All language subtitles for Asterix and the Vikings (2006)

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soran卯)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian Download
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:02,000 --> 00:00:07,000 Downloaded from YTS.MX 2 00:00:08,000 --> 00:00:13,000 Official YIFY movies site: YTS.MX 3 00:00:38,042 --> 00:00:40,042 Daleko, daleko na p贸艂nocy, 4 00:00:40,042 --> 00:00:42,042 le偶y niezapomniany l膮d, 5 00:00:42,542 --> 00:00:45,542 Gdzie noce trwaj膮 wiele ksi臋偶ycy, 6 00:00:45,542 --> 00:00:51,542 a zimy s膮 surowe. 7 00:00:51,542 --> 00:00:56,542 To jest ziemia wiking贸w. 8 00:00:56,542 --> 00:01:37,542 Tutaj bogowie prowadz膮 pot臋偶nych wojownik贸w do walki. 9 00:01:37,542 --> 00:01:39,542 Halo! 10 00:01:39,542 --> 00:01:43,542 Jest tu kto? 11 00:01:43,542 --> 00:01:57,542 Na Thora, dlaczego? 12 00:01:57,542 --> 00:01:59,542 Zawsze to samo, 13 00:01:59,542 --> 00:02:03,542 Naje藕d藕amy, i nikogo nie ma! 14 00:02:03,542 --> 00:02:12,542 Czy bogowie s膮 na nas 藕li? 15 00:02:12,542 --> 00:02:21,542 Tutaj, 艣wiat bog贸w,z bochnem chleba, jest lepszy ni偶 nic. 16 00:02:21,542 --> 00:02:25,542 Wczesny ptak, ma 艣wiat w posiadaniu. 17 00:02:25,542 --> 00:02:29,542 Ehh Kryptografie, my艣l臋 偶e to bez znaczenia teraz! 18 00:02:29,542 --> 00:02:31,542 Holden - 偶eglarz... 19 00:02:31,542 --> 00:02:35,542 Jak oni wszyscy mog膮 znika膰 bez 艣ladu?! 20 00:02:35,542 --> 00:02:41,542 Holden rzecze, 偶e to strach doda艂 im skrzyde艂... 21 00:02:41,542 --> 00:02:44,542 Uhmm? Co艣 ty powiedzia艂 Kryptografie? 22 00:02:44,542 --> 00:02:48,542 Ten niby strach, daje im mo偶liwo艣膰 latania? 23 00:02:48,542 --> 00:02:50,542 Nie to by艂a bardziej przeno艣nia... 24 00:02:50,542 --> 00:02:54,542 Wyobra藕 sobie, gdyby艣my tak my mogli lata膰! 25 00:02:54,542 --> 00:02:58,542 Ha ha ha ha ha ha... 26 00:02:58,542 --> 00:03:02,542 Przepraszam, my艣l臋 偶e opatrznie to zrozumia艂e艣... 27 00:03:02,542 --> 00:03:09,542 Potrzebujemy kogo艣, kto zdefiniuje strach, i nauczy nas przez to lata膰. 28 00:03:09,542 --> 00:03:11,542 Nic nam nie stanie na drodze. 29 00:03:11,542 --> 00:03:16,542 Wkr贸tce podbijemy ca艂y 艣wiat. 30 00:03:16,542 --> 00:03:21,542 Jeste艣my najbardziej tch贸rzliwi, z tch贸rzliwych na 艣wiecie! 31 00:03:21,542 --> 00:03:26,542 Tch贸rze, tch贸rze, tch贸rze, tch贸rze... 32 00:03:26,542 --> 00:03:33,542 Da艂bym wszystko temu, kto przyprowadzi mi takiego mistrza. 33 00:03:33,542 --> 00:03:39,542 Uhmm, hmmmm, wszystko,hahhaha? 34 00:03:39,542 --> 00:03:44,542 Kryptografie, mo偶esz to zrobi膰? 35 00:03:44,542 --> 00:03:50,542 Holden m贸wi, 偶e mistrz strachu... 36 00:03:50,542 --> 00:03:55,542 Mieszka w艂a艣nie... 37 00:03:55,542 --> 00:04:01,542 W艂a艣nie tutaj! 38 00:04:01,542 --> 00:04:06,542 ASTERIX I WIKINGOWIE 39 00:04:06,542 --> 00:04:09,542 Na co tym razem wskaza艂 palec przeznaczenia? 40 00:04:09,542 --> 00:04:13,542 Na ma艂膮 wiosk臋 zamieszkan膮 przez niez艂omnych Gal贸w, 41 00:04:13,542 --> 00:04:17,542 kt贸rzy nie przestaje stawia膰 oporu rzymskiemu imperium. 42 00:04:17,542 --> 00:04:21,542 Tam 偶yj膮 w harmonii, pokoju i zgodzie. 43 00:04:21,542 --> 00:04:25,542 Moje ryby nie 艣mierdz膮... 44 00:04:25,542 --> 00:04:29,542 - Cze艣膰 Obelix. - Cze艣膰 Asterix. 45 00:04:29,542 --> 00:04:31,542 Mamy co艣 dzisiaj szczeg贸lnego w planach? 46 00:04:31,542 --> 00:04:33,542 W艂a艣ciwie to nie. 47 00:04:33,542 --> 00:04:36,542 P贸jdziemy odwiedzi膰 Rzymian? 48 00:04:36,542 --> 00:04:39,542 Nie mam ochoty. 49 00:04:39,542 --> 00:04:41,542 - Moje ryby nie s膮 艣wie偶e? - Ma艂o powiedziane, 50 00:04:41,542 --> 00:04:42,542 one s膮 ju偶 zabytkami. 51 00:04:42,542 --> 00:04:46,542 Czego艣 mi dzisiaj brakuje, tyle 偶e nie wiem czego. 52 00:04:46,542 --> 00:04:51,542 Mo偶e dobrej walki rybnej? 53 00:04:51,542 --> 00:04:54,542 Wydaje mi si臋, 偶e bitwa rybna jest ju偶 w toku. 54 00:04:54,542 --> 00:04:58,542 - Naprawd臋? - Chcesz si臋 do艂膮czy膰? 55 00:04:58,542 --> 00:05:02,542 - Tak, czemu nie. - Obelix, ale prosz臋 bez menhiru, dobrze. 56 00:05:02,542 --> 00:05:03,542 On jest chocia偶 艣wie偶y. 57 00:05:03,542 --> 00:05:06,542 Przesta艅cie si臋 bi膰. 58 00:05:06,542 --> 00:05:10,542 Przesta膰, przesta膰! 59 00:05:10,542 --> 00:05:16,542 W艂a艣nie otrzyma艂em list od mojego brata Oceanixa. 60 00:05:16,542 --> 00:05:22,542 Znanego wojownika, nieustraszonego bohatera bitwy pod Gergovi膮. 61 00:05:22,542 --> 00:05:27,542 Kt贸ry walczy艂 ramie w ramie z wielkim Vercingetorixem. 62 00:05:27,542 --> 00:05:28,542 A co masz nowego do powiedzenia? 63 00:05:28,542 --> 00:05:32,542 Acha, no tak... 64 00:05:32,542 --> 00:05:37,542 Przysy艂a nam swojego syna Grautvornixa, prosto z Lutecji. 65 00:05:37,542 --> 00:05:40,542 Jeste艣cie moimi dwoma najlepszymi wojownikami. 66 00:05:40,542 --> 00:05:43,542 Dlatego te偶, przekazuje wam zadanie, aby艣cie zrobili z tego 艂amagi 67 00:05:43,542 --> 00:05:45,542 prawdziwego m臋偶czyzn臋. 68 00:05:45,542 --> 00:05:49,542 Uczynimy go najwi臋kszym wojownikiem jakiego kiedykolwiek widzia艂a Galia. 69 00:05:49,542 --> 00:05:53,542 Musimy na jego cze艣膰 przygotowa膰 wielk膮 uroczysto艣膰. 70 00:05:53,542 --> 00:06:20,542 Wiecie co macie robi膰. 71 00:06:20,542 --> 00:06:23,542 Sie macie ludzie. 72 00:06:23,542 --> 00:06:29,542 Wi臋c... Wi臋c to ty jeste艣 Grautvornix. 73 00:06:29,542 --> 00:06:34,542 To jest Grautvornix, syn mojego brata Oceanixa. 74 00:06:34,542 --> 00:06:39,542 Znanego wojownika, nieustraszonego bohatera bitwy pod Gergovi膮. 75 00:06:39,542 --> 00:06:43,542 Ok, wielkie mi rzeczy. 76 00:06:43,542 --> 00:06:48,542 To s膮 moi dwaj najlepsi wojownicy, Asterix i Obelix. 77 00:06:48,542 --> 00:06:50,542 Oni s膮 odpowiedzialni za tw贸j trening. 78 00:06:50,542 --> 00:07:00,542 Witaj. 79 00:07:00,542 --> 00:07:02,542 No popatrz, to tw贸j ptak? 80 00:07:02,542 --> 00:07:04,542 Tak, bardzo praktyczny. 81 00:07:04,542 --> 00:07:08,542 To jest SMSix. 82 00:07:08,542 --> 00:07:20,542 Tak utrzymuje kontakt ze swoimi panienkami. 83 00:07:20,542 --> 00:07:23,542 Tu na prowincji pewnie nie macie do czynienia z nowoczesn膮 technik膮. 84 00:07:23,542 --> 00:07:25,542 Co macie do jedzenia? 85 00:07:25,542 --> 00:07:29,542 - Przygotowali艣my ekskluzywne... - Te ryby nie s膮 za 艣wie偶e. 86 00:07:29,542 --> 00:07:40,542 - A nie m贸wi艂em. - Nie艣wie偶e, ja ci poka偶臋. 87 00:07:40,542 --> 00:07:44,542 W Lutecji imprezuje si臋 24 godziny na dob臋. 88 00:07:44,542 --> 00:07:46,542 Tam to si臋 dzieje. Imprezy przez ca艂膮 noc. 89 00:07:46,542 --> 00:07:56,542 Jak by艣cie by艂y w okolicy, to poka偶臋 wam wszystko. 90 00:07:56,542 --> 00:08:02,542 - Chcesz kawa艂ek dzika? - Nie dzi臋ki, nie jem mi臋sa, tylko jarzyny. 