Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Danish
Dutch
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
GABINET DYREKTORA
Dokąd idziesz?
GWIAZDOZBIORY
W której jesteś klasie?
- W 12. - Gotowa na studia?
- Nie idę. - Dlaczego? Jesteś mądra.
Opieka nad tatą i bratem lepiej mi wychodzi.
Joon-kyung!
Co to?
Mój braciszek zajął pierwsze miejsce w konkursie z matematyki.
Na etapie prowincjonalnym!
Brawo, Joon-kyung!
Znacie Chang-sika z Bongha?
Joon-kyung też powinien pojechać do Seulu na studia!
Ale Chang-sik nie ma startu do Joon-kyunga!
Racja!
Chodźmy.
Pociąg!
W nogi!
Pospiesz się!
GWIAZDA MAMY
6 LAT PÓŹNIEJ
„Szanowny Panie Prezydencie,
piszę z Buncheon-ri, Socheon-myeon w Gyeongsangbuk-do.
Nazywam się Joon-kyung Jung.
To mój 54 list”.
Załóż długie spodnie!
W marcu?
Nie ma potrzeby!
- Zamarzniesz na śmierć! - E tam!
ROZKŁAD MARZEC 1986
Nie zimno ci?
Masz rękawiczki?
Bierz.
Sama sobie załóż.
- Nakładaj. - Nie!
Bez dyskusji!
„Do naszej wioski nie można dojechać samochodem.
Nie żartuję. Mamy tu tylko tory kolejowe,
ale bez stacji.
Jedyna droga wiedzie przez tory aż do stacji Seungbu”.
Droga wolna.
„Musimy pokonać trzy tunele i trzy mosty, by się tam dostać.
Unikamy pociągów pasażerskich, ponieważ kursują według rozkładów
w przeciwieństwie do pociągów towarowych.
W tunelach i na mostach zginęło wielu ludzi”.
Nadal się boisz? Głuptas.
Proszę.
- Ty pierwszy. - Napij się.
Nie przywitasz się z tatą?
BILET DO YEONGJU
Chwileczkę...
Prezent z okazji pierwszego dnia w liceum.
Kupisz sobie książkę.
Nie trzeba.
Jak dają, to bierz, jak biją, to uciekaj.
- Dziękuję. - Nie ma za co.
Smutno ci, że taty nie będzie na rozpoczęciu?
Nie jestem dzieckiem.
Rzeczywiście.
- Ucz się pilnie! - Będę.
STACJA YEONGJU - Zaraz się spóźnisz!
„Nie skarżę się, że droga do szkoły zajmuje 2 godziny.
Chcę tylko, byśmy mogli bezpiecznie podróżować.
Proszę o zbudowanie stacji”.
Nie mogę jechać! Zejdź!
Od kiedy jesteś taka ciężka?
- Do później! - Pospiesz się.
Tylko ostrożnie!
„Data: 3 marca 1986 roku.
- Nadawca: Joon-kyung Jung”. INAUGURACJA LICEUM
Dziś jest pierwszy dzień nauki w liceum.
- Wasze nadzieje i marzenia... - Skończy dzisiaj?
Wszyscy dyrektorzy to gaduły?
W podstawówce miałam nieśmiałego.
- Serio? - Na apelach pocił się jak szczur.
Wierzę, że postawicie na naukę oraz rozwój
i ukończycie szkołę z wyróżnieniem.
Drodzy pierwszoroczni,
chciałbym...
- Wariat jakiś? - Z pewnością.
Raz...
- Chłopcze? - Tak?
Przesuń te kwiaty.
Niech zostanie tak.
Jak tam chcesz.
Raz, dwa, trzy!
STACJA YEONGJU
Pytałem górę.
Też zależy mi na stacji w Wongok.
No i?
Stacje Seungbu i Buncheon i tak są rzadko używane.
Za mało pasażerów.
Zbesztali mnie za pomysł budowy nowej.
I co, nabrałeś wody w usta?
Oczywiście, że nie.
Poprosiłem, by zostawili chociaż Seungbu.
Chcieliśmy nowej stacji,
a nie Seungbu!
Przykro mi.
Nie zrobił nic złego.
Dlaczego nic nie mówisz, Tae-yoon?
- Nie mam nic do gadania. - Jesteś maszynistą!
I co ja mogę?
Mam jeździć według rozkładu.
Skaranie boskie!
I co teraz zrobimy?
Najpierw musimy zadbać, by nie zlikwidowali Seungbu.
Co robicie?
Stacji w Seungbu grozi zamknięcie,
więc wszyscy będziemy jeździć na zmianę.
Zamykają Seungbu?
Wszystko możliwe.
Czekaj...
Jesteś bratem Bo-kyung?
Tak.
Wiedziałam!
Ale wyrosłeś!
Wszystko u niej dobrze?
Tak.
