Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:00,000 --> 00:00:30,000
Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com
2
00:00:32,693 --> 00:00:37,573
NA PODSTAWIE
PRAWDZIWYCH WYDARZEŃ
3
00:00:51,334 --> 00:00:54,879
Gdy kogoś kochasz, to ufasz tej osobie.
Nie ma innego wyjścia.
4
00:00:55,671 --> 00:00:58,465
Trzeba powierzyć jej klucze
do wszystkiego co twoje.
5
00:00:59,591 --> 00:01:01,176
Bo inaczej, jaki miałoby to sens?
6
00:01:03,928 --> 00:01:07,806
Przez jakiś czas myślałem,
że zaznałem takiej miłości.
7
00:01:34,828 --> 00:01:40,167
KASYNO
8
00:02:42,468 --> 00:02:46,639
NA PODSTAWIE KSIĄŻKI
NICHOLASA PILEGGI
9
00:03:14,370 --> 00:03:17,705
Zanim zacząłem prowadzić kasyno
i dałem się wysadzić w powietrze,
10
00:03:17,705 --> 00:03:21,668
Ace Rothstein był mistrzem
w zakładach, mówię wam.
11
00:03:21,710 --> 00:03:26,421
Byłem tak dobry, że niszczyłem kursy
wszystkich bukmacherów w kraju.
12
00:03:26,421 --> 00:03:31,258
Poważnie, byłem w tym tak dobry,
że aż otrzymałem raj na Ziemi.
13
00:03:31,425 --> 00:03:34,929
Powierzono mi jedno
z największych kasyn w Las Vegas,
14
00:03:34,971 --> 00:03:36,347
Tangiers.
15
00:03:36,681 --> 00:03:38,306
Ale to zasługa facetów,
16
00:03:38,306 --> 00:03:40,266
którzy mogli zdobyć
dla mnie takie pieniądze,
17
00:03:40,308 --> 00:03:43,478
62 700 000 dolarów.
18
00:03:43,937 --> 00:03:48,064
- Nie znałem wszystkich szczegółów.
- Prawdę mówiąc, nikt ich nie znał,
19
00:03:48,064 --> 00:03:51,943
ale to wydawało się idealne.
W końcu miał mnie, Nicky'ego Santoro,
20
00:03:51,985 --> 00:03:54,486
najlepszego kumpla,
który pilnował jego tyłka,
21
00:03:54,486 --> 00:03:55,780
no i miał Ginger,
22
00:03:55,987 --> 00:03:57,907
kobietę, którą kochał.
23
00:03:58,532 --> 00:03:59,782
Ale koniec końców,
24
00:03:59,782 --> 00:04:03,453
spieprzyliśmy to wszystko.
Mogło być tak słodko.
25
00:04:03,453 --> 00:04:07,080
To miał być ostatni raz,
gdy takim gościom z ulicy jak my
26
00:04:07,122 --> 00:04:10,250
powierzono coś tak cennego.
27
00:04:14,586 --> 00:04:16,172
W tamtym okresie
Vegas było miejscem,
28
00:04:16,172 --> 00:04:19,132
gdy miliony frajerów
przepuszczało swoją forsę,
29
00:04:19,132 --> 00:04:21,009
zostawiając tam miliardy dolarów.
30
00:04:21,675 --> 00:04:25,430
Nocą nie było widać pustyni,
która otacza Las Vegas.
31
00:04:27,932 --> 00:04:31,475
A to właśnie na niej rozwiązywało się
wiele problemów miasta.
32
00:04:31,851 --> 00:04:33,560
Na tej pustyni jest wiele dołów
33
00:04:33,560 --> 00:04:35,730
i wiele problemów
pogrzebanych w tych dołach.
34
00:04:36,771 --> 00:04:38,148
Trzeba to robić dobrze.
35
00:04:38,524 --> 00:04:42,401
Mieć dziurę wykopaną, zanim
przyjedzie się z paczką w bagażniku.
36
00:04:42,735 --> 00:04:46,154
Inaczej czeka cię pół godziny
lub 45 minut kopania.
37
00:04:46,656 --> 00:04:49,283
Bo kto wie,
kogo może licho przywieźć.
38
00:04:49,324 --> 00:04:52,244
Zanim się obejrzysz,
będziesz musiał kopać nowe doły.
39
00:04:52,244 --> 00:04:53,786
Można tam spędzić
całą pieprzoną noc.
40
00:05:04,961 --> 00:05:06,047
THE STRIP
41
00:05:06,088 --> 00:05:07,423
LAS VEGAS
42
00:05:07,464 --> 00:05:09,007
10 LAT WCZEŚNIEJ
43
00:05:11,634 --> 00:05:12,802
Kto by się temu oparł?
44
00:05:12,802 --> 00:05:15,555
W każdym innym miejscu tego kraju
byłem tylko bukmacherem, hazardzistą,
45
00:05:15,555 --> 00:05:18,848
spoglądającym przez ramię,
dzień i nocy kłopotany przez gliniarzy.
46
00:05:19,016 --> 00:05:22,560
A tutaj jestem panem Rothsteinem.
Działam nie tylko legalnie,
47
00:05:22,560 --> 00:05:24,019
ale prowadzę kasyno,
48
00:05:24,019 --> 00:05:26,689
a to jest jak sprzedawanie
ludziom marzeń.
49
00:05:27,857 --> 00:05:30,024
Zatrudniłem starego kumpla,
Billy'ego Sherberta,
50
00:05:30,067 --> 00:05:31,901
na stanowisko kierownika
i zabrałem się do pracy.
51
00:05:38,281 --> 00:05:41,201
Las Vegas oczyszczało z grzechu
ludzi takich jak ja.
52
00:05:41,492 --> 00:05:43,411
To coś w stylu
moralnej myjni samochodowej.
53
00:05:43,411 --> 00:05:46,706
Robiło dla nas to,
co Lourdes dla garbatych i kalek.
54
00:05:53,836 --> 00:05:57,630
Działaliśmy legalnie
i zarabialiśmy forsę,
55
00:05:57,923 --> 00:05:58,966
całe tony pieniędzy.
56
00:05:59,173 --> 00:06:01,759
Bo myśleliście,
że co my robimy pośrodku pustyni?
57
00:06:02,134 --> 00:06:03,677
Jesteśmy tu dla kasy.
58
00:06:04,762 --> 00:06:09,098
Oto produkt końcowy świecących neonów,
wyjazdów służbowych,
59
00:06:09,141 --> 00:06:12,394
szampana,
darmowych apartamentów,
60
00:06:12,435 --> 00:06:14,978
dziewczyn i gorzały.
61
00:06:15,187 --> 00:06:18,815
To wszystko po to,
byśmy mogli zdobyć twoje pieniądze.
62
00:06:20,733 --> 00:06:22,610
Tak wygląda prawda o Las Vegas.
63
00:06:24,487 --> 00:06:28,240
Tylko my jesteśmy zwycięzcami.
Gracze nie mają żadnych szans.
64
00:06:28,656 --> 00:06:32,451
Cała ich gotówka wędruje ze stolików
do naszych kasetek,
65
00:06:32,451 --> 00:06:36,538
przez kasę do najświętszego miejsca
w całym kasynie.
66
00:06:37,581 --> 00:06:41,625
Miejsce, do którego spływa cała kasa,
najświętsze ze świętych,
67
00:06:41,668 --> 00:06:42,584
liczarnia pieniędzy.
68
00:06:44,961 --> 00:06:49,132
To miejsce było niedostępne,
nawet ja nie mogłem tam wejść.
69
00:06:49,132 --> 00:06:52,009
Ale to ja zapełniałem
to miejsce forsą.
70
00:06:52,009 --> 00:06:54,052
Mieli tam tak zajebiście
dużo pieniędzy,
71
00:06:54,095 --> 00:06:56,930
że mogłeś wybudować
dom ze studolarówek.
72
00:06:56,971 --> 00:07:01,600
A najlepsze było to, że zarząd
nie miał pojęcia, co jest grane.
73
00:07:01,810 --> 00:07:04,062
Myśleli, że wszystko
idzie jak trzeba.
74
00:07:04,269 --> 00:07:04,937
Prawda?
75
00:07:05,187 --> 00:07:06,146
Nieprawda.
76
00:07:07,230 --> 00:07:09,149
Kolesie z liczarni
77
00:07:09,149 --> 00:07:12,276
siedzieli tam po to,
by osuszyć to miejsce.
78
00:07:13,028 --> 00:07:15,612
Naliczali mniej, gubili kwity.
79
00:07:15,737 --> 00:07:18,072
Kradli nawet wprost z kasetek.
80
00:07:18,365 --> 00:07:20,158
Zadaniem tego faceta,
81
00:07:20,158 --> 00:07:22,451
stojącego przed około
dwoma milionami dolarów,
82
00:07:22,494 --> 00:07:25,872
było zgarnięcie forsy
bez niczyjej wiedzy,
83
00:07:25,872 --> 00:07:27,372
ani urzędu podatkowego,
ani nikogo innego.
84
00:07:28,165 --> 00:07:31,418
Zauważcie, że ludzie z liczarni
nigdy niczego nie widzą.
85
00:07:31,750 --> 00:07:33,711
Zawsze każdy patrzy
w inną stronę.
86
00:07:33,711 --> 00:07:35,963
Spójrzcie na nich.
Wyglądają na zajętych, co?
87
00:07:36,172 --> 00:07:38,464
Liczą pieniądze.
Kto by im przeszkadzał?
88
00:07:38,673 --> 00:07:41,843
Boże uchowaj, mogliby się pomylić
i zapomnieć ukraść.
89
00:07:42,343 --> 00:07:45,012
Wchodzisz i wychodzisz.
90
00:07:45,930 --> 00:07:47,430
Mijasz tępego strażnika,
91
00:07:47,430 --> 00:07:50,309
który dostaje tygodniowo
dodatkową stówę za pilnowanie drzwi.
92
00:07:50,600 --> 00:07:53,353
To jest rutyna,
biznes jak co dzień.
93
00:07:53,353 --> 00:07:56,105
Wchodzisz, wychodzisz,
dzień dobry, do widzenia.
94
00:07:56,105 --> 00:07:57,564
I to wszystko.
95
00:07:57,564 --> 00:08:00,776
Kolejny gruby chuj,
który wychodzi z kasyna z walizką.
96
00:08:02,319 --> 00:08:06,656
Ta walizka jechała w konkretne miejsce,
prosto do Kansas City,
97
00:08:06,947 --> 00:08:08,824
które było najbliższym miejscem
od Las Vegas,
98
00:08:08,824 --> 00:08:11,660
gdzie bossowie ze środkowego zachodu
nie musieli obawiać się aresztowania.
99
00:08:13,036 --> 00:08:19,458
Bossowie pragnęli tylko tej walizki
i pragnęli jej co miesiąc.
100
00:08:24,586 --> 00:08:26,588
Ten stary, pieprzony Mormon
101
00:08:26,588 --> 00:08:30,216
musiał latać z tą walizką
co miesiąc, spokojna robota.
102
00:08:30,425 --> 00:08:33,010
- Coś ładnie pachnie.
- Robią nam coś do jedzenia.
103
00:08:33,010 --> 00:08:37,556
Bossowie zjeżdżali się zewsząd:
Detroit, Cleveland, Milwaukee,
104
00:08:37,597 --> 00:08:38,890
z całego środkowego zachodu.
105
00:08:39,682 --> 00:08:42,769
Spotykali się w spożywczaku
w Kansas City.
106
00:08:42,769 --> 00:08:44,144
Nikt o tym nie wiedział.
107
00:08:44,979 --> 00:08:47,313
Matka jednego z nich im gotowała.
108
00:08:49,607 --> 00:08:53,153
Ci starzy makaroniarze może na takich
nie wyglądali, ale uwierzcie mi,
109
00:08:53,403 --> 00:08:56,279
to oni potajemnie
kontrolowali Las Vegas.
110
00:08:58,157 --> 00:09:00,283
Kontrolowali związki przewoźników.
111
00:09:00,701 --> 00:09:02,034
Tam właśnie musiałeś się udać,
112
00:09:02,034 --> 00:09:04,245
gdy chciałeś pożyczyć pieniądze
na kupno kasyna.
113
00:09:06,496 --> 00:09:10,250
Nikt nie dostał pożyczki od związków,
dopóki goście w tym pokoju
114
00:09:10,250 --> 00:09:12,543
nie upewnili się,
że będą dostawać swoje walizki.
115
00:09:13,919 --> 00:09:16,672
Tacy goście
jak ten antyk z Detroit.
116
00:09:18,465 --> 00:09:22,427
Albo tacy jak Remo Gaggi,
główny szef tej ekipy.
117
00:09:23,470 --> 00:09:25,388
Najważniejszy gość w tym pokoju.
118
00:09:25,429 --> 00:09:28,765
Jakieś 10 kilo.
To około 700 tysięcy.
119
00:09:30,142 --> 00:09:32,476
Wiem, że to za wczesna pora
jak na Las Vegas,
120
00:09:33,644 --> 00:09:37,565
ale chciałbym przywitać panie i panów
z przemysłu hazardowego...
121
00:09:37,565 --> 00:09:40,817
W oczach świata Andy Stone,
122
00:09:40,817 --> 00:09:44,653
szef funduszu emerytalnego
związku przewoźników, działał legalnie.
123
00:09:45,278 --> 00:09:46,614
Potężny człowiek.
124
00:09:47,530 --> 00:09:49,323
Grał nawet w golfa z prezydentem.
125
00:09:49,323 --> 00:09:52,701
W imieniu funduszu emerytalnego związku
z radością wręczam...
126
00:09:52,744 --> 00:09:54,578
Ale Andy również przyjmował rozkazy.
127
00:09:54,578 --> 00:09:57,373
Gdy kazano mu dać pożyczkę
Philipowi Greenowi...
128
00:09:57,373 --> 00:10:02,168
...na 62 700 000 dolarów
na nowy Tangiers.
129
00:10:03,168 --> 00:10:04,544
...zrobił to, co do niego należało.
130
00:10:04,921 --> 00:10:08,131
On był idealną przykrywką.
Jak mogło być inaczej?
131
00:10:08,173 --> 00:10:10,966
Nie wiedział zbyt wiele,
nie chciał wiedzieć zbyt wiele,
132
00:10:10,966 --> 00:10:13,760
zwłaszcza że to dzięki bossom
związek pożyczył mu pieniądze.
133
00:10:13,886 --> 00:10:17,431
Wierzył, że związek dał mu
te pieniądze, bo był bystry.
134
00:10:17,431 --> 00:10:20,892
Dobrze wiem, że w tym mieście
istnieje duża konkurencja.
135
00:10:24,519 --> 00:10:26,230
Skąd oni wzięli Greena?
136
00:10:26,563 --> 00:10:27,981
A kto to, kurwa, wie?
137
00:10:27,981 --> 00:10:31,025
Wiem tylko, że Green robił przekręty
na nieruchomościach w Arizonie,
138
00:10:31,025 --> 00:10:32,652
ale ledwo starczało mu
pieniędzy na benzynę,
139
00:10:32,652 --> 00:10:34,653
by przyjechać odebrać swój czek.
140
00:10:35,071 --> 00:10:38,990
Rozkazy wydawał Andy Stone,
człowiek wysłany przez bossów,
141
00:10:39,158 --> 00:10:42,826
- a nie prezes zarządu Philip Green.
- Rozumiem.
142
00:10:42,869 --> 00:10:44,370
Rozumiem.
143
00:10:47,956 --> 00:10:51,250
Teraz potrzebowali kogoś zaufanego
do prowadzenia kasyna.
144
00:10:51,418 --> 00:10:52,961
Kto byłby lepszy od Ace'a?
145
00:10:52,961 --> 00:10:56,589
Był w Vegas od kilku lat
i miał to miejsce całkowicie obcykane.
146
00:10:57,630 --> 00:10:59,048
Cały Ace,
147
00:10:59,091 --> 00:11:00,549
pozwól mu prowadzić kasyno,
148
00:11:00,549 --> 00:11:02,092
a on spróbuje cię odwieść
od tego pomysłu.
149
00:11:02,092 --> 00:11:04,345
Nie wiem, czy dam radę,
nawet gdybym chciał.
150
00:11:04,345 --> 00:11:05,971
Komisja gier
nigdy nie da mi licencji.
151
00:11:05,971 --> 00:11:09,057
Mają na mnie ze dwa tuziny spraw
za hazard i bukmacherkę.
152
00:11:09,390 --> 00:11:12,686
Nie musisz mieć licencji,
by pracować w kasynie.
153
00:11:12,726 --> 00:11:14,729
Wystarczy, że będziesz
się o nią ubiegać.
154
00:11:14,770 --> 00:11:17,313
Prawo stanowe mówi,
że możesz pracować w kasynie
155
00:11:17,313 --> 00:11:21,025
podczas rozpatrywania wniosku.
Oni mają 10-letnie zaległości.
156
00:11:21,150 --> 00:11:24,486
- Co będzie, jeśli się w końcu dowiedzą?
- A czemu mieliby chcieć się dowiedzieć?
157
00:11:24,778 --> 00:11:28,240
Włożyliśmy w tę pustynię 100 milionów.
Dlaczego mieliby nas zamykać?
158
00:11:28,657 --> 00:11:30,033
Poza tym nigdy się nie dowiedzą.
159
00:11:30,033 --> 00:11:32,534
Po prostu zmieniaj nazwę
swojego stanowiska.
160
00:11:32,576 --> 00:11:36,080
Na przykład z kierownika kasyna
na szefa zaopatrzenia.
161
00:11:36,163 --> 00:11:40,000
Wezmą twoje podanie
i położą na spodzie stosu.
162
00:11:40,125 --> 00:11:43,378
Znam gości, którzy pracują
30 lat bez licencji.
163
00:11:45,629 --> 00:11:47,505
Ciężka sprawa, Andy.
164
00:11:47,840 --> 00:11:49,799
Gdybym się zgodził,
musiałbym dostać wolną rękę.
165
00:11:49,841 --> 00:11:52,927
- Dostaniesz.
- Mówię poważnie, żadnego wtrącania się.
166
00:11:53,302 --> 00:11:56,471
Nikt nie będzie się wtrącał
w twoje prowadzenie kasyna.
167
00:11:56,471 --> 00:11:57,889
Gwarantuję ci to.
168
00:12:01,183 --> 00:12:03,394
I takim sposobem namówili Ace'a.
169
00:12:03,977 --> 00:12:08,399
Chcieli go, bo wiedzieli,
że hazard to jego sens życia.
170
00:12:11,067 --> 00:12:13,570
Wymyślili mu też
niezłą nazwę stanowiska:
171
00:12:13,610 --> 00:12:16,197
dyrektor public relations
kasyna Tangiers.
172
00:12:16,239 --> 00:12:18,907
Ale to on zarządzał kasynem.
173
00:12:20,116 --> 00:12:22,494
Pierwszy zakład obstawił,
gdy miał 15 lat,
174
00:12:22,494 --> 00:12:24,162
i zawsze wygrywał pieniądze.
175
00:12:24,828 --> 00:12:28,874
Ale on nie obstawiał tak jak wy i ja,
wiecie, żeby mieć z tego frajdę.
176
00:12:28,874 --> 00:12:30,667
Gdzie ty się uczyłeś rozdawać?
177
00:12:31,293 --> 00:12:33,211
Obstawiał jak chirurg.
178
00:12:33,878 --> 00:12:37,173
Układaj żetony porządnie.
Tak to się robi.
179
00:12:37,214 --> 00:12:41,802
Musiał o wszystkim wiedzieć.
Znał wszystkie wewnętrzne sprawy
180
00:12:41,802 --> 00:12:43,886
i na to stawiał swoje pieniądze.
181
00:12:46,264 --> 00:12:49,975
Nawet w domu, dawno temu,
gdy zaczynaliśmy naszą znajomość,
182
00:12:49,975 --> 00:12:52,059
wiedział, czy rozgrywający
jest na haju...
183
00:12:53,561 --> 00:12:55,480
lub że jego dziewczyna zaszła.
184
00:12:56,438 --> 00:12:59,607
Zdobywał informacje o prędkości wiatru,
by ocenić strzały na bramkę.
185
00:12:59,942 --> 00:13:02,235
Wiedział nawet, jak odbije się piłka
186
00:13:02,235 --> 00:13:05,613
na danym parkiecie
na danej hali koszykówki studenckiej.
187
00:13:05,904 --> 00:13:10,241
Studiował to wszystko dniami i nocami.
Wiedział wszystko o każdej grze.
188
00:13:10,241 --> 00:13:13,285
Ace obstawił, że przegrają 6 punktami.
Obstaw mi tak samo.
189
00:13:14,412 --> 00:13:18,206
Sezon po sezonie
ten kutas zawsze wygrywał,
190
00:13:18,206 --> 00:13:21,750
ale brał to tak poważnie,
że wątpię, że się cieszył z tego.
191
00:13:21,876 --> 00:13:23,961
Ale taki już był.
192
00:13:25,462 --> 00:13:29,716
Wtedy szefów gówno obchodziło to,
czy się cieszy, czy też nie.
193
00:13:29,716 --> 00:13:32,219
Był dla nich kasą fiskalną.
194
00:13:32,302 --> 00:13:35,429
Oni tylko naciskali guzik
i wyjmowali forsę.
195
00:13:35,429 --> 00:13:36,764
Zwłaszcza Remo,
196
00:13:36,764 --> 00:13:40,057
który był zdegenerowanym hazardzistą,
co zawsze przegrywał.
197
00:13:43,352 --> 00:13:45,187
Chyba że Ace za niego obstawiał.
198
00:13:47,398 --> 00:13:49,232
Ace zarabiał dla nich
więcej w jeden weekend
199
00:13:49,232 --> 00:13:51,442
niż ja ze swoich
miesięcznych rabunków.
200
00:13:52,568 --> 00:13:55,488
Wszystko, co Ace usłyszał na ulicy,
przekazywał Remo.
201
00:13:56,655 --> 00:13:59,033
Chodzi mi o ustawione walki,
konie na dopingu,
202
00:13:59,033 --> 00:14:02,284
przekupieni sędziowie,
zamknięte zakłady.
203
00:14:02,369 --> 00:14:04,203
Mówił pieprzonemu Remo
o wszystkim.
204
00:14:04,245 --> 00:14:06,246
Będąc szczerym,
nie obwiniam go o to.
205
00:14:08,414 --> 00:14:12,293
Zadowolenie Remo było najlepszą
polisą ubezpieczeniową na świecie.
206
00:14:13,253 --> 00:14:17,214
Sukinsynu. Jak żeś przewidział
wynik meczu Oklahomy z Michigan?
207
00:14:17,214 --> 00:14:18,841
Nikt nie trafił.
208
00:14:18,923 --> 00:14:21,551
- Jak żeś to zrobił?
- Dlatego tak dużo płacili.
209
00:14:22,009 --> 00:14:26,096
Widzisz? Nigdy nic mi nie mówi.
Ace, jak obstawiamy za tydzień?
210
00:14:26,138 --> 00:14:27,139
Jest za wcześnie.
211
00:14:27,139 --> 00:14:29,932
Myślę, że w czwartek
będę wiedział. W porządku?
212
00:14:29,932 --> 00:14:32,018
- Dobra. Wpadniesz do mnie?
- Wpadnę.
213
00:14:32,059 --> 00:14:33,602
- O siódmej.
- O siódmej.
214
00:14:34,229 --> 00:14:37,313
Dobra robota.
Tak trzymaj, jasne?
215
00:14:37,730 --> 00:14:40,484
- Nicky. Chodź tu.
- Zaraz przyjdę.
216
00:14:42,277 --> 00:14:45,446
Nicky, widzisz go?
Miej go na oku.
217
00:14:45,904 --> 00:14:47,615
Zarabia dla nas kupę forsy
218
00:14:47,615 --> 00:14:51,118
i tak powinno zostać,
więc miej go na oku.
219
00:14:51,118 --> 00:14:54,703
Nie jak pieprzeni federalni,
oni nie używają mózgu.
220
00:14:57,414 --> 00:14:58,123
A to dla mnie?
221
00:14:58,164 --> 00:15:03,293
Teraz najważniejszą rzeczą było
pilnowanie naszego Złotego Żyda.
222
00:15:03,293 --> 00:15:05,129
Chase, dwie lufki dla pań.
223
00:15:06,504 --> 00:15:08,423
Tworzyliśmy zgrany duet.
224
00:15:09,008 --> 00:15:12,594
Ja obstawiałem, a Nicky pilnował,
że otrzymamy kasę.
225
00:15:12,677 --> 00:15:14,553
Szefowie nas kochali,
bo czemu nie mieliby?
226
00:15:14,928 --> 00:15:17,014
Zarabiali na nas.
227
00:15:17,014 --> 00:15:19,807
Jak Nicky zbierał forsę?
Nie pytajcie.
228
00:15:19,850 --> 00:15:21,976
Gdzie są, kurwa, te pieniądze?
Nie widzę ich tutaj.
229
00:15:23,477 --> 00:15:26,187
- Cześć, Melissa, Heidi.
- Cześć, Sam.
230
00:15:26,187 --> 00:15:29,274
- Co to za jeden?
- To była dziewiąta.
231
00:15:29,316 --> 00:15:33,193
Ósma. Ace, powiedz mu,
która to była linia w meczu Bearsów.
232
00:15:33,278 --> 00:15:34,111
Ósma.
233
00:15:34,653 --> 00:15:37,615
Jak on nie wie, to nikt nie wie.
Mówiłem, że ósma.
234
00:15:37,615 --> 00:15:38,823
To czemu obstawiłem dziewiątą?
235
00:15:38,823 --> 00:15:41,993
- Bo jesteś idiotą.
- Przepraszam.
236
00:15:41,993 --> 00:15:44,745
- To pańskie pióro?
- Tak.
237
00:15:45,620 --> 00:15:46,205
A co?
238
00:15:46,246 --> 00:15:48,956
Ładne. Nie wiedziałem,
czy to pańskie, czy czyje.
239
00:15:48,999 --> 00:15:50,042
Nie chciałem, aby się zgubiło.
240
00:15:50,082 --> 00:15:53,961
Dzięki. Może weźmiesz to pióro
i wsadzisz je sobie w dupsko,
241
00:15:53,961 --> 00:15:55,212
pieprzony idioto?
242
00:15:57,505 --> 00:16:00,424
- Ja tylko...
- Pieprzony dupek.
243
00:16:21,860 --> 00:16:24,111
Co to? Słyszysz
małą dziewczynkę, Frankie?
244
00:16:24,570 --> 00:16:25,613
Słyszysz małą dziewczynkę, Ace?
245
00:16:25,613 --> 00:16:27,280
Czy to mała dziewczynka?
246
00:16:27,280 --> 00:16:28,615
A gdzie ten twardziel,
247
00:16:28,657 --> 00:16:31,076
który kazał mojemu przyjacielowi
wsadzić to sobie w dupę?
248
00:16:32,534 --> 00:16:34,453
Spokojnie, Nicky.
249
00:16:41,539 --> 00:16:44,750
Gdy ja się zastanawiałem,
dlaczego ten facet to powiedział,
250
00:16:44,750 --> 00:16:46,259
Nicky go po prostu zaatakował.
251
00:16:46,259 --> 00:16:49,799
Nieważne jak wielki byłby koleś,
Nicky by go załatwił.
252
00:16:49,799 --> 00:16:53,090
Zaatakowałeś Nicky'ego pięściami,
on wróci z pałką.
253
00:16:53,259 --> 00:16:56,639
Zaatakowałeś go nożem,
on wróci z pistoletem.
254
00:16:56,929 --> 00:16:59,639
A jeśli zaatakowałeś go z pistoletem,
to lepiej go zabij,
255
00:16:59,639 --> 00:17:02,389
bo będzie ciągle wracał,
256
00:17:02,389 --> 00:17:04,150
dopóki jeden z was nie zginie.
257
00:17:13,529 --> 00:17:17,779
Ja ochraniałem Ace'a,
a on zbijał fortunę dla bossów.
258
00:17:19,160 --> 00:17:21,240
Dzięki temu trafił do Vegas.
259
00:17:22,539 --> 00:17:24,119
Był jak bankomat.
260
00:17:25,410 --> 00:17:27,500
Był żyłą złota dla tych gości.
261
00:17:28,170 --> 00:17:31,210
Gdy tylko zajął się kasynem,
podwoił dochody.
262
00:17:32,089 --> 00:17:34,750
Wcześniej to kasyno
nie widziało takich pieniędzy.
263
00:17:35,170 --> 00:17:37,799
A bossowie
nie mogli być szczęśliwsi.
264
00:17:55,019 --> 00:17:59,019
W Vegas musiałem zatrudnić
kilku kowbojów z kontaktami.
265
00:17:59,019 --> 00:18:01,480
Byli blisko ze starą elitą.
266
00:18:02,569 --> 00:18:05,950
Bez nas ci goście
sprzątaliby gówna z ulicy.
267
00:18:05,950 --> 00:18:09,779
Musisz dbać o czystość.
Potrzebujesz płynu, niech ci przyniosą.
268
00:18:09,779 --> 00:18:11,410
To się już nie powtórzy, Sam.
269
00:18:11,410 --> 00:18:12,619
Panie Rothstein.
270
00:18:13,039 --> 00:18:15,539
To się już nie powtórzy,
panie Rothstein.
271
00:18:15,579 --> 00:18:19,789
- Kolejny tępy białas? Co z nim?
- Potrzebujesz go.
272
00:18:20,210 --> 00:18:23,589
- Nie mogę go wywalić?
- To kuzyn członka Komisji Hrabstwa.
273
00:18:23,630 --> 00:18:25,500
Nie dałbym temu przybłędzie
nawet szmaty.
274
00:18:25,549 --> 00:18:28,089
Nie miałem wyjścia,
musiałem o takich dbać.
275
00:18:28,339 --> 00:18:30,380
Te wieśniaki rządziły stanem.
276
00:18:31,220 --> 00:18:34,349
To oni ustalali prawo,
mieli sądy w kieszeni.
277
00:18:35,799 --> 00:18:39,769
Każdego tygodnia przez moje kasyno
przewijały się tuziny polityków i oficjeli.
278
00:18:41,599 --> 00:18:43,059
Dlaczego miałbym
ich nie uszczęśliwiać?
279
00:18:55,279 --> 00:18:58,240
Dla takich polityków
jak nasz senator stanowy
280
00:18:58,279 --> 00:18:59,950
wszystko było na koszt firmy.
281
00:19:00,200 --> 00:19:02,450
Ci goście wygrali los na loterii,
gdy ich wybrano,
282
00:19:02,490 --> 00:19:04,619
więc czemu nie mieli
z tego korzystać?
283
00:19:05,750 --> 00:19:10,000
Politycy nie kosztowali nas dużo.
284
00:19:10,420 --> 00:19:12,539
Powinieneś obserwować
takich ludzi jak K.K. Ichikawa,
285
00:19:12,539 --> 00:19:16,960
który od ręki obstawia
30 tysięcy w bakaracie.
286
00:19:17,009 --> 00:19:21,839
Grał szybko i o duże sumy, ma gotówkę
i mógł łatwo puścić cię z torbami.
287
00:19:22,009 --> 00:19:25,549
Rok temu oczyścił
kilka kasyn na Kajmanach.
288
00:19:26,349 --> 00:19:30,559
Na dole ogrywa nas na dwa miliony,
na górze zabiera darmowe mydło,
289
00:19:30,680 --> 00:19:32,230
szampony i ręczniki.
290
00:19:32,769 --> 00:19:35,940
Kolejny miliarder sknera,
który uwielbia darmowe pokoje,
291
00:19:35,980 --> 00:19:39,069
darmowe prywatne odrzutowce
i nasze dwa miliony.
292
00:19:40,940 --> 00:19:42,069
Ale odzyskaliśmy swoje.
293
00:19:42,069 --> 00:19:44,529
Kazałem pilotowi powiedzieć,
że samolot ma awarię.
294
00:19:44,529 --> 00:19:48,200
Nie wiem, co się stało.
Strasznie mi przykro. Nie rozumiem.
295
00:19:48,200 --> 00:19:52,789
Techniczne usterki ciągle się zdarzają.
Ale lepiej tutaj niż w powietrzu.
296
00:19:52,829 --> 00:19:55,500
Spóźnił się na komercyjny lot
do Japonii.
297
00:20:02,839 --> 00:20:05,920
Wrócił do nas i oddaliśmy mu
do dyspozycji całe piętro.
298
00:20:06,710 --> 00:20:09,839
- Przepraszam pana.
- Może odzyska pan swoje pieniądze.
299
00:20:09,880 --> 00:20:11,930
Żadnego hazardu.
300
00:20:13,839 --> 00:20:16,599
Gdy wrócił, grał ostrożnie.
301
00:20:19,430 --> 00:20:23,309
Obstawiał tysiąc
zamiast zwyczajowych 30 tysięcy.
302
00:20:26,730 --> 00:20:29,769
Ale ja wiedziałem,
że takie grube ryby jak Ichikawa
303
00:20:29,819 --> 00:20:32,240
nie potrafią długo grać ostrożnie.
304
00:20:32,319 --> 00:20:34,400
Nie myślał o tym,
że wygrywa 10 tysięcy,
305
00:20:34,400 --> 00:20:36,779
tylko że przegrywa 90 tysięcy.
306
00:20:37,700 --> 00:20:39,529
Więc podbił swoją stawkę.
307
00:20:43,910 --> 00:20:45,579
Aż w końcu stracił
wszystko, co wygrał,
308
00:20:45,579 --> 00:20:47,869
i dorzucił jeszcze milion
z własnej kieszeni.
309
00:20:51,000 --> 00:20:55,299
W kasynie panuje zasada:
pozwalaj im grać i spraw, by wracali.
310
00:20:55,299 --> 00:21:00,089
Im dłużej grają, tym więcej tracą.
Na końcu wszystko zgarniemy my.
311
00:21:09,559 --> 00:21:12,519
W Vegas każdy musi
każdego obserwować.
312
00:21:15,730 --> 00:21:18,609
Gracze chcą orżnąć kasyno,
313
00:21:19,980 --> 00:21:22,109
więc pilnują ich krupierzy.
314
00:21:24,359 --> 00:21:29,529
Żetoniarze pilnują krupierów.
Szefowie rewirów pilnują żetoniarzy.
315
00:21:29,990 --> 00:21:32,579
Ich pilnują szefowie sali.
316
00:21:33,200 --> 00:21:35,660
Szefów sali pilnuje kierownik zmiany.
317
00:21:35,950 --> 00:21:38,829
Kierownika zmiany
pilnuje menadżer kasyna.
318
00:21:38,829 --> 00:21:44,339
Ja pilnuję menadżera kasyna,
a oko nad nami pilnuje nas wszystkich.
319
00:21:48,630 --> 00:21:52,009
Mamy dodatkowo tuzin facetów,
byłych oszustów,
320
00:21:52,009 --> 00:21:54,099
którzy znają każdą sztuczkę.
321
00:22:16,160 --> 00:22:19,279
- Dziękuję. Bardzo ładnie.
- Mówiłam, że mam dziś szczęście.
322
00:23:02,359 --> 00:23:06,160
Dzięki. Trzymaj się, Steve.
Korzystaj z okazji, jeździj szybko.
323
00:23:06,160 --> 00:23:08,910
To dla ciebie, kochana.
Dzięki za poświęcony czas.
324
00:23:10,660 --> 00:23:12,579
- Daj spokój.
- O co chodzi?