91 00:08:02,542 --> 00:08:08,542 Jak to? Jarzyny? Pos艂uchaj, sam go ubi艂em. 92 00:08:08,542 --> 00:08:11,542 Spr贸buj malusie艅ki kawa艂eczek. 93 00:08:11,542 --> 00:08:13,542 W twoim wieku jad艂em tylko dziki. 94 00:08:13,542 --> 00:08:20,542 Budy艅 z dzika, dzika w szlafroku, ciasto z dzika z marmolad膮. 95 00:08:20,542 --> 00:08:21,542 Nie zmuszaj go, bo si臋 sp艂oszy. 96 00:08:21,542 --> 00:08:25,542 Asterix popatrz jaki z niego chuderlak. 97 00:08:25,542 --> 00:08:38,542 Je艣li mamy zrobi膰 z niego wojownika, to musi zacz膮膰 je艣膰 co艣 porz膮dnego. 98 00:08:38,542 --> 00:08:48,542 No nie, wyl膮dowa艂em tu w jakim艣 domu starc贸w. 99 00:08:48,542 --> 00:08:50,542 Nastrojona. 100 00:08:50,542 --> 00:08:57,542 Troubadix, je艣li teraz zaczniesz grajkowa膰, to b臋dziesz si臋 nadawa艂 do ch艂opi臋cego ch贸ru. 101 00:08:57,542 --> 00:08:59,542 Barbarzy艅ca. 102 00:08:59,542 --> 00:09:04,542 - Zata艅czysz? - Do tego? Nigdy w 偶yciu. 103 00:09:04,542 --> 00:09:08,542 Granie na... jest ju偶 takie przestarza艂e. 104 00:09:08,542 --> 00:09:15,542 A co jest aktualnie na topie? 105 00:09:15,542 --> 00:10:21,542 Uwaga za艣ciankowi ludzie, to jest teraz modne w katakumbach Lutecji. 106 00:10:21,542 --> 00:10:25,542 Hej, hej, hej, bracie, nie藕le odjechana zabawa. 107 00:10:25,542 --> 00:10:45,542 O tak i do tego do艣膰 mokra. 108 00:10:45,542 --> 00:10:48,542 Obelafie, na pewno niczego nie zapomnia艂e艣, swojej maczugi, toporku wojennego, 109 00:10:48,542 --> 00:10:49,542 angorskiej bielizny? 110 00:10:49,542 --> 00:11:31,542 Tatusiu, prosz臋, to jest ju偶 m贸j 35 napad. 111 00:11:31,542 --> 00:11:34,542 - Obelaf, chod藕 no tu. - Tak kochanie. 112 00:11:34,542 --> 00:11:38,542 Jak b臋dziesz ponownie okrada艂 barbarzy艅c贸w, skocz do ich 艣wi膮ty艅 113 00:11:38,542 --> 00:11:41,542 - i za艂atw jakie艣 艂adne 艣wieczniki. - Oczywi艣cie kochanie. 114 00:11:41,542 --> 00:11:44,542 A tu lista z meblami, kt贸re potrzebuj臋. 115 00:11:44,542 --> 00:11:46,542 Chcia艂abym mie膰 du偶y wyb贸r w oszcz臋dzaj膮cych miejsca, 116 00:11:46,542 --> 00:11:48,542 ale eleganckich sto艂ach, krzes艂ach i rega艂ach w dw贸ch kolorach, 117 00:11:48,542 --> 00:11:53,542 kt贸re mog艂abym dowolnie dobra膰. 118 00:11:53,542 --> 00:11:55,542 - Zapami臋ta艂e艣 wszystko. - Tak Vikio. 119 00:11:55,542 --> 00:11:59,542 A poza tym dwa kubki pasuj膮ce do siebie w kszta艂cie czaszki. 120 00:11:59,542 --> 00:12:04,542 Poszukam dw贸ch takich samych. 121 00:12:04,542 --> 00:12:07,542 Ok, czas rusza膰. Ju偶 jestem gotowa. 122 00:12:07,542 --> 00:12:12,542 Abba, tysi膮c razy ci m贸wi艂em, 偶e to nie wyprawa rozrywkowa 123 00:12:12,542 --> 00:12:13,542 tylko podr贸偶 w interesach. 124 00:12:13,542 --> 00:12:16,542 Prosz臋, prosz臋 ci臋 tatusiu. 125 00:12:16,542 --> 00:12:22,542 Je艣li tylko raz mnie zabierzesz, to ju偶 nigdy ci臋 nie b臋d臋 denerwowa膰. Obiecuj臋. 126 00:12:22,542 --> 00:12:28,542 W艂a艣ciwie, no... Nie, w 偶adnym wypadku, 偶adnych kobiet i dzieci na pok艂adzie. 127 00:12:28,542 --> 00:12:30,542 - Dlaczego? - 呕adnych dyskusji. Przem贸wi艂em. 128 00:12:30,542 --> 00:12:33,542 Na Thora i Odyna razem wzi臋tych 129 00:12:33,542 --> 00:12:42,542 I nie pr贸buj znowu udawa膰 wojownika m艂oda damo. 130 00:12:42,542 --> 00:12:45,542 Zrobi臋 ci now膮 list臋. 131 00:12:45,542 --> 00:12:50,542 呕adnych kobiet, 偶adnych dzieci na pok艂adzie. 132 00:12:50,542 --> 00:13:01,542 Bycie dziewczyn膮 jest do kitu. 133 00:13:01,542 --> 00:13:03,542 Wios艂owa膰. 134 00:13:03,542 --> 00:13:34,542 Dalej, wios艂owa膰. 135 00:13:34,542 --> 00:13:39,542 - Grautvornix. - Czas na trening, aby艣 by艂 du偶y i silny. 136 00:13:39,542 --> 00:13:48,542 Nie ma jeszcze po艂udnia. Wr贸膰cie o trzeciej. 137 00:13:48,542 --> 00:14:13,542 - Obelix. - Mog臋? 138 00:14:13,542 --> 00:14:17,542 Pi... Pi... Piraci. 139 00:14:17,542 --> 00:14:42,542 Ga... Ga... Galowie. 140 00:14:42,542 --> 00:16:16,542 Bycie prawdziwym facetem jest do kitu. 141 00:16:16,542 --> 00:16:19,542 Panowie. Jak tam si臋 rozwija m贸j siostrzeniec? 142 00:16:19,542 --> 00:16:25,542 - Fantastycznie, sprawuje si臋 wspaniale. - Wspaniale nie trafia w sedno. 143 00:16:25,542 --> 00:16:29,542 - Wspaniale to ma艂o powiedziane. - Powiedzmy, 偶e zrobili艣my co w naszej mocy. 144 00:16:29,542 --> 00:16:34,542 - Gutemine, wprowad藕 ch艂opaka. - Wchod藕. 145 00:16:34,542 --> 00:16:37,542 Nie, nie, tylko nie oni. 146 00:16:37,542 --> 00:16:41,542 Prosz臋, prosz臋, nie zostawiaj mnie z nimi samego. 147 00:16:41,542 --> 00:16:47,542 I to nazywacie fantastycznie? Albo wspaniale? 148 00:16:47,542 --> 00:16:52,542 Da艂em wam za zadanie, zrobi膰 z niego prawdziwego m臋偶czyzn臋. 149 00:16:52,542 --> 00:16:56,542 - Nikt mnie nie spyta艂 czy chc臋 nim by膰. - Do艣膰 tego. 150 00:16:56,542 --> 00:16:57,542 Mo偶esz i艣膰. 151 00:16:57,542 --> 00:17:07,542 A wy dwaj znajdziecie co艣, w czym on jest dobry. 152 00:17:07,542 --> 00:17:12,542 Gotowe. 153 00:17:12,542 --> 00:17:16,542 - Ten dziadek prowadzi tu jak膮艣 kuchnie zupow膮? - Tak jakby. 154 00:17:16,542 --> 00:17:25,542 A jego zupki maj膮 to co艣 w sobie. 155 00:17:25,542 --> 00:17:37,542 W ko艅cu... 156 00:17:37,542 --> 00:17:43,542 Nie zjem tego. To nie zrobione na naturalnych sk艂adnikach. 157 00:17:43,542 --> 00:17:48,542 - Poczekaj, na pewno ci b臋dzie smakowa膰. - Wow, co za szybko艣膰. 158 00:17:48,542 --> 00:17:51,542 Po niej b臋dziesz bardziej m臋ski, wyrosn膮 ci w艂osy na klacie. 159 00:17:51,542 --> 00:17:56,542 Przecie偶 ty nie masz w艂os贸w. Hmm, ja w sumie te偶. 160 00:17:56,542 --> 00:18:06,542 Obelix. 161 00:18:06,542 --> 00:18:10,542 - Dzi臋ki. - W臋dzonego 艂ososia czy w臋dzonego 艂ososia? 162 00:18:10,542 --> 00:18:11,542 W臋dzonego 艂ososia. 163 00:18:11,542 --> 00:18:14,542 - W臋dzonego 艂ososia czy- - W臋dzonego 艂ososia. 164 00:18:14,542 --> 00:18:19,542 - W臋dzonego 艂ososia czy w臋dzonego 艂ososia? - W臋dzonego 艂ososia. 165 00:18:19,542 --> 00:18:21,542 W臋dzonego 艂ososia. 166 00:18:21,542 --> 00:18:52,542 Jeste艣 nowy, nie znam ci臋. 167 00:18:52,542 --> 00:18:55,542 Abba, jak si臋 tu dosta艂a艣? Przecie偶 ci zabroni艂em. 168 00:18:55,542 --> 00:19:00,542 Twoich zakaz贸w mam ju偶 pot膮d. 169 00:19:00,542 --> 00:19:04,542 Mam ju偶 do艣膰 siedzenia w domu. 170 00:19:04,542 --> 00:19:06,542 Czy kobiety musz膮 si臋 da膰 traktowa膰 jak niewolnice? 171 00:19:06,542 --> 00:19:08,542 Tak! 172 00:19:08,542 --> 00:19:14,542 - Pewnego dnia b臋dziemy r贸wnouprawnieni. - Tak! 173 00:19:14,542 --> 00:19:17,542 - Sko艅czy艂a艣? - Jeszcze nie. 174 00:19:17,542 --> 00:19:20,542 My kobiety, te偶 chcemy lata膰 i wiedzie膰 czym jest strach. 175 00:19:20,542 --> 00:19:28,542 Mo偶emy si臋 r贸wnie dobrze ba膰 jak m臋偶czy藕ni. 176 00:19:28,542 --> 00:19:34,542 - Kim jest ten nowy? - To moja c贸rka, gamoniu. 177 00:19:34,542 --> 00:19:37,542 Twoja c贸rka to ch艂op? 