All language subtitles for Noce i dnie - odc 12 A potem nastapi noc

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:02:58,380 --> 00:02:59,480 Co się stało? 2 00:03:00,480 --> 00:03:06,180 Wojna? Nie, jestem na emeryturze. Teraz jestem panem dnia. Będę mógł wiedzieć w 3 00:03:06,180 --> 00:03:10,440 każdej godzinie, co robi Michasia. Już nie będziesz motylku skrzydlaty. 4 00:03:11,280 --> 00:03:18,080 Chcę latywać z kwiatuszka na kwiatek, bo gdy zagrzmią wystrzały armatnie, 5 00:03:18,200 --> 00:03:21,080 o miłostkach zapomnieć już czas. 6 00:03:21,460 --> 00:03:25,220 Basiu, a poza tym muszę ci powiedzieć, że postanowiłem wrócić do pracy 7 00:03:25,360 --> 00:03:28,700 No musi coś po mnie zostać. Muszę coś dać społeczeństwu. 8 00:03:29,240 --> 00:03:32,640 Julka zaraz. Już nie będziesz motylku strzydlaty. 9 00:03:33,120 --> 00:03:35,800 Basiu, przyniosłem ci bezcenną rzecz. Bezcenną. 10 00:03:36,040 --> 00:03:36,859 A co to jest? 11 00:03:36,860 --> 00:03:38,140 Moja ostatnia praca. 12 00:03:38,510 --> 00:03:41,570 Rozdział książki o florze i faunie Kalince i okolic. 13 00:03:43,870 --> 00:03:50,870 Jak to już wychodzisz? 14 00:03:51,070 --> 00:03:52,069 Tak. 15 00:03:52,070 --> 00:03:55,950 No pójdę zobaczyć, co robi Michasia. Pa, Basieńko. 16 00:04:02,370 --> 00:04:03,370 Julka! 17 00:04:06,510 --> 00:04:08,010 Czy Julka to może odczytać? 18 00:04:08,590 --> 00:04:12,810 Ale skądże? To bazgro już, jak sam Pan Bóg by nie odczytał. 19 00:04:16,970 --> 00:04:21,070 Najgorsze to to, że wszystko jest bez ładu i składu. Wiersz zachodzi na 20 00:04:21,110 --> 00:04:22,810 Widocznie Daniel traci wzrok. 21 00:04:26,870 --> 00:04:27,870 Szkoda. 22 00:04:31,090 --> 00:04:34,590 Teraz, kiedy przyszły warunki, kiedy mógłby na nowo żyć. 23 00:04:36,860 --> 00:04:38,460 Mógłby czegoś dokonać. 24 00:04:41,980 --> 00:04:43,680 Jest już na wszystko za późno. 25 00:04:47,080 --> 00:04:50,820 Niech Asia to niczego nie widzi, tylko w kółko powtarza zdziwaczał do reszty, 26 00:04:50,880 --> 00:04:52,060 zdziwaczał do reszty. 27 00:05:22,100 --> 00:05:25,680 Wczoraj byłam w parku na spacerze i zdawało mi się, że był zębą w ogółu. 28 00:05:26,940 --> 00:05:27,980 To lepiej. 29 00:05:28,720 --> 00:05:32,080 To lepiej, że odsuwa pani od siebie świadomość, że go już nie ma. 30 00:05:33,920 --> 00:05:34,920 Nie ma. 31 00:05:36,560 --> 00:05:40,320 Tak rzeczywiście sama kazałam wziąć mu kożu, kiedy ostatni raz szedł w pole. 32 00:05:44,660 --> 00:05:49,160 Gdybym wtedy kazała wziąć mu jesionkę, może nie zgrzałby się i nie zaziębił, 33 00:05:49,180 --> 00:05:50,180 żyłby jeszcze. 34 00:06:09,840 --> 00:06:10,840 Niniulka, co? 35 00:06:11,020 --> 00:06:13,740 To ciche życie w mieście zaczyna mnie nudzić. 36 00:06:17,380 --> 00:06:19,040 Ja muszę zacząć coś robić. 37 00:06:22,320 --> 00:06:26,360 Pamiętam, jaka byłam szczęśliwa z Bogumiłem w Krępie, kiedy dostaliśmy 38 00:06:26,360 --> 00:06:27,360 winczewskich. 39 00:06:31,440 --> 00:06:34,420 Oho, barometr idzie na pogodę. 40 00:06:37,290 --> 00:06:39,550 W Serbinowie to na pewno zaczęły się już zniwa. 41 00:06:40,570 --> 00:06:44,110 Ja zaraz po wakacjach wezmę się za Tomaszka. Muszę z nareszcie zacząć 42 00:06:44,110 --> 00:06:45,610 nad jego ciężkim charakterem. 43 00:06:53,390 --> 00:06:57,330 A może wziąć się do jakiejś społecznej pracy, żeby nie było za późno, tak jak u 44 00:06:57,330 --> 00:07:01,790 Daniela? Eee, to też pani się porównuje do pana profesora. Przecież to dziadek, 45 00:07:01,790 --> 00:07:03,030 a pani młoda i ładna. 