All language subtitles for tt0054215-pl

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese Download
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:00,000 --> 00:00:30,000 Napisy pobrane z https://kickasssubtitles.com 2 00:02:39,277 --> 00:02:44,449 PIĄTEK, 11 GRUDNIA 3 00:02:49,871 --> 00:02:54,625 GODZINA 14:43 4 00:03:16,522 --> 00:03:18,732 Nie zdążyłaś zjeść lunchu. 5 00:03:18,816 --> 00:03:20,568 Lepiej wrócę do biura. 6 00:03:20,651 --> 00:03:23,737 Przedłużona przerwa na lunch przyprawia szefa o wrzody. 7 00:03:23,821 --> 00:03:25,239 Zadzwoń do niego 8 00:03:25,322 --> 00:03:27,658 i weź wolne popołudnie. 9 00:03:27,741 --> 00:03:30,119 W końcu jest piątek. Straszny upał. 10 00:03:30,411 --> 00:03:34,373 Co miałabym z nim począć? Odprowadzić cię na lotnisko? 11 00:03:35,332 --> 00:03:38,460 Moglibyśmy poleżeć trochę dłużej. 12 00:03:39,169 --> 00:03:41,422 O 15:00 trzeba się wymeldować. 13 00:03:41,922 --> 00:03:45,884 W takich hotelach nieważne, kiedy się wprowadzasz, 14 00:03:46,010 --> 00:03:48,012 ważne, kiedy opuszczasz pokój. 15 00:03:48,095 --> 00:03:50,639 Sam, nie znoszę widywać się z tobą w takich miejscach. 16 00:03:50,723 --> 00:03:52,433 Podobno niektóre małżeństwa umyślnie 17 00:03:52,516 --> 00:03:54,435 spędzają czasem noc w tanim hotelu. 18 00:03:54,518 --> 00:03:58,439 Małżeństwa wiele rzeczy robią umyślnie. 19 00:03:58,522 --> 00:04:01,150 Mówisz jak mężatka. 20 00:04:01,233 --> 00:04:04,028 Sam, najwyższy czas. 21 00:04:04,445 --> 00:04:06,864 - Tak? Na co? - Na to. 22 00:04:07,906 --> 00:04:11,201 Ukradkowe spotkania, pełna konspiracja. 23 00:04:11,827 --> 00:04:15,998 Przyjeżdżasz w interesach i wymykamy się w przerwie na lunch. 24 00:04:17,082 --> 00:04:19,376 Lepiej, żebyś w ogóle nie przyjeżdżał. 25 00:04:20,085 --> 00:04:23,464 Wolałabyś ponure listy miłosne? 26 00:04:23,547 --> 00:04:25,758 Muszę już iść. 27 00:04:28,344 --> 00:04:30,888 - Przyjadę w przyszłym tygodniu. - Nie. 28 00:04:31,555 --> 00:04:35,893 Specjalnie, by się z tobą spotkać. Zjemy razem lunch. W mieście. 29 00:04:37,102 --> 00:04:40,397 Możemy się spotkać. Nawet zjeść kolację. 30 00:04:41,440 --> 00:04:42,941 Ale przyzwoicie. 31 00:04:43,025 --> 00:04:45,819 W domu. Ze zdjęciem mojej matki na kominku. 32 00:04:45,903 --> 00:04:49,323 Siostra pomoże mi upiec stek dla trzech osób. 33 00:04:49,823 --> 00:04:51,325 A po steku 34 00:04:51,408 --> 00:04:53,994 wyślemy siostrę do kina i odwrócimy zdjęcie mamy do ściany? 35 00:04:54,078 --> 00:04:55,162 Sam! 36 00:04:58,332 --> 00:04:59,708 Dobrze. 37 00:05:06,423 --> 00:05:09,593 Marion, chcę się z tobą widywać, kiedy to tylko możliwe. 38 00:05:09,677 --> 00:05:12,930 W każdych okolicznościach, nawet przyzwoitych. 39 00:05:13,889 --> 00:05:17,184 W twoich ustach przyzwoitość zabrzmiała lekceważąco. 40 00:05:17,267 --> 00:05:18,852 Skąd, popieram ją całą duszą. 41 00:05:18,936 --> 00:05:22,523 Wymaga cierpliwości, umiaru, wyczekiwania. 42 00:05:23,107 --> 00:05:25,859 Poza tym, to ciężka praca. 43 00:05:26,985 --> 00:05:31,532 Ale jeśli mogę cię zobaczyć i dotknąć, choćby tak jak teraz, niech będzie. 44 00:05:34,118 --> 00:05:36,620 Mam dość tyrania na nieobecnych. 45 00:05:36,870 --> 00:05:39,748 Spłacania długów ojca, który dawno jest w grobie. 46 00:05:39,832 --> 00:05:41,041 Alimentów byłej żony, 47 00:05:41,125 --> 00:05:44,837 która mieszka gdzieś na końcu świata. 48 00:05:46,630 --> 00:05:48,048 Ja też płacę. 49 00:05:49,425 --> 00:05:52,136 Płacą też ci, co spotykają się w hotelach. 50 00:05:53,345 --> 00:05:56,557 Jeszcze kilka lat i moje długi będą spłacone. 51 00:05:57,141 --> 00:05:59,226 Jeśli ona wyjdzie za mąż, przestanę płacić alimenty. 52 00:05:59,309 --> 00:06:03,689 - Ja jeszcze nigdy nie byłam mężatką. - Ale kiedy się pobierzemy, spodoba ci się. 53 00:06:03,772 --> 00:06:05,899 Sam, pobierzmy się. 54 00:06:10,821 --> 00:06:15,325 I zamieszkasz ze mną w sklepie z narzędziami w Fairvale? 55 00:06:15,701 --> 00:06:18,537 Będzie cudownie. Wiesz co? 56 00:06:18,620 --> 00:06:22,249 Jak będę wysyłał alimenty, będziesz przyklejała znaczki. 57 00:06:22,332 --> 00:06:24,168 Będę to robić. 58 00:06:33,260 --> 00:06:34,928 Nie lepiej dla ciebie zakończyć to 59 00:06:35,012 --> 00:06:37,473 i znaleźć sobie kogoś bez takich zobowiązań? 60 00:06:37,556 --> 00:06:39,349 Myślę o tym. 61 00:06:42,978 --> 00:06:45,939 Jak możesz w ogóle o tym myśleć? 62 00:06:46,607 --> 00:06:49,485 - Nie spóźnij się na samolot. - Możemy wyjść razem. 63 00:06:49,568 --> 00:06:52,529 Jestem spóźniona, a ty musisz jeszcze założyć buty. 64 00:07:06,919 --> 00:07:08,670 Czy pan Lowery wrócił z lunchu? 65 00:07:08,754 --> 00:07:11,173 Ma spotkanie z kupcem nieruchomości przy Harris Street. 66 00:07:11,256 --> 00:07:15,177 Z tym bogaczem. Będzie później. Boli cię głowa? 67 00:07:15,260 --> 00:07:16,720 Przejdzie. 68 00:07:16,804 --> 00:07:18,388 Bóle głowy są jak uchwały. 69 00:07:18,472 --> 00:07:20,432 Zapomina się o nich, jak tylko przestają doskwierać. 70 00:07:20,516 --> 00:07:23,602 Masz aspirynę? Ja mam coś innego. 71 00:07:23,685 --> 00:07:26,355 Lekarz mojej matki dał mi to w dniu ślubu. 72 00:07:26,438 --> 00:07:30,234 Teddy był wściekły, gdy się dowiedział, że wzięłam tabletki na uspokojenie. 73 00:07:30,901 --> 00:07:32,236 Dzwonił ktoś? 74 00:07:32,694 --> 00:07:36,615 Teddy do mnie. I moja mama, żeby zapytać, czy dzwonił Teddy. 75 00:07:36,698 --> 00:07:39,493 I twoja siostra. Mówiła, że jedzie do Tucson na zakupy 76 00:07:39,576 --> 00:07:42,538 i nie będzie jej cały weekend... 77 00:07:46,792 --> 00:07:48,919 Ale upał. 78 00:07:49,711 --> 00:07:54,383 Dziewczęta, przekonajcie szefa, żeby was zaczął klimatyzować. 79 00:07:54,466 --> 00:07:56,426 Dziś go stać. 80 00:07:56,885 --> 00:07:59,429 Marion, przygotujesz kopie umowy dla pana Cassidy? 81 00:07:59,513 --> 00:08:02,975 - Tak, proszę pana. - Jutro nastąpi ten dzień, moja mała. 82 00:08:03,767 --> 00:08:06,603 Nie ty. Moja córka. 83 00:08:07,354 --> 00:08:08,689 Moja mała. 84 00:08:09,690 --> 00:08:14,444 Jutro moja słodka dziewczynka wychodzi za mąż i mnie opuszcza. 85 00:08:15,571 --> 00:08:18,574 Pokażę ci zdjęcie mojej małej. 86 00:08:21,451 --> 00:08:23,370 Osiemnaście lat, 87 00:08:23,787 --> 00:08:27,624 a za sobą same szczęśliwe dni. 88 00:08:28,417 --> 00:08:30,669 Chodź, Tom. W moim biurze jest klimatyzacja. 89 00:08:30,752 --> 00:08:33,589 Wiesz, co robię z nieszczęściem? 90 00:08:34,506 --> 00:08:36,049 Przekupuję je. 91 00:08:36,466 --> 00:08:38,510 Jesteś nieszczęśliwa? 92 00:08:40,178 --> 00:08:41,889 Nie aż tak bardzo. 93 00:08:43,724 --> 00:08:47,144 Kupuję dom dla mojej małej w prezencie ślubnym. 94 00:08:48,353 --> 00:08:50,647 40 tysięcy dolarów w gotówce. 95 00:08:52,524 --> 00:08:57,654 To nie kupowanie szczęścia, ale przekupywanie nieszczęścia. 96 00:09:00,157 --> 00:09:03,160 Nigdy nie mam przy sobie więcej, niż mogę stracić. 97 00:09:04,161 --> 00:09:06,246 - Przelicz! - Kurczę! 98 00:09:06,330 --> 00:09:09,041 Omijam urzędy. Dlatego tyle mam. 99 00:09:09,875 --> 00:09:13,921 Tom, transakcje gotówkowe tej wysokości są niezgodne z przepisami. 100 00:09:14,004 --> 00:09:17,132 Co z tego? To moje prywatne pieniądze. 101 00:09:17,215 --> 00:09:18,550 Teraz już twoje. 102 00:09:18,634 --> 00:09:19,885 Włożymy je do sejfu, 103 00:09:19,968 --> 00:09:23,472 a w poniedziałek rano, kiedy poczujesz się dobrze... 104 00:09:23,555 --> 00:09:25,724 A propos dobrego samopoczucia, 105 00:09:25,807 --> 00:09:28,936 gdzie ta butelka, która miała być na twoim biurku? 106 00:09:32,981 --> 00:09:37,319 Czasem trzymam język za zębami. 107 00:09:42,449 --> 00:09:45,202 Lowery, potwornie mnie suszy. 108 00:09:49,373 --> 00:09:51,416 Nie chcę ich trzymać w biurze przez weekend. 109 00:09:51,500 --> 00:09:53,710 Zanieś je do sejfu w banku. 110 00:09:53,794 --> 00:09:55,879 W poniedziałek każemy mu wypisać czek. 111 00:09:55,963 --> 00:09:57,047 Dobrze. 112 00:10:02,594 --> 00:10:04,304 Flirtował z tobą. 113 00:10:04,388 --> 00:10:07,224 Pewnie zauważył, że mam obrączkę. 114 00:10:20,779 --> 00:10:22,072 Proszę. 115 00:10:24,408 --> 00:10:28,328 Kopie. Czy mogę prosto z banku pójść do domu? 116 00:10:28,412 --> 00:10:30,664 - Mam lekki... - Idź do domu. 117 00:10:30,747 --> 00:10:32,833 My z twoim szefem 118 00:10:32,916 --> 00:10:35,460 wychodzimy się napić. Prawda? 119 00:10:35,544 --> 00:10:38,672 - Oczywiście. Jesteś chora? - To tylko ból głowy. 120 00:10:38,755 --> 00:10:43,093 Potrzebny ci weekend w Las Vegas, w największym wesołym miasteczku świata. 121 00:10:43,176 --> 00:10:46,430 Zamierzam spędzić weekend w łóżku. Dziękuję. 122 00:10:49,266 --> 00:10:52,853 Nie weźmiesz tabletki przeciwbólowej? Po bólu nie będzie śladu. 123 00:10:52,936 --> 00:10:55,605 Nie da się przekupić nieszczęścia tabletką. 124 00:10:56,648 --> 00:11:01,361 Pojadę do banku, potem wrócę do domu i prześpię ten ból. 125 00:13:03,400 --> 00:13:06,653 Marion, jak to... Co ty tu robisz? 126 00:13:06,736 --> 00:13:09,614 Oczywiście, cieszę się, że cię widzę. Jak zawsze. 127 00:13:09,698 --> 00:13:11,491 Co się stało? 