Dokąd jedziesz?
Do Yeongju?
- Autobus ma być o 8.30? - Nie wiem.
- Jesteśmy w dobrym miejscu? - Nie wiem.
- O co chodzi? - Siku!
Chcę siku!
Zostało 5 minut.
Koniec, zbieramy testy!
Zaznacz odpowiedzi!
To geniusz.
Głupoty gadasz.
- Mam dowód. - Niby jaki?
Serio?
To nie wszystko.
To jeszcze nie koniec.
Najlepsze zostawiłam na koniec.
Co?
- Pokaż dłoń. - Dłoń?
Paznokcie.
Wszyscy tak robią.
A on?
To obłęd!
Co jest?
- O co ci... - Podobam ci się?
Co?
Przecież widzę.
Co ty...
A! A! Abrakadabra!
Za tydzień urodziny taty.
Przygotujemy mu kartkę z życzeniami?
Zapomnij.
Niby dlaczego?
Znowu!
Może kupimy mu skarpetki?
- Od kiedy dajemy mu prezenty? - Jesteś już w liceum.
Najwyższy czas zacząć.
Nie.
Zapomnij.
Nie ma mowy.
Na pewno ma dziewczynę.
Taki kujon?
- Co robisz? - Czatuj.
Oszalałaś?
Co to?
Streszczenie pracy doktorskiej mojego przyjaciela.
Przejrzyj.
Ja?
Dlaczego?
Przeczytałeś wszystkie książki w bibliotece.
Co to?
Do prezydenta?
Nie otwieraj!
Stój na czatach!
Za kogo się uważasz?
Jestem La-hee Song.
A ja Gwang-ja Kim.
Jak w szkole?
Dobrze.
Jak długo będziesz tu mieszkał?
Nie zaczynaj.
Chyba pora się opamiętać.
Nie postradałem zmysłów.
Nie jesteś już dzieckiem.
Ciągle wypisujesz listy. To szaleństwo.
A co w tym złego?
- To bez sensu! - Dlaczego?
Przepraszam.
Kto pisze list wiejskim slangiem i z błędami ortograficznymi?
Tak chcesz dotrzeć do prezydenta?
Trzeba się do tego przyłożyć.
Później ci wyjaśnię.
Mogę pomóc ci z tą stacją.
Mówiłam, że mój ojciec jest kongresmenem?
Pierożki.
PIERORZKI
Co to?
Wycieczka terenowa.
Maszyna zjadła mi monetę.
„Maszyna zjadła”...
Że co?
- Co to ma wspólnego ze stacją? - Rób, co mówię!
Przestań.
No weź!
Powiedziałem coś.
Nic nie widziałam. Nie przerywaj.
Ale co?
Czego nie przerywać?
„Proszę pana”...
„Petycja”? Nie.
Chyba trzeba inaczej.
Co?
- A jak? - Ale co?
Drugi list na pewno nie zaszkodzi.
Chodźmy na lody.
Muszę wracać.
Już?
Przykro mi.
Inni nie mogą przejść bez ciebie?
To niebezpieczne.
Jesteś łebski.
Nie możesz zrobić jakiejś sygnalizacji?
Sygnalizacji?
Co robisz?
Tajemnica.
Co on taki rozkraczony?
Bo idzie.
Widziałeś, żeby ktoś tak chodził?
Widziałem!
Staram się skupić!
Nie możesz mi powiedzieć?
Daj spokój, to ma być niespodzianka.
Dobra.
Nie zwracaj na mnie uwagi.
- No dobra, chodź zobacz! - Serio?
Co to?
To detektor wibracji.
Pokaże, czy pociąg się zbliża.
To jest wskazówka.
Gdy jest tu,
co wtedy robimy?
Brawo.
Stoicie. Nie wchodzicie do tunelu.
Właśnie tak.
A jeśli wskazówka jest tutaj?
To znaczy, że można bezpiecznie iść.
- Iść? - Tak.
Nie śmiej się.
Wiedziałem.
Dobry jesteś!
- Kolejne? - Dostałem je za przysługę.
Sprawdź i mi przynieś.
Chce pomóc czy mnie wykorzystać?
Ile tego jest?
Co robisz?
Co to?
Nic.
Z kim się uczysz w szkole?
Z kim?
Z Gwang-su. Dlaczego pytasz?
Przyprowadź go kiedyś.
Ma gdzie mieszkać.
Po co miałby przyjeżdżać?
Dawno nie miałeś przyjaciela. Dzięki niemu dużo się uczysz.
To on powinien być wdzięczny!
I co się gapisz?
Skąd te nerwy?
Zaczerwieniłeś się?
- Idź sobie! - No powiedz!
Już rozumiem, dlaczego mówi się,
że faceci wyglądają seksownie, gdy są pochłonięci pracą.
Przestań.