46 00:07:03,340 --> 00:07:07,300 Słyszałam raz, jak pan Wojnarowski mówił, ile w tej pani barbarze młodości, 47 00:07:07,300 --> 00:07:10,520 życia. A jaki dowcip i bystrość umysłu. 48 00:07:10,940 --> 00:07:12,760 Za stara już jestem, moja Julko. 49 00:07:16,280 --> 00:07:19,380 Za stara, żeby cokolwiek zaczynać na nowo. 50 00:07:32,620 --> 00:07:35,320 Proszę pani, liściki od dzieci. Dziękuję. 51 00:07:36,120 --> 00:07:37,140 Dziękuję bardzo. 52 00:07:37,620 --> 00:07:41,680 Julka! Niech Julka zobaczy listy od dzieci. Zawsze poznaje po kopertach. 53 00:07:41,920 --> 00:07:47,220 Od Agnisi są pieczętowane lakiem, a od Emilki małe, pomarańczowe, dziecinne. 54 00:07:49,280 --> 00:07:51,240 Szkoda, że Tomaszek pisze tak rzadko. 55 00:07:53,320 --> 00:07:57,040 U Marcinów wszystko w porządku, tylko tyle, że na świecie kotłuje się coraz 56 00:07:57,040 --> 00:07:58,040 bardziej. 57 00:07:58,580 --> 00:08:01,180 Za to u Emilki niedobrze. 58 00:08:02,909 --> 00:08:06,910 Przecież nikt z panienki do tego zamążpuścia za włosy nie ciągnął. Sama 59 00:08:06,910 --> 00:08:09,170 nogami przepierała do tej rzemiaczki. 60 00:08:11,010 --> 00:08:15,010 Sewer mnie nie rozumie, mamusiu, i nigdy nie siedzi w domu. Ja zbrzydłam tak, że 61 00:08:15,010 --> 00:08:16,550 pewnie nikt na mnie nie spojrzy. 62 00:08:16,830 --> 00:08:19,930 Teraz dopiero widzę, że najlepiej było siedzieć przy mamie. 63 00:08:21,610 --> 00:08:24,170 Jaka szkoda, że się sprzedało pamiętów. 64 00:08:29,170 --> 00:08:30,990 Wszystko przez tego z tym bała Sewera. 65 00:08:32,840 --> 00:08:34,280 On mi się nigdy nie podobał. 66 00:08:34,940 --> 00:08:38,860 Ona tam gotowa umrzeć z udręki. Emilka jest delikatna, wrażliwa. 67 00:08:42,840 --> 00:08:43,440 Z 68 00:08:43,440 --> 00:08:50,180 powodu 69 00:08:50,180 --> 00:08:53,580 zbliżającej się wojny mało kto moja droga wyjechał tego lata na wywczasy. 70 00:08:53,800 --> 00:08:58,640 Choszańcy są w Reichenholu, to wiesz. Ze zdrowiem Rejenta niedobrze. Natomiast 71 00:08:58,640 --> 00:09:01,440 Anselm umieścił żonę i synka w Ciechanowie. 72 00:09:02,250 --> 00:09:05,730 Wasiu, ten mój Anzel, wyobraź sobie, założył biuro. 73 00:09:07,090 --> 00:09:11,270 Jakże się to biuro nazywa, bo ja nigdy nie mogę zapamiętać. Taryfowo, 74 00:09:11,410 --> 00:09:12,410 ekspedycyjno. 75 00:09:12,930 --> 00:09:16,390 Anzel stał się pośrednikiem i handlowcem na wielką skalę. 76 00:09:16,790 --> 00:09:17,810 Tak, tak, tak. 77 00:09:18,110 --> 00:09:21,550 Jego działalność jest niemal mistyczna. 78 00:09:22,210 --> 00:09:23,370 Dlaczego mistyczna? 79 00:09:23,970 --> 00:09:28,150 Wyobraź sobie, Basiu, że on pośredniczy na niewidziane. On towaru nie bierze do 80 00:09:28,150 --> 00:09:31,030 ręki. Interesują go tylko transakcje, obojętne czym. 81 00:09:31,230 --> 00:09:35,590 Tak, byleby nie ustał proceder pośredniczenia i chwytania zysków. O, o, 82 00:09:35,590 --> 00:09:36,590 powietrze. 83 00:09:37,370 --> 00:09:41,870 Prawdziwy z niego motor, Basiu. Stacja węzłowa między Kalincem a Warszawą. Co 84 00:09:41,870 --> 00:09:43,710 mówię? Między Niemcami a Rosją. 85 00:09:43,950 --> 00:09:48,270 W lipcu moja droga kupił sobie piękną kamienicę na raciborskim przedmieściu. 86 00:09:49,450 --> 00:09:53,430 Basiu, zapomniałam ci powiedzieć o najważniejszym. W niedzielę zaprosiłam 87 00:09:53,430 --> 00:09:56,110 herbatę pana Ceglarskiego i pana Wojnarowskiego. 88 00:09:56,470 --> 00:09:59,430 Straszny się z niego zrobił staruszek. Ledwo się kupy trzyma. 89 00:09:59,790 --> 00:10:03,970 Kroku już nie zrobi bez służącego. No oczywiście, nie zawiedziesz nas. 90 00:10:04,790 --> 00:10:07,650 Idą ciekawe czasy, moi państwo. 