325
00:23:13,200 --> 00:23:16,210
Zarobiłam dla ciebie kupę forsy,
chcę swoją działkę.
326
00:23:16,369 --> 00:23:17,910
Jaką działkę?
Widziałem, że ode mnie podkradasz.
327
00:23:17,910 --> 00:23:21,210
"Jaką działkę"? Spójrz na te żetony.
Chcę swoją połowę.
328
00:23:21,250 --> 00:23:23,539
- Cały czas cię obserwowałem.
- Chcę swoją forsę.
329
00:23:23,589 --> 00:23:26,799
- Masz torbę pełną żetonów.
- Niczego od ciebie nie ukradłam.
330
00:23:26,799 --> 00:23:30,049
- Spadaj, Ginger. Spadaj!
- Mam spadać?
331
00:23:30,089 --> 00:23:31,220
Co powiesz na to?
332
00:24:24,009 --> 00:24:27,009
Ale numer.
Zakochałem się.
333
00:24:27,259 --> 00:24:29,640
Ale w Vegas miłość do takiej
dziewczyny jak Ginger
334
00:24:29,769 --> 00:24:31,019
sporo kosztuje.
335
00:24:36,609 --> 00:24:38,440
Muszę iść przypudrować nosek.
336
00:24:49,529 --> 00:24:52,910
- Życiowym celem Ginger były pieniądze.
- Zaraz wracam.
337
00:24:54,829 --> 00:24:56,960
Była królową kasyna.
338
00:24:56,960 --> 00:25:00,460
Sprowadzała poważnych graczy
i pomagała im wydawać ich pieniądze.
339
00:25:00,539 --> 00:25:02,750
- Cześć.
- Cześć, Ginger. Co słychać?
340
00:25:02,750 --> 00:25:05,549
W porządku. Mam coś dla ciebie.
A ty dla mnie?
341
00:25:05,549 --> 00:25:08,630
- Masz. Wielkie dzięki.
- Trzymaj się.
342
00:25:09,089 --> 00:25:11,720
Mam dla ciebie pigułki szczęścia.
343
00:25:11,720 --> 00:25:14,549
Kto by nie chciał Ginger?
Była jedną z najbardziej znanych,
344
00:25:14,549 --> 00:25:17,509
najlepiej wyglądających i najbardziej
szanowanych naciągaczek w mieście.
345
00:25:21,640 --> 00:25:25,019
Potrafiła trzymać przy sobie
faceta dwa, trzy dni,
346
00:25:25,019 --> 00:25:28,769
zanim odsyłała go spłukanego
do jego żony i bankowców.
347
00:25:43,990 --> 00:25:45,200
Zostało ci coś?
348
00:25:47,460 --> 00:25:50,210
Po drodze sobie zagrałam.
349
00:25:51,420 --> 00:25:54,549
Wciskała mi kit,
schowała sobie te pieniądze.
350
00:25:57,589 --> 00:25:59,970
- Co dziś u ciebie słychać?
- W porządku. A u pani?
351
00:26:00,970 --> 00:26:03,049
Ginger miała swój kanciarski kodeks.
352
00:26:03,140 --> 00:26:04,390
Jeden dla ciebie.
353
00:26:05,349 --> 00:26:09,849
Wiedziała, jak dbać o ludzi,
a o to chodzi w Vegas.
354
00:26:09,849 --> 00:26:12,480
- 6800.
- Dzięki.
355
00:26:12,640 --> 00:26:14,019
To miasto potrafi się odwdzięczyć.
356
00:26:20,940 --> 00:26:24,200
Dbała o krupierów, szefów rewirów,
357
00:26:24,200 --> 00:26:27,990
szefów sali, ale najbardziej
troszczyła się o parkingowych.
358
00:26:28,029 --> 00:26:31,450
Ci goście potrafili załatwić
dla ciebie wszystko.
359
00:26:31,490 --> 00:26:35,250
Ginger dbała o parkingowych,
bo oni zajmowali się ochroną,
360
00:26:35,250 --> 00:26:38,579
którzy zajmowali się policją,
która pozwalała jej działać.
361
00:26:39,829 --> 00:26:42,289
- Nie ma sprawy.
- Jesteś boski.
362
00:26:42,339 --> 00:26:44,630
Robota parkingowego
była tak dochodowa,
363
00:26:44,630 --> 00:26:47,920
że musieli płacić menadżerowi,
by dostać pozwolenie.
364
00:26:49,880 --> 00:26:54,430
Nie rozumiałem tylko jednej rzeczy.
Potrafiła wszystko kontrolować
365
00:26:54,430 --> 00:26:57,470
poza swoim byłym alfonsem,
Lesterem Diamondem.
366
00:26:57,640 --> 00:27:00,019
Gin, wiesz, że mam wspólników.
367
00:27:01,180 --> 00:27:05,190
Chcę, żebyś zrozumiała,
że robię to dla ciebie. Jasne?
368
00:27:05,190 --> 00:27:09,859
Wszystko ci oddam,
w pierwszej kolejności. Jasne?
369
00:27:10,480 --> 00:27:14,450
Gdzie odpływasz? Gdzie jesteś?
Jesteś gdzie indziej.
370
00:27:14,450 --> 00:27:17,529
- Jestem tutaj.
- Nieprawda. Gdzie jesteś?
371
00:27:18,279 --> 00:27:19,450
Gdzie jesteś?
372
00:27:19,450 --> 00:27:21,579
Zawsze jestem przy tobie.
373
00:27:22,789 --> 00:27:24,910
- Jesteś moją kobietą.
- Wiem.
374
00:27:25,750 --> 00:27:28,579
Ginger, jaką znam,
nawet nie spojrzałaby na tego odmieńca.
375
00:27:29,710 --> 00:27:30,789
Powodzenia.
376
00:27:31,710 --> 00:27:36,630
Był złodziejem, oszukiwał w karty,
prostackim naciągaczem, szumowiną.
377
00:27:36,630 --> 00:27:39,130
- Zabiłby za kilka dolców.
- Uważaj na siebie.
378
00:27:39,130 --> 00:27:41,880
Facet zawsze był spłukany,
zawsze miał wymówkę,
379
00:27:41,880 --> 00:27:44,180
ale jakoś nie mogła go spławić.
380
00:27:44,220 --> 00:27:47,680
Ginger widziała w nim
po prostu pechowca.
381
00:27:47,680 --> 00:27:49,680
Ktoś musiał się nim opiekować.
382
00:27:50,809 --> 00:27:52,890
Za to o Nicky'ego
nikt nie musiał się troszczyć.
383
00:27:53,730 --> 00:27:55,849
Podzielę się z tobą,
jak coś znajdziesz.
384
00:27:55,900 --> 00:27:58,650
Radził sobie aż za dobrze.
385
00:27:58,650 --> 00:28:01,230
Dlatego gliniarze
chcieli go przyskrzynić.
386
00:28:01,230 --> 00:28:05,200
Tak ładnie to wszystko ułożyłam,
okazałby pan odrobinę szacunku.
387
00:28:05,240 --> 00:28:07,279
Nie patrz na mnie,
ja z nią muszę mieszkać.
388
00:28:08,369 --> 00:28:11,200
Nawet po urlopie
przetrzepywali go na lotnisku.
389
00:28:11,200 --> 00:28:14,160
Czekał na niego Frank Marino,
ale również gliniarze.
390
00:28:14,160 --> 00:28:18,079
Tym razem chcieli go aresztować
za kradzież diamentów w Antwerpii.
391
00:28:18,119 --> 00:28:21,039
Byli gotowi obwinić go za wszystko,
nieważne, gdzie to miało miejsce.
392
00:28:22,000 --> 00:28:26,380
Zazwyczaj mieli rację.
Nicky uwielbiał życie gangstera
393
00:28:26,420 --> 00:28:28,259
i nie obchodziło go, kto o tym wie.
394
00:28:30,180 --> 00:28:31,220
Piękne!
395
00:28:32,549 --> 00:28:34,049
Martwiło mnie to,
396
00:28:34,099 --> 00:28:37,180
bo okazało się,
że Nick ma być wysłany do Vegas.
397
00:28:38,099 --> 00:28:41,019
- Jeszcze.
- To chyba wszystko.
398
00:28:41,019 --> 00:28:44,900
- Jeszcze kilka zostało.
- To wszystkie.
399
00:28:44,940 --> 00:28:48,230
Nie rzucaj się.
Mogły się zaplątać we włosach.
400
00:28:48,730 --> 00:28:52,190
To wszystkie?
A to co?
401
00:28:52,240 --> 00:28:54,450
To już wszystkie.
Dziękuję, skarbie.
402
00:28:54,490 --> 00:28:57,410
Nie mogłem się doczekać Vegas.
403
00:28:57,490 --> 00:29:00,240
Ale bossowie nie wysłali mnie,
bym się tam bawił.
404
00:29:00,279 --> 00:29:03,410
Miałem pilnować,
by nikt nie leciał w chuja z Ace'em
405
00:29:03,410 --> 00:29:06,369
i by nikt nie wpieprzał się
w ściąganie forsy.
406
00:29:13,420 --> 00:29:17,049
- Spójrz tylko na to.
- Niesamowite.
407
00:29:17,089 --> 00:29:18,470
Witajcie w Vegas.
408
00:29:18,509 --> 00:29:20,839
- Nieźle, Sammy.
- Fajnie, nie?
409
00:29:27,259 --> 00:29:31,140
- Jasna cholera. Coś ty tutaj robił?
- Kochanie, podejdź.
410
00:29:33,940 --> 00:29:35,059
To Jennifer i Nick,
411
00:29:35,059 --> 00:29:37,059
- moi najdrożsi przyjaciele.
- Cześć, Jennifer.
412
00:29:37,150 --> 00:29:39,150
Miło mi.
413
00:29:40,730 --> 00:29:41,569
Nieźle, Sammy.
414
00:29:42,150 --> 00:29:43,190
Po tym jak zjedliśmy,
415
00:29:43,190 --> 00:29:46,569
zostawiliśmy Jennifer i Ginger
i pojechaliśmy porozmawiać.
416
00:29:46,910 --> 00:29:49,240
Wtedy mnie zaskoczył.
417
00:29:49,240 --> 00:29:51,079
Co myślisz o tym,
bym się tu przeprowadził?
418
00:29:54,160 --> 00:29:57,210
- Masz coś przeciwko temu?
- Oczywiście, że nie.
419
00:29:58,289 --> 00:29:59,920
Czyli mam twoje pozwolenie?
420
00:30:00,289 --> 00:30:04,500
Masz, ale muszę ci powiedzieć,
że tu nie ma żartów.
421
00:30:04,549 --> 00:30:06,759
Nie wolno się wychylać.
422
00:30:06,759 --> 00:30:09,720
Tu nie jest jak w domu.
Tu nie lubią takich jak my.
423
00:30:09,720 --> 00:30:11,630
Tutejszy szeryf to prawdziwy kowboj.
424
00:30:11,680 --> 00:30:14,390
Nawet gliniarze
grzebią ludzi na pustyni.
425
00:30:14,390 --> 00:30:17,180
Nie obchodzi mnie to.
Chcę pobyć przez chwilę z dala od domu.
426
00:30:17,559 --> 00:30:19,599
Jestem zmęczony tamtym gównem.
427
00:30:19,640 --> 00:30:21,559
Spójrz na to miasto,
zbudowane jest z pieniędzy.
428
00:30:21,559 --> 00:30:25,099
A wiesz, co jest w tym najlepsze?
Nikt nie będzie nam patrzał na ręce.
429
00:30:25,099 --> 00:30:27,480
Nikt nie będzie nas pilnował,
wszyscy zostali tam.
430
00:30:27,519 --> 00:30:30,359
Nick, zgarnęli mnie
dwa razy bez powodu.
431
00:30:30,359 --> 00:30:32,069
Musisz być bardzo ostrożny.
432
00:30:32,069 --> 00:30:34,650
Prowadzę legalny biznes,
wszystko zgodnie z prawem.
433
00:30:34,650 --> 00:30:37,319
Nie bój się, nic nie zrobię.
434
00:30:37,319 --> 00:30:39,619
Nic, co dotyczyłoby ciebie.
435
00:30:43,579 --> 00:30:45,329
Ace postrzegał Vegas po swojemu.
436
00:30:45,369 --> 00:30:47,460
- Uprzedziłeś go, że przyjadę?
- Oczywiście.
437
00:30:47,500 --> 00:30:51,960
Ale ja postrzegałem je inaczej.
Dla mnie było nietknięte.
438
00:30:53,839 --> 00:30:56,009
Byli tu bukmacherzy, alfonsi
439
00:30:56,009 --> 00:30:58,049
i dilerzy, którymi
można było potrząsnąć.
440
00:30:58,049 --> 00:31:01,839
Do kogo by, kurwa, poszli?
Więc zacząłem wszystkich ustawiać.
441
00:31:01,839 --> 00:31:04,640
Najlepsze jest to,
że pierwszy raz w życiu
442
00:31:04,640 --> 00:31:07,220
znalazłem sposób,
by nic nie stracić.
443
00:31:07,220 --> 00:31:11,349
Tak, miał niezawodny plan.
Nic nadzwyczajnego, ale działało.
444
00:31:11,349 --> 00:31:12,640
Gdy wygrywał, odbierał pieniądze,
445
00:31:12,640 --> 00:31:15,309
gdy przegrywał,
kazał bukmacherom spierdalać.
446
00:31:15,309 --> 00:31:18,900
Co mieli zrobić, podskoczyć Nicky'emu?
To Nicky wszystkim podskakiwał.
447
00:31:18,940 --> 00:31:22,440
- Tony. Co słychać?
- Cześć. Co u ciebie?
448
00:31:22,440 --> 00:31:26,609
- Masz coś dla mnie?
- Co? Myślałem, że odpuszczasz.
449
00:31:26,990 --> 00:31:30,740
- Odpuszczam? Nie, odbieram forsę.
- Jesteś pewny?
450
00:31:30,740 --> 00:31:33,740
- Tak.
- Zbiłeś mnie z tropu.
451
00:31:33,740 --> 00:31:35,329
Zbiłem cię z tropu?
452
00:31:35,910 --> 00:31:40,170
Może jak wsadzę twój łeb w to okienko,
to wrócisz na ten trop.
453
00:31:40,170 --> 00:31:41,630
Dawaj forsę.
454
00:31:41,670 --> 00:31:43,039
Przepraszam.
Nic złego nie miałem na myśli.
455
00:31:43,039 --> 00:31:47,089
- Dlatego miałeś kasę ze sobą.
- Mój pieprzony łeb.
456
00:31:47,130 --> 00:31:50,089
Pieprzony łeb?
Nie leć w chuja, Tony.
457
00:31:50,089 --> 00:31:53,799
A teraz Nicholas Santoro opowie nam
o naszym pierwszym prezydencie.
458
00:31:58,099 --> 00:32:00,599
Jerzy Waszyngton urodził się...
459
00:32:00,599 --> 00:32:03,559
Przez jakiś czas było spokojnie.
460
00:32:03,559 --> 00:32:06,230
Ginger i ja przedstawialiśmy
Nicky'ego i Jennifer
461
00:32:06,269 --> 00:32:08,269
jako zwykłe małżeństwo.
462
00:32:10,359 --> 00:32:11,980
Ace zapisał mojego syna,
małego Nicky'ego,
463
00:32:11,980 --> 00:32:14,029
do małej ligi, co było fajne.
464
00:32:14,490 --> 00:32:18,029
Okazało się, że jeden z trenerów
był tajniakiem z policji.
465
00:32:18,069 --> 00:32:20,910
Tu chodziło tylko o dzieci.
466
00:32:20,910 --> 00:32:23,160
Musi wiedzieć, że nie wszystkie wybicia
będą home runem.
467
00:32:23,160 --> 00:32:25,039
Ciągle mu to powtarzam,
468
00:32:25,079 --> 00:32:28,119
ale on już taki jest.
469
00:32:29,079 --> 00:32:32,630
Ale Nicky, jak to Nicky,
zaznaczył swoją obecność.
470
00:32:32,630 --> 00:32:35,960
Zwłaszcza w kasynie,
gdzie nie pracował,
471
00:32:35,960 --> 00:32:37,630
ludzie zrozumieli,
z kim mają do czynienia.
472
00:32:37,670 --> 00:32:40,380
Po to przysłali mnie tu bossowie.
473
00:32:40,380 --> 00:32:43,220
Miałem się upewnić,
że nikt nie obrobi tego miejsca.
474
00:32:43,220 --> 00:32:45,640
Tak jak ci dwaj tutaj.
475
00:32:45,640 --> 00:32:50,390
Chcieli nas zrobić na 200 tysięcy.
Akurat.
476
00:32:50,480 --> 00:32:53,559
- Co słychać? Co tu robisz?
- Teraz siedzę tutaj.
477
00:32:53,599 --> 00:32:56,730
- Tutaj?
- Tak, z nimi.
478
00:33:01,190 --> 00:33:04,359
- My czekamy na Carmine'a.
- Tak, czekamy na niego.
479
00:33:04,400 --> 00:33:07,779
Był tu wcześniej, widziałem go.
Wyszedł z walizką.
480
00:33:08,240 --> 00:33:10,529
- Carmine wyszedł?
- Carmine wyszedł?
481
00:33:12,829 --> 00:33:15,660
- Wyszedł?
- Nie ma go tu?
482
00:33:19,670 --> 00:33:20,829
Carmine wyszedł?
483
00:33:21,789 --> 00:33:25,130
Może poszedł do tego miejsca
na przeciwko lub gdzie indziej.
484
00:33:28,130 --> 00:33:29,509
Słuchaj,
485
00:33:30,299 --> 00:33:31,970
- powodzenia w prowadzeniu tego miejsca.
- Dzięki, Eddy.
486
00:33:31,970 --> 00:33:35,049
- Tak, powodzenia.
- Wzajemnie.
487
00:33:35,049 --> 00:33:36,930
- Zapomnieli się podpisać.
- Co?
488
00:33:36,970 --> 00:33:39,519
- Zapomnieli się podpisać.
- To już im nie będzie potrzebne.
489
00:33:40,559 --> 00:33:44,190
Z szacunku do nich
konkurencję ostrzegaliśmy.
490
00:33:44,190 --> 00:33:46,440
Cała reszta musiała uważać.
491
00:33:47,690 --> 00:33:51,400
Jak te wieśniaki, którzy nie słyszeli
o Nickym ani o bossach,
492
00:33:51,400 --> 00:33:53,900
bo to ci idioci sprawiali
najwięcej kłopotów.
493
00:33:54,200 --> 00:33:56,359
Nawet gdy ich łapaliśmy,
to i tak próbowali wracać
494
00:33:56,359 --> 00:33:59,240
z ubranymi sztucznymi
brodami, perukami i nosami.
495
00:34:00,579 --> 00:34:03,660
Można ich rozpoznać
po sposobie obstawiania.
496
00:34:03,660 --> 00:34:04,910
Jak ten koleś.
497
00:34:04,910 --> 00:34:06,960
Obstawia lawendowymi
500-dolarowymi żetonami,
498
00:34:06,960 --> 00:34:08,539
tyle że jest mały problem.
499
00:34:08,539 --> 00:34:10,170
Zawsze trafia.
500
00:34:13,630 --> 00:34:17,170
Gdyby nie był tak kurewsko zachłanny,
to trudniej byłoby go wypatrzyć.
501
00:34:17,170 --> 00:34:19,300
Ale oni wszyscy są zachłanni.
502
00:34:36,610 --> 00:34:39,519
Zauważyłem, że krupier był słaby,
ale nie był w to zamieszany.
503
00:34:39,900 --> 00:34:42,150
Po prostu nie osłaniał kart.
504
00:34:42,150 --> 00:34:44,449
Za wysoko je podnosił.
505
00:34:57,210 --> 00:35:00,460
Ten koleś podgląda kartę krupiera
506
00:35:00,460 --> 00:35:03,590
i daje znak temu,
co siedzi przy tym stoliku.
507
00:35:11,630 --> 00:35:13,969
Tego właśnie szukają tacy oszuści.
508
00:35:13,969 --> 00:35:17,059
Krążą po kasynie,
szukając słabych krupierów
509
00:35:17,099 --> 00:35:19,429
jak lew szukający słabej antylopy.
510
00:35:23,269 --> 00:35:24,809
Centrala, tu pan R.
511
00:35:24,849 --> 00:35:27,860
Przyślijcie mi Armstronga i Fridaya
do drugiego rewiru.
512
00:35:45,369 --> 00:35:47,789
Stolik do blackjacka numer 19,
drugi stołek, brodacz.
513
00:35:48,960 --> 00:35:52,250
Centrala, ekipa urodzinowa.
Głośno.
514
00:36:29,570 --> 00:36:30,909
Człowiek zasłabł!
515
00:36:32,369 --> 00:36:34,789
Sprowadźcie lekarza.
To chyba zawał.
516
00:36:35,659 --> 00:36:38,289
Nic mu nie będzie.
Proszę się odsunąć.
517
00:36:42,250 --> 00:36:47,630
Nigdy nie wiedzą, czym oberwali,
a gdy dowiadywali się, że to był oścień,
518
00:36:47,630 --> 00:36:50,260
żałowali, że to nie był
prawdziwy zawał.
519
00:36:54,429 --> 00:36:56,760
Okazało się, że on i jego kumple
520
00:36:56,809 --> 00:36:59,429
- ogołacali to miejsce od lat.
- Ma gdzieś kabel.
521
00:36:59,469 --> 00:37:02,269
- Co wy robicie?
- Jest.
522
00:37:03,099 --> 00:37:04,900
To jest sąd dla oszustów.
523
00:37:09,940 --> 00:37:13,190
Chciałem, żeby wszyscy się dowiedzieli,
że tutaj się pozmieniało.
524
00:37:14,239 --> 00:37:17,820
Te palanty miały być dowodem na to,
że zabawa się skończyła.
525
00:37:18,449 --> 00:37:19,780
Tak się zastanawiam.
526
00:37:19,820 --> 00:37:22,289
Zauważyłem, że przekładasz
żetony prawą ręką.
527
00:37:22,659 --> 00:37:25,500
- Potrafisz to obiema rękoma?
- Nie.
528
00:37:25,789 --> 00:37:27,869
- Nie potrafisz?
- Nie.
529
00:37:28,579 --> 00:37:31,880
- Potrafisz to lewą ręką?
- Nigdy nie próbowałem.
530
00:37:32,210 --> 00:37:35,210
- Więc jesteś praworęczny?
- Tak.
531
00:37:43,590 --> 00:37:45,800
Teraz będziesz musiał
się nauczyć lewą ręką.
532
00:37:47,219 --> 00:37:49,809
- 100 tysięcy. Albo 110.
- Zgadza się.
533
00:37:54,059 --> 00:37:54,980
Witam.
534
00:37:56,360 --> 00:37:58,570
Kupa pieniędzy,
by liczyć je publicznie.
535
00:37:59,269 --> 00:38:03,440
Może przejdziemy do mojego biura
i tam przeliczymy? Będzie dyskretnej.
536
00:38:03,440 --> 00:38:07,409
Przy okazji, przyślij
dobrą butelkę szampana.
537
00:38:07,449 --> 00:38:08,989
- Oczywiście.
- Coś wyjątkowego.
538
00:38:08,989 --> 00:38:12,409
Jestem Billy Sherbert, menadżer.
539
00:38:12,409 --> 00:38:13,989
- Dobrze się pan bawi?
- Tak.
540
00:38:14,039 --> 00:38:16,909
Lepiej przeliczyć
pieniądze dyskretnie, żeby...
541
00:38:16,909 --> 00:38:19,789
Muszę zdążyć na samolot do Cleveland.
Mogę odebrać wygraną?
542
00:38:22,289 --> 00:38:24,420
Zobacz, co zrobili z moją ręką.
543
00:38:27,630 --> 00:38:30,880
Dam ci wybór.
Możesz mieć wygraną i młotek
544
00:38:30,880 --> 00:38:33,260
albo stąd odejdziesz.
Nie możesz wybrać obu.
545
00:38:33,260 --> 00:38:35,139
- Co wybierasz?
- Chcę stąd odejść.
546
00:38:35,179 --> 00:38:38,219
Powiedz kumplom, co się z nimi stanie,
jak będą chcieli nas orżnąć.
547
00:38:38,219 --> 00:38:39,059
Zrozumiałeś?
548
00:38:39,059 --> 00:38:42,269
- Przepraszam, popełniłem ogromny błąd.
- Masz pieprzoną rację.
549
00:38:42,309 --> 00:38:46,150
Jeśli zobaczymy was tu jeszcze,
to rozjebiemy wam głowy.
550
00:38:46,150 --> 00:38:47,190
Widzisz tę piłę?
551
00:38:47,230 --> 00:38:50,820
Wiem, jak jej używać.
Nie próbujcie nic tutaj, jasne?
552
00:38:50,860 --> 00:38:52,239
- Zjeżdżaj.
- Dziękuję.
553
00:38:54,030 --> 00:38:56,739
Powiedz gliniarzom,
że potrącił go samochód.
554
00:38:56,739 --> 00:39:01,329
Niedługo wszystko się poukładało.
Pozbyliśmy się kanciarzy,
555
00:39:01,329 --> 00:39:02,579
poziom się podniósł,
556
00:39:02,579 --> 00:39:05,750
bogowie byli zadowoleni,
na tyle, na ile zadowoleni być mogą,
557
00:39:05,750 --> 00:39:08,250
a ja postanowiłem
skomplikować sobie życie.
558
00:39:08,289 --> 00:39:09,869
Dla kolesia, który lubi pewniaki,
559
00:39:09,869 --> 00:39:12,750
postawiłem na niepewną kartę.
560
00:39:12,789 --> 00:39:16,170
Nie stajemy się młodsi.
Nie sądzisz, że już czas?
561
00:39:16,840 --> 00:39:20,130
Nie męczy cię już to?
Naciąganie? Oszukiwanie?
562
00:39:20,179 --> 00:39:23,719
- Chcesz mnie uziemić?
- Lepiej.
563
00:39:24,679 --> 00:39:26,139
Chcę się z tobą ożenić.
564
00:39:27,510 --> 00:39:28,929
Chcesz za mnie wyjść?
565
00:39:30,519 --> 00:39:31,889
Mówię poważnie.
566
00:39:34,480 --> 00:39:39,820
- Chcę się ustatkować, założyć rodzinę.
- Trafiłeś na złą dziewczynę, Sam.
567
00:39:39,900 --> 00:39:41,940
Wiem, że byłbym dobrym ojcem,
a ty dobrą matką.
568
00:39:41,940 --> 00:39:43,400
Nie znasz mnie.
569
00:39:43,400 --> 00:39:45,739
Poznaliśmy się dwa czy trzy miesiące temu.
Co o mnie wiesz?
570
00:39:46,239 --> 00:39:48,369
Mam 43 lata.
Nie chcę dłużej czekać.
571
00:39:49,070 --> 00:39:52,449
Znam cię na tyle, by wiedzieć,
że cię bardzo kocham.
572
00:39:53,329 --> 00:39:58,000
Nie wyobrażam sobie lepszej żony,
a dłużej nie chcę czekać.
573
00:40:00,750 --> 00:40:03,710
Znasz jakieś szczęśliwe małżeństwa, Sam?
Bo ja nie znam.
574
00:40:05,210 --> 00:40:06,460
Wiem o tym.
575
00:40:11,380 --> 00:40:16,260
Zależy mi na tobie,
ale nie czuję tego samego do ciebie.
576
00:40:19,179 --> 00:40:21,809
Przykro mi.
Nie kocham cię.
577
00:40:25,480 --> 00:40:26,559
Rozumiesz?
578
00:40:28,610 --> 00:40:31,860
- Przepraszam.
- Nie, ja...
579
00:40:36,610 --> 00:40:41,119
To uczucie może się narodzić,
o ile tylko będzie wzajemny szacunek.
580
00:40:41,579 --> 00:40:45,039
Jestem realistą.
Potrafię to zaakceptować.
581
00:40:45,500 --> 00:40:49,170
Czym w ogóle jest miłość?
To wspólny szacunek,
582
00:40:49,210 --> 00:40:53,340
oddanie, wzajemna troska
jednej osoby o drugą.
583
00:40:53,840 --> 00:40:57,380
Gdybyśmy mogli zbudować
jakiś fundament,
584
00:40:57,960 --> 00:41:00,050
oparty na tym wspólnym szacunku,
585
00:41:01,010 --> 00:41:05,510
to w końcu polubisz mnie na tyle,
że mi to wystarczy.
586
00:41:08,349 --> 00:41:12,639
A jeśli to się nie uda,
to co będzie ze mną?
587
00:41:13,019 --> 00:41:16,110
Wiesz, powodzi mi się,
a będzie jeszcze lepiej,
588
00:41:16,150 --> 00:41:18,150
więc cokolwiek się wydarzy,
589
00:41:18,690 --> 00:41:23,190
jeśli się między nami nie ułoży,
to zapewnię ci dobrobyt do końca życia.
590
00:41:23,239 --> 00:41:27,780
A gdybyśmy mieli dzieci,
to zadbałbym o ciebie lepiej niż...
591
00:41:27,820 --> 00:41:30,869
- Co ty mi proponujesz?
- To, co mówiłem.
592
00:41:31,780 --> 00:41:36,289
Będziesz ustawiona do końca życia.
Obiecuję ci to.
593
00:41:40,789 --> 00:41:42,170
Zaryzykujesz?
594
00:41:52,179 --> 00:41:55,139
Żeniąc się z Ginger,
znałem jej reputację.
595
00:41:55,179 --> 00:41:59,269
Ale gówno mnie to obchodziło.
Jestem Sam Rothstein. Zmienię ją.
596
00:42:01,809 --> 00:42:03,349
Cały Ace.
597
00:42:03,389 --> 00:42:06,650
Zaprosił najważniejszych ludzi w mieście
i wiedział, że się zjawią,
598
00:42:06,690 --> 00:42:09,230
bo wszyscy coś od niego chcieli.
599
00:42:09,230 --> 00:42:12,570
U Ace'a nie ma taryfy ulgowej,
nawet dla Ginger.
600
00:42:12,570 --> 00:42:17,780
Z nią też grał w otwarte karty.
Zanim się pobrali, musieli mieć dziecko.
601
00:42:17,820 --> 00:42:21,780
Poprosił Jenny i mnie o opiekę nad Amy,
gdy wyjechali w podróż poślubną,
602
00:42:21,780 --> 00:42:23,619
ale nie przeszkadzało mi to.
Kochaliśmy to dziecko.
603
00:42:28,329 --> 00:42:29,829
Czujesz na sobie mój wzrok?
604
00:42:31,380 --> 00:42:33,460
Czujesz, jak zaglądam ci w serce?
605
00:42:34,630 --> 00:42:36,840
Czujesz mnie w swoim brzuchu?
606
00:42:40,429 --> 00:42:42,050
Czujesz mnie w sobie?
607
00:42:43,929 --> 00:42:45,219
W swoim sercu?
608
00:42:47,969 --> 00:42:49,599
Nie zmuszaj mnie,
bym tam przyszedł.
609
00:42:50,730 --> 00:42:51,980
Odpowiedz.
610
00:42:52,690 --> 00:42:54,099
Kocham cię.
611
00:42:54,190 --> 00:42:56,559
Ale czy wiesz,
że ja ciebie też kocham?
612
00:42:56,559 --> 00:42:58,519
- Wiem, Lester.
- Wiesz o tym?
613
00:42:58,610 --> 00:42:59,519
Tak.
614
00:43:00,320 --> 00:43:03,190
Ale to było najlepsze,
co mogłam zrobić.
615
00:43:03,239 --> 00:43:04,199
To prawda.
616
00:43:04,199 --> 00:43:07,159
- Wszystko będzie dobrze.
- Obiecujesz?
617
00:43:08,489 --> 00:43:12,409
- Życzę ci szczęścia.
- Naprawdę?
618
00:43:12,489 --> 00:43:17,000
Oczywiście.
To najlepsze, co mogłaś zrobić.
619
00:43:17,409 --> 00:43:20,579
Mówię poważnie.
Masz zapewnione bezpieczeństwo.
620
00:43:21,289 --> 00:43:25,170
Skarbie, wyrobisz sobie
pozycję w Vegas.
621
00:43:25,170 --> 00:43:27,760
To świetna sytuacja dla nas.
622
00:43:27,800 --> 00:43:30,719
Będę tu zawsze dla ciebie.
Nigdzie nie odejdę.
623
00:43:32,760 --> 00:43:34,469
Patrzę teraz na ciebie.
624
00:43:35,599 --> 00:43:38,219
Widzę cię po raz pierwszy w życiu.
625
00:43:38,849 --> 00:43:41,059
Widzę cię.
Czuję, jak bije mi serce.
626
00:43:42,139 --> 00:43:43,730
Widzę cię w wieku 14 lat,
627
00:43:43,730 --> 00:43:46,400
widzę cię w pierwszej chwili,
w której cię ujrzałem.
628
00:43:47,400 --> 00:43:51,650
Widzę długonogiego źrebaczka
z głupim aparatem na zębach.
629
00:43:52,739 --> 00:43:55,110
Za każdym razem
widzę cię właśnie taką.
630
00:43:56,070 --> 00:43:57,360
Pogadamy później.
631
00:43:57,949 --> 00:43:58,869
Pa.
632
00:44:05,369 --> 00:44:07,539
- Dobrze się czujesz?
- Tak.
633
00:44:09,539 --> 00:44:10,670
Dlaczego płaczesz?
634
00:44:13,289 --> 00:44:14,630
Nie płaczę.
635
00:44:20,050 --> 00:44:24,050
- Może nie powinnaś tyle pić.
- Nic mi nie jest, ja tylko...
636
00:44:28,099 --> 00:44:33,559
Musisz coś zrozumieć.
Znam Lestera od dziecka.
637
00:44:35,730 --> 00:44:37,809
Chciałam się z nim pożegnać.
638
00:44:42,610 --> 00:44:44,489
Chyba miałam do tego prawo.
639
00:44:49,739 --> 00:44:50,989
W porządku.
640
00:44:52,079 --> 00:44:55,659
Ale ta część twojego życia
się zakończyła. Prawda?
641
00:44:57,789 --> 00:44:59,250
Teraz jesteś ze mną.
642
00:45:05,420 --> 00:45:08,130
- Jesteś pewna?
- Tak.
643
00:45:15,260 --> 00:45:18,679
Idziemy?
Wracajmy do gości.
644
00:45:38,489 --> 00:45:39,869
Jest wspaniały.
645
00:45:50,250 --> 00:45:53,750
To są moje ciuchy.
Mój Boże.
646
00:45:54,210 --> 00:45:56,210
Przywiozłeś wszystkie moje rzeczy.
647
00:45:59,219 --> 00:46:02,889
- Przymierz, jest twoje.
- Żartujesz.
648
00:46:07,260 --> 00:46:09,719
- Co to jest?
- Szynszyla.
649
00:46:10,429 --> 00:46:12,230
Jakie miękkie.
650
00:46:13,269 --> 00:46:14,480
Ładne, prawda?
651
00:46:19,480 --> 00:46:21,820
Nikt nigdy nie był
dla mnie tak dobry.
652
00:46:37,119 --> 00:46:40,460
Myślisz, że to nie wypada
nosić je wszystkie na raz?
653
00:46:40,460 --> 00:46:42,170
Możesz robić, co tylko chcesz.
654
00:46:42,710 --> 00:46:46,760
- I co, dotrzymuję obietnic?
- Jest cudownie.
655
00:46:46,760 --> 00:46:48,050
Biżuteria też nie jest zła.
