Afrikaans
Akan
Albanian
Amharic
Arabic
Armenian
Azerbaijani
Basque
Belarusian
Bemba
Bengali
Bihari
Bosnian
Breton
Cambodian
Catalan
Cebuano
Cherokee
Chichewa
Chinese (Simplified)
Chinese (Traditional)
Corsican
Croatian
Czech
Danish
English
Esperanto
Estonian
Ewe
Faroese
Filipino
Finnish
French
Frisian
Ga
Galician
Georgian
German
Greek
Guarani
Gujarati
Haitian Creole
Hausa
Hawaiian
Hebrew
Hindi
Hmong
Hungarian
Icelandic
Igbo
Indonesian
Interlingua
Irish
Italian
Japanese
Javanese
Kannada
Kazakh
Kinyarwanda
Kirundi
Kongo
Korean
Krio (Sierra Leone)
Kurdish
Kurdish (Soranî)
Kyrgyz
Laothian
Latin
Latvian
Lingala
Lithuanian
Lozi
Luganda
Luo
Luxembourgish
Macedonian
Malagasy
Malay
Malayalam
Maltese
Maori
Marathi
Mauritian Creole
Moldavian
Mongolian
Myanmar (Burmese)
Montenegrin
Nepali
Nigerian Pidgin
Northern Sotho
Norwegian
Norwegian (Nynorsk)
Occitan
Oriya
Oromo
Pashto
Persian
Polish
Portuguese (Brazil)
Portuguese (Portugal)
Punjabi
Quechua
Romanian
Romansh
Runyakitara
Russian
Samoan
Scots Gaelic
Serbian
Serbo-Croatian
Sesotho
Setswana
Seychellois Creole
Shona
Sindhi
Sinhalese
Slovak
Slovenian
Somali
Spanish
Spanish (Latin American)
Sundanese
Swahili
Swedish
Tajik
Tamil
Tatar
Telugu
Thai
Tigrinya
Tonga
Tshiluba
Tumbuka
Turkish
Turkmen
Twi
Uighur
Ukrainian
Urdu
Uzbek
Vietnamese
Welsh
Wolof
Xhosa
Yiddish
Yoruba
Zulu
Już było w "Suits"...
Dwa zwolnienia z konfliktu interesów dają ci
zielone światło, żeby zdjąć rękawiczki i stanąć w ringu.
Pozwolisz mu tak nas popychać?
Pójdziemy do sądu i porachuję ci kości.
Bardzo proszę.
Andrew, to jest pomiędzy tobą i mną, a nie Jessicą.
Orzyznała, że jest częścią oszustwa
przed Adwokaturą Stanu Nowy Jork.
Skurwysynie.
Właśnie taki wygląd lubię.
Tylko byłoby lepiej, żeby tam był,
gdy będziesz musiał powiedzieć Jessice Pearsonm
że to ty kosztowałeś ją licencję na praktykowanie prawa.
Harvey zasadniczo poprosił mnie, żebym naśladowała Samanthę Wheeler.
Jeśli Harvey chce, żebyś to zrobiła, to czemu tego nie zrobić?
Poza tym, jeśli ne zechcę wziąć złej strony Samanthy,
to Louis powiedział, że za dużo osób jest w to zamieszanych
i ich walka może rozedrzeć firmę.
Mam dowód, że zakład pakowania
oszukiwał na materiałach i wasz klient o tym wiedział.
Cholera jasna, Robert!
Ile dla ciebie znaczy trzymanie się z boku?
Robert powiedział Harveyowi, żę chce dać na ścianę
nazwisko Samanthy, zamiast Alexa.
Jeśli czegoś nie zrobimy, jutro nie będziemy mieć firmy.
Przez nas będzie wojna.
Harvey i Robert nigdy nie zagłosują,
żebym został partnerem zarządzającym.
Zostaw to mnie.
Sądzisz, że masz, co trzeba, żeby prowadzić tę firmę?
Wiem, ze mam i moim pierwszym poleceniem w interesie będzie
promocja Alexa i Samanthy jednocześnie.
Więc jak to będzie?
Niejednoglośny werdykt,
czy będzie to jednogłośne?
Dzień dobry, Harvey. Kawę?
Chętnie.
Donna, ta kawa jest zimna.
Gorąca była dwie godziny temu.
Harvey, jak zaspałeś akurat w ten dzień, ze wszystkich dni?
Powiem ci, jak.
Miałem w nocy koszmar,
że zrobiliśmy z Louisa partnera zarządzającego
i nie mogłem spać aż do świtu.
