All language subtitles for Noce i dnie - odc 11 U schyłku dnia

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:02:46,090 --> 00:02:50,310 Co ci jest, Boguniu? Widzę, że jesteś jakiś nieswój. Ja nie wiem. 2 00:02:52,410 --> 00:02:55,410 Sam się sobie dziwię, że nie potrafisz tak pracować, jak powinienem. 3 00:02:58,430 --> 00:03:01,790 A przecież, Basiu, dorobiliśmy się własnego konta. 4 00:03:03,050 --> 00:03:05,870 Znaleźli się namże ludzie, którzy nie pozwolili nas ukrzywdzić. 5 00:03:09,030 --> 00:03:11,070 Pomogli utrzymać się na powierzchni. 6 00:03:17,100 --> 00:03:22,460 Widocznie starzeję się albo odwykłem od gospodarowania swoim i muszę się od nowa 7 00:03:22,460 --> 00:03:23,460 przyzwyczajać. 8 00:03:35,060 --> 00:03:36,980 Dziecino moja, co tobie? 9 00:03:37,440 --> 00:03:38,900 Znowu płaczesz? 10 00:03:40,820 --> 00:03:42,340 Co cię gnębi? 11 00:03:44,320 --> 00:03:45,860 Żal mi serbinowa. 12 00:03:47,120 --> 00:03:49,500 Co spojrzę na te pola, to chce mi się płakać. 13 00:03:54,400 --> 00:03:57,980 A mnie się wydaje, że tobie żal czegoś więcej niż Serbinowa. 14 00:03:59,060 --> 00:04:01,800 No, kochanie ty moje, powiedz rodzicom, co cię gnębi. 15 00:04:03,140 --> 00:04:04,900 Przecież ty jedna nam zostałaś. 16 00:04:06,860 --> 00:04:09,800 Ty i Tomaszek. 17 00:04:12,370 --> 00:04:16,290 Agniesia to już jest jak obca, ciągle zajęta tylko swoimi sprawami. Teraz też 18 00:04:16,290 --> 00:04:18,269 nie rozumiem, dlaczego siedzi w tej Warszawie. 19 00:04:20,769 --> 00:04:22,470 Czy ona aby nie egoistka? 20 00:04:24,710 --> 00:04:26,690 Spotykałam się z nim przez całą wiosnę i lato. 21 00:04:28,970 --> 00:04:29,970 Z kim? 22 00:04:31,350 --> 00:04:32,930 Ze Stasiem Kozarewiczem. 23 00:04:34,310 --> 00:04:36,530 Przyjeżdżał konno pod cmentarz w Małocinie. 24 00:04:38,790 --> 00:04:40,910 Boże, jak on pięknie wyglądał na koniu. 25 00:04:42,280 --> 00:04:44,880 Dziecko złote, ty wiesz, co mogło wyniknąć z takich spotkań? 26 00:04:45,100 --> 00:04:47,240 Kiedy myśmy nic złego nie robili, mamusiu. 27 00:04:48,060 --> 00:04:52,800 Chodziliśmy sobie, siadywali na rowie i płakali nad swoim losem. 28 00:04:54,420 --> 00:04:56,880 Bo jemu rodzice nie dawali się ze mną żenić. 29 00:04:58,300 --> 00:05:00,400 Ale ja nie wierzyłam, że naprawdę nie dadzą. 30 00:05:01,800 --> 00:05:03,440 On mnie tak mocno kochał. 31 00:05:04,240 --> 00:05:07,080 I nawet kiedy płakałam, to było mi z nim tak dobrze. 32 00:05:11,320 --> 00:05:14,920 Planowaliśmy, że on przyjedzie do Serbinowa na praktykę. 33 00:05:15,940 --> 00:05:20,640 Potem, jak Serbinów sprzedano, planowaliśmy, że z Owródzkim to się da 34 00:05:21,820 --> 00:05:26,720 A kiedy Owródzkiego zabito, planowaliśmy ucieczkę w świat. 35 00:05:27,100 --> 00:05:28,160 Jezus Maria. 36 00:05:28,460 --> 00:05:30,220 Ale stało się inaczej, mamusiu. 37 00:05:31,260 --> 00:05:35,840 Bo rodzice Stasinka zabrali go i wysłali na praktykę w inne strony. 38 00:05:36,580 --> 00:05:40,000 A stamtąd, stamtąd napisał już tylko raz. 39 00:05:41,130 --> 00:05:47,170 że wszystko między nami skończone, bo rodzice każą mu się żenić z kim innym. 40 00:05:48,270 --> 00:05:52,210 No, dziecko moje, kochana Agnieszka też rozstawała się z narzeczonym, a teraz 41 00:05:52,210 --> 00:05:54,950 wyszła za niego za mąż i są szczęśliwi. 42 00:05:55,490 --> 00:05:59,730 No, no, no, no, no, no. A ci dwaj? 43 00:06:00,470 --> 00:06:02,950 A ci dwaj, co pisywali do ciebie? 44 00:06:03,410 --> 00:06:04,750 Też się się podobali, co? 45 00:06:05,490 --> 00:06:09,690 Nie, ja nie chcę o nich słyszeć. Tam ci dwaj już mnie nic nie obchodzą. 46 00:06:32,670 --> 00:06:35,630 Nie jesteś teraz biedna. 47 00:06:38,010 --> 00:06:40,350 Śliczność jak obrazek. 48 00:06:41,640 --> 00:06:46,100 Znajdziesz sobie stu lepszych, ładniejszych, mądrzejszych od tego 49 00:06:46,720 --> 00:06:51,080 A zresztą, czy tylko miłość istnieje na tym świecie? 50 00:06:54,380 --> 00:06:56,640 Wszystko zrobione według zaleceń ojca. 51 00:06:57,000 --> 00:07:01,800 Wyłatałem dach, otynkowałem mury, no ale wszystko na nic. Gdzie nie spojrzeć, o, 52 00:07:01,880 --> 00:07:03,160 grzyb, wilgoć. 53 00:07:03,500 --> 00:07:08,260 Poszło dużo gotówki, córeczko, no ale trzeba dom przygotować na spokojną 54 00:07:08,260 --> 00:07:09,260 starość. 55 00:07:09,900 --> 00:07:11,300 Kto wie, co nas jeszcze czeka. 56 00:07:12,380 --> 00:07:15,000 Postanowiliśmy z ojcem, żeby Tomaszek nie wracał do Warszawy. 57 00:07:15,480 --> 00:07:19,180 Rozpuścił się tam jak dziadowski bicz. A w Kalincu też strach go trzymać ze 58 00:07:19,180 --> 00:07:20,320 względu na tych robotów. 59 00:07:20,600 --> 00:07:24,260 Och, mamo, tato, jaka jestem szczęśliwa, że znowu jestem z wami. 60 00:07:25,500 --> 00:07:30,220 Tomaszka oddaliśmy na powrót do kalinieckiej handlówki. No tak, ale 61 00:07:30,220 --> 00:07:32,360 szóstej klasy, ponieważ nie zdał zaległych mu poprawek. 