91 00:10:08,250 --> 00:10:10,070 No jest się nad czym zastanowić. 92 00:10:10,530 --> 00:10:16,030 Weźmy, panie Ludwiku, chociażby pod uwagę owo zabójstwo księcia Ferdynanda w 93 00:10:16,030 --> 00:10:22,540 Sarajewie. No i tę wojnę wiszącą w powietrzu. obrzut na ciele Europy 94 00:10:22,540 --> 00:10:26,600 już za bardzo i musi dojść do katastrofy. 95 00:10:52,720 --> 00:10:57,480 Wiem, że tej wojny Rosji z Niemcami, że też oni idą jak na manewry. 96 00:11:48,450 --> 00:11:51,950 Wojna francusko -niemiecka też już wisi na włosach. Według wszelkiego 97 00:11:51,950 --> 00:11:54,290 prawdopodobieństwa, mamo, Rosjanie będą się bronić na linii Wisły. 98 00:11:54,790 --> 00:11:57,230 Rozmawiałem z jednym oficerem Polakiem, który mnie o tym zapewnił. 99 00:11:57,570 --> 00:12:02,490 W nocy wojsko ma opuścić miasto, pozostaną tylko patrole, a i te nad 100 00:12:02,490 --> 00:12:06,590 się wycofać. W takim razie należy uważać Kaliniec za najbardziej stosowne miasto 101 00:12:06,590 --> 00:12:10,350 do przetrwania całej tej wojny. Ciekaw jestem, gdzie się odbędzie pierwsza 102 00:12:10,350 --> 00:12:11,450 historyczna bitwa. 103 00:12:12,170 --> 00:12:15,910 Słyszałaś? Podobno Rosjanie będą się bronić na linii Wisły, a więc koło 104 00:12:15,910 --> 00:12:20,060 Zabłocia. Pewno Tomaszek i Bartoudowie lada chwila przyjadą do Kalinka. 105 00:12:21,080 --> 00:12:23,620 A i śniadowskich już spodziewam się od dwóch dni. 106 00:12:24,680 --> 00:12:27,920 Trzeba będzie na wszelki wypadek kupić szynki. 107 00:12:29,200 --> 00:12:33,980 Tylko pamiętaj koniecznie chudej, bo tutaj ta Agnieszka nawet by dołud nie 108 00:12:33,980 --> 00:12:34,980 widziała. 109 00:12:36,180 --> 00:12:39,120 Może byś na targu dostała trochę owoców dla Tomaszka. 110 00:12:40,320 --> 00:12:41,780 I bułeczki, parki. 111 00:12:42,280 --> 00:12:43,940 Ty wiesz, jak on za nimi przepada. 112 00:12:44,640 --> 00:12:46,140 Tak, proszę pani, ale... 113 00:12:46,360 --> 00:12:47,740 Kolej już przestała chodzić. 114 00:12:48,840 --> 00:12:52,880 A te soldaci, jak wychodzili z koszar, to mówili, że zostawiają tylko tych, co 115 00:12:52,880 --> 00:12:55,920 mają wysadzać dworzec i most kolejowy na rzece. 116 00:12:56,220 --> 00:12:58,460 Więc ja nie wiem, jak to nasze dzieci przyjadą. 117 00:12:58,920 --> 00:13:01,200 Cóż ty myślisz, że jak się koleją spodziewam? 118 00:13:02,600 --> 00:13:05,020 W czasie wojny to przecież różnie się podróżuje. 119 00:13:07,620 --> 00:13:08,620 Może. 120 00:13:15,550 --> 00:13:16,550 Wszyscy muszą wyjść. 121 00:13:16,930 --> 00:13:21,930 Ale co się stało? 122 00:13:22,650 --> 00:13:25,010 Dlaczego? Ale co się stało? 123 00:13:25,970 --> 00:13:26,970 Proszę wyjść. 124 00:13:27,170 --> 00:13:31,110 Co się dzieje? Dlaczego tak wszyscy biegają? 125 00:13:31,730 --> 00:13:32,730 Mobilizacja! 126 00:13:33,090 --> 00:13:35,130 Ogłosili mobilizację! Wojna będzie! 127 00:13:36,870 --> 00:13:40,570 Wojna! Wojna, bo idziecie tak daleko. Tu mnie w sklepie wykupili. 128 00:13:41,550 --> 00:13:44,330 Proszę pani, co się dzieje? 129 00:13:45,500 --> 00:13:47,580 Wszystko wykupili. Wojna, mobilizacja. 130 00:13:52,480 --> 00:13:53,940 Pojutrze opuszczamy miasto. 131 00:14:16,460 --> 00:14:17,460 Dziękuje. 132 00:15:30,320 --> 00:15:32,720 Proszę pani, proszę pani, już jest wojna. 133 00:15:33,100 --> 00:15:34,320 Całe miasto schuczy. 134 00:15:35,000 --> 00:15:36,840 Może ja bym zostawał pani na noc. 135 00:15:37,060 --> 00:15:40,480 Tylko ja polecę, dam znać swojemu i zaraz będę latać. 136 00:15:42,020 --> 00:15:44,000 Dajże spokój, moja droga. 