All language subtitles for Das Geheimnis des Totenwaldes.S01E05

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
nl Dutch
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian Download
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Poprzednio...

-Krew? Zbadamy ją? -Wyślę do Hanoweru.

Gerke podejrzewa, że Becker uciekł za granicę. I szukaj wiatru w polu.

Wyciągają samochód.

Powiedz, co jest w środku.

Co mam robić?

Samobój!

-Popełnił samobójstwo. -Nie prowadzimy śledztw

-przeciw nieboszczykom. -Schrzaniliśmy śledztwo i tyle?

Musisz ją odnaleźć.

Obiecuję.

TAJEMNICA LASU UMARŁYCH Zakazany pokój

Występują:

ROK 1967, ISEFORST

Scenariusz:

SPRAWA MORDERSTW W ISEFORST NIEROZWIKŁANA OD 15 LAT

Muzyka:

42 lata w policji. Prawie 25 lat na czele pionu śledczego.

W końcu zastępca komendanta głównego.

Perfekcyjna kariera. Prekursor nowych metod

zwalczania przestępczości, dla którego równie ważne jest

zapobieganie zbrodniom, jak i opieka nad straumatyzowanymi ofiarami.

Odkrył i promował talenty wielu kolegów.

Jeden z nich, Frank Behringer, pójdzie teraz w jego ślady.

Dziękujemy, Thomas.

Można powiedzieć: Zadanie wykonane.

Bardzo dziękuję.

Reżyseria:

WIELE LAT PÓŹNIEJ, HAMBURG

Klaus i Ingrid proponują Włocha, u którego urządziliśmy

twoją siedemdziesiątkę.

Ingrid znalazła dla nas wspaniały hotelik na Sardynii.

Mam posiedzenie w Radzie Pomocy Dzieciom. Potem się z nią spotkam.

Da mi prospekt reklamowy.

W drodze powrotnej podleję kwiatki u twojej mamy.

W niedzielę idziemy do teatru.

Tym razem żadnych wymówek.

Dobrze...

Kiedy w końcu coś zrobisz?

Nie wiem.

Pewnie maść była nieodpowiednia.

Przez pół roku przerobiłeś trzy różne.

Po każdej nocy masz przepoconą piżamę.

Jak długo jeszcze będziesz czekał?

Co mam robić?

Od dziesięciu lat jest pan na emeryturze.

Zgadza się.

Podejrzewa pan, co może być przyczyną?

Nie.

A właściwie...

koszmary senne.

Wspomniał pan o siostrze.

Tak...

Nigdy jej nie odnaleziono?

Myśli pan, że nadal żyje?

Sądzę, że stała się ofiarą przestępstwa.

Jak radzi sobie z tym pana rodzina?

Potrzebują pewności.

Chcemy w końcu móc ją pochować.

Bliscy uważają...

Oczekują, że policja...

Że ja...

-Że powinien pan był zrobić więcej? -Właśnie.

Co im pan odpowiada, gdy pytają?

Milczę.

Nie mówię o tym, co jest ani czego nie ma.

Chce pan chronić rodzinę?

To panu pomoże.

-Co to jest? -Grupa wsparcia dla ludzi

-z podobnymi doświadczeniami. -Myślałem, że...

Musi się pan zmierzyć ze swoim smutkiem.

Proszę mówić otwarcie. Z rodziną też.

W przeciwnym razie utracicie się nawzajem.

Tylko żadnych kłótni.

Zarezerwowałam dwa tygodnie od 15 czerwca.

Jak miło.

Słyszałeś?

Dokąd jedziecie?

Do hoteliku na Sardynii.

-Thomas bardzo się na to cieszy. -Nigdy tam nie byliśmy.

Spytałam Theresę, czy z nami pojedzie. Podobno jest zajęta.

Znalazła pracę?

Nie utrzymuje z nami kontaktu.

Thomas zaczął chodzić na terapię.

Terapeutka twierdzi, że powinniśmy ze sobą rozmawiać.

Otwarcie o wszystkim.

Także o tym, co nas przeraża.

To ważne. Dla Theresy też.

Jestem podobnego zdania.

Robert?

Powiedziała coś jeszcze?

Więcej tam nie poszedłem.

Wybieram się do Weesenburga.

