All language subtitles for The.Traitors.Zdrajcy.S03E07.1080p.PLAPL.WEB-DL.AAC2.0.H.264

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednich odcinkach The Traitor.

Mam nadzieję, że się spotkamy w domu. Gdzieś tam, gdziekolwiek on jest.

Podprogowo Dorota mnie bardzo podejrzewa. No i z całą pewnością typuje

dwójkę. I myślę, że ona jest do wyeliminowania.

Dzień dobry.

O, ktoś jeszcze.

Co, Doroty nie ma, tak? Doroty nie ma.

Dokładnie.

Na śniadanie nie przyszła Dorota.

Kolejna tajemnica zamku ujrzała światło dzienne.

Dorota zapewniła dożywotni immunitet Wojtkowi.

W obozie zdrajców zaczęła się wojna.

Ale oszukał nas mega. No to on przyniósł pierwsze imię Dorota. To jest zdrada

czy nie? No nie, no jesteśmy od początku zdrajcami. I my to wszystko prowadzimy.

Według mnie on mnie dzisiaj nie zdradzi, ale zdradzi mnie przy Plejsonem dzisiaj

okazji. Zostałem zwerbowany do ekipy, która jest bardzo śliska i która jest na

wylocie. Całuję, że wczoraj się wyłamałem, to zawiodłem trochę zaufanie

małżonki, ale dzisiaj, Doroto, dla ciebie.

Ja głosowałem również na Igora. Igor, zanim opuścisz program, wyjaw, jaką rolę

pełniłeś. Ja w programie byłem zdrajcą!

Paweł ze strachu przed nocnym morderstwem pobił rekord.

28.

30 tysięcy. Tak, to ja.

Słabe to było.

Jestem ciekawy, kto to zrobił, bo nikt nie ma dwaj cywilnej, żeby się przyznać.

Zdrajcy dostali zadanie specjalne i muszą zakopać topór wojenny.

Dzisiaj nie będzie nocnej narady.

Zamiast tego musicie się sekretnie porozumieć i wybrać cztery osoby, które

wpiszecie na listę śmierci.

Paweł był tej nocy bezpieczny.

30 tysięcy złotych poszło w błoto.

Na listę śmierci trafił Jarek, Darek, Fiola i Oliwia.

Zostałem porwany. Trochę się przeraziłem i widziałem, czym się spodziewać.

Zagramy sobie partyjkę morderczego pokera. Jedno z nich jeszcze dziś w nocy

odejdzie na zawsze.

To jest program The Chaters.

Zdrajmy.

Dzień dobry nikomu!

O kurde. Jesteśmy pierwsi!

To jest znak dobry czy zły? Nie wiem.

No raczej dobre. Słuchaj, jak już tu jesteśmy, to na pewno... Pamykam drzwi.

Będziemy mieć więcej jajek na śniadanie.

Oczywiście.

Jemy szybko. Wybieramy sobie miejsce do siedzenia.

A co to za gwiazda?

Chodź tu nowy DJ -ju.

Nazywam sobie obrus.

No. Taki wielki. Dzisiaj tematycznie.

Paweł jest taki śmieszny. I ja nie wiem, skąd on wyciąga te wszystkie teksty.

Miło wszystkich, żebyś widzieć.

O, pani zebra!

Zeberka! Sexy!

O Jezu. Dzisiaj będę chciała zwrócić mu uwagę, że jego zachowanie w stosunku do

innych osób, które tutaj są, jest nie do końca korzystne i wygodne.

O, proszę, i kolory są?

I chciałabym mu skrócić trochę język, bo wszystko ma swoje granice, a już w

któryś dzień z kolei to, co on robi, to już jest takie męczące dla ucha.

Zakończyła psychologię, teptuologię, nie zna się na ludzkich ramocach i mniej

rozpoznała tego.

Ona robi z siebie księsie misie.

O Jezu, znowu zagłosowałam na babcia, bo się boję przestrzelić. Później na

Marcina, przestrzeliłam.

Znowu na babcia, bo się boję przestrzelić.

Jak był zdrajca, to nawet nie mam. Jak nie ma zdrajcy, to jest.

O nie!

Ja idę do niego.

Ja kocham zwierzęta.

Wszystkie. Bez względu na to, czy to kot, pies, krowa, kura.

Staram się być weganką. Może to jest bardziej uczciwe.

Ale na pewno nie jem mięsa od 37 lat.

Tęsknię za moim psem.

Oczywistym było, że jak Jean -Pierre pojawił się w naszej jadalni, chciałam

niego podejść i go pogłaskać.

Żan -Pierre!

Może to jest

przypadek, ale ja lubię się zastanawiać...

Dzień dobry.

Czy takie minki zrzedłe? Brakuje nam osób. Nie spodziewaliśmy się Ciebie.

Słuchajcie, w tym programie trzeba być przygotowanym na wszystko, co

nieprzewidywalne.

Jak zauważyliście, z zamku zniknęły cztery osoby.

Ale nie wszyscy zginęli.

Troje z nich wciąż oddycha.

Złożyliśmy ich w trumnach.

Tak, profilaktycznie.

Wasze zadanie jest proste, ale mroczne.

Macie odszukać tych, którzy jeszcze żyją.

Dopiero jak odnajdziecie całą trójkę, będziecie wiedzieć, kto nie przeżył

Widzimy się za chwilę na dziedzincu.

Przygotujcie się do wycieczki. Do zobaczenia.

No udawałem zaskoczonego, że taki był obrót wydarzeń. Do kogo nie mamy?

Darka, Oliwii, Jarka i kogo jeszcze?

I Wioli.

Te osoby jeszcze dzisiaj w nocy zagrają w karty o swoje życie.

Ale ja wam powiem, Oliwia pasowała idealnie do tego gruntem. Oliwia.

Z tą twarzą.

Oliwia, ja powiedziałem od samego początku, że Oliwia to jak Morticia

No idealnie pasowałeś w trumny.

My mamy księdza, chyba kogoś tam pogrzebał w życiu.

Więc chyba kojarzysz branżę trochę.

Pogrzeby też odprawiasz?

Jak się jest księdzem, to się tak, no wszystko.

Krzty, śluby, pogrzeby, nie? Tak od początku tam do końca, nie? Taką twórkę

wybraliśmy.

Przynajmniej ja dla siebie wybrałem taką twórkę, bo nie ukrywam, Natalia się bez

żadnego tam ale zgodziła. I to była taka wybuchowa twóreczka, że lojalni nie są

w stanie powiązać wspólnego mianownika z tymi osobami. Kogo pogrzebałeś? Kogo

pogrzebałeś? Bo tam wspólnego mianownika nie było i o to właśnie chodziło, żeby

tutaj był zamęt. I nic tutaj nie wiąże potencjalnie z nami.

No to mamy winnego.

Nie za bardzo mam wyjście i nie ufać Wójtkowi.

Po pierwsze dlatego, że on jest w bardzo silnym sojuszu, z bardzo rezolutną idą.

W związku z tym ja muszę zaufać temu, co on w tej chwili robi.

Zdrajcy wpisali waszą czwórkę dzisiaj na listę śmierci. Zagramy sobie partyjkę

morderczego pokera.

Będziecie się wymieniać kartami. Każdy gracz ma prawo do jednej wymiany. Ten,

kto na zakończenie rundy zostanie kartą życia, będzie mógł szczęśliwie

opuścić tę grę, a my wtedy zaczynamy kolejną rundę. Gramy do momentu, w

przy stole

Zostanie jedna osoba i ta osoba nie przetrwa do świtu.

Wiedziałem, że mogę przegrać, nie jestem mistrzem w grach karcianych.

Możecie podnieść karty.

Każdy chciał zachować tutaj grę pozorów i nie chciał zdradzić po twarzy, jakie

karty posiada.

Dla mnie wszyscy mieli pokerową twarz.

Z kim chcesz się wymienić?

Z Darkiem. Jego prawą kartą.

Zastanawiałem się, dlaczego ja i kiedy była ta śmierć zrobiona. Od razu mi

pomysł, że mój najbliższy kolega, który był zdrajcą, niestety już go nie ma i

pewnie nie jest w stanie się wstawić za mną. A zdrajcy obawiają się, że znam ich

tajemnicę.

