All language subtitles for The.Paradise.S01E01.1080p.BluRay.x264-FLHD

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil) Download
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:07,200 --> 00:00:10,200 Tłumaczenie joy77 2 00:00:12,000 --> 00:00:18,074 Zmęczony szukaniem napisów? Ray generuje je natychmiast: getray.app 3 00:01:47,818 --> 00:01:50,237 Denise! 4 00:01:50,237 --> 00:01:53,657 Rozświetliłaś mój dzień! 5 00:01:53,657 --> 00:01:55,242 Wejdź! 6 00:01:56,868 --> 00:01:58,745 Daj płaszcz. 7 00:01:59,913 --> 00:02:02,958 To nie tylko wizyta? 8 00:02:02,958 --> 00:02:05,877 Przepraszam, wujku. Powinnam była napisać, 9 00:02:05,877 --> 00:02:09,798 ale zdecydowałam, że już czas, więc... 10 00:02:09,798 --> 00:02:11,633 Cóż... 11 00:02:13,426 --> 00:02:15,053 Denise, ja... 12 00:02:16,972 --> 00:02:19,766 Obiecałem, że pewnego dnia będziesz tu pracować 13 00:02:19,766 --> 00:02:21,852 i tak będzie, przysięgam. 14 00:02:21,852 --> 00:02:26,815 Sytuacja się poprawi i wtedy my... 15 00:02:26,815 --> 00:02:28,984 Interesy nie mogą iść tak źle? 16 00:02:33,280 --> 00:02:35,699 Może za parę miesięcy. 17 00:02:41,955 --> 00:02:44,583 - Moray. - Sobotnie dochody? 18 00:02:44,583 --> 00:02:46,501 153 funty. 19 00:02:46,501 --> 00:02:48,378 Udało nam się. 20 00:02:48,378 --> 00:02:50,213 "Nam" się udało? 21 00:02:50,213 --> 00:02:53,425 Na Boga, nie waż się! 22 00:02:53,425 --> 00:02:56,136 - Co? - Twój wyraz twarzy! 23 00:02:56,136 --> 00:02:57,929 - Jaki? - Poruszenie, 24 00:02:57,929 --> 00:03:00,473 podniecenie, kłopoty! Przyznaj, 25 00:03:00,473 --> 00:03:02,851 coś knujesz! 26 00:03:50,607 --> 00:03:53,109 Szuka pani konkretnego działu? 27 00:03:53,109 --> 00:03:55,528 Nie, dziękuję. Miałam nadzieję... 28 00:03:57,239 --> 00:03:58,949 Szukam pracy. 29 00:03:58,949 --> 00:04:02,160 Spróbuj w dziale damskim, na pierwszym piętrze. 30 00:04:02,160 --> 00:04:04,162 Jedna z pracownic... odeszła. 31 00:04:04,162 --> 00:04:07,165 - Pytaj o pannę Audrey. - Dziękuję. 32 00:04:09,125 --> 00:04:12,963 Kiedy panna Audrey popatrzy na ciebie z góry, pamiętaj - 33 00:04:12,963 --> 00:04:15,173 goli górną wargę! 34 00:04:17,217 --> 00:04:19,761 Tak przy okazji, jestem Sam. 35 00:04:21,054 --> 00:04:24,557 - Teraz ty powinnaś powiedzieć jak się nazywasz! - Denise. 36 00:04:24,557 --> 00:04:28,144 - Jesteś wiejską dziewczyną, prawda? - To takie oczywiste? 37 00:04:28,144 --> 00:04:29,854 Czekaj. 38 00:04:35,485 --> 00:04:37,362 Kawałek niebieskiej wstążki. 39 00:04:37,362 --> 00:04:40,240 Odwróci uwagę od butów. 40 00:04:40,240 --> 00:04:42,826 Zwróci uwagę na oczy. 41 00:04:42,826 --> 00:04:44,369 Dziękuję. 42 00:05:11,980 --> 00:05:15,066 Możecie mi pomóc? Chcę porozmawiać z panną Audrey. 43 00:05:15,066 --> 00:05:17,152 Sprzątaczki zgłaszają się tylnymi drzwiami. 44 00:05:17,152 --> 00:05:19,279 Chciałabym pracować tutaj. 45 00:05:20,280 --> 00:05:22,782 W dziale konfekcji damskiej?! 46 00:05:23,825 --> 00:05:28,038 W takim razie natychmiast muszę przedstawić cię kierowniczce! 47 00:05:28,038 --> 00:05:33,043 Panno Audrey, ta młoda dama uważa, że może ją pani zatrudnić! 48 00:05:33,043 --> 00:05:35,920 Jestem Denise. Zdaje się, że brakuje pani sprzedawczyni. 49 00:05:35,920 --> 00:05:39,591 Być może. Masz doświadczenie? 50 00:05:39,591 --> 00:05:42,344 Pracowałam u sukiennika w Peebles. 51 00:05:44,012 --> 00:05:48,224 Muszę wierzyć ci na słowo, że w Peebles jest sukiennik. 52 00:05:48,224 --> 00:05:51,811 Dzień dobry, panno Audrey. Dzień dobry, dziewczęta. Pracujcie dalej. 53 00:05:51,811 --> 00:05:54,814 Masz referencje? 54 00:05:54,814 --> 00:05:56,232 Tak. 55 00:05:59,944 --> 00:06:01,613 Pan Lovett! 56 00:06:01,613 --> 00:06:03,573 Jesteś jego siostrzenicą? 57 00:06:03,573 --> 00:06:06,284 - Tak. - Edmund Lovett? 58 00:06:06,284 --> 00:06:09,120 - Tak, sir. - Przysłał cię tu? 59 00:06:09,120 --> 00:06:13,083 - Nie, sir. - Skoro Lovett nie ma pracy dla siostrzenicy 60 00:06:13,083 --> 00:06:16,503 we własnym sklepie, chętnie pomogę sąsiadowi. 61 00:06:16,503 --> 00:06:19,506 O ile panna Audrey zdecyduje się cię zatrudnić. 62 00:06:20,965 --> 00:06:24,761 Podanie zostanie rozpatrzone według zwykłych procedur, panno Lovett. 63 00:06:24,761 --> 00:06:26,638 Napiszemy do pani. 64 00:06:26,638 --> 00:06:28,139 Dziękuję. 65 00:06:34,229 --> 00:06:40,276 Kochanie, ojciec zgodził się z tobą porozmawiać. O pożyczce. 66 00:06:40,276 --> 00:06:41,736 Dziękuję, Katherine. 67 00:06:41,736 --> 00:06:44,114 To bardzo miłe, że to zaproponowałaś. 68 00:06:44,114 --> 00:06:46,825 Tata mówił, że musisz iść do banku. 69 00:06:46,825 --> 00:06:49,119 Ale poraziłam go wzrokiem 70 00:06:49,119 --> 00:06:52,372 i stał sie stanowczo bardziej przychylny! 71 00:06:52,372 --> 00:06:57,585 Będzie gderliwy, ale oczarujesz go w pięć minut! 72 00:06:57,585 --> 00:06:59,921 Mam nadzieję, że kiedy usłyszy o moich planach, 73 00:06:59,921 --> 00:07:02,132 dostrzeże, że to dobry interes. 74 00:07:02,132 --> 00:07:04,175 Pomogę ci. 75 00:07:05,385 --> 00:07:06,970 Jest w domu? 76 00:07:06,970 --> 00:07:09,222 Niedługo będzie. 77 00:07:10,348 --> 00:07:14,144 Kochanie, zaprosiłam przyjaciółki na herbatkę. 78 00:07:14,144 --> 00:07:18,022 Męczyły mnie, że chcą cię poznać. 79 00:07:18,022 --> 00:07:20,024 Nie mogę już dłużej cię ukrywać! 80 00:07:22,360 --> 00:07:24,821 Dołączysz do nas? 81 00:07:24,821 --> 00:07:27,157 Zawsze mówiłem twojej mamie: 82 00:07:28,450 --> 00:07:31,411 "To Denise przejmie mój interes." 83 00:07:31,411 --> 00:07:33,705 Nic się nie zmieniło. 84 00:07:37,792 --> 00:07:40,503 Kiedyś tamten sklep nie był większy od mojego. 85 00:07:40,503 --> 00:07:43,089 Nazywał się Emmerson's. 86 00:07:43,089 --> 00:07:44,924 James Emmerson. 87 00:07:44,924 --> 00:07:47,385 Jak pan Moray przejął sklep? 88 00:07:47,385 --> 00:07:52,474 Ożenił się z córką Emmersona, wkrótce po tym jak James zmarł. 89 00:07:52,474 --> 00:07:55,185 - Pan Moray jest żonaty? - Był. 90 00:07:55,185 --> 00:07:58,021 Niektórzy mówią, że miał szczęście. 91 00:07:58,021 --> 00:07:59,814 Ja tak nie twierdzę. 92 00:07:59,814 --> 00:08:03,818 Przez ostanie dwa lata ten sklep pochłonął pół ulicy. 93 00:08:03,818 --> 00:08:06,029 Jego żona zmarła? 94 00:08:06,029 --> 00:08:08,781 Ktoś musi go powstrzymać. 95 00:08:20,502 --> 00:08:21,836 Wujku? 96 00:08:24,631 --> 00:08:28,676 Zaproponowano mi pracę w "Raju". 97 00:08:29,844 --> 00:08:32,639 - Nie możesz, Denise! - Muszę pracować, wujku. 98 00:08:32,639 --> 00:08:36,768 Muszę zarabiać, jak inaczej mam tu przetrwać? 