- Aż tak bardzo kochasz kosmos? - Tak.
- Dlaczego? - Lubię gwiazdy.
Niby za co?
Tajemnica.
Co tym razem?
- Przestań. - Patrz w obiektyw.
Marzysz o byciu astronautą?
- Szkoda czasu na marzenia. - A to dlaczego?
Wiesz, o czym ja marzę?
Jak chcesz, to mi powiedz.
Być muzą.
To znaczy?
Musisz zostać genialnym naukowcem.
Mam spełniać twoje marzenia?
To nie tak. Pomogę ci w tym.
Nie czaję, ale nieważne.
Chcesz studiować ze mną w Seulu?
Skończ wreszcie!
- Mogę poprosić tatę. - Zapomnij.
Tak w ogóle,
pytałaś go o stację kolejową?
- Tak. - Co powiedział?
Żebym skończyła z tymi bzdurami i poszła spać.
Dlaczego pytasz?
- Chciałeś wykorzystać mojego tatę? - Co? Nie!
Wstawaj.
To inwestycja w moje marzenie, a nie twoje.
- Zacznij czytać też powieści. - Co to?
FACET MOJEGO FACETA
Cholera!
Przecież to dla bab.
Śpisz już?
Co tam masz?
- Pokaż! - Przestań!
Chcę zobaczyć!
Przestań, to podręcznik!
„Facet mojego faceta”?
To nic takiego.
- Spotykasz się z Gwang-su? - Nie.
To nie tak, jak myślisz.
W porządku. Rozumiem.
Nie musisz się wstydzić.
Gwang-su...
to dziewczyna.
Przecież wiem.
To męskie imię. Wiedziałaś, że jest dziewczyną?
- A spotykałeś się kiedyś z chłopakiem? - Nie!
- Czyli jesteście parą? - Nie!
Przyjaźnimy się.
Nic więcej.
Myślisz, że czułabym się odrzucona?
Niby dlaczego?
Cieszę się, że mój braciszek wyrósł i ma dziewczynę.
- Naprawdę? - Jasne.
Włóż to. Gwang-su się spodoba.
- Wygląda jak koszula taty. - Nieważne, i tak jesteś przystojny.
Masz ją po tacie?
Poproszę dwa razy makaron i ciastko ryżowe.
Już niosę!
Możemy zamówić też lody?
- I jeszcze lody. - Oczywiście!
- La-hee. - Co?
Może jeszcze szejka?
Odsuń się!
Przez ciebie przegrałem!
Zamiana miejsc coś da?
Zmiatać stąd!
Wygrałem!
Tyle listów i ani jednej odpowiedzi?
Musisz mieć tę stację?
Przenieście się do Seulu.
- Twoja siostra nie chce? - Nie.
Mam z nią pogadać?
- Zapomnij. - A może...
- po prostu ją wybudujmy? - Niby jak?
Ile potrzebujesz?
Nie gadaj bzdur.
Idź do telewizji!
QUIZ STYPENDIALNY
O jakiej porze roku wspomina hymn narodowy?
Koniec czasu! Ile będziesz myślał?
Drugie imię Mozarta?
Oznacza „miłujący Boga”. Wspomniane w jednym z ostatnich filmów.
Cztery sylaby, pierwsza litera „A”.
Abrakadabra!
Dziś jest wyjątkowy dzień
Ta-dam!
Żartujesz sobie?
Weź się za siebie!
Jakie zwierzę było maskotką igrzysk z 1988 roku?
- Hodori! - Tygrys, głupku!
Stolica USA?
Los Angeles?
- Jeden plus jeden? - Dwa!
478329 razy 85127?
40 miliardów 718 milionów 712 tysięcy...
Niesamowite!
- ...783! - Nieważne.
Spójrz!
KONKURS MATEMATYCZNY
Matma?
NAGRODA PREZYDENTA
- Prezydenta? - Zapytasz go osobiście.
Jak masz wygrać, skoro nie usiedzisz na miejscu?
Nie moja wina. Musiałem kupę.
Moja też nie! Kto musiał do łazienki, ty czy ja?
Nagrodę prezydenta zdobył Joon-kyung Jung.
W piątek pojedziesz do Daegu na ceremonię wręczenia nagród.
Jak to?
A nie do Seulu?
Prezydenta zastąpi kurator oświaty.
Po prostu do niego pojedźmy.
Byłaś tam kiedyś?
Nie. A ty?
Nigdy nie byłem w Seulu.
A chcesz?
Mogą nas wykopać, ale co tam!
Dobra. Jedźmy!
Lepiej zostańmy przy listach.
Pogoda jest do kitu,
a ja się nudzę.
Obejrzymy film?
Film?
- To na pewno tutaj? - Nie wspominałam nic o kinie.
Nikogo nie ma.
Możemy tak?
A czemu nie? Będziemy tylko oglądać.
