziękuję za ten komplement. 815 00:56:50,340 --> 00:56:53,800 To był dzieciak z kasyna. Miły, bystry chłopak. 816 00:56:54,179 --> 00:56:57,099 Miał jaja. Następnego dnia go zwolniłem. 817 00:56:58,719 --> 00:57:02,440 Ginger miała taki wpływ na ludzi. Myślę, że nawet ich zachęcała. 818 00:57:02,440 --> 00:57:04,440 Chcesz zobaczyć to? 819 00:57:06,519 --> 00:57:10,110 Tatuś dał mi całą tę biżuterię, bo bardzo mnie kocha. 820 00:57:10,610 --> 00:57:15,320 Mimo że tak bardzo ją uwielbiali, to nie wiedzieli, jak ją zdobyć. 821 00:57:15,320 --> 00:57:19,449 Spójrz na to. Tatuś dał mi to, bo... 822 00:57:19,449 --> 00:57:21,489 Skoro Ginger była szczęśliwa, 823 00:57:21,579 --> 00:57:24,039 ja mogłem się skupić na tym, co robię najlepiej. 824 00:57:24,079 --> 00:57:29,210 - Automaty stoją tam z tyłu. - Czemu tam? 825 00:57:29,210 --> 00:57:34,340 Nawet ich nie widać. A gdzie te z dużą kumulacją? 826 00:57:34,420 --> 00:57:36,300 Są poukrywane, a to nasze najlepsze automaty. 827 00:57:36,300 --> 00:57:37,300 Ściągają najwięcej graczy. 828 00:57:37,300 --> 00:57:41,050 Nic dziwnego, że obroty spadają. Ustaw je z przodu. 829 00:57:41,090 --> 00:57:42,389 Dobrze, ustawię. 830 00:57:42,389 --> 00:57:45,889 Posłuchaj mnie uważnie. Mamy tutaj trzy sposoby działania: 831 00:57:45,889 --> 00:57:48,769 właściwy, niewłaściwy i mój. 832 00:57:49,429 --> 00:57:52,519 - Rozumiesz? - Rozumiem, zaraz się tym zajmę. 833 00:57:52,519 --> 00:57:53,639 I dziękuję. 834 00:57:54,150 --> 00:57:55,309 Nie dziękuj, tylko weź się za to. 835 00:57:55,309 --> 00:57:58,110 To twoja działka, nie powinienem cię pouczać. 836 00:57:58,980 --> 00:58:01,980 Cholerka, ma pan rację, panie Rothstein. Przepraszam. 837 00:58:03,780 --> 00:58:09,199 Pracowałem jakieś 18 godzin dziennie. A Ginger cieszyła się życiem w Vegas. 838 00:58:09,199 --> 00:58:12,699 Proszę za mną. Mam dla pani lepszy stolik. 839 00:58:12,739 --> 00:58:17,659 - Co powiedziałaś temu palantowi? - Że jestem żoną Sama Rothsteina. 840 00:58:19,170 --> 00:58:21,250 W końcu musisz coś z tego mieć. 841 00:58:24,460 --> 00:58:28,340 W końcu stało się to, czego się obawiałem, że się stanie. 842 00:58:28,340 --> 00:58:32,219 Nicky dostał zakaz wstępu do wszystkich kasyn w Las Vegas. 843 00:58:32,219 --> 00:58:35,260 Od tej chwili nie mogłem z nim rozmawiać w Vegas 844 00:58:35,260 --> 00:58:38,139 - ani nawet w jego okolicach. - Co to w ogóle znaczy? 845 00:58:38,179 --> 00:58:41,019 "...szkodliwość dla hazardu i będzie wyrzucony 846 00:58:41,019 --> 00:58:48,269 z każdego kasyna w Las Vegas. I będą musiały płacić sto tysięcy 847 00:58:48,269 --> 00:58:51,610 za każdym razem, gdy się w nich pojawi". Uwierzysz w to gówno? 848 00:58:51,610 --> 00:58:53,610 Tak. Dostałeś zakaz. 849 00:58:53,900 --> 00:58:57,070 "Za powszechnie znaną podejrzaną reputację". 850 00:58:57,110 --> 00:58:58,780 Skurwysyny. 851 00:59:01,159 --> 00:59:04,500 - Znasz sposób, by to obejść? - Nie ma takiego. 852 00:59:05,789 --> 00:59:08,789 Powiedzmy, na przykład, 853 00:59:08,789 --> 00:59:12,420 że chcę wejść do restauracji, która mieści się w kasynie, 854 00:59:12,460 --> 00:59:14,300 by zjeść kanapkę, którą tak bardzo lubię. 855 00:59:14,340 --> 00:59:17,340 Zapomnij. Nie możesz nawet postawić stopy na parkingu. 856 00:59:18,130 --> 00:59:19,920 To poważna sprawa. 857 00:59:23,010 --> 00:59:26,309 - Innymi słowy, jestem w dupie? - Dosłownie. 858 00:59:26,599 --> 00:59:30,019 Nie docierało do niego znaczenie Czarnej Księgi. 859 00:59:30,019 --> 00:59:33,230 Zakaz chodzenia do kasyn to jedno, 860 00:59:33,230 --> 00:59:34,230 ale dzięki tej księdze 861 00:59:34,230 --> 00:59:37,980 twoje nazwisko wyrywa się w umyśle każdego stanowego agenta FBI. 862 00:59:38,019 --> 00:59:41,480 Widniał obok Ala Capone, ale Nicky'ego to nie obchodziło. 863 00:59:41,480 --> 00:59:45,030 Muszę coś zrobić. Nie pozbędą się mnie tak łatwo. 864 00:59:45,570 --> 00:59:47,530 Nie pozbędą się mnie. Zostaję tu. 865 00:59:48,159 --> 00:59:49,159 Jebać ich. 866 00:59:50,159 --> 00:59:51,030 Jebać ich. 867 00:59:55,329 --> 00:59:57,659 Wyskoczyli z takim gównem, 868 00:59:57,659 --> 01:00:01,250 więc postanowiłem robić coś, czego w Vegas jeszcze nie robiono. 869 01:00:01,250 --> 01:00:02,500 By mieć na wszystko oku, 870 01:00:02,500 --> 01:00:06,420 sprowadziłem z domu młodszego brata, Dominicka, i kilku desperado 871 01:00:06,420 --> 01:00:10,010 i zaczęliśmy obrabiać poważnych graczy, szefów kasyn, bukmacherów. 872 01:00:10,010 --> 01:00:11,550 Wszystkich w mieście. 873 01:00:11,590 --> 01:00:14,849 Miałem zajebiście dobrą ekipę. 874 01:00:14,889 --> 01:00:18,429 Miałem Sala Fusco, świetnego włamywacza. 875 01:00:18,929 --> 01:00:19,889 Jack Hardy. 876 01:00:19,889 --> 01:00:23,230 Pracował w firmie zajmującej się sejfami, zanim dostał sześcioletni wyrok. 877 01:00:23,690 --> 01:00:27,650 Był jeszcze Bernie Blue. Potrafił obejść każdy alarm. 878 01:00:29,110 --> 01:00:30,730 Było jak za dawnych czasów. 879 01:00:31,230 --> 01:00:34,570 Otworzyłem też własny sklep jubilerski, Gorączka Złota. 880 01:00:35,150 --> 01:00:38,369 Czasami sam robiłem jakiś włam dla własnej przyjemności. 881 01:00:38,989 --> 01:00:41,280 Ale nie lubiłem, gdy ludzie, których obrabiałem, patrzeli na mnie, 882 01:00:41,280 --> 01:00:43,659 więc odwracałem ich pieprzone zdjęcia. 883 01:00:44,789 --> 01:00:45,909 Co tak długo? 884 01:00:45,909 --> 01:00:48,869 Skurwiel nie chce wyjść. Zaraz wyjdzie. 885 01:00:48,869 --> 01:00:51,670 Naucz się je otwierać, byś nie musiał ich wyjmować. 886 01:00:51,670 --> 01:00:56,300 Niektóre diamenty mają ryski. Powiedz Pepe, że jeśli je podmienia, 887 01:00:56,300 --> 01:00:59,840 to niech lepiej wraca na wielbłądzie do Nigerii. 888 01:01:01,130 --> 01:01:03,139 - Są w apartamencie K. - Sami? 889 01:01:03,179 --> 01:01:04,929 - Sami. - Wyszli? 890 01:01:04,929 --> 01:01:07,219 - Tak. O nic się nie martw. - Dzięki. 891 01:01:07,639 --> 01:01:10,769 Miał wtyczki w całym mieście. Recepcjoniści. 892 01:01:11,480 --> 01:01:13,559 - Musisz się pospieszyć. - Jasne. 893 01:01:13,559 --> 01:01:16,019 - Parkingowi. - Właśnie się meldują. 894 01:01:16,059 --> 01:01:16,940 Dobrze, powiem mu. 895 01:01:16,940 --> 01:01:20,190 - Szefowie sal. - Pokój 1230 w Scirocco. 896 01:01:20,230 --> 01:01:21,030 Dobrze, 1230. 897 01:01:21,030 --> 01:01:23,650 - Sekretarki. - Monety prosto z mennicy. 898 01:01:23,690 --> 01:01:24,780 Prosto z mennicy? Dobrze. 899 01:01:24,820 --> 01:01:27,989 - Wszyscy otrzymywali część z łupu. - Nadjeżdża samochód. 900 01:01:32,869 --> 01:01:37,500 Byli bardzo ostrożni. Zawsze omijali alarmy, 901 01:01:37,500 --> 01:01:41,539 a jeśli nie, to wiercili tyle dziur, by rozwalić ścianę młotem. 902 01:01:43,420 --> 01:01:46,170 Nicky brał wszystko, co się dało. 903 01:01:46,170 --> 01:01:48,840 Nikt tam nie spodziewał się kogoś takiego jak on. 904 01:01:50,550 --> 01:01:53,300 Dla Nicky'ego Las Vegas było Dzikim Zachodem. 905 01:01:53,340 --> 01:01:55,469 Właśnie przyszła dostawa brylantów z Izraela. 906 01:01:55,510 --> 01:01:58,929 Czego się, kurwa, po mnie spodziewali? Musiałem jakoś zarabiać, prawda? 907 01:01:59,679 --> 01:02:02,889 - Ten diament ma skazę. - Nie ma. 908 01:02:02,889 --> 01:02:05,980 Nie pouczaj mnie. Siedzę w biznesie od 25 lat. 909 01:02:05,980 --> 01:02:09,730 Lepiej przetrzyj lupę, bo diamenty są bez skaz. 910 01:02:09,730 --> 01:02:11,230 Gdy tylko mieliśmy lokalny towar, 911 01:02:11,230 --> 01:02:14,949 to wysyłaliśmy go do Palm Springs, Arizony lub L.A. 912 01:02:14,949 --> 01:02:17,530 Znałem tam kilku pustynnych czarnuchów, wiecie, Arabów. 913 01:02:17,570 --> 01:02:22,449 - Co to ma być, spotkanie towarzyskie? - Znam jego język. Pogadam z nim. 914 01:02:22,449 --> 01:02:26,750 - 40 tysięcy za cały towar. - 20. Moje ostatnie słowo. 915 01:02:26,750 --> 01:02:31,380 Nagle zna angielski? Ponegocjujmy. 25 tysięcy. 916 01:02:32,170 --> 01:02:36,130 Zamieniłem sypialnię w skarbiec, gdzie trzymałem wybrane rzeczy. 917 01:02:38,760 --> 01:02:40,179 Nie mogłem tego trzymać w Gorączce Złota, 918 01:02:40,179 --> 01:02:42,340 na wypadek gdyby gliniarze zrobili nalot... 919 01:02:42,340 --> 01:02:44,219 albo moja ekipa. 920 01:02:44,679 --> 01:02:46,760 Ja miałem jedyny klucz. Jennifer miała to gdzieś. 921 01:02:46,760 --> 01:02:50,230 Każdego wieczora zasypiała na kanapie przed telewizorem. 922 01:02:50,230 --> 01:02:54,059 Te wszystkie rzeczy były moje. Bossom nic nie wysyłałem. 923 01:02:54,099 --> 01:02:57,230 I tak nie mogłem, bo nie powinienem był tego robić. 924 01:02:57,230 --> 01:02:59,940 Bossowie zarabiali tyle forsy na kasynach, 925 01:02:59,940 --> 01:03:02,739 że nie chcieli, by ich ktoś na coś narażał. 926 01:03:04,739 --> 01:03:06,610 Odpaliłeś każdemu działkę? 927 01:03:06,610 --> 01:03:08,530 - Zająłem się wszystkimi. - Tak? 928 01:03:08,530 --> 01:03:12,449 Dlatego właśnie przed moim przyjazdem uliczne życie Vegas było niezorganizowane. 929 01:03:13,739 --> 01:03:16,460 Ale ile pieniędzy można upychać do szafy? 930 01:03:16,500 --> 01:03:20,210 Na pewno pan rozumie, że w takich przedsięwzięciach 931 01:03:20,250 --> 01:03:22,630 musi być pan przygotowany na poniesienie strat. 932 01:03:23,130 --> 01:03:28,010 Część pieniędzy powierzyłem Charliemu Clarkowi, bankowcowi Ace'a. 933 01:03:28,010 --> 01:03:32,760 Załatwi mi to pan, panie Clark? Daje panu 50 tysięcy w gotówce. 934 01:03:32,760 --> 01:03:36,809 Część inwestowałem w legalne interesy, na przykład w moją restaurację. 935 01:03:38,349 --> 01:03:40,769 Kierował nią mój młodszy brat, Dominick. 936 01:03:42,940 --> 01:03:44,019 Skurwiele. 937 01:03:49,269 --> 01:03:53,400 Proszę, chłopaki. Smacznego. 938 01:03:53,440 --> 01:03:56,159 Udławcie się. Jak leci? 939 01:03:56,449 --> 01:04:00,409 Tak, Nicky uwielbiał restauracje. Znał się na ich prowadzeniu. 940 01:04:00,699 --> 01:04:05,250 Dobrze na nich zarabiał. W Vegas miał Krzywą Wieżę. 941 01:04:05,250 --> 01:04:06,750 To było bardzo popularne miejsce. 942 01:04:06,789 --> 01:04:11,460 Przychodzili tam politycy, tancerki i aktorzy. 943 01:04:11,460 --> 01:04:13,840 Show we Flamingo staje się coraz lepszy. 944 01:04:13,840 --> 01:04:17,340 Sammy kazał przekazać, byś zadzwonił do niego w wolnej chwili. 945 01:04:17,340 --> 01:04:20,010 - Z ciebie też zrobił posłańca? - Zrobię wszystko za dolara. 946 01:04:20,010 --> 01:04:23,510 - Każdego w to wkręci. Smacznego. - Dzięki. 947 01:04:23,510 --> 01:04:27,469 Ale muszę wam powiedzieć, że Nicky najbardziej lubił tancerki. 948 01:04:27,469 --> 01:04:29,599 Dla nich Nicky był gwiazdą filmową. 949 01:04:29,639 --> 01:04:30,809 Nie zauważasz mnie? 950 01:04:31,980 --> 01:04:34,480 - To jest Shelly. - Miło cię poznać. 951 01:04:34,480 --> 01:04:37,690 To jest Stacy. A to jest Nick. 952 01:04:37,690 --> 01:04:39,110 Chcą z nami zjeść kolację. 953 01:04:39,150 --> 01:04:42,989 Dobrze, ale najpierw sprawdzimy kuchnię. Wybaczcie. 954 01:04:43,820 --> 01:04:49,159 Codziennie przywożą mi świeże rzeczy. Chleb z domu, ryby z Kalifornii. 955 01:04:49,159 --> 01:04:52,949 Tak dobrą kuchnię jak nasza rozpoznasz po cielęcinie wyhodowanej na mleku. 956 01:04:52,989 --> 01:04:54,119 W tym tkwi sekret. 957 01:04:54,119 --> 01:04:55,949 Cielęcina wyhodowana na mleku jest bielutka. 958 01:04:56,000 --> 01:04:57,960 Tutejsza jest różowa. 959 01:04:57,960 --> 01:04:59,119 Przesuń się. 960 01:05:00,500 --> 01:05:03,630 Różową cielęcinę możesz rozbijać dwa dni. 961 01:05:03,630 --> 01:05:06,460 Ale nigdy nie będzie krucha. Rozumiesz? 962 01:05:07,130 --> 01:05:10,340 Wyszedłem stąd z forsą. Napadli mnie na ulicy. 963 01:05:10,380 --> 01:05:13,679 Kilku gości, którym wisiałem kasę, więc im oddałem. 964 01:05:13,719 --> 01:05:17,719 - Tak właśnie było. - Tak? I nazywasz siebie mężczyzną? 965 01:05:17,889 --> 01:05:22,309 Wiesz, że jesteś kłamliwym śmieciem, pierdolonym, zdegenerowanym hazardzistą? 966 01:05:22,309 --> 01:05:25,480 Wiesz o tym? Masz dwójkę małych dzieci. 967 01:05:25,519 --> 01:05:29,440 Daję ci pieniądze, byś opłacił czynsz, zrobił zakupy, zapłacił za ogrzewanie. 968 01:05:29,440 --> 01:05:30,610 Wiesz, że twoja żona dzwoniła do Frankiego 969 01:05:30,610 --> 01:05:32,150 i powiedziała, że odcięli je wam? 970 01:05:32,989 --> 01:05:35,570 I mówisz, że nie przegrałeś tych pieniędzy? 971 01:05:35,570 --> 01:05:37,280 - Nie? - Nie... 972 01:05:37,280 --> 01:05:40,869 Nie rób mnie w chuja, Al. 973 01:05:40,909 --> 01:05:43,789 Chcesz mnie zawstydzić, zrobić ze mnie idiotę? Nie grałeś? 974 01:05:44,329 --> 01:05:48,619 Powiedz mi, że grałeś, a dam ci pieniądze na ogrzewanie. 975 01:05:49,119 --> 01:05:50,380 Grałeś? 976 01:05:55,050 --> 01:05:56,710 Pieprzony degenerat. 977 01:05:57,550 --> 01:05:59,130 Masz pieprzone dzieci. 978 01:06:02,840 --> 01:06:06,429 - Masz. Wypierdalaj stąd. - Dzięki, Nick. 979 01:06:06,429 --> 01:06:07,429 Tak, dzięki. 980 01:06:07,429 --> 01:06:08,969 Niech tylko się dowiem, że je przejebałeś, 981 01:06:08,969 --> 01:06:10,349 to załatwię cię na miejscu. 982 01:06:10,849 --> 01:06:14,599 - Ile zjesz? - Dwa. 983 01:06:14,599 --> 01:06:19,730 Około 6:30 rano, nieważne, gdzie był ani co robił, 984 01:06:19,769 --> 01:06:22,989 zawsze przyrządzał śniadanie swojemu synowi. 985 01:06:22,989 --> 01:06:27,360 Wiem, że lubisz z tym. I trochę masła, tak? Nie za dużo. 986 01:06:27,409 --> 01:06:31,659 - Wiesz dlaczego, prawda? - Bo zatyka serce. 987 01:06:32,489 --> 01:06:35,000 Moje mądre dziecko. 988 01:06:35,869 --> 01:06:36,829 Jedz. 989 01:06:36,829 --> 01:06:41,170 Co dwa tygodnie wysyłałem Marino do bossów z częścią moich zarobków. 990 01:06:41,170 --> 01:06:45,380 Niewielką część, ale co oni wiedzieli? Siedzieli 1500 mil stąd. 991 01:06:45,380 --> 01:06:47,210 Nie znam nikogo, kto widzi z tak daleka. 992 01:06:47,920 --> 01:06:49,920 Spotykali się w warsztacie, 993 01:06:49,920 --> 01:06:52,679 gdzie Remo i jego ludzie liczyli miliony. 994 01:06:54,099 --> 01:06:57,309 Gliniarze wiedzieli, ale mieli to w dupie. 995 01:06:57,349 --> 01:06:58,889 Z pozdrowieniami od Nicky'ego. 996 01:06:58,929 --> 01:07:01,059 Wiedziałem, jak uszczęśliwić bossów. 997 01:07:01,099 --> 01:07:04,599 Gdy dali mi jakieś zadanie, wysłać komuś wiadomość, 998 01:07:04,599 --> 01:07:08,480 wypełniałem je co do joty. 999 01:07:08,519 --> 01:07:12,780 Jak wtedy, gdy Tony Dogs, nowy wariat w mieście, 1000 01:07:12,780 --> 01:07:14,780 zaatakował jeden z barów Remo. 1001 01:07:19,449 --> 01:07:23,739 Koleś zastrzelił dwóch ludzi Remo i biedną kelnerkę, 1002 01:07:23,789 --> 01:07:26,250 która pracowała w swój wolny dzień. 1003 01:07:29,170 --> 01:07:32,630 Ten facet błagał, by zrobić z niego przykład. 1004 01:07:32,630 --> 01:07:36,170 Frankie, chcę nazwiska ludzi, którzy z nim byli. 1005 01:07:36,170 --> 01:07:39,920 I nie obchodzi mnie to, jak je zdobędziesz, jasne? 1006 01:07:39,920 --> 01:07:42,340 Zajmę się tym, Remo. 1007 01:07:42,389 --> 01:07:45,599 Będąc szczerym, podziwiałem pojeba. 1008 01:07:45,599 --> 01:07:50,230 Jeden z najtwardszych Irlandczyków, jakich spotkałem. Twardy skurwysyn. 1009 01:07:50,889 --> 01:07:56,309 Tłukliśmy go przed dwa dni i dwie noce. Nawet kłuliśmy jego jaja soplami lodu. 1010 01:07:56,360 --> 01:07:59,440 Lepiej, żeby podał nazwiska, bo inaczej podam mu twoje, Frank. 1011 01:07:59,440 --> 01:08:00,650 Wielkie dzięki. 1012 01:08:00,690 --> 01:08:03,570 - Ale nic nie powiedział. - Ty byś już dawno sypał. 1013 01:08:03,570 --> 01:08:06,360 W końcu musiałem wsadzić mu łeb w imadło. 1014 01:08:06,360 --> 01:08:09,409 Dogs, słyszysz mnie? 1015 01:08:09,449 --> 01:08:13,079 Posłuchaj, Antony. Wsadziłem ci łeb w pieprzone imadło. 1016 01:08:13,079 --> 01:08:16,750 Rozgniotę ci łeb jak grejpfruta, jeśli nie podasz mi nazwisk. 1017 01:08:16,789 --> 01:08:19,119 Nie zmuszaj mnie. 1018 01:08:19,670 --> 01:08:21,789 Nie każ mi być złym gościem. 1019 01:08:23,130 --> 01:08:25,130 - Pierdol się. - Skurwysyn. 1020 01:08:25,170 --> 01:08:27,590 Uwierzysz? Dwie pieprzone doby. 1021 01:08:27,630 --> 01:08:30,680 Mam się pierdolić, skurwysynu?! 1022 01:08:30,680 --> 01:08:33,680 Pierdolić moją matkę?! To chciałeś powiedzieć?! 1023 01:08:33,680 --> 01:08:36,310 Ty skurwielu! 1024 01:08:38,600 --> 01:08:41,850 - Dawaj to pieprzone nazwisko! - Charlie M. 1025 01:08:41,850 --> 01:08:44,560 Charlie M? 1026 01:08:44,560 --> 01:08:46,979 Pozwolisz, by wyjebało ci oko, 1027 01:08:46,979 --> 01:08:49,819 tylko po to, by chronić zasranego Charliego M?! 1028 01:08:49,819 --> 01:08:54,199 - Ty głupi skurwysynu! - Zabij mnie, pojebie. 1029 01:08:54,199 --> 01:08:56,319 Skurwielu! 1030 01:08:56,319 --> 01:08:58,949 Frankie, wyświadcz mu przysługę. 1031 01:08:58,949 --> 01:09:00,529 Rozeszła się wieść, 1032 01:09:00,529 --> 01:09:03,789 że w końcu znalazł się w mieście prawdziwy gangster. 