Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Dutch
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Zareklamuj swój produkt lub firmę. Skontaktuj się z www.OpenSubtitles.org
Czy twoje życie zmieniło się od czasu debiutu w Primera División?
Tak, zmieniło się.
Udzielam wywiadów. Jest inaczej.
Gdy zobaczyliśmy, jak wbiega na boisko...
MATKA ...zaczęliśmy z mężem płakać.
Niektórzy mówią, że jesteś następcą Pelégo.
Chcę być po prostu Maradoną,
nie następcą ani drugim Pelém.
Chcę być po prostu Maradoną.
Bardziej interesuje mnie chwała niż pieniądze.
Będę dalej grał dla Boca,
bo wiem, że mnie potrzebuje.
Powodzenia. Jesteś dobrze opatulony. To nowe?
Nie, tylko...
potrzebowałem czegoś wygodnego i wziąłem to.
Drużyna narodowa jest dla piłkarza wszystkim.
Nie ma niczego ważniejszego.
Maradona jest świetny.
Ma dobrą technikę, ma wszystko,
ale psychicznie nie jest gotowy na przyjęcie takiej odpowiedzialności.
Kontrakt Diego Armando Maradony z FC Barceloną jest bez wątpienia
najdroższym w historii piłki nożnej.
Poważny uraz kostki Maradony: pęknięcie i zerwane wiązadła.
Chęć powrotu do gry
sprawia, że czuję się dobrze, szczęśliwy,
myślę o powrocie.
Zaskoczyła cię wypowiedź prezesa na temat
nocnego życia Diego Maradony?
Nie obchodzi mnie to.
Niech sobie mówią. Będę wychodził, ile chcę.
FC Barcelona oświadcza,
że nie dojdzie do transferu Diego Armando Maradony.
Prezes Napoli, Corrado Ferlaino, jest dziś w Barcelonie.
Chce sprowadzić Maradonę do Włoch na przyszły sezon.
Tak wygląda Neapol po ogłoszeniu, że Diego Maradona
będzie grał w lokalnej drużynie w przyszłym sezonie.
Neapol jest pogrążony w kryzysie i w długach.
Najbiedniejsze miasto we Włoszech, jedno z biedniejszych w Europie,
kupuje najdroższego piłkarza świata.
Czego oczekujesz od Neapolu?
Oczekuję...
spokoju,
którego nie miałem w Barcelonie.
A przede wszystkim szacunku.
Na boisku
życie się nie liczy.
Nie liczą się problemy.
Nic się nie liczy.
DIEGO
NEAPOL, 5 LIPCA 1984
STADION SAN PAOLO, SSC NAPOLI
Panowie, spokojnie.
Ostrzegam: podejdziecie jeszcze bliżej, a odwołam konferencję.
Pierwsze pytanie?
Czy Maradona wie, czym jest Camorra?
I że pieniądze Camorry są tu wszędzie, łącznie z futbolem?
Proszę o chwilę. Na pytanie odpowie
prezes Napoli, pan Corrado Ferlaino.
To pytanie jest obraźliwe.
Jestem oburzony tym, że ktoś mógł je zadać.
Jest tak obraźliwe, że na nie nie odpowiem.
Wyjdź!
Proszę wyjść!
Wyjdź!
Teraz! Natychmiast!
Jako prezes Napoli, zakazuję panu wstępu tutaj.
To krzywdząca ignorancja.
Poświęciliśmy wiele dla tego transferu i nie życzymy sobie takich pytań.
Obrażają nas ignoranckie stwierdzenia,
jakoby cokolwiek tu miało coś wspólnego z Camorrą.
Wszyscy w Neapolu kierujemy się etyką.
Przestępcy są w mniejszości. Policja zajmuje się tymi sprawami.
Dziękuję.
Dobry wieczór, neapolitańczycy!
Pojechałem do Neapolu po złych doświadczeniach z Barcelony.
Katastrofa.
Grałem tam dwa sezony,
ale nie dokończyłem żadnego przez chorobę i kontuzję kostki.
Zostałem bez pieniędzy.
Nie znałem Neapolu ani Włoch,
ale nikt inny nie chciał mnie kupić.
Poprosiłem o dom, dali mi mieszkanie.
Poprosiłem o ferrari, dali mi fiata.
Wszystko poziom niżej.
Dziękuję, że tu jesteś, to bardzo miłe.
Chcę zapytać, czy będziesz godził się na obelgi przeciwników,
by twoi neapolitańscy przyjaciele byli zadowoleni?
Bertoni przetłumaczy.
To normalne, że się pisze o Maradonie w gazetach.
Czasem to prawda, czasem kłamstwa.
Mogą mnie obrażać, inaczej byłoby za łatwo,
same pochwały - życie tak nie wygląda.
- Zrozumiałeś? - Tak.
16 WRZEŚNIA 1984 DEBIUTANCKI MECZ
Wciąż Maradona kontra Briegel.
Maradona i Briegel.
Nadal Maradona przy piłce. Ale Briegel! Dobry jest.
Maradona przejmuje, Briegel krzyczy, że faul.
Maradona podaje, ale żaden gracz Napoli nie reaguje.
Decyzja Maradony o przejściu do Napoli była dziwna.
GŁOS JOHNA FOOTA, HISTORYKA WŁOCH
Serie A była najbogatszą, najpotężniejszą ligą świata.
Wszyscy najlepsi gracze jechali do Włoch,
zwłaszcza do gigantów z północy: Milanu, Interu i Juventusu.
Napoli wygrało dwa puchary w całej swojej historii. I tyle.
Nigdy nie byli mistrzami.
To nie była drużyna osiągająca sukcesy.
Jak się czujesz po swoim debiucie?
- Bez problemu. - Bez problemu?
Zemścisz się w przyszłą niedzielę?
W każdą niedzielę gramy rewanż.
DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ
GRUDZIEŃ 1984
Napoli ma potencjał.
Nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa,
ale musimy się poprawić, i to bardzo.
Tak nie możemy z nikim rywalizować.
Włosi grali w piłkę w innym rytmie
i ostrzej.
Musiałem nauczyć się grać w innym tempie.
Przyspieszyłem, żeby wejść do gry.
Gdybym poszedł inną drogą,
zarzucił technikę, by biegać szybciej,
byłbym do niczego.
Gdybym biegał najszybciej, jak mogę,
moja technika by zawiodła.
Musiałem znaleźć równowagę, co nie było łatwe.
Maradona podbiega,
podrzuca piłkę i gol!
Maradonę oklaskuje cały stadion.
Nie Maradona tego dokonał, tylko Bóg.
Zagraliśmy fatalnie.
Pięć minut przed końcem Bóg tego dokonał.
Tylko Diego potrafił tak grać.
GŁOS DZIENNIKARZA SPORTOWEGO, GONZALA BONADEO
Nie jest wysoki, niezbyt dobrze skacze.
Całe życie nie miał fizycznej przewagi.
Dla Diego żaden mięsień nie miał takiego znaczenia, jak mózg.
Dzięki niemu robił wszystko lepiej.
Piłka nożna to podstępna gra.
Udajesz, że biegniesz w jedną,
a skręcasz w drugą stronę,
a przeciwnik skręca w inną.
Koniec sezonu. Napoli na ósmej pozycji.
Co czuje Diego?
Czuję się niesamowicie.
