Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Bulgarian
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Somali
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
www.napiprojekt.pl - nowa jakość napisów. Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.
Ludzie nie pamiętali już Złotego Wieku 20-ego stulecia.
Nie pamiętali cudownej technologii, ani wojen, które potem nastąpiły.
Nie pamiętali również kiedy pierwszy raz Juggersi rozegrali Mecz,
ani jak to się stało, ze grano psią czaszką...
Juggersi nadchodzą.
Juggersi nadchodzą.
Widziałem ich!
Juggersi... Juggersi nachodzą!
Juggersi... Juggersi nachodzą!
Nadchodzą! Nadchodzą!
Wielcy faceci!
Trzy razy po 100 kamieni.
Pokaż mu, pokaż mu! - Dalej, osłaniaj mnie.
Osłaniaj go, osłaniaj go. Osłaniaj qwik'a!
Osłaniaj mnie, osłaniaj mnie!
Osłaniaj mnie!
Ruszaj się... Dorwij go, dorwij go!
Nie, nie, nie. Masz go chronić!
Zabierz mu to.
Dalej, dalej! Leć i zatknij czaszkę na palik!
Podnieś się. Podnieś się!
Okaż mi swą dumę, Dog Boy. Pokaż swoją dumę!
On ma tatuaż! Z Ligi!
Pokaż im skąd przybywasz. Pokaż dokąd zmierzasz.
Pokaż im dokąd zmierzasz, Dog Boy!
Właśnie tak! Właśnie tak! Bierz go, Dog Boy!
Dowal mu, dowal mu!
Trzymaj go, trzymaj go!
Trzymaj go, Dog Boy, trzymaj go!
Nie pozwól mu zatknąć!
98... Wytrzymaj, Dog Boy!
100 kamieni!
100 kamieni... Gotowe!
Myślałam...
Myślałam, że z nimi będzie łatwo.
Gramy jak stare baby...
Myślisz, ze wytrzymasz jeszcze 15 - 20 kamieni?
Nie jeśli ten dzieciak nie będzie trzymał żelastwa w górze.
Potknąłem się...
On powinien mnie osłaniać.
Rączka mi się wyślizgnęła.
Lepiej dobrze chwyć.
Nie chcę z nimi grać...
Są bardzo mocni.
Szczególnie ten...
Ten z tatuażem na głowie.
Jest za dobry.
Musiał kiedyś grać w Lidze.
Chcę żebyście przygwoździli ich slash'a i trzymali go z dala ode mnie.
Nie dam rady go powalić.
Ja go powalę. Ty tylko na nim usiądź.
To jakaś głupota, powinniśmy teraz pieprzyć i chlać.
20 kamieni, nie więcej.
Mają nowego qwik'a.
Jak tam noga? Boli?
Urwę ci cycki, suko!
Załatwię ci nogę. Złamię ci nogę.
- Cim, pospiesz się! - Idę, idę!
- Cim, no dalej. - Siedź spokojnie.
- Sallow. Bierz ją, bierz ją.
Weź ją Dog Boy. Weź ją i zatknij na palik!
Dlaczego to robisz, Kidda?
Zranili cię.
Nie obchodzi mnie to. Ja też ich zraniłam.
Ale oni cię bardziej zranili... Kopali cię.
Ten z Ligi mnie uderzył...
Człowiek z Miasta, ten dobry.
Ja też mogę być tak dobra.
- Odchodzę mamo.
- Życie wszędzie jest tak samo ciężkie.
Jestem dobra. Mogę wygrywać.
Co wygrywać?
Wszystko.
Gdybyś ruszał się odrobinę szybciej,
nie potrzebowałbyś tego ciągłego zszywania.
Jeszcze trochę i będziesz cały połatany.
Jakby to była biała nitka...
Żeby tylko Dog-a poskładali
Zawsze inny, zawsze taki sam
To głupi dzieciak, jest bezużyteczny, sprzedaj go
Nie zapewnia ochrony, nie sprawdza sie
Jest tak źle?
Będzie lepiej
Rano
Potrzebujesz czegoś?
Nie
Nie znam...
Powinien ich powstrzymać
Jest młody
Jest gównem
Przestań
Szef powiedział "Jedna noc"
Jutro poszukamy nowej gry
Wasz qwik...