99 00:08:42,106 --> 00:08:45,527 I perfumy, które sprowadziłem z Maroka. 100 00:08:45,527 --> 00:08:48,696 Są tak upajające, 101 00:08:48,696 --> 00:08:50,615 wystarczy raz powąchać 102 00:08:51,699 --> 00:08:55,912 i jest się do głębi zahipnotyzowanym, 103 00:08:55,912 --> 00:08:57,872 ponad zmysły. 104 00:09:02,210 --> 00:09:05,505 Wolę nie myśleć co do nich dodają! 105 00:09:07,257 --> 00:09:12,095 - Doprawdy! - Musicie przyjść do "Raju". 106 00:09:12,095 --> 00:09:15,098 - Wybróbować zapachy. - Być może. 107 00:09:15,098 --> 00:09:19,852 Słyszałam, że można spotkać się 108 00:09:19,852 --> 00:09:23,439 przy tym samym kontuarze z rękawiczkami z żoną sklepikarza! 109 00:09:23,439 --> 00:09:27,694 Wyobraźcie sobie kupowanie tych samych perfum, co córka rzeźnika! 110 00:09:27,694 --> 00:09:31,447 Żonie sklepikarza bardzo ulży, 111 00:09:31,447 --> 00:09:35,785 że nie będzie musiała stać obok waszego promiennego blasku. 112 00:09:35,785 --> 00:09:43,084 Jednakże to moja strata i muszę zadowolić się córką rzeźnika. 113 00:09:43,084 --> 00:09:46,879 Będę czekał w moim sklepie, 114 00:09:46,879 --> 00:09:52,260 w nadziei, że pewnego dnia do mnie przyjdziecie. 115 00:10:00,685 --> 00:10:05,648 Jeśli w obrębie 100 mil jest przystojniejszy mężczyzna, 116 00:10:05,648 --> 00:10:07,650 pocałuję męża! 117 00:10:08,735 --> 00:10:10,862 Jest zachwycający, Katherine. 118 00:10:10,862 --> 00:10:15,325 Żywo dyskutuje z twoim ojcem. 119 00:10:15,325 --> 00:10:18,244 Moje pytanie brzmi tak: 120 00:10:18,244 --> 00:10:22,874 Czy świat naprawdę potrzebuje więcej perfum i halek? 121 00:10:22,874 --> 00:10:25,043 Nie chodzi o potrzebę, sir. 122 00:10:25,043 --> 00:10:27,837 Zajmuję się apetytami. 123 00:10:27,837 --> 00:10:32,091 W kobietach jest pewna słabość, na której możemy zarobić. 124 00:10:32,091 --> 00:10:37,555 Wiem, że odmówiły ci wszystkie banki w mieście, Moray. 125 00:10:40,850 --> 00:10:42,393 Kobiety są zmienne. 126 00:10:42,393 --> 00:10:45,229 Zagwarantujesz, że będą wydawać pieniądze 127 00:10:45,229 --> 00:10:49,150 na twoje perfumy i ozdóbki? 128 00:10:49,150 --> 00:10:52,612 Widzę, że muszę udowodnić panu, ponad wszelką wątpliwość, 129 00:10:52,612 --> 00:10:53,863 co może Raj. 130 00:10:53,863 --> 00:10:58,326 - Oświadczył ci się? - Co to za pytanie! 131 00:10:58,326 --> 00:11:00,328 To nie zaprzeczenie, 132 00:11:00,328 --> 00:11:02,538 co znaczy, że się oświadczył. 133 00:11:02,538 --> 00:11:04,624 Katherine, to cudownie! 134 00:11:06,250 --> 00:11:08,503 Proszę, nic nie mówcie. 135 00:11:10,004 --> 00:11:12,382 Ledwo o tym rozmawialiśmy. 136 00:11:12,382 --> 00:11:14,384 Musimy to uczcić! 137 00:11:14,384 --> 00:11:17,136 To będzie wydarzenie roku! 138 00:11:23,893 --> 00:11:26,229 Dlaczego Moray? 139 00:11:26,229 --> 00:11:30,358 Ze wszystkich mężczyzn, których mogłaś wybrać, dlaczego on? 140 00:11:30,358 --> 00:11:33,569 Podbije miasto. Ale nie wiem czy nadaje się na męża. 141 00:11:33,569 --> 00:11:36,114 Odmówiłeś? Kazałeś mu czekać? 142 00:11:36,114 --> 00:11:40,618 Jest przekonany, że może udowodnić mi, że jego sklepowi nie można się oprzeć. 143 00:11:40,618 --> 00:11:44,205 - Może tak jest. - Daj mu odczuć, że nie jesteś pewny. 144 00:11:45,289 --> 00:11:49,627 Wzbudza w tobie coś, co mnie niepokoi. 145 00:11:49,627 --> 00:11:52,839 To tylko pogoń, tato. 146 00:12:14,527 --> 00:12:18,364 Jesteś Denise, tak? Jestem Arthur. Chodź za mną. 147 00:12:21,826 --> 00:12:23,411 Szybciej! 148 00:12:23,411 --> 00:12:26,706 Znam tu wszystkich. 149 00:12:26,706 --> 00:12:28,750 Wszystkie nazwiska i tym podobne. 150 00:12:28,750 --> 00:12:32,754 Nie wyglądaj na tak zmartwioną! Każdy miał swój pierwszy dzień. 151 00:12:32,754 --> 00:12:36,132 Oprócz mnie! 152 00:12:36,132 --> 00:12:40,011 Widzisz? Tam się urodziłem. 153 00:12:42,972 --> 00:12:47,351 Jesteś na miejscu. Będziesz chciała coś wiedzieć, spytaj Arthura. 154 00:12:58,654 --> 00:13:02,408 Dziewczyno, ociąganie się to grzech w domu towarowym. 155 00:13:02,408 --> 00:13:06,871 - Chyba nie będziesz się ociągać? - Nie, panno Audrey, ja tylko... 156 00:13:06,871 --> 00:13:09,207 Nie ma czasu na pogaduszki. To twój strój służbowy. 157 00:13:09,207 --> 00:13:13,586 Dziś możesz się tu przebrać. Od jutra przychodź gotowa do pracy. 158 00:13:13,586 --> 00:13:17,298 Zawsze musisz być dokładnie na czas, Pauline? 159 00:13:17,298 --> 00:13:21,177 Przycięłam sobie włosy sukienką! Przepraszam! 160 00:13:21,177 --> 00:13:23,721 Po pracy zobaczysz swój pokój. 161 00:13:23,721 --> 00:13:27,308 - Nasze dziewczęta mają być w łóżku przed 22.00. - Tak, panno Audrey. 162 00:13:29,227 --> 00:13:32,063 Możesz dzielić pokój ze mną. Mieszkamy we trójkę w łóżku. 163 00:13:32,063 --> 00:13:34,565 To znaczy w pokoju! Chrapiesz? 164 00:13:34,565 --> 00:13:36,776 Ja tak! Chodź. 165 00:13:44,116 --> 00:13:46,035 Tak to nosimy. 166 00:13:46,035 --> 00:13:48,663 Na przemian zajmujemy się klientami. Pokażę ci. 167 00:13:48,663 --> 00:13:53,042 Wpisujemy imię na tablicę. Tak jest sprawiedliwie. Wszystkie mamy swoją kolej. 168 00:13:54,043 --> 00:13:58,047 Żeby zarobić prowizję. Nikt nie wyżyłby z wypłaty. 169 00:13:58,047 --> 00:13:59,632 Przynajmniej ja nie. 170 00:14:03,636 --> 00:14:05,638 Teraz jesteś jedną z nas! 171 00:14:05,638 --> 00:14:09,517 Pauline, dlaczego nigdy nie jesteś tam gdzie powinnaś? 172 00:14:09,517 --> 00:14:13,312 To grzech opuszczać swój dział. Szybko do pasmanterii! 173 00:14:13,312 --> 00:14:15,064 Przepraszam! 174 00:14:18,192 --> 00:14:19,986 Denise. 175 00:14:21,779 --> 00:14:24,073 Musisz nauczyć się jak nosi się ubrania. 176 00:14:25,199 --> 00:14:28,327 Jeśli musisz mieć długie włosy, naucz się je porządnie wiązać. 177 00:14:28,327 --> 00:14:30,580 Wyglądają jak ogon kundla. 178 00:14:30,580 --> 00:14:33,499 Wymagamy standardu ubioru i godnego zachowania. 179 00:14:33,499 --> 00:14:37,295 Żadnych związków z pracownikami. 180 00:14:37,295 --> 00:14:42,425 Z każdym rodzajem związku rozprawiamy się szybko i surowo. 181 00:14:42,425 --> 00:14:45,803 Twoja poprzedniczka została przyłapana z młodym mężczyzną... 182 00:14:47,847 --> 00:14:50,057 sama w pokoju. 183 00:14:50,057 --> 00:14:52,351 Panno Audrey? 184 00:14:54,061 --> 00:14:57,982 Wczoraj wolno naliczali utarg. Zobacz co się dzieje. 185 00:14:57,982 --> 00:15:02,612 Woźnica dostawy płótna jest zbyt przyjazny. Trzeba mieć na niego oko. 186 00:15:02,612 --> 00:15:05,615 Jest kuzynem młodego Chapela. To po prostu przyjazny człowiek. 187 00:15:05,615 --> 00:15:09,577 Tacy przyjaźni ludzie kradną kiedy się pan odwróci. 188 00:15:10,786 --> 00:15:13,080 Moray zamierza się bardziej rozbudować. 