178 00:19:37,542 --> 00:19:40,542 Ziemia przed nami. 179 00:19:40,542 --> 00:20:04,542 Na miejsca panowie, przyj膮膰 pozycje, zapi膮膰 pasy, przyst臋pujemy do napadu. 180 00:20:04,542 --> 00:20:18,542 - Ch艂opaki! Uwa偶acie, 偶e to dobry pomys艂? - Wyluzuj si臋, to super zabawa, ci膮gle to robimy. 181 00:20:18,542 --> 00:20:35,542 - To tu ma by膰 impreza? - Mo偶na tak powiedzie膰. 182 00:20:35,542 --> 00:20:38,542 Co to jest? 183 00:20:38,542 --> 00:20:41,542 Niech 偶yje Cezar. 184 00:20:41,542 --> 00:20:44,542 Biedny Oliaginus, c贸偶 jest tutaj nowy. 185 00:20:44,542 --> 00:20:48,542 - Mog臋 tego te偶? - On jest dla naszego ch艂opczyka. 186 00:20:48,542 --> 00:20:52,542 Zabieraj r臋ce Obelixie, on jest dla ma艂ego. 187 00:20:52,542 --> 00:20:56,542 Ok, ok, bez nerw贸w. 188 00:20:56,542 --> 00:21:00,542 Czy Wasza Wysoko艣膰 zechcia艂by by膰 tak uprzejmy? 189 00:21:00,542 --> 00:21:03,542 - Co? - Na trzy. - Zwariowa艂e艣. 190 00:21:03,542 --> 00:21:05,542 - Raz. - Jestem pacyfist膮. - Dwa. 191 00:21:05,542 --> 00:21:08,542 - Z nikim nie walcz臋. - Trzy. 192 00:21:08,542 --> 00:21:12,542 -Bardzo dobrze, Zrobi艂e艣 to. - Pierwszy pokonany. 193 00:21:12,542 --> 00:21:25,542 Dobra robota. 194 00:21:25,542 --> 00:21:43,542 Przesta艅cie. 195 00:21:43,542 --> 00:21:44,542 Wypu艣cie mnie. 196 00:21:44,542 --> 00:21:48,542 Druga brama z prawej, za polem z kiblami. 197 00:21:48,542 --> 00:21:52,542 Dzi臋kuj臋. 198 00:21:52,542 --> 00:22:08,542 - M艂ody zaczyna si臋 wczuwa膰. - Czu艂em, 偶e tak b臋dzie. 199 00:22:08,542 --> 00:22:23,542 Zwariowali. I to wszyscy. 200 00:22:23,542 --> 00:22:31,542 Wikingowie. 201 00:22:31,542 --> 00:22:35,542 W ko艅cu, moja wyprawa rozb贸jnicza. Nie mog臋 si臋 doczeka膰. 202 00:22:35,542 --> 00:22:40,542 Nie, nie, nie. Nawet o tym nie my艣l. Zostaniesz na pok艂adzie, p贸ki nie wr贸cimy do domu. 203 00:22:40,542 --> 00:22:42,542 Co? Nie mo偶esz tego zrobi膰. 204 00:22:42,542 --> 00:22:46,542 - Mog臋. - Nie zmusisz mnie, 偶ebym tu zosta艂a. 205 00:22:46,542 --> 00:22:49,542 - Zmusz臋. - Tak? 206 00:22:49,542 --> 00:22:51,542 - Tak! - Tak?! 207 00:22:51,542 --> 00:22:59,542 Tak! 208 00:22:59,542 --> 00:23:02,542 - Dobra panowie. - Wiecie po co tu jeste艣my. 209 00:23:02,542 --> 00:23:07,542 - Ale tym razem nie b臋dziemy zabija膰 ani kra艣膰. - To co b臋dziemy robi膰? 210 00:23:07,542 --> 00:23:13,542 Zamiast zniszczy膰, musimy ich obserwowa膰 i pami臋ta膰 o celu naszej podr贸偶y. 211 00:23:13,542 --> 00:23:24,542 Znajd藕cie mistrza, a nast臋pnie urz膮dzimy rze藕. 212 00:23:24,542 --> 00:23:29,542 Olaf, za mn膮. 213 00:23:29,542 --> 00:23:31,542 - Zrozumia艂e艣 plan? - Tak. 214 00:23:31,542 --> 00:23:33,542 Nie. 215 00:23:33,542 --> 00:23:38,542 Przepraszam ci臋 tatusiu, ale ten plan jest tak bardzo skomplikowany. 216 00:23:38,542 --> 00:23:42,542 - Usi膮d藕, to ci go jeszcze raz wyt艂umacz臋. - Ok. 217 00:23:42,542 --> 00:23:45,542 - To jeste艣 ty. - Kamie艅 218 00:23:45,542 --> 00:23:48,542 - Hipotetycznie. - Acha. 219 00:23:48,542 --> 00:23:52,542 Tu jest mistrz strachu. Patrz jak si臋 trz臋sie ze strachu. 220 00:23:52,542 --> 00:24:01,542 Je艣li ci si臋 uda go tak z艂apa膰, to otrzymasz od Maulafa co tylko zechcesz. 221 00:24:01,542 --> 00:24:07,542 - A co chc臋? - J膮. C贸rk臋 wodza. Abbe. 222 00:24:07,542 --> 00:24:09,542 Jeszcze jeden krzem. 223 00:24:09,542 --> 00:24:14,542 - Ona jest dziewczyn膮. - I co niby mam z ni膮 zrobi膰? 224 00:24:14,542 --> 00:24:18,542 - Wyjd藕 za ni膮. - Dlaczego? Ona mnie pozbawi w艂os贸w. 225 00:24:18,542 --> 00:24:24,542 Poniewa偶 w贸dz nie ma syna, co oznacza, 偶e jego zi臋膰 zostanie jego nast臋pc膮. 226 00:24:24,542 --> 00:24:28,542 Zrozumia艂e艣 o co mi chodzi? 227 00:24:28,542 --> 00:24:31,542 Tak. 228 00:24:31,542 --> 00:24:44,542 Jestem kamieniem. 229 00:24:44,542 --> 00:24:48,542 Jak zwykle si臋 uda艂o. 230 00:24:48,542 --> 00:24:52,542 Dok艂adnie, najwa偶niejsze, 偶eby m艂ody si臋 bawi艂. Po to, to zorganizowali艣my. 231 00:24:52,542 --> 00:24:55,542 Obelix, Asterix, pomocy. Nadchodz膮. 232 00:24:55,542 --> 00:24:59,542 - O wilku mowa. - I patrz jak biegnie. 233 00:24:59,542 --> 00:25:03,542 Przybijaj膮 do brzegu. Wikingowie. S膮 ju偶 prawie na pla偶y. 234 00:25:03,542 --> 00:25:06,542 Musimy ostrzec reszt臋, p贸ki nie jest za p贸藕no. 235 00:25:06,542 --> 00:25:09,542 Nie przesadzaj. Jeden intruz po drugim. 236 00:25:09,542 --> 00:25:14,542 Dok艂adnie. Musz膮 poczeka膰 na swoj膮 kolej. My byli艣my pierwsi... 237 00:25:14,542 --> 00:25:17,542 Musimy rusza膰. Na co czekacie? 238 00:25:17,542 --> 00:25:20,542 - Chcesz ju偶 i艣膰? - Nie s艂ucha艂e艣 mnie? 239 00:25:20,542 --> 00:25:24,542 Nie wiesz kim s膮 wikingowie? 240 00:25:24,542 --> 00:25:28,542 Wiem. Bezlito艣ni, okrutni wojownicy, kt贸rzy zr贸wnuj膮 wszystko z ziemi膮. 241 00:25:28,542 --> 00:25:56,542 Pomimo tego ze 偶yjemy na prowincji, posiadamy naj艣wie偶sze informacje. 242 00:25:56,542 --> 00:26:00,542 - Porozmawiamy z nim? - Tak, ale mo偶e tylko jest g艂odny. 243 00:26:00,542 --> 00:26:14,542 - Z艂apie nam dzika. - Nie, nie, nie. Porozmawiajmy najpierw z nim. 244 00:26:14,542 --> 00:26:20,542 Pos艂uchaj, nie musisz si臋 ba膰, jeste艣my przecie偶 z tob膮. 245 00:26:20,542 --> 00:26:24,542 Nie zapominaj, jeste艣my Galami, nie wiemy co to strach. Prawda? 246 00:26:24,542 --> 00:26:31,542 Ja wiem, w tym jestem mistrzem, boj臋 si臋 po prostu wszystkiego. 247 00:26:31,542 --> 00:26:37,542 Jestem najwi臋kszym tch贸rzem na 艣wiecie. 248 00:26:37,542 --> 00:26:40,542 Co ty pleciesz. Jeste艣 du偶ym, silnym wojownikiem. 249 00:26:40,542 --> 00:26:44,542 Nie boisz si臋 ju偶, co? 250 00:26:44,542 --> 00:26:49,542 Teraz akurat nie. Jak jeste艣cie ze mn膮, to daje rade. 251 00:26:49,542 --> 00:26:53,542 - Psujecie zabaw臋. - Chod藕my lepiej, bo si臋 sp贸藕nimy na obiad 252 00:26:53,542 --> 00:26:56,542 - A jutro kolejny dzie艅 treningu. 253 00:26:56,542 --> 00:27:00,542 A niebawem b臋dziesz prawdziwym wojownikiem. Zobaczysz. 254 00:27:00,542 --> 00:27:06,542 Nie, to beznadziejne. 255 00:27:06,542 --> 00:27:12,542 Co? Widzia艂e艣 mistrza? I on zna艂 prawdziwe znaczenie l臋ku!!?. 256 00:27:12,542 --> 00:27:14,542 Tak, Tak, zna艂 je. 257 00:27:14,542 --> 00:27:16,542 Obserwowa艂em go. 258 00:27:16,542 --> 00:27:20,542 Ale jak s膮 z nim ci g艂upi Galowie, to zapomina o wszystkim i si臋 nie boi. 259 00:27:20,542 --> 00:27:25,542 Tu durniu. By艂e艣 w jego pobli偶u i go nie schwyta艂e艣? 260 00:27:25,542 --> 00:27:27,542 Nie jeste艣my tu po to by je艣膰 偶abie udka. 261 00:27:27,542 --> 00:27:30,542 Uratuj wielkiego mistrza, dop贸ki ci barbarzy艅cy 262 00:27:30,542 --> 00:27:44,542 nie wydusili z niego ostatniej kropli strachu. 263 00:27:44,542 --> 00:27:49,542 Grautvornix, wypr贸bowa艂em par臋 krok贸w tanecznych, kt贸rych mnie nauczy艂e艣. 