All language subtitles for The.Traitors.Zdrajcy.S03E05.1080p.PLAPL.WEB-DL.AAC2.0.H.264

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

W poprzednich odcinkach The Traitor.

Druga Marianno decyzją zdrajców została właśnie wyeliminowana.

Żegnaj zdrajcy. Tym razem decyzja nie była zgodna. Co ty proponujesz?

Dorotę. Ja myślę, że to Marianna jednak.

Odwróciła uwagę od Wojtka, czyli od sojuszu.

Nie chciałam typować Marianny, a ona tak naciskała. Ta sytuacja nie pomogła

Łucji. Ja dzisiaj będę miał silne karty na stole.

Chociaż wciąż byli tacy, którzy wierzyli, że jest lojalna.

Nie rycz. Wiem.

Dobra. Ja będę cały czas.

Witam Was w powalonym, wesołym miasteczku.

Za każdy przeniesiony na drugą stronę balonik daję jedną tarczę. Misję

wykonujecie w par.

A ta tarcza jedną osobę chroni, nie parę. W grze są cztery tarcze.

Jedną ma Natalia.

Nie

sądzę,

że ona by uniosła rolę zdrajcy. Ja dziękuję.

Zdrajcą pali się grunt pod nogami. Uwaga na Igora.

Głosuję na Ciebie, Łucja.

W zamku wygnano Łucję.

Możesz pożegnać się z uczestnikami.

Jestem zdrajcą!

W końcu zaczęliśmy grać w tą grę i mamy zdrajcę!

Lojali mają apetyt na więcej.

Moje dzisiejsze typy nadal je podtrzymuje. Dla mnie Natalia jest

Jaka będzie odpowiedź zdrajców?

Ja się chcę utrzymać w grze jak najdłużej. Jeśli pojawi się inna Natalii

stole, no to ja chcę płonno ją poświęcić.

Panie zdrajcy, zostaliście tylko wy dwoje. Macie prawo wybrać jednego

i przeciągnąć go na swoją stronę.

To jest program The Traitors.

Zdrajcy.

Truskawki są tutaj, patrzcie.

Kasią wczoraj wygraliśmy tarczę na zadaniu. Kasia przekazała ją mi.

Dorocie miejsce.

Dobra, chodź tu Marcin.

Dorota mnie zabije jak tam usiądę.

Zobaczymy reakcję. Może coś się okaże wtedy.

Cieszę się, że was widzę, ale martwię się o Wojtka.

Pomyślałam, że zdrajcy mogą Wojtka wyeliminować w nocy, że Wojtek

udowodnił, że Łucja kłamała.

Ty się czujesz dobrze? Bo ty wczoraj byłaś taka rozłamka. Dobrze.

Smacznego wszystkiego.

Smacznego. Będzie to odwet za Łucję.

Szczerze powiedziawszy, dzisiejsza noc była nerwowa.

Starałem się nie myśleć, gdyż wiedziałem, że potrzebuję dużo snu, aby

przepięknie, tak jak dzisiaj.

Jeżeli ja się nie wysypię, od razu mam czarne podkoły pod oczami, a to pierwszy

znak, że mógłbym być zdrajcą.

A ty nie miałeś immunitetu?

Ja czy nie miałem immunitetu?

Może nie.

Może nie.

Jestem sobą, wariatem, zwariowaną osobą, ale ucinam swoje wypowiedzi troszkę i

bardzo się hamuję w opiniach. To jest ok, jak siadam? No siadasz pewnie,

czemu ma być nie ok?

Tutaj to obserwują, a ja nie ufam tam praktycznie mówiąc nikomu.

A propos dzisiejszego eliminacji, no to, nie wiem, moim zdaniem, no to się

bardzo narażał Wojtek, tak?

Jeżeli Wojtek nie przyszedłby dzisiaj, mogłabym czuć się tak, jakby mi odcięto

rękę. Ale obstawiam, że on mógł dostać od kogoś tarczę.

A można było przekazywać tarczę? No tak, chyba tak. Oczywiście.

Proszę.

O Boże.

W ogromnym napięciu oczekiwałam na to, kto wejdzie na śniadanie.

Wojtek jest kluczowym dla mnie tutaj graczem.

Jest przecież moim mężem. Do Wojtka mam taką ekstremalnie pewność. Wydawało mi

się, że Wojtek nie przeżyje nocy.

To by była taka najbardziej naturalna

reakcja zdrajców.

Dobry policjant, on tropi. Więc żeby już więcej nie wytropił, no to...

Po prostu trzeba go wyciszyć, w sensie zakopać, w sensie, że go pozbyć.

Cześć. Cześć.

Jak Wojtek wchodził na śniadanie, no to widać było, że był taki trochę przejęty.

Muszę zwalczyć przy przywitaniu naturalnym moment, kiedy dajemy sobie

ale wiesz, jak się stresowałam od rana, od razu mi takie skoczyło, że mówię,

kur... Nie wzięłam ciebie pod uwagę, bo byłeś ekstremalnym wrogiem, że tak

powiem. Podajemy sobie przez 22 lata budzi, a tutaj muszę w inny sposób się z

nią witać, także muszę pamiętać, żeby nie wypalić z czymś takim.

Słuchajcie, ja bardzo bym chciał, żebyście nie postrzegali mnie przez

który wykonuję.

Słuchajcie, tak naprawdę nie jestem żadnym pracownikiem ochrony. Parę osób

Jestem oficerem polskiej policji od dwudziestu ponad jeden lat.

Bo już wczoraj pod dużą presją postawił mnie Rafał tutaj, że jak wytykuję

dobrze, to jestem dobry glina, jak nie, no to słabe. Ale poczułem, słuchajcie,

taką presję, a to jest naprawdę cholerna ciężka gra i gra pozorów. No łusia się

pięknie wysypała po prostu, tak?

No takie kłamstwo bardzo szybko może wyjść, no i bardzo szybko wyszło, nie?

To teraz pytanie, czy zdrajcy dobrali zdrajca?

Mam list.

To ja otwieram. Kochani zdrajcy, wyrazy współczucia zostaliście tylko we dwoje.

Macie prawo wybrać jednego lojalnego i przeciągnąć go na swoją stronę.

Zostanie wtedy trzecim zdrajcą.

Lojalny może odmówić dołączenia i nie poniesie za to konsekwencji.

Zamiast tego możecie też, jak co noc, dokonać kolejnego morderstwa.

Mamy w grze trzy pary immunitetów.

Magda Tomek, Iza Dorota, Kasia S.

Max.

Nawet nie podejmuje się strzelania, kto z tego duetu ma, bo to... No pewnie nie.

Trafniejsza byłaby rosyjska ruletka. Znaczy teraz dwójka. Wolę dziać stójkę,

mieć kolejny głos na stole.

Lepiej dziać stójkę niż dwójkę. To zawsze dodatkowa para oczu.

Czy ty masz kandydata? Mam, mam. Mam dwóch kandydatów. Pierwszy kandydat to

Wojtek.

No... Wojtek ma przepiękne panowanie nad emocjami. On posiada sojusz przede

wszystkim z Dorotą, z Izą.

Inni ludzie go pytają o zdanie i myślą to, co i jak.

Jedyne, o co się martwię, jeżeli chodzi o Wojtka, to on jest blisko z Dorotą, a

Dorota jest niezwykle przenikliwa.

I odbiera takie wibracje emocjonalne, takie wiesz, na poziomie... Tak jak

kobiety potrafią.

Myślałem o Pawle.

Magda. Magda odpada.

Magda się nie nadaje, ona nie ma w ogóle wpływu na grupę. Ona ciągle gada z

Tomkiem, z nikim innym za bardzo.

Musimy patrzeć o środki misia.

Paweł by przyjął? Oczywiście, on deklarował od samego początku, że on

tej roli.

Dzień dobry.

No cześć, Kwiatuszku!

Ostatni jestem?

Nie no, tam jeszcze drzwi są otwarte, zaraz tam ktoś wejdzie. Nie, ja jestem

sam, serio.

To Jarek.

Ale byłem już 100 % pewien, że odpadam, bo jechałem sam, wszystkie znaki... Ale

to by była prosta sprawa z Jarkiem. On gra w taki sposób... Żeby zdrajcy go

wciągnęli na listę zdrajców, że on bardzo chce być zdrajcą, to bardzo

ja go właśnie polubiłam.

Dobrze, dobrze. Czasami trzeba z siebie to wydobyć, wie?

Czasami warto iść na całość.

Ale Jarek marzy o tym, żeby być zdrajcą i to widzicie.

Nie. Ja jestem tym przekonany.

Jeżeli wszyscy wejdą, to kogoś dobrali i trzeba obserwować, kto się dzisiaj

zmieni.

Proszę!

Malwina.

Malwina.

Nie!

Nikt nie odpadł?

Jest nowy zdrajca. Jest nowy zdrajca.

Nie chcę, żeby ktoś brał, bo to będzie jeszcze dużo cięższa gra. Wydaje mi się,

że został dobrany nowy zdrajca.

I wydaje mi się, że tą osobą może być Paweł, osoba, która robi największy

W ogóle nie wiem, czy Paweł by to przyjął.