189 00:15:16,834 --> 00:15:18,544 Mówił ci coś? 190 00:15:18,544 --> 00:15:22,673 Zlecił jakieś zakulisowe sprawy? 191 00:15:22,673 --> 00:15:24,592 Sir, jeśli pan pozwoli, 192 00:15:24,592 --> 00:15:27,553 pan Moray wymaga całkowitej dyskrecji. 193 00:15:27,553 --> 00:15:30,765 Jonas, muszę wiedzieć co zamierza Moray 194 00:15:30,765 --> 00:15:34,060 i ustrzec go przed ekscesami. 195 00:15:34,060 --> 00:15:36,938 Muszę zajrzeć do kasjera, sir. 196 00:15:36,938 --> 00:15:39,982 Dopilnować żeby nie było opóźnień. 197 00:15:51,702 --> 00:15:53,996 Zakładaj buty, Denise. Wszyscy wychodzimy. 198 00:15:53,996 --> 00:15:56,082 Nie mogę, Pauline. Nie mam pieniędzy. 199 00:15:56,082 --> 00:15:59,460 - Powiedz jej, Pauline. - Zwykle jakiś młodzieniec stawia nam drinka! 200 00:16:00,753 --> 00:16:02,588 Co się stało z żoną pana Moray? 201 00:16:04,423 --> 00:16:08,052 Nigdy w Raju nie wspominaj o jego żonie. Rozumiesz? 202 00:16:08,052 --> 00:16:09,804 To zakazane. 203 00:16:09,804 --> 00:16:11,889 Nikt o niej nie mówi. 204 00:16:11,889 --> 00:16:14,141 - Co się stało? - Był wypadek. 205 00:16:14,141 --> 00:16:15,977 Umarła. 206 00:16:15,977 --> 00:16:20,940 Ludzie gadają. Ale to zwykłe plotki. 207 00:16:20,940 --> 00:16:24,151 - Ludzie mówią straszne rzeczy. - O panu Moray? 208 00:16:24,151 --> 00:16:29,156 Są po prostu zazdrośni. Lubią mówić o nim źle bo coś osiągnął. 209 00:16:29,156 --> 00:16:32,410 Jaka to przyjemność jeśli zostaniesz tu sama? 210 00:16:32,410 --> 00:16:36,288 Tak ciężko pracujemy, że lubimy tańczyć, flirtować i żyć! Chodź! 211 00:16:36,288 --> 00:16:38,791 Innym razem. 212 00:16:38,791 --> 00:16:41,836 Jeśli do nas nie dołączysz, nie staniesz się jedną z nas, 213 00:16:41,836 --> 00:16:43,838 to długo tu nie przetrwasz. 214 00:16:43,838 --> 00:16:45,923 To dobre życie jeśli z niego korzystasz! 215 00:17:02,398 --> 00:17:04,608 Co pan robi, panie Moray, sir? 216 00:17:04,608 --> 00:17:07,695 Myślę, Arthur. 217 00:17:12,992 --> 00:17:15,619 O czym, panie Moray, sir? 218 00:17:15,619 --> 00:17:17,038 O dowodzie. 219 00:17:18,164 --> 00:17:22,460 Muszę udowodnić, że Raj może podbić miasto. 220 00:17:22,460 --> 00:17:27,214 Czy to trudne, sir? Wygląda boleśnie. 221 00:17:27,214 --> 00:17:32,636 Chce pan żebym pomyślał za pana? Jestem w tym dobry. 222 00:17:32,636 --> 00:17:35,347 Poradzę sobie, dziękuję, Arthur. 223 00:17:36,390 --> 00:17:39,018 Coś wymyślę. 224 00:17:43,647 --> 00:17:44,982 Edmund! 225 00:17:45,816 --> 00:17:49,779 Twoja siostrzenica dobrze sobie radzi w Raju. 226 00:17:49,779 --> 00:17:54,200 Powinna pracować tutaj, ze mną, z rodziną. 227 00:17:54,200 --> 00:17:59,330 - I wkrótce będzie. - Czasy małych sklepów się kończą. 228 00:17:59,330 --> 00:18:00,998 Ona to widzi. 229 00:18:02,374 --> 00:18:07,755 Twój sklep to urojenie, sen, z którego ludzie wkrótce się obudzą. 230 00:18:09,256 --> 00:18:11,467 Jeśli będziesz ze mną walczył, 231 00:18:11,467 --> 00:18:13,302 przegrasz. 232 00:18:13,302 --> 00:18:17,014 Bo nie walczysz z człowiekem. 233 00:18:17,014 --> 00:18:19,600 Tylko z postępem. 234 00:18:19,600 --> 00:18:22,394 Czym oni dla ciebie są, Moray? 235 00:18:23,437 --> 00:18:25,856 Bydłem tłoczącym się w twoich drzwiach? 236 00:18:25,856 --> 00:18:29,610 Sprzedać tanio? Tylko to się liczy? 237 00:18:29,610 --> 00:18:33,114 Czy naprawdę tego chcą? Żebyś kusił ich coraz niższymi cenami? 238 00:18:34,490 --> 00:18:36,450 Powiem ci co w końcu zwycięży. 239 00:18:36,450 --> 00:18:39,620 Jedna osoba służąca drugiej. 240 00:18:40,788 --> 00:18:42,832 Dziękuję, Edmund! 241 00:18:45,543 --> 00:18:48,379 To 10 razy tyle ile zamawiamy przez tydzień. 242 00:18:48,379 --> 00:18:51,340 Chcę żeby sklep był wypełniony po brzegi. 243 00:18:51,340 --> 00:18:54,593 Każdy dział, każdy kontuar, każdy cal. 244 00:18:54,593 --> 00:18:56,470 Po co chcesz to zrobić? 245 00:18:56,470 --> 00:19:01,559 Ogłosimy, że ceny są znacznie obniżone. 246 00:19:01,559 --> 00:19:04,895 Rozumiem. Wspaniały pomysł. 247 00:19:04,895 --> 00:19:08,274 Jeśli wolno mi wyrazić odrobinę ostrożności, 248 00:19:08,274 --> 00:19:10,401 dlaczego aż tyle? 249 00:19:10,401 --> 00:19:16,198 Zamówmy tyle na ile nas stać i obniżmy ceny w jednym dziale, może dwóch. 250 00:19:16,198 --> 00:19:20,411 Tak, oczywiście. Masz rację! 251 00:19:20,411 --> 00:19:24,123 "Raj ogłasza małą wyprzedaż." 252 00:19:24,123 --> 00:19:28,669 Moglibyśmy tak zrobić chcąc niskiego dochodu. 253 00:19:28,669 --> 00:19:30,504 Doprawdy, Dudley. 254 00:19:30,504 --> 00:19:32,298 Chcesz żyć w małym świecie? 255 00:19:33,966 --> 00:19:35,801 Wybacz moją naiwność, Moray. 256 00:19:35,801 --> 00:19:38,721 Masz rację, bo, cóż, zawsze masz rację. 257 00:19:38,721 --> 00:19:40,890 Zaraz wyślę zamówienia. 258 00:19:40,890 --> 00:19:42,850 - Arthur? - Panie Dudley, sir? 259 00:19:44,185 --> 00:19:46,270 Zanim to wyślę, 260 00:19:46,270 --> 00:19:51,233 istnieje mała, irytująca trudność. 261 00:19:51,233 --> 00:19:54,653 - Jak zapłacimy dostawcom za te góry towaru? - Nie zapłacimy. 262 00:19:54,653 --> 00:19:58,616 Weźmiemy towar i zaczekamy do końca wyprzedaży. 263 00:19:58,616 --> 00:20:01,785 - Dlaczego? - Powiedz mu dlaczego, Arthur. 264 00:20:01,785 --> 00:20:03,412 Dowód, sir. 265 00:20:03,412 --> 00:20:08,959 Żeby udowodnić Glendenningowi, że Raj może uwieść każdą kobietę w mieście. 266 00:20:08,959 --> 00:20:12,004 - To ryzykowne. - To konieczne ryzyko. 267 00:20:12,004 --> 00:20:14,673 Zwolnij. Tylko o to cię proszę. 268 00:20:14,673 --> 00:20:17,134 Nie ma potrzeby do pośpiechu. 269 00:20:17,134 --> 00:20:20,346 Ci którzy zwalniają, którzy się nie śpieszą, 270 00:20:20,346 --> 00:20:22,264 są drudzy. 271 00:20:22,264 --> 00:20:24,433 Ja tak nie robię. 272 00:20:40,699 --> 00:20:42,326 Panienko. 273 00:20:42,326 --> 00:20:45,454 Sir, dziękuję, panie Jonas, sir. 274 00:20:45,454 --> 00:20:48,624 Wypytywałaś o żonę pana Moray. 275 00:20:48,624 --> 00:20:49,959 Nie, ja... 276 00:20:49,959 --> 00:20:53,963 Tak. Ale nie chciałam być wścibska czy plotkować. 277 00:20:54,922 --> 00:20:57,132 Kto panu powiedział? 278 00:20:57,132 --> 00:21:00,261 Jesteś nowa. To normalne, że pytałaś. 279 00:21:00,261 --> 00:21:02,888 Biedna kobieta spadła. 280 00:21:02,888 --> 00:21:06,225 Były wykopane fundamenty pod pierwszą rozbudowę. 281 00:21:06,225 --> 00:21:10,980 Spadła. Straszne nieszczęście. 282 00:21:10,980 --> 00:21:13,065 Teraz wiesz. 283 00:21:13,065 --> 00:21:14,858 Tak. 284 00:21:14,858 --> 00:21:17,820 Nie musisz już pytać. 