Okej, no to ja wymienię sprawę.

Dobrze, wymiana.

Moi drodzy, myślę, że nie ma co tracić czasu, bo waszym kolegom może być trochę

chłodno. Czy ja w ogóle mówiłam o pieniądzach?

Nie. 10 tysięcy złotych za wykonanie misji.

A jeżeli wy robicie się w 40 minutach, podwajam stawkę. Tutaj jest mapa, która

doprowadzi was do waszych kolegów.

Pierwszą wskazówkę mam ja.

Kropla ją drąży.

Wiatr wokół krąży.

Fardo tak tała, kiedy ziemia była mała.

Iza, proszę, przekazuję Ci mapę.

Pozostałych wskazówek szukacie u zakopanych kolegów.

Biegnijcie.

Skała była tam, gdzie stała Malwina wczoraj.

Tak, dokładnie tak. Tak, gdzie był... Tak, racja.

Była olbrzymia skała.

No to musimy iść tam. Jedziemy. Jak najszybciej chcieliśmy ruszyć na misję,

każdy był ciekawy, których graczy odnajdziemy w trumnach. Mamy kierowcę?

jedzie? Ja mogę.

Kto jedzie, księżulku? Jak zginiemy, to niech są. Naprawdę.

A jak myślimy, kto nie żyje?

My nie wiemy, jaki był klucz.

Na wszelki wypadek. Ja zawsze.

Pomodlimy się, jak już to będzie, powiedział Rafał. Fajny jest ten Rafał.

on jest bardzo inteligentny. Mówi w taki sposób, że... Naprawdę, Rafał jest

dobrym człowiekiem. On w ogóle odczarowuje taki stereotyp księdza i też

stereotyp w głowie, że ja jestem trochę antyklerykałem.

A kiedy się powołanie pojawiło?

To znaczy, ja poszedłem dopiero po studiach, natomiast miałem taką traumę z

dzieciństwa. Znaczy, tak teraz może jest opowiedziane.

Jak miałem tam, nie wiem, 8 -9 lat, to moja babcia powiedziała, jak byliśmy u

niej na wsi, że jak ja kiedyś będę chciał być księdzem, to nikt mi w tym

będzie przeszkadzał. Jak babcia tak powiedziała, to ja podjąłem taką dorosłą

decyzję, 8 -9 -latka.

że ja wszystkim udowodnię, że księdzem nie będę.

I to był taki mój cel życia, księdzem nigdy nie być. No i generalnie szło

całkiem nieźle.

Poszedłem na studia, skończyłem studia w sociologię. Dobrze się żyło, rodzice

kupili mieszkanie, miałem jakąś taką swoją działalność. No ogólnie tam to

wszystko jakoś tam, no podobało mi się to, co wtedy miałem. A jednak po prostu

coś wewnętrznie naprawdę mocno dawało mi odczuć, że to jednak jest ta inna droga

dla mnie. Miałem też taki ciągle taki samoszydzący we mnie głos.

Czułem jakaś impreza czy coś tam. I pytanie poranka. No i co jeszcze? No i

jeszcze? Ile razy jeszcze takie?

Tylko zresztą potem płytko zacząłem czuć tego, co robię. Takim decydującym

momentem było, jak po piątym roku studiów pojechałem do Anglii.

No i trafiłem na taką polską mszę, gdzie ksiądz powiedział, są tacy, którzy

przez powołanie uciekają. Jeśli Bóg cię powołał, nie bój się.

I tak wtedy coś będzie pękło, poszedłem do seminarium w końcu i po raz pierwszy

w życiu miałem takie wewnętrzne przekonanie, że robię coś, co może mieć

sens. Chcę być z ludźmi i dla ludzi.

Ja też podobnie zmieniłem pracę, tylko i wyłącznie, nie tylko, że żygałem w tym

kasenie, pracowałem w kasenach, wiesz, z tymi zwiankami i tym wszystkim i tak

też zmieniłem, bo potrzebowałem zmiany jakieś takie, żeby...

pomagać ludziom. I tak właśnie też w tym więzieniu zaczęło się. Ale w więzieniu

byłeś tym klawiszem, tak? Klawiszem, tak.

O kurde, to w tym najbardziej bezpiecznym więzieniu w Anglii. W moim

granicą od 20 lat wykonywałem mnóstwo pracy. Szukałem czegoś, co da mi

natchnienie, co da mi satysfakcję swojej pracy, jak również motywację i chęć

pomagania innym ludziom.

Zawsze dążyłem do pracy, żeby zostać właśnie strażakiem. Nie ma czegoś

jak na przykład wyratuję człowieka z domu palącego. To jest to.

Piękna rzecz. Gdzie jest skała? Przed nami.

Dobra, idziemy po naszych... Uwaga, tu jest błoto.

Nie, no jest ta skała, nie? Jest ta skała. Tu jest ten strumyczek.

Ale ma być wskazówka przy skale. Może jest... Idziemy do skały.

Chcę się wymienić z Jarkiem

i chcę wziąć jego...

Kartę w lewej dłoni.

Chcę się wymienić z Jarkiem i chciałabym twoją lewą kartę.

No to jesteśmy po pierwszej rundzie.

Więc szukamy znaków.

Odcinek otwarty.

Jeżeli jesteś pod ziemią, to krzyknij.

Tu jest dziecko trumny.

Jakby było, o, kto się zgłasza do trumny, to ja pierwszy mogę jeść.

mogę, nie? Także ja tutaj bym jakoś, no, jakoś ani momentu się nie wahał. Jest

się ciętym nad trumniem. Ojcze, nazdrowaś, Mario, Różaniec, nie wiem,

rozmyślanie. Jest cały gracz i kurony, nie? Jakby tam zawsze i teraz to mam

duchowo rozpisane na sześć godzin, co ja tam mogę robić.

Skała stoi przed nami. Duża, wielka, olbrzymia.

Góra. Bardziej niż skała.

Jest! Jest!

Jest! Trud?

Trochu. Jest trudna!

Chodź! Ksiądz to od razu wyczuje, gdzie sili się zwłoki.

Nie.

Ja pier... Nie. Nie, nie, nie. Łe.

Ja bym nie dał rady.

O Jezu, jakie to straszne jest.

Masakra, no.

Jeśli żyjesz, to pukaj po takich klimach.

Widziałem w takich horrorach, nie? Tam ktoś pukał w trumnę i tam coś doł...

Jest, podnosimy. 3, 2, 1, 0, podnosimy.

Teraz poproszę was, abyście położyli, wyłożyli karty na stół.

Oliwio, możesz zabrać kartę życia.

Jesteś szczęściarą.

Oliwia! Oliwia, o rany! Ona tam wyglądała tak, jak... Ona już tam na

No masakrę, a nie... Cześć, przytul się ociarz.

Nie, to było dzielne. Kto szedł?

No mam dosyć sporą klaustropobię, więc to nie było dla mnie przyjemne

Oliwam na wiadomość jakoś. Mi się wydaje, że to jest wskazówka. Mi się

że może być wskazówką.

Pięciu ich dolina to Pielic.

Pięciu ich dolina to Pielet. Tam ostatnia godzina.

Daw. No to wracamy do aut i lecimy. Lecimy dalej.

Oliwia, oddychasz?

No rozstrzęsiona jest ewidentnie.

Masakra.

Ja myślałem, że jeszcze chwilę byśmy jej nie znaleźli. A było takie ryzyko, bo

tam za chwilę do końca będzie nikt gdzieś.

To Tomek już nikt nie pomógł.

To już tylko ja bym został. No chodźcie, pomodlimy się, jakoś to pojedziemy.

Jak się czujesz? Złe.

Oliwka mi pasowała w tą trumnę. Ja już nic nie mówię z tym Mortysią Adams, ale

kur... No to było... Popelia taka.

No, no, no, po prostu idealnie w te klimaty.

Graliście w pokera? Tak.

Ja wygrałam pierwszą rundę.

Wydaje mi się, że jeżeli wiedzieliby, że to polega na odpadaniu, to by do tego

się nie zgłosili. Ale mogli nie wiedzieć! Tak!

Mogli nie wiedzieć, więc w drugiej edycji było, że dwóch zdrajców po prostu

poszli, było, że wódz poszła, wpisało się na szanownictwo. Tak, żeby było

że nie poznać. Czyli te ostrówce były zakopane z uczysta.