137 00:15:45,720 --> 00:15:48,200 Takich rzeczy jak wojna to ja już się nie boję. 138 00:15:49,620 --> 00:15:54,440 Zresztą... Wszystkich nas nie pozabijają. 139 00:15:54,660 --> 00:15:58,820 A nawet jakby mieli zabić wszystkich, to co, ty pomożesz? Ale jakby w nocy ktoś 140 00:15:58,820 --> 00:16:03,180 przyjechał. Pani Tomaszek albo państwo Śniadowcy, to może bym herbatę zrobiła, 141 00:16:03,200 --> 00:16:03,699 albo co? 142 00:16:03,700 --> 00:16:07,020 No, sama zrobi. Nic takiego się nie dzieje. Wyjdą Rosjanie, przyjdą Niemcy i 143 00:16:07,020 --> 00:16:10,900 pomaszerują sobie dalej. A Niemcy to kulturalny naród i nie z nami prowadzą 144 00:16:10,900 --> 00:16:11,900 wojnę, tylko z Rosją. 145 00:16:20,600 --> 00:16:21,600 Proszę pani! 146 00:16:22,320 --> 00:16:23,320 Proszę pani! 147 00:16:24,820 --> 00:16:25,820 Proszę pani! 148 00:16:26,160 --> 00:16:27,460 Wojska nie ma już w mieście. 149 00:16:27,900 --> 00:16:31,600 Podobno gubernator wywiózł wszystkie pieniądze. W kasie rządowej na owocowym 150 00:16:31,600 --> 00:16:35,140 rynku ludziom mało się nie pozabijali, żeby swoje poodbierać, ale gdzie tam? 151 00:16:35,140 --> 00:16:36,140 nikomu nie wypłacili. 152 00:16:36,460 --> 00:16:39,020 Niech by już wszystko zabrali, byleby nie wracali. 153 00:16:39,300 --> 00:16:40,300 Nie idę. 154 00:16:40,600 --> 00:16:42,240 Wincenty! Co się tam dzieje? 155 00:16:43,440 --> 00:16:44,720 Co się tam dzieje? 156 00:16:44,960 --> 00:16:49,560 To czego to podobne, żeby tak naród bez opieki zostawił? Żeby rząd tak postąpił? 157 00:16:49,620 --> 00:16:50,620 Bo też to taki żart. 158 00:16:51,080 --> 00:16:53,460 Niemcom w miasto bez jednego szału oddać. 159 00:16:54,080 --> 00:16:55,780 I wyś wszystko to potrafili. 160 00:16:56,400 --> 00:16:57,400 Ponoć wczoraj. 161 00:16:57,580 --> 00:17:02,660 Na owocowym rynku, jak się ludzie zabijali za tymi pieniędzmi, w tłoku 162 00:17:02,660 --> 00:17:04,619 zadusi. Rany boskie. 163 00:17:05,640 --> 00:17:11,280 Obywatele Kalińca, proszę o zachowanie spokoju, rozwagi i dyscypliny. 164 00:17:12,740 --> 00:17:16,599 Spokój, obywatele, spokój, proszę o spokój. Panie Kazimierzu! Panie 165 00:17:16,819 --> 00:17:21,859 Pan Kazimierz Kielczyk, od wczoraj komendant Straży Obywatelskiej. Panie 166 00:17:21,859 --> 00:17:24,180 Kazimierzu, prosimy o najświeższe wiadomości. 167 00:17:24,380 --> 00:17:27,150 Życie w re, pani profesor Obok. Trudność Kalińca okazała się całkowicie 168 00:17:27,150 --> 00:17:30,910 przygotowana do samorządu. Jak dotąd same sukcesy. Wydaliśmy już bony 169 00:17:30,930 --> 00:17:34,310 zorganizowaliśmy dostawę żywności do zakładów dobroczynnych i szpitali. Pan 170 00:17:34,310 --> 00:17:39,070 Ludwik Ceglacki zdajął się sprawą robót publicznych. Ale co Niemcy na to? 171 00:17:39,370 --> 00:17:42,790 Jeżeli Rosja będzie się bronić na linii Wisły, a kto wie, może na linii Bugu, 172 00:17:42,910 --> 00:17:47,070 Niemcy pójdą za niebi, a nam pozostanie doskonała rola państwa neutralnego. I tę 173 00:17:47,070 --> 00:17:49,510 neutralność możemy rzucić na stale! Neutralność? 174 00:17:50,090 --> 00:17:52,270 W jedynej chwili, która stanowi o naszych losach. 175 00:17:53,350 --> 00:17:57,480 Neutralność. Jeżeli nie rzucimy na szale w tej wojnie, w własnej krwi, pod 176 00:17:57,480 --> 00:18:00,880 własną komendą i z własnymi hasłami, to jeszcze raz przegramy Polskę. 177 00:18:01,720 --> 00:18:03,680 Rusacy! Ludzie, pójdźcie! 178 00:18:04,760 --> 00:18:05,760 Rusacy! 179 00:18:08,540 --> 00:18:09,660 Rusacy jadą! 180 00:18:47,850 --> 00:18:49,650 Niech Julka podejdzie na chwilę. 181 00:18:58,430 --> 00:18:59,890 Niemiec tu się nie utrzymał. 