All language subtitles for Heaven. A year in hell.S01E03

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian Download
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:01:00,040 --> 00:01:01,280 On tam jest. 2 00:01:03,120 --> 00:01:04,520 Czeka na ciebie. 3 00:01:12,400 --> 00:01:15,720 PIOTR, ZE ZŁOŚCIĄ: Panie... Panie, Stwórco... No! 4 00:01:15,960 --> 00:01:18,640 Panie, Stwórco... Panie, Stwórco... 5 00:01:19,800 --> 00:01:21,320 Panie, Stwórco świata... 6 00:01:22,320 --> 00:01:23,560 Dawco życia... 7 00:01:27,600 --> 00:01:28,720 Władco śmierci... 8 00:01:31,280 --> 00:01:33,560 Prosimy Cię, wskrześ naszego brata, 9 00:01:33,800 --> 00:01:37,640 bo ja nie wiem, co ja robię. Nie wiem, co ja robię! 10 00:01:37,880 --> 00:01:40,280 Taki słaby jesteś? Poddajesz się? Co? 11 00:01:40,520 --> 00:01:43,480 "Ci, którzy ufają Panu, biegną, a nie mdleją. 12 00:01:43,720 --> 00:01:44,920 Idą, a nie ustają". 13 00:01:45,160 --> 00:01:46,480 - Ufasz Panu? - Ufam. 14 00:01:47,680 --> 00:01:48,800 Maciek... 15 00:01:52,880 --> 00:01:54,000 Maciek, wstawaj. 16 00:01:57,720 --> 00:01:59,000 Wstawaj, proszę cię. 17 00:02:03,840 --> 00:02:06,520 Wstawaj. Wstawaj. 18 00:02:06,760 --> 00:02:10,240 Wstawaj. Wstawaj! Wstawaj, do cholery!! 19 00:02:53,440 --> 00:02:57,960 Pojechaliście, żeby go uzdrowić, a on nadal nie żyje. To co się stało? 20 00:02:59,120 --> 00:03:02,640 - Słuchajcie, ja... - Azrael, to nie twoja wina. 21 00:03:03,800 --> 00:03:08,320 To nie jest wina Azraela. Maciek odszedł, bo... 22 00:03:09,800 --> 00:03:11,040 bo nie wierzył. 23 00:03:11,960 --> 00:03:14,800 A ja się dałem nabrać, że był jednym z nas. 24 00:03:15,920 --> 00:03:19,040 - Mogę o coś zapytać? - Pytaj. 25 00:03:21,760 --> 00:03:23,440 Czy śmierć jest odejściem? 26 00:03:24,520 --> 00:03:26,160 No bo... 27 00:03:26,400 --> 00:03:30,680 kiedyś była u nas Eliza z małym Patrykiem. 28 00:03:31,600 --> 00:03:32,720 Pamiętacie, nie? 29 00:03:32,960 --> 00:03:35,480 I wtedy powiedziałeś, że... 30 00:03:35,720 --> 00:03:37,000 że oni odeszli. 31 00:03:38,400 --> 00:03:39,880 To znaczy, że umarli? 32 00:03:41,160 --> 00:03:44,920 Ja przepraszam, ale skoro Maciek odszedł... 33 00:03:45,160 --> 00:03:46,480 Odszedł, tak? 34 00:03:46,720 --> 00:03:48,400 A on umarł, to... 35 00:03:49,280 --> 00:03:51,480 - To oni też... - Przychodząc tu... 36 00:03:53,040 --> 00:03:56,440 wyrzekliśmy się wszystkiego, co było dla nas ważne. 37 00:03:58,040 --> 00:04:00,360 Wszystkiego, co "kochaliśmy". 38 00:04:01,640 --> 00:04:05,000 Można by tak powiedzieć: straciłeś wszystko. 39 00:04:05,240 --> 00:04:08,840 Zyskałem życie wieczne. Życie u boku Chrystusa. 40 00:04:09,080 --> 00:04:12,320 Bo wcześniej się wyrzekłeś, a Maciek tego nie zrobił. 41 00:04:12,560 --> 00:04:16,280 Maciek przekroczył linię oddzielającą dobro od zła. 42 00:04:16,520 --> 00:04:19,120 To, co przytrafiło się Maćkowi, teraz, 43 00:04:19,360 --> 00:04:23,360 może się przytrafić każdemu z nas. Tobie. 44 00:04:25,360 --> 00:04:26,480 Tobie. 45 00:04:27,160 --> 00:04:28,400 Tobie. Tobie. 46 00:04:29,600 --> 00:04:33,440 Wszyscy kiedyś umrzemy. A w dniu Sądu Ostatecznego 47 00:04:33,680 --> 00:04:36,200 wskrzeszeni zostaną tylko ci, którzy... 48 00:04:38,480 --> 00:04:40,000 naprawdę wierzą w niebo. 