Jakie? No nie wiem, czosniku mam, sorry.

Widzimy. Chodzi Magda, cała na byle jako, Magda udaje głupszą niż jest.

No słuchajcie, tak na zdrowy rozum to było za proste, żeby samych lojalnych

wzięli do tej gry.

No bo to już ma cztery osoby, które są kur...

Czyste, krystaliczne. No tak. Jak czyste.

No że nie mam z nich zdrajców. Jezu, Magda.

Madziu, jesteś zdrajcą, dobrym zdrajcą, jesteś zdrajcą.

No w samochodzie to wyszło.

Zmyliłeś mnie, bo powiedziałeś, że są krystaliczne. Ja widzę, jak czarno

nabijam. Magda, jesteś zdrajcą. Co?

Jest ta.

Ale tam króla jest, zobaczcie na tym, na łódce. Ja pier...

Moi drodzy, zaczynamy drugą rundę. W tej rundzie mamy pięć kart śmierci i jedną

kartę życia.

Podnieście kartę.

Kto chce zacząć?

Ja, jeśli można.

Proszę. Chciałbym z Darkiem wymienić.

Myślę, że...

Jarek chciał zablefować, wyrywając się jako pierwszy, że on zamieni się kartą,

żebyśmy pomyśleli, że nie ma żadnej. A ja pomyślałam, że pewnie ma kartę życie

i dlatego się wyrywa jako pierwszy, żeby przekazać kartę śmierci i tym samym

zmylić nas oboje, mnie i Darka.

Chciałbym wymienić z Jarkiem w jego prawej dwoje kartę.

Chciałabym wymienić się z Darkiem na prawą kartę.

Uważnie też patrzyłam, którą kartą jest ta karta, która trafiła od Jarka do

Darka.

Mamy łódkę i mamy trumnę na łódce.

Trumna na wodzie. Hardcore. Akurat tutaj bym się zastanowił, czy bym szedł na

łódkę do trumny.

Rozwijamy sznur, nie ma zadania chyba. Rozwijamy, ustawiamy się w kolejkę

wszyscy. Bierzemy sznur do tyłu, ściągniemy łódkę.

Uważam, nie zapomnijcie.

Nie przejmuj się! Jak nie żyjesz, to cię pochowamy!

Trażak, ja razem mówiłem, że jak trzeba będzie reanimować, to Tomek, ty. Jak

trzeba będzie już tylko pożegnać, to wtedy to, że ja.

Wanieku, stop, stop, stop!

Ty ratuj, niech życie jadą. Najpierw idź.

Ja pójdę tam, jak już tam, wiesz, nie będziesz się ruszać.

Kto tam w środku siedzi?

Pukamy, chodzimy, uwaga.

Wiola,

majestatyczna,

spokojna, nic się nie dzieje.

Podobało się?

Tak.

Wiola jakby ją normalnie z łóżka obudzi.

Odkryjcie proszę swoje karty.

Jesteś wolna.

Uwaga i zaczyta.

Papieska i pełna stolica.

Papieska z tym freskiem zaksyta. Kaplica, tak? Kaplica. No to lecimy.

To teraz Darek albo Jarek, tak?

Ruchy, ruchy, ruchy!

Teraz ten, kto zostanie znaleziony przez nas, znaczy, że ta druga osoba odpadła,

że została zamordowana. Maglina tak mówiła przynajmniej. Wiola uratowana,

najważniejsza.

Został Darek i Jarek.

Oni się musieli jakoś wytygować tym, postanowić, kto idzie do tej trumny.

Wiem, że to głupio zabrzmi, ale czekam na Jarek.

No nie, zrobimy się wszystkie zaraz. Nie każdy w tym programie czeka na kogoś

bardziej, na kogoś też czeka, ale no mniej no. Bardzo gorąco życzyłam tego

Darkowi, dlatego że Darek jest świeży w grze, no i życzyłam mu tego, żeby dłużej

pograł w tę grę, bo doskonale się na niej zna.

Jarek czy Darek? Myślę, że każdy chciał to wiedzieć jak najszybciej.

Ta osoba, która jako pierwsza odkryje kartę życia, przeżyła.

Jest cmentarz! Są trumny!

Zacznę od tej.

Moi drodzy, cztery minuty zostały do końca. Cztery minuty!

Cztery minuty!

Natalia, zostały cztery minuty.

Stres jest tym czynnikiem, który wywołuje atak asny. I niestety, ale

krzyknął, że mamy ostatnie cztery minuty, od tego momentu skupiłam się na

żeby się nie udusić.

Chcę dokopać chłopata.

Wyślijcie, mamy się kopać?

Tak czy nie?

Decyzja! Kop, kop, kop, kop, kop.

Mam te mięśnia, które ciężko pracuje, więc wykorzystam tą moją moc i będę

Jedna łopata tylko.

Odsuwajcie te kamienie stąd. Ej, serio? Coś tam jest spłakowane? A choć

sprawdzimy w jakiejś trumnie, czy może ktoś je. A? Ja muszę dziś nigdzie jeść.

Coś czuję łopatą.

A tego się nie da?

Jest, dobra. No mówiłem.

Dobra.

Czekaj, bo ja to cię chcę.

Chodźcie, chodźcie, chodźcie.

Ja biorę trzy gociowy, co silny dajecie tam. Trzy, dwa, jeden, go!

Czekaj, bo ja to opuszczę.

Ja biorę trzygociowy, to silny dajcie tam. Trzy, dwa,

jeden, go!

Mariusz Stałem, drodzy Państwo.

Witam serdecznie i dziękuję za życie.

No masz też z Jezusa.

Dziękuję bardzo.

Dziękuję bardzo.

Żyję, na szczęście żyję. W tej grze śmierci wylosowałem życie.

Niestety szkoda, że Darek wygrał śmierć.

Czekamy, nie mamy.

Darka. Wolałabym tam zobaczyć Darka. Moi drodzy, ogromne gratulacje.

Wygraliście 20 tysięcy złotych.

I jak?

I Jarka. Dziękuję bardzo.

Ale... Tym samym żegnacie Darka.

A ja widzę się z wami na okrągłym stole. Do zobaczenia. Do zobaczenia.

Żegnaj Darka.

Sponsorem nagrody w programie jest Mennica Apart.

Dystrybutor złota inwestycyjnego.

Szkoda, że to Darek odpadł, bo był naprawdę bardzo inteligentny i

spostrzegawczy. Dużo analizował.

Wydawało mi się, że dobry jestem w karcie, ale widać kolejny raz mi się coś

wydawało.

Dzisiaj czułem się jak w naszcech stałe, ale to jest cudownie.

Ja byłam odrobinę smutna, bo Jarek mnie atakuje i ja oczywiście jestem pewna, że

Jarek jest strajcą.

A, więc szkoda. Muszę sobie karte napające wystawić. Ale mamy twoje pięć

Mamy twoje pięć minut.

Cieszę się, że wygraliśmy 20 tysięcy złotych. Zdążyliśmy w czasie uratować

trzech naszych kompanów.

Noc wystałem. Dobrze straciliśmy uczestnika takiego młodnego, młodego.

Ale też mocnego, bo on dobrze odmienił, nie?

Darka nie uratowaliśmy.

Darku, kocham, że byłeś tak krótko w tej grze. A jak byś zwerbła na zdrajce, to

dobrze, że byłeś tak krótko. My przynajmniej wiemy w trójkę to, co

chce się lojalnie.

A ja się dziwiłam, Jarek, że akurat ciebie zobaczyłam, bo ja cię trochę

obstawiałam. Nie, no nic. Oczywiście, jak wiadomo, jestem na świeczniku. Igor

mnie wskazał jako zdrajcę w rozmowie z innymi. Jakie ty masz typy w takim

Ja mam typ Natalia.

No i w takim razie, w takim układzie to jest Jarek. O Jarku mówisz, tak? Nie

wiem, dlaczego to zrobił.

Bardzo nieładne zagranie. W momencie, w którym okazało się, że Igor jest

zdrajcą, to już wtedy wiedziałam, że raczej nie będzie. Jarka darzy sympatią.

