Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Traditional)
Corsican
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hindi
Hmong
Icelandic
Igbo
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Polish
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Sundanese
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
O chuj!
POPRZEDNIO
Obiecałeś, że będziesz mnie chronił!
Może mam cię dość.
Nienawidzę cię.
- Zoe, pamiętasz mojego syna Ryana? - Cześć.
Twój tata nie miał romansu z twoją matką.
- Grace! - Zgwałcił ją!
Nie!
O Boże. Sameer.
- To ojciec Zoe? - Tak.
Nie pozwoliłbym, aby coś stało się tobie albo Zoe.
Sameer dowiózł.
Od zeszłego tygodnia jego szprycówka
może już ubić Homelandera.
Znajdź Williama Butchera.
Mamy zarąbistego wirusa,
który może zajebać każdego supka na planecie.
- Nie! - Soldier Boy zabił mi rodzinę.
Muszę pozbyć się go z mojej głowy.
Wypuść mnie, a zostaniesz bohaterem.
Mój słodki chłopczyk.
- Będę zawsze cię wspierała. - To dobrze.
Dlaczego wszyscy mnie opuszczają?
Wstańcie w imię Jezusa!
Mój słodki chłopiec…
SUDŻA, ROSJA
PALUSZKI PATRIOTYCZNEJ PETARDY
To nie wygląda na tajną bazę CIA.
Serio?
Chcesz się kłócić z szarżą?
Stul ryj.
Proszę. Mam rodzinę.
Uwielbiam Imagine Dragons. Proszę.
Przykro mi. Nikt nie może wiedzieć, że tu byłem.
Soldier Boy. Pierwszy bohater Ameryki.
Obrońca wolności, wiary i rodziny.
Ogłoszony zdrajcą przez dawne media.
Wrobiony przez Starlight, która to stała za atakiem
na Wieżę Siódemki.
Ale Soldier Boy odrodził się z popiołów niesprawiedliwości.
A Ameryka zasługuje na prawdę.
Od 1984 roku Soldier Boy przebywał w Rosji.
Wraz z sojusznikami z Kremla
pozbywał się zdrajców na Ukrainie.
Rosja wcale nie jest naszym wrogiem.
To mocny, rodzinny naród.
I zero łazienek dla transów.
Dziękujemy Soldier Boyowi za jego odwagę i poświęcenie.
Liczymy, że wybaczy nam,
zasłużenie dołączając do Siódemki.
Z wielkim zaszczytem przyznaję Soldier Boyowi
Demokratyczny Medal Patriotycznej Wolności.
Mój chłopiec. Mój biedny, słodki chłopiec.
Z dumą mogę też dodać,
że ten wielki bohater jest moim ojcem.
Homelander! Kiedy się dowiedziałeś?
Poznałeś syna Homelandera?
Łączycie siły?
40 lat bez kamer i nadal dajesz radę?
Sage mówi, że socjale eksplodowały.
W People nazywają nas
„najseksowniejszą dynastią Ameryki”.
Dasz wiarę?
Daj spokój.
Nie wysłałbym cię, gdybym wiedział o wirusie.
Przysięgam.
I miałeś nie wkraczać.
Jeśli próbujemy znaleźć winnego,
to nie jestem nim tylko ja.
Panowie? Mamy wyniki z laboratorium.
Mamy wyniki.
Sporo się wydarzyło.
- Włączenie Soldier Boya… - Jak?
Zostali zarażeni. Patrzyliśmy, jak umierają.
Jakim cudem ta pizda nadal dycha?
O nie.
Ma we krwi V1. Cholera!
V1? A co to takiego?
Pierwsza wersja związku V Fredericka Voughta.
V1 jest dziesięć razy mocniejszy niż obecna wersja.
I bardzo niestabilny. Zadziałał tylko na paru pierwszych supków.
Byłeś to ty, Bombsight, Torpedo, Private Angel
i Stormfront.
Kim jest Stormfront?
Żona Voughta, Clara. Pewnie znałeś ją jako Liberty.
V1 uratowało ci życie.
Pewnie dlatego twoje pokolenie się nie starzeje.
To współczesny związek V.
To wirus.
Jego białka kolca łączą się z receptorami V.
To jak łączenie się zębatek.
Ale V1 jest inne. Wygląda tak.
Wirus nie doczepi się.
Mogłeś wspomnieć wcześniej.
V1 zniknęło w latach 50.
Soldier Boy miał nie żyć.
Wszyscy tak myśleliśmy.