1033 01:09:04,369 --> 01:09:06,789 Nicky został nowym bossem Las Vegas. 1034 01:09:07,460 --> 01:09:08,539 Charlie M. 1035 01:09:13,289 --> 01:09:16,800 Cztery siódemki. Trzy wygrane po 15 tysięcy. 1036 01:09:16,800 --> 01:09:18,550 Wiesz, jakie jest prawdopodobieństwo? 1037 01:09:18,590 --> 01:09:20,720 Cholerka, jak jeden do miliona, może więcej. 1038 01:09:20,720 --> 01:09:24,930 Trzy główne wygrane w 20 minut? Czemu mnie nie wezwałeś? 1039 01:09:24,930 --> 01:09:27,060 To stało się tak szybko. Wygrało trzech gości. 1040 01:09:27,060 --> 01:09:27,970 Nie zdążyłem cię wezwać. 1041 01:09:27,970 --> 01:09:30,180 I nie widziałeś przekrętu? Nie widziałeś, co się dzieje? 1042 01:09:30,180 --> 01:09:31,479 Nie da się tego sprawdzić. 1043 01:09:31,479 --> 01:09:33,770 Da się. Jest niezawodny sposób, wygrywają. 1044 01:09:33,770 --> 01:09:36,899 To jest kasyno. Ludzie muszą od czasu do czasu wygrać. 1045 01:09:37,189 --> 01:09:39,939 Ward, wkurzasz mnie. Obrażasz moją inteligencję. 1046 01:09:39,979 --> 01:09:41,479 Myślisz, że jestem pieprzonym kretynem? 1047 01:09:41,479 --> 01:09:44,989 Dobrze wiesz, że ktoś przestawił rolki w automatach. 1048 01:09:45,029 --> 01:09:47,699 Prawdopodobieństwo na jednym automacie to jeden do miliona. 1049 01:09:47,699 --> 01:09:49,369 Na trzech - do kilku miliardów. 1050 01:09:49,369 --> 01:09:52,949 To niemożliwe. Co jest z tobą? 1051 01:09:52,949 --> 01:09:55,829 Nie widziałeś, że cię ojebali przy drugiej wygranej? 1052 01:09:55,829 --> 01:09:59,920 - Nie widziałeś, że cię ojebali? - Myślę, że pan przesadza. 1053 01:09:59,920 --> 01:10:03,880 Pieprzony wieśniaku, cackam się z tobą, odkąd tu jestem. 1054 01:10:03,880 --> 01:10:05,840 Zabieraj swoje rzeczy i wynoś się stąd. 1055 01:10:05,840 --> 01:10:09,550 - Wyrzuca mnie pan? - Wypieprzam cię stąd. 1056 01:10:09,550 --> 01:10:10,970 Może pan tego żałować. 1057 01:10:10,970 --> 01:10:12,930 Żałowałbym bardziej, gdybym cię zostawił. 1058 01:10:12,970 --> 01:10:14,510 Tak się nie traktuje ludzi. 1059 01:10:14,510 --> 01:10:17,510 Gdybyś nie wiedział, jesteś za głupi na tę robotę. 1060 01:10:17,510 --> 01:10:21,390 Może nawet byłeś w to zamieszany. Tak czy inaczej, wylatujesz. Jazda. 1061 01:10:23,520 --> 01:10:25,939 Z tego, co wiem, koleś jest już historią. 1062 01:10:25,939 --> 01:10:28,819 Nie możesz go zwolnić. To szwagier komisarza hrabstwa. 1063 01:10:28,859 --> 01:10:30,399 No i? Każdy z kowbojskimi butami 1064 01:10:30,399 --> 01:10:33,279 jest w Komisji Hrabstwa lub jest z nim spokrewniony. 1065 01:10:33,279 --> 01:10:35,779 - Mam już tego dosyć. - To ich stan. 1066 01:10:35,779 --> 01:10:36,739 Jego wujek jest sędzią przewodniczącym, 1067 01:10:36,739 --> 01:10:39,869 a jego szwagier przewodzi Komisji Hrabstwa. 1068 01:10:39,869 --> 01:10:41,199 Musisz przyjąć go z powrotem. 1069 01:10:41,239 --> 01:10:44,409 Ty zajmujesz się finansami, siedzisz na górze, nie tutaj. 1070 01:10:44,409 --> 01:10:45,409 Nie masz pojęcia, co jest grane. 1071 01:10:45,409 --> 01:10:48,460 Mam tysiące graczy i 500 krupierów. 1072 01:10:48,460 --> 01:10:51,289 Każdy z nich codziennie chce mnie wyrolować. 1073 01:10:51,289 --> 01:10:54,500 Muszą wiedzieć, że obserwuję ich przez cały czas. 1074 01:10:54,500 --> 01:10:58,630 Że nie ma żadnej rzeczy, którą przeoczę. 1075 01:10:58,880 --> 01:11:01,380 Spójrz na swojego. Spójrz. 1076 01:11:01,760 --> 01:11:02,930 A teraz spójrz na to. 1077 01:11:02,930 --> 01:11:07,760 Puste. Spójrz, ile borówek ma twój muffin, a ile ma mój. 1078 01:11:07,760 --> 01:11:09,930 - O czym ty mówisz? - Jest tak jak z resztą tego miejsca. 1079 01:11:09,930 --> 01:11:13,270 - Musisz wszystko robić samemu. - Gdzie idziesz? 1080 01:11:14,939 --> 01:11:16,310 Od teraz chcę, byś nadziewał 1081 01:11:16,310 --> 01:11:18,399 taką samą ilością borówek każdego muffina. 1082 01:11:19,569 --> 01:11:22,489 Taka sama ilość borówek w każdym muffinie. 1083 01:11:23,649 --> 01:11:26,449 - Wie pan, jak dużo czasu to zajmuje? - Nie obchodzi mnie to. 1084 01:11:26,449 --> 01:11:28,989 Ma być po równo w każdym muffinie. 1085 01:11:33,199 --> 01:11:35,949 Skarbie, jeszcze trochę. 1086 01:11:36,000 --> 01:11:37,619 Zuch dziewczynka. 1087 01:11:37,619 --> 01:11:41,579 - Rety, chcesz do mamusi? - Chcesz do mamusi? Spokojnie, skarbie. 1088 01:11:42,670 --> 01:11:46,170 Musimy porozmawiać. Potrzebuję pieniędzy. 1089 01:11:47,510 --> 01:11:49,670 - Ile potrzebujesz? - Trzymasz ją? 1090 01:11:51,380 --> 01:11:56,010 - Dużo. Więcej niż zazwyczaj. - Czemu nie weźmiesz z konta? 1091 01:11:56,060 --> 01:11:59,390 Wzięłabym, Sam, ale... 1092 01:12:00,100 --> 01:12:02,979 potrzebuję więcej. Potrzebuję 25 tysięcy. 1093 01:12:03,689 --> 01:12:05,189 25 tysięcy? 1094 01:12:06,399 --> 01:12:08,069 - Dla siebie? - Tak. 1095 01:12:08,939 --> 01:12:10,609 Po co ci aż tyle? 1096 01:12:11,149 --> 01:12:13,819 Co to za różnica? Po prostu potrzebuję. 1097 01:12:13,859 --> 01:12:17,529 Muszę zapytać. To dużo pieniędzy. Nie prosisz o kartonik popcornu. 1098 01:12:17,529 --> 01:12:21,779 Wiem o tym. Nie musimy robić z tego afery. Nie musimy się kłócić. 1099 01:12:22,199 --> 01:12:26,159 To dla mnie ważne, ale mniejsza z tym. Chciałam coś zrobić. 1100 01:12:26,500 --> 01:12:30,039 Kto tu się kłóci? Powiedz tylko, po co ci one są. 1101 01:12:32,250 --> 01:12:34,130 Dlaczego nie możesz mi powiedzieć, po co ci one? 1102 01:12:39,380 --> 01:12:41,380 Wiesz co? Teraz chcę wiedzieć. 1103 01:12:41,380 --> 01:12:44,180 Moja żona przychodzi i prosi mnie o 25 tysięcy. 1104 01:12:44,180 --> 01:12:47,720 Co chcesz, futro? Jeśli je chcesz, to dostaniesz. 1105 01:12:47,760 --> 01:12:50,640 Nie chodzi o pieniądze, ale muszę wiedzieć. 1106 01:12:50,640 --> 01:12:52,390 Nie mam prawa do tego? 1107 01:12:52,439 --> 01:12:56,020 Całe życie byłam niezależna. Nikogo o nic nie musiałam prosić. 1108 01:12:56,020 --> 01:12:57,810 A teraz każesz mi błagać. 1109 01:12:58,609 --> 01:13:00,819 - Co ty mówisz? - Zawstydzasz mnie. 1110 01:13:01,529 --> 01:13:02,859 Czemu chcesz, by mi było przykro? 1111 01:13:02,859 --> 01:13:06,409 Prosisz o 25 tysięcy. Nie chcę sprawiać ci przykrości, 1112 01:13:06,409 --> 01:13:08,369 chcę mieć pewność, że mogę ci zaufać. 1113 01:13:08,369 --> 01:13:09,989 Chodzi o zaufanie. 1114 01:13:11,199 --> 01:13:13,289 Muszę mieć pewność, że mogę ci ufać całym sercem. 1115 01:13:13,619 --> 01:13:14,949 Rozumiesz? 1116 01:13:16,460 --> 01:13:17,710 Mogę ci zaufać? 1117 01:13:22,039 --> 01:13:23,340 Mogę ci zaufać? 1118 01:13:25,590 --> 01:13:29,380 Mogę ci zaufać? Odpowiedz. Mogę ci zaufać? 1119 01:13:30,800 --> 01:13:31,720 Możesz. 1120 01:13:31,720 --> 01:13:34,300 Dobrze. Więc powiedz mi, po co ci te pieniądze. 1121 01:13:56,449 --> 01:13:58,279 Właśnie wychodzi z banku. 1122 01:13:59,279 --> 01:14:00,779 Dobra, będę ją śledził. 1123 01:14:02,949 --> 01:14:03,989 Co to ma znaczyć? 1124 01:14:04,039 --> 01:14:05,909 Znam to spojrzenie. Co ono mówi? 1125 01:14:05,949 --> 01:14:07,659 Mówi, że mam pieniądze. 1126 01:14:26,760 --> 01:14:29,720 Co słychać, Les? Jesteś Lester, prawda? 1127 01:14:30,729 --> 01:14:31,930 Sam. 1128 01:14:37,109 --> 01:14:39,689 O ile mnie pamięć nie zawodzi, nie jesteś czasem karcianym rekinem, 1129 01:14:41,189 --> 01:14:44,609 mistrzem golfa, alfonsem z Beverly Hills? 1130 01:14:46,949 --> 01:14:50,119 Jeśli się mylę, to popraw mnie, bo nie wiedziałem, że jesteś złodziejem. 1131 01:14:51,029 --> 01:14:52,659 Skoro tak jest, to wiesz co? 1132 01:14:53,949 --> 01:14:55,369 Masz, weź też moje. 1133 01:14:56,250 --> 01:14:58,750 Śmiało, bierz. Od niej już wziąłeś. 1134 01:14:59,750 --> 01:15:01,130 Ona jest moją żoną. 1135 01:15:02,460 --> 01:15:03,500 Spójrz na mnie. 1136 01:15:03,539 --> 01:15:06,300 Wiedziałeś o tym? Wiedziałeś, że jest moją żoną? 1137 01:15:07,050 --> 01:15:08,920 - Spójrz na mnie. - Wiedziałem. 1138 01:15:09,470 --> 01:15:11,010 - Wiedziałem. - Wiedziałeś? 1139 01:15:14,390 --> 01:15:18,890 Jeśli kiedykolwiek wrócisz, by zabrać jej pieniądze, 1140 01:15:18,930 --> 01:15:22,270 przynieś ze sobą pistolet. Będziesz miał jakieś szanse. 1141 01:15:22,310 --> 01:15:24,439 Bądź mężczyzną, nie pieprzonym alfonsem. 1142 01:15:25,729 --> 01:15:29,399 Wyświadczysz mi przysługę? Wynoś się stąd. 1143 01:15:29,399 --> 01:15:32,739 Chcę zostać z moją żoną. Wstawaj i wypierdalaj stąd. 1144 01:15:40,159 --> 01:15:43,449 - Pieprzony zasraniec. - Co za gówno. 1145 01:15:52,039 --> 01:15:54,750 Pamiętasz, jak do niego zadzwoniłaś, by się z nim pożegnać? 1146 01:15:55,800 --> 01:15:59,510 Nie powiedział: "Nie żeń się. Zaraz do ciebie przyjadę". Prawda? 1147 01:15:59,510 --> 01:16:02,090 - Nie. - Nie. A co powiedział zamiast tego? 1148 01:16:05,470 --> 01:16:08,430 "Pieprz się z nim. Zabierz wszystko, co posiada". 1149 01:16:09,270 --> 01:16:11,180 Chodź, chcę ci coś pokazać. 1150 01:16:25,069 --> 01:16:28,949 Każ im przestać! Nie! 1151 01:16:32,289 --> 01:16:35,829 To nie jego wina, tylko moja! 1152 01:16:59,270 --> 01:17:02,020 Czemu sam mnie nie pobiłeś, tchórzliwy lachociągu?! 1153 01:17:03,310 --> 01:17:05,060 Co za palant. 1154 01:17:05,399 --> 01:17:07,689 Najął gości z hotelu, żeby go pobili. 1155 01:17:08,399 --> 01:17:12,899 Sam nie chciał go pobić. Nie, nie ubrudziłby sobie rąk. 1156 01:17:15,569 --> 01:17:17,359 Dlaczego to zrobił? 1157 01:17:17,909 --> 01:17:18,949 Powiedz. 1158 01:17:20,279 --> 01:17:22,039 Wiem, że to nie było najprzyjemniejsze... 1159 01:17:22,079 --> 01:17:22,989 Bez jaj. 1160 01:17:22,989 --> 01:17:27,250 Musisz zrozumieć. Nie wiedział, czy facet cię nie szantażuje... 1161 01:17:27,250 --> 01:17:31,579 Nie. Powiedziałam mu o nim, zanim się pobraliśmy. 1162 01:17:31,579 --> 01:17:35,090 - To nie była dla niego niespodzianka. - Powiedziałaś? Nie wiedziałem. 1163 01:17:35,420 --> 01:17:38,590 To mój przyjaciel, chciałam mu pomóc. I co? 1164 01:17:39,050 --> 01:17:43,140 Wiesz, gdy zobaczyłem was razem po raz pierwszy, 1165 01:17:43,720 --> 01:17:45,680 nigdy wcześniej nie widziałem go tak szczęśliwego. 1166 01:17:46,180 --> 01:17:49,270 Wiem, że walnięty z niego Żyd i w ogóle, 1167 01:17:49,310 --> 01:17:53,270 ale nigdy nie widziałem, by przy kimś innym tak się zachowywał. 1168 01:17:53,890 --> 01:17:58,479 Myślę, że on ma fioła na twoim punkcie. On naprawdę cię kocha. 1169 01:17:58,939 --> 01:18:01,279 Świadomie weszłam w ten związek. 1170 01:18:01,279 --> 01:18:03,689 Wiedziałam, że w każdej chwili może się rozpaść. 1171 01:18:04,069 --> 01:18:05,609 Jestem pracowita. 1172 01:18:05,609 --> 01:18:09,909 Myślisz, że pchałabym się w coś takiego, gdybym nie miała żadnego zabezpieczenia? 1173 01:18:09,909 --> 01:18:12,329 Jasne, rozumiem. 1174 01:18:12,949 --> 01:18:16,210 Odłożył dla mnie w banku biżuterię. Dużo biżuterii. 1175 01:18:16,659 --> 01:18:21,789 - Drogiej biżuterii? Ile? - Chcesz ją ukraść? 1176 01:18:21,829 --> 01:18:23,210 Nie. 1177 01:18:23,250 --> 01:18:28,420 Pytam z ciekawości. Zastanawiam się, ile mógł w coś takiego zainwestować. 1178 01:18:28,420 --> 01:18:31,590 Ponoć jest warta około miliona, może więcej. 1179 01:18:31,590 --> 01:18:35,720 Proszę bardzo. Co ci to mówi? Milion dolarów w biżuterii. 1180 01:18:36,220 --> 01:18:38,350 Mówiłem ci, że ma fioła na twoim punkcie. 1181 01:18:38,350 --> 01:18:40,180 Nie powinnam była za niego wychodzić. 1182 01:18:40,979 --> 01:18:44,600 Jest spod znaku bliźniąt. Potrójnych bliźniąt. Dwoista natura. 1183 01:18:45,310 --> 01:18:48,399 Bliźnięta są jak węże. Wężom nie wolno ufać. 1184 01:18:50,729 --> 01:18:52,739 - Naprawdę. - Rozumiem cię. 1185 01:18:53,359 --> 01:18:54,989 Posłuchaj, Ginger. 1186 01:18:55,529 --> 01:18:59,319 To pewnie nie jest... Ja i tak nie znam odpowiedzi. 1187 01:18:59,409 --> 01:19:01,449 To pewnie nie jest to, co chcesz usłyszeć, 1188 01:19:01,449 --> 01:19:03,909 bo jesteś wkurzona na Ace'a, rozumiem to. 1189 01:19:05,449 --> 01:19:07,789 Myślę, że powinnaś spróbować zapomnieć o tym. 1190 01:19:07,829 --> 01:19:09,670 Zwolnij tempo. Zobacz, co się wydarzy. 1191 01:19:09,670 --> 01:19:14,090 Mógł go zabić. Nie musiał go pobić. 1192 01:19:14,090 --> 01:19:16,050 To nie jest tak, że ja z nim sypiam. 1193 01:19:16,050 --> 01:19:18,470 Muszę się wymykać, by spotkać się z przyjaciółmi. 1194 01:19:18,510 --> 01:19:20,380 O co tu, kurwa, chodzi? 1195 01:19:20,800 --> 01:19:24,180 To przez to, że cię kocha, jest zazdrosny, zamartwia się. 1196 01:19:24,930 --> 01:19:26,930 Jakby go obchodziło to, co robię. 1197 01:19:28,600 --> 01:19:32,979 Spróbuję się dowiedzieć, o co mu chodzi. Jak się z nim spotkam, to z nim pogadam. 1198 01:19:33,520 --> 01:19:34,850 - Dobrze? - Tak. 1199 01:19:36,479 --> 01:19:37,609 Dzięki. 1200 01:19:39,189 --> 01:19:40,479 To za to, że mnie wysłuchałeś. 1201 01:19:40,479 --> 01:19:44,109 Wyluzuj z tym gównem. To może tylko pogorszyć sprawę. 1202 01:19:44,149 --> 01:19:45,239 Jesteś piękną kobietą. 1203 01:19:45,239 --> 01:19:48,279 Znam wiele dziewczyn, które skończyły przez to marnie. 1204 01:19:50,159 --> 01:19:51,529 Jesteś taki miły. 1205 01:19:52,199 --> 01:19:54,619 Spokojnie. Nie chcę, byś się smuciła. 1206 01:19:57,579 --> 01:19:58,869 Dzięki. 1207 01:20:02,630 --> 01:20:04,710 - Dziękuję. - W porządku. 1208 01:20:18,270 --> 01:20:21,600 Panie Rothstein, przyszedł przewodniczący komisji, Pat Webb. 1209 01:20:21,640 --> 01:20:24,310 - Daj mi chwilę. - Za momencik pana przyjmie. 1210 01:20:41,659 --> 01:20:46,210 - Panie Webb, mogę coś panu podać? - Nie, dziękuję, panienko. 1211 01:20:46,210 --> 01:20:48,710 Dobra, wpuść go, ale wezwij mnie po 4 minutach. 1212 01:20:49,079 --> 01:20:50,500 Panie Rothstein. 1213 01:20:51,039 --> 01:20:55,300 - Jestem Pat Webb. Miło mi pana poznać. - Dużo o panu słyszałem. 1214 01:20:55,300 --> 01:20:59,170 Dziękuję. Widzę, że interes ma się świetnie. 1215 01:20:59,170 --> 01:21:04,600 Pieniądz się kręci. Doceniam to, że znalazł pan czas dla zwykłego cywila. 1216 01:21:04,640 --> 01:21:07,470 - Może pan usiądzie? - Dziękuję. 1217 01:21:08,180 --> 01:21:10,600 Przyszedłem tutaj osobiście, by wyjaśnić 1218 01:21:10,640 --> 01:21:14,020 nieporozumienie w pewnej sprawie. 1219 01:21:14,060 --> 01:21:15,939 Może pan o tym nie wiedział, 1220 01:21:15,939 --> 01:21:19,109 ale Don Ward jest cenionym człowiekiem w tym mieście. 1221 01:21:19,109 --> 01:21:21,229 Ma wielu przyjaciół, miłą rodzinę, 1222 01:21:21,229 --> 01:21:23,529 której wkład w rozwój miasta sięga wiele lat wstecz. 1223 01:21:23,529 --> 01:21:27,109 Przyjaciele głosują. Rodzina i pieniądze głosują. 1224 01:21:27,409 --> 01:21:30,409 To ważne dla mnie i dla pana. 1225 01:21:30,449 --> 01:21:35,250 Jeśli spojrzy pan na ten problem z ich perspektywy, 1226 01:21:36,000 --> 01:21:37,909 proszę wybaczyć, że to powiem, 1227 01:21:38,210 --> 01:21:40,829 to okaże się, że być może nie zasłużył on na zwolnienie. 1228 01:21:41,710 --> 01:21:45,050 Przykro mi, ale on wiedział o trzech dużych wygranych z rzędu 1229 01:21:45,050 --> 01:21:46,010 i nic nie zrobił w tej sprawie. 1230 01:21:46,010 --> 01:21:48,840 Więc albo w tym siedział albo, proszę mi wybaczyć, 1231 01:21:48,840 --> 01:21:50,930 był zbyt głupi, by zauważyć, co się dzieje. 1232 01:21:50,930 --> 01:21:53,470 Tak czy inaczej, taki ktoś nie może u mnie pracować. 1233 01:21:53,470 --> 01:21:56,970 Zanim zaczniemy oczerniać starego Dona, 1234 01:21:57,010 --> 01:21:59,680 lepiej się upewnijmy, że są na to jakieś dowody. 1235 01:21:59,680 --> 01:22:02,560 Proszę uwierzyć, gdybym mógł to udowodnić, już dawno siedziałby w pudle. 1236 01:22:05,850 --> 01:22:09,649 Czy zależy nam na tym, by komisja gier 1237 01:22:09,689 --> 01:22:13,569 przyjrzała się pańskim aktom i takim znajomym jak Nicky Santoro? 1238 01:22:13,569 --> 01:22:15,899 Przekracza pan granicę, mówiąc takie rzeczy. 1239 01:22:15,899 --> 01:22:17,949 To zniesławienie 1240 01:22:17,949 --> 01:22:20,619 i nie ma pan prawa podważać mojej oceny. 1241 01:22:20,619 --> 01:22:23,909 Pomagałem temu dzieciakowi, jak tylko mogłem. 1242 01:22:23,949 --> 01:22:28,000 Jest słaby i niekompetentny. Naraża to miejsce na niebezpieczeństwo. 1243 01:22:28,000 --> 01:22:31,329 - Nic więcej nie mogę dla niego zrobić. - Tu mnie pan ma. 1244 01:22:32,460 --> 01:22:36,010 Stary Don jest tak bezużyteczny jak cycki u knura. 1245 01:22:37,050 --> 01:22:39,300 Ale to mój szwagier 1246 01:22:39,920 --> 01:22:44,760 i będę to uważał za osobistą przysługę, jeśli przyjąłby go pan z powrotem. 1247 01:22:45,760 --> 01:22:50,310 Nie mogę tego zrobić. Doceniam to, że to pański szwagier 1248 01:22:50,310 --> 01:22:52,850 i chciałbym panu pomóc. Lubię wyświadczać przysługi. 1249 01:22:52,850 --> 01:22:55,350 Wiem, kim pan jest, ale tego zrobić nie mogę. 1250 01:22:57,479 --> 01:23:03,319 Czy znalazłoby się dla niego mniej odpowiedzialne stanowisko? 