- Co to? - W sensie?
Sypialnia rodziców.
No i?
Co?
Będziesz tak stał?
Co ty robisz?
Wygodnie ci tam?
Chyba tak.
Dawniej dzieci najbardziej przerażały opowieści o tygrysach i wojnach.
W dzisiejszych czasach młodzież ogląda nielegalne filmy
i wyrasta na młodocianych przestępców.
Wybieraj programy, które uczynią ich dobrymi i życzliwymi ludźmi.
Bądźmy dla nich drogowskazami.
- To będzie film akcji? - Nie, erotyczny.
Dlaczego nie działa?
To było coś.
Racja.
- Próbowałeś? - Czego?
- Tego, co oni. - Oszalałaś?
- A ty? - No coś ty.
- A chcesz? - Zwariowałaś?
A ty chcesz?
A ty?
Powinniśmy spróbować?
Co się dzieje?
- Coś nie tak? - Zepsuło się.
Jak to?
Zacięło się!
Co teraz zrobimy?
Zaplątane.
Przestań!
Cześć, mamo!
Joon-kyung przyszedł odrobić pracę domową.
Więc to ty jesteś Joon-kyung.
La-hee ciągle o tobie mówi.
Robię kotlety. Zostań na obiad.
Proszę.
Dziękuję pani.
Było blisko!
Cześć.
Dyrektor cię wzywa.
Idź do jego gabinetu.
Dyrektor?
Kongresmen Song chciał się z tobą spotkać.
- Powie mu pan? - Córka o tobie opowiadała.
La-hee przenosi się do Seulu na kolejny semestr.
Tam jest lepsza atmosfera do nauki...
To nie jej wina, proszę pana.
O czym ty mówisz?
Ja kazałem jej to zrobić. Prawda?
Nawet się nie dotknęliśmy.
No, może trochę.
Nie pamiętam.
Niech mnie wyrzucą ze szkoły,
ale proszę pozwolić jej zostać.
Graliśmy w bilard!
Przepraszam, tato.
Bilard?
Posłuchaj, Joon-kyung,
pan Song przeprowadza się do Seulu
i chciałby cię tam zabrać.
Opłaci ci naukę w elitarnym liceum.
Elitarnym?
Pewnie, że powinieneś jechać!
Zgódź się, zanim zmieni zdanie.
Ale muszę zbudować stację.
Jeśli powiedzie ci się w Seulu, to będzie pryszcz!
Lubię mieszkać tu z tobą.
To szansa jedna na milion!
Chcesz tu tkwić całe życie?
Co cię sprowadza?
Masz czas? Musimy pogadać.
Jestem zajęty. Może później.
Oddycha?
Jesteś bratem Bo-kyung?
Szybciej!
Tae-yoon.
O co chodzi?
Bo-kyung...
Przepraszam!
Znaleźliście ją?
Znaleźliście, tak?
Gdzie jest Bo-kyung?
Nie możecie jej znaleźć?
Siostro!
Bo-kyung!
Gdzie jesteś?
Siostro!
Proszę!
Siostro!
Odchodzisz?
Musisz z czegoś żyć.
Może otworzę kiosk z pocztówkami
i jakoś sobie poradzę.
Daj spokój, przenieś się tutaj.
Coś ci znajdę.
Dlaczego to robisz?
Park wyjechał do innej stacji.
Mam tylko ciebie do tej trasy.
Nie pomożesz mi?
Dlaczego go wyrzuciłeś?
Przez to spadłam.
Zatrzymaj go.
- To naprawdę ty? - A co? Boisz się?
Coś ci się przyśniło?
Tak.
Śpij dobrze.
Siostrzyczko!
Wszystko w porządku? Boli cię?
Ani trochę.
Nic mi nie jest. Nie martw się.
Odtąd musisz na siebie uważać.
- Obiecujesz? - Nie! Nie odchodź!
Bez ciebie nie dam rady!
Joon-kyung...
Zrobię wszystko, co każesz i będę się pilnie uczyć!
Tylko nie odchodź!
Proszę!
Jak mam żyć bez ciebie i mamy?
Zostań ze mną, dopóki będę tu mieszkał.
Proszę.
No dobrze.
Dopóki będziesz tu mieszkał.
Dziękuję.
Otwórz!
Idź sam! Ja zostaję.
Jak mam się przeprowadzić bez ciebie?
Zostanę z Bo-kyung.
Czyś ty zwariował?!
Mam to gdzieś!
Otwieraj, bo wyłamię drzwi!
Pozwól mi tu zostać!
Idziemy.
Nie!
- Puszczaj! - No już!
Twoja siostra nie żyje!
Nie dla mnie.
Jung-hwa.
Jadłaś coś?
Jak było w przedszkolu?
Byłaś tam?
- Halo? - To ty wysłałeś list do prezydenta?