49 00:05:33,920 --> 00:05:35,240 Dokąd to? 50 00:05:35,960 --> 00:05:39,840 - Jedziemy na pogrzeb Maćka. - Nigdzie nie jedziecie. 51 00:05:40,080 --> 00:05:42,480 - Dlaczego? - Dlaczego? 52 00:05:42,720 --> 00:05:45,320 Mówiłem wam przecież, Maciek nie wierzył. 53 00:05:50,000 --> 00:05:53,920 Ale powinniśmy jechać na jego pogrzeb. To ważne. 54 00:05:54,160 --> 00:05:56,240 Basiu, jedziesz? Co? 55 00:06:04,960 --> 00:06:07,480 Ktokolwiek przekroczy tę linię, 56 00:06:07,720 --> 00:06:09,240 wychodzi z Nieba... 57 00:06:10,200 --> 00:06:11,480 i umrze. 58 00:06:20,960 --> 00:06:24,560 Po tej stronie jest prawda i wiara. 59 00:06:25,600 --> 00:06:28,120 Po tamtej - pogaństwo i kłamstwo. 60 00:06:28,360 --> 00:06:32,800 Po tej stronie jest niebo, a po tamtej - piekło. 61 00:07:37,560 --> 00:07:38,800 Zosia. 62 00:07:44,720 --> 00:07:46,040 Basia. 63 00:07:53,200 --> 00:07:54,640 Seba, idziesz ze mną? 64 00:07:59,120 --> 00:08:01,400 Jeśli o mnie chodzi, nie ma sprawy. 65 00:08:02,520 --> 00:08:04,920 Możesz jechać, wszystko w porządku. 66 00:08:20,000 --> 00:08:21,240 Won! 67 00:08:56,360 --> 00:09:01,440 I nie przekraczaliście linii, bo baliście się, że spłoniecie w piekle. 68 00:09:01,680 --> 00:09:05,760 Nam tam było dobrze. Dlatego nie przekraczaliśmy. 69 00:09:06,000 --> 00:09:09,080 Nie przekraczaliście jej, bo baliście się wolności. 70 00:09:09,320 --> 00:09:11,360 Bo Piotr zdjął z was jej ciężar. 71 00:09:14,720 --> 00:09:17,680 To samo Kościół robi z księdzem. 72 00:09:19,680 --> 00:09:22,160 - Ksiądz też ucieka od wolności. - Nie. 73 00:09:23,200 --> 00:09:25,880 Kościół nie mówi, że poza nim jest piekło. 74 00:09:54,320 --> 00:09:56,520 Pani Tereso, pani pozwoli. 75 00:10:06,280 --> 00:10:09,080 To wypłata za ten miesiąc i jeszcze za trzy. 76 00:10:09,320 --> 00:10:12,600 Może pani więcej nie przychodzić do roboty. 77 00:10:12,840 --> 00:10:15,440 - Nie rozumiem. - Czego pani nie rozumie? 78 00:10:15,680 --> 00:10:18,440 Tego, że wychowała psychicznego i narkomana, 79 00:10:18,680 --> 00:10:20,480 który ukradł mi córkę? 80 00:10:23,160 --> 00:10:25,400 Ja za swoje grzechy pokutuję. 81 00:10:25,640 --> 00:10:29,720 A ty co? Wielki boss, co własnego dziecka uratować nie potrafi. 82 00:10:29,960 --> 00:10:33,160 Won! Bo nie ręczę za siebie! 83 00:11:20,400 --> 00:11:21,640 Możesz podejść? 84 00:11:26,680 --> 00:11:28,440 - Dobry. - Dzień dobry. 85 00:11:30,480 --> 00:11:33,000 Komisarz Dąbrowski, Komenda Wojewódzka. 86 00:11:34,960 --> 00:11:38,560 Szukam waszego sąsiada, Zygmunta Mirończuka. 87 00:11:38,800 --> 00:11:41,200 Sąsiedzi nie widzieli go od paru dni, 88 00:11:41,440 --> 00:11:45,560 a wy chcieliście od niego tamto pole kupić podobno. 89 00:11:47,120 --> 00:11:50,120 No ja panu nie pomogę. Nie wiem, gdzie on jest. 90 00:11:58,720 --> 00:12:00,560 Kiedyś z kumplami... 91 00:12:02,200 --> 00:12:03,840 wypaliliśmy w trawie... 92 00:12:06,400 --> 00:12:07,920 wielkiego kutasa. 93 00:12:10,240 --> 00:12:12,040 Miał być widoczny z kosmosu. 94 00:12:13,680 --> 00:12:16,080 - Ciekawe, czy był. - Mhm. 95 00:12:20,840 --> 00:12:22,120 Zambrów jest tam. 96 00:12:24,040 --> 00:12:25,280 Powodzenia. 97 00:12:28,880 --> 00:12:30,720 A wam nikogo nie brakuje? 98 00:12:31,400 --> 00:12:34,040 No do pracy zawsze kogoś brakuje. 