Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:01:34,520 --> 00:01:38,740
Towarzysze, Trajk skończył swoją rolę
polityczną.
2
00:01:39,320 --> 00:01:41,960
Przystępujemy do otwartego boju z bronią
w ręku.
3
00:01:42,920 --> 00:01:47,580
Towarzyszu Sebastianie, z polecenia
warszawskich tajnych władz rewolucyjnych
4
00:01:47,580 --> 00:01:49,400
udacie się do Kalińca.
5
00:01:49,700 --> 00:01:54,700
Tam nawiążecie odpowiednie kontakty i
rozpoczniecie przygotowania do
6
00:01:54,700 --> 00:01:58,600
szefa żandarmerii tamtejszego rejonu.
Czy są jakieś pytania?
7
00:01:59,000 --> 00:01:59,759
Nie mam.
8
00:01:59,760 --> 00:02:00,880
Wykonacie rozkaz.
9
00:02:01,220 --> 00:02:02,260
Tak jest.
10
00:02:04,360 --> 00:02:08,860
Ja nie mogę, proszę pana, pogodzić się z
terrorem, z tymi waszymi wystąpieniami
11
00:02:08,860 --> 00:02:10,979
bojowymi, znaczonymi krwią ludzką.
12
00:02:11,860 --> 00:02:16,940
Nikt nie wymaga od pana udziału w
akcjach, panie rejencie. Ano tak, ale
13
00:02:16,940 --> 00:02:19,620
stanowią część ruchu, któremu więcej niż
żyjam.
14
00:02:20,140 --> 00:02:25,020
Skryto bójstwo musi budzić otrząs
moralny. To odstraszy ludzi.
15
00:02:25,340 --> 00:02:29,200
Mój drogi, gdyby bojowcy czynili coś, co
jest niezgodne z sumieniem, nie byłoby
16
00:02:29,200 --> 00:02:32,520
między nimi ludzi wierzących. A sama
słyszałam o jednym, który spowiadał się
17
00:02:32,520 --> 00:02:33,520
przed śmiercią.
18
00:02:33,680 --> 00:02:37,320
Panie Sebastianie, ilu znam w Kalińcu
socjalistów, którzy przykładnie chodzą
19
00:02:37,320 --> 00:02:38,320
kościoła.
20
00:02:49,260 --> 00:02:50,360
Kłaniam się, panie.
21
00:02:52,400 --> 00:02:54,900
Obywatel Sebastian, pan Ceglarski.
22
00:02:55,260 --> 00:02:59,600
Pan Ludwik Ceglarski jest swoim
człowiekiem, chociaż burżuj, ale
23
00:02:59,600 --> 00:03:00,600
czerwony.
24
00:03:00,820 --> 00:03:01,880
Prawie socjał.
25
00:03:02,330 --> 00:03:06,570
No nie, socjalistą nie jestem, ale moim
robotnikom zastrajki nie potrącałem.
26
00:03:07,410 --> 00:03:09,910
Mimo wszystko nie wiem, czy nie jestem
na czarnej liście.
27
00:03:10,570 --> 00:03:12,470
Ja nie jestem od zestawiania czarnych
list.
28
00:03:14,770 --> 00:03:16,890
Rozchodzicie, rozchodzicie, nie robić
tutaj złego bliska.
29
00:03:17,150 --> 00:03:18,790
No prędzej, prędzej, do domów, do domów.
30
00:03:23,110 --> 00:03:28,090
Dlaczego państwo nie możecie znieść
terroru naszej partii wobec zbójeckiej
31
00:03:28,090 --> 00:03:31,490
najeźdźców, a pokornie znosicie moralne
bicie całego narodu popytką?
32
00:03:32,110 --> 00:03:33,049
A nawet więcej.
33
00:03:33,050 --> 00:03:34,850
Nawet mordowanie najlepszych jego synów.
34
00:03:35,350 --> 00:03:40,250
Jeśli ktoś jest zbójem, nie znaczy, abym
ja stosował te same metody.
35
00:03:40,930 --> 00:03:45,990
Dlatego naszym obowiązkiem, naszym
świętym powolaniem jest stworzyć i
36
00:03:45,990 --> 00:03:47,150
nowe społeczeństwo.
37
00:03:47,610 --> 00:03:48,610
Nowych ludzi.
38
00:03:48,650 --> 00:03:51,550
No, oni się wychowują w ogniu idei, w
ogniu walki.
39
00:03:52,690 --> 00:03:53,690
Niestety.
40
00:03:54,110 --> 00:03:57,130
Idea ma nie tylko blask, ale i broczę
krwią.
41
00:03:58,030 --> 00:04:01,450
Idea może w istocie uskrzydla człowieka.
42
00:04:02,090 --> 00:04:08,410
ale z czasem przekształca się w
doktrynę, która rodzi fanatum, żądny
43
00:04:08,410 --> 00:04:13,210
przeciwnika. Pan zapomina o jed... Każda
wielka, dotychczasowa idea splamiona
44
00:04:13,210 --> 00:04:16,070
jest krwią i śmiercią swoich
przeciwników.
45
00:04:16,970 --> 00:04:23,130
Przecież nawet chrystianizm okazał się w
czynach swoich wyznawców równie
46
00:04:23,130 --> 00:04:24,990
krwiożerczy jak machometanizm.
47
00:04:25,570 --> 00:04:30,390
No, pan oczywiście powie, że idea rośnie
przede wszystkim krwią.
48
00:04:31,080 --> 00:04:32,080
swoich ofiar.
49
00:04:32,640 --> 00:04:34,720
Tak, to właśnie chciałem powiedzieć.
50
00:04:35,760 --> 00:04:38,480
Owszem, krew ofiar mamy.
51
00:04:39,520 --> 00:04:45,360
Kiedy idea jest w zalążku, kiedy
przystępujemy do walki, jest już i krew
52
00:04:45,360 --> 00:04:52,320
przeciwników. Kiedy zwycięża, zostaje
tylko już krew
53
00:04:52,320 --> 00:04:53,320
przeciwników.
54
00:04:54,400 --> 00:04:58,260
Nie, nie! Nie, Mikasiu, ja ci na to nie
pozwolę. Panie, uspokój się!
55
00:04:58,580 --> 00:04:59,580
Nie, nie.
56
00:05:00,660 --> 00:05:01,660
Dlaczego?
57
00:05:02,100 --> 00:05:04,400
Dlaczego wciągacie Michasię w to
wszystko?
58
00:05:04,760 --> 00:05:07,340
Zaraz, o co chodzi? Chcecie ją zgubić,
tak?
59
00:05:07,620 --> 00:05:11,600
Ja już postanowiłam i pojadę. Koniec,
puść to.
60
00:05:12,200 --> 00:05:16,960
Przecież komora celna jest do tej pory
zamknięta. Dla mnie otworzą, Michasiu.
61
00:05:17,200 --> 00:05:23,580
Zaraz, o co chodzi? Bo ja nic nie robię.
Moja droga, z Warszawy przybył wybitny
62
00:05:23,580 --> 00:05:25,580
działacz rewolucyjny, znany policji.
63
00:05:26,180 --> 00:05:29,380
Ostrzeżono go, że dzisiejszej noc ma
zostać aresztowany.
64
00:05:30,010 --> 00:05:33,810
Przyjechał rano do Kalinca i należy go
przewieźć przez granicę. Dokonam tego
65
00:05:33,810 --> 00:05:37,830
osobiście. A może go wyprawimy naszymi
drogami? Dajcie go mnie! No otóż to
66
00:05:37,830 --> 00:05:39,910
właśnie! Daj go Huni, daj go Holszowski!
67
00:05:41,290 --> 00:05:45,330
Przywiozę tego człowieka zawiniętego w
burkę jako chorego syna do lekarza.