128 00:14:50,423 --> 00:14:52,008 Proszę poczekać. 129 00:14:58,348 --> 00:15:00,016 Spieszy się pani. 130 00:15:00,433 --> 00:15:03,186 Tak. Nie zamierzałam spać tak długo. 131 00:15:03,270 --> 00:15:06,189 W nocy omal nie spowodowałam wypadku z powodu senności, 132 00:15:06,273 --> 00:15:09,859 - więc wolałam się zatrzymać. - Spała tu pani całą noc? 133 00:15:10,694 --> 00:15:13,697 Tak. Jak mówię, oczy same mi się zamykały. 134 00:15:14,072 --> 00:15:17,450 W okolicy jest pełno moteli. Powinna pani... 135 00:15:17,534 --> 00:15:19,286 Ze względów bezpieczeństwa. 136 00:15:19,369 --> 00:15:24,207 Nie zamierzałam spać całą noc. Zatrzymałam się na chwilę. Złamałam prawo? 137 00:15:24,749 --> 00:15:27,168 - Nie, proszę pani. - Mogę już jechać? 138 00:15:28,837 --> 00:15:30,630 Czy coś panią niepokoi? 139 00:15:31,715 --> 00:15:35,427 Ależ skąd. Zachowuję się, jakby tak było? 140 00:15:35,510 --> 00:15:38,972 - Szczerze mówiąc, tak. - Chciałabym już jechać. 141 00:15:39,889 --> 00:15:42,726 - A więc? - A więc co? 142 00:15:45,520 --> 00:15:47,439 Już mówiłam, nic mnie nie niepokoi. 143 00:15:47,522 --> 00:15:50,442 Ale bardzo się spieszę, a pan zabiera mi czas. 144 00:15:50,525 --> 00:15:53,695 Jeszcze chwilę. Proszę wyłączyć silnik. 145 00:15:56,239 --> 00:15:58,241 Mogę zobaczyć prawo jazdy? 146 00:16:00,994 --> 00:16:03,121 - Dlaczego? - Proszę. 147 00:18:09,706 --> 00:18:11,708 Już idę! 148 00:19:15,522 --> 00:19:17,690 - Nie jestem w nastroju na kłopoty. - Co takiego? 149 00:19:17,774 --> 00:19:20,693 Jest takie powiedzenie: "Pierwszy klient - wielki kłopot". 150 00:19:20,777 --> 00:19:22,403 A ja nie jestem w nastroju na kłopoty, 151 00:19:22,487 --> 00:19:25,782 więc obsłużę panią tak, że będzie pani w siódmym niebie. 152 00:19:25,865 --> 00:19:28,034 Mogę wymienić moje auto na inne? 153 00:19:28,117 --> 00:19:32,247 Może pani robić, co jej w duszy gra. Jak to kobieta. To pani? 154 00:19:32,330 --> 00:19:34,624 Tak... Jest całkowicie sprawne. 155 00:19:34,707 --> 00:19:37,210 - Po prostu... - Nie może już pani na nie patrzeć. 156 00:19:37,293 --> 00:19:38,419 Proszę się rozejrzeć, 157 00:19:38,503 --> 00:19:39,921 może coś przykuje pani uwagę. 158 00:19:40,004 --> 00:19:42,006 W tym czasie mój mechanik obejrzy pani wóz. 159 00:19:42,090 --> 00:19:44,050 - Kawy? Właśnie miałem... - Nie, dziękuję. 160 00:19:44,133 --> 00:19:46,511 Spieszę się. Po prostu chcę wymienić auto. 161 00:19:46,594 --> 00:19:48,054 Kiedy się kupuje używany wóz, 162 00:19:48,137 --> 00:19:50,098 należy unikać jednego - pośpiechu. 163 00:19:50,181 --> 00:19:54,102 Ale szkoda takiego dnia na sprzeczki. Zajmę się pani autem. 164 00:20:16,583 --> 00:20:18,585 Też bym go wybrał. 165 00:20:18,668 --> 00:20:19,794 - Ile kosztuje? - Proszę. 166 00:20:19,877 --> 00:20:22,380 - Niech go pani wypróbuje. - Podoba mi się. 167 00:20:22,463 --> 00:20:24,424 Ile będzie kosztować przy wymianie na moje auto? 168 00:20:24,507 --> 00:20:28,595 Nie chce pani przemyśleć decyzji? 169 00:20:28,678 --> 00:20:31,639 Spieszy się pani, co? Ktoś panią ściga? 170 00:20:31,723 --> 00:20:33,683 Bynajmniej. Proszę. 171 00:20:34,058 --> 00:20:38,479 To pierwszy taki przypadek, by klient popędzał sprzedawcę. 172 00:20:39,939 --> 00:20:41,691 Szybko licząc, 173 00:20:44,277 --> 00:20:46,404 pani auto i dodatkowo 700 dolarów. 174 00:20:47,405 --> 00:20:51,034 - 700 dolarów. - Na targowanie czas zawsze się znajdzie, co? 175 00:20:52,243 --> 00:20:53,620 Zgadzam się. 176 00:20:59,000 --> 00:21:01,127 O ile jest dowód, że auto należy do pani. 177 00:21:01,210 --> 00:21:04,172 Dowód rejestracyjny i tak dalej. 178 00:21:04,255 --> 00:21:08,051 Mam wszystkie dokumenty. Czy jest tu toaleta? 179 00:21:08,134 --> 00:21:09,761 W środku. 180 00:21:20,980 --> 00:21:22,440 Tam. 181 00:22:19,414 --> 00:22:21,916 Lepiej niech go pani sprawdzi. 182 00:22:21,999 --> 00:22:24,585 Nie chcę, by potem źle mówiono o kalifornijskim Charliem. 183 00:22:24,669 --> 00:22:27,672 Nie trzeba. Załatwmy formalności... 184 00:22:27,755 --> 00:22:30,299 Będę z panią szczery. 185 00:22:30,383 --> 00:22:33,094 - Nie chodzi o to, że pani nie ufam, ale... - To o co? 186 00:22:33,177 --> 00:22:35,012 Czy jest coś złego 187 00:22:35,096 --> 00:22:38,057 w szybkiej decyzji spowodowanej pośpiechem? 188 00:22:38,307 --> 00:22:41,310 - Podejrzewa pan, że ukradłam to auto? - Nie. 189 00:22:42,395 --> 00:22:44,647 Chodźmy do środka. 190 00:23:21,684 --> 00:23:22,894 Hej! 191 00:23:30,109 --> 00:23:32,403 Proszę to włożyć. 192 00:23:35,364 --> 00:23:36,783 Dziękuję. 193 00:23:45,958 --> 00:23:48,252 Kurczę, panie władzo, pierwszy raz widziałem, 194 00:23:48,336 --> 00:23:50,546 żeby klient popędzał sprzedawcę. 195 00:23:50,630 --> 00:23:52,507 Ktoś ją ścigał? 196 00:23:52,590 --> 00:23:55,635 Sprawdzę dokumenty, Charlie. 197 00:23:55,718 --> 00:23:59,222 - Wyglądała podejrzanie? - Tak się zachowywała. 198 00:24:00,139 --> 00:24:03,267 Najdziwniejsze, że zapłaciła 700 dolarów gotówką. 199 00:24:13,277 --> 00:24:17,114 - Tak, panie Lowery. - Caroline, Marion wciąż nie ma? 200 00:24:17,198 --> 00:24:20,660 Nie, panie Lowery, ale w poniedziałki zawsze przychodzi trochę później. 201 00:24:20,743 --> 00:24:22,286 Powiadom mnie, jak tylko przyjdzie. 202 00:24:25,206 --> 00:24:27,667 I zadzwoń do jej siostry. W domu nikt nie odbiera. 203 00:24:27,750 --> 00:24:30,127 Dzwoniłam do sklepu muzycznego, 204 00:24:30,211 --> 00:24:32,213 w którym pracuje. 205 00:24:32,296 --> 00:24:34,924 Ona też nie wie, gdzie jest Marion. 206 00:24:35,007 --> 00:24:36,175 To biegnij do niej do domu. 207 00:24:36,259 --> 00:24:38,803 Może nie jest w stanie odebrać. 208 00:24:38,886 --> 00:24:41,764 Jej siostra tam idzie. Ona też się martwi. 209 00:24:46,227 --> 00:24:48,187 Nie mam zielonego pojęcia. 210 00:24:48,271 --> 00:24:51,190 Ostatnio widziałem pani siostrę w piątek, gdy wychodziła z biura. 211 00:24:51,274 --> 00:24:54,819 Źle się czuła i chciała wyjść wcześniej, a ja się zgodziłem. 212 00:24:54,902 --> 00:24:57,905 Wtedy widziałem ją po raz ostatni... Zaraz, zaraz. 213 00:24:57,989 --> 00:25:00,825 Chwilę potem widziałem, jak jedzie... 214 00:25:01,701 --> 00:25:05,288 Niech pani przyjdzie do mojego biura, szybko. 215 00:25:05,496 --> 00:25:07,957 Caroline, połącz mnie z panem Cassidym. 216 00:25:10,793 --> 00:25:14,255 Mówiłem ci, Cassidy, żebyś nie zostawiał gotówki! 217 00:25:14,755 --> 00:25:16,924 Nie biorę odpowiedzialności. 218 00:25:17,008 --> 00:25:18,551 Na miłość boską. 219 00:25:18,634 --> 00:25:21,596 Pracuje tu od dziesięciu lat, więc jej ufałem. 220 00:25:21,679 --> 00:25:23,639 Dobra, przyjdź tutaj. 221 00:25:26,058 --> 00:25:29,103 Nie mam zamiaru machnąć ręką na 40 tysięcy dolarów! 222 00:25:29,186 --> 00:25:33,232 Odzyskam je, a jak będzie brakować, odpłaci mi swoją piękną buźką! 223 00:25:33,316 --> 00:25:36,235 - Znajdę ją, bez obaw. - Zaczekaj, Cassidy. 224 00:25:36,319 --> 00:25:41,741 Ne mogę uwierzyć... Za tym musi się coś kryć. 225 00:25:41,824 --> 00:25:45,036 Sprawdzałeś w banku, tak? Nikt jej tam nigdy nie widział, tak? 226 00:25:45,119 --> 00:25:49,123 I ciągle jej ufasz? Do jasnej anielki! Spokojnie siedziała, gdy je wyciągałem! 227 00:25:49,206 --> 00:25:53,669 Nawet nie popatrzyła. Już coś planowała. I jeszcze flirtowała ze mną! 228 00:26:52,228 --> 00:26:56,399 WOLNE POKOJE 229 00:28:18,981 --> 00:28:21,817 Przepraszam, nie słyszałem pani w tym deszczu. 230 00:28:21,901 --> 00:28:23,694 Proszę wejść. 231 00:28:29,158 --> 00:28:31,827 - Okropna noc. - Ma pan wolny pokój? 232 00:28:31,911 --> 00:28:35,831 Mamy dwanaście wolnych. Dwanaście pokoi i wszystkie wolne. 233 00:28:36,248 --> 00:28:38,834 Przesunęli autostradę. 234 00:28:39,502 --> 00:28:42,505 Miałam wrażenie, że zboczyłam z głównej drogi. 235 00:28:43,631 --> 00:28:44,757 Na pewno. 236 00:28:44,840 --> 00:28:48,385 Nikt się tu nie zatrzymuje, chyba że zjedzie z głównej drogi. 237 00:28:48,761 --> 00:28:52,765 Ale nie ma sensu rozwodzić się nad naszymi stratami. 238 00:28:52,848 --> 00:28:57,019 Po prostu świecimy neon i dopełniamy formalności. 239 00:29:01,023 --> 00:29:04,026 Pani adres. Miasto wystarczy. 240 00:29:08,280 --> 00:29:09,740 Los Angeles. 241 00:29:17,206 --> 00:29:19,625 Pokój nr 1. Jest blisko, gdyby czegoś pani potrzebowała. 242 00:29:19,708 --> 00:29:20,918 Przy samym biurze. 243 00:29:21,001 --> 00:29:23,963 Przede wszystkim trzeba mi snu. I czegoś do jedzenia. 244 00:29:24,046 --> 00:29:27,800 15 km stąd, zaraz przed Fairvale jest restauracja. 245 00:29:27,883 --> 00:29:32,054 - Fairvale jest tak blisko? - 25 km stąd. Wezmę pani bagaże. 246 00:29:51,198 --> 00:29:53,242 Duszno tu. 247 00:29:58,914 --> 00:30:01,500 Materac jest miękki, 248 00:30:02,334 --> 00:30:06,213 wieszaki są w szafie, a papeteria ma logo motelu Bates, 249 00:30:06,297 --> 00:30:09,675 gdyby chciała pani wzbudzić zazdrość znajomych. 250 00:30:09,758 --> 00:30:11,260 I... 251 00:30:13,679 --> 00:30:16,015 - Tutaj. - Łazienka. 252 00:30:16,515 --> 00:30:17,641 Tak. 253 00:30:18,559 --> 00:30:22,730 W razie potrzeby proszę stukać w ścianę. 