Czułem,
że neapolitańczycy mnie kochają, a to...
mi się podoba.
WIECZÓR OTWARCIA KRĘGIELNIA W NEAPOLU
Rok temu nieomal zostaliśmy zdegradowani.
GŁOS GENNARA MONTOURI, „NAPOLI ULTRAS”
Pojawił się Diego i neapolitańczycy dali mu wszystko,
bo przyjechał, żeby zwyciężyć.
Zrozumiałem,
że neapolitańczycy nie żyją dla siebie, swoich dzieci czy czegokolwiek.
Obchodzi ich tylko, jak zagra Napoli w niedzielę.
SIERPIEŃ 1985
W minutę puls spadł ci z 200 do 140.
Na początku potrzebowałeś dwóch minut na regenerację.
Fernando Signorini.
Absolutny mistrz. Geniusz.
Fernando nauczył mnie nie tylko jak przygotować ciało,
ale jak przygotować głowę.
Jeśli nie zdążymy dziś, dokończymy jutro rano.
Ćwiczyliśmy codziennie.
Rano, popołudnie i wieczór razem.
Teraz!
Odkryłem, że Diego to jedno...
GŁOS TRENERA, FERNANDO SIGNORINIEGO
...Maradona – drugie.
Diego był niepewny siebie.
Wspaniały chłopak.
Maradona to postać, którą wymyślił
na potrzeby piłki nożnej i mediów.
Maradona nie mógł okazywać słabości.
Raz powiedziałem mu, że za Diego poszedłbym na koniec świata,
za Maradoną ani na krok.
Odparł: „Tak, ale gdyby nie Maradona,
nadal byłbym w Villa Fiorito”.
BUENOS AIRES, 1960
Villa Fiorito to slumsy, najbiedniejsza część stolicy,
bez brukowanych dróg.
Wielu mieszkańców nie ma dostępu do wody pitnej i kanalizacji.
Diego urodził się w trudnym miejscu.
Byłem piąty, po czterech siostrach.
Ojciec miał dość kobiet.
Było nas siedmioro –
pięcioro dzieci, mama i tata –
w jednym pokoju.
OJCIEC
Tato wstawał o czwartej rano.
Pracował fizycznie.
Wracał nieżywy. Zasypiał od razu.
Tato był wspaniały.
MATKA
Byłem ulubieńcem mamy.
Maminsynkiem.
Piłka była dla mnie najpiękniejszą zabawką.
Nie lubiłem bawić się w to, co inni.
To było moje wybawienie.
W wieku 11 lat zacząłem grać dla Argentinos Juniors.
Tak zacząłem.
Cała dzielnica to przeżywa.
Argentinos Juniors jest niedaleko.
To tam stał się piłkarzem.
Argentinos Juniors wynajęli mi mieszkanie
dziesięć minut od stadionu.
To była odmiana dla całej rodziny.
Mieszkanie w stolicy, wszystko nowe.
GŁOS SIOSTRY, MARII MARADONY Wprowadziliśmy się wszyscy ośmioro.
Rodzice byli skromnymi ludźmi.
Było to emocjonujące i piękne.
Odkąd skończył 15 lat Diego utrzymywał całą rodzinę.
To duży ciężar dla jednej osoby.
Tak naprawdę grałem w piłkę
z myślą o zakupie domu dla rodziców,
żeby nigdy nie wrócić do Fiorito.
Myślę, że jest ci lepiej w Napoli niż w Barcelonie, a ty?
Tak. Cieszę się, że przyjechałem do Neapolu,
jestem szczęśliwy. Robię wszystko, żeby Napoli było wielkie.
Gdy przyjechałem, w Neapolu myślano o tym, by uniknąć spadku.
Ten rok jest inny.
3 LISTOPADA 1985
KIBICE JUVENTUSU
Nawet psy uciekają, nadchodzą neapolitańczycy
Chorzy na cholerę Ofiary trzęsień ziemi
Mydła na oczy nie widzieli
Napoli to gówno Napoli cholera
Przynosicie Włochom wstyd
Pracujcie ciężko, neapolitańczycy
Neapolitańczycy byli Afrykanami Włoch.
„Niemyci”, „wieśniaki”.
Na północy i wszędzie indziej witały nas banery „Umyjcie się”.
KIBICE VERONY
To było obrzydliwe.
MACIE CHOLERĘ
KIBICE INTERU MEDIOLAN
NEAPOL – ŚCIEK WŁOCH
Umyj ich, umyj ich Umyj ich ogniem
Wezuwiuszu, umyj ich ogniem
Wszyscy rasiści.
Czułem się, jakbym reprezentował część Włoch,
która wcale się nie liczy.
Gniew, złość, walka z przeciwnościami...
GŁOS DZIENNIKARZA SPORTOWEGO, DANIELA ARCUCCIEGO
...to paliwo Maradony, z którego zawsze korzystał.
Zwycięstwo Napoli wywołało w tłumie ekstazę
do tego stopnia, że, niestety,
pięć osób zemdlało, a dwie miały zawał.
Maradona, strzelając tego gola,
wywołał spory zamęt.
Jesteś przyzwyczajony do goli, ale gdy strzeliłeś Juventusowi
i pobiegłeś do fanów, co sobie pomyślałeś?
Jaki kolor miał ten gol?
To był niebieski gol, gol dla neapolitańczyków.
Nikt, kto nie mieszka w Neapolu,
nie wyobraża sobie tego,
co o nas mówiono
w tym tygodniu. Dlatego
neapolitańczycy zasłużyli na ten gol i to zwycięstwo.
Taki jest Neapol.
Tak, ale nie chcę nikogo koło mojego domu.
Następnym razem zadzwonimy po policję.
Nie ma opcji.
Po wielkiej wygranej z Juventusem
prawie każdy w Neapolu miał w domu portret Diego.
Wielu nad łóżkiem, obok Jezusa.
SZEF CAMORRY
Niektórzy twierdzą, że groził pan imigrantom z Dominikany,
żeby wyjechali z Forcelli. Czy to prawda?
Wyganianie ich to nie nasze zadanie.
To rząd automatycznie
weźmie tę sprawę w swoje ręce.
My nikogo nie wyganiamy.
Mamy swoje problemy.
Przeszliśmy przez różne trudności.
Rodzina Giuliano z Forcelli to wpływowi członkowie
najważniejszych klanów Nuova Famiglia,
frakcji Camorry rywalizującej z mafią Raffaele Cutolo.
Nikomu nie udało się postawić ich przed sądem.
DOM RODZINY GIULIANO FORCELLA, NEAPOL
Posadzili mnie na motor
i zawieźli do Forcelli.
Przyjechaliśmy.
Stół zastawiony do kolacji.
Jeden gość miał broń.
Jak w Nietykalnych, Al Capone.
Jedliśmy.
Carmine powiedział mi: „Twoje problemy są moimi problemami”
i że nas ochronią w Neapolu.
Wszystko to było dla mnie nowe.
Jak w filmie.
CLAUDIA VILLAFAÑE, DZIEWCZYNA DIEGO
Fantastycznie!
- Wyszła. - Świetnie!
Ale styl.
Nie odbierzesz.
Wyszła.
- Tak, doskonale! - Wyszła!
Linia.
Spróbuj teraz.
Diego powiedział mi, że Camorra
chciała nam tylko okazać wdzięczność.