182 00:19:00,850 --> 00:19:02,230 Teraz to będzie koniec. 183 00:19:33,520 --> 00:19:37,040 Dzieci też zapodziały mi się gdzieś na tym świecie. 184 00:20:12,760 --> 00:20:17,540 Nie mam żadnych wiadomości od moich dzików. Może pan Anzel będzie... Ale 185 00:20:17,540 --> 00:20:21,700 pani, co tam pan Anzel może wiedzieć, jak on lata ciągle za swoimi interesami? 186 00:20:52,760 --> 00:20:54,500 Podobno narogatka widzioną patrolką. 187 00:20:55,740 --> 00:20:58,200 Panowie, może na przedmieścia widziano kozaków? Co? Co on powiedział? 188 00:20:58,600 --> 00:20:59,600 Co on powiedział? 189 00:21:00,420 --> 00:21:02,520 Kozaki są na rogach jak miasta. Kozaki? 190 00:21:02,840 --> 00:21:04,520 Moje hyjny! Kozaki! 191 00:21:05,080 --> 00:21:06,200 Kozaki! Kozaki! 192 00:21:07,160 --> 00:21:08,900 Kozaki! Kozaki! 193 00:21:09,120 --> 00:21:10,120 Kozaki! 194 00:21:10,460 --> 00:21:11,960 Kozaki! Kozaki! 195 00:21:15,340 --> 00:21:16,340 Kozaki! 196 00:21:23,620 --> 00:21:24,620 Kozaki! 197 00:21:25,550 --> 00:21:26,550 Panie Ojciec! 198 00:22:50,540 --> 00:22:56,280 Kiedy ludność Kalinczaka stradziła się do brony niemieckiej żołnierzy, 199 00:22:56,420 --> 00:23:03,060 wierzył, że wierzy, że wierzy, że wierzy, że wierzy, że wierzy, że 200 00:23:03,060 --> 00:23:10,000 wierzy, że wierzy, że wierzy, że 201 00:23:10,000 --> 00:23:14,560 wierzy. 202 00:24:12,810 --> 00:24:14,270 Masakra niewinnych ludzi przed ratuszem. 203 00:24:15,450 --> 00:24:17,290 To dopiero początek represji pruskich. 204 00:24:21,050 --> 00:24:22,490 Teraz może przyjść najgorsze. 205 00:24:24,330 --> 00:24:25,830 Musimy stąd natychmiast wyjechać. 206 00:24:26,630 --> 00:24:28,830 Nigdzie stąd nie wyjadę, tu będzie Polska. 207 00:24:29,810 --> 00:24:32,290 Ciocia ma przecież córkę pod Warszawą, prawda? 208 00:24:32,650 --> 00:24:35,910 A my jedziemy na Warszawę i wkutnie przesiadamy się na kolej. 209 00:24:36,950 --> 00:24:38,770 Ale kilkadziesiąt mil trzeba będzie... 210 00:24:39,850 --> 00:24:44,290 Trzeba będzie jechać furmanką, dlatego chciałem spytać ciocię, jaką gotówką 211 00:24:44,290 --> 00:24:45,290 ciocia rozporządza. 212 00:24:45,930 --> 00:24:52,810 No cóż jednak, ja... nie mam na utrzymaniu rodziców, 213 00:24:52,830 --> 00:24:55,070 żony, dziecko. 214 00:24:57,130 --> 00:24:59,710 Nie wiadomo, czy my siebie doliczymy w tej wojnie. 215 00:25:01,910 --> 00:25:04,930 A już ile kto ma pieniędzy, to naprawdę najmniej ważne. 216 00:25:05,930 --> 00:25:08,450 Basiu, nie możesz tu zostać sama. 217 00:25:11,340 --> 00:25:12,460 Owszem, zostanę sama. 218 00:25:13,720 --> 00:25:15,280 Ja tu czekam na moje dzieci. 219 00:25:15,940 --> 00:25:18,400 Wiedziałem, mamo, że ciocia będzie nam robić kawały. 220 00:25:21,100 --> 00:25:22,160 Dosyć tego, idziemy, mamo. 221 00:25:23,120 --> 00:25:24,120 Idziemy. 222 00:25:25,160 --> 00:25:26,520 A ciocia niech będzie gotowa. 223 00:26:23,179 --> 00:26:24,580 Chodźcie! 224 00:26:25,440 --> 00:26:26,440 Chodźcie! 225 00:26:32,860 --> 00:26:35,640 Chodźcie! Chodźcie! 226 00:26:40,240 --> 00:26:41,640 Chodźcie! 227 00:26:43,760 --> 00:26:47,520 Chodźcie! Chodźcie! Chodźcie! 228 00:26:50,889 --> 00:26:51,889 Wyjeżdżamy prędzej! 229 00:26:52,030 --> 00:26:54,190 Niech się czasami zabierze! Proszę, brać coś pod rękę! 230 00:26:54,510 --> 00:26:55,930 Nie ma minuty do stracenia! 231 00:26:56,210 --> 00:27:00,250 Ciociu, maszyny się uciekają! Ja się nie boję! Jedźcie z Bogiem! Ja zostaję! Ja 232 00:27:00,250 --> 00:27:00,909 nie mogę! 233 00:27:00,910 --> 00:27:03,830 Niemcy są już na raciborskim przedmieściu! Ja tu zostanę! 