68
00:05:45,770 --> 00:05:49,650
Nie takie rzeczy przewodziłam przez
granicę. To jest niedobytrzymanie,
69
00:05:49,670 --> 00:05:52,630
ale jednak. Skąd tobie, starej babie,
takie głupstwa przychodzą do głowy? No
70
00:05:52,630 --> 00:05:53,850
przecież masz rodzinę, sklep.
71
00:05:54,090 --> 00:05:58,230
Danii to są wyjątkowe czasy i każdy
musi... Jakie czasy? Jakie wyjątkowe? No
72
00:05:58,230 --> 00:06:01,490
popatrz, funiu, najeżdżać w cudzy dom,
narażać kobietę, to jest, uważasz,
73
00:06:01,550 --> 00:06:02,990
bezczelność. Więc idź.
74
00:06:03,830 --> 00:06:07,010
Idź zaraz na policję i powiedz, że tu
siedzi ten człowiek.
75
00:06:07,870 --> 00:06:08,870
Rewolucjonista.
76
00:06:12,770 --> 00:06:14,310
Więc do tego już doszło.
77
00:06:15,880 --> 00:06:18,400
że własna żona robi ze mnie donosiciela.
78
00:06:26,060 --> 00:06:27,700
O Jezus Maria.
79
00:06:28,620 --> 00:06:32,660
Jezus Maria. Jeżeli ją zarejestrują, to
ja sobie odbiorę życie.
80
00:06:33,360 --> 00:06:38,980
Jezus. Słuchaj, tatuś. Po co ty
wyprawiasz tę awanturę? Jestem
81
00:06:39,000 --> 00:06:42,380
rozumiesz? Nie rozumiem ciebie, a nikogo
nie byłem niespokojny.
82
00:06:43,000 --> 00:06:44,000
Słuchaj, tatuś.
83
00:06:44,810 --> 00:06:49,290
A ile mogą być warte te moje albumy z
markami, gdybym je chciał sprzedać?
84
00:06:49,850 --> 00:06:54,210
Synuchna, kochany, już siódma dochodzi,
powinni być przyszlabania, a ty znowu o
85
00:06:54,210 --> 00:06:55,970
pieniądzach. Jezus Maria.
86
00:06:56,970 --> 00:07:01,870
Kupować i sprzedawać, to jest ostatnie
łajdawstwo na świecie. Jezus Maria.
87
00:07:02,670 --> 00:07:04,950
To mój jedyny ukochany syn.
88
00:07:05,230 --> 00:07:07,030
Cała moja nadzieja.
89
00:07:08,110 --> 00:07:09,610
Choroba jest naraźliwa.
90
00:07:10,140 --> 00:07:12,460
Radzę panu trzymać się od chorego z
daleka.
91
00:07:13,760 --> 00:07:17,740
Witoszycach jest lekarz, którego w
Kalinicy uważa się za słaby. Dlatego
92
00:07:17,740 --> 00:07:19,480
do niego jechać przez granicę.
93
00:07:20,720 --> 00:07:23,520
Boże, Boże, Boże, żeby nie było za
późno.
94
00:07:23,840 --> 00:07:24,840
Boże.
95
00:07:29,720 --> 00:07:33,620
Gdybyś nie ukrywała, ciągle przede mną
każdego swojego kroku ja bym mógł tego
96
00:07:33,620 --> 00:07:35,980
człowieka odwieźć. Mnie też znają na
granicy.
97
00:07:36,240 --> 00:07:37,240
Tani?
98
00:07:39,070 --> 00:07:41,430
Nikt nie mógł tego zrobić lepiej niż ja.
99
00:07:43,590 --> 00:07:46,810
Jedyne, czego od ciebie chciałam, to
żebyś mi nie przeszkadzał.
100
00:07:47,770 --> 00:07:53,670
A ty, właśnie wtedy, kiedy potrzeba
zimnej krwi, zachowałeś się jak pętak.
101
00:07:54,050 --> 00:07:56,910
I pomyśleć, że byłeś kiedyś w powstaniu.
102
00:07:57,670 --> 00:08:02,610
Jeżeli te twoje hiterie to dowód
miłości, to taki, że mnie do reszty od
103
00:08:02,610 --> 00:08:03,610
odtręczył.
104
00:08:32,590 --> 00:08:34,690
Ty wiesz, że dzisiaj rano była u mnie
rewizja?
105
00:08:34,970 --> 00:08:36,850
Czego oni mogli u ciebie szukać?
106
00:08:37,090 --> 00:08:41,690
O, mój kochany, przecież bywają u mnie
często różne odezwy, pisma nielegalne,
107
00:08:41,690 --> 00:08:45,430
ale tym razem na szczęście nic nie
znaleźli. Wiesz, przyszli do mnie, bo
108
00:08:45,430 --> 00:08:48,910
że pisuję listy do pani Chłasko, a pani
Chłasko zamieszana jest przecież w różne
109
00:08:48,910 --> 00:08:52,890
sprawy. Ale powiedziałam im parę słów
prawdy, kiedy plądrowali mi mieszkanie.
110
00:08:53,230 --> 00:08:57,430
Cydzilibyście się, mówię, tak dręczyć i
prześladować biednych ludzi.
111
00:08:59,700 --> 00:09:02,880
Resztami i rewizjami nic nie wskuracie,
tylko ludzie się jeszcze będą bardziej
112
00:09:02,880 --> 00:09:03,880
buntować.
113
00:09:05,320 --> 00:09:08,260
I wiesz, widziałam, że się wstydzą.
114
00:09:09,680 --> 00:09:10,680
Zwłaszcza jeden.
115
00:09:12,280 --> 00:09:14,940
A w ogóle to potem zachowywali się
całkiem przyzwoicie.
116
00:09:16,900 --> 00:09:17,960
Nawet przepraszali.
117
00:09:22,540 --> 00:09:24,180
A wiesz co, Basiu, to dziwne.
118
00:09:24,500 --> 00:09:27,840
Zawsze tam, gdzie mieszkasz, jest trochę
tak jak u nas w domu, u matki.
119
00:09:29,130 --> 00:09:32,530
Jak gdybyś nosiła ze sobą strzępki domu,
którego już nie ma.
120
00:09:32,870 --> 00:09:36,230
No jak, to przecież u was jest więcej
rodzinnych pamiątek niż u mnie.
121
00:09:37,490 --> 00:09:40,170
Tak, tak, ale u mnie jest trochę
inaczej.
122
00:09:52,590 --> 00:09:56,810
Widocznie tylko kobieta potrafi nieść
aromat minionych dawnych czasów.
123
00:09:58,830 --> 00:10:00,990
O, to jest pamiątka po naszej mamie.
124
00:10:02,990 --> 00:10:07,570
Pamiętam, dostałam kiedyś po łapach za
to, że utrąciłam mu pióropusz.
125
00:10:08,350 --> 00:10:10,950
I tak już został z utrąconym
pióropuszem.
126
00:10:18,110 --> 00:10:20,470
Wiesz, często myślam i wracam do
powstania.
127
00:10:22,430 --> 00:10:23,430
Przecież...
128
00:10:23,820 --> 00:10:27,380
Aby pójść do powstania, trzeba było mieć
więcej odwagi, niż przewozić w dorożce
129
00:10:27,380 --> 00:10:29,000
przez granicę spiskowców, prawda?
130
00:10:29,800 --> 00:10:31,820
A czego ta Michasia chce ode mnie?
131
00:10:34,920 --> 00:10:36,700
Pamiętam, wpadliśmy w zasadzkę.
132
00:10:37,200 --> 00:10:38,740
Dwa dni broniliśmy się.
133
00:10:40,860 --> 00:10:44,240
Byłem rany, dostałem kulą w piersi.