GŁOS CLAUDII VILLAFAÑE, DZIEWCZYNY DIEGO
Czułam się bezpiecznie, pewna, że nic nam nie zrobią.
Byliśmy chronieni.
On zawsze chciał coś udowodnić, zasłużyć na szacunek.
W domu był inną osobą. Był Diego.
Wyszła.
Wygrałem Wimbledon!
Wyszła.
Jak to „wyszła”. Nie wyszła.
DZIEWIĘĆ LAT WCZEŚNIEJ
Gdy zacząłem spotykać się z Claudią, ona miała 15 lat,
a ja 16.
Mama była bardzo o mnie zazdrosna.
Musiałem Claudię trochę ukrywać.
Ale byłem już z nią związany.
Był uroczy.
Niezwykle czuły i inteligentny.
Świetnie tańczył do każdej muzyki.
Dziewczyny twierdziły, że miały z nim romanse.
On prosił, żebym nie wierzyła w kłamstwa. Wszystkiemu zaprzeczał.
Jestem z natury łagodna, akceptowałam to.
Zawsze stawiałam na miłość.
Diego, to jest Heather.
GRUDZIEŃ 1984 HEATHER PARISI, PREZENTERKA
Miło mi.
Chciałem cię poznać.
W telewizji?
I osobiście.
Kochałem Claudię,
ale nie byłem święty.
Było trochę pięknych kobiet.
Boskich kobiet.
I to ile!
GRUDZIEŃ 1985
Poznałam Diego rok po jego przyjeździe do Neapolu.
GŁOS CRISTIANY SINAGRY
Przyjaźniłam się z Marią,
jego siostrą, która mieszkała obok niego.
Miałam 21 lat, on 25.
Był sympatyczny i uczuciowy.
Spędzałam u niego dużo czasu.
Nic dziwnego,
że zaszłam w ciążę. Wiedzieliśmy, co robimy.
Była bardzo ładna,
ale nie byłem gotowy na to,
żeby ten przypadkowy związek zaowocował dzieckiem.
Nie mieściło mi się to w głowie.
W czasie jego drugiego sezonu
piłkarska mapa Włoch zaczęła się odwracać.
Napoli było trzecie w tabeli.
Najwięcej goli strzelił Diego.
Chciałem, żeby zrozumiał, że prawdziwym celem jest Mundial,
który miał się rozegrać w idealnych dla niego warunkach klimatycznych.
MISTRZOSTWA ŚWIATA, MEKSYK '86
Maradona, piękne zagranie Maradony.
Biegnie.
FAZA GRUPOWA: WŁOCHY VS. ARGENTYNA
Burruchaga odchodzi, karny!
Argentyna ledwo zakwalifikowała się do Mistrzostw.
Prawie nikt nie wierzył w reprezentację.
WŁOCHY – ARGENTYNA
Gdy strzelił gola Włochom, Mistrzom Świata,
wielu, zwłaszcza dziennikarzy, nagle zmieniło zdanie.
To może być Mundial Diego Maradony?
Mam nadzieję.
Marzę o tym z całego serca,
bo Mundial Maradony to Mundial Argentyny.
Oboje tego chcemy.
OBÓZ REPREZENTACJI ARGENTYNY
Diego pojechał do Meksyku świadomy ciąży Cristiany Sinagry.
To go bardzo poruszyło.
Na szczęście miał swojego tatę.
On sprowadzał go na ziemię.
Widzimy tu ciężki trening, z łopatą w ręku.
Publiczność chce znać pańskie zdanie.
Jak idzie? OJCIEC DIEGO
Gorąco.
- Gorąco, nie? - Strasznie się pocimy.
Czy to prawda, że ten, kto nakłada, dostaje największy kawałek mięsa?
Może i tak!
Poprosimy o chorizo.
Chorizo? Podam ci o tak.
COCO VILLAFAÑE, OJCIEC CLAUDII
Weź za koniec.
Przynieś do stołu.
- Ty zanieś, Diego. - Nie, Coco, daj spokój.
Pogłaszcz ją.
Wiem, że lubisz.
ĆWIERĆFINAŁ: ARGENTYNA VS. ANGLIA
Jesteście bezużyteczni! Skurwysyny!
Argentyna!
ŚMIERĆ TATCHER
CZTERY LATA WCZEŚNIEJ WOJNA O FALKLANDY
My, Argentyńczycy, nie wiedzieliśmy, co robi wojsko.
Twierdzili, że wygrywamy.
Tak naprawdę Anglia wygrywała 20 – 0.
Ciężko było.
Czuliśmy się, jakbyśmy walczyli w kolejnej wojnie.
Kłamca!
Wiedziałem, że to moja ręka.
Nie zaplanowałem tego.
To wydarzyło się tak szybko,
że liniowy nie zauważył mojej ręki.
Sędzia popatrzył na mnie
i powiedział: „Gol”.
To było miłe.
Symboliczna zemsta na Anglikach.
Hoddle oddaje piłkę. TRZY MINUTY PÓŹNIEJ
Cuciuffo do Enrique, Enrique do Diego.
Maradona przy piłce, dwóch go pilnuje,
geniusz piłki odbija w prawo, by podać do Burruchagi.
Nadal Maradona! Geniusz, geniusz!
Gol!
Gol!
Chce mi się płakać!
Boże, niech żyje piłka!
Gol! Diegol!
Wybaczcie, zbiera mi się na łzy.
Niezapomniana akcja!
Kosmiczna! Z jakiej on przybył planety?
Cały kraj krzyczy „Argentyna!”.
Dzięki, Boże, za piłkę, za Maradonę,
za te łzy.
Niesamowite!
Pocałuj koszulkę!
By wyjaśnić mit Maradony, wystarczy wspomnieć mecz z Anglią.
W tych dwóch golach – pierwszym strzelonym ręką,
drugim dryblując między przeciwnikami –
tkwi wyjaśnienie, dlaczego jest kochany
i znienawidzony.
Trochę oszukiwania, ale też dużo geniuszu.
PÓŁFINAŁ: ARGENTYNA VS. BELGIA
Najlepszy piłkarz świata
urodził się w Argentynie!
Razem jesteśmy całością.
Argentyna Mistrz!
Argentyna Mistrz!
Pokazaliśmy wam skurwysyny,
że nie macie z nami szans!
Zachowamy tę chwilę w pamięci.
Nikt w nas nie wierzył.
Daliśmy prztyczka w nos pesymistom,
w tym Argentyńczykom życzącym źle reprezentacji.
Skoro już tu jesteśmy,
nie przepuścimy okazji, by poznał nas cały świat.
FINAŁ MISTRZOSTW ŚWIATA: ARGENTYNA VS. RFN
Zaczynamy!
Pokażmy im, co potrafimy!
Pokażmy im, co potrafimy!
Za dwie godziny będziemy Mistrzami.
Mistrzostwo jest nasze! Pokażemy im!
Mieliśmy szczęście, że się nas nie bali,
bo mieli większe osiągnięcia.
Wyszli na boisko z pewnością siebie.
Myśleli, że się przestraszymy.
Co to, to nie.
Ruszyliśmy prosto na nich.
ARGENTYNA – RFN
Mecz dobiegał końca.
Byłem nieżywy, padnięty.
Ale niemieccy obrońcy tak samo.
W tym chaosie
numer 10 musi się wykazać.
Maradona podaje do Cuciuffo, ten z powrotem do Maradony.