264 00:27:49,542 --> 00:27:57,542 I nie wiem czy mi jeszcze wychodz膮. 265 00:27:57,542 --> 00:28:00,542 Jedno jest pewno, za du偶o nie zapami臋ta艂e艣. 266 00:28:00,542 --> 00:28:03,542 Twoja lewa noga posuwa si臋 g艂adko za praw膮. 267 00:28:03,542 --> 00:28:08,542 - Tak lepiej? - Du偶o lepiej. 268 00:28:08,542 --> 00:28:12,542 Po膰wicz jeszcze jak mnie nie b臋dzie, a niebawem zostaniesz kr贸lem parkietu. 269 00:28:12,542 --> 00:28:17,542 Nie b臋dzie ci臋? Grautvornix chcesz nas opu艣ci膰? 270 00:28:17,542 --> 00:28:21,542 Tak. 271 00:28:21,542 --> 00:28:29,542 Grautvornix, poczekaj chwile. 272 00:28:29,542 --> 00:28:34,542 Mam co艣 dla ciebie. To m贸j najwspanialszy menchir. 273 00:28:34,542 --> 00:28:36,542 Chcia艂em ci go podarowa膰 na koniec twojego szkolenia, 274 00:28:36,542 --> 00:28:38,542 Wiesz, kiedy ju偶 by艣 zosta艂 wojownikiem 275 00:28:38,542 --> 00:28:43,542 Ale dostaniesz go ju偶 teraz. Trenuj nim jak b臋dziesz w domu jesli zechcesz. 276 00:28:43,542 --> 00:28:45,542 Je艣li codziennie b臋dziesz pr贸bowa艂 go podnie艣膰, 277 00:28:45,542 --> 00:28:47,542 to jestem pewny, 偶e w ko艅cu ci si臋 uda. 278 00:28:47,542 --> 00:28:51,542 Taaa. Nie s膮dz臋. To niemozliwe. 279 00:28:51,542 --> 00:29:01,542 Sk膮d mo偶esz wiedzie膰, 偶e to niemozliwe, skoro nawet nie spr贸bowa艂e艣? 280 00:29:01,542 --> 00:29:05,542 Co ty robisz? Namawiasz go do odej艣cia? 281 00:29:05,542 --> 00:29:07,542 - To jego w艂asna decyzja. Sam j膮 podj膮艂 - A w艂a艣nie 偶e nie. 282 00:29:07,542 --> 00:29:11,542 A w艂a艣nie 偶e nie! Co obiecali艣my Majestixowi? 283 00:29:11,542 --> 00:29:13,542 - Co z honorem wioski? - Nie mo偶emy go do niczego zmusi膰. 284 00:29:13,542 --> 00:29:14,542 To nie w porz膮dku. 285 00:29:14,542 --> 00:29:22,542 Zgoda, to nie w porz膮dku... 286 00:29:22,542 --> 00:29:25,542 Szybciej. 287 00:29:25,542 --> 00:29:42,542 Szybciej! 288 00:29:42,542 --> 00:29:46,542 Patrz na to. O艣 z艂amana. 289 00:29:46,542 --> 00:29:48,542 G艂upi kamie艅. 290 00:29:48,542 --> 00:29:56,542 Super, robi si臋 coraz lepiej! 291 00:29:56,542 --> 00:29:58,542 Kto tam jest ? 292 00:29:58,542 --> 00:30:02,542 Halo? 293 00:30:02,542 --> 00:30:05,542 Obelix? Asterix? 294 00:30:05,542 --> 00:30:08,542 Czy to wy? 295 00:30:08,542 --> 00:30:09,542 Halo? 296 00:30:09,542 --> 00:30:12,542 To tylko wiatr. 297 00:30:12,542 --> 00:30:16,542 Wiatr. Wiewi贸rki. 298 00:30:16,542 --> 00:30:21,542 Malutkie, s艂odkie, niewinne wiewi贸rki. 299 00:30:21,542 --> 00:30:29,542 I Wiking! 300 00:30:29,542 --> 00:30:32,542 Nie chcia艂 tu zosta膰, a my艣my go r贸wnie偶 nie chcieli. 301 00:30:32,542 --> 00:30:35,542 Tak b臋dzie najlepiej. 302 00:30:35,542 --> 00:30:40,542 Czuje si臋 z tym dobrze. Nie czujesz si臋 z tym lepiej Obelixie? 303 00:30:40,542 --> 00:30:42,542 Chyba tak. 304 00:30:42,542 --> 00:30:45,542 No chlopcze, ja zg艂odnia艂em. 305 00:30:45,542 --> 00:30:48,542 Jaki艣 dzik by si臋 przyda艂. Co ty na to? 306 00:30:48,542 --> 00:30:51,542 - Nie jestem g艂odny. - No co ty, daj spok贸j. 307 00:30:51,542 --> 00:30:56,542 Par臋 艂adnych, soczystych dzik贸w. 308 00:30:56,542 --> 00:31:04,542 Wiesz co, on nawet nie spr贸bowa艂 dzika. 309 00:31:04,542 --> 00:31:09,542 Widocznie za ma艂o go podbudowali艣my, pomimo tego, 偶e robi艂 takie post臋py. 310 00:31:09,542 --> 00:31:18,542 Jeszcze troch臋 treningu i zosta艂 by wspania艂ym wojownikiem. 311 00:31:18,542 --> 00:31:23,542 W najbli偶szym czasie troch臋 si臋 tu uspokoi. 312 00:31:23,542 --> 00:31:27,542 SMSix? Spokojnie, co? 313 00:31:27,542 --> 00:31:40,542 Co si臋 sta艂o? 314 00:31:40,542 --> 00:31:44,542 Grautvornix mia艂 wypadek. 315 00:31:44,542 --> 00:31:48,542 Ach te przereklamowane, zagraniczne, sportowe bryki. 316 00:31:48,542 --> 00:31:51,542 Nawet ma艂ego kamyczka nie mog膮 uwie藕膰. 317 00:31:51,542 --> 00:31:55,542 Dziwne, 偶e sam poszed艂 dalej przez las. 318 00:31:55,542 --> 00:32:01,542 Jeszcze bardziej dziwne, 偶e zostawi艂 tu m贸j prezent. 319 00:32:01,542 --> 00:32:14,542 Patrz Obelix. 320 00:32:14,542 --> 00:32:17,542 Miecz Grautvornixa. 321 00:32:17,542 --> 00:32:21,542 Wikingowie go porwali. 322 00:32:21,542 --> 00:32:23,542 O nie. 323 00:32:23,542 --> 00:32:30,542 Musimy powiadomi膰 Majestixa. 324 00:32:30,542 --> 00:32:37,542 Asterix, Obelix patrzcie kto nas odwiedzi艂. M贸j brat Oceanix. 325 00:32:37,542 --> 00:32:42,542 - Znany wojownik, nieustraszony bohater bitwy... - Nie podlizuj si臋. 326 00:32:42,542 --> 00:32:50,542 Nie zapomnij o bitwie pod Parisium. 327 00:32:50,542 --> 00:32:54,542 Mam tylko par臋 minut zanim wyjad臋 do Parisium 328 00:32:54,542 --> 00:32:58,542 - i chcia艂em przywita膰 si臋 z moim synem. - Nie. 329 00:32:58,542 --> 00:33:02,542 - Nie, nie mo偶esz go zobaczy膰. - W艂a艣ciwie jest to niemo偶liwe. 330 00:33:02,542 --> 00:33:05,542 Jest daleko, daleko st膮d. 331 00:33:05,542 --> 00:33:08,542 - Jest na 膰wiczeniach w terenie. - To program treningu, 332 00:33:08,542 --> 00:33:13,542 a raczej programowy trening. 333 00:33:13,542 --> 00:33:18,542 M贸wimy o tym samym ch艂opcu? 334 00:33:18,542 --> 00:33:19,542 Dobry 偶art. 335 00:33:19,542 --> 00:33:22,542 Przy nast臋pnej pe艂ni ksi臋偶yca wr贸c臋, 336 00:33:22,542 --> 00:33:26,542 mam nadzieje 偶e do tego czasu trening w terenie b臋dzie zako艅czony. 337 00:33:26,542 --> 00:33:35,542 To do zobaczenia panowie. 338 00:33:35,542 --> 00:33:43,542 Wikingowie!?! 339 00:33:43,542 --> 00:33:45,542 Z艂o偶臋 uroczyst膮 przysi臋g臋. 340 00:33:45,542 --> 00:33:51,542 Pop艂yn臋 do krainy wiking贸w i sprowadz臋 Grautvornixa przed nast臋pn膮 pe艂ni膮. 341 00:33:51,542 --> 00:33:54,542 - Ja te偶. - Mam tak膮 nadziej臋. 342 00:33:54,542 --> 00:33:58,542 呕ycie mojego siostrze艅ca i honor naszej wioski s膮 w waszych r臋kach. 343 00:33:58,542 --> 00:34:01,542 Nie ma si臋 co martwi膰, wr贸cimy na czas. 344 00:34:01,542 --> 00:34:07,542 Asterix, na wszelki wypadek masz tu buteleczk臋 z magicznym trunkiem. 345 00:34:07,542 --> 00:34:10,542 P艂y艅 na p贸艂noc, a偶 dop艂yniesz do cienkiego p贸艂wyspu, 346 00:34:10,542 --> 00:34:12,542 - nast臋pnie skr臋膰 w lewo, - W lewo, 347 00:34:12,542 --> 00:34:13,542 - ostro w prawo, - W prawo. 348 00:34:13,542 --> 00:34:15,542 - potem prosto do brzegu, - Prosto. 349 00:34:15,542 --> 00:34:17,542 - p贸藕niej w lewo i znowu w prawo. - Lewo, prawo. 350 00:34:17,542 --> 00:34:22,542 - P艂y艅 z pr膮dem, a偶 do pierwszej g贸ry lodowej. - M贸g艂by艣 powt贸rzy膰? 351 00:34:22,542 --> 00:34:25,542 P艂y艅 zawsze w kierunku gwiazdy polarnej. 352 00:34:25,542 --> 00:34:28,542 Gwiazdy polarnej. Dobra, zapami臋tam. 353 00:34:28,542 --> 00:34:36,542 Zaczekajcie. Nie odp艂yniecie, p贸ki wam nie zagram pie艣ni po偶egnalnej. 