62 00:07:32,620 --> 00:07:33,620 Ach, tak. 63 00:07:34,420 --> 00:07:35,940 Z Emilką też niedobrze. 64 00:07:36,660 --> 00:07:38,320 Smutna, ciągle popłakuje. 65 00:07:39,860 --> 00:07:43,260 Uważałem, że jeżeli nie powiodło się jej w szkole, to może nada się do 66 00:07:43,260 --> 00:07:44,260 gospodarstwa. 67 00:07:45,300 --> 00:07:48,960 Omyliłem się. Tu jej idzie jeszcze gorzej. No nic dziwnego, że się w końcu 68 00:07:48,960 --> 00:07:50,640 przejęła. Zawsze była szalenie uczuciowa. 69 00:07:51,780 --> 00:07:55,220 Jeżeli się czemuś dziwię, to temu, że dotychczas zachowywała się tak 70 00:07:57,260 --> 00:08:00,940 Mnie się też nie śpieszy z wizytami, ale pani Ksawuni nie możemy odmówić. 71 00:08:01,220 --> 00:08:03,560 Poczuję się dotknięta i gotowa się obrazić. 72 00:08:03,980 --> 00:08:08,060 Dla mnie to całe obywatelstwo ziemskie to funta kłaków nie warte. A poza tym 73 00:08:08,060 --> 00:08:09,060 wiem się w co ubrać. 74 00:08:09,180 --> 00:08:11,460 No przecież w tej bluzce wyglądasz bardzo ładnie. 75 00:08:12,940 --> 00:08:16,620 Będzie tam pewno pół okolicy, zaczną wymądrzać się, zadzierać nosa, kto ich 76 00:08:16,620 --> 00:08:17,519 wie. 77 00:08:17,520 --> 00:08:22,060 Nie rób historii, Basiu. Przecież ja ich wszystkich znam. Z jarmarków, z 78 00:08:22,060 --> 00:08:27,200 interesów. I zaręczam ci, że choćby nie wiem, jak zadzierali nosa, nie mają go 79 00:08:27,200 --> 00:08:28,760 na gębie wyżej niż drudzy. 80 00:08:34,840 --> 00:08:35,840 O, 81 00:08:36,340 --> 00:08:37,340 proszę państwa! 82 00:08:38,080 --> 00:08:42,880 Zagadka. Największy wynalazek XX wieku. 83 00:08:45,220 --> 00:08:46,620 Gramofon. 84 00:09:21,949 --> 00:09:24,390 Jak dotychczas to ja nie widzę ani jednej musli twarz. 85 00:09:24,870 --> 00:09:29,950 O ile się dobrze orientuję, to małżonka szanownego pana jest bliską krewną tego 86 00:09:29,950 --> 00:09:30,950 domu. 87 00:09:33,890 --> 00:09:36,930 I czemuż to pani nigdy się tu nie widuje? 88 00:09:39,550 --> 00:09:44,910 Miałem przyjaciela, który był ożeniony z Ostrzeńską. Żywię przeświadczenie, że 89 00:09:44,910 --> 00:09:48,010 owa Ostrzeńska musiała być powinnowata, drogiej pani. 90 00:09:48,370 --> 00:09:53,750 Nawet była do niej podobna. Boże, cóż to była za piękna kobieta. 91 00:09:54,790 --> 00:09:59,310 Ojciec szanownego pana był w posiadaniu majątku Jarosty, nieprawdaż? 92 00:10:01,550 --> 00:10:03,010 Tak, zgadza się. 93 00:10:03,550 --> 00:10:04,770 Znam, znam. 94 00:10:04,970 --> 00:10:08,790 Cudowny majątek. A jak był zagospodarowany? 95 00:10:10,350 --> 00:10:11,350 A teraz co? 96 00:10:12,370 --> 00:10:14,490 Dostał się w niepowołane ręce. 97 00:10:14,950 --> 00:10:18,190 Cóż, teraz prawie wszystko dostało się w niepowołane ręce. 98 00:10:22,410 --> 00:10:25,410 On jest przecież mocny i dorodny jak drudzy. 99 00:10:26,330 --> 00:10:28,650 Zawsze był taki wesół w towarzystwie. 100 00:10:30,470 --> 00:10:33,370 Jeżeli on tak siedzi, to znaczy, że nic tu ponad. 101 00:10:40,400 --> 00:10:42,580 Chciałabym pani pokazać moje kaktusy. 102 00:10:43,100 --> 00:10:45,140 Jestem z nich niesłychanie dumna. 103 00:10:46,200 --> 00:10:48,760 Pierwszy raz w tym roku zakwitły mi tak wcześnie. 104 00:11:03,680 --> 00:11:06,820 Nasze damy mają ministerialne główki. 105 00:11:07,040 --> 00:11:09,820 Moja żona, niech sobie sąsiad wystawi. 106 00:11:10,330 --> 00:11:14,910 drukowała coś w bluszczu, czy w jakimś innym organie kobiecym. 107 00:11:17,470 --> 00:11:23,850 Sąsiedzie, świetny kawał. Słyszałem takie powiedzonko. Co to jest miłość? 108 00:11:24,190 --> 00:11:29,570 No, tęsknota do miejsca swego urodzenia. 109 00:11:30,370 --> 00:11:37,130 Do miejsca swego urodzenia. To doskonale do miejsca. Czyli jednym 110 00:11:37,130 --> 00:11:38,470 słowem patriotę. 111 00:11:39,920 --> 00:11:45,040 że jak się zakochają w kobiecie, to zdech, pies, kompletnie gwiazdko. Mogą 112 00:11:45,040 --> 00:11:49,280 robić tylko na zimno. Inaczej kontromitacja na całe życie. 113 00:11:53,340 --> 00:11:55,900 Może oni są lepsi od nas, może gorsi, nie wiem. 114 00:11:58,200 --> 00:12:02,540 Jedno pewne, że mają pieniądze i czas i stać ich na takie wielkopańskie gesty. 115 00:12:06,400 --> 00:12:08,180 Nas nigdy nie było stać. 116 00:12:09,200 --> 00:12:10,660 W tym ciągłym harowaniu. 117 00:12:12,980 --> 00:12:14,280 To obcy świat. 118 00:12:14,800 --> 00:12:16,920 Dla nich wszystko obce, co za ich progiem. 119 00:12:17,680 --> 00:12:20,460 No, małych jeszcze znamy, Basiu. 120 00:13:29,910 --> 00:13:33,870 Pójdę trochę sobie w pola rozplanować porządek fraz wiosennych. 121 00:13:35,150 --> 00:13:36,550 Boguniu, weź kożuszek! 122 00:15:31,180 --> 00:15:35,760 Bój się Boga, Bogumił. Tak długo chodzić po polach w twoim wieku. 