Ubije od niego jakaś taka energia, że mam ochotę stać koło niego po prostu.

No i bardzo ładnie pachnie. Ja mogę być na tej liście, dlatego że zdrajcy mogą

myśleć, że Igor coś mi powiedział.

I tego mogą się bać. Oliwia mogłaby być na liście, bo zaczepia Tomka. Ja tak

odkrywałam na Tomka.

Zostaję przy swoim. Jesteś słodka. Ja wiem, że to Tomek mnie tam wpisał. Żeby

wiecie, żeby to się rozmyło, żeby nie było tak, że Tomek mnie wyjechał. W

co to było lotowe, żebym już nie rzucała podejrzeń. No mi się wydaje, że zdrajcą

jest na pewno Tomek. Jak nie jest Tomek, to jest Magda, ale raczej jest Tomek.

Ja się już boję. Ja wam tylko idzie i tylko Wojtkowi tutaj.

Nawet jak oni by mnie mieli zlecać, przynajmniej przyjemnie by było.

Poradzę.

Pierwszy w trakcie całego programu mieliśmy sposobność, żeby spotkać się z

osobą, która dzięki naszym nocnym działaniom wylatuje z zamku.

Byłem trochę zaskoczony, bo bardzo dobrze to ogrywali zarówno Wojtek,

jak i Natalia, bo to nie były mocne jakieś moje typy.

Mnie się pewnie tu nie spodziewałeś. Od dzisiaj myślałem o tobie jako o tym

dobranym ewentualnie zrajcy.

Wcześniej się tego nie spodziewałem.

Ja się nie bałem tego spotkania. Powiem, że bardzo liczyłem, że...

Osobą, którą spotkam tam, to będzie albo Darek, albo Wiola.

Zostaliśmy typowane do gry, ponieważ jesteś zajeb...erytoryczny.

Jestem pewny, że prędzej czy później podążyłbyś naszymi tropami.

Pewnie, obręcznie. Stanowiliśmy zagrożenie, w związku z tym

pożonglować w swoim życiu.

I wam się udało.

Jestem bardzo ciekawy reakcji moich studentów, to jak oni obejrzą i jak oni

będą oceniać. To na pewno będzie jakaś tam gorzka pigułka do przełknięcia, że

zobaczą mnie takiego niedoskonałego, ale myślę, że mi to doświadczenie jest

potrzebne i ja za nie dziękuję.

Jarku, Wiolu i co tam jeszcze był?

Oliwio. Oliwio? W naszym domu. O, dziękuję.

Jak na żywe trupy wyglądacie bardzo korzystnie. Ten mały domek nie był

komfortowy.

Było naprawdę inaczej od tego, co mamy na stodzie. Wchodzimy ogólnie z

pomysłowymi równokomnatami. Zostaliśmy wybrani na listę śmierci.

Olivia.

Czy jest coś, co nie możecie nam mówić? Nie, mogę wszystko powiedzieć.

Z siedem mieliśmy kart śmierci, znaczy ten śmierć i jedną kartę, to co miałem w

życiu. Polegało to na tym, że ja mówię do Darka, Darku, chciałbym kartę swojej

lewej dłoni. Ja mogłem tylko raz wymienić na takiej sytuacji.

Potem on albo mógł ze mną wymienić swoją kartę, Tak, albo na przykład z Wiolą.

Tylko na zasadzie raz. I to była pierwsza runda. Oczywiście Farciara od

pach, proszę, mówię, zostaliśmy w trójkę.

Trójka jest podobna sytuacja. Bardzo tłumaczył się po tej misji.

W sensie próbował wytłumaczyć nam, jak to wyglądało, ale było tych ruchów tak

dużo. Wiola się nic nie tłumaczyła, nic nie mówiła o tej misji za bardzo.

Oliwia również przemilczała.

Ja... Wiem, wtedy już tak bardzo podejrzewam, że on jest wrajcą. Czyli to

szczęście chodziło? No o szczęście, no.

Darek, czemu ty odszedłeś? Kurczę, bo twoja gra.

Ty tu powinieneś być.

Na chwilę obecną nie czuję się podejrzewany przez kogokolwiek.

Byłem spokojny.

Nie ma argumentu takiego

wprost, które by mówiło o tym, że ja mogę być zdrajcem. Nie wyłożyłam się na

moje oko.

Chodząc na obrazy stołu byłam spokojna. Myślę, że jestem jedną z najbardziej

zaufanych osób teraz w tym programie i nie boję się tego, że ktoś wyrzuci mnie

ze stołu. Bynajmniej teraz.

No niczego nie byłam pewna. Niby jakieś tam typy mieliśmy, jak rozmawialiśmy na

zamku, niby obstawialiśmy, ale to było tak niepewne dzisiaj.

Nie wiem.

Ja mam mętnik w głowie totalny.

Moi drodzy, dołożyłam wam 20 tysięcy złotych. W tej chwili macie

176 tysięcy złotych. Gratuluję.

Niektórzy z was spojrzeli śmierci w okno.

Na szczęście na strachu się skończyło.

Wygraliście, bo mieliście od losu lepsze karty.

Witam serdecznie i dziękuję za życie.

Ale tutaj możecie siłą argumentów wpłynąć na przebieg gry.

To wy rozdajecie tutaj karty. Dlatego zastanawiam się, kto dzisiaj pierwszy

powie sprawdzam.

To daję wam głos.

Została cisza.

Cisza. Nikt nie miał nic do powiedzenia.

Jeżeli nie czuję się pewnie i nie ma jakichś solidnych argumentów, no ja też

będę wypalać się i wyskakiwać jak Filip z konopi.

Orygia.

No dla mnie to jest Tomek.

Laska, serio.

Głosujmy!

Jestem przekonany.

Moja miłość do Oliwii rośnie.

Naprawdę. Ja uznałam to jak komedię, bo dla mnie to już jakaś komedia tam się

zaczęła odstawiać. To może ja siadę za pierwsza. Wiem, że bardzo dużo osób,

Natalia, dzisiaj bierze Cię pod uwagę, że będzie na pewno ogień pytań w Twoją

stronę. Wracając do wczorajszego tematu, jeżeli chodzi o immunitet, o tarczę.

Powiedziałaś, że obstawiłaś 3 tysiące. Tak. I dzisiaj ktoś przy mnie

powiem to za tą osobę, bo się nie odzywa, ktoś postrzegł, że nie wiem, czy

było dawać takie liczby nieparzyste. Nie 3 tysiące. 3 tysiące. Przecież nie dało

się 3 tysięcy. Przecież Malwina mówiła, że wielokrotność dwóch. Nie, mi nie

mówiła. Gdzieś tam podejmowaliśmy ten trop, że skoro monety są warte 2

no to czy w takim razie można iść tym tropem, że 3?

Niekoniecznie. Malwina, można było?

Można było dawać.

Wszystkie liczby do pięćdziesięciu tysięcy.

Okej, czy nie parzyste też.

No dobra, no to temat się będzie w takim razie wyjaśnił.

W sumie to tam, nie wiem. Ja już się tam pogubiłem o to, tak naprawdę w tym

chodziło. To ja tylko słowo powiem.

Rzeczywiście Maciej na odchodno rzucił, że ja zgarnęłam trzydzieści tysięcy

immunitet. Natalia.

Ona była tuż po mnie, a jeszcze powiedziałem jej, mijając się z nią tam,

tego, ona, muszę.

Muszę to powiedzieć na głos.

Wchodząc pod tę górę, przeżyłam zawał połączony z udarem.

Jesteś ostatnia?

Dariusz, a mogę być twoim podnośnikiem protekowym? Nie!

Z pewnością jest to takiego wsparcia, takiego, że jest, tak? Nie, nie.

I to było dla mnie super, super ciężkie tam się wdrapać. Nie wiem, kim

musiałabym być, żebym po czym podeszła do Malwiny i na podstopie zgarnęła 30

tysięcy. No to by musiało być, no nie wiem.

Są pewne kwestie dotyczące honoru i jakby nie ma takiej ceny, która mogłaby

zasugerować, że można po prostu okraść drużynę. No przecież jak można mnie o

takiego wykażyć? To było tak śmieszne.

to ukradł te pieniądze. Nie wiem.

I mi się wydawało, że to była Natalia.