A teraz okazuje się, że chujek jest niezabijalny.
A co z Homelanderem? Czy to znaczy, że…
Jestem jego synem. Też jestem odporny?
Nie. Twój embrion dostał w pełni zwyczajne V.
Jak ja i reszta supków.
Jeśli Homelander dorwie V1,
to teoretycznie może być jak Soldier Boy.
Odporny na wirusa. A może i nieśmiertelny.
- Załatw V1. - Nie mogę.
- Czemu? - Vought je zniszczył.
Przepadło.
- Może nadal gdzieś być? - To możliwe.
Wtedy mógłby z tego skorzystać, by się…
Musimy znaleźć V1 przed nim.
Jak? On to już wszystko wie.
Mamy przesrane.
Słuszna uwaga, kochana.
Wstrzykniemy mu wirusa dziś, póki jeszcze zadziała.
Zupełnie nie o to mi chodziło.
- Rzeźnik ma rację. - Widzicie? To dobry plan.
Wywabimy go i zarazimy dzisiaj.
No spoko. Tylko jak?
Od wielu dni nie opuszcza Wieży.
Pewnie boi się zarażenia.
Uwolnij wirusa, a poleci w jebany kosmos
i tam sobie poczeka.
Póki nie ogarniesz lepszego planu, musimy znaleźć trochę V1.
Nie mamy wyboru.
Wiem, gdzie zacząć.
O rety, dzięki Bogu, że to cię uratowało.
- Dobrze się to skończyło. - Pierdol się!
Wiedziałeś o wirusie.
Odmroziłeś mnie, by wysłać mnie na jebaną zgubę.
Nie! Chciałem tylko…
No i masz wała, złamasie.
Bo ja sobie będę żył, a ty zdechniesz.
Zabije cię albo wirus, albo czas.
A gdy będziesz już na wózku,
srający do worka,
ja będę kierował Siódemką
i walił kloce na cycki Shari Lewis.
Spójrz na siebie.
Leszcz z ciebie i miernota.
Jesteś żałosny. Totalne zero.
Mademoiselle Annie, jesteś tego pewna?
Nie mamy wyboru.
Wiesz, co to oznacza, prawda?
Ty i Kimiko możecie wziąć trochę V1.
Uodporniło Soldier Boya.
Z wami może być podobnie.
Albo wyrosną nam fiuty na ciele.
Będziemy jak piłeczki z frędzlami.
Konkretna wizja. Ale naprawdę jest szansa.
- Tylko nie ty. - Wyluzuj, Zoe.
Schowaj te macki.
Nie przydadzą się.
Przynajmniej na razie.
Starlight! Nie spodziewaliśmy się ciebie.
Czyli Marie Moreau się spóźni.
Nie zjawi się.
Ale wiem o waszym spotkaniu.
To ona nas zgadała.
- Czyżby? - Tak.
Powiedz nam wszystko, co wiesz o V1.
O pierwszym związku V, który płynie w żyłach Soldier Boya
i który uodpornił go na wirusa od was i Williama Butchera?
Chyba nie jesteście zaskoczeni, że wiem?
Ale po co mam pomóc przyjaciołom wariata,
który zamordował mi córkę i zrobił z wnuczki sierotę?
Też byłem blisko z Vicky.
Rzeźnik zrobił coś okropnego. Dlatego tu go nie ma.
Ale współpracujecie?
Sądzimy, że Homelander chce zdobyć to całe V1.
Wtedy będzie żył wiecznie.
Będziecie mieć tak samo przejebane jak my wszyscy.
Będziesz dalej pierdolił jak czarny Spock?
Czy nam pomożesz?
Chodźcie.
Wy pierwsi.
0,1% ludzi podpala cały świat
i z luksusowych bunkrów patrzy, jak ten płonie.
- Coś tu śmierdzi. - Fakt.
Jakby spożywczak zerżnął butik odzieżowy,
a fast food zwalił sobie w kącie.
- To spray V-Bro Grzmot Mango. - O kurwa!
To Maverick, syn Translucenta.
Siemano.
No… siemano.
Starlight, nie widziałem cię od dziecka. Śpiewałaś na pogrzebie ojca.
Cześć, Maverick.
Co tu robisz? Nie jesteś na Godolkinie?
Jebać tę budę.
I jebać Vought. Banda kłamców.
Mówili, że tatę zabił supek z kartelu.
Tylko pan Edgar wyjawił mi prawdę.
To był Homelander.
To on zabił mi ojca.