-Po co? -Sprawdzę ich postępy.

-W rzucaniu podejrzeń na mnie? -Nie chodzi o ciebie.

-Skarbie, to mogłoby... -Od dwudziestu lat chodzi o mnie!

Jak zaczniesz w tym grzebać, będzie powtórka z rozrywki.

SIEDZIBA PROKURATURY, WEESENBURG, DOLNA SAKSONIA

Dzień dobry. Pan prokurator przeprasza,

ale jest jeszcze na spotkaniu.

-Dziękuję za tak szybki termin. -Nie ma za co.

Zapraszam tędy.

Przestań się martwić.

Już mi lepiej. Zaczynam nowe życie.

To dobre uczucie.

Już nie musisz się mną opiekować.

Panie Nader, powinien się pan oddać w ręce policji.

Becker powiedział mi w więzieniu, za co mu pan zapłacił.

Tak?

Będę już kończył.

Panie prokuratorze?

Pan Bethge...

Od dwudziestu lat nie zamknęliśmy sprawy pana siostry.

Niestety, wiele hałasu o nic.

-Widziałem to z żoną w teatrze. -Szekspir. W którym?

Co z tym anonimowym donosem na mojego szwagra?

Tym, który napisał współwięzień Beckera? Nie był wiarygodny.

Dlatego niestety nie postawiliśmy mu zarzutów.

Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy.

Nie zrobiliście zupełnie nic.

W aktach są luki i błędy. Jeszcze raz je przejrzę.

Jest pan na emeryturze. Jeśli ma

pan pytania, skontaktuję pana ze śledczym, nim zacznie pan sam...

Nie jestem sam.

Słyszy mnie pan?

Nazywam się Anne Bach.

-Co teraz? -Odwalcie się!

Odwalcie się!

Wsiądę z nim do wozu.

Chce pan wsiąść ze strażnikiem do auta i odjechać?

I potem już zawsze oglądać się za siebie?

Nie chcę już tu być!

Bo sprawy potoczyły się

-inaczej, niż pan zamierzał. -Tak.

Snajperzy, na pozycje.

Nim będziemy kontynuować,

chciałabym, by lekarze opatrzyli strażnika i pana kolegów.

Nie żyją.

Tego nie wiemy i chcemy sprawdzić.

-Cel namierzony. -Wyślę dwóch nieuzbrojonych ludzi,

którzy ewakuują strażnika i pana kolegów.

Ważne, by pozostał pan bez ruchu.

Nie! Żadnych ludzi!

-Chcę się stąd zmyć! -Pewnie myśli pan,

że sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Snajperzy na pozycjach.

-Ale wiem, że pan... -Proszę o pozwolenie.

-... nie chce więcej ofiar. -Wstrzymajcie się.

Ma pan na tyle odwagi.

Ręce do góry!

Nie ruszaj się!

Nie sięgaj po broń!

Ręce daleko od broni!

Moje gratulacje.

-Dzięki. -Jasna sprawa.

Do pani też dzwonił?

Tak.

To chyba coś pilnego.

Powiedziałem, że spotkamy się z nim jeszcze dzisiaj.

Miło was widzieć.

Zwłaszcza panią. Słyszałem, że kieruje pani własnym wydziałem.

Proszę powiedzieć, o co chodzi.

-Byłem w Weesenburgu. -Z powodu siostry? Jest coś nowego?

Nie, ale muszę coś zrobić.

Dlaczego pan?

Bo koledzy z Weesenburga nie robią nic.

Od samobójstwa Beckera.

Jest pan na emeryturze.

Sam nie dam rady.

Potrzebuję was. Obojga.

Proszę...

-Tak? -Dla Thomasa Bethge.

Dziękuję.

Chwileczkę.

Thomas?

Ile jest tych akt?

15-16 tysięcy. Te dotyczą mojej siostry.

A te dotyczą spraw, które mogły mieć związek z Beckerem.

Podczas przeszukania w jego domu znaleziono wycinki gazet,

poświęcone różnym przestępstwom.

-Również morderstwom z Iseforst. -Jak pan zdobył te dokumenty?

Mam upoważnienie od rodzin ofiar.

Idzie pan na całość.

Zatem... musimy odnaleźć moją siostrę.