Przyjąłby. A Wojtek?

Myślisz, że Wojtek przyjąłby?

Tu nie podejrzewałem, tu podejrzewałem.

Cześć Wojtku. Cześć. Dobry ruch.

Jak to się czujesz?

Chciałem być.

Z tą myślą szedłem do programu, nie powiem, że nie. Tak myślałem.

Mnie nie zostałem pierwotnie wybrany.

Czułem lekkie rozczarowanie.

Potem się wciągnąłem w bycie lojalnym i teraz muszę się znowu przestawić. Chcę

nawiązać do umów, które składamy sobie przy tym stole.

Jasne. Nie głosujemy na siebie, chyba że.

Pali się komuś grunt pod nogami. Mój głos idzie na Łucję. Ja głosowałam na

Łucję. To była jedna z osób na moim pierwszym tropie. Czemu ja jestem w

podejrzeń? Jak myślisz?

Bardzo mało typujesz i nie dzieliłaś się z ludźmi typami i zaczęli cię tak

podejrzewać.

Twoje imię jest, że tak powiem, na świetniku.

Ciężko będzie ją wybronić. Ma sporo osób takich, które kierują te podejrzenia na

nią. Igor też się przewija, ale Igora będzie mi łatwiej obronić w razie czego,

tego względu, że trzymał z Sebastianem.

Jesteś naszym mężem zaufania, którego nie nazywam, ponieważ to ty przyniłeś

do tego, że wyeliminowaliśmy Zdajku.

I teraz myślę, że masz dalej dobre oko na kolejnego.

Mam radę.

Wojtek jest bardzo, bardzo cenny dla naszego zespołu zdrajców.

Nie możesz tak wyjść z zamku? Wiem.

Jedyne, o co się obawiam, to jest kwestia Doroty, dlatego że jest z nią

blisko. Jeżeli zobaczy cień zmiany w zachowaniu Wojtka, to natychmiast to

wypunktuje. No, fajnie.

Być po ciemnej stronie mocy. Ciężka sprawa będzie udawać przed nią, bo...

Na pewno jestem ze nią jak otwarta księga po tylu latach małżeństwa.

Może, jak nie uda nam się obronić Natalii, to może wciągniemy w to

Dorotę.

To by było fajne.

Dzień dobry.

Dzień dobry.

Czy ja widzę szczęście, radość i uśmiech na waszych twarzach? Jak najbardziej.

Czy wyście przypadkiem nie pomylili programu?

Czemu?

Zdrajca wypędzony.

W czwartym odcinku.

Nikt nie zginął w nocy.

Ale?

Jakie ale? Nie ma ale.

No musi coś być.

Czemu nikt nie zginął?

Moi drodzy, no to wy jesteście od kminienia, a ja jestem od wyglądania.

Ja wam mogę powiedzieć na przykład tylko na zachętę, że dzisiaj do zgarnięcia 20

tysięcy złotych.

Zadanie będzie spokojne, kulturalne, idealne dla humanistów.

Doczekałam takiego zadania. Nie mogę się doczekać i jestem humanistą.

Więc, znaczy, to chyba jestem magistrem stukiki, to znaczy, że jestem humanistą.

Oczywiście tutaj mam umysł ścisły, więc nie można się tak podłożyć. Smacznego,

miłego śniadanka, pysznej kawusi. Do zobaczenia. Do zobaczenia.

Czyli nie dobrali.

Dobrali. Nie.

Tak. Dobrali.

Było 7 osób, które potencjalnie miały tarcze. A ile zostało bez tarczy wtedy?

Sekunda. Dla zdrajców bez sensu było wysyłać te osoby.

Dlatego na 100 tysięcy procent zostały wybrane bez zdrajca. Nie ma opcji.

Małe szanse są na to, ale mogła być też taka sytuacja, że ktoś dostał tą ofertę

i ją odrzucił.

Ale wtedy nie, to nie jest tak, że wtedy odpada? Nie, odpada tylko jeżeli jeden

zdrajca został i wtedy musi przyjąć albo odpada.

Są dwie opcje dlaczego dzisiaj wszyscy przetrwali.

Pierwsza, zdrajca trafił w tarczę.

Druga, dzisiaj został sterowany kolejny zdrajca.

Jeżeli do tej pory nie był tym zdrajcą Igor, no to rzecz jasna jest to Igor.

Jestem pewna, że Igor by się zgodził.

Następną osobą jest Wojtek, który naturalnie moim zdaniem kompletnie by

to nie zgodził. Ja bym się nie zdziwiła, jeżeli Marcin byłby osobą, która tutaj

pociąga za te sznurki.

On mnie tak kusi. Cały czas mnie tak kusi.

Ciężko mi jest uwierzyć w to, że osoba tak inteligentna, osoba z branży

dała się całkowicie zmanipulować Łucji.

Jak będziesz wiedział, to powiem. Jak będziesz wiedział, to powiem.

Boś, tak chcesz na bajerę iść?

No. Okej. Idziemy tu? No, spoko.

Ja się zastanawiałam właśnie, czy to nie jest taki celowy zabieg, że wiesz,

wzięli policjanta, wzięli analityka, wzięli pilota, na przykład jeżeli Igor

jest zdrajcą, bo tutaj też mamy znak zapytania, no dobra, no jestem

seksuologiem, więc gdzieś tam jakieś takie kwestie, aspekty, wiesz, takie

psychicznie ludzkie. I popatrz, i była aktorka. Gdzie zastanawiam, czy nie mam,

na przykład, drugiego aktora na pokładzie?

No trzeba patrzeć po ludziach, nie? Ona po prostu, no była przerysowana, aż w

pewnym momencie karykaturalna, nie?

No ja tak na pierwszy ogień.

To Marcin, nie?

Ja myślę, że Ciebie zapytam. Słuchaj, bo ja uważam, że on może być osobą, która

tam w tych strajkach zarządza.

Może tak być. Możesz mieć rację. A to jest dla mnie taki punkt odniesienia i

razie się skupię na Marcinie, że tak powiem.

I to też nie jest tak, że na szybko wymyśliłem Marcina, bo jeszcze zanim

zostałem zdrajcą, on był moim silnym kandydatem na zdrajcę.

Jak ja cudem uniknąłem tego wyrzucenia tak przez stole i wtedy co Łucja włożyła

mi to kłamstwo, no i ja tam wparowałem do tej kuchni wygłodzony i pierwsze co,

jeszcze mówię, nie wziąłem wtedy na rozpytki Łucji, a Marcin przyleciał i

pierwsze co, to zaczął ją bronić.

Wojtku, Łucję uraziła Lele Szpeczaki.

Wali mnie to.

To jest osoba, która skłamała perfidnie.

No, Łucję, to nie wiem, czy ona to gra, czy nie. Ona to gra.

A co jeśli nie?

Gra. A co jeśli nie?

Gra.

Prosiłbym Cię, żebyś mi tak nie przesyłał. Zrób to nie dla niej, a dla

dobra?

Dobrze, ja ją przeproszę, ale... Nie.

Swoje myślenie.

Dobrze.

Co mi daje do myślenia? Ja nie mówię, że... Słuchajcie, ja nie mówię, ale nikt

nie mówi. Ja nie mówię, że na 100 % jest, ale to... Ale to nikt nie wie.

Starałem się sobie tylko zbudować grunt, bo nie chciałem głosować na Igora, żeby

trochę go tam podratować. Tym Marcinem. Ja wczoraj usłyszałem, że jest w Brajcu.

Zobaczyłem dwie osoby, które się nie cieszyły za bardzo.

Marcin i Oliwia.

Oliwka, powiedz, ojej, jakieś rówkwiny teraz?

No ja na Tomka, bo to dokładnie nie mogę głosować, bo to jest mój jedyny typ.

Ja wam powiem tylko jedno na temat Tomka. On jest za mało merytoryczny,

był zdrajcą.

Za przeproszeniem Tomku. Ja cię lubię, fajnie się z tobą gada, ale on jest taką

męską blondynką.

Idealny. No to idealny.

Idealny leci na plecach kogoś innego. Ktoś go nie wie.

Od wczoraj bardzo mocno się zastanawiałam, jak z nią rozmawiać.

Jestem tutaj po prostu rozwalona emocjonalnie na tysiąc drobnych

Ja chciałam ci przeprosić, to co do ciebie wczoraj powiedziałam, bo wiem, że

to zabolało.

Słodki pączuszku, pierdolony, siedzący, nic nie robiący. Dla mnie to ja mam

wrażenie, że ty przyjechałaś tutaj do jakiegoś teatru. Ty siedzisz i patrzysz,

jak lojalnie się tu wygryzają.

Ja mam wrażenie, że w momencie, kiedy wypadła Daria...

i przyszły do mnie osoby z ogromnym współczuciem i żalem, to ja mam

Twoje łzy nie były żalem, tylko były wyrzutami sumienia za to, co zrobiłaś. I

przepraszam Cię, ale uważam, że słowa, które powiedziałaś wczoraj, naprawdę

powinnaś pogodzić się z trenerem personalnym. Dziękuję.