254 00:30:22,813 --> 00:30:25,107 - Będę w biurze. - Dziękuję, panie Bates. 255 00:30:25,191 --> 00:30:26,775 Normanie Bates. 256 00:30:30,446 --> 00:30:33,699 Nie wybiera się pani na kolację do restauracji, prawda? 257 00:30:33,782 --> 00:30:35,034 Nie. 258 00:30:35,117 --> 00:30:38,037 Proszę mi wyświadczyć przysługę i zjeść kolację ze mną. 259 00:30:38,120 --> 00:30:39,580 Właśnie miałem coś przygotować. 260 00:30:39,663 --> 00:30:41,999 Nic specjalnego, kanapki i mleko. 261 00:30:42,082 --> 00:30:45,753 Ale będzie mi miło, gdy przyjdzie pani do domu. 262 00:30:46,962 --> 00:30:50,633 Nie zwykłem nakrywać w salonie, ale kuchnia jest bardzo przytulna. 263 00:30:51,383 --> 00:30:53,135 - Bardzo chętnie. - Cieszę się. 264 00:30:53,219 --> 00:30:55,888 Proszę się rozgościć i zdjąć mokre buty. 265 00:30:55,971 --> 00:30:57,723 Wrócę, jak tylko kolacja będzie gotowa. 266 00:30:57,806 --> 00:30:59,016 Dobrze. 267 00:30:59,642 --> 00:31:02,186 Z moją sprawdzoną parasolką. 268 00:32:23,559 --> 00:32:26,145 Nie! Nie zgadzam się! 269 00:32:26,228 --> 00:32:29,523 Nie będziesz sprowadzał obcych dziewcząt na kolację! 270 00:32:29,606 --> 00:32:32,943 Zapalisz świece w tanim, lubieżnym stylu jak ci chłopcy, 271 00:32:33,027 --> 00:32:35,362 którym chodzą po głowach tanie, lubieżne myśli! 272 00:32:35,446 --> 00:32:37,072 Mamo, proszę cię. 273 00:32:37,323 --> 00:32:40,326 A po kolacji co planujesz? Muzykę? Szeptanie do ucha? 274 00:32:40,409 --> 00:32:43,704 Mamo, to obca kobieta. Jest głodna, pada deszcz. 275 00:32:43,787 --> 00:32:49,168 "Obca kobieta". Jakby mężczyźni nie pożądali obcych kobiet. 276 00:32:49,251 --> 00:32:53,464 Nie będę dyskutować o obrzydliwościach, bo one mnie obrzydzają! 277 00:32:53,630 --> 00:32:55,841 Zrozumiano? Idź już. 278 00:32:56,091 --> 00:32:59,094 Idź i powiedz jej, że nie ukoi swego pożądliwego apetytu 279 00:32:59,178 --> 00:33:01,597 moim jedzeniem ani moim synem! 280 00:33:02,014 --> 00:33:05,017 A może ja mam jej powiedzieć, bo tobie nie starcza odwagi? 281 00:33:05,100 --> 00:33:08,687 - Co, chłopcze? Masz odwagę? - Zamknij się! 282 00:33:50,854 --> 00:33:53,649 - Sprawiłam tylko kłopot. - Skąd. 283 00:33:54,983 --> 00:33:57,152 Moja matka... 284 00:33:57,820 --> 00:33:59,655 Jak to się mówi? 285 00:34:00,572 --> 00:34:02,825 Dziś nie jest sobą. 286 00:34:03,659 --> 00:34:07,454 Niepotrzebnie się pan fatygował. Aż tak nie jestem głodna. 287 00:34:09,456 --> 00:34:10,999 Przepraszam. 288 00:34:13,627 --> 00:34:16,630 Oby dało się przeprosić za zachowanie innych ludzi. 289 00:34:17,256 --> 00:34:18,966 Proszę się nie przejmować. 290 00:34:19,049 --> 00:34:22,636 Skoro przyniósł pan kolację, to ją zjedzmy. 291 00:34:33,188 --> 00:34:37,693 W biurze jest przyjemniej i cieplej. 292 00:34:52,040 --> 00:34:53,834 Przestało padać. 293 00:34:53,917 --> 00:34:57,004 W biurze jest zbyt oficjalnie. 294 00:34:57,713 --> 00:35:00,424 - Mam z tyłu salonik. - Dobrze. 295 00:35:16,023 --> 00:35:18,567 - Proszę usiąść. - Dziękuję. 296 00:35:21,904 --> 00:35:23,739 Jest pan bardzo miły. 297 00:35:25,073 --> 00:35:28,076 To wszystko dla pani. Ja nie jestem głodny. 298 00:35:34,750 --> 00:35:36,919 Je pani jak ptaszek. 299 00:35:38,462 --> 00:35:40,506 Zna się pan na tym. 300 00:35:41,256 --> 00:35:42,799 Niezupełnie. 301 00:35:43,383 --> 00:35:46,261 Podobno wyrażenie "jeść jak ptaszek" 302 00:35:46,345 --> 00:35:50,432 jest błędne... Błędem. 303 00:35:51,350 --> 00:35:54,228 Bo ptaki jedzą bardzo dużo. 304 00:35:57,064 --> 00:36:00,400 Ale tak naprawdę niewiele wiem o ptakach. 305 00:36:00,484 --> 00:36:02,319 Moim hobby jest wypychanie. 306 00:36:02,402 --> 00:36:04,238 To znaczy taksydermia. 307 00:36:05,072 --> 00:36:08,283 Wolę wypychać ptaki, 308 00:36:08,909 --> 00:36:11,537 bo nie znoszę widoku wypchanych zwierząt. 309 00:36:11,620 --> 00:36:13,580 Lisów albo szympansów. 310 00:36:13,664 --> 00:36:17,584 Niektórzy wypychają nawet psy i koty, ale to nie dla mnie. 311 00:36:18,168 --> 00:36:20,587 Tylko ptaki wyglądają dobrze, gdy są wypchane... 312 00:36:20,671 --> 00:36:24,132 Bo one są takie bierne. 313 00:36:24,800 --> 00:36:27,594 To dość dziwne hobby. Bardzo ciekawe. 314 00:36:28,303 --> 00:36:31,056 - Nietypowe. - Wyobrażam sobie. 315 00:36:31,682 --> 00:36:35,143 I nie jest tak drogie, jak może się wydawać. Właściwie jest tanie. 316 00:36:35,227 --> 00:36:37,771 Igły, nici, trociny. 317 00:36:37,854 --> 00:36:40,607 Kosztowne są tylko chemikalia. 318 00:36:40,691 --> 00:36:42,776 Każdy powinien mieć jakieś hobby. 319 00:36:43,485 --> 00:36:47,364 To coś więcej niż hobby. 320 00:36:49,533 --> 00:36:52,744 Hobby to sposób spędzania czasu, a nie jego wypełniania. 321 00:36:53,537 --> 00:36:55,455 Aż taką pustkę pan czuje? 322 00:36:55,539 --> 00:36:56,665 Nie. 323 00:36:58,375 --> 00:37:00,627 Prowadzę biuro, 324 00:37:00,711 --> 00:37:03,130 dbam o pokoje i motel, 325 00:37:03,213 --> 00:37:05,924 załatwiam matce drobne sprawunki. 326 00:37:06,008 --> 00:37:09,344 Pozwala mi robić tylko niektóre. 327 00:37:09,928 --> 00:37:12,055 Spotyka się pan z przyjaciółmi? 328 00:37:15,017 --> 00:37:17,936 Matka to najlepszy przyjaciel. 329 00:37:20,230 --> 00:37:24,151 Pani nigdy nie czuła w sobie pustki, prawda? 330 00:37:26,194 --> 00:37:29,364 - Jakaś część mnie - tak. - Dokąd pani jedzie? 331 00:37:32,326 --> 00:37:34,244 Nie chcę być wścibski. 332 00:37:34,328 --> 00:37:36,747 Szukam jakiejś prywatnej wyspy. 333 00:37:38,123 --> 00:37:40,500 Od czego pani ucieka? 334 00:37:43,045 --> 00:37:45,088 - Dlaczego pan o to pyta? - Nie wiem. 335 00:37:47,049 --> 00:37:49,676 Ludzie nigdy nie uciekają bez powodu. 336 00:37:52,387 --> 00:37:56,016 Deszcz nie padał zbyt długo. Wie pani, co myślę? 337 00:37:57,225 --> 00:37:58,810 Myślę, 338 00:38:01,021 --> 00:38:03,523 że każdy zamknięty jest w swojej pułapce, 339 00:38:04,232 --> 00:38:07,569 unieruchomiony. I nigdy się nie wydostanie. 340 00:38:09,946 --> 00:38:12,157 Drapiemy i skrobiemy, 341 00:38:12,949 --> 00:38:15,786 ale tylko powietrze i siebie wzajemnie. 342 00:38:16,662 --> 00:38:20,248 Nigdy nie poruszymy się nawet o milimetr. 343 00:38:21,416 --> 00:38:24,628 Niekiedy celowo zamykamy się w tych pułapkach. 344 00:38:26,963 --> 00:38:30,050 Ja się w swojej urodziłem. Już mi ona nie przeszkadza. 345 00:38:30,133 --> 00:38:32,803 A powinna. Powinna przeszkadzać. 346 00:38:32,886 --> 00:38:35,097 Przeszkadza, ale udaję, że tak nie jest. 347 00:38:38,308 --> 00:38:42,270 Gdyby ktoś zwracał się do mnie tak, 348 00:38:42,938 --> 00:38:45,107 jak ona do pana... 349 00:38:46,983 --> 00:38:49,903 Czasami gdy tak do mnie mówi, 350 00:38:50,487 --> 00:38:54,950 mam ochotę przekląć ją i zostawić na zawsze. 351 00:38:55,617 --> 00:38:57,452 Albo chociaż się jej sprzeciwić. 352 00:39:02,124 --> 00:39:03,875 Ale wiem, że nie mogę. 353 00:39:05,585 --> 00:39:06,962 Ona jest chora. 354 00:39:07,462 --> 00:39:09,297 Brzmiała jak silna osoba. 355 00:39:10,424 --> 00:39:12,134 Mam na myśli inną chorobę. 356 00:39:14,386 --> 00:39:18,056 Sama mnie wychowywała po śmierci ojca. 357 00:39:18,140 --> 00:39:21,727 Miałem pięć lat i byłem dla niej niemałym ciężarem. 358 00:39:21,810 --> 00:39:24,271 Nie musiała pracować ani nic takiego. 359 00:39:24,354 --> 00:39:26,481 Ojciec zostawił trochę pieniędzy. 360 00:39:26,940 --> 00:39:30,819 Kilka lat temu poznała mężczyznę. 361 00:39:31,403 --> 00:39:34,656 Namówił ją na budowę tego motelu. 362 00:39:34,740 --> 00:39:37,075 Był w stanie namówić ją na wszystko. 363 00:39:37,159 --> 00:39:41,413 Jego śmierć była dla niej zbyt dużym wstrząsem. 364 00:39:42,831 --> 00:39:44,750 I sposób, w jaki umarł... 365 00:39:48,170 --> 00:39:51,423 Lepiej o tym nie mówić przy jedzeniu. 366 00:39:51,506 --> 00:39:55,969 Strata była dla niej zbyt duża. Nic jej nie zostało. 367 00:39:57,679 --> 00:39:59,139 Prócz pana. 368 00:40:00,599 --> 00:40:03,685 Syn to marny substytut kochanka. 369 00:40:04,644 --> 00:40:06,521 Czemu pan nie wyjedzie? 370 00:40:08,064 --> 00:40:10,358 Żeby osiąść na prywatnej wyspie, jak pani? 371 00:40:13,862 --> 00:40:16,364 Nie, nie jak ja. 372 00:40:17,407 --> 00:40:20,535 Nie mogę. Kto by się nią opiekował? 373 00:40:22,078 --> 00:40:24,164 Zostałaby całkiem sama. 374 00:40:25,040 --> 00:40:26,958 Ogień by się wypalił. 375 00:40:27,709 --> 00:40:30,212 Byłoby zimno i wilgotno jak w grobie. 376 00:40:31,797 --> 00:40:33,548 Gdy się kogoś kocha, 377 00:40:33,632 --> 00:40:36,885 nie robi mu się tego, nawet gdy się go nienawidzi. 378 00:40:37,886 --> 00:40:40,430 Proszę zrozumieć, nie nienawidzę jej. 379 00:40:42,307 --> 00:40:44,351 Nienawidzę to, czym się stała. 380 00:40:45,352 --> 00:40:47,145 Nienawidzę choroby. 381 00:40:48,563 --> 00:40:51,274 Nie lepiej byłoby, gdyby pan ją umieścił 382 00:40:52,984 --> 00:40:54,569 w specjalnym miejscu... 383 00:40:57,864 --> 00:41:00,951 Myśli pani o szpitalu psychiatrycznym? O domu dla obłąkanych? 384 00:41:05,080 --> 00:41:08,583 Ludzie wolą mówić "specjalne miejsce", prawda? 385 00:41:08,667 --> 00:41:10,752 Umieścić w specjalnym miejscu. 