1251 01:23:05,989 --> 01:23:07,319 Przykro mi, nie mogę nic zrobić. 1252 01:23:07,319 --> 01:23:10,739 Jest niekompetentny i nie można mu zaufać. 1253 01:23:14,159 --> 01:23:15,329 Dobrze. Dzięki. 1254 01:23:18,829 --> 01:23:20,380 To wszystko, przykro mi. 1255 01:23:21,250 --> 01:23:25,090 Panie Rothstein, pańscy ludzie nigdy nie zrozumieją, 1256 01:23:25,130 --> 01:23:26,590 jak to tutaj wszystko działa. 1257 01:23:27,510 --> 01:23:29,670 Jesteście tylko naszymi gośćmi, 1258 01:23:30,300 --> 01:23:31,840 ale zachowujecie się, jakbyście byli u siebie. 1259 01:23:32,470 --> 01:23:35,640 Powiem coś panu. Nie jesteście u siebie. 1260 01:23:36,470 --> 01:23:39,770 Ale odeślemy was do siebie. Wystarczy słówko do gubernatora. 1261 01:23:42,770 --> 01:23:45,649 - Dziękuję za poświęcony czas. - Żaden problem. 1262 01:23:46,520 --> 01:23:48,859 - Przykro mi. - Oby. 1263 01:23:53,739 --> 01:23:55,489 Gdzie są moje pigułki? 1264 01:23:57,989 --> 01:24:01,409 Nie wystarczy ci picie, musisz też brać moje pigułki? 1265 01:24:01,449 --> 01:24:02,949 Nie wzięłam ich. 1266 01:24:02,949 --> 01:24:06,789 Na moje wrzody biorę tylko pół pigułki, 1267 01:24:06,789 --> 01:24:08,750 a to tylko wtedy, gdy ból jest nie do zniesienia. 1268 01:24:08,750 --> 01:24:10,130 Miałem zapasy na trzy miesiące. 1269 01:24:10,130 --> 01:24:14,670 - Co z nimi zrobiłaś? - Nie musiałeś go pobić. 1270 01:24:14,670 --> 01:24:18,920 - Co? - Ja tylko chciałam mu pomóc. 1271 01:24:20,050 --> 01:24:23,970 - Przecież ja z nim nie sypiam. - Skąd mam to wiedzieć? 1272 01:24:25,300 --> 01:24:26,680 Nie możesz zabronić mi troszczyć się o innych. 1273 01:24:26,680 --> 01:24:27,640 Co? 1274 01:24:28,270 --> 01:24:29,430 Co? 1275 01:24:29,430 --> 01:24:35,060 Powiedziałam, że nie możesz zabronić mi troszczyć się o innych. 1276 01:24:42,609 --> 01:24:43,609 Posłuchaj. 1277 01:24:45,069 --> 01:24:48,869 Ginger, staram się najlepiej jak mogę. 1278 01:24:48,869 --> 01:24:51,369 Jesteś moją żoną, na litość boską. 1279 01:24:52,909 --> 01:24:56,159 - Ludzie cię tu znają. Nie wiem, co... - Wiesz co, Ace? 1280 01:24:56,619 --> 01:24:59,789 Mam to w dupie. Wyjeżdżam stąd. 1281 01:25:08,050 --> 01:25:09,720 Musisz się opanować. 1282 01:25:09,720 --> 01:25:11,970 Jeśli nie dla mnie, to chociaż dla Amy. 1283 01:25:12,800 --> 01:25:15,600 Rozumiesz? Twoje picie wymyka się spod kontroli. 1284 01:25:15,600 --> 01:25:18,770 Zapiszę cię na odwyk. Jest sporo dobrych miejsc. 1285 01:25:19,390 --> 01:25:22,479 - Nie potrzebuję. - Potrzebujesz. Zapewnią ci dyskrecję. 1286 01:25:22,520 --> 01:25:24,689 Twojego nazwiska nie będzie w papierach. 1287 01:25:24,689 --> 01:25:26,479 Tylko na tym ci zależy. 1288 01:25:28,399 --> 01:25:31,229 - Na mnie ci nie zależy. - Zależy. 1289 01:25:31,229 --> 01:25:33,319 - Właśnie że nie. - Czemu tak mówisz? 1290 01:25:33,359 --> 01:25:36,239 Jesteś piękna, niszczysz siebie. 1291 01:25:36,529 --> 01:25:40,239 Nie potrzebujesz tego. Nie musisz utrzymywać tej pieprzonej pijawki. 1292 01:25:40,279 --> 01:25:42,239 Znam cię lepiej niż ty sama. 1293 01:25:42,239 --> 01:25:44,699 Jesteś tygrysicą, jesteś silniejsza ode mnie. 1294 01:25:44,699 --> 01:25:46,409 Kiedy się zdecydujesz coś zrobić, 1295 01:25:46,409 --> 01:25:48,119 to robisz to lepiej niż ktokolwiek. 1296 01:25:53,250 --> 01:25:57,050 - Dasz radę. W porządku? Zrobisz to. - Boże. 1297 01:26:07,010 --> 01:26:09,350 Spróbuję. Spróbuję. 1298 01:26:12,020 --> 01:26:13,020 Naprawdę. 1299 01:26:14,439 --> 01:26:16,189 Ale nie złość się na mnie, dobrze? 1300 01:26:17,939 --> 01:26:19,020 Zrobię to. 1301 01:26:25,319 --> 01:26:27,159 UWAGA ZAKAZ WSTĘPU 1302 01:26:28,619 --> 01:26:31,739 Nieważne, jakie problemy toczyły się poza liczarnią, 1303 01:26:32,289 --> 01:26:33,789 interes nadal miał się dobrze. 1304 01:26:34,329 --> 01:26:36,210 Gotówka wciąż spływała, 1305 01:26:37,289 --> 01:26:39,789 a walizki przychodziły i odchodziły. 1306 01:26:40,539 --> 01:26:45,170 Coś wam powiem, liczyła się tylko forsa. 1307 01:26:46,800 --> 01:26:49,130 Jedyny problem w tym, że po pewnym czasie 1308 01:26:49,130 --> 01:26:52,970 bossowie zauważyli, że walizki stały się lżejsze. 1309 01:26:53,720 --> 01:26:56,310 Chwila. Chcesz mi powiedzieć, 1310 01:26:56,350 --> 01:26:59,140 że ktoś podkrada forsę, którą my kradniemy? 1311 01:26:59,140 --> 01:27:00,979 Ktoś nas okrada? 1312 01:27:01,020 --> 01:27:04,850 Zadajemy sobie tyle trudu, a ktoś nas okrada? 1313 01:27:04,850 --> 01:27:09,149 Jak już mówiłem, to część tego biznesu. To brany pod uwagę wyciek. 1314 01:27:09,149 --> 01:27:11,529 Z dupy ci cieknie. Chcę gościa, który nas okrada. 1315 01:27:11,529 --> 01:27:14,359 Nawet John Nance, człowiek, który rządził tym przekrętem, 1316 01:27:14,359 --> 01:27:16,609 wiedział, że wiele nie może zrobić w tej sprawie. 1317 01:27:16,659 --> 01:27:18,869 Musisz wiedzieć, że koleś, który pomaga ci kraść, 1318 01:27:18,909 --> 01:27:20,949 nawet jeśli dobrze o niego dbasz, 1319 01:27:20,949 --> 01:27:25,909 i tak zwinie coś samemu. To ma sens, prawda? 1320 01:27:25,909 --> 01:27:29,250 Spróbujcie przekonać o tym tych zatwardziałych makaroniarzy. 1321 01:27:29,289 --> 01:27:31,920 Jaki jest sens w kradzeniu, skoro nas okradają? 1322 01:27:32,090 --> 01:27:34,460 To mija się z celem. 1323 01:27:34,960 --> 01:27:39,800 Biorą tę forsę, bo to moi ludzie, więc daj im trochę swobody. 1324 01:27:39,800 --> 01:27:42,220 Ale bossowie nigdy nie wierzyli w swobodę, 1325 01:27:42,220 --> 01:27:43,760 więc posłuchajcie, co zrobili. 1326 01:27:43,800 --> 01:27:46,760 Kazali Artiemu Piscano, bossowi z Kansas City, 1327 01:27:46,760 --> 01:27:50,520 pilnować, by nikt nie kradł kradzionych pieniędzy. 1328 01:27:50,560 --> 01:27:53,060 - Co tam robiłeś? - Byłem ze swoją dziewczyną. 1329 01:27:53,060 --> 01:27:56,270 - Dziewczyną? Co z nią robiłeś? - Strzeliłem ją w pysk. 1330 01:27:56,310 --> 01:28:01,149 Problem w tym, że Piscano to katastrofa. Facet potrafił zjebać filiżankę kawy. 1331 01:28:01,189 --> 01:28:04,359 - Co ty tam robiłeś? - Jestem tam częściej niż tutaj. 1332 01:28:04,399 --> 01:28:08,029 Gdyby ktokolwiek wiedział, do czego to doprowadzi, 1333 01:28:08,029 --> 01:28:10,279 to pewnie wybraliby odprawianie modłów. 1334 01:28:10,279 --> 01:28:12,199 Wrócisz tam i z nim pogadasz. 1335 01:28:12,239 --> 01:28:14,789 Nie dostałem zwrotów kosztów za ostatni raz. 1336 01:28:14,789 --> 01:28:15,829 Jakie wydatki? 1337 01:28:15,829 --> 01:28:19,920 Za wszystko płacę sam i nikt mi nic nie oddał. 1338 01:28:19,920 --> 01:28:23,500 - Musisz tam wrócić. - Od teraz zacznę zapisywać wydatki. 1339 01:28:23,500 --> 01:28:27,460 Nie, Artie. Co z tym zrobisz? Zaczniesz płacić podatki? 1340 01:28:27,460 --> 01:28:31,180 Nie mogę sam płacić na wszystkie podróże i nie dostawać zwrotu. 1341 01:28:31,220 --> 01:28:36,890 - O co tu chodzi? Co to ma być? - Jedziesz do Las Vegas na mój koszt. 1342 01:28:38,430 --> 01:28:40,390 Nieważne, ile zdrowasiek odmówiłeś, 1343 01:28:40,390 --> 01:28:43,100 nikt nie przewidział tego, co miało stać się z kasynem. 1344 01:28:43,100 --> 01:28:45,399 - Nie wierzę, że to robisz. - Mieliśmy umowę. 1345 01:28:45,439 --> 01:28:46,560 Przyszedłeś do mnie, pamiętasz? 1346 01:28:46,560 --> 01:28:48,979 Okazało się, że Phil Green, Pan Uczciwy, 1347 01:28:48,979 --> 01:28:50,859 miał wspólniczkę, o której nikt nie wiedział, 1348 01:28:50,859 --> 01:28:54,149 która zaczęła domagać się forsy z Tangiers. 1349 01:28:54,149 --> 01:28:55,819 Dlaczego mi to robisz? 1350 01:28:55,819 --> 01:28:57,319 - Bo się mylisz. - Wcale nie. 1351 01:28:57,319 --> 01:28:59,529 - Mylisz się. - Nie! 1352 01:28:59,569 --> 01:29:04,119 - Green chciał ją wykołować... - Zadbam, żeby nie uszło ci to na sucho. 1353 01:29:04,159 --> 01:29:05,750 ...więc ona go pozwała. 1354 01:29:05,750 --> 01:29:10,329 Sąd wysłucha teraz pozwu Anny Scott przeciwko Tangiers Corporation 1355 01:29:10,329 --> 01:29:14,550 - i jego prezesowi, Philipowi Greenowi. - John Marmot, reprezentuję pana Greena. 1356 01:29:14,550 --> 01:29:16,510 Victor Oberon, reprezentuję panią Annę Scott. 1357 01:29:16,510 --> 01:29:17,630 Panie Oberon, proszę zaczynać. 1358 01:29:17,630 --> 01:29:18,720 Dziękuję, wysoki sądzie. 1359 01:29:19,300 --> 01:29:22,470 Uważam, że to sprawiedliwy wyrok i jestem z niego zadowolona. 1360 01:29:22,930 --> 01:29:24,510 Mamy problem. 1361 01:29:27,890 --> 01:29:31,390 Nie poszło dobrze. Green musi ujawnić księgi 1362 01:29:31,390 --> 01:29:33,600 i wskazać źródło finansowania. 1363 01:29:33,640 --> 01:29:35,649 Nie jest dobrze. 1364 01:29:39,069 --> 01:29:43,239 Poszło jej całkiem nieźle w sądzie, ale gdy tylko zaczęła liczyć pieniądze, 1365 01:29:43,239 --> 01:29:46,739 bossowie zdecydowali, by rozwiązać tę sprawę poza sądem. 1366 01:29:46,739 --> 01:29:48,199 Więc wysłali mnie. 1367 01:30:04,090 --> 01:30:07,800 - Skomentuje pan morderstwo Anny Scott? - O czym pan mówi? 1368 01:30:07,800 --> 01:30:09,720 Znaleziono ją wczoraj wieczorem, strzał w głowę. 1369 01:30:10,510 --> 01:30:12,260 Byliście wspólnikami w handlu nieruchomościami? 1370 01:30:12,300 --> 01:30:14,010 Jej prawnik mówi, że byliście wspólnikami. 1371 01:30:15,600 --> 01:30:18,140 Kilka lat temu prowadziliśmy współpracę, 1372 01:30:18,140 --> 01:30:19,810 ale nie byliśmy wspólnikami. 1373 01:30:24,270 --> 01:30:26,899 Teraz gliniarze, zamiast ciągłej obserwacji Nicky'ego, 1374 01:30:26,899 --> 01:30:28,899 zainteresowali się również Greenem. 1375 01:30:28,899 --> 01:30:31,689 A miał być naszą czystą przykrywką. 1376 01:30:31,689 --> 01:30:36,239 Udzieliłem więc kilku wywiadów, by zapewnić, że kasyno jest w porządku. 1377 01:30:36,239 --> 01:30:39,239 Więc jak często go pan zastępował? 1378 01:30:42,619 --> 01:30:44,409 Green jest tutaj dwa, trzy razy w miesiącu, 1379 01:30:44,409 --> 01:30:48,000 jest zbyt zajęty nieruchomościami. 1380 01:30:48,710 --> 01:30:50,829 Więc pod nieobecność Greena pan tu rządzi? 1381 01:30:51,789 --> 01:30:54,750 Z przyjemnością wypełniam polecenia prezesa zarządu, 1382 01:30:55,420 --> 01:30:59,630 a do moich obowiązków należy codzienny nadzór nad kasynem. 1383 01:30:59,630 --> 01:31:04,350 - Codzienny? Czyli jest pan szefem? - Można powiedzieć, 1384 01:31:04,800 --> 01:31:08,470 że jestem szefem, gdy nie ma pana Greena. 1385 01:31:10,770 --> 01:31:11,930 Można tak powiedzieć. 1386 01:31:13,479 --> 01:31:17,060 Czytaliście? To o panu Rothsteinie. 1387 01:31:17,609 --> 01:31:20,899 "Bukmacher ze środkowego-zachodu z mafijnymi powiązaniami, 1388 01:31:20,899 --> 01:31:22,439 mówi, że jest prawdziwym szefem 1389 01:31:22,439 --> 01:31:26,949 wartego 100 milionów dolarów kasyna Tangiers". Uwierzycie? 1390 01:31:27,569 --> 01:31:31,029 - Naprawdę tak powiedział? - Oczywiście. Wszystko jest tutaj. 1391 01:31:32,409 --> 01:31:35,789 Czy ten człowiek ubiegał się w ogóle o licencję? 1392 01:31:35,789 --> 01:31:37,710 Nie wiem. Musielibyśmy to sprawdzić. 1393 01:31:37,710 --> 01:31:40,960 Czy więc moglibyście zająć się tą błahostką? 1394 01:31:41,000 --> 01:31:42,840 Przyjrzyjcie mu się dokładnie, 1395 01:31:42,840 --> 01:31:45,500 bo może trzeba będzie wykopać żydka z miasta. 1396 01:31:46,460 --> 01:31:47,420 Dziękuję. 1397 01:31:49,340 --> 01:31:51,180 Niedługo rozpocznie się śledztwo komisji gier 1398 01:31:51,180 --> 01:31:53,300 w sprawie Sama Rothsteina, 1399 01:31:53,300 --> 01:31:55,890 który prowadzi kasyno Tangiers bez licencji. 1400 01:31:55,930 --> 01:31:58,890 Rothstein, który zajmuje się operacjami kasyna, 1401 01:31:58,930 --> 01:32:02,140 oraz jest przyjacielem szefa mafii w Las Vegas, 1402 01:32:02,189 --> 01:32:03,520 Nicky'ego Santoro, 1403 01:32:03,520 --> 01:32:06,189 może stracić prawo do pracy w kasynie... 1404 01:32:10,779 --> 01:32:14,029 Muszę spotkać się z Czyściochem. Co z Chez Paris? (Muszę się spotkać z bankowcem Charliem u ciebie.) 1405 01:32:14,069 --> 01:32:16,319 Nie możesz. Musisz się wcześniej umówić. 1406 01:32:16,319 --> 01:32:17,529 Ma zarezerwowane terminy. 1407 01:32:18,619 --> 01:32:22,909 Nie da rady. Ciężko jest się z nim umówić. (Nie chcę spotkania w moim domu.) 1408 01:32:23,409 --> 01:32:26,159 W porządku. Wejdę przez drzwi dla służby. Będę o dziewiątej. (Przyjdę od strony pola golfowego o szóstej.) 1409 01:32:29,789 --> 01:32:33,130 Walka pomiędzy oficjelami komisji gier a szefem Tangiers, 1410 01:32:33,130 --> 01:32:35,840 Samem Ace'em Rothsteinem, się zaostrza. 1411 01:32:35,840 --> 01:32:40,300 Dziś spojrzymy na próbę pozyskania przez Ace'a Rothsteina licencji stanowej, 1412 01:32:40,340 --> 01:32:42,050 pomijając oskarżenia 1413 01:32:42,050 --> 01:32:44,470 o kryminalne powiązania organizacji Rothsteina. 1414 01:32:44,470 --> 01:32:46,140 Czy przyjaźń Rothsteina 1415 01:32:46,180 --> 01:32:48,890 z postacią przestępczego światka, Nickym Santoro, 1416 01:32:48,930 --> 01:32:51,890 powstrzyma Rothsteina przed prowadzeniem kasyna? 1417 01:32:51,930 --> 01:32:55,810 Czy rzetelność praw hazardowych może zostać narażona przez przyjaźń? 1418 01:32:55,810 --> 01:32:58,359 Może już z tym przestaniesz? 1419 01:33:00,479 --> 01:33:04,199 Pomogę ci zejść. My musimy tu porozmawiać. 1420 01:33:13,079 --> 01:33:15,699 Zejdź na dół. 1421 01:33:20,630 --> 01:33:24,210 Nie pozwól, by cię to zamartwiało, Ace. Nie przejmuj się tym. 1422 01:33:24,210 --> 01:33:25,960 To tylko polityczne polowanie na czarownice. 1423 01:33:34,430 --> 01:33:38,270 - Napijesz się? Charlie, dolać ci? - Z chęcią. 1424 01:33:38,270 --> 01:33:40,680 Ja nie chcę. Witam, panie Clark. 1425 01:33:41,060 --> 01:33:43,270 Trudniej się do pana dostać niż do prezydenta. 1426 01:33:43,270 --> 01:33:47,359 - Byłem zajęty. - Ale mógłbyś chociaż oddzwonić. 1427 01:33:47,399 --> 01:33:51,109 Słuchaj, Nicky. Rozmawialiśmy o tym. 1428 01:33:51,109 --> 01:33:53,649 Wyjaśniłem ci, że istnieje prawdopodobieństwo 1429 01:33:53,689 --> 01:33:56,109 poniesienia przez ciebie strat. 1430 01:33:59,319 --> 01:34:01,029 Chcę swoje pieniądze z powrotem. 1431 01:34:02,579 --> 01:34:04,750 Co zrobisz, zastraszysz mnie? 1432 01:34:06,159 --> 01:34:09,619 Myślę, że masz o mnie błędne mniemanie. 1433 01:34:10,460 --> 01:34:15,170 Myślę, że najuczciwiej by było, gdybym wyjaśnił, czym się zajmuję. 1434 01:34:16,130 --> 01:34:20,550 Jutro rano wstanę wcześniej, przejdę się do banku, 1435 01:34:21,130 --> 01:34:22,890 wejdę i cię zobaczę, 1436 01:34:23,340 --> 01:34:24,680 a jeśli nie będziesz miał moich pieniędzy, 1437 01:34:24,680 --> 01:34:28,720 rozwalę ci czaszkę na oczach wszystkich w banku. 1438 01:34:28,770 --> 01:34:31,390 I gdy ja będę wychodził z więzienia, 1439 01:34:32,189 --> 01:34:35,399 ty, miejmy nadzieję, będziesz wybudzał się ze śpiączki. 1440 01:34:35,899 --> 01:34:37,149 I wiesz co? 1441 01:34:37,560 --> 01:34:41,609 Znów ci rozpierdolę czaszkę, bo jestem popierdolony. 1442 01:34:41,609 --> 01:34:46,819 Mam w dupie, czy pójdę siedzieć. To mój biznes, tym się właśnie zajmuję. 1443 01:34:47,449 --> 01:34:49,409 Dobrze wiemy, co ty robisz. 1444 01:34:49,449 --> 01:34:51,449 Zabierasz ludziom forsę i z nią znikasz. 1445 01:34:51,489 --> 01:34:54,869 - Nie pozwolę tak do siebie mówić. - Głupi Irlandczyku, uśpiłeś moje pieniądze. 1446 01:34:54,869 --> 01:34:57,750 Oddawaj forsę albo ja uśpię twój mózg. 1447 01:34:57,789 --> 01:34:59,710 To nie dotyczy Sama. To osobista sprawa. 1448 01:34:59,750 --> 01:35:02,670 Przyjdę jutro. Możesz być pewny, grubasie. 1449 01:35:02,670 --> 01:35:04,380 Możesz być pewny. 1450 01:35:06,090 --> 01:35:09,920 - Myślisz, że załapał? - Co ty robisz? To porządny facet. 1451 01:35:09,920 --> 01:35:12,220 Nie można go tak traktować. Jeszcze zgłosi to FBI. 1452 01:35:12,260 --> 01:35:13,340 Jebać FBI. 1453 01:35:13,340 --> 01:35:17,930 Koleś unika mnie od trzech tygodni, a ty mówisz mi, co mam robić. 1454 01:35:17,970 --> 01:35:20,680 Nie mówię, ale przekraczasz granicę, Nick. 1455 01:35:20,729 --> 01:35:21,890 Gdzie masz głowę? 1456 01:35:21,890 --> 01:35:24,100 Gdzie mam głowę? A gdzie ty masz jaja? 1457 01:35:24,850 --> 01:35:27,149 Wiesz, że szykuję coś dużego. 1458 01:35:27,149 --> 01:35:29,939 Wiesz, o czym mówię. 1459 01:35:29,939 --> 01:35:32,189 Jak mogę na tobie polegać, skoro zachowujesz się w taki sposób? 1460 01:35:32,189 --> 01:35:34,069 Dużo rzeczy ulegnie zmianie. 1461 01:35:34,069 --> 01:35:36,779 Jeśli ich chcesz, Sammy, to musisz działać po mojemu. 1462 01:35:36,819 --> 01:35:40,779 Nick, zrozum moją sytuację. Jestem odpowiedzialny za tysiące ludzi. 1463 01:35:40,779 --> 01:35:43,039 Rocznie przez to miejsce przewija się 100 milionów. 1464 01:35:43,039 --> 01:35:46,710 To wszystko się skończy, jeśli nie dostanę licencji. 