Jest skończony
Nie może już biegać.
Nie nadaje się.
Ja jestem szybka. Dobrze biegam.
Będę waszym qwik'iem.
Wyzdrowieje. Zawsze zdrowieje.
Gówno prawda.
To dobry qwik... Dog Boy.
Czego oni chcą?
Na kolana
Cel
Kolka
Jest podatek
Z przyjemnością zapłacimy daninę dla naszych królów
Juggers?
Zraniłeś się w nogę?
Mamy czaszkę
Kto gra w takich dziurach?
Gramy gdzie dojdziemy
Chcecie zagrać w Kolka
Spotkacie tam dużych chłopców
Wielkie potwory
Jednookiego
Co z Dino?
Hey, podatek
Ile?
Wszystko stary głupcze
Zostań!
Nie dam rady stać.
Powinieneś mnie ochronić dzieciaku
Powinieneś wykonać swoją robotę
Sallow, zrobimy nosze...
Nie! Nie.
Nikt nie będzie niósł Dog Boy'a!
Po prostu zostaw mi trochę żarcia, Ghandi.
Zostaw mi też trochę wody.
Daj mu jego działkę.
Kiedy się wykuruje, pójdę do Kolka
Zapytam którą droga poszliście
Nędzna sztuczka. Oczy cię zdradziły.
Gar...
qwik potrzebuje przyjaciela.
Nie osłaniasz qwika.
Grasz z odkrytą głową.
Ona też gra z odkrytą głową. Nie martw się o mnie.
Nie możesz przejść staruszka?
Nie widziałam go.
Zawsze musisz wiedzieć kto gdzie jest.
Co jeśli nie?
Zmiażdżą ci czaszkę.
Uwolnij ją
- Wycofuj się, wycofuj się! - Uważaj z lewej!
Jeśli był w Lidze...
To czemu teraz gra w takich dziurach?
To było dawno temu...
Sallow był bardzo młody...
Co z nią?
Nic takiego.
Musisz więcej ćwiczyć. Wsadziłam czaszkę na palik, prawda?
Spędziłaś dużo czasu na ziemi.
Turlając się po ziemi.
Może byś się zamknął i pozwolił mi ją zszyć?
Mogę pomóc? Chcę by trochę poświętowała.
Nie, nie. Potrzebujemy jej całej.
Zszyłbyś jej ręce razem, albo coś...
Całkiem nieźle się rusza,
nieźle biega,
całkiem nieźle...
Potrzebuje tylko trochę treningu.
Myśli że jesteś dobra.
Nie to powiedział.
To miał na myśli.
Zmusili go do odejścia z Ligi z powodu kobiety?
- Wyjątkowej kobiety. - Wyjątkowej?
Wytwornej damy.
Sallow z wytworną damą?
Wytworna dama by go nie chciała.
Nic nie rozumiesz.
W Lidze jest inaczej.
W Lidze jesteś prawie jednym z Nich...
Prawie.
Karmią cię jak równego sobie.
Ubierają we wspaniałe ubrania...
I w jedwab.
Jedwab?
Materiał tak delikatny, jak powiew wiatru na policzku.
Smaruja Cię olejkami
Żywią Cię kandyzowaną rybą
Dają ci własny pokój.
Traktują jak równego sobie.
Ale wygnali go z powodu wytwornej damy.
Sprawa nabrała rozgłosu. Nie był dyskretny.
Obraził Lorda.
Sallow był bardzo młody.
Opowiedz mi jeszcze o jedwabiu.
Uważaj na szyję. Uważaj...
Wciąż próbujesz...
Mówiłem...
Dwójka Juggersów nie może się pieprzyć po meczu.
Nie da rady...
Chyba że chcieliście tylko potrzeć sobie wzajemnie rany...
Ci chłopcy wyglądają jakby nie jedli od 6 miesięcy.
Prawdopodobnie nie jedli...
To chyba i tak nieźle w porównaniu do reszty...
Sallow...
Co?
Opowiedz nam o Lidze.
Co chcesz wiedzieć?
Naprawdę są tak dobrzy?
Naprawdę?
Lepsi niż możesz to sobie wyobrazić.
Skąd wiesz, że jesteś wystarczająco dobry?
Po prostu wiesz.
Ale jeśli nie wiesz?