386 00:41:12,254 --> 00:41:15,298 Przepraszam. Nie chciałam pana urazić brakiem troski. 387 00:41:16,216 --> 00:41:18,635 Co pani wie o trosce? 388 00:41:18,718 --> 00:41:21,847 Zna pani takie miejsca? 389 00:41:21,930 --> 00:41:24,182 Śmiech i płacz. 390 00:41:24,933 --> 00:41:27,727 Ciągła obserwacja okrutnych oczu. 391 00:41:27,811 --> 00:41:29,521 Umieścić tam matkę? 392 00:41:32,107 --> 00:41:33,984 Ona jest łagodna. 393 00:41:36,236 --> 00:41:39,447 Tak łagodna jak te wypchane ptaki. 394 00:41:40,615 --> 00:41:41,950 Przepraszam. 395 00:41:42,784 --> 00:41:46,746 Miałam wrażenie, że ona pana rani. 396 00:41:48,415 --> 00:41:51,376 - Chciałam dobrze. - Ludzie zawsze chcą dobrze. 397 00:41:52,627 --> 00:41:54,921 Mielą językami, potrząsają głowami 398 00:41:55,005 --> 00:41:57,632 i bardzo delikatnie sugerują. 399 00:42:05,056 --> 00:42:07,642 Oczywiście, sam to sugerowałem. 400 00:42:09,311 --> 00:42:11,771 Ale sama myśl o tym jest dla mnie okropna. 401 00:42:12,522 --> 00:42:14,024 Ona potrzebuje mnie. 402 00:42:18,236 --> 00:42:20,405 Ona nie jest 403 00:42:20,488 --> 00:42:23,283 szalona czy obłąkana. 404 00:42:25,827 --> 00:42:28,747 Czasami tylko traci rozum. 405 00:42:31,791 --> 00:42:34,210 Wszystkim się to zdarza. 406 00:42:36,922 --> 00:42:38,340 Pani nie? 407 00:42:40,467 --> 00:42:41,551 Owszem. 408 00:42:42,719 --> 00:42:45,555 Bywa, że jeden raz wystarczy. 409 00:42:47,349 --> 00:42:48,683 Dziękuję. 410 00:42:49,726 --> 00:42:51,853 Dziękuję, Norman. 411 00:42:51,937 --> 00:42:53,188 Norman. 412 00:42:54,481 --> 00:42:58,318 Chyba nie wraca już pani do siebie? 413 00:42:58,818 --> 00:43:00,278 Jestem bardzo zmęczona. 414 00:43:00,362 --> 00:43:04,199 Jutro czeka mnie długa podróż z powrotem do Phoenix. 415 00:43:04,574 --> 00:43:05,867 Naprawdę? 416 00:43:06,785 --> 00:43:09,704 Zamknęłam się w swojej pułapce 417 00:43:10,413 --> 00:43:14,167 i chcę się z niej uwolnić, 418 00:43:15,961 --> 00:43:17,462 nim dla mnie też będzie za późno. 419 00:43:17,545 --> 00:43:20,340 Na pewno nie zostanie pani dłużej? 420 00:43:20,423 --> 00:43:22,342 Żeby porozmawiać? 421 00:43:22,801 --> 00:43:24,636 Chciałabym, ale... 422 00:43:24,719 --> 00:43:25,971 Dobrze. 423 00:43:26,054 --> 00:43:29,683 Do zobaczenia rano. Przyniosę pani śniadanie. 424 00:43:29,766 --> 00:43:32,560 - O której? - Bardzo wcześnie. O świcie. 425 00:43:33,144 --> 00:43:34,604 Dobrze, panno... 426 00:43:34,688 --> 00:43:36,982 - Crane. - Crane. Właśnie. 427 00:43:37,065 --> 00:43:38,525 Dobranoc. 428 00:47:51,147 --> 00:47:52,398 Nie! 429 00:47:54,984 --> 00:47:56,069 Nie! 430 00:49:58,941 --> 00:50:01,319 Mamo! O Boże, mamo! 431 00:50:01,402 --> 00:50:03,279 Krew! Krew! 432 01:00:36,190 --> 01:00:38,108 Próbowałam wielu marek. 433 01:00:38,775 --> 01:00:42,779 Dotychczas nie miałam szczęścia. 434 01:00:42,863 --> 01:00:45,199 Zobaczmy, co mówią o tej. 435 01:00:45,282 --> 01:00:47,576 Podają składniki 436 01:00:47,659 --> 01:00:51,747 i dają gwarancję pozbycia się każdego rodzaju owada, 437 01:00:52,289 --> 01:00:54,875 ale nie mówią, czy bezboleśnie. 438 01:00:54,958 --> 01:00:58,670 Moim zdaniem, nieważne, człowiek czy owad. Śmierć powinna być bezbolesna. 439 01:00:59,463 --> 01:01:04,635 Ta trutka ma o wiele lepsze właściwości niż inne. 440 01:01:15,479 --> 01:01:16,647 Sam? 441 01:01:17,147 --> 01:01:19,650 Jakaś pani chce się z tobą widzieć. 442 01:01:25,989 --> 01:01:28,408 - Tak, proszę pani? - Jestem siostrą Marion. 443 01:01:28,992 --> 01:01:31,536 - Ach, Lila. - Czy jest tu Marion? 444 01:01:33,247 --> 01:01:34,665 - Ależ skąd. - Dziękuję. 445 01:01:34,748 --> 01:01:36,500 Coś się stało? 446 01:01:39,711 --> 01:01:41,505 Wyszła z domu w piątek. 447 01:01:41,588 --> 01:01:45,259 Spędziłam weekend w Tucson. Od tej pory nie dała znaku życia. 448 01:01:45,342 --> 01:01:47,219 Nawet nie zadzwoniła. 449 01:01:47,844 --> 01:01:50,931 Nie obchodzi mnie, czy oboje maczacie w tym palce. 450 01:01:51,014 --> 01:01:53,100 Chcę tylko porozmawiać z Marion, 451 01:01:53,183 --> 01:01:54,768 wtedy dam jej spokój. 452 01:01:54,851 --> 01:01:58,146 Bob, skocz na lunch. 453 01:01:58,230 --> 01:02:02,192 - Dzięki, Sam, mam dziś lunch ze sobą. - Idź go zjeść. 454 01:02:06,989 --> 01:02:09,908 W czym niby mamy maczać palce? 455 01:02:10,325 --> 01:02:12,244 Przepraszam za łzy. 456 01:02:12,953 --> 01:02:15,706 Czy Marion ma kłopoty? Co się dzieje? 457 01:02:16,123 --> 01:02:18,875 Wszyscy porozmawiajmy o Marion. 458 01:02:22,546 --> 01:02:24,506 Kim pan jest, przyjacielu? 459 01:02:24,589 --> 01:02:26,800 Nazywam się Arbogast, przyjacielu. 460 01:02:26,883 --> 01:02:29,011 Jestem prywatnym detektywem. 461 01:02:29,678 --> 01:02:32,931 - Gdzie ona jest, panno Crane? - Nie znam pana. 462 01:02:33,390 --> 01:02:37,311 Wiem, bo jeśli by mnie pani znała, nie mógłbym jej śledzić. 463 01:02:37,394 --> 01:02:39,604 Jaki ma pan w tym interes? 464 01:02:40,147 --> 01:02:42,649 40 tysięcy dolarów. 465 01:02:44,401 --> 01:02:46,320 - 40 tysięcy dolarów? - Zgadza się. 466 01:02:50,073 --> 01:02:52,451 Niech ktoś mi powie, co tu się dzieje, i to szybko. 467 01:02:52,534 --> 01:02:54,745 - Nie rozumiem... - Spokojnie, przyjacielu. 468 01:02:54,828 --> 01:02:59,416 Spokojnie. Pańska dziewczyna ukradła 40 tysięcy dolarów. 469 01:02:59,499 --> 01:03:01,877 O czym pan mówi? Co to ma znaczyć? 470 01:03:01,960 --> 01:03:06,131 Miała je wpłacić do banku, a nie zrobiła tego. 471 01:03:06,506 --> 01:03:09,843 - Od tej pory nikt jej nie widział. - Ktoś ją widział. 472 01:03:09,926 --> 01:03:12,971 Ktoś zawsze widzi dziewczynę z 40 tysiącami dolarów. 473 01:03:13,055 --> 01:03:15,807 Nie chcą jej podać do sądu, tylko odzyskać pieniądze. 474 01:03:15,891 --> 01:03:18,852 - Jeśli ona tu jest... - Nie ma jej tu. 475 01:03:18,935 --> 01:03:20,604 Panno Crane, mogę o coś zapytać? 476 01:03:20,687 --> 01:03:23,440 Przywiodło tu panią przeczucie czy coś więcej? 477 01:03:23,523 --> 01:03:25,734 Nawet nie przeczucie. Nadzieja. 478 01:03:25,817 --> 01:03:29,404 Drobna kontrola i jestem skłonny pani uwierzyć. 479 01:03:29,780 --> 01:03:32,282 Nie obchodzi mnie, czy pan mi wierzy. 480 01:03:32,366 --> 01:03:35,702 Chcę tylko zobaczyć się z Marion, nim sprawy zajdą za daleko. 481 01:03:35,786 --> 01:03:39,247 Sprawdzałaś w Phoenix? W szpitalach? Może miała wypadek albo ją napadli. 482 01:03:39,331 --> 01:03:41,208 Opuściła miasto w swoim własnym aucie. 483 01:03:41,291 --> 01:03:43,585 Widział ją jej szef. 484 01:03:44,002 --> 01:03:46,296 Nie wierzę w to. A ty? 485 01:03:48,131 --> 01:03:50,509 My detektywi mamy skłonność do wątpienia w uczciwość osób, 486 01:03:50,592 --> 01:03:53,053 które mają opinię uczciwych. 487 01:03:53,136 --> 01:03:55,430 Myślę, że ona jest tutaj. 488 01:03:55,514 --> 01:03:57,682 Tam, gdzie jej chłopak. 489 01:03:58,141 --> 01:03:59,976 Nie ma jej wśród śrub i nakrętek, 490 01:04:00,060 --> 01:04:02,813 ale jest tutaj, w tym mieście. 491 01:04:03,271 --> 01:04:05,774 Znajdę ją. Do zobaczenia. 492 01:04:42,978 --> 01:04:44,855 - Dobry wieczór. - Dobry wieczór. 493 01:04:44,938 --> 01:04:46,690 O mało nie przejechałem obok. 494 01:04:46,773 --> 01:04:49,818 Zawsze zapominam włączyć neon, ale mamy wolne pokoje. 495 01:04:49,901 --> 01:04:52,904 Nawet dwanaście. Dwanaście pokoi i wszystkie wolne. Cukierka? 496 01:04:52,988 --> 01:04:54,531 Nie, dziękuję. 497 01:04:54,614 --> 01:04:57,659 Byłem ostatnio w tylu motelach, że mam oczy zaczerwienione od neonów, 498 01:04:57,742 --> 01:05:01,288 ale pański wygląda, jakby się ukrywał przed światem. 499 01:05:01,371 --> 01:05:04,249 Prawda jest taka, że nie zapomniałem włączyć neonu. 500 01:05:04,332 --> 01:05:07,586 Po prostu jest już bezużyteczny. 501 01:05:08,587 --> 01:05:11,465 Tędy dawniej przebiegała autostrada. 502 01:05:11,548 --> 01:05:12,799 Wejdzie pan się zameldować? 503 01:05:12,883 --> 01:05:14,342 Nie. Nie chcę robić kłopotu. 504 01:05:14,426 --> 01:05:17,637 - Mam tylko kilka pytań. - Żaden kłopot. Dziś zmieniam pościel. 505 01:05:17,721 --> 01:05:20,307 Zmieniam pościel raz w tygodniu bez względu na to, czy są goście. 506 01:05:20,390 --> 01:05:22,809 Nie znoszę zapachu wilgoci, a pan? 507 01:05:22,893 --> 01:05:25,645 Sam nie wiem, jest odrażający. 508 01:05:26,938 --> 01:05:28,899 Chce pan kupić motel? 509 01:05:30,567 --> 01:05:31,735 Nie. 510 01:05:32,235 --> 01:05:33,737 Pytam, bo mówił pan, 511 01:05:33,820 --> 01:05:36,990 że odwiedził ich ostatnio tak wiele, pomyślałem... 512 01:05:37,073 --> 01:05:39,701 O co chciał pan zapytać? 513 01:05:39,784 --> 01:05:42,579 Szukam zaginionej osoby. 514 01:05:42,662 --> 01:05:45,916 Nazywam się Arbogast. Jestem prywatnym detektywem. 515 01:05:45,999 --> 01:05:47,834 Szukam dziewczyny, 516 01:05:47,918 --> 01:05:51,671 która zaginęła prawie tydzień temu. Jest z Phoenix. 517 01:05:51,755 --> 01:05:54,299 To osobista sprawa. Rodzina jej wybaczyła. 518 01:05:54,382 --> 01:05:56,510 Nie będzie miała kłopotów. 519 01:05:56,968 --> 01:05:59,763 Nie sądziłem, że policja szuka ludzi, którzy nie mają kłopotów. 