O kurde, Homelander?
Boże. Jebać tego skurwiałego chuja.
Mówię to od lat. Ten chuj…
- Ten chuj do potęgi. - Zjeb.
No dobra. Czyli Maverick, Zoe, Marie Moreau?
Zakładasz własny Teenage Kix czy jak?
Dzieci są naszą przyszłością.
Maverick, wybacz nam na chwilę.
Chodźcie.
Jeśli chcecie zgłębić temat V1, to obyście mieli silną psychikę.
V1 było barbarzyńskie i niestabilne.
Zarażeni nim pierwsi pacjenci Voughta w Dachau
żyli w wiecznej agonii.
Zabił tysiące osób, by udało się z pięcioma.
Jezu.
Nawet po dołączeniu do aliantów
Vought eksperymentował z V1 na amerykańskich żołnierzach.
Czemu mnie to nie dziwi?
Trwał już wyścig zbrojeń z Rosjanami,
więc bezpieczeństwo kraju było najważniejsze.
Doktor Vought ustabilizował formułę w latach 50.,
tuszując wzmianki o V1,
tak jak zawsze robiono to w tej firmie.
I na pewno nie zostały żadne dawki?
Nie widziałem ich.
Myślicie, że chciał być powiązany z Dachau?
To wszystkie dokumenty, jakie po nim zostały.
Możecie je sobie przejrzeć.
Zoe? Poczekaj.
Przykro mi z powodu mamy.
Nie wiedziałem, że Rzeźnik ją…
Przysięgam, że nie chciałem, by spotkała ją krzywda.
„Przysięgasz”? Przysięgałeś nas chronić.
A potem obudziłam się sama obok rozerwanej na pół matki.
Przykro mi.
Trafiłam do Red River, bo ojciec też pewnie nie żyje.
Dlatego pierdol się.
Może gdybym cię wychował, stałbyś się kimś lepszym.
Jesteś pieprzonym rozczarowaniem.
Jesteś żałosnym rozczarowaniem.
Gdzieś głęboko w tobie nadal kryje się człowiek.
Jesteś żałosny.
- Słaby. - Moja największa porażka.
Totalne zero.
Madelyn!
Mój chłopiec. Mój słodki chłopiec.
Co się dzieje? Skąd ten smutek?
Chodzi o mojego ojca i syna.
Wszystko się posypało.
Nie. Właśnie to musiało się zdarzyć.
Przepowiedziano to.
Niebawem zajmiesz pisane ci miejsce.
Staniesz się nieśmiertelny i boski.
Będziesz prawdziwym Bogiem, którego pokocha świat.
- Ale… - Wiem, że masz miłość za ludzką słabość.
A kogo kocha się bardziej niż Jezusa?
Dlaczego miałby być bardziej kochany niż ty?
Ocaliłeś więcej ludzi niż On.
Prawdziwym Bogiem jesteś ty.
Tak… Ale jak?
Nienawidzą mnie całe miliony.
Ochrzcij zatem niewiernych w ich własnej krwi.
Wyrwij niemowlęta z łon matek.
- Tak. - Oskóruj rodziców na oczach ich dzieci.
Oczyść świat z niegodziwych i niewierzących.
Ogłoszą mnie potworem.
Nie. Pozostali będą ci wierni.
Będą cię kochać z całego serca.
Będą płakać z radości na samą myśl o tobie.
Zostało ci ostatnie zadanie, mój drogi.
Tak…
Gdzie jesteś?
- Spóźniłeś się. - Przybyłem od razu.
Byłem daleko.
- Gdzie? - W Rosji. Chyba przy granicy.
Ktoś cię widział?
Nie.
A to co?
Zacięcie przy goleniu.
Uwierz mi, nie musisz się golić.
Twój dziadek jest tam teraz z nimi?
A… Rzeźnik też tam jest?
Nie. Ale doprowadzą nas do niego.
Znajdziemy go i zabijemy.
Rzeźnika?
- To kiepski pomysł. - Myślisz, że nie damy rady?
Jest niebezpieczny. Pamiętaj, co zrobił twojej mamie.
No właśnie.
- Nie warto. - Ryan!
Nie warto tak ryzykować!
Zabije cię.
Mam uciec i wyjebać się na to wszystko?
- Zoe. - Nieważne.
Myślisz, że nie wyczułem, jak capisz ginem?
- Co ty odpierdalasz? - No proszę.
Kurwa, alem przyfarcił.
Pora zagrać w totolotka.