Być może odpowiedź drzemie gdzieś tutaj. Nie jestem już policjantem,

a wam nie wolno działać w Dolnej Saksonii.

Trzeba zebrać tyle twardych faktów, by prokurator i jego specjaliści

czuli presję do wznowienia śledztwa.

Jeśli nie ma innego wyjścia, zmusimy ich do ruszenia na łowy.

Tak?

Bethge za pośrednictwem adwokata wydobył od nas akta.

-Słucham? -Jeśli uda mu się je przeczytać,

co w nich znajdzie?

Nic.

Nic, o czym byśmy nie wiedzieli.

To dobrze.

Zatem niech w nich grzebie, póki nie padnie. Dziękuję.

-Pozdrów żonę. -A ty klub HSV.

"Postępowanie wstępne przeciw Robertowi...

Nie istnieją uzasadnione

wątpliwości, że to Neder zabił żonę w nocy 15 sierpnia,

w swoim domu w Weesenburgu,

a następnie wywiózł ciało w nieznane miejsce".

-To pamiętam. -Data się nie zgadza.

A co z tym anonimowym listem

współwięźnia Beckera,

-któremu Juergen opowiadał... -Nic. Prokurator twierdzi, że autor

-listu nie był wiarygodny. -Nikogo nie pomijamy.

Zacznijmy od Beckera.

Co jeszcze nam zostało?

Musimy porozmawiać ze świadkami.

Może Beckerowi uda się przypisać inne zbrodnie.

Mamy wyniki badań przedmiotów zabezpieczonych w jego domu?

-W aktach ich brak. -Postaram się je zdobyć.

Może znajdziemy trop, który zaprowadzi nas do Barbary.

Musimy też przeanalizować listy pożegnalne Beckera.

Powinienem był wcześniej zaprosić was do współpracy.

Na wszystko jest odpowiednia pora.

Nie podobają mi się wyniki morfologii.

Żyje pan w stresie?

Prawdopodobnie miał pan mikroudar. Takie rzeczy się zdarzają.

-Od lat żyję w stresie. -Nadal prowadzi pan firmę?

Sprzedałem.

Po głowie krążą mi myśli jak trybiki, które się nie zazębiają.

Setka myśli, które do siebie nie pasują, bo mechanizm się popsuł.

Myślałem, że pan to naprawi.

Trybiki?

Może istnieją tabletki, które pomogą je wyłączyć.

Obaj wiemy, co panu tak ciąży.

Tabletki nie pomogą na dłuższą metę.

Zabiją pana.

DWA MIESIĄCE PÓŹNIEJ, Hamburg

Dobrze...

To była ostatnia teczka.

Podsumujmy wszystkich, którzy wchodzą w rachubę.

Załóżmy,

że mordercą jest pana szwagier.

Robert Neder działa

z rozmysłem i według planu.

Jest ambitny, ale nie chciwy.

Ma z Barbarą córkę,

jego firma odniosła sukces.

-Nie widzę motywu. -Jeśli

wykluczymy zbrodnię w afekcie, może bał się gróźb Barbary.

Mało prawdopodobne.

Lisę Kimmrich i Andreę Becker odrzucamy.

Co do Nedera nie mamy pewności.

Zostaję nam: do tej pory nie ujawniony sprawca,

Heiner Mertens i...

Juergen Becker.

Co wiemy o jego przyjacielu, Mertensie?

Heinera wychowywała babcia. Mieszkał w sąsiednim domu. Nie ma

żyjących krewnych, ale rozmawiałam z jego byłą żoną.

Twierdzi, że Becker i Mertens przyjaźnili się od dzieciństwa.

Mertens był mu oddany. Robił dla niego wszystko:

zaciągał kredyty, załatwiał różne sprawy,

nawet go naśladował.

-Kiedy? -Gdy uprawiał seks.

Opowiadała o różnych sadystycznych pomysłach.

O duszeniu, wiązaniu... Próbował na niej to, o czym

opowiadał mu Becker.

Panie Mertens?

Rozmawialiśmy przez telefon.

Pamięta mnie pan?

Tak.

Wie pan, kim ja jestem?

Thomas Bethge, brat Barbary Neder.

Dziękuję, że zgodził się pan na rozmowę.

Chodzi o Juergena Beckera.

On nie żyje.