520 01:05:59,846 --> 01:06:01,973 - Nie jestem z policji. - Ach, tak. 521 01:06:02,057 --> 01:06:03,892 Mamy powody, by sądzić, że tędy przejeżdżała. 522 01:06:03,975 --> 01:06:06,436 Może zatrzymała się w tej okolicy. Była tutaj? 523 01:06:06,520 --> 01:06:09,105 Nikt się tu nie zatrzymywał od kilku tygodni. 524 01:06:09,189 --> 01:06:11,525 Zachce pan spojrzeć na zdjęcie, nim złoży pan zeznanie? 525 01:06:11,608 --> 01:06:12,859 Zeznanie? 526 01:06:12,943 --> 01:06:16,821 - Mówi pan jak policjant. - Proszę spojrzeć na zdjęcie. 527 01:06:18,615 --> 01:06:20,325 - Na pewno? - Tak. 528 01:06:21,243 --> 01:06:23,537 Mogła używać fałszywego nazwiska. 529 01:06:23,620 --> 01:06:25,080 Naprawdę nazywa się Marion Crane, 530 01:06:25,163 --> 01:06:28,416 ale mogła podać inne dane. 531 01:06:28,959 --> 01:06:33,004 Naprawdę nie dbam już nawet o meldowanie gości. 532 01:06:33,088 --> 01:06:35,757 Powoli rezygnuję z formalności. 533 01:06:35,840 --> 01:06:38,218 Niepotrzebnie zmieniam pościel, 534 01:06:38,301 --> 01:06:40,554 ale stare nawyki trudno porzucić. 535 01:06:41,346 --> 01:06:42,430 A propos... 536 01:06:43,431 --> 01:06:46,309 - Co to jest? - Światło. Neon. 537 01:06:46,768 --> 01:06:49,563 W zeszłym tygodniu była tu para. Mówili, że gdyby nie to, 538 01:06:49,646 --> 01:06:51,731 pomyśleliby, że to stare, opuszczone... 539 01:06:51,815 --> 01:06:54,109 Właśnie to mam na myśli. 540 01:06:54,192 --> 01:06:56,069 Mówił pan, że od tygodni nie było tu nikogo, 541 01:06:56,152 --> 01:06:58,947 a teraz, że para nie wiedziała, że jest czynne. 542 01:06:59,030 --> 01:07:00,031 Tak. 543 01:07:00,532 --> 01:07:02,409 Stare nawyki trudno porzucić. 544 01:07:02,492 --> 01:07:05,412 Możliwe, że dziewczyna zameldowała się pod innym nazwiskiem. 545 01:07:05,495 --> 01:07:07,122 Mogę zajrzeć do księgi gości? 546 01:07:07,205 --> 01:07:09,165 - Proszę. - Dziękuję. 547 01:07:12,252 --> 01:07:13,420 Dobrze. 548 01:07:13,503 --> 01:07:15,755 Poszukam dat. 549 01:07:17,215 --> 01:07:18,842 Widzi pan, nikogo nie ma. 550 01:07:18,925 --> 01:07:22,679 Porównajmy. Mam próbkę jej pisma. 551 01:07:24,514 --> 01:07:25,807 Tak. 552 01:07:26,725 --> 01:07:28,143 Zgadza się. 553 01:07:28,476 --> 01:07:31,438 Marie Samuels. Ciekawe. 554 01:07:32,480 --> 01:07:34,899 - To ona? - Tak sądzę. 555 01:07:34,983 --> 01:07:36,985 Marie, Marion. 556 01:07:37,068 --> 01:07:39,738 Samuels. Jej chłopak ma na imię Sam. 557 01:07:41,239 --> 01:07:43,742 Była w przebraniu? 558 01:07:45,285 --> 01:07:48,663 - Chce pan jeszcze raz obejrzeć zdjęcie? - Nie kłamałem... 559 01:07:48,747 --> 01:07:50,790 Wiem. Po co miałby pan kłamać? 560 01:07:50,874 --> 01:07:52,751 Dni mijają tu tak niepostrzeżenie. 561 01:07:52,834 --> 01:07:54,586 Wiem, wiem. 562 01:07:55,378 --> 01:07:56,963 Tak. 563 01:07:57,047 --> 01:07:59,215 Padało. 564 01:08:00,508 --> 01:08:02,260 Miała mokre włosy. 565 01:08:02,344 --> 01:08:05,055 Poza tym, to nie jest najlepsze zdjęcie. 566 01:08:05,138 --> 01:08:06,765 Pewnie nie. 567 01:08:06,848 --> 01:08:08,350 Niech mi pan o niej opowie. 568 01:08:08,433 --> 01:08:09,726 Cóż, 569 01:08:10,185 --> 01:08:14,439 przyjechała dość późno i od razu poszła spać. 570 01:08:14,522 --> 01:08:17,150 Wyjechała wczesnym rankiem. 571 01:08:17,233 --> 01:08:20,403 - Jak wczesnym? - Bardzo wczesnym. 572 01:08:21,529 --> 01:08:23,657 Który to był ranek? 573 01:08:23,740 --> 01:08:24,991 Chyba... 574 01:08:27,911 --> 01:08:30,413 - Następny. Niedziela. - Rozumiem. 575 01:08:31,373 --> 01:08:33,416 - Czy z kimś się tu spotkała? - Nie. 576 01:08:33,500 --> 01:08:36,419 - Czy przyjechała z kimś? - Nie. 577 01:08:36,878 --> 01:08:39,005 - Czy były jakieś rozmowy telefoniczne... - Nie. 578 01:08:39,089 --> 01:08:40,423 Miejscowe? 579 01:08:41,341 --> 01:08:43,760 Czy spędził pan z nią noc? 580 01:08:44,010 --> 01:08:45,261 Nie. 581 01:08:45,345 --> 01:08:49,140 To skąd pan wie, że nigdzie nie dzwoniła? 582 01:08:52,852 --> 01:08:54,813 Była bardzo zmęczona... 583 01:08:54,896 --> 01:08:58,191 Teraz sobie przypominam. 584 01:08:58,274 --> 01:08:59,859 Pojawia mi się przed oczami obraz. 585 01:08:59,943 --> 01:09:01,820 Jak się zrobi taką wizualizację... 586 01:09:01,903 --> 01:09:04,531 Ma pan rację. Proszę się nie spieszyć. 587 01:09:04,614 --> 01:09:06,950 Siedziała tam z tyłu... 588 01:09:07,033 --> 01:09:09,953 Nie, stała i trzymała w dłoni kanapkę. 589 01:09:10,036 --> 01:09:11,705 Powiedziała, że musi wcześnie iść spać, 590 01:09:11,788 --> 01:09:16,793 bo czeka ją długa podróż. 591 01:09:17,419 --> 01:09:19,379 - Gdzie? - Z powrotem. 592 01:09:19,462 --> 01:09:22,257 Powiedział pan, że siedziała z tyłu... Gdzie? 593 01:09:22,340 --> 01:09:24,801 W saloniku. 594 01:09:24,884 --> 01:09:27,011 Była bardzo głodna i zrobiłem jej kanapkę. 595 01:09:27,095 --> 01:09:32,517 Potem powiedziała, że jest zmęczona i musi się położyć. 596 01:09:32,600 --> 01:09:34,769 Rozumiem. Jak zapłaciła? 597 01:09:34,853 --> 01:09:36,187 - Gotówką? Czekiem? - Gotówką. 598 01:09:36,271 --> 01:09:37,605 Gotówką, co? 599 01:09:38,690 --> 01:09:42,360 - I już nie wróciła? - Po co miałaby wracać? 600 01:09:42,444 --> 01:09:43,445 Tak. 601 01:09:48,074 --> 01:09:51,161 Panie Arbogast, to chyba wszystko. 602 01:09:51,911 --> 01:09:54,497 Obowiązki czekają, jeśli pan pozwoli. 603 01:09:54,581 --> 01:09:56,583 Prawdę mówiąc, chcę zająć jeszcze chwilę. 604 01:09:56,666 --> 01:10:00,795 Parę rzeczy mi się tu nie klei. Nie trzyma się kupy. 605 01:10:00,879 --> 01:10:03,965 Czegoś brakuje. 606 01:10:04,424 --> 01:10:07,886 Nie wiem, czego pan jeszcze ode mnie oczekuje. 607 01:10:07,969 --> 01:10:09,429 Ludzie przyjeżdżają, wyjeżdżają... 608 01:10:09,512 --> 01:10:13,141 - Ale jej już tu nie ma, prawda? - Nie. 609 01:10:15,185 --> 01:10:18,146 Gdybym chciał sprawdzić pokoje, 610 01:10:18,229 --> 01:10:19,481 musiałbym mieć nakaz? 611 01:10:19,564 --> 01:10:22,442 Skoro mi pan nie wierzy, proszę ze mną. Pomoże mi pan zmienić pościel. 612 01:10:22,525 --> 01:10:25,111 - Dobrze? - Dziękuję. 613 01:10:42,879 --> 01:10:44,547 Zmienił pan zdanie? 614 01:10:47,801 --> 01:10:51,888 Pewnie moja twarz wzbudza pańskie zaufanie. 615 01:10:51,971 --> 01:10:53,765 - Czy ktoś jest w domu? - Nie. 616 01:10:53,848 --> 01:10:56,142 Ktoś siedzi w oknie. 617 01:10:56,226 --> 01:10:58,603 - Nie ma nikogo. - Przecież widzę. Proszę spojrzeć. 618 01:10:58,686 --> 01:11:00,647 To pewnie moja matka. 619 01:11:00,730 --> 01:11:03,191 Jest niepełnosprawna. 620 01:11:03,274 --> 01:11:05,276 To jakby mieszkać samemu. 621 01:11:05,360 --> 01:11:06,861 Rozumiem. 622 01:11:08,071 --> 01:11:12,492 Jeśli Marion Crane by tutaj była, nie ukrywałby pan jej, prawda? 623 01:11:12,575 --> 01:11:14,911 - Nie. - Nawet jeśli by dobrze zapłaciła? 624 01:11:14,994 --> 01:11:16,079 Nie. 625 01:11:16,746 --> 01:11:21,835 Przypuśćmy, że prosiłaby, by pan ją po dżentelmeńsku chronił. 626 01:11:21,918 --> 01:11:23,795 Zdawałby pan sobie sprawę, że to wykorzystanie. 627 01:11:23,878 --> 01:11:25,171 Nie dałby się pan ogłupić, prawda? 628 01:11:25,255 --> 01:11:26,840 - Nie jestem głupi. - Ja... 629 01:11:26,923 --> 01:11:29,968 Nikt nie jest w stanie zrobić ze mnie głupka, nawet kobieta. 630 01:11:30,051 --> 01:11:32,470 - Nie chciałem uwłaczyć pańskiej męskości. - Powiem tak. 631 01:11:32,554 --> 01:11:36,432 Mogłaby ogłupić mnie, ale nie moją matkę. 632 01:11:36,516 --> 01:11:38,434 Więc pańska matka ją poznała. Mógłbym z nią pomówić? 633 01:11:38,518 --> 01:11:41,187 Nie. Mówiłem już, jest niepełnosprawna. 634 01:11:41,271 --> 01:11:42,522 Tylko kilka minut. 635 01:11:42,605 --> 01:11:44,691 Może ma jakąś wskazówkę, którą pan przeoczył. 636 01:11:44,774 --> 01:11:47,110 Stare, chore kobiety są zwykle bardzo przenikliwe. 637 01:11:47,193 --> 01:11:50,864 - Panie Arbogast... - Tylko chwilę. Nie będę jej niepokoić. 638 01:11:50,947 --> 01:11:53,783 - Powiedziałem już panu wszystko. - Tak, ale... 639 01:11:53,867 --> 01:11:56,160 Lepiej niech pan już pójdzie. Dziękuję. 640 01:11:57,120 --> 01:11:58,997 Cóż, dobrze. 641 01:11:59,747 --> 01:12:03,042 Oszczędziłby mi pan wiele fatygi, gdyby pozwolił mi z nią pomówić. 642 01:12:03,126 --> 01:12:05,211 - Potrzebny mi nakaz? - Tak. 643 01:12:06,588 --> 01:12:08,798 Cóż, dziękuję. 644 01:13:02,977 --> 01:13:06,064 Halo, panie Loomis. Mówi Arbogast. Jest tam Lila? 645 01:13:06,439 --> 01:13:08,608 Czy mogę z nią rozmawiać? 646 01:13:09,943 --> 01:13:11,402 Witaj, Lila. 647 01:13:12,070 --> 01:13:14,864 Posłuchaj. Marion tu była. 648 01:13:15,865 --> 01:13:18,576 Spędziła sobotnią noc w motelu Bates. 649 01:13:18,660 --> 01:13:20,453 Przy starej autostradzie. 650 01:13:20,536 --> 01:13:23,998 Nawet wiem, w którym pokoju. Numer jeden. 651 01:13:24,499 --> 01:13:28,795 Młody właściciel powiedział, że spędziła noc 652 01:13:28,878 --> 01:13:31,381 i wyjechała następnego dnia. 653 01:13:33,883 --> 01:13:35,551 Niezupełnie. 654 01:13:36,719 --> 01:13:41,140 Wypytywałem go i powiedział wszystko. Nie było już nic do dodania. 655 01:13:41,224 --> 01:13:44,394 Teraz muszę poukładać te klocki. 656 01:13:44,852 --> 01:13:48,439 Nie jestem w pełni zadowolony... 