134
00:10:45,120 --> 00:10:46,120
Tutaj.
135
00:10:51,220 --> 00:10:52,220
Dalej, bra...
136
00:11:08,790 --> 00:11:10,610
Daniel, Daniel, co tobie?
137
00:11:13,730 --> 00:11:15,830
No tak, nie jestem szczęśliwy.
138
00:11:21,040 --> 00:11:22,640
Postawiłem na miłości, przegrałem.
139
00:11:26,280 --> 00:11:28,040
Jak to przegrałeś?
140
00:11:30,260 --> 00:11:31,260
Tak.
141
00:11:33,100 --> 00:11:36,220
Michasia raczej kocha każdego psa
napotkanego na ulicy niż mnie.
142
00:11:37,480 --> 00:11:39,440
A Bodzi już dawno odsunął się ode mnie.
143
00:11:40,960 --> 00:11:41,960
Czuję to.
144
00:11:43,860 --> 00:11:47,400
Bo ty nie idziesz z nimi w ten świat, w
którym oni chcą żyć.
145
00:11:52,360 --> 00:11:53,900
Ja nie uznaję tego świata.
146
00:11:57,120 --> 00:11:59,100
Boże, jak ja się cieszę, że Ciebie
spotkałem.
147
00:11:59,460 --> 00:12:00,460
I ja się cieszę.
148
00:12:00,620 --> 00:12:01,720
A gdzie ciocia?
149
00:12:01,980 --> 00:12:04,700
Ciocia poszła z Tomaszem i z Emilką do
serca.
150
00:12:05,280 --> 00:12:06,740
Wobec tego mamy dużo czasu.
151
00:12:07,720 --> 00:12:10,080
Jak ja się cieszę. I ja się cieszę.
152
00:12:10,300 --> 00:12:11,300
Napijemy się wina?
153
00:12:11,440 --> 00:12:12,440
Zgoda.
154
00:12:15,080 --> 00:12:17,500
Panie Walerianie, dwie szklaneczki
Tokaju.
155
00:12:18,040 --> 00:12:19,100
Jakieś ciastka.
156
00:12:20,020 --> 00:12:21,020
Coś jeszcze?
157
00:12:21,140 --> 00:12:23,050
Wody. Młody.
158
00:12:23,670 --> 00:12:24,850
Kryniczanka. Tak.
159
00:12:27,270 --> 00:12:28,590
Jestem szczęśliwy.
160
00:12:31,050 --> 00:12:35,810
Naprawdę jestem szczęśliwy. Wszyscy są
szczęśliwi, chyba że ktoś gwałtownie
161
00:12:35,810 --> 00:12:36,910
być niestęśliwy.
162
00:12:37,170 --> 00:12:42,790
Ale zrobiłaś się światowa i zabawna. No,
nie żartuję.
163
00:12:44,590 --> 00:12:45,650
Bardzo proszę.
164
00:12:46,010 --> 00:12:47,010
Dziękuję.
165
00:12:50,320 --> 00:12:52,940
Wiesz co? Zrobię sobie szampana. Doleję
do wina wody.
166
00:12:53,280 --> 00:12:55,400
Co za profanacja. O, bąbelki.
167
00:12:56,920 --> 00:12:59,560
Ale mi się to też podoba. Jakie dobre.
Spróbuj.
168
00:13:00,500 --> 00:13:01,500
No?
169
00:13:04,260 --> 00:13:06,180
Pewnie dlatego, że to tobie się podoba.
170
00:13:14,140 --> 00:13:15,420
Kiedy cię znów zobaczę?
171
00:13:15,960 --> 00:13:17,540
Pewnie zaraz wyjeżdżasz do Warszawy.
172
00:13:18,220 --> 00:13:19,220
Jutro.
173
00:13:19,500 --> 00:13:20,620
A za rok kończę.
174
00:13:21,420 --> 00:13:28,040
Wiesz, cierpię się, chociaż trochę mi
żal, bo pensjonarskie życie jest
175
00:13:28,040 --> 00:13:31,480
cudowne. Zresztą każde życie jest
cudowne.
176
00:13:33,180 --> 00:13:39,280
Agnieszka, może powiedz mi, gdzie jest
to każde takie cudowne życie?
177
00:13:41,520 --> 00:13:43,520
Bo ja nie umiem znaleźć.
178
00:13:43,960 --> 00:13:45,800
Tu jest, tam, wszędzie.
179
00:13:48,810 --> 00:13:49,810
Dajmy na to.
180
00:13:50,550 --> 00:13:51,550
Ale pewnie.
181
00:13:51,950 --> 00:13:55,830
Żeby mieć nawet trzy życia, to jeszcze
byłoby jej czym wypełnić. A nawet by
182
00:13:55,830 --> 00:13:56,830
starczyło na czwarte.
183
00:14:03,470 --> 00:14:06,670
To ja widać jestem dziurawy jak sito.
184
00:14:07,570 --> 00:14:09,210
Bo mnie nie można niczym zapełnić.
185
00:14:11,270 --> 00:14:12,270
Wszystko przecieka.
186
00:14:16,810 --> 00:14:17,810
Dzień dobry, pani.
187
00:14:19,230 --> 00:14:20,570
Dzień dobry, panu.
188
00:14:22,770 --> 00:14:24,070
Cieszę się, że pana widzę.
189
00:14:27,770 --> 00:14:31,210
Muszę panu wyznać, że niepokoiłam się o
pana.
190
00:14:32,330 --> 00:14:33,830
A ja często myślałem o pani.
191
00:14:37,590 --> 00:14:39,990
Przyznam się, że byłem zadowolony z tego
incydentu.
192
00:14:40,910 --> 00:14:44,010
Bo widzi pani na przykład, jak czasem
słyszę, że Wojtko gdzieś na kogoś
193
00:14:44,010 --> 00:14:47,610
szarżuje, zawsze się wstydzę, że nie
szarżuje na mnie.
194
00:14:48,940 --> 00:14:49,940
Więc byłem brat.
195
00:14:51,960 --> 00:14:54,080
A ja wracam na wieś. Potem.
196
00:14:55,720 --> 00:14:59,820
Nie mogę sobie zupełnie poradzić z
dziećmi. Tomaszek rozbicurmanił się
197
00:15:00,120 --> 00:15:04,020
Potrzebuję twardej ręki ojca. Bardzo
boję się o niego. Bardzo się boję.
198
00:15:04,300 --> 00:15:07,420
Zresztą boję z Emilką zdalić poprawkę do
następnej klasy.
199
00:15:07,660 --> 00:15:09,540
Tylko Agnieszka uczy się znakomicie.
200
00:15:10,240 --> 00:15:13,620
I dla pozostałych dzieci muszę postarać
się o korepetytora.
201
00:15:14,940 --> 00:15:16,820
I tak to jest, proszę pana.
202
00:15:18,280 --> 00:15:19,280
Tak to jest.
203
00:15:20,880 --> 00:15:23,440
Niech pan nas odwiedzi czasem w tym
naszym Serbinowie.
204
00:15:25,860 --> 00:15:30,860
No i rewolucja pomału dogasa, jak
wszystko w życiu. Na ta chwila należy
205
00:15:30,860 --> 00:15:32,840
spodziewać końca wojny z Japończykami.
206
00:15:33,200 --> 00:15:34,380
Basiu! Basko!
207
00:15:34,680 --> 00:15:38,800
Co mi tam rewolucja? Patrz, Dalenicki
przysłał mi wreszcie zgodę na budowę
208
00:15:38,800 --> 00:15:39,800
nowych czworaków.
209
00:15:40,180 --> 00:15:41,420
Żeni się z Mioduską.
210
00:15:41,820 --> 00:15:43,360
Pewnie dlatego taki szczodry.