234 00:27:04,110 --> 00:27:05,110 Palić miasto! 235 00:27:05,430 --> 00:27:06,450 Palić miasto! 236 00:27:06,890 --> 00:27:10,930 Ciociu, niech czasami jedzie! Ja zostanę! Ja się nie boję! Jedźcie z 237 00:27:10,930 --> 00:27:14,510 się nie boję! Basiu, zginiesz tu! Nie możesz tu zostać sama! 238 00:27:14,890 --> 00:27:18,930 No to zginę! Ja tu przecham na dzieci! Ja się nie boję! 239 00:27:19,310 --> 00:27:20,830 Ja tu czekam na moje dzieci! 240 00:27:22,150 --> 00:27:26,330 Michasiu! Michasiu! Na Boga! Gdzie ty się podziewałeś? 241 00:27:27,290 --> 00:27:29,510 Będziemy notować czarnówkę! 242 00:27:30,410 --> 00:27:31,410 No właśnie! 243 00:27:32,810 --> 00:27:35,510 Czarnówkę! Daj spokój, Michasiu! 244 00:27:37,330 --> 00:27:39,130 Czarnówka, Basiu! Dobrze! 245 00:28:10,700 --> 00:28:12,540 Barometr idzie na zmianę. 246 00:28:16,400 --> 00:28:19,180 Serbinowie na pewno zaczęli kosić kwenity. 247 00:28:23,160 --> 00:28:24,880 Bogumiłby się martwił. 248 00:28:47,600 --> 00:28:50,660 Otóż się pali, wszystko się pali, uciekaj, wynajęłam mnorożkę! 249 00:28:50,940 --> 00:28:52,620 Niech się pani fachuje! 250 00:32:31,500 --> 00:32:33,300 Bo tam za tą kapliczką mam krewnik. 251 00:32:34,140 --> 00:32:35,280 Ale ja pojadę, Pani. 252 00:32:35,940 --> 00:32:40,100 Nie, nie, nie. Proszę. Nie, nie, nie. Ja Pani samę nie zostawię. Na chwileczkę. 253 00:32:40,400 --> 00:32:44,420 Ja Pani samę nie zostawię. Nie, moja Julko pustła porażę. Każda z nas musi 254 00:32:44,420 --> 00:32:45,500 swoją drogą do domu. 255 00:32:45,880 --> 00:32:47,240 A ja ze mną jedziemy. 256 00:32:47,720 --> 00:32:50,700 Któreś z dzieci przyjechało, to już w mieście nie będą szukać. A ja tu 257 00:32:50,700 --> 00:32:54,680 rozpowiem, że Pani wyjechała i że Pani jedzie do Zabłocia. Nie, nie, nie, nie. 258 00:32:55,020 --> 00:32:56,140 Ja pojedę. 259 00:32:56,380 --> 00:32:57,380 A Pani zdrowa. 260 00:32:58,000 --> 00:32:59,420 Pani zdrowa. I wspominaj mnie dobrze. 261 00:33:46,700 --> 00:33:49,320 Nie jedziemy dalej. Jak to? Przecież pan nas nie zostawi chyba na środku. Nie 262 00:33:49,320 --> 00:33:50,580 widzi pani, co się dzieje dookoła? 263 00:33:50,780 --> 00:33:51,780 Trusacy! 264 00:34:02,280 --> 00:34:02,640 Proszę 265 00:34:02,640 --> 00:34:10,980 zrobić 266 00:34:10,980 --> 00:34:13,060 przejście. Niesiemy ranne dzieci. 267 00:34:17,420 --> 00:34:18,420 Cześć! 268 00:37:10,090 --> 00:37:12,110 Patrz na mnie, że to nie jest na nowo, to moich dzieci. 269 00:37:13,250 --> 00:37:15,550 To jest wola, a może to to, co nawet chcę ja. 270 00:38:52,240 --> 00:38:58,900 Ależ mnie wyrzuci Pan nas tak na środku drogi! Proszę Pana! Może Państwo 271 00:38:58,900 --> 00:39:00,120 widzieli Pana Profesora? 272 00:39:00,600 --> 00:39:04,640 Może Państwo widzieli Pana Profesora Ostrzyńskiego z żoną i z dziećmi? 273 00:39:04,860 --> 00:39:06,480 Widzieli Państwo Pana Profesora? 274 00:39:06,940 --> 00:39:09,560 Może Pani widziała Pana Profesora Ostrzyńskiego? 275 00:39:18,990 --> 00:39:23,630 Czy może... Może pan wie, jak pana profesora Ostrzyńskiego tutaj z żoną, z 276 00:39:23,630 --> 00:39:25,950 rodziną... Proszę pani! 277 00:39:26,550 --> 00:39:27,730 Proszę pani! 278 00:39:28,110 --> 00:39:29,110 O, Aleksander! 279 00:39:29,850 --> 00:39:33,570 Aleksander, wie, czy pan profesor Ostrzyński z rodziną są tutaj? 280 00:39:33,910 --> 00:39:35,370 Wczoraj wyjechali. Dokąd? 281 00:39:35,570 --> 00:39:37,870 Nie wiadomo. Pojechali nieznanowską szosą. 282 00:39:38,310 --> 00:39:44,490 A jak pan Wojnarowski? Pan dziedzic. Pan dziedzic skończył przed godziną. Zmarł 283 00:39:44,490 --> 00:39:48,170 nagłą śmiercią. Tam leży. W tej szopie, proszę bardzo. 