Przekonasz się o tym.
Jest coś takiego jak jedwab?
Tak.
Naprawdę jest, tak delikatny jak wiatr na policzku?
tak
Jesteś wystarczająco dobry, żeby grać z jednym okiem,
Jeśli będziesz wystarczająco często ruszał głową.
Musisz nią kręcić cały czas kiedy grasz z jednym okiem.
Musimy przestać podążać na północ.
Im dalej na północ, tym cięższe mecze.
Zszyj je dokładnie,
tak, żeby brud się nie dostawał.
Jeśli wrócimy do Dogtown...
Idziemy na północ.
Gar mówił, ze moglibyśmy zagrać z drużyną z Ligi.
Nie bądź głupia.
Mówił, że każda drużyna może rzucić wyzwanie.
Tak zauważyli ciebie. Podczas wyzwania.
Mówił, że tak znajdują nowych Juggers'ów
Podczas wyzwań.
Nie tylko ja tego chcę...
Gar też chce być zauważony przez Ligę.
- Nie. - Dlaczego?
Bo nie przyjmą wyzwania. A teraz się zamknij.
Przez ciebie? Przez to co zrobiłeś?
20 kamieni
Widzieliście kobiety stąd?
Są dwie. Obydwie chore
Nie wiem co to za miejsce
????
Nie było źle, było łatwo
To samo. Nie możesz świętować, kiedy było łatwo
To dlatego że jesteśmy za dobrzy
Jesteśmy jak z drużyna ligowa
Za dobrzy. Jak drużyna ligowa
To nawet nie jest ta sama gra co w lidze
Nie myślcie żeby grać z ligą Co jeśli to nie twoja drużyna?
Co jeśli jedno z nas rzuci wyzwanie, zamiast Ciebie?
Przynajmniej nie było by łatwo
Sallow! Sallow!
Sallow, Dundee jest na północ, idąc wzdłuż wybrzeża.
Idziesz w złą stronę.
Nie bądź głupcem, Sallow. Nie możesz iść do Red City.
Nie przyjmą wyzwania.
Ja nie idę.
Ja też nie.
Rozwalą nam mózgi.
Zmiażdżą nam kości i wrócimy do Dogtown bez nóg.
I co z tego?
Nieraz bywaliśmy ranni. Poradzimy sobie.
- Zamknij się. - Jesteśmy bardzo dobrzy.
Co ty wiesz o Lidze, chłopczyku?
Jeśli chcą na siebie zwrócić uwagę Ligi,
niech poszukają młodszej ekipy.
Nie idziesz?
Nie.
A ty?
Nie.
Nie możemy bez nich ich wyzwać.
Znajdziemy kogoś na ich miejsce w jednej z mieścin.
Ty też idziesz?
Nie połamią mi kości. Dla mnie to tylko następna dziura...
Ruszajmy więc. To pięciodniowy marsz.
To głupiec.
Od ślepoty dzieli go jedno oko.
Ghandi mówi...
że żadna drużyna Ligi nigdy nie została pokonana podczas wyzwania.
Myślisz, że nam się uda?
Uda co?
Wygrać.
Wygrać?
Lub przynajmniej wytrzymać trzy razy po 100 kamieni.
To by było wystarczająco dobre... 300 kamieni... Remis.
Ile kamieni wytrzymałeś podczas twojego meczu?
26
26 kamieni?
Tylko tyle, 26 kamieni?
I Liga zwróciła na ciebie uwagę?
Byliśmy jedynymi, którzy kiedykolwiek wytrzymali tak długo.
Dwóch z nas wciąż stało o własnych siłach.
To był dobry mecz...
Świetnie rozegrany.
Jak głęboko zjeżdżamy?
Bardzo głęboko.
Więc nie da się wygrać... W Red City?
To niemożliwe?
Musisz spróbować.
Próbujesz mnie tylko przestraszyć.
Czy to możliwe?
Nie boję się.
I tak mogą nie zaakceptować wyzwania.
Sallow, jestem głodny.
Ghandi...
Zdobądź coś do żarcia.
Sześć placków proszę.
Dokąd idziesz?
- Pięć placków proszę. - Dokąd on idzie?
Pięć.
Idzie spotkać się z Juggers'ami, prawda?
Idę z nim.