Jeżeli nie ona, to myślę, że spore szanse są na to, że to był Paweł.

30 tysięcy.

Nikt się nie dowie, ile licytujesz. Pisz godzinę.

Było wspomniane wczoraj, że osoba, która tyle pieniążków wydała, przyzna się

dzisiaj. Natomiast dziś nie słyszeliśmy, kto wydał tyle pieniążków na tę tarczę.

Jestem rozczarowany trochę. Wydaje mi się, że to już nie chodzi o te

a o tę odwagę, po prostu lojalność właśnie może powiedzenia i przyznania

Ale nie mogę nic powiedzieć.

Nie wiem, czy bym się wygodnie czuł, jak to będzie w telewizji. Jeżeli ja bym to

wydał 30 tysięcy, nie przyznałbym się do tej...

tarczy kupionej, ale myślę, że to widz sam oceni. Więc denerwuje was ten gość.

ciągle moralizuje, tego nie możesz robić, tamtego zamknij mordę. Zajmij się

swoją grą. To ja mogę tak powiedzieć.

Natalia, Maciek powiedział, że ty dałaś 10 tysięcy, ale później to ty mi

powiedziałaś, że dałaś tylko 3 tysiące.

Bardzo małą kwotę.

Więc zacząłem rozumieć, że ty się absolutnie nie boisz tych wieczorów.

Zdrajca, on jest bezpieczny w nocy.

Nie jest kwestia tego, czy się boję, tylko po prostu honoru, jeżeli chodzi o

grupę. No, wszystko chodzi o to, że ja zawsze patrzę tak szerzej, nie postawię

jednej sytuacji. Dla mnie na dzień dzisiejszy jest coś, co było najbardziej

podejrzane. Ja pamiętam, Natalia, jak dwa dni temu taka dyskusja właśnie była

jeszcze między Igorem i Marcinem.

Wszyscy byli skupieni tylko najgorzej na Marcinie.

A ty powiedziałaś, że tam nie będę tego wyrażał, ale że no ty musisz mieć coś na

swoje tam jakieś alibi. Nikt się nie odzywa. Marcin teraz daje wypowiedź,

swoje argumenty. Nikt się nie odzywa. Ale ja przytoczę trochę naszej

No i właśnie tym się przeszkadzamy. To był moment.

Poczekaj chwilę.

którzy mają zabijać innych, no to oni jak tam się rozpoczyna gra, to pierwsi

krzyczą, gdzie jest mafia, gdzie jest mafia.

Igor powiedział, że zdrajcy są blisko nas, więc zakładam, że zdrajcami są

które były bardzo blisko niego.

No i co, no?

Natalia, no przykro mi, no jesteś zdrajcą stuprocentowym i daję sobie rękę

uciąć, że wyjdziesz tam i to powiesz.

I to ty zamordowałaś moją Darię.

W momencie, kiedy odeszła moja Daria, kiedy ją zamordowali w nocy, wydaje mi

się, że to nie były łzy współczucia, żalu, tylko to były łzy wyrzutów z mnie,

ona widziała, jak ja bardzo to przeżyłam. Ja też wczoraj Iza podniosłam

Dlatego, że ja ani razu nie głosowałam na Igora, myśląc, że jestem blisko

Zrobiliście sobie układ, ty zagłosowałaś na Łucję, Łucja dała czarną różę

specjalnie Igorowi i to była wasza wymówka, żebyście się nie zgrali. Nie

udźwignęli tego i dlatego, no kłamstwo ma krótkie nogi, prędzej czy później i

tak prawda wyjdzie na ja.

Ja chciałbym wspomnieć, że pojawiło się jedno kłamstwo między Łucją a Wojtkiem i

zostało rozwiązane. No i mamy też kolejne kłamstwo, które nie pamiętam,

zostało rozwiązane, chyba nie, pomiędzy Kasią, Natalią a Jarkiem.

Dwa razy złapałam was na rozmowie, która może być rozmową lojalnych,

umawiających się na coś, ale może też być rozmową zdrajców.

Będą myśleć taktycznie w drajce. Kto jest za bardzo, kto może żyć. Bo o sobie

żyć trzeba rozbić.

Nie było takiej sytuacji. Była. Drogą dedukcji, jeżeli kłamstwo się pojawia w

grupie, no to jedna ze stron musi być drajcą. Jeszcze raz potwierdzę, że

zauważyłam Was i w kuchni, i w salonie. Przed portretami staliście Wy oboje.

I szeptaliście. Kiedy weszłam, odsunęliście się od siebie. Gdybyście

stole powiedzieli, że po prostu rozmawialiście jak to lojalni, bo macie

tym rozmawiać, macie prawo o sobie szeptać, ale wy zaprzeczyliście. Nie

takiej sytuacji. Była.

To spowodowało, że moje podejrzenia w waszym kierunku tylko się pogłębiły.

Całkowicie wyparli się czegoś, co ja na własne uszy...

Ja się tutaj czuję troszeczkę tak, że osoba podejrzana oskarża osobę

niewinną. Tylko dlatego, żeby od siebie tutaj oddalić jakieś zarzuty. Chciałem

tutaj bronić się, bo ja nie pamiętam takiej sytuacji, o której mówi właśnie

Kasia. Odniosę się do twojej wczorajszej mowy. Nie przekonała mnie w ogóle twoja

mowa o twoim kręgosłupie moralnym tutaj przy tym stole.

Mówić o kręgosłupie moralnym i nie głosować na zdrajcę, no trochę mi się to

klei. Ja zagłosuję na ciebie, Pawle, tak żeby...

Była jakaś tutaj różnorodność.

Jego tłumaczenie na stole było bardzo dziwne. Kasia, a co myślisz o tym, że

dzisiaj w trumnach leżał Jarek?

Nie wiem, ta gra jest nieprzewidywalna.

Zakładam, że w trumnach mógł leżeć strajca.

Nie wiem, kto to był.

Atakowali mnie w duecie, więc dla mnie sprawa jest jasna. Chciałam też zwrócić

uwagę, dlaczego ja tak konsekwentnie głosuję na kasie.

Bo nasza pamięć jest wybiórcza.

Ja tylko wspomnę o tym, że Kasia była jedną z pierwszych osób, która

serię przejęzyczeń przy tym stole.

Powiedzcie, jak się zachowywałam, zanim w ogóle zaczęłam być zdrajcą. Ja po

prostu taka jestem.

Zanim zaczęłaś być zdrajcą?

To nie wiem, czemu się przejęzyczyłam też. Również przytoczyło twoje

przejęzyczenie Iza na kanapie z Wiolą, jak siedziałyśmy. Czyli mieliśmy do

czynienia nie z jednokrotnie.

Ja wiem,

że mój głos nie jest supergłośny i nie jest super słyszany, natomiast mówię na

głos, że przypominam tę sytuację, że nie zrobiliśmy nic z tym i nie zrobiliśmy

spraw za mnie.

Tak, przejęzyczyłam się dwa razy w tym programie.

Zmęczenie, stres.

Mam taką zasadę, że dopóki karty są w grze, dopóty działamy. Ja tylko mogę

powiedzieć jedno, że zauważyłem pewną zmożoną intensyfikację głosowań na

nietrafione typy u Natalii i u Magdy.

To zawsze są inne typy niż praktycznie... Nie, przepraszam. Ale do

Cztery razy głosowałaś na Igora.

Myślę, że dużo Ci to kosztowało. Natomiast zauważyłem też coś innego, u

przede wszystkim, że też widzę, że jak mówiłem do Ciebie kiedykolwiek o

to zawsze bardzo broniłaś Magdy. I to samo uważam, Magda, że Ty też broniłaś

Natalii. Ani razu nie broniłam Natalii. Silniej dwa razy przynajmniej.

I tak samo z Igorem. Dwa z tych samych argumentów. A jakie macie argumenty?

Bronienie kogoś, a mówienie, że nie wiem, czy jest zdrajcą, to jest co

To pierwsze.

Magda mogła być zdrajcą, bo to był jakiś mu pierwszy typ.

Zastanawiałam się nad tym dość mocno z Marcinem. Magda robiła tak silne ruchy.