99 00:12:52,360 --> 00:12:54,080 Aneta? Ej... 100 00:13:00,920 --> 00:13:02,040 Co się dzieje? 101 00:13:16,760 --> 00:13:18,000 Dziecko. 102 00:13:27,280 --> 00:13:28,400 Kocham cię bardzo. 103 00:13:39,480 --> 00:13:40,600 Aneta! 104 00:13:41,960 --> 00:13:44,000 Sprawdź, czy jest w środku. 105 00:13:44,760 --> 00:13:45,880 Aneta! 106 00:13:48,880 --> 00:13:50,160 Spierdalaj stąd. 107 00:13:50,400 --> 00:13:52,880 Zabieram cię do domu, córeczko. 108 00:13:53,120 --> 00:13:54,520 Nie wracam z tobą. 109 00:13:55,440 --> 00:13:56,680 Wynoś się stąd. 110 00:13:58,920 --> 00:14:01,360 Nie dotykaj mojego męża! 111 00:14:03,680 --> 00:14:05,880 Wyszłaś za tego narkomana? 112 00:14:06,120 --> 00:14:08,640 Ja z tym narkomanem będę miała dziecko. 113 00:14:08,880 --> 00:14:13,480 I nie będę na nie krzyczała, nie będę mówiła, że jest pijawką. 114 00:14:13,720 --> 00:14:14,840 Będę je kochała. 115 00:14:16,680 --> 00:14:18,240 I przytulała. 116 00:14:19,040 --> 00:14:21,120 Zostaw ją albo umrzesz. 117 00:14:23,080 --> 00:14:24,200 Chodź. 118 00:14:24,440 --> 00:14:26,520 - Chodź. - Córeczko... 119 00:14:38,280 --> 00:14:39,480 Szefie. 120 00:14:55,440 --> 00:14:57,040 Będziemy mieli dziecko. 121 00:15:01,520 --> 00:15:04,120 Wyobraź nas sobie za rok. 122 00:15:06,040 --> 00:15:07,160 Albo za dwa. 123 00:15:12,640 --> 00:15:13,760 Co widzisz? 124 00:15:15,160 --> 00:15:16,640 Widzę, że ścięłam włosy. 125 00:15:18,560 --> 00:15:19,680 Mhm. 126 00:15:24,640 --> 00:15:25,760 Coś jeszcze? 127 00:15:28,120 --> 00:15:29,440 Widzę nas w ogrodzie. 128 00:15:33,840 --> 00:15:35,120 Maluszek biega... 129 00:15:37,000 --> 00:15:39,000 a ty pilnujesz, żeby nie upadł. 130 00:15:42,000 --> 00:15:43,120 Ładne. 131 00:15:45,080 --> 00:15:46,200 Popatrz na mnie. 132 00:15:51,520 --> 00:15:54,120 Będę się wami opiekował do końca świata. 133 00:15:55,520 --> 00:15:57,400 I teraz, jak obierzesz 134 00:15:57,640 --> 00:16:01,240 jedną skórką, niezrywaną, to będzie dziewczynka. 135 00:16:02,400 --> 00:16:03,520 No dobra. 136 00:16:06,440 --> 00:16:07,640 Chłopiec. 137 00:16:07,880 --> 00:16:09,000 Rzygasz jeszcze? 138 00:16:11,120 --> 00:16:14,840 Już mniej, ale mam nadal zgagę i puchną mi nogi. 139 00:16:15,080 --> 00:16:17,200 Popuchną, popuchną i przestaną. 140 00:16:17,880 --> 00:16:22,280 Najważniejsze, że będziesz miała pierwsze dziecko urodzone w Niebie. 141 00:16:22,520 --> 00:16:24,120 Ono będzie święte. 142 00:16:24,360 --> 00:16:27,280 Ciekawe, jak Piotr da na imię naszemu dziecku. 143 00:16:31,480 --> 00:16:33,280 Ja dam imię swojemu dziecku. 144 00:16:39,760 --> 00:16:43,840 - To co tam się wydarzyło? - Przecież mówię. 145 00:16:44,080 --> 00:16:46,280 Pobili męża. Grozili śmiercią. 146 00:16:46,520 --> 00:16:48,960 Mąż z ochroniarzami był i go pobili? 147 00:16:49,200 --> 00:16:50,920 A sam sobie to zrobił? Sam? 148 00:16:52,120 --> 00:16:55,160 Dobrze, że go nie zakopali gdzieś pod drzewem. 149 00:17:00,520 --> 00:17:04,720 - Po co mąż tam pojechał? - Córkę mi porwał taki... taki jeden. 150 00:17:04,960 --> 00:17:06,880 I dziecko zrobił. 151 00:17:07,120 --> 00:17:10,080 Cipa życiowa, a porwał i dziecko zrobił. 152 00:17:10,320 --> 00:17:12,480 Cipa życiowa. Czyli? 153 00:17:13,560 --> 00:17:16,760 Keller. Sebastian Keller. 