Sądzimy, że miał coś wspólnego ze zniknięciem mojej siostry.

Ciężko jest rozmawiać o przeszłości, ale potrzebuję pańskiej pomocy.

Muszę wiedzieć, co się stało z moją siostrą.

Cała rodzina też.

Pan może nam dać tę pewność.

Milczy pan, bo Juergen miał coś wspólnego z tą sprawą?

Pańskie milczenie oznacza, że tak właśnie było?

Nie musi pan nic mówić.

Wystarczy, że kiwnie pan głową.

Powiedział, że nie wolno panu go zawieść.

Tak jak on nigdy nie zawiódł pana. To prawda?

Nie mogę...

państwu pomóc.

Wiem.

Jeszcze nie teraz. Ale może moglibyśmy wrócić,

gdybyśmy mieli więcej pytań?

Do widzenia.

Było tuż tuż, ale musimy dać mu więcej czasu.

Mamy najważniejszego świadka, który milczy.

Przepraszam.

Trochę mi zeszło.

-Jak minął dzień? -Dobrze.

Poszedłem pobiegać.

-Trochę rozmyślałem... -O czym?

O nieruchomościach na Florydzie.

Co byś powiedziała na przeprowadzkę?

Na stałe.

Nic.

Spotkałam Marianne.

Tak?

-Thomas robi postępy. -Doprawdy?

O co chodzi?

O nic.

Rozmawiali z przyjacielem tego Beckera.

Wygląda na to, że coś wie.

Co?

Zadzwoń do Thomasa.

W aktach sprawy siostry brakuje stron, na których mowa o Beckerze.

Może był

policyjnym informatorem i ktoś wyczyścił dla niego

te akta.

Wiemy, że Becker poznał pana siostrę na krótko przed jej zniknięciem.

Że miał

dwie sprawy w młodości: chodziło o gwałt

i o usiłowanie zabójstwa.

Uciekł, gdy przeszukiwano jego dom. A później w areszcie

popełnił samobójstwo, gdy groziły mu lekkie zarzuty.

Przeanalizujmy listy pożegnalne.

Ciągle wspomina o domu.

Rozwiązanie znajduje się na tej posesji i w domu.

"Jeśli chodzi o taras, nie mam więcej pomysłów.

Niech Heiner wyczyści rynnę nad wejściem do piwnicy.

I niech robi to ostrożnie, bo bywa dość niezdarny.

Chyba nie muszę podkreślać,

jakie jest moje największe życzenie. Chodzi o dom i obejście.

Postarajcie się razem utrzymać je w takim stanie, w jakim są.

Juergen Becker".

Czemu nawet po śmierci dom był dla niego taki ważny?

Żona Beckera nie wpuści nas do środka.

Leon Kantor.

Przejął

dom, hipotekę i wdowę.

-Spróbujmy przez niego. -To ryzykowne.

Tutejsza policja musi w tym pośredniczyć.

To może potrwać.

Musimy obejrzeć przedmioty zatrzymane podczas przeszukania.

Miejscowa policja je zlekceważyła.

Dowody zebrane w mieszkaniu Beckera zostały zniszczone.

W aktach nie ma o tym żadnej wzmianki. Kto to zlecił?

Zawilgotniały i wdała się pleśń.

Zatem nie zostały żadne istotne dowody rzeczowe?

A co z kajdankami, na których widniały ślady krwi?

Zbadaliście je?

Rozumiem...

Jeszcze się odezwę.

Do widzenia.

Nie da za wygraną.

-Musimy znać każdy ich krok. -Zadbałem o to.

Jest rozgoryczony. Jeśli znajdzie jakiś błąd, nie da nam żyć.

Wszystko zniszczyli? Kajdanki też?

Tak.

Podejrzewam, że technicy nie zabrali wszystkiego, gdy przeszukiwali dom.

Co ze świadkami z tamtych czasów?

Co z autostopowiczką, przez którą Becker siedział?

Nie jest zameldowana pod ówczesnym nazwiskiem.

Zatem nic więcej nie zdziałamy?

Nie do końca.

Wiem, że Kantor pilnie potrzebuje pieniędzy.

Za odpowiednią sumę sprzeda dom.

Skąd pan wie?

-Rozmawiał z nim tajny agent. -Nie na to się umawialiśmy.