Dlatego ja Cię przepraszam za słowa, które powiedziałam o tym trenerze i tak

dalej. Ja bardzo bym chciała wiedzieć, kto wie moją siostrę.

Po prostu chciałam dowiedzieć się, kto to zrobił.

Ja wiem, że kochasz swoją siostrę, ale nie możesz robić czegoś takiego, że

idziesz po trupach pod spojazd.

Ja jestem wyszczekana, prowadzę social media, pcham się na afiż do programu.

Ale uwierz mi, jest masa ludzi w Polsce, która jest otyła i nie

wychodzi z domu.

Chcę wypowiedzieć się za osoby, o których ja wiem, że ja im dodaję otuchy.

Tym, że można wyjść i być otyłem.

To nie jest tak, że ja sobie mówiłam otyłość.

Że ja sobie wybrałam otyłość.

Dlatego ja cię za to przepraszam. Ja nie chcę, żebyś dała to personalnie do

siebie.

Najważniejsza jest akceptacja samego siebie.

I to mnie dzisiaj przeprosiła i dobrze z tym.

Chodź.

Użyłam dość takich mocnych słów w jej kierunku.

Nie mam siły.

Oczywiście ja nie mam nic do niej, że ona ma taką dużą nadwagę. Ja oceniam ją

tylko na podstawie gry i tego, co dzieje się tutaj, a nie tego, jakimi są ludźmi

na zewnątrz. Nie miałam siły być w programie.

Ja już wiem.

Co?

Powiedz, co ty zrobiłaś tam? Co zrobiłam?

Ty ją wyżywałaś? Nie.

Nie.

Jak to jest chłopaku?

Jakich chłopaków?

No bo wydaje mi się, że jeden zdrajczy chłopak.

No ja idę za zdaniem, że to martwi. Że martwi.

Pewnych rzeczy nie powinniśmy tutaj mówić w tym programie. Wierzę, myślałam,

to ty.

Natomiast ja jestem 100 % tak pewna, że ona jest zdrajcą.

Uczestnicy zaraz będą się grillować, a my wolimy surowe.

Wiesz na co?

Igor, ja mam do Ciebie takie pytanie. Czemu tak bardzo cisnąłeś, że Marianna

kłamie z tą rekrutacją?

Ja cisnąłem z Marianną, że kłamie o rekrutacji?

Dałeś mi dwa zarzuty. Pierwszy, że się plątałam w zeznaniach, gdy mówiłam o

mojej byłej pracy, którą dostałam 10 lat temu.

To nie jest tak dawno.

Dodałem do tego pięć pytań i za każdym razem wymijasz odpowiedź i dwa razy źle

określiłaś. Ale jaki to ma wpływ na to, czy ja jestem lojalna?

Bardzo chciałeś nam pokazać, że ona kłamie, żebyśmy ją wyeliminowali, bo

zagrożeniem, ponieważ jest bardzo inteligentną osobą.

Ja uważam na tą chwilę, że ty tutaj coś konfabulujesz i próbujesz... Jak

skończę, to będziesz miał głos, okej? Okej, okej, okej.

Moja praca polega na tym, że...

Prowadzę dochodzenia i przysłuchuję przestępców, stawiam im zarzuty. Jestem

detektywem. To nie ja dostałam najwięcej róż, tylko ty zostałeś obsypany różami.

Budowałeś w nas takie poczucie, że na banknie jesteś zdrajcą? Moja praca

zawodowa w znacznym stopniu pomogła mi przeprowadzać różnego rodzaju rozmowy.

Są sytuacje, kiedy trzeba zaatakować nienackę i agresywnie. Osoba jest wtedy

wystraszona, przerażona i pęka. A jaką mamy pewność, że ty wiesz, jak to

wygląda? Bo wiem, jak wygląda rynek lotniczy. Mariana na temat rokutek na

oszukiwała. To uważam na 100%. A ja nie.

Jestem nauczony, żeby podchodzić na chłodno.

twierdzę, słuchać, opanować się i coś wymyślesz, a nie tutaj budować i żeby

armoty szarpały. Po co Marianna miałaby kłamać, skoro jak widzimy była lojalna,

tak? Więc skoro ona nie kłamała... Ale ja też się mogę mylić. No słuchajcie, ja

nie powinienem mylić.

Dorota... Ona jest krzykaczką, przekupą z badału, bierze grę dosłownie strasznie

emocjonalnie. No nie wiem, czy jej serce to wytrzyma. Mówisz, że na 100%, a

mówisz, że się możesz mylić. No to jaka jest prawda?

Jesteś zdrajcą?

Nie jestem zdrajcą. No ja nie wiem właśnie. No nie jestem zdrajcą. No

zdrajcą, Igor. Nie jestem zdrajcą. No jesteś zdrajcą, widać to. To już widać.

On się cały zaczerwienił, zaczął się tłumaczyć całkowicie bez sensu. Dorota

zjadła. Baliście się jej bardzo, nie? Nie. Bardzo się jej baliście.

Wyczuliście ją bardzo szybko. Nie.

Ja uważam, że nie. A ja uważam, że tak.

Wysypałeś się i każdy doskonale to tutaj wie, że jesteś zdrajcą.

Przepraszam, ale naprawdę.

No to błoty na mnie.

Przedałeś się. To błoty na mnie.

No gra się w końcu zaczęła. Wszyscy zaczęli mówić to, co myślą. Myślę, że

dawno powinieneś wylądować.

Słuchajcie, piszcie, piszcie.

I będziesz tego żałować potem.

Lecz może.

Pokój wypełnił się gęstnią atmosferą.

Obawiam się, że dzisiaj Igora i mnie może być zagrożone. Byłoby to fatalne,

fatalne dla zrajców.

Jeżeli grupa zadecyduje dzisiaj o tym, to myślę, że mamy kolejnego zrajca

wytypowanego.

No jesteś jeszcze Marcin, on też jest taką zagadką.

Wyrzućmy mnie, bo ja uważam, że jak mnie wyrzucimy, to wy zaczniecie myśleć

logiczniej.

Proszę, wyrzućmy mnie, bo was to naprowadzi na coś. Co dalej?

O tym pomyślcie. Ja dzisiaj się nawet mogę zgłosić, żeby mnie wyrzucić.

Już drugi etap musi być.

Tak. Ja uważam, że nad tą grą ciężko na tym etapie zapanować.

A mi się gadać już nie chce.

Nagadałam się ku smogu swoje wywody.

No ale wiesz co zrobiłaś dzisiaj?

Nie. No dzisiaj doprowadziłaś do tego, że on, znaczy Igor i Marcin dzisiaj, bo

dla niego to jest 100%. Ja jestem na Igora nastawiona na maksa, nie?

A ty Wojtek też na Igorę?

Na Igora.

Powiem wam tak, no generalnie on sztucznie próbuje kupić moją lojalność.

się zachowuje. On robi to, co ja wczoraj powiedziałem przy stole. Barterowa

umowa. Wymianka.

Ekipa lojalnych jest zajeb... To jest poziom mistrzowski, bo oni rozkminili i

Natalię i Igora.

Może będziemy mieli remit dzisiaj.

Nie sądzę.

A jak tak, to pomiędzy kim a kim?

Między Marcinem a Ibiorem.

Nie sądzę.

Muszę to powiedzieć, o kim się poznałem? Ja nawet będę...

A zielonym przechodził, a ja nie chciałem trafić na ciebie nigdy w życiu.

jaką miałam ksywę w rejonie? Papryczka Chili.

A jak wjeżdżałam na interwencję, to tak mówię, kurwa, znowu ta czarna stópka. Bo

ja miałam czarne włosy. Ja nie musiałam siły fizycznej używać za dużo, chociaż

złamałam rękę komuś. Widać, że spojrzałaś na niego i wiedziałaś, że

No. To ja bym nawet mnóstwo, no ja.

Powiedzcie mi, bo ja siebie nie widzę, nie? Jaka ja jestem.

Dzisiaj będzie mocny stół. Ja głosuję na Igora, koniec, kropka.

No to sprawdzamy go.

Ja pierdzielę. I na niedzielę. No

pięknie.

O wow, pięknie.

Ja uwielbiam takie kościółki.

Miejsce bardzo tajemnicze.

Nawet stwierdziłam, że byłoby to świetne miejsce na wesele.

Nie, źle.

Dla mnie zawsze takie trudne, jak się gdzieś właśnie widzi kościół przerobiony

na czegoś innego niż kościół. Była jakaś taka fala pod wynajem.

programu telewizyjnego. Na zachodzie tych kościołów były naprawdę różne

nawet czasami jakieś tam kluby nocne, dyskoteki, gdzie tam kobiety tańczą na

ołtarzach. A w Polsce przejęliśmy dawną agencję z towarzyską, gdzie do tej pory

jest taki napis na drzwiach.

taniec na barze 200 złotych, no i zrobić z tego taką klubokawiarnię w Ewangelii

Rzeczywistości. Czy mnie tak prywatnie bardzo cieszy, że naprawdę taki ten

zachodni akurat nam w Polsce udaje się odzyskać.