Maradona pomiędzy trzema, uwalnia Burruchagę,
Burruchaga jest sam, jest Valdano.
Gol!
Burruchaga po genialnym podaniu Maradony!
ARGENTYNA ZWYCIĘŻA W XIII MISTRZOSTWACH ŚWIATA
- Hej, mamo! - Kochanie!
Kocham cię, mamo!
Moje serce.
Moje życie.
- Kocham cię bardzo, mamo. - Ja ciebie też. Idź odpocząć.
Dzięki tobie jestem dziś najszczęśliwszą matką na świecie.
Zrób zdjęcie.
NASTĘPNEGO DNIA Zrób zdjęcie.
- Proszę. - Dla mnie.
Ja z pucharem.
Jeszcze jedno.
Nie martw się, Diego, pożyczę ci samochód.
Jadę z dziewczyną. Chcę limuzynę.
- Dokładnie. - Limuzynę.
- Weźmiesz moją. - Limuzynę. Białą.
- Białą? - Obiecałem jej.
Obiecałem Claudii.
Nakręć mnie z nią,
żeby nie powiedziała, że nie było jej przy mnie.
I nie zapomnij o Valerii.
Dziewica Maryja.
To mi dała moja dziewczyna.
Nakręć mnie przy niej.
Patrzyłem na nią przez miesiąc.
- Motywowała cię? - I to jak. Wiesz...
Co za bestia.
Prasa to pasożyty! Jesteśmy Mistrzami!
LOT DO ARGENTYNY Tańczcie, kibice
Taniec serc
To pasożyty, to pasożyty! A my jesteśmy Mistrzami!
LOTNISKO EZEIZA W BUENOS AIRES
Nie śniło mi się to.
Przysięgam na życie mamy.
Marzyłem o tym, by grać w pierwszej lidze,
przed tłumami ludzi,
marzyłem o zakupie domu dla rodziców.
Coś takiego nikomu się nie śni.
Argentyna jakby świętowała przyjście wybawiciela:
brudnego dzieciaka z biednej dzielnicy,
który walczy, nie daje się, wygrywa.
Jak pani mijają dni,
odkąd jest tu po zwycięstwie na Mundialu?
Nie pozwalam mu wstawać.
Śpi, przynoszę mu mleko.
Patrzę na niego, całuję,
schodzę, wchodzę i tak dalej.
- Całymi dniami? - Całymi dniami.
Jest grzeczny?
- Bardzo grzeczny. - Słucha się?
Tak.
Inaczej mnie bije!
WRZESIEŃ 1986, NEAPOL
Porozmawiajmy o pewnej tajemniczej plotce.
Czy Diego Maradona jest ojcem dziecka urodzonego wczoraj w Neapolu?
Matka dziecka twierdzi, że tak. On sam nie odpowiada.
Jego pomoc domowa
twierdzi, że Maradona śpi i nie można mu przeszkadzać.
W klinice w Neapolu, w pokoju 509 za niebieską wstążką
Cristiana Sinagra, 22-letnia absolwentka rachunkowości,
o 11:15 urodziła dziecko, które nazwała Diego Armando Junior.
Słynne w Neapolu imię. Dlaczego je wybrałaś?
Dziecko jest owocem mojego związku z Diego,
- piłkarzem Napoli. - Z Diego Armando Maradoną?
Piłkarzem Napoli?
- Kiedy się poznaliście? - W grudniu 1985 r.
Jak długo trwał wasz związek?
Do końca kwietnia 1986 r.
- Diego, powiesz coś o meczu? - Nie rozmawiam już z Rai TV.
Jesteś na pierwszych stronach gazet. Jak to skomentujesz?
Proszę rozmawiać z moim adwokatem.
Byłam w domu sama, Diego był na treningu.
Drugi miesiąc ciąży.
Włączam telewizor i widzę kobietę z dzieckiem,
która twierdzi, że to syn Diego.
Przyszedł do domu zapłakany.
Twierdził, że to kłamstwa.
Powiedziałam mu: „Spytam tylko raz. Powiedz mi prawdę”.
Odpowiedział, że nie, to kłamstwo.
„TO DZIECKO JEST SYNEM MARADONY”.
Nie wiedziałam, co robić.
Pisali o tym wszędzie. W magazynach, gazetach.
Przyjaźniłam się z Cristianą
i wszystko wiedziałam, ale nie mogłam powiedzieć.
Mówił, że jest z Claudią
i chciał to wszystko wymazać ze swojego życia.
Znasz tę dziewczynę?
Znam tyle osób w Neapolu.
Mieć syna – to inna śpiewka.
Ludzie mówią,
żebym nie dramatyzował.
Ja nie dramatyzuję. Nikogo nie skrzywdziłem.
Nie życzę nikomu źle. Chcę grać w piłkę w spokoju.
Nie chcę nikogo okraść.
Dlatego nie rozumiem tego,
co się tu wydarzyło przez te 15 dni.
Jak myślisz, czemu nie uznał swojego syna?
Jest niedojrzały.
WYWIAD Z CRISTIANĄ SINAGRĄ
On to wie. Wie, że to jego syn.
Że tu jest.
Myślę, że przez to cierpi.
SEZON 1986/1987
O takim Napoli marzyłem od mojego przyjazdu.
Dzięki Diego zmieniła się mentalność.
GŁOS CIRO FERRARY, OBROŃCY SSC NAPOLI
Już nie wystarczyło pokonać Juventusu i Interu Mediolan.
Musieliśmy pokonać wszystkich.
Są emocje! Co roku poświęcamy wiele dla Napoli.
Przeżywamy te emocje.
- Jesteśmy zbyt szczęśliwi. - Bardzo szczęśliwi!
Napoli nigdy wcześniej nie było na pierwszej pozycji,
nigdy się tak nie czuliśmy.
KWIECIEŃ 1987, BUENOS AIRES
Jaka pyza!
Pocałuj ją!
Kochana!
Jest zupełnie zdrowa!
- Nie płacze? - Nie, jest bardzo grzeczna.
Otwórz oczka, spójrz na tatę.
Jest, mały łobuziak!
Tylko raz?
Tylko raz, kochanie?
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
Panie prezesie, musimy, nie mówię, że świętować,
ale musimy to powiedzieć. Napoli zwycięży czy nie?
Mistrzostwa są długie i trudne, zostało sześć spotkań,
więc jeszcze sporo przed nami.
Diego, co tytuł oznaczałby dla Neapolu?
Spytajcie miasto. Ja powiem tylko,
że wychodzimy na murawę, by uszczęśliwiać ludzi.
10 MAJA 1987
Drodzy kibice, jesteśmy w San Paolo,
wypełnionym po brzegi ludźmi i flagami, cudownym San Paolo.
Ten mecz może naprawdę przynieść
Mistrzostwo, pierwsze w historii tego miasta.
SSC NAPOLI MISTRZOSTWO WŁOCH 1986-87
Diego wykonał honorowe okrążenie!
Jak się czujesz?
To najważniejsza chwila w moim życiu, naprawdę.
Wygrałem parę rzeczy...
Jesteś Mistrzem Świata!
Problem w tym, że nie wygrałem w moim kraju.
Uniemożliwili mi zagranie w Argentynie w 1978 r.
Dlatego to jest największe święto mojego życia.
Co dla ciebie znaczy Neapol?