1465 01:35:46,710 --> 01:35:50,579 Jeśli ja na tym ucierpię, to razem ze mną ucierpi wiele ludzi. 1466 01:35:50,579 --> 01:35:52,130 Zapomnij o tej pieprzonej licencji. 1467 01:35:52,170 --> 01:35:55,420 Gdy wywieszę własną flagę, to nie będzie ci ona potrzebna. 1468 01:35:57,260 --> 01:36:00,340 Nie wiem, co w tym jest, Sammy, ale im więcej z tobą rozmawiam, 1469 01:36:00,340 --> 01:36:03,090 tym bardziej czuję, że nie chcesz ze mną współpracować. 1470 01:36:03,090 --> 01:36:06,470 Nie o to mi chodzi, jestem po prostu z tobą szczery. 1471 01:36:06,510 --> 01:36:09,140 Nie chcę mieć nic wspólnego z tym, co mówiłeś. 1472 01:36:09,140 --> 01:36:10,890 Chcę prowadzić czyste interesy. 1473 01:36:10,930 --> 01:36:14,149 Chcę otrzymać licencję. Chcę, żeby nie było zamieszania. 1474 01:36:14,189 --> 01:36:16,109 Takiego zamieszania? "Jestem szefem"? 1475 01:36:16,109 --> 01:36:20,319 To zostało wyjęte z kontekstu. Ronnie i Billy tam byli, powiedzą ci. 1476 01:36:20,319 --> 01:36:23,279 Dla bossów w domu nie wygląda to za dobrze. 1477 01:36:23,279 --> 01:36:24,609 Nie wygląda? Powiem ci, co nie wygląda za dobrze. 1478 01:36:24,609 --> 01:36:26,909 Za każdym razem, gdy jesteś w telewizji, to wspominają o mnie. 1479 01:36:26,909 --> 01:36:28,279 To nie wygląda za dobrze. 1480 01:36:28,279 --> 01:36:29,869 Co się, kurwa, z tobą stało? Powiesz mi? 1481 01:36:29,909 --> 01:36:31,329 Co się ze mną stało? Co z tobą się stało? 1482 01:36:31,329 --> 01:36:33,159 - Straciłeś kontrolę. - Straciłem kontrolę? 1483 01:36:33,159 --> 01:36:35,619 Spójrz na siebie. Łazisz jak John Barrymore. 1484 01:36:35,659 --> 01:36:40,380 Różowy szlafrok i pieprzona cygarniczka? I to ja straciłem kontrolę? 1485 01:36:40,380 --> 01:36:41,710 Nie chciałem tego wywlekać, 1486 01:36:41,710 --> 01:36:45,670 ale dużo ludzi traktujesz bez szacunku, nawet własną żonę. 1487 01:36:46,090 --> 01:36:50,630 - Moja żona? Co ona ma z tym wspólnego? - Przyszła do mnie, była zdenerwowana, 1488 01:36:50,630 --> 01:36:54,140 zwłaszcza o ten incydent z Lesterem Diamondem. 1489 01:36:54,180 --> 01:36:55,970 Nagle jesteś osobą, której można się wypłakać? 1490 01:36:55,970 --> 01:36:58,060 Powiedziałeś jej chociaż o swojej roli w tej sprawie? 1491 01:36:58,060 --> 01:37:00,520 Nie, nie o to tu chodzi. 1492 01:37:00,520 --> 01:37:03,439 Chodzi o to, że ona jest zdenerwowana, a ty masz pieprzony problem. 1493 01:37:03,479 --> 01:37:06,149 Doceniłbym to, gdybyś nie wtrącał się w moje życie osobiste. 1494 01:37:06,149 --> 01:37:09,069 Nie podobałoby ci się, gdybym ja robił to samo. 1495 01:37:09,069 --> 01:37:11,779 Przyszła do mnie pogadać. Miałem ją wyrzucić? 1496 01:37:11,779 --> 01:37:15,739 - Nie wtrącaj się. To nie twoja sprawa. - Nie moja sprawa? 1497 01:37:15,739 --> 01:37:18,239 Tydzień temu to była moja sprawa, a teraz już nie. 1498 01:37:18,239 --> 01:37:20,829 Więc potrzebujesz mnie tylko do załatwiania spraw? 1499 01:37:20,829 --> 01:37:24,329 Tak samo, jak ja załatwiam dla ciebie to, co spieprzysz. 1500 01:37:24,329 --> 01:37:26,539 Teraz będę musiał załatwić sprawę z tym facetem. 1501 01:37:26,539 --> 01:37:30,130 - On zgłosi to na FBI. - Masz łeb większy niż twoje kasyno. 1502 01:37:30,130 --> 01:37:31,170 Oto twój problem. 1503 01:37:31,210 --> 01:37:34,210 Wiedziałem, co chciał zrobić, i nie chciałem mieć z tym nic wspólnego. 1504 01:37:34,250 --> 01:37:35,710 Nicky chciał przejąć władzę. 1505 01:37:35,710 --> 01:37:40,760 Chciał przejąć kontrolę nad wszystkim i nad wszystkimi. 1506 01:37:40,760 --> 01:37:44,470 Poza tym przestał prosić bossów o pozwolenie na to, co chciał zrobić. 1507 01:37:49,100 --> 01:37:53,310 Zginął szef kasyna i jego żona. Gliniarze przesłuchiwali Nicky'ego. 1508 01:37:54,310 --> 01:37:57,479 Krupier z The Scirocco. Przesłuchiwali Nicky'ego. 1509 01:37:57,479 --> 01:38:01,399 W bagażniku znaleziono informatora. Przesłuchiwali Nicky'ego. 1510 01:38:01,399 --> 01:38:02,609 Prawnik. 1511 01:38:05,859 --> 01:38:10,239 Przesłuchiwali Nicky'ego. Gdy zaczęli znikać lichwiarze, 1512 01:38:10,239 --> 01:38:13,159 nazwisko Nicky'ego pojawiło się w każdej gazecie. 1513 01:38:13,159 --> 01:38:15,619 Przesłuchiwano go w sprawie dwóch tuzinów morderstw, 1514 01:38:15,619 --> 01:38:17,250 ale zawsze go puszczano. 1515 01:38:17,250 --> 01:38:18,670 Nigdy nie było żadnego świadka. 1516 01:38:18,670 --> 01:38:22,960 Gliniarze obwiniali mnie o najmniejszą sprawę. 1517 01:38:23,000 --> 01:38:25,130 Uważaj, nie przewróć się. 1518 01:38:25,130 --> 01:38:29,130 Ktoś pośliznął się na skórce od banana, obwiniali za to mnie. 1519 01:38:31,090 --> 01:38:35,350 Bossowie wcale nie byli lepsi. Narzekali, że sprawy nie idą gładko. 1520 01:38:35,350 --> 01:38:38,770 W mojej pracy nie wszystko idzie gładko. Przykro mi. 1521 01:38:38,770 --> 01:38:41,180 Ja mam tu do czynienia ze zdegenerowanymi zwierzętami. 1522 01:38:41,180 --> 01:38:43,310 Ale co to obchodzi bossów? 1523 01:38:43,310 --> 01:38:48,069 Oni siedzą na dupie i piją anisette, a ja walczę na linii frontu. 1524 01:38:48,109 --> 01:38:51,069 Pieprzeni bossowie, myślą, że tu jest jak na wakacjach. 1525 01:38:52,319 --> 01:38:56,069 Frankie, na pustyni znaleźli głowę faceta. 1526 01:38:57,029 --> 01:39:00,119 - Wiesz coś o tym? - Tak, słyszałem. 1527 01:39:00,619 --> 01:39:02,039 Wszyscy o tym mówią. 1528 01:39:02,039 --> 01:39:04,829 Robią zamieszanie. Piszą o tym wszystkie gazety. 1529 01:39:04,829 --> 01:39:08,460 - Co zrobisz? - To nic dobrego. 1530 01:39:09,119 --> 01:39:13,250 Powiedz mu, żeby trochę lepiej zajmował się takimi sprawami. 1531 01:39:14,300 --> 01:39:15,210 Powiem mu, Remo. 1532 01:39:15,210 --> 01:39:18,300 Pieprzeni bossowie, palą sobie De Nobilis, 1533 01:39:18,300 --> 01:39:21,340 jedzą włoszczyznę ze smażonymi świńskimi flakami, 1534 01:39:21,340 --> 01:39:24,680 a ja, by pogadać na osobności, muszę iść na przystanek. 1535 01:39:24,720 --> 01:39:27,680 Co ich to obchodzi? Przecież wysyłam forsę. 1536 01:39:27,970 --> 01:39:29,220 Tak, ale narzekają. 1537 01:39:29,270 --> 01:39:32,560 A niech narzekają. To ja odwalam tutaj całą robotę. 1538 01:39:33,229 --> 01:39:36,649 - Nie podoba się to komuś, jebać go. - Twoja decyzja. 1539 01:39:37,609 --> 01:39:39,770 Chcą wojny? Ja jestem gotowy. 1540 01:39:40,229 --> 01:39:43,149 Wystarczy, że załatwię czterech, pięciu z nich, 1541 01:39:43,149 --> 01:39:45,859 a reszta się rozpadnie. 1542 01:39:45,859 --> 01:39:48,619 A kuku, chujce. 1543 01:39:49,319 --> 01:39:50,909 Widzę was, skurwysyny. 1544 01:39:50,949 --> 01:39:53,579 Problem w tym, że Nicky ściągał uwagę nie tylko na siebie, 1545 01:39:53,579 --> 01:39:54,750 ale również i na mnie. 1546 01:39:54,750 --> 01:39:59,289 FBI obserwowało każdy jego krok, ale jego to nie obchodziło. 1547 01:39:59,289 --> 01:40:02,420 Jeśli oni obserwują mnie, ja będę obserwował ich. 1548 01:40:02,460 --> 01:40:04,340 Wydałem na to trochę forsy. 1549 01:40:04,340 --> 01:40:07,420 Co im do tego? Miałem najnowszy sprzęt antypodsłuchowy 1550 01:40:07,460 --> 01:40:10,050 z tego samego miejsca, gdzie zaopatruje się CIA. 1551 01:40:10,050 --> 01:40:12,840 Miałem specjalne częstotliwości policyjnego radia, 1552 01:40:12,840 --> 01:40:15,800 deszyfratory FBI, kamery, które widzą w ciemnościach. 1553 01:40:15,850 --> 01:40:18,890 I dzięki temu te żałosne sukinsyny 1554 01:40:18,890 --> 01:40:21,560 nigdy nie przyłapały mnie na niczym. 1555 01:40:21,560 --> 01:40:24,770 Ja mam robotę, a ten bawi się w najlepsze. 1556 01:40:24,770 --> 01:40:28,399 Obserwuje go każdy stanowy gliniarz, a on gra sobie w golfa. 1557 01:40:29,020 --> 01:40:31,319 I to w najgorszym dla mnie okresie. 1558 01:40:32,239 --> 01:40:36,569 Zbliżało się przesłuchanie w sprawie licencji i nie chciałem ryzykować. 1559 01:40:38,119 --> 01:40:40,449 Skoro nie mogę pracować w Vegas, to gdzie? 1560 01:40:40,449 --> 01:40:42,659 Był pan bardzo otwarty. 1561 01:40:42,699 --> 01:40:46,039 Pokazał pan księgi i dokumenty. To dużo znaczy dla komisji. 1562 01:40:46,039 --> 01:40:48,289 Ja proszę tylko o uczciwe przesłuchanie. 1563 01:40:48,289 --> 01:40:50,960 Taka szczerość może to panu zagwarantować. 1564 01:40:55,000 --> 01:40:59,010 Chciałbym jeszcze, żeby powiedział pan o Kansas City. 1565 01:41:00,380 --> 01:41:01,930 Co to, kurwa, ma być? 1566 01:41:04,350 --> 01:41:06,810 Gdzie on chce wylądować? Na bieżni? 1567 01:41:27,069 --> 01:41:29,369 To pieprzeni agenci, Frankie. Spójrz na nich. 1568 01:41:31,449 --> 01:41:34,119 Federalni tak długo obserwowali grę Nicky'ego, 1569 01:41:34,119 --> 01:41:35,619 aż skończyło im się paliwo. 1570 01:41:36,909 --> 01:41:39,789 Tego właśnie potrzebowałem, i to przed członkami komisji. 1571 01:41:44,880 --> 01:41:46,920 100 dolarów dla tego, kto trafi w samolot. 1572 01:41:49,880 --> 01:41:51,630 Gdyby tego było mało, 1573 01:41:51,630 --> 01:41:54,550 wpadkę zaliczył Piscano, boss z Kansas City. 1574 01:41:54,550 --> 01:41:57,720 Prowadzi warzywniak, gdzie zwożone są walizki. 1575 01:41:57,720 --> 01:42:01,310 Znowu jęczą przez te walizki. Wiesz, co to oznacza? 1576 01:42:01,310 --> 01:42:04,850 Kolejną wycieczkę do Vegas i stratę kilku tysięcy. 1577 01:42:04,850 --> 01:42:07,859 Prowadził sklep ze szwagrem, ale głównie wyżalał się 1578 01:42:07,859 --> 01:42:11,229 swojemu szwagrowi i matce o wyjazdach do Vegas. 1579 01:42:11,279 --> 01:42:14,239 Musisz uważać, bo inaczej cię wykiwają. 1580 01:42:14,279 --> 01:42:15,529 Nie wykiwają. 1581 01:42:15,529 --> 01:42:19,739 Wszystko spiszę. Każdego pierdolonego centa... 1582 01:42:19,819 --> 01:42:22,039 - Co jest z tobą? - Wszystko tu jest. 1583 01:42:22,039 --> 01:42:24,039 - Od kiedy tak się wyrażasz? - Przepraszam. 1584 01:42:24,039 --> 01:42:25,789 Jeśli mnie wykiwają, powiem, 1585 01:42:25,789 --> 01:42:28,670 że pieprzę walizki, i wyłupię mu pieprzone oczy. 1586 01:42:28,670 --> 01:42:29,789 Znowu. 1587 01:42:29,789 --> 01:42:31,289 Nie przekląłem. Powiedziałem "pieprzone oczy". 1588 01:42:31,329 --> 01:42:32,340 - Dość tego. - Przepraszam. 1589 01:42:32,380 --> 01:42:34,420 Co się potem wydarzyło? Nie uwierzycie. 1590 01:42:34,420 --> 01:42:37,800 Kto by podejrzewał, że FBI podsłuchiwało sklep, 1591 01:42:37,840 --> 01:42:41,380 szukając informacji w sprawie starego zabójstwa kolesia, 1592 01:42:41,380 --> 01:42:43,930 którego zabito Bóg wie, z jakiego powodu. 1593 01:42:43,930 --> 01:42:46,640 Co go powstrzymuje przed braniem tego, co chce? 1594 01:42:46,640 --> 01:42:49,350 Pieprzony Nance przywozi z Tangiers dwie walizki. 1595 01:42:49,350 --> 01:42:51,020 A może wywozi trzy, cztery? 1596 01:42:51,020 --> 01:42:53,979 Nie ma go kto obserwować. Takie są reguły. 1597 01:42:53,979 --> 01:42:56,310 Nie możemy nawet tam wejść, by zobaczyć nasze pieniądze. 1598 01:42:56,310 --> 01:42:57,689 Uwierzysz w to kowbojskie gówno? 1599 01:42:57,689 --> 01:42:59,520 Ma tam swoich ludzi, 1600 01:42:59,520 --> 01:43:03,029 ale z kolei oni wszyscy mogą w tym siedzieć, żałosne skurwiele. 1601 01:43:03,029 --> 01:43:06,409 Dowiem się. A jeśli to Green, to pochowam drania. 1602 01:43:06,409 --> 01:43:07,359 Nigdy mu nie ufałem. 1603 01:43:07,359 --> 01:43:11,029 Oni ufają temu śmieciowi, ja nie. 1604 01:43:11,079 --> 01:43:14,579 - Załatwię ich dwóch pierdoloną łopatą. - Uspokój się. 1605 01:43:14,579 --> 01:43:17,289 Przepraszam. Popychają mnie z każdej strony. 1606 01:43:17,289 --> 01:43:18,420 Przepraszam, jestem zdenerwowany. 1607 01:43:18,420 --> 01:43:21,670 - Wiem, ale już wystarczy. - Nie zniosę już tego. 1608 01:43:21,670 --> 01:43:22,920 Jeżdżę tam i z powrotem. 1609 01:43:22,920 --> 01:43:26,800 - Spokojnie. Jeszcze dostaniesz zawału. - Jestem zdenerwowany. 1610 01:43:26,840 --> 01:43:28,010 Trzeba to zakończyć. 1611 01:43:28,010 --> 01:43:31,510 Najgorsze jest to, że usłyszeli wszystko o Las Vegas, 1612 01:43:31,510 --> 01:43:34,220 kasynach i walizkach. 1613 01:43:34,260 --> 01:43:38,390 Zacznę załatwiać sprawy tak, jak załatwiałem dawniej, skopię kilka tyłków. 1614 01:43:38,390 --> 01:43:44,229 I ich zakopię. Wszystkie koszty muszę pokrywać z własnej kieszeni. 1615 01:43:44,899 --> 01:43:47,310 Uwierzylibyście, że takie rzeczy się zdarzają? 1616 01:43:49,859 --> 01:43:53,779 Każdy agent FBI w kraju nasłuchiwał teraz bardzo uważnie. 1617 01:43:57,819 --> 01:44:02,079 Piscano praktycznie zatopił nas wszystkich. 1618 01:44:05,789 --> 01:44:08,289 Panie przewodniczący, członkowie komisji, 1619 01:44:08,750 --> 01:44:10,579 jest dziś tu z nami pan Rothstein. 1620 01:44:10,579 --> 01:44:13,210 I gdy ten dzień w końcu nadszedł, byłem gotowy. 1621 01:44:13,210 --> 01:44:17,130 Byłem pewny siebie, wystarczyło tylko przedstawić swoją sprawę. 1622 01:44:17,130 --> 01:44:21,760 Mamy dokumenty, raporty emerytowanych agentów FBI, 1623 01:44:21,760 --> 01:44:25,050 które całkowicie oczyszczają pana Rothsteina ze wszelkich oskarżeń. 1624 01:44:25,100 --> 01:44:29,060 - Chciałbym... - Proszę wybaczyć, ale przerwę panu. 1625 01:44:29,060 --> 01:44:33,390 Komisja zgłasza wniosek odmowny w sprawie podania pana Rothsteina. 1626 01:44:33,390 --> 01:44:37,810 - Czy ktoś popiera ten wniosek? - Panie przewodniczący, popieram wniosek. 1627 01:44:37,859 --> 01:44:40,319 - Kto jest za? - Panie przewodniczący. 1628 01:44:42,279 --> 01:44:44,529 Wniosek przeszedł. Przesłuchanie odroczone. 1629 01:44:45,319 --> 01:44:47,659 Odroczone? Jak to? 1630 01:44:47,699 --> 01:44:50,779 Panie przewodniczący, senatorze, obiecaliście mi przesłuchanie. 1631 01:44:50,829 --> 01:44:52,949 Nie zajrzeliście nawet do raportów FBI. 1632 01:44:52,949 --> 01:44:56,710 Senatorze, gdy był pan gościem hotelu w Tangiers, 1633 01:44:56,710 --> 01:44:58,210 czy nie obiecał mi pan przesłuchania? 1634 01:44:58,210 --> 01:45:01,380 - Nigdy nie byłem w pańskim hotelu. - Nigdy? I nic panu nie fundowałem? 1635 01:45:01,420 --> 01:45:04,630 Nie gościłem pana trzy, cztery razy w miesiącu? 1636 01:45:04,630 --> 01:45:06,800 Chciałbym odpowiedzieć. 1637 01:45:06,840 --> 01:45:10,180 Pan Rothstein kłamie w typowy dla siebie sposób. 1638 01:45:10,220 --> 01:45:14,180 W Tangiers byłem tylko na kolacji z Barneyem Greensteinem. 1639 01:45:14,180 --> 01:45:16,970 Czy ja też na niej byłem? Proszę odpowiedzieć. 1640 01:45:16,970 --> 01:45:20,060 - Kręcił się pan w pobliżu. - Czy byłem na kolacji? 1641 01:45:20,060 --> 01:45:23,350 - Był pan w budynku. - Byłem w budynku? 1642 01:45:23,350 --> 01:45:24,939 Dobrze pan wie, że byłem na tej kolacji, 1643 01:45:24,939 --> 01:45:29,109 i przysiągł mi pan, że będzie przesłuchanie. Prawda? 1644 01:45:29,149 --> 01:45:30,279 Prawda? 1645 01:45:31,819 --> 01:45:35,449 Proszę chociaż powiedzieć, że byłem na tej kolacji. 1646 01:45:35,779 --> 01:45:37,109 Chociaż tyle. 1647 01:45:37,529 --> 01:45:38,069 Tak, był pan. 1648 01:45:38,119 --> 01:45:40,619 Dzięki za nie nazwanie mnie kłamcą, sukinsynu. 1649 01:45:41,659 --> 01:45:43,329 Dobry wieczór państwu. 1650 01:45:43,369 --> 01:45:45,539 To, co miało być rutynowym przesłuchaniem, 1651 01:45:45,539 --> 01:45:46,960 zamieniło się wczoraj w harmider, 1652 01:45:46,960 --> 01:45:50,789 gdy krzykliwy szef kasyna Tangiers, Sam Ace Rothstein, 1653 01:45:50,789 --> 01:45:54,420 zaczął oskarżać członków komisji o korupcję i hipokryzję. 1654 01:45:54,420 --> 01:45:56,300 ...gdy korzystał pan z usług mojego hotelu za darmo 1655 01:45:56,300 --> 01:45:59,590 i prosił o kopie rachunków, by wrzucić to w koszty. 1656 01:45:59,590 --> 01:46:03,970 Po dzikim wybuchu, gdy odmówiono mu udzielenia licencji, 1657 01:46:04,010 --> 01:46:07,600 Rothstein podążał za zszokowanymi członkami komisji do korytarza, 1658 01:46:07,600 --> 01:46:09,140 gdzie kontynuował swoją tyradę, 1659 01:46:09,140 --> 01:46:11,850 dopóki nie uspokoili go jego prawnicy i przyjaciele. 1660 01:46:11,850 --> 01:46:15,850 Ja mam przeszłość i pan ma przeszłość, moja wcale nie jest gorsza od pańskiej, 1661 01:46:15,899 --> 01:46:18,609 ale myślicie, że osąd was nie dotyczy. 1662 01:46:18,609 --> 01:46:22,149 Podejrzewany o prowadzenie Tangiers bez licencji 1663 01:46:22,149 --> 01:46:26,659 miał być wczoraj przesłuchany i rozliczony z przeszłości, 1664 01:46:26,699 --> 01:46:29,569 by sprawdzić, czy można mu udzielić zezwolenia. 1665 01:46:29,569 --> 01:46:31,079 Pieprzeni hipokryci! 1666 01:46:32,449 --> 01:46:36,000 - I co on teraz zrobi? - Pojęcia nie mam. 1667 01:46:36,079 --> 01:46:37,829 Co on wyprawia? 1668 01:46:37,829 --> 01:46:40,670 Przecież wie, że ci goście, na których się wydzierał, to nasi przyjaciele. 1669 01:46:40,670 --> 01:46:45,050 - Co z nim jest? Narobił nam bałaganu. - Mógłby zmienić posadę. 1670 01:46:45,050 --> 01:46:47,550 To nie jest najlepsze wyjście, ale co zrobimy? 1671 01:46:48,220 --> 01:46:50,630 Musi prowadzić sprawy w dyskretniejszy sposób. 1672 01:46:50,630 --> 01:46:52,550 Niech się zaszyje na górze. 