656
00:46:48,050 --> 00:46:52,340
Ale nie powinniśmy trzymać tego
w domu, tylko w banku.
657
00:46:52,340 --> 00:46:54,510
Przestań.
A mogę to zatrzymać w domu?
658
00:46:55,300 --> 00:46:56,469
Posłuchaj mnie.
659
00:46:58,179 --> 00:46:59,969
To, co ci powiem, jest bardzo ważne.
660
00:47:01,309 --> 00:47:03,349
Te wszystkie rzeczy nic nie znaczą.
661
00:47:03,349 --> 00:47:06,110
Pieniądze, to,
nic nie znaczą bez zaufania.
662
00:47:06,110 --> 00:47:08,320
Muszę mieć pewność,
że mogę ci zaufać.
663
00:47:19,119 --> 00:47:21,329
Z biżuterią wartą milion dolarów
664
00:47:21,369 --> 00:47:23,909
schowaną w banku w Vegas,
która była tylko dla Ginger,
665
00:47:23,909 --> 00:47:26,789
była zabezpieczona i szczęśliwa.
Uwielbiała to.
666
00:47:27,159 --> 00:47:31,039
Ale człowiek, który zajmuje się
tym co ja, musi mieć na boku forsę.
667
00:47:31,460 --> 00:47:33,960
Przekupni gliniarze i porywacze
nie przyjmują czeków.
668
00:47:34,670 --> 00:47:36,550
Pomóc panu, panie Collins?
669
00:47:36,590 --> 00:47:39,550
W banku w Los Angeles
zdeponowałem 2 miliony
670
00:47:39,590 --> 00:47:42,510
pod nazwiskiem państwa Collins.
671
00:47:42,550 --> 00:47:45,469
To były pieniądze przeznaczone
wyłącznie na szantaże i okupy.
672
00:47:50,099 --> 00:47:52,690
Gdybym trafił do pudła lub gdyby
mnie zamknięto w jakiejś klitce,
673
00:47:52,730 --> 00:47:54,349
gdzie potrzebowałbym
pieniędzy najbardziej,
674
00:47:54,400 --> 00:47:57,190
dałem Ginger
jedyny kluczyk do gotówki,
675
00:47:57,190 --> 00:47:59,190
która mogła
mnie przywrócić do życia.
676
00:48:11,739 --> 00:48:14,079
To dokument założenia konta.
677
00:48:15,369 --> 00:48:19,619
Więc jeśli ona to podpisze, to tylko ona
będzie miała dostęp do kasetki,
678
00:48:19,619 --> 00:48:21,380
nikt inny, nawet ja?
679
00:48:21,380 --> 00:48:23,340
Zgadza się.
Tego chciałeś, prawda?
680
00:48:24,840 --> 00:48:26,800
Sam, pozwól, że zadam ci pytanie.
681
00:48:27,670 --> 00:48:29,380
Musisz ufać swojej żonie.
682
00:48:32,429 --> 00:48:37,679
- Oczywiście. A co?
- Nic, to dobrze. Tylko dość niezwykłe.
683
00:48:37,679 --> 00:48:40,230
Będąc szczerym, wielu moich klientów
nie ufa swym żonom.
684
00:48:55,820 --> 00:48:58,619
Z Ginger i pieniędzmi
czułem się bezpieczniej.
685
00:48:58,659 --> 00:48:59,780
Aby dobrze to rozegrać,
686
00:48:59,780 --> 00:49:04,699
zmieniłem swoje stanowisko pracy
na kierownika zaopatrzenia.
687
00:49:04,699 --> 00:49:07,250
Dzięki temu nikt nie będzie
męczył mnie o licencję.
688
00:49:07,289 --> 00:49:09,369
Vegas było dla mnie jak marzenie.
689
00:49:09,369 --> 00:49:12,340
Problem w tym,
że Nicky marzył o własnym Vegas.
690
00:49:12,340 --> 00:49:15,460
Wkładałem pieniądze w ulicę,
potrącając 3% tygodniowo,
691
00:49:15,500 --> 00:49:17,090
na zachętę dla krupierów.
692
00:49:17,090 --> 00:49:18,590
Nie każ nam ciebie szukać.
693
00:49:18,630 --> 00:49:22,550
Nie będziecie musieli.
Doceniam to. Dzięki, Nicky.
694
00:49:22,590 --> 00:49:25,139
To byli zdegenerowani
hazardziści i ćpuny.
695
00:49:25,139 --> 00:49:28,809
Wkrótce miałem w kieszeni
połowę krupierów w Tangiers.
696
00:49:29,139 --> 00:49:33,769
Potem wziąłem się
za ostro grających pokerzystów.
697
00:49:33,809 --> 00:49:34,809
To było aż nazbyt oczywiste.
698
00:49:34,809 --> 00:49:38,650
Taktyka Nicky'ego
była oparta na znakach.
699
00:49:40,530 --> 00:49:42,320
Jeden dawał znak drugiemu.
700
00:49:45,820 --> 00:49:49,159
Nicky myślał, że nikt go nie obserwuje.
Ale się mylił.
701
00:49:49,199 --> 00:49:51,829
Nie chciałem mieć u siebie
żadnego agenta.
702
00:49:51,829 --> 00:49:55,789
- Cztery asy.
- Nie wierzę.
703
00:50:00,420 --> 00:50:03,340
Chciałem, żeby Nicky
i jego ekipa się wynieśli.
704
00:50:03,340 --> 00:50:05,710
Ale co mogłem zrobić?
Wrócić do domu i rozpętać wojnę?
705
00:50:05,750 --> 00:50:08,300
Nicky to gangster, ja nie.
Nie potrafiłbym.
706
00:50:08,300 --> 00:50:10,719
Ostrożnie.
Są tu agenci z komisji gier.
707
00:50:10,760 --> 00:50:13,389
Mam farta.
Nie mogę mieć farta?
708
00:50:13,389 --> 00:50:15,969
Masz farta od tygodnia.
Oni chcą ciebie dorwać.
709
00:50:18,059 --> 00:50:23,099
Ace tak bardzo przejmował się kasynem,
że zapomniał, po co tu przyjechaliśmy.
710
00:50:23,480 --> 00:50:27,769
Milion razy chciałem mu krzyknąć
do ucha: "To jest Las Vegas!
711
00:50:27,769 --> 00:50:31,360
Przyjechaliśmy tu, by kraść,
głupi, pojebany żydku".
712
00:50:36,989 --> 00:50:40,619
Nie obchodzą mnie jego znajomości,
każ mu zabrać nogi ze stołu.
713
00:50:40,619 --> 00:50:43,119
Myśli, że to jakaś stodoła?
714
00:50:44,119 --> 00:50:48,119
Proszę pana, mógłby pan zdjąć nogi
ze stołu i założyć buty?
715
00:50:48,619 --> 00:50:51,039
Mógłbym, ale źle mi dziś idzie.
716
00:50:53,210 --> 00:50:57,380
- Pieprzony dupek nie ustąpi.
- Wezwij ochronę.
717
00:51:00,969 --> 00:51:02,090
Jak się pan miewa?
718
00:51:03,179 --> 00:51:04,219
Dobrze.
A pan?
719
00:51:04,219 --> 00:51:07,760
Może pan zdjąć nogi ze stołu
i założyć buty?
720
00:51:07,809 --> 00:51:09,179
Pierdol się.
721
00:51:12,599 --> 00:51:15,980
Macie wywalić tego gościa,
722
00:51:15,980 --> 00:51:18,269
a do otwarcia drzwi
użyjcie jego pieprzonego łba.
723
00:51:18,320 --> 00:51:21,730
Proszę pana, musi pan wyjść.
Pójdzie pan z nami na zewnątrz?
724
00:51:22,820 --> 00:51:25,360
- Pieprzysz. Nigdzie nie pójdę.
- Wypad stąd!
725
00:51:25,400 --> 00:51:30,079
Pierdol się! Wiesz,
z kim zadzierasz? Wiesz?
726
00:51:30,079 --> 00:51:33,539
Pieprzony pedale!
Wiesz, z kim zadzierasz?!
727
00:51:33,539 --> 00:51:34,949
Puszczajcie!
728
00:51:38,789 --> 00:51:41,130
Godzinę później zadzwonił telefon.
729
00:51:41,170 --> 00:51:45,210
Ace, co jest? Wiedziałeś,
że ten koleś był ode mnie?
730
00:51:45,210 --> 00:51:47,420
Nie wiedziałem.
A wiesz, co on zrobił?
731
00:51:47,460 --> 00:51:51,429
Podszedłem do niego grzecznie,
a ten kazał mi się pierdolić.
732
00:51:51,429 --> 00:51:53,889
A potem nazwał mnie pedałem.
733
00:51:53,889 --> 00:51:55,010
Podejdź tu.
734
00:51:55,929 --> 00:51:58,889
Nazwałeś mojego przyjaciela pedałem?
Kazałeś mu się pierdolić?
735
00:51:58,929 --> 00:52:00,599
To mu powiedziałeś?
Kazałeś mu się pierdolić?
736
00:52:00,639 --> 00:52:01,769
Pieprzony wieśniaku!
737
00:52:06,860 --> 00:52:10,650
Wrócisz tam i go przeprosisz.
Módl się, by cię wpuścił.
738
00:52:10,650 --> 00:52:13,900
A jeśli znów zadzwoni,
to tak ci obiję ryj,
739
00:52:13,900 --> 00:52:16,280
że nie będziesz mógł założyć
swojego kowbojskiego kapelusza.
740
00:52:16,280 --> 00:52:19,239
Pieprzony wieśniak.
Sammy, słuchaj.
741
00:52:19,280 --> 00:52:22,119
Ten koleś najwyraźniej
nie wiedział, z kim gada.
742
00:52:22,159 --> 00:52:24,949
Nie wiedział, że jesteśmy
dobrymi przyjaciółmi.
743
00:52:25,000 --> 00:52:27,869
On bardzo tego żałuje.
744
00:52:27,869 --> 00:52:29,619
Ale gdybyś mógł go
dla mnie wpuścić,
745
00:52:29,619 --> 00:52:32,590
to obiecuję ci, że już nie będziesz
miał z nim problemów.
746
00:52:32,590 --> 00:52:35,250
Jeśli znowu coś wywinie,
to wyleci na dobre.
747
00:52:35,300 --> 00:52:37,170
Nigdy więcej go tu nie wpuszczę.
748
00:52:37,170 --> 00:52:38,760
Jest mi naprawdę przykro.
749
00:52:39,219 --> 00:52:40,340
W porządku, Ace?
750
00:52:41,130 --> 00:52:42,179
Dzięki.
751
00:52:43,139 --> 00:52:46,559
Zdjąłeś buty
i położyłeś nogi na stoliku?
752
00:52:46,599 --> 00:52:50,980
Ty gówniany, śmierdzący,
wąchający koński nawóz skurwysynu!
753
00:52:50,980 --> 00:52:54,150
Wykręcisz jeszcze raz coś takiego,
a zakopię cię na pustyni.
754
00:52:54,150 --> 00:52:57,019
- Jedź go przeprosić!
- Nicky, przepraszam.
755
00:53:01,030 --> 00:53:03,320
Ace potrafił być bardzo
przewrażliwionym człowiekiem.
756
00:53:03,320 --> 00:53:05,650
Zwłaszcza gdy jego pozycja
w mieście rosła.
757
00:53:05,699 --> 00:53:08,949
Jak wtedy, gdy zatrudnił
Jonathana i Davida z Palace,
758
00:53:08,949 --> 00:53:12,539
zbudował im nową scenę
i kupił im srebrnego rolls-royce'a.
759
00:53:12,949 --> 00:53:15,500
Mówię wam, on wiedział,
jak przyciągnąć tłumy.
760
00:53:15,500 --> 00:53:17,659
Znał wszystkie możliwe sposoby.
761
00:53:17,659 --> 00:53:20,420
Z Paryża ściągnął
cały zespół Femme Fatale.
762
00:53:20,460 --> 00:53:23,670
Ale zapomniał,
że europejskie tancerki są leniwe.
763
00:53:23,670 --> 00:53:25,380
Raz w tygodniu je ważył,
764
00:53:25,380 --> 00:53:27,920
by upewnić się, że nie pękną
jak pieprzone balony.
765
00:53:27,920 --> 00:53:32,510
- Ponad 3 kilo za dużo. Dlaczego?
- Panie Rothstein, sir...
766
00:53:32,510 --> 00:53:35,139
Daruj sobie z tym "sir".
767
00:53:35,139 --> 00:53:37,929
- Dlaczego waży za dużo?
- Chciałem panu okazać szacunek...
768
00:53:37,929 --> 00:53:40,230
Wystarczy "pan Rothstein".
769
00:53:40,269 --> 00:53:43,980
Czasami trudno
jest wytrzymać taką presję i...
770
00:53:44,019 --> 00:53:47,610
Wystarczy, że będziesz mi udzielał
dobrych odpowiedzi.
771
00:53:47,610 --> 00:53:51,570
Myślę, że się boi, że jak nie zrzuci
nadwagi, to straci pracę.
772
00:53:51,570 --> 00:53:55,489
Masz rację, straci pracę.
A zresztą, odeślij ją do Paryża.
773
00:53:55,489 --> 00:53:58,780
- Dosyć tego.
- Ta dziewczyna to instytucja...
774
00:53:58,820 --> 00:54:00,030
W tym tkwi problem.
Jest leniwa.
775
00:54:00,030 --> 00:54:04,250
Muszę mu jedno przyznać.
Robił coś oczywistego.
776
00:54:04,250 --> 00:54:07,619
To jedyne miejsce w kraju,
gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.
777
00:54:07,619 --> 00:54:09,869
Więc czemu na tym nie skorzystać?
778
00:54:09,869 --> 00:54:14,500
Zebrał wszystkich bukmacherów z ulicy
i usadził ich w kasynie.
779
00:54:14,550 --> 00:54:16,880
W przeciągu kilku lat
780
00:54:16,880 --> 00:54:20,179
wszystkie kasyna na The Strip
zaczęły go naśladować.
781
00:54:20,179 --> 00:54:22,260
Dzięki moim innowacjom...
782
00:54:25,139 --> 00:54:28,219
i zapałowi Nicky'ego do jego pracy...
783
00:54:30,179 --> 00:54:33,059
prowadziłem najlepsze przedsięwzięcie
na The Strip.
784
00:54:36,769 --> 00:54:39,519
Lepiej uważaj, mają na ciebie oko.
785
00:54:40,360 --> 00:54:41,650
Co?
Ktoś się skarżył?
786
00:54:41,650 --> 00:54:44,239
Usłyszałem od ochroniarzy.
To byli policjanci.
787
00:54:44,239 --> 00:54:47,320
Szeryf chce cię umieścić
w Czarnej Księdze.
788
00:54:47,360 --> 00:54:49,369
Czarna Księga to ściema.
789
00:54:49,409 --> 00:54:53,289
Mają w niej tylko dwa nazwiska,
a jedno z nich to nadal Al Capone.
790
00:54:53,289 --> 00:54:56,159
Jeśli cię w niej umieszczą,
to będziesz miał kłopoty.
791
00:54:56,159 --> 00:54:58,750
Nie będziesz mógł wejść
do tego kasyna.
792
00:54:59,369 --> 00:55:01,880
Ja tylko zarabiam na życie,
to wszystko.
793
00:55:01,880 --> 00:55:05,380
Tylko nie mów,
że cię nie ostrzegałem.
794
00:55:19,349 --> 00:55:24,769
Jego ciężka praca, poświęcenie
i nowa krew wpompowana w Las Vegas
795
00:55:24,769 --> 00:55:29,650
zapewniły Samowi nieodzowne
członkostwo w naszej społeczności.
796
00:55:30,190 --> 00:55:33,610
Mam zaszczyt, jako prezes
Tangiers Gaming Corporation,
797
00:55:33,610 --> 00:55:35,280
przywitać Sama Rothsteina
798
00:55:35,280 --> 00:55:37,360
w Vegas Valley Country Club.
799
00:55:44,539 --> 00:55:47,119
U nas za to, co robię,
wsadziliby mnie do pudła,
800
00:55:47,159 --> 00:55:49,869
ale tutaj dają mi nagrody.
801
00:55:49,869 --> 00:55:54,050
Z wielką przyjemnością
przyjmuję ten dowód uznania
802
00:55:54,050 --> 00:55:57,760
od fundacji charytatywnych
miasta Las Vegas.
803
00:55:57,760 --> 00:55:59,510
Gratulacje, kochana.
804
00:55:59,550 --> 00:56:02,179
Sam uzbierał więcej
niż ktokolwiek wcześniej.
805
00:56:03,550 --> 00:56:06,219
Ale największą przyjemność
sprawiało mi oglądanie mojej żony,
806
00:56:06,260 --> 00:56:08,469
przechadzającej się po sali.
807
00:56:08,469 --> 00:56:11,309
Wszyscy ją uwielbiali.
Jak można było jej nie uwielbiać?
808
00:56:11,309 --> 00:56:13,730
To była chyba najbardziej
czarująca kobieta na świecie.
809
00:56:13,730 --> 00:56:15,519
Ludzie lubili jej towarzystwo.
810
00:56:23,530 --> 00:56:25,400
Wprawiała wszystkich
w dobry humor.
811
00:56:31,449 --> 00:56:34,449
- Gratuluję, Sam.
- Dzięki.
812
00:56:35,079 --> 00:56:37,079
Witam, pani Rothstein.
Jak się pani miewa?
813
00:56:39,869 --> 00:56:43,630
Jest pani najbardziej uroczą kobietą,
jaką widziałem. Jest pan szczęściarzem.
814
00:56:47,260 --> 00:56:49,130
Dziękuję za ten komplement.
815
00:56:50,340 --> 00:56:53,800
To był dzieciak z kasyna.
Miły, bystry chłopak.
816
00:56:54,179 --> 00:56:57,099
Miał jaja.
Następnego dnia go zwolniłem.
817
00:56:58,719 --> 00:57:02,440
Ginger miała taki wpływ na ludzi.
Myślę, że nawet ich zachęcała.
818
00:57:02,440 --> 00:57:04,440
Chcesz zobaczyć to?
819
00:57:06,519 --> 00:57:10,110
Tatuś dał mi całą tę biżuterię,
bo bardzo mnie kocha.
820
00:57:10,610 --> 00:57:15,320
Mimo że tak bardzo ją uwielbiali,
to nie wiedzieli, jak ją zdobyć.
821
00:57:15,320 --> 00:57:19,449
Spójrz na to.
Tatuś dał mi to, bo...
822
00:57:19,449 --> 00:57:21,489
Skoro Ginger była szczęśliwa,
823
00:57:21,579 --> 00:57:24,039
ja mogłem się skupić
na tym, co robię najlepiej.
824
00:57:24,079 --> 00:57:29,210
- Automaty stoją tam z tyłu.
- Czemu tam?
825
00:57:29,210 --> 00:57:34,340
Nawet ich nie widać.
A gdzie te z dużą kumulacją?
826
00:57:34,420 --> 00:57:36,300
Są poukrywane,
a to nasze najlepsze automaty.
827
00:57:36,300 --> 00:57:37,300
Ściągają najwięcej graczy.
828
00:57:37,300 --> 00:57:41,050
Nic dziwnego, że obroty spadają.
Ustaw je z przodu.
829
00:57:41,090 --> 00:57:42,389
Dobrze, ustawię.
830
00:57:42,389 --> 00:57:45,889
Posłuchaj mnie uważnie.
Mamy tutaj trzy sposoby działania:
831
00:57:45,889 --> 00:57:48,769
właściwy, niewłaściwy i mój.
832
00:57:49,429 --> 00:57:52,519
- Rozumiesz?
- Rozumiem, zaraz się tym zajmę.
833
00:57:52,519 --> 00:57:53,639
I dziękuję.
834
00:57:54,150 --> 00:57:55,309
Nie dziękuj, tylko weź się za to.
835
00:57:55,309 --> 00:57:58,110
To twoja działka,
nie powinienem cię pouczać.
836
00:57:58,980 --> 00:58:01,980
Cholerka, ma pan rację,
panie Rothstein. Przepraszam.
837
00:58:03,780 --> 00:58:09,199
Pracowałem jakieś 18 godzin dziennie.
A Ginger cieszyła się życiem w Vegas.
838
00:58:09,199 --> 00:58:12,699
Proszę za mną.
Mam dla pani lepszy stolik.
839
00:58:12,739 --> 00:58:17,659
- Co powiedziałaś temu palantowi?
- Że jestem żoną Sama Rothsteina.
840
00:58:19,170 --> 00:58:21,250
W końcu musisz coś z tego mieć.
841
00:58:24,460 --> 00:58:28,340
W końcu stało się to,
czego się obawiałem, że się stanie.
842
00:58:28,340 --> 00:58:32,219
Nicky dostał zakaz wstępu
do wszystkich kasyn w Las Vegas.
843
00:58:32,219 --> 00:58:35,260
Od tej chwili nie mogłem
z nim rozmawiać w Vegas
844
00:58:35,260 --> 00:58:38,139
- ani nawet w jego okolicach.
- Co to w ogóle znaczy?
845
00:58:38,179 --> 00:58:41,019
"...szkodliwość dla hazardu
i będzie wyrzucony
846
00:58:41,019 --> 00:58:48,269
z każdego kasyna w Las Vegas.
I będą musiały płacić sto tysięcy
847
00:58:48,269 --> 00:58:51,610
za każdym razem, gdy się w nich pojawi".
Uwierzysz w to gówno?
848
00:58:51,610 --> 00:58:53,610
Tak.
Dostałeś zakaz.
849
00:58:53,900 --> 00:58:57,070
"Za powszechnie znaną
podejrzaną reputację".
850
00:58:57,110 --> 00:58:58,780
Skurwysyny.
851
00:59:01,159 --> 00:59:04,500
- Znasz sposób, by to obejść?
- Nie ma takiego.
852
00:59:05,789 --> 00:59:08,789
Powiedzmy, na przykład,
853
00:59:08,789 --> 00:59:12,420
że chcę wejść do restauracji,
która mieści się w kasynie,
854
00:59:12,460 --> 00:59:14,300
by zjeść kanapkę,
którą tak bardzo lubię.
855
00:59:14,340 --> 00:59:17,340
Zapomnij. Nie możesz nawet
postawić stopy na parkingu.
856
00:59:18,130 --> 00:59:19,920
To poważna sprawa.
857
00:59:23,010 --> 00:59:26,309
- Innymi słowy, jestem w dupie?
- Dosłownie.
858
00:59:26,599 --> 00:59:30,019
Nie docierało do niego
znaczenie Czarnej Księgi.
859
00:59:30,019 --> 00:59:33,230
Zakaz chodzenia do kasyn to jedno,
860
00:59:33,230 --> 00:59:34,230
ale dzięki tej księdze
861
00:59:34,230 --> 00:59:37,980
twoje nazwisko wyrywa się w umyśle
każdego stanowego agenta FBI.
862
00:59:38,019 --> 00:59:41,480
Widniał obok Ala Capone,
ale Nicky'ego to nie obchodziło.
863
00:59:41,480 --> 00:59:45,030
Muszę coś zrobić.
Nie pozbędą się mnie tak łatwo.
864
00:59:45,570 --> 00:59:47,530
Nie pozbędą się mnie.
Zostaję tu.
865
00:59:48,159 --> 00:59:49,159
Jebać ich.
866
00:59:50,159 --> 00:59:51,030
Jebać ich.
867
00:59:55,329 --> 00:59:57,659
Wyskoczyli z takim gównem,
868
00:59:57,659 --> 01:00:01,250
więc postanowiłem robić coś,
czego w Vegas jeszcze nie robiono.
869
01:00:01,250 --> 01:00:02,500
By mieć na wszystko oku,
870
01:00:02,500 --> 01:00:06,420
sprowadziłem z domu młodszego brata,
Dominicka, i kilku desperado
871
01:00:06,420 --> 01:00:10,010
i zaczęliśmy obrabiać poważnych graczy,
szefów kasyn, bukmacherów.
872
01:00:10,010 --> 01:00:11,550
Wszystkich w mieście.
873
01:00:11,590 --> 01:00:14,849
Miałem zajebiście dobrą ekipę.
874
01:00:14,889 --> 01:00:18,429
Miałem Sala Fusco,
świetnego włamywacza.
875
01:00:18,929 --> 01:00:19,889
Jack Hardy.
876
01:00:19,889 --> 01:00:23,230
Pracował w firmie zajmującej się sejfami,
zanim dostał sześcioletni wyrok.
877
01:00:23,690 --> 01:00:27,650
Był jeszcze Bernie Blue.
Potrafił obejść każdy alarm.
878
01:00:29,110 --> 01:00:30,730
Było jak za dawnych czasów.
879
01:00:31,230 --> 01:00:34,570
Otworzyłem też własny
sklep jubilerski, Gorączka Złota.
880
01:00:35,150 --> 01:00:38,369
Czasami sam robiłem jakiś włam
dla własnej przyjemności.
881
01:00:38,989 --> 01:00:41,280
Ale nie lubiłem, gdy ludzie,
których obrabiałem, patrzeli na mnie,
882
01:00:41,280 --> 01:00:43,659
więc odwracałem
ich pieprzone zdjęcia.
883
01:00:44,789 --> 01:00:45,909
Co tak długo?
884
01:00:45,909 --> 01:00:48,869
Skurwiel nie chce wyjść.
Zaraz wyjdzie.
885
01:00:48,869 --> 01:00:51,670
Naucz się je otwierać,
byś nie musiał ich wyjmować.
886
01:00:51,670 --> 01:00:56,300
Niektóre diamenty mają ryski.
Powiedz Pepe, że jeśli je podmienia,
887
01:00:56,300 --> 01:00:59,840
to niech lepiej wraca
na wielbłądzie do Nigerii.
888
01:01:01,130 --> 01:01:03,139
- Są w apartamencie K.
- Sami?
889
01:01:03,179 --> 01:01:04,929
- Sami.
- Wyszli?
890
01:01:04,929 --> 01:01:07,219
- Tak. O nic się nie martw.
- Dzięki.
891
01:01:07,639 --> 01:01:10,769
Miał wtyczki w całym mieście.
Recepcjoniści.
892
01:01:11,480 --> 01:01:13,559
- Musisz się pospieszyć.
- Jasne.
893
01:01:13,559 --> 01:01:16,019
- Parkingowi.
- Właśnie się meldują.
894
01:01:16,059 --> 01:01:16,940
Dobrze, powiem mu.
895
01:01:16,940 --> 01:01:20,190
- Szefowie sal.
- Pokój 1230 w Scirocco.
896
01:01:20,230 --> 01:01:21,030
Dobrze, 1230.
897
01:01:21,030 --> 01:01:23,650
- Sekretarki.
- Monety prosto z mennicy.
898
01:01:23,690 --> 01:01:24,780
Prosto z mennicy?
Dobrze.
899
01:01:24,820 --> 01:01:27,989
- Wszyscy otrzymywali część z łupu.
- Nadjeżdża samochód.
900
01:01:32,869 --> 01:01:37,500
Byli bardzo ostrożni.
Zawsze omijali alarmy,
901
01:01:37,500 --> 01:01:41,539
a jeśli nie, to wiercili tyle dziur,
by rozwalić ścianę młotem.
902
01:01:43,420 --> 01:01:46,170
Nicky brał wszystko, co się dało.
903
01:01:46,170 --> 01:01:48,840
Nikt tam nie spodziewał się
kogoś takiego jak on.
904
01:01:50,550 --> 01:01:53,300
Dla Nicky'ego Las Vegas
było Dzikim Zachodem.
905
01:01:53,340 --> 01:01:55,469
Właśnie przyszła dostawa
brylantów z Izraela.
906
01:01:55,510 --> 01:01:58,929
Czego się, kurwa, po mnie spodziewali?
Musiałem jakoś zarabiać, prawda?
907
01:01:59,679 --> 01:02:02,889
- Ten diament ma skazę.
- Nie ma.
908
01:02:02,889 --> 01:02:05,980
Nie pouczaj mnie.
Siedzę w biznesie od 25 lat.
909
01:02:05,980 --> 01:02:09,730
Lepiej przetrzyj lupę,
bo diamenty są bez skaz.
910
01:02:09,730 --> 01:02:11,230
Gdy tylko mieliśmy lokalny towar,
911
01:02:11,230 --> 01:02:14,949
to wysyłaliśmy go
do Palm Springs, Arizony lub L.A.
912
01:02:14,949 --> 01:02:17,530
Znałem tam kilku pustynnych
czarnuchów, wiecie, Arabów.
913
01:02:17,570 --> 01:02:22,449
- Co to ma być, spotkanie towarzyskie?
- Znam jego język. Pogadam z nim.
914
01:02:22,449 --> 01:02:26,750
- 40 tysięcy za cały towar.
- 20. Moje ostatnie słowo.
915
01:02:26,750 --> 01:02:31,380
Nagle zna angielski?
Ponegocjujmy. 25 tysięcy.
916
01:02:32,170 --> 01:02:36,130
Zamieniłem sypialnię w skarbiec,
gdzie trzymałem wybrane rzeczy.
917
01:02:38,760 --> 01:02:40,179
Nie mogłem tego trzymać
w Gorączce Złota,
918
01:02:40,179 --> 01:02:42,340
na wypadek gdyby
gliniarze zrobili nalot...
919
01:02:42,340 --> 01:02:44,219
albo moja ekipa.
920
01:02:44,679 --> 01:02:46,760
Ja miałem jedyny klucz.
Jennifer miała to gdzieś.
921
01:02:46,760 --> 01:02:50,230
Każdego wieczora zasypiała
na kanapie przed telewizorem.
922
01:02:50,230 --> 01:02:54,059
Te wszystkie rzeczy były moje.
Bossom nic nie wysyłałem.
923
01:02:54,099 --> 01:02:57,230
I tak nie mogłem,
bo nie powinienem był tego robić.
924
01:02:57,230 --> 01:02:59,940
Bossowie zarabiali
tyle forsy na kasynach,
925
01:02:59,940 --> 01:03:02,739
że nie chcieli,
by ich ktoś na coś narażał.
926
01:03:04,739 --> 01:03:06,610
Odpaliłeś każdemu działkę?
927
01:03:06,610 --> 01:03:08,530
- Zająłem się wszystkimi.
- Tak?
928
01:03:08,530 --> 01:03:12,449
Dlatego właśnie przed moim przyjazdem
uliczne życie Vegas było niezorganizowane.
929
01:03:13,739 --> 01:03:16,460
Ale ile pieniędzy
można upychać do szafy?
930
01:03:16,500 --> 01:03:20,210
Na pewno pan rozumie,
że w takich przedsięwzięciach
931
01:03:20,250 --> 01:03:22,630
musi być pan przygotowany
na poniesienie strat.
932
01:03:23,130 --> 01:03:28,010
Część pieniędzy powierzyłem
Charliemu Clarkowi, bankowcowi Ace'a.
933
01:03:28,010 --> 01:03:32,760
Załatwi mi to pan, panie Clark?
Daje panu 50 tysięcy w gotówce.
934
01:03:32,760 --> 01:03:36,809
Część inwestowałem w legalne interesy,
na przykład w moją restaurację.
935
01:03:38,349 --> 01:03:40,769
Kierował nią
mój młodszy brat, Dominick.
936
01:03:42,940 --> 01:03:44,019
Skurwiele.
937
01:03:49,269 --> 01:03:53,400
Proszę, chłopaki.
Smacznego.
938
01:03:53,440 --> 01:03:56,159
Udławcie się.
Jak leci?
939
01:03:56,449 --> 01:04:00,409
Tak, Nicky uwielbiał restauracje.
Znał się na ich prowadzeniu.
940
01:04:00,699 --> 01:04:05,250
Dobrze na nich zarabiał.
W Vegas miał Krzywą Wieżę.
941
01:04:05,250 --> 01:04:06,750
To było bardzo popularne miejsce.
942
01:04:06,789 --> 01:04:11,460
Przychodzili tam politycy,
tancerki i aktorzy.
943
01:04:11,460 --> 01:04:13,840
Show we Flamingo
staje się coraz lepszy.
944
01:04:13,840 --> 01:04:17,340
Sammy kazał przekazać,
byś zadzwonił do niego w wolnej chwili.
945
01:04:17,340 --> 01:04:20,010
- Z ciebie też zrobił posłańca?
- Zrobię wszystko za dolara.
946
01:04:20,010 --> 01:04:23,510
- Każdego w to wkręci. Smacznego.
- Dzięki.
947
01:04:23,510 --> 01:04:27,469
Ale muszę wam powiedzieć,
że Nicky najbardziej lubił tancerki.
948
01:04:27,469 --> 01:04:29,599
Dla nich Nicky był gwiazdą filmową.
949
01:04:29,639 --> 01:04:30,809
Nie zauważasz mnie?
950
01:04:31,980 --> 01:04:34,480
- To jest Shelly.
- Miło cię poznać.
951
01:04:34,480 --> 01:04:37,690
To jest Stacy.
A to jest Nick.
952
01:04:37,690 --> 01:04:39,110
Chcą z nami zjeść kolację.
953
01:04:39,150 --> 01:04:42,989
Dobrze, ale najpierw
sprawdzimy kuchnię. Wybaczcie.
954
01:04:43,820 --> 01:04:49,159
Codziennie przywożą mi świeże rzeczy.
Chleb z domu, ryby z Kalifornii.
955
01:04:49,159 --> 01:04:52,949
Tak dobrą kuchnię jak nasza rozpoznasz
po cielęcinie wyhodowanej na mleku.
956
01:04:52,989 --> 01:04:54,119
W tym tkwi sekret.
957
01:04:54,119 --> 01:04:55,949
Cielęcina wyhodowana
na mleku jest bielutka.
958
01:04:56,000 --> 01:04:57,960
Tutejsza jest różowa.
959
01:04:57,960 --> 01:04:59,119
Przesuń się.
960
01:05:00,500 --> 01:05:03,630
Różową cielęcinę
możesz rozbijać dwa dni.
961
01:05:03,630 --> 01:05:06,460
Ale nigdy nie będzie krucha.
Rozumiesz?
962
01:05:07,130 --> 01:05:10,340
Wyszedłem stąd z forsą.
Napadli mnie na ulicy.
963
01:05:10,380 --> 01:05:13,679
Kilku gości, którym wisiałem kasę,
więc im oddałem.
964
01:05:13,719 --> 01:05:17,719
- Tak właśnie było.
- Tak? I nazywasz siebie mężczyzną?
965
01:05:17,889 --> 01:05:22,309
Wiesz, że jesteś kłamliwym śmieciem,
pierdolonym, zdegenerowanym hazardzistą?
966
01:05:22,309 --> 01:05:25,480
Wiesz o tym?
Masz dwójkę małych dzieci.
967
01:05:25,519 --> 01:05:29,440
Daję ci pieniądze, byś opłacił czynsz,
zrobił zakupy, zapłacił za ogrzewanie.
968
01:05:29,440 --> 01:05:30,610
Wiesz, że twoja żona
dzwoniła do Frankiego
969
01:05:30,610 --> 01:05:32,150
i powiedziała, że odcięli je wam?
970
01:05:32,989 --> 01:05:35,570
I mówisz, że nie przegrałeś
tych pieniędzy?
971
01:05:35,570 --> 01:05:37,280
- Nie?
- Nie...
972
01:05:37,280 --> 01:05:40,869
Nie rób mnie w chuja, Al.
973
01:05:40,909 --> 01:05:43,789
Chcesz mnie zawstydzić,
zrobić ze mnie idiotę? Nie grałeś?