To mój dom. Zdecydowanie.
Dla Neapolu zwycięstwo w Lidze było jak zwycięstwo na Mundialu.
Niedowiarki musiały uwierzyć,
że byłem najlepszy.
Byłem sam,
ponad wszystkimi.
Mamo, mamo, mamo!
Wiesz, czemu serce mi wali?
Widziałam Maradonę!
I, mamo, zakochałam się!
- Pan cieszy się najbardziej? - Minęło 18 lat! Mam prawo.
Ja przeprowadzę wywiad.
Giordano!
Jak się czujesz z tym tytułem?
Czuję radość. Dedykuję ją matce.
Wielki, wielki! Jak wielka ryba!
Teraz Nando!
Co sądzisz o kibicach?
Wspaniali! Zasłużyli na scudetto.
To było coś wspaniałego, niesamowitego!
Diego, teraz ty coś powiedz, zrobiłeś już wywiad z każdym.
Gdy przyjechałeś do Neapolu, wierzyłeś, że zdobędziesz ten tytuł?
Tak. Wyjechałem z Barcelony praktycznie bez wygranej,
oprócz Copa del Rey,
ale jeśli...
Zmoczyli mnie całego!
Pojechaliśmy z żoną do miasta świętować.
Mijając cmentarz,
zobaczyłem napis:
"NAWET NIE WIECIE, CO PRZEGAPILIŚCIE".
Świętowaliśmy kilka miesięcy.
Ogromna radość.
Neapol był cały niebieski.
To zwycięstwo było społecznym odkupieniem miasta.
Dzięki Diego to trwało przez kolejne lata.
CZERWIEC 1987 Neapol zdobywa Puchar Włoch!
Diego!
Niech żyje Forcella i Neapol z Maradoną!
Diego! Autograf!
To było niemożliwe.
Wiązali z nim wielkie nadzieje.
Uważali, że ich uratował, wybrał.
Był bogiem,
św. Januarym, patronem miasta.
Nie można krytykować Maradony.
Krytykując Maradonę, krytykuje się Boga,
który jest ponad wszystkim.
My, neapolitańczycy, mamy w sercach więcej Maradony, niż Boga.
Cieszy cię to?
Nie, uważam, że jest wielka różnica.
Napoli zakwalifikowane do Pucharu UEFA.
Najlepszym strzelcem jest Maradona.
Jesteś wszystkim!
Nie całuj mnie w usta!
Nie mogłem wyjść na ulicę,
bo od razu robiło się zamieszanie.
Nie mogłem iść do teatru, kina czy na zakupy.
Ich miłość była zbyt natarczywa, niekomfortowa.
Gdy zrobili mu badanie krwi,
pielęgniarz zaniósł fiolkę do kościoła św. Januarego,
jakby był półbogiem.
To było dla niego zbyt wiele.
On nadal czuł się jak Diego z Villa Fiorito.
Zasrany gówniarz ze slumsów.
Więc sprawy przejął Maradona.
Następnym razem, gdy zobaczę cię koło mojego domu, pożałujesz.
Ja wykonuję swoją pracę, ty swoją.
- To moja praca. - Dobra. Nie mów, że nie ostrzegałem.
Pojechaliśmy do Paradiso.
Zjedliśmy i poszliśmy do hotelu.
Diego co chwila chodził do łazienki.
Myślałem, że wypił trochę szampana.
Ale powiedzieli mi, że to co innego.
Mówiłem mu, żeby uważał.
Kokaina.
Zacząłem w Barcelonie w klubie nocnym.
Jedna szczypta
i czułem się jak Superman.
W Neapolu narkotyki były wszędzie.
Zacząłem brać więcej i więcej.
RODZINA GIULIANO
Wystarczyło poprosić klan Giuliano o kokainę,
a dostarczano mu ją.
Problem w tym, że gdy zaczynasz polegać na Camorze,
stajesz się ich własnością.
Proponowali mi różne rzeczy.
- Camorra? - Tak.
Spytałem, co muszę robić.
Głównie musiałem inaugurować ich przedsięwzięcia.
WYWIAD Z E. CHERQUISEM BIALO
Cieszę się, że tu jestem.
Za dwa zdjęcia do porannej gazety
dawali mi zegarek.
Uważaj, Diego, bo da ci weksel do podpisu!
Złote czasy. Za każdym razem dawali mi złotego Rolexa.
Przestał być Diego takim, jakim go znaliśmy.
Coraz częściej był Maradoną,
inną osobą.
Zauważyłam, że szuka drogi ucieczki,
ale nie wiedziałam od czego, z jakiego miejsca.
Juve, Juve, pierdol się!
Juve, pierdol się!
Pięknie!
Milan.
Milan, pierdol się!
Zniszczymy ich, zniszczymy ich!
Teraz ty.
Zniszczymy ich!
W Napoli osiągnąłem wszystko.
Nie miałem nic do roboty.
Wszyscy byli szczęśliwi.
Byłem chorągwią Południa.
Chciałem zakończyć karierę gdzieś indziej, na spokojnie.
Kocham cię!
17 MAJA 1989 FINAŁ PUCHARU UEFA
SSC NAPOLI: ZWYCIĘZCY PUCHARU UEFA 1989
NEAPOL
Jesteśmy najlepsi w Europie, jesteśmy na szczycie.
Jesteśmy najlepsi na świecie.
Dziewczyny, mam niedyskretne pytanie.
- Tak. - Odpowiedzcie szczerze.
Ty, potem ty. Z jakim piłkarzem Napoli byś się dziś przespała?
Z Maradoną!
- A ty? - Z Maradoną!
- Trójkąt, wy i Maradona. A ty? - Z żoną Bagniego.
Piękna, nie? A żona Giulianiego?
Niekoniecznie.
Ciro jest neapolitańczykiem, zasłużył bardziej niż inni.
Strzelił gola.
Chodźmy, Ciro.
Zwycięstwo! Brawo, chłopcy!
Po meczu Maradona poprosił, bym go sprzedał. Chciał wyjechać.
GŁOS CORRADO FERLAINO, PREZESA SSC NAPOLI
Ale ja nie chciałem sprzedać Maradony.
Chciałem go zatrzymać za wszelką cenę.
Zostałem strażnikiem Maradony.
Dałem Ferlaino szansę pozbycia się Maradony.
Ferlaino wie, co robi.
Ja nikogo nie zmuszam.
Wczoraj Maradona wygłosił szokujące oświadczenie:
„Nie mam już głowy do grania we włoskiej lidze.
Nie chodzi o pieniądze”.
Pan Maradona jest wolny, może chcieć grać w mniej stresującej lidze.
Gdybym był piłkarzem Napoli, kopnąłbym nie piłkę,
a Maradonę w dupę. Z chęcią.
SEZON 1989/90
Diego, jak samopoczucie?
Świetnie. Świetnie.
Chciałbyś coś dodać do wczorajszej deklaracji?
Nic. Nic.
Będę trenował i grał, jeśli Ferlaino zechce.
- Zagrasz w niedzielę? - Jeśli Ferlaino zechce, tak.
Ferlaino to mój szef.
Jeśli zechce, zagram.
Byłem wściekły.
Graliśmy mecz co niedzielę.
Wychodziliśmy jeść.
GIANNINA MARADONA, CÓRKA
Claudia siedziała z dziewczynkami.