154 00:17:33,160 --> 00:17:34,480 Dzień dobry. 155 00:17:34,720 --> 00:17:37,240 Dzień dobry, Adam Dąbrowski, Komenda Wojewódzka. 156 00:17:37,480 --> 00:17:41,600 Szukam... Sebastiana Kellera. 157 00:17:43,840 --> 00:17:45,320 Proszę. 158 00:17:49,960 --> 00:17:52,200 - Napije się pan czegoś? - Dziękuję. 159 00:18:06,640 --> 00:18:08,640 No proszę. 160 00:18:08,880 --> 00:18:11,880 - My się już znamy. - Dzień dobry. 161 00:18:13,320 --> 00:18:14,520 Siadaj, siadaj. 162 00:18:16,720 --> 00:18:18,040 Porozmawiajcie sobie. 163 00:18:30,440 --> 00:18:32,320 Joanna Dawidowicz, kojarzysz? 164 00:18:33,640 --> 00:18:35,200 Mama Anety. 165 00:18:36,120 --> 00:18:38,080 Chce, żebym ciebie aresztował. 166 00:18:39,120 --> 00:18:42,240 To samo jej powiedziałem. 167 00:18:42,480 --> 00:18:44,200 To po co pan tu przyjechał? 168 00:18:44,440 --> 00:18:47,600 Żeby się od ciebie dowiedzieć, co tu się dzieje. 169 00:18:47,840 --> 00:18:51,560 Ludzie gadają, że to wy stoicie za zaginięciem Mirończuka. 170 00:18:52,680 --> 00:18:54,200 I że dzieci jecie. 171 00:18:55,360 --> 00:18:56,480 Jecie? 172 00:18:58,480 --> 00:19:01,400 - Czy jemy dzieci? - Sebastian... 173 00:19:05,760 --> 00:19:08,280 Przecież ty nawet mógłbyś nie wiedzieć, 174 00:19:08,520 --> 00:19:11,120 że kiełbasa, którą jesz, jest z Mirończuka. 175 00:19:11,360 --> 00:19:15,360 Więc jeśli coś złego tu się wydarzyło, to nie jest twoja wina. 176 00:19:19,880 --> 00:19:21,280 Pan adresy pomylił. 177 00:19:22,480 --> 00:19:26,120 Ja nigdy wcześniej nie byłem tak szczęśliwy jak tutaj. 178 00:19:26,360 --> 00:19:30,120 Kiedyś nie miałem czasu, żeby myśleć, czy jestem szczęśliwy. 179 00:19:35,560 --> 00:19:37,560 To co z tym Mirończukiem, co? 180 00:19:41,520 --> 00:19:43,600 Kiedy ostatnio go widziałeś? 181 00:19:43,840 --> 00:19:46,120 A o czym jeszcze rozmawiali? 182 00:19:47,360 --> 00:19:51,480 O tym, że podobno dzieci zjadamy. 183 00:19:51,720 --> 00:19:53,240 I że Mirończuka zabiłeś. 184 00:19:59,240 --> 00:20:02,240 - A co nasi o tym myślą? - Na razie się śmieją. 185 00:20:04,000 --> 00:20:05,880 A za chwilę zaczną odchodzić. 186 00:20:10,520 --> 00:20:13,920 Twój Kościół może zacząć się sypać, panie Chrystusie. 187 00:20:23,920 --> 00:20:25,560 Nie żartuj sobie z tego. 188 00:20:28,600 --> 00:20:32,000 Ale ty chyba wiesz, że nie jesteś Chrystusem, prawda? 189 00:20:36,240 --> 00:20:38,040 To kim według ciebie jestem? 190 00:20:39,440 --> 00:20:42,920 Człowiekiem, który przykłada ręce... 191 00:20:44,200 --> 00:20:46,520 i mówi ludziom, że zdrowieją. 192 00:20:46,760 --> 00:20:48,040 I oni zdrowieją. 193 00:20:49,600 --> 00:20:50,880 Rany się goją. 194 00:20:52,240 --> 00:20:53,720 Choroby się cofają. 195 00:20:57,240 --> 00:21:00,440 To czym to się różni od tego, co robił Chrystus? 196 00:21:19,640 --> 00:21:24,200 Duch Święty powiedział, że musimy bardziej uważnie słuchać... 197 00:21:25,400 --> 00:21:26,640 Słowa Bożego. 198 00:21:28,400 --> 00:21:31,440 Dlatego od dzisiaj koniec z ogniskami. 199 00:21:34,640 --> 00:21:37,000 Koniec ze spacerami do miasta. 200 00:21:39,000 --> 00:21:41,720 - Koniec z wyjazdami. - Nawet na leczenie? 201 00:21:43,560 --> 00:21:45,040 Nawet na leczenie. 202 00:21:45,680 --> 00:21:47,080 Leczymy tylko Niebian. 