1673 01:46:52,550 --> 01:46:54,890 Powiedz, że jest woźnym, gówno mnie to obchodzi. 1674 01:46:54,930 --> 01:46:56,510 Ale proszę cię, 1675 01:46:56,560 --> 01:47:00,930 cokolwiek będzie robił, upewnij się, że będzie robił to po cichu. 1676 01:47:09,020 --> 01:47:12,529 Panie i panowie, hotel Tangiers z dumą prezentuje 1677 01:47:12,529 --> 01:47:16,739 nowe show Sama Rothsteina, "Aces High". 1678 01:47:19,909 --> 01:47:25,869 Dzisiaj przedstawimy państwu na żywo premierę "Aces High" z nowo otwartej sali, 1679 01:47:25,909 --> 01:47:28,750 z orkiestrą Sashy Semenoffa... 1680 01:47:29,789 --> 01:47:32,500 i tancerzami Sama Rothsteina. 1681 01:47:34,130 --> 01:47:36,460 Pan Rothstein jest profesjonalnym hazardzistą 1682 01:47:36,460 --> 01:47:38,970 i najlepszym handicapperem footballowym w Ameryce. 1683 01:47:39,010 --> 01:47:41,590 Człowiek, który wprowadzi was w świat Las Vegas 1684 01:47:41,590 --> 01:47:44,260 jak nikt inny do tej pory. 1685 01:47:44,300 --> 01:47:45,550 Panie i panowie, 1686 01:47:45,550 --> 01:47:48,720 nowy dyrektor artystyczny hotelu i kasyna Tangiers, 1687 01:47:48,720 --> 01:47:50,930 pan Sam Rothstein. 1688 01:47:59,819 --> 01:48:04,399 Witam w Sam Rothstein Show. Cieszymy, że możecie być dziś z nami. 1689 01:48:04,399 --> 01:48:07,359 Ta młoda dama po mojej lewej nazywa się Trudy, 1690 01:48:07,359 --> 01:48:10,279 jest nową solistką naszego wspaniałego show z Paryża. 1691 01:48:10,739 --> 01:48:13,329 Naszym pierwszym dzisiejszym gościem... 1692 01:48:14,409 --> 01:48:15,949 jest Frankie Avalon. 1693 01:48:21,710 --> 01:48:25,090 - Miejcie na niego oko. - Mam dużą rodzinę. 1694 01:48:25,090 --> 01:48:26,300 Ile masz dzieci? 1695 01:48:26,340 --> 01:48:30,090 Z dumą mogę powiedzieć, że mamy ośmioro dzieci. 1696 01:48:30,090 --> 01:48:33,260 - Ósemka dzieci. - Nie, proszę. 1697 01:48:33,260 --> 01:48:35,760 - Niesamowite. - To nic takiego. 1698 01:48:35,760 --> 01:48:36,890 To była czysta przyjemność. 1699 01:48:38,220 --> 01:48:39,470 Ace, nie rób tego. 1700 01:48:40,270 --> 01:48:41,229 O nie. 1701 01:48:46,310 --> 01:48:47,609 On żongluje. 1702 01:48:48,189 --> 01:48:51,609 Nie traktujmy Pata Webba zbyt poważnie. 1703 01:48:52,029 --> 01:48:55,899 Ostatnio zaprosiłem go do programu na rozmowę, ale odmówił. 1704 01:48:55,899 --> 01:49:00,329 Czym się martwisz, Pat? Nie musisz przysyłać mi żadnych pytań. 1705 01:49:01,029 --> 01:49:05,539 - Możesz mnie pytać, o co tylko chcesz. - Co on robi w telewizji, do cholery? 1706 01:49:06,000 --> 01:49:11,420 Całą noc mówił, że odwoła się do Sądu Najwyższego. 1707 01:49:11,420 --> 01:49:15,420 Odbiło mu. Chce z tym iść do Waszyngtonu? 1708 01:49:15,420 --> 01:49:19,470 - Odchodzi od zmysłów. - Współczuję takiej hipokryzji. 1709 01:49:19,470 --> 01:49:23,680 Niektórzy ludzie robią to, co chcą, a inni muszą za to płacić. Takie życie. 1710 01:49:23,680 --> 01:49:26,470 Andy, jedź do niego. 1711 01:49:27,310 --> 01:49:29,560 Powiedz mu, że chyba już czas, by się wycofał. 1712 01:49:35,100 --> 01:49:37,939 Po pierwsze, to, co zrobili, było niekonstytucyjne. 1713 01:49:37,939 --> 01:49:41,069 Czekamy na rozprawę przed Sądem Najwyższym Stanów Zjednoczonych. 1714 01:49:41,069 --> 01:49:45,569 Gówno ich obchodzi Sąd Najwyższy. Oni chcą uspokoić sytuację. 1715 01:49:45,609 --> 01:49:48,699 - Chcą, żebyś się wycofał. - Wycofał? Nie mówisz poważnie. 1716 01:49:48,739 --> 01:49:49,569 Jak mogę się wycofać? 1717 01:49:49,569 --> 01:49:52,199 Nie widzisz, co tu się dzieje? O jaką stawkę gram? 1718 01:49:52,199 --> 01:49:55,159 Staruszek powiedział, że może powinieneś się wycofać. 1719 01:49:55,199 --> 01:49:58,119 A jego "może" jest jak bulla papieska. 1720 01:49:58,119 --> 01:50:00,079 Nie tylko powinieneś się wycofać, ale i uciekać. 1721 01:50:00,079 --> 01:50:03,880 Mój problem leży w tym, że gdy pada moje nazwisko, 1722 01:50:03,920 --> 01:50:05,670 lachociągi podają także nazwisko Nicky'ego. 1723 01:50:05,710 --> 01:50:07,340 Jak to ma, kurwa, pomóc? 1724 01:50:08,130 --> 01:50:10,430 Gorączka, którą za sobą ciągnie, jest zabójcza. 1725 01:50:10,430 --> 01:50:14,180 Wydział policji był pomocny, ale tak ich wkurwił, 1726 01:50:14,220 --> 01:50:16,600 że nic nie mogą zrobić. Co ty na to? 1727 01:50:16,600 --> 01:50:19,180 - Co proponujesz? - Nie wiem. Nie słucha się mnie. 1728 01:50:19,180 --> 01:50:22,689 Mógłby wybrać się na urlop. 1729 01:50:22,689 --> 01:50:24,189 Oni nigdzie Nicky'ego nie wyślą. 1730 01:50:24,189 --> 01:50:27,859 To by dało ludziom czas na wykonanie ruchu. 1731 01:50:27,859 --> 01:50:31,899 Zapomnij o wykonywaniu ruchów. Ja bym po prostu odpuścił. 1732 01:50:35,779 --> 01:50:37,029 Nie mogę. 1733 01:50:38,069 --> 01:50:40,489 Oczywiście, jak tylko Andy wrócił do domu, 1734 01:50:40,489 --> 01:50:42,409 Nicky dowiedział się o naszej rozmowie. 1735 01:50:42,409 --> 01:50:45,699 Następnego dnia, wczesnym rankiem, otrzymałem telefon. 1736 01:50:46,329 --> 01:50:48,869 Idę na zakupy. Przyłączysz się? 1737 01:50:48,869 --> 01:50:51,329 Telefonowanie do Nicky'ego nie było proste. 1738 01:50:51,329 --> 01:50:54,300 Nie dało się nawet mówić kodem. Wymyśliliśmy więc coś innego. 1739 01:50:54,300 --> 01:50:55,800 Jeśli telefon był na podsłuchu, 1740 01:50:55,800 --> 01:50:58,840 federalnym było wolno słuchać rozmów dotyczących wyłącznie przestępstw. 1741 01:50:58,840 --> 01:51:02,430 Więc gdy był to zwykły telefon, musieli się rozłączać po kilku minutach. 1742 01:51:02,430 --> 01:51:04,550 Zwichnęłam sobie łokieć. 1743 01:51:06,060 --> 01:51:07,140 Spotkajmy się o trzeciej. 1744 01:51:07,180 --> 01:51:09,680 - W Caesar's? - 100 metrów od drogi. 1745 01:51:10,390 --> 01:51:12,770 - Dlaczego? - Nie zadawaj pytań. Bądź tam. 1746 01:51:14,899 --> 01:51:17,859 Suzy Cream Cheese ma taki sam kostium. 1747 01:51:19,609 --> 01:51:20,859 Widziałam coś. 1748 01:51:20,899 --> 01:51:23,439 Coś ślicznego. 1749 01:51:24,279 --> 01:51:27,949 Dobra, wychodzi. Brązowy samochód. 1750 01:51:27,949 --> 01:51:30,829 Jest z ochroniarzem. To chyba Frankie. 1751 01:51:30,829 --> 01:51:32,989 Nicky wyjechał wcześniej, 1752 01:51:32,989 --> 01:51:35,500 bo jemu trudniej było się ostatnio poruszać. 1753 01:51:37,869 --> 01:51:41,420 Nicky często musiał zmieniać wóz sześć razy, 1754 01:51:41,420 --> 01:51:43,090 zanim udawało mu się zgubić ogon. 1755 01:51:43,090 --> 01:51:46,550 A z powodu samolotów musiał korzystać z podziemnych garaży. 1756 01:52:18,029 --> 01:52:20,659 Spotkania na środku pustyni zawsze mnie denerwowały. 1757 01:52:20,659 --> 01:52:22,659 To przerażające miejsce. 1758 01:52:23,449 --> 01:52:25,579 Oczywiście wiedziałem o grobach na pustyni 1759 01:52:25,579 --> 01:52:28,289 i wszędzie, gdzie spojrzałem, mógł być taki grób. 1760 01:52:30,920 --> 01:52:34,250 Normalnie moje szanse na to, że wrócę żywy ze spotkania z Nickym, 1761 01:52:34,250 --> 01:52:36,010 wynosiły 99 na 100. 1762 01:52:37,760 --> 01:52:41,880 Ale tym razem, gdy powiedział: "Kilkaset metrów wzdłuż drogi", 1763 01:52:42,510 --> 01:52:44,390 dawałem sobie 50% szans. 1764 01:53:06,199 --> 01:53:09,909 Dlaczego obgadujesz mnie przed ludźmi za moimi plecami? 1765 01:53:09,909 --> 01:53:10,449 Jakimi ludźmi? 1766 01:53:10,449 --> 01:53:14,789 - Jakimi? Myślałeś, że się nie dowiem? - Nie wiem, o czym mówisz, Nick. 1767 01:53:14,829 --> 01:53:17,500 Powiedziałeś, że sprowadzam na ciebie gliny. 1768 01:53:17,500 --> 01:53:20,000 Przez ciebie mam wysłuchiwać kazań? 1769 01:53:20,000 --> 01:53:23,210 Chcesz, żebym odszedł? Lepiej załatw sobie armię. 1770 01:53:23,210 --> 01:53:25,130 Nie chcę, żebyś odchodził, ani nikt inny. 1771 01:53:25,130 --> 01:53:28,050 Powiedziałem Andy'emu Stone'owi, że ściągasz gliny i w tym tkwi problem. 1772 01:53:28,050 --> 01:53:30,050 Chcesz, żebym opuścił własne miasto? 1773 01:53:30,050 --> 01:53:33,720 Niech to gówno się zakończy, bym mógł spokojnie prowadzić kasyno. 1774 01:53:33,720 --> 01:53:36,640 Jeśli coś złego się wydarzy, ja oberwę po dupie, nie ty. 1775 01:53:36,640 --> 01:53:38,640 Nie wiem, czy wiesz, 1776 01:53:38,640 --> 01:53:42,189 ale masz to pieprzone kasyno tylko i wyłącznie dzięki mnie. 1777 01:53:42,189 --> 01:53:43,689 To ja się tutaj liczę. 1778 01:53:43,729 --> 01:53:47,939 Nie twoje pieprzone kluby i programy telewizyjne. 1779 01:53:47,939 --> 01:53:53,319 I co ty w ogóle robisz w telewizji? Codziennie do mnie dzwonią. 1780 01:53:53,319 --> 01:53:54,899 Oni myślą, że ci odjebało. 1781 01:53:54,949 --> 01:53:57,819 Jestem w telewizji tylko po to, by być w pobliżu kasyna. 1782 01:53:57,819 --> 01:54:01,949 Mogłeś pracować jako szef zaopatrzenia bez występów w telewizji. 1783 01:54:01,949 --> 01:54:03,369 Ale ty chciałeś być w telewizji. 1784 01:54:03,369 --> 01:54:07,829 Tak, w ten sposób mogę się odgryźć. Ludzie mnie rozpoznają. 1785 01:54:07,829 --> 01:54:10,880 Teraz nie mogą ze mną pogrywać, bo jestem znany. 1786 01:54:10,880 --> 01:54:12,590 Robisz z siebie wielkie widowisko. 1787 01:54:12,630 --> 01:54:15,300 Ja? Nie byłbym w tej sytuacji, gdyby nie ty. 1788 01:54:15,300 --> 01:54:17,130 Przez ciebie jest na mnie ta nagonka. 1789 01:54:17,130 --> 01:54:19,880 Gdy spotykam kogoś, zawsze mnie pytają, czy znam ciebie. 1790 01:54:19,880 --> 01:54:22,260 Więc teraz chcesz wszystko zwalić na mnie? 1791 01:54:22,300 --> 01:54:26,260 Nie. Nicky, co ci powiedziałem, gdy zapytałeś, czy możesz tu przyjechać? 1792 01:54:26,260 --> 01:54:30,020 I tak byś przyjechał, ale zapytałeś. Pamiętasz, co ci powiedziałem? 1793 01:54:30,060 --> 01:54:33,850 Poczekaj, kurwa, chwilę. Zapytałem cię? 1794 01:54:33,850 --> 01:54:37,020 Kiedy cię pytałem, czy mogę tu przyjechać? 1795 01:54:37,060 --> 01:54:38,609 - Wbij to sobie do łba... - Nie pytałeś... 1796 01:54:38,609 --> 01:54:41,569 Wbij to sobie do łba, ty żydowski skurwysynu. 1797 01:54:41,569 --> 01:54:45,569 Istniejesz tutaj tylko dzięki mnie. To jest jedyny powód. 1798 01:54:45,569 --> 01:54:50,739 Beze mnie byłbyś nikim i każdy gangster 1799 01:54:50,779 --> 01:54:53,369 mógłby się dobrać do twojej pieprzonej żydowskiej dupy. 1800 01:54:53,369 --> 01:54:56,119 I co byś wtedy zrobił? Zostałeś, kurwa, ostrzeżony. 1801 01:54:56,119 --> 01:55:00,130 Nie wtrącaj się więcej w moje sprawy, ty skurwysynu. 1802 01:55:29,319 --> 01:55:30,729 Mamy towarzystwo. 1803 01:55:44,250 --> 01:55:45,329 Widzicie to? 1804 01:55:46,000 --> 01:55:49,710 Głupi Żyd. Dorastaliśmy razem, a teraz udaje, że mnie nie zna. 1805 01:55:51,380 --> 01:55:55,550 Wiem, że powinniśmy siebie unikać, ale bez przesady. 1806 01:55:55,550 --> 01:55:58,010 - Jebać go. - Za Abrahama Lincolna. 1807 01:55:59,170 --> 01:56:01,180 Nie przejmuj się. 1808 01:56:01,800 --> 01:56:03,510 A wyglądam, jakbym się przejmował? 1809 01:56:03,510 --> 01:56:05,010 Czemu miałoby mnie to obchodzić? 1810 01:56:05,970 --> 01:56:08,890 I pieprzony Oscar. Dałem palantowi tyle forsy. 1811 01:56:08,890 --> 01:56:11,100 Nawet się nie obejrzy. Jaki on ma problem? 1812 01:56:12,310 --> 01:56:16,149 - Żydzi trzymają się razem. - Przyszli się zabawić. 1813 01:56:16,979 --> 01:56:18,069 Tak jak i my. 1814 01:56:24,779 --> 01:56:27,359 - Sam, mamy problem. - Jaki? 1815 01:56:27,359 --> 01:56:29,369 Chodzi o tego małego. 1816 01:56:29,369 --> 01:56:31,329 Nikt mu nie powiedział, że ma zakaz wstępu, 1817 01:56:31,329 --> 01:56:34,750 więc odwróciliśmy głowy i udajemy, że go nie znamy. 1818 01:56:34,750 --> 01:56:38,750 Siedzi przy stole do blackjacka i przegrywa. 1819 01:56:38,789 --> 01:56:42,500 Wtopił już 10 tysięcy z własnej kieszeni. 1820 01:56:43,130 --> 01:56:44,750 Jest bardzo wkurwiony. 1821 01:56:45,920 --> 01:56:50,510 - Chce kredyt na 50 tysięcy. - Nie, daj mu na 10 tysięcy. 1822 01:56:50,510 --> 01:56:53,970 - Zaraz tam będę. - Damy panu 10 tysięcy. 1823 01:56:53,970 --> 01:56:59,180 50 tysięcy. Powiedziałem 50 tysięcy! Przynieś je. Nieważne, skąd je weźmiesz. 1824 01:56:59,180 --> 01:57:01,560 Skurwiele. Zabierają, ale nie oddają. 1825 01:57:06,149 --> 01:57:07,899 Jak możesz się uśmiechać? 1826 01:57:08,689 --> 01:57:10,399 Jak możesz się uśmiechać? 1827 01:57:10,439 --> 01:57:14,699 Wiesz, ile tu wydałem? Obchodzi cię to? 1828 01:57:18,279 --> 01:57:21,239 Daj sobie z płaskiego w ryj. 1829 01:57:21,279 --> 01:57:25,369 Patrz, jaką ślicznotkę przysłali. Sherbert przysłał cię, byś mnie okradł? 1830 01:57:25,369 --> 01:57:30,130 Całą noc opierdalasz klientów? Zabierasz ich forsę? 1831 01:57:30,130 --> 01:57:32,789 Co, palancie? Rozdawaj. 1832 01:57:35,630 --> 01:57:39,170 Zabieraj tę kartę i wsadź ją sobie w dupsko. 1833 01:57:39,220 --> 01:57:40,430 Dawaj nową. 1834 01:57:45,140 --> 01:57:49,720 Tę wsadź w dupę twojej siostry. Następna. 1835 01:57:49,720 --> 01:57:54,770 Tak, zerkaj na niego. Gdybyś miał jaja, to też byś kradł. 1836 01:57:54,770 --> 01:57:59,270 Dawaj następną. Po chuja się na niego gapisz? 1837 01:57:59,270 --> 01:58:02,239 Zobacz to. 20 punktów pod rząd. Dawaj kolejną. 1838 01:58:07,279 --> 01:58:07,779 Przyszedł. 1839 01:58:07,779 --> 01:58:10,079 Powinieneś wypłacać tak szybko, jak zabierasz. 1840 01:58:14,119 --> 01:58:15,250 Co robisz? Musisz stąd wyjść. 1841 01:58:15,289 --> 01:58:17,789 Powiedz temu Żydowi, by dał mi kredyt na 50 patyków. 1842 01:58:17,789 --> 01:58:20,289 Nicky, nie słuchasz mnie. Chcę ci pomóc. Co z tobą? 1843 01:58:20,329 --> 01:58:22,130 Przez ciebie obaj będziemy mieli problemy. 1844 01:58:22,130 --> 01:58:26,590 - Daj mi te pieniądze, Sammy. - Zgodzę się na 10 tysięcy. 1845 01:58:26,590 --> 01:58:29,130 A potem wyjdziesz, zanim dopadną cię gliny i gazety. 1846 01:58:29,170 --> 01:58:30,470 10 tysięcy, to wszystko. 1847 01:58:35,970 --> 01:58:38,560 Na co się gapisz, ty łysy żydowski palancie? 1848 01:58:44,560 --> 01:58:47,859 - Spokojnie. Chodźmy stąd. - Dorwę cię, skurwielu. 1849 01:58:47,899 --> 01:58:49,899 Chodźmy stąd? Dostałem kredyt. 1850 01:58:51,029 --> 01:58:51,569 Rozdawaj. 1851 01:58:51,569 --> 01:58:53,149 To zmienia stan rzeczy. 1852 01:58:53,149 --> 01:58:56,359 Mówi pani o rozwodzie. Mówi pani o alimentach, 1853 01:58:56,409 --> 01:59:00,489 - opiece nad dzieckiem. - Chcę to, co dostaje każda rozwódka. 1854 01:59:00,489 --> 01:59:02,659 Ona jest trzeźwa tylko dwie godziny dziennie. 1855 01:59:02,659 --> 01:59:05,119 Od 11 rano do 13. 1856 01:59:05,119 --> 01:59:09,119 Dam jej pieniądze i biżuterię, a ona je przepije w rok. 1857 01:59:09,119 --> 01:59:10,210 I gdzie się wtedy znajdzie? 1858 01:59:10,250 --> 01:59:11,670 Gdzie się wtedy znajdziesz? 1859 01:59:11,710 --> 01:59:16,260 Wrócisz do mnie. Prosto do mnie. Albo znajdziesz inną wymówkę, by... 1860 01:59:17,130 --> 01:59:20,180 Mieliśmy umowę. Pamiętasz? 1861 01:59:21,180 --> 01:59:23,640 Powiedział, że jeśli między nami się nie ułoży, 1862 01:59:23,640 --> 01:59:25,640 to mogę zabrać swoje rzeczy i odejść. 1863 01:59:27,260 --> 01:59:28,770 Spójrz mi w oczy. 1864 01:59:29,310 --> 01:59:31,229 Spójrz mi w oczy. 1865 01:59:32,100 --> 01:59:33,390 Znasz mnie. 1866 01:59:33,890 --> 01:59:36,479 Czy widzisz w tych oczach coś, co każe ci myśleć, 1867 01:59:36,520 --> 01:59:39,859 że pozwolę komuś w takim stanie odebrać mi dziecko? 1868 01:59:42,819 --> 01:59:43,779 Widzisz? 1869 01:59:46,409 --> 01:59:47,989 Wiesz, że tak się nie stanie. 1870 01:59:52,909 --> 01:59:56,750 Przez cały ten czas, mimo że bardzo się starałem 1871 01:59:56,750 --> 02:00:00,250 i bardzo tego pragnąłem, nigdy nie potrafiłem do niej dotrzeć. 1872 02:00:00,289 --> 02:00:02,380 Nie potrafiłem sprawić, by mnie pokochała. 1873 02:00:02,380 --> 02:00:04,960 Myślałem, że mi się to uda, 1874 02:00:04,960 --> 02:00:06,010 dzięki pieniądzom, 1875 02:00:06,050 --> 02:00:10,510 byciu kimś po raz pierwszy w jej życiu, domowi, dziecku. 1876 02:00:10,550 --> 02:00:13,930 Ale tak się nie stało. Nie udało się. 1877 02:00:13,930 --> 02:00:15,050 Co mieliśmy zrobić? 1878 02:00:15,050 --> 02:00:19,270 Po jakimś czasie odsapnęliśmy trochę od siebie. Taka mała separacja. 1879 02:00:19,270 --> 02:00:24,810 Pamiętam, jak Ginger zabrała Amy do Beverly Hills na zakupy. 1880 02:00:24,810 --> 02:00:26,020 Tak, panie Rothstein? 1881 02:00:26,020 --> 02:00:28,479 Połączcie z hotelem Beverly w Beverly Hills. 1882 02:00:28,479 --> 02:00:31,279 - Hotel Beverly. - Z panią Rothstein poproszę. 1883 02:00:31,279 --> 02:00:34,359 Przykro mi, pan i pani Rothstein już się wymeldowali. 1884 02:00:35,399 --> 02:00:37,159 Pan i pani Rothstein? 1885 02:00:37,819 --> 02:00:39,659 Cześć, mała Dale Evans. 1886 02:00:39,659 --> 02:00:41,409 Tak, oboje się wymeldowali. 1887 02:00:42,369 --> 02:00:43,329 Dziękuję. 1888 02:00:51,210 --> 02:00:53,710 Moja żona jest w L.A. z dawnym przyjacielem. 1889 02:00:53,710 --> 02:00:55,090 Taki jeden śmieć. 1890 02:00:55,090 --> 02:00:56,460 Lester Diamond. 