To w końcu możemy czy nie?
Prezydent wydał pozwolenie,
ale ustalenie budżetu, zakup ziemi i budowa stacji
- mogą trwać latami. - To znaczy,
że możemy mieć stację, ale nie ma na nią kasy?
Ze względu na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie.
A zbudują ją po olimpiadzie?
Przekonamy się.
Wygląda na to, że musimy być cierpliwi.
Sami to zróbmy.
Nie żartuję.
Mamy zgodę?
To sami zbudujmy stację.
Do ciebie.
- Możesz wyjść? - Nie.
- Chcesz posłuchać? - Tak.
- Nie ma mowy! - Włącz!
- No weź! - Nie!
Bardzo pragniesz mnie zobaczyć, prawda?
Może jesteś za młody, by o tym wiedzieć,
- ale przeciwności wzmacniają uczucie. - Co ona gada?
- Przestań! - Joon-kyung!
Jeśli rzeczywiście za mną tęsknisz,
możesz śmiało zacząć płakać.
Nie powstrzymuj łez. To tylko pogorszy sprawę.
Posłuchaj piosenek, które nagrałam
i wspomnij nasz pierwszy pocałunek.
Nie całowaliśmy się.
- Chyba jej odbiło. - Odsuń się!
Takie wspomnienie sprawi, że poczujesz się lepiej.
Dobrze?
Co tu jeszcze powiedzieć?
Kończę ostrzeżeniem.
Odpisz, jeśli nie chcesz umrzeć.
Odsuń się!
- Dziadziu! - Już idziemy!
Pomóc wam?
Zejdźcie!
Nie działa?
Wyjdź.
Co?
Spadaj. Muszę się nagrać.
Palant!
Ogłupiałaś?
Droga La-hee.
Cześć... Nie, to żałosne.
Do La-hee... Cholera.
Jak tam w Seulu...
DO LA-HEE
Chcesz nazwać stację „Wongok”?
Tak myślałem, ale Joon-kyung twierdzi,
że istnieje już taka stacja.
Co powiecie na „Yangwon”?
„Wongok” to dość powszechna nazwa.
„Yangwon” chyba dobrze brzmi?
YANGWON
Ostrożnie, bo zepsujesz!
- Nie ruszaj się. - Jasne.
Brawo!
ODBIORCA
NADAWCA: LA-HEE SONG
Dział wizerunkowy Kolei Państwowych?
Wydajemy branżowy miesięcznik.
Chcielibyśmy opisać w nim twoją historię.
Moją?
- Dlaczego? - Słyszałem,
że razem z mieszkańcami zbudowaliście stację Yangwon.
Dyrektor twojej szkoły pochwalił cię za ciężką pracę.
Co ty na to?
Myślę, że to ciekawe i wartościowe.
Co robisz?
A ty tu skąd?
Po co przyjechałaś?
To wszystko?
Tyle masz do powiedzenia dawno niewidzianej muzie?
Co u ciebie?
Daj spokój. Bolą mnie nogi.
Jak możesz codziennie tyle łazić?
- Odsuń się. - To Gwang-su, prawda?
Na co patrzysz?
Twoja siostra jest taka ładna.
I ma dobry gust.
Ładna?
Wygląda jak siedem nieszczęść.
- Życie ci niemiłe? - Wciąż lepiej niż ty.
No co ty.
Sam to zrobiłeś?
Panie z wioski zawsze przynoszą mi dodatkowe jedzenie.
- A zupa? - Sam ugotowałem.
Jedz.
Nie czekamy na twoją siostrę?
Nie przejmuj się. Jedz.
Ten test też zdałeś.
O czym ty mówisz?
Dobrze wiesz.
Nawet podczas jedzenia jest urocza.
Słyszałam, że zbudowałeś stację.
Wszystko jest gotowe na ceremonię otwarcia.
Jak to będzie wyglądać?
Pociąg pierwszy raz się tam zatrzyma.
Cóż za wyczucie czasu.
Co masz na myśli?
Pan od fizyki ci nie mówił?
Jedzmy.
Masz szansę na stypendium w Ameryce.
Nie gadaj, tylko jedz.
Jeśli dobrze ci pójdzie, możesz nawet dostać się do NASA.
Zawsze o tym marzyłeś!
Palce lizać. Spróbuj.
Znowu odpuścisz?
To więcej niż elitarne liceum...
Po prostu jedz!
Co z tobą?
Buzia ci się nie zamyka.
Niech nam żyje sto lat
Niech nam żyje sto lat
Niech nam żyje nasz Joon-kyung
Niech nam żyje sto lat
- Zjedz szybko, to cię odprowadzę. - Zostanę na noc.
Wolisz chłopców?
Zwariowałaś?
- To jak to wytłumaczysz? - Ale co?
Na pewno jesteś gejem.
Chodźmy.
Nie tęskniłeś?