285 00:21:17,820 --> 00:21:20,698 Nie, sir. To znaczy, tak, sir. 286 00:21:24,368 --> 00:21:26,036 Nadejdzie dzień, Denise, 287 00:21:26,036 --> 00:21:29,164 kiedy pan Moray wezwie cię do biura. 288 00:21:30,374 --> 00:21:32,668 Bądź gotowa. 289 00:21:39,550 --> 00:21:42,052 Jest taka piękna! 290 00:21:42,052 --> 00:21:46,348 To Katherine Glendenning, jedna z najbogatszych kobiet w mieście. 291 00:21:46,348 --> 00:21:51,103 Wszyscy mówią, że się pobiorą. Ona i Moray. 292 00:21:54,606 --> 00:21:56,442 Zakochałaś się w nim, co? 293 00:21:56,442 --> 00:21:57,985 Nie. 294 00:21:57,985 --> 00:22:00,237 Nie zakochałam się. To byłoby głupie. 295 00:22:00,237 --> 00:22:03,741 To byłoby niemądre. Co za absurd! 296 00:22:03,741 --> 00:22:05,993 Każda ekspedientka się w nim zakochuje! 297 00:22:10,789 --> 00:22:14,752 Pan Jonas mówił, że pewnego dnia pan Moray wezwie mnie do biura. 298 00:22:14,752 --> 00:22:18,505 - Co miał na myśli? - Jesteś na okresie próbnym. 299 00:22:18,505 --> 00:22:22,217 Kiedy zostaniesz wezwana, Moray powie ci czy zostajesz. 300 00:22:22,217 --> 00:22:25,679 Czy nie zostajesz. 301 00:22:25,679 --> 00:22:29,558 Niektóre dziewczęta, 302 00:22:29,558 --> 00:22:32,561 które czują, że tracą pracę, 303 00:22:32,561 --> 00:22:35,397 są wzywane do jego biura. 304 00:22:36,940 --> 00:22:38,650 To pewnie plotki! 305 00:22:43,030 --> 00:22:47,743 To sukces, Moray. Katherine Glendenning w Raju. 306 00:22:47,743 --> 00:22:50,245 Wszyscy wiedzą, że się z nią ożenisz. 307 00:22:50,245 --> 00:22:51,997 Tak głosi plotka? 308 00:22:51,997 --> 00:22:54,666 Każdy chciałby się ożenić z Katherine Glendenning. 309 00:22:59,755 --> 00:23:01,632 Czy nie minęło dość czasu? 310 00:23:01,632 --> 00:23:04,051 Zasługujesz na to, żeby ponownie się ożenić. 311 00:23:12,434 --> 00:23:14,186 Dzień dobry, drogie panie! 312 00:23:14,186 --> 00:23:17,231 Pomogę paniom wybrać odpowiedni materiał. 313 00:23:17,231 --> 00:23:20,651 Nie tak łatwo nas skusić jak ci się wydaje, Moray. 314 00:23:20,651 --> 00:23:25,322 Pani Ballentine, czy nie po to jest kuszenie żeby ulec? 315 00:23:25,322 --> 00:23:29,410 Gdyby mąż pomyślał, że kupię jeszcze jedną suknię, 316 00:23:29,410 --> 00:23:32,454 miałby jeszcze bardziej kwaśną minę niż teraz! 317 00:23:32,454 --> 00:23:36,583 Nie powiemy mu. To będzie nasz sekret, pani Harkness. 318 00:23:36,583 --> 00:23:39,795 - Mój mąż nawet by nie zauważył! - Gdybym był pani mężem, 319 00:23:39,795 --> 00:23:43,465 nie odmówiłbym pani niczego. 320 00:23:43,465 --> 00:23:47,678 Jak takie piękne kobiety mogą mieć dostatecznie dużo pięknych rzeczy? 321 00:23:47,678 --> 00:23:50,222 Mieć dostatecznie dużo czegokolwiek? 322 00:23:50,222 --> 00:23:52,850 Pani Ballentine, jeśli mogę, 323 00:23:52,850 --> 00:23:55,436 pani musi nosić jedwab. 324 00:23:55,436 --> 00:23:57,271 Tylko jedwab. 325 00:23:57,271 --> 00:23:59,106 Wyłącznie jedwab. 326 00:24:05,487 --> 00:24:08,532 Wybacz, Clara, ale to moja kolej. 327 00:24:08,532 --> 00:24:11,201 Będzie twoja kolej, kiedy będziesz mogła sprzedawać. 328 00:24:11,201 --> 00:24:13,704 Jeśli nie zarobię prowizji... Potrzebuję pieniędzy! 329 00:24:13,704 --> 00:24:17,207 Po co ci pieniądze? Masz pokój, jedzenie. 330 00:24:19,209 --> 00:24:22,921 - Będziesz płakać, wiejska dziewczyno? - Dlaczego to robisz? 331 00:24:22,921 --> 00:24:26,508 Wykreśliłaś tylko moje imię. Myślisz, że nie widziałam? 332 00:24:26,508 --> 00:24:28,594 Dziewczęta, co się dzieje? 333 00:24:28,594 --> 00:24:31,847 Moje imię było u góry tablicy, ale Clara je zmazała. 334 00:24:31,847 --> 00:24:34,391 Ja decyduję czyja jest kolej. 335 00:24:34,391 --> 00:24:39,062 Stali klienci są zbyt cenni, żeby ci ich dać, póki nie będziesz wiedziała co robić. 336 00:24:39,062 --> 00:24:41,523 - Jeśli mam się nauczyć... - Jesteś na okresie próbnym. 337 00:24:41,523 --> 00:24:44,860 Nie sprzeciwiaj mi się. To najgorszy z grzechów w domu towarowym. 338 00:24:44,860 --> 00:24:48,113 Jest dużo składania i układania do zrobienia. Szybko. 339 00:24:48,113 --> 00:24:49,323 Szybko! 340 00:24:49,323 --> 00:24:52,409 Tak, proszę pani. 341 00:24:55,037 --> 00:25:00,542 Byłam ciekawa. Twój sklep jest raczej piękny, w krzykliwy sposób. 342 00:25:01,668 --> 00:25:04,213 Nie gniewaj się, że ci dokuczam, kochanie. 343 00:25:04,213 --> 00:25:07,549 Pomyślałam, że kupię jakąś ozdóbkę, 344 00:25:07,549 --> 00:25:11,929 żeby pokazać, że nie jestem zupełnie odporna na twój urok. 345 00:25:11,929 --> 00:25:15,933 Może odwiedzisz dział konfekcji damskiej? 346 00:25:15,933 --> 00:25:20,479 Nie wiem czy mogłabym stawić czoła światu w sukience, której nie uszyła moja krawcowa. 347 00:25:20,479 --> 00:25:22,481 Katherine. 348 00:25:22,481 --> 00:25:24,650 Myślisz, że mężczyznę obchodzi 349 00:25:24,650 --> 00:25:27,569 czy sukienka jest szyta ręcznie? 350 00:25:29,530 --> 00:25:33,867 Ścieg nie podnosi ciśnienia krwi. 351 00:25:46,588 --> 00:25:51,176 Przykro mi, że mój ojciec był taki sztywny względem twoich planów, Moray. 352 00:25:51,176 --> 00:25:56,014 Musimy wspólnie nad nim popracować. 353 00:25:57,432 --> 00:25:59,601 Zobaczy jak bardzo cię lubię 354 00:25:59,601 --> 00:26:02,479 i jego opór stopnieje. 355 00:26:03,397 --> 00:26:09,987 Mam już własne plany, jak przezwyciężyć jego opór. 356 00:26:12,322 --> 00:26:14,116 Powiedz. 357 00:26:15,951 --> 00:26:18,078 Kiedy będę gotowy. 358 00:26:20,747 --> 00:26:23,041 Za pięć dni, 359 00:26:23,041 --> 00:26:25,836 Raj, cały sklep, każdy dział, 360 00:26:25,836 --> 00:26:30,674 połączy jedna wielka wyprzedaż. 361 00:26:30,674 --> 00:26:34,344 Przez jeden dzień ceny będą tak obniżone, 362 00:26:34,344 --> 00:26:38,557 że klienci tłumnie do nas przybędą. 363 00:26:38,557 --> 00:26:42,936 Chcę żeby to był nasz najlepszy dzień. 364 00:26:42,936 --> 00:26:45,939 Wywołamy taki szał zakupów, 365 00:26:45,939 --> 00:26:50,360 że w jeden dzień zarobimy więcej niż w tydzień. 366 00:26:50,360 --> 00:26:54,489 Raczej nikt z was nie ma nic przeciwko kieszeniom pełnym premi! 367 00:27:01,830 --> 00:27:06,877 Czeka nas dużo pracy, ale nie widzę obawy na waszych twarzach. 368 00:27:06,877 --> 00:27:09,212 Dobrze powiedziane, panie Moray, sir. 369 00:27:24,811 --> 00:27:27,272 Wiem co zrobię ze swoją premią. 370 00:27:27,272 --> 00:27:30,525 Przyjdę do sklepu i kupię najbardziej wymyślny płaszcz. 371 00:27:30,525 --> 00:27:32,277 Albo buty. 372 00:27:32,277 --> 00:27:34,821 Pauline marzy, że będzie tu kiedyś klientką. 373 00:27:34,821 --> 00:27:39,618 Myśli, że jeśli będzie po drugiej stronie lady, zakocha się w niej jakiś zamożny mężczyzna! 