Ja wychodziłem się napić z przyjaciółmi.
Braliśmy kokainę.
I tak do środy.
Wtedy zaczynałem oczyszczanie, żeby zagrać w niedzielę.
Gdy wracałem do domu naćpany
i widziałem moje córki, bałem się,
więc zamykałem się w łazience.
DIEGO ARMANDO JUNIOR W WIEKU 3 LAT
W głębi duszy wiedziałem, że mam syna w Neapolu,
ale wtedy nic sobie z tego nie robiłem.
Nie obchodził mnie.
Było oczywiste, że coś się dzieje
i że dał się pokonać kokainie.
Powiedziałem mu, że musi znaleźć kogoś, kto mu pomoże.
Ale Maradona nie pozwalał sobie na słabości.
Zaczęliśmy z Claudią szukać odwyku.
Rozmawiałem też z Ferlaino.
Wiedzieliśmy, co robi
i sprzeciwialiśmy się.
Po każdym meczu były testy antydopingowe.
Nie chciałem, by to przedostało się do gazet.
Ale testy nie były zbyt restrykcyjne.
Pewnie ktoś inny sikał za Maradonę.
Może, nie wiem.
Póki Maradona grał,
wygrywaliśmy.
Właśnie tu boli.
Znaleźliśmy.
Teraz czuję.
Czujesz?
Ale mniej niż ostatnio.
Bo daliśmy znieczulenie.
Miał bóle kulszowe i dolnej części pleców.
GŁOS ŻONY, CLAUDII VILLAFAÑE
Dostawał pięć zastrzyków w różnych miejscach, żeby móc grać.
Gryzł poduszkę z bólu.
To było strasznie obciążające,
ale ludzie zarządzający tym biznesem
chcieli wyciągnąć z niego, ile się dało.
Skończy jako kaleka? Chuj z nim.
Koniec bólu.
Zobacz.
Przyszedłem do domu Diego na kolację.
Powiedział mi, że jego relacja z Neapolem się zepsuła.
Czuł, że się dusi. Chciał odejść.
Koło północy – dzwonek.
Claudia przyszła, coś mu szepnęła,
Diego podskoczył
i mówi: „Teraz poznasz prawdziwy Neapol”.
Wsiedliśmy do auta, Diego za kierownicą.
Nagle widzimy czerwoną lancię, a w niej?
Carmine Giuliano.
Całuje Diego w oba policzki i mówi: „Idziemy!”.
To był popis władzy.
Diego, najbardziej znana osoba w Neapolu,
nie mógł nic wobec Camorry.
Carmine przodem, my za nim.
Dojechaliśmy do miasta.
Północ, cisza.
Carmine Giuliano wysiada
i idzie przed samochodem.
Jak tylko skręciliśmy,
cała ulica jakby eksplodowała.
Ja siedziałem za Diego.
Nie wyglądał dobrze.
Nikt nie dotykał samochodu, chociaż wokół były tłumy.
Carmine dał mu buziaka: „Grazie, Diego”.
Myślę, że wiedział, że kokaina ma go w garści.
To był słaby punkt.
Kontrolowano go za pomocą jego uzależnienia.
NASTĘPNEGO DNIA: OSTATNI MECZ SEZONU
Diego Armando Maradona, 16 goli w tym sezonie.
Jeden punkt wystarczy, by Napoli zdobyło Mistrzostwo Włoch.
Wystarczy!
Maradona przy piłce.
Biegnie w stronę bramki.
Baroni, gol!
Ostatni gwizdek!
Drugi tytuł mistrzowski w historii Napoli!
NAPOLI – MISTRZOSTWO WŁOCH 1990
Drugi tytuł mistrzowski. Co ty na to?
Szkoda, że nie wygraliśmy dwóch ostatnich. W przyszłym roku...
O mamo, serio?
Musimy dać wygrać komuś innemu.
- Bo robi się nudno. - To co wygramy?
Pomyślmy. Ja chcę Puchar Europy.
Musimy o tym pomyśleć.
Ale co pan sądzi o tym tytule?
- Wspaniały. - A drużyna?
Bardzo silna.
Wspaniały kapitan, wspaniali kibice.
- I wspaniały prezes. - Dziękuję.
Radość była ogromna.
Dobrze, że go nie sprzedałem.
Maradona jest wyjątkowym przypadkiem
entuzjazmu, który stopniowo zamienił się w rozczarowanie.
Wszyscy liczyli na to, że przyjeżdża do Neapolu być gwiazdą, a nie wygrywać.
Gdy zaczął wygrywać, stracił całą sympatię.
Potem oskarżono go o bycie bogatym
i urządzanie imprez w złym stylu bogatych ludzi.
Nie powinien, ponieważ urodził się biedny.
To wszystko doprowadziło do niechęci wobec Maradony.
MISTRZOSTWA ŚWIATA, WŁOCHY '90
W Mistrzostwach Świata grałem w reprezentacji Włoch.
Graliśmy lepiej niż reszta Europy, i świata.
Byliśmy silną drużyną,
zdeterminowaną, by zdobyć Puchar.
Byliśmy faworytami,
przede wszystkim dlatego, że graliśmy u siebie.
Całe Włochy pragnęły zwycięstwa.
Cztery, pięć, sześć.
Dobrze. Siedem. Ostatnia runda.
- O, Boże. - Dobrze!
Chcę zająć miejsce w historii.
Puchar Świata dał mu niesamowitą determinację.
Miał poważny problem z narkotykami,
ale wystarczyła motywacja, by je rzucić.
Z wariatem nikt nie wygra.
ĆWIERĆFINAŁ: ARGENTYNA VS. JUGOSŁAWIA, PO DOGRYWCE
To jest chwila Maradony. Oczywiście słychać buczenie.
FLORENCJA
Wszędzie spotyka się z wrogim przyjęciem.
Wszędzie we Włoszech wszyscy byli przeciwko Maradonie.
Maradona podbiega, strzela... Obronił!
Błąd Maradony.
Obronił! Argentyna w półfinale!
Włochy!
DWIE GODZINY PÓŹNIEJ: ĆWIERĆFINAŁ Donadoni.
Odparł atak. Schillaci!
IRLANDIA VS. WŁOCHY To koniec.
Włochy spotykają się...
z Maradoną i Argentyną w półfinale.
PÓŁFINAŁ: STADION SAN PAOLO W NEAPOLU
Wielki błąd włoskiej federacji.
GŁOS ALBERTO BIGONA, TRENERA SSC NAPOLI
Argentyna i Włochy w Neapolu! Wielki błąd.
Powinni przewidzieć, że to się może stać.
Argentyna w Neapolu – nigdy.
Mieszkam tu od sześciu lat.
Myślę, że ludzie dobrze mnie znają
i wesprą moją drużynę narodową. Nie mogę prosić o więcej,
niż to, o co prosiłem w ciągu tych sześciu lat,
ale jeśli chcą, żebym był szczęśliwy,
byłoby mi miło, gdyby wsparli Argentynę. Potrzebujemy tego.
Gdy Neapol potrzebował wsparcia, Maradona zawsze je dawał.
Chcę coś powiedzieć wszystkim włoskim kibicom:
my, neapolitańczycy, zawdzięczamy wszystko Diego Maradonie.
Ja jako pierwszy kupię bilet na strefę Argentyny.
Forza Argentina!