Zgromadziliśmy się dziś, aby uczcić pamięć tych, których nie ma już wśród

Którzy nie doczekali tej chwili, ale na zawsze pozostaną w naszej pamięci.

I w naszych sercach.

Już. A teraz zajmijmy się zarobianiem pieniędzy.

Przygotowałam dla Was szereg zagadek, które za chwilę Wam zadam.

Osoba, która myśli, że zna odpowiedź, podchodzi do urny, wybiera swoją urnę,

rozbija ją.

Złoty pył oznacza poprawną odpowiedź.

Czarny pył to pomyłka. Za każdą poprawną odpowiedź płacę 2000 zł.

Ten mądry ma możliwość powieszenia portretu na ścianie. Są miejsca tylko na

portrety. Pod koniec misji osoby, których podobizny zostaną na tej

zostają tam.

Gotowi, aby rozbić pierwszą urnę? Tak.

Przyjechała pani, siedem sukien na niej. Jak ją rozbierali, to nad nią

płakali. Jarek był pierwszy.

Zapraszam. Wybierz właściwą urnę.

Słuchajcie, mam tutaj taki dylemat między dwoma.

Albo panna młoda, albo staruszka.

Cebula. A cebulę masz tam?

Cebula. Cebula. Dokładnie.

Zdecydowanie cebula.

Cebula, zobaczcie. To jest wierszyk z przedszkola. Myślę, że Kasia tu może być

dobra, bo ona wiesz, zna dużo takich rzeczy.

Jezek on wygląda.

Dziękuję za podpowiedź. A ja Ciebie teraz zapraszam do portretów.

Nie będę tutaj samolubny, jeśli można.

Darek człowiek bardzo pięknie o mnie powiedział, więc tutaj się mu

Bardzo go lubię. Świetny człowiek. To prezentowy lojalny. Mam nadzieję, że nie

będą chcieli go zwerbować.

Więc tak tutaj, żeby nie było. Dziękuję bardzo.

Dzięki.

Ciekawe to, że u nas pęki teraz.

O, to będzie.

Ten duński książę na rozstajach stoi i słynne pytanie zadaje, trzymając mnie w

dłoni.

Darek był pierwszy.

Niektóre odpowiedzi były banalne.

Co biegnie dookoła zamku, choć nikroku nie robi?

Maciek był pierwszy.

To była cena.

Niektóre sprawiały.

o wiele więcej trudności.

Napoisz mnie, a umrę.

Nakarmisz, a wnet wzrosnę.

Pierwszy był Paweł. Zapraszam.

Na szczęście mogliśmy korzystać z odpowiedzi naszych współtowarzyszy.

Powiedz macie czego słuchać.

Fosy.

Kurczę, nie ma.

To czytaj co jest i co jest najbliżej.

Może rzeka?

Żywopłot. Most?

Nie, to nie biegnie. Widzę, że praca zbiorowa.

Zerwali się jak Filip z konopi, nie znając odpowiedzi, licząc, że tam

najdą przy urnach.

Co to będzie?

On nie wie.

Ktoś wie?

Nie, on im cię wciągnął. Ja myślę, że bateria. Ja myślę, że nie powinniśmy

podpowiadać, bo pod koniec będzie płomień.

No ja uważam, że to była gra indywidualna, że tutaj każdy powinien

swojej bramki. A nie płomień?

O, dobre.

O, to ja powinienem wiedzieć, proszę.

No jest poń, dobra, wybieram płomień.

Znaczy ja wam powiem tak, ja myślę, że to jest czaszka, więc ja biorę czaszkę.

No jest mur, jest.

Dobra.

No i teraz.

Czekaj.

Czekaj. Czy ty masz jakiś dylemat?

Moralny. No bo kusi mnie, żeby dać siebie.

No wiesz, ma ci swoje.

Dzisiejszej nocy strasznie się obawiałem.

Tary, graj na siebie.

Nikt nie będzie miał ci za złot. Daj siebie.

Przestań się przejmować takimi rzeczami. Graj na siebie.

Dobra, Magda, chcesz immunitet?

Ja? Tak, chcesz czy nie? No dawaj. No dawaj, chcesz, to co mam powiedzieć,

No ja nie znałem odpowiedzi, więc usłyszałem dzisiaj, że jestem słabym,

lojalnym, więc... Dziękuję, miło bardzo, Pawełku.

Ja chciałem mu się zrewanżować.

Jarek? Dziękuję.

Cóż za mili koledzy.

Zruszyłam się.

Jarku, mam nadzieję, że nie będziesz mieć mi tego za złe. Nie chcę Darka

ściągnąć, ponieważ on mi już jedną tarczę podarował.

Ja się nie gniewam, na tym ta gra polega.

Sorry Darek, jakby ja już za Ciebie zawalczyłem, ja jestem transparentny, a

reszta niech gra w to, co gra. Elo.

Dzięki Paweł, elo.

Nie, w takich gadkach trzeba być inteligentnym, żeby się wykazywać czegoś

co totalnie mi nie idzie.

Ja tu chyba będę pomagał modlitwą obecnością.

Wpierw trzy laseczki w jednym rzędzie, później laska z kropką będzie.

Dalej latka przekreślona z prostym kołem połączona. No to.

Wtem wąs misterny na końcu księżyc niepełny.

Podczegam, że jestem dobry w takie rebusy. Po prostu nie zgłaszają się.

Jak zapisujesz? My i ły o sieć. Trzy lata.

Ma rację. Miłość. Miłość. Miłość.

Dobry jesteś. Cała grupa jest nastawiona przeciwko mnie, więc nie chciałem

wychodzić tam przed nich i patrzeć na ich złowrogu, patrząc na te miny.

Stwierdziłem, że wolę powiedzieć grupie niż sam się zgłasić.

Dobrze, to teraz się liczy Maciek.

Jam wysoka, gdy młoda bywam.

Niska, gdy sędziwa.

Tak myślę.

Że wiem, no.

Myślę, więc jestem.

Zapraszam do urny.

Szukaj, szukaj. Musi coś być niedosłownego. Rzepa? Nie.

Nie? Nie, rzepa to nie.

Temperatura? Wierzba?

Jezu, mi to przeszło przez głowę. Nic nie mówię, ale to była pierwsza moja

która przeszła mi przez głowę z wierzbą. Nie. Nie bardzo.

Nie, ale właśnie miałem w głowie, no.

Czytaj, szukaj i coś najbardziej, coś, co godzinę, godzina.

To nie ma sensu, że ludzie podnoszą rękę, podchodzą na ołtarz, nawet nie

odpowiedzi.

Nie wiem, może chcą zdobyć w tym tarczę, może chcą się pokazać w kamerze, nie

wiem. I naprawdę nie ma sensu ścigać się na to podnoszenie rąk. Strasznie szybko

chcemy odpowiedzieć, a nie wiemy, co tam jest. Za szybko to robimy.

Bo jakby nie było, walczymy o pieniądze, no więc to... Masz rację, no

rzeczywiście, no. To był bieg po tarczę.

Każdy miał szansę na zdobycie tarczy. Tak naprawdę wystarczyło się o nią

postarać lub zaryzykować.

Kto dba, ten mnie nie znajdzie. Kto nie dba, wnet mnie posiądzie.

Skoro ustrzeliłam dobrze i podpowiedziałam wcześniejszym osobom,

odpowiedzi, po prostu słucham, jakie jest pytanie, od razu się zgłaszam, na

pewno zgadzam.

Jesteście tacy inteligentni.

Tomek nie wyłóż jej. Ja jeszcze nie zdążyłem ręki podnieść do góry.

Ale to jest niemożliwe, żeby zgabiać tak szybko. Magdina ledwo skończyła

pytanie. W momencie, w którym się zgłosiłam od razu zapomniałam, jakie

pytanie.

Okej, dobra, nie wiem, nie wiem. Zgłosiłam się tak po prostu.

Ona nie wie.

Ja bym tak nie postąpiła, ponieważ chciałabym jednak mieć

pewność, że coś tam w tej głowie jest.

Głupota? Nie.

Świeca chyba.

Tak, tak, tak, dokładnie.

Robiorę miłość.

No miłość, jak to proszę, no.

Poczekajcie, drzewo z tyłu.

Dobra.

Pięć. Cztery.

Bierz coś, cokolwiek.

Trzy. Dwie.

Dwa.

A tarcza? A tarcza?

Zapraszam. I wybrałam po prostu to, czego chciałabym zdobyć. Co wybrałaś?

Tarczę.

Po cholerę się zgłaszałaś. No tak samo jak reszta, no.

Jak tak samo jak reszta?

Nie no, ja się to powiedziała od razu.

To jest tyla?

Leci.

Naprawdę?

Szok!

Oczywiście była to błędna odpowiedź. Nawet nie była podobna. To było trudne.

sama bym chyba nie zgadła.

Pajemczyna.

O, w życiu nie zgadłem.

A, prawda, dobra.

Ojej. Także... Pajemczyna.

No to panu nie trzeba.

Magdo. To wywoć mnie, ale siebie nie zmienię.

Weź Kasię, bo ona odpowiedziała dobrze wcześniej.