974
01:05:44,329 --> 01:05:48,619
Powiedz mi, że grałeś,
a dam ci pieniądze na ogrzewanie.
975
01:05:49,119 --> 01:05:50,380
Grałeś?
976
01:05:55,050 --> 01:05:56,710
Pieprzony degenerat.
977
01:05:57,550 --> 01:05:59,130
Masz pieprzone dzieci.
978
01:06:02,840 --> 01:06:06,429
- Masz. Wypierdalaj stąd.
- Dzięki, Nick.
979
01:06:06,429 --> 01:06:07,429
Tak, dzięki.
980
01:06:07,429 --> 01:06:08,969
Niech tylko się dowiem,
że je przejebałeś,
981
01:06:08,969 --> 01:06:10,349
to załatwię cię na miejscu.
982
01:06:10,849 --> 01:06:14,599
- Ile zjesz?
- Dwa.
983
01:06:14,599 --> 01:06:19,730
Około 6:30 rano,
nieważne, gdzie był ani co robił,
984
01:06:19,769 --> 01:06:22,989
zawsze przyrządzał śniadanie
swojemu synowi.
985
01:06:22,989 --> 01:06:27,360
Wiem, że lubisz z tym.
I trochę masła, tak? Nie za dużo.
986
01:06:27,409 --> 01:06:31,659
- Wiesz dlaczego, prawda?
- Bo zatyka serce.
987
01:06:32,489 --> 01:06:35,000
Moje mądre dziecko.
988
01:06:35,869 --> 01:06:36,829
Jedz.
989
01:06:36,829 --> 01:06:41,170
Co dwa tygodnie wysyłałem Marino
do bossów z częścią moich zarobków.
990
01:06:41,170 --> 01:06:45,380
Niewielką część, ale co oni wiedzieli?
Siedzieli 1500 mil stąd.
991
01:06:45,380 --> 01:06:47,210
Nie znam nikogo,
kto widzi z tak daleka.
992
01:06:47,920 --> 01:06:49,920
Spotykali się w warsztacie,
993
01:06:49,920 --> 01:06:52,679
gdzie Remo i jego ludzie
liczyli miliony.
994
01:06:54,099 --> 01:06:57,309
Gliniarze wiedzieli,
ale mieli to w dupie.
995
01:06:57,349 --> 01:06:58,889
Z pozdrowieniami od Nicky'ego.
996
01:06:58,929 --> 01:07:01,059
Wiedziałem, jak uszczęśliwić bossów.
997
01:07:01,099 --> 01:07:04,599
Gdy dali mi jakieś zadanie,
wysłać komuś wiadomość,
998
01:07:04,599 --> 01:07:08,480
wypełniałem je co do joty.
999
01:07:08,519 --> 01:07:12,780
Jak wtedy, gdy Tony Dogs,
nowy wariat w mieście,
1000
01:07:12,780 --> 01:07:14,780
zaatakował jeden z barów Remo.
1001
01:07:19,449 --> 01:07:23,739
Koleś zastrzelił dwóch ludzi Remo
i biedną kelnerkę,
1002
01:07:23,789 --> 01:07:26,250
która pracowała w swój wolny dzień.
1003
01:07:29,170 --> 01:07:32,630
Ten facet błagał,
by zrobić z niego przykład.
1004
01:07:32,630 --> 01:07:36,170
Frankie, chcę nazwiska ludzi,
którzy z nim byli.
1005
01:07:36,170 --> 01:07:39,920
I nie obchodzi mnie to,
jak je zdobędziesz, jasne?
1006
01:07:39,920 --> 01:07:42,340
Zajmę się tym, Remo.
1007
01:07:42,389 --> 01:07:45,599
Będąc szczerym, podziwiałem pojeba.
1008
01:07:45,599 --> 01:07:50,230
Jeden z najtwardszych Irlandczyków,
jakich spotkałem. Twardy skurwysyn.
1009
01:07:50,889 --> 01:07:56,309
Tłukliśmy go przed dwa dni i dwie noce.
Nawet kłuliśmy jego jaja soplami lodu.
1010
01:07:56,360 --> 01:07:59,440
Lepiej, żeby podał nazwiska,
bo inaczej podam mu twoje, Frank.
1011
01:07:59,440 --> 01:08:00,650
Wielkie dzięki.
1012
01:08:00,690 --> 01:08:03,570
- Ale nic nie powiedział.
- Ty byś już dawno sypał.
1013
01:08:03,570 --> 01:08:06,360
W końcu musiałem
wsadzić mu łeb w imadło.
1014
01:08:06,360 --> 01:08:09,409
Dogs, słyszysz mnie?
1015
01:08:09,449 --> 01:08:13,079
Posłuchaj, Antony.
Wsadziłem ci łeb w pieprzone imadło.
1016
01:08:13,079 --> 01:08:16,750
Rozgniotę ci łeb jak grejpfruta,
jeśli nie podasz mi nazwisk.
1017
01:08:16,789 --> 01:08:19,119
Nie zmuszaj mnie.
1018
01:08:19,670 --> 01:08:21,789
Nie każ mi być złym gościem.
1019
01:08:23,130 --> 01:08:25,130
- Pierdol się.
- Skurwysyn.
1020
01:08:25,170 --> 01:08:27,590
Uwierzysz?
Dwie pieprzone doby.
1021
01:08:27,630 --> 01:08:30,680
Mam się pierdolić, skurwysynu?!
1022
01:08:30,680 --> 01:08:33,680
Pierdolić moją matkę?!
To chciałeś powiedzieć?!
1023
01:08:33,680 --> 01:08:36,310
Ty skurwielu!
1024
01:08:38,600 --> 01:08:41,850
- Dawaj to pieprzone nazwisko!
- Charlie M.
1025
01:08:41,850 --> 01:08:44,560
Charlie M?
1026
01:08:44,560 --> 01:08:46,979
Pozwolisz, by wyjebało ci oko,
1027
01:08:46,979 --> 01:08:49,819
tylko po to, by chronić
zasranego Charliego M?!
1028
01:08:49,819 --> 01:08:54,199
- Ty głupi skurwysynu!
- Zabij mnie, pojebie.
1029
01:08:54,199 --> 01:08:56,319
Skurwielu!
1030
01:08:56,319 --> 01:08:58,949
Frankie, wyświadcz mu przysługę.
1031
01:08:58,949 --> 01:09:00,529
Rozeszła się wieść,
1032
01:09:00,529 --> 01:09:03,789
że w końcu znalazł się w mieście
prawdziwy gangster.
1033
01:09:04,369 --> 01:09:06,789
Nicky został
nowym bossem Las Vegas.
1034
01:09:07,460 --> 01:09:08,539
Charlie M.
1035
01:09:13,289 --> 01:09:16,800
Cztery siódemki.
Trzy wygrane po 15 tysięcy.
1036
01:09:16,800 --> 01:09:18,550
Wiesz, jakie jest prawdopodobieństwo?
1037
01:09:18,590 --> 01:09:20,720
Cholerka, jak jeden do miliona,
może więcej.
1038
01:09:20,720 --> 01:09:24,930
Trzy główne wygrane w 20 minut?
Czemu mnie nie wezwałeś?
1039
01:09:24,930 --> 01:09:27,060
To stało się tak szybko.
Wygrało trzech gości.
1040
01:09:27,060 --> 01:09:27,970
Nie zdążyłem cię wezwać.
1041
01:09:27,970 --> 01:09:30,180
I nie widziałeś przekrętu?
Nie widziałeś, co się dzieje?
1042
01:09:30,180 --> 01:09:31,479
Nie da się tego sprawdzić.
1043
01:09:31,479 --> 01:09:33,770
Da się. Jest niezawodny
sposób, wygrywają.
1044
01:09:33,770 --> 01:09:36,899
To jest kasyno. Ludzie muszą
od czasu do czasu wygrać.
1045
01:09:37,189 --> 01:09:39,939
Ward, wkurzasz mnie.
Obrażasz moją inteligencję.
1046
01:09:39,979 --> 01:09:41,479
Myślisz, że jestem
pieprzonym kretynem?
1047
01:09:41,479 --> 01:09:44,989
Dobrze wiesz, że ktoś
przestawił rolki w automatach.
1048
01:09:45,029 --> 01:09:47,699
Prawdopodobieństwo na jednym automacie
to jeden do miliona.
1049
01:09:47,699 --> 01:09:49,369
Na trzech - do kilku miliardów.
1050
01:09:49,369 --> 01:09:52,949
To niemożliwe.
Co jest z tobą?
1051
01:09:52,949 --> 01:09:55,829
Nie widziałeś, że cię ojebali
przy drugiej wygranej?
1052
01:09:55,829 --> 01:09:59,920
- Nie widziałeś, że cię ojebali?
- Myślę, że pan przesadza.
1053
01:09:59,920 --> 01:10:03,880
Pieprzony wieśniaku,
cackam się z tobą, odkąd tu jestem.
1054
01:10:03,880 --> 01:10:05,840
Zabieraj swoje rzeczy i wynoś się stąd.
1055
01:10:05,840 --> 01:10:09,550
- Wyrzuca mnie pan?
- Wypieprzam cię stąd.
1056
01:10:09,550 --> 01:10:10,970
Może pan tego żałować.
1057
01:10:10,970 --> 01:10:12,930
Żałowałbym bardziej,
gdybym cię zostawił.
1058
01:10:12,970 --> 01:10:14,510
Tak się nie traktuje ludzi.
1059
01:10:14,510 --> 01:10:17,510
Gdybyś nie wiedział,
jesteś za głupi na tę robotę.
1060
01:10:17,510 --> 01:10:21,390
Może nawet byłeś w to zamieszany.
Tak czy inaczej, wylatujesz. Jazda.
1061
01:10:23,520 --> 01:10:25,939
Z tego, co wiem,
koleś jest już historią.
1062
01:10:25,939 --> 01:10:28,819
Nie możesz go zwolnić.
To szwagier komisarza hrabstwa.
1063
01:10:28,859 --> 01:10:30,399
No i?
Każdy z kowbojskimi butami
1064
01:10:30,399 --> 01:10:33,279
jest w Komisji Hrabstwa
lub jest z nim spokrewniony.
1065
01:10:33,279 --> 01:10:35,779
- Mam już tego dosyć.
- To ich stan.
1066
01:10:35,779 --> 01:10:36,739
Jego wujek
jest sędzią przewodniczącym,
1067
01:10:36,739 --> 01:10:39,869
a jego szwagier przewodzi
Komisji Hrabstwa.
1068
01:10:39,869 --> 01:10:41,199
Musisz przyjąć go z powrotem.
1069
01:10:41,239 --> 01:10:44,409
Ty zajmujesz się finansami,
siedzisz na górze, nie tutaj.
1070
01:10:44,409 --> 01:10:45,409
Nie masz pojęcia, co jest grane.
1071
01:10:45,409 --> 01:10:48,460
Mam tysiące graczy i 500 krupierów.
1072
01:10:48,460 --> 01:10:51,289
Każdy z nich codziennie
chce mnie wyrolować.
1073
01:10:51,289 --> 01:10:54,500
Muszą wiedzieć, że obserwuję ich
przez cały czas.
1074
01:10:54,500 --> 01:10:58,630
Że nie ma żadnej rzeczy,
którą przeoczę.
1075
01:10:58,880 --> 01:11:01,380
Spójrz na swojego.
Spójrz.
1076
01:11:01,760 --> 01:11:02,930
A teraz spójrz na to.
1077
01:11:02,930 --> 01:11:07,760
Puste. Spójrz, ile borówek
ma twój muffin, a ile ma mój.
1078
01:11:07,760 --> 01:11:09,930
- O czym ty mówisz?
- Jest tak jak z resztą tego miejsca.
1079
01:11:09,930 --> 01:11:13,270
- Musisz wszystko robić samemu.
- Gdzie idziesz?
1080
01:11:14,939 --> 01:11:16,310
Od teraz chcę, byś nadziewał
1081
01:11:16,310 --> 01:11:18,399
taką samą ilością borówek
każdego muffina.
1082
01:11:19,569 --> 01:11:22,489
Taka sama ilość borówek
w każdym muffinie.
1083
01:11:23,649 --> 01:11:26,449
- Wie pan, jak dużo czasu to zajmuje?
- Nie obchodzi mnie to.
1084
01:11:26,449 --> 01:11:28,989
Ma być po równo w każdym muffinie.
1085
01:11:33,199 --> 01:11:35,949
Skarbie, jeszcze trochę.
1086
01:11:36,000 --> 01:11:37,619
Zuch dziewczynka.
1087
01:11:37,619 --> 01:11:41,579
- Rety, chcesz do mamusi?
- Chcesz do mamusi? Spokojnie, skarbie.
1088
01:11:42,670 --> 01:11:46,170
Musimy porozmawiać.
Potrzebuję pieniędzy.
1089
01:11:47,510 --> 01:11:49,670
- Ile potrzebujesz?
- Trzymasz ją?
1090
01:11:51,380 --> 01:11:56,010
- Dużo. Więcej niż zazwyczaj.
- Czemu nie weźmiesz z konta?
1091
01:11:56,060 --> 01:11:59,390
Wzięłabym, Sam, ale...
1092
01:12:00,100 --> 01:12:02,979
potrzebuję więcej.
Potrzebuję 25 tysięcy.
1093
01:12:03,689 --> 01:12:05,189
25 tysięcy?
1094
01:12:06,399 --> 01:12:08,069
- Dla siebie?
- Tak.
1095
01:12:08,939 --> 01:12:10,609
Po co ci aż tyle?
1096
01:12:11,149 --> 01:12:13,819
Co to za różnica?
Po prostu potrzebuję.
1097
01:12:13,859 --> 01:12:17,529
Muszę zapytać. To dużo pieniędzy.
Nie prosisz o kartonik popcornu.
1098
01:12:17,529 --> 01:12:21,779
Wiem o tym. Nie musimy robić
z tego afery. Nie musimy się kłócić.
1099
01:12:22,199 --> 01:12:26,159
To dla mnie ważne, ale mniejsza z tym.
Chciałam coś zrobić.
1100
01:12:26,500 --> 01:12:30,039
Kto tu się kłóci?
Powiedz tylko, po co ci one są.
1101
01:12:32,250 --> 01:12:34,130
Dlaczego nie możesz mi powiedzieć,
po co ci one?
1102
01:12:39,380 --> 01:12:41,380
Wiesz co?
Teraz chcę wiedzieć.
1103
01:12:41,380 --> 01:12:44,180
Moja żona przychodzi
i prosi mnie o 25 tysięcy.
1104
01:12:44,180 --> 01:12:47,720
Co chcesz, futro?
Jeśli je chcesz, to dostaniesz.
1105
01:12:47,760 --> 01:12:50,640
Nie chodzi o pieniądze,
ale muszę wiedzieć.
1106
01:12:50,640 --> 01:12:52,390
Nie mam prawa do tego?
1107
01:12:52,439 --> 01:12:56,020
Całe życie byłam niezależna.
Nikogo o nic nie musiałam prosić.
1108
01:12:56,020 --> 01:12:57,810
A teraz każesz mi błagać.
1109
01:12:58,609 --> 01:13:00,819
- Co ty mówisz?
- Zawstydzasz mnie.
1110
01:13:01,529 --> 01:13:02,859
Czemu chcesz, by mi było przykro?
1111
01:13:02,859 --> 01:13:06,409
Prosisz o 25 tysięcy.
Nie chcę sprawiać ci przykrości,
1112
01:13:06,409 --> 01:13:08,369
chcę mieć pewność,
że mogę ci zaufać.
1113
01:13:08,369 --> 01:13:09,989
Chodzi o zaufanie.
1114
01:13:11,199 --> 01:13:13,289
Muszę mieć pewność,
że mogę ci ufać całym sercem.
1115
01:13:13,619 --> 01:13:14,949
Rozumiesz?
1116
01:13:16,460 --> 01:13:17,710
Mogę ci zaufać?
1117
01:13:22,039 --> 01:13:23,340
Mogę ci zaufać?
1118
01:13:25,590 --> 01:13:29,380
Mogę ci zaufać?
Odpowiedz. Mogę ci zaufać?
1119
01:13:30,800 --> 01:13:31,720
Możesz.
1120
01:13:31,720 --> 01:13:34,300
Dobrze. Więc powiedz mi,
po co ci te pieniądze.
1121
01:13:56,449 --> 01:13:58,279
Właśnie wychodzi z banku.
1122
01:13:59,279 --> 01:14:00,779
Dobra, będę ją śledził.
1123
01:14:02,949 --> 01:14:03,989
Co to ma znaczyć?
1124
01:14:04,039 --> 01:14:05,909
Znam to spojrzenie.
Co ono mówi?
1125
01:14:05,949 --> 01:14:07,659
Mówi, że mam pieniądze.
1126
01:14:26,760 --> 01:14:29,720
Co słychać, Les?
Jesteś Lester, prawda?
1127
01:14:30,729 --> 01:14:31,930
Sam.
1128
01:14:37,109 --> 01:14:39,689
O ile mnie pamięć nie zawodzi,
nie jesteś czasem karcianym rekinem,
1129
01:14:41,189 --> 01:14:44,609
mistrzem golfa,
alfonsem z Beverly Hills?
1130
01:14:46,949 --> 01:14:50,119
Jeśli się mylę, to popraw mnie,
bo nie wiedziałem, że jesteś złodziejem.
1131
01:14:51,029 --> 01:14:52,659
Skoro tak jest, to wiesz co?
1132
01:14:53,949 --> 01:14:55,369
Masz, weź też moje.
1133
01:14:56,250 --> 01:14:58,750
Śmiało, bierz.
Od niej już wziąłeś.
1134
01:14:59,750 --> 01:15:01,130
Ona jest moją żoną.
1135
01:15:02,460 --> 01:15:03,500
Spójrz na mnie.
1136
01:15:03,539 --> 01:15:06,300
Wiedziałeś o tym?
Wiedziałeś, że jest moją żoną?
1137
01:15:07,050 --> 01:15:08,920
- Spójrz na mnie.
- Wiedziałem.
1138
01:15:09,470 --> 01:15:11,010
- Wiedziałem.
- Wiedziałeś?
1139
01:15:14,390 --> 01:15:18,890
Jeśli kiedykolwiek wrócisz,
by zabrać jej pieniądze,
1140
01:15:18,930 --> 01:15:22,270
przynieś ze sobą pistolet.
Będziesz miał jakieś szanse.
1141
01:15:22,310 --> 01:15:24,439
Bądź mężczyzną,
nie pieprzonym alfonsem.
1142
01:15:25,729 --> 01:15:29,399
Wyświadczysz mi przysługę?
Wynoś się stąd.
1143
01:15:29,399 --> 01:15:32,739
Chcę zostać z moją żoną.
Wstawaj i wypierdalaj stąd.
1144
01:15:40,159 --> 01:15:43,449
- Pieprzony zasraniec.
- Co za gówno.
1145
01:15:52,039 --> 01:15:54,750
Pamiętasz, jak do niego zadzwoniłaś,
by się z nim pożegnać?
1146
01:15:55,800 --> 01:15:59,510
Nie powiedział: "Nie żeń się.
Zaraz do ciebie przyjadę". Prawda?
1147
01:15:59,510 --> 01:16:02,090
- Nie.
- Nie. A co powiedział zamiast tego?
1148
01:16:05,470 --> 01:16:08,430
"Pieprz się z nim.
Zabierz wszystko, co posiada".
1149
01:16:09,270 --> 01:16:11,180
Chodź, chcę ci coś pokazać.
1150
01:16:25,069 --> 01:16:28,949
Każ im przestać!
Nie!
1151
01:16:32,289 --> 01:16:35,829
To nie jego wina, tylko moja!
1152
01:16:59,270 --> 01:17:02,020
Czemu sam mnie nie pobiłeś,
tchórzliwy lachociągu?!
1153
01:17:03,310 --> 01:17:05,060
Co za palant.
1154
01:17:05,399 --> 01:17:07,689
Najął gości z hotelu,
żeby go pobili.
1155
01:17:08,399 --> 01:17:12,899
Sam nie chciał go pobić.
Nie, nie ubrudziłby sobie rąk.
1156
01:17:15,569 --> 01:17:17,359
Dlaczego to zrobił?
1157
01:17:17,909 --> 01:17:18,949
Powiedz.
1158
01:17:20,279 --> 01:17:22,039
Wiem, że to nie było
najprzyjemniejsze...
1159
01:17:22,079 --> 01:17:22,989
Bez jaj.
1160
01:17:22,989 --> 01:17:27,250
Musisz zrozumieć. Nie wiedział,
czy facet cię nie szantażuje...
1161
01:17:27,250 --> 01:17:31,579
Nie. Powiedziałam mu o nim,
zanim się pobraliśmy.
1162
01:17:31,579 --> 01:17:35,090
- To nie była dla niego niespodzianka.
- Powiedziałaś? Nie wiedziałem.
1163
01:17:35,420 --> 01:17:38,590
To mój przyjaciel,
chciałam mu pomóc. I co?
1164
01:17:39,050 --> 01:17:43,140
Wiesz, gdy zobaczyłem was razem
po raz pierwszy,
1165
01:17:43,720 --> 01:17:45,680
nigdy wcześniej nie widziałem go
tak szczęśliwego.
1166
01:17:46,180 --> 01:17:49,270
Wiem, że walnięty z niego Żyd
i w ogóle,
1167
01:17:49,310 --> 01:17:53,270
ale nigdy nie widziałem,
by przy kimś innym tak się zachowywał.
1168
01:17:53,890 --> 01:17:58,479
Myślę, że on ma fioła na twoim punkcie.
On naprawdę cię kocha.
1169
01:17:58,939 --> 01:18:01,279
Świadomie weszłam w ten związek.
1170
01:18:01,279 --> 01:18:03,689
Wiedziałam, że w każdej chwili
może się rozpaść.
1171
01:18:04,069 --> 01:18:05,609
Jestem pracowita.
1172
01:18:05,609 --> 01:18:09,909
Myślisz, że pchałabym się w coś takiego,
gdybym nie miała żadnego zabezpieczenia?
1173
01:18:09,909 --> 01:18:12,329
Jasne, rozumiem.
1174
01:18:12,949 --> 01:18:16,210
Odłożył dla mnie w banku biżuterię.
Dużo biżuterii.
1175
01:18:16,659 --> 01:18:21,789
- Drogiej biżuterii? Ile?
- Chcesz ją ukraść?
1176
01:18:21,829 --> 01:18:23,210
Nie.
1177
01:18:23,250 --> 01:18:28,420
Pytam z ciekawości. Zastanawiam się,
ile mógł w coś takiego zainwestować.
1178
01:18:28,420 --> 01:18:31,590
Ponoć jest warta około miliona,
może więcej.
1179
01:18:31,590 --> 01:18:35,720
Proszę bardzo. Co ci to mówi?
Milion dolarów w biżuterii.
1180
01:18:36,220 --> 01:18:38,350
Mówiłem ci, że ma fioła
na twoim punkcie.
1181
01:18:38,350 --> 01:18:40,180
Nie powinnam była
za niego wychodzić.
1182
01:18:40,979 --> 01:18:44,600
Jest spod znaku bliźniąt.
Potrójnych bliźniąt. Dwoista natura.
1183
01:18:45,310 --> 01:18:48,399
Bliźnięta są jak węże.
Wężom nie wolno ufać.
1184
01:18:50,729 --> 01:18:52,739
- Naprawdę.
- Rozumiem cię.
1185
01:18:53,359 --> 01:18:54,989
Posłuchaj, Ginger.
1186
01:18:55,529 --> 01:18:59,319
To pewnie nie jest...
Ja i tak nie znam odpowiedzi.
1187
01:18:59,409 --> 01:19:01,449
To pewnie nie jest to,
co chcesz usłyszeć,
1188
01:19:01,449 --> 01:19:03,909
bo jesteś wkurzona na Ace'a,
rozumiem to.
1189
01:19:05,449 --> 01:19:07,789
Myślę, że powinnaś spróbować
zapomnieć o tym.
1190
01:19:07,829 --> 01:19:09,670
Zwolnij tempo.
Zobacz, co się wydarzy.
1191
01:19:09,670 --> 01:19:14,090
Mógł go zabić.
Nie musiał go pobić.
1192
01:19:14,090 --> 01:19:16,050
To nie jest tak,
że ja z nim sypiam.
1193
01:19:16,050 --> 01:19:18,470
Muszę się wymykać,
by spotkać się z przyjaciółmi.
1194
01:19:18,510 --> 01:19:20,380
O co tu, kurwa, chodzi?
1195
01:19:20,800 --> 01:19:24,180
To przez to, że cię kocha,
jest zazdrosny, zamartwia się.
1196
01:19:24,930 --> 01:19:26,930
Jakby go obchodziło to, co robię.
1197
01:19:28,600 --> 01:19:32,979
Spróbuję się dowiedzieć, o co mu chodzi.
Jak się z nim spotkam, to z nim pogadam.
1198
01:19:33,520 --> 01:19:34,850
- Dobrze?
- Tak.
1199
01:19:36,479 --> 01:19:37,609
Dzięki.
1200
01:19:39,189 --> 01:19:40,479
To za to, że mnie wysłuchałeś.
1201
01:19:40,479 --> 01:19:44,109
Wyluzuj z tym gównem.
To może tylko pogorszyć sprawę.
1202
01:19:44,149 --> 01:19:45,239
Jesteś piękną kobietą.
1203
01:19:45,239 --> 01:19:48,279
Znam wiele dziewczyn,
które skończyły przez to marnie.
1204
01:19:50,159 --> 01:19:51,529
Jesteś taki miły.
1205
01:19:52,199 --> 01:19:54,619
Spokojnie.
Nie chcę, byś się smuciła.
1206
01:19:57,579 --> 01:19:58,869
Dzięki.
1207
01:20:02,630 --> 01:20:04,710
- Dziękuję.
- W porządku.
1208
01:20:18,270 --> 01:20:21,600
Panie Rothstein, przyszedł
przewodniczący komisji, Pat Webb.
1209
01:20:21,640 --> 01:20:24,310
- Daj mi chwilę.
- Za momencik pana przyjmie.
1210
01:20:41,659 --> 01:20:46,210
- Panie Webb, mogę coś panu podać?
- Nie, dziękuję, panienko.
1211
01:20:46,210 --> 01:20:48,710
Dobra, wpuść go,
ale wezwij mnie po 4 minutach.
1212
01:20:49,079 --> 01:20:50,500
Panie Rothstein.
1213
01:20:51,039 --> 01:20:55,300
- Jestem Pat Webb. Miło mi pana poznać.
- Dużo o panu słyszałem.
1214
01:20:55,300 --> 01:20:59,170
Dziękuję.
Widzę, że interes ma się świetnie.
1215
01:20:59,170 --> 01:21:04,600
Pieniądz się kręci. Doceniam to,
że znalazł pan czas dla zwykłego cywila.
1216
01:21:04,640 --> 01:21:07,470
- Może pan usiądzie?
- Dziękuję.
1217
01:21:08,180 --> 01:21:10,600
Przyszedłem tutaj osobiście,
by wyjaśnić
1218
01:21:10,640 --> 01:21:14,020
nieporozumienie w pewnej sprawie.
1219
01:21:14,060 --> 01:21:15,939
Może pan o tym nie wiedział,
1220
01:21:15,939 --> 01:21:19,109
ale Don Ward jest cenionym
człowiekiem w tym mieście.
1221
01:21:19,109 --> 01:21:21,229
Ma wielu przyjaciół, miłą rodzinę,
1222
01:21:21,229 --> 01:21:23,529
której wkład w rozwój miasta
sięga wiele lat wstecz.
1223
01:21:23,529 --> 01:21:27,109
Przyjaciele głosują.
Rodzina i pieniądze głosują.
1224
01:21:27,409 --> 01:21:30,409
To ważne dla mnie i dla pana.
1225
01:21:30,449 --> 01:21:35,250
Jeśli spojrzy pan na ten problem
z ich perspektywy,
1226
01:21:36,000 --> 01:21:37,909
proszę wybaczyć, że to powiem,
1227
01:21:38,210 --> 01:21:40,829
to okaże się, że być może
nie zasłużył on na zwolnienie.
1228
01:21:41,710 --> 01:21:45,050
Przykro mi, ale on wiedział
o trzech dużych wygranych z rzędu
1229
01:21:45,050 --> 01:21:46,010
i nic nie zrobił w tej sprawie.
1230
01:21:46,010 --> 01:21:48,840
Więc albo w tym siedział
albo, proszę mi wybaczyć,
1231
01:21:48,840 --> 01:21:50,930
był zbyt głupi,
by zauważyć, co się dzieje.
1232
01:21:50,930 --> 01:21:53,470
Tak czy inaczej, taki ktoś
nie może u mnie pracować.
1233
01:21:53,470 --> 01:21:56,970
Zanim zaczniemy
oczerniać starego Dona,
1234
01:21:57,010 --> 01:21:59,680
lepiej się upewnijmy,
że są na to jakieś dowody.
1235
01:21:59,680 --> 01:22:02,560
Proszę uwierzyć, gdybym mógł to udowodnić,
już dawno siedziałby w pudle.
1236
01:22:05,850 --> 01:22:09,649
Czy zależy nam na tym,
by komisja gier
1237
01:22:09,689 --> 01:22:13,569
przyjrzała się pańskim aktom
i takim znajomym jak Nicky Santoro?
1238
01:22:13,569 --> 01:22:15,899
Przekracza pan granicę,
mówiąc takie rzeczy.
1239
01:22:15,899 --> 01:22:17,949
To zniesławienie
1240
01:22:17,949 --> 01:22:20,619
i nie ma pan prawa
podważać mojej oceny.
1241
01:22:20,619 --> 01:22:23,909
Pomagałem temu dzieciakowi,
jak tylko mogłem.
1242
01:22:23,949 --> 01:22:28,000
Jest słaby i niekompetentny.
Naraża to miejsce na niebezpieczeństwo.
1243
01:22:28,000 --> 01:22:31,329
- Nic więcej nie mogę dla niego zrobić.
- Tu mnie pan ma.
1244
01:22:32,460 --> 01:22:36,010
Stary Don jest tak bezużyteczny
jak cycki u knura.
1245
01:22:37,050 --> 01:22:39,300
Ale to mój szwagier
1246
01:22:39,920 --> 01:22:44,760
i będę to uważał za osobistą przysługę,
jeśli przyjąłby go pan z powrotem.
1247
01:22:45,760 --> 01:22:50,310
Nie mogę tego zrobić.
Doceniam to, że to pański szwagier
1248
01:22:50,310 --> 01:22:52,850
i chciałbym panu pomóc.
Lubię wyświadczać przysługi.
1249
01:22:52,850 --> 01:22:55,350
Wiem, kim pan jest,
ale tego zrobić nie mogę.
1250
01:22:57,479 --> 01:23:03,319
Czy znalazłoby się dla niego
mniej odpowiedzialne stanowisko?
1251
01:23:05,989 --> 01:23:07,319
Przykro mi, nie mogę nic zrobić.
1252
01:23:07,319 --> 01:23:10,739
Jest niekompetentny
i nie można mu zaufać.
1253
01:23:14,159 --> 01:23:15,329
Dobrze. Dzięki.
1254
01:23:18,829 --> 01:23:20,380
To wszystko, przykro mi.
1255
01:23:21,250 --> 01:23:25,090
Panie Rothstein, pańscy ludzie
nigdy nie zrozumieją,
1256
01:23:25,130 --> 01:23:26,590
jak to tutaj wszystko działa.
1257
01:23:27,510 --> 01:23:29,670
Jesteście tylko naszymi gośćmi,
1258
01:23:30,300 --> 01:23:31,840
ale zachowujecie się,
jakbyście byli u siebie.
1259
01:23:32,470 --> 01:23:35,640
Powiem coś panu.
Nie jesteście u siebie.
1260
01:23:36,470 --> 01:23:39,770
Ale odeślemy was do siebie.
Wystarczy słówko do gubernatora.
1261
01:23:42,770 --> 01:23:45,649
- Dziękuję za poświęcony czas.
- Żaden problem.
1262
01:23:46,520 --> 01:23:48,859
- Przykro mi.
- Oby.
1263
01:23:53,739 --> 01:23:55,489
Gdzie są moje pigułki?
1264
01:23:57,989 --> 01:24:01,409
Nie wystarczy ci picie,
musisz też brać moje pigułki?
1265
01:24:01,449 --> 01:24:02,949
Nie wzięłam ich.
1266
01:24:02,949 --> 01:24:06,789
Na moje wrzody biorę tylko pół pigułki,
1267
01:24:06,789 --> 01:24:08,750
a to tylko wtedy,
gdy ból jest nie do zniesienia.
1268
01:24:08,750 --> 01:24:10,130
Miałem zapasy na trzy miesiące.
1269
01:24:10,130 --> 01:24:14,670
- Co z nimi zrobiłaś?
- Nie musiałeś go pobić.
1270
01:24:14,670 --> 01:24:18,920
- Co?
- Ja tylko chciałam mu pomóc.
1271
01:24:20,050 --> 01:24:23,970
- Przecież ja z nim nie sypiam.
- Skąd mam to wiedzieć?
1272
01:24:25,300 --> 01:24:26,680
Nie możesz zabronić mi
troszczyć się o innych.
1273
01:24:26,680 --> 01:24:27,640
Co?
1274
01:24:28,270 --> 01:24:29,430
Co?
1275
01:24:29,430 --> 01:24:35,060
Powiedziałam, że nie możesz
zabronić mi troszczyć się o innych.
1276
01:24:42,609 --> 01:24:43,609
Posłuchaj.
1277
01:24:45,069 --> 01:24:48,869
Ginger, staram się najlepiej jak mogę.
1278
01:24:48,869 --> 01:24:51,369
Jesteś moją żoną, na litość boską.
1279
01:24:52,909 --> 01:24:56,159
- Ludzie cię tu znają. Nie wiem, co...
- Wiesz co, Ace?
1280
01:24:56,619 --> 01:24:59,789
Mam to w dupie.
Wyjeżdżam stąd.
1281
01:25:08,050 --> 01:25:09,720
Musisz się opanować.
1282
01:25:09,720 --> 01:25:11,970
Jeśli nie dla mnie,
to chociaż dla Amy.
1283
01:25:12,800 --> 01:25:15,600
Rozumiesz? Twoje picie
wymyka się spod kontroli.
1284
01:25:15,600 --> 01:25:18,770
Zapiszę cię na odwyk.
Jest sporo dobrych miejsc.
1285
01:25:19,390 --> 01:25:22,479
- Nie potrzebuję.
- Potrzebujesz. Zapewnią ci dyskrecję.
1286
01:25:22,520 --> 01:25:24,689
Twojego nazwiska
nie będzie w papierach.
1287
01:25:24,689 --> 01:25:26,479
Tylko na tym ci zależy.
1288
01:25:28,399 --> 01:25:31,229
- Na mnie ci nie zależy.
- Zależy.
1289
01:25:31,229 --> 01:25:33,319
- Właśnie że nie.
- Czemu tak mówisz?
1290
01:25:33,359 --> 01:25:36,239
Jesteś piękna, niszczysz siebie.
1291
01:25:36,529 --> 01:25:40,239
Nie potrzebujesz tego. Nie musisz
utrzymywać tej pieprzonej pijawki.
1292
01:25:40,279 --> 01:25:42,239
Znam cię lepiej niż ty sama.
1293
01:25:42,239 --> 01:25:44,699
Jesteś tygrysicą,
jesteś silniejsza ode mnie.