Wiedziałem, że macie kontakt.
A gdybym się nie zjawił?
Planowałem ją porwać, napisać z jej telefonu
i czekać na ciebie, ale Gwiazdka jebnęła szybciej.
No ładnie.
Ale łatwo mnie nie złamiesz.
Nie to, co Mallory.
Ale z ciebie twardziel.
Zabiłeś staruszkę i spierdoliłeś do Rosji.
Zoe miała rację.
Może powinienem cię zabić.
Mógłbyś. Ale nie zrobisz tego.
- Niby dlaczego? - Bo kochamy tę samą kobietę.
I nienawidzimy tej samej pizdy.
Możesz się na mnie wściekać do woli,
ale obaj wiemy, że nie ja jestem tu złoczyńcą.
Tak naprawdę.
Chcę tylko porządnie z tobą pogadać. To wszystko.
- Homelander? - Tutaj.
Co ty…
Co tu się odpierdala?
- To mleko? - Lepiej.
Kobiece mleko z oddziału noworodkowego.
Przyszedłem patrzyć na twoją kąpiel w cycotryskach?
Chcę dać ci drugą szansę.
Ty miałbyś dać ją mnie?
Tak. Pomóż mi odnaleźć V1.
Wolałbym wsadzić sobie w dupę żyletki.
A nasza Cleopatra Jones mówi, że nie ma już żadnego V1.
Z pewnością jest.
A ja je znajdę.
Skąd ta pewność?
Powiedział mi o tym anioł. To moje przeznaczenie.
A już myślałem, że bardziej popierdolony być nie możesz.
Żartuj sobie do woli.
Zapewniono ci nieśmiertelność. I co zrobiłeś z tym darem?
Nic tylko chlałeś i ruchałeś.
To ty…
jesteś rozczarowaniem.
Ja swojej nieśmiertelności na pewno nie zmarnuję.
Zdobędę to, co mi się należy.
Zapraszam cię do współpracy
jako mojego ojca.
Ale z tobą czy bez ciebie…
nadciąga dzień sądu.
Dla mnie jesteś świrem.
Z gęstwiną siwych łoniaków.
Polecam Just for Men.
Czym jest Fort Harmony?
Nie wiem.
- Jest o tym w notatkach. - Ale co?
Nie wiem. To zaszyfrowane, ale chyba dam radę to złamać.
To niemożliwe.
To z 1944 roku.
Twój toster potrafi więcej
niż tamtejsze szyfrowania.
Dajcie mi godzinę.
Kurwa, co to?
Siema. Wybacz.
Mógłbyś aż tak się tym nie psikać?
Za bardzo daje piżmem.
Tata brał udział w pierwszej kampanii. „Okryj się świeżością”.
Dla mnie to jego zapach.
Przykro mi.
Ja też straciłem swojego ojca.
- Przykro mi. - Istny obłęd.
Jednego dnia wszystko gra,
a potem nagle ból zwala cię z nóg.
Totalna masakra.
Chcecie załatwić Homelandera, prawda?
- Pomogę wam. - Posłuchaj.
To kiepski pomysł.
To bardzo niebezpieczne.
Nie dbam o to. Zajebał mi ojca. Tylko to się dla mnie liczy.
Chcesz, by to coś znaczyło,
ale to nie nabierze sensu.
Im bardziej próbujesz, tym mniej w tym sensu.
Uwierz mi. Coś o tym wiem.
To co mam zrobić?
Szczerze? Po prostu odpuść.
Żyj sobie dalej. Bądź szczęśliwy. Zakochaj się w kimś.
- Mam dziewczynę. - Serio?
Sloane.
Jest alpaką.
Fajnie. Po prostu pomyśl, czego życzyłby ci ojciec.
I zrób to.
Sam staram się tak zrobić.
Hughie?
Możemy zamienić słówko?
Jasne.
Przestań.
I znów wzmianka o Fort Harmony, tym razem z 1963.
- Rzeźnik ma skaner do tego, co nie? - Tak.
Może uda się odczytać choć część?
- Dobra, jedźcie. - I dobrze.
Oglądałam pornografię i chcę spróbować cunnilingusa.
Nie rozumiem.
Wystarczy, że zadzwonisz i powiesz mu, że chcesz się spotkać.
Pojawi się, a ty rozwalisz mu szprycę na łbie.
I po wszystkim.
Dlaczego ja?
Nie opuści pizdotwierdzy
dla nikogo innego.
Czyli o tym chciałeś pogadać?