I na razie dam ciebie, Kasiu.

Trochę nam podpowiadałaś i myślę, że jest to fair. Dziękuję.

Ale jaki pewny ciebie. Na razie, Kasiu. Jeszcze się zdążymy zmienić na tej

tablicy.

Dekorzystamy się dla siebie.

Ale tu mam dylemat.

Zrób to, co ci podpowiada. Tak, poprę.

Kasia, nie miałaś to tarczy, więc... Dziękuję.

Ale też uważam, że się jeszcze zmieni ta tablica. Ona tego nie musiała i nie

wiem, czy każdy by to zrobił. Brat brata śledzi.

ale nigdy nie wyprzedzi.

Dzień dobry.

Zapraszam. To jest trochę tak, że to, co ja potrafię, rzadko jest

przydatne w tym programie. Orientuję się w sztuce, kulturze. Ten konkurs, ta

misja chyba była jedyna taka do tej pory, gdzie ja mogłam pokazać, ok, to

zdecydowanie obszar, w którym ja się dobrze czuję i pewnie chciałam pokazać,

tak jest.

No brat brata śledzi. No tak, ale nigdy nie wiem śledzić.

Myślę, że pójdzie dobrze.

Nie. Ale co ja mam teraz zrobić?

No.

No siebie zostaw, no co ty.

Najwyżej odpadnę?

Tak. To nie musisz.

Muszę. Przepraszam, ty właśnie odwiesiłaś siebie?

Tak.

Jakby zaimponowało mi to naprawdę.

Nie rozumiem takiego zachowania, w sensie podziwiam takie zachowanie,

Było to bardzo, bardzo fajnie, szlachetne. Dobra, poradźcie.

Kogo chcesz? Wybierz kogo chcesz.

Nie, nie.

To jest twoja decyzja. Idź na całość, twoja decyzja.

O Boże. Jezu.

Szanowny pan.

Kasia B.

jest osobą, która działa sprzecznie z logiką.

W kółko też próbuję tutaj pozmieniać i tak zrobić, żeby nikt się niczego tutaj

już normalnego nie spodziewał.

Wiolu, biorę ciebie.

Więc mi się wydaje, że grupa ją kupuje w tym, co ona robi i mi się wydaje, że

może daleko wejść.

Dziękuję. Brawo dla Kasi.

Brawo Kasia.

Dziękuję. Pomimo, że strasznie boi się nocy i wierzy, że ją wyeliminują,

zostawić sobie tą tarczę, dała ją mnie.

Dajcie coś mocniejszego. Ja tego nie wytrzymam.

Ja po prostu nie potrafiłam postąpić inaczej.

Oczywiście fajnie byłoby uratować siebie, ale ja bym wolała, żeby to ktoś

tarczę, niż ja sama sobie ją mam dać.

Trudno. Coś ty zrobiłaś sobie.

Kiedy czekam w domu.

Będziesz zdrajcą, czy chcesz być frajerem do potęgi? Nie jestem.

Bo ja nie jestem.

Moi drodzy, odpowiedzieliście na 7 zagadek.

A dwie tarcze trafiają. Jedna do Magdy i druga do Wioli. 14 tysięcy trafia do

puli. Widzimy się na okrągłym stole.

Chciałabym,

żeby to była trzecia tarcza w tym programie dla mnie.

Ja jutro muszę założyć taką stylizację, żeby mi na szyjnik pasował.

Także dziękuję Kasi.

Mam tarczę.

Jestem bezpieczna.

Bardzo ładnie.

A to pajęczyna, kurde, to nie pajęczyna.

Nikt. No bo sprzątaż tutaj nie ma.

Marcin, kurde, jak Harry Potter, kurde. No tak, mi tą różdżkę daje, kurde.

Czaruję się.

A już o tym mówię najmłodniej. Tak chodzi po

głowie trochę.

Ten urok naszego Marcina gdzieś został rzucony na nas, na mnie i na Pawła

szczególnie. Gdzieś tam widzimy, że ta plastyczna twarz właśnie, ta mimika i

dalej. No cały czas nas to odwodzi.

Sponsorem nagrody w programie jest Mennica Apart, dystrybutor złota

inwestycyjnego. No a widzieliście jakaś KS wystartowała, nie wiedziała co i jak.

Ona sama przy mnie powiedziała, ja cię zgłaszam, bo ja chcę tarczę. Ona poszła

na pałę i zrobiła sobie miliotkę.

Miliotkę, ale wiesz co, widziałaś, że ona sobie debilę zrobiła? No debila, no.

To w końcu dostał tę tarczę, słuchajcie.

Wiola i Magda.

Na pewno został dobrany, to jest wiadomo. Dlatego bym się już nie

na tym etapie, na początku, tam powiedzmy ten pierwszy, drugi dzień,

zaproponowano, to tak.

Natomiast teraz jak już sobie zbudowałam taki z wami tutaj taką komitywę i tak

dalej, to w życie bym w to nie poszła, żeby wyjść na totalną fałszywą osobę. W

życiu bym na coś takiego nie poszła.

To jest coś pilnego, bo tak truktasz?

Nie, po prostu chcę usłyszeć Twoje zdanie. No.

Sam na sam.

To jest coś pilnego, bo tak, krukta?

Nie, po prostu chcę usłyszeć Twoje zdanie.

Sam na sam.

Wszystko dobrze u Ciebie?

Nie męczy to.

No mnie też, ale dlatego ja już mam taki wiesz, nie? Tylko żebyś wiesz, nic

głupiego nie zrobił.

Chcesz herbatkę?

Jestem. Na tym etapie, co jestem, to czuję taki luz. Serio.

Także co będzie, to będzie, Wojtek.

No. Oszukiwanie Doroty jest najtrudniejsze w tym wszystkim.

Nic nie zakładałem, zastanawiałem się, jak wybrnąć z tego, że nie zagłosuję na

Igora.

I nadal nie wiem, jak z tego wybrnąć.

Dorota najbardziej się będzie domyślała, bo ona mnie zna, a ja się wyłamałem,

tak?

Chodzi ci o Marcina i Igora, tak? No.

Rób tak, jak ty uważasz, wiesz, tak mi się wydaje.

Żebyśmy do siebie nie mieli potem jakichś pretensji. Bo ja nie będę miała,

nie będę, Wojtek, miała do ciebie nic w pretensji.

Jak będziesz głosował inaczej niż ja.

Tak, ale teraz nie chciałbym się wycofować. U mnie chodzi po głowie

albo jest chory, albo dzisiaj nie ma humoru, nie wiem co się dzieje, bo on od

wczoraj mówił o Marcinie, ale jednak miałam jeszcze gdzieś tam nadzieję, że

pójdzie za moim głosem. Rób co chcesz. Ja się nie będę na ciebie denerwowała,

ja już mogę w nocy się pakować. Naprawdę.

Wojtek, chyba wiesz, na Marcina chcę głosować.

Ja mu powiedziałam, robię... Widzę, że on jest taki zmieszany. No, jest

zmieszany. On już mi od wczoraj o Marcinie mówił. Od wczoraj po stole

Jestem wzburzony, zdenerwowany i bardzo bym chciał, żeby dzisiejszy stół

pozwolił nam się odsknąć.

Ja myślę, że dzisiaj będę głosował na Marcina.

Po prostu tak sobie założyłem od rana, że Marcina będziemy dzisiaj eliminować.

Wiedziałem po prostu, że jak nie zagłosuję na Igora...

to się wysypie.

Straszny miałem dylemat, co robić przy tym stole.

14 tysięcy złotych. Macie w puli 136 tysięcy złotych. Gratuluję.

Miałam przygotowany na dziś bardzo mądry statement.

Skomplikowaną przemowę motywacyjną, ale uznałam ją za kompletnie niepotrzebną.

Wczoraj zobaczyłam, że radzicie sobie naprawdę świetnie. Wy lubicie to

przechodzić. Dla uczestników poprzedniej edycji okrągły stół to był gwóźdź do

trumny. Dla Was?

Gwóźdź programu.

Dlatego nie pozostaje mi nic innego, jak usiąść w tylnym rzędzie, otworzyć

popcorn i zamienić się w słuch. Zapraszam. To może ja zacznę. Dzisiaj

miejsce moja natarczywa i atakująca Igora rozmowa. Wymieniłam argumenty,

są dla mnie wystarczające, aby podejrzewać i wyznaczyć dzisiaj Igora

na to, że jest zdrajcą i na ciebie, Igor, jak już wiadomo, będę głosować.

Ja cały czas biorę to pod uwagę, że Igor się super już tutaj też tak czuje,

poczuł się pewny.

Cieszę się, że takie rozmowy teraz się na rynku pojawiają i uważam, że bardzo

fajnie, że wzięłaś mi w ogień pytań. Ja bym chciał powiedzieć do wszystkich, że

jestem osobą lojalną i przemyślałem sobie trochę tych twoich argumentów,

mi dzisiaj przytoczyłaś na tej rozmowie.