Hej, zaczekaj.
Nie nie, zamówiłem tylko cztery, nie sześć.
To jakaś pomyłka. Cztery.
Nic nie widzę, nic nie widzę.
Mam!
Oto nadchodzą. Brawo!
- Red City! Świetna gra.
Brawo. Znakomite ruchy.
Świetne rozegranie.
Byłeś świetny.
Gonzo nasz slash... Brawo!
Gonzo...
Kto pyta?
Mogłeś wygrać w ciągu 20 kamieni.
Wyglądasz jak gówno.
Nie widziałem nowego griffer'a.
Skręcił kark.
Zajęliście się nim?
Liga? Morris dba o nas, wiesz o tym.
Chcę rzucić wyzwanie.
To jest mój qwik.
Nie przyjmę wyzwania, nie z tobą.
Więc wciąż mnie pamięta...
Znikaj z Red City.
Stare oparzenia nie goją się tak jak nowe.
Zdawało mi się, że byliśmy w tym samym wieku.
Kiedyś tak...
Długi czas bez lustra...
Masz jedno oko i dwie sprawne nogi.
Jest i tak wystarczająco źle...
nie zadzieraj z Dziewięcioma Miastami.
Sallow, może się myliłam.
Z czym?
Z zainteresowaniem Ligi.
Boisz się?
Tak.
- Ale to nie to.
- Idź po resztę.
Twój przyjaciel miał rację.
Twoje oko...
Nie możesz tak grać przeciwko nim.
Rób co mówiłem.
Nie chcę żeby Liga zwróciła na mnie uwagę, jeszcze nie teraz.
Ale ja chcę.
Myślisz, że jak nam poszło?
Zwracają uwagę tylko na czaski. Tylko to ma znaczenie. Reszta to bzdura
Przyjrzymy się się temu bliżej zanim zdecydujemy.
Następni.
Więc cię rozpoznali...
I nie przyjmą wyzwania.
Gdyby to nie było dla niego...
Co za głupiec.
Był w Lidze. Miał wszystko.
Co za skończony głupiec... Dla jakiejś kobiety.
Był młody, bardzo młody.
Był idiotą!
Dużo chętnych do walki.
Cieszysz się nowym towarzystwem?
Miałeś rację co do tego jak dobrzy są...
Nie zdawałam sobie sprawy, że można grać tak szybko i tak ostro.
Kiedyś byłem częścią tego miejsca...
Kiedy mówiłam, że się boję...
Nie miałam na myśli, że nie chcę grać.
Wiem.
Dwa.
Weź jeden.
Jakoś się podzielimy.
Zaoszczędzisz pieniądze.
Dziękuję.
To tu spałeś kiedy grałeś w Lidze?
Nie.
Tak myślałam.
Spałeś...
W jedwabiu.
Z kobietami bez blizn.
Czasami.
Musi być delikatna...
skóra bez blizn...
jak jedwab.
Lubię blizny.
Wspaniałe rezultaty.
Dziękuję, panie.
Naprawdę... A ten trik przy 36-tym kamieniu.
Dziękuję, panie.
- Powinniśmy to byli skończyć w ciągu 20 a nie 36.
- Nie wątpię, że jutro będzie szybciej.
Jutro, panie?
Wyzwania.
Aa... Wyzwania.
Zostawię to młodszym, panie.
Za stary jestem, by nauczyć się czegokolwiek z tych gier.
Jutro będzie inaczej, Gonzo.
Gram przeciwko wyzywającym?
Przeciwko staremu przyjacielowi...
Sallow?
Rzucił nam wyzwanie.
Zostało przyjęte?
Dzięki moim naleganiom.
Rozumiem.
Nie wyobrażam sobie, by wciąż był taki dobry...
Teraz kiedy ma tylko jedno oko.
- Naprawdę?
- "Jedno oko dzieli go od nocy", jak mawiają.
Mógłby stracić również drugie oko,
to taki niebezpieczny sport.
Proszę?
- Połam mu też nogi, dla równego rachunku.
Chce pan, bym uszkodził go celowo?
Kochanie, oczywiście znasz Gonza...
Najlepszego slasha w Dziewięciu Miastach.
Celowo?
Nalegam.
Kidda!
Kidda, przyjęli!
Przyjęli wyzwanie!