657 01:13:48,523 --> 01:13:50,858 Ten chłopak ma chorą matkę. 658 01:13:50,942 --> 01:13:53,861 Zdaje się, że rozmawiała z Marion. 659 01:13:53,945 --> 01:13:57,198 Niestety, nie pozwolił mi się z nią zobaczyć. 660 01:13:57,615 --> 01:14:01,411 Najpierw wrócę do motelu. 661 01:14:02,412 --> 01:14:05,957 Ty zostań z Loomisem. Wrócę za godzinę. 662 01:14:06,040 --> 01:14:08,126 Dobrze. Posłuchaj... 663 01:14:08,209 --> 01:14:10,670 Spodoba ci się moja hipoteza. 664 01:14:10,753 --> 01:14:14,757 Nasz przyjaciel Sam nie wiedział, że Marion tu była. 665 01:14:16,467 --> 01:14:19,637 Do zobaczenia za niecałą godzinę. 666 01:14:19,721 --> 01:14:20,763 Dobrze, na razie. 667 01:15:17,445 --> 01:15:18,654 Bates? 668 01:17:55,675 --> 01:17:58,261 Niekiedy w sobotnią noc dźwięczy samotność. 669 01:17:58,344 --> 01:18:00,430 Zauważyłaś to, Lila? 670 01:18:01,848 --> 01:18:04,142 Sam, powiedział za niecałą godzinę. 671 01:18:04,725 --> 01:18:06,018 Tak. 672 01:18:08,104 --> 01:18:11,315 - Minęły trzy. - Będziemy tak siedzieć i czekać? 673 01:18:11,399 --> 01:18:12,984 Wróci. 674 01:18:13,359 --> 01:18:15,862 Poczekajmy, dobrze? 675 01:18:21,200 --> 01:18:24,620 - Jak daleko stąd jest stara autostrada? - Chcesz tam jechać? 676 01:18:24,704 --> 01:18:26,205 - Wtargnąć w czasie rozmowy... - Tak. 677 01:18:26,289 --> 01:18:27,957 - Może ją zaskoczyć. - Tak! 678 01:18:28,040 --> 01:18:31,461 - Niemądry pomysł. - Cierpliwość nie jest w cenie. 679 01:18:31,544 --> 01:18:33,171 - Jadę. - Arbogast powiedział... 680 01:18:33,254 --> 01:18:35,173 Za niecałą godzinę. 681 01:18:39,886 --> 01:18:43,055 - Jadę. - Nie znajdziesz tego miejsca. 682 01:18:47,018 --> 01:18:49,312 - Zostań. - Czemu nie mogę jechać z tobą? 683 01:18:49,395 --> 01:18:53,191 Nie wiem. Jedno z nas musi zostać, gdyby wrócił. 684 01:18:53,274 --> 01:18:55,443 Mam tu siedzieć i czekać? 685 01:18:55,526 --> 01:18:57,361 Tak. Zostań tutaj. 686 01:19:18,090 --> 01:19:19,383 Arbogast? 687 01:19:20,760 --> 01:19:22,094 Arbogast! 688 01:19:25,389 --> 01:19:26,849 Arbogast! 689 01:19:56,963 --> 01:19:59,382 - Nie wrócił? - Sam! 690 01:19:59,465 --> 01:20:03,010 Ani Arbogasta, ani Batesa. Tylko starsza pani. 691 01:20:03,094 --> 01:20:06,055 Stara, chora kobieta niezdolna otworzyć drzwi. 692 01:20:06,138 --> 01:20:08,057 Gdzie on mógł zniknąć? 693 01:20:08,140 --> 01:20:10,309 Może znalazł ważny trop i ruszył jego śladem. 694 01:20:10,434 --> 01:20:12,687 - I nie zadzwonił? - Spieszył się. 695 01:20:12,770 --> 01:20:15,815 Dzwonił, choć niczego się nie dowiedział. 696 01:20:15,898 --> 01:20:19,610 Nie sądzisz, że powiadomiłby nas, gdyby coś miał? 697 01:20:20,236 --> 01:20:22,238 Pewnie tak. 698 01:20:22,321 --> 01:20:24,448 - Spotkajmy się z Alem Chambersem. - Kto to jest? 699 01:20:24,532 --> 01:20:28,244 - Miejscowy szeryf. - Dobrze. Wezmę płaszcz. 700 01:20:36,294 --> 01:20:37,753 Dobry wieczór. 701 01:20:38,379 --> 01:20:42,300 Nie wiem, od czego zacząć. Może od początku. 702 01:20:42,383 --> 01:20:43,509 Tak. 703 01:20:44,635 --> 01:20:47,513 - To Lila Crane z Phoenix. - Miło mi. 704 01:20:47,597 --> 01:20:52,560 Szuka swojej siostry. Pomagał jej prywatny detektyw i... 705 01:20:52,643 --> 01:20:54,687 Zadzwonił do nas z informacją, 706 01:20:54,770 --> 01:20:57,148 że ślady prowadzą do motelu przy starej autostradzie. 707 01:20:57,231 --> 01:20:59,191 Chodzi pewnie o motel Bates. 708 01:20:59,275 --> 01:21:02,194 Powiedział, że zamierza porozmawiać z panią Bates. 709 01:21:02,278 --> 01:21:03,863 Norman się ożenił? 710 01:21:03,946 --> 01:21:07,283 Nie sądzę. Chodzi o jego matkę. 711 01:21:07,742 --> 01:21:10,786 Dzwonił wczesnym wieczorem. Potem słuch po nim zaginął. 712 01:21:10,870 --> 01:21:14,373 Jak dawno zaginęła pani siostra? 713 01:21:14,457 --> 01:21:17,627 Wyjechała z Phoenix tydzień temu i zniknęła bez śladu. 714 01:21:17,710 --> 01:21:21,213 Dlaczego szukacie jej w okolicach Fairvale? 715 01:21:21,297 --> 01:21:23,466 Myśleli, że pojechała do mnie. 716 01:21:23,549 --> 01:21:25,885 - Wyjechała z Phoenix sama? - Tak. 717 01:21:25,968 --> 01:21:28,554 Zatem nie zaginęła, ale uciekła. 718 01:21:28,638 --> 01:21:30,890 - Tak. - Przed czym? 719 01:21:33,893 --> 01:21:36,437 - Ukradła pieniądze. - Dużo? 720 01:21:38,481 --> 01:21:39,815 40 tysięcy dolarów. 721 01:21:40,399 --> 01:21:41,984 A policja nie zdołała... 722 01:21:42,068 --> 01:21:45,905 Poszkodowani uznali, że jeżeli odda pieniądze, 723 01:21:45,988 --> 01:21:48,449 nie zgłoszą tego policji. 724 01:21:48,532 --> 01:21:52,453 Stąd ten prywatny detektyw, który namierzył ją u Batesa. 725 01:21:52,536 --> 01:21:54,997 Co dokładnie mówił przez telefon? 726 01:21:55,081 --> 01:21:58,876 Że Marion spędziła tam noc i wyjechała. 727 01:21:58,959 --> 01:22:00,670 Z 40 tysiącami dolarów? 728 01:22:01,379 --> 01:22:03,506 Nie wspomniał o pieniądzach. 729 01:22:03,589 --> 01:22:06,008 Nieważne, co mówił przez telefon. 730 01:22:06,092 --> 01:22:07,677 Miał wrócić, żeby zdać relację 731 01:22:07,760 --> 01:22:09,845 z rozmowy z matką, a wciąż go nie ma. 732 01:22:09,929 --> 01:22:12,139 Proszę, żeby pan nam pomógł. 733 01:22:12,223 --> 01:22:13,724 Jak? 734 01:22:14,600 --> 01:22:16,227 Przepraszam za te nerwy. 735 01:22:16,310 --> 01:22:20,022 Ale jestem pewna, że coś tu nie gra, tylko nie wiem co. 736 01:22:20,106 --> 01:22:23,567 Ja też uważam, że coś tu nie gra, ale nie to, o czym pani myśli. 737 01:22:23,651 --> 01:22:26,821 Wasz prywatny detektyw. 738 01:22:26,904 --> 01:22:30,866 Moim zdaniem dowiedział się czegoś ważnego na temat pani siostry, 739 01:22:30,950 --> 01:22:33,035 być może od Normana Batesa, 740 01:22:33,119 --> 01:22:37,331 zadzwonił, żeby panią uspokoić, i pojechał jej śladem. 741 01:22:37,415 --> 01:22:41,252 Nie, był niezadowolony i zamierzał tam wrócić. 742 01:22:41,335 --> 01:22:43,713 Zadzwoń do Normana i spytaj go, co się stało. 743 01:22:43,796 --> 01:22:45,172 O tej porze? 744 01:22:45,256 --> 01:22:47,466 Byłem tam niedawno i nie zastałem go w domu. 745 01:22:47,550 --> 01:22:49,593 Jeśli wrócił, nie zdążył się jeszcze położyć. 746 01:22:49,677 --> 01:22:51,220 Pewnie go pan zastał, 747 01:22:51,303 --> 01:22:54,640 tylko nie otwierał drzwi, i nie ma się co dziwić, zważywszy na porę. 748 01:22:54,724 --> 01:22:56,976 Ten chłopak żyje jak pustelnik. 749 01:22:57,059 --> 01:23:00,187 Niełatwo zapomnieć o tej historii sprzed dziesięciu laty. 750 01:23:00,271 --> 01:23:01,897 Proszę zadzwonić. 751 01:23:08,154 --> 01:23:12,324 Florrie, połącz szeryfa z motelem Bates. 752 01:23:18,414 --> 01:23:21,000 Halo, Norman? Mówi szeryf Chambers. 753 01:23:22,668 --> 01:23:24,420 Dziękuję, dobrze. 754 01:23:24,503 --> 01:23:26,672 Posłuchaj, niepokoimy się tutaj. 755 01:23:27,256 --> 01:23:30,676 Był dziś u ciebie pewien człowiek... 756 01:23:31,844 --> 01:23:34,138 Nie, nie klient. 757 01:23:34,221 --> 01:23:37,183 - Prywatny detektyw, nazywa się... - Arbogast. 758 01:23:37,266 --> 01:23:38,851 Arbogast. 759 01:23:42,396 --> 01:23:44,356 I pojechał? 760 01:23:46,692 --> 01:23:48,235 W porządku, Norman. 761 01:23:50,571 --> 01:23:53,949 Był tam. Norman opowiedział mu o dziewczynie, 762 01:23:54,033 --> 01:23:56,911 detektyw podziękował mu i odjechał. 763 01:23:57,661 --> 01:24:00,915 Nie wrócił? Nie rozmawiał z matką? 764 01:24:00,998 --> 01:24:03,250 Powiedział wam, że chce jeszcze 765 01:24:03,334 --> 01:24:07,213 porozmawiać z matką Normana Batesa, tak? 766 01:24:07,296 --> 01:24:08,422 Tak. 767 01:24:09,048 --> 01:24:11,842 Jego matkę pochowano 768 01:24:11,926 --> 01:24:15,012 na cmentarzu Green Lawn dziesięć lat temu. 769 01:24:16,514 --> 01:24:20,226 Pomogłam Normanowi wybierać suknię do trumny. Niebiesko-fioletową. 770 01:24:20,309 --> 01:24:21,977 To była głośna sprawa. 771 01:24:22,061 --> 01:24:25,856 Jedyny przypadek morderstwa i samobójstwa w księgach Fairvale. 772 01:24:25,940 --> 01:24:30,402 Pani Bates otruła mężczyznę, z którym była związana, 773 01:24:30,486 --> 01:24:32,738 gdy dowiedziała się, że jest żonaty. 774 01:24:32,822 --> 01:24:35,908 Potem zażyła tę samą truciznę. 775 01:24:35,991 --> 01:24:38,911 Strychninę. Straszna śmierć. 776 01:24:39,912 --> 01:24:42,164 Norman ich znalazł. 777 01:24:42,248 --> 01:24:43,457 W łóżku. 778 01:24:45,042 --> 01:24:47,920 Więc kobieta, którą widziałem w oknie, nie była matką Batesa? 779 01:24:48,003 --> 01:24:52,216 Chwileczkę. Czy na pewno widział pan kobietę? 780 01:24:52,299 --> 01:24:54,760 Tak! W domu za motelem! 781 01:24:54,844 --> 01:24:57,137 Dzwoniłem i waliłem w drzwi, ale mnie zignorowała! 782 01:24:57,221 --> 01:24:59,974 Chce pan powiedzieć, że widział matkę Normana Batesa? 783 01:25:00,057 --> 01:25:03,269 Arbogast też ją widział! 784 01:25:03,894 --> 01:25:07,022 A chłopak nie pozwolił mu z nią rozmawiać, twierdząc, że jest zbyt chora. 785 01:25:07,106 --> 01:25:09,984 Jeżeli ta kobieta to pani Bates, 786 01:25:11,318 --> 01:25:14,613 to kim jest kobieta pochowana na cmentarzu Green Lawn? 787 01:25:57,990 --> 01:26:02,036 Muszę ci o czymś powiedzieć, mamo... 788 01:26:03,037 --> 01:26:04,288 Wybacz, chłopcze, 789 01:26:04,371 --> 01:26:08,042 ale jesteś taki zabawny, gdy chcesz mi rozkazywać. 