211
00:15:44,220 --> 00:15:46,080
Patrz, jak tą miłość ludzi zmienia.
212
00:15:52,300 --> 00:15:56,460
Dajcie spokój kobiety. Obiecałem wam
czworaki. Macie czworaki.
213
00:15:56,760 --> 00:15:57,920
No idźcie, panie.
214
00:15:58,740 --> 00:16:00,720
Cegły starczy? Myślę, że starczy.
215
00:16:00,940 --> 00:16:02,260
No co, pani Olcza?
216
00:16:02,540 --> 00:16:04,580
Wycistałem z Paryżanina czworaki, co?
217
00:16:04,960 --> 00:16:07,260
To roboty, panie. Jadę jazdę czegły na
szybciej.
218
00:16:12,520 --> 00:16:13,520
Bogumił!
219
00:16:14,240 --> 00:16:17,880
Bogumił! Agnieszka skończyła szkołę z
nagrodą.
220
00:16:18,200 --> 00:16:19,320
Co rejczo moje?
221
00:16:19,580 --> 00:16:20,780
To moje rejczo.
222
00:16:21,760 --> 00:16:22,760
Cieszę się.
223
00:16:23,980 --> 00:16:26,960
Chodź, pokażę ci, jak ludziom buduję
czpuraki.
224
00:16:27,860 --> 00:16:28,860
Wspieszę się.
225
00:16:28,900 --> 00:16:31,120
Boję się, bym się dalemiecki nie
rozmyślił.
226
00:16:37,360 --> 00:16:38,360
Janusz!
227
00:16:39,100 --> 00:16:40,780
Janusz! No, nareszcie!
228
00:16:42,540 --> 00:16:44,820
Przypomniałeś sobie, że jest na kwiecie
serbinów.
229
00:16:45,540 --> 00:16:48,040
Jak tam rogi co? Ty wiesz, że pojechali
do kiechocinka.
230
00:16:48,480 --> 00:16:50,440
Wyjechali w wodzie, jak tylko ojciec...
231
00:16:50,750 --> 00:16:52,650
Skończą wykłady. Zostałem w kaźniczu.
232
00:16:55,110 --> 00:16:59,390
Zostałem no i postanowiłem spędzić
urlop. Dlaczego braliś doroszkę? Trzeba
233
00:16:59,390 --> 00:17:03,310
dać znać. Posłalibyśmy konie. No
właśnie. O ile wujostwo mnie nie
234
00:17:03,390 --> 00:17:05,270
chciałem spędzić trochę czasu.
235
00:17:05,770 --> 00:17:08,089
Najwyżej sam uciekniesz od wiejskiej
lby.
236
00:17:08,470 --> 00:17:11,390
Albo pan Ceglarski zabierze cię
nieodpodziewanie jak kiedyś.
237
00:17:11,650 --> 00:17:13,069
Ceglarski wyjechał za granicę.
238
00:17:13,589 --> 00:17:15,210
A więc za bezrybiu.
239
00:17:15,470 --> 00:17:16,589
i rak ryba.
240
00:17:17,790 --> 00:17:21,130
Uwiedźcie mnie na górze w pokoju babci
Ostrzyńskiej. Ale gdzie są moje dekty?
241
00:17:21,329 --> 00:17:25,730
Mam tu wtedy tylko proszek, czoteczkę do
zębów i nocną koszulę, bo myślałem, że
242
00:17:25,730 --> 00:17:29,410
tylko przenosuję. Boguniu, trzeba
otworzyć okno na górze i wywietrzyć.
243
00:17:32,430 --> 00:17:35,310
Nie widziałem cię blisko rok i ledwie
mogę poznać.
244
00:17:35,530 --> 00:17:36,530
Tak powstarzałam?
245
00:17:36,610 --> 00:17:37,890
Szalenie powstarzałaś.
246
00:17:39,090 --> 00:17:42,430
Jestem wzruszona nabożeństwem. Msza na
wsi ma swój urok.
247
00:17:43,000 --> 00:17:45,060
W ogóle wszelkie obrzędy na mnie
działają.
248
00:17:45,480 --> 00:17:48,820
Przejmuję się uczuciami ludzi, patrząc
na nich, jak się modlą. A już
249
00:17:48,820 --> 00:17:50,680
najbardziej, porywa mnie śpiew tłumu.
250
00:17:53,000 --> 00:17:54,280
Jakie ty właściwie masz włosy?
251
00:17:55,440 --> 00:17:58,820
Jak żyję, takiego koloru nie widziałem.
No popatrz sama i powiedz. Jakiego
252
00:17:58,820 --> 00:18:00,640
koloru masz włosy? No popatrz.
253
00:18:02,380 --> 00:18:03,380
Ej, no!
254
00:18:54,870 --> 00:18:57,450
Dobranoc. Kto to słyszał, żeby chodzić
spać z kurami?
255
00:18:58,290 --> 00:19:01,530
No pewnie, jak ktoś cały dzień wysypia
się pod drzewem, to nic dziwnego, że
256
00:19:01,530 --> 00:19:02,610
potem marudzi po nocy.
257
00:19:02,970 --> 00:19:05,210
Bo to wiejskie powietrze tak odurza.
258
00:19:06,190 --> 00:19:07,190
Chodźmy do ogrodu.
259
00:19:07,650 --> 00:19:08,650
Chodźmy.
260
00:19:08,830 --> 00:19:12,950
A jak będziecie wracali, to nie
zapomnijcie zamknąć drzwi na klucz, bo
261
00:19:12,950 --> 00:19:13,950
jeszcze nie spać. Dobrze, mamo.
262
00:19:16,950 --> 00:19:20,310
Cieszę się, że będę mógł sobie z tobą
codziennie pogadać.
263
00:19:21,640 --> 00:19:25,320
W skalińcu zmuszony jestem do obcowania
z ludźmi, którzy drażnią mnie, męczą.
264
00:19:26,120 --> 00:19:28,900
Od których nie mogę się uwolnić.
265
00:19:29,340 --> 00:19:30,680
To fatalnie działa.
266
00:19:32,200 --> 00:19:34,360
A ty masz na mnie taki dobry wpływ.
267
00:19:37,220 --> 00:19:38,220
Patrz.
268
00:19:38,920 --> 00:19:40,220
Patrz, gwiazda spadła.
269
00:19:40,640 --> 00:19:41,900
Może druga spadnie?
270
00:19:42,440 --> 00:19:45,080
Pomyśl coś prędko, może się spełni. A co
na przykład?
271
00:19:46,240 --> 00:19:48,760
Pomyśl za mnie. Nie, to musi być jakieś
twoje życzenie.
272
00:19:49,220 --> 00:19:50,700
No, żeby co?
273
00:19:53,900 --> 00:19:56,340
No, żebym żył.
274
00:19:57,920 --> 00:20:01,620
Przecież żyjesz, Janusz.
275
00:20:30,320 --> 00:20:31,380
Teraz jest dobrze.
276
00:20:32,160 --> 00:20:36,980
No więc, Agnisiu, jak to jest z tą
miłością? Czy w życiu bywa tylko jedna
277
00:20:36,980 --> 00:20:38,100
miłość, czy więcej?
278
00:20:38,480 --> 00:20:42,280
No to zależy od człowieka. Dla każdego
co innego jest prawdziwą miłością.
279
00:20:42,560 --> 00:20:45,580
Nie, kocha się tylko raz i to na całe
życie.
280
00:20:46,360 --> 00:20:52,260
W tym, że mężczyźnie wolno zdradzać
ukochaną kobietę, bo to w jego życiu nie
281
00:20:52,260 --> 00:20:53,260
żadnego znaczenia.
282
00:20:53,600 --> 00:20:56,880
Natomiast kobiecie nie wolno zdradzać
mężczyzny.