O zabiciu taty.
Posłuchaj.
Tylko do tego się nadaję?
Nie będę traktował cię jak dzieciaka.
Koniec z tym.
Zgwałcił twoją mamę.
Zniszczy cały świat i tylko ty możesz go powstrzymać.
Nigdy nie wierzyłem w to całe pieprzenie o przeznaczeniu,
ale jeśli ktoś jakieś ma, to właśnie ty.
Jeśli wystawię go na działanie wirusa, co stanie się ze mną?
Zginiesz.
Będę niedaleko. Umrzemy razem.
No cóż. Nie zamierzam cię okłamywać.
Nie tego chciała twoja matka.
Ale to jedyny sposób. Tylko tak wymierzymy sprawiedliwość.
Prosisz mnie, żebym się zabił?
Nie byłbyś pierwszym, który poświęcił się na wojnie.
Ale byłbyś pierwszym, który dzięki temu uratuje świat.
Skoczę po browary.
Nie dziwi mnie popularność Soldier Boya.
Ma sławnego syna.
I nawet nie jest przystojny.
Większość sprawy załatwia jego fryzura.
Gdyby ogolił tę pałę na łyso, byłby gejem nad gejami.
A tak na serio to dzięki, że mnie zabrałeś.
Muszę się wykazać.
Ale powiedz prawdę.
Homelander chciał, bym został?
Nie wspomniał o mnie ani razu?
A po co wysłał ich?
Na południe.
A jaka jest twoja historia?
- Moja historia? - No.
Urodziłam się na farmie pośród klonów.
Gdy miałam pięć lat,
przypływ melasy zabił mi rodziców.
Wychowały mnie cztery gęsi i lis w jaskini.
Ujawniły mi tajniki gleby i soli, aż Gerald,
czyli najstarsza gęś,
ogłosił się reinkarnacją Robina Williamsa.
Potem zabrał mnie w statku na Ork,
bo Mork i Mindy to dokument Netflixa.
Orson udzielił nam ślubu.
Reszta jest historią.
Homelander kazał ci się zabrać?
Osobiście.
Cybertrucki skończyły się jak Ekipa.
O czym myślisz?
Hughie mówił, że V1 może pomóc.
Też tak sądzisz?
Mielibyśmy więcej czasu.
Co chciałbyś robić?
Moglibyśmy podróżować.
Mógłbym pracować jako DJ w Berlinie.
W żadnym miejscu nie zabawilibyśmy dwa razy.
- Chcesz tego dla swoich dzieci? - Jasne, że nie.
Dlatego nigdy nie będę ich mieć.
Ale… ty chciałabyś je mieć?
Trójkę. Dwie córki i syna.
Domek nad wodą i może bernedoodle’a.
Cisza i spokój.
Po tym całym zabijaniu chcę mieć prawdziwy dom.
Trzymaj.
Mówiłem, że masz 30 lat.
Jebać pozory i zwyczaje.
Ważna dziunia, co właśnie ci daje.
Skąd ten tekst?
Od mojego ojczulka.
Jesteście blisko?
Niezbyt.
Był chlejusem.
Zawsze przegrywał całą kasę na wyścigach konnych.
Gdy wracał,
prał mnie i Lena na kwaśne jabłko.
Potem się z tego śmiał ze swoimi kumplami.
Był straszną pizdą.
Gdzie jest teraz?
Na dnie Tamizy.
Niedawno go tam umieściłem.
Szkoda, że nie wcześniej, zanim nie wyrządził więcej…
Więcej szkód.
Rzeźnik?
Mógłbym kiedyś…
stać się taki jak mój tata?
Nie wiem.
Moja mama. Ciocia Grace. Wszyscy pozostali…
Nic tylko krzywdzę ludzi. Nie mogę być blisko nikogo.
Bez nas… Bez supków…
świat byłby lepszym i bezpieczniejszym miejscem.
Zrobię to.
Po masowych aresztowaniach Starlighterów
protestujący wyszli na ulice,
ścierając się z superbohaterami i policją.
Jakie to przewidywalne.
Powstanie, kontrreakcja, wyzwolenie, stłumienie.
I tak w kółko.
Czy to pora przyznać,
że zawsze byłeś creepem?
Uwaga, mam coś. Patrzcie.
Fort Harmony to szpital wojskowy, w którym pracował Vought.
Rząd utajnił tę placówkę i zamknął ją po wojnie.
Skąd to zamazanie?
Tak wojsko ukrywa tajne obiekty.