1294
01:25:44,699 --> 01:25:46,409
Kiedy się zdecydujesz coś zrobić,
1295
01:25:46,409 --> 01:25:48,119
to robisz to lepiej niż ktokolwiek.
1296
01:25:53,250 --> 01:25:57,050
- Dasz radę. W porządku? Zrobisz to.
- Boże.
1297
01:26:07,010 --> 01:26:09,350
Spróbuję. Spróbuję.
1298
01:26:12,020 --> 01:26:13,020
Naprawdę.
1299
01:26:14,439 --> 01:26:16,189
Ale nie złość się na mnie, dobrze?
1300
01:26:17,939 --> 01:26:19,020
Zrobię to.
1301
01:26:25,319 --> 01:26:27,159
UWAGA
ZAKAZ WSTĘPU
1302
01:26:28,619 --> 01:26:31,739
Nieważne, jakie problemy
toczyły się poza liczarnią,
1303
01:26:32,289 --> 01:26:33,789
interes nadal miał się dobrze.
1304
01:26:34,329 --> 01:26:36,210
Gotówka wciąż spływała,
1305
01:26:37,289 --> 01:26:39,789
a walizki przychodziły i odchodziły.
1306
01:26:40,539 --> 01:26:45,170
Coś wam powiem,
liczyła się tylko forsa.
1307
01:26:46,800 --> 01:26:49,130
Jedyny problem w tym,
że po pewnym czasie
1308
01:26:49,130 --> 01:26:52,970
bossowie zauważyli,
że walizki stały się lżejsze.
1309
01:26:53,720 --> 01:26:56,310
Chwila.
Chcesz mi powiedzieć,
1310
01:26:56,350 --> 01:26:59,140
że ktoś podkrada forsę,
którą my kradniemy?
1311
01:26:59,140 --> 01:27:00,979
Ktoś nas okrada?
1312
01:27:01,020 --> 01:27:04,850
Zadajemy sobie tyle trudu,
a ktoś nas okrada?
1313
01:27:04,850 --> 01:27:09,149
Jak już mówiłem, to część tego biznesu.
To brany pod uwagę wyciek.
1314
01:27:09,149 --> 01:27:11,529
Z dupy ci cieknie.
Chcę gościa, który nas okrada.
1315
01:27:11,529 --> 01:27:14,359
Nawet John Nance, człowiek,
który rządził tym przekrętem,
1316
01:27:14,359 --> 01:27:16,609
wiedział, że wiele
nie może zrobić w tej sprawie.
1317
01:27:16,659 --> 01:27:18,869
Musisz wiedzieć, że koleś,
który pomaga ci kraść,
1318
01:27:18,909 --> 01:27:20,949
nawet jeśli dobrze o niego dbasz,
1319
01:27:20,949 --> 01:27:25,909
i tak zwinie coś samemu.
To ma sens, prawda?
1320
01:27:25,909 --> 01:27:29,250
Spróbujcie przekonać o tym
tych zatwardziałych makaroniarzy.
1321
01:27:29,289 --> 01:27:31,920
Jaki jest sens w kradzeniu,
skoro nas okradają?
1322
01:27:32,090 --> 01:27:34,460
To mija się z celem.
1323
01:27:34,960 --> 01:27:39,800
Biorą tę forsę, bo to moi ludzie,
więc daj im trochę swobody.
1324
01:27:39,800 --> 01:27:42,220
Ale bossowie nigdy
nie wierzyli w swobodę,
1325
01:27:42,220 --> 01:27:43,760
więc posłuchajcie, co zrobili.
1326
01:27:43,800 --> 01:27:46,760
Kazali Artiemu Piscano,
bossowi z Kansas City,
1327
01:27:46,760 --> 01:27:50,520
pilnować, by nikt nie kradł
kradzionych pieniędzy.
1328
01:27:50,560 --> 01:27:53,060
- Co tam robiłeś?
- Byłem ze swoją dziewczyną.
1329
01:27:53,060 --> 01:27:56,270
- Dziewczyną? Co z nią robiłeś?
- Strzeliłem ją w pysk.
1330
01:27:56,310 --> 01:28:01,149
Problem w tym, że Piscano to katastrofa.
Facet potrafił zjebać filiżankę kawy.
1331
01:28:01,189 --> 01:28:04,359
- Co ty tam robiłeś?
- Jestem tam częściej niż tutaj.
1332
01:28:04,399 --> 01:28:08,029
Gdyby ktokolwiek wiedział,
do czego to doprowadzi,
1333
01:28:08,029 --> 01:28:10,279
to pewnie wybraliby
odprawianie modłów.
1334
01:28:10,279 --> 01:28:12,199
Wrócisz tam i z nim pogadasz.
1335
01:28:12,239 --> 01:28:14,789
Nie dostałem zwrotów kosztów
za ostatni raz.
1336
01:28:14,789 --> 01:28:15,829
Jakie wydatki?
1337
01:28:15,829 --> 01:28:19,920
Za wszystko płacę sam
i nikt mi nic nie oddał.
1338
01:28:19,920 --> 01:28:23,500
- Musisz tam wrócić.
- Od teraz zacznę zapisywać wydatki.
1339
01:28:23,500 --> 01:28:27,460
Nie, Artie. Co z tym zrobisz?
Zaczniesz płacić podatki?
1340
01:28:27,460 --> 01:28:31,180
Nie mogę sam płacić na wszystkie podróże
i nie dostawać zwrotu.
1341
01:28:31,220 --> 01:28:36,890
- O co tu chodzi? Co to ma być?
- Jedziesz do Las Vegas na mój koszt.
1342
01:28:38,430 --> 01:28:40,390
Nieważne, ile zdrowasiek odmówiłeś,
1343
01:28:40,390 --> 01:28:43,100
nikt nie przewidział tego,
co miało stać się z kasynem.
1344
01:28:43,100 --> 01:28:45,399
- Nie wierzę, że to robisz.
- Mieliśmy umowę.
1345
01:28:45,439 --> 01:28:46,560
Przyszedłeś do mnie, pamiętasz?
1346
01:28:46,560 --> 01:28:48,979
Okazało się, że Phil Green, Pan Uczciwy,
1347
01:28:48,979 --> 01:28:50,859
miał wspólniczkę,
o której nikt nie wiedział,
1348
01:28:50,859 --> 01:28:54,149
która zaczęła domagać się
forsy z Tangiers.
1349
01:28:54,149 --> 01:28:55,819
Dlaczego mi to robisz?
1350
01:28:55,819 --> 01:28:57,319
- Bo się mylisz.
- Wcale nie.
1351
01:28:57,319 --> 01:28:59,529
- Mylisz się.
- Nie!
1352
01:28:59,569 --> 01:29:04,119
- Green chciał ją wykołować...
- Zadbam, żeby nie uszło ci to na sucho.
1353
01:29:04,159 --> 01:29:05,750
...więc ona go pozwała.
1354
01:29:05,750 --> 01:29:10,329
Sąd wysłucha teraz pozwu Anny Scott
przeciwko Tangiers Corporation
1355
01:29:10,329 --> 01:29:14,550
- i jego prezesowi, Philipowi Greenowi.
- John Marmot, reprezentuję pana Greena.
1356
01:29:14,550 --> 01:29:16,510
Victor Oberon,
reprezentuję panią Annę Scott.
1357
01:29:16,510 --> 01:29:17,630
Panie Oberon, proszę zaczynać.
1358
01:29:17,630 --> 01:29:18,720
Dziękuję, wysoki sądzie.
1359
01:29:19,300 --> 01:29:22,470
Uważam, że to sprawiedliwy wyrok
i jestem z niego zadowolona.
1360
01:29:22,930 --> 01:29:24,510
Mamy problem.
1361
01:29:27,890 --> 01:29:31,390
Nie poszło dobrze.
Green musi ujawnić księgi
1362
01:29:31,390 --> 01:29:33,600
i wskazać źródło finansowania.
1363
01:29:33,640 --> 01:29:35,649
Nie jest dobrze.
1364
01:29:39,069 --> 01:29:43,239
Poszło jej całkiem nieźle w sądzie,
ale gdy tylko zaczęła liczyć pieniądze,
1365
01:29:43,239 --> 01:29:46,739
bossowie zdecydowali,
by rozwiązać tę sprawę poza sądem.
1366
01:29:46,739 --> 01:29:48,199
Więc wysłali mnie.
1367
01:30:04,090 --> 01:30:07,800
- Skomentuje pan morderstwo Anny Scott?
- O czym pan mówi?
1368
01:30:07,800 --> 01:30:09,720
Znaleziono ją wczoraj wieczorem,
strzał w głowę.
1369
01:30:10,510 --> 01:30:12,260
Byliście wspólnikami
w handlu nieruchomościami?
1370
01:30:12,300 --> 01:30:14,010
Jej prawnik mówi,
że byliście wspólnikami.
1371
01:30:15,600 --> 01:30:18,140
Kilka lat temu
prowadziliśmy współpracę,
1372
01:30:18,140 --> 01:30:19,810
ale nie byliśmy wspólnikami.
1373
01:30:24,270 --> 01:30:26,899
Teraz gliniarze, zamiast
ciągłej obserwacji Nicky'ego,
1374
01:30:26,899 --> 01:30:28,899
zainteresowali się również Greenem.
1375
01:30:28,899 --> 01:30:31,689
A miał być naszą czystą przykrywką.
1376
01:30:31,689 --> 01:30:36,239
Udzieliłem więc kilku wywiadów,
by zapewnić, że kasyno jest w porządku.
1377
01:30:36,239 --> 01:30:39,239
Więc jak często go pan zastępował?
1378
01:30:42,619 --> 01:30:44,409
Green jest tutaj
dwa, trzy razy w miesiącu,
1379
01:30:44,409 --> 01:30:48,000
jest zbyt zajęty nieruchomościami.
1380
01:30:48,710 --> 01:30:50,829
Więc pod nieobecność Greena
pan tu rządzi?
1381
01:30:51,789 --> 01:30:54,750
Z przyjemnością wypełniam
polecenia prezesa zarządu,
1382
01:30:55,420 --> 01:30:59,630
a do moich obowiązków należy
codzienny nadzór nad kasynem.
1383
01:30:59,630 --> 01:31:04,350
- Codzienny? Czyli jest pan szefem?
- Można powiedzieć,
1384
01:31:04,800 --> 01:31:08,470
że jestem szefem,
gdy nie ma pana Greena.
1385
01:31:10,770 --> 01:31:11,930
Można tak powiedzieć.
1386
01:31:13,479 --> 01:31:17,060
Czytaliście?
To o panu Rothsteinie.
1387
01:31:17,609 --> 01:31:20,899
"Bukmacher ze środkowego-zachodu
z mafijnymi powiązaniami,
1388
01:31:20,899 --> 01:31:22,439
mówi, że jest prawdziwym szefem
1389
01:31:22,439 --> 01:31:26,949
wartego 100 milionów dolarów
kasyna Tangiers". Uwierzycie?
1390
01:31:27,569 --> 01:31:31,029
- Naprawdę tak powiedział?
- Oczywiście. Wszystko jest tutaj.
1391
01:31:32,409 --> 01:31:35,789
Czy ten człowiek
ubiegał się w ogóle o licencję?
1392
01:31:35,789 --> 01:31:37,710
Nie wiem.
Musielibyśmy to sprawdzić.
1393
01:31:37,710 --> 01:31:40,960
Czy więc moglibyście
zająć się tą błahostką?
1394
01:31:41,000 --> 01:31:42,840
Przyjrzyjcie mu się dokładnie,
1395
01:31:42,840 --> 01:31:45,500
bo może trzeba będzie
wykopać żydka z miasta.
1396
01:31:46,460 --> 01:31:47,420
Dziękuję.
1397
01:31:49,340 --> 01:31:51,180
Niedługo rozpocznie się
śledztwo komisji gier
1398
01:31:51,180 --> 01:31:53,300
w sprawie Sama Rothsteina,
1399
01:31:53,300 --> 01:31:55,890
który prowadzi kasyno Tangiers
bez licencji.
1400
01:31:55,930 --> 01:31:58,890
Rothstein, który zajmuje się
operacjami kasyna,
1401
01:31:58,930 --> 01:32:02,140
oraz jest przyjacielem
szefa mafii w Las Vegas,
1402
01:32:02,189 --> 01:32:03,520
Nicky'ego Santoro,
1403
01:32:03,520 --> 01:32:06,189
może stracić prawo do pracy w kasynie...
1404
01:32:10,779 --> 01:32:14,029
Muszę spotkać się z Czyściochem. Co z Chez Paris?
(Muszę się spotkać z bankowcem Charliem u ciebie.)
1405
01:32:14,069 --> 01:32:16,319
Nie możesz.
Musisz się wcześniej umówić.
1406
01:32:16,319 --> 01:32:17,529
Ma zarezerwowane terminy.
1407
01:32:18,619 --> 01:32:22,909
Nie da rady. Ciężko jest się z nim umówić.
(Nie chcę spotkania w moim domu.)
1408
01:32:23,409 --> 01:32:26,159
W porządku. Wejdę przez drzwi dla służby. Będę o dziewiątej.
(Przyjdę od strony pola golfowego o szóstej.)
1409
01:32:29,789 --> 01:32:33,130
Walka pomiędzy oficjelami
komisji gier a szefem Tangiers,
1410
01:32:33,130 --> 01:32:35,840
Samem Ace'em Rothsteinem, się zaostrza.
1411
01:32:35,840 --> 01:32:40,300
Dziś spojrzymy na próbę pozyskania
przez Ace'a Rothsteina licencji stanowej,
1412
01:32:40,340 --> 01:32:42,050
pomijając oskarżenia
1413
01:32:42,050 --> 01:32:44,470
o kryminalne powiązania
organizacji Rothsteina.
1414
01:32:44,470 --> 01:32:46,140
Czy przyjaźń Rothsteina
1415
01:32:46,180 --> 01:32:48,890
z postacią przestępczego światka,
Nickym Santoro,
1416
01:32:48,930 --> 01:32:51,890
powstrzyma Rothsteina
przed prowadzeniem kasyna?
1417
01:32:51,930 --> 01:32:55,810
Czy rzetelność praw hazardowych
może zostać narażona przez przyjaźń?
1418
01:32:55,810 --> 01:32:58,359
Może już z tym przestaniesz?
1419
01:33:00,479 --> 01:33:04,199
Pomogę ci zejść.
My musimy tu porozmawiać.
1420
01:33:13,079 --> 01:33:15,699
Zejdź na dół.
1421
01:33:20,630 --> 01:33:24,210
Nie pozwól, by cię to zamartwiało, Ace.
Nie przejmuj się tym.
1422
01:33:24,210 --> 01:33:25,960
To tylko polityczne
polowanie na czarownice.
1423
01:33:34,430 --> 01:33:38,270
- Napijesz się? Charlie, dolać ci?
- Z chęcią.
1424
01:33:38,270 --> 01:33:40,680
Ja nie chcę.
Witam, panie Clark.
1425
01:33:41,060 --> 01:33:43,270
Trudniej się do pana dostać
niż do prezydenta.
1426
01:33:43,270 --> 01:33:47,359
- Byłem zajęty.
- Ale mógłbyś chociaż oddzwonić.
1427
01:33:47,399 --> 01:33:51,109
Słuchaj, Nicky.
Rozmawialiśmy o tym.
1428
01:33:51,109 --> 01:33:53,649
Wyjaśniłem ci,
że istnieje prawdopodobieństwo
1429
01:33:53,689 --> 01:33:56,109
poniesienia przez ciebie strat.
1430
01:33:59,319 --> 01:34:01,029
Chcę swoje pieniądze z powrotem.
1431
01:34:02,579 --> 01:34:04,750
Co zrobisz, zastraszysz mnie?
1432
01:34:06,159 --> 01:34:09,619
Myślę, że masz o mnie
błędne mniemanie.
1433
01:34:10,460 --> 01:34:15,170
Myślę, że najuczciwiej by było,
gdybym wyjaśnił, czym się zajmuję.
1434
01:34:16,130 --> 01:34:20,550
Jutro rano wstanę wcześniej,
przejdę się do banku,
1435
01:34:21,130 --> 01:34:22,890
wejdę i cię zobaczę,
1436
01:34:23,340 --> 01:34:24,680
a jeśli nie będziesz miał
moich pieniędzy,
1437
01:34:24,680 --> 01:34:28,720
rozwalę ci czaszkę
na oczach wszystkich w banku.
1438
01:34:28,770 --> 01:34:31,390
I gdy ja będę wychodził z więzienia,
1439
01:34:32,189 --> 01:34:35,399
ty, miejmy nadzieję,
będziesz wybudzał się ze śpiączki.
1440
01:34:35,899 --> 01:34:37,149
I wiesz co?
1441
01:34:37,560 --> 01:34:41,609
Znów ci rozpierdolę czaszkę,
bo jestem popierdolony.
1442
01:34:41,609 --> 01:34:46,819
Mam w dupie, czy pójdę siedzieć.
To mój biznes, tym się właśnie zajmuję.
1443
01:34:47,449 --> 01:34:49,409
Dobrze wiemy, co ty robisz.
1444
01:34:49,449 --> 01:34:51,449
Zabierasz ludziom forsę
i z nią znikasz.
1445
01:34:51,489 --> 01:34:54,869
- Nie pozwolę tak do siebie mówić.
- Głupi Irlandczyku, uśpiłeś moje pieniądze.
1446
01:34:54,869 --> 01:34:57,750
Oddawaj forsę
albo ja uśpię twój mózg.
1447
01:34:57,789 --> 01:34:59,710
To nie dotyczy Sama.
To osobista sprawa.
1448
01:34:59,750 --> 01:35:02,670
Przyjdę jutro.
Możesz być pewny, grubasie.
1449
01:35:02,670 --> 01:35:04,380
Możesz być pewny.
1450
01:35:06,090 --> 01:35:09,920
- Myślisz, że załapał?
- Co ty robisz? To porządny facet.
1451
01:35:09,920 --> 01:35:12,220
Nie można go tak traktować.
Jeszcze zgłosi to FBI.
1452
01:35:12,260 --> 01:35:13,340
Jebać FBI.
1453
01:35:13,340 --> 01:35:17,930
Koleś unika mnie od trzech tygodni,
a ty mówisz mi, co mam robić.
1454
01:35:17,970 --> 01:35:20,680
Nie mówię,
ale przekraczasz granicę, Nick.
1455
01:35:20,729 --> 01:35:21,890
Gdzie masz głowę?
1456
01:35:21,890 --> 01:35:24,100
Gdzie mam głowę?
A gdzie ty masz jaja?
1457
01:35:24,850 --> 01:35:27,149
Wiesz, że szykuję coś dużego.
1458
01:35:27,149 --> 01:35:29,939
Wiesz, o czym mówię.
1459
01:35:29,939 --> 01:35:32,189
Jak mogę na tobie polegać,
skoro zachowujesz się w taki sposób?
1460
01:35:32,189 --> 01:35:34,069
Dużo rzeczy ulegnie zmianie.
1461
01:35:34,069 --> 01:35:36,779
Jeśli ich chcesz, Sammy,
to musisz działać po mojemu.
1462
01:35:36,819 --> 01:35:40,779
Nick, zrozum moją sytuację.
Jestem odpowiedzialny za tysiące ludzi.
1463
01:35:40,779 --> 01:35:43,039
Rocznie przez to miejsce
przewija się 100 milionów.
1464
01:35:43,039 --> 01:35:46,710
To wszystko się skończy,
jeśli nie dostanę licencji.
1465
01:35:46,710 --> 01:35:50,579
Jeśli ja na tym ucierpię,
to razem ze mną ucierpi wiele ludzi.
1466
01:35:50,579 --> 01:35:52,130
Zapomnij o tej pieprzonej licencji.
1467
01:35:52,170 --> 01:35:55,420
Gdy wywieszę własną flagę,
to nie będzie ci ona potrzebna.
1468
01:35:57,260 --> 01:36:00,340
Nie wiem, co w tym jest, Sammy,
ale im więcej z tobą rozmawiam,
1469
01:36:00,340 --> 01:36:03,090
tym bardziej czuję, że nie chcesz
ze mną współpracować.
1470
01:36:03,090 --> 01:36:06,470
Nie o to mi chodzi,
jestem po prostu z tobą szczery.
1471
01:36:06,510 --> 01:36:09,140
Nie chcę mieć nic wspólnego
z tym, co mówiłeś.
1472
01:36:09,140 --> 01:36:10,890
Chcę prowadzić czyste interesy.
1473
01:36:10,930 --> 01:36:14,149
Chcę otrzymać licencję.
Chcę, żeby nie było zamieszania.
1474
01:36:14,189 --> 01:36:16,109
Takiego zamieszania?
"Jestem szefem"?
1475
01:36:16,109 --> 01:36:20,319
To zostało wyjęte z kontekstu.
Ronnie i Billy tam byli, powiedzą ci.
1476
01:36:20,319 --> 01:36:23,279
Dla bossów w domu
nie wygląda to za dobrze.
1477
01:36:23,279 --> 01:36:24,609
Nie wygląda? Powiem ci,
co nie wygląda za dobrze.
1478
01:36:24,609 --> 01:36:26,909
Za każdym razem, gdy jesteś w telewizji,
to wspominają o mnie.
1479
01:36:26,909 --> 01:36:28,279
To nie wygląda za dobrze.
1480
01:36:28,279 --> 01:36:29,869
Co się, kurwa, z tobą stało?
Powiesz mi?
1481
01:36:29,909 --> 01:36:31,329
Co się ze mną stało?
Co z tobą się stało?
1482
01:36:31,329 --> 01:36:33,159
- Straciłeś kontrolę.
- Straciłem kontrolę?
1483
01:36:33,159 --> 01:36:35,619
Spójrz na siebie.
Łazisz jak John Barrymore.
1484
01:36:35,659 --> 01:36:40,380
Różowy szlafrok i pieprzona cygarniczka?
I to ja straciłem kontrolę?
1485
01:36:40,380 --> 01:36:41,710
Nie chciałem tego wywlekać,
1486
01:36:41,710 --> 01:36:45,670
ale dużo ludzi traktujesz
bez szacunku, nawet własną żonę.
1487
01:36:46,090 --> 01:36:50,630
- Moja żona? Co ona ma z tym wspólnego?
- Przyszła do mnie, była zdenerwowana,
1488
01:36:50,630 --> 01:36:54,140
zwłaszcza o ten incydent
z Lesterem Diamondem.
1489
01:36:54,180 --> 01:36:55,970
Nagle jesteś osobą,
której można się wypłakać?
1490
01:36:55,970 --> 01:36:58,060
Powiedziałeś jej chociaż
o swojej roli w tej sprawie?
1491
01:36:58,060 --> 01:37:00,520
Nie, nie o to tu chodzi.
1492
01:37:00,520 --> 01:37:03,439
Chodzi o to, że ona jest zdenerwowana,
a ty masz pieprzony problem.
1493
01:37:03,479 --> 01:37:06,149
Doceniłbym to, gdybyś
nie wtrącał się w moje życie osobiste.
1494
01:37:06,149 --> 01:37:09,069
Nie podobałoby ci się,
gdybym ja robił to samo.
1495
01:37:09,069 --> 01:37:11,779
Przyszła do mnie pogadać.
Miałem ją wyrzucić?
1496
01:37:11,779 --> 01:37:15,739
- Nie wtrącaj się. To nie twoja sprawa.
- Nie moja sprawa?
1497
01:37:15,739 --> 01:37:18,239
Tydzień temu to była
moja sprawa, a teraz już nie.
1498
01:37:18,239 --> 01:37:20,829
Więc potrzebujesz mnie
tylko do załatwiania spraw?
1499
01:37:20,829 --> 01:37:24,329
Tak samo, jak ja załatwiam
dla ciebie to, co spieprzysz.
1500
01:37:24,329 --> 01:37:26,539
Teraz będę musiał
załatwić sprawę z tym facetem.
1501
01:37:26,539 --> 01:37:30,130
- On zgłosi to na FBI.
- Masz łeb większy niż twoje kasyno.
1502
01:37:30,130 --> 01:37:31,170
Oto twój problem.
1503
01:37:31,210 --> 01:37:34,210
Wiedziałem, co chciał zrobić,
i nie chciałem mieć z tym nic wspólnego.
1504
01:37:34,250 --> 01:37:35,710
Nicky chciał przejąć władzę.
1505
01:37:35,710 --> 01:37:40,760
Chciał przejąć kontrolę
nad wszystkim i nad wszystkimi.
1506
01:37:40,760 --> 01:37:44,470
Poza tym przestał prosić bossów
o pozwolenie na to, co chciał zrobić.
1507
01:37:49,100 --> 01:37:53,310
Zginął szef kasyna i jego żona.
Gliniarze przesłuchiwali Nicky'ego.
1508
01:37:54,310 --> 01:37:57,479
Krupier z The Scirocco.
Przesłuchiwali Nicky'ego.
1509
01:37:57,479 --> 01:38:01,399
W bagażniku znaleziono informatora.
Przesłuchiwali Nicky'ego.
1510
01:38:01,399 --> 01:38:02,609
Prawnik.
1511
01:38:05,859 --> 01:38:10,239
Przesłuchiwali Nicky'ego.
Gdy zaczęli znikać lichwiarze,
1512
01:38:10,239 --> 01:38:13,159
nazwisko Nicky'ego pojawiło się
w każdej gazecie.
1513
01:38:13,159 --> 01:38:15,619
Przesłuchiwano go
w sprawie dwóch tuzinów morderstw,
1514
01:38:15,619 --> 01:38:17,250
ale zawsze go puszczano.
1515
01:38:17,250 --> 01:38:18,670
Nigdy nie było żadnego świadka.
1516
01:38:18,670 --> 01:38:22,960
Gliniarze obwiniali mnie
o najmniejszą sprawę.
1517
01:38:23,000 --> 01:38:25,130
Uważaj, nie przewróć się.
1518
01:38:25,130 --> 01:38:29,130
Ktoś pośliznął się na skórce od banana,
obwiniali za to mnie.
1519
01:38:31,090 --> 01:38:35,350
Bossowie wcale nie byli lepsi.
Narzekali, że sprawy nie idą gładko.
1520
01:38:35,350 --> 01:38:38,770
W mojej pracy nie wszystko
idzie gładko. Przykro mi.
1521
01:38:38,770 --> 01:38:41,180
Ja mam tu do czynienia
ze zdegenerowanymi zwierzętami.
1522
01:38:41,180 --> 01:38:43,310
Ale co to obchodzi bossów?
1523
01:38:43,310 --> 01:38:48,069
Oni siedzą na dupie i piją anisette,
a ja walczę na linii frontu.
1524
01:38:48,109 --> 01:38:51,069
Pieprzeni bossowie,
myślą, że tu jest jak na wakacjach.
1525
01:38:52,319 --> 01:38:56,069
Frankie, na pustyni
znaleźli głowę faceta.
1526
01:38:57,029 --> 01:39:00,119
- Wiesz coś o tym?
- Tak, słyszałem.
1527
01:39:00,619 --> 01:39:02,039
Wszyscy o tym mówią.
1528
01:39:02,039 --> 01:39:04,829
Robią zamieszanie.
Piszą o tym wszystkie gazety.
1529
01:39:04,829 --> 01:39:08,460
- Co zrobisz?
- To nic dobrego.
1530
01:39:09,119 --> 01:39:13,250
Powiedz mu, żeby trochę lepiej
zajmował się takimi sprawami.
1531
01:39:14,300 --> 01:39:15,210
Powiem mu, Remo.
1532
01:39:15,210 --> 01:39:18,300
Pieprzeni bossowie,
palą sobie De Nobilis,
1533
01:39:18,300 --> 01:39:21,340
jedzą włoszczyznę
ze smażonymi świńskimi flakami,
1534
01:39:21,340 --> 01:39:24,680
a ja, by pogadać na osobności,
muszę iść na przystanek.
1535
01:39:24,720 --> 01:39:27,680
Co ich to obchodzi?
Przecież wysyłam forsę.
1536
01:39:27,970 --> 01:39:29,220
Tak, ale narzekają.
1537
01:39:29,270 --> 01:39:32,560
A niech narzekają.
To ja odwalam tutaj całą robotę.
1538
01:39:33,229 --> 01:39:36,649
- Nie podoba się to komuś, jebać go.
- Twoja decyzja.
1539
01:39:37,609 --> 01:39:39,770
Chcą wojny?
Ja jestem gotowy.
1540
01:39:40,229 --> 01:39:43,149
Wystarczy, że załatwię
czterech, pięciu z nich,
1541
01:39:43,149 --> 01:39:45,859
a reszta się rozpadnie.
1542
01:39:45,859 --> 01:39:48,619
A kuku, chujce.
1543
01:39:49,319 --> 01:39:50,909
Widzę was, skurwysyny.
1544
01:39:50,949 --> 01:39:53,579
Problem w tym, że Nicky
ściągał uwagę nie tylko na siebie,
1545
01:39:53,579 --> 01:39:54,750
ale również i na mnie.
1546
01:39:54,750 --> 01:39:59,289
FBI obserwowało każdy jego krok,
ale jego to nie obchodziło.
1547
01:39:59,289 --> 01:40:02,420
Jeśli oni obserwują mnie,
ja będę obserwował ich.
1548
01:40:02,460 --> 01:40:04,340
Wydałem na to trochę forsy.
1549
01:40:04,340 --> 01:40:07,420
Co im do tego? Miałem
najnowszy sprzęt antypodsłuchowy
1550
01:40:07,460 --> 01:40:10,050
z tego samego miejsca,
gdzie zaopatruje się CIA.
1551
01:40:10,050 --> 01:40:12,840
Miałem specjalne częstotliwości
policyjnego radia,
1552
01:40:12,840 --> 01:40:15,800
deszyfratory FBI, kamery,
które widzą w ciemnościach.
1553
01:40:15,850 --> 01:40:18,890
I dzięki temu te żałosne sukinsyny
1554
01:40:18,890 --> 01:40:21,560
nigdy nie przyłapały mnie na niczym.
1555
01:40:21,560 --> 01:40:24,770
Ja mam robotę,
a ten bawi się w najlepsze.
1556
01:40:24,770 --> 01:40:28,399
Obserwuje go każdy stanowy gliniarz,
a on gra sobie w golfa.
1557
01:40:29,020 --> 01:40:31,319
I to w najgorszym dla mnie okresie.
1558
01:40:32,239 --> 01:40:36,569
Zbliżało się przesłuchanie w sprawie licencji
i nie chciałem ryzykować.
1559
01:40:38,119 --> 01:40:40,449
Skoro nie mogę pracować
w Vegas, to gdzie?
1560
01:40:40,449 --> 01:40:42,659
Był pan bardzo otwarty.
1561
01:40:42,699 --> 01:40:46,039
Pokazał pan księgi i dokumenty.
To dużo znaczy dla komisji.
1562
01:40:46,039 --> 01:40:48,289
Ja proszę tylko
o uczciwe przesłuchanie.
1563
01:40:48,289 --> 01:40:50,960
Taka szczerość
może to panu zagwarantować.
1564
01:40:55,000 --> 01:40:59,010
Chciałbym jeszcze,
żeby powiedział pan o Kansas City.
1565
01:41:00,380 --> 01:41:01,930
Co to, kurwa, ma być?
1566
01:41:04,350 --> 01:41:06,810
Gdzie on chce wylądować?
Na bieżni?
1567
01:41:27,069 --> 01:41:29,369
To pieprzeni agenci, Frankie.
Spójrz na nich.
1568
01:41:31,449 --> 01:41:34,119
Federalni tak długo
obserwowali grę Nicky'ego,
1569
01:41:34,119 --> 01:41:35,619
aż skończyło im się paliwo.
1570
01:41:36,909 --> 01:41:39,789
Tego właśnie potrzebowałem,
i to przed członkami komisji.
1571
01:41:44,880 --> 01:41:46,920
100 dolarów dla tego,
kto trafi w samolot.
1572
01:41:49,880 --> 01:41:51,630
Gdyby tego było mało,
1573
01:41:51,630 --> 01:41:54,550
wpadkę zaliczył Piscano,
boss z Kansas City.
1574
01:41:54,550 --> 01:41:57,720
Prowadzi warzywniak,
gdzie zwożone są walizki.
1575
01:41:57,720 --> 01:42:01,310
Znowu jęczą przez te walizki.
Wiesz, co to oznacza?
1576
01:42:01,310 --> 01:42:04,850
Kolejną wycieczkę do Vegas
i stratę kilku tysięcy.
1577
01:42:04,850 --> 01:42:07,859
Prowadził sklep ze szwagrem,
ale głównie wyżalał się
1578
01:42:07,859 --> 01:42:11,229
swojemu szwagrowi i matce
o wyjazdach do Vegas.
1579
01:42:11,279 --> 01:42:14,239
Musisz uważać,
bo inaczej cię wykiwają.
1580
01:42:14,279 --> 01:42:15,529
Nie wykiwają.
1581
01:42:15,529 --> 01:42:19,739
Wszystko spiszę.
Każdego pierdolonego centa...
1582
01:42:19,819 --> 01:42:22,039
- Co jest z tobą?
- Wszystko tu jest.
1583
01:42:22,039 --> 01:42:24,039
- Od kiedy tak się wyrażasz?
- Przepraszam.
1584
01:42:24,039 --> 01:42:25,789
Jeśli mnie wykiwają, powiem,
1585
01:42:25,789 --> 01:42:28,670
że pieprzę walizki,
i wyłupię mu pieprzone oczy.
1586
01:42:28,670 --> 01:42:29,789
Znowu.
1587
01:42:29,789 --> 01:42:31,289
Nie przekląłem.
Powiedziałem "pieprzone oczy".
1588
01:42:31,329 --> 01:42:32,340
- Dość tego.
- Przepraszam.
1589
01:42:32,380 --> 01:42:34,420
Co się potem wydarzyło?
Nie uwierzycie.
1590
01:42:34,420 --> 01:42:37,800
Kto by podejrzewał,
że FBI podsłuchiwało sklep,
1591
01:42:37,840 --> 01:42:41,380
szukając informacji w sprawie
starego zabójstwa kolesia,
1592
01:42:41,380 --> 01:42:43,930
którego zabito
Bóg wie, z jakiego powodu.
1593
01:42:43,930 --> 01:42:46,640
Co go powstrzymuje
przed braniem tego, co chce?
1594
01:42:46,640 --> 01:42:49,350
Pieprzony Nance przywozi
z Tangiers dwie walizki.
1595
01:42:49,350 --> 01:42:51,020
A może wywozi trzy, cztery?
1596
01:42:51,020 --> 01:42:53,979
Nie ma go kto obserwować.
Takie są reguły.
1597
01:42:53,979 --> 01:42:56,310
Nie możemy nawet tam wejść,
by zobaczyć nasze pieniądze.
1598
01:42:56,310 --> 01:42:57,689
Uwierzysz w to kowbojskie gówno?
1599
01:42:57,689 --> 01:42:59,520
Ma tam swoich ludzi,
1600
01:42:59,520 --> 01:43:03,029
ale z kolei oni wszyscy mogą
w tym siedzieć, żałosne skurwiele.
1601
01:43:03,029 --> 01:43:06,409
Dowiem się. A jeśli to Green,
to pochowam drania.
1602
01:43:06,409 --> 01:43:07,359
Nigdy mu nie ufałem.
1603
01:43:07,359 --> 01:43:11,029
Oni ufają temu śmieciowi, ja nie.