790 01:26:08,125 --> 01:26:09,752 Mamo, proszę cię. 791 01:26:09,835 --> 01:26:12,755 Nie! Nie zamkniesz mnie w piwnicy. 792 01:26:14,173 --> 01:26:16,300 Uważasz, że trzeba mnie trzymać pod kluczem, co? 793 01:26:16,383 --> 01:26:18,469 Zostaję tutaj. 794 01:26:18,552 --> 01:26:21,388 To mój pokój i nikt mnie stąd nie wyrzuci, 795 01:26:21,513 --> 01:26:24,600 a już na pewno nie mój nieznośny syn. 796 01:26:24,683 --> 01:26:25,768 Zaraz tu przyjdą, mamo. 797 01:26:25,851 --> 01:26:29,772 On przyszedł z powodu dziewczyny, a teraz ktoś przyjdzie z jego powodu. 798 01:26:29,855 --> 01:26:31,607 Mamo, tylko na kilka dni. 799 01:26:31,690 --> 01:26:34,109 Żeby cię nie znaleźli. 800 01:26:34,193 --> 01:26:35,986 Tylko na kilka dni? 801 01:26:36,487 --> 01:26:39,740 W ciemnej, wilgotnej piwnicy? Nie! 802 01:26:40,366 --> 01:26:43,744 Raz już mnie tam ukryłeś i nie zrobisz tego nigdy więcej! 803 01:26:43,827 --> 01:26:45,371 Wynoś się! 804 01:26:46,914 --> 01:26:50,376 - Powiedziałam, wynoś się stąd, chłopcze. - Zaniosę cię, mamo. 805 01:26:50,751 --> 01:26:53,671 Norman, co ty wyprawiasz? 806 01:26:53,754 --> 01:26:57,049 Nie dotykaj mnie! Nie! 807 01:27:02,513 --> 01:27:05,683 Połóż mnie z powrotem! Mogę iść o własnych siłach. 808 01:27:14,066 --> 01:27:15,275 - Dzień dobry. - Dzień dobry. 809 01:27:15,359 --> 01:27:16,819 Dzień dobry. 810 01:27:16,902 --> 01:27:19,196 Chcemy pojechać z panem do motelu. 811 01:27:19,279 --> 01:27:21,573 - On już tam był. - Pojechałem przed mszą. 812 01:27:21,657 --> 01:27:24,159 - Jedliście już śniadanie? - Nic pan nie znalazł? 813 01:27:24,243 --> 01:27:27,204 Nic. Nie torujmy drogi. 814 01:27:28,038 --> 01:27:30,416 Co mówił o mojej siostrze? 815 01:27:30,499 --> 01:27:33,669 To samo co detektywowi. Używała fałszywego nazwiska. 816 01:27:33,752 --> 01:27:35,004 Widziałem księgę gości. 817 01:27:35,087 --> 01:27:38,007 Obejrzałem dokładnie to miejsce. Chłopak mieszka sam. 818 01:27:38,090 --> 01:27:41,093 - Bez matki? - Zdawało się panu, Sam. 819 01:27:41,176 --> 01:27:44,054 Wiem, że raczej nie ulega pan złudzeniom, 820 01:27:44,138 --> 01:27:46,640 ale tam nie ma żadnej kobiety, a ja nie wierzę w duchy. 821 01:27:46,724 --> 01:27:48,559 - To tyle. - A ja czuję, że coś... 822 01:27:48,642 --> 01:27:52,271 Rozumiem. Przykro mi, że pani nie uspokoiłem. 823 01:27:52,354 --> 01:27:54,064 Proszę przyjść do mojego biura 824 01:27:54,148 --> 01:27:57,234 i zgłosić zaginięcie osoby oraz kradzież. 825 01:27:57,317 --> 01:27:59,361 Im rychlej prawo weźmie tę sprawę w swoje ręce, 826 01:27:59,445 --> 01:28:03,282 tym szybciej zobaczy pani siostrę. 827 01:28:03,365 --> 01:28:04,950 Co pani na to? 828 01:28:05,492 --> 01:28:07,911 - Sama nie wiem. - Jest niedziela. 829 01:28:08,662 --> 01:28:11,165 Proszę przyjść zgłosić zaginięcie w porze kolacji. 830 01:28:11,248 --> 01:28:13,042 Będzie nam miło. 831 01:28:13,625 --> 01:28:15,961 - Pan także, Sam. - Dziękuję. 832 01:28:18,338 --> 01:28:22,176 - Może czasem ulegam złudzeniom. - Nieprawda. 833 01:28:23,302 --> 01:28:25,054 Podwieźć cię do hotelu czy... 834 01:28:25,137 --> 01:28:26,180 Sam. 835 01:28:26,263 --> 01:28:29,600 Nie uspokoję się, dopóki tam nie pojadę. 836 01:28:30,809 --> 01:28:32,895 Ja też nie. Chodźmy. 837 01:28:34,146 --> 01:28:38,358 Ustalmy, co powiemy na miejscu. 838 01:28:38,442 --> 01:28:40,736 Zameldujemy się jako mąż i żona. 839 01:28:40,819 --> 01:28:43,405 Zajmiemy pokój 840 01:28:43,906 --> 01:28:47,826 i przeszukamy dokładnie cały motel. 841 01:29:11,725 --> 01:29:13,519 Ciekawe, gdzie ukrył się nasz pustelnik. 842 01:29:13,602 --> 01:29:16,105 Ktoś jest przy oknie. Firanka się poruszyła. 843 01:29:16,188 --> 01:29:17,481 Chodź. 844 01:29:20,234 --> 01:29:23,362 - Tak? - Właśnie zamierzaliśmy po pana dzwonić. 845 01:29:24,029 --> 01:29:25,364 Pewnie szukają państwo pokoju. 846 01:29:25,447 --> 01:29:27,199 Nie planowaliśmy postoju w drodze do San Francisco, 847 01:29:27,282 --> 01:29:29,409 ale niebo nam się nie podoba. 848 01:29:29,493 --> 01:29:32,663 - Chyba będzie brzydki dzień. - Tak. 849 01:29:39,503 --> 01:29:42,047 - Zaprowadzę was do pokoju numer 10. - Najpierw się zameldujmy. 850 01:29:42,131 --> 01:29:44,007 To nie jest konieczne. 851 01:29:44,091 --> 01:29:48,137 Szef płaci za tę podróż, jadę w interesach. 852 01:29:48,220 --> 01:29:50,973 Potrzebuje pokwitowań. 853 01:29:51,056 --> 01:29:53,684 Wpiszę się do księgi i wezmę rachunek. 854 01:30:11,410 --> 01:30:12,786 Dziękuję. 855 01:30:16,623 --> 01:30:19,084 - Zaniosę bagaże. - Nie mamy bagaży. 856 01:30:21,587 --> 01:30:24,756 - W takim razie pokażę wam pokój. - Pierwszy raz widzę coś takiego. 857 01:30:24,840 --> 01:30:26,800 W każdym hotelu goście bez bagaży 858 01:30:26,884 --> 01:30:28,927 muszą płacić z góry. 859 01:30:29,011 --> 01:30:30,262 Dziesięć dolarów. 860 01:30:37,769 --> 01:30:39,313 Rachunek. 861 01:30:45,277 --> 01:30:46,987 Pójdę do pokoju. 862 01:30:52,618 --> 01:30:55,704 Oto rachunek. Pokażę wam pokój. 863 01:30:55,787 --> 01:30:58,498 Nie trzeba. Sami znajdziemy. 864 01:31:17,100 --> 01:31:18,894 Musimy wejść do tamtego pokoju i go przeszukać 865 01:31:18,977 --> 01:31:22,481 bez względu na to, co tam możemy znaleźć. 866 01:31:22,564 --> 01:31:23,815 Wiem. 867 01:31:24,358 --> 01:31:26,109 Myślisz, że to właśnie tam coś się stało? 868 01:31:26,193 --> 01:31:27,694 Nie wiem. 869 01:31:28,028 --> 01:31:30,530 Mając tak nierentowny interes jak ten motel, 870 01:31:30,614 --> 01:31:31,782 czego potrzeba, żeby się wyrwać? 871 01:31:31,865 --> 01:31:33,909 Zacząć na nowo? 872 01:31:33,992 --> 01:31:35,369 40 tysięcy dolarów? 873 01:31:38,080 --> 01:31:40,207 Skąd weźmiemy dowód... 874 01:31:40,290 --> 01:31:42,876 Jeśli za rok otworzy motel przy nowej autostradzie... 875 01:31:42,960 --> 01:31:45,462 Dowód musi się znaleźć teraz, 876 01:31:45,545 --> 01:31:49,091 coś, co potwierdzi, że zabrał Marion pieniądze. 877 01:31:49,174 --> 01:31:53,345 - Skąd ta pewność? - Arbogast. Polubił mnie. 878 01:31:53,845 --> 01:31:57,349 Albo mi współczuł. Tobie także. 879 01:31:57,432 --> 01:32:00,143 Czułam to w czasie ostatniej rozmowy. 880 01:32:00,227 --> 01:32:01,561 Nigdzie by nie pojechał 881 01:32:01,645 --> 01:32:04,356 bez naszej wiedzy, chyba że ktoś by go powstrzymał. 882 01:32:04,439 --> 01:32:08,277 Tak się stało. Musiał się czegoś dowiedzieć. 883 01:32:10,487 --> 01:32:12,656 Zacznijmy od pokoju numer 1. 884 01:32:15,033 --> 01:32:18,036 Jeśli nas zobaczy, powiemy, że zażywamy powietrza. 885 01:32:50,027 --> 01:32:51,236 Bates. 886 01:33:41,620 --> 01:33:43,914 - Nie ma zasłonki. - Sam. 887 01:33:43,997 --> 01:33:45,123 - Patrz! - Co to jest? 888 01:33:45,207 --> 01:33:47,542 Obliczenia. Nie spłukało się. 889 01:33:47,626 --> 01:33:51,463 Liczby dodawane i odejmowane od 40 tysięcy. 890 01:33:51,546 --> 01:33:52,756 To dowód, że Marion tu była. 891 01:33:52,839 --> 01:33:56,134 - To nie zbieg okoliczności... - Bates nie zaprzeczał, że tu była. 892 01:33:57,260 --> 01:33:59,221 Czy to nie dowód, że dowiedział się o pieniądzach? 893 01:33:59,304 --> 01:34:01,014 Może po prostu spytamy go, gdzie je ukrył? 894 01:34:01,098 --> 01:34:02,099 Nie. 895 01:34:02,182 --> 01:34:05,685 Ale ta kobieta, kimkolwiek jest, na pewno powiedziała coś Arbogastowi. 896 01:34:05,769 --> 01:34:08,438 Niech nam też powie. 897 01:34:08,897 --> 01:34:11,566 - Nie wolno ci tam iść. - Dlaczego nie? 898 01:34:11,650 --> 01:34:13,568 - Bates. - Znajdźmy go. 899 01:34:13,652 --> 01:34:16,363 Jedno z nas go zajmie, a drugie porozmawia z kobietą. 900 01:34:16,446 --> 01:34:19,491 Nie zatrzymasz go, jeśli się uprze. 901 01:34:19,574 --> 01:34:24,496 - Nie chcę, żebyś szła tam sama. - Dam sobie radę ze staruszką. 902 01:34:24,830 --> 01:34:28,166 Dobrze, znajdę Batesa i go zatrzymam. 903 01:34:28,708 --> 01:34:30,252 Poczekaj. 904 01:34:30,836 --> 01:34:33,463 Jeśli dowiesz się czegoś od jego matki, 905 01:34:34,172 --> 01:34:36,341 będziesz wiedziała, jak wrócić do miasta? 906 01:34:36,425 --> 01:34:38,009 Oczywiście. 907 01:34:38,760 --> 01:34:41,972 Jedź i nie czekaj, by mi o tym powiedzieć. 908 01:35:05,036 --> 01:35:08,081 - Pan mnie szuka? - Właściwie tak. 909 01:35:08,165 --> 01:35:09,791 Żona chce się zdrzemnąć, 910 01:35:09,875 --> 01:35:13,795 a ja nie umiem być cicho, więc wpadłem na pogawędkę. 911 01:35:13,879 --> 01:35:17,257 - Jest pan zadowolony z pokoju? - Tak. 912 01:36:31,957 --> 01:36:34,543 Cały czas tylko ja mówię. 913 01:36:34,626 --> 01:36:36,711 Myślałem, że ludzie, którzy są sami, 914 01:36:36,795 --> 01:36:39,047 nie mogą przestać mówić, gdy tylko nadarzy się okazja. 915 01:36:39,130 --> 01:36:41,299 A pan tylko słucha. 916 01:36:41,383 --> 01:36:43,718 Mieszka pan sam, prawda? 917 01:36:43,802 --> 01:36:45,387 Ja bym oszalał. 918 01:36:46,721 --> 01:36:49,432 Nie sądzi pan, że to dość skrajna reakcja? 919 01:36:49,516 --> 01:36:51,059 To takie powiedzenie. 920 01:36:51,142 --> 01:36:54,646 Chodziło mi o to, że zrobiłbym wszystko, by się stąd wydostać. 