Stawiam dobrego steka, że to tam Vought testował V1.
Jeśli trochę się ostało, to tam.
- Śledzono was? - Nie.
Homelander też szuka V1.
To była kwestia czasu.
Jesteśmy 30 metrów pod betonem.
Drzwi wytrzymają uderzenie pocisku.
To taki sam bunkier, jaki ma NORAD.
Wytrzyma.
Oby.
Zajebiście.
W końcu puszczą.
Utknęliśmy tu. Jaki mamy plan?
Chwila. Widzieliście Zoe?
SZKOŁA PODSTAWOWA HRABSTWA ERIE
Tato?
- Zoe. - Tato.
Zoe!
O Boże. Zoe!
O Boże.
Powiedział, że Zoe nie żyje.
To on zabił Vicky, a nie Homelander!
Jebany psychol! A wy na to przystaliście.
Idziemy, Zoe.
Przykro mi.
Nie możesz odejść.
Nie zmuszaj mnie, żebym zabił ci ojca.
Nie.
- Puść ich. - Próbowała nas zabić.
Powinna normalnie dorastać. Nie to, co my.
Idźcie.
Zoe, odbierz. I posłuchaj uważnie.
Nie wracaj, zanim nie dam ci znać.
Nie jest tu bezpiecznie. Oddzwoń.
Kiedy wyszła?
Przez właz parę godzin temu.
My też możemy?
Obok jest Noir.
Skoro tak się sprawy mają…
to jaką tu masz broń?
Szukałem ich.
Oro Blanco.
Pięćset za sztukę.
Mój ojciec przez całe życie walczył z Vought.
A ja teraz palę sobie pieprzone cygaro ze Stanem Edgarem.
Pamiętam twojego ojca.
Imponował mi.
Vought miał ponad 30 topowych prawników,
a jeden drobny prawnik z Harlemu sprawiał, że harowali w weekendy i święta.
No kurwa, wiadomo.
Ale nie mógł wygrać.
Dlatego ostatecznie wy też nie wygracie.
Wiecie, że nie możecie pokonać takiego wroga, prawda?
- Mówisz o Vought? - Błagam cię.
To wróg potężniejszy niż Vought czy Homelander.
Potężniejszy niż natura czy nawet życie.
To zysk i strata. Podaż i popyt.
Elegancki przepływ środków na całym świecie.
Jesteśmy tylko trybikami w ogromnej maszynie.
Mamy swoje role do odegrania.
A jeśli Soldier Boy albo Homelander zginą? Albo uwolnicie wirusa?
Gdy superbohaterzy wyjdą z mody, coś innego zajmie ich miejsce.
Bo korporacje wciąż muszą się rozwijać.
Trzeba zarabiać pieniądze.
Maszyna wciąż musi być karmiona.
Tak działa świat.
O ty chujku.
Gdy będzie po wszystkim,
chcesz znów być szefem Vought, prawda?
Tak jak mówiłem: każdy z nas ma swoją rolę.
Jeśli tak się stanie, też będę miał pewną rolę do odegrania.
Mianowicie wpierdolę ci kulkę w łeb.
W końcu!
No to działamy.
Cześć, dzieciaki! Kochacie Amerykę?
I obsługę noża?
- Pieczenie pianek? - I maszerowanie?
Młodzieżówka Homelandera czeka!
Nauczycie się przetrwania w dziczy, piosenek ogniskowych,
rozkładania karabinu
i sposobów na wykrywanie śmierdzących Starlighterów!
Nieważne, czy macie 8 lat, czy 18. Zapraszamy!
Zapiszcie się do Młodzieżówki Homelandera i już dziś stańcie się bohaterami jutra.
Sponsorem programu są Lunche „Dieta dryblasa”.
Po co nam supki, skoro można użyć dzieci?
Posłuchaj.
Niech dział analizy przestępczości zacznie szukać V1.
Nadal istnieje.
Jestem pewny.
Ilu ludzi do tego wyznaczyć?
Wszystkich. Teraz zajmujemy się tylko tym.
A cały dział farmaceutyczny ma rzucić dosłownie wszystko
i zająć się odtworzeniem formuły V1.
Vought ją zniszczył. To może zająć lata.
Olać zwierzęta.
Mamy obozy z przestępcami.
Testujcie na nich.
I super.
Czołem, szefie. Co pijesz?
BOMBA PRAWDY PETARDY
To zaszczyt gościć tak wspaniałego Amerykanina.