To nie był koszmar i o tym wiesz.
I zamiast pokazywać się tak późno,
powinieneś zapytać Louisa, jak mu możesz ułatwić życie.
Zamierzam teraz
wykopać gówno z Andyego Malika.
- Co? - Nie zaspałem.
Spędziłem poranek, kopiąc w artykułach
o najnowszym kliencie Malika.
Więc chcesz reprezentować faceta, którego on ściga,
żeby zapłacił za Jessicę.
- Dokładnie. - Harvey...
Nikt cię nie doceni bardziej, niż ja,
gdy znokautujesz Andrew Malika,
ale czy dzień początku rządów Louisa, to naprawdę najlepszy moment?
To idealna chwila.
Właściwie to robię mu przysługę, żeby pomyślał,
jak chce rządzić tym miejscem w swój własny, unikalny sposób.
Czyli go unikasz.
Tak, właśnie to powiedziałem.
To może mi pomożesz z Malikiem?
Niech zgadnę, robiąc ci gorącą kawę?
Jest, jakbyś nigdy nie odeszła. Mogłabyś?
Oczywiście, że nie.
Tam jest pomieszczenie, nazywa się kuchnia.
Idź korytarzem, miń recepcję
i skręć w lewo przy "Nigdy ci nie pogrzewałam kawy
i nie zamierzam teraz zaczynać".
Czyli nie.
Przepraszam, przystojniaku.
Słyszałeś wiadomości?
Czemu nie, Louis, nie słyszałem. Jakie wieści?
Nic wielkiego, wyglądasz właśnie
na najnowszego partnera zarządzającego w mieście.
No weź, przestań!
Dzieciak Saula i Naomi?
Zgadza się, dzieweczko. Dokładnie ten.
Popatrzcie na najnowszego partnera zarządzającego w mieście!
Do mnie mówisz?
Tylko ja tu jestem.
Więc mam tylko do powiedzenia,
chodźmy.
- Gretchen. - Louis.
Nie mów mi, że szedłeś przez to miejsce,
jakbyś był jego właścicielem i robiąc Bóg wie co
i wszyscy cię widzieli.
Żadnego dumnego chodzenia
i przybijania piątek i piąstkowania
i ani trochę tego...
I tak powinieneś iść, panie Partnerze Zarządzający.
- Właśnie to mówię... - Nawet o tym nie myśl.
- O czym? - Dobra, Louis, dwie rzeczy.
Gratulacje, jestem z ciebie dumna
- i potrzebuję podwyżki. - To trzy rzeczy.
"Gratulacje, jestem z ciebie dumna"
to część tej samej rzeczy.
I kolejna rzecz, nie będę ci więcej robiła kawy,
myła auta i skracała włosów na karku.
Gretchen, nigdy nie robiłaś tych rzeczy.
I nigdy nie będę.
Wciskasz mi koninę, no nie?
Louis, nie potrzebuję złamanego centa.
Wcześniej tu byłam dla ciebie.
I jestem tu teraz, cokolwiek będziesz potrzebował.
Dziękuję, Gretchen
i chcę, żeby ludzie wiedzieli,
że może jest nowa osoba na górze,
ale chcę, żeby ta firma była taka, jak zawsze.
Rusz te nogi! Dawaj, Al!
Jim Allen.
Tak, zgadza się. Kim jesteś?
Jestem facetem, który wygra twoją sprawę
przeciwko Andrew Malikowi.
To zabawne, bo już mam faceta do tego.
Masz faceta, który powiedział, że może wygrać, ale powinieneś wiedzieć,
że tylko dlatego, że facet się chełpi,
nie oznacza, że go nie znokautują w trzeciej rundzie.
To dlaczego mam wierzyć,
że ty sobie z tym poradzisz, a mój facet nie?
- Widziałeś "Rockyego IV"? - Tylko jakieś 30 razy.
Malik to Ivan Drago,
a mój stary mentor to Apollo Creed.
Niech zgadnę, a ty to Rocky.
Jestem Rocky, Clubber Lang, Apollo, wszystko w jednym,
ponieważ Malik zamachnął się na ludzi, na których mi zależy.
Znokautował ich.
A nikt nie walczy bardziej twardo
od kogoś, kto szuka zemsty.
A jeszcze do tego wszystkiego
jestem najlepszą opcją w zły dzień.
To wchodzisz w to?
Wchodzę.
Więc muszę tylko zapytać jeszcze o jedną rzecz,
jest coś, co musisz mi powiedzieć?
Masz na myśli, czy poddam tę walkę?