203 00:21:48,680 --> 00:21:50,400 Ale żadnych niewiernych. 204 00:21:53,760 --> 00:21:54,880 I żeby... 205 00:22:02,120 --> 00:22:05,240 Żeby móc uważniej skupić się na... 206 00:22:06,360 --> 00:22:11,200 Słowie Bożym, będziemy musieli pozbyć się przedmiotów. 207 00:22:12,520 --> 00:22:14,400 Mam bluzkę - muszę ją uprać. 208 00:22:15,200 --> 00:22:17,280 Mam rower - trzeba go naprawiać. 209 00:22:17,520 --> 00:22:21,040 Wszystko to odciąga nas od tego, co naprawdę ważne. 210 00:22:25,680 --> 00:22:30,280 Dlatego dzisiaj pozbędziemy się wszystkich zbędnych rzeczy. Wszystkich. 211 00:22:33,040 --> 00:22:36,560 - Kurtka jest zbędna? - Jedna nie. Druga tak. 212 00:22:37,800 --> 00:22:39,840 A samochody też mamy oddać? 213 00:22:42,280 --> 00:22:43,680 Nie potrzebujemy sześciu. 214 00:22:49,960 --> 00:22:53,240 Ej! Pamiętacie moją gitarę? 215 00:22:55,240 --> 00:22:57,920 Od kiedy Piotr kazał mi ją spalić, 216 00:22:58,160 --> 00:23:00,280 jestem szczęśliwszy. 217 00:23:01,000 --> 00:23:04,560 Bo dzięki wam, dzięki tobie, Aneta... 218 00:23:09,280 --> 00:23:11,200 mam wszystko, czego mi trzeba. 219 00:23:14,480 --> 00:23:15,600 Po co nam więcej? 220 00:23:20,680 --> 00:23:22,720 Niebianie! 221 00:23:56,640 --> 00:23:59,960 Twoje życie! Dokładnie! Albo jeszcze inaczej! 222 00:24:00,200 --> 00:24:04,720 Przestań poświęcać uwagę tym dziedzinom i zacznij się cieszyć! 223 00:24:04,960 --> 00:24:06,360 Po prostu możemy to wziąć? 224 00:24:06,600 --> 00:24:09,080 Kluczyki w stacyjce, dokumenty w schowku. 225 00:24:09,320 --> 00:24:10,560 Wy jesteście pojebani? 226 00:24:10,800 --> 00:24:14,120 "Idź i rozdaj, co posiadasz, ubogim, a skarb znajdziesz w niebie". 227 00:24:14,360 --> 00:24:18,800 Idź i napierdol się wódencją, a będziesz ślicznie napierdolony. 228 00:24:20,120 --> 00:24:23,520 Który wszystko widział, 229 00:24:28,080 --> 00:24:31,960 po krańce świata. 230 00:24:38,560 --> 00:24:42,120 Poznał morza i góry. 231 00:24:42,360 --> 00:24:46,280 W mrok najgłębszy zajrzał. 232 00:24:52,520 --> 00:24:54,720 Z przyjacielem pospołu 233 00:24:54,960 --> 00:24:57,760 wrogów pokonał. 234 00:25:03,600 --> 00:25:07,080 Zdobył mądrość, wszystko widział, 235 00:25:07,320 --> 00:25:08,600 a przejrzał. 236 00:25:09,480 --> 00:25:12,040 Widział rzeczy zakryte, 237 00:25:12,280 --> 00:25:15,360 wiedział tajemne. 238 00:25:56,240 --> 00:25:57,320 Ej! 239 00:26:01,240 --> 00:26:02,440 W ciężarną? 240 00:26:10,240 --> 00:26:12,560 Ale to na pięć litrów tylko starczy. 241 00:26:12,800 --> 00:26:14,200 To kupisz pięć litrów. 242 00:26:14,440 --> 00:26:17,840 Ciociu, mogę jeszcze dokładkę? Jestem jeszcze głodna. 243 00:26:18,080 --> 00:26:21,520 Zuziu, dobrze wiesz, że nie ma dokładek. Idź się pomodlić. 244 00:26:21,760 --> 00:26:23,480 Dam ci. 245 00:26:24,600 --> 00:26:27,000 Ty masz jedno dziecko do wykarmienia. 246 00:26:34,840 --> 00:26:36,560 Proszę. Smacznego. 247 00:26:42,480 --> 00:26:44,520 Ciebie zasady nie obowiązują? 248 00:26:55,120 --> 00:26:56,640 Mogę dwa słowa? 249 00:27:05,920 --> 00:27:07,960 Czy możemy wrócić do leczenia? 250 00:27:10,120 --> 00:27:13,240 Piotr, ja mogę pościć, ile wlezie, ale... 251 00:27:13,480 --> 00:27:14,720 dzieci są głodne. 