354 00:34:36,542 --> 00:34:38,542 - Nie, nie. - Tylko nie to. 355 00:34:38,542 --> 00:34:45,542 Nie macie wyj艣cia. Mi mi mi mi... 356 00:34:45,542 --> 00:34:48,542 - 呕egnajcie. - Niech szcz臋艣cie b臋dzie z wami. 357 00:34:48,542 --> 00:35:07,542 - Co to? - 呕elazna porcja przetrwaniowa. 358 00:35:07,542 --> 00:35:14,542 Wygl膮da na to, 偶e jest ca艂y.. 359 00:35:14,542 --> 00:35:20,542 - Lito艣ci. - Lito艣膰? C贸偶 to takiego? 360 00:35:20,542 --> 00:35:32,542 Pewnie znowu jaki艣 jego g艂upi wymys艂. 361 00:35:32,542 --> 00:35:40,542 Jest dobry. 362 00:35:40,542 --> 00:35:45,542 Przywi膮偶cie go. Nie chc臋 偶eby nam odlecia艂. 363 00:35:45,542 --> 00:35:59,542 Nie! 364 00:35:59,542 --> 00:36:03,542 Umieram z g艂odu! 365 00:36:03,542 --> 00:36:08,542 Taaak. Nie trzeba by艂o zjada膰 偶elaznej porcji zaraz pierwszego dnia. 366 00:36:08,542 --> 00:36:12,542 Nic na to nie poradz臋. Jak si臋 niepokoj臋, to jem. 367 00:36:12,542 --> 00:36:15,542 - Daleko jeszcze? - Nie mam poj臋cia Obelixie. 368 00:36:15,542 --> 00:36:20,542 Mg艂a zakrywa niebo i nie widz臋 gwiazdy polarnej. 369 00:36:20,542 --> 00:36:36,542 Albo czego艣, co by mi pomog艂o znale藕膰 drog臋. 370 00:36:36,542 --> 00:36:39,542 SMSix. 371 00:36:39,542 --> 00:36:44,542 My艣la艂em, 偶e ci臋 ju偶 nie zobacz臋. Uwolnimy si臋 st膮d, prawda? 372 00:36:44,542 --> 00:36:48,542 Cze艣膰! Fajny ptak? Tw贸j? 373 00:36:48,542 --> 00:36:52,542 - Tak, to m贸j. - To ty jeste艣 tym mistrzem? 374 00:36:52,542 --> 00:36:55,542 Nazywam si臋 Grautvornix, a ty kim jeste艣? 375 00:36:55,542 --> 00:36:58,542 Oj przepraszam, jestem Abba. 376 00:36:58,542 --> 00:37:01,542 Pomog艂a by艣 mi? 377 00:37:01,542 --> 00:37:09,542 - Jak tylko b臋d臋 mog艂a, to tak. - Ok. 378 00:37:09,542 --> 00:37:13,542 Wow. 379 00:37:13,542 --> 00:37:18,542 Dzi臋ki, mi艂o z twojej strony. 380 00:37:18,542 --> 00:37:24,542 - Masz gor膮czk臋? - Nie, ale偶 sk膮d, 381 00:37:24,542 --> 00:37:26,542 tylko si臋 boj臋. 382 00:37:26,542 --> 00:37:29,542 - Ty to masz szcz臋艣cie. - Szcz臋艣cie? 383 00:37:29,542 --> 00:37:32,542 - Umiesz lata膰. - Lata膰? 384 00:37:32,542 --> 00:37:35,542 To musi by膰 pi臋kne. P艂yn膮膰 niczym ptak na wodzie, 385 00:37:35,542 --> 00:37:39,542 a potem si臋 wzbi膰 i lecie膰 ku s艂o艅cu. 386 00:37:39,542 --> 00:37:41,542 Nauczysz mnie tego? 387 00:37:41,542 --> 00:37:45,542 Prosz臋 poka偶 mi jak to robisz. Zdrad藕 mi swoj膮 tajemnic臋. 388 00:37:45,542 --> 00:37:49,542 Jak mi pomo偶esz si臋 dosta膰 do domu, to ci poka偶臋. 389 00:37:49,542 --> 00:37:55,542 Co ty tu robisz? Ze sto razy ci m贸wi艂em, nie rozmawiaj z obcymi. 390 00:37:55,542 --> 00:37:57,542 - Przepraszam. - Nie m贸wi臋 do ciebie. 391 00:37:57,542 --> 00:37:59,542 Tylko do niej! 392 00:37:59,542 --> 00:38:20,542 Dzi臋ki ci tatusiu, 偶e tak mnie o艣mieszy艂e艣 przy naszym wi臋藕niu. 393 00:38:20,542 --> 00:38:24,542 - Ci膮gle jeszcze umieram z g艂odu! - Co ty nie powiesz. 394 00:38:24,542 --> 00:38:29,542 Asterix, my艣lisz, 偶e gwiazda polarna jest ci膮gle jeszcze na niebie? 395 00:38:29,542 --> 00:38:35,542 - To znaczy, nad mg艂膮? - My艣l臋 偶e tak. 396 00:38:35,542 --> 00:38:45,542 Obelixie w艂a艣nie podsun膮艂e艣 mi pomys艂. 397 00:38:45,542 --> 00:38:52,542 - Widzia艂e艣 j膮? - Nie, spr贸buj jeszcze raz. 398 00:38:52,542 --> 00:39:30,542 T臋dy Obelixie. 399 00:39:30,542 --> 00:39:35,542 - Wi臋c kiedy porozmawiasz z ojcem o uwolnieniu mnie? - Jak mnie nauczysz lata膰. 400 00:39:35,542 --> 00:39:39,542 A no tak, latanie. 401 00:39:39,542 --> 00:39:42,542 Tak si臋 zastanawiam. 402 00:39:42,542 --> 00:39:50,542 Co robicie z lud藕mi, kt贸rzy nie dotrzymuj膮 s艂owa? 403 00:39:50,542 --> 00:39:56,542 Chodzi ci o k艂amc贸w? Sp贸jrz do g贸ry. 404 00:39:56,542 --> 00:40:00,542 - Kto to? - Ostatni go艣膰, kt贸ry mnie ok艂ama艂. 405 00:40:00,542 --> 00:40:03,542 Tato si臋 nim zaj膮艂. 406 00:40:03,542 --> 00:40:15,542 Um贸wmy si臋 we wtorek o trzeciej, na pierwsz膮 godzin臋 latania? 407 00:40:15,542 --> 00:40:19,542 Unie艣my swoje czaszki na cze艣膰 mistrza strachu. 408 00:40:19,542 --> 00:40:25,542 Niech 偶yje nam mistrz. Niech 偶yje nam mistrz. 409 00:40:25,542 --> 00:40:36,542 - Czy oni zrobi膮 z mojej g艂owy kubek? - Nie, w taki spos贸b Wikingowie witaj膮 swoich go艣ci. 410 00:40:36,542 --> 00:40:40,542 Mam nadzieje, 偶e pije naturalny sok z jarzyn. 411 00:40:40,542 --> 00:40:46,542 Przynajmniej tak pachnie. 412 00:40:46,542 --> 00:41:11,542 Tak. Na pewno by艂 naturalny. 413 00:41:11,542 --> 00:41:25,542 Patrz. 414 00:41:25,542 --> 00:41:28,542 - T臋dy. - Tak t臋dy. 415 00:41:28,542 --> 00:41:35,542 Czekaj. Mam pomys艂. 416 00:41:35,542 --> 00:41:51,542 Telegraf. Stenograf. Cryptograf. 417 00:41:51,542 --> 00:41:53,542 Co w tym 艣miesznego? 418 00:41:53,542 --> 00:41:57,542 S艂ysza艂e艣 Asterix, wszystkie ich imiona ko艅cz膮 si臋 na "af". 419 00:41:57,542 --> 00:42:02,542 Asteraf, mam na imi臋 Asteraf, Obelafie. 420 00:42:02,542 --> 00:42:09,542 - Obelaf. - Nie ma was na li艣cie go艣ci. 421 00:42:09,542 --> 00:42:12,542 Jeste艣my! 422 00:42:12,542 --> 00:42:22,542 OK. W艣lizgn臋li艣my si臋 oficjalnie do 艣rodka.. 423 00:42:22,542 --> 00:42:29,542 Nie teraz. Musimy znale藕膰 Grautvornixa. 424 00:42:29,542 --> 00:42:32,542 - Ej wy, sta膰. - Ju偶 si臋 ockn膮艂? 425 00:42:32,542 --> 00:42:37,542 Wytrzymuj膮 wi臋cej ni偶 Rzymianie, nie s膮dzisz?. Tym razem dam mu wi臋cej czasu. 426 00:42:37,542 --> 00:42:42,542 OK. Ale cokolwiek zrobisz zachowaj si臋... 427 00:42:42,542 --> 00:42:45,542 - dyskretnie. - Co tu si臋 dzieje? 428 00:42:45,542 --> 00:42:50,542 Czy chocia偶 raz nie mog臋 zje艣膰 w ciszy i spokoju mojego morsa ala creme? 429 00:42:50,542 --> 00:42:54,542 Jak si臋 przyrz膮dza morsa ala creme? Brzmi przepysznie. 430 00:42:54,542 --> 00:42:58,542 Bo jest. Przyrz膮dza si臋 go jak truskawki z bit膮 艣mietan膮, 431 00:42:58,542 --> 00:43:01,542 tyle, 偶e zamiast truskawek bierze si臋... 432 00:43:01,542 --> 00:43:04,542 Momencik, kim wy jeste艣cie i co tu robicie? 433 00:43:04,542 --> 00:43:08,542 Jestem Asteraf, a to jest Obelaf. Spokojnie. 434 00:43:08,542 --> 00:43:13,542 - Szukamy Grautvornixa. - Mistrza. 435 00:43:13,542 --> 00:43:17,542 - Mistrza czego? - Strachu oczywi艣cie. 436 00:43:17,542 --> 00:43:36,542 Patrzcie. 437 00:43:36,542 --> 00:43:49,542 - Czemu nie ta艅czysz ze swoj膮 narzeczon膮? - Jestem zaj臋ty. 438 00:43:49,542 --> 00:43:55,542 Patrz, ma k艂opoty. 439 00:43:55,542 --> 00:43:57,542 Przesta艅. To s膮 moi przyjaciele. 440 00:43:57,542 --> 00:44:04,542 - Przyjaciele? - Niech 偶yje mistrz. 441 00:44:04,542 --> 00:44:08,542 W porz膮dku mistrzu, ale musimy ju偶 i艣膰 do domu. 442 00:44:08,542 --> 00:44:11,542 Po偶egnaj si臋. Do zobaczenia. 443 00:44:11,542 --> 00:44:13,542 Dopiero co tu dotar艂em. 444 00:44:13,542 --> 00:44:16,542 Tw贸j ojciec chce ci臋 przy nast臋pnej pe艂ni odebra膰 z wioski. 