Posłuchaj mnie.
Kocham ten sport.
Nigdy nie zrobię niczego, żeby mu zaszkodzić
i jeśli mi nie wierzysz,
to idź sobie stąd w tym szykownym garniturku.
Musiałem tylko usłyszeć, jak to mówisz.
Żeby nie było, widziałem walkę.
Alonzo załatwił go na cacy.
Może to być jeden raz w życiu,
ale nie ma mowy, żeby Ricky udał nokaut.
To dlaczego nie przestaniesz mi mówić
tego, co już wiem
i pójdziesz stąd i udowodnisz to?
Bo muszę zwolnić swojego starego prawnika.
Zaufaj mi, pójdzie to o wiele lepiej, jak mu powiesz,
że facet, który zajął jego miejsce,
to Harvey Specter.
Suits - 8x11 - Rocky 8
Subtitles Pl By MPxx (07.02.19). www.facebook.com/napisympxx
To oficjalne.
Właśnie podpisałem zarządzanie firmą
przez Louisa dziś rano.
- I? - Muszę powiedzieć,
że mi spadło trochę ciężaru z ramion.
Raczej na to nie wygląda.
Naprawdę dziś mi to mówisz, ze wszystkich dni?
Tak, myślę, że aż tak silna jest nasza więź.
Jesteś pewny?
Bo ja też mogę się trochę ponabijać z twojej fizyczności.
Naprawdę? Co powiesz?
Mniejsza o to.
Posłuchaj, słyszałem, że bierzesz
tą, ustawioną sprawę.
Chcę w to wejść.
Żadnych wątów, Harvey. Wiem.
Jessica była twoją mentorką, ale była też moją przyjaciółką.
Nie wspomnę o tym, że po 15 latach bycia partnerem zarządzającym,
uwiera mnie powrót na ring.
Rozumiem,
nie chcesz, żeby rządził tobą Louis.
Facio wszedł rano do mojego biura
i zapytał mnie o zmianę łazienek na koedukacyjne.
Spójrz na mnie. Wyglądam, że chcę koedukacyjnych łazienek?
Dobra, wchodzisz.
Ale stawiam sprawę jasno.
Nie chodzi tu o unikanie Louisa.
Chodzi tu o zaserwowanie Andrew Malikowi
publicznego, potężnego nokautu.
Co myślisz?
Myślę, że to coś,
na co długo czekałam, żeby to zobaczyć.
Nawet nie masz pojęcia.
I po tym, jak przezwyciężałaś
trudności bycia białą,
musiałaś myśleć, że to sie nigdy nie stanie.
A ty musialeś sobie poradzić z trudnościami bycia mężczyzną.
To tryumf ludzkiego ducha.
Musze jednak powiedzieć,
że zaskoczyłeś mnie imieniem Wheeler Williams.
Myślałem o tym
i drugie imię może być mylące,
ale nazwisko uderzy w ludzi.
Jest w nim więcej mocy.
Pewnie.
Jak Tonto,
Robin,
Garfunkel.
Cholera, może będę musiał to przemyśleć.
Jak już to przemyślisz, to jak to zrobisz?
- Co zrobię? - Wiesz co.
Zdobędziesz ten dowód.
Samantha, zdobyłaś partnera.
Ja zdobyłem partnera.
Nie pozwól, żeby cię zjadało coś,
co już nie ma żadnego znaczenia.
Odpuść.
Thomas, Gretchen powiedziała, że tu jesteś.
- Słyszałeś wieści? - Słyszałem.
Chciałbym być tu po to, żeby ci pogratulować,
ale mam problem, Louis.
- Musiałem zwolnić Larryego. - Co?
Dlaczego? Był z tobą od zawsze.
Wiem o tym.
Właśnie podpisał wielką umowę z Winthrop Hotels
i pozwolił, żeby im się coś wymknęło w drobnym druku
o rabatach ilościowych.
Wypełniłem rozkaz i wypadłem z interesu.
A jeśli byś tego nie zrobił, pozwaliby cię o złamanie kontraktu.
Cholera, zasłużył na zwolnienie.
Chcę, żebyś mnie wydostał z tego kontraktu.
Oczywiście. Zajmę się tym.
Jeszcze jedna rzecz, ja...
będę potrzebował tymczasowego głównego doradcę.
Posłuchaj, wiesz, że chcę się zgodzić, ale...
Louis, potrzebuję tego,
dopóki nie znajdę kogoś innego.
Dobrze, tymczasowo zajmę się dla ciebie sprawami
i znajdziemy ci nowego głównego doradcę.