921 01:36:54,729 --> 01:36:56,481 - A pan nie? - Nie. 922 01:37:02,654 --> 01:37:04,030 Pani Bates? 923 01:38:21,024 --> 01:38:23,401 Nie chcę powiedzieć, że ma pan powody do niezadowolenia. 924 01:38:23,485 --> 01:38:25,362 Mam jednak wątpliwości, czy jest pan szczęśliwy. 925 01:38:25,445 --> 01:38:29,115 Gdyby miał pan szansę, pewnie by się stąd ulotnił. 926 01:38:29,199 --> 01:38:32,535 Stąd? Tak się składa, że tu jest cały mój świat. 927 01:38:33,578 --> 01:38:36,956 Wychowałem się w tamtym domu. Miałem wspaniałe dzieciństwo. 928 01:38:37,040 --> 01:38:38,667 Byliśmy z matką bardzo szczęśliwi. 929 01:39:40,645 --> 01:39:43,064 Wygląda pan na przestraszonego. Powiedziałem coś nie tak? 930 01:39:43,148 --> 01:39:44,649 Nie wiem, co pan powiedział. 931 01:39:44,733 --> 01:39:48,194 Mówiłem o pańskiej matce, o motelu. 932 01:39:48,278 --> 01:39:50,363 - Jak chce pan to zrobić? - Co? 933 01:39:50,447 --> 01:39:53,366 Kupić motel w innym mieście, żeby nie ukrywać matki. 934 01:39:53,450 --> 01:39:56,202 Niech pan wsiądzie do auta i stąd odjedzie. 935 01:39:56,286 --> 01:39:58,246 Skąd weźmiesz pieniądze, Bates? 936 01:39:58,329 --> 01:40:00,248 A może już je gdzieś chowasz? 937 01:40:00,331 --> 01:40:03,168 - Zamknij się! - Dużo pieniędzy. 40 tysięcy dolarów. 938 01:40:06,963 --> 01:40:10,425 Założę się, że twoja matka wie, gdzie są, i co zrobiłeś, by je zdobyć. 939 01:40:10,508 --> 01:40:12,510 Na pewno nam powie. 940 01:40:14,345 --> 01:40:17,849 Gdzie jest ta kobieta, z którą tu przyjechałeś? 941 01:41:22,747 --> 01:41:24,332 Pani Bates... 942 01:41:44,477 --> 01:41:46,229 Jestem Norma Bates! 943 01:42:07,709 --> 01:42:09,294 SĄD OKRĘGOWY 944 01:42:17,343 --> 01:42:20,638 Jeśli ktoś jest w stanie udzielić odpowiedzi, to tylko psychiatra. 945 01:42:20,722 --> 01:42:23,391 Nawet mnie nie udało się dotrzeć do Normana, choć mnie zna. 946 01:42:23,474 --> 01:42:25,768 - Nie jest pani zimno? - Nie. 947 01:42:26,769 --> 01:42:28,646 Rozmawiał z panem? 948 01:42:29,480 --> 01:42:30,648 Nie. 949 01:42:32,483 --> 01:42:37,780 Poznałem całą historię, ale nie od Normana. Tylko od jego matki. 950 01:42:38,990 --> 01:42:41,492 Norman Bates już nie istnieje. 951 01:42:42,452 --> 01:42:45,121 Po pierwsze, istniał tylko w połowie. 952 01:42:45,204 --> 01:42:48,124 Teraz druga połowa zdominowała go zupełnie, 953 01:42:49,626 --> 01:42:51,711 prawdopodobnie już na zawsze. 954 01:42:53,838 --> 01:42:55,632 Zabił moją siostrę? 955 01:42:55,715 --> 01:42:58,760 Tak. I nie. 956 01:42:59,302 --> 01:43:02,430 Jeśli zamierza pan położyć podwaliny, 957 01:43:02,513 --> 01:43:04,766 mające na celu jego usprawiedliwienie... 958 01:43:04,849 --> 01:43:07,727 Psychiatra nie usprawiedliwia. 959 01:43:07,810 --> 01:43:10,146 Stara się jedynie wyjaśnić. 960 01:43:10,730 --> 01:43:12,982 - Ale moja siostra... - Tak. 961 01:43:15,818 --> 01:43:17,904 Przykro mi. 962 01:43:18,988 --> 01:43:20,698 Prywatny detektyw także. 963 01:43:20,782 --> 01:43:25,328 Jeśli przeszukacie mokradła wokół motelu... 964 01:43:28,873 --> 01:43:31,960 Czy ma pan jakieś niewyjaśnione przypadki zaginięć? 965 01:43:32,043 --> 01:43:34,671 - Tak, dwa. - Młode dziewczęta? 966 01:43:35,421 --> 01:43:38,716 - Czy przyznał się... - Jak mówiłem, to matka. 967 01:43:41,219 --> 01:43:44,973 Żeby zrozumieć, dlaczego usłyszałem o tym od matki, 968 01:43:45,556 --> 01:43:48,810 czyli od drugiej połowy osobowości Normana, 969 01:43:49,394 --> 01:43:51,813 trzeba przenieść się dziesięć lat wstecz, 970 01:43:52,271 --> 01:43:55,650 do chwili, gdy Norman zamordował swą matkę i jej kochanka. 971 01:43:55,733 --> 01:44:00,613 Już wtedy był niebezpiecznie zaburzony. Stał się taki po śmierci ojca. 972 01:44:01,656 --> 01:44:05,284 Jego matka była symbiotyczną, roszczeniową kobietą. 973 01:44:06,786 --> 01:44:11,499 Przez wiele lat mieszkali we dwójkę zupełnie odizolowani od świata. 974 01:44:11,916 --> 01:44:13,710 Potem ona poznała mężczyznę 975 01:44:14,210 --> 01:44:18,047 i Norman miał poczucie, że porzuciła go dla tego mężczyzny. 976 01:44:18,798 --> 01:44:22,510 To doprowadziło go do szaleństwa i zabił ich oboje. 977 01:44:23,094 --> 01:44:26,848 Matkobójstwo to chyba największa zbrodnia, 978 01:44:28,307 --> 01:44:31,269 a dla syna, który ją popełnia, niemożliwa do zniesienia. 979 01:44:32,270 --> 01:44:37,066 Dlatego musiał ją wymazać ze swojego umysłu. 980 01:44:40,111 --> 01:44:41,904 Wykradł zwłoki. 981 01:44:44,449 --> 01:44:46,784 Pochowano obciążoną trumnę. 982 01:44:47,535 --> 01:44:50,121 Ukrył ciało w piwnicy, 983 01:44:50,580 --> 01:44:53,458 starał się jak najlepiej je zachować. 984 01:44:53,541 --> 01:44:55,752 Ale to nie wystarczało. 985 01:44:56,544 --> 01:45:00,173 Była z nim, lecz przecież jako trup. 986 01:45:02,717 --> 01:45:05,511 Dlatego zaczął myśleć i mówić jak ona, 987 01:45:05,595 --> 01:45:08,139 oddał jej połowę swojego życia. 988 01:45:08,765 --> 01:45:12,810 Niekiedy był dwiema osobami jednocześnie i prowadził rozmowę. 989 01:45:13,895 --> 01:45:17,398 Czasem matka zupełnie przejmowała nad nim władanie. 990 01:45:17,857 --> 01:45:22,653 Nigdy nie był wyłącznie Normanem, ale często był tylko matką, 991 01:45:24,072 --> 01:45:27,450 a ponieważ był o nią patologicznie zazdrosny, 992 01:45:27,909 --> 01:45:30,369 zakładał, że ona też jest zazdrosna o niego. 993 01:45:30,453 --> 01:45:34,999 Dlatego kiedy czuł silny pociąg do jakiejś kobiety, 994 01:45:36,000 --> 01:45:38,753 matka sprawiała, że wpadał w szał. 995 01:45:42,048 --> 01:45:44,092 Spotkanie z pani siostrą 996 01:45:45,468 --> 01:45:47,762 poruszyło go i podnieciło. 997 01:45:47,845 --> 01:45:49,347 Pragnął jej. 998 01:45:51,516 --> 01:45:55,645 To obudziło zazdrosną matkę, która zabiła dziewczynę. 999 01:45:57,188 --> 01:46:00,900 Po morderstwie Norman obudził się jak z głębokiego snu 1000 01:46:01,484 --> 01:46:05,404 i niczym posłuszny syn usunął ślady zbrodni, 1001 01:46:05,488 --> 01:46:08,116 będąc przekonanym, że popełniła ją matka! 1002 01:46:08,199 --> 01:46:10,535 Dlaczego był tak ubrany? 1003 01:46:10,993 --> 01:46:12,870 Jest transwestytą. 1004 01:46:13,871 --> 01:46:15,373 Niezupełnie. 1005 01:46:15,998 --> 01:46:19,418 Transwestyta to mężczyzna noszący damskie ubrania, 1006 01:46:19,502 --> 01:46:21,963 by zmienić płeć lub osiągnąć satysfakcję seksualną. 1007 01:46:22,046 --> 01:46:26,551 Norman robił, co tylko możliwe, 1008 01:46:26,634 --> 01:46:30,138 by utrzymać złudzenie, że matka żyje. 1009 01:46:31,430 --> 01:46:33,975 A gdy rzeczywistość stawała się zbyt wyraźna, 1010 01:46:34,058 --> 01:46:37,603 gdy niebezpieczeństwo lub pożądanie zagrażało temu złudzeniu, 1011 01:46:39,939 --> 01:46:43,067 przebierał się, zakładał nawet tanią perukę, którą kupił. 1012 01:46:43,151 --> 01:46:47,280 Chodził po domu, siadał w jej fotelu, mówił jej głosem. 1013 01:46:47,363 --> 01:46:49,574 Próbował stać się własną matką. 1014 01:46:51,492 --> 01:46:54,162 A teraz nią został. 1015 01:46:56,080 --> 01:46:59,333 To miałem na myśli, mówiąc, że znam tę historię od matki. 1016 01:46:59,417 --> 01:47:02,670 Gdy umysł mieści w sobie dwie osoby, 1017 01:47:03,254 --> 01:47:05,923 są one w wiecznym konflikcie. 1018 01:47:06,883 --> 01:47:09,677 W przypadku Normana bitwa jest zakończona. 1019 01:47:10,511 --> 01:47:12,930 Zwyciężyła osobowość, która dominowała. 1020 01:47:13,014 --> 01:47:15,808 A 40 tysięcy dolarów? Kto je zabrał? 1021 01:47:16,976 --> 01:47:20,646 Mokradło. To zbrodnie w afekcie, a nie z żądzy zysku. 1022 01:47:22,899 --> 01:47:26,611 Ma dreszcze. Mogę zanieść mu koc? 1023 01:47:26,694 --> 01:47:28,654 - Oczywiście. - Dobrze. 1024 01:47:41,042 --> 01:47:42,418 Dziękuję. 1025 01:47:50,051 --> 01:47:53,304 To smutne, gdy matka musi 1026 01:47:53,387 --> 01:47:55,389 oskarżać własnego syna, 1027 01:47:55,473 --> 01:47:59,310 ale nie mogłam pozwolić, by myśleli, że jestem zdolna popełnić zbrodnię. 1028 01:47:59,393 --> 01:48:03,231 Teraz go odepchną, jak ja wiele lat temu. 1029 01:48:03,981 --> 01:48:06,067 Zawsze był zły, 1030 01:48:06,150 --> 01:48:11,197 a na koniec zamierzał im powiedzieć, że to ja zabiłam te dziewczęta i mężczyznę, 1031 01:48:11,280 --> 01:48:14,992 a przecież jestem w stanie tylko siedzieć i gapić się przed siebie 1032 01:48:15,076 --> 01:48:17,495 jak te jego wypchane ptaki. 1033 01:48:18,246 --> 01:48:21,749 Wiedzą, że nie potrafię nawet ruszyć palcem. I nie ruszę. 1034 01:48:21,832 --> 01:48:27,463 Będę tu siedzieć w ciszy, na wypadek gdyby zaczęli mnie podejrzewać. 1035 01:48:30,466 --> 01:48:33,719 Na pewno mnie obserwują. Proszę bardzo. 1036 01:48:34,303 --> 01:48:37,139 Niech zobaczą, jaka jestem. 1037 01:48:38,349 --> 01:48:40,768 Nie zabiję tej muchy. 1038 01:48:40,851 --> 01:48:43,604 Mam nadzieję, że patrzą. 1039 01:48:44,105 --> 01:48:45,773 Zobaczą to 1040 01:48:45,856 --> 01:48:50,361 i powiedzą: "Przecież ona nie skrzywdziłaby nawet muchy". 1041 01:48:55,366 --> 01:49:00,413 KONIEC 1042 01:49:02,748 --> 01:49:03,749 Polish75865

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.