445 00:44:16,542 --> 00:44:22,542 - O, nie. Tylko nie m贸j stary. - Tylko nie jego stary. 446 00:44:22,542 --> 00:44:26,542 - Zostaj臋. - Zostaje. 447 00:44:26,542 --> 00:44:31,542 - Nie ma gadania. Idziesz z nami. - Nie b膮d藕 taki ostry, bo go onie艣mielisz. 448 00:44:31,542 --> 00:44:35,542 Jeste艣 jak m贸j ojciec. Nie r贸b tego, nie r贸b tamtego. 449 00:44:35,542 --> 00:44:39,542 Je艣li tw贸j ojciec tak m贸wi, to nie ma w tym nic z艂ego. Po prostu si臋 o ciebie troszczy. 450 00:44:39,542 --> 00:44:43,542 W og贸le si臋 o mnie nie troszczy. Jedynie chce si臋 mnie pozby膰. 451 00:44:43,542 --> 00:44:48,542 Je艣li by si臋 naprawd臋 o mnie troszczy艂, to by mnie nie wys艂a艂 na wie艣 452 00:44:48,542 --> 00:44:50,542 do jaki艣 wiochmen贸w. 453 00:44:50,542 --> 00:44:53,542 - Wiochmen贸w? - Wiochmen贸w? 454 00:44:53,542 --> 00:44:55,542 Czas sp臋dzony z wami by艂 piek艂em. 455 00:44:55,542 --> 00:44:59,542 Ci mili ludzie docenili moje prawdziwe zdolno艣ci. 456 00:44:59,542 --> 00:45:06,542 Spadajcie, nie chc臋 was wi臋cej widzie膰. 457 00:45:06,542 --> 00:45:16,542 Zaczekaj Obelixie. 458 00:45:16,542 --> 00:45:20,542 Nie dostan臋 napiwku? 459 00:45:20,542 --> 00:45:32,542 Obelix, czekaj na mnie. 460 00:45:32,542 --> 00:45:43,542 Grautvornix, zaczekaj. 461 00:45:43,542 --> 00:45:47,542 - Kim byli co obcy? - Nikim. 462 00:45:47,542 --> 00:45:51,542 Co ci jest? Przecie偶 wszystko by艂o w porz膮dku zanim si臋 pojawili. 463 00:45:51,542 --> 00:45:54,542 Nic, przekazali mi tylko wiadomo艣膰 od ojca. 464 00:45:54,542 --> 00:45:57,542 Mam problemy... 465 00:45:57,542 --> 00:46:01,542 - kt贸rych nie zrozumiesz. - Mo偶e zrozumiem je lepiej ni偶 ci si臋 wydaje. 466 00:46:01,542 --> 00:46:24,542 Nie my艣l tylko o nich. U艣miechnij si臋. 467 00:46:24,542 --> 00:46:34,542 - Ju偶 mi do 艂贸偶ka! - Zawsze jak si臋 robi ciekawie to nas wyganiaj膮. 468 00:46:34,542 --> 00:46:42,542 - Chod藕my z powrotem na imprez臋. - Ok, chod藕my. 469 00:46:42,542 --> 00:46:43,542 Przyjaciele. 470 00:46:43,542 --> 00:46:49,542 Proponuj臋 wznie艣膰 toast za cz艂owieka, kt贸ry wspaniale wype艂ni艂 swoj膮 misj臋 471 00:46:49,542 --> 00:46:53,542 i z艂apa艂 mistrza strachu. 472 00:46:53,542 --> 00:46:56,542 Oto on, m贸j syn Olaf. 473 00:46:56,542 --> 00:47:01,542 Niech 偶yje Olaf. Niech 偶yje Olaf. 474 00:47:01,542 --> 00:47:06,542 - Czy tw贸j syn ma jakie艣 偶yczenie? - Co? 475 00:47:06,542 --> 00:47:14,542 M贸j syn Olaf, chce prosi膰 twoj膮 c贸rk臋 Abbe o r臋k臋. 476 00:47:14,542 --> 00:47:17,542 - O r臋k臋 mojej c贸rki? - O r臋k臋 mojej c贸rki? 477 00:47:17,542 --> 00:47:21,542 Z czaszk膮 m贸g艂bym co艣 zrobi膰, ale z r臋k膮? 478 00:47:21,542 --> 00:47:23,542 Co to ma znaczy膰 ? 479 00:47:23,542 --> 00:47:27,542 - Czy偶by艣 obieca艂 moj膮 r臋k臋 tej rybie ? - To nie twoja sprawa. 480 00:47:27,542 --> 00:47:32,542 Czy to ma znaczy膰, 偶e wyb贸r m臋偶a dla kobiety, nie jest jej spraw膮? 481 00:47:32,542 --> 00:47:33,542 Stara wikingowa tradycja. 482 00:47:33,542 --> 00:47:37,542 M臋偶czyzna bierze kobiet臋 za w艂osy i ci膮gnie j膮 ze sob膮 do domu. 483 00:47:37,542 --> 00:47:40,542 Tak pozna艂em twoj膮 mam臋. Nie ma nic z艂ego w dawnych tradycjach 484 00:47:40,542 --> 00:47:42,542 Prawda Vikea ? 485 00:47:42,542 --> 00:47:44,542 Oczywi艣cie, prawie mnie wtedy oskalpowa艂e艣, 486 00:47:44,542 --> 00:47:46,542 a na ca艂ym ciele mia艂am rany od wleczenia mnie po ziemi. 487 00:47:46,542 --> 00:47:49,542 Poza tym, by艂 to najszcz臋艣liwszy dzie艅 w moim 偶yciu. 488 00:47:49,542 --> 00:47:54,542 - Dobra... Je艣li m贸g艂bym si臋 wtr膮ci膰 na chwil臋. - Nie wyjd臋 za tego durnia. 489 00:47:54,542 --> 00:47:59,542 - Wyjdziesz za tego durnia i koniec. - Nie b臋dzie 偶adnego 艣lubu. 490 00:47:59,542 --> 00:48:03,542 W艂a艣nie 偶e b臋dzie! 491 00:48:03,542 --> 00:48:08,542 Zatrzyma膰 j膮! 492 00:48:08,542 --> 00:48:13,542 - Grautvornix nie! - Nie martw si臋, dam sobie rad臋. 493 00:48:13,542 --> 00:48:18,542 Jako mistrz ostrzegam was, 偶e... 494 00:48:18,542 --> 00:48:22,542 - Jutro by艂by wspania艂y dzie艅 na 艣lub. - Dobra. 495 00:48:22,542 --> 00:48:31,542 Tylko najpierw mistrz musi nam troch臋 pokaza膰 jak lata. 496 00:48:31,542 --> 00:48:36,542 Obelix, dok膮d idziesz? Chyba nie chcesz i艣膰 na piechot臋 do domu? 497 00:48:36,542 --> 00:48:40,542 - Dok艂adnie tak. - Rozumiem jak si臋 czujesz przez Grautvornixa. 498 00:48:40,542 --> 00:48:45,542 Nie wymawiaj tego imienia. Ju偶 prawie je zapomnia艂em. 499 00:48:45,542 --> 00:48:52,542 Jest m贸j pieseczek, kt贸ry kocha swojego pana, w przeciwie艅stwie do innych. 500 00:48:52,542 --> 00:48:55,542 - Obelixie, nie mo偶esz tak po prostu odej艣膰. - A niby czemu? 501 00:48:55,542 --> 00:48:59,542 Obelixie, Grautvornix nas potrzebuje, tylko jeszcze o tym nie wie. 502 00:48:59,542 --> 00:49:04,542 - Wi臋c chod藕 ze mn膮 i mi pom贸偶. - Po tym wszystkim co powiedzia艂, nie ma mowy. 503 00:49:04,542 --> 00:49:21,542 Grautvornix powiedzia艂 to samo o podnoszeniu menhir贸w. 504 00:49:21,542 --> 00:49:24,542 W porz膮dku. Dawaj, przestrasz nas. 505 00:49:24,542 --> 00:49:26,542 - Po co ? - 呕eby艣my mogli polata膰, oczywi艣cie. 506 00:49:26,542 --> 00:49:31,542 - On jest g艂upi czy co? - Oni zwariowali. 507 00:49:31,542 --> 00:49:33,542 Powiedzia艂em! Przestrasz nas! 508 00:49:33,542 --> 00:49:40,542 Jasne, zaczynamy. 509 00:49:40,542 --> 00:49:43,542 - Co to ma by膰? - Przera偶aj膮cy ryk. 510 00:49:43,542 --> 00:49:50,542 Nie, to jest przera偶aj膮cy ryk. 511 00:49:50,542 --> 00:49:53,542 To jest nie porozumienie, to ty mnie straszysz. 512 00:49:53,542 --> 00:49:58,542 Wystarczy tego. Czas, aby mistrz pokaza艂 nam jak lata. 513 00:49:58,542 --> 00:50:02,542 - Idziemy na zbocze. - Nie. 514 00:50:02,542 --> 00:50:06,542 Grautvornix! Grautvornix! 515 00:50:06,542 --> 00:50:10,542 Gdzie si臋 wszyscy podziali? 516 00:50:10,542 --> 00:50:12,542 Patrz, jest kto艣. 517 00:50:12,542 --> 00:50:15,542 Gdzie jest Grautvornix. Gdzie go ukryli艣cie? 518 00:50:15,542 --> 00:50:19,542 - Nie mam poj臋cia. - M贸w mi natychmiast gdzie jest. 519 00:50:19,542 --> 00:50:24,542 Bo si臋 naprawd臋 zdenerwuje. 520 00:50:24,542 --> 00:50:26,542 Dobra robota. M膮drze to zrobi艂e艣. 521 00:50:26,542 --> 00:50:36,542 Przes艂ucha艂e艣 wroga tak, 偶e nic nam nie zdradzi艂. 522 00:50:36,542 --> 00:50:39,542 Gotowi do zrzutu ? 523 00:50:39,542 --> 00:50:41,542 Zrozumia艂em. 524 00:50:41,542 --> 00:50:45,542 O o! Mamy powa偶ny problem. Zaraz to za艂atwi臋. 525 00:50:45,542 --> 00:50:49,542 To moje z臋by. To z臋by mi tak stukaj膮. 526 00:50:49,542 --> 00:50:54,542 Wszystko w porz膮dku, got贸w do lotu prosz臋 o zezwolenie na zrzut. 527 00:50:54,542 --> 00:50:57,542 Zrozumia艂em. Odpali膰 mistrza. 528 00:50:57,542 --> 00:51:02,542 Zaczekajcie momencik. 