252 00:27:19,480 --> 00:27:21,760 Ludzie nic nie rozumieją. Nic. 253 00:27:24,960 --> 00:27:26,440 Wstają rano i co robią? 254 00:27:31,800 --> 00:27:32,920 Jedzą śniadanie. 255 00:27:34,040 --> 00:27:35,960 Włączają telewizję. Po co? 256 00:27:36,200 --> 00:27:38,800 Żeby ktoś im wyjaśnił, co się wydarzyło. 257 00:27:39,040 --> 00:27:41,080 Dlaczego ludzie chcą pracować w biurze? 258 00:27:41,320 --> 00:27:44,080 Bo jest szef, który będzie im mówił, co robić. 259 00:27:44,320 --> 00:27:46,760 Bez tego szefa byliby zagubieni. 260 00:27:47,000 --> 00:27:51,320 Ludzie potrzebują kogoś, kto będzie znał odpowiedzi na ich pytania. 261 00:27:51,560 --> 00:27:54,520 Stworzyłem Niebo, żeby nie słuchali tych odpowiedzi, 262 00:27:54,760 --> 00:27:58,360 tych durnych szefów, polityków, kurwa, nie wiem, księży. 263 00:27:59,480 --> 00:28:00,600 Więc... 264 00:28:01,640 --> 00:28:05,080 Jakie dzisiaj jest najważniejsze pytanie w Niebie? 265 00:28:05,320 --> 00:28:08,200 - Czy możemy wrócić do leczenia? - Nie. 266 00:28:08,440 --> 00:28:10,800 To skąd mamy brać jedzenie? 267 00:28:12,120 --> 00:28:13,520 Skąd? 268 00:28:15,720 --> 00:28:19,840 Wszystko, co stworzył nasz Pan, należy do nas. 269 00:28:21,160 --> 00:28:22,800 Wszystko. 270 00:28:35,280 --> 00:28:38,000 Dzień dobry. Po ile ma pani te ziemniaczki? 271 00:28:38,240 --> 00:28:40,640 - Całe bierz. - Dwa tysiące? 272 00:28:40,880 --> 00:28:43,600 Dwa tysiące za ziemniaczki? Proszę pani... 273 00:28:43,840 --> 00:28:45,760 - Miłego dnia życzę. - I panu. 274 00:28:48,960 --> 00:28:53,640 Wow! Ale lemoniada i pierniczki! 275 00:29:05,040 --> 00:29:08,560 - Specjalnie dla ciebie wziąłem. - Dla mnie? 276 00:29:09,320 --> 00:29:11,480 Nikt w sklepie tego nie pilnuje. 277 00:29:11,720 --> 00:29:16,160 Nikt. Ludzie są głusi, ślepi. 278 00:29:18,920 --> 00:29:20,440 Czyli to jest kradzione. 279 00:29:20,680 --> 00:29:23,920 Kradlibyśmy, gdyby te rzeczy należały do ludzi. 280 00:29:24,160 --> 00:29:27,120 Ale one należą do Pana. I do nas. 281 00:29:43,280 --> 00:29:47,640 Pytania się pojawiają. Pytacie, dlaczego przestaliśmy leczyć. 282 00:29:47,880 --> 00:29:50,240 Pytacie, dlaczego nie zarabiamy. 283 00:29:50,480 --> 00:29:52,920 Pytacie, pytacie, pytacie. 284 00:29:55,160 --> 00:29:56,520 I dobrze. 285 00:29:57,160 --> 00:29:58,480 Kto pyta, nie błądzi. 286 00:30:01,120 --> 00:30:03,800 Ale czy wy naprawdę tego nie widzicie? 287 00:30:04,040 --> 00:30:07,520 Czy nie widzicie tego, jak to nas zabija? Wszystko dookoła. 288 00:30:07,760 --> 00:30:10,480 Narkotyki. Chlanie. 289 00:30:11,400 --> 00:30:12,840 Prostytucja, wojny. 290 00:30:13,080 --> 00:30:14,680 Co za tym wszystkim stoi? 291 00:30:17,800 --> 00:30:19,320 No właśnie to: pieniądz. 292 00:30:20,560 --> 00:30:24,240 Za każdym złem tego świata stoi pieniądz. 293 00:30:24,480 --> 00:30:29,080 A człowiek mimo to, mimo to wierzy, że to mu da szczęście! 294 00:30:29,320 --> 00:30:31,360 Wyobrażacie sobie? Zdrowie! 295 00:30:31,600 --> 00:30:33,640 Chuj wie, co jeszcze. 296 00:30:36,400 --> 00:30:39,680 I co? I my teraz mamy być tacy sami jak oni? 297 00:30:39,920 --> 00:30:42,400 Tutaj ktoś takie słowo użył: kradzież, 298 00:30:42,640 --> 00:30:45,000 że niby my kradniemy. Kto to powiedział? 299 00:30:49,400 --> 00:30:51,360 - Ja. - Że my kradniemy? 