Dziękuję ci, mój przyjacielu.
Wiedziałem, że mogę na ciebie lliczyć.
Nina, co tu robisz?
Wpadłam by powiedzieć, że nie będzie wyglądać za dobrze,
że w ten sam dzień, gdy twe nazwisko zawisło na ścianie,
straciłaś miliardowego klienta.
- Co? - Coś tak zdziwiona.
Straciliśmy $80 milionów i chcę z powrotem moje pieniądze.
Jestem prawniczką, a nie cudotwórczynią.
Jeśli nie chcesz, żeby Komisja Etyki
przyjrzała się temu, co zrobiłaś,
to sugeruję spróbowanie zostanie nią.
Jak to, co zrobiłam?
Wiesz, co.
Poszłaś do mojej księgowości,
poprosiłaś o kopię tego raportu
i ujawniłaś go Alexowi Williamsowi.
Posluchaj mnie. Nigdy bym tego nie zrobiła.
Jeśli to nie byłaś ty,
to był ktoś inny z twojej firmy.
I tak będziecie mi musieli oddać pieniądze.
Nie ma legalnej drogi, żeby to zrobić.
Nie mieliście problemu ze złamaniem prawa,
żebym straciła $80 milionów.
Nie mów mi, że masz problem ze złamaniem prawa,
żebym je odzyskała.
Harvey Specter,
co robisz w miejscu,
gdzie pracują uczciwi ludzie?
Przyszedłem ci powiedzieć, że powinieneś dalej leżeć
po tym, jak cię znokautowałem ostatnim razem,
ponieważ reprezentuję Jima Allena.
Co za niespodzianka,
że wchodzisz na ring z oszustwem.
A propos oszustw,
jak się podoba Jessice Pearson Wietrzne Miasto?
Czuje się całkiem dobrze,
ale musisz wiedzieć, kto na ciebie idzie.
To wybrałeś złą sprawę,
bo nie ma mowy, żeby gracz z pierwszej ligi
przegrał z okręgówką.
Takie wkurzające rzeczy dzieją się cały czas.
Broadway Joe, Miracle on Ice, Eagles-Patriots poprzedniego roku.
Co, myślisz, że oni wszyscy oszukiwali?
To sporty zespołowe, dupku.
Nałatwiejszą rzeczą do ustawienia jest boks
i wszyscy to wiedzą.
Więc broń go wszystkim, co masz,
ale ja się nie poddam.
Nie sądzę, że rozumiesz.
Nie będę go tylko bronił. Idę po ciebie.
Bo to raczej ty otrąbiłeś sprawę przeciwko promotorowi,
zamiast iść po prawdziwego kryminalistę.
Jim Allen jest prawdziwym kryminalistą.
Brudzi sport, który kocham
i nie pozwolę mu się z tego wywinąć.
Ty kochasz boks?
Mistrz wagi średniej, Eastern Long Island,
dwa lata z rzędu.
To co powiesz, może zasznurujemy rękawice
i rozwiążemy to na ringu?
Tak powiedział prawnik faceta, który jest winny.
Powiedział to ktoś, kogo powinieneś bać się na sali treningowej,
tak samo, jak na sali sądowej.
Skończyłeś?
Nie. Ale ty tak.
Tylko tego jeszcze nie wiesz.
Louis, co robisz? Ukrywasz się tutaj?
Pracuję nad czymś.
Wykonujesz pracę dla Thomasa Kesslera,
którą powinieneś zlecić komuś innemu?
Donna, on jest jednym z moich najstarszych klientów.
Właśnie stracił głównego doradcę.
Nie wystawię go na pośmiewisko.
Nie mówię, że powinieneś go wystawić na pośmiewisko.
Mówię, zleć to komuś.
Bo mam na swoim biurku stos spraw,
do których nawet jeszcze nie zajrzałeś.
To ty się nimi zajmij. Jesteś dyrektorką generalną.
Nie mogę. Zasady mówią wyraźnie,
że są w kompetencji wspólnika zarządzającego.
Kto o tym, do diabła, zdecydował?
Ty, gdy wstawiłes to do zasad,
że to kompetencje wspólnika zarządzającego.
Donna, nie mogę pozwolić upaść moim klientom.
To po prostu niemożliwe.
Nie pozwoliłbyś im upaść.
Dałbyś mu kogoś,
kto zająłby nim się bliżęj.
A co ze znalezieniem następcy doradcy generalnego?