Dlaczego nie odpisałeś?
Zamierzałem.
Serio? To czemu tego nie zrobiłeś?
Nie znam twojego adresu.
No tak.
MUZA
Tylko nie zapomnij o kodzie pocztowym.
Dlaczego stoimy?
Chciałabym,
żebyś też mógł latać tak wysoko.
Wtedy moje marzenie się spełni.
Nie będzie łatwo.
Założę się, że zgłoszą się najlepsi w Korei.
Zgłaszać się mogą nie tylko licealiści, ale też studenci.
Będzie trudniej niż na konkursie z matematyki.
Mam w ogóle jakąś szansę?
A dlaczego nie? Więcej wiary w siebie!
Miło z jej strony, że przyjechała na twoje urodziny.
Miło?
Jesteś już starszy ode mnie.
O czym ty mówisz?
Jesteś moją starszą siostrą.
Nie chcesz być starszym bratem?
Nie gadaj bzdur.
Jestem młodszy.
Jak myślisz,
jak długo mogę z tobą zostać?
Dla twojego dobra
cały czas myślę o odejściu.
Ale wiesz, dlaczego wciąż tu jestem?
Chcę, żebyś się uśmiechnął
i sam mi powiedział, że musisz już iść.
Czekałam cały ten czas.
Co ty na to?
Możesz to dla mnie zrobić?
Odwróćcie się,
gdy tylko pociąg się zatrzyma.
Przygotujcie się!
- Co? - Dlaczego się nie zatrzymał?
Mieszkańcy wsi są wściekli, że nie zatrzymałeś się na ich stacji.
Jechałem według rozkładu.
Nic z tym nie zrobimy.
Tak w ogóle...
To nie Joon-kyung?
MARZY O KOSMOSIE, BUDUJE STACJĘ KOLEJOWĄ
Dział wizerunkowy...
Jak mogliście zrujnować życie mojego syna takim artykułem?
Proszę się uspokoić.
O co chodzi?
Macie wycofać ten magazyn i poprawić artykuł!
Dobrze.
Które fragmenty są do poprawy?
Śmierć matki i siostry to nie jego wina!
Matka nie dotarła do szpitala przez brak kursów,
a siostra uciekała przed pociągiem!
To nie jego wina!
To przez brak przystanku w pobliżu!
Co jeśli to przeczyta?
Pomyśli, że umarły przez niego!
Wiecie, jak będzie się czuł?
Jest pan ojcem Joon-kyunga?
To nieporozumienie.
Jakie nieporozumienie?!
Panie Jung.
Historia śmierci pańskiej żony i córki
nie pochodzi od nikogo z redakcji.
To słowa pańskiego syna.
Wie pan,
dlaczego od dziecka tak bardzo chciał zbudować stację?
Zdaje mi się, że nie zna pan prawdziwego powodu.
WIELKIE OTWARCIE STACJI YANGWON
Uciekasz?
Znowu?
Poddaję się.
Głupi jesteś!
Wystarczy, że zaczną się tu zatrzymywać, a ty chcesz się poddać?
- Nie rozumiesz. - Czego?
Nie wiesz...
dlaczego tak bardzo...
chciałem ją wybudować.
Marzyłem, że ojciec mnie pochwali.
A potem...
mógłby mi wybaczyć.
Mama umarła przy moim porodzie.
A ty spadłaś z mostu przeze mnie.
Ale skoro udało mi się zbudować stację,
to myślałem, że mnie zauważy...
i doceni.
Ani razu...
nie miałem do niego pretensji.
Bałem się, że nie będzie chciał na mnie patrzeć,
więc go unikałem.
To nie twoja wina. Dlaczego szukasz przebaczenia?
- Przestań tak mówić! - Gdyby nie ja,
wiodłabyś szczęśliwe życie z mamą i tatą!
Nadal zachowujesz się jak przestraszona, mała beksa.
Nie chodzi ci o przebaczenie taty.
Jesteś tchórzem.
To tylko wymówki. Nie chcesz spróbować,
- bo boisz się porażki. - Co?
Jak możesz tak mówić?
Próbowałem być szczęśliwy!
Nieważne, jak bardzo się staram, zawsze dzieje się coś złego!
Więc po co dalej próbować?
Łatwiej jest myśleć, że nie było mi to pisane!
Wierzyłeś, że można zbudować stację?
Nikt nie sądził, że to możliwe.
A teraz spójrz, jak ładnie wygląda!
Co?
Ładnie?
Co w niej ładnego?
Cała wioska ją budowała,
a pociągi i tak się nie zatrzymują! To ma być stacja?
Taki już mój los.
Gdy jej nie było,
nie byłem przynajmniej taki wściekły.
Palant z ciebie!
PAMIĘCI BO-KYUNG JUNG
Gdzie się podziewałeś?