123 00:15:40,320 --> 00:15:41,320 Bogumił. 124 00:15:42,680 --> 00:15:43,900 Bogumił, co tobie? 125 00:15:44,140 --> 00:15:45,140 Zdejmij kożuch. 126 00:15:45,380 --> 00:15:46,380 Nic, 127 00:15:47,140 --> 00:15:48,140 nic. 128 00:15:49,460 --> 00:15:50,640 Daj mi wodę. 129 00:15:52,000 --> 00:15:54,760 Coś mi wlazło w pierście i strasznie pieczę. 130 00:15:54,960 --> 00:15:56,460 Jezus Maria, ma gorączkę. 131 00:15:56,740 --> 00:15:59,660 Ty masz gorączkę. Po coś ty brał ten kożuszek? 132 00:16:15,340 --> 00:16:16,900 Jezus Maria, 40 stopni. 133 00:16:25,040 --> 00:16:27,780 Tylko proszę się nie przerażać gorączką. 134 00:16:32,940 --> 00:16:33,940 Nieprzytomny. 135 00:16:34,360 --> 00:16:36,160 No nie ma jeszcze nieszczęścia. 136 00:16:56,680 --> 00:17:02,760 Stan jego jest o tyle ciężki, że nie można go lekceważyć, ale nic groźnego. 137 00:17:04,400 --> 00:17:05,579 Lewe płuc. 138 00:17:06,540 --> 00:17:08,020 Dla palenia płuc? 139 00:17:09,440 --> 00:17:10,560 Spokojnie, droga pani. 140 00:17:10,880 --> 00:17:12,599 Tu trzeba zimnej krwi. 141 00:17:22,510 --> 00:17:26,650 O ile nie zajdą żadne komplikacje, to przebieg choroby zapowiada się 142 00:17:27,810 --> 00:17:30,390 Serce trochę zmęczone, ale jeszcze mocne. 143 00:17:31,250 --> 00:17:33,210 Damy zaraz kamforę. 144 00:17:37,850 --> 00:17:41,690 Z czego mąż pani ma w piersiach i pod obojczykiem takie zagłębienia? 145 00:17:42,350 --> 00:17:47,010 Tam kiedyś zebro musiało być złamane. Tak, to w powstaniu był pchnięty 146 00:17:47,210 --> 00:17:49,470 Ach tak, mam dzisiaj blizny. 147 00:17:52,460 --> 00:17:59,380 To musiał być żelazny organizm, żeby po takim upływie krwi... Czy nie chorował 148 00:17:59,380 --> 00:18:00,380 nigdy na płuca? 149 00:18:01,540 --> 00:18:05,640 Nie, nigdy. Dopiero w ostatnich latach kasłał, ale myślałam, że to od fajki. 150 00:18:06,500 --> 00:18:11,320 Tam, pod tą dziurą odpchnięcia bagnetem, płuco jest zbafniałe. 151 00:18:12,080 --> 00:18:13,980 Mamy też początek rozedmy. 152 00:18:16,180 --> 00:18:18,300 Żelazny, żelazny organizm. 153 00:18:21,870 --> 00:18:25,990 Dwór, macie państwo, pakowniejszy niż w Serbinowie. 154 00:18:26,810 --> 00:18:29,590 No i otoczenie ładniejsze. 155 00:18:30,630 --> 00:18:32,130 A co z Wojnarowskim? 156 00:18:32,470 --> 00:18:34,410 Na starość został mieszczuchem. 157 00:18:34,630 --> 00:18:39,890 O, widzi pani, ten człowiek ma w piersiach zepsuty zegarek zamiast serca 158 00:18:40,350 --> 00:18:44,370 Według tego, co my, lekarze, o tym wiemy, powinien już nie żyć od 159 00:18:44,370 --> 00:18:45,370 lat. 160 00:18:49,610 --> 00:18:50,610 Pasiu? 161 00:18:54,529 --> 00:18:55,529 Co, Boguniu? 162 00:18:56,030 --> 00:18:57,030 Co, kochanie? 163 00:18:57,990 --> 00:18:58,990 Wypij to. 164 00:18:59,430 --> 00:19:00,430 Wypij, kochanie. 165 00:19:00,530 --> 00:19:01,790 Czy ja zachorowałem? 166 00:19:03,830 --> 00:19:05,350 Zachorowałeś, ale jest już ci lepiej. 167 00:19:05,710 --> 00:19:06,710 Wypij to lekarstwo. 168 00:19:07,370 --> 00:19:08,370 Lekarstwo? 169 00:19:08,970 --> 00:19:09,970 Czy był doktor? 170 00:19:10,810 --> 00:19:11,810 Nie doktor. 171 00:19:12,310 --> 00:19:15,630 Był. Powiedział, że będzie wszystko w porządku. Wypij to do dna, no. 172 00:19:22,990 --> 00:19:28,430 Robiłem Ci tyle kłopotu, takiego, że to... Ja nie... 173 00:19:28,430 --> 00:19:34,170 Nie dam się zlicznować. 174 00:19:35,310 --> 00:19:37,930 Nie pozwolę się zlicznować. 175 00:19:39,150 --> 00:19:41,390 Nie pozwolę się zlicznować. 176 00:19:41,650 --> 00:19:44,810 Ja... Ja nie pozwolę się... 177 00:19:54,510 --> 00:19:59,550 Nie mogę tajć, droga pani, że wywiązał się proces ropny lewego płuca. 178 00:20:00,290 --> 00:20:03,870 Stan nie jest beznadziejny, ale groźny. 179 00:20:33,200 --> 00:20:35,000 Przywiozłam parę butelek wina. 180 00:20:57,480 --> 00:20:59,320 Chętnie przyjadę na noc. 181 00:21:00,720 --> 00:21:03,060 Żeby czuwać z panią na zmianę przy chorym. 182 00:21:04,080 --> 00:21:05,780 Dziękuję pani, pani Xavero. 183 00:21:06,200 --> 00:21:08,260 Ale do prawdy nie śmiem pani trudzić. 184 00:21:08,780 --> 00:21:11,660 Szczególnie teraz, kiedy córka jest w domu. 185 00:21:18,440 --> 00:21:24,020 Córka państwa wyszła za mąż dla pana Śniadowskiego. 186 00:21:24,460 --> 00:21:27,280 Tak, ale ta druga, Agnieszka. 187 00:21:39,660 --> 00:21:40,660 To masz. 188 00:21:48,360 --> 00:21:49,360 Ucz się. 189 00:21:51,960 --> 00:21:53,020 Ucz się, syn. 190 00:22:02,380 --> 00:22:03,380 Córeczko. 191 00:22:04,520 --> 00:22:06,320 Córeczko, gdzie jak mieszka? 192 00:22:07,520 --> 00:22:08,940 Przyjedzie, tatusiu. 193 00:22:12,010 --> 00:22:13,170 Na pewno przyjedzie. 194 00:22:20,030 --> 00:22:22,970 Proces ropny lewego płuca rozwija się. 195 00:22:25,570 --> 00:22:27,270 Odwagi, chintroga pani. 196 00:22:28,150 --> 00:22:29,150 Odwagi. 