284 00:39:49,140 --> 00:39:51,720 Nawet nie ma z czego trumny zrobić. 285 00:41:51,959 --> 00:41:53,360 Bogumił, ratuj mnie. 286 00:41:55,280 --> 00:41:56,660 Ratuj nasze dzieci. 287 00:41:59,780 --> 00:42:02,260 Wielmożna pani Niechcic mnie nie poznaje? 288 00:42:02,500 --> 00:42:05,600 To ja, szymszel z kurzy. 289 00:42:06,060 --> 00:42:11,300 Stare bańtuchy, stare szmaty, łapy od indyki kupuję, kupuję. 290 00:42:11,700 --> 00:42:15,700 A jak się szymszelowi teraz wiedzie? Najmuję się jako woźnica, proszę 291 00:42:15,700 --> 00:42:19,800 pani Niechcic. Do Kalińca, do... 292 00:42:20,160 --> 00:42:21,220 Czałbowa, o! 293 00:42:22,740 --> 00:42:24,240 Boże, cudzy towar. 294 00:42:24,820 --> 00:42:25,820 Albo i ludzi. 295 00:42:26,080 --> 00:42:30,480 O, co ja się teraz tych ludzi nawoziłem. Ale wolą mnie zarobić ani kopiejki, niż 296 00:42:30,480 --> 00:42:36,020 patrzeć na to nieszczęście. A teraz, teraz to ja jestem gotów zawieść panią 297 00:42:36,020 --> 00:42:37,480 Niechczyc, dokąd pani każe. 298 00:43:02,800 --> 00:43:07,200 Pięć wiosn stąd jest gdzieś borowno. Gdzieś borowno, panie Niekis. A majątek 299 00:43:07,200 --> 00:43:11,280 pana dziedzica Tolibowskiego jest po drugiej stronie. Nie, nie, nie. Do dworu 300 00:43:11,280 --> 00:43:14,280 nie pojadę. Ja zmieniłam zamiar. Niech się mszel zawraca. Trzeba pytać wśród 301 00:43:14,280 --> 00:43:15,440 chłopów o nocleg. 302 00:43:15,760 --> 00:43:20,340 Na pewno coś się znajdzie. A co się może znaleźć u chłopa? Brud, smród. A pan 303 00:43:20,340 --> 00:43:25,160 Tolibowski to on jest wielki pan. On ma pokoje. To nie jest dwór, to jest palac, 304 00:43:25,160 --> 00:43:28,700 panie Niekis. On panią przyjmie z otwartymi rękami. No, no. 305 00:44:30,690 --> 00:44:34,730 Myślę, że z tego nieszczęścia, jakie nawiedziło świat, urodzi się wolna 306 00:44:36,610 --> 00:44:40,530 Po stu latach niewoli kraj nasz na nowo stanie się wolny, niepodległy. 307 00:44:44,370 --> 00:44:47,170 Widzisz, mszel dzieci rozpierzchły mi się gdzieś po świecie. 308 00:44:50,530 --> 00:44:53,950 Tomaszek z Emilką to pewno siedzą w zabłociu, nawet nie wiedzą, co się na 309 00:44:53,950 --> 00:44:54,950 świecie dzieje. 310 00:44:55,790 --> 00:44:58,210 No, w czasie wojny przecież. 311 00:44:58,830 --> 00:45:01,310 Zwykła rzecz, że jedno o drugim nic nie wiem. 312 00:45:02,570 --> 00:45:05,290 Tym większa radość będzie, kiedy się potem spotkamy. 313 00:45:07,750 --> 00:45:09,730 Szkoda, że mój mąż tego nie doczekał. 314 00:45:11,210 --> 00:45:14,030 Wielmożny pan Niechcic, to nie był pan. 315 00:45:14,690 --> 00:45:16,830 To była wielka majątność. 316 00:45:18,710 --> 00:45:21,850 Na ścianie wisiała powiększona fotografia Bogumiła. 317 00:45:23,170 --> 00:45:26,050 Fotografię dzieci chwyciłam w ostatniej chwili, a... 318 00:45:27,310 --> 00:45:28,850 O Bogu mile zapomniałam. 319 00:45:30,750 --> 00:45:32,910 Nawet teraz o Nim zapomniałam. 320 00:45:33,970 --> 00:45:40,770 Boże litościwy, gdyby ten bieg wiejów, co ruszył z posad, mógł nagle stanąć i 321 00:45:40,770 --> 00:45:42,470 ocalić fotografię Bogu miła. 322 00:45:47,090 --> 00:45:53,070 Ale czy ja sama, czy ja nie fotografia, 323 00:45:53,090 --> 00:45:55,450 ja żywy człowiek, 324 00:45:57,680 --> 00:46:01,200 Nie byłam raz na zawsze przez kogoś zapomniana? 325 00:47:02,270 --> 00:47:06,670 Wielmożna pani niech ci zna dziedzic Tolibowski? 326 00:47:10,730 --> 00:47:11,730 Tak. 327 00:47:13,750 --> 00:47:16,790 Kiedyś znałam pana Tolibowskiego, ale to było tak dawno. 