- Kto ma to zrobić? - Louis, ja nam wlaśnie znalazłam
nowego partnera zarządzającego; sądzę, że poradzę sobie
ze znalezieniem Thomasowi Kesslerowi nowego głównego doradcy.
Teraz lepszym pytaniem jest,
czy zajmiesz się pracą, którą zgodziłeś się podjąć?
"Wielkie przywództwo jest wtedy, gdy liderzy wierzą"
"w wielkość tych, którzy są ponad nimi"
i z drugiej strony, świetnie zlecają pracę".
Dostajesz wylewu?
- Cytuję Churchilla. - Naprawdę?
Bo to bardziej mi wygląda na cytowanie siebie.
Churchill, ja, co za różnica.
Rzecz w tym, że Thomas Kessler
ma kontrakt, z którego chce wyjść
a ty jesteś najlepszym facetem do tej roboty.
Donna kazała ci to komuś zlecić, prawda?
Nie, może. Tak było.
Prawdą jest,
że jesteś najlepszym facetem do tej roboty,
poza mną.
Louis, jeśli mi nie chcesz dać...
Powód, dlaczego jestem lepszy, jest taki, że Thomas Kessler
to jeden z moich najstarszych klientów.
Jak go z tego nie wydostaniemy, straci biznes.
Gdybym to był ja, nie byłoby niczego,
czego bym nie zrobił, żeby tak się nie stało.
Louis, słyszę cię głośno i wyraźnie.
Nie obchodzi mnie, czego to będzie wymagało.
Ten człowiek nie pozbędzie się swego biznsu.
Dziękuję, Alex.
W czym mogę pomóc?
Tak, szukam Thomasa Kesslera.
Gratulacje, znalazła go pani.
Jestem Donna Paulsen. Z Zane Specter...
Nie, wiem, kim pani jest.
Wczym mogę ci pomóc, Donna?
Właściwie jestem tu, żeby zrobić coś dla ciebie.
Znajdę ci nowego głównego doradcę.
Doceniam ofertę, ale...
ale mam już Korna Ferryego, który nad tym pracuje.
A Louis Litt chce mieć pewność,
że czujesz się dopieszczony
i moja pracą jest sprawdzić, żeby tak było.
Posłuchaj, bez obrazy, Donna,
ale oni są najlepszymi łowcami głów na świecie.
Co ty możesz zrobić, czego oni nie mogą?
Powiem ci co. Przedstawię ci
do jutra dziesiątkę najlepszych kandydatów w mieście.
I zaufaj mi, jak skończę, będziesz mnie chciał zatrudnić.
Odważne wyznanie kogoś,
kto nawet nie zna mojego biznesu.
Nie projektuję abażurów,
jeśli tym się zajmujesz,
ale wiem,
że 40% twojego biznesu to reklama
i padłeś na wykupie firmy w zeszłym roku,
bo chciałeś zacząć tą umowę z hotelem,
i właśnie dlatego teraz szukasz
nowego głównego doradcy.
Sądzę, że znasz mój biznes.
I potrafię też zaprojektować abażur.
Ale w znalezieniu ci odpowiedniego głównego doradcy
nie chodzi tylko o poznanie twojego biznesu.
Nie, chodzi o chemię.
Tak, to prawda.
Jak poznasz mój typ?
Popatrzmy.
Nosisz garnitur wystarczająco ładny,
żeby ukryć fakt, że nie obchodzi cię garnitur
a powodem, dlaczego o to nie dbasz,
jest to, że nie chcesz, żeby twoi pracownicy
myśleli, że jesteś ponad nimi,
co oznacza, że naprawdę obchodzi cię garnitur.
Ale nawet wiele bardziej obchodzą cię twoi ludzie.
Powiedziałaś, że mój garnitur wygląda na tani?
Mówię, że wygląda ostro, jak cholera,
ale mówię również, że jesteś szefem,
który potrzebuje głównego doradcy, który rozumie twoją moc.
Tak, zgadza się.
Nie wyszło to dobrze.
Punkty za starania.
To, Thomas, mam pracę, czy nie?
Posłuchaj, jeśli Louis chce, żeby się mną zaopiekowano,
to kim jestem, żeby odmówić...
Do jutra będę miała kandydatów dla ciebie.
Pomyślałabym, mając na uwadze twój czas w Rand Kaldor,
że nauczyłaś się lepiej, niż wplątywać mnie w to.
Nauczyłam się
i nie zamierzam cię wplątywać.
To opowiem ci historię.
Właśnie straciłam wielką sprawę dla mojego klienta.
Dexhart.