197 00:22:37,750 --> 00:22:40,370 Mamusiu, tatuś prosi. 198 00:22:49,260 --> 00:22:50,260 Co, Bogunio? 199 00:22:51,100 --> 00:22:52,580 Co, kochanie? 200 00:22:53,320 --> 00:22:56,060 Czy Tomaszek zwrócił pieniądze? 201 00:22:56,760 --> 00:22:59,260 Jakie pieniądze? A, zwrócił. 202 00:23:00,460 --> 00:23:01,460 Zwrócił. 203 00:23:02,180 --> 00:23:03,680 Dobry chłopiec. 204 00:23:04,580 --> 00:23:06,040 Mój syn jeden. 205 00:23:21,580 --> 00:23:24,280 Nie umierasz, Boguniu. Nie umierasz. 206 00:23:25,500 --> 00:23:26,700 Umieram, Basiu. 207 00:23:27,200 --> 00:23:28,400 Bóg ze mną. 208 00:23:38,920 --> 00:23:40,980 Bogumił, nie zostawiaj mnie. 209 00:23:46,600 --> 00:23:50,300 Nie zostawiaj mnie samej. Co ja teraz zrobię bez ciebie? 210 00:24:48,220 --> 00:24:50,280 Mama! Dziecko moje złoże! 211 00:24:51,460 --> 00:24:53,260 Dziecko moje złoże! 212 00:24:53,640 --> 00:24:54,680 Nie słyszałam. 213 00:24:55,660 --> 00:25:00,060 Mama, co to jest? Co to się dzieje tam? To nic, goście. Tomaszek i Emilka 214 00:25:00,060 --> 00:25:04,100 zaprosili koleżanki i kolegów. Bawią się przecież z tańczą. Ale przecież mamo, 215 00:25:04,100 --> 00:25:05,460 przecież jest żałoba, jak można? 216 00:25:05,700 --> 00:25:07,300 To u młodych może być żałoba. 217 00:25:07,540 --> 00:25:11,540 Ja nawet nie mam pretensji. Emilka zawsze taka była nieszczęśliwa, że w 218 00:25:11,540 --> 00:25:13,460 wszyscy się bawią, tylko u nas pusto. 219 00:25:13,940 --> 00:25:14,960 Niech używa. 220 00:25:15,460 --> 00:25:16,900 Przecież to tylko przez lato. 221 00:25:17,180 --> 00:25:21,400 Mamo, jak wrócę z Anglii od Marcina, to zabiorę mamusię do Warszawy. 222 00:25:22,160 --> 00:25:23,160 Zamieszkamy razem. 223 00:25:23,260 --> 00:25:25,380 Nie, ja tu muszę zostać. 224 00:25:26,480 --> 00:25:29,500 Pilnować inaczej roztrwonią pracę ojca w ciągu roku wszyscy. 225 00:25:32,500 --> 00:25:33,500 Ja też. 226 00:25:34,960 --> 00:25:39,460 Nie mów nic Emilce i Tomaszkowi. Oni są tacy szczęśliwi, że nareszcie mogą żyć 227 00:25:39,460 --> 00:25:40,460 tak, jak chcą. 228 00:25:41,580 --> 00:25:43,540 Im się też coś od życia należy. 229 00:25:44,320 --> 00:25:45,320 Mamo. 230 00:25:47,530 --> 00:25:53,810 Zebraliśmy się tutaj, aby omówić, jaka ma być rola samych Polaków w dziele 231 00:25:53,810 --> 00:25:55,050 zdobywania niepodległości. 232 00:25:55,270 --> 00:25:59,090 Przy czyim współudziale mamy ją wywalczyć i na jaką cenę. 233 00:26:00,910 --> 00:26:07,230 Obywatel Siwek jest dowódcą doborowej Kompanii Młodych Strzelców w Krakowie. 234 00:26:07,230 --> 00:26:11,830 Warszawy został skierowany jako instruktor kierownictwa działających na 235 00:26:11,830 --> 00:26:14,470 Krakowa Organizacji Poczynań Zbrojnych. 236 00:26:15,730 --> 00:26:20,550 Zadaniem jego jest... Przeniesienie zdobytych na tamtym gruncie doświadczeń 237 00:26:20,550 --> 00:26:24,670 militarnych na teren zaboru rosyjskiego. No, w naszym przypadku na teren 238 00:26:24,670 --> 00:26:29,510 Warszawy. Ten młody Kijowianin odbył służbę wojskową w armii rosyjskiej. 239 00:26:29,610 --> 00:26:31,630 Ukończył ją w stopniu chorążego. 240 00:26:31,990 --> 00:26:35,710 A obecnie studiuje biologię na Uniwersytecie w Krakowie. 241 00:26:37,190 --> 00:26:38,550 Są jakieś pytania? 242 00:26:40,090 --> 00:26:41,090 No tak. 243 00:26:41,290 --> 00:26:44,210 Wy o mnie wiecie wszystko, a ja o was nic. 244 00:26:45,040 --> 00:26:47,280 Ale jak przyjdzie pora, tak zaznajomimy się. 245 00:26:49,220 --> 00:26:54,040 No, no, no. A ty Agnicha nie dokazuj, bo napiszę do Marcina. A on, wiesz, żartów 246 00:26:54,040 --> 00:26:56,040 nie lubi i szanuje dyscyplinę wojskową. 247 00:26:56,960 --> 00:27:01,420 Przyjechał ja do Warszawy, aby organizować młodzież w związek walki 248 00:27:01,960 --> 00:27:06,860 Na razie teoretycznie, bo tu u was oręża, znaczy się broni, jeszcze wciąż 249 00:27:07,280 --> 00:27:12,840 Nie widzę też możliwości ćwiczeń, które wymagają przestrzeni, ruchu i krzyku. 250 00:27:13,840 --> 00:27:18,000 Nie można się na ten przykład złożyć do ataku na bagnety i dokonać prawidłowego 251 00:27:18,000 --> 00:27:19,840 pchnięcia. Bez okrzyku. 252 00:27:21,680 --> 00:27:22,900 Cicho, cicho. 253 00:27:25,440 --> 00:27:29,800 Dosyć się żyło mędrkowaniem i sentymentami. 254 00:27:30,440 --> 00:27:36,800 Teraz wola i charakter dochodzą do głosu. I one urobią tę polską jazgę na 255 00:27:36,800 --> 00:27:37,840 żołnierzy niepodległości. 256 00:27:38,460 --> 00:27:42,800 Ciągle tylko wola i charakter. A kiedy wreszcie ludzkość zacznie żyć pełnią 257 00:27:42,800 --> 00:27:43,800 życia? 258 00:27:44,560 --> 00:27:46,400 My, Agnicha, zostawmy ludzkość. 259 00:27:46,620 --> 00:27:51,200 My niewolnikami najpierw przestańmy być. Teraz nie pora na rozważania i 260 00:27:51,200 --> 00:27:56,500 kontemplacje. Teraz trzeba nam stworzyć czynnik siły, zdobyć wolność, a 261 00:27:56,500 --> 00:27:58,000 zdobywszy, utrzymać ją. 262 00:28:07,440 --> 00:28:08,440 Agnicha! 