1891 02:00:56,460 --> 02:00:59,510 Jest z nimi moja córka. Myślę, że chcą ją porwać. 1892 02:00:59,510 --> 02:01:02,220 - Mógłbyś tam kogoś wysłać? - Zajmiemy się tym. 1893 02:01:08,390 --> 02:01:10,020 Mamy numer telefonu i adres. 1894 02:01:12,770 --> 02:01:15,770 - Czy to Lester? - Kto mówi? 1895 02:01:15,810 --> 02:01:18,229 Sam Rothstein. Chcę rozmawiać z Ginger. 1896 02:01:18,270 --> 02:01:20,439 - Daj ją. - Nie ma jej tutaj, Sam. 1897 02:01:20,439 --> 02:01:24,109 Lester, posłuchaj mnie bardzo uważnie. Chcę porozmawiać z Ginger. 1898 02:01:24,149 --> 02:01:27,949 Chcę odzyskać swoje dziecko. Ma natychmiast wsadzić je do samolotu. 1899 02:01:27,949 --> 02:01:32,039 - Wiem, że ona tam jest. Nie leć w chuja. - Nie śmiałbym, Sam. 1900 02:01:32,039 --> 02:01:36,210 - Nigdy tego nie bierz. - Zrozumiałeś? Daj ją do telefonu. 1901 02:01:36,210 --> 02:01:38,869 Sam, nie wiem, gdzie ona jest. 1902 02:01:40,039 --> 02:01:40,880 Posłuchaj. 1903 02:01:40,880 --> 02:01:42,380 Mogę do ciebie oddzwonić za kilka minut? 1904 02:01:43,380 --> 02:01:46,130 702-472-1862. 1905 02:01:46,130 --> 02:01:50,430 - 1862. Za chwilę do ciebie oddzwonię. - Za chwilę. 1906 02:01:51,470 --> 02:01:55,260 Idiota. Dobra, kupiłem nam kilka minut. 1907 02:01:55,300 --> 02:01:56,930 Chcesz się uwolnić od tego palanta? 1908 02:01:58,310 --> 02:02:00,560 Dobra, ile masz w skrytce, 2 miliony? 1909 02:02:01,020 --> 02:02:04,810 Masz chwilkę? W skrytce są 2 miliony, tak? 1910 02:02:04,810 --> 02:02:06,439 Pozwolisz mu zatrzymać biżuterię. 1911 02:02:06,439 --> 02:02:09,609 Weźmiemy tylko forsę i drugą rzecz, na której mu zależy. 1912 02:02:09,649 --> 02:02:11,729 Jej Wysokość. Polecimy do Europy. 1913 02:02:11,729 --> 02:02:14,109 - Ufarbujesz włosy. - Nie chcę do Europy. 1914 02:02:14,149 --> 02:02:16,199 Chcę zobaczyć Człowieka Słonia. 1915 02:02:16,199 --> 02:02:19,569 Nie zobaczysz, lecimy do Europy. Pozwól dorosłym rozmawiać. 1916 02:02:19,619 --> 02:02:23,869 Ufarbujesz włosy. Zrobisz operację plastyczną. 1917 02:02:23,909 --> 02:02:25,329 Ile zapłaci za nią... 1918 02:02:25,329 --> 02:02:28,670 - Nie chcę jechać do Europy. - Zamknij się. Wiesz, po kim to ma? 1919 02:02:28,670 --> 02:02:33,340 - Sam się zamknij. - Mam cię uderzyć? Przestań! 1920 02:02:33,340 --> 02:02:35,960 To było nasze marzenie, a teraz je spełnimy. 1921 02:02:35,960 --> 02:02:37,920 - Lester, on tutaj zadzwonił. - Tak. 1922 02:02:37,920 --> 02:02:41,930 - Rozmawiałem z nim. - Czyli wie, gdzie jesteś. 1923 02:02:41,930 --> 02:02:46,140 - Czyli już kogoś tutaj wysłał. - Ginger, on siedzi przed telefonem 1924 02:02:46,140 --> 02:02:51,600 - jak jakiś debil i czeka, aż oddzwonię. - Tak, siedzi jak debil i czeka, aż oddzwonisz. 1925 02:02:51,600 --> 02:02:55,399 Co zrobimy?! Jego ludzie już pewnie czekają na zewnątrz! 1926 02:02:55,399 --> 02:02:59,689 - To jest popierdolone! - Bierz swoją walizkę! Idziemy! 1927 02:02:59,689 --> 02:03:03,609 - Co jest popierdolone?! Chcesz o tym pogadać?! - Skończyłaś się wydzierać? 1928 02:03:03,609 --> 02:03:08,619 - Szybko, idź do samochodu! - Spokojnie. Nikt nikogo nie zabije. 1929 02:03:08,619 --> 02:03:12,739 - Myślę, że on chce mnie zabić. - Oddzwoń za godzinę. 1930 02:03:12,789 --> 02:03:15,039 Zobaczę, co uda mi się zrobić. 1931 02:03:15,039 --> 02:03:18,420 Zadzwonię za godzinę, a ty tam będziesz? 1932 02:03:18,420 --> 02:03:19,670 Tak, będę tu. 1933 02:03:19,670 --> 02:03:23,539 Słuchaj, nie rób niczego głupiego. Wszystko gra? 1934 02:03:26,260 --> 02:03:29,840 - Przestań. - To ona zaczęła. Ja sobie stałem. 1935 02:03:29,840 --> 02:03:33,840 Nie będziesz prowadziła. Nie będę jechał z wariatką. 1936 02:03:33,840 --> 02:03:36,010 - Zaczynasz mnie wkurzać! - Siadaj obok! 1937 02:03:36,010 --> 02:03:39,350 A dziecko wyślę do Boliwii w skrzynce! 1938 02:03:55,649 --> 02:03:56,609 Gin... 1939 02:04:15,090 --> 02:04:16,380 Ginger do mnie dzwoniła. 1940 02:04:22,300 --> 02:04:24,800 - Powiedziałem, że do mnie zadzwoniła. - I czego chciała? 1941 02:04:27,180 --> 02:04:28,810 Bała się zadzwonić do ciebie. 1942 02:04:29,470 --> 02:04:32,439 Znów jest z tym lachociągiem. Mają Amy. 1943 02:04:32,890 --> 02:04:36,479 Dlatego tu jestem. Ona chciała wrócić, ale bała się, że ją zabijesz. 1944 02:04:36,479 --> 02:04:38,649 Chcą porwać moje dziecko. Czego się spodziewałeś? 1945 02:04:39,189 --> 02:04:41,189 Nie wiem. Czemu nie przyszedłeś do mnie? 1946 02:04:41,729 --> 02:04:43,899 To sprawa rodzinna, nie interesy. 1947 02:04:44,699 --> 02:04:47,569 Dzwoniąc do bossów, sprawiasz, że to źle o nas świadczy. 1948 02:04:47,569 --> 02:04:50,659 Rozumiesz? Dzwonisz do nich w kółko, 1949 02:04:50,659 --> 02:04:53,579 a w międzyczasie ona i tak ucieka. Mam rację? 1950 02:04:55,199 --> 02:04:57,289 Co ja mam zrobić z tą kobietą? 1951 02:04:58,789 --> 02:05:00,880 Ona doprowadza mnie do szału. 1952 02:05:00,880 --> 02:05:06,760 Wiesz, myślę, że jak zapewnisz, że nic jej nie zrobisz, to wróci. 1953 02:05:08,420 --> 02:05:09,840 Doprowadza mnie do szału. 1954 02:05:09,840 --> 02:05:13,510 Pomyśl o tym. Z nią wróci twoje dziecko. 1955 02:05:13,590 --> 02:05:16,600 Ona chce wrócić. To jest najważniejsze. 1956 02:05:17,600 --> 02:05:19,060 Chcesz odzyskać córkę, prawda? 1957 02:05:25,810 --> 02:05:27,359 Cześć, to ja. 1958 02:05:28,359 --> 02:05:30,779 - Chciałeś ze mną pogadać, prawda? - Słuchaj. 1959 02:05:32,149 --> 02:05:33,859 Nie będę pytał, gdzie jesteś. Proszę tylko, 1960 02:05:33,859 --> 02:05:38,119 wsadź Amy do samolotu, jakiegokolwiek, by wróciła tutaj. Proszę. 1961 02:05:38,159 --> 02:05:39,409 Tylko o to proszę. 1962 02:05:41,829 --> 02:05:44,039 Sądzę, że nie powinna sama lecieć. 1963 02:05:45,750 --> 02:05:49,250 - O co ci chodzi? - O to, że... 1964 02:05:49,250 --> 02:05:50,829 Myślisz, że gdybym... 1965 02:05:51,329 --> 02:05:53,420 że gdybym wróciła... 1966 02:05:54,750 --> 02:05:57,340 Myślisz, że mógłbyś mi wybaczyć? 1967 02:05:58,840 --> 02:06:03,090 - Nie wiem. - Rozumiem. 1968 02:06:04,050 --> 02:06:05,800 Wiem, że nawaliłam. 1969 02:06:06,640 --> 02:06:08,770 Co z pieniędzmi? Gdzie jest skrytka? 1970 02:06:08,770 --> 02:06:10,430 Muszę ci przyznać, 1971 02:06:11,270 --> 02:06:14,020 że popełniłam błąd i trochę wydałam. 1972 02:06:14,060 --> 02:06:17,020 - Ile? - Dość dużo. 1973 02:06:17,560 --> 02:06:21,779 - Jak dużo? - Ponad 25. 1974 02:06:21,819 --> 02:06:23,739 - Ponad 25 tysięcy? - Tak. 1975 02:06:23,739 --> 02:06:25,359 A reszta z tych 2 milionów nadal tam jest? 1976 02:06:25,399 --> 02:06:29,449 - Tak, mam resztę. - W porządku. To nic takiego. 1977 02:06:30,449 --> 02:06:32,159 On dostał 25 tysięcy. 1978 02:06:32,989 --> 02:06:34,539 Przeżyję to. Więcej bym nie przeżył. 1979 02:06:38,329 --> 02:06:40,210 Gdzie jesteś? Wyślę po ciebie odrzutowiec. 1980 02:06:43,630 --> 02:06:45,000 Cześć, Sam. 1981 02:06:56,680 --> 02:06:59,470 - Więc co z nimi zrobiłaś? - Z czym? 1982 02:07:01,640 --> 02:07:02,850 Z pieniędzmi. 1983 02:07:04,479 --> 02:07:06,479 Potrzebował ubrań. 1984 02:07:07,520 --> 02:07:09,359 Ubrania za 25 tysięcy? 1985 02:07:11,149 --> 02:07:13,109 Chciał też zegarek. 1986 02:07:16,029 --> 02:07:18,159 25 tysięcy na ubrania i zegarek? 1987 02:07:20,619 --> 02:07:23,829 - Dobry wieczór, signora. Tędy. - Gino. 1988 02:07:23,829 --> 02:07:25,949 Najlepsze w tym wszystkim było to, że odzyskałem Amy. 1989 02:07:25,949 --> 02:07:27,409 Więc wróciliśmy do domu, 1990 02:07:27,409 --> 02:07:30,630 poprosiliśmy gosposię, by została, położyliśmy małą do snu. 1991 02:07:30,630 --> 02:07:33,420 Ja się uspokoiłem i poszliśmy na kolację. 1992 02:07:33,420 --> 02:07:36,210 Chciałem zachowywać się grzecznie i uprzejmie, ale sami wiecie. 1993 02:07:37,590 --> 02:07:40,380 25 tysięcy za trzy garnitury? 1994 02:07:40,430 --> 02:07:42,470 Bez sensu. 1995 02:07:42,510 --> 02:07:45,390 Po pierwsze, on nie będzie nosił garniturów za tysiąc dolarów. 1996 02:07:46,560 --> 02:07:48,640 Powiedzmy, że będzie, mimo że nie będzie, 1997 02:07:48,640 --> 02:07:51,229 to jak można mieć 25 przymiarek w trzy dni? 1998 02:07:54,060 --> 02:07:55,439 Jak można zrobić to tak szybko? 1999 02:07:55,439 --> 02:07:58,319 Ja tego nie potrafię, a płacę dwa razy więcej za garnitury. 2000 02:07:58,859 --> 02:08:01,319 - Dostał też zegarek. - Tak. 2001 02:08:02,189 --> 02:08:06,069 Ale nawet jeśli kupiłaś mu naprawdę ładny zegarek, 2002 02:08:06,069 --> 02:08:08,369 to on i tak nie wie, co to dobry zegarek. 2003 02:08:08,369 --> 02:08:10,699 Powiedzmy, że dałaś 5, 10, 12 patyków, 2004 02:08:10,699 --> 02:08:13,449 maksymalnie, co dla niego jest nieosiągalną sumą. 2005 02:08:14,539 --> 02:08:18,920 Plus co najwyżej trzy garnitury, tysiąc dolarów za sztukę. Ile zostaje? 2006 02:08:19,460 --> 02:08:22,750 - Około 10 tysięcy? - Możesz przestać, Sam? 2007 02:08:22,750 --> 02:08:25,840 - Chcę to po prostu zrozumieć. - Nie ma tu nic do zrozumienia. 2008 02:08:28,220 --> 02:08:31,380 Jestem w domu. Uda nam się. 2009 02:08:31,380 --> 02:08:35,680 Już to kiedyś słyszałem. "Uda nam się". Myślisz, że wracając, 2010 02:08:36,260 --> 02:08:40,479 po tym co mi zrobiłaś, zabierając Amy, wyświadczasz mi przysługę? 2011 02:08:47,520 --> 02:08:49,649 Wliczając w to zegarek, 2012 02:08:49,649 --> 02:08:53,069 plus jakieś cztery tysiące wydane przez weekend, 2013 02:08:53,779 --> 02:08:58,569 dzięki którym dobrze się bawiłaś. Wiem, że on się dobrze bawił, to pewne. 2014 02:08:58,619 --> 02:09:01,739 Wiem, że ten pieprzony zasraniec dobrze się bawił. 2015 02:09:03,369 --> 02:09:04,619 Za moje pieniądze. 2016 02:09:05,159 --> 02:09:08,000 Równie dobrze mogłaś się z nim przespać, co pewnie i tak zrobiłaś. 2017 02:09:09,920 --> 02:09:11,750 Patrzysz na mnie w ten swój sposób. 2018 02:09:13,380 --> 02:09:15,250 Będziesz płakać? 2019 02:09:16,090 --> 02:09:18,510 Jesteś zdenerwowana. Jesteś dobrą aktorką, wiesz o tym? 2020 02:09:19,510 --> 02:09:21,340 Kurewsko dobrą aktorką. 2021 02:09:22,720 --> 02:09:26,350 Potrafisz wzbudzać współczucie u innych. Ale ja nie jestem klientem. Zrozumiano? 2022 02:09:26,930 --> 02:09:29,720 Myślałaś, że nim jestem, ale nie. Nie jestem frajerem. 2023 02:09:31,930 --> 02:09:36,189 Pieprzony alfons. Ma szczęście, że wtedy go nie zabiłem. 2024 02:09:36,229 --> 02:09:39,520 Ma szczęście, że żyje. Gdybyś tam została z Amy, 2025 02:09:39,569 --> 02:09:44,819 gdybyście uciekli, on by już nie żył. Oboje byście byli martwi. Martwi. 2026 02:09:50,119 --> 02:09:53,119 Nie mogę tak żyć. 2027 02:09:53,659 --> 02:09:57,210 Nie, to nie jest w porządku. 2028 02:10:01,880 --> 02:10:05,300 Nie wraca do domu na noc. 2029 02:10:05,340 --> 02:10:09,170 Ja już tego nie zniosę. Czemu miałabym to znosić? 2030 02:10:09,220 --> 02:10:10,430 Nie taki był układ. 2031 02:10:10,880 --> 02:10:14,510 Zachowuje się tak, jakbym tylko ja miała za sobą nieciekawą przeszłość. 2032 02:10:14,510 --> 02:10:18,970 Nigdy nie da mi o tym zapomnieć. Oczywiście, że się starałam. 2033 02:10:18,970 --> 02:10:21,930 Oczywiście, że tak. Myślisz, że po co tu wracałam? 2034 02:10:22,729 --> 02:10:27,810 Nie. Chcę, żeby umarł. Mam już tego, kurwa, dosyć. 2035 02:10:28,399 --> 02:10:30,069 Pomożesz mi? 2036 02:10:31,779 --> 02:10:34,449 Chcesz się mnie pozbyć? Jestem tu. 2037 02:10:34,859 --> 02:10:36,199 Śmiało. Załatw mnie. 2038 02:10:40,489 --> 02:10:45,329 Nienawidzę cię! Dłużej tego nie zniosę! 2039 02:10:45,329 --> 02:10:49,539 - Tak, chcę cię zabić! Nienawidzę cię! - Nienawidzisz mnie?! 2040 02:10:49,579 --> 02:10:54,880 - Mam już dość bycia z tobą! - Pójdziesz ze mną. 2041 02:10:56,420 --> 02:11:00,340 Masz się stąd wynieść. 2042 02:11:00,380 --> 02:11:02,180 Masz się stąd wynieść! 2043 02:11:04,050 --> 02:11:07,810 - Zabieraj walizki i wynoś się! - Pójdę, ale chcę swoje pieniądze! 2044 02:11:07,810 --> 02:11:11,060 - Dostaniesz je, spokojnie. - Nasza umowa jest zerwana! 2045 02:11:11,100 --> 02:11:15,060 - Nie żartuj! - Chcę pieniądze teraz! 2046 02:11:15,060 --> 02:11:16,939 Nie możesz mnie tak po prostu wyrzucić na ulicę! 2047 02:11:16,939 --> 02:11:20,729 Nigdy nie byłaś ze mną uczciwa! Nigdy mnie nie kochałaś! 2048 02:11:20,729 --> 02:11:23,399 Przy tobie muszę mieć oczy z tyłu głowy, ty suko! 2049 02:11:23,439 --> 02:11:26,029 Jak miałam cię kochać?! 2050 02:11:26,029 --> 02:11:29,869 - Traktujesz mnie jak psa! - Jesteś gorsza od psa! 2051 02:11:30,409 --> 02:11:33,539 - Pierdol się! - Proszę. Tyle ci wystarczy?! 2052 02:11:33,539 --> 02:11:37,500 Starczy ci to chociaż na dwa dni?! Bierz! Bierz je, zachłanna suko! 2053 02:11:37,500 --> 02:11:40,920 - Bierz te pieprzone pieniądze. - Pójdę do banku i wezmę moją biżuterię! 2054 02:11:40,920 --> 02:11:42,750 Dobrze. Otwierają o dziewiątej. Bądź tam. 2055 02:11:42,789 --> 02:11:46,010 I nie wysyłaj swoich ludzi, by mnie powstrzymali! 2056 02:11:46,050 --> 02:11:49,970 - Nie będę cię powstrzymywał. - Nie wyrzucisz mnie z jedną walizką! 2057 02:11:49,970 --> 02:11:53,680 - Jutro weźmiesz resztę. Wynocha. - Dobra. 2058 02:11:54,600 --> 02:11:56,470 - Zabieram Amy. - Nie weźmiesz jej. 2059 02:11:56,510 --> 02:11:59,100 - Zaraz ją obudzę. - Jesteś ćpunką. 2060 02:11:59,100 --> 02:12:01,350 Nie jestem! To też moja córka! 2061 02:12:01,350 --> 02:12:04,399 Napisz do mojego prawnika, do jasnej cholery! 2062 02:12:05,350 --> 02:12:09,729 Nie ujdzie ci to na sucho! Nie odbierzesz mi jej! 2063 02:12:10,649 --> 02:12:11,859 Skurwiel! 2064 02:13:04,359 --> 02:13:08,119 Najzabawniejsze jest to, że mimo wszystko nie chciałem, by odchodziła. 2065 02:13:08,119 --> 02:13:10,329 Była matką mojego dziecka. Kochałem ją. 2066 02:13:10,949 --> 02:13:14,159 Później zdałem sobie sprawę, że nie dałem jej pieniędzy, 2067 02:13:14,199 --> 02:13:15,539 bo gdybym to zrobił, 2068 02:13:16,659 --> 02:13:18,539 nigdy więcej bym jej nie zobaczył. 2069 02:13:31,050 --> 02:13:33,470 Udanego dnia w szkole, aniołku. 2070 02:13:39,350 --> 02:13:43,140 Od tej pory muszę cały czas wiedzieć, gdzie jesteś z Amy. 2071 02:13:45,310 --> 02:13:46,649 Masz tu pager. 2072 02:13:47,649 --> 02:13:49,359 Chcę, żebyś go nosiła. 2073 02:13:50,069 --> 02:13:53,649 Jest bardzo lekki. Będę mógł wezwać cię w razie potrzeby. 2074 02:14:08,920 --> 02:14:13,880 I co zrobisz? Chcesz to kontynuować? Nie możesz. 2075 02:14:13,920 --> 02:14:17,550 Jeśli dwójce ludzi nie wychodzi, to trzeba w końcu z tym skończyć. 2076 02:14:17,550 --> 02:14:19,880 To znaczy, to nie moja sprawa, ale tak się to załatwia. 2077 02:14:19,920 --> 02:14:21,380 Masz rację. 2078 02:14:22,840 --> 02:14:25,800 - Ale... - Co? 2079 02:14:26,310 --> 02:14:28,470 - Nic. - Co chciałaś powiedzieć? 2080 02:14:29,140 --> 02:14:30,390 Powiedz. 2081 02:14:32,439 --> 02:14:36,439 Pomyślałam, że może znasz kogoś w banku, 2082 02:14:36,439 --> 02:14:38,189 kto pomógłby odzyskać moją biżuterię. 2083 02:14:39,109 --> 02:14:40,649 Jest dużo warta. 2084 02:14:41,319 --> 02:14:44,699 Odwdzięczę się każdemu, kto mi pomoże. 2085 02:14:46,109 --> 02:14:47,699 Muszę pomyśleć. 2086 02:14:48,909 --> 02:14:50,029 Kogo ja tam znam? 2087 02:14:50,029 --> 02:14:54,750 - To musi być ktoś, komu mogę zaufać. - On inaczej mi nie odda tej biżuterii. 2088 02:14:56,369 --> 02:14:59,619 Kluczyk nosi zawsze przy sobie, pewnie trzyma go w dupie. 2089 02:15:01,130 --> 02:15:05,670 Masz rację. Cały Sammy. Pewnie naprawdę go tam trzyma. 2090 02:15:07,710 --> 02:15:11,510 Pieprzony szczęściarz. Mogłam go zniszczyć. 2091 02:15:11,550 --> 02:15:14,600 Mogłam polecieć z dzieckiem do Europy. 2092 02:15:15,640 --> 02:15:20,140 - Ale pewnie by mnie namierzył i zabił. - Nie zabiłby. 2093 02:15:20,140 --> 02:15:24,189 Ja bym to zrobił. I miałby rację. Poważnie. 2094 02:15:24,189 --> 02:15:28,819 - Nie uciekasz z dzieckiem faceta. - Nie uciekłam. 2095 02:15:28,859 --> 02:15:31,729 Uciekłam, ale zrobiłam to, co powiedziałeś, i wróciłam. 2096 02:15:31,729 --> 02:15:35,199 Wróciłaś. To prawda. I to mi się podoba. 2097 02:15:35,569 --> 02:15:37,279 To mi się w tobie podoba. 2098 02:15:37,319 --> 02:15:39,819 - Słusznie postąpiłaś. - Zrobiłam to, co mi powiedziałeś. 2099 02:15:39,819 --> 02:15:42,789 - To prawda. - Ty zawsze dobrze mi doradzisz. 2100 02:15:50,039 --> 02:15:54,250 - Nieźle mu odpierdoliło, co? - Tak. 2101 02:15:54,300 --> 02:15:56,050 Wbija sobie różne rzeczy do tej głowy. 2102 02:15:58,300 --> 02:16:01,090 Zmienił się. Nie jest już sobą, prawda? 2103 02:16:01,130 --> 02:16:02,140 Nie jest. 2104 02:16:03,890 --> 02:16:06,810 - Naprawdę myśli, że jest kimś ważnym. - Dokładnie. 2105 02:16:10,680 --> 02:16:14,479 On mnie nienawidzi. 2106 02:16:14,479 --> 02:16:17,520 Spokojnie. Jesteś twarda. Zniesiesz to. 2107 02:16:22,239 --> 02:16:24,529 - Nie płacz. - Nie jestem taka twarda, jak myślisz. 2108 02:16:25,239 --> 02:16:26,279 Jesteś. 