Przyszedł nauczyciel Joon-kyunga.
Dobry wieczór.
Dobry wieczór, panie Jung. Uczę Joon-kyunga fizyki.
Co pana sprowadza?
Joon-kyung musi wziąć udział w ważnym egzaminie.
Proszę pozwolić mi go zabrać do Seulu.
Aż do Seulu?
To rządowy konkurs dla najlepszych uczniów,
zwycięzca zdobywa stypendium w USA i szkoli się w NASA.
Zostało mało czasu.
Musimy ruszać, jeśli chcemy tam być przed 9.
Najlepszy uczeń w Korei?
Naprawdę ma szansę?
Panie i panowie, następny przystanek...
stacja Seungbu. Przyjazd za minutę.
Panie Jung, Joon-kyung jest geniuszem.
Zmarnowanie takiego talentu to grzech.
Zresztą, mniejsza z tym.
Pański syn marzy o tym od dawna.
Niestety uważa, że nie ma prawa marzyć i nie chce jechać.
Pozwoli mu pan stracić taką szansę?
Zmiana trasy.
Następny przystanek: stacja Yangwon.
Powtarzam. Następny przystanek: stacja Yangwon.
Przyjazd za...
10 minut.
Proszę pana!
Co pan robi?
- Będzie pan miał kłopoty! - Puszczaj!
Co pan sobie myśli?
Słyszy pan?
- To wbrew rozkładowi... - Do diabła z rozkładem!
Mój syn...
Biedne dziecko...
Chociaż tyle mogę dla niego zrobić.
Muszę.
Co ty wyprawiasz?
Zbieraj się, jedziesz do Seulu!
No już, pospiesz się!
To nieważne. Już za późno.
Jeszcze masz szansę!
Pociąg stoi na stacji Yangwon!
Zbieraj się!
Zgubiłem identyfikator.
Jest tutaj!
Siostrzyczko...
Zawsze musisz tak wszystko komplikować?
Spójrz na siebie.
Będziesz zła, jak się nie uda?
Chciałam tylko, żebyś spróbował.
Co ty w ogóle gadasz?
Nie waż się wracać, jeśli zawalisz!
Niech się pan pospieszy!
Prędzej, Joon-kyung!
Tutaj!
No to ruszamy...
Ja pojadę.
Co?
Prześpij się trochę.
A ty nie jesteś śpiący?
Nie.
Odpocznij.
Co robisz?
Nie zasnę na siedząco.
Niby dlaczego?
Czekaj!
Przekręć uchwyt z boku fotela.
Nie wiesz o tym?
Gdzie?
Na pewno?
W drugą stronę!
Chcesz zepsuć?
Już wiem.
Jak jest w Seulu?
Co?
Jak tam jest?
Skąd mam wiedzieć?
Nigdy tam nie byłeś?
Jasne, że nie.
To twój pierwszy raz?
- Skręć w lewo. - O matko!
W lewo!
- Nie możesz mówić wcześniej? - Skąd miałem wiedzieć?
- Jedź wolniej! - Masz mało czasu!
- Zawróć! - Ale gdzie?
A może jednak nie...
Nie umiesz nawet czytać mapy, durniu?
Patrz na drogę!
Cholera, nie ma czasu!
Po co chciałeś jechać?
Pan Kim miał mnie zawieźć!
Spóźniliśmy się.
Dokąd idziesz?
- Egzamin trwa! - Co on robi?
Szybciej! Właź!
- Nie można! - No już!
Wstęp wzbroniony!
Uda ci się!
Potem prędkość rośnie.
Tak właśnie działa przyspieszenie.
Przejdźmy do kolejnego rozdziału.
List do Joon-kyung Junga!
STOWARZYSZENIE ASTROFIZYKI
Tylko mi tu nie becz!
Oblany egzamin to nie koniec świata!
Udało mu się!
Joon-kyung zajął pierwsze miejsce i jedzie do Stanów!
MUZA
A to co?
Masz.
- Nie mogę pić. - Musisz się tego nauczyć od ojca.
Dwoma rękami.
Młody, jak pijesz ze starszym, musisz obrócić.
Siebie, w którąś stronę!
Jak ty zająłeś pierwsze miejsce w konkursie?
Napatrz się, zanim wyjedziesz do Ameryki.
Będę tęsknił.
Nie bądź mięczak.
Mieszkaliśmy osobno. Dlaczego miałbyś za mną tęsknić?
Mówiłem do księżyca.
W Stanach go nie zobaczę.
Przepraszam.
Za co?
Czy wiesz,
dlaczego nie chodziłem na wasze szkolne uroczystości?
Współczułem waszej mamie.
Ona nie mogła was zobaczyć.
Ani razu.
Pomyśl tylko.
Dlaczego tak się czułem?
Całe moje życie
żałuję tylko...
dokładnie dwóch rzeczy.