Mam wrażenie, że straciła kontrolę wtedy, kiedy ktoś ją oskarża. Ja miałam

ślepe strzały na cztery, czyli dwa odstawiałam dobrze, a są to osoby, które

miały więcej ślepych strzałów. Okej, i kto to był?

Kasia, choćby nawet Oliwia. Mnie to już zaczyna wyczerpować, bo ja nie chcę

udowadniać non stop tego, kim jestem. Paweł, a ja bym chciała

usłyszeć twoje argumenty na to, że jesteś lojalny, bo mam z tobą problem. Z

jednej strony...

Podziwiam cię jako osobę inteligentną, ale jednocześnie robisz tyle samo

dobrego, co złego. Rzucasz podejrzenia na wszystkich, patrzysz, jak ktoś się

zachowa. Dla mnie to, co robisz, twoje ataki są totalnym mieszaniem, sadzeniem

kija w mrowisko i bywają naprawdę niebezpieczne także dla Jola, lojalnych.

Czasami się ciebie boję i powiem to wprost, w sensie mam ochotę wyjść z

kiedy ty coś mówisz.

Niekoniecznie językiem, który akceptuję. Wiem, że to może być pojedynek żaby i

smoka i że zaraz tutaj mnie zamienisz w mokrą plamę, ale ja mam bardzo duży

problem. Robi bardzo dużo chaosu i wiem, że osoby pewne, bardziej wrażliwe

naprawdę boją się mówić przy stole.

Ja nie bywam irytującym nawet bardzo i wiem o tym. Natomiast ja nie będę się

zmieniał na potrzeby kamer, żeby się dobrze wykadrować w kamerze.

Ja niestety nie potrafię, tak jak ty, robić tych zagrywek, proponować łapanie

się za ręce, zaśpiewania czegoś i tego wielkiego PR -u na to, jaka ty jesteś po

prostu fajna, taka zdajna.

Jesteś cały czas na spięciu, bo chcesz dobrze wypaść. Ja rozumiem, że ty chcesz

być tutaj, Juliette Binot w tej edycji, natomiast...

No, wychodzi z tego, Karyk, twoja twarz brzmi znajomo Hanka Bielicka. Ja mam

wrażenie, że ty bardziej latasz, ty więcej latasz z tą swoją poezją i z tą

mową niż samoloty z Radomia, naprawdę.

Jest więcej tego u ciebie. Kasia cały czas spłynie w tym swoim absurdzie, cały

czas. A jak została zwerowana z rajdy, to już w ogóle straciła kontrolę. No tam

się kierunki jazdy...

Kompletnie powaliły jej. A teraz argumenty za tym, że ja jestem lojalny.

Ci odpowiem na tą Twoją piradę.

Na jednym ze stołów wywaliłem trzy imiona na stół i była to Łucja, był to

i była to Natalia.

Wywaliłem pełną argumentację. Nawet jeśli był to słowotok, jeśli nawet

brzydkich słów, to co Cię bardzo, bardzo nie przepraszam.

Bo nie jesteś profesorem miotkiem, żeby mi mówić, jak ja mam mówić.

Wysrywasz argumenty, że ty sobie nie życzysz czegoś.

Wiesz, jakby to nie jest koncert życzeń. A nie wybierasz sobie bramki numer

jeden, bramki numer dwa, bramki numer trzy.

Paweł wyskoczył z okrzemnymi argumentami na Kasię. Mówi, nawet podniósł na nią

głos. Ja nie uważam, że powinno podnosić się głos na kobietę.

Ja wiem, że są emocje.

Wierzcie mi, że ja też jestem nerwusem, ale w życiu bym nie podniósł głosu na

kobietę.

To nie znaczy, że oceniam cię Paweł. Myśmy rozmawiali na te tematy. Wiem, że

potrafisz włożyć ten kij i tam troszeczkę sobie pomieszać z tym kim ja.

Wydaje mi się, że może masz taką taki po prostu chaotyczny personality.

Gdyś tam zaszczepiłeś jakąś tam ziarenko tutaj, ziarenko tam.

Taką strategię. Ale nie do strategii, a może być, no ja nie mówię, że jesteś

zdrajcą, tylko po prostu musisz odesłać tę sytuację, bo to mnie... A może to

jest... Ja popraszam, możecie napisać imię Paweł i ja wiem, co powiem, jak

tam i nie mam z tym problemu. Tomek udaje taką troskliwą, zaopiekuńczą

pierduszeczkę, naprawdę.

Wysyłasz wyraźny sygnał, nie atakujcie mnie, bo was obrażę przy stole.

Taki sygnał wysyłasz. Mnie nie bardzo dużo to kosztowało, żeby ci to wszystko

powiedzieć. Porównanie do Zuliet Binosz, odbieram na plus. Kocham Zuliet Binosz,

widziałam z nią prawie wszystkie filmy i...

To ci się udało. Słuchajcie, od ilu dni wiadomo, że pracuje w policji?

Od trzech bodajże, nie? Coś takiego.

Dlaczego Natalia dopiero wczoraj się zdradziłaś z tym, że twój syn dostał się

szkołę policyjną i będziemy razem pracować?

Nikt mnie nie pytał.

No okej, nikt cię nie pytał.

No dobrze.

To tak jak z Wiolą.

Ja się też Wioli zapytałam. Wiola, dlaczego nam wcześniej nie powiedziałaś

tym? Mówi, bo nikt mnie nie pytał.

Ale o co?

Jakie doświadczenie zawodowe ma Wiola? No ona też to powiedziała na stole,

Wiola, otwarcie. To ja mam na stole mówić, gdzie jest mój syn?

Nie, nie o to chodzi. Dlaczego dopiero po takim okresie, nie? Bo tak jak mówię,

no to takie dziwne jest, że dopiero wczoraj, a nie wcześniej.

Nie jest to stuprocentowo komfortowa sytuacja, mam tego świadomość, ale

pada imię Natalia. W związku z tym musiałem iść. za

głosem większości. Mój syn nie pozwala mi opowiadać o sobie.

Jak wejdziecie na mojego Instagrama, nie znajdziecie pół zdjęcia mojego syna ani

mojego byłego męża, bo oni obydwaj nie wyrażali zgody na to, żeby ich wplatać.

związku z tym ja się starałam jak najmniej o nich opowiadać. Natomiast

znajdziecie tam zdjęcia kurczaczka, czyli mojego wnuka na przykład.

I to jest ta granica. Natomiast już jak mamy tak bliskie konotacje, że jest

Bydgoszcz, że są te same służby, a mój syn jest w tej chwili, jest w trakcie

zmiany, no to już o tym powiedziałam.

Argument o policji akurat jest super niezręczny. Ja również Natalii odstawiam

dzisiaj na ciebie. Chciałabym cię sprawdzić, bo zauważyłam zmianę w twoim

zachowaniu. Weszła się na zamek jako pewna siebie kobieta, która rzucała

uszczypliwymi żartami.

A dzisiaj tego nie widzę. Widzę jakąś nieśmiałą, wystraszoną kobietę i nie

co się stało i co się zmieniło.

Dzisiaj wyglądała tak, jak wyglądała po prostu tak, jak Igor wczoraj, tak

ona wyglądała dzisiaj.

W tym programie spotkały mnie rzeczy. Jak przychodziłam do programu, to ktoś

mówił, gdzie przebiega granica. Ja powiedziałam, że nie wiem.

I w tym programie kilka moich granic zostało przekroczonych.

Nie miałam zielonego pojęcia, że one mnie aż tak zabolą.

Chłodki ponczuszku, pierdzący, siedzący, nic nie robiący, naprawdę powinnaś

pogodzić się z trenerem personalnym. Tak, w zasadzie przeprosiłam kolejnego

dnia. Jeżeli mogę, to chciałam tylko powiedzieć, że miałyśmy rozmowę z Izą

na jeden, bo wiem, że Was też to poruszyło i Iza mnie przeprosiła. Ja

Ci przeprosić, bo wiem, że Cię to zabolało. Także dla mnie...

Też honorowo temat jest zamknięty i tematu nie ma.

Natomiast tu nie chodzi o to, czy Iza mnie przeprosiła, czy nie, tylko chodzi

to, co ludzie mają w głowach, nie?

A co mają w głowach, jak podeszłaś do mnie, jak wyrzuciłaś moją siostrę i się

mnie przytuliłaś z łzami w oczach? Nie mam kontrapunktu do tego zdania.