283
00:20:57,300 --> 00:20:58,360
A to dlaczego?
284
00:21:00,010 --> 00:21:01,430
Bo to zupełnie co innego.
285
00:21:01,650 --> 00:21:03,090
Ale jak to co innego?
286
00:21:03,470 --> 00:21:08,370
To są bardzo skomplikowane sprawy.
Trzeba wiele w życiu doświadczyć, żeby
287
00:21:08,370 --> 00:21:10,150
pełni zrozumieć. To jest...
288
00:21:10,150 --> 00:21:15,690
Jak to?
289
00:21:20,290 --> 00:21:25,910
Co do mnie, to wiem, że nie poznam w
życiu ani jednego mężczyzny, ani wielu.
290
00:21:26,400 --> 00:21:30,060
Bo to może być tylko dla jakichś cudnych
kobiet. Dla takich, jakie opisują w
291
00:21:30,060 --> 00:21:33,420
powieściach. O, śmiej się ze mnie.
Śmiej.
292
00:21:35,480 --> 00:21:37,060
Śmiej się z tej skromności.
293
00:21:37,720 --> 00:21:38,780
Czy ty udajesz?
294
00:21:39,200 --> 00:21:41,720
Czy nie wiesz, że to ty jesteś ta cudna?
295
00:21:43,780 --> 00:21:45,240
To ty jesteś cudna.
296
00:23:07,230 --> 00:23:08,730
Janusz! Janusz!
297
00:23:11,170 --> 00:23:13,570
Ja wiem, że to nie miało żadnego
znaczenia.
298
00:23:15,530 --> 00:23:17,170
Więc to nie miało dla ciebie...
299
00:23:17,470 --> 00:23:18,470
Żadnego znaczenia?
300
00:23:18,970 --> 00:23:20,090
Miało, straszne.
301
00:23:22,670 --> 00:23:26,150
Ale nie myśl, że wyciągam z tego
wniatek, że ty mnie lubisz.
302
00:23:26,830 --> 00:23:28,050
Dziecko jesteś.
303
00:23:30,230 --> 00:23:31,230
Śliczne.
304
00:23:31,910 --> 00:23:35,210
Nie wiesz i nigdy się nie dowiesz, czym
ty dla mnie jesteś. Gdybym tu nie
305
00:23:35,210 --> 00:23:37,970
przyjechał, nie wiem, co by się ze mną
stało.
306
00:23:38,370 --> 00:23:41,170
Ja nie powinienem zbliżać się do żadnej
kobiety.
307
00:23:42,110 --> 00:23:43,590
Nie jestem ciebie wart.
308
00:23:45,630 --> 00:23:46,630
Janusz.
309
00:23:50,350 --> 00:23:54,090
Co cię gnębi? Może będę mogła czymś ci
pomóc.
310
00:23:55,770 --> 00:23:56,770
Ulżyć.
311
00:24:00,730 --> 00:24:02,170
Bądź cierpliwa, kochanie.
312
00:24:02,750 --> 00:24:06,370
Czuję, że kiedyś przyjdzie dzień, powiem
ci wszystko i wtedy będę inny.
313
00:24:07,390 --> 00:24:08,710
Wiem, że przyjdzie taki dzień.
314
00:24:09,450 --> 00:24:10,450
Musi przyjść.
315
00:24:20,970 --> 00:24:22,230
Dzisiaj będzie wieczorem.
316
00:24:22,450 --> 00:24:23,450
Po koledze.
317
00:24:23,770 --> 00:24:25,970
Czeka na mnie o dziesiątej, kiedy ta oto
będzie już.
318
00:24:31,590 --> 00:24:32,110
Nie
319
00:24:32,110 --> 00:24:42,990
przychodź,
320
00:24:43,030 --> 00:24:44,810
Janusz. Proszę cię to na wszystko.
321
00:24:45,250 --> 00:24:46,770
Jutro ci wytłumaczę.
322
00:25:51,320 --> 00:25:52,820
Stało się tak, jak chciałam.
323
00:25:55,500 --> 00:25:56,500
Dlaczego?
324
00:25:59,580 --> 00:26:00,580
Dlaczego?
325
00:26:12,910 --> 00:26:16,210
Wyobraź sobie, Agnisiu, że Janusz
wczoraj wieczorem wyjechał. Zaraz po
326
00:26:16,210 --> 00:26:19,950
pójściu na górę przyjechał umyślny.
Skalińca przywiózł depeszę. Janusz
327
00:26:19,950 --> 00:26:22,950
natychmiast poprosił o koniec. Zdaje
się, że Katelbina zachorowała.
328
00:26:23,930 --> 00:26:27,810
Może to i dobrze, że ten bętwał
wyjechał, bo ja widzę, że to jest
329
00:26:28,030 --> 00:26:31,390
Masz rację, niech Pan Bóg da sobie nie
wyzdrowić jak najsypszej, ale ja nie
330
00:26:31,390 --> 00:26:35,410
chciałabym, żeby tutaj wracał. Janusz
zajmuje się tylko miłostkami i lepiej,
331
00:26:35,410 --> 00:26:36,530
żeby go tutaj nie było.
332
00:26:51,620 --> 00:26:52,620
Janusz.
333
00:27:13,400 --> 00:27:14,680
Właśnie miałem do Ciebie iść.
334
00:27:23,310 --> 00:27:24,310
Co tobie?
335
00:27:25,110 --> 00:27:26,110
Wyglądasz okropnie.
336
00:27:26,230 --> 00:27:28,230
U kogo byłeś dzisiaj w nocy w naszym
domu?
337
00:27:35,430 --> 00:27:36,430
Jesteś chora?
338
00:27:38,090 --> 00:27:40,070
Masz chyba gorączkę, bo mówisz od
rzeczy.
339
00:27:41,530 --> 00:27:42,530
Chora.
340
00:27:43,630 --> 00:27:46,010
I umrę z tej gorączki, to musisz
wiedzieć.
341
00:27:55,240 --> 00:27:56,240
Co się stało?
342
00:27:57,300 --> 00:27:59,720
Słyszałam, jak wychodziłeś dzisiaj w
nocy z naszego domu.
343
00:28:01,200 --> 00:28:02,700
Wybiegłam za tobą na ulicy.
344
00:28:04,040 --> 00:28:05,360
Wybiegać w nocy na ulicy?
345
00:28:06,220 --> 00:28:07,220
Prosto z łóżka?
346
00:28:08,200 --> 00:28:09,200
Nie.
347
00:28:10,200 --> 00:28:11,200
Nie.
348
00:28:12,360 --> 00:28:14,280
Wiesz, że mnie się to bardzo podoba?
349
00:28:14,960 --> 00:28:17,040
Podoba ci się taka rozpacz i męka.
350
00:28:17,500 --> 00:28:20,420
Nie, cieszę się, że mnie kochasz.
351
00:28:21,600 --> 00:28:22,900
A ta twoja męka?
352
00:28:23,420 --> 00:28:24,700
Wyjdzie ci tylko na dobre.
353
00:28:26,260 --> 00:28:29,360
Zeszczuplejesz i będzie cię w tym warwie
do twarzy.
354
00:28:31,640 --> 00:28:37,060
A gdybyś była tak niezupełnie pewna,
przestałabyś mnie wtedy kochać.
355
00:28:39,360 --> 00:28:41,320
No, nie bądź taka smutna.
356
00:28:42,020 --> 00:28:43,880
I dość tych przewidzeń.
357
00:28:46,400 --> 00:28:48,660
Przecież gdyby była jakaś kobieta, to
bym ci powiedział.
358
00:28:52,270 --> 00:28:53,370
Dziś albo jutro.