263 00:28:09,620 --> 00:28:11,640 No, stuknij się ze mną. 264 00:28:15,720 --> 00:28:18,840 Kiedy wreszcie będzie ta upragniona wojna? 265 00:28:19,740 --> 00:28:24,860 Bo na Bałkanach podobno ucichła, a Rosja, jak mówią, gotowa godzić się z 266 00:28:24,860 --> 00:28:27,060 Austrią. A tobie tak śpieszno do wojny? 267 00:28:27,800 --> 00:28:28,800 Nie. 268 00:28:29,720 --> 00:28:32,200 Podobnie jak wy wszyscy tutaj żyję w napięciu. 269 00:28:33,460 --> 00:28:35,740 Przyzwyczaiłam się do myśli, że jest to jedyne wyjście. 270 00:28:36,640 --> 00:28:40,900 Może nie jedyne, jakie istnieje, ale jedyne, na jakie stać świat dzisiejszy. 271 00:28:40,900 --> 00:28:43,080 czekam na wojnę, jak na zmiłowanie boskie. 272 00:28:43,500 --> 00:28:47,240 Nie tylko dlatego, że nam przyniesie wolność, ale dlatego, że na wojnie 273 00:28:47,240 --> 00:28:52,040 wszystkie prywatne, egoistyczne interesy tracą znaczenie. Agnicha, wojna więcej 274 00:28:52,040 --> 00:28:57,600 połączy ludzkość niż spokój, bo rozegrany spór więcej brata niż tęsła 275 00:28:57,840 --> 00:28:59,400 Wojna to idealizm. 276 00:29:14,480 --> 00:29:16,700 Gospoda oficery, jermak. 277 00:29:31,420 --> 00:29:32,280 A ja 278 00:29:32,280 --> 00:29:39,200 nienawidzę słowa wojny. 279 00:29:41,260 --> 00:29:43,360 Jedyna wojna jako tak usprawiedliwiona. 280 00:29:44,460 --> 00:29:49,940 Wojna o niepodległość wynika przecież tylko i wyłącznie z istnienia zbrodni. 281 00:29:51,680 --> 00:29:52,940 Zbrodni zaborów. 282 00:29:54,360 --> 00:29:57,100 Wybania jednego narodu na ziemię i duszę drugiego. 283 00:29:58,300 --> 00:30:00,380 Ale to przecież musi kiedyś ustać. 284 00:30:34,960 --> 00:30:36,460 Wierzę, że wojny muszą oddać. 285 00:30:37,580 --> 00:30:39,720 Przecież na tyle człowieka przeobrazić można. 286 00:30:40,280 --> 00:30:41,900 A jeśli nie można? 287 00:30:43,400 --> 00:30:46,940 To w takim razie świat byłby zbyt okrutnym żartem złośliwego Boga. 288 00:30:47,880 --> 00:30:49,560 Przecież wszystko się zmienia. 289 00:30:49,940 --> 00:30:55,180 Czy my wiemy, jakie procesy doskonalenia zachodzą w systemie gwiazd, słońc? 290 00:30:55,960 --> 00:31:00,080 A spójrz na świat rośnie. Ileż tam człowiek dokonał przeobrażeń? 291 00:31:00,380 --> 00:31:04,120 Miałby się sam tylko nie zmienić? Nie zaprzestać tych okrutnych walk? 292 00:31:04,380 --> 00:31:08,420 tego wzajemnego wyrzynania się, nietolerancji, nieszanowania poglądów 293 00:31:09,980 --> 00:31:15,800 Na obecnym etapie człowieka można użyć jedynie mechanicznie, w swojej masie. 294 00:31:16,580 --> 00:31:19,540 Narzucić mu swoją wolę. Nie zgadzam się z tym. 295 00:31:20,020 --> 00:31:24,100 Tylko człowiek, nie masa, żywy, pojedynczy, realny człowiek jest źródłem 296 00:31:24,100 --> 00:31:28,220 wszystkiego. Bo tylko w żywym człowieku powstają zjawiska społeczne, narodowe, 297 00:31:28,300 --> 00:31:29,300 religijne. 298 00:31:30,060 --> 00:31:33,480 Olesz, przecież największą rewolucją socjalizmu jest to, że powiedział nie 299 00:31:33,480 --> 00:31:36,800 interes, nie pieniądze, nie zysk czy maszyna, a więc wytwory ludzkie. 300 00:31:37,660 --> 00:31:40,360 Ale człowiek ma rządzić życiem. 301 00:31:47,620 --> 00:31:49,060 Wiesz, że i ty tak myślisz. 302 00:31:54,940 --> 00:31:55,940 Olesz! 303 00:31:56,600 --> 00:31:58,380 Dlaczego mi nie dałaś znać, że jesteś chora? 304 00:31:59,240 --> 00:32:01,600 Napisałam nawet list, ale podarłam. 305 00:32:02,460 --> 00:32:03,540 Dlaczego podarłaś? 306 00:32:04,700 --> 00:32:05,700 Nie wiem. 307 00:32:13,440 --> 00:32:16,580 Nie, nie, nie witaj się ze mną i usiądź z daleka, bo się zarazisz. 308 00:32:22,940 --> 00:32:23,940 Tulipany? 309 00:32:24,740 --> 00:32:25,920 O tej porze? 310 00:32:26,860 --> 00:32:27,980 Jakie piękne! 311 00:32:28,540 --> 00:32:29,940 W tej mojej noży tulipany. 312 00:32:30,280 --> 00:32:33,100 Ale to chyba drogie olej. Do czego to podobne? 313 00:32:34,060 --> 00:32:37,060 To kwiatów dla chorych bratowy. Taki zwyczaj. 314 00:32:37,340 --> 00:32:39,460 Nic banalniejszego pod słońcem. 315 00:32:41,900 --> 00:32:42,900 Piękne. 316 00:32:44,880 --> 00:32:47,240 Chyba już niedługo wyjedziesz z Warszawy. 317 00:32:48,300 --> 00:32:50,680 Przez marzec jeszcze chyba zostanę w Warszawie. 318 00:32:51,380 --> 00:32:53,640 Chyba, żeby mnie odwołali na roboty gdzie indziej. 319 00:32:54,200 --> 00:32:57,240 Albo wypadnie wracać do Krakowa w razie wojennych alarmów. 320 00:32:57,960 --> 00:33:00,080 No ale to się jeszcze tej wiosny nie przewiduje. 321 00:33:06,860 --> 00:33:07,860 Likt? 322 00:33:08,960 --> 00:33:10,700 Od Marcina? Co pisze? 323 00:33:11,280 --> 00:33:12,340 Od Marcina. 324 00:33:17,580 --> 00:33:19,120 Marcin to złoty człowiek. 325 00:33:19,940 --> 00:33:21,120 On mój mistrz. 