I chciałem zaznaczyć, że argument taki, że głosowałem na Mariannę jest chybiony,

ponieważ tak, ona na końcu użyła takiego stwierdzenia i to wszyscy są tymi

świadkami, że ona chce ze mną grać i uważa, że jestem osobą lojalną. Ja chcę

dalej z tobą grać i myślę, że jesteś lojalny i chciałabym, uważam, że jesteś

bardzo inteligentnym gościem i chcę, żebyś dalej dał mi szansę z tobą pograć,

to będzie naprawdę fajna gra.

Nie rozumiem, czemu argument twój jest taki, że to ja ją wyrzuciłem z zamku. To

jest w ogóle dla mnie bezpodstawne.

Duża część grupy Doroczyń Ufa, ona już wyrzuciła z zamku jednego lojalnego i to

z hukiem, więc ona nie ma aż tak dobrej reputacji. Raczej ma reputację takiej

krzykaczki bazarowej.

Chętnie posłucham wypowiedzi innych, bo nie tylko Dorota była na tym

posiedzeniu, więc słucham.

Ja bym chciała wam, kochani, powiedzieć tylko jedną rzecz.

Jeżeli chcecie odnieść taki sukces, jaki odnieśliśmy wczoraj, to pozwólmy już

temu chłopu wylądować, bo on naprawdę wysoko szybuje, ale mam wrażenie, że za

chwilę się rozbije.

Powiedziałaś dokładnie to samo stwierdzenie rano na rozmowie. To jest

żeby takie coś w ogóle mówić.

Tak, jestem w stanie uczyć sobie tutaj rację, że jesteś zdrajcą.

No to wcinaj, no.

Ja trochę takie przejmę kryterium zawodowe.

Stara, ja zacząłem od tego, że Wojtek, jeżeli jest dobrym policjantem, to na

pewno się nie pomyli i się nie pomylił.

Dla mnie, Igor, masz 25 lat, a też prywatnymi odrzutowcami. Musisz być

geniuszem, jeżeli chodzi o samoopanowanie, to co też Paweł mówił,

sytuacjach nagłych i krytycznych. Wiesz, ja Ciebie spotkałem na dworcu...

Mega zrelaksowaną, życzliwą osobą. My po dwóch dniach przechodzimy i ty mówisz,

że to by już światła pycha.

Czuję się takim manipulowanym z każdej strony.

Po prostu, ale nieważne.

Współczuj. Duchowo będę wspierał. Mam nadzieję, że jakoś tam przeżyjesz.

Ta gra nie jest tym, czym myślałem.

Dobrze wiedziałem, że taka będzie, ale trochę też gram, że tutaj jednak mi się

wszystko tak myli i miesza.

Takiego teraz staram się zrobić tutaj niewiadomka.

Kieruję tą wiadomość do zdrajców.

Czuję wasz oddech.

Dziękuję. Smacznego.

Siadła, tego chyba nie powiedziałem. No może się mylę.

Powiedziałeś. Przynajmniej ja tak to pamiętam.

Na pewno przechodził ogromny ilość testów kompetencji, w tym właśnie

na stref. Ja się wycofałem po dwóch dniach. Ja byłem w grupie wszędzie, ale

zrozumiałem, że to nigdzie. Ja nie mam tutaj zawartych twardych sojuszy, tak

część z was.

Prawda? Więc ja nie mogę tutaj za bardzo wpływać na grupę. Ja nie myślałem o

tym, co powiedział Rafał. Kompletnie mi te myśli nie wstąpiły do głowy. I Rafał

mnie utwierdził w tym, bo to właśnie o to chodzi. O te sekundy, o te decyzje i

inne rzeczy. Igor się wysypuje. Igor nie daje rady w tej grze utrzymać spiętej

dupy.

Ja dzisiaj obstawiam, zresztą mówiłem Marcina.

I to, co już wspomniałem, że takim argumentem może dla niektórych

dla mnie bardzo ważnym jest euforia, radość tego, co się wczoraj wydarzyło,

myślałem, że nigdy to nie nastąpi.

Widziałam, że Marcin rzeczywiście jakby nie cieszył się. Ja, Łucja, jestem

zdrajcą!

Oraz usilnie bronił Łucji. Był to taki naprawdę główny cel.

Marcin, czy mógłbyś podać jakiś taki konkretny argument, dlaczego tak za

broniłeś Łucji? Bo uwierzyłem w nią.

Dobra, ale jesteś inteligentny chłopak. Ale jesteś empatyczny. No empatyczny,

ale no... Wszyscy się zgodzimy, że jak patrzyliśmy na Łucję, no to ona była

osobą... Bardzo mocno przerysowano, a ja miałem argumenty dobre.

Miałeś, to prawda.

Po prostu... A ty jesteś dobry gracz, inteligentny chłopak. Tak, znam ludzi,

którzy też po prostu czasami się tak zachowują i w to uwierzyłem.

Marcin.

Od samego początku złapałam z tobą dobry kontakt i też chciałam być blisko

twojej osoby, bo nie ukrywam, że stwierdziłam, że na pewno będziesz

powiedzieć, czarnym koniem tej gry. Złapaliśmy podobny typ i tym typem był

Paweł. Pojechałam specjalnie z tą i z Łucją autem, bo chciałam zobaczyć, jak

Łucja będzie się zachowywała. Łucja mówiła tonem głosu innym niż na co

Stwierdziłam, że właśnie to ADHD jest super mocą i po prostu ja dzięki temu

robić zawód kreatywny. Teraz już nie wiem.

Nie jestem w stanie uwierzyć w to, że osoba tak inteligentna jak ty nie

zorientowałaby się, że jest taka różnica w jej zachowaniu. Czemu wy wszyscy

opieracie się na tym?

Kto zaufa Łucji? Przecież Marcin, nie to, że go bronię, bo też jesteś na

moich podejrzanych, ale są tu nie jedne osoby, które zaufały Łucji i bardzo się

rozczarowały. Ale w ogóle argument, że jesteś taki inteligentny i nie

zorientowałeś się, że Łucja jest, to znaczy, że co? Że Kasia jest taka

bo jej zaufała?

Nie, nie chodzi o to. Może głupia za mocno powiedziane?

Ale czuję się wyprowadzona w pole. Ja nie widziałam nic prawie do końca.

Natomiast wracając do obu chłopaków.

Zarówno ciebie, jak i ciebie brałam pod uwagę już po pierwszym stole.

Zdejmijcie opaski.

Wszyscy szukali ruchu, a ja zobaczyłam bezruch. I mi się to wydało dziwne.

A czy ja mogę dokończyć? Bo w sumie też wyrwałyście dziewczynę. Słuchajcie,

macie do mnie pretensje o to, że za mało mówię przy stole, a kiedy mówię swoje

argumenty, to mówicie, że to są argumenty z dupy. Ale kto powiedział, że

słowo przy stole?

A ja powiedziałam, że to są argumenty z dupy. Dlaczego kolejna osoba wkłada do

moich słowa, które w ogóle tu nie padły? Dobrze, chodzi mi o to, że

powiedziałam. Czy to oznacza, że w takim razie Kasia jest głupia? Ja nie

zdążyłam dokończyć w ogóle.

Nie, nie oznacza o tym, że Kasia... A wyglądało jakby skończyła.

Nonstop przebywasz z Kasią, nonstop. Ja to widzę.

Jeździsz z nią, jakieś busy, przychodzisz z nią, cały czas się koło

kręcisz. I bierze cię na piękne oczy, a ty za nią latasz. No nie latam, ona się

do mnie przysiada. No dobra, dobra, ja twoje widzę.

Nie powiedziałam tak, nie powiedziałam tak. Kasia się kieruje gdzieś bardziej

uczucami, to nie oznacza, że nie wiem, jest mniej inteligentna, w ogóle nie o

mi chodziło, tylko bardziej ją bym podejrzewała o to, że jest... Nie, nie

wyszło, tak.

Ja mówię to, co ja czuję. I po prostu chodzi o to, poza tym, przepraszam

to ja mam teraz mówić o swoich argumentach, trzeba mi się skupić na

No, Dorota, chyba rozumiem, że to są emocje, ale chyba aż za bardzo.

Aż za bardzo weszła w tą grę. No właśnie, no i zdejem, które zdejem.

Płotka mała idiotka, za którą się podaję.

Kasia manipuluje panami i to właśnie dzisiaj zobaczyłam. No i ostatnia

to może być totalny zdyk okoliczności, ale ja dzisiaj w nocy stwierdziłam i

najpierw byłam spokojna, bo stwierdziłam, ok, ja i Max byliśmy

miał immunitet. Nikt nie wiedział.

Ja bym był zdrajcą.

to bym strzelał w Ciebie.

Uważam, że... To by było dobre zagranie. Żeby Ciebie wyrzucić w tą noc.

Żeby mnie wyrzucić? Tak.

No to wiadomo było, nawet jeśli nikomu tego nie powiedzieliście, że Max będzie

miał, walczył o tą tarczę.

A ograniczyłoby to i zrobiłoby to zamęt w stosunku do ludzi, którzy mogli

wiedzieć, że Max ma tarczę.

Ja nie wiem po prostu. Marcin, albo podobnie myślimy, albo... Ale muszę to

sprawdzić. Ale wiem, że jeśli ty będziesz lojalny, będę sobie pluła w

pozbędę się osoby, z którą mi się tak przyjemnie gra.