2109 02:16:27,239 --> 02:16:31,369 On mnie przeraża. Nigdy nie wiem, co zrobi. 2110 02:16:32,870 --> 02:16:36,459 - Nie bój się. - Potrzebuję pomocy. 2111 02:16:37,959 --> 02:16:39,709 Potrzebuję pomocy. 2112 02:16:41,290 --> 02:16:42,750 Musisz mi pomóc. 2113 02:16:43,590 --> 02:16:45,709 Potrzebuję nowego sponsora, Nicky. 2114 02:16:46,840 --> 02:16:50,379 - Potrzebuję nowego sponsora. - Na pewno? 2115 02:16:50,840 --> 02:16:52,389 - Nowego sponsora? - Tak. 2116 02:16:57,100 --> 02:17:00,520 Nie martw się. Nikt już z tobą nie zadrze. 2117 02:17:00,520 --> 02:17:05,690 - Zajmę się tobą. Tego chcesz, prawda? - Tak. 2118 02:17:05,979 --> 02:17:07,270 Chcesz tego? 2119 02:17:28,670 --> 02:17:30,879 Widzisz to? To żona Ace'a. 2120 02:17:35,000 --> 02:17:36,549 Wspaniale. 2121 02:17:42,549 --> 02:17:44,469 Szef się ucieszy. 2122 02:18:18,920 --> 02:18:22,290 - Nie odpowiedziałaś na pager. - Wyrzuciłam go. 2123 02:18:22,340 --> 02:18:23,420 Wyrzuciłaś? 2124 02:18:23,420 --> 02:18:26,510 Próbowałam, wiem, że chciałeś, bym go miała, ale... 2125 02:18:26,510 --> 02:18:29,549 Jadę autostradą, a to gówno zaczyna piszczeć. 2126 02:18:29,549 --> 02:18:31,840 Albo gdy jestem w restauracji. To krępujące. 2127 02:18:31,840 --> 02:18:33,299 Nie chcę tego nosić. 2128 02:18:34,049 --> 02:18:35,010 Gdzie jest Amy? 2129 02:18:36,389 --> 02:18:39,600 - Położyłem ją spać. - Kupiłam ci papierosy. 2130 02:18:42,389 --> 02:18:43,850 Oscar chciał, byś do niego zadzwonił. 2131 02:18:46,149 --> 02:18:48,819 - Z kim jadłaś lunch? - Z Jennifer. 2132 02:18:48,819 --> 02:18:51,530 - Gdzie pojechałaś? - Do Riviery. 2133 02:18:53,069 --> 02:18:54,110 Co zamówiłaś? 2134 02:18:55,860 --> 02:18:57,069 Sałatkę. 2135 02:18:57,069 --> 02:18:58,530 A Jennifer? 2136 02:19:00,370 --> 02:19:01,870 To samo. 2137 02:19:06,290 --> 02:19:09,250 Chcę, żebyś zadzwoniła do Jennifer, i powiesz jej, 2138 02:19:09,250 --> 02:19:11,000 żeby ci powiedziała, co jadłaś na lunch. 2139 02:19:11,040 --> 02:19:13,209 Ja będę słuchał z drugiego telefonu. 2140 02:19:14,209 --> 02:19:15,209 Dlaczego to robisz? 2141 02:19:15,250 --> 02:19:16,879 Dobrze wiesz. 2142 02:19:17,549 --> 02:19:20,049 - Po prostu to zrób. - W porządku. 2143 02:19:20,549 --> 02:19:22,260 Tylko coś wezmę. 2144 02:19:31,559 --> 02:19:33,809 Zajęte. Nikt nie odbiera. 2145 02:19:42,280 --> 02:19:43,940 Cześć, Jennifer. Tu Sam. 2146 02:19:46,989 --> 02:19:49,989 W porządku. Nie jadłam z Jennifer. 2147 02:19:57,329 --> 02:19:58,500 Z kim byłaś? 2148 02:20:00,079 --> 02:20:01,129 Z kimś. 2149 02:20:02,209 --> 02:20:04,959 Wiem, że z kimś byłaś. Kto to był? 2150 02:20:13,139 --> 02:20:15,760 Mam nadzieję, że to nie był ktoś, o kim myślę. 2151 02:20:19,270 --> 02:20:20,639 Mam nadzieję, że nie. 2152 02:20:24,399 --> 02:20:26,110 Wiedziałem, że się puszcza. 2153 02:20:26,149 --> 02:20:28,649 Robiła to, co robiła, a ja to, co musiałem zrobić, 2154 02:20:28,649 --> 02:20:29,479 ale... 2155 02:20:30,280 --> 02:20:33,569 Jezu, Nicky był najgorszą z możliwych opcji. 2156 02:20:34,399 --> 02:20:36,069 A jeśli nie przestanie? 2157 02:20:36,110 --> 02:20:37,989 To mogło zabić nas oboje. 2158 02:20:38,700 --> 02:20:40,200 Mogę go spławić. 2159 02:20:44,409 --> 02:20:46,959 Była bardzo przekonywująca, gdy to mówiła. 2160 02:20:47,409 --> 02:20:49,579 I oto, jak go spławiła. 2161 02:20:57,049 --> 02:21:00,469 Ginger, nie zapominaj, 2162 02:21:00,469 --> 02:21:03,889 gdy cię o coś zapyta, zaprzeczaj wszystkiemu. 2163 02:21:03,889 --> 02:21:04,799 Rozumiesz? 2164 02:21:04,799 --> 02:21:09,719 Nie chcę, by doniósł o wszystkim bossom. To spowodowałoby duże kłopoty. 2165 02:21:10,520 --> 02:21:14,309 Musimy być ostrożni. On nie jest głupi. Rozumiesz mnie, prawda? 2166 02:21:14,350 --> 02:21:18,520 Wiem. Nie musisz mi o tym mówić. Myślisz, że jestem głupia? 2167 02:21:19,770 --> 02:21:23,319 Czy myślę, że jesteś głupia? Nie. Myślę, że jesteś piękna. 2168 02:21:24,149 --> 02:21:25,450 Ale muszę już spadać. 2169 02:21:27,860 --> 02:21:30,659 Nicky'emu teraz nie szło na ulicy 2170 02:21:30,659 --> 02:21:32,540 i za każdym razem, gdy Marino wracał do bossów, 2171 02:21:32,540 --> 02:21:35,000 walizki były coraz lżejsze. 2172 02:21:37,829 --> 02:21:42,750 Gdy tam wchodził, to nie wiedział, czy zostanie ucałowany, czy ubity. 2173 02:21:42,790 --> 02:21:45,209 Frankie, chcę cię o coś zapytać. 2174 02:21:45,920 --> 02:21:49,629 To zostanie między nami. Ale chcę, byś powiedział prawdę. 2175 02:21:50,219 --> 02:21:51,590 Oczywiście, Remo. 2176 02:21:52,260 --> 02:21:54,930 Chcę usłyszeć prawdę. 2177 02:21:56,260 --> 02:21:58,219 Zawsze mówię ci prawdę, Remo. 2178 02:21:59,389 --> 02:22:01,930 Frankie, ten mały, 2179 02:22:01,930 --> 02:22:04,100 on nie przeleciałby żony tego Żyda, prawda? 2180 02:22:04,100 --> 02:22:07,649 Bo jeśli tak, to mamy problem. 2181 02:22:10,360 --> 02:22:13,649 Co mogłem powiedzieć? Gdybym udzielił złej odpowiedzi, 2182 02:22:13,649 --> 02:22:18,200 Nicky, Ginger, Ace, wszyscy skończyliby w piachu. 2183 02:22:18,200 --> 02:22:23,950 Stara szkoła nie lubi jednej rzecz 2184 02:22:23,989 --> 02:22:27,209 To złe dla interesów. Więc skłamałem, 2185 02:22:27,209 --> 02:22:29,500 mimo iż wiedziałem, że okłamując Gaggiego, 2186 02:22:29,500 --> 02:22:31,459 też mogłem zginąć. 2187 02:22:32,209 --> 02:22:36,510 - Nie, nie zauważyłem czegoś takiego. - Jesteś pewny? 2188 02:22:37,629 --> 02:22:38,799 Tak. 2189 02:22:41,510 --> 02:22:45,639 - Sprawy tam strasznie się popierdoliły. - Wiem. Dlatego pytam. 2190 02:22:45,680 --> 02:22:48,059 Głównym zmartwieniem jest Nicky. 2191 02:22:48,770 --> 02:22:52,389 Chcę wiedzieć, czy u niego wszystko w porządku. 2192 02:22:53,059 --> 02:22:54,520 Tak, wszystko gra. 2193 02:22:54,520 --> 02:22:58,149 Proszę cię, Frankie, byś miał oko na Nicky'ego. 2194 02:22:58,149 --> 02:23:00,569 - Zrób to dla mnie. - Nie ma sprawy. 2195 02:23:00,569 --> 02:23:06,360 Nie chcę wystawiać naszych przyjaciół na niebezpieczeństwo. 2196 02:23:06,409 --> 02:23:08,450 - Rozumiesz? - Tak. 2197 02:23:10,780 --> 02:23:13,790 - Frankie, porządny z ciebie człowiek. - Dzięki, Remo. 2198 02:23:14,250 --> 02:23:17,329 Tymczasem Nicky i jego ekipa znaleźli się na dnie. 2199 02:23:17,329 --> 02:23:18,829 Vegas go dopadło. 2200 02:23:20,250 --> 02:23:23,000 Alkohol, koka, laski. 2201 02:23:23,750 --> 02:23:28,219 Stał się niechlujny. To już nie był ten sam Nicky. 2202 02:23:28,260 --> 02:23:30,799 - Przestań tyle pić. - Spierdalaj. 2203 02:23:30,840 --> 02:23:34,930 Słyszałem, że raz musiał walnąć gościa trzy razy, by się przewrócił. 2204 02:23:34,930 --> 02:23:39,809 Kiedyś Nicky powaliłby go jednym strzałem. A gdy jeszcze dodasz to gówno... 2205 02:23:40,729 --> 02:23:45,649 Być może Vegas dopadło nas wszystkich. Jego ekipa poszła za nim nad krawędź. 2206 02:23:45,649 --> 02:23:48,149 Przez połowę czasu wszyscy byli naćpani. 2207 02:23:48,149 --> 02:23:50,569 Zaczęli robić głupie rzeczy. 2208 02:23:50,569 --> 02:23:51,319 Najgorszy był Blue. 2209 02:23:51,360 --> 02:23:54,280 - Czego chcecie? - Policja! Nie wysiadać! 2210 02:23:54,319 --> 02:23:56,610 Nigdy nie wiedział, kiedy ma siedzieć cicho. 2211 02:24:04,250 --> 02:24:05,120 Gliniarze go zastrzelili. 2212 02:24:05,120 --> 02:24:08,209 Zastrzelili Blue, bo myśleli, że jego kanapka to pistolet. 2213 02:24:09,750 --> 02:24:11,959 Mogli mówić prawdę, ale kto to wie? 2214 02:24:12,920 --> 02:24:18,090 - Jaki pistolet? Przecież on trzyma kanapkę. - Czego chcesz? Przecież jest ciemno. 2215 02:24:18,090 --> 02:24:19,760 Jest w folii. Wyglądała jak pistolet. 2216 02:24:19,760 --> 02:24:24,469 Imbecylu, teraz przez dwa miesiące będę wypełniał papierki. 2217 02:24:25,389 --> 02:24:28,930 W akcie zemsty ekipa Nicky'ego się naćpała 2218 02:24:28,930 --> 02:24:31,020 i zaczęli ostrzeliwać domy gliniarzy. 2219 02:24:42,819 --> 02:24:45,860 Nie mogli już nawet rozmawiać w Gorączce Złota, 2220 02:24:45,860 --> 02:24:47,610 bo federalni założyli podsłuch. 2221 02:24:47,610 --> 02:24:51,329 Ale nawet gdy rozmawiali na zewnątrz, musieli zakrywać usta, 2222 02:24:51,870 --> 02:24:53,540 bo federalni sprowadzili osobę czytającą z ruchu warg. 2223 02:24:53,540 --> 02:24:56,290 Nicky dowiedział się o tym od kasjera, który wisiał mu forsę. 2224 02:24:57,290 --> 02:25:00,079 Znów pytał o ciebie i żonę Żyda. 2225 02:25:00,129 --> 02:25:02,750 Idź, idź. Co powiedziałeś? 2226 02:25:03,209 --> 02:25:07,379 - Znów pytał o ciebie i żonę Żyda. - I co mu powiedziałeś? 2227 02:25:08,510 --> 02:25:09,879 Że o niczym nie wiem. 2228 02:25:10,299 --> 02:25:12,840 Jiggs i Goryl Tony powiedzieli, że gdyby to była prawda, 2229 02:25:12,840 --> 02:25:14,049 miałbyś przejebane. 2230 02:25:14,930 --> 02:25:17,719 Myślisz, że wrócił do domu, by narobić mi koło dupy? 2231 02:25:19,309 --> 02:25:20,520 Dowiedziałbyś się. 2232 02:25:22,020 --> 02:25:23,309 Co go powstrzymuje? 2233 02:25:23,309 --> 02:25:24,979 Wiem, wiem. 2234 02:25:26,729 --> 02:25:29,819 Nie ufam mu już, ale bossowie nie zgodzą się na sprzątnięcie go. 2235 02:25:30,649 --> 02:25:32,440 Tak, ale ciągle o to pytają. 2236 02:25:33,489 --> 02:25:35,739 Pewnie, bo zarabiają na palancie. 2237 02:25:37,569 --> 02:25:40,620 Mam dziwne przeczucie, że on rozpęta jakąś wojnę. 2238 02:25:42,739 --> 02:25:45,790 Nie jestem pewny, ale wiesz, co chcę, byś zrobił? 2239 02:25:45,790 --> 02:25:47,659 Co to za facet? 2240 02:25:49,000 --> 02:25:50,129 Nikt. 2241 02:25:50,629 --> 02:25:52,000 Wiesz, co chcę, byś zrobił? 2242 02:25:52,920 --> 02:25:55,049 Weź dwóch gości, żeby wykopali dziurę na pustyni. 2243 02:25:55,049 --> 02:25:56,760 Niech ci pokażą, gdzie kopali. 2244 02:25:57,549 --> 02:26:00,840 - Angelo i Buster. - Dobra, ale nie jestem jeszcze pewny. 2245 02:26:00,840 --> 02:26:01,879 Zrobią to. 2246 02:26:02,340 --> 02:26:05,100 Gdy będę gotowy, dam znać. Pojedź do Żyda 2247 02:26:05,549 --> 02:26:07,559 i spraw, że zniknie. 2248 02:26:07,559 --> 02:26:10,639 Tylko daj znać. Ale musisz być gotowy. Rozumiesz? 2249 02:26:12,770 --> 02:26:15,149 Czy kazałem ci to zrobić? Powiedziałem, że nie jestem pewny. 2250 02:26:15,190 --> 02:26:16,899 Dam ci znać. Jeszcze się nad tym zastanowię. 2251 02:26:17,649 --> 02:26:20,649 Gdzie te palanty siedzą? Dominick mówił, że w motelu? 2252 02:26:20,690 --> 02:26:22,780 Tam albo w pieprzonym banku. Nie wiem. 2253 02:26:22,780 --> 02:26:24,399 Są wszędzie. 2254 02:26:48,840 --> 02:26:51,260 Zaraz wracam. Zaraz wracam. 2255 02:26:52,590 --> 02:26:56,680 Rudy, wszelkie telefony przełączaj do pana Sherberta. Zaraz wrócę. 2256 02:26:56,680 --> 02:26:59,020 Jadę na chwilę do domu. Zaraz wrócę. 2257 02:27:07,860 --> 02:27:09,440 Jedzie do domu. 2258 02:27:24,159 --> 02:27:27,120 - Ginger? - Na pomoc, tatusiu! 2259 02:27:27,120 --> 02:27:31,629 - Amy? Amy, otwórz drzwi. - Nie mogę! Jestem związana! 2260 02:27:36,549 --> 02:27:39,799 - Co się stało? Kto ci to zrobił? - Mama. 2261 02:27:40,260 --> 02:27:44,010 - Pójdę po nóż i cię uwolnię. - Nie, proszę. 2262 02:27:44,010 --> 02:27:46,059 Tatuś zaraz wróci. 2263 02:27:46,059 --> 02:27:48,719 - Kiedy to się stało, kochanie? - Nie wiem. 2264 02:27:48,719 --> 02:27:53,020 - Kiedy mama cię związała? Kiedy wyszła? - Nie wiem. 2265 02:28:01,399 --> 02:28:04,569 - Sammy. - Kto mówi? Nick? 2266 02:28:04,569 --> 02:28:08,280 - Tak. Wszystko w porządku? - Nie. Skąd wiedziałeś, że tu jestem? 2267 02:28:08,280 --> 02:28:09,989 Chciałem z tobą porozmawiać. 2268 02:28:10,030 --> 02:28:12,790 Ginger zniknęła. Związała Amy i zamknęła ją w pokoju. 2269 02:28:12,790 --> 02:28:14,790 Muszę ją znaleźć. Nie wiem, gdzie ona jest. 2270 02:28:14,829 --> 02:28:17,959 Słuchaj, Ginger jest ze mną w Krzywej Wieży. 2271 02:28:17,959 --> 02:28:20,540 - Jest z tobą? - Tak. 2272 02:28:20,540 --> 02:28:21,629 Zaraz tam będę. 2273 02:28:26,590 --> 02:28:29,010 - Jedzie tutaj. - Super. 2274 02:28:34,350 --> 02:28:37,680 - Ace, tylko nie rób scen. - Chcę z nią pogadać. 2275 02:28:37,680 --> 02:28:41,600 Nie wiedziała, do kogo ma się zwrócić. Ona stara się ratować to małżeństwo. 2276 02:28:41,600 --> 02:28:45,020 Nicky, chcę porozmawiać z tą pieprzoną suką. 2277 02:28:45,020 --> 02:28:48,020 Bądź grzeczny. Uspokój się. 2278 02:28:48,649 --> 02:28:52,649 Bądź grzeczny. Nie spierdol niczego. 2279 02:29:02,450 --> 02:29:03,989 Cześć, Sam. 2280 02:29:03,989 --> 02:29:06,709 Związałaś nasze dziecko i zamknęłaś drzwi? 2281 02:29:06,750 --> 02:29:10,920 Odbiło ci? To nasze dziecko. Odpierdoliło ci? 2282 02:29:10,920 --> 02:29:14,090 Tylko na chwilę. Nie było opiekunki. 2283 02:29:14,129 --> 02:29:16,670 Powinienem wysłać cię do wariatkowa. Zrób to raz jeszcze, a... 2284 02:29:16,670 --> 02:29:20,969 Wyszłam tylko na chwilę. Ona spała. 2285 02:29:21,010 --> 02:29:25,260 - Wróciłabym, zanim by się obudziła. - Posłuchaj mnie, pierdolona pizdo. 2286 02:29:25,260 --> 02:29:26,469 Posłuchaj mnie. 2287 02:29:26,469 --> 02:29:30,139 Powiem ci coś. Słuchaj mnie uważnie. 2288 02:29:30,180 --> 02:29:33,229 Jeśli znów ją dotkniesz, jeśli znów zrobisz coś takiego, 2289 02:29:33,270 --> 02:29:36,190 to cię, kurwa, zabiję. Słyszysz? 2290 02:29:36,229 --> 02:29:39,569 - Zabiję. - Dlaczego mnie po prostu nie zostawisz? 2291 02:29:39,610 --> 02:29:42,440 Podpiszę, co tylko zechcesz. 2292 02:29:42,440 --> 02:29:45,200 Chcę tylko klucz do mojej biżuterii i żebyś mnie zostawił. 2293 02:29:45,200 --> 02:29:50,239 Chcesz swoją biżuterię? Mam ci pozwolić, byś mnie zhańbiła, pierdolona świnio? 2294 02:29:50,280 --> 02:29:53,370 Wstawaj i bądź matką. Idź do samochodu i wracaj do domu. 2295 02:29:53,409 --> 02:29:54,540 Wstawaj. 2296 02:29:56,079 --> 02:30:00,879 - Wstawaj. - Nie robiłabym tego na twoim miejscu. 2297 02:30:00,879 --> 02:30:05,920 Ruszaj się. Wstawaj! Grozisz mi? Zabiję cię tutaj, w tej chwili. 2298 02:30:05,959 --> 02:30:08,590 - Wstawaj i wracaj do domu. - Już idę! 2299 02:30:16,100 --> 02:30:17,930 Potrzebujesz jego zgody, by wrócić do domu? 2300 02:30:17,969 --> 02:30:22,059 Co z tego? Kto ci obciągnął na parkingu, zanim wszedłeś do restauracji? 2301 02:30:22,059 --> 02:30:25,399 Rzygać mi się chce, ty... Dziwka zawsze pozostanie dziwką. 2302 02:30:25,399 --> 02:30:26,559 Pierdol się! 2303 02:30:26,559 --> 02:30:29,520 Pierdol się, Samie Rothsteinie! Pierdol się! 2304 02:30:37,159 --> 02:30:39,950 - Poproszę z Billym Sherbertem. - Kto mówi? 2305 02:30:39,950 --> 02:30:44,120 Billy, później ci to wytłumaczę. Masz w domu broń? Przywieź. 2306 02:30:44,120 --> 02:30:46,659 Spokojnie. Przywiozę. 2307 02:30:51,209 --> 02:30:52,590 Niech tutaj stoi. 2308 02:30:55,170 --> 02:30:58,760 Gdzie on jest?! Chcę, żeby ten żydowski drań zginął! 2309 02:30:58,760 --> 02:31:02,299 - Schowaj jej wóz na tyłach. - Nie trzeba. On i tak wie. 2310 02:31:03,889 --> 02:31:06,850 Co mówiłem? Może poszedł do bossów i narobił zamieszania? 2311 02:31:06,889 --> 02:31:09,100 Powtórz dokładnie, co mu powiedziałaś. 2312 02:31:09,100 --> 02:31:14,149 Ja? Nic nie powiedziałam. Gdy coś pytał, odpowiadałam "nie". 2313 02:31:14,149 --> 02:31:15,940 Mówiłem ci, że to niebezpieczne. 2314 02:31:15,940 --> 02:31:19,360 Mówiłem: "Ginger, to niebezpieczne. Bądź ostrożna". 2315 02:31:19,360 --> 02:31:20,360 Jeszcze mi przytakiwałaś. 2316 02:31:20,360 --> 02:31:23,069 Skoro to niebezpieczne, to czemu go nie zabijesz? 2317 02:31:23,069 --> 02:31:27,159 - Nie zabiję go. Zamknij się. - Każ go zabić i zakończ to. 2318 02:31:27,159 --> 02:31:29,659 Nie bądź taka przemądrzała! 2319 02:31:29,659 --> 02:31:33,540 Znam go od 35 lat i mam go dla ciebie zabić?! 2320 02:31:34,200 --> 02:31:35,659 Kurwa mać. 2321 02:31:36,620 --> 02:31:40,250 - Wiedziałem. - Co z moimi pieniędzmi? 2322 02:31:41,040 --> 02:31:43,629 Jak ja mam, kurwa, zdobyć teraz twoje pieniądze? 2323 02:31:43,629 --> 02:31:46,459 Myślisz, że ci je po prostu da? Oszalałaś? 2324 02:31:46,510 --> 02:31:50,799 Zobacz, co zrobiłaś z tym facetem. Gdybyś tylko potrafiła siedzieć cicho. 2325 02:31:50,799 --> 02:31:53,260 Po co ja się męczę? Nie powinienem był się w to mieszać. 2326 02:32:05,850 --> 02:32:08,819 - Spokojnie. Uspokój się. - Wstawaj! 2327 02:32:08,819 --> 02:32:11,610 Nie powinienem był się mieszać! 2328 02:32:11,649 --> 02:32:15,239 - Zabijesz ją. Spokojnie. - Zabierz ją stąd. 2329 02:32:21,909 --> 02:32:26,500 Nie potrzebuję cię! Sama zabiorę te pieniądze! 2330 02:32:27,250 --> 02:32:31,500 - Pójdę do FBI! Nie boję się! - Bądź ostrożna. 2331 02:32:31,500 --> 02:32:34,000 Ostatni raz mnie wyruchałeś! 2332 02:32:37,379 --> 02:32:40,379 Bądź ostrożna. Dobra, wracajmy do środka. 2333 02:32:41,379 --> 02:32:43,549 - Uwierzysz? - Spójrz na to. 2334 02:32:47,010 --> 02:32:50,979 Spieprzyłem sprawę, Frankie. Tym razem poważnie. 2335 02:32:51,020 --> 02:32:53,100 Nie powinienem był zaczynać z tą babą. 2336 02:32:54,440 --> 02:32:55,649 Spokojnie. 