Lubię myslec o mojej klientce, jako o Ninie,
bo w stosunku do tej kobiety zawsze byłam lojalna.
Więć gdy Nina oskarża mnie, że ją zdradziłam,
to wiedziałam, że coś jest nie tak.
Okazało się, że blondynka była pytać o jej akta.
Nie podała jej nazwiska, tylko że była starszym wspólnikiem.
- Samantha... - Co oznacza, że to był
sprytny ruch, ponieważ to nie łamie prawa,
ale było również głupie,
bo nietrudno było się domyślić, kto to był.
Wiem, co sobie myślisz.
Nie zrobiłaś tego sama. Wydano ci rozkaz.
I jeśli myślisz, że ci powiem,
kto wydał mi ten rozkaz...
Nie obchodzi mnie, kto go wydał.
Obchodzi mnie teraz, że ty dostaniesz
rozkaz ode mnie.
O czym ty mówisz?
Twój klient, Kappa Financial,
negocjuje teraz
$70-milionową umowę z SEC,
że Dexhart jest na ich haku.
Zdejmiesz ich z haczyka,
pozwalając Kappie przyznać się do faulu.
- Nigdy tego nie zrobią. - To wtedy chyba ktoś będzie musiał
wejść w umowę tak, żeby nie zauważyli.
A mówiąc tak o sobie, ja nie łamię prawa.
Nie możesz nic mi zrobić.
Sama to powiedziałaś,
że nie chcesz mnie w to wplątywać.
I jeśli myślisz, że nie znajdę czegoś w twoim życiu,
gdzie przekroczyłaś linię,
to raczej nie słuchałaś uważnie.
W porządku, rozumiem, że jesteśmy tutaj
z powodu wniosku o oddalenie sprawy?
Zgadza się, Wysoki Sądzie.
Nie ma żadnego dowodu, że mój klient kiedykolwiek kogoś zdefraudował.
Nigdy?
To jakbyś nazwał fałszowanie wagi przed walką?
Jeśli mówisz o walce Watkins-Lopez,
to było 15 lat temu
i Omar Watkins był dzieciakiem z błędem wagowym 2,5 kg.
Albo Jim Allen jest promotorem, który pozwala na większą wagę zawodników,
łamie zasady i potem im płaci $50000, żeby o tym kłamali.
Alonzo, jestem Robert Zane.
Byłem fanem od długiego czasu. Usiądź.
Posłuchaj, usiądę, panku,
ale pozwól, że oszczędzę ci trochę czasu.
Ricky się nie podłożył.
Jesteś tego pewny.
Jestem pewny, bo czułem, jak moje rękawice uderzają go w twarz.
Obrona ma rację, panie Malik.
Poszlakowy dowód sprzed 15 lat nie wystarczy.
A co z faktem, że miał miejsce ogromny zakład
zaraz przed tą walką?
Wiele zakładów miało miejsce przed tą walką.
Nie na $100000 za przegranie w ostatniej sekundzie.
Wiesz, że każdy mnie stawiał na przegranej pozycji?
Teraz wszyscy liczą do dziesięciu,
bo odpuściłem, to proste.
- $100000? - Zgadza się, Wysoki Sądzie.
Wszystkie przyrosty powyżej $9900.
Przyrosty?
To nie wiesz, czy to w ogóle była ta sama osoba.
Nie wspomnę o fakcie, że $9900
jest poniżej legalnych zasad zakładów.
O $100, co jest strasznie wygodne,
jeśli próbujesz złamać prawo
i nie zwracać na to uwagi, jak Jim Allen to zrobił.
Jim Allen nie jest umoczony.
Nie obchodzi mnie, co mówią te papugi.
Nie podłożyłem się.
I powiem ci coś jeszcze.
Jak będę miał rewanż z tym gnojem,
to padnie na deski, jak kamień.
Faktem jest, że ty tylko znalazłeś coś podejrzanego,
poprzez zrobienie czegoś podejrzanego.
Wykonywałem swoją pracę.
Twoja pracą nie jest sprawdzanie zakładów poniżej $10000.
Patrzę, na cokolwiek chcę
i gdy się dowiem, kto dokonał tych zakładów,
złapię na gorącym uczynku twojego oszukańczego klienta.
Wystarczy.
Dowody są wystarczające, by postępować dalej.
- Wysoki Sądzie... - Dość, panie Specter.
Ta sprawa będzie procedowana.
Sądząc po wyrazie twojej twarzy,
- idziemy na proces. - Idziemy.
Sądzia odrzucił nasz wniosek,
ponieważ Malik sprawił, że Jim wygląda na winnego.