Tatusiu...
Po pierwsze ciągłej pracy i tego, że nie wróciłem wtedy do domu.
Gdybym zdążył wrócić,
zanim zaczęła rodzić,
twoja mama...
dziś wciąż by żyła.
A druga rzecz
dotyczy tego...
że gdy w 4 klasie wygrałeś konkurs,
nie byłem na ceremonii rozdania nagród.
Żałuję tego przez całe życie.
Jestem w pracy. Jak mam przyjechać?
Spokojnie, to nic takiego.
Idźcie sami. Ja jestem zajęty.
Nie chcesz iść? Mógłbym wziąć twoją zmianę.
Wygrał konkurs matematyczny.
Idź do domu świętować.
Daj spokój.
Uparty z ciebie osioł.
SMAŻONY KURCZAK PORCJA RODZINNA
Tae-yoon.
O co chodzi?
Bo-kyung...
Co?
Co z nią?
Był wypadek.
Jest ranna?
Wpadła do rzeki.
Co? Gdzie?
Przy trzecim tunelu w Wongok.
Spadła z mostu.
Puszczaj!
Ja prowadziłem, rozumiesz?
Kogo to teraz obchodzi?
Pośpiesz się! Musisz tam być!
Chcesz, żeby miał do ciebie żal do końca życia?
O czym ty mówisz?
Uciekała przed pociągiem.
Towarowym, numer 37.
Puść mnie.
Bo-kyung!
- Tae-yoon! - Puszczaj!
Skup się!
Słuchaj uważnie.
Powiemy, że ja prowadziłem.
Zabierzemy tę tajemnicę do grobu.
Rozumiesz?
Myśl o Joon-kyungu.
Musisz z tym żyć.
Właśnie dlatego
nie mogłem na ciebie spojrzeć...
w normalny sposób.
Rozumiesz już?
Widzisz...
Straciłem bliskich w tak okrutny sposób...
Dlatego...
musiałem ukrywać moją miłość do ciebie.
Myślałem,
że inaczej ciebie też stracę.
Tak się bałem.
Dlatego trzymałem dystans.
Dlaczego mówisz mi to teraz?
Chłopcze!
Przestań się obwiniać!
Nie zrobiłeś nic złego i nie musisz nikogo przepraszać.
Musiałem ci to powiedzieć,
żebyś przestał nienawidzić samego siebie.
Dobrze.
Rozumiem.
Już nie będę.
Ale obiecaj mi,
że ty zrobisz to samo.
Dobrze.
Tato.
Dziękuję, że nie utopiłeś się w rzece.
Siostrzyczko!
Gdzie jesteś?
Co?
Skąd o tym wiesz?
Bo-kyung...
powiedziała mi o tym we śnie.
BRAWO, JOON-KYUNG JUNG! - Patrz w obiektyw!
Gotowi?
Raz,
dwa,
trzy!
Dziękuję.
Za co?
Wszystko dzięki tobie.
Sam na to zapracowałeś.
Nieprawda.
Pamiętaj,
że gdyby nie ty i tata,
nigdy by mi się nie udało.
Naprawdę?
Przysięgam.
A Gwang-su? Dlaczego ją pominąłeś?
Będę się bardzo starał.
Będziesz mnie pilnować?
No jasne.
Siostrzyczko...
Muszę już iść.
Dobrze.
Mój braciszku...
Udanej podróży.
Uważaj na siebie.
MUZA
Joon-kyung Jung!
Otwórzcie drzwi!
- Nie możesz tu wrócić. - Tylko chwilkę.
A to za co?
- Chciałeś wyjechać bez telefonu? - Dzwoniłem, ale nie odbierałaś.
Niby kiedy?
Przed chwilą.
Nie chciałeś się ze mną zobaczyć?
Wstawaj.
Będziesz pisał?
Oczywiście.
Nie oglądaj się za innymi.
Dobrze się odżywiaj i dbaj o zdrowie.
I...
Myśl tylko o mnie, dopóki...
YANGWON, PIERWSZA PRYWATNA STACJA W KOREI,
ZOSTAŁA ZAMKNIĘTA W 2012 ROKU PO 24 LATACH DZIAŁALNOŚCI.
OD 2013 ROKU ZATRZYMUJE SIĘ TAM POCIĄG TURYSTYCZNY „BAEKDU-DAEGAN”.
ZBUDOWANO RÓWNIEŻ NOWE DROGI DO WSI,
ABY UŁATWIĆ MIESZKAŃCOM DOJAZD DO PRACY.
CUD: LISTY DO PREZYDENTA
Tłumaczenie - PaulaU Korekta - JM
facebook.pl/AzjaFilm
facebook.pl/GrupaHatak
MAMY NADZIEJĘ, ŻE WASZE MARZENIA RÓWNIEŻ SIĘ SPEŁNIĄ.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.