2337 02:32:56,399 --> 02:32:58,649 Co miałeś zrobić? Przecież sama do ciebie przyszła, prawda? 2338 02:33:02,440 --> 02:33:05,950 Znalazłem się w złym położeniu, wiesz? 2339 02:33:08,200 --> 02:33:09,739 W złym położeniu. 2340 02:33:25,799 --> 02:33:27,629 Córkę zostawiłem u sąsiadów, 2341 02:33:27,629 --> 02:33:31,049 a milion dolarów w gotówce i biżuterii kazałem schować Sherbertowi w hotelu. 2342 02:33:31,049 --> 02:33:33,799 Schowaj to w hotelowym sejfie i zaraz wracaj. 2343 02:34:06,750 --> 02:34:09,250 Jest sama. Weź strzelbę i idź do pokoju Amy. 2344 02:34:09,290 --> 02:34:10,540 Zaczekaj tam na mnie. 2345 02:34:10,579 --> 02:34:14,000 Wyjdź porozmawiać ze mną, do cholery! 2346 02:34:14,000 --> 02:34:17,260 Nie ignoruj mnie, skurwysynu! 2347 02:34:17,629 --> 02:34:19,129 Mówię poważnie! 2348 02:34:19,719 --> 02:34:25,430 Przyjdź tutaj w tej chwili! Wyjdź porozmawiać ze mną! 2349 02:34:25,760 --> 02:34:28,809 Pierdolę cię! Niech cię cholera, chodź tu! 2350 02:34:28,850 --> 02:34:32,229 Albo ci wjadę do salonu! 2351 02:34:33,520 --> 02:34:37,309 Pieprzony tchórzu! Ty skurwysynu! 2352 02:34:37,309 --> 02:34:41,030 - Wyjdź i porozmawiaj ze mną, chuju! - Przestaniesz? 2353 02:34:41,069 --> 02:34:43,239 - Jesteś pijana i naćpana. - Nie jestem! 2354 02:34:43,239 --> 02:34:45,649 - Pożałujesz, jeśli nie przestaniesz. - Nie strasz mnie! 2355 02:34:45,649 --> 02:34:48,120 Nie strasz mnie! 2356 02:34:48,739 --> 02:34:51,579 Nie będziesz mi już groził! 2357 02:34:51,579 --> 02:34:55,120 Ty skurwielu! Mam ciebie dość! 2358 02:34:55,120 --> 02:34:59,790 Pieprzę Nicky'ego Santoro! To mój nowy sponsor! 2359 02:34:59,790 --> 02:35:04,709 I co ty na to, pojebie?! Na co się gapicie?! Wypierdalać! 2360 02:35:04,709 --> 02:35:08,129 Wracajcie do domów! To nie wasza sprawa! 2361 02:35:08,129 --> 02:35:13,260 Nie muszę już ciebie znosić! Pójdę do FBI! Pójdę na policję! 2362 02:35:13,260 --> 02:35:16,510 Nie muszę już cię kryć, ty chuju! 2363 02:35:20,559 --> 02:35:24,770 Panie Rothstein, przepraszamy. Dostaliśmy zgłoszenie o awanturze. 2364 02:35:24,809 --> 02:35:26,860 Chcę wejść do swojego domu, 2365 02:35:26,860 --> 02:35:29,940 - a on mnie nie wpuszcza. - Przykro mi, Randy, nie wpuszczę jej. 2366 02:35:29,940 --> 02:35:32,690 - Nie po tym, jak się zachowuje. - Nie wpuścisz? 2367 02:35:32,690 --> 02:35:34,610 - Nie wiem, co zrobi. - Jak to, co zrobię? 2368 02:35:34,649 --> 02:35:38,780 Od dwóch dni chodzę w tym samym. Chcę zabrać kilka ubrań. 2369 02:35:38,780 --> 02:35:42,659 Panie Rothstein, może ją pan wpuści? Połowa domu należy do niej. 2370 02:35:42,700 --> 02:35:44,079 Boję się ją wpuścić do środka. 2371 02:35:44,079 --> 02:35:48,209 Nie boisz się, skurwielu! Wpuść mnie! 2372 02:35:51,079 --> 02:35:53,750 Powinieneś się bać po tym, jak mi groziłeś! 2373 02:35:53,750 --> 02:35:56,129 Panie Rothstein, ułatwmy wszystkim sprawę. 2374 02:35:56,170 --> 02:35:58,799 Weźmie swoje rzeczy, a my stąd odjedziemy. 2375 02:35:58,799 --> 02:36:00,680 Wpuszczę ją, gdy się uspokoi. 2376 02:36:00,719 --> 02:36:03,549 - Jestem spokojna! - Jeśli się uspokoi, 2377 02:36:04,510 --> 02:36:08,389 to wpuszczę ją na pięć minut, jeśli zostaniecie, by ją wyprowadzić, 2378 02:36:08,430 --> 02:36:10,639 gdyby nie chciała wyjść. 2379 02:36:10,639 --> 02:36:12,690 - Mogę wejść? - Żaden problem. 2380 02:36:12,690 --> 02:36:14,770 - Jeff, pójdziesz z panią? - Świetnie. 2381 02:36:14,809 --> 02:36:16,399 Pierdol się! 2382 02:36:19,190 --> 02:36:20,440 Nawet nie wiecie, jaki podły on jest. 2383 02:36:20,979 --> 02:36:24,149 Zamknął moje najważniejsze rzeczy. Moje papiery. 2384 02:36:24,149 --> 02:36:27,659 Nie wpuszczajcie go tutaj. Wiem, że trzyma je w biurku. 2385 02:36:31,739 --> 02:36:34,700 Uważajcie. Może tu przyjść w każdej chwili. 2386 02:36:38,290 --> 02:36:39,709 Pilnujecie go? 2387 02:36:42,790 --> 02:36:43,840 Mam je. 2388 02:36:45,420 --> 02:36:50,469 - Nie chcę jej tam widzieć za 4 minuty. - W porządku, my też mamy własne sprawy. 2389 02:36:53,389 --> 02:36:54,600 Pospieszę ją. 2390 02:36:55,719 --> 02:36:57,219 Jak się mają inne sprawy? 2391 02:36:57,260 --> 02:37:02,520 - Dobrze. Jak twoja rodzina? - Nieźle. Moja żona znów jest w ciąży. 2392 02:37:02,520 --> 02:37:05,559 - To wspaniale. Gratulacje. - Dzięki. 2393 02:37:06,770 --> 02:37:08,110 Cieszymy się z tego powodu. 2394 02:37:08,360 --> 02:37:11,440 Wezmę jeszcze jedną rzecz i możemy iść. 2395 02:37:17,069 --> 02:37:19,909 Już mnie to wkurza. Proszę się nie przejmować. 2396 02:37:21,739 --> 02:37:24,370 Byłoby dobrze, gdybyście mnie odprowadzili, 2397 02:37:24,409 --> 02:37:26,290 bo on mi groził. 2398 02:38:01,069 --> 02:38:04,489 Muszę tylko wybrać trochę gotówki. Moglibyście pójść ze mną? 2399 02:38:11,120 --> 02:38:14,450 - Charlie, musisz ją powstrzymać. - Co ja mogę zrobić? 2400 02:38:14,500 --> 02:38:17,209 To pieprzona ćpunka. Odbiło jej. 2401 02:38:17,250 --> 02:38:19,709 Ona ma klucze. Skrytka jest nadal na wasze nazwiska. 2402 02:38:20,750 --> 02:38:23,250 Chciałbym pomóc, ale nie mogę nic zrobić. 2403 02:38:23,250 --> 02:38:27,799 Ona nie może tego zabrać. Połowa tego należy do mnie. 2404 02:38:27,799 --> 02:38:29,670 - Nie mogę nic zrobić. - Jadę tam. 2405 02:38:46,809 --> 02:38:50,899 Będę potrzebowała torby. Poproście o nią. 2406 02:38:50,899 --> 02:38:51,940 Idź po tę torbę 2407 02:38:51,940 --> 02:38:55,399 - Proszę. - Nie mogę tego przyjąć. 2408 02:38:55,399 --> 02:38:56,610 Byliście dla mnie tacy dobrzy. 2409 02:38:58,239 --> 02:39:01,200 Trzymaj ją otwartą. 2410 02:39:05,200 --> 02:39:09,459 Boże, to on. Powstrzymajcie go. Powiedział, że mnie zabije. 2411 02:39:09,459 --> 02:39:10,920 Powstrzymajcie go. 2412 02:39:11,579 --> 02:39:14,299 Panie Rothstein, proszę zaczekać. 2413 02:39:17,510 --> 02:39:20,549 - Ona odjeżdża. - Nic na to nie poradzimy. 2414 02:39:20,590 --> 02:39:22,719 - Nic na to nie poradzimy. - Patrzcie. 2415 02:39:22,719 --> 02:39:26,430 Nie możecie jej zatrzymać za jazdę? Zobaczcie, co ona robi. 2416 02:39:26,430 --> 02:39:29,469 - Nie mogliśmy nic zrobić. Miała klucz. - Jej nazwisko jest na rachunku. 2417 02:39:29,469 --> 02:39:32,889 - Zatrzymajmy ją na stacji Citgo. - W porządku. 2418 02:39:44,989 --> 02:39:47,569 - Aresztujemy panią... - Za co? 2419 02:39:47,569 --> 02:39:53,079 Aresztujemy panią za pomoc i nakłanianie do przestępstw. 2420 02:39:54,329 --> 02:39:56,500 Mimo że się odgrażała i gadała głupoty, 2421 02:39:56,540 --> 02:39:58,620 okazało się, że Ginger nic im nie powiedziała. 2422 02:39:58,670 --> 02:40:01,250 Ale federalni jej nie potrzebowali. 2423 02:40:02,250 --> 02:40:04,340 Mieli wszystkie elementy układanki. 2424 02:40:05,049 --> 02:40:10,879 Wszyscy zaliczyliśmy upadek, jeden po drugim, jak domino. 2425 02:40:10,879 --> 02:40:13,260 Dzięki Piscano narzekającemu przy podsłuchu, 2426 02:40:13,260 --> 02:40:16,510 Nicky'emu, Ginger, mnie i mojej licencji, 2427 02:40:16,510 --> 02:40:20,270 spieprzyliśmy dany nam ten kawałek raju. 2428 02:40:20,309 --> 02:40:23,479 - Mamo. - Ktoś jest przy drzwiach. 2429 02:40:25,770 --> 02:40:31,190 Uciekłem, gdy zrobiło się gorąco. Na co komu takie gówno? 2430 02:40:31,190 --> 02:40:35,030 - Mark Casper, agent specjalny FBI. - Mogę, kurwa, zadzwonić? 2431 02:40:35,030 --> 02:40:37,700 Może pani zadzwonić, ale proszę uważać na język. 2432 02:40:40,829 --> 02:40:42,739 Dorwali prawie każdego. 2433 02:41:02,260 --> 02:41:04,969 Proszę bardzo. Mamy wszystkie sumki. 2434 02:41:05,010 --> 02:41:07,260 Co z Greenem? Nawet nie pytajcie. 2435 02:41:07,309 --> 02:41:11,139 Nie. Dlatego było nieważne. Byłem szantażowany. 2436 02:41:11,180 --> 02:41:12,639 Powiem wam wszystko, co chcecie wiedzieć. 2437 02:41:12,639 --> 02:41:13,850 Nie mam nic do ukrycia. 2438 02:41:13,889 --> 02:41:16,809 A teraz najlepsze. Sam nie mogłem w to uwierzyć. 2439 02:41:16,809 --> 02:41:19,569 Rejestr wydatków Piscano. 2440 02:41:20,440 --> 02:41:22,860 Równie dobrze mógł im dać szczegółowy plan działania. 2441 02:41:22,940 --> 02:41:26,069 Były tam wszystkie nazwiska, adresy, daty, wszystko. 2442 02:41:26,159 --> 02:41:29,280 Spójrzcie tylko. Dziękujemy, panie Piscano. 2443 02:41:29,280 --> 02:41:32,790 - To miłe z pana strony. - To zapiski mojej matki. 2444 02:41:32,829 --> 02:41:34,500 Co za idiota. 2445 02:41:42,420 --> 02:41:44,590 Biedny Artie tak się zdenerwował, że aż dostał zawału 2446 02:41:44,590 --> 02:41:47,049 i umarł na oczach własnej żony. 2447 02:41:55,139 --> 02:41:59,059 Na koniec dnia przyszli do mnie ze zdjęciami. 2448 02:41:59,059 --> 02:42:01,930 Po co chronić kogoś, kto pana tak zdradził? 2449 02:42:01,979 --> 02:42:03,309 Ale nie chciałem ich oglądać. 2450 02:42:03,309 --> 02:42:05,729 Nie chciałem też patrzeć na tych, co je przynieśli. 2451 02:42:08,979 --> 02:42:12,690 Wysoki sądzie, jak widać, moi klienci są w podeszłym wieku i niedołężni. 2452 02:42:12,690 --> 02:42:13,819 Wtrącenie ich do więzienia 2453 02:42:13,819 --> 02:42:15,819 może spowodować poważne pogorszenie zdrowia. 2454 02:42:15,860 --> 02:42:18,239 Niektórzy bossowie byli tak starzy, 2455 02:42:18,239 --> 02:42:20,079 że w sądzie musieli mieć przy sobie lekarzy. 2456 02:42:20,120 --> 02:42:24,909 - Żądam ustalenia kaucji przed procesem. - Ogłaszam przerwę. 2457 02:42:24,909 --> 02:42:29,040 Wyglądało na to, że dostaną od 25 lat do dożywocia za okradanie kasyna. 2458 02:42:29,040 --> 02:42:32,420 Chorzy czy zdrowi, wiadomo było, że polecą głowy. 2459 02:42:33,750 --> 02:42:38,090 W dniu rozprawy odbyło się spotkanie na zapleczu gmachu sądu. 2460 02:42:38,129 --> 02:42:42,299 Gdy dzieją się takie rzeczy, to wiadomo, co się wydarzy. 2461 02:42:42,340 --> 02:42:46,680 Lepiej załatwić to bez świadków. A co z Andym? 2462 02:42:46,680 --> 02:42:49,809 Nie będzie sypał. Stone to porządny dzieciak. 2463 02:42:49,850 --> 02:42:54,020 Tak samo jak jego ojciec. Tak ja to widzę. 2464 02:42:54,020 --> 02:42:57,649 Zgadzam się. Jest w porządku. Był w piechocie. 2465 02:42:58,069 --> 02:43:02,489 On zawsze był w porządku. Remo, jak ty uważasz? 2466 02:43:06,780 --> 02:43:08,370 Po co ryzykować? 2467 02:43:10,079 --> 02:43:12,040 Takie przynajmniej jest moje zdanie. 2468 02:43:12,950 --> 02:43:14,079 Zadzwoń do Artiego. 2469 02:43:14,829 --> 02:43:16,500 Powiedz mu, że nieważne jak, 2470 02:43:16,500 --> 02:43:19,079 ale ma być u mnie w czwartek przed 11:00. 2471 02:43:19,120 --> 02:43:21,920 Powiedz mu, że to ważne. Muszę z nim porozmawiać. 2472 02:43:30,930 --> 02:43:33,639 Mimo że go lubili, to i tak nie był jednym z nas. 2473 02:43:33,639 --> 02:43:35,180 Nie był Włochem. 2474 02:43:35,180 --> 02:43:39,680 Wiedzieli, że może sypnąć. Inaczej Stone byłby żywy. 2475 02:43:40,559 --> 02:43:43,559 KOSTARYKA 2476 02:43:43,889 --> 02:43:46,270 Pierwszym, który uciekł, był John Nance. 2477 02:43:46,270 --> 02:43:49,520 Znalazł miłe, ciepłe, odosobnione miejsce na Kostaryce. 2478 02:43:49,520 --> 02:43:51,649 Myślał, że nikt go tam nie znajdzie. 2479 02:44:12,959 --> 02:44:15,920 Ale federalni złapali jego dzieciaka za prochy. 2480 02:44:15,920 --> 02:44:19,049 Bossowie się przestraszyli, że wyjdzie ze swojej kryjówki, 2481 02:44:19,090 --> 02:44:21,340 by ratować dzieciaka, i wsypie ich wszystkich. 2482 02:44:22,299 --> 02:44:23,389 Więc... 2483 02:44:26,389 --> 02:44:28,350 Gdzie idziesz, palancie? 2484 02:44:29,969 --> 02:44:33,690 Tak czy inaczej, każdego to czekało. Wszyscy padali jak muchy. 2485 02:44:40,729 --> 02:44:44,700 Zanim się obejrzałeś, każdy, kto coś wiedział, ginął. 2486 02:45:00,670 --> 02:45:03,459 Po tym jak Ginger wyjechała, nie było z niej żadnego pożytku. 2487 02:45:03,459 --> 02:45:07,379 Obracała się w towarzystwie alfonsów, ćpunów i motocyklistów z L.A. 2488 02:45:07,379 --> 02:45:10,799 W ciągu kilku miesięcy przepuścili całą jej forsę i biżuterię. 2489 02:45:36,950 --> 02:45:38,870 Gdy znaleźli jej ciało, 2490 02:45:39,319 --> 02:45:42,120 wynająłem prywatnie lekarza, by przeprowadził ponowną sekcję zwłok. 2491 02:45:45,329 --> 02:45:48,120 Powiedział, że dali jej zatrute prochy. 2492 02:45:48,120 --> 02:45:54,170 Na końcu została z 3600 dolarami w używanych banknotach. 2493 02:46:15,020 --> 02:46:18,819 Nieważne, co mówili federalni i co pisały gazety o zamachu na mnie, 2494 02:46:20,360 --> 02:46:22,319 była to robota amatora. 2495 02:46:22,690 --> 02:46:26,659 Ktokolwiek podłożył bombę, podłożył ją pod fotelem pasażera. 2496 02:46:26,659 --> 02:46:30,409 Ale nikt poza fabryką nie wiedział, 2497 02:46:30,409 --> 02:46:34,950 że ten model miał metalową płytę pod siedzeniem kierowcy. 2498 02:46:35,829 --> 02:46:38,000 To uratowało mi życie. 2499 02:46:50,600 --> 02:46:55,000 Do zamachu nikt się nie przyznał, ale chyba wiedziałem, kto odpalił lont. 2500 02:46:56,299 --> 02:46:58,299 Bossowie również. 2501 02:46:59,600 --> 02:47:02,299 Minęły miesiące, zanim wszystko się uspokoiło. 2502 02:47:02,299 --> 02:47:04,600 Moi ludzie w końcu powychodzili za kaucją, 2503 02:47:04,600 --> 02:47:08,399 a bossowie kazali mi wysłać mojego brata do Vegas. 2504 02:47:08,399 --> 02:47:09,799 Jak zwykle chodziło o pieniądze. 2505 02:47:09,799 --> 02:47:12,000 Zawsze chodzi o pieprzone pieniądze. 2506 02:47:12,000 --> 02:47:15,299 Niebezpiecznie było dla mnie zbliżać się do Vegas. 2507 02:47:15,399 --> 02:47:18,200 Umówiłem więc spotkanie poza miastem. 2508 02:47:18,200 --> 02:47:20,299 Nie chciałem, by ktoś wyjebał mojego brata. 2509 02:47:20,299 --> 02:47:23,500 Co racja to racja. Ich nie obchodziło... 2510 02:47:28,799 --> 02:47:32,500 - Dawaj, skurwysynu! - Twardziele! 2511 02:47:32,500 --> 02:47:37,000 Ty i twój pieprzony braciszek! Pierdolony śmieciu! 2512 02:47:41,200 --> 02:47:45,000 - Frankie! - Koniec z tym! Patrzysz? Patrz! 2513 02:47:47,799 --> 02:47:52,899 - Frankie, ty zasrańcu! - Pierdol się, skurwysynu! 2514 02:48:00,799 --> 02:48:03,000 Zabierzcie tego skurwiela! 2515 02:48:10,399 --> 02:48:15,100 Frankie, zostawcie go w spokoju. On jeszcze oddycha. Zostawcie go. 2516 02:48:21,200 --> 02:48:23,899 Dobra, rozbierzcie go. 2517 02:48:24,700 --> 02:48:27,399 Nie macie jaj. Nie macie, kurwa, jaj. 2518 02:49:07,700 --> 02:49:09,000 Zakopcie ich. 2519 02:49:12,000 --> 02:49:16,399 Plota się rozeszła. Bossowie mieli dosyć Nicky'ego. 2520 02:49:16,399 --> 02:49:18,000 Ile mogli to znosić? 2521 02:49:18,500 --> 02:49:21,100 Zrobili więc przykład z niego i jego brata. 2522 02:49:21,899 --> 02:49:24,899 Zakopali ich, gdy jeszcze oddychali. 2523 02:49:41,899 --> 02:49:44,399 - Nic się panu nie stało? - Uwaga! 2524 02:49:49,899 --> 02:49:51,500 Nic panu nie jest? 2525 02:49:53,600 --> 02:49:55,600 Mieli wobec mnie inne plany. 2526 02:50:09,399 --> 02:50:11,000 Miał pan dużo szczęścia. 2527 02:50:29,299 --> 02:50:31,399 To miasto już nigdy nie będzie takie samo. 2528 02:50:31,799 --> 02:50:35,700 Po Tangiers na rynek weszły wielkie korporacje. 2529 02:50:36,500 --> 02:50:38,500 Dziś miasto wygląda jak Disneyland. 2530 02:50:46,299 --> 02:50:48,399 Gdy dzieciaki bawią się w piratów, 2531 02:50:48,399 --> 02:50:53,200 mamusia i tatuś przegrywają w pokera opłaty za dom i kasę na ich studia. 2532 02:50:58,100 --> 02:51:00,200 Za dawnych czasów krupierzy znali twoje imię, 2533 02:51:00,200 --> 02:51:01,799 wiedzieli, co pijesz, jak grasz. 2534 02:51:01,799 --> 02:51:04,000 Dziś czujesz się, jakbyś był na lotnisku. 2535 02:51:04,000 --> 02:51:07,299 Jeśli zamówisz sprzątanie pokoju, to masz farta, jak przyjdą do czwartku. 2536 02:51:08,700 --> 02:51:09,799 Wszystko jest inaczej. 2537 02:51:09,799 --> 02:51:12,100 Gdy zjawia się gruba ryba z 4 milionami w walizce, 2538 02:51:12,100 --> 02:51:14,500 to jakiś 25-letni recepcjonista 2539 02:51:14,500 --> 02:51:16,399 zażąda od niego numer ubezpieczenia społecznego. 2540 02:51:18,600 --> 02:51:20,700 Gdy zamknięto związek przewoźników, 2541 02:51:20,700 --> 02:51:24,399 korporacje zburzyły prawie wszystkie stare kasyna. 2542 02:51:25,000 --> 02:51:27,899 Skąd się wzięły pieniądze na budowę piramid? 2543 02:51:28,899 --> 02:51:30,399 Obligacje śmieciowe. 2544 02:51:36,000 --> 02:51:37,200 Nadal nie jesteś pewny? 2545 02:51:38,100 --> 02:51:40,000 Możliwe, ale raczej wątpliwe. 2546 02:51:40,000 --> 02:51:42,299 Powiadom mnie, jak tylko się dowiesz. 2547 02:51:43,899 --> 02:51:47,200 Na końcu znalazłem się tam, gdzie zaczynałem. 2548 02:51:47,200 --> 02:51:49,000 Znów typowałem zwycięzców 2549 02:51:49,100 --> 02:51:52,500 i nadal zarabiałem forsę dla ludzi w domu. 2550 02:51:52,500 --> 02:51:54,600 Po co psuć coś, co jest dobre? 2551 02:51:55,700 --> 02:51:56,899 I to by było na tyle. 2552 02:51:59,100 --> 02:52:03,299 Tłumaczenie: Altair Korekta i synchro: laciu89204630

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.