- Myślisz, że jest winny? - Nie.
Spojrzał mi w oczy, powiedział, że jest niewinny
i ja mu uwierzyłem.
To samo czuję w stosunku do tych zawodników.
Następną rzeczą, którą musimy zrobić...
Harvey, następną rzeczą, którą musimy zrobić,
to powiedzieć Louisowi, co się dzieje.
Jeśli istnieje szansa, że możemy to przegrać,
on zasługuje, żeby o tym wiedzieć.
Powiem mu to, to każe mi porzucić sprawę,
czego nie zamierzam zrobić
i jak się przez to poczuje?
Powiem ci jak, jak partner zarządzający,
ponieważ Louis prowadzi teraz firmę.
I musimy szanować go na tyle, by mu to powiedzieć prosto w twarz.
Więc jeśli nie zamierzasz mu powiedzieć, co się dzieje w tej sprawie...
to ja to zrobię.
W porządku, powiem mu.
Louis, możemy chwilę pogadać?
Tak, oczywiście, Harvey.
Wiesz, że moje drzwi są zawsze dla ciebie otwarte.
To dobrze.
Robert i ja wzięliśmy sprawę, która może ci się nie spodobać,
a skoro jesteś teraz partnerem zarządzającym...
Harvey, zatrzymam cię tutaj.
Już?
Tak, nie muszę usłyszeć nic więcej.
Powodzenia w sprawie.
Więc nawet nie chcesz usłyszeć, co to za sprawa,
przed powiedzeniem mi, że dodrze, że ją biorę?
Nie, bo jesteś dobry, jak ją bierzesz.
Louis, to jakiś trik umysłowy Jedi,
którego nauczył cię Lipschitz...
Nawet nie wiem, kto to jest Jed Mindtrick,
ale wiem,
że moją intencję jest bycie najlepszym na świecie zlecaczem spraw
i jeśli to zrobię, nie ma mowy, że mogę
- spróbować cię pohamować. - W tej sprawie...
I definitywnie nie mogę ci nałożyć cugli
i kierować tobą z tyłu.
Jak mną kierować?
Z tyłu.
Kierować tobą z tyłu.
Proszę...
nie mów więcej z tyłu.
Czemu nie?
Harvey...
Posłuchaj mnie.
Jesteś dzikim ogierem
a dzikie ogiery cieszą się wolnością.
Louis, naprawdę nie czuję komfortu,
gdzie zmierza ta rozmowa.
Nie.
Mówię tylko, że jesteś wspaniałym rumakiem,
galopującym, gdzie go wiatr poniesie
i nie zamierzam cię mocno ujeżdżać,
dopóki nie będziesz gotów wystartować,
brykając pode mną.
Teraz ty powiedz mi,
jak to w ogóle jest niekomfortowe?
Nic, Louis. Nic nie jest niekomfortowe.
To wiśtawio, Harvey.
Wiśtawio.
Katrina, jest po 10:00.
Co tu robisz?
Właśnie awansowałam, Donna.
Nie mogę zdjąć stopy z gazu.
Nie spodziewałabym się, że to zrobisz.
To czyj rachunek prowadzisz?
Co?
Kto jest klientem?
Kappa Financial.
Myślałam, że umowa dojdzie do skutku jutro.
Robię tylko kilka ostatnich poprawek.
Katrina, co się dzieje?
Czemu miałoby się coś dziać?
Bo jeśli ty robisz poprawki na ostatnią chwilę,
to również Brian by je robił,
lub jakiś praktykant.
Samantha chce, żebym naprawiła to,
co zrobiłam dla Alexa.
Masz na myśli to, o co Harvey cię poprosił
i co ja doradziłam ci zrobić,
nawet jeśli ty nie chciałaś tego zrobić?
Właśnie to.
I nie mów mi, że to nie jest do końca etyczne.
Nie, nie jest,
ale jeśli zrobię to dobrze,
najgorsze co się stanie, to utrata przez nas klienta.
A jeśli zrobisz to źle, wyrzucą cię z adwokatury.
Co za różnicę to uczyni? Nie mam wyboru.
Nie będzie żadnej różnicy, jeśli odmówisz zrobienia tego.
Spotkałaś Samanthę Wheeler?
Nie zamierzam, żeby była moim wrogiem.
Spotkałam ją i mogę z nią porozmawiać...
I nie chcę, żebyś prowadziła moje bitwy za mnie.
Więc walcz w nich sama,
bo jesteś teraz starszą wspólniczką
i musisz zdecydować, jaką chcesz być prawniczką.