326 00:33:21,420 --> 00:33:22,420 I mój brat. 327 00:33:23,140 --> 00:33:24,580 On mnie zrobił czym jestem. 328 00:33:27,820 --> 00:33:29,820 A wczoraj dostałam list od mamy. 329 00:33:31,380 --> 00:33:32,600 Pisze, że ma kłopoty. 330 00:33:32,880 --> 00:33:34,640 Na tym pamiętowie są długi. 331 00:33:35,660 --> 00:33:37,280 Tyle, że ziemia tam doskonała. 332 00:33:37,800 --> 00:33:38,800 Czarnoziem. 333 00:33:39,900 --> 00:33:41,980 Poza Ukrainą nie ma na świecie dobrej ziemi. 334 00:33:43,180 --> 00:33:48,640 Tam u nas, na Ukrainie, najpospolitszy człowiek jest poetą. 335 00:33:49,900 --> 00:33:52,260 Najliższy śpiewa kartystą. 336 00:33:53,160 --> 00:33:54,820 Najgłupszy prostak myśliciele. 337 00:33:56,520 --> 00:33:58,680 Taka to już ziemia, takie powietrze. 338 00:34:02,420 --> 00:34:06,280 Nie wiem, Oleś, od czego te twoje włosy tak lśnią? 339 00:34:08,340 --> 00:34:09,520 Od złych myśli. 340 00:34:12,699 --> 00:34:13,699 Zaraz jest się. 341 00:34:19,320 --> 00:34:21,000 Co tylko masz mi do powiedzenia? 342 00:34:22,219 --> 00:34:23,440 No cóż, ja wiem. 343 00:34:24,780 --> 00:34:26,639 Jest takich, co umrą, a nie powiedzą. 344 00:34:26,980 --> 00:34:28,280 Czego nie powiedzą? 345 00:34:42,900 --> 00:34:44,440 Kiedy się znów zobaczymy? 346 00:34:47,960 --> 00:34:48,960 Nie wiem. 347 00:34:52,380 --> 00:34:53,780 Do widzenia, Agnicha. 348 00:35:02,920 --> 00:35:04,500 Był ten pan wysoki. 349 00:35:04,840 --> 00:35:06,260 Zostawił karteczkę na biurku. 350 00:35:09,080 --> 00:35:11,500 Ten pan dopiero co wyszedł. Bardzo się śpieszył. 351 00:35:11,900 --> 00:35:15,820 Nagły wyjazd z powodów niezależnych ode mnie. Czekałam blisko godzinę. 352 00:35:16,240 --> 00:35:19,780 Bardzo mi smutno, że nie mogłem się pożegnać, ale mój pociąg odchodzi z 353 00:35:19,780 --> 00:35:22,000 Wilno za trzy kwadranse. 354 00:35:26,060 --> 00:35:27,060 Trzy kwadranse. 355 00:35:37,260 --> 00:35:42,040 Proszę pana, proszę pana, pociąg Lewinno. Gdzie pociąg Lewinno? Z tamtego 356 00:35:42,080 --> 00:35:42,939 Tam? Tak. 357 00:35:42,940 --> 00:35:44,900 Musi się pani spieszyć, bo zaraz odchodzi. 358 00:35:47,340 --> 00:35:48,340 Przepraszam. 359 00:35:56,060 --> 00:35:57,060 Olesz! 360 00:35:57,640 --> 00:35:58,640 Agnika! 361 00:35:59,320 --> 00:36:00,320 Agnika! 362 00:36:02,740 --> 00:36:04,540 Olesz! Agnika! 363 00:36:05,600 --> 00:36:06,600 Olesz! 364 00:36:13,670 --> 00:36:15,730 No, no, no, uważaj! 365 00:36:16,810 --> 00:36:17,810 Odjazd! 366 00:36:20,270 --> 00:36:24,170 Na długo? Na długo! 367 00:36:24,450 --> 00:36:25,750 A potem wprost! 368 00:36:26,970 --> 00:36:28,470 Ojej! Agnicha! 369 00:36:29,770 --> 00:36:31,190 Agnicha, do widzenia! 370 00:36:31,850 --> 00:36:32,910 Pamiętaj o mnie! 371 00:36:33,270 --> 00:36:34,890 Do widzenia, Agnicha! 372 00:36:40,170 --> 00:36:41,370 Jechałem jak w błogim dnie. 373 00:36:41,670 --> 00:36:45,990 Prozbałem się włożyć kapelusz, żeby nie sprofanować śladu. 374 00:36:46,190 --> 00:36:51,110 Nucę w duchu starą piosenkę, której mnie nauczyła matka. Bywaj dziewczę zdrowe, 375 00:36:51,110 --> 00:36:53,750 zaśpiewaj niecenzuralną resztę. 376 00:36:54,570 --> 00:36:59,990 Bywaj dziewczę zdrowe, ojczyzna mnie woła. 377 00:37:02,730 --> 00:37:04,070 I marzę. 378 00:37:04,830 --> 00:37:07,230 Na to przecież mogę sobie pozwolić. 379 00:37:08,810 --> 00:37:14,830 Zniszcz ten list, moja droga, kochana Agno, ale wspomnij mnie choć czasem. 380 00:37:15,550 --> 00:37:16,550 Olesz 381 00:37:39,880 --> 00:37:41,800 My, proszę pani, oboje z Emilką kochamy się. 382 00:37:42,740 --> 00:37:46,360 I rzecz w tym, że chcielibyśmy się pobrać. 383 00:37:47,760 --> 00:37:50,000 Oczywiście, jeżeli się ona pani wyrazi zgodę. 384 00:37:50,560 --> 00:37:56,720 Jeżeli Emilka czuje, że będzie z panem szczęśliwa, to szczęść wam Boże. 385 00:37:58,740 --> 00:38:01,400 Och, mamusiu, będę szczęśliwa. 386 00:38:02,040 --> 00:38:03,040 Będę. 387 00:38:04,080 --> 00:38:07,000 Cieszę się, córeńko, że osiądziesz z mężem w Pamiętowie. 388 00:38:10,740 --> 00:38:12,320 Płacisz Agnieszkę Tomaszka. 389 00:38:13,520 --> 00:38:16,240 I w ten sposób plon życia ojca nie pójdzie na marne. 390 00:38:22,160 --> 00:38:27,260 Tak? Tak, tak, mój kochany. Nie myśl sobie, nie myśl sobie, że tylko ty jeden 391 00:38:27,260 --> 00:38:31,000 jesteś na świecie. Staśko Zarewicz, którego kochałam, jak się dowiedział, że 392 00:38:31,000 --> 00:38:35,920 wychodzę za mąż, przysłał mi ten cudowny list pełen żalów i wymówek. O, to 393 00:38:35,920 --> 00:38:38,970 znaczy, że mnie jeszcze kocha. skoro jest jeszcze o mnie zazdrosny. 394 00:38:39,610 --> 00:38:40,610 Daj mi ten list. 395 00:38:41,990 --> 00:38:46,230 Panie, to nieładnie tak czytać cudze listy. Daj mi ten list. Nie dam. 396 00:38:46,830 --> 00:38:47,830 Daj mi ten list. 397 00:38:49,930 --> 00:38:56,030 Mój kochany, skoro tak chcesz, to powiem ci szczerą prawdę. Ja jeszcze wciąż 398 00:38:56,030 --> 00:38:57,390 kocham Stasinka. 