374 00:27:39,618 --> 00:27:44,665 Nie! Ale widujemy wytwornych dżentelmenów. Wszyscy nie mogą być żonaci! 375 00:27:44,665 --> 00:27:47,292 Co zrobisz ze swoją premią, Clara? 376 00:27:47,292 --> 00:27:50,087 Nie będę o tym myśleć, póki nie będę jej miała w ręce. 377 00:27:50,087 --> 00:27:53,715 Ten znowu pisze. 378 00:27:53,715 --> 00:27:57,010 - Co on robi? - Codziennie pisze w tym zeszycie. 379 00:27:57,010 --> 00:28:00,138 Pewnie o tym co widzi i co wie. 380 00:28:00,138 --> 00:28:02,140 Chciałabym dorwać ten zeszyt! 381 00:28:02,140 --> 00:28:05,268 Co z tobą, Denise? Co kupisz za swóją premię? 382 00:28:05,268 --> 00:28:08,355 - Nie wiem czy kupię cokolwiek. - Może coś dla wujka? 383 00:28:08,355 --> 00:28:10,649 Święta i męczennica! 384 00:28:11,775 --> 00:28:16,113 Obserwuje nas. Pewnie chciałaby do nas dołączyć. 385 00:28:16,113 --> 00:28:19,324 Tylko po to, żeby zwędzić ci najlepsze kąski z talerza! 386 00:28:19,324 --> 00:28:21,201 Wszyscy możemy skończyć jak ona. 387 00:28:21,201 --> 00:28:26,123 Niezamężna, samotna. Jej stanowisko tu, to jedyne o czym może rozmawiać. 388 00:28:42,389 --> 00:28:45,225 Niepokoję się kiedy mi nadskakujesz. 389 00:28:48,895 --> 00:28:50,313 Tato... 390 00:28:51,732 --> 00:28:53,483 Zrobisz coś dla mnie? 391 00:28:53,483 --> 00:28:56,445 Chciałbym żeby twoje pułapki nie były tak rozkoszne. 392 00:28:57,904 --> 00:28:59,906 Dasz mi pierścionek? 393 00:29:01,324 --> 00:29:03,201 Pierścionek matki. 394 00:29:05,495 --> 00:29:08,123 Moray z tobą rozmawiał? 395 00:29:10,292 --> 00:29:12,335 Nie wolno ci o to pytać. 396 00:29:12,335 --> 00:29:15,464 Czy kiedyś nauczę się ci odmawiać? 397 00:29:19,134 --> 00:29:20,427 Tato. 398 00:29:23,263 --> 00:29:26,975 Kiedy będziesz tak stary, że oczy będą ci łzawić... 399 00:29:28,977 --> 00:29:33,523 będę trzymała cię za rękę i codziennie całowała. 400 00:29:35,817 --> 00:29:38,028 Mogę go mieć? 401 00:29:38,028 --> 00:29:40,489 Gdybyś tylko mogła dostrzec, 402 00:29:40,489 --> 00:29:44,284 że ten pośpiech do miłości... 403 00:29:45,368 --> 00:29:48,205 cię nie uszczęśliwi. 404 00:29:49,456 --> 00:29:52,250 Ale dasz mi pierścionek? 405 00:30:15,315 --> 00:30:19,611 Panna Glendenning. Jak miło tu panią widzieć. 406 00:30:19,611 --> 00:30:24,157 Nie chodziło mi o to, że nie powinna tu pani być. Tylko, że mamy nadzieję panią zadowolić. 407 00:30:24,157 --> 00:30:27,661 Że znajdziemy coś, co panią zadowoli. Clara? 408 00:30:27,661 --> 00:30:30,455 Obsłuż pannę Glendenning. 409 00:30:30,455 --> 00:30:33,416 Powiedziano mi, że znajdę tu najnowsze trendy. 410 00:30:33,416 --> 00:30:37,712 Może pokażę pani suknię popołudniową. 411 00:30:37,712 --> 00:30:42,717 Nie sugerujecie chyba, że będę chodzić po ulicy w gotowej sukni? 412 00:30:42,717 --> 00:30:47,097 Może zobaczy pani suknię na modelce? 413 00:30:47,097 --> 00:30:50,725 Denise, załóż suknię. 414 00:30:51,601 --> 00:30:53,311 Szybko dziewczyno! 415 00:30:53,311 --> 00:30:55,146 Ociąganie się jest na naszą zgubę. 416 00:31:25,427 --> 00:31:27,679 Pośpiesz się dziewczyno! 417 00:31:32,976 --> 00:31:34,811 Guzdrzesz się tam? 418 00:31:34,811 --> 00:31:37,564 Ta suknia nie pasuje! 419 00:31:37,564 --> 00:31:40,025 Zobaczę. 420 00:31:40,025 --> 00:31:43,320 Nawet jej nie zapięłaś! 421 00:31:43,320 --> 00:31:45,989 Wiesz jak się nosi sukienkę? 422 00:31:50,577 --> 00:31:52,871 Proszę wybaczyć. 423 00:31:52,871 --> 00:31:56,499 To musi być zły rozmiar. Nie pasuje. 424 00:31:58,877 --> 00:32:02,297 Jak możecie myśleć, że nosiłabym coś takiego! 425 00:32:02,297 --> 00:32:03,882 To przez modelkę. 426 00:32:03,882 --> 00:32:08,678 - Nie wie jak należycie prezentować suknię. - Widziałam dość. 427 00:32:08,678 --> 00:32:10,138 Dziękuję. 428 00:32:10,138 --> 00:32:15,977 Jeśli mogę... Czy to ważne jak ja wyglądam w sukni? 429 00:32:15,977 --> 00:32:19,230 Najważniejsze jak pani będzie w niej wyglądać. 430 00:32:20,190 --> 00:32:26,363 Pan Moray osobiście pojechał do Paryża, żeby przywieźć najnowsze trendy. 431 00:32:26,363 --> 00:32:30,700 Nie przeszkadza mi, że wyglądam głupio w sukience o dwa rozmiary za małej. 432 00:32:30,700 --> 00:32:35,789 Ale nie wykonałabym swojej pracy, gdybym pozwoliła pani wyjść nie wyjaśniając 433 00:32:35,789 --> 00:32:37,499 dlaczego powinna ją pani kupić. 434 00:32:38,875 --> 00:32:42,003 Jesteś bezpośrednia. 435 00:32:42,003 --> 00:32:48,176 Tylko dlatego, że uważam, że wyglądałaby pani cudownie w tej sukni. 436 00:32:48,176 --> 00:32:50,512 Jeśli się mylę, 437 00:32:51,721 --> 00:32:54,224 panna Audrey może mnie zwolnić. 438 00:32:56,017 --> 00:32:59,980 Tę suknię nazywa się suknią popołudniową, 439 00:32:59,980 --> 00:33:03,149 bo nosi się ją bez gorsetu, 440 00:33:03,149 --> 00:33:06,111 dla wygody, na czas dziennej rozrywki. 441 00:33:07,404 --> 00:33:13,284 Miękkie linie nadają sukni wyjątkowo kobiecy wyraz. 442 00:33:13,284 --> 00:33:16,705 We Francji nazywa się ją "cinq-a-sept", 443 00:33:16,705 --> 00:33:19,958 od pory kiedy dama przyjmuje zalotników. 444 00:33:22,085 --> 00:33:29,217 Jest piękna z koronkowymi wykończeniami i guzikami obleczonymi jedwabiem. 445 00:33:29,217 --> 00:33:31,594 Z jedwabnymi kokardkami z przodu i przy mankietach. 446 00:33:31,594 --> 00:33:35,598 Moglibyśmy dostarczyć ją pani do domu, żeby ją pani przymierzyła 447 00:33:35,598 --> 00:33:37,976 i zobaczyła jak będzie na pani wyglądać. 448 00:33:37,976 --> 00:33:42,981 Za miesiąc, ta suknia będzie na ustach wszystkich w mieście, 449 00:33:42,981 --> 00:33:45,567 tak jak jest na ustach wszystkich w Paryżu. 450 00:34:06,504 --> 00:34:09,758 Już rozmawiałem ze wspólnikami, 451 00:34:09,758 --> 00:34:11,760 i wszyscy są jednomyślni. 452 00:34:11,760 --> 00:34:13,845 Obawiają się sprzedaży detalicznej. 453 00:34:13,845 --> 00:34:17,182 Wolą węgiel albo żeglugę handlową. 454 00:34:17,182 --> 00:34:20,018 Ale to pan decyduje, sir. 455 00:34:20,018 --> 00:34:23,980 Niech pan przyjdzie na wyprzedaż i zobaczy co jest możliwe. 456 00:34:23,980 --> 00:34:29,110 Katherine miała zalotników. Niektórych lubiłem. 457 00:34:30,195 --> 00:34:32,655 Żadnym się nie zainteresowała. 458 00:34:34,324 --> 00:34:36,785 Znam swoją pozycję, sir. 459 00:34:37,911 --> 00:34:41,289 Jestem sprzedawcą, któremu się powiodło. 460 00:34:42,332 --> 00:34:44,793 - Rozumiem, że... - Nie igraj ze mną, Moray. 461 00:34:44,793 --> 00:34:48,838 Wiesz, że moja córka jest w tobie zadurzona. 462 00:34:48,838 --> 00:34:52,050 Odwzajemniasz uczucia Katherine? 