359
00:28:55,170 --> 00:28:56,510
No ale teraz już idź.
360
00:28:58,510 --> 00:29:00,090
No, jazda.
361
00:29:01,490 --> 00:29:02,650
Jazda, kochanie.
362
00:29:03,010 --> 00:29:04,510
Tutaj przyjdzie zaraz moja mama.
363
00:29:07,210 --> 00:29:08,270
Nie martw się.
364
00:29:09,570 --> 00:29:10,590
Wszystko będzie dobrze.
365
00:29:15,370 --> 00:29:17,330
Przebacz mi, jeżeli potrafisz.
366
00:29:18,170 --> 00:29:20,450
Żadna kobieta nie jest powodem tego.
367
00:29:21,200 --> 00:29:22,780
że do ciebie nie mogę wrócić.
368
00:29:26,180 --> 00:29:32,240
Ale mam w sobie tyle jeszcze siły, czy
może uczciwości, aby ci wrócić z
369
00:29:32,240 --> 00:29:35,900
nalezienia jak najprędzej człowieka
godnego ciebie.
370
00:29:36,960 --> 00:29:38,600
Na mnie machnij ręką.
371
00:29:39,700 --> 00:29:40,760
Jestem nasz męs.
372
00:29:49,580 --> 00:29:50,820
Żadna kobieta.
373
00:29:52,580 --> 00:29:56,740
Pisze to będąc tam właśnie z panią
Celiną.
374
00:30:25,640 --> 00:30:29,500
Teraz wiem, że jesteś winna.
375
00:30:31,060 --> 00:30:37,260
A mówiłeś mi zawsze, że gdyby uczucia
twoje zmieniły się, uprzedziłbyś mnie o
376
00:30:37,260 --> 00:30:38,260
tym.
377
00:30:39,000 --> 00:30:42,060
Po co było kłamać, oszukiwać?
378
00:30:43,760 --> 00:30:47,240
Przecież wiesz, że wszystko bym od
ciebie przyjęła.
379
00:30:47,860 --> 00:30:48,900
Nawet zdradę.
380
00:30:55,310 --> 00:30:56,310
Odpisuj mi.
381
00:30:57,410 --> 00:31:01,750
Nie przychodź więcej, gdyż cię nie
przyjmę.
382
00:31:06,210 --> 00:31:07,970
Nie chcę cię więcej widzieć.
383
00:31:08,570 --> 00:31:10,770
Przestałeś dla mnie istnieć, więc ciesz
się.
384
00:31:14,790 --> 00:31:20,210
Nie będę ci się więcej naprzykrzać. Ja
już ciebie nie kocham, ale kto raz był z
385
00:31:20,210 --> 00:31:23,950
tobą, nigdy już nikogo nie pokocha do
śmierci i nieszczęśliwości.
386
00:31:24,520 --> 00:31:28,540
Zgiń, przepadnij, ty diable z anielską
twarzą.
387
00:31:33,980 --> 00:31:37,740
Jak ja ginę przez ciebie, Celina.
388
00:31:42,120 --> 00:31:45,360
Agnicha, powiedz mi, czy ty naprawdę
chcesz jechać na ten uniwersytet?
389
00:31:45,560 --> 00:31:48,320
Tak, na przyrodę, do Szwajcarii, do
Lozanny.
390
00:31:49,760 --> 00:31:52,820
No, a czy ta przyroda zapewni ci
przyszłość?
391
00:31:54,920 --> 00:31:59,360
Bo, moje dziecko, my bez majątku
niestety musimy o tym myśleć.
392
00:31:59,600 --> 00:32:01,800
Oczywiście, tatuś. Niech się tatuś nie
martwi.
393
00:32:08,000 --> 00:32:10,480
Koleżanki i koledzy! Proszę o spokój!
394
00:32:10,880 --> 00:32:13,340
Kolega Śniadowski jeszcze nie skończył.
Bardzo proszę.
395
00:32:13,620 --> 00:32:14,620
Dziękuję, panie.
396
00:32:16,380 --> 00:32:21,940
Nadchodzą czasy, w których niepodległość
Polski stanie się na powrót sprawą
397
00:32:21,940 --> 00:32:22,940
międzynarodowej wagi.
398
00:32:25,139 --> 00:32:27,280
Wojna europejska wisi na włosku.
399
00:32:28,180 --> 00:32:30,460
I wybuchnie, jeżeli nie wkrótce, to za
kilka lat.
400
00:32:31,460 --> 00:32:35,200
A wówczas hasła na te niepodległości,
które dziś leżą wdeptane w błoto,
401
00:32:35,360 --> 00:32:41,280
poniechane przez wszystkich, staną się
znowu atutem w grze o przyszłość Europy.
402
00:32:41,760 --> 00:32:46,900
I dlatego już dzisiaj, z tego miejsca,
ze szwajcarskiej ziemi, wznosimy
403
00:32:48,700 --> 00:32:54,380
Polska po stu latach niewoli musi stać
się na powrót krajem wolnym?
404
00:32:54,840 --> 00:32:56,240
i niepodległym!
405
00:33:04,160 --> 00:33:05,560
Można?
406
00:33:30,679 --> 00:33:32,480
Zaniepokoiłem się, że pani wyszła stąd
sama.
407
00:33:34,140 --> 00:33:38,220
Pan Zachrypu, pan musi być bardzo
zmęczony.
408
00:33:38,440 --> 00:33:40,200
Owszem, jestem bardzo zmęczony.
409
00:33:42,040 --> 00:33:43,620
Jakbym wymusił korzec zboża.
410
00:33:46,660 --> 00:33:47,980
I trochę mi smutno.
411
00:33:51,120 --> 00:33:57,920
Widzi pani, ja dążę do wzbudzenia
pewnego rodzaju egzaltacji uczuć
412
00:33:57,920 --> 00:33:58,920
narodowych.
413
00:33:59,500 --> 00:34:00,880
To konieczne w niewoli.
414
00:34:03,620 --> 00:34:05,960
Niewola leczy się tym, jak choroba
gorączką.
415
00:34:09,040 --> 00:34:11,719
Tylko jak podtrzymać tę egzaltację
potem?
416
00:34:12,679 --> 00:34:15,040
Żeby się nie przerodziła w zwykły
nacjonalizm?
417
00:34:15,320 --> 00:34:18,560
To będzie nowe zadanie, które pan spełni
tak jak każde inne.
418
00:34:19,159 --> 00:34:20,739
Ja wierzę, że pan je spełni.
419
00:34:23,580 --> 00:34:26,340
Właściwie dlaczego mówimy sobie pani i
panie, a nie jak wszyscy?
420
00:34:51,870 --> 00:34:58,770
To znaczy, że w życiu pana
421
00:34:58,770 --> 00:35:02,070
jest inna kobieta, którą pan kocha?
422
00:35:04,570 --> 00:35:08,610
No cóż, wydaje mi się, że jest to
wystarczający powód, żeby się przestać
423
00:35:08,610 --> 00:35:09,610
widywać.
424
00:35:10,990 --> 00:35:15,170
Kim jest ta... Szczęśliwa wybrana, skoro
pan już zaczął ze mną tę sprawę.
425
00:35:17,270 --> 00:35:18,270
Nie ma jej tutaj.
426
00:35:19,190 --> 00:35:20,190
Wyjechała do Paryża.
427
00:35:21,350 --> 00:35:23,750
Więc niech pan idzie za nią. Pobierzcie
się.
428
00:35:24,050 --> 00:35:25,050
Niech nie cierpi.
429
00:35:28,330 --> 00:35:30,210
Nie będzie tego ślubu, proszę pani.
430
00:35:36,950 --> 00:35:37,950
No to co?
431
00:35:43,180 --> 00:35:45,680
Bardzo panu współczuję, że się panu
życie tak pogmatwało.