529 00:51:02,542 --> 00:51:12,542 - Co znowu? - Patrzcie Thor zsy艂a nam znak. 530 00:51:12,542 --> 00:51:16,542 - Za p贸藕no, ju偶 znikn膮艂. - Mamy sp贸藕nienie. 531 00:51:16,542 --> 00:51:19,542 W膮tpi臋 czy on w og贸le potrafi lata膰. 532 00:51:19,542 --> 00:51:24,542 Jak nie potrafi lata膰, to nie b臋dzie 艣lubu! 533 00:51:24,542 --> 00:51:27,542 - Lata jak nie wiem co. - Nie, nie lata. 534 00:51:27,542 --> 00:51:33,542 - Jest gotowy. - Nie, prosz臋 nie, b艂agam ci臋 nie puszczaj. 535 00:51:33,542 --> 00:51:43,542 Pu艣膰. 536 00:51:43,542 --> 00:51:47,542 - Lata. - Niesamowite, on lata. 537 00:51:47,542 --> 00:51:53,542 Dobra wy tch贸rzliwe ty艂ki, skaczemy w przepa艣膰. 538 00:51:53,542 --> 00:51:56,542 Skaczemy w przepa艣膰! Skaczemy w przepa艣膰! 539 00:51:56,542 --> 00:52:01,542 Czekajcie. Po pierwsze, za ma艂o si臋 boicie, 540 00:52:01,542 --> 00:52:04,542 a co wa偶niejsze, musimy przygotowa膰 艣lub. 541 00:52:04,542 --> 00:52:10,542 No dobra! 542 00:52:10,542 --> 00:52:15,542 Czekajcie. Co b臋dzie ze mn膮? 543 00:52:15,542 --> 00:52:24,542 Olaf, ty te偶 musisz i艣膰. To tw贸j 艢 L U B. 544 00:52:24,542 --> 00:52:28,542 No dobra. 545 00:52:28,542 --> 00:52:29,542 Co si臋 stanie z mistrzem? 546 00:52:29,542 --> 00:52:37,542 My艣l臋, 偶e ju偶 niebawem poleci z powrotem do domu. 547 00:52:37,542 --> 00:52:43,542 - Kryptografie idziesz czy nie? 548 00:52:43,542 --> 00:52:48,542 - Ju偶 id臋 wodzu. 549 00:52:48,542 --> 00:53:00,542 To naprawd臋 dziwne. Mo偶e rzeczywi艣cie strach umo偶liwia latanie? 550 00:53:00,542 --> 00:53:04,542 Ty to jeste艣 silny. 551 00:53:04,542 --> 00:53:07,542 Asterix, Obelix, Jak dobrze znowu was widzie膰. 552 00:53:07,542 --> 00:53:16,542 My艣la艂em, 偶e ju偶 ze mn膮 sko艅czyli艣cie, po tym jak si臋 zachowa艂em. 553 00:53:16,542 --> 00:53:20,542 - Naprawd臋 lata艂em? 554 00:53:20,542 --> 00:53:22,542 - Nie. 555 00:53:22,542 --> 00:53:25,542 - Wracajmy na statek. - Nie mo偶emy teraz i艣膰. 556 00:53:25,542 --> 00:53:28,542 Wikingowie my艣l膮, 偶e potrafi臋 lata膰. 557 00:53:28,542 --> 00:53:31,542 I dlatego w贸dz musi spe艂ni膰 偶yczenia Kryptografa, 558 00:53:31,542 --> 00:53:35,542 kt贸rego syn ma wyj艣膰 za Abbe, ale ja nie potrafi臋 lata膰. 559 00:53:35,542 --> 00:53:37,542 i dlatego 艣lub nie mo偶e si臋 odby膰. 560 00:53:37,542 --> 00:53:41,542 - Zg艂upieli ci Wikingowie. - Nie, nie, nie. P艂yniemy do domu. 561 00:53:41,542 --> 00:53:43,542 - Przykro mi. - Zapomnijcie o wszystkim co wam w艂a艣nie powiedzia艂em. 562 00:53:43,542 --> 00:53:57,542 Nienawidz臋 was. Nienawidz臋 was! 563 00:53:57,542 --> 00:54:05,542 Moja ma艂a. 564 00:54:05,542 --> 00:54:09,542 Stop. Zawracajcie. Musimy zabra膰 Abbe ze sob膮. 565 00:54:09,542 --> 00:54:10,542 Nie mamy czasu. 566 00:54:10,542 --> 00:54:13,542 A poza tym nie mo偶emy porwa膰 c贸rki wodza. 567 00:54:13,542 --> 00:54:16,542 Ale ona chce zosta膰 porwana. 568 00:54:16,542 --> 00:54:19,542 Porwijmy t膮 m艂od膮 dla niego, je艣li a偶 tak mu zale偶y. 569 00:54:19,542 --> 00:54:23,542 Nie mam mowy. Nie stwarzaj znowu problem贸w. 570 00:54:23,542 --> 00:54:26,542 Nie musisz od razu tak krzycze膰. Przecie偶 nic nie zrobi艂em. 571 00:54:26,542 --> 00:54:30,542 W og贸le. Nie przed nim. 572 00:54:30,542 --> 00:54:35,542 Gdyby艣my zabrali Grautvornixa z imprezy, nie by艂o by teraz 偶adnego k艂opotu. 573 00:54:35,542 --> 00:54:39,542 I jak do tego dosz艂o? Obelix musia艂 si臋 zachowa膰 jak dziecko 574 00:54:39,542 --> 00:54:41,542 i obrazi膰 si臋 na ca艂y 艣wiat. 575 00:54:41,542 --> 00:54:46,542 Gdyby Asterix si臋 lepiej na imprezie zachowa艂, to pewnie by z nami poszed艂. 576 00:54:46,542 --> 00:54:50,542 Wystarczy mi ju偶 tego, co by by艂o gdyby. 577 00:54:50,542 --> 00:54:54,542 No tak, przecie偶 to Asterix jest tu wszechwiedz膮cy. 578 00:54:54,542 --> 00:54:56,542 Tyle, 偶e Asterix nie wie jak si臋 rozmawia z dzie膰mi. 579 00:54:56,542 --> 00:54:59,542 My艣lisz, 偶e nie wiem jak si臋 rozmawia z dzie膰mi? 580 00:54:59,542 --> 00:55:03,542 Co ty na to Grautvornix, uwa偶asz, 偶e nie potrafimy z tob膮 rozmawia膰? 581 00:55:03,542 --> 00:55:10,542 Grautvornix? 582 00:55:10,542 --> 00:55:13,542 Nie. 583 00:55:13,542 --> 00:55:17,542 Nie zmusicie mnie do 艣lubu. 584 00:55:17,542 --> 00:55:21,542 - Nie. - Ale偶 to mi przypomina nasz 艣lub. 585 00:55:21,542 --> 00:55:26,542 Prawie mi odgryz艂a艣 palec, zanim ci臋 zakneblowali艣my. 586 00:55:26,542 --> 00:55:28,542 - To by艂y czasy. 587 00:55:28,542 --> 00:55:32,542 B臋dziecie mieli k艂opoty, jak Grautvornix wr贸ci. 588 00:55:32,542 --> 00:55:37,542 Nie wr贸ci ju偶. Polecia艂 w miejsce, 589 00:55:37,542 --> 00:55:40,542 - z kt贸rego nikt nie wraca. - Nie rusza膰 si臋. 590 00:55:40,542 --> 00:55:43,542 艢lubu nie b臋dzie. 591 00:55:43,542 --> 00:55:46,542 - Hura, mistrz. - Grautvornix. 592 00:55:46,542 --> 00:55:51,542 Co ty tu robisz? Przecie偶 ty spad艂e艣. 593 00:55:51,542 --> 00:55:53,542 - To znaczy odlecia艂e艣. - K艂amiesz. 594 00:55:53,542 --> 00:55:58,542 Przecie偶 wiesz, 偶e nie potrafi臋... 595 00:55:58,542 --> 00:56:04,542 Nie mog臋 dopu艣ci膰 do tego 艣lubu. 596 00:56:04,542 --> 00:56:07,542 Grautvornix, co si臋 z tob膮 sta艂o? 597 00:56:07,542 --> 00:56:17,542 艁apa膰 ich. 598 00:56:17,542 --> 00:56:37,542 - R臋ce precz od ma艂ego. - I to natychmiast. 599 00:56:37,542 --> 00:56:41,542 Teraz albo nigdy. Uciekajmy. 600 00:56:41,542 --> 00:56:44,542 Za nimi. Zabij mistrza. 601 00:56:44,542 --> 00:56:52,542 - Zrozumia艂e艣? - Zabi膰 mistrza To zrozumia艂em. 602 00:56:52,542 --> 00:57:01,542 Mam nadzieje, 偶e dostaniemy si臋 do brzegu. 603 00:57:01,542 --> 00:57:05,542 Po co nam 艂贸d藕? We藕 mnie na barana i lecimy. 604 00:57:05,542 --> 00:57:12,542 No wiesz, za ma艂o si臋 jeszcze boje. 605 00:57:12,542 --> 00:57:24,542 Patrz. 606 00:57:24,542 --> 00:57:31,542 Jak j膮 tkniesz, to z艂amie ci臋 jak to wios艂o. Tylko sp贸jrz. 607 00:57:31,542 --> 00:57:33,542 Magiczny trunek przesta艂 dzia艂a膰. 608 00:57:33,542 --> 00:57:40,542 - Wyobra藕 sobie, 偶e go 艂amie. - Tak jak ten? 609 00:57:40,542 --> 00:57:44,542 Super, boisz si臋. 610 00:57:44,542 --> 00:57:49,542 - Odlatuj i mnie zabierz. - Nie mog臋. 611 00:57:49,542 --> 00:57:52,542 Jeszcze si臋 za ma艂o boisz? 612 00:57:52,542 --> 00:57:54,542 Jestem przera偶ony, ale... 613 00:57:54,542 --> 00:57:57,542 Nie potrafi臋 lata膰!! 614 00:57:57,542 --> 00:58:26,542 Co? 615 00:58:26,542 --> 00:58:31,542 Abbe! nic ci si臋 nie sta艂o? 616 00:58:31,542 --> 00:58:34,542 Ok艂ama艂e艣 mnie. Jeste艣 taki sam jak wszyscy. 617 00:58:34,542 --> 00:58:36,542 Abba zaczekaj. 618 00:58:36,542 --> 00:59:05,542 Przepraszam, nie chcia艂em ci臋 ok艂ama膰. Po prostu tak wysz艂o. 619 00:59:05,542 --> 00:59:24,542 Szybko, le膰 po Asterixa i Obelixa. 620 00:59:24,542 --> 00:59:28,542 To si臋 nazywa prawdziwa bitwa. Oni nie s膮 tacy s艂aby jak Rzymianie. 