1604
01:43:11,079 --> 01:43:14,579
- Załatwię ich dwóch pierdoloną łopatą.
- Uspokój się.
1605
01:43:14,579 --> 01:43:17,289
Przepraszam.
Popychają mnie z każdej strony.
1606
01:43:17,289 --> 01:43:18,420
Przepraszam, jestem zdenerwowany.
1607
01:43:18,420 --> 01:43:21,670
- Wiem, ale już wystarczy.
- Nie zniosę już tego.
1608
01:43:21,670 --> 01:43:22,920
Jeżdżę tam i z powrotem.
1609
01:43:22,920 --> 01:43:26,800
- Spokojnie. Jeszcze dostaniesz zawału.
- Jestem zdenerwowany.
1610
01:43:26,840 --> 01:43:28,010
Trzeba to zakończyć.
1611
01:43:28,010 --> 01:43:31,510
Najgorsze jest to,
że usłyszeli wszystko o Las Vegas,
1612
01:43:31,510 --> 01:43:34,220
kasynach i walizkach.
1613
01:43:34,260 --> 01:43:38,390
Zacznę załatwiać sprawy tak,
jak załatwiałem dawniej, skopię kilka tyłków.
1614
01:43:38,390 --> 01:43:44,229
I ich zakopię. Wszystkie koszty
muszę pokrywać z własnej kieszeni.
1615
01:43:44,899 --> 01:43:47,310
Uwierzylibyście,
że takie rzeczy się zdarzają?
1616
01:43:49,859 --> 01:43:53,779
Każdy agent FBI w kraju
nasłuchiwał teraz bardzo uważnie.
1617
01:43:57,819 --> 01:44:02,079
Piscano praktycznie
zatopił nas wszystkich.
1618
01:44:05,789 --> 01:44:08,289
Panie przewodniczący,
członkowie komisji,
1619
01:44:08,750 --> 01:44:10,579
jest dziś tu z nami pan Rothstein.
1620
01:44:10,579 --> 01:44:13,210
I gdy ten dzień w końcu nadszedł,
byłem gotowy.
1621
01:44:13,210 --> 01:44:17,130
Byłem pewny siebie, wystarczyło
tylko przedstawić swoją sprawę.
1622
01:44:17,130 --> 01:44:21,760
Mamy dokumenty, raporty
emerytowanych agentów FBI,
1623
01:44:21,760 --> 01:44:25,050
które całkowicie oczyszczają
pana Rothsteina ze wszelkich oskarżeń.
1624
01:44:25,100 --> 01:44:29,060
- Chciałbym...
- Proszę wybaczyć, ale przerwę panu.
1625
01:44:29,060 --> 01:44:33,390
Komisja zgłasza wniosek odmowny
w sprawie podania pana Rothsteina.
1626
01:44:33,390 --> 01:44:37,810
- Czy ktoś popiera ten wniosek?
- Panie przewodniczący, popieram wniosek.
1627
01:44:37,859 --> 01:44:40,319
- Kto jest za?
- Panie przewodniczący.
1628
01:44:42,279 --> 01:44:44,529
Wniosek przeszedł.
Przesłuchanie odroczone.
1629
01:44:45,319 --> 01:44:47,659
Odroczone?
Jak to?
1630
01:44:47,699 --> 01:44:50,779
Panie przewodniczący, senatorze,
obiecaliście mi przesłuchanie.
1631
01:44:50,829 --> 01:44:52,949
Nie zajrzeliście nawet do raportów FBI.
1632
01:44:52,949 --> 01:44:56,710
Senatorze, gdy był pan
gościem hotelu w Tangiers,
1633
01:44:56,710 --> 01:44:58,210
czy nie obiecał mi pan przesłuchania?
1634
01:44:58,210 --> 01:45:01,380
- Nigdy nie byłem w pańskim hotelu.
- Nigdy? I nic panu nie fundowałem?
1635
01:45:01,420 --> 01:45:04,630
Nie gościłem pana
trzy, cztery razy w miesiącu?
1636
01:45:04,630 --> 01:45:06,800
Chciałbym odpowiedzieć.
1637
01:45:06,840 --> 01:45:10,180
Pan Rothstein kłamie
w typowy dla siebie sposób.
1638
01:45:10,220 --> 01:45:14,180
W Tangiers byłem tylko na kolacji
z Barneyem Greensteinem.
1639
01:45:14,180 --> 01:45:16,970
Czy ja też na niej byłem?
Proszę odpowiedzieć.
1640
01:45:16,970 --> 01:45:20,060
- Kręcił się pan w pobliżu.
- Czy byłem na kolacji?
1641
01:45:20,060 --> 01:45:23,350
- Był pan w budynku.
- Byłem w budynku?
1642
01:45:23,350 --> 01:45:24,939
Dobrze pan wie,
że byłem na tej kolacji,
1643
01:45:24,939 --> 01:45:29,109
i przysiągł mi pan, że będzie
przesłuchanie. Prawda?
1644
01:45:29,149 --> 01:45:30,279
Prawda?
1645
01:45:31,819 --> 01:45:35,449
Proszę chociaż powiedzieć,
że byłem na tej kolacji.
1646
01:45:35,779 --> 01:45:37,109
Chociaż tyle.
1647
01:45:37,529 --> 01:45:38,069
Tak, był pan.
1648
01:45:38,119 --> 01:45:40,619
Dzięki za nie nazwanie mnie
kłamcą, sukinsynu.
1649
01:45:41,659 --> 01:45:43,329
Dobry wieczór państwu.
1650
01:45:43,369 --> 01:45:45,539
To, co miało być
rutynowym przesłuchaniem,
1651
01:45:45,539 --> 01:45:46,960
zamieniło się wczoraj w harmider,
1652
01:45:46,960 --> 01:45:50,789
gdy krzykliwy szef kasyna Tangiers,
Sam Ace Rothstein,
1653
01:45:50,789 --> 01:45:54,420
zaczął oskarżać członków komisji
o korupcję i hipokryzję.
1654
01:45:54,420 --> 01:45:56,300
...gdy korzystał pan z usług
mojego hotelu za darmo
1655
01:45:56,300 --> 01:45:59,590
i prosił o kopie rachunków,
by wrzucić to w koszty.
1656
01:45:59,590 --> 01:46:03,970
Po dzikim wybuchu,
gdy odmówiono mu udzielenia licencji,
1657
01:46:04,010 --> 01:46:07,600
Rothstein podążał za zszokowanymi
członkami komisji do korytarza,
1658
01:46:07,600 --> 01:46:09,140
gdzie kontynuował swoją tyradę,
1659
01:46:09,140 --> 01:46:11,850
dopóki nie uspokoili go
jego prawnicy i przyjaciele.
1660
01:46:11,850 --> 01:46:15,850
Ja mam przeszłość i pan ma przeszłość,
moja wcale nie jest gorsza od pańskiej,
1661
01:46:15,899 --> 01:46:18,609
ale myślicie, że osąd was nie dotyczy.
1662
01:46:18,609 --> 01:46:22,149
Podejrzewany o prowadzenie
Tangiers bez licencji
1663
01:46:22,149 --> 01:46:26,659
miał być wczoraj przesłuchany
i rozliczony z przeszłości,
1664
01:46:26,699 --> 01:46:29,569
by sprawdzić,
czy można mu udzielić zezwolenia.
1665
01:46:29,569 --> 01:46:31,079
Pieprzeni hipokryci!
1666
01:46:32,449 --> 01:46:36,000
- I co on teraz zrobi?
- Pojęcia nie mam.
1667
01:46:36,079 --> 01:46:37,829
Co on wyprawia?
1668
01:46:37,829 --> 01:46:40,670
Przecież wie, że ci goście, na których
się wydzierał, to nasi przyjaciele.
1669
01:46:40,670 --> 01:46:45,050
- Co z nim jest? Narobił nam bałaganu.
- Mógłby zmienić posadę.
1670
01:46:45,050 --> 01:46:47,550
To nie jest najlepsze wyjście,
ale co zrobimy?
1671
01:46:48,220 --> 01:46:50,630
Musi prowadzić sprawy
w dyskretniejszy sposób.
1672
01:46:50,630 --> 01:46:52,550
Niech się zaszyje na górze.
1673
01:46:52,550 --> 01:46:54,890
Powiedz, że jest woźnym,
gówno mnie to obchodzi.
1674
01:46:54,930 --> 01:46:56,510
Ale proszę cię,
1675
01:46:56,560 --> 01:47:00,930
cokolwiek będzie robił, upewnij się,
że będzie robił to po cichu.
1676
01:47:09,020 --> 01:47:12,529
Panie i panowie, hotel Tangiers
z dumą prezentuje
1677
01:47:12,529 --> 01:47:16,739
nowe show Sama Rothsteina,
"Aces High".
1678
01:47:19,909 --> 01:47:25,869
Dzisiaj przedstawimy państwu na żywo
premierę "Aces High" z nowo otwartej sali,
1679
01:47:25,909 --> 01:47:28,750
z orkiestrą Sashy Semenoffa...
1680
01:47:29,789 --> 01:47:32,500
i tancerzami Sama Rothsteina.
1681
01:47:34,130 --> 01:47:36,460
Pan Rothstein
jest profesjonalnym hazardzistą
1682
01:47:36,460 --> 01:47:38,970
i najlepszym handicapperem
footballowym w Ameryce.
1683
01:47:39,010 --> 01:47:41,590
Człowiek, który wprowadzi was
w świat Las Vegas
1684
01:47:41,590 --> 01:47:44,260
jak nikt inny do tej pory.
1685
01:47:44,300 --> 01:47:45,550
Panie i panowie,
1686
01:47:45,550 --> 01:47:48,720
nowy dyrektor artystyczny
hotelu i kasyna Tangiers,
1687
01:47:48,720 --> 01:47:50,930
pan Sam Rothstein.
1688
01:47:59,819 --> 01:48:04,399
Witam w Sam Rothstein Show.
Cieszymy, że możecie być dziś z nami.
1689
01:48:04,399 --> 01:48:07,359
Ta młoda dama po mojej lewej
nazywa się Trudy,
1690
01:48:07,359 --> 01:48:10,279
jest nową solistką naszego
wspaniałego show z Paryża.
1691
01:48:10,739 --> 01:48:13,329
Naszym pierwszym dzisiejszym gościem...
1692
01:48:14,409 --> 01:48:15,949
jest Frankie Avalon.
1693
01:48:21,710 --> 01:48:25,090
- Miejcie na niego oko.
- Mam dużą rodzinę.
1694
01:48:25,090 --> 01:48:26,300
Ile masz dzieci?
1695
01:48:26,340 --> 01:48:30,090
Z dumą mogę powiedzieć,
że mamy ośmioro dzieci.
1696
01:48:30,090 --> 01:48:33,260
- Ósemka dzieci.
- Nie, proszę.
1697
01:48:33,260 --> 01:48:35,760
- Niesamowite.
- To nic takiego.
1698
01:48:35,760 --> 01:48:36,890
To była czysta przyjemność.
1699
01:48:38,220 --> 01:48:39,470
Ace, nie rób tego.
1700
01:48:40,270 --> 01:48:41,229
O nie.
1701
01:48:46,310 --> 01:48:47,609
On żongluje.
1702
01:48:48,189 --> 01:48:51,609
Nie traktujmy Pata Webba zbyt poważnie.
1703
01:48:52,029 --> 01:48:55,899
Ostatnio zaprosiłem go do programu
na rozmowę, ale odmówił.
1704
01:48:55,899 --> 01:49:00,329
Czym się martwisz, Pat?
Nie musisz przysyłać mi żadnych pytań.
1705
01:49:01,029 --> 01:49:05,539
- Możesz mnie pytać, o co tylko chcesz.
- Co on robi w telewizji, do cholery?
1706
01:49:06,000 --> 01:49:11,420
Całą noc mówił,
że odwoła się do Sądu Najwyższego.
1707
01:49:11,420 --> 01:49:15,420
Odbiło mu.
Chce z tym iść do Waszyngtonu?
1708
01:49:15,420 --> 01:49:19,470
- Odchodzi od zmysłów.
- Współczuję takiej hipokryzji.
1709
01:49:19,470 --> 01:49:23,680
Niektórzy ludzie robią to, co chcą,
a inni muszą za to płacić. Takie życie.
1710
01:49:23,680 --> 01:49:26,470
Andy, jedź do niego.
1711
01:49:27,310 --> 01:49:29,560
Powiedz mu, że chyba już czas,
by się wycofał.
1712
01:49:35,100 --> 01:49:37,939
Po pierwsze, to, co zrobili,
było niekonstytucyjne.
1713
01:49:37,939 --> 01:49:41,069
Czekamy na rozprawę przed Sądem
Najwyższym Stanów Zjednoczonych.
1714
01:49:41,069 --> 01:49:45,569
Gówno ich obchodzi Sąd Najwyższy.
Oni chcą uspokoić sytuację.
1715
01:49:45,609 --> 01:49:48,699
- Chcą, żebyś się wycofał.
- Wycofał? Nie mówisz poważnie.
1716
01:49:48,739 --> 01:49:49,569
Jak mogę się wycofać?
1717
01:49:49,569 --> 01:49:52,199
Nie widzisz, co tu się dzieje?
O jaką stawkę gram?
1718
01:49:52,199 --> 01:49:55,159
Staruszek powiedział,
że może powinieneś się wycofać.
1719
01:49:55,199 --> 01:49:58,119
A jego "może"
jest jak bulla papieska.
1720
01:49:58,119 --> 01:50:00,079
Nie tylko powinieneś
się wycofać, ale i uciekać.
1721
01:50:00,079 --> 01:50:03,880
Mój problem leży w tym,
że gdy pada moje nazwisko,
1722
01:50:03,920 --> 01:50:05,670
lachociągi podają także
nazwisko Nicky'ego.
1723
01:50:05,710 --> 01:50:07,340
Jak to ma, kurwa, pomóc?
1724
01:50:08,130 --> 01:50:10,430
Gorączka, którą za sobą ciągnie,
jest zabójcza.
1725
01:50:10,430 --> 01:50:14,180
Wydział policji był pomocny,
ale tak ich wkurwił,
1726
01:50:14,220 --> 01:50:16,600
że nic nie mogą zrobić.
Co ty na to?
1727
01:50:16,600 --> 01:50:19,180
- Co proponujesz?
- Nie wiem. Nie słucha się mnie.
1728
01:50:19,180 --> 01:50:22,689
Mógłby wybrać się na urlop.
1729
01:50:22,689 --> 01:50:24,189
Oni nigdzie Nicky'ego nie wyślą.
1730
01:50:24,189 --> 01:50:27,859
To by dało ludziom
czas na wykonanie ruchu.
1731
01:50:27,859 --> 01:50:31,899
Zapomnij o wykonywaniu ruchów.
Ja bym po prostu odpuścił.
1732
01:50:35,779 --> 01:50:37,029
Nie mogę.
1733
01:50:38,069 --> 01:50:40,489
Oczywiście, jak tylko
Andy wrócił do domu,
1734
01:50:40,489 --> 01:50:42,409
Nicky dowiedział się
o naszej rozmowie.
1735
01:50:42,409 --> 01:50:45,699
Następnego dnia, wczesnym rankiem,
otrzymałem telefon.
1736
01:50:46,329 --> 01:50:48,869
Idę na zakupy.
Przyłączysz się?
1737
01:50:48,869 --> 01:50:51,329
Telefonowanie do Nicky'ego
nie było proste.
1738
01:50:51,329 --> 01:50:54,300
Nie dało się nawet mówić kodem.
Wymyśliliśmy więc coś innego.
1739
01:50:54,300 --> 01:50:55,800
Jeśli telefon był na podsłuchu,
1740
01:50:55,800 --> 01:50:58,840
federalnym było wolno słuchać rozmów
dotyczących wyłącznie przestępstw.
1741
01:50:58,840 --> 01:51:02,430
Więc gdy był to zwykły telefon,
musieli się rozłączać po kilku minutach.
1742
01:51:02,430 --> 01:51:04,550
Zwichnęłam sobie łokieć.
1743
01:51:06,060 --> 01:51:07,140
Spotkajmy się o trzeciej.
1744
01:51:07,180 --> 01:51:09,680
- W Caesar's?
- 100 metrów od drogi.
1745
01:51:10,390 --> 01:51:12,770
- Dlaczego?
- Nie zadawaj pytań. Bądź tam.
1746
01:51:14,899 --> 01:51:17,859
Suzy Cream Cheese
ma taki sam kostium.
1747
01:51:19,609 --> 01:51:20,859
Widziałam coś.
1748
01:51:20,899 --> 01:51:23,439
Coś ślicznego.
1749
01:51:24,279 --> 01:51:27,949
Dobra, wychodzi.
Brązowy samochód.
1750
01:51:27,949 --> 01:51:30,829
Jest z ochroniarzem.
To chyba Frankie.
1751
01:51:30,829 --> 01:51:32,989
Nicky wyjechał wcześniej,
1752
01:51:32,989 --> 01:51:35,500
bo jemu trudniej
było się ostatnio poruszać.
1753
01:51:37,869 --> 01:51:41,420
Nicky często musiał
zmieniać wóz sześć razy,
1754
01:51:41,420 --> 01:51:43,090
zanim udawało mu się zgubić ogon.
1755
01:51:43,090 --> 01:51:46,550
A z powodu samolotów
musiał korzystać z podziemnych garaży.
1756
01:52:18,029 --> 01:52:20,659
Spotkania na środku pustyni
zawsze mnie denerwowały.
1757
01:52:20,659 --> 01:52:22,659
To przerażające miejsce.
1758
01:52:23,449 --> 01:52:25,579
Oczywiście wiedziałem
o grobach na pustyni
1759
01:52:25,579 --> 01:52:28,289
i wszędzie, gdzie spojrzałem,
mógł być taki grób.
1760
01:52:30,920 --> 01:52:34,250
Normalnie moje szanse na to,
że wrócę żywy ze spotkania z Nickym,
1761
01:52:34,250 --> 01:52:36,010
wynosiły 99 na 100.
1762
01:52:37,760 --> 01:52:41,880
Ale tym razem, gdy powiedział:
"Kilkaset metrów wzdłuż drogi",
1763
01:52:42,510 --> 01:52:44,390
dawałem sobie 50% szans.
1764
01:53:06,199 --> 01:53:09,909
Dlaczego obgadujesz mnie
przed ludźmi za moimi plecami?
1765
01:53:09,909 --> 01:53:10,449
Jakimi ludźmi?
1766
01:53:10,449 --> 01:53:14,789
- Jakimi? Myślałeś, że się nie dowiem?
- Nie wiem, o czym mówisz, Nick.
1767
01:53:14,829 --> 01:53:17,500
Powiedziałeś, że sprowadzam
na ciebie gliny.
1768
01:53:17,500 --> 01:53:20,000
Przez ciebie mam wysłuchiwać kazań?
1769
01:53:20,000 --> 01:53:23,210
Chcesz, żebym odszedł?
Lepiej załatw sobie armię.
1770
01:53:23,210 --> 01:53:25,130
Nie chcę, żebyś odchodził,
ani nikt inny.
1771
01:53:25,130 --> 01:53:28,050
Powiedziałem Andy'emu Stone'owi,
że ściągasz gliny i w tym tkwi problem.
1772
01:53:28,050 --> 01:53:30,050
Chcesz, żebym opuścił własne miasto?
1773
01:53:30,050 --> 01:53:33,720
Niech to gówno się zakończy,
bym mógł spokojnie prowadzić kasyno.
1774
01:53:33,720 --> 01:53:36,640
Jeśli coś złego się wydarzy,
ja oberwę po dupie, nie ty.
1775
01:53:36,640 --> 01:53:38,640
Nie wiem, czy wiesz,
1776
01:53:38,640 --> 01:53:42,189
ale masz to pieprzone kasyno
tylko i wyłącznie dzięki mnie.
1777
01:53:42,189 --> 01:53:43,689
To ja się tutaj liczę.
1778
01:53:43,729 --> 01:53:47,939
Nie twoje pieprzone kluby
i programy telewizyjne.
1779
01:53:47,939 --> 01:53:53,319
I co ty w ogóle robisz w telewizji?
Codziennie do mnie dzwonią.
1780
01:53:53,319 --> 01:53:54,899
Oni myślą, że ci odjebało.
1781
01:53:54,949 --> 01:53:57,819
Jestem w telewizji tylko po to,
by być w pobliżu kasyna.
1782
01:53:57,819 --> 01:54:01,949
Mogłeś pracować jako szef zaopatrzenia
bez występów w telewizji.
1783
01:54:01,949 --> 01:54:03,369
Ale ty chciałeś być w telewizji.
1784
01:54:03,369 --> 01:54:07,829
Tak, w ten sposób mogę się odgryźć.
Ludzie mnie rozpoznają.
1785
01:54:07,829 --> 01:54:10,880
Teraz nie mogą ze mną pogrywać,
bo jestem znany.
1786
01:54:10,880 --> 01:54:12,590
Robisz z siebie wielkie widowisko.
1787
01:54:12,630 --> 01:54:15,300
Ja? Nie byłbym w tej sytuacji,
gdyby nie ty.
1788
01:54:15,300 --> 01:54:17,130
Przez ciebie jest na mnie ta nagonka.
1789
01:54:17,130 --> 01:54:19,880
Gdy spotykam kogoś,
zawsze mnie pytają, czy znam ciebie.
1790
01:54:19,880 --> 01:54:22,260
Więc teraz chcesz
wszystko zwalić na mnie?
1791
01:54:22,300 --> 01:54:26,260
Nie. Nicky, co ci powiedziałem,
gdy zapytałeś, czy możesz tu przyjechać?
1792
01:54:26,260 --> 01:54:30,020
I tak byś przyjechał, ale zapytałeś.
Pamiętasz, co ci powiedziałem?
1793
01:54:30,060 --> 01:54:33,850
Poczekaj, kurwa, chwilę.
Zapytałem cię?
1794
01:54:33,850 --> 01:54:37,020
Kiedy cię pytałem,
czy mogę tu przyjechać?
1795
01:54:37,060 --> 01:54:38,609
- Wbij to sobie do łba...
- Nie pytałeś...
1796
01:54:38,609 --> 01:54:41,569
Wbij to sobie do łba,
ty żydowski skurwysynu.
1797
01:54:41,569 --> 01:54:45,569
Istniejesz tutaj tylko dzięki mnie.
To jest jedyny powód.
1798
01:54:45,569 --> 01:54:50,739
Beze mnie byłbyś nikim i każdy gangster
1799
01:54:50,779 --> 01:54:53,369
mógłby się dobrać do twojej
pieprzonej żydowskiej dupy.
1800
01:54:53,369 --> 01:54:56,119
I co byś wtedy zrobił?
Zostałeś, kurwa, ostrzeżony.
1801
01:54:56,119 --> 01:55:00,130
Nie wtrącaj się więcej w moje sprawy,
ty skurwysynu.
1802
01:55:29,319 --> 01:55:30,729
Mamy towarzystwo.
1803
01:55:44,250 --> 01:55:45,329
Widzicie to?
1804
01:55:46,000 --> 01:55:49,710
Głupi Żyd. Dorastaliśmy razem,
a teraz udaje, że mnie nie zna.
1805
01:55:51,380 --> 01:55:55,550
Wiem, że powinniśmy siebie unikać,
ale bez przesady.
1806
01:55:55,550 --> 01:55:58,010
- Jebać go.
- Za Abrahama Lincolna.
1807
01:55:59,170 --> 01:56:01,180
Nie przejmuj się.
1808
01:56:01,800 --> 01:56:03,510
A wyglądam, jakbym się przejmował?
1809
01:56:03,510 --> 01:56:05,010
Czemu miałoby mnie to obchodzić?
1810
01:56:05,970 --> 01:56:08,890
I pieprzony Oscar.
Dałem palantowi tyle forsy.
1811
01:56:08,890 --> 01:56:11,100
Nawet się nie obejrzy.
Jaki on ma problem?
1812
01:56:12,310 --> 01:56:16,149
- Żydzi trzymają się razem.
- Przyszli się zabawić.
1813
01:56:16,979 --> 01:56:18,069
Tak jak i my.
1814
01:56:24,779 --> 01:56:27,359
- Sam, mamy problem.
- Jaki?
1815
01:56:27,359 --> 01:56:29,369
Chodzi o tego małego.
1816
01:56:29,369 --> 01:56:31,329
Nikt mu nie powiedział,
że ma zakaz wstępu,
1817
01:56:31,329 --> 01:56:34,750
więc odwróciliśmy głowy
i udajemy, że go nie znamy.
1818
01:56:34,750 --> 01:56:38,750
Siedzi przy stole do blackjacka
i przegrywa.
1819
01:56:38,789 --> 01:56:42,500
Wtopił już 10 tysięcy
z własnej kieszeni.
1820
01:56:43,130 --> 01:56:44,750
Jest bardzo wkurwiony.
1821
01:56:45,920 --> 01:56:50,510
- Chce kredyt na 50 tysięcy.
- Nie, daj mu na 10 tysięcy.
1822
01:56:50,510 --> 01:56:53,970
- Zaraz tam będę.
- Damy panu 10 tysięcy.
1823
01:56:53,970 --> 01:56:59,180
50 tysięcy. Powiedziałem 50 tysięcy!
Przynieś je. Nieważne, skąd je weźmiesz.
1824
01:56:59,180 --> 01:57:01,560
Skurwiele.
Zabierają, ale nie oddają.
1825
01:57:06,149 --> 01:57:07,899
Jak możesz się uśmiechać?
1826
01:57:08,689 --> 01:57:10,399
Jak możesz się uśmiechać?
1827
01:57:10,439 --> 01:57:14,699
Wiesz, ile tu wydałem?
Obchodzi cię to?
1828
01:57:18,279 --> 01:57:21,239
Daj sobie z płaskiego w ryj.
1829
01:57:21,279 --> 01:57:25,369
Patrz, jaką ślicznotkę przysłali.
Sherbert przysłał cię, byś mnie okradł?
1830
01:57:25,369 --> 01:57:30,130
Całą noc opierdalasz klientów?
Zabierasz ich forsę?
1831
01:57:30,130 --> 01:57:32,789
Co, palancie?
Rozdawaj.
1832
01:57:35,630 --> 01:57:39,170
Zabieraj tę kartę
i wsadź ją sobie w dupsko.
1833
01:57:39,220 --> 01:57:40,430
Dawaj nową.
1834
01:57:45,140 --> 01:57:49,720
Tę wsadź w dupę twojej siostry.
Następna.
1835
01:57:49,720 --> 01:57:54,770
Tak, zerkaj na niego.
Gdybyś miał jaja, to też byś kradł.
1836
01:57:54,770 --> 01:57:59,270
Dawaj następną.
Po chuja się na niego gapisz?
1837
01:57:59,270 --> 01:58:02,239
Zobacz to. 20 punktów pod rząd.
Dawaj kolejną.
1838
01:58:07,279 --> 01:58:07,779
Przyszedł.
1839
01:58:07,779 --> 01:58:10,079
Powinieneś wypłacać
tak szybko, jak zabierasz.
1840
01:58:14,119 --> 01:58:15,250
Co robisz?
Musisz stąd wyjść.
1841
01:58:15,289 --> 01:58:17,789
Powiedz temu Żydowi,
by dał mi kredyt na 50 patyków.
1842
01:58:17,789 --> 01:58:20,289
Nicky, nie słuchasz mnie.
Chcę ci pomóc. Co z tobą?
1843
01:58:20,329 --> 01:58:22,130
Przez ciebie obaj
będziemy mieli problemy.
1844
01:58:22,130 --> 01:58:26,590
- Daj mi te pieniądze, Sammy.
- Zgodzę się na 10 tysięcy.
1845
01:58:26,590 --> 01:58:29,130
A potem wyjdziesz,
zanim dopadną cię gliny i gazety.
1846
01:58:29,170 --> 01:58:30,470
10 tysięcy, to wszystko.
1847
01:58:35,970 --> 01:58:38,560
Na co się gapisz,
ty łysy żydowski palancie?
1848
01:58:44,560 --> 01:58:47,859
- Spokojnie. Chodźmy stąd.
- Dorwę cię, skurwielu.
1849
01:58:47,899 --> 01:58:49,899
Chodźmy stąd?
Dostałem kredyt.
1850
01:58:51,029 --> 01:58:51,569
Rozdawaj.
1851
01:58:51,569 --> 01:58:53,149
To zmienia stan rzeczy.
1852
01:58:53,149 --> 01:58:56,359
Mówi pani o rozwodzie.
Mówi pani o alimentach,
1853
01:58:56,409 --> 01:59:00,489
- opiece nad dzieckiem.
- Chcę to, co dostaje każda rozwódka.
1854
01:59:00,489 --> 01:59:02,659
Ona jest trzeźwa
tylko dwie godziny dziennie.
1855
01:59:02,659 --> 01:59:05,119
Od 11 rano do 13.
1856
01:59:05,119 --> 01:59:09,119
Dam jej pieniądze i biżuterię,
a ona je przepije w rok.
1857
01:59:09,119 --> 01:59:10,210
I gdzie się wtedy znajdzie?
1858
01:59:10,250 --> 01:59:11,670
Gdzie się wtedy znajdziesz?
1859
01:59:11,710 --> 01:59:16,260
Wrócisz do mnie. Prosto do mnie.
Albo znajdziesz inną wymówkę, by...
1860
01:59:17,130 --> 01:59:20,180
Mieliśmy umowę.
Pamiętasz?
1861
01:59:21,180 --> 01:59:23,640
Powiedział, że jeśli
między nami się nie ułoży,
1862
01:59:23,640 --> 01:59:25,640
to mogę zabrać swoje rzeczy i odejść.
1863
01:59:27,260 --> 01:59:28,770
Spójrz mi w oczy.
1864
01:59:29,310 --> 01:59:31,229
Spójrz mi w oczy.
1865
01:59:32,100 --> 01:59:33,390
Znasz mnie.
1866
01:59:33,890 --> 01:59:36,479
Czy widzisz w tych oczach
coś, co każe ci myśleć,
1867
01:59:36,520 --> 01:59:39,859
że pozwolę komuś w takim stanie
odebrać mi dziecko?
1868
01:59:42,819 --> 01:59:43,779
Widzisz?
1869
01:59:46,409 --> 01:59:47,989
Wiesz, że tak się nie stanie.
1870
01:59:52,909 --> 01:59:56,750
Przez cały ten czas,
mimo że bardzo się starałem
1871
01:59:56,750 --> 02:00:00,250
i bardzo tego pragnąłem,
nigdy nie potrafiłem do niej dotrzeć.
1872
02:00:00,289 --> 02:00:02,380
Nie potrafiłem sprawić,
by mnie pokochała.
1873
02:00:02,380 --> 02:00:04,960
Myślałem, że mi się to uda,
1874
02:00:04,960 --> 02:00:06,010
dzięki pieniądzom,
1875
02:00:06,050 --> 02:00:10,510
byciu kimś po raz pierwszy
w jej życiu, domowi, dziecku.
1876
02:00:10,550 --> 02:00:13,930
Ale tak się nie stało.
Nie udało się.
1877
02:00:13,930 --> 02:00:15,050
Co mieliśmy zrobić?
1878
02:00:15,050 --> 02:00:19,270
Po jakimś czasie odsapnęliśmy
trochę od siebie. Taka mała separacja.
1879
02:00:19,270 --> 02:00:24,810
Pamiętam, jak Ginger zabrała Amy
do Beverly Hills na zakupy.
1880
02:00:24,810 --> 02:00:26,020
Tak, panie Rothstein?
1881
02:00:26,020 --> 02:00:28,479
Połączcie z hotelem Beverly
w Beverly Hills.
1882
02:00:28,479 --> 02:00:31,279
- Hotel Beverly.
- Z panią Rothstein poproszę.
1883
02:00:31,279 --> 02:00:34,359
Przykro mi, pan i pani Rothstein
już się wymeldowali.
1884
02:00:35,399 --> 02:00:37,159
Pan i pani Rothstein?
1885
02:00:37,819 --> 02:00:39,659
Cześć, mała Dale Evans.
1886
02:00:39,659 --> 02:00:41,409
Tak, oboje się wymeldowali.
1887
02:00:42,369 --> 02:00:43,329
Dziękuję.
1888
02:00:51,210 --> 02:00:53,710
Moja żona jest w L.A.
z dawnym przyjacielem.
1889
02:00:53,710 --> 02:00:55,090
Taki jeden śmieć.
1890
02:00:55,090 --> 02:00:56,460
Lester Diamond.
1891
02:00:56,460 --> 02:00:59,510
Jest z nimi moja córka.
Myślę, że chcą ją porwać.
1892
02:00:59,510 --> 02:01:02,220
- Mógłbyś tam kogoś wysłać?
- Zajmiemy się tym.
1893
02:01:08,390 --> 02:01:10,020
Mamy numer telefonu i adres.
1894
02:01:12,770 --> 02:01:15,770
- Czy to Lester?
- Kto mówi?
1895
02:01:15,810 --> 02:01:18,229
Sam Rothstein.
Chcę rozmawiać z Ginger.
1896
02:01:18,270 --> 02:01:20,439
- Daj ją.
- Nie ma jej tutaj, Sam.
1897
02:01:20,439 --> 02:01:24,109
Lester, posłuchaj mnie bardzo uważnie.
Chcę porozmawiać z Ginger.
1898
02:01:24,149 --> 02:01:27,949
Chcę odzyskać swoje dziecko.
Ma natychmiast wsadzić je do samolotu.
1899
02:01:27,949 --> 02:01:32,039
- Wiem, że ona tam jest. Nie leć w chuja.
- Nie śmiałbym, Sam.
1900
02:01:32,039 --> 02:01:36,210
- Nigdy tego nie bierz.
- Zrozumiałeś? Daj ją do telefonu.
1901
02:01:36,210 --> 02:01:38,869
Sam, nie wiem, gdzie ona jest.
1902
02:01:40,039 --> 02:01:40,880
Posłuchaj.
1903
02:01:40,880 --> 02:01:42,380
Mogę do ciebie oddzwonić
za kilka minut?
1904
02:01:43,380 --> 02:01:46,130
702-472-1862.
1905
02:01:46,130 --> 02:01:50,430
- 1862. Za chwilę do ciebie oddzwonię.
- Za chwilę.
1906
02:01:51,470 --> 02:01:55,260
Idiota.
Dobra, kupiłem nam kilka minut.
1907
02:01:55,300 --> 02:01:56,930
Chcesz się uwolnić od tego palanta?
1908
02:01:58,310 --> 02:02:00,560
Dobra, ile masz w skrytce, 2 miliony?
1909
02:02:01,020 --> 02:02:04,810
Masz chwilkę?
W skrytce są 2 miliony, tak?
1910
02:02:04,810 --> 02:02:06,439
Pozwolisz mu zatrzymać biżuterię.
1911
02:02:06,439 --> 02:02:09,609
Weźmiemy tylko forsę
i drugą rzecz, na której mu zależy.
1912
02:02:09,649 --> 02:02:11,729
Jej Wysokość.
Polecimy do Europy.
1913
02:02:11,729 --> 02:02:14,109
- Ufarbujesz włosy.
- Nie chcę do Europy.
1914
02:02:14,149 --> 02:02:16,199
Chcę zobaczyć Człowieka Słonia.
1915
02:02:16,199 --> 02:02:19,569
Nie zobaczysz, lecimy do Europy.
Pozwól dorosłym rozmawiać.
1916
02:02:19,619 --> 02:02:23,869
Ufarbujesz włosy.
Zrobisz operację plastyczną.