399 00:38:57,950 --> 00:39:03,650 A tak, a tak. I nawet kiedy się z tobą całuję, to mam ciągle jego przed oczami. 400 00:39:03,830 --> 00:39:05,670 Cofnij za słowo. Nie cofnę. 401 00:39:06,270 --> 00:39:11,170 Jeżeli nie cofniesz, to się zastrzelę. A idź, idź, zastrzel się. 402 00:39:12,110 --> 00:39:13,990 Zastrzel się, skoro ci tak życie niemiłe. 403 00:39:16,070 --> 00:39:17,290 Zobaczysz, że się zastrzelę. 404 00:39:17,530 --> 00:39:19,130 Sewuś, Sewuś, wróć. 405 00:39:19,350 --> 00:39:22,170 Wróć, ja żartowałam, słyszysz? Zastrzelę się. Ja go nie kocham. 406 00:39:22,430 --> 00:39:26,330 Zobaczysz, że się zastrzelę. Ja tylko ciebie, ciebie jednego kocham. 407 00:39:26,670 --> 00:39:29,030 Tylko, tylko ciebie, Sewuś. 408 00:39:29,970 --> 00:39:30,970 Sewuś. 409 00:39:32,690 --> 00:39:36,170 Żebyś mi cię nie ważyła więcej spotkań. z tym młodym Bartądem. Ale mamusiu, 410 00:39:36,170 --> 00:39:39,750 przecież ja go kocham. Kochasz go? Tak, przekonałam się, że tylko jego kocham. 411 00:39:39,790 --> 00:39:42,530 Dziś dostałam list od jego matki. Ty posłuchaj, co ona pisze. 412 00:39:43,130 --> 00:39:47,810 Kiedy zobaczyłam, że syn pani Tomaszek, zaczyna od Tomaszka, że syn Tomaszek 413 00:39:47,810 --> 00:39:52,930 zbyt nachalnie asystuje naszej córce Jadwini, uznałam za słuszne wywieźć ją 414 00:39:52,930 --> 00:39:55,070 klasztoru. Teraz posłuchaj, co pisze o tobie. 415 00:39:55,850 --> 00:39:59,310 Zaś co się tyczy zaręczyn naszego Sebunia z panną Emilką, to... 416 00:40:01,160 --> 00:40:04,720 No ja nie mogę tego spokojnie, zupełnie czytać. Po prostu pomaga naznaczy mnie i 417 00:40:04,720 --> 00:40:08,260 ciebie o łapanie w sidła niedoświadczonego chłopca, jak pisze. 418 00:40:09,000 --> 00:40:10,000 Głupia baba. 419 00:40:10,100 --> 00:40:13,740 Ja nic nie mam przeciwko twojemu narzeczonemu, ale nie jest to człowiek z 420 00:40:13,740 --> 00:40:16,880 charakterem, skoro nie potrafił przeciwstawić się swoim rodzicom, a 421 00:40:16,880 --> 00:40:17,880 oszczędził przykrości. 422 00:40:17,920 --> 00:40:22,800 Jeżeli chcesz z nim zrywać, to zrywaj od razu. Kiedy ja wcale nie chcę z nim 423 00:40:22,800 --> 00:40:23,800 zrywać, mamusiu. 424 00:40:55,370 --> 00:40:56,590 Zaraz po wielkiej nocy. 425 00:40:57,670 --> 00:40:59,130 Jednakże jest pewien warunek. 426 00:41:01,510 --> 00:41:03,110 Warunek? A jakiże to warunek? 427 00:41:05,610 --> 00:41:08,690 Matka Sewunia oświadczyła, że pamiętów nie jest czymś dla niego. 428 00:41:09,210 --> 00:41:11,750 Ruina i w dodatku obłożony długami. 429 00:41:12,350 --> 00:41:17,510 I dlatego rodzice Sewunia postanowili postarać się dla niego o jakąś 430 00:41:19,290 --> 00:41:22,530 Mówiąc, że porządna dzierżawa jest lepsza niż byle jaka własność. 431 00:41:28,330 --> 00:41:29,770 Byle jaka własność. 432 00:41:50,410 --> 00:41:54,130 Emilka wychodzi na Wielkanoc za mąż, za tego młodego Bartholda. 433 00:41:56,280 --> 00:41:58,740 Powiedzieli mi, że nie chcą osiąść w pamiętowie. 434 00:42:02,380 --> 00:42:05,660 Wolę pierwszą, lepszą dzierżawę niż byle jaką własność. 435 00:42:06,020 --> 00:42:07,520 Tak mi powiedział mój zięć. 436 00:42:10,680 --> 00:42:12,460 Postanowiłam więc sprzedać pamiętów. 437 00:42:12,760 --> 00:42:19,080 Napisałam w tej sprawie list do Marcinów o ewentualną zgodę i właśnie odpowiedź. 438 00:42:22,700 --> 00:42:26,580 Uważam ten folwark za własność mamy i proszę im rozporządzać, Według własnej 439 00:42:26,580 --> 00:42:30,240 woli. O ile Milka z mężem nie chcą tu osiąść, nie widzę lepszego wyjścia niż 440 00:42:30,240 --> 00:42:31,240 sprzedać. 441 00:42:32,020 --> 00:42:35,320 Przecież Tomaszek i tak roztrwoni wszystko w krótkim czasie. Żądane 442 00:42:35,320 --> 00:42:36,840 plenipotencje prześlimy natychmiast. 443 00:42:37,480 --> 00:42:40,820 Pamiętów uczuciowo związane jest z nami tylko wspomnieniem ojca, ale to 444 00:42:40,820 --> 00:42:44,760 wspomnienie jest w nas i gdziekolwiek pójdziemy, zabierzemy je ze sobą. 445 00:42:46,080 --> 00:42:47,800 Wspomnienie jest w nas. 446 00:42:50,460 --> 00:42:53,360 Tak więc, panie Ludwiku, trzeba będzie sprzedać pamiętów. 447 00:44:25,100 --> 00:44:29,340 Dobrze, że chociaż to nasze mieszkanie nieduże, łatwo utrzymać czystość, nikt 448 00:44:29,340 --> 00:44:30,740 nie błoci, nie śmieci. 449 00:44:32,120 --> 00:44:37,200 Oj, to codzienne borykanie się z wielkim domem na wsi, z gospodarstwem, wieczna 450 00:44:37,200 --> 00:44:43,540 troska o służbę, o świnie, o kury. Tak mnie moja Julko zmęczyły, że nareszcie 451 00:44:43,540 --> 00:44:44,880 teraz spokojnie oddycham. 452 00:44:45,840 --> 00:44:47,440 Albo ciągle deszcze. 453 00:44:48,040 --> 00:44:49,580 Deszcze to znów susze. 