Dodatkowo uważam razem z tobą, że masz bardzo seksowną mimikę twarzy i to jest

też znak, że coś może tu... Coś może być tu nie tak w takim razie.

Ja też wspomnę, że Marcin dziś mi powiedziałeś rano, że to było oczywiste,

dostałem tarczę, więc no... Kolejna sprawa. Tak. Ja to mówiłem, oczywiście.

Nie wypieram się niczego, co powiedzieli.

Ja kocham Towarzystwo Mężczyzn, uwielbiam. Wychowywałam się w

Samych Mężczyzn Wojskowych, więc uważam, że potrafię z nimi łapać kontakt.

Mój głos będzie Walton w tej dyskusji. Muszę się przyznać, szczerze, dlatego,

oczywiście Marcin wiesz doskonale, że jesteś bardzo wysoko na mojej liście.

Dziękuję. Słyszę argumenty dotyczące Igora i jak najbardziej biorę je pod

ale muszę sobie zrobić dupo ochronne noc. Patrzę, Kasiu, w twoją stronę,

dlatego, że nie wiem, może to jest grzech pychy z mojej strony.

Ale to ja pierwka wyłapałam nieścisłości u Łucji. Moim zdaniem Łucja była

zdrajcą od początku, a Kasia, tak jak moje były pierwotne przypuszczenia,

zostałaś dobrana w trakcie słynnego telefonu. Twoje argumenty, które

wobec Jarka i mnie a propos tego, że siedzimy na kanapie i...

omawiamy coś tam, co, tak jak żeśmy już sobie powiedzieli, nie chcę powiedzieć,

że nie miało miejsca, my tego nie pamiętamy.

Dobrze, myślę, że wszyscy pamiętają, jak wczoraj powiedziałam o rozmowie i

wyraźnie powiedzieliście, że ta rozmowa nie miała miejsca. Nie miała miejsca. A

przed chwilą powiedziałeś, że miała, tylko inaczej brzmiała.

Ja tak powiedziałam? Tak, przed chwilą, że może sobie coś innego ustalaliśmy.

Natalia zaliczyła sporego babola. Ta rozmowa miała miejsce i jeszcze raz

powtórzę, wczoraj było powiedziane, że była kłamstwem. A ty przed chwilą

powiedziałaś, że ta rozmowa może brzmiała trochę inaczej. Coś takiego

dla mnie to jest ostateczny dowód, że brzmiała inaczej. To nie, nie, nie.

Absolutnie nie. To ja uważam, że wiem, że ta rozmowa

miała miejsce, to bym nie brała tego na poważnie.

Dorota oczywiście już nawet przyjmie, ona jest zdrajcą, ona jest zdrajcą.

Dorota po prostu strzela jak rakieta, akurat tutaj celnie.

Nie miała miejsca ta rozmowa. Natalia, no też się Kruszynką już wyłożyłaś, więc

słodko poczuło się.

Jesteś zdrajcą i doskonale o tym wiem.

Najbardziej zapaliła mnie się lampetka przy tym, jak natychmiast po stole,

się wszyscy cieszyli, ja bardzo mocno Cię obserwowałam i powiedziałaś zdanie,

które mnie po prostu rozwaliło. On mówi, ja jestem Kasią Pit tego sezonu.

Nie. Kasią Fit, przepraszam.

I sobie pomyślałam, że robisz w siebie ofiarę. Nie mam pewności, czy ty w tej

frajce. Cały czas.

Natalia, a jakie to ma znaczenie, co Kasia powiedziała, czy jest Kasią Fit,

Pit? Jakie to ma w ogóle znaczenie? Jedna i druga była lojalna. Więc ja nie

rozumiem w ogóle tego przytyku do niej. No nie rozumiem. Powiedz mi, co to ma za

znaczenie teraz?

Bo ja nie rozumiem.

Nie, w tym sensie... No to o co chodzi? Dobrze, to jest tłumaczenie. Jako

argument.

Może dla siebie języczę dzisiaj, proszę.

Chodziło mi o to, że moim zdaniem...

Łucja od samego początku była z Rajcą, a Kasia została dobrana w trakcie

telefonów. I ponieważ dziewczyny się trzymały od samego początku razem, to

że potem stanowiły team z Rajcowy był dla nich doskonałą przykrywką do tego,

żeby mogły ze sobą się komunikować i żeby na naszych oczach mogły...

ustalać różne rzeczy. No ja akurat uważam, że Kasia nie byłaby w stanie

takiego odegrać. Jest to ciekawe, natomiast to byłoby tak. Nawet jako

To w przypadku łódki, która się tak zagrywała, to już się tak zagrywała.

że drzazgi szły z plastikowego drzewa, naprawdę, że już było takie zagrywanie,

serio. I postawienie jeszcze w tej sytuacji Kasi i próbowanie znormalizować

rozmowy i to wszystko było bez sensu, przepraszam.

A ty, kochanie, serio, wczoraj powiedziałaś, że rozmowa była kłamstwem,

dzisiaj walnęłaś, naprawdę walnęłaś barana o ścianę, mówiąc, że no tak,

no może źle to zrozumiałaś, ej, ej, ej, Kaszka, ale ty.

Zresztą rozbiera mnie gorączka, więc może...

Zabrydziłam na chwilę, ale chcę powiedzieć jeszcze raz.

Rozmowy nie było z Jarkiem, żebyśmy siedzieli na kanapach. Nie potwierdzam

żadnych tych sytuacji.

Nie zmieniam retoryki od wczoraj. Wy już się wyłożyliście po prostu.

Ludzie, otwórzcie oczy. Ja mam wrażenie, że wy nic się nie odzywacie, bo wy

chcecie przechodzić do odcinka na odcinek, a się w ogóle nie angażujecie w

będziecie tylko podejrzanymi, bo chcecie zostać drajcami.

Mówiliśmy to wcześniej po stole, że musimy otwierać i rozmawiać, starać się

rozmawiać, jeżeli ktoś ma jakieś przypuszczenia czy coś. Jesteśmy teraz

najlepszym gronie, bo wszyscy tutaj są. I stańmy się wkręcać, że się narażamy,

bo to nie jest teksturystyka, wkręćcie się na to.

Jeżeli każdy się będzie wypowiadał, to nie narażamy się.

Jezu, no ktoś leci.

To co, głosujemy?

Tak. Czy ktoś, czy Oliwia jeszcze coś opowie?

Właśnie, Oliwia, może ty coś powiesz. Nie, ja nie mam. Ja uważam, że Marcin

lojalny. Tak jak mówiłam, ja uważam, że to jest Tomek, ale nie mam na to żadnych

argumentów.

To ok.

Przekonałaś mnie.

Ja Cię lubię, jesteś super i w ogóle, ale muszę powiedzieć, no wydaje mi się,

w takim długim okresie, już to jest który, piąty dzień, wydaje mi się, że w

takim długim okresie, no już jakieś argumenty musiałyby być przemawiające,

ktokolwiek jest kimś. Nie wiem, no niech się Pani Oliwia obudzi nam w końcu.

A wkurza mnie to, że zwraca na mnie uwagę.

Dobra, głosujmy?

No to głosujmy.

Proszę, napiszcie na tabliczce imię osoby, którą podejrzewacie o bycie

Max, na kogo głosowałeś i dlaczego?

Max, na kogo głosowałeś i dlaczego?

Zagłosowałam na Ciebie, Marcin.

Natalio, ja oddałam zgodnie z tym, co anotowałam na kasie plastyków.

Igor, przepraszam, ja naprawdę znam się na ludzie i wierzę w to, że jesteś stóp

procentowym zdrajcą.

Wydaje mi się, że po prostu może się przyrosło to w takim prawdziwym życiu,

gdzie masz do czynienia z innymi po prostu ludźmi. Natalia.

No ja zagłosowałam na Tomka.

Lubię Cię Marcin, no jesteś fajny.

Nawet mógłbyś być moim typem.

Jaka to jest kulejka do niego.

On ma narzeczoną, proszę go zostawić. Będę w roli sakramentów. Jak wyjdę z

programu i nie znajdę sobie nikogo w tym programie, to będę dzwonił. Ale no

niestety.

Zostaw go.

Także Marcin, no przykro mi. Dziękuję.

Marcin. No byłoby głupio, jakbym tyle razy to powiedział i w końcu tak by nie

zagłosował. Nareszcie.

Pa. Eł.

Eł. Eł. No, dziękuję.

Nie była to łatwa decyzja.

Głosowałam na Marcina.

Zagłosowałem na Marcina. Oczywiście, że na Igora, bo Igor jest zdrajcą.

Prawda. Rafał. Ja zagłosowałem na Igora. Marcin ma sześć głosów.

Igor trzy.

Natalia jeden.

Kasia jeden.

Tomek jeden i Paweł jeden.

Darku. Zagłosowałem na mojego ulubieńca w tej grze.

Maćku, na kogo głosowałeś? Ja również, Marcin, oddałem na ciebie głos.

Paweł. Igor, naprawdę, nie wiem, Igor.