432
00:35:46,780 --> 00:35:47,780
A co do mnie?
433
00:35:50,380 --> 00:35:53,060
Ale proszę nie patrzeć tak smutno.
434
00:35:53,940 --> 00:35:55,480
Przecież my się jeszcze nie kochamy.
435
00:36:00,860 --> 00:36:02,180
Niech pani ucieka ode mnie.
436
00:36:45,640 --> 00:36:51,180
Nie było pani ani na uniwersytecie, ani
u sztoka i... Chodziłem,
437
00:36:51,220 --> 00:36:53,480
szukałem jak szalony.
438
00:36:54,700 --> 00:36:55,760
Myślałem, że się coś stało.
439
00:36:57,040 --> 00:36:58,040
I po co?
440
00:36:58,920 --> 00:37:01,100
Przecież teraz już zawsze będę się
gdzieś podziewała.
441
00:37:02,860 --> 00:37:05,160
A pan może myślał, że coś mi się stało z
rozpaczy?
442
00:37:07,300 --> 00:37:08,300
Nie.
443
00:37:38,410 --> 00:37:40,090
Czy możesz mnie kochać takim, jakim
jestem?
444
00:37:40,430 --> 00:37:41,690
Mogę cię kochać mimo wszystko.
445
00:37:42,230 --> 00:37:43,510
Mimo żadnej pewności.
446
00:37:43,770 --> 00:37:48,250
Czy jest w życiu większa pewność niż ta,
że nie ma żadnej?
447
00:38:05,210 --> 00:38:06,210
Marcysiu.
448
00:38:06,930 --> 00:38:07,930
Co?
449
00:38:08,330 --> 00:38:09,470
Martyś, przecież tak pada.
450
00:38:10,050 --> 00:38:11,050
Nie, nie.
451
00:38:14,470 --> 00:38:15,470
Nie szkodzi.
452
00:39:01,160 --> 00:39:02,160
Po co przyszedłeś?
453
00:39:03,120 --> 00:39:04,120
Jak to po co?
454
00:39:05,100 --> 00:39:07,220
Przecież chyba sto razy przyjemniej
byłoby ci u melikopów.
455
00:39:11,140 --> 00:39:13,480
Chodzi ci o to, że przypadkiem spotkałaś
nas na Oridezale?
456
00:39:15,620 --> 00:39:16,800
Nie wiesz, że cię nie widziałem.
457
00:39:18,860 --> 00:39:21,160
A czy wtedy u Bellera też przypadkiem
bawiłeś się tak dobrze?
458
00:39:26,300 --> 00:39:28,580
U Bellera rzeczywiście zachowałem się
skandalicznie.
459
00:39:31,880 --> 00:39:33,840
Ale widzę, że jesteś nieźle
poinformowana.
460
00:39:36,960 --> 00:39:40,900
Dlaczego i ty, biedno melekopfi, mnie
oszukujesz tymi głupimi bajkami o Paryżu
461
00:39:40,900 --> 00:39:41,900
tym podobnie?
462
00:39:44,040 --> 00:39:45,040
Nie, Agniesz.
463
00:39:46,200 --> 00:39:47,420
Ja was nie oszukuję.
464
00:39:49,580 --> 00:39:50,780
Ja z wami walczę.
465
00:39:52,160 --> 00:39:53,640
Bo mnie nie wolno kochać.
466
00:39:57,500 --> 00:39:58,880
Rewolucjoniście nie wolno kochać.
467
00:40:01,870 --> 00:40:03,950
Miłość fałszuje prawdziwy obraz świata.
468
00:40:05,130 --> 00:40:10,130
W człowieku zakochanym nie ma miejsca na
nienawiść, a my walczymy nienawiścią,
469
00:40:10,150 --> 00:40:11,150
rozumiesz?
470
00:40:14,070 --> 00:40:17,230
Dlatego ja muszę zwalczyć w sobie tę
straszliwą tęsknatę do miłości.
471
00:40:18,230 --> 00:40:19,230
Muszę.
472
00:40:25,690 --> 00:40:27,790
Przecież jednak jesteśmy sobie
potrzebni.
473
00:40:28,610 --> 00:40:29,610
Prawda?
474
00:40:31,549 --> 00:40:33,410
Nie, nie, nie. Nie całej w oczy.
475
00:40:33,950 --> 00:40:35,690
W oczy całują ludzie nieszczęśliwi.
476
00:40:38,370 --> 00:40:39,930
A my przecież jesteśmy szczęśliwi.
477
00:40:41,050 --> 00:40:42,050
Prawda?
478
00:41:07,950 --> 00:41:11,450
No cóż, miałaś się więcej ze mną nie
zobaczyć. Czemu więcej uciekasz na drugą
479
00:41:11,450 --> 00:41:12,169
stronę ulicy?
480
00:41:12,170 --> 00:41:13,610
Czy jest tak, jak napisałam w liście?
481
00:41:15,810 --> 00:41:16,810
To jest jak?
482
00:41:16,870 --> 00:41:18,050
Że inna kobieta.
483
00:41:18,510 --> 00:41:20,150
Nie, żadna inna kobieta.
484
00:41:20,490 --> 00:41:22,990
Ale, ale twoje uczucia zmieniły się,
tak?
485
00:41:23,230 --> 00:41:24,530
Tak, moje uczucia zmieniły się zupełnie.
486
00:41:25,570 --> 00:41:26,970
I nic nie jestem temu winny.
487
00:41:28,170 --> 00:41:29,830
Czy mam to koniecznie wyjaśniać? Nie
trzeba.
488
00:41:31,230 --> 00:41:32,490
Ja wcale nie pytam.
489
00:41:34,710 --> 00:41:35,710
Bądź zdrow.
490
00:41:36,870 --> 00:41:37,870
Wszystkiego najlepszego.
491
00:41:43,230 --> 00:41:44,370
Co zamierzasz robić?
492
00:41:47,430 --> 00:41:49,510
Przecież ja ci we wszystkim pomogę.
Poradzę.
493
00:41:49,750 --> 00:41:52,670
Nie trzeba. Ja wyjeżdżam do Jastrzębi.
Do Katelby.
494
00:41:53,610 --> 00:41:54,850
No, dobrze.
495
00:41:55,890 --> 00:41:56,890
No to dobrze.
496
00:41:57,050 --> 00:42:00,410
Teraz mogę ci powiedzieć, że zawsze mnie
męczyła myśl o tym człowieku.
497
00:42:01,130 --> 00:42:04,030
Być może dlatego nie byłem nigdy taki,
jak chciałaś.
498
00:42:04,710 --> 00:42:05,710
Może dlatego.
499
00:42:24,490 --> 00:42:26,830
I ten jeden list z Paryża od Panny
Wojnarowskiej.
500
00:42:27,590 --> 00:42:29,090
Tak nagle wszystko odmienił.
501
00:42:30,070 --> 00:42:34,010
Ten jeden list kazał ci zapomnieć o
wszystkim, co się zdarzyło między nami
502
00:42:34,010 --> 00:42:35,010
te długie miesiące.
503
00:42:35,730 --> 00:42:37,770
Angliciu, w moich uczuciach nic się nie
zmieniło.
504
00:42:39,370 --> 00:42:42,190
Ja tamtą sprawę dawno uważam za
zamkniętą i skończoną.
505
00:42:43,950 --> 00:42:45,190
Panna Wojnarowska.
506
00:42:46,010 --> 00:42:47,070
Panna Kowunia.
507
00:42:47,610 --> 00:42:49,550
Tak ją pieszczotliwie nazywali moi
rodzice.
508
00:42:50,690 --> 00:42:52,170
Kiedy miałam czternaście lat...