454 00:44:50,010 --> 00:44:54,090 Ciągły lęk o plony, wszystkich domowników oprać, napchać brzuchy, żeby 455 00:44:54,090 --> 00:44:55,890 chwili słyszeć, mamo jest. 456 00:45:17,110 --> 00:45:19,270 No niech Nojulka podejdzie do okna. 457 00:45:21,629 --> 00:45:24,850 Każdy z tych przechodniów zasługuje na to, żeby o nim pomówić osobno. 458 00:46:20,750 --> 00:46:23,630 Właściwie dokąd się to wszystko toczy i po co? 459 00:46:25,450 --> 00:46:30,350 Boże mój, gdybym posiadała więcej wiedzy, znała wszystkie tajemnice 460 00:46:30,350 --> 00:46:33,410 nawet wszechświata, na pewno zrozumiałabym to. 461 00:46:34,110 --> 00:46:38,330 Ale żeby posiąść te wiedzy, człowiek musiałby mieć dużo wolnego czasu. 462 00:46:39,350 --> 00:46:44,290 Nie można bez wytchnienia tkwić w szarych, bezbarwnych, monotonnych 463 00:46:44,290 --> 00:46:47,390 życia, a jednocześnie zagłębiać się w rzeczy wiekuiste. 464 00:46:50,540 --> 00:46:54,580 Może kiedyś przyjdą czasy, w których każdy będzie mógł zaspokoić te obydwie 465 00:46:54,580 --> 00:46:55,600 tęsknoty. 466 00:46:56,820 --> 00:47:01,800 Ale nim przyjdą, trzeba się pocieszać, że gdziekolwiek się jest, byleby się 467 00:47:01,800 --> 00:47:06,420 człowiekiem, dźwiga się razem z innymi losy świata. 468 00:47:45,450 --> 00:47:49,350 Mamuśku, mamuśku, kochana, to już ostatni rachunek. Naprawdę. To wszystko 469 00:47:49,350 --> 00:47:53,170 za Jadwinią. Ja ją tak strasznie kocham, że nie mogę bez niej żyć. 470 00:47:53,390 --> 00:47:56,050 Ale jak skończę handlówkę, pojadę za nią do Francji. 471 00:47:56,590 --> 00:47:59,190 Zapiszę się na politechnikę, żeby być bliżej niej, a potem tego. 472 00:47:59,710 --> 00:48:02,010 Potem się pobierzemy i będę człowiekiem jak należy. 473 00:48:02,510 --> 00:48:04,890 Mamuśku, proszę cię, zapłać ten ostatni raz. 474 00:48:06,490 --> 00:48:07,990 Ile wynosi ten rachunek? 475 00:48:09,510 --> 00:48:10,510 To trzeba razem. 476 00:48:10,770 --> 00:48:12,170 Ten i jeszcze kilka dawnych. 477 00:48:13,450 --> 00:48:15,350 Ojej. Synu, nie zabijaj mnie. 478 00:48:21,930 --> 00:48:23,670 Ile się tego długu uzbierało? 479 00:48:24,170 --> 00:48:27,290 Nie wiem, uzbierało się tylko kilkaset rubli. 480 00:48:30,410 --> 00:48:32,050 Pieniędzy majątkowych nie ruszę. 481 00:48:33,110 --> 00:48:35,750 To krwawice naszego ojca, to dla mnie świętość. 482 00:48:36,490 --> 00:48:39,570 Ale mamuśku, mamuśka ma jeszcze trochę tego, no biżuterii. 483 00:48:40,510 --> 00:48:42,950 No przecież to już jest mamusie niepotrzebne. 484 00:48:44,200 --> 00:48:45,740 Można by tego sprzedać. 485 00:48:51,000 --> 00:48:53,100 Mam kupca, Basiu, na tę broszkę. 486 00:48:53,320 --> 00:48:54,320 A co to takiego? 487 00:48:54,580 --> 00:48:56,560 Przepraszam na chwilę. To polikon. 488 00:48:56,820 --> 00:48:59,240 To jest, chciałam powiedzieć, polifon. 489 00:48:59,760 --> 00:49:04,280 Tego, proszę pani, w Warszawie nawet nie mają. Ja sprowadzam wprost z Wiednia. 490 00:49:05,080 --> 00:49:06,780 To nowość, nowość. 491 00:49:07,380 --> 00:49:08,780 Radzę się zastanowić. 492 00:49:09,920 --> 00:49:12,860 Basiu, nie dobrze robisz, pozbywając się tak cennej rzeczy. 493 00:49:13,530 --> 00:49:17,810 Ta broszka jest wyjątkowo piękna. Mam pewną terminową sprawę. Potrzebne mi są 494 00:49:17,810 --> 00:49:18,930 pieniądze natychmiast. 495 00:49:19,150 --> 00:49:20,990 Wiem. Długi Tomaszka. 496 00:49:21,190 --> 00:49:26,330 Ja na twoim miejscu ogłosiłabym w gazecie kalinieckiej, że za długi mojego 497 00:49:26,350 --> 00:49:31,330 Tomasza Niechcica, nie odpowiadam. Podpis Barbara Niechcic, kropka. A ja 498 00:49:31,330 --> 00:49:35,690 wierzę, że pewnego dnia zdołam odmienić to lekko myślne serce. 499 00:49:39,230 --> 00:49:42,590 A może mamuchna się jednak namyśli i pojedzie z nami do Zabłota? 500 00:49:43,320 --> 00:49:46,980 Tam jest teraz tak pięknie. Zdechciów wszystko odnowił. Po prostu bombonierka. 501 00:49:47,000 --> 00:49:48,180 Nie zostanę w Kalinku. 502 00:49:48,580 --> 00:49:51,960 Takie mam bezwzględne sumienia, że zostawiamy mamusię tutaj samą w tym 503 00:49:51,960 --> 00:49:55,620 zakurzonym mieście. No, nie zostaje przecież na Puszkowie, mamu. Strzeńskich 504 00:49:55,620 --> 00:49:59,700 kreglarski obiecał mnie odwiedzać. Agnieszka przyjeżdża kwietnia. Poza tym 505 00:49:59,700 --> 00:50:04,580 Jankę. Proszę zajmować miejsca w przedziałach. Mamusiu. Proszę zajmować 506 00:50:04,580 --> 00:50:06,920 w przedziałach. Do widzenia. Do widzenia. 507 00:50:09,960 --> 00:50:10,960 Synku. 508 00:50:15,310 --> 00:50:19,590 Opiekuj się nim, Emilko. On potrzebuje dużo serca. Dobrze, mamusiu. 509 00:50:24,370 --> 00:50:29,490 Do widzenia, mamusiu. Do widzenia, mamusiu. 510 00:50:29,750 --> 00:50:30,930 Do widzenia. 511 00:50:31,510 --> 00:50:34,330 Do widzenia. 40315

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.