1917
02:02:23,909 --> 02:02:25,329
Ile zapłaci za nią...
1918
02:02:25,329 --> 02:02:28,670
- Nie chcę jechać do Europy.
- Zamknij się. Wiesz, po kim to ma?
1919
02:02:28,670 --> 02:02:33,340
- Sam się zamknij.
- Mam cię uderzyć? Przestań!
1920
02:02:33,340 --> 02:02:35,960
To było nasze marzenie,
a teraz je spełnimy.
1921
02:02:35,960 --> 02:02:37,920
- Lester, on tutaj zadzwonił.
- Tak.
1922
02:02:37,920 --> 02:02:41,930
- Rozmawiałem z nim.
- Czyli wie, gdzie jesteś.
1923
02:02:41,930 --> 02:02:46,140
- Czyli już kogoś tutaj wysłał.
- Ginger, on siedzi przed telefonem
1924
02:02:46,140 --> 02:02:51,600
- jak jakiś debil i czeka, aż oddzwonię.
- Tak, siedzi jak debil i czeka, aż oddzwonisz.
1925
02:02:51,600 --> 02:02:55,399
Co zrobimy?! Jego ludzie
już pewnie czekają na zewnątrz!
1926
02:02:55,399 --> 02:02:59,689
- To jest popierdolone!
- Bierz swoją walizkę! Idziemy!
1927
02:02:59,689 --> 02:03:03,609
- Co jest popierdolone?! Chcesz o tym pogadać?!
- Skończyłaś się wydzierać?
1928
02:03:03,609 --> 02:03:08,619
- Szybko, idź do samochodu!
- Spokojnie. Nikt nikogo nie zabije.
1929
02:03:08,619 --> 02:03:12,739
- Myślę, że on chce mnie zabić.
- Oddzwoń za godzinę.
1930
02:03:12,789 --> 02:03:15,039
Zobaczę, co uda mi się zrobić.
1931
02:03:15,039 --> 02:03:18,420
Zadzwonię za godzinę,
a ty tam będziesz?
1932
02:03:18,420 --> 02:03:19,670
Tak, będę tu.
1933
02:03:19,670 --> 02:03:23,539
Słuchaj, nie rób niczego głupiego.
Wszystko gra?
1934
02:03:26,260 --> 02:03:29,840
- Przestań.
- To ona zaczęła. Ja sobie stałem.
1935
02:03:29,840 --> 02:03:33,840
Nie będziesz prowadziła.
Nie będę jechał z wariatką.
1936
02:03:33,840 --> 02:03:36,010
- Zaczynasz mnie wkurzać!
- Siadaj obok!
1937
02:03:36,010 --> 02:03:39,350
A dziecko wyślę do Boliwii w skrzynce!
1938
02:03:55,649 --> 02:03:56,609
Gin...
1939
02:04:15,090 --> 02:04:16,380
Ginger do mnie dzwoniła.
1940
02:04:22,300 --> 02:04:24,800
- Powiedziałem, że do mnie zadzwoniła.
- I czego chciała?
1941
02:04:27,180 --> 02:04:28,810
Bała się zadzwonić do ciebie.
1942
02:04:29,470 --> 02:04:32,439
Znów jest z tym lachociągiem.
Mają Amy.
1943
02:04:32,890 --> 02:04:36,479
Dlatego tu jestem. Ona chciała wrócić,
ale bała się, że ją zabijesz.
1944
02:04:36,479 --> 02:04:38,649
Chcą porwać moje dziecko.
Czego się spodziewałeś?
1945
02:04:39,189 --> 02:04:41,189
Nie wiem.
Czemu nie przyszedłeś do mnie?
1946
02:04:41,729 --> 02:04:43,899
To sprawa rodzinna, nie interesy.
1947
02:04:44,699 --> 02:04:47,569
Dzwoniąc do bossów,
sprawiasz, że to źle o nas świadczy.
1948
02:04:47,569 --> 02:04:50,659
Rozumiesz?
Dzwonisz do nich w kółko,
1949
02:04:50,659 --> 02:04:53,579
a w międzyczasie ona i tak ucieka.
Mam rację?
1950
02:04:55,199 --> 02:04:57,289
Co ja mam zrobić z tą kobietą?
1951
02:04:58,789 --> 02:05:00,880
Ona doprowadza mnie do szału.
1952
02:05:00,880 --> 02:05:06,760
Wiesz, myślę, że jak zapewnisz,
że nic jej nie zrobisz, to wróci.
1953
02:05:08,420 --> 02:05:09,840
Doprowadza mnie do szału.
1954
02:05:09,840 --> 02:05:13,510
Pomyśl o tym.
Z nią wróci twoje dziecko.
1955
02:05:13,590 --> 02:05:16,600
Ona chce wrócić.
To jest najważniejsze.
1956
02:05:17,600 --> 02:05:19,060
Chcesz odzyskać córkę, prawda?
1957
02:05:25,810 --> 02:05:27,359
Cześć, to ja.
1958
02:05:28,359 --> 02:05:30,779
- Chciałeś ze mną pogadać, prawda?
- Słuchaj.
1959
02:05:32,149 --> 02:05:33,859
Nie będę pytał, gdzie jesteś.
Proszę tylko,
1960
02:05:33,859 --> 02:05:38,119
wsadź Amy do samolotu, jakiegokolwiek,
by wróciła tutaj. Proszę.
1961
02:05:38,159 --> 02:05:39,409
Tylko o to proszę.
1962
02:05:41,829 --> 02:05:44,039
Sądzę, że nie powinna sama lecieć.
1963
02:05:45,750 --> 02:05:49,250
- O co ci chodzi?
- O to, że...
1964
02:05:49,250 --> 02:05:50,829
Myślisz, że gdybym...
1965
02:05:51,329 --> 02:05:53,420
że gdybym wróciła...
1966
02:05:54,750 --> 02:05:57,340
Myślisz, że mógłbyś mi wybaczyć?
1967
02:05:58,840 --> 02:06:03,090
- Nie wiem.
- Rozumiem.
1968
02:06:04,050 --> 02:06:05,800
Wiem, że nawaliłam.
1969
02:06:06,640 --> 02:06:08,770
Co z pieniędzmi?
Gdzie jest skrytka?
1970
02:06:08,770 --> 02:06:10,430
Muszę ci przyznać,
1971
02:06:11,270 --> 02:06:14,020
że popełniłam błąd
i trochę wydałam.
1972
02:06:14,060 --> 02:06:17,020
- Ile?
- Dość dużo.
1973
02:06:17,560 --> 02:06:21,779
- Jak dużo?
- Ponad 25.
1974
02:06:21,819 --> 02:06:23,739
- Ponad 25 tysięcy?
- Tak.
1975
02:06:23,739 --> 02:06:25,359
A reszta z tych 2 milionów
nadal tam jest?
1976
02:06:25,399 --> 02:06:29,449
- Tak, mam resztę.
- W porządku. To nic takiego.
1977
02:06:30,449 --> 02:06:32,159
On dostał 25 tysięcy.
1978
02:06:32,989 --> 02:06:34,539
Przeżyję to.
Więcej bym nie przeżył.
1979
02:06:38,329 --> 02:06:40,210
Gdzie jesteś?
Wyślę po ciebie odrzutowiec.
1980
02:06:43,630 --> 02:06:45,000
Cześć, Sam.
1981
02:06:56,680 --> 02:06:59,470
- Więc co z nimi zrobiłaś?
- Z czym?
1982
02:07:01,640 --> 02:07:02,850
Z pieniędzmi.
1983
02:07:04,479 --> 02:07:06,479
Potrzebował ubrań.
1984
02:07:07,520 --> 02:07:09,359
Ubrania za 25 tysięcy?
1985
02:07:11,149 --> 02:07:13,109
Chciał też zegarek.
1986
02:07:16,029 --> 02:07:18,159
25 tysięcy na ubrania i zegarek?
1987
02:07:20,619 --> 02:07:23,829
- Dobry wieczór, signora. Tędy.
- Gino.
1988
02:07:23,829 --> 02:07:25,949
Najlepsze w tym wszystkim
było to, że odzyskałem Amy.
1989
02:07:25,949 --> 02:07:27,409
Więc wróciliśmy do domu,
1990
02:07:27,409 --> 02:07:30,630
poprosiliśmy gosposię, by została,
położyliśmy małą do snu.
1991
02:07:30,630 --> 02:07:33,420
Ja się uspokoiłem
i poszliśmy na kolację.
1992
02:07:33,420 --> 02:07:36,210
Chciałem zachowywać się
grzecznie i uprzejmie, ale sami wiecie.
1993
02:07:37,590 --> 02:07:40,380
25 tysięcy za trzy garnitury?
1994
02:07:40,430 --> 02:07:42,470
Bez sensu.
1995
02:07:42,510 --> 02:07:45,390
Po pierwsze, on nie będzie nosił
garniturów za tysiąc dolarów.
1996
02:07:46,560 --> 02:07:48,640
Powiedzmy, że będzie,
mimo że nie będzie,
1997
02:07:48,640 --> 02:07:51,229
to jak można mieć
25 przymiarek w trzy dni?
1998
02:07:54,060 --> 02:07:55,439
Jak można zrobić to tak szybko?
1999
02:07:55,439 --> 02:07:58,319
Ja tego nie potrafię,
a płacę dwa razy więcej za garnitury.
2000
02:07:58,859 --> 02:08:01,319
- Dostał też zegarek.
- Tak.
2001
02:08:02,189 --> 02:08:06,069
Ale nawet jeśli kupiłaś mu
naprawdę ładny zegarek,
2002
02:08:06,069 --> 02:08:08,369
to on i tak nie wie,
co to dobry zegarek.
2003
02:08:08,369 --> 02:08:10,699
Powiedzmy, że dałaś 5, 10, 12 patyków,
2004
02:08:10,699 --> 02:08:13,449
maksymalnie, co dla niego
jest nieosiągalną sumą.
2005
02:08:14,539 --> 02:08:18,920
Plus co najwyżej trzy garnitury,
tysiąc dolarów za sztukę. Ile zostaje?
2006
02:08:19,460 --> 02:08:22,750
- Około 10 tysięcy?
- Możesz przestać, Sam?
2007
02:08:22,750 --> 02:08:25,840
- Chcę to po prostu zrozumieć.
- Nie ma tu nic do zrozumienia.
2008
02:08:28,220 --> 02:08:31,380
Jestem w domu.
Uda nam się.
2009
02:08:31,380 --> 02:08:35,680
Już to kiedyś słyszałem. "Uda nam się".
Myślisz, że wracając,
2010
02:08:36,260 --> 02:08:40,479
po tym co mi zrobiłaś, zabierając Amy,
wyświadczasz mi przysługę?
2011
02:08:47,520 --> 02:08:49,649
Wliczając w to zegarek,
2012
02:08:49,649 --> 02:08:53,069
plus jakieś cztery tysiące
wydane przez weekend,
2013
02:08:53,779 --> 02:08:58,569
dzięki którym dobrze się bawiłaś.
Wiem, że on się dobrze bawił, to pewne.
2014
02:08:58,619 --> 02:09:01,739
Wiem, że ten pieprzony zasraniec
dobrze się bawił.
2015
02:09:03,369 --> 02:09:04,619
Za moje pieniądze.
2016
02:09:05,159 --> 02:09:08,000
Równie dobrze mogłaś się z nim przespać,
co pewnie i tak zrobiłaś.
2017
02:09:09,920 --> 02:09:11,750
Patrzysz na mnie w ten swój sposób.
2018
02:09:13,380 --> 02:09:15,250
Będziesz płakać?
2019
02:09:16,090 --> 02:09:18,510
Jesteś zdenerwowana.
Jesteś dobrą aktorką, wiesz o tym?
2020
02:09:19,510 --> 02:09:21,340
Kurewsko dobrą aktorką.
2021
02:09:22,720 --> 02:09:26,350
Potrafisz wzbudzać współczucie u innych.
Ale ja nie jestem klientem. Zrozumiano?
2022
02:09:26,930 --> 02:09:29,720
Myślałaś, że nim jestem, ale nie.
Nie jestem frajerem.
2023
02:09:31,930 --> 02:09:36,189
Pieprzony alfons.
Ma szczęście, że wtedy go nie zabiłem.
2024
02:09:36,229 --> 02:09:39,520
Ma szczęście, że żyje.
Gdybyś tam została z Amy,
2025
02:09:39,569 --> 02:09:44,819
gdybyście uciekli, on by już nie żył.
Oboje byście byli martwi. Martwi.
2026
02:09:50,119 --> 02:09:53,119
Nie mogę tak żyć.
2027
02:09:53,659 --> 02:09:57,210
Nie, to nie jest w porządku.
2028
02:10:01,880 --> 02:10:05,300
Nie wraca do domu na noc.
2029
02:10:05,340 --> 02:10:09,170
Ja już tego nie zniosę.
Czemu miałabym to znosić?
2030
02:10:09,220 --> 02:10:10,430
Nie taki był układ.
2031
02:10:10,880 --> 02:10:14,510
Zachowuje się tak, jakbym tylko ja
miała za sobą nieciekawą przeszłość.
2032
02:10:14,510 --> 02:10:18,970
Nigdy nie da mi o tym zapomnieć.
Oczywiście, że się starałam.
2033
02:10:18,970 --> 02:10:21,930
Oczywiście, że tak.
Myślisz, że po co tu wracałam?
2034
02:10:22,729 --> 02:10:27,810
Nie. Chcę, żeby umarł.
Mam już tego, kurwa, dosyć.
2035
02:10:28,399 --> 02:10:30,069
Pomożesz mi?
2036
02:10:31,779 --> 02:10:34,449
Chcesz się mnie pozbyć?
Jestem tu.
2037
02:10:34,859 --> 02:10:36,199
Śmiało.
Załatw mnie.
2038
02:10:40,489 --> 02:10:45,329
Nienawidzę cię!
Dłużej tego nie zniosę!
2039
02:10:45,329 --> 02:10:49,539
- Tak, chcę cię zabić! Nienawidzę cię!
- Nienawidzisz mnie?!
2040
02:10:49,579 --> 02:10:54,880
- Mam już dość bycia z tobą!
- Pójdziesz ze mną.
2041
02:10:56,420 --> 02:11:00,340
Masz się stąd wynieść.
2042
02:11:00,380 --> 02:11:02,180
Masz się stąd wynieść!
2043
02:11:04,050 --> 02:11:07,810
- Zabieraj walizki i wynoś się!
- Pójdę, ale chcę swoje pieniądze!
2044
02:11:07,810 --> 02:11:11,060
- Dostaniesz je, spokojnie.
- Nasza umowa jest zerwana!
2045
02:11:11,100 --> 02:11:15,060
- Nie żartuj!
- Chcę pieniądze teraz!
2046
02:11:15,060 --> 02:11:16,939
Nie możesz mnie
tak po prostu wyrzucić na ulicę!
2047
02:11:16,939 --> 02:11:20,729
Nigdy nie byłaś ze mną uczciwa!
Nigdy mnie nie kochałaś!
2048
02:11:20,729 --> 02:11:23,399
Przy tobie muszę mieć
oczy z tyłu głowy, ty suko!
2049
02:11:23,439 --> 02:11:26,029
Jak miałam cię kochać?!
2050
02:11:26,029 --> 02:11:29,869
- Traktujesz mnie jak psa!
- Jesteś gorsza od psa!
2051
02:11:30,409 --> 02:11:33,539
- Pierdol się!
- Proszę. Tyle ci wystarczy?!
2052
02:11:33,539 --> 02:11:37,500
Starczy ci to chociaż na dwa dni?!
Bierz! Bierz je, zachłanna suko!
2053
02:11:37,500 --> 02:11:40,920
- Bierz te pieprzone pieniądze.
- Pójdę do banku i wezmę moją biżuterię!
2054
02:11:40,920 --> 02:11:42,750
Dobrze. Otwierają
o dziewiątej. Bądź tam.
2055
02:11:42,789 --> 02:11:46,010
I nie wysyłaj swoich ludzi,
by mnie powstrzymali!
2056
02:11:46,050 --> 02:11:49,970
- Nie będę cię powstrzymywał.
- Nie wyrzucisz mnie z jedną walizką!
2057
02:11:49,970 --> 02:11:53,680
- Jutro weźmiesz resztę. Wynocha.
- Dobra.
2058
02:11:54,600 --> 02:11:56,470
- Zabieram Amy.
- Nie weźmiesz jej.
2059
02:11:56,510 --> 02:11:59,100
- Zaraz ją obudzę.
- Jesteś ćpunką.
2060
02:11:59,100 --> 02:12:01,350
Nie jestem!
To też moja córka!
2061
02:12:01,350 --> 02:12:04,399
Napisz do mojego prawnika,
do jasnej cholery!
2062
02:12:05,350 --> 02:12:09,729
Nie ujdzie ci to na sucho!
Nie odbierzesz mi jej!
2063
02:12:10,649 --> 02:12:11,859
Skurwiel!
2064
02:13:04,359 --> 02:13:08,119
Najzabawniejsze jest to, że mimo wszystko
nie chciałem, by odchodziła.
2065
02:13:08,119 --> 02:13:10,329
Była matką mojego dziecka.
Kochałem ją.
2066
02:13:10,949 --> 02:13:14,159
Później zdałem sobie sprawę,
że nie dałem jej pieniędzy,
2067
02:13:14,199 --> 02:13:15,539
bo gdybym to zrobił,
2068
02:13:16,659 --> 02:13:18,539
nigdy więcej bym jej nie zobaczył.
2069
02:13:31,050 --> 02:13:33,470
Udanego dnia w szkole, aniołku.
2070
02:13:39,350 --> 02:13:43,140
Od tej pory muszę cały czas wiedzieć,
gdzie jesteś z Amy.
2071
02:13:45,310 --> 02:13:46,649
Masz tu pager.
2072
02:13:47,649 --> 02:13:49,359
Chcę, żebyś go nosiła.
2073
02:13:50,069 --> 02:13:53,649
Jest bardzo lekki.
Będę mógł wezwać cię w razie potrzeby.
2074
02:14:08,920 --> 02:14:13,880
I co zrobisz? Chcesz to
kontynuować? Nie możesz.
2075
02:14:13,920 --> 02:14:17,550
Jeśli dwójce ludzi nie wychodzi,
to trzeba w końcu z tym skończyć.
2076
02:14:17,550 --> 02:14:19,880
To znaczy, to nie moja sprawa,
ale tak się to załatwia.
2077
02:14:19,920 --> 02:14:21,380
Masz rację.
2078
02:14:22,840 --> 02:14:25,800
- Ale...
- Co?
2079
02:14:26,310 --> 02:14:28,470
- Nic.
- Co chciałaś powiedzieć?
2080
02:14:29,140 --> 02:14:30,390
Powiedz.
2081
02:14:32,439 --> 02:14:36,439
Pomyślałam, że może
znasz kogoś w banku,
2082
02:14:36,439 --> 02:14:38,189
kto pomógłby odzyskać moją biżuterię.
2083
02:14:39,109 --> 02:14:40,649
Jest dużo warta.
2084
02:14:41,319 --> 02:14:44,699
Odwdzięczę się każdemu,
kto mi pomoże.
2085
02:14:46,109 --> 02:14:47,699
Muszę pomyśleć.
2086
02:14:48,909 --> 02:14:50,029
Kogo ja tam znam?
2087
02:14:50,029 --> 02:14:54,750
- To musi być ktoś, komu mogę zaufać.
- On inaczej mi nie odda tej biżuterii.
2088
02:14:56,369 --> 02:14:59,619
Kluczyk nosi zawsze przy sobie,
pewnie trzyma go w dupie.
2089
02:15:01,130 --> 02:15:05,670
Masz rację. Cały Sammy.
Pewnie naprawdę go tam trzyma.
2090
02:15:07,710 --> 02:15:11,510
Pieprzony szczęściarz.
Mogłam go zniszczyć.
2091
02:15:11,550 --> 02:15:14,600
Mogłam polecieć z dzieckiem do Europy.
2092
02:15:15,640 --> 02:15:20,140
- Ale pewnie by mnie namierzył i zabił.
- Nie zabiłby.
2093
02:15:20,140 --> 02:15:24,189
Ja bym to zrobił.
I miałby rację. Poważnie.
2094
02:15:24,189 --> 02:15:28,819
- Nie uciekasz z dzieckiem faceta.
- Nie uciekłam.
2095
02:15:28,859 --> 02:15:31,729
Uciekłam, ale zrobiłam to,
co powiedziałeś, i wróciłam.
2096
02:15:31,729 --> 02:15:35,199
Wróciłaś. To prawda.
I to mi się podoba.
2097
02:15:35,569 --> 02:15:37,279
To mi się w tobie podoba.
2098
02:15:37,319 --> 02:15:39,819
- Słusznie postąpiłaś.
- Zrobiłam to, co mi powiedziałeś.
2099
02:15:39,819 --> 02:15:42,789
- To prawda.
- Ty zawsze dobrze mi doradzisz.
2100
02:15:50,039 --> 02:15:54,250
- Nieźle mu odpierdoliło, co?
- Tak.
2101
02:15:54,300 --> 02:15:56,050
Wbija sobie różne rzeczy do tej głowy.
2102
02:15:58,300 --> 02:16:01,090
Zmienił się.
Nie jest już sobą, prawda?
2103
02:16:01,130 --> 02:16:02,140
Nie jest.
2104
02:16:03,890 --> 02:16:06,810
- Naprawdę myśli, że jest kimś ważnym.
- Dokładnie.
2105
02:16:10,680 --> 02:16:14,479
On mnie nienawidzi.
2106
02:16:14,479 --> 02:16:17,520
Spokojnie. Jesteś twarda.
Zniesiesz to.
2107
02:16:22,239 --> 02:16:24,529
- Nie płacz.
- Nie jestem taka twarda, jak myślisz.
2108
02:16:25,239 --> 02:16:26,279
Jesteś.
2109
02:16:27,239 --> 02:16:31,369
On mnie przeraża.
Nigdy nie wiem, co zrobi.
2110
02:16:32,870 --> 02:16:36,459
- Nie bój się.
- Potrzebuję pomocy.
2111
02:16:37,959 --> 02:16:39,709
Potrzebuję pomocy.
2112
02:16:41,290 --> 02:16:42,750
Musisz mi pomóc.
2113
02:16:43,590 --> 02:16:45,709
Potrzebuję nowego sponsora, Nicky.
2114
02:16:46,840 --> 02:16:50,379
- Potrzebuję nowego sponsora.
- Na pewno?
2115
02:16:50,840 --> 02:16:52,389
- Nowego sponsora?
- Tak.
2116
02:16:57,100 --> 02:17:00,520
Nie martw się.
Nikt już z tobą nie zadrze.
2117
02:17:00,520 --> 02:17:05,690
- Zajmę się tobą. Tego chcesz, prawda?
- Tak.
2118
02:17:05,979 --> 02:17:07,270
Chcesz tego?
2119
02:17:28,670 --> 02:17:30,879
Widzisz to?
To żona Ace'a.
2120
02:17:35,000 --> 02:17:36,549
Wspaniale.
2121
02:17:42,549 --> 02:17:44,469
Szef się ucieszy.
2122
02:18:18,920 --> 02:18:22,290
- Nie odpowiedziałaś na pager.
- Wyrzuciłam go.
2123
02:18:22,340 --> 02:18:23,420
Wyrzuciłaś?
2124
02:18:23,420 --> 02:18:26,510
Próbowałam, wiem, że chciałeś,
bym go miała, ale...
2125
02:18:26,510 --> 02:18:29,549
Jadę autostradą,
a to gówno zaczyna piszczeć.
2126
02:18:29,549 --> 02:18:31,840
Albo gdy jestem w restauracji.
To krępujące.
2127
02:18:31,840 --> 02:18:33,299
Nie chcę tego nosić.
2128
02:18:34,049 --> 02:18:35,010
Gdzie jest Amy?
2129
02:18:36,389 --> 02:18:39,600
- Położyłem ją spać.
- Kupiłam ci papierosy.
2130
02:18:42,389 --> 02:18:43,850
Oscar chciał, byś do niego zadzwonił.
2131
02:18:46,149 --> 02:18:48,819
- Z kim jadłaś lunch?
- Z Jennifer.
2132
02:18:48,819 --> 02:18:51,530
- Gdzie pojechałaś?
- Do Riviery.
2133
02:18:53,069 --> 02:18:54,110
Co zamówiłaś?
2134
02:18:55,860 --> 02:18:57,069
Sałatkę.
2135
02:18:57,069 --> 02:18:58,530
A Jennifer?
2136
02:19:00,370 --> 02:19:01,870
To samo.
2137
02:19:06,290 --> 02:19:09,250
Chcę, żebyś zadzwoniła
do Jennifer, i powiesz jej,
2138
02:19:09,250 --> 02:19:11,000
żeby ci powiedziała,
co jadłaś na lunch.
2139
02:19:11,040 --> 02:19:13,209
Ja będę słuchał z drugiego telefonu.
2140
02:19:14,209 --> 02:19:15,209
Dlaczego to robisz?
2141
02:19:15,250 --> 02:19:16,879
Dobrze wiesz.
2142
02:19:17,549 --> 02:19:20,049
- Po prostu to zrób.
- W porządku.
2143
02:19:20,549 --> 02:19:22,260
Tylko coś wezmę.
2144
02:19:31,559 --> 02:19:33,809
Zajęte.
Nikt nie odbiera.
2145
02:19:42,280 --> 02:19:43,940
Cześć, Jennifer.
Tu Sam.
2146
02:19:46,989 --> 02:19:49,989
W porządku.
Nie jadłam z Jennifer.
2147
02:19:57,329 --> 02:19:58,500
Z kim byłaś?
2148
02:20:00,079 --> 02:20:01,129
Z kimś.
2149
02:20:02,209 --> 02:20:04,959
Wiem, że z kimś byłaś.
Kto to był?
2150
02:20:13,139 --> 02:20:15,760
Mam nadzieję, że to nie był ktoś,
o kim myślę.
2151
02:20:19,270 --> 02:20:20,639
Mam nadzieję, że nie.
2152
02:20:24,399 --> 02:20:26,110
Wiedziałem, że się puszcza.
2153
02:20:26,149 --> 02:20:28,649
Robiła to, co robiła,
a ja to, co musiałem zrobić,
2154
02:20:28,649 --> 02:20:29,479
ale...
2155
02:20:30,280 --> 02:20:33,569
Jezu, Nicky był najgorszą
z możliwych opcji.
2156
02:20:34,399 --> 02:20:36,069
A jeśli nie przestanie?
2157
02:20:36,110 --> 02:20:37,989
To mogło zabić nas oboje.
2158
02:20:38,700 --> 02:20:40,200
Mogę go spławić.
2159
02:20:44,409 --> 02:20:46,959
Była bardzo przekonywująca,
gdy to mówiła.
2160
02:20:47,409 --> 02:20:49,579
I oto, jak go spławiła.
2161
02:20:57,049 --> 02:21:00,469
Ginger, nie zapominaj,
2162
02:21:00,469 --> 02:21:03,889
gdy cię o coś zapyta,
zaprzeczaj wszystkiemu.
2163
02:21:03,889 --> 02:21:04,799
Rozumiesz?
2164
02:21:04,799 --> 02:21:09,719
Nie chcę, by doniósł o wszystkim bossom.
To spowodowałoby duże kłopoty.
2165
02:21:10,520 --> 02:21:14,309
Musimy być ostrożni. On nie jest głupi.
Rozumiesz mnie, prawda?
2166
02:21:14,350 --> 02:21:18,520
Wiem. Nie musisz mi o tym mówić.
Myślisz, że jestem głupia?
2167
02:21:19,770 --> 02:21:23,319
Czy myślę, że jesteś głupia?
Nie. Myślę, że jesteś piękna.
2168
02:21:24,149 --> 02:21:25,450
Ale muszę już spadać.
2169
02:21:27,860 --> 02:21:30,659
Nicky'emu teraz nie szło na ulicy
2170
02:21:30,659 --> 02:21:32,540
i za każdym razem,
gdy Marino wracał do bossów,
2171
02:21:32,540 --> 02:21:35,000
walizki były coraz lżejsze.
2172
02:21:37,829 --> 02:21:42,750
Gdy tam wchodził, to nie wiedział,
czy zostanie ucałowany, czy ubity.
2173
02:21:42,790 --> 02:21:45,209
Frankie, chcę cię o coś zapytać.
2174
02:21:45,920 --> 02:21:49,629
To zostanie między nami.
Ale chcę, byś powiedział prawdę.
2175
02:21:50,219 --> 02:21:51,590
Oczywiście, Remo.
2176
02:21:52,260 --> 02:21:54,930
Chcę usłyszeć prawdę.
2177
02:21:56,260 --> 02:21:58,219
Zawsze mówię ci prawdę, Remo.
2178
02:21:59,389 --> 02:22:01,930
Frankie, ten mały,
2179
02:22:01,930 --> 02:22:04,100
on nie przeleciałby
żony tego Żyda, prawda?
2180
02:22:04,100 --> 02:22:07,649
Bo jeśli tak, to mamy problem.
2181
02:22:10,360 --> 02:22:13,649
Co mogłem powiedzieć?
Gdybym udzielił złej odpowiedzi,
2182
02:22:13,649 --> 02:22:18,200
Nicky, Ginger, Ace,
wszyscy skończyliby w piachu.
2183
02:22:18,200 --> 02:22:23,950
Stara szkoła nie lubi jednej rzecz
2184
02:22:23,989 --> 02:22:27,209
To złe dla interesów.
Więc skłamałem,
2185
02:22:27,209 --> 02:22:29,500
mimo iż wiedziałem,
że okłamując Gaggiego,
2186
02:22:29,500 --> 02:22:31,459
też mogłem zginąć.
2187
02:22:32,209 --> 02:22:36,510
- Nie, nie zauważyłem czegoś takiego.
- Jesteś pewny?
2188
02:22:37,629 --> 02:22:38,799
Tak.
2189
02:22:41,510 --> 02:22:45,639
- Sprawy tam strasznie się popierdoliły.
- Wiem. Dlatego pytam.
2190
02:22:45,680 --> 02:22:48,059
Głównym zmartwieniem jest Nicky.
2191
02:22:48,770 --> 02:22:52,389
Chcę wiedzieć, czy u niego
wszystko w porządku.
2192
02:22:53,059 --> 02:22:54,520
Tak, wszystko gra.
2193
02:22:54,520 --> 02:22:58,149
Proszę cię, Frankie,
byś miał oko na Nicky'ego.
2194
02:22:58,149 --> 02:23:00,569
- Zrób to dla mnie.
- Nie ma sprawy.
2195
02:23:00,569 --> 02:23:06,360
Nie chcę wystawiać naszych przyjaciół
na niebezpieczeństwo.
2196
02:23:06,409 --> 02:23:08,450
- Rozumiesz?
- Tak.
2197
02:23:10,780 --> 02:23:13,790
- Frankie, porządny z ciebie człowiek.
- Dzięki, Remo.
2198
02:23:14,250 --> 02:23:17,329
Tymczasem Nicky i jego ekipa
znaleźli się na dnie.
2199
02:23:17,329 --> 02:23:18,829
Vegas go dopadło.
2200
02:23:20,250 --> 02:23:23,000
Alkohol, koka, laski.
2201
02:23:23,750 --> 02:23:28,219
Stał się niechlujny.
To już nie był ten sam Nicky.
2202
02:23:28,260 --> 02:23:30,799
- Przestań tyle pić.
- Spierdalaj.
2203
02:23:30,840 --> 02:23:34,930
Słyszałem, że raz musiał walnąć gościa
trzy razy, by się przewrócił.
2204
02:23:34,930 --> 02:23:39,809
Kiedyś Nicky powaliłby go jednym strzałem.
A gdy jeszcze dodasz to gówno...
2205
02:23:40,729 --> 02:23:45,649
Być może Vegas dopadło nas wszystkich.
Jego ekipa poszła za nim nad krawędź.
2206
02:23:45,649 --> 02:23:48,149
Przez połowę czasu
wszyscy byli naćpani.
2207
02:23:48,149 --> 02:23:50,569
Zaczęli robić głupie rzeczy.
2208
02:23:50,569 --> 02:23:51,319
Najgorszy był Blue.
2209
02:23:51,360 --> 02:23:54,280
- Czego chcecie?
- Policja! Nie wysiadać!
2210
02:23:54,319 --> 02:23:56,610
Nigdy nie wiedział,
kiedy ma siedzieć cicho.
2211
02:24:04,250 --> 02:24:05,120
Gliniarze go zastrzelili.
2212
02:24:05,120 --> 02:24:08,209
Zastrzelili Blue, bo myśleli,
że jego kanapka to pistolet.
2213
02:24:09,750 --> 02:24:11,959
Mogli mówić prawdę, ale kto to wie?
2214
02:24:12,920 --> 02:24:18,090
- Jaki pistolet? Przecież on trzyma kanapkę.
- Czego chcesz? Przecież jest ciemno.
2215
02:24:18,090 --> 02:24:19,760
Jest w folii.
Wyglądała jak pistolet.
2216
02:24:19,760 --> 02:24:24,469
Imbecylu, teraz przez dwa miesiące
będę wypełniał papierki.
2217
02:24:25,389 --> 02:24:28,930
W akcie zemsty
ekipa Nicky'ego się naćpała
2218
02:24:28,930 --> 02:24:31,020
i zaczęli ostrzeliwać domy gliniarzy.
2219
02:24:42,819 --> 02:24:45,860
Nie mogli już nawet
rozmawiać w Gorączce Złota,
2220
02:24:45,860 --> 02:24:47,610
bo federalni założyli podsłuch.
2221
02:24:47,610 --> 02:24:51,329
Ale nawet gdy rozmawiali na zewnątrz,
musieli zakrywać usta,
2222
02:24:51,870 --> 02:24:53,540
bo federalni sprowadzili
osobę czytającą z ruchu warg.
2223
02:24:53,540 --> 02:24:56,290
Nicky dowiedział się o tym od kasjera,
który wisiał mu forsę.
2224
02:24:57,290 --> 02:25:00,079
Znów pytał o ciebie i żonę Żyda.
2225
02:25:00,129 --> 02:25:02,750
Idź, idź.
Co powiedziałeś?
2226
02:25:03,209 --> 02:25:07,379
- Znów pytał o ciebie i żonę Żyda.
- I co mu powiedziałeś?
2227
02:25:08,510 --> 02:25:09,879
Że o niczym nie wiem.
2228
02:25:10,299 --> 02:25:12,840
Jiggs i Goryl Tony powiedzieli,
że gdyby to była prawda,
2229
02:25:12,840 --> 02:25:14,049
miałbyś przejebane.
2230
02:25:14,930 --> 02:25:17,719
Myślisz, że wrócił do domu,
by narobić mi koło dupy?
2231
02:25:19,309 --> 02:25:20,520
Dowiedziałbyś się.
2232
02:25:22,020 --> 02:25:23,309
Co go powstrzymuje?
2233
02:25:23,309 --> 02:25:24,979
Wiem, wiem.
2234
02:25:26,729 --> 02:25:29,819
Nie ufam mu już, ale bossowie
nie zgodzą się na sprzątnięcie go.
2235
02:25:30,649 --> 02:25:32,440
Tak, ale ciągle o to pytają.
2236
02:25:33,489 --> 02:25:35,739
Pewnie, bo zarabiają na palancie.
2237
02:25:37,569 --> 02:25:40,620
Mam dziwne przeczucie,
że on rozpęta jakąś wojnę.