328 00:47:17,790 --> 00:47:21,190 Dzisiaj ani on mnie, ani ja jego chyba bym nie poznała. 329 00:47:24,810 --> 00:47:26,410 Słyszałam, że podobno owdowiał. 330 00:47:26,990 --> 00:47:28,270 Owszem, owdowiał. 331 00:47:29,550 --> 00:47:33,310 Ale po nieboszce jego dzieci mają piękny majątek. 332 00:47:33,670 --> 00:47:35,310 A pan Tolibowski? 333 00:47:35,630 --> 00:47:38,290 To on jest teraz pan. 334 00:47:39,670 --> 00:47:40,890 No, no. 335 00:49:31,980 --> 00:49:35,160 Szymszelu, zmieniłam zamiar. Do dworu nie pojadę. Niech Szymszel natychmiast 336 00:49:35,160 --> 00:49:37,540 zawraca. Co znaczy zawraca? 337 00:49:38,100 --> 00:49:41,240 Nam nie pozostaje nic innego, jak tylko jechać do Borowna. 338 00:49:41,720 --> 00:49:44,200 Pan dziedzic Tolibowski, to on jest wielki pan. 339 00:49:45,220 --> 00:49:49,580 Żeby tam u niego nie było nawet szpilki wepnąć, to on powie dla pani nie chcieć. 340 00:49:49,660 --> 00:49:51,620 U mnie zawsze się miejsce znajdzie. 341 00:49:52,460 --> 00:49:55,940 Państwo powinno jechać do państwa, a nie do chłopów. 342 00:49:56,680 --> 00:49:57,960 No, no. 343 00:50:20,320 --> 00:50:22,740 Krzymszelu. Krzymszelu, zawracamy, nie jedziemy do Borowna. 344 00:50:23,220 --> 00:50:25,280 Zresztą tam na pewno nie ma gdzie włożyć pancerz. 345 00:50:25,740 --> 00:50:29,960 Wielmożna, panie Niewczyc, widzi, że tu nie ma żadne inne, drugie wyjście, jak 346 00:50:29,960 --> 00:50:33,720 tylko jechać do dziedzin Tolibowskich. A jak nas nie przyjmij? Jak powie na 347 00:50:33,720 --> 00:50:35,500 przykład, co mnie obchodzą, wasze nieszczęście? 348 00:50:35,940 --> 00:50:41,080 Ja, wielmożny, panie Niewczyc, coś powiem. Jak zły człowiek, piekut, palił 349 00:50:41,080 --> 00:50:42,080 Krzymszel z kurzy. 350 00:50:42,430 --> 00:50:46,210 To wielmożna pani niech sama przyjechała do te żywotkie nieszczęście i 351 00:50:46,210 --> 00:50:51,150 powiedziała, szybszelu, zabieram was do siebie, bo u mnie w Serbinowie zawsze 352 00:50:51,150 --> 00:50:53,730 znajdzie się miejsce na ludzkie nieszczęście. 353 00:50:54,070 --> 00:50:55,070 No. 354 00:51:38,860 --> 00:51:40,860 Pani nie chci, to jest koniec świata. 355 00:51:41,380 --> 00:51:43,200 Wojna odebrala tym ludziom rozum. 356 00:51:43,600 --> 00:51:45,320 Ludzie, co robicie? Ludzie! 357 00:51:48,600 --> 00:51:49,620 Ludzie, odejdźcie! 358 00:51:50,520 --> 00:51:51,620 Ludzie, odejdźcie! 359 00:51:52,340 --> 00:51:55,280 Przepraszamy bardzo państwa, ale u nas już nie ma miejsca. Przepraszam, 360 00:51:55,280 --> 00:51:57,160 zajęte. Przepraszam bardzo. 361 00:51:58,000 --> 00:51:59,340 Pani pewno też z Kalinca. 362 00:51:59,760 --> 00:52:03,600 Ja strasznie przepraszam, ale ojciec pojechał na drugi folwark, żeby tam 363 00:52:03,600 --> 00:52:04,760 umieścić część przyjezdnych. 364 00:52:05,370 --> 00:52:09,670 Kazał mi tu stać i prosić, żeby państwo byli łaskawi przebaczyć. Ale u nas już 365 00:52:09,670 --> 00:52:12,010 nie ma gdzie nocować, bo się zjeżdżają od trzech dni. 366 00:52:12,930 --> 00:52:16,470 Ojciec prosił, żeby wszystkich kierować do Hetów i na Jastrzębice. Tam jest 367 00:52:16,470 --> 00:52:17,470 jeszcze miejsce. 368 00:52:20,010 --> 00:52:24,310 Dziękuję panu bardzo. Doskonale się składa. Ja świetnie znam pana katelby z 369 00:52:24,310 --> 00:52:25,310 Jastrzębic. 370 00:52:25,990 --> 00:52:30,510 My jeszcze raz przepraszamy, ale to naprawdę niedaleko. Pani sama zobaczy. 371 00:52:30,810 --> 00:52:32,650 Pani zajedzie tam przed 11. 372 00:52:33,590 --> 00:52:34,710 Jeszcze raz przepraszamy. 373 00:52:35,720 --> 00:52:36,720 Dobranoc. 29994

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.