463 00:34:55,303 --> 00:34:59,015 Bardzo wysoko cenię Katherine, sir. 464 00:34:59,015 --> 00:35:00,558 Ostrzegam cię. 465 00:35:00,558 --> 00:35:03,228 Jeśli złamiesz jej serce, 466 00:35:03,228 --> 00:35:06,606 czy przyznam ci pożyczkę czy nie, to nieważne, 467 00:35:06,606 --> 00:35:10,151 bo zrobię wszystko żeby cię zrujnować. 468 00:35:14,531 --> 00:35:17,659 Moray, po raz ostatni spróbuję cię powstrzymać. 469 00:35:17,659 --> 00:35:19,828 Lepiej zacznij chłodzić szampana! 470 00:35:19,828 --> 00:35:22,997 Wszystko obracasz w żart. To hańba! 471 00:35:22,997 --> 00:35:25,416 Rozejrzyj się. 472 00:35:25,416 --> 00:35:29,838 Praca tych ludzi zależy od nas. 473 00:35:29,838 --> 00:35:32,132 Jak śmiesz? 474 00:35:32,132 --> 00:35:34,592 Ja stworzyłem tu każde miejsce pracy. 475 00:35:34,592 --> 00:35:36,594 I stworzę więcej. 476 00:35:36,594 --> 00:35:40,348 Liczy się tylko to, że na jeden dzień wypełnię ten sklep klientami. 477 00:35:40,348 --> 00:35:42,559 Tak, możemy się rozwinąć. 478 00:35:42,559 --> 00:35:45,311 Ale dlaczego musimy przy tym tyle ryzykować? 479 00:35:47,897 --> 00:35:49,524 Jeśli nie posłuchasz rozsądnych argumentów... 480 00:35:51,151 --> 00:35:53,278 To co? 481 00:35:54,863 --> 00:35:57,782 To przestanę cię przekonywać. 482 00:36:40,116 --> 00:36:44,621 ...ta nowa padła jej do stóp. 483 00:36:44,621 --> 00:36:47,123 Widziałam to kiedy tylko się zjawiła. 484 00:36:47,123 --> 00:36:49,792 Nie jest niewinną wiejską dziewczyną. 485 00:36:49,792 --> 00:36:52,086 Muszę się napić! 486 00:37:02,222 --> 00:37:06,392 Czego się spodziewałaś, skoro byłaś na tyle głupia, żeby dać się przyłapać, Lucille? 487 00:37:06,392 --> 00:37:08,645 Znajdź sobie pracę. 488 00:37:44,264 --> 00:37:46,224 Co sugerujesz, Jonas? 489 00:37:46,224 --> 00:37:49,769 Spotkał się z niektórymi z pańskich dostawców w "Trzech koronach". 490 00:37:51,104 --> 00:37:53,982 Znam Dudley'a od dzieciństwa. 491 00:37:53,982 --> 00:37:56,109 Zaczynaliśmy razem. 492 00:37:57,860 --> 00:38:00,029 Nie ma w nim podstępu. 493 00:38:00,029 --> 00:38:03,449 Nie mogłem zbliżyć się na tyle żeby usłyszeć ich rozmowę 494 00:38:03,449 --> 00:38:05,118 i nie zostać zauważonym. 495 00:38:05,118 --> 00:38:07,662 Ale znam właściciela "Trzech koron" 496 00:38:07,662 --> 00:38:10,957 i przekazałem mu małą sumę żeby mi pomógł. 497 00:38:10,957 --> 00:38:13,501 Byłem drużbą na jego ślubie. 498 00:38:13,501 --> 00:38:16,296 Jadałem przy stole z nim i jego dziećmi. 499 00:38:16,296 --> 00:38:20,383 Nie potrafię wątpić w Dudley'a. 500 00:38:20,383 --> 00:38:24,971 Rzecz w tym, że on wątpi w pana. 501 00:38:26,097 --> 00:38:28,391 Było tam czterech dostawców. 502 00:38:28,391 --> 00:38:33,604 Zdawało się, że ostrzegał ich, że im pan nie zapłaci. 503 00:38:43,990 --> 00:38:45,366 Jonas! 504 00:39:00,798 --> 00:39:02,633 Szampan? 505 00:39:02,633 --> 00:39:07,096 Czy to nie ty mówiłeś, że szampan uświetnia każdą okazję? 506 00:39:21,319 --> 00:39:23,237 Pierścionek zaręczynowy mojej matki. 507 00:39:23,237 --> 00:39:26,574 Ojciec dał mi go po rozmowie z tobą. 508 00:39:30,620 --> 00:39:32,747 Jest piękny. 509 00:39:32,747 --> 00:39:34,832 Po co twój ojciec zrobił coś takiego? 510 00:39:39,462 --> 00:39:42,090 Nie lubię kiedy się ze mną droczysz! 511 00:39:43,383 --> 00:39:46,052 Ojciec widzi czego unikamy. 512 00:39:47,261 --> 00:39:49,013 Już czas. 513 00:39:50,848 --> 00:39:54,102 Wiem, że to trudne dla wdowca. 514 00:39:54,102 --> 00:39:57,438 Czas żeby ktoś znowu cię naprawdę kochał. 515 00:39:58,689 --> 00:40:02,860 Jutro ogłosimy nasze zaręczyny i zobaczysz jak mogę cię uszczęśliwić. 516 00:40:02,860 --> 00:40:04,862 Dlaczego chcesz mnie uwięzić? 517 00:40:05,947 --> 00:40:08,991 Czy kiedykolwiek sugerowałem ci... 518 00:40:12,745 --> 00:40:14,914 Ja tylko chcę cię kochać. 519 00:40:14,914 --> 00:40:16,999 Ale mi nie pozwalasz. 520 00:40:16,999 --> 00:40:19,168 Odpychasz mnie. 521 00:40:20,211 --> 00:40:21,963 Dlaczego? 522 00:40:23,214 --> 00:40:26,592 Sprawiłeś, że cię pokochałam, a teraz mnie za to karzesz. Dlaczego? 523 00:40:29,637 --> 00:40:32,181 To boli mnie... 524 00:40:32,181 --> 00:40:33,891 bardziej niż... 525 00:40:33,891 --> 00:40:35,560 mogę znieść! 526 00:40:35,560 --> 00:40:36,853 Boże! 527 00:40:36,853 --> 00:40:38,896 Nie mogę oddychać! 528 00:40:39,939 --> 00:40:42,066 Proszę, pomóż mi! 529 00:40:43,901 --> 00:40:45,820 Proszę! 530 00:40:47,572 --> 00:40:50,199 Rozluźnij mi sukienkę, proszę! 531 00:41:03,171 --> 00:41:04,547 Nie. 532 00:41:04,547 --> 00:41:06,007 Tak! 533 00:41:06,007 --> 00:41:07,633 W porządku. 534 00:41:18,895 --> 00:41:21,355 Denise, obudź się! Napij się z nami. 535 00:41:21,355 --> 00:41:23,065 Która godzina? 536 00:41:23,065 --> 00:41:25,067 Popatrz na nią! 537 00:41:25,067 --> 00:41:28,654 Śpi słodko jak cnotliwa mała dziewica! 538 00:41:31,866 --> 00:41:34,160 A jeśli ktoś was przyłapie, Pauline? 539 00:41:34,160 --> 00:41:38,414 Nie martw się panną Audrey. Chrapie na pół miasta! 540 00:41:38,414 --> 00:41:40,166 A ta dziewczyna - Lucille. 541 00:41:40,166 --> 00:41:43,294 Była na tyle głupia żeby dać się złapać. 542 00:41:52,512 --> 00:41:56,307 Poszła do Katherine Glendenning, 543 00:41:56,307 --> 00:42:00,269 i powiedziała: "Za miesiąc ta suknia będzie na ustach wszystkich w mieście. 544 00:42:00,269 --> 00:42:04,941 "A ty pustogłowa, rozpieszczona bogaczko tego nie zobaczysz!" 545 00:42:04,941 --> 00:42:07,026 Nie powiedziałam tak, Pauline! 546 00:42:11,364 --> 00:42:13,699 To panna Audrey! Idzie tu! 547 00:42:13,699 --> 00:42:17,703 Ktoś musi do niej wyjść! Denise, wstawaj. Tylko ty jesteś trzeźwa! 548 00:42:21,332 --> 00:42:22,833 Dziewczyno! 549 00:42:24,502 --> 00:42:26,003 Denise! 550 00:42:26,003 --> 00:42:28,798 Co tu robisz o tej porze? 551 00:42:28,798 --> 00:42:30,550 Denise! Dziewczyno! 552 00:42:32,051 --> 00:42:33,886 Co się z tobą dzieje? 553 00:42:33,886 --> 00:42:37,139 Panna Audrey. Denise lutanykuje. 554 00:42:37,139 --> 00:42:40,685 Lunatykuje! Mówiła żeby jej pilnować. 555 00:42:40,685 --> 00:42:44,188 - Lunatykuje? - To przez nerwy. Przejdzie. 556 00:42:44,188 --> 00:42:47,108 Przepraszam jeśli hałas panią zbudził, panno Audrey. 557 00:42:47,108 --> 00:42:51,529 Może pani wracać do łóżka. Proszę zostawić Denise mnie. Ułożę ją spowrotem. 558 00:42:51,529 --> 00:42:53,364 Lunatykowanie? 559 00:42:56,617 --> 00:42:59,370 Wiedziałam, że nie powinnam przyjmować dziewczyny z Peebles! 560 00:43:24,854 --> 00:43:28,524 Przepraszam, panie Dudley, sir. Czy mogę zamienić z panem słówko? 561 00:43:28,524 --> 00:43:31,777 - Wszystko w porządku, Denise? - Panie Dudley, sir. 562 00:43:31,777 --> 00:43:34,864 Proszę nie robić niczego, czego będzie pan żałował. 