Oddałam swój głos również na swojego ulubieńca.

Mam nadzieję, że się jeszcze spotkamy po programie. Oczywiście, oczywiście,

wiadomo... Zasadą narzeczonej. No niekoniecznie.

No, ale jeżeli byłeś zdrajcą, to gra w tą błaczcą przyjemnością.

Dziękuję. Igor, gdzieś tam mam ciebie z tyłu głowy po argumentacji, którą

usłyszałem, ale gdzieś tam rozum mi podpowiada Marcin.

Nie przyszedłem tu po wygraną. Znaczy, gdybym był drajcą, to bym o to walczył.

No to wszystko już jasne.

Marcin uzyskał 10 głosów.

I to ty, Marcin, opuszczasz program.

Jako lojalny chcę, żeby lojalni wygrali.

Naprawdę mi na tym zależy. Proszę podejść do drzwi.

Możesz pożegnać się ze wszystkimi.

Zanim opuszczysz nas, powiedz jaką pełniłeś rolę w tym programie.

Bardzo chciałem, żeby mój Marcin, montażysta, był dobrym człowiekiem.

nieskazitelnym. I może to go zdradziło, że w Polsce nie istnieją tacy ludzie.

Uuuu!

Średnio was poznałem.

Ale bardzo chciałbym was poznać lepiej. Paweł, ty raz strzeliłeś.

Nie jestem montażystą.

Jestem aktorem.

Jestem street performerem, pluję ogniem.

I byłem lojalny.

Baczcie się dobrze.

Nie mogę uwierzyć, po prostu no... Gratuluję!

Gratuluję. Mówiłem wam, mówiłem, że jest aktorem. Mówiłem, że nie stoi dzisiaj w

montażu. I powiedziałem wam, że kur... na niego nie głosuję. Ja jestem nie

wkurzony na stół. Jestem wkurzony na tego gościa, na tego Marcina.

Ktoś, który jest aktorem, nie potrafił zrozumieć, że podkładasz się jak

dziecko. Wiem doskonale, kto jest Zdrajcą.

I możecie mnie zabić, bo ja już tu nie chcę być.

Jesteście tacy ślepi.

Ja nie będę sobie strzyła języka, traciła energii, czasu, gardła, żeby

przetłumaczyć ludziom, którzy dalej mają zamknięte oczy. No ludzie.

Dorota, ale no to samo możemy powiedzieć, że ty byłaś ślepa na

Dobrze, ale jakbyś nie zauważył, troszeczkę zmieniłam taktykę.

Jak to się mówi, nie chwal dnia przed zachodem słońca. Ja idę pisać kolejną

umowę motywacyjną. Czy żałuję?

Szczerze powiedziawszy...

Nie. No dobra, ale to, że nam to nie pasowało... Nie odzywaj się do mnie.

Ale czuć się do mnie. Bo nie mam ochoty z tobą teraz rozmawiać.

Dobra, widzę, że ta gra za bardzo aż... No dobra, idź swoją bajkę.

No dobra, ale słuchajcie, machacie głowami, ale prawda jest taka, że to, że

nam nie pasowało, też miało swoje podłoże, no.

Miało podłoże, miało podłoże, ale teraz masz większe podłoże i inne rzeczy,

które mówiliśmy, przepisowe. No kuźwa, jakbyśmy wiedzieli, no to może byśmy tak

nie zrobili, ale...

Ale przynajmniej będę miała przed tą głowę. Uważam, że fakt, że nie muszę już

kminić nad Marcinem powoduje, że prawdopodobnie lepiej mi pójdzie z

zdrajcami. On się przynajmniej z trzech argumentów nie umiał wytłumaczyć.

Sam się zastrzelił. Nie umiał się wytłumaczyć. Sam się zastrzelił.

Spoko, ale teraz wam powiem coś. Teraz kogokolwiek zdrajcy zamordują,

kogokolwiek. To już nie ma znaczenia. Cóż, ta gra teraz jest taka, że... Ja

czas mówiłam, że on nie jest zdrajcą. ...może my o niego zaradzimy lojalnego,

my na następnym scenariuszu przebalimy. Bo nie słuchamy się, nie rozmawiamy. Jak

jutro okaże się, że mnie zdrajcy zamordowali, o czym jestem już prawie

przekonany, bo już robię festiwal tego, co się tu dzieje.

Festiwal. To niech mordują.

Ja teraz zastanawiam się, czy mogę taki charakter też grać, czy nie, bo on tutaj

się wyprostował, jakby tak był w ogóle z wypełnioną osobowością.

Weszli do takiego pewniaka. A, wyrzucimy go. No i kulik.

Ja nie chcę tu jutro rano przyjść.

Mówię to do Ciebie, mówię to do innych osób z tamtej strony. Nie chcę tu rano

przyjść. Także z czystym sumieniem możecie mnie dzisiaj... A po co mówisz

mnie? Nie jestem zdrajcą.

...zanudować.

Do wszystkich.

A co tak się wystraszyłaś, że do ciebie? Weź, szopamy sobie tą wodę. Nie

będziesz mówiła, jak mam się zachowywać.

Dorosłaś, zachowujesz jak dziecko rozbedrzone. A ty?

Nastąpiła wielka erupcja wulkanu o imieniu Dorota.

Dziewczyny, wrzućcie na luz. No patrz na siebie. Emocje, emocjami.

Staniesz z ustami, spójrz sobie prosto w oczy, co odwalasz.

Ale kobieto, zagłosowaliście upierd... te dwie osoby lojalne przy stole?

A ty teraz masz na sobie pretensje, że ja raz zrobiłam to samo. No czy to jest

coś poważne? Padły w szał.

Jedna, druga. Trzeba wygrywać, obrażać.

Grupa je uspokajała. To potem będę oglądała wasze mamy, babcie, ciocię. A

mama, mama. Ale ja nie jestem zdrajcą, to ja się nie muszę wstydzić. Ja też się

nie muszę wstydzić. Ty nie martw się.

Zastanów się.

Zastanów się.

A proszę bardzo. Jeszcze powiedziałam, że czasami mam wiele razy, żeby odpaść

przez to, lepiej, że w nocy. Więc dawajcie mnie jutro.

Nie ma problemu. No, ty nie masz możliwości odpaść, bo jesteś zdrajcą. A,

Zapewne. No widzę właśnie.

Powiem to w pytach, Dorota. Nie, wyjdę na idiotkę wtedy.

Ja też nie.

Wyjdziesz. Owszem.

Uwierz mi, że wyjdziesz.

Znaczy, fajnie, wytłumaczcie sobie, jak wam pomaga to, ale to wam tylko... Nie,

nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,

nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie,

nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie, nie. No i chyba było, tak? Był

aktorem, udawał. Więc argumenty, które miałam, były prawdziwe, a nie wyskane z

palca. Każdy ma rację głosować na kogo chce, na jakie zasady gry.

Czy ktokolwiek na was się wyżywał dlatego, że zagłosowaliście źle? Nie,

wymagam tego samego do siebie.

I szacunku przede wszystkim, kobieto.

Idziemy spokojnie. A ty mówisz do mnie o szacunku? Tak, szacunku. A w jaki

sposób miałbyś wybrać szacunku? A czemu ja niby powiedziałam, że nie mam

jakiegoś szacunku do ciebie?

Nawet sam fakt, że unosisz się na mnie, oskarżysz mnie... No to jest program o

tym, żeby się oskarżać, to jest drajkom, hello?

No to w takim razie ja ci ofensywnie też mogę odpowiedzieć, że nim nie jestem.

Poza tym uwierz mi, że Marcina tak lubiłam, żebym go nawet nie do samego

utrzymała, wiesz? Słusznego jest, dalektuj się, przestań gadać.

Pomyślisz o rybki?

Ja się już nie wypowiadam na żaden temat. Mała blondyneczka

szachuje was wszystkich.

Nie, nie, nie.

To nie o to chodzi.

Słyszałeś jej argumenty na Marcina? A ja miałem twoje argumenty. Jak flirtuje z

wami, jak was bierze pod błot. Cóż ja to widzę.

Ona wyszła tu do Love Island.

Tak.

Brawo, brawo panowie. Może taką sukienkę niech jeszcze ubiera.

No tylko niech wyskoczy. Cóż tak wami teraz będzie manipulowała, że szok.

Będę żałować i płakać. Mam nadzieję, że on nie jest... że on nie jest tyle

lejalny. Graj się w koncert. Śmiej się z tego już.

Śmiej się.

Śmiej się.

Będą teraz na postynki blondyneczki wszyscy.

Że nada.

Proszę bardzo.

Tylko pamiętajmy, że mamy jeszcze życie po życiu.

Mam nadzieję, że się spotkamy w domu.

Gdzieś tam, gdziekolwiek on jest.

Podprogowo Dorota mnie bardzo podejrzewa i myślę, że ona jest do wylimnywania.

30.

Osoba, która wylicytowała tarczę ma pseudonim Łucja.

Zdrajcy wpisali waszą czwórkę dzisiaj na listę śmierci. Zagramy sobie partyjkę

morderczego pokera.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.