To co?

Kredy w róz.

To co?

Kredy w ruch.

Iza, na kogo głosowałaś i dlaczego?

Tak jak powiedziałam, wylewa się z ciebie nadzieję kłamstwa i głosowałaś

obsypana pudrem zdrajcy.

Wróciłaś moją siostrę, więc staram się oczywiście na Natalię. Co masz mi

Dziękuję. Magda, na kogo oddałaś twój głos? Zaufałam Izie.

Czuję, że ty masz dobry, lepszy nos ode mnie i też wytrupuję na Natalię. Oliwia,

na kogo głosowałaś? Ja dzisiaj nie zagłosowałam na Tomka. Może w końcu

otworzycie oczy. Dzisiaj głosuję na Natalię. Natalia.

No, zagłosowałem na Natalię, dlatego ja cię bardzo lubię. Jesteś wspaniała,

naprawdę. Jest wspaniałą kobietą, ale to jest gra.

Tutaj nie możemy patrzeć na takie głupie uczucia, czego już nauczyłem się przy

Łucji. Ktoś płacze, to nie można na to zwracać uwagi. Wiolu.

Głosowałam na Natalię.

Ja dzisiaj również, Natalia.

Natalio, typuję Cię tylko i wyłącznie dlatego, bo po prostu tak mi się wydaje,

że taką masz rolę w grze, natomiast uważam, że jesteś sympatyczną osobą.

wierzyć niektórym ludziom i oni coś mówią wprost.

Głosowanie było praktycznie przesądzone. Ja nie byłem pewien, czy głosuję na

Natalię, ale na jakieś wszystkie...

Argumenty na to wskazywały, stwierdziłem, dobra, zagłosuję, nie będę

wychylał, nie ma popraw akurat dzisiaj.

Nie wiem, czy mam nadzieję, czy wiesz, z rajstwem czyniałabyś, byłabym,

chciałabym uczestniczyć w końcu tej konferencji. Ja głosowałam na Natalię

wcześniej, dzisiaj wiem, że grupa prawdopodobnie i tak zagłosuje

Ciebie.

Na Pawła.

Chyba rozumiecie dlaczego.

Ona personalnie poczuła się obrażona przez Pawła i ona po prostu musiała

Pawła tabliczkę i uważam, że to jest strasznie nie fair w stosunku do grupy,

nie gra lojalnie z lojalnymi uczestnikami, tylko tak naprawdę odgrywa

swoje personalne rozterki tutaj.

Trzeba wierzyć w prawdę, a nie wierzyć w kłamstwo.

Kasia.

Chciałem być konsekwentny przy dzisiejszym stole.

Chciałem bronić

w pewnym sensie Natalii. Natalia, wielki szacunek dla Ciebie.

Widziałem, jaki wysiłek włożyłaś w to, jak walczyłaś o to, żebyśmy zdobyli te

złote monety, wchodząc pod górę i wiem, że Ty i Maciej mieliście najciężej.

Gratuluję Ci za to. Jesteś fajną kobietą, ale podążam za intuicją mojej

i głosuję na Ciebie.

Oddałem głos na Natalię. Mam nadzieję, że nie będzie miała do mnie pretensji.

Natalia, na kogo głosowałaś i dlaczego?

Głosowałam na Kasię B, argumentację użyłam w trakcie.

Dziękuję.

Natalia, dostałaś 11 głosów, tym samym to ty opuszczasz program.

Mam nadzieję, że Natalia zrozumie, że to jest tylko gra, że nie miałem wyjścia,

nie mogłem się wystawić na strzał, bo...

Bardzo bym zwrócił na siebie uwagę, nie oddając głosu na Natalię. No bidulek!

Wojtek jest w ekstremalnie trudnej sytuacji, dlatego że został sam.

Nie zazdroszczę.

To jest taka brama prawdy, nie?

Po pierwsze, to nie ja wzięłam 30 tysięcy.

Po drugie, i w tym programie, i w życiu byłam lojalna.

Żartowałam. Byłam zdrajcą!

Natalia!

Natalia okazała się zdrajcą.

Jestem z Ciebie bardzo dumny. Bardzo dumny. Masz wygrać ten program,

Masz wygrać ten program.

Jestem przeszczęśliwa. Po raz pierwszy tak bardzo w tym programie jestem

przeszczęśliwa.

Dariunia, to wszystko dla ciebie. Zrobiłam to dla ciebie. Po prostu

sobie taki gniew i taką motywację.

Serduszka!

Nie chcę się chwalić, ale jak na razie trzy razy dupowałem i za każdym razem

dobrze dupowałem.

I na razie głębszy.

Nie byłem świadomy tego, że Natalia jest zdrajcą. Byłem święcie przekonany, że

jest lojalna. No niestety się strasznie zawiodłem i rozczarowałem. Czuję się

troszeczkę zmanipulowany.

Ciebie mam nadzieję, pewnie.

Ty jesteś wywołana, ja jestem wywołany.

Razem się wstymaliśmy.

Zostałem honorem.

żeby uratować drugą osobę przed linchem, no ale

może nie warto. Ten program faktycznie sprawdza i weryfikuje granice ludzkie,

ale Wy idziecie na rekord. Gratuluję.

Ja bym chciał już wyjść.

Chciałem powiedzieć, że jestem bliski tego, żeby zrezygnować z programu. Jeśli

jest taka opcja, jako lojalny, ja już nie daję rady emocjonalnie.

Dzisiaj po raz ostatni mówię o tym, o tym, że jestem lojalny. Możecie mnie

podejrzewać. Podczas jednego stołu, Kasiu B.

I nie będę cię obrażał.

Wywaliłem trzech zdrajców. Dziękuję.

Udało nam się wypełnić kolejnego zdrajcę, ale teraz pojawia się pytanie,

będzie jutro.

Wątpię, że Iza przeżyje.

Wątpię, że Paweł przeżyje. Dynamika gry bardzo się z nim podniósł w szerszym.

No, dwa dni pod rząd, moi drodzy.

Byłoby trzy, jakbyście mnie posłuchali wtedy, co mówiłam o Igorze. Trzy na

cztery dni tak naprawdę, Iza.

Słucham? Trzy na cztery dni.

Mielibyśmy Marcina.

Ja miałem zdrajca z jednej strony i z drugiej strony, bo to były najbliższe

mojemu, że tak powiem, sercu osoby.

No i wiecie, czuję się naprawdę ch... Ogólnie zmątpiłem swój osąd w tej

sytuacji, bo kierowałem się sercem.

A powinienem kierować się rozumem. Zawiedzony czuję się sobą w tej

ponieważ dałem się manewrować i stawiałem na

wszystko mój honor i moje słowo, które uważam za bardzo cenne.

To tak jak macie, stawiacie na coś, na kogoś i potem macie, z liścia

tak? Wierzycie? Tak.

Ogólnie jakbym był zdajny, to bym leciał na Natalię, jak wszyscy i tyle, tak?

że Natalia, żeby nie było widać, powiedziałbym, Natalia, jesteś taka i

Zoszczerowałem się tobą, tak?

Ale prawda jest taka, że chciałem do końca, bo wierzyłem w jej niewinność.

I teraz to z Jarkiem.

A jutro lecę przecież, no gdzie, no.

Gdzie ty lecisz? No lecę, no słuchajcie, dwa razy postawiłem na niewłaściwego

konia, zdrajcy byli wokół mnie, no.

Czuję się niekomfortowo, no tutaj będę oszukiwać, no.

Jarek był przybity. No i teraz pytanie, czy to jest przybicie i stres zdrajcy?

Czy to jest przybicie i stres osoby lojalnej, która zdaje sobie sprawę z

że jest w konkretnej dupie?

Jest jeden zdrajca, tak? No tak.

Czyli dzisiaj musi dobrać zdrajcę. Dzisiaj musi być i ktoś zabity, i ktoś

dobrany. Dwa w jednym. Ale ma ciężką decyzję do podjęcia zdrajca, na 100%.

ciężką?

Ja Pawła uwielbiam. On mi tutaj daje taką motywację i poprawia mi humor w

ciężkich chwilach dla mnie. Jego zachowanie w stosunku do innych osób,

tutaj są jest nie do końca korzystne i wygodne.