Pewnie to rodzinne, co nie?
Ojciec Homelandera. A niech mnie.
Glock?
Nigdy nie lubiłem zagranicznych spluw.
To nie Glock twojego dziadka.
Dziewięć milimetrów,
piąta generacja, siedem nabojów i zajebisty hamulec wylotowy.
Ja mam o wiele dłuższą lufę.
Sprawdzony w boju, w pełni amerykański colt 1911.
Naboje .45 ACP.
Od razu miałabyś mokro.
A na co nada się ten mały Glock?
Na nocny spacer po Harlemie.
Natomiast ta spluwa masakruje tłumy.
Raczej ten zabytek.
Klasyk.
Chcesz sprawdzić?
Za mocny odrzut dla niektórych,
ale coś mówi mi, że ty dasz radę.
O wielkie nieba!
Jedno muszę ci przyznać.
Nie jebałem się tak ostro…
od czasu zerżnięcia Shari Lewis na balkonie w Studio 54.
Nie mam pojęcia, kto to jest.
- A po co golisz cipkę? - Co?
Po co w ogóle tam schodzić,
skoro nie możesz dać nura do futra?
Homelander woli, gdy jesteś jak dziecko?
Raczej jak matka.
Ale pieprzyliście się, tak?
A niech mnie.
Przyznam, że miała to być
małostkowa zemsta na tym świrze.
To okropne. Jak tak można?
I nie mów tak o synu.
Ma się za lepszego.
Wcale nie.
Skąd wiesz?
Mało ogarniam, ale znam się na ludziach.
I jak na ciebie patrzy…
Kurde, nie widziałam, by patrzył tak na kogokolwiek.
To nie do końca komplement, laluniu.
To najdziwniejszy chujek, jakiego poznałem.
A miałem trójkąt z Garym Buseyem.
Wbijaj. Chcę, żebyś kogoś poznał.
Czy to…
Terror! Mama mi o tobie opowiadała.
Hejka. Gdzie się podziewał?
Był u mojej cioci Judy.
Nadal wszystko bzyka?
Pan w jego wieku?
Cóż, stara się, jak może.
- Ryan? - Kimiko?
To ty mówisz?
No mów.
Wszystko przepadło.
Gdzie jest Sameer?
Puściliśmy go z Zoe. Nie jesteśmy potworami, jebany…
potworze.
Tknij ją, a nie zrobię więcej.
Odpuść.
Nadal atakujemy Homelandera?
Nie dziś.
No to kiedy?
Nie wiem. Za tydzień? Albo i za miesiąc.
Nie mamy miesiąca.
Mówiłeś, że zniszczy świat. Ruszajmy teraz.
Nie bez wirusa.
Mówiłeś, że dam radę.
Że tylko ja go powstrzymam.
Że to przeznaczenie.
Powiedziałem tak, żebyś wywabił go z Wieży.
Bez szprycy
byłbyś kolejnym dzieciakiem na pieprzonej misji samobójczej.
Nadal jesteś starym, żałosnym kłamcą.
Słuchaj no, młody. To granat z halotanem.
Odciągasz zawleczkę, rzucasz i spieprzasz.
I nie zaciągnij się,
bo ciebie też zwali z nóg.
Gdy będzie po wszystkim,
przyjdziemy po ciebie.
- Jasne? - Tak.
Maverick. Uważaj na siebie.
Hughie.
Wiem. Przepraszam, ale…
To dobry dzieciak.
Wstrzyknijmy mu trochę V1, jeśli je znajdziemy.
Hughie, daj spokój.
Ile jeszcze zabijemy osób, których dzieciaki będą nas tropić?
Potem i ich trzeba będzie zabić i tak, kurwa, bez końca.
Spróbujmy przełamać ten cykl.
A to za co?
Po prostu…
dawno nie byłam przy kimś,
kto chce zmienić coś na lepsze,
a nie tylko czegoś nie pogorszyć.
Myślisz, że V1 nas uratuje?
Kurwa, no pewnie.
Jest przy włazie.
- O kurwa! - A to co, do chuja?
Mam tu niewidzialnego dzieciaka.
Cuchnie sprayem do ciała V-Bro Grzmot Mango.
Bierz go, bo wypali mi nos.
Maverick? To ty, brachu?
- Jesteś z Edgarem? - Przyjaźniłeś się z tatą.
Czemu nie powiedziałeś mi, że zabił go Homelander?
Stary, żaden Homelander, tylko ekipa Rzeźnika.