2238
02:25:42,739 --> 02:25:45,790
Nie jestem pewny,
ale wiesz, co chcę, byś zrobił?
2239
02:25:45,790 --> 02:25:47,659
Co to za facet?
2240
02:25:49,000 --> 02:25:50,129
Nikt.
2241
02:25:50,629 --> 02:25:52,000
Wiesz, co chcę, byś zrobił?
2242
02:25:52,920 --> 02:25:55,049
Weź dwóch gości,
żeby wykopali dziurę na pustyni.
2243
02:25:55,049 --> 02:25:56,760
Niech ci pokażą, gdzie kopali.
2244
02:25:57,549 --> 02:26:00,840
- Angelo i Buster.
- Dobra, ale nie jestem jeszcze pewny.
2245
02:26:00,840 --> 02:26:01,879
Zrobią to.
2246
02:26:02,340 --> 02:26:05,100
Gdy będę gotowy, dam znać.
Pojedź do Żyda
2247
02:26:05,549 --> 02:26:07,559
i spraw, że zniknie.
2248
02:26:07,559 --> 02:26:10,639
Tylko daj znać. Ale musisz
być gotowy. Rozumiesz?
2249
02:26:12,770 --> 02:26:15,149
Czy kazałem ci to zrobić?
Powiedziałem, że nie jestem pewny.
2250
02:26:15,190 --> 02:26:16,899
Dam ci znać.
Jeszcze się nad tym zastanowię.
2251
02:26:17,649 --> 02:26:20,649
Gdzie te palanty siedzą?
Dominick mówił, że w motelu?
2252
02:26:20,690 --> 02:26:22,780
Tam albo w pieprzonym banku.
Nie wiem.
2253
02:26:22,780 --> 02:26:24,399
Są wszędzie.
2254
02:26:48,840 --> 02:26:51,260
Zaraz wracam.
Zaraz wracam.
2255
02:26:52,590 --> 02:26:56,680
Rudy, wszelkie telefony przełączaj
do pana Sherberta. Zaraz wrócę.
2256
02:26:56,680 --> 02:26:59,020
Jadę na chwilę do domu.
Zaraz wrócę.
2257
02:27:07,860 --> 02:27:09,440
Jedzie do domu.
2258
02:27:24,159 --> 02:27:27,120
- Ginger?
- Na pomoc, tatusiu!
2259
02:27:27,120 --> 02:27:31,629
- Amy? Amy, otwórz drzwi.
- Nie mogę! Jestem związana!
2260
02:27:36,549 --> 02:27:39,799
- Co się stało? Kto ci to zrobił?
- Mama.
2261
02:27:40,260 --> 02:27:44,010
- Pójdę po nóż i cię uwolnię.
- Nie, proszę.
2262
02:27:44,010 --> 02:27:46,059
Tatuś zaraz wróci.
2263
02:27:46,059 --> 02:27:48,719
- Kiedy to się stało, kochanie?
- Nie wiem.
2264
02:27:48,719 --> 02:27:53,020
- Kiedy mama cię związała? Kiedy wyszła?
- Nie wiem.
2265
02:28:01,399 --> 02:28:04,569
- Sammy.
- Kto mówi? Nick?
2266
02:28:04,569 --> 02:28:08,280
- Tak. Wszystko w porządku?
- Nie. Skąd wiedziałeś, że tu jestem?
2267
02:28:08,280 --> 02:28:09,989
Chciałem z tobą porozmawiać.
2268
02:28:10,030 --> 02:28:12,790
Ginger zniknęła. Związała Amy
i zamknęła ją w pokoju.
2269
02:28:12,790 --> 02:28:14,790
Muszę ją znaleźć.
Nie wiem, gdzie ona jest.
2270
02:28:14,829 --> 02:28:17,959
Słuchaj, Ginger jest ze mną
w Krzywej Wieży.
2271
02:28:17,959 --> 02:28:20,540
- Jest z tobą?
- Tak.
2272
02:28:20,540 --> 02:28:21,629
Zaraz tam będę.
2273
02:28:26,590 --> 02:28:29,010
- Jedzie tutaj.
- Super.
2274
02:28:34,350 --> 02:28:37,680
- Ace, tylko nie rób scen.
- Chcę z nią pogadać.
2275
02:28:37,680 --> 02:28:41,600
Nie wiedziała, do kogo ma się zwrócić.
Ona stara się ratować to małżeństwo.
2276
02:28:41,600 --> 02:28:45,020
Nicky, chcę porozmawiać
z tą pieprzoną suką.
2277
02:28:45,020 --> 02:28:48,020
Bądź grzeczny.
Uspokój się.
2278
02:28:48,649 --> 02:28:52,649
Bądź grzeczny.
Nie spierdol niczego.
2279
02:29:02,450 --> 02:29:03,989
Cześć, Sam.
2280
02:29:03,989 --> 02:29:06,709
Związałaś nasze dziecko
i zamknęłaś drzwi?
2281
02:29:06,750 --> 02:29:10,920
Odbiło ci? To nasze dziecko.
Odpierdoliło ci?
2282
02:29:10,920 --> 02:29:14,090
Tylko na chwilę.
Nie było opiekunki.
2283
02:29:14,129 --> 02:29:16,670
Powinienem wysłać cię do wariatkowa.
Zrób to raz jeszcze, a...
2284
02:29:16,670 --> 02:29:20,969
Wyszłam tylko na chwilę.
Ona spała.
2285
02:29:21,010 --> 02:29:25,260
- Wróciłabym, zanim by się obudziła.
- Posłuchaj mnie, pierdolona pizdo.
2286
02:29:25,260 --> 02:29:26,469
Posłuchaj mnie.
2287
02:29:26,469 --> 02:29:30,139
Powiem ci coś.
Słuchaj mnie uważnie.
2288
02:29:30,180 --> 02:29:33,229
Jeśli znów ją dotkniesz,
jeśli znów zrobisz coś takiego,
2289
02:29:33,270 --> 02:29:36,190
to cię, kurwa, zabiję.
Słyszysz?
2290
02:29:36,229 --> 02:29:39,569
- Zabiję.
- Dlaczego mnie po prostu nie zostawisz?
2291
02:29:39,610 --> 02:29:42,440
Podpiszę, co tylko zechcesz.
2292
02:29:42,440 --> 02:29:45,200
Chcę tylko klucz do mojej biżuterii
i żebyś mnie zostawił.
2293
02:29:45,200 --> 02:29:50,239
Chcesz swoją biżuterię? Mam ci pozwolić,
byś mnie zhańbiła, pierdolona świnio?
2294
02:29:50,280 --> 02:29:53,370
Wstawaj i bądź matką.
Idź do samochodu i wracaj do domu.
2295
02:29:53,409 --> 02:29:54,540
Wstawaj.
2296
02:29:56,079 --> 02:30:00,879
- Wstawaj.
- Nie robiłabym tego na twoim miejscu.
2297
02:30:00,879 --> 02:30:05,920
Ruszaj się. Wstawaj! Grozisz mi?
Zabiję cię tutaj, w tej chwili.
2298
02:30:05,959 --> 02:30:08,590
- Wstawaj i wracaj do domu.
- Już idę!
2299
02:30:16,100 --> 02:30:17,930
Potrzebujesz jego zgody,
by wrócić do domu?
2300
02:30:17,969 --> 02:30:22,059
Co z tego? Kto ci obciągnął na parkingu,
zanim wszedłeś do restauracji?
2301
02:30:22,059 --> 02:30:25,399
Rzygać mi się chce, ty...
Dziwka zawsze pozostanie dziwką.
2302
02:30:25,399 --> 02:30:26,559
Pierdol się!
2303
02:30:26,559 --> 02:30:29,520
Pierdol się, Samie Rothsteinie!
Pierdol się!
2304
02:30:37,159 --> 02:30:39,950
- Poproszę z Billym Sherbertem.
- Kto mówi?
2305
02:30:39,950 --> 02:30:44,120
Billy, później ci to wytłumaczę.
Masz w domu broń? Przywieź.
2306
02:30:44,120 --> 02:30:46,659
Spokojnie. Przywiozę.
2307
02:30:51,209 --> 02:30:52,590
Niech tutaj stoi.
2308
02:30:55,170 --> 02:30:58,760
Gdzie on jest?!
Chcę, żeby ten żydowski drań zginął!
2309
02:30:58,760 --> 02:31:02,299
- Schowaj jej wóz na tyłach.
- Nie trzeba. On i tak wie.
2310
02:31:03,889 --> 02:31:06,850
Co mówiłem? Może poszedł
do bossów i narobił zamieszania?
2311
02:31:06,889 --> 02:31:09,100
Powtórz dokładnie,
co mu powiedziałaś.
2312
02:31:09,100 --> 02:31:14,149
Ja? Nic nie powiedziałam.
Gdy coś pytał, odpowiadałam "nie".
2313
02:31:14,149 --> 02:31:15,940
Mówiłem ci, że to niebezpieczne.
2314
02:31:15,940 --> 02:31:19,360
Mówiłem: "Ginger, to niebezpieczne.
Bądź ostrożna".
2315
02:31:19,360 --> 02:31:20,360
Jeszcze mi przytakiwałaś.
2316
02:31:20,360 --> 02:31:23,069
Skoro to niebezpieczne,
to czemu go nie zabijesz?
2317
02:31:23,069 --> 02:31:27,159
- Nie zabiję go. Zamknij się.
- Każ go zabić i zakończ to.
2318
02:31:27,159 --> 02:31:29,659
Nie bądź taka przemądrzała!
2319
02:31:29,659 --> 02:31:33,540
Znam go od 35 lat
i mam go dla ciebie zabić?!
2320
02:31:34,200 --> 02:31:35,659
Kurwa mać.
2321
02:31:36,620 --> 02:31:40,250
- Wiedziałem.
- Co z moimi pieniędzmi?
2322
02:31:41,040 --> 02:31:43,629
Jak ja mam, kurwa,
zdobyć teraz twoje pieniądze?
2323
02:31:43,629 --> 02:31:46,459
Myślisz, że ci je po prostu da?
Oszalałaś?
2324
02:31:46,510 --> 02:31:50,799
Zobacz, co zrobiłaś z tym facetem.
Gdybyś tylko potrafiła siedzieć cicho.
2325
02:31:50,799 --> 02:31:53,260
Po co ja się męczę?
Nie powinienem był się w to mieszać.
2326
02:32:05,850 --> 02:32:08,819
- Spokojnie. Uspokój się.
- Wstawaj!
2327
02:32:08,819 --> 02:32:11,610
Nie powinienem był się mieszać!
2328
02:32:11,649 --> 02:32:15,239
- Zabijesz ją. Spokojnie.
- Zabierz ją stąd.
2329
02:32:21,909 --> 02:32:26,500
Nie potrzebuję cię!
Sama zabiorę te pieniądze!
2330
02:32:27,250 --> 02:32:31,500
- Pójdę do FBI! Nie boję się!
- Bądź ostrożna.
2331
02:32:31,500 --> 02:32:34,000
Ostatni raz mnie wyruchałeś!
2332
02:32:37,379 --> 02:32:40,379
Bądź ostrożna.
Dobra, wracajmy do środka.
2333
02:32:41,379 --> 02:32:43,549
- Uwierzysz?
- Spójrz na to.
2334
02:32:47,010 --> 02:32:50,979
Spieprzyłem sprawę, Frankie.
Tym razem poważnie.
2335
02:32:51,020 --> 02:32:53,100
Nie powinienem był zaczynać z tą babą.
2336
02:32:54,440 --> 02:32:55,649
Spokojnie.
2337
02:32:56,399 --> 02:32:58,649
Co miałeś zrobić? Przecież
sama do ciebie przyszła, prawda?
2338
02:33:02,440 --> 02:33:05,950
Znalazłem się w złym położeniu, wiesz?
2339
02:33:08,200 --> 02:33:09,739
W złym położeniu.
2340
02:33:25,799 --> 02:33:27,629
Córkę zostawiłem u sąsiadów,
2341
02:33:27,629 --> 02:33:31,049
a milion dolarów w gotówce i biżuterii
kazałem schować Sherbertowi w hotelu.
2342
02:33:31,049 --> 02:33:33,799
Schowaj to w hotelowym sejfie
i zaraz wracaj.
2343
02:34:06,750 --> 02:34:09,250
Jest sama. Weź strzelbę
i idź do pokoju Amy.
2344
02:34:09,290 --> 02:34:10,540
Zaczekaj tam na mnie.
2345
02:34:10,579 --> 02:34:14,000
Wyjdź porozmawiać ze mną,
do cholery!
2346
02:34:14,000 --> 02:34:17,260
Nie ignoruj mnie, skurwysynu!
2347
02:34:17,629 --> 02:34:19,129
Mówię poważnie!
2348
02:34:19,719 --> 02:34:25,430
Przyjdź tutaj w tej chwili!
Wyjdź porozmawiać ze mną!
2349
02:34:25,760 --> 02:34:28,809
Pierdolę cię!
Niech cię cholera, chodź tu!
2350
02:34:28,850 --> 02:34:32,229
Albo ci wjadę do salonu!
2351
02:34:33,520 --> 02:34:37,309
Pieprzony tchórzu!
Ty skurwysynu!
2352
02:34:37,309 --> 02:34:41,030
- Wyjdź i porozmawiaj ze mną, chuju!
- Przestaniesz?
2353
02:34:41,069 --> 02:34:43,239
- Jesteś pijana i naćpana.
- Nie jestem!
2354
02:34:43,239 --> 02:34:45,649
- Pożałujesz, jeśli nie przestaniesz.
- Nie strasz mnie!
2355
02:34:45,649 --> 02:34:48,120
Nie strasz mnie!
2356
02:34:48,739 --> 02:34:51,579
Nie będziesz mi już groził!
2357
02:34:51,579 --> 02:34:55,120
Ty skurwielu!
Mam ciebie dość!
2358
02:34:55,120 --> 02:34:59,790
Pieprzę Nicky'ego Santoro!
To mój nowy sponsor!
2359
02:34:59,790 --> 02:35:04,709
I co ty na to, pojebie?!
Na co się gapicie?! Wypierdalać!
2360
02:35:04,709 --> 02:35:08,129
Wracajcie do domów!
To nie wasza sprawa!
2361
02:35:08,129 --> 02:35:13,260
Nie muszę już ciebie znosić!
Pójdę do FBI! Pójdę na policję!
2362
02:35:13,260 --> 02:35:16,510
Nie muszę już cię kryć, ty chuju!
2363
02:35:20,559 --> 02:35:24,770
Panie Rothstein, przepraszamy.
Dostaliśmy zgłoszenie o awanturze.
2364
02:35:24,809 --> 02:35:26,860
Chcę wejść do swojego domu,
2365
02:35:26,860 --> 02:35:29,940
- a on mnie nie wpuszcza.
- Przykro mi, Randy, nie wpuszczę jej.
2366
02:35:29,940 --> 02:35:32,690
- Nie po tym, jak się zachowuje.
- Nie wpuścisz?
2367
02:35:32,690 --> 02:35:34,610
- Nie wiem, co zrobi.
- Jak to, co zrobię?
2368
02:35:34,649 --> 02:35:38,780
Od dwóch dni chodzę w tym samym.
Chcę zabrać kilka ubrań.
2369
02:35:38,780 --> 02:35:42,659
Panie Rothstein, może ją pan wpuści?
Połowa domu należy do niej.
2370
02:35:42,700 --> 02:35:44,079
Boję się ją wpuścić do środka.
2371
02:35:44,079 --> 02:35:48,209
Nie boisz się, skurwielu!
Wpuść mnie!
2372
02:35:51,079 --> 02:35:53,750
Powinieneś się bać
po tym, jak mi groziłeś!
2373
02:35:53,750 --> 02:35:56,129
Panie Rothstein,
ułatwmy wszystkim sprawę.
2374
02:35:56,170 --> 02:35:58,799
Weźmie swoje rzeczy,
a my stąd odjedziemy.
2375
02:35:58,799 --> 02:36:00,680
Wpuszczę ją, gdy się uspokoi.
2376
02:36:00,719 --> 02:36:03,549
- Jestem spokojna!
- Jeśli się uspokoi,
2377
02:36:04,510 --> 02:36:08,389
to wpuszczę ją na pięć minut,
jeśli zostaniecie, by ją wyprowadzić,
2378
02:36:08,430 --> 02:36:10,639
gdyby nie chciała wyjść.
2379
02:36:10,639 --> 02:36:12,690
- Mogę wejść?
- Żaden problem.
2380
02:36:12,690 --> 02:36:14,770
- Jeff, pójdziesz z panią?
- Świetnie.
2381
02:36:14,809 --> 02:36:16,399
Pierdol się!
2382
02:36:19,190 --> 02:36:20,440
Nawet nie wiecie,
jaki podły on jest.
2383
02:36:20,979 --> 02:36:24,149
Zamknął moje najważniejsze rzeczy.
Moje papiery.
2384
02:36:24,149 --> 02:36:27,659
Nie wpuszczajcie go tutaj.
Wiem, że trzyma je w biurku.
2385
02:36:31,739 --> 02:36:34,700
Uważajcie.
Może tu przyjść w każdej chwili.
2386
02:36:38,290 --> 02:36:39,709
Pilnujecie go?
2387
02:36:42,790 --> 02:36:43,840
Mam je.
2388
02:36:45,420 --> 02:36:50,469
- Nie chcę jej tam widzieć za 4 minuty.
- W porządku, my też mamy własne sprawy.
2389
02:36:53,389 --> 02:36:54,600
Pospieszę ją.
2390
02:36:55,719 --> 02:36:57,219
Jak się mają inne sprawy?
2391
02:36:57,260 --> 02:37:02,520
- Dobrze. Jak twoja rodzina?
- Nieźle. Moja żona znów jest w ciąży.
2392
02:37:02,520 --> 02:37:05,559
- To wspaniale. Gratulacje.
- Dzięki.
2393
02:37:06,770 --> 02:37:08,110
Cieszymy się z tego powodu.
2394
02:37:08,360 --> 02:37:11,440
Wezmę jeszcze jedną rzecz
i możemy iść.
2395
02:37:17,069 --> 02:37:19,909
Już mnie to wkurza.
Proszę się nie przejmować.
2396
02:37:21,739 --> 02:37:24,370
Byłoby dobrze,
gdybyście mnie odprowadzili,
2397
02:37:24,409 --> 02:37:26,290
bo on mi groził.
2398
02:38:01,069 --> 02:38:04,489
Muszę tylko wybrać trochę gotówki.
Moglibyście pójść ze mną?
2399
02:38:11,120 --> 02:38:14,450
- Charlie, musisz ją powstrzymać.
- Co ja mogę zrobić?
2400
02:38:14,500 --> 02:38:17,209
To pieprzona ćpunka.
Odbiło jej.
2401
02:38:17,250 --> 02:38:19,709
Ona ma klucze. Skrytka jest
nadal na wasze nazwiska.
2402
02:38:20,750 --> 02:38:23,250
Chciałbym pomóc,
ale nie mogę nic zrobić.
2403
02:38:23,250 --> 02:38:27,799
Ona nie może tego zabrać.
Połowa tego należy do mnie.
2404
02:38:27,799 --> 02:38:29,670
- Nie mogę nic zrobić.
- Jadę tam.
2405
02:38:46,809 --> 02:38:50,899
Będę potrzebowała torby.
Poproście o nią.
2406
02:38:50,899 --> 02:38:51,940
Idź po tę torbę
2407
02:38:51,940 --> 02:38:55,399
- Proszę.
- Nie mogę tego przyjąć.
2408
02:38:55,399 --> 02:38:56,610
Byliście dla mnie tacy dobrzy.
2409
02:38:58,239 --> 02:39:01,200
Trzymaj ją otwartą.
2410
02:39:05,200 --> 02:39:09,459
Boże, to on. Powstrzymajcie go.
Powiedział, że mnie zabije.
2411
02:39:09,459 --> 02:39:10,920
Powstrzymajcie go.
2412
02:39:11,579 --> 02:39:14,299
Panie Rothstein, proszę zaczekać.
2413
02:39:17,510 --> 02:39:20,549
- Ona odjeżdża.
- Nic na to nie poradzimy.
2414
02:39:20,590 --> 02:39:22,719
- Nic na to nie poradzimy.
- Patrzcie.
2415
02:39:22,719 --> 02:39:26,430
Nie możecie jej zatrzymać za jazdę?
Zobaczcie, co ona robi.
2416
02:39:26,430 --> 02:39:29,469
- Nie mogliśmy nic zrobić. Miała klucz.
- Jej nazwisko jest na rachunku.
2417
02:39:29,469 --> 02:39:32,889
- Zatrzymajmy ją na stacji Citgo.
- W porządku.
2418
02:39:44,989 --> 02:39:47,569
- Aresztujemy panią...
- Za co?
2419
02:39:47,569 --> 02:39:53,079
Aresztujemy panią za pomoc
i nakłanianie do przestępstw.
2420
02:39:54,329 --> 02:39:56,500
Mimo że się odgrażała i gadała głupoty,
2421
02:39:56,540 --> 02:39:58,620
okazało się, że Ginger
nic im nie powiedziała.
2422
02:39:58,670 --> 02:40:01,250
Ale federalni jej nie potrzebowali.
2423
02:40:02,250 --> 02:40:04,340
Mieli wszystkie elementy układanki.
2424
02:40:05,049 --> 02:40:10,879
Wszyscy zaliczyliśmy upadek,
jeden po drugim, jak domino.
2425
02:40:10,879 --> 02:40:13,260
Dzięki Piscano narzekającemu
przy podsłuchu,
2426
02:40:13,260 --> 02:40:16,510
Nicky'emu, Ginger,
mnie i mojej licencji,
2427
02:40:16,510 --> 02:40:20,270
spieprzyliśmy dany nam
ten kawałek raju.
2428
02:40:20,309 --> 02:40:23,479
- Mamo.
- Ktoś jest przy drzwiach.
2429
02:40:25,770 --> 02:40:31,190
Uciekłem, gdy zrobiło się gorąco.
Na co komu takie gówno?
2430
02:40:31,190 --> 02:40:35,030
- Mark Casper, agent specjalny FBI.
- Mogę, kurwa, zadzwonić?
2431
02:40:35,030 --> 02:40:37,700
Może pani zadzwonić,
ale proszę uważać na język.
2432
02:40:40,829 --> 02:40:42,739
Dorwali prawie każdego.
2433
02:41:02,260 --> 02:41:04,969
Proszę bardzo.
Mamy wszystkie sumki.
2434
02:41:05,010 --> 02:41:07,260
Co z Greenem?
Nawet nie pytajcie.
2435
02:41:07,309 --> 02:41:11,139
Nie. Dlatego było nieważne.
Byłem szantażowany.
2436
02:41:11,180 --> 02:41:12,639
Powiem wam wszystko,
co chcecie wiedzieć.
2437
02:41:12,639 --> 02:41:13,850
Nie mam nic do ukrycia.
2438
02:41:13,889 --> 02:41:16,809
A teraz najlepsze.
Sam nie mogłem w to uwierzyć.
2439
02:41:16,809 --> 02:41:19,569
Rejestr wydatków Piscano.
2440
02:41:20,440 --> 02:41:22,860
Równie dobrze mógł im dać
szczegółowy plan działania.
2441
02:41:22,940 --> 02:41:26,069
Były tam wszystkie nazwiska,
adresy, daty, wszystko.
2442
02:41:26,159 --> 02:41:29,280
Spójrzcie tylko.
Dziękujemy, panie Piscano.
2443
02:41:29,280 --> 02:41:32,790
- To miłe z pana strony.
- To zapiski mojej matki.
2444
02:41:32,829 --> 02:41:34,500
Co za idiota.
2445
02:41:42,420 --> 02:41:44,590
Biedny Artie tak się zdenerwował,
że aż dostał zawału
2446
02:41:44,590 --> 02:41:47,049
i umarł na oczach własnej żony.
2447
02:41:55,139 --> 02:41:59,059
Na koniec dnia przyszli
do mnie ze zdjęciami.
2448
02:41:59,059 --> 02:42:01,930
Po co chronić kogoś,
kto pana tak zdradził?
2449
02:42:01,979 --> 02:42:03,309
Ale nie chciałem ich oglądać.
2450
02:42:03,309 --> 02:42:05,729
Nie chciałem też patrzeć
na tych, co je przynieśli.
2451
02:42:08,979 --> 02:42:12,690
Wysoki sądzie, jak widać, moi klienci
są w podeszłym wieku i niedołężni.
2452
02:42:12,690 --> 02:42:13,819
Wtrącenie ich do więzienia
2453
02:42:13,819 --> 02:42:15,819
może spowodować
poważne pogorszenie zdrowia.
2454
02:42:15,860 --> 02:42:18,239
Niektórzy bossowie byli tak starzy,
2455
02:42:18,239 --> 02:42:20,079
że w sądzie musieli
mieć przy sobie lekarzy.
2456
02:42:20,120 --> 02:42:24,909
- Żądam ustalenia kaucji przed procesem.
- Ogłaszam przerwę.
2457
02:42:24,909 --> 02:42:29,040
Wyglądało na to, że dostaną od 25 lat
do dożywocia za okradanie kasyna.
2458
02:42:29,040 --> 02:42:32,420
Chorzy czy zdrowi,
wiadomo było, że polecą głowy.
2459
02:42:33,750 --> 02:42:38,090
W dniu rozprawy odbyło się
spotkanie na zapleczu gmachu sądu.
2460
02:42:38,129 --> 02:42:42,299
Gdy dzieją się takie rzeczy,
to wiadomo, co się wydarzy.
2461
02:42:42,340 --> 02:42:46,680
Lepiej załatwić to bez świadków.
A co z Andym?
2462
02:42:46,680 --> 02:42:49,809
Nie będzie sypał.
Stone to porządny dzieciak.
2463
02:42:49,850 --> 02:42:54,020
Tak samo jak jego ojciec.
Tak ja to widzę.
2464
02:42:54,020 --> 02:42:57,649
Zgadzam się. Jest w porządku.
Był w piechocie.
2465
02:42:58,069 --> 02:43:02,489
On zawsze był w porządku.
Remo, jak ty uważasz?
2466
02:43:06,780 --> 02:43:08,370
Po co ryzykować?
2467
02:43:10,079 --> 02:43:12,040
Takie przynajmniej jest moje zdanie.
2468
02:43:12,950 --> 02:43:14,079
Zadzwoń do Artiego.
2469
02:43:14,829 --> 02:43:16,500
Powiedz mu, że nieważne jak,
2470
02:43:16,500 --> 02:43:19,079
ale ma być u mnie
w czwartek przed 11:00.
2471
02:43:19,120 --> 02:43:21,920
Powiedz mu, że to ważne.
Muszę z nim porozmawiać.
2472
02:43:30,930 --> 02:43:33,639
Mimo że go lubili,
to i tak nie był jednym z nas.
2473
02:43:33,639 --> 02:43:35,180
Nie był Włochem.
2474
02:43:35,180 --> 02:43:39,680
Wiedzieli, że może sypnąć.
Inaczej Stone byłby żywy.
2475
02:43:40,559 --> 02:43:43,559
KOSTARYKA
2476
02:43:43,889 --> 02:43:46,270
Pierwszym, który uciekł,
był John Nance.
2477
02:43:46,270 --> 02:43:49,520
Znalazł miłe, ciepłe, odosobnione
miejsce na Kostaryce.
2478
02:43:49,520 --> 02:43:51,649
Myślał, że nikt go tam nie znajdzie.
2479
02:44:12,959 --> 02:44:15,920
Ale federalni złapali
jego dzieciaka za prochy.
2480
02:44:15,920 --> 02:44:19,049
Bossowie się przestraszyli,
że wyjdzie ze swojej kryjówki,
2481
02:44:19,090 --> 02:44:21,340
by ratować dzieciaka,
i wsypie ich wszystkich.
2482
02:44:22,299 --> 02:44:23,389
Więc...
2483
02:44:26,389 --> 02:44:28,350
Gdzie idziesz, palancie?
2484
02:44:29,969 --> 02:44:33,690
Tak czy inaczej, każdego to czekało.
Wszyscy padali jak muchy.
2485
02:44:40,729 --> 02:44:44,700
Zanim się obejrzałeś,
każdy, kto coś wiedział, ginął.
2486
02:45:00,670 --> 02:45:03,459
Po tym jak Ginger wyjechała,
nie było z niej żadnego pożytku.
2487
02:45:03,459 --> 02:45:07,379
Obracała się w towarzystwie alfonsów,
ćpunów i motocyklistów z L.A.
2488
02:45:07,379 --> 02:45:10,799
W ciągu kilku miesięcy
przepuścili całą jej forsę i biżuterię.
2489
02:45:36,950 --> 02:45:38,870
Gdy znaleźli jej ciało,
2490
02:45:39,319 --> 02:45:42,120
wynająłem prywatnie lekarza,
by przeprowadził ponowną sekcję zwłok.
2491
02:45:45,329 --> 02:45:48,120
Powiedział, że dali jej zatrute prochy.
2492
02:45:48,120 --> 02:45:54,170
Na końcu została z 3600 dolarami
w używanych banknotach.
2493
02:46:15,020 --> 02:46:18,819
Nieważne, co mówili federalni
i co pisały gazety o zamachu na mnie,
2494
02:46:20,360 --> 02:46:22,319
była to robota amatora.
2495
02:46:22,690 --> 02:46:26,659
Ktokolwiek podłożył bombę,
podłożył ją pod fotelem pasażera.
2496
02:46:26,659 --> 02:46:30,409
Ale nikt poza fabryką nie wiedział,
2497
02:46:30,409 --> 02:46:34,950
że ten model miał metalową płytę
pod siedzeniem kierowcy.
2498
02:46:35,829 --> 02:46:38,000
To uratowało mi życie.
2499
02:46:50,600 --> 02:46:55,000
Do zamachu nikt się nie przyznał,
ale chyba wiedziałem, kto odpalił lont.
2500
02:46:56,299 --> 02:46:58,299
Bossowie również.
2501
02:46:59,600 --> 02:47:02,299
Minęły miesiące,
zanim wszystko się uspokoiło.
2502
02:47:02,299 --> 02:47:04,600
Moi ludzie w końcu
powychodzili za kaucją,
2503
02:47:04,600 --> 02:47:08,399
a bossowie kazali mi
wysłać mojego brata do Vegas.
2504
02:47:08,399 --> 02:47:09,799
Jak zwykle chodziło o pieniądze.
2505
02:47:09,799 --> 02:47:12,000
Zawsze chodzi o pieprzone pieniądze.
2506
02:47:12,000 --> 02:47:15,299
Niebezpiecznie było dla mnie
zbliżać się do Vegas.
2507
02:47:15,399 --> 02:47:18,200
Umówiłem więc
spotkanie poza miastem.
2508
02:47:18,200 --> 02:47:20,299
Nie chciałem,
by ktoś wyjebał mojego brata.
2509
02:47:20,299 --> 02:47:23,500
Co racja to racja.
Ich nie obchodziło...
2510
02:47:28,799 --> 02:47:32,500
- Dawaj, skurwysynu!
- Twardziele!
2511
02:47:32,500 --> 02:47:37,000
Ty i twój pieprzony braciszek!
Pierdolony śmieciu!
2512
02:47:41,200 --> 02:47:45,000
- Frankie!
- Koniec z tym! Patrzysz? Patrz!
2513
02:47:47,799 --> 02:47:52,899
- Frankie, ty zasrańcu!
- Pierdol się, skurwysynu!
2514
02:48:00,799 --> 02:48:03,000
Zabierzcie tego skurwiela!
2515
02:48:10,399 --> 02:48:15,100
Frankie, zostawcie go w spokoju.
On jeszcze oddycha. Zostawcie go.
2516
02:48:21,200 --> 02:48:23,899
Dobra, rozbierzcie go.
2517
02:48:24,700 --> 02:48:27,399
Nie macie jaj.
Nie macie, kurwa, jaj.
2518
02:49:07,700 --> 02:49:09,000
Zakopcie ich.
2519
02:49:12,000 --> 02:49:16,399
Plota się rozeszła.
Bossowie mieli dosyć Nicky'ego.
2520
02:49:16,399 --> 02:49:18,000
Ile mogli to znosić?
2521
02:49:18,500 --> 02:49:21,100
Zrobili więc przykład
z niego i jego brata.
2522
02:49:21,899 --> 02:49:24,899
Zakopali ich, gdy jeszcze oddychali.
2523
02:49:41,899 --> 02:49:44,399
- Nic się panu nie stało?
- Uwaga!
2524
02:49:49,899 --> 02:49:51,500
Nic panu nie jest?
2525
02:49:53,600 --> 02:49:55,600
Mieli wobec mnie inne plany.
2526
02:50:09,399 --> 02:50:11,000
Miał pan dużo szczęścia.
2527
02:50:29,299 --> 02:50:31,399
To miasto już nigdy
nie będzie takie samo.
2528
02:50:31,799 --> 02:50:35,700
Po Tangiers na rynek
weszły wielkie korporacje.
2529
02:50:36,500 --> 02:50:38,500
Dziś miasto wygląda jak Disneyland.
2530
02:50:46,299 --> 02:50:48,399
Gdy dzieciaki bawią się w piratów,
2531
02:50:48,399 --> 02:50:53,200
mamusia i tatuś przegrywają w pokera
opłaty za dom i kasę na ich studia.
2532
02:50:58,100 --> 02:51:00,200
Za dawnych czasów
krupierzy znali twoje imię,
2533
02:51:00,200 --> 02:51:01,799
wiedzieli, co pijesz, jak grasz.
2534
02:51:01,799 --> 02:51:04,000
Dziś czujesz się,
jakbyś był na lotnisku.
2535
02:51:04,000 --> 02:51:07,299
Jeśli zamówisz sprzątanie pokoju,
to masz farta, jak przyjdą do czwartku.
2536
02:51:08,700 --> 02:51:09,799
Wszystko jest inaczej.
2537
02:51:09,799 --> 02:51:12,100
Gdy zjawia się gruba ryba
z 4 milionami w walizce,
2538
02:51:12,100 --> 02:51:14,500
to jakiś 25-letni recepcjonista
2539
02:51:14,500 --> 02:51:16,399
zażąda od niego
numer ubezpieczenia społecznego.
2540
02:51:18,600 --> 02:51:20,700
Gdy zamknięto związek przewoźników,
2541
02:51:20,700 --> 02:51:24,399
korporacje zburzyły
prawie wszystkie stare kasyna.
2542
02:51:25,000 --> 02:51:27,899
Skąd się wzięły pieniądze
na budowę piramid?
2543
02:51:28,899 --> 02:51:30,399
Obligacje śmieciowe.
2544
02:51:36,000 --> 02:51:37,200
Nadal nie jesteś pewny?
2545
02:51:38,100 --> 02:51:40,000
Możliwe, ale raczej wątpliwe.
2546
02:51:40,000 --> 02:51:42,299
Powiadom mnie, jak tylko się dowiesz.
2547
02:51:43,899 --> 02:51:47,200
Na końcu znalazłem się
tam, gdzie zaczynałem.
2548
02:51:47,200 --> 02:51:49,000
Znów typowałem zwycięzców
2549
02:51:49,100 --> 02:51:52,500
i nadal zarabiałem forsę
dla ludzi w domu.
2550
02:51:52,500 --> 02:51:54,600
Po co psuć coś, co jest dobre?
2551
02:51:55,700 --> 02:51:56,899
I to by było na tyle.
2552
02:51:59,100 --> 02:52:03,299
Tłumaczenie: Altair
Korekta i synchro: laciu89204630
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.