„Neapol to nie Włochy”, oznajmił Maradona,
niewzruszony napięciem, jakie wywołuje.
Wykorzystując konflikt między południem a północą Włoch,
gwiazda Argentyny poprosiła „swoich” neapolitańczyków,
by wsparli Argentynę.
Grają Włochy, musimy się zjednoczyć i tyle!
To czemu ceremonia otwarcia była w Mediolanie,
gdy grupa z Argentyną była w Neapolu?
Diego, niestety, jest w sercach i duszach neapolitańczyków.
My żyjemy na trybunach, a on, niestety, musi przegrać.
Argentyna musi przegrać.
MISTRZOSTWA ŚWIATA, PÓŁFINAŁ: WŁOCHY VS. ARGENTYNA
Włochy! Włochy! Włochy!
32 stopnie.
Rozgrywka między ostatnimi dwoma zwycięzcami:
gospodarzami i posiadaczami tytułu.
Uczucia kibiców wobec drużyny włoskiej są jasne.
Mimo że Maradona jest królem, niemal bogiem w tej części świata,
kibice będą wspierać drużynę gospodarzy.
Maradona dobrze sobie radzi. Włosi bardzo na niego cisną.
Burruchaga!
Pierwsza szansa dla Argentyny.
Schillaci kontynuuje.
Podaje do De Napoli.
Vialli do Gianniniego.
Giannini podbija głową.
Vailli...
i Schillaci.
Gol dla Włoch.
Znowu podanie do Maradony, wspaniały zwrot!
Maradona zbyt wiele oczekiwał od Basualdo.
Olarticochea.
Olarticochea do Caniggi.
Gol!
Caniggia strzela gola!
Remis w 67. minucie!
Za chwilę dogrywka.
Koniec. Karne.
Franco Baresi strzela pierwszego karnego dla Włoch.
Bardzo doświadczony Franco Baresi strzela...
Gol!
Wzorowy karny: mocny, zdecydowany!
Pierwszy karny dla Argentyny. Strzela Serrizuela.
Gol!
Baggio!
Gol!
Strzela Burruchaga!
Gol!
Piekielny rejwach na stadionie!
Donadoni nie jest ekspertem.
Źle zaczął.
Goycochea broni!
To było nieodwracalne.
W głębi duszy i serca chciał zagrać w finale,
mimo że zwycięstwo na zawsze zerwałoby jego więź z Włochami.
Maradona.
Gwizdy na Maradonę.
Diego podbiega.
Gol!
Wielki Diego! Bez wahania, gładko.
Ostatni karny dla Włoch.
Serena strzela.
Jest! Argentyna w finale Mistrzostw Świata!
Wtedy wszystko zaczyna się dla niego psuć we Włoszech.
Mają go dość.
Włochy odwracają się od niego.
Traci protekcję
przed prasą, władzą, urzędem podatkowym.
Konsekwencje są przykre.
Przegrać karnymi - to była dla nas trauma.
Bardzo nie chcieliśmy przegrać tego meczu na San Paolo.
Wciąż mam to Diego za złe.
To było brutalne, traumatyczne dla wszystkich.
Zemsta Maradony?
Nie sądzę. Raczej zemsta losu.
Argentyna nie zasłużyła na finał.
Nie sądziliśmy, by neapolitańczycy... Dobry wieczór...
WŁOSKA FEDERACJA PIŁKI NOŻNEJ ...mogli nie wspierać reprezentacji.
Twoje oświadczenie niektórzy odebrali jako celową, makiaweliczną prowokację.
Ja nie chciałem wywołać kłótni
między Włochami a Neapolem,
bo my, obcokrajowcy, wiemy bardzo dobrze,
że neapolitańczycy są Włochami w 100%.
- Znasz historię Masaniella? - Nie.
Masaniello wzniecił rewoltę biednych w Neapolu
i źle się to dla niego skończyło. Ty...
Ja nie chcę źle skończyć.
MARADONA JEST DIABŁEM
ANTYPATYCZNY
W tym okresie La Repubblica zleciła ankietę,
w której można było wybrać polityków, dyktatorów.
Maradona został wybrany najbardziej znienawidzoną postacią Włoch.
LUCYFER MIESZKA W NEAPOLU
FINAŁ MISTRZOSTW ŚWIATA: ARGENTYNA VS. RFN
To był najgorszy finał ze wszystkich Mistrzostw.
Argentyna przegrała z Niemcami.
Ich hymn narodowy wygwizdany przez cały stadion.
Nie dlatego, że nie lubili Argentyny. Dlatego, że nie lubili Maradony.
Był naprawdę znienawidzony.
Skurwysyny.
CZTERY MIESIĄCE PÓŹNIEJ BOŻE NARODZENIE, DRUŻYNA NAPOLI
- Dał mi numer, bo jest w łazience. - Może dał mu go Italo.
Italo to nasz przyjaciel z Chalet Park.
Dokładnie.
7 STYCZNIA 1991 OPERACJA „CHINY”: PODSŁUCH
- Tak? - Diego?
- Tak. - Podaj mi adres.
Jestem w Airone.
- Na Via Manzoni? - Tak.
Przyjdzie po ciebie Felice.
- Felice? - Przyjaciel.
Odbierze mnie? Która teraz jest godzina?
Jest 3.30.
3.30? Może być o 4?
Dobrze. Masz dwie dziewczyny?
Czyli koło...
- Airone. - Airone?
Na via Petrarca.
- Dobrze. Pa! - Pa.
Diego, zaczekaj. Mój syn chce się przywitać.
Dobrze.
- Halo, Diego! - Cześć.
- Co się stało w Turynie? - Niezbyt wiele, niestety.
- Pech, co? - No.
- Ale damy radę! - To skurwysyny.
- Zostajesz w Neapolu? - Nie wiem.
Dobrze. Pa!
- Diego, za pół godziny. - Tak. Pa.
Prostytucję w Neapolu kontroluje Camorra.
GŁOS SIMONE DI MEO, DZIENNIKARZA ŚLEDCZEGO
Pani, do której dzwonił Diego, należała
do systemu kryminalnego Forcelli, czyli klanu Giuliano.
23 STYCZNIA 1991
- Tak? - Jak leci?
Nie przyszedłeś wczoraj.
Jakiś koleś chciał coś kupić.
Marado.
- Przyjechał, chciał kobiety i towar. - Jasne.
Rozumiem.
Jak Carmela wróci, załatwimy to.
Pa.
14 LUTEGO 1991 SIEDZIBA CARABINIERI W NEAPOLU
Z rozmów telefonicznych przechwyconych w trakcie śledztwa
w sprawie przemytu narkotyków dowiedzieliśmy się,
że ze strony piłkarza Napoli, Diego Armando Maradony,
padła prośba o narkotyki
i kobiety.
Śledztwo w sprawie piłkarza Napoli, Maradony.
Został oskarżony o posiadanie narkotyków.
Rozmowa jest dowodem związku piłkarza z klanem dilerów.
Dziewięcioro jest już w więzieniu. Sześcioro wciąż na wolności.
Ta rozmowa może pogrążyć byłego Mistrza Świata.
Proszę o komentarz.
Nie. Mam adwokatów. Zobaczymy.
Podsłuchy wyciągnęły na światło dzienne to, o czym miasto wiedziało i plotkowało.