563 00:43:34,864 --> 00:43:36,490 Denise. 564 00:43:36,490 --> 00:43:38,659 Masz iść do biura pana Moray. 565 00:43:38,659 --> 00:43:40,536 Natychmiast. 566 00:44:05,269 --> 00:44:06,937 Proszę. 567 00:44:15,404 --> 00:44:18,658 Pomyślałem, że możemy rozpatrzyć twój okres próbny, Denise. 568 00:44:21,369 --> 00:44:25,748 Wiesz, że są setki dziewczyn gotowych zająć twoje miejsce. 569 00:44:29,085 --> 00:44:30,836 Podejdź bliżej. 570 00:44:41,931 --> 00:44:45,768 - Podoba ci się tu? - Tak, sir. 571 00:44:45,768 --> 00:44:48,521 Chciałabyś zatrzymać posadę? 572 00:44:54,151 --> 00:44:56,278 To proste pytanie, Denise. 573 00:45:00,700 --> 00:45:02,743 Tak, sir. 574 00:45:03,828 --> 00:45:05,579 Twoje włosy. 575 00:45:06,997 --> 00:45:11,711 Powinny mieć w sobie jakąś niedoskonałość. 576 00:45:11,711 --> 00:45:13,337 Coś... 577 00:45:14,547 --> 00:45:16,132 ..sugestywnego. 578 00:45:22,388 --> 00:45:26,600 Słyszałem, że sprzedałaś suknię raczej wymagającej klientce. 579 00:45:26,600 --> 00:45:29,145 Zrobiłaś dobre wrażenie. 580 00:45:29,145 --> 00:45:31,856 Niezła z ciebie sprzedawczyni. 581 00:45:31,856 --> 00:45:33,315 Dziękuję, sir. 582 00:45:33,315 --> 00:45:35,568 Zatem twój okres próbny się zakończył, 583 00:45:35,568 --> 00:45:37,653 i teraz jesteś jedną z nas! 584 00:45:40,531 --> 00:45:44,326 Dziękuję, panie Moray, sir. 585 00:45:44,326 --> 00:45:47,621 Czy twoja ekspozycja przyciąga klientów? 586 00:45:55,087 --> 00:45:57,256 Myślisz, że nie widziałem jak się tam chowasz? 587 00:45:58,340 --> 00:46:01,510 Ja widzę wszystko. 588 00:46:03,387 --> 00:46:05,890 Uśmiecham się na myśl o tym. 589 00:46:07,808 --> 00:46:10,811 Jaka dziewczyna ma tyle determinacji? 590 00:46:13,063 --> 00:46:15,983 Różnisz się od pozostałych dziewcząt. Myślę, że o tym wiesz. 591 00:46:17,026 --> 00:46:20,362 Nie wiem czy jesteś świadoma swojego talentu. 592 00:46:20,362 --> 00:46:22,448 Tak? 593 00:46:28,954 --> 00:46:33,083 Jeśli posiadasz talent i rozsądek, Denise, 594 00:46:33,083 --> 00:46:35,294 dobrze sobie tu poradzisz. 595 00:46:35,294 --> 00:46:38,631 Żeby naprawdę tu przynależeć, musisz być lojalna. 596 00:46:38,631 --> 00:46:40,508 Całkowicie lojalna. 597 00:46:40,508 --> 00:46:43,260 Wobec Raju i mnie. 598 00:46:45,262 --> 00:46:46,889 Dziękuję. 599 00:46:54,313 --> 00:46:59,819 Powiedz co knułeś za moimi plecami, Dudley? 600 00:46:59,819 --> 00:47:03,823 Próbowałem tylko ustrzec cię przed samym sobą. 601 00:47:06,200 --> 00:47:08,035 Przeraziłeś mnie, Moray. 602 00:47:08,035 --> 00:47:10,079 Zdawałeś się być pijany chciwością. 603 00:47:10,079 --> 00:47:13,666 Powiedz co zrobiłeś. 604 00:47:16,710 --> 00:47:20,214 Ustaliłem z dostawcami, że oddamy towar, jeśli nie będziemy mogli za niego zapłacić. 605 00:47:29,431 --> 00:47:31,725 To przyszło dziś rano. 606 00:47:33,227 --> 00:47:36,897 Nie dadzą mi więcej, póki nie zapłacę za dostawę. 607 00:47:37,982 --> 00:47:42,111 Wkrótce wszyscy się dowiedzą. Inni zrobią to samo. 608 00:47:43,153 --> 00:47:44,822 Nie chciałem żeby tak się stało. 609 00:47:46,490 --> 00:47:48,909 Chciałem tylko zapobiec katastrofie. 610 00:47:48,909 --> 00:47:53,956 Gdybyśmy mogli zwrócić towar, nie mielibyśmy takich strasznych długów. 611 00:47:53,956 --> 00:47:58,294 Jeśli mamy zwyciężyć, trzeba trzymać nerwy na wodzy. 612 00:47:58,294 --> 00:48:00,004 Ty się załamałeś! 613 00:48:01,088 --> 00:48:04,800 Twoja słabość zagroziła wszystkiemu! 614 00:48:07,052 --> 00:48:09,722 Dlaczego nie widzisz jak wielkie jest ryzyko? 615 00:48:09,722 --> 00:48:11,724 Widzę. 616 00:48:11,724 --> 00:48:13,517 I zdecydowałem się je podjąć. 617 00:48:13,517 --> 00:48:16,228 Wyłącznie do mnie należy decyzja. 618 00:48:21,650 --> 00:48:23,485 Potrzebuję pożyczki. 619 00:48:23,485 --> 00:48:26,614 Znacznej pożyczki na rozbudowę. 620 00:48:26,614 --> 00:48:29,742 Dlaczego to, co mamy nie wystarcza? 621 00:48:31,368 --> 00:48:36,624 To miasto jest zaśmiecone ludźmi, którzy stali w miejscu. 622 00:48:36,624 --> 00:48:39,752 Jeśli odwołamy wyprzedaż, 623 00:48:39,752 --> 00:48:42,254 wszystko będzie stracone. 624 00:48:42,254 --> 00:48:44,173 Nie mogę się teraz wycofać. 625 00:48:45,758 --> 00:48:48,510 Lord Glendenning przyjdzie tu w sobotę. 626 00:48:48,510 --> 00:48:53,474 Chcę żeby zobaczył Raj wypełniony klientami. 627 00:48:56,101 --> 00:48:57,728 Przykro mi, Moray. 628 00:48:58,812 --> 00:49:00,648 Co możemy zrobić? 629 00:49:04,234 --> 00:49:06,403 Wróć do swoich przyjaciół. 630 00:49:06,403 --> 00:49:08,948 Powiedz im żeby przywieźli towar. 631 00:49:08,948 --> 00:49:11,700 Jeśli im nie zapłacę... 632 00:49:12,868 --> 00:49:15,412 mogą wziąć sklep. 633 00:49:15,412 --> 00:49:17,289 Moray... 634 00:49:17,289 --> 00:49:20,709 - Nie możesz tego zrobić. - Mogę. 635 00:49:20,709 --> 00:49:22,878 Bo muszę. 636 00:49:54,243 --> 00:49:58,372 Pan Moray mnie poinformował, że zostaję. 637 00:49:58,372 --> 00:50:00,624 Przeszłam okres próbny. 638 00:50:00,624 --> 00:50:02,751 Doprawdy? 639 00:50:02,751 --> 00:50:06,130 Nie zapominaj, że to mój dział 640 00:50:06,130 --> 00:50:08,090 i będę cię cały czas obserwować. 641 00:50:08,090 --> 00:50:14,388 Musisz sprostać moim wymaganiom. Popraw włosy. Włosy w nieładzie to grzech. 642 00:50:14,388 --> 00:50:18,559 Dziewczęta, mamy wiele pracy. Musimy przygotować wyprzedaż. 643 00:50:18,559 --> 00:50:20,853 Weźcie się w garść! 644 00:51:13,739 --> 00:51:16,408 Musiałam zebrać całą odwagę żeby tu przyjść. 645 00:51:16,408 --> 00:51:20,788 Byłam dwa razy w tamtym tygodniu, ale bałam się zapukać. 646 00:51:20,788 --> 00:51:25,000 Clara, znajdź sobie miłego młodzieńca. 647 00:51:25,000 --> 00:51:28,587 Nie jestem głupia. Nie będę o nic pana prosić. 648 00:51:28,587 --> 00:51:30,756 Idź spać, Clara. 649 00:51:30,756 --> 00:51:35,928 Może jakaś część pana, sir, chce mnie wpuścić? 650 00:51:36,845 --> 00:51:39,306 Na jedną noc, to wszystko. 651 00:51:39,306 --> 00:51:41,975 Jak wtedy. 652 00:51:41,975 --> 00:51:44,978 Nie, Clara. 653 00:51:46,146 --> 00:51:48,023 Już nie. 654 00:51:54,738 --> 00:51:58,200 Myślisz, że jesteś wyjątkowa? Jesteś nikim! 655 00:51:58,200 --> 00:52:00,369 Leżał w moich ramionach, słyszysz? 656 00:52:00,369 --> 00:52:02,037 Mówił mi różne rzeczy. 657 00:52:02,037 --> 00:52:05,958 Leżał w moich ramionach łkając i mówił mi straszne rzeczy. 658 00:52:06,834 --> 00:52:12,756 Może powiedziałabym całemu miastu jak zmarła jego żona? 659 00:52:12,756 --> 00:52:16,635 Zaczekajcie aż sklep wypełni się jego ukochanymi klientami, 660 00:52:16,635 --> 00:52:18,345 wtedy wykrzyczę wszystko żeby wszyscy usłyszeli. 