-Musimy się tam dostać. -To zbyt ryzykowne.

Do domu możemy wejść tylko z tamtejszą policją.

Oficjalna droga może zająć lata. A my...

Właśnie - "my". A nie każdy indywidualnie.

-Pański szwagier ma forsę. -Proszę nie mieszać w to mej rodziny!

Sto razy ratowałem panu tyłek po solowych akcjach.

Wszystko pan niszczy.

Mam dość.

Thereso, proszę!

Otwórz.

-Przyjdźcie kiedy indziej. -Jesteśmy tu teraz.

Nie widzieliśmy się od wieków. Otwórz.

Nie!

Dlaczego?

Bo ona nie żyje.

Thereso,

nie wiemy tego na pewno.

Wiemy. Uciekła i teraz nie żyje.

Jak moja mama!

Dobrze wiem.

Nic nie wiesz! Przesiadujesz w mieszkaniu

i marnujesz czas!

Nic już więcej nie dostaniesz! Póki ze mną nie porozmawiasz!

Cztery lata.

-Musimy pójść na skróty. -Ale nie w taki sposób.

Nie zawsze można działać według zasad.

Trzeba szukać nowych dróg.

Bethge pracuje systematycznie i w ramach systemu prawnego.

Kantor twierdzi, że Becker szukał bogatych kobiet,

od których mógł wyciągać forsę.

Zawsze miał problemy finansowe.

Barbara Neder pasuje do tego schematu.

Nie dla Bethgego. Nie postrzega jej w ten sposób.

Daj mu jeszcze jedną szansę.

Nie wiem, co bym zrobiła, gdyby chodziło o mojego...

Dziękuję.

Masz rację.

Wiem.

Nie mamy świadków, dowodów rzeczowych...

Domu. Nic.

A co, jeśli to nie był Becker?

Heiner Mertens wie, co zrobił Juergen Becker.

Dręczy go to, o czym nie mówi. Porozmawia z nami.

Gdzie leży moja żona?

-Proszę mnie zostawić. -Wiem,

że się pan z nim prowadzał. Gdzie zakopał ciało Barbary?

Juergen nie żyje!

Wie pan, co to jest?

30 tysięcy euro.

30 tysięcy,

jeśli mi pan powie, gdzie on pogrzebał Barbarę.

Muszę to wiedzieć.

Zastanów się pan.

Nikt się nie dowie.

-Proszę mnie zostawić! -Chcę tylko, by to się skończyło.

Proszę...

Mieliśmy bardzo pracowity rok.

Fakt.

Obiecasz mi coś?

Postaram się.

Kiedy poczujesz,

że nie posuwacie się dalej, dasz sobie spokój.

Boję się, że ta sprawa cię zniszczy.

Uważam na siebie.

Słowo.

Te cholerne krety ciągle wracają.

Możemy pogadać?

Zaproponowałeś pieniądze Mertensowi?

Za co?

A jak myślisz?

By w końcu wyjaśnić to, co nie udało się tobie ani tamtym glinom.

Przez ciebie nie chce więcej z nami rozmawiać.

Rozumiem.

Przykro mi.

To wszystko?

Nie. Potrzebuję cię.

Możemy kupić dom Beckera.

Po co?

Chcę znaleźć Barbarę.

Minęło 25 lat.

Co tam znajdziesz?

Skończyły mi się pomysły.

A my dwaj musimy się dowiedzieć, co się stało z Barbarą.

Ludzie, którzy cię podejrzewają, też. Inaczej przegramy.

Nie mogę kupić jego domu.

Jeśli potrzebujesz pieniędzy, weź kredyt.

Frank, dziękuję, że pan dzwoni.

Chciałem przeprosić.

Już o tym zapomniałem.

Mam dobre nowiny.

Wygląda na to, że Kantor wpuści nas do domu.

Mój człowiek

z nim rozmawiał. Zna naszą historię.

Pomoże nam. Już tam jadę.

Zatem spróbujmy.

Ale nie na długo.

Andrea wraca za godzinę.

Niech pan pozwoli.

Jest tu jeszcze sporo skrzyń.

NA PODSTAWIE PRAWDZIWYCH WYDARZEŃ

Tekst: Iwona Iwańska

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.