509
00:42:52,920 --> 00:42:54,580
Widywałam ją w naszym domu w Serbinowie.
510
00:42:56,820 --> 00:42:58,040
Prawie się w niej zakochałam.
511
00:43:00,680 --> 00:43:01,680
Większość wyboru.
512
00:43:02,100 --> 00:43:03,100
Biedna.
513
00:43:03,900 --> 00:43:04,920
To dziwna osoba.
514
00:43:07,580 --> 00:43:10,340
Biedna i nieszczęśliwa. Była dla mnie
cztery lata.
515
00:43:12,140 --> 00:43:15,320
Przenosiła się z wydziału na wydział. Aż
w końcu nic nie ukończywszy wyjechała
516
00:43:15,320 --> 00:43:16,320
do Paryża.
517
00:43:17,360 --> 00:43:21,140
Drodzy Magnisiu, ja się po prostu o nią
boję. Ona jest zbyt niedrównoważona.
518
00:43:21,140 --> 00:43:23,500
Rozumiesz? Więc idź za nią, niech nie
cierpi.
519
00:43:25,260 --> 00:43:26,560
Nie pojadę do Paryża.
520
00:43:27,420 --> 00:43:28,420
Dlaczego?
521
00:43:36,280 --> 00:43:37,600
Zresztą ja nie należę do siebie.
522
00:43:39,400 --> 00:43:40,400
Należę do sprawy.
523
00:43:41,240 --> 00:43:44,560
Dniami i wieczorami wystaje pod oknem.
Ja już nie wiem, co ma robić, moja
524
00:43:44,560 --> 00:43:46,580
kochana. Ja chyba wezmę w końcu policję.
525
00:43:46,780 --> 00:43:48,100
O, patrz, o, widzisz?
526
00:43:48,660 --> 00:43:49,660
Znowu stoi.
527
00:43:51,630 --> 00:43:54,230
Moja droga, kochana pani, co pani tak
źle wygląda?
528
00:43:54,890 --> 00:43:57,310
Chętnie wciągnęłabym panią do życia
społecznego.
529
00:43:58,070 --> 00:43:59,730
Potrzeba nam ciągle nowych twarzy.
530
00:44:00,170 --> 00:44:01,430
Dziękuję, pani rejentowo.
531
00:44:01,910 --> 00:44:04,890
Może to pani dobrze zrobi. Zaraz po
wakacjach rozpoczynamy cykl o
532
00:44:04,890 --> 00:44:07,710
równouprawnieniu kobiet. To bardzo ważna
kwestia.
533
00:44:08,430 --> 00:44:11,610
Dziękuję. Ja zgłoszę się do pani
rejentowej po wakacjach.
534
00:44:12,450 --> 00:44:16,250
O czym ty z nią rozmawiasz, moja
kochana? Nie rozumiem. Po co?
535
00:44:22,960 --> 00:44:28,700
Panie doktorze! Panie doktorze! Panie
doktorze! U pani Kacelbiny coś się
536
00:44:28,780 --> 00:44:33,080
Nie można się do jej mieszkania
dodzwonić. A jak przyłożyć ucho, to nic,
537
00:44:33,080 --> 00:44:34,380
coś tam u niej charczy.
538
00:44:40,140 --> 00:44:45,240
Jezu, Jezu, Jezu. Wiecie, chyba się już
kończy. O Jezu, Jezu.
539
00:44:45,540 --> 00:44:46,560
O Jezu.
540
00:44:47,340 --> 00:44:48,340
Cicho!
541
00:44:50,860 --> 00:44:51,860
Cicho!
542
00:44:59,830 --> 00:45:02,450
Potrzebuję mleka. Pani mleka rano nie
pij.
543
00:45:02,850 --> 00:45:06,110
Co? Nie macie w domu mleka? A może
trzeba po księdza?
544
00:45:06,350 --> 00:45:07,430
Nie jęczeć!
545
00:45:07,790 --> 00:45:12,090
Krochmalu mówię! A jak nie to chcesz
mąki? Mąki, mąki. O Jezu, a gdzie ja tej
546
00:45:12,090 --> 00:45:15,970
mąki dostanę? Sklepę aż w rynku. A jak
Krochmalu nie dostanie, to to chcesz
547
00:45:15,970 --> 00:45:16,970
jajek!
548
00:45:56,430 --> 00:46:01,590
Panie doktorze, panie doktorze, nie mam
krok, bo wyczuwam od sąsiadów. Dawaj. O
549
00:46:01,590 --> 00:46:05,470
Jezusie, o Jezusie, o Jezusie.
550
00:46:05,910 --> 00:46:12,510
Gdzie leci? O Jezusie, o Jezusie, o
Jezusie. Leci, leci.
551
00:46:12,830 --> 00:46:17,630
O Jezusie, o Jezusie, o Jezusie.
552
00:46:18,910 --> 00:46:19,910
Smołowicza,
553
00:46:20,930 --> 00:46:22,890
doktora Smołowicza.
554
00:46:37,290 --> 00:46:38,790
Co, kolega, stosowałeś?
555
00:46:39,750 --> 00:46:41,070
Puchanie żołądka.
556
00:46:43,130 --> 00:46:44,590
To już koniec.
557
00:46:45,190 --> 00:46:46,950
Fatalna reakcja na jod.
558
00:46:47,350 --> 00:46:48,950
Serce prawie ustalo.
559
00:46:51,970 --> 00:46:55,550
I widzisz, kolega, jak ta krtań puchnie?
560
00:47:03,190 --> 00:47:04,190
Ostrożnie!
561
00:47:05,360 --> 00:47:08,200
To łądek nadżarty, nie można uciskać,
pęknie.
562
00:47:10,580 --> 00:47:16,160
O, jak zrew, język spuch, zawala gardło.
563
00:47:16,600 --> 00:47:17,900
Zastrzyk trzeba zrobić.
564
00:47:58,500 --> 00:47:59,500
Agniesiu, córeńko.
565
00:48:01,500 --> 00:48:03,680
Słyszałaś to za nieszczęście. Katelbina
nie żyje.
566
00:48:06,240 --> 00:48:07,240
Wyskoczyło okno?
567
00:48:07,600 --> 00:48:11,680
Nie, podobno zażyła za dużo jakiegoś
lekarstwa, ale kto wie, czy się po
568
00:48:11,680 --> 00:48:12,680
nie otruła.
569
00:48:13,280 --> 00:48:17,260
Boi się o tym powiedzieć Emilce. Ona
jest taka wrażliwa, delikatna i tak
570
00:48:17,260 --> 00:48:19,100
przyszła do siebie z powodu złej
cenzury.
571
00:48:24,330 --> 00:48:28,410
A jeżeli to było samobójstwo, to jakżeż
ona musiała być nieszczęśliwa, jeżeli aż
572
00:48:28,410 --> 00:48:29,410
do tego doszło.
573
00:48:31,870 --> 00:48:33,970
Co ona się tak uczypiła tego Janusza?
574
00:48:36,970 --> 00:48:40,030
Pamiętasz rok temu, jak tak nagle Janusz
wyjechał od nas w nocy?
575
00:48:41,210 --> 00:48:43,210
Katelbina podobno spodziewała się
dziecka.
576
00:48:43,530 --> 00:48:46,870
Poroniła, bardzo długo chorowała, a
potem leczyła się w Poznaniu.
577
00:48:50,210 --> 00:48:53,610
Ja nie mogę sobie wyobrazić, jak można
chcieć...
578
00:48:53,980 --> 00:48:55,460
Popełnić samobójstwo.
579
00:48:56,700 --> 00:49:02,300
Widzisz, córeńko, bywają takie
upokorzenia, że jeżeli nie znajdzie się
580
00:49:02,300 --> 00:49:04,080
porę, kto poda rękę...
44110
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.