661 00:52:18,345 --> 00:52:21,431 - Nie zrobisz czegoś takiego. - Nie? 662 00:52:44,621 --> 00:52:48,417 Zagwarantujesz, że będą wydawać pieniądzę 663 00:52:48,417 --> 00:52:51,211 na twoje perfumy i ozdóbki? 664 00:52:51,211 --> 00:52:54,965 Chcę żeby to był nasz najlepszy dzień. 665 00:52:56,091 --> 00:53:00,012 Wiem, że odmówiły ci wszystkie banki w mieście, Moray. 666 00:53:01,471 --> 00:53:05,893 To miasto jest zaśmiecone ludźmi, którzy stali w miejscu. 667 00:53:05,893 --> 00:53:10,772 Możemy się rozwinąć. Ale dlaczego musimy przy tym tyle ryzykować? 668 00:53:10,772 --> 00:53:14,943 Rzecz w tym, sir, że on wątpi w pana. 669 00:54:01,448 --> 00:54:04,785 Clara, kiedy poszłam do biura Moray... 670 00:54:04,785 --> 00:54:07,829 Mylisz się myśląc, że mnie lubi. 671 00:54:07,829 --> 00:54:09,831 Był dla mnie miły. To wszystko. 672 00:54:09,831 --> 00:54:12,793 Widziałam jak na ciebie patrzy. 673 00:54:12,793 --> 00:54:15,337 Wylądujesz na ulicy, jak Lucille. 674 00:54:15,337 --> 00:54:18,090 Gorzej. Potrzebujesz tej pracy, Clara. 675 00:54:18,090 --> 00:54:21,134 Dziewczęta, w taki dzień, 676 00:54:21,134 --> 00:54:22,970 grzechem jest robić sobie przerwę nawet na oddech. 677 00:54:22,970 --> 00:54:25,931 Denise, powiedz panu Dudley'owi, że nie mamy kapeluszy. 678 00:54:30,686 --> 00:54:33,063 Miałeś rację, Moray. 679 00:54:33,063 --> 00:54:37,943 Kto by pomyślał, że zakupy będą miały taki wpływ na kobiety! 680 00:54:37,943 --> 00:54:40,153 To dopiero początek, sir. 681 00:54:40,153 --> 00:54:42,906 Chcę sprowadzić do Raju tysiące 682 00:54:42,906 --> 00:54:44,950 niewyobrażalnych pokus. 683 00:54:44,950 --> 00:54:48,745 Obiecuję, sir, że nie będzie końca ich apetytowi. 684 00:54:48,745 --> 00:54:52,207 Trzeba czegoś więcej niż jedno spektakularne wydarzenie, 685 00:54:52,207 --> 00:54:54,835 żeby przekonać moich wspólników w banku. 686 00:54:54,835 --> 00:54:56,837 Jeśli mi wolno, sir, 687 00:54:56,837 --> 00:55:01,383 nigdy ich pan nie przekona. Ważne żeby przekonać pana. 688 00:55:01,383 --> 00:55:04,803 Widzi pan jakie to miejsce ma możliwości. 689 00:55:06,096 --> 00:55:08,432 Proszę żeby pożyczył mi pan pieniądze. 690 00:55:08,432 --> 00:55:11,893 - Śmiała prośba! - Proszę o to, 691 00:55:11,893 --> 00:55:15,981 bo wiem, że pana reputacja powstała z dostrzegania tego, 692 00:55:15,981 --> 00:55:17,983 czego inni nie dostrzegali, 693 00:55:17,983 --> 00:55:19,901 i inwestowania w to. 694 00:55:19,901 --> 00:55:22,988 Stanie się pan częścią tego? 695 00:55:22,988 --> 00:55:25,324 Okaże pan wiarę? 696 00:55:39,713 --> 00:55:42,549 Jest jeszcze inna sprawa, sir. 697 00:55:42,549 --> 00:55:45,302 Chciałbym załatwić to w pana obecności. 698 00:55:46,636 --> 00:55:48,221 Katherine. 699 00:55:49,473 --> 00:55:54,311 Nie mogę się z tobą zaręczyć. Jeszcze nie. 700 00:55:54,311 --> 00:55:56,897 To byłoby fatalne w skutkach dla interesu, 701 00:55:56,897 --> 00:56:00,275 w tym delikatnym czasie. 702 00:56:00,275 --> 00:56:02,652 To przedsiębiorstwo jest zależne od oczarowania kobiet. 703 00:56:02,652 --> 00:56:06,823 Drogi Moray. Lubisz wyolbrzymiać ten swój romantyczny pogląd, 704 00:56:06,823 --> 00:56:09,451 że kobiety przychodzą tu żebyś im schlebiał. 705 00:56:09,451 --> 00:56:11,620 Muszę się zgodzić z Moray. 706 00:56:12,788 --> 00:56:15,457 Znasz moje odczucia. 707 00:56:15,457 --> 00:56:18,043 Pośpiech jest wrogiem miłości. 708 00:56:19,211 --> 00:56:21,671 Nie śpiesz się. 709 00:56:21,671 --> 00:56:24,633 Pozwoli pan, sir. 710 00:56:31,056 --> 00:56:34,059 Żałuję tego co się stało, Katherine. 711 00:56:35,060 --> 00:56:37,145 - Nie umiem wyrazić jak... - Żałujesz? 712 00:56:39,189 --> 00:56:42,609 Nie chcę twojego żalu. 713 00:56:42,609 --> 00:56:46,405 Nie mogę się ożenić, Katherine. 714 00:56:46,405 --> 00:56:50,659 Nie wiem kiedy będę gotowy. 715 00:56:50,659 --> 00:56:54,704 Jeśli chcesz ode mnie odejść, to zrób to. 716 00:56:54,704 --> 00:56:57,249 Nie proszę żebyś zrozumiała. 717 00:56:57,249 --> 00:56:59,209 Proszę żebyś mi uwierzyła. 718 00:57:03,380 --> 00:57:05,757 Dlaczego żona ma nad tobą taką władzę? 719 00:57:06,842 --> 00:57:10,637 Dlaczego nie dopuszczasz do siebie myśli, że nie żyje? 720 00:57:27,195 --> 00:57:30,198 - Wujku, co tu robisz? - Skąd to się wzięło? 721 00:57:30,198 --> 00:57:32,659 Dostałam prowizję. Sprzedałam suknię. 722 00:57:32,659 --> 00:57:35,620 - Myślisz, że chcę żeby on mnie utrzymywał? - To moje pieniądze. 723 00:57:35,620 --> 00:57:38,582 - Zarobiłam je. - Powinienem rzucić mu to w twarz! 724 00:57:38,582 --> 00:57:43,170 Niech wszyscy zobaczą jak depcze takich jak ja żeby zbudować wystawny pałac! 725 00:57:43,170 --> 00:57:45,088 Wtedy mi sprawisz przykrość. 726 00:57:45,088 --> 00:57:47,841 Pracuję tu. To moje miejsce. 727 00:57:47,841 --> 00:57:50,385 Przysięgałem, że nigdy tu nie wejdę. 728 00:58:11,656 --> 00:58:15,327 Pan Moray prosi, żeby wnieść pieniądze do sklepu. 729 00:58:15,327 --> 00:58:16,953 Wszystkie? 730 00:58:16,953 --> 00:58:18,663 Po co? 731 00:58:26,338 --> 00:58:27,631 Moray. 732 00:58:32,177 --> 00:58:34,095 Chcesz żebym złożył rezygnację? 733 00:58:35,680 --> 00:58:38,350 Nigdy tego nie chciałem, Dudley. 734 00:58:38,350 --> 00:58:41,603 Tak daleko zaszliśmy razem. 735 00:58:41,603 --> 00:58:43,772 Chcę żebyś stał przy mnie, 736 00:58:43,772 --> 00:58:45,315 wspierał mnie. 737 00:58:45,315 --> 00:58:50,070 Żebyś uwierzył w Raj i we mnie. 738 00:58:51,112 --> 00:58:52,864 Możesz to zrobić? 739 00:58:52,864 --> 00:58:54,783 Zawsze wierzyłem. 740 00:58:58,370 --> 00:59:01,581 Chcę wam wszystkim podziękować. 741 00:59:03,375 --> 00:59:05,585 To, co osiągneliście 742 00:59:05,585 --> 00:59:08,755 oznacza, że Raj może się rozwijać, 743 00:59:08,755 --> 00:59:13,134 że wszyscy będziemy mieli pracę i zarobki. 744 00:59:13,134 --> 00:59:14,761 Ale poza tym, 745 00:59:14,761 --> 00:59:20,267 to co tu dziś wyczarowaliście, z niczego, 746 00:59:20,267 --> 00:59:21,893 było ekscytujące. 747 00:59:21,893 --> 00:59:26,523 Obiecałem wam premie, i oto one. 748 00:59:26,523 --> 00:59:29,901 Chodźcie i bierzcie. Zarobiliście każdego pensa. 749 00:59:38,743 --> 00:59:41,788 Jesteś w nim zakochana. 750 00:59:42,956 --> 00:59:46,251 Nie chcę wyjść za Moray. 751 00:59:47,476 --> 00:59:49,520 Chcę być nim. 752 01:00:39,261 --> 01:00:42,261 Tłumaczenie joy77 753 01:00:42,262 --> 01:00:45,262 Synchro: Peterlin 753 01:00:46,305 --> 01:01:46,891 Zmęczony szukaniem napisów? Ray generuje je natychmiast: getray.app 58379

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.