Wywieszono to!
Przyjęli!
To śmieszne, nikt nie przychodzi tego oglądać.
Oni wcale nie rywalizują...
Mimo to, bywają brutalni.
Dużo bardziej niż w meczach Ligi.
Nie lubię brutalności. Wolę heroizm.
Lubię krew bohaterów.
"Krew bohaterów"?
Bądź cierpliwa.
Jak to się stało, że grasz? To tylko wyzwanie.
Widzisz ich slash'a?
Ja go powalę na ziemię, a ty go przygwoździsz.
Przygwoździć? W takim meczu?
Rób jak mówię. Będzie leżał po dwóch kamieniach.
- Dlaczego nie mogę grać przeciwko niemu? - Rób co mówię!
No co... Jest taki dobry czy co?
Już nie.
Jeszcze nigdy tak się nie bałam.
Nigdy nie spodziewałam się, że mogę przegrać w taki sposób.
Zawsze oczekiwałam wygranej, nawet kiedy przegrywałam...
Więc wygraj.
Wygrać?
Wygraj.
Czy to nie...?
Tak.
Chcesz buziaka, dziewczynko?
Ta, chodź tu i daj buzi, pierdolcu.
100 kamieni!
Trzy razy!
- Numer dwa. - Numer dwa!
Numer cztery. - Numer cztery!
- Trzeba czekać. Zacisnąć szeregi.
- Biorę prawą stronę. Uważaj na haka.
Pierdolce! Cieniasy!
Uważaj z tyłu!
Przygwoździli go?
Przygwoździli Sallow'a.
Gonzo go przygwoździł, żeby go chronić.
- Spokojnie stary druhu... - Zaraz będzie po wszystkim.
W prawo!
Odpuść sobie.
- Kilka kamieni więcej. - Wal się
No dalej, ruszaj się!
- Cholera. - Co się stało?
Twój qwik jest dobry.
Liga się nią zainteresuje.
Dalej, ruszaj się.
No chodź, kochający jedwab kawałku gówna!
35!
Kidda, jestem zaraz za tobą.
50!
To śmieszne.
60 kamieni!
Wyzwanie, wyzwanie!
60 kamieni!
Wyzwanie. I wciąż grają!
Dalej, dowal jej, dowal jej!
91!
Dalej!
93!
- 94... Ruszaj!
95...
96...
97!
98!
No dalej, dalej!
Sto kamieni, po raz pierwszy.
Nieźle staruszku.
Sto pieprzonych kamieni!
Nie może stać.
Ma złamaną nogę.
- Dobrze wyglądasz
- Chciałam wygrać.
To nie koniec.
Oni mają zmiany.
A nas jest tylko czworo.
Pięcioro.
Jest nas pięcioro.
Chcę żebyś złapał rybę na haczyk.
- Kogo? - Tego co na mnie siedział.
Mbulu, ty będziesz nacierał.
Chroniłeś go, ty dupku.
Lordzie Vile, łamałem Juggers'ów na pół,
Miażdżyłem im kości...
a ziemia za mną była wilgotna od ich mózgów.
Zrobię wszystko by wygrać.
Ale nigdy nie uszkodziłem nikogo z przyczyny innej,
niż zatknięcie czaszki na paliku...
i nigdy nie uszkodzę.
Ale nie zatknąłeś żadnej pieprzonej czaszki na żaden pieprzony palik!
Żadne wyzwanie nie trwało nigdy dłużej niż 26 kamieni.
To nie potrwa dłużej niż następne 26.
100 kamieni!
Po raz drugi.
10 kamieni Sallow. Ani jednego więcej.
Jest cały twój, Sallow.
Idź...
Powoli.
Zapomniałem, że jesteś lepszy niż ja
Chcą żebym został Chcą żebym tu został
Co zrobisz z nim teraz?
Nic Nic?
Tylko o tym pomyśl Jagger jak on.
Grający na zadupiach do końca życia Co może być gorsze od tego?
Może nie przyjdą?
Przyjdą Dobrzy zawsze przychodzą
Ci są bardzo dobrzy. Niebezpieczni
Graj ostro.
Zapomnisz o strachu
Tłumaczenie: MadMike
Synchro do wersji UNCUT oraz drobne poprawki: Ion
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.