Pamiętasz tego Francuza?
I faceta Starlight? Chyba ma na imię Howie.
Wysadzili go, wsadzili resztki do skrzyni
i wrzucili do East River.
Widziałem to.
Przysięgam, brachu.
Czy Deep gada właśnie z kimś niewidzialnym?
O kurwa.
O kurwa.
O kurwa.
O kurwa!
Dopiero co tu byli.
PEŁNA BLOKADA
Kurwa! Za mało mocy.
Miło było poznać.
Podstępny skurwiel.
O cholera!
Szybka ta karma, no ale kurwa.
Wyjdźmy głównymi drzwiami.
Trzymamy się razem.
Dobra robota, RoboCopie.
Wybacz!
Takie uroki tej gry.
Grzmot Mango, chujku!
Gdzie Hughie?
To ty zabiłeś mi ojca, prawda?
Spierdalaj!
Gdzie jesteś?
Stąd ta gadka
- o odpuszczaniu, zjebie? - Masz rację.
Tak, to byłem ja.
Wiem, że to żadne pocieszenie, ale zabiłem też swojego tatę.
- Ty jebany psycholu! - Poczekaj!
Ktoś zamordował moją dziewczynę.
Nie twój tata, ale i tak…
I tak byłem wściekły i przerażony.
Przepełniała mnie nienawiść. Bardzo cię przepraszam.
To niewłaściwa odpowiedź.
To jedyna odpowiedź, kutasie.
Maverick, przestań! Nie chcę z tobą walczyć.
Hughie!
To Maverick.
Zabiła Mavericka.
Już dobrze.
Wszystko będzie dobrze.
Jestem przy tobie.
W KIERUNKU EASTERN AVENUE
PLANETA VOUGHT AWANSOWAŁA NA PLANETĘ HOMELANDER
Tato?
Ryan.
Cześć.
Cieszę się. Wiedziałem, że zadzwonisz.
To istny cud.
Fajna zmiana?
Pamiętasz, jak mnie tu zabrałeś? I udawałeś, że ci zależy?
Zależy mi na tobie, synu. Kocham cię.
- Muszę o coś zapytać. - Chcesz przebaczenia?
Już je masz.
Daj mi dokończyć.
Za bardzo naciskałem, żebyś poszedł w moje ślady.
Teraz rozumiem, że było to…
No cóż.
Niemożliwe.
Ale mam niesamowite wieści.
Będę żył wiecznie.
Sam zadbam o swoje dziedzictwo.
A ty? Masz już wolną rękę.
Możesz zrobić, co tylko…
Zrobiłeś to?
- Zgwałciłeś moją mamę? - Co?
Oczywiście, że nie.
Kto ci nagadał coś… Powiedział ci tak William Butcher?
Miałem romans z twoją matką.
Romans za zgodą dwóch dorosłych…
- Serce szybciej ci bije. - Bo jestem w szoku.
I także jest trochę złamane na myśl,
że mógłbyś mnie o to podejrzewać.
Ryan, przestań!
Ryan, nie wiem, skąd takie podejrzenia,
bo zainicjowała to twoja matka.
Ryan! Synu.
Ryan! Zobacz, co było tego owocem.
Mój syn. Błogosławieństwo.
Przestań.
Ryan…
Spójrz, do czego mnie zmusiłeś.
Już dobrze…
mój słodki chłopcze.
Czyli wirus przepadł,
Sameer uciekł z Zoe, a Rzeźnik szuka Ryana.
- Pewnie obrywa już laserem. - A Homelander ma Edgara.
Teraz na pewno jest już blisko V1.
Mamy przejebane.
Jak podwójna analna penetracja
na jakiejś biedaczce.
Może zwolnijmy trochę z porno?
Nie.
Ale są i dobre wieści.
Udało się odczytać niektóre zamazane fragmenty.
„W 1963 roku grupa skautów została znaleziona martwa w lesie
przy Fort Harmony.
Z rozerwanymi klatkami piersiowymi”.
I to dobre wieści?
Odszyfrowaliśmy treść.
Spoko.
No to ciśniemy tam.
Annie?
Poczekaj!
- Mogłeś zginąć. - Ale żyję.
Gdyby spotkało cię coś takiego, nie pozbierałabym się.
- Łatwiej mi było samej. - Annie.
Homelander?
Homelander.
Mamy sporo do obgadania.
Napisy: Krzysiek Igielski
Nadzór kreatywny nad tłumaczeniem Krzysztof Wollschlaeger
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.