GŁOS GIOVANNIEGO MARINO, LA REPUBBLICA
Maradona jest ćpunem. Maradona chodzi na dziwki.
Co zamawia Maradona.
Dokąd chodzi Maradona.
Smutne szczegóły na temat życia seksualnego Maradony.
Bezprecedensowy upadek.
Ci, którzy go nienawidzili, chcieli go zniszczyć.
NARKOTYKI I SEKS, ZNOWU MARADONA
Ponieważ proponował kokainę prostytutkom
oskarżono go o posiadanie i handel narkotykami,
za co groziło 20 lat więzienia.
Paradoksalnie,
związki Diego z rodziną Giuliano
stwarzały problemy dla samej Camorry,
która nie lubi afiszować się ze swoją działalnością.
Camorra zaczęła czuć na karku oddech
śledczych i władz,
więc rzuciła go na pożarcie.
PAŁAC SPRAWIEDLIWOŚCI W FORCELLI W NEAPOLU
Diego stanął dziś przed sądem.
Gdy podjechał pod Pałac Sprawiedliwości z adwokatem, Siniscalchim, tłum oszalał.
To był ohydny proces.
GŁOS PRAWNIKA, VINCENZO M. SINISCALCHIEGO
Prokurator był bardzo surowy.
Powiedziałem Maradonie,
że musimy się dogadać z prokuraturą.
Pan Diego Armando Maradona... OSKARŻYCIEL
...zaakceptował wyrok w zawieszeniu na rok i dwa miesiące
i 5 milionów lirów kary.
- Proszę... - Za popełnione czyny.
Co to oznacza dla zwykłych obywateli?
Diego Armando Maradona jest winny?
Na zaświadczeniu o karalności Diego Armando Maradony
znajdzie się ten wyrok.
Maradona tracił głowę.
Znalazłem go w łazience, przykrytego kocami. Nie chciał wyjść.
Diego, nawet dziś jesteś bardzo spokojny.
Świetnie. Nigdy nie byłem tak spokojny.
To dobrze.
- Coś się zmieniło? - Nic. Zupełnie nic.
Chcesz wyjechać wcześniej z Neapolu?
Nie. Dokończę sezon.
17 MARCA 1991
Od razu po meczu z Bari
Diego Maradonę poddano kontroli antydopingowej
pierwszy raz, odkąd stało się to dla niego obowiązkowe.
10 DNI PÓŹNIEJ
Telenowela coraz bardziej przypomina thriller.
Kontrola podobno wykazała obecność substancji zakazanych,
co ma związek z burzliwym życiem prywatnym Argentyńczyka.
Grozi mu półroczna dyskwalifikacja,
a przede wszystkim, smutny koniec.
Nikogo nie zdziwiło, że znaleziono w moczu ślady kokainy.
Wszyscy wiedzieli, że jest uzależniony.
Ale władze dostrzegły w tym szansę wykończenia go.
Wyrok w sprawie Maradony
to ponad roczna dyskwalifikacja
dla argentyńskiego asa, aż do 30 czerwca 1992 r.
Moje zdanie o nim nie zmieniło się.
Wyrobiłem je sobie o Maradonie, postaci publicznej, o człowieku,
po jego przyjeździe do Włoch.
Znam go tak długo, że nie zmieniam zdania
i nie pokalam pięknego obrazu Diego.
To była we Włoszech bezprecedensowa dyskwalifikacja.
FIFA rozszerzyła ją na cały świat.
Powtarzam: nigdy nikogo tak surowo nie ukarano.
Uderzyło mnie, że nikt z klubu nie przyszedł na odczytanie wyroku.
Nawet Ferlaino.
MIESZKANIE MARADONY W POSILLIPO W NEAPOLU NASTĘPNEGO DNIA
Gdy dowiedzieliśmy się o dopingu, Diego powiedział: „Wyjeżdżamy”.
Spakowałam, co mogłam
i wyjechaliśmy.
Było ciężko.
Gdy przyjechałem do Neapolu,
witało mnie 85 tysięcy osób.
Gdy wyjeżdżałem,
byłem sam.
Wyjechałem po cichu.
Bez hałasu.
DWA TYGODNIE PÓŹNIEJ
Maradonę zaskoczono w mieszkaniu z dwójką przyjaciół.
W chwili aresztowania
był pod wpływem narkotyków
i w posiadaniu 1,5 g kokainy.
Nie wiem, co robić.
To boli.
Nie mam już siły. Jestem zdruzgotany.
Odebrali mu życie.
Bez piłki nie wiedział, co robić.
Cały wysiłek tych, którzy go kochali i dobrze mu życzyli,
nie wystarczał.
Krzywdził sam siebie.
Gotowe. Nie widzę go. Dziękuję!
Boże.
STUDIO TELEWIZYJNE W BUENOS AIRES
Boże.
Matko.
Musisz mi poprawić mikrofon, ten odpadł.
Już.
Dobrze.
O, matko.
Diego, jesteś ponad papieżem.
Czyli niewysoko.
Dobry Boże.
Boże.
Powoli.
Wszystko dobrze?
Mikrofon mi odpadł.
Naprawimy. Dobrze cię potraktowali?
Dobrze.
- Chłopcy, mikrofon. - Mikrofon.
Zaczynamy.
Czy uważasz, że w tym miejscu, gdzie jesteś
da się wyleczyć tę chorobę, jest wszystko, czego potrzeba?
Zdecydowanie. Jestem w chlewie.
Ale muszę podziękować temu chlewowi,
bo, jak powiedziała mi wczoraj siostra:
„Dzięki temu chlewowi żyjesz, Pelu”.
Ludzie, którzy ci towarzyszą, uzależnieni, jacy są?
To psychiatryk.
Nie można dyskutować.
Trzeba się dostosować.
Rozumiem.
Widzę córkę i płaczę.
Nie jest tak źle, by płakać.
- Chcę... No właśnie. - Walcz dalej, jak walczyłeś.
To kolejna batalia.
Przegrywam przez nokaut.
Twoja rodzina to rozumie?
Chyba...
zrozumiałem za późno, że oni...
chcieli dla mnie dobrze i nie...
nie mogli zrobić więcej niż...
więcej niż to, co robią.
Mój brat
odkąd skończył 15 lat nie miał życia.
Stał się kimś innym.
Wszystko zawsze brał na siebie.
Bycie tak sławnym było ciężarem.
Ale on zawsze chciał sam rozwiązywać problemy.
Nigdy nie mieszał w to rodziny.
Zawsze był bohaterem.
Ale z tego nie mógł wyjść sam.
Życie Diego było niesamowite
i okrutne.
Diego nie ma nic wspólnego z Maradoną,
ale Maradona wszędzie go za sobą ciągnie.
Maradona w Neapolu to historia jego życia.
Buntownik.
Oszust.
Bohater.
Bóg.
Możliwe, że najlepszy piłkarz w historii.
Musiał zapłacić za to zbyt wysoką cenę.
Bo nic, co wydarzyło się potem
nie skończyło się dobrze.
To koniec Maradony piłkarza.
Zostaje tylko mit.
Na boisku
życie się nie liczy.
Problemy się nie liczą.
Nic się nie liczy.
Uścisk ojca ze swoim pierworodnym!
Tekst: Natalia Zawadzka-Paluektau
Wspomóż nas i zostań członkiem VIP, by pozbyć się reklam z www.OpenSubtitles.org
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.