300 00:30:51,600 --> 00:30:55,240 Oni kradną! Kradną wszystko, co należy do nas! 301 00:30:55,480 --> 00:31:00,480 Każą nam jeszcze za to płacić! To jest, kurwa, absurd! Nie widzicie tego? 302 00:31:00,720 --> 00:31:02,840 My naprawdę się na to godziliśmy? 303 00:31:03,080 --> 00:31:05,480 Chcesz się napić wody? Musisz zapłacić. 304 00:31:05,720 --> 00:31:07,160 Masz swój kawałek dachu? 305 00:31:07,400 --> 00:31:10,880 Musisz zapłacić za to, że masz swój kawałek dachu! 306 00:31:11,120 --> 00:31:12,560 Nie dajmy się zwieść. 307 00:31:14,120 --> 00:31:16,920 My się prawdziwie musimy oczyścić. 308 00:31:17,160 --> 00:31:19,200 Musimy się narodzić na nowo. 309 00:31:20,360 --> 00:31:23,320 "Zaprawdę, zaprawdę powiadam ci, 310 00:31:23,560 --> 00:31:28,160 jeśli się kto nie narodził na nowo, nie obejrzy Królestwa Bożego". 311 00:31:35,720 --> 00:31:38,360 Od dzisiaj każdy z was 312 00:31:38,600 --> 00:31:41,920 nie będzie już tym, kim był do tej pory. 313 00:31:42,160 --> 00:31:43,760 Ja nie będę już Piotrem. 314 00:31:44,000 --> 00:31:48,080 Dorota nie będzie Dorotą. Myśmy sobie tych imion nie wybierali. 315 00:31:48,320 --> 00:31:52,920 To w Niebie narodziliśmy się na nowo. To w Niebie nazwiemy się na nowo. 316 00:31:56,320 --> 00:31:58,120 Od dzisiaj nazywam się Król. 317 00:31:58,360 --> 00:32:00,080 A nowe imię Doroty... 318 00:32:08,280 --> 00:32:09,520 Estwo. 319 00:32:14,960 --> 00:32:16,240 Nowe imię Azraela... 320 00:32:23,680 --> 00:32:24,960 Zawsze. 321 00:32:26,400 --> 00:32:27,640 Aneta. 322 00:32:36,560 --> 00:32:37,680 Miłość. 323 00:32:45,080 --> 00:32:46,200 Kukuryku. 324 00:32:46,440 --> 00:32:50,720 Kazał wam się wszystkiego pozbyć, po czym kazał wam kraść, 325 00:32:50,960 --> 00:32:53,760 - bo wszystkiego brakowało. - Klucz Francuski. 326 00:32:54,000 --> 00:32:57,400 Zabrał wam imiona, po czym nadał wam swoje. 327 00:32:57,640 --> 00:33:00,160 I ty nie widziałeś całego tego absurdu? 328 00:33:01,360 --> 00:33:03,400 - Nie. - Jak to? 329 00:33:07,880 --> 00:33:10,080 Jeżeli coś ci się wydaje głupie... 330 00:33:11,880 --> 00:33:15,720 to znaczy, że jesteś po jajca zanurzony w starym życiu. 331 00:33:17,120 --> 00:33:21,240 Ja myślę, że ty jesteś zanurzony po jajca w starym życiu. 332 00:33:31,840 --> 00:33:34,240 Złodzieje! Pomocy! 333 00:33:51,800 --> 00:33:53,320 Chcę do miasta pojechać. 334 00:33:53,560 --> 00:33:55,440 - Mogę? - Po co? 335 00:33:57,120 --> 00:33:58,240 Na USG. 336 00:33:58,480 --> 00:34:00,480 Nie potrzebujesz jechać na USG. 337 00:34:01,560 --> 00:34:02,680 Chyba powinnam. 338 00:34:02,920 --> 00:34:06,240 Trzeba sprawdzić, czy dziecko rośnie, 339 00:34:06,480 --> 00:34:08,960 czy serce się rozwija. 340 00:34:15,760 --> 00:34:18,880 Rośnie i serce mocno bije. 341 00:34:21,680 --> 00:34:22,800 Łóżeczko macie. 342 00:34:25,600 --> 00:34:27,880 To miała być niespodzianka dla was. 343 00:34:30,960 --> 00:34:32,720 Najpierw Dorota poroniła. 344 00:34:35,520 --> 00:34:37,520 Ale o tym nie można było mówić. 345 00:34:41,440 --> 00:34:43,120 Potem Eliza przyjechała. 346 00:34:44,800 --> 00:34:45,920 Miała... 347 00:34:47,840 --> 00:34:49,080 małego Patryka. 348 00:34:50,520 --> 00:34:52,000 Ale oni szybko odeszli. 349 00:34:57,360 --> 00:34:58,760 Ja nie wiem, bo... 350 00:35:02,920 --> 00:35:06,520 Czy to znaczy, że oni umarli, 351 00:35:06,760 --> 00:35:08,440 skoro odeszli? 