Bo każdy z nas jest inny, ale kultura jego wypowiedzi już przekracza wszelkie

granice. Kasia, bo ja po prostu się o ciebie martwię, że tak właśnie cię to

przeżywasz. Jakby wiedząc, co się dzieje, rzeczywiście, no po prostu

Ja mam na co dzień osoby wokół siebie, z którymi nie muszę walczyć, nie muszę

się pilnować, bo im ufam. Ja nie mam może wyrobionych mechanizmów obrony.

Tak jak Paweł. Ja nie mam.

On też to powinien uszanować.

Dla mnie bronienie się przed argumentami tak silnych osób i wchodzenie z nimi w

dyskusję na stole, cokolwiek o mnie powie Paweł, to jest traumatyczne. To

jakieś przekroczenie totalnie swojej strefy komfortu. Nie przejmij się. Mnie

minie. Ja mam 50 lat. Ja jestem dorosła. Tylko pamiętaj.

Każdy ma swoją historię. I może być u niektórych...

Może nawet mocniejsza niż u Pawła. Przede wszystkim gdzieś tam tak widzę,

się da dobrego zrobić, robić z przyjemnością, jak się da gdzieś pomóc w

inny sposób.

To po prostu właśnie bardzo chętnie w tym biorę udział. No i staram się

ograniczać ilość zła. Tak, ja tu czuję popłanie. W ogóle uważam, że to, że tu

jestem, to jest rzędzenie różnych jakichś tam bożych znaków i przypadków.

ogóle nie planowałem być. W ogóle pomyliłem programy. Wiem, że mogę dać na

innego. Dla mnie bycie tu jest kolejnym dowodem na istnienie Pana Boga. Mam

takich rzeczy więcej, ale to już jest nowy, szerszy temat.

Kto wydał 30 tysięcy?

Ja przysięgam, że miałam pseudonim operacyjny Bober.

Nie miałam. A moje było Gruszka. Nie miałam, tak. Nie miałam.

To mi się wydaje, że babcia sobie wziął pewnie. My się też wydaje, no.

Tylko moralnie jest wiedzieć, że ktoś może zrobić coś głupiego, tego żałować i

po prostu... To jest to, co zrobił.

Żałował. Teraz go niczować.

Poprowadzajmy to, że w ogóle zrobił.

Będą wszyscy po nim się drzeć, żeby tej osobie nie zawalać. I od razu mówię, ja

do siebie pretensje nie mam. Kimkolwiek ja jestem, ja rozumiem.

Ja coś nosem czuję, że tą tarczę to sobie wzięła.

Nie, ja myślę, że Maciej. Że co? Że Maciej.

Myślisz? Tak.

Ja myślę, że jak będą wciągać kogoś, nie? Na to, i to, i to.

Weź taką Kasię, albo Maćka.

Gorzej, jak te kur... zaproponował, to będę już musiał na pewno jechać.

Jak ja dostanę nic, żebym dorostał z Dorotą, to ja ze mną. Ja dopiero chcę z

niej się grać.

Ja już z Dorotą wygrałam grę.

Generalnie też.

Raczej chyba bym wolał jechać do domu, spotkać się już z Dorotą. Bo zostałem

sam.

Myślę, że na razie jestem poza podejrzeniem.

Zapewne będę musiał kogoś dobrać.

Myślę, że nie jesteś Dorotą. Nie jestem Dorotą.

Mogę ci powiedzieć coś innego, ale to musimy obiecać sobie, że niech to

Dobra, musisz.

No nic, no. Ja tak po prostu patrzę ludziom w oczy.

Mogę ci tego nie mówić?

Jest to nie fair w stosunku do drużyny, bo takie 10 tysięcy jest do

przełknięcia. Jeżeli dwie trzecie wysiłku drużyny zabrał dla siebie, no to

jest słabe. Ja na pewno bym tak nie postąpił.

Kory, no ale powiedziałem ci, że to jest.

Ja też wiedziałam, że to on, bo ja tylko spojrzałam na niego przez cały dzień, a

ja po prostu... Nie, dwa razy woliłem go.

Ja się nie potrafię na niego gniewać. On jest tak zajeb... Przecież się nie

potrafię na niego gniewać. To jest... That's my man.

Podejrzewam, że będzie trochę lincz na nim, jak się... jak program będzie

emitowany i ludzie się dowiedzą, że to on.

Chciałem wam to powiedzieć, dlatego naprawdę mi jest ciężko was okłamywać. I

naprawdę nie jestem zajcą.

I bardzo chciałem być tym zajcą.

Naprawdę zrobiłem wszystko, żeby być tym zajcą w tej grze, a nie zostałem.

Wiedziałem, że zostanę sam na pokładzie tych zdrajców, ponieważ Igor i Natalia

byli gorącymi typami wszędzie, gdzie tylko się nie poszło. W związku z tym

podejrzewałem, że będę musiał na pewno dobrać sobie kogoś.

Już powoli robiłem, że tak powiem, research.

Kto byłby idealny?

Dobry wieczór. Dobry wieczór.

No to co?

Zostałeś sam.

Zostałem sam.

To jest bardzo trudna sytuacja.

Bardzo? To jest bardzo trudna sytuacja dla Ciebie, dla programu i dla mnie.

Rozumiem. I musimy to dzisiaj w nocy rozwiązać.

Jestem za to.

Dzisiaj musisz zaprosić to współpracę jednogłośnych lojalnych. Tak. Jeżeli ta

osoba odmówi, mordujesz ją.

Rozumiem. Jeżeli przyjmie twoje zaproszenie, zakładasz jej szaty zdrajcy

dzisiaj morduje cię.

Takie zasady programu.

No to jaki masz ten... Zarbuję Iza.

Iza. Utraciła tutaj najbliższą osobę.

Przyczyniła się do wyeliminowania zdrajców. Łucjo, chcę zagłosować dzisiaj

Ciebie. Ja naprawdę znam się na ludziach i wierzę w to, że jesteś stuprocentowym

zdrajcą. Przykro mi.

Jest bardzo przenikliwą osobą.

Masz świetną intuicję.

My się w tym programie polubiliśmy trochę. Razem w czwórkę z Darią,

moja żona Dorota. Od początku złapaliśmy jakąś nić porozumienia.

No dobrze, a co powiesz na kontrargument, że chcę pomścić swoją

Chciałam powiedzieć, że bardzo Cię kocham i zrobię wszystko, żeby znaleźć

zdrajców, którzy Cię stąd wyeliminowali.

Jestem lojalna i nigdy nie stanę na stronie zdrajców.

Dziękuję. To pisz.

Wyrzuciłam trzech zdrajców.

Grupa gdzieś mi zaufała i bardzo się z tego cieszyłam.

Jeżeli nie da się zaszantażować, mordujesz ją.

I szantażujesz następną osobę. Jasne. Do skutku.

Zrozumiałem. Idę do Elizy. Jestem pełny nadziei. Do zobaczenia. Do zobaczenia.

Wolałabym wygrać prawdą niż zagrać w kłamstwem.

Będę dalej się upierała, że jest we mnie gniek i zemstowa, co zrobili mojej

siostrze.

Droga Izo, zapraszam Cię na tajemne spotkanie twarzą w twarz.

Przyjdź jak najszybciej.

To z większą ochotą przyjmie zaproszenie.

Byłam w 100 % pewna, że jest to Jarek.

Witaj Iza.

Wyglądała na zaskoczoną, lekko zszokowana, lekko rozbawiona.

Przyjęłaś moją propozycję?

Waszą misją będzie zabić zdrajcę. Dwadzieścia dwa razy dwadzieścia dwa.

jest? Cztery, cztery, cztery!

Co się było?

Zdrajcy zrobili, nie macie co.

Nie mogę już. Też już nie mogę.

Maczek, niech to pomychać. Okej. Zboi.

Ja taki jestem, ja taki jestem.

Kobry.

I los. No i ono.

Maga Wiola, no. 2, 3, 4, 5, 6, 7.

Jesteś kłamczuką, no.

Kłamczuszka. Nie, muszę zmienić, nie.

Przepraszam, ale... Paweł, ale nie możesz zmieniać teraz. Paweł, odłóż

tabliczkę.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.