621 00:59:28,542 --> 00:59:34,542 Musimy ich zaprosi膰, aby czasami napadali na nasz膮 wiosk臋. 622 00:59:34,542 --> 00:59:39,542 O nie, gdzie jest Grautvornix? 623 00:59:39,542 --> 00:59:43,542 Co to? 624 00:59:43,542 --> 00:59:51,542 Idefix, jak膮 ona przesy艂a nam wiadomo艣膰 625 00:59:51,542 --> 00:59:53,542 Grautvornix ma k艂opoty. 626 00:59:53,542 --> 01:00:06,542 Jest za bardzo zm臋czona, 偶eby powiedzie膰 wi臋cej. 627 01:00:06,542 --> 01:00:11,542 Niez艂a technika. Ten ptak ma talent. 628 01:00:11,542 --> 01:00:23,542 Powinni艣my i艣膰 za nim. 629 01:00:23,542 --> 01:00:40,542 Abba, musimy ucieka膰. 630 01:00:40,542 --> 01:00:45,542 To b臋dzie zabawne. 631 01:00:45,542 --> 01:01:16,542 Nie zabijaj go. 632 01:01:16,542 --> 01:01:29,542 I kto jest teraz mistrzem? 633 01:01:29,542 --> 01:01:46,542 Tam. Tam s膮. 634 01:01:46,542 --> 01:02:02,542 Nie藕le sobie poradzi艂, co? 635 01:02:02,542 --> 01:02:06,542 Olafie nadchodz膮. 636 01:02:06,542 --> 01:02:14,542 Za艂atw go. Gdzie jeste艣? 637 01:02:14,542 --> 01:02:19,542 Cze艣膰 tatusiu. 638 01:02:19,542 --> 01:02:23,542 Za mn膮! 639 01:02:23,542 --> 01:02:31,542 On chce odlecie膰 z twoj膮 c贸rk膮. 640 01:02:31,542 --> 01:02:34,542 - Ani... - ... kroku dalej. 641 01:02:34,542 --> 01:02:37,542 - Znowu wy. - Zatrzyma膰 go, 642 01:02:37,542 --> 01:02:39,542 zanim odleci. 643 01:02:39,542 --> 01:02:42,542 Nie odleci. On jest tylko k艂amc膮, 644 01:02:42,542 --> 01:02:46,542 - oszustem i samochwa艂膮. - Widzieli艣my jak lata. 645 01:02:46,542 --> 01:02:49,542 To prawda, on lata艂 i to jak. 646 01:02:49,542 --> 01:02:54,542 - To by艂a sztuczka. - Widzicie. 647 01:02:54,542 --> 01:02:58,542 Ja to zrobi艂em. Mia艂em sznurek na w臋dce. Prawda tato? 648 01:02:58,542 --> 01:03:02,542 Ty g艂upku, to mia艂a pozosta膰 mi臋dzy nami. 649 01:03:02,542 --> 01:03:05,542 Czyli on nie potrafi lata膰? 650 01:03:05,542 --> 01:03:09,542 Chcia艂e艣 mnie oszuka膰. 651 01:03:09,542 --> 01:03:12,542 Ca艂y si臋 trz臋siesz, czy偶by艣 si臋 ba艂? 652 01:03:12,542 --> 01:03:18,542 Nie, nie, ale偶 sk膮d. To znaczy w sumie tak troszeczk臋. 653 01:03:18,542 --> 01:03:20,542 To dobrze, odpowiednie warunki do latania. 654 01:03:20,542 --> 01:03:35,542 Odin mnie oszuka艂. Strach nie dodaje skrzyde艂. 655 01:03:35,542 --> 01:03:51,542 Trzymaj si臋. 656 01:03:51,542 --> 01:04:06,542 Zosta艅cie tam gdzie jeste艣cie. Zaraz was wyci膮gniemy. 657 01:04:06,542 --> 01:04:09,542 Latanie by艂oby teraz dobrym rozwi膮zaniem. 658 01:04:09,542 --> 01:04:20,542 Ale to ci si臋 na pewno nie uda. 659 01:04:20,542 --> 01:04:22,542 Pewien dobry znajomy kiedy艣 mi powiedzia艂. 660 01:04:22,542 --> 01:04:30,542 Sk膮d wiesz, 偶e co艣 ci si臋 nie uda, skoro tego nie spr贸bowa艂e艣. 661 01:04:30,542 --> 01:04:34,542 - Nie! - Grautvornix! 662 01:04:34,542 --> 01:04:41,542 Nie. Nie. 663 01:04:41,542 --> 01:04:47,542 Patrz Obelix. 664 01:04:47,542 --> 01:04:53,542 A jednak lata. 665 01:04:53,542 --> 01:04:58,542 Umie lata膰? 666 01:04:58,542 --> 01:05:09,542 Uratowa艂e艣 mi 偶ycie. 667 01:05:09,542 --> 01:05:13,542 Widzicie? Widzieli艣cie to. Patrzcie co on robi. 668 01:05:13,542 --> 01:05:29,542 O tak, robi to dobrze, a nawet bardzo dobrze. 669 01:05:29,542 --> 01:05:38,542 Widzisz Obelixie, to nie strach dodaje skrzyde艂, tylko mi艂o艣膰. 670 01:05:38,542 --> 01:05:42,542 Halo?!? Wikingowie! 671 01:05:42,542 --> 01:05:55,542 Mo偶ecie mnie wci膮gn膮膰? R臋ce mi ju偶 s艂abn膮. Potrzebuj臋 pomocy. Prosz臋 672 01:05:55,542 --> 01:05:57,542 Mo偶e jeszcze kawa艂ek dzika? 673 01:05:57,542 --> 01:06:10,542 Mo偶e jeszcze dzbaneczek winka? 674 01:06:10,542 --> 01:06:20,542 Nie zd膮偶ymy. Obelix, nie dasz rady szybciej? 675 01:06:20,542 --> 01:06:24,542 Gdzie jest m贸j syn? 676 01:06:24,542 --> 01:06:26,542 Jak ju偶 ci m贸wi艂em, poszed艂 na ryby. 677 01:06:26,542 --> 01:06:31,542 Nie prawda, m贸wi艂e艣, 偶e jest na polowaniu. 678 01:06:31,542 --> 01:06:34,542 Dok艂adnie, poszed艂 polowa膰 na ryby. 679 01:06:34,542 --> 01:06:58,542 Powracaj膮c z Parisium na pewno docenisz moje nowe kompozycje. 680 01:06:58,542 --> 01:07:05,542 Chc臋 natychmiast zobaczy膰 mojego syna. 681 01:07:05,542 --> 01:07:08,542 Cze艣膰 tato. 682 01:07:08,542 --> 01:07:27,542 Jakby mog艂o by膰 inaczej. Ci膮gle uganiasz si臋 za dziewczynami. 683 01:07:27,542 --> 01:07:28,542 I co potem? 684 01:07:28,542 --> 01:07:33,542 Potem Grautvornix przywali艂 Olafowi masztem od statku. 685 01:07:33,542 --> 01:07:37,542 Walczy艂 jak jednoosobowa armia. 686 01:07:37,542 --> 01:07:42,542 Drogi Majestixie, dzi臋kuj臋 za wszystko co zrobi艂e艣 dla mojego syna. 687 01:07:42,542 --> 01:07:47,542 Podzi臋kuj lepiej Asterixowi i Obelixowi. To ich zas艂uga. 688 01:07:47,542 --> 01:07:52,542 My艣my nic nie zrobili. Sam do wszystkiego doszed艂. 689 01:07:52,542 --> 01:08:07,542 - Grautvornix. - Nie podam ci r臋ki. 690 01:08:07,542 --> 01:08:22,542 Jestem z ciebie dumny synu. 691 01:08:22,542 --> 01:08:26,542 Ma艂y prezencik. 692 01:08:26,542 --> 01:08:29,542 Komplet czaszkowych kubk贸w, model wikingowy. 693 01:08:29,542 --> 01:08:32,542 W meblach i urz膮dzaniu mieszka艅 jeste艣my nie pokonani. 694 01:08:32,542 --> 01:08:36,542 A tutaj mamy Automatixa, Falainix, Methusalix 695 01:08:36,542 --> 01:08:41,542 i r贸wnie wa偶ny, mimo, 偶e wymieniona na ko艅cu Troubadix. 696 01:08:41,542 --> 01:08:46,542 S艂yszeli艣cie, wszystkie ich imiona ko艅cz膮 si臋 na "ix". 697 01:08:46,542 --> 01:08:53,542 Mo偶e nasi go艣cie z p贸艂nocy, chcieliby us艂ysze膰 prawdziw膮 galijska pie艣艅 ludow膮. 698 01:08:53,542 --> 01:09:13,542 - Pewnie, 偶e tak. - No to zaczynamy. 699 01:09:13,542 --> 01:09:17,542 Przesta艅. Przesta艅. Robi mi si臋 nie dobrze. 700 01:09:17,542 --> 01:09:21,542 Nogi si臋 pode mn膮 uginaj膮. Co mi jest? 701 01:09:21,542 --> 01:09:27,542 Boisz si臋. 702 01:09:27,542 --> 01:09:39,542 Je艣li to tylko strach, to w艂a艣nie mi doda艂 skrzyde艂. 703 01:09:39,542 --> 01:09:45,542 Miraculixie, tak si臋 w艂a艣nie zastanawiam, do czego nam w og贸le strach? 704 01:09:45,542 --> 01:09:48,542 - Miraculix! - S艂ucham? 705 01:09:48,542 --> 01:09:51,542 Chcia艂em si臋 dowiedzie膰, po co nam strach? 706 01:09:51,542 --> 01:10:15,542 Strach czyni nas odwa偶nym. Prawdziw膮 odwag臋 wida膰 gdy przezwyci臋偶amy strach. 707 01:10:15,542 --> 01:10:20,542 I tak dla Wiking贸w rozpocz臋艂a si臋 w艂a艣nie nowa przygoda. 708 01:10:20,542 --> 01:10:22,542 Gdy偶 to co napotkali w czasie swej naukowej wyprawy 709 01:10:22,542 --> 01:10:29,542 przekroczy艂o ich najdziksze sny. 710 01:10:29,542 --> 01:10:36,542 Czy to mg艂a? Nienawidz臋 mg艂y, boje si臋 jej. 711 01:10:36,542 --> 01:10:40,542 - Chc臋 do mamy. - Ja nie chc臋 偶adnej mg艂y! 712 01:10:40,542 --> 01:10:42,542 - Mamusiu! 713 01:10:42,542 --> 01:10:44,542 Maaamooo! 54575

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.