352 00:35:08,680 --> 00:35:13,400 Ale ja nie mam żadnych zgłoszeń, żadnych zaginionych dzieci, proszę pani. 353 00:35:13,640 --> 00:35:16,040 Jest za to zaginiony Mirończuk. 354 00:35:16,280 --> 00:35:18,440 To przeszukajcie działkę. 355 00:35:18,680 --> 00:35:21,320 Może znajdziecie i dzieci, i tego chłopa. 356 00:35:23,160 --> 00:35:25,560 Piotr musiał gdzieś te kości zakopać. 357 00:35:26,800 --> 00:35:27,920 Jakie kości? 358 00:35:32,240 --> 00:35:34,080 Wodorotlenek potasu 359 00:35:34,320 --> 00:35:37,040 rozcieńczony i podgrzany 360 00:35:37,280 --> 00:35:40,080 do 150 stopni rozpuści ciało w kilka godzin. 361 00:35:40,320 --> 00:35:41,680 Same kości zostaną. 362 00:35:44,200 --> 00:35:45,320 Proszę pani. 363 00:35:47,720 --> 00:35:51,200 Gdyby pani zeznała, że widziała pani, 364 00:35:51,440 --> 00:35:53,800 jak przywożą do gospodarstwa 365 00:35:54,040 --> 00:35:57,320 ten wodorotlenek do rozpuszczania ciał, 366 00:35:57,560 --> 00:35:58,840 toby nam to pomogło. 367 00:35:59,080 --> 00:36:02,120 Widziałam, jak przywozili wodorotlenek do Nieba. 368 00:36:04,280 --> 00:36:05,520 Kto przywoził? 369 00:36:08,240 --> 00:36:09,520 Piotr. 370 00:36:18,840 --> 00:36:22,560 - Mam coś dla ciebie. - Nie zapytasz, jak się czuję? 371 00:36:24,280 --> 00:36:26,280 - Jak się czujesz? - Średnio. 372 00:36:26,520 --> 00:36:31,120 Chciałam pojechać do lekarza, ale Dorota mi nie pozwoliła. 373 00:36:33,120 --> 00:36:34,360 Aneta, błagam cię. 374 00:36:35,600 --> 00:36:38,520 Lekarze są... to są debile. 375 00:36:42,080 --> 00:36:44,800 To nie Dorota jest moim mężem tylko ty. 376 00:36:45,640 --> 00:36:48,800 - No i? - Ty decydujesz, co mogę, a czego nie. 377 00:36:49,040 --> 00:36:51,880 Aneta, tutaj jest wszystko, czego ci trzeba. 378 00:36:53,040 --> 00:36:54,960 Masz tutaj najlepszą opiekę. 379 00:36:57,080 --> 00:36:58,520 Po co ci to USG? 380 00:37:00,760 --> 00:37:02,480 Bo jestem w ciąży. 381 00:37:03,560 --> 00:37:07,160 Chciałabym wiedzieć, czy z maluszkiem wszystko jest okej. 382 00:37:16,680 --> 00:37:18,000 Wszystko jest dobrze. 383 00:37:18,800 --> 00:37:20,520 Ja pierdolę. 384 00:37:23,640 --> 00:37:27,400 Przysięgałeś. Obiecywałeś, że będziesz o nas dbał. 385 00:37:27,640 --> 00:37:28,760 Dobrze. 386 00:37:32,840 --> 00:37:34,080 Zawiozę cię. 387 00:37:35,720 --> 00:37:36,840 Kiedy? 388 00:37:41,440 --> 00:37:42,880 Pojutrze. 389 00:37:45,520 --> 00:37:46,960 Jutro. 390 00:37:57,240 --> 00:37:59,640 Co jest? Co wy tu robicie? 391 00:38:01,920 --> 00:38:04,920 Policja! Ręce do góry! 392 00:38:05,160 --> 00:38:06,280 Stój. 393 00:38:28,560 --> 00:38:29,920 Seba. 394 00:38:34,600 --> 00:38:36,800 Co ci powiedzieli? 395 00:38:37,040 --> 00:38:39,640 Że zabijaliśmy dzieci, 396 00:38:39,880 --> 00:38:43,200 a ich ciała zakopywaliśmy gdzieś w ogrodzie. 397 00:38:43,440 --> 00:38:46,520 I mają nadzieję, że nas wszystkich powieszą. 398 00:38:50,640 --> 00:38:51,960 Komisarzu, tutaj! 399 00:39:00,120 --> 00:39:01,240 Cześć. 400 00:39:19,120 --> 00:39:20,440 Mam was. 401 00:39:23,280 --> 00:39:24,520 Skurwysyny. 402 00:39:54,320 --> 00:39:56,360 Opracowanie: Karolina Woicka 28797

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.