Chcę być taką prawniczką, która prowadzi własną firmę.
I spójrz na tych, którzy ją mają: Jessica, Robert, Harvey.
Wszyscy robią gówno takie jak to.
Może i robią,
ale wiesz, co jeszcze mają wspólnego?
Żadne z nich nie jest jeleniem.
- Gadałeś z Louisem? - Tak.
I?
Ewidentnie jestem dzikim ogierem,
który musi biegać wolny.
Innymi słowy, zarządza nami szaleniec.
Co do bycia zarządzanym,
miło widzieć, że mogę na ciebie liczyć
że podwinąłeś rękawy pod moją nieobecność.
Myślisz, że to oglądam dla własnej przyjemności?
Na pewno nie planujesz powrotu.
Sprawdzałem, czy nie zostałem ograny.
O czym ty mówisz?
Mówię o tych ostatniominutowych zakładach,
tuż pod limit.
To nie mógł być zbieg okoliczności,
więc poprosiłem o przysługę i mam trochę szczegółów.
Masz na myśli, że Samantha oddała ci przysługę?
Ja, Samantha, to nie ma znaczenia.
Dowiedziałem się, kto robił te zakłady
i każdy z nich łaczy się z Jimem.
Robert, mówiłem ci, spojrzałem temu facetowi w oczy...
Daj mi skończyć.
Całkowita wygrana z tych zakładów
to $2 miliony i obaj wiemy,
że Jim Allen byłby głupkiem, gdyby zaryzykował swe imperium
dla tak małej wypłaty.
A Jim Allen nie jest głupkiem,
co nas wraca do punktu pierwszego.
Nie, Harvey,
to nas wsadza prosto na ring.
Bo jeśli ci wszyscy ludzie są na orbicie Jima...
Są też na orbicie Ricky Crosbyego.
A to powoduje, że tylko jeden człowiek mógł sie podlożyć.
Myślisz, że cię ograł.
Myślę, że jest tylko jeden sposób, żeby się dowiedzieć.
I dla jasności,
mój podręcznik jest o wiele głębszy, niż ten od Samanthy Wheeler.
Więc zrobila to dla ciebie.
Tak, dokładnie to powiedziałem.
Alex, gdzie byłeś?
Cały dzień cię szukam.
Powiem ci, gdzie byłem.
Byłem poza firma i wyrolowały mnie Winthrop Hotels
i myślałem, co z tym zrobić.
Jak to cię wyrolowały?
Poszedłem tam z tuzinem obopólnie korzystnych ofert
i zestrzelili każdą z nich.
Zagroziłeś postępowaniem sądowym?
Zagroziłem im wszystkim,
oprócz kuchennego zlewu.
Ale faktem jest, że ten kontrakt jest świetny
i oni o tym wiedzą.
I co dokładnie z tym zrobisz?
Bo jeśli Thomas musi przestrzegać tego kontraktu,
to wyleci z interesu.
Nie, Louis, nie wyleci.
O czym ty mówisz?
Mówię o krojeniu.
Zechcesz mi o tym opowiedzieć?
- Krojenie to... - Wiesz, wiem,
co to jest krojenie, Alex.
Mówisz mi, że twoim wielkim pomysłem jest oddzielenie
jego reklamy od detalu?
Bo mówiłem ci, że przetrwanie jego firmy
- było dla mnie ważne. - Wiem o tym, Louis,
ale to jedyne wyjście.
Odcięcie komuś ręki to nie wyjście.
Tak jest, jeśli od tego zależy jego życie.
A w ten sposób mamy szansę na dostanie się Winthropa
z powrotem do stołu, zanim coś odetniemy.
Alex, posłuchaj mnie.
Nie wrócimy do Thomasa, mówiąc, "Gratulacje,
teraz jesteś trójnogim psem".
A ja ci mówię, że to jedyne zagranie.
Wiesz co?
To był błąd.
Biorę za to pełną odpowiedzialność.
Sprawy mają się dobrze tak, jak teraz
i nie chcę, żeby się zmieniły.
Louis, nie ma znaczenia, czy ty się tym zajmiesz, czy ja...
Cholera, Alex,
może to dla ciebie jedyna zagrywka,
ale nie jest tak dla mnie!
Mówiłem ci, że zrobię wszystko, żeby utrzymać go przy życiu
i chyba z powrotem muszę zająć się tą sprawą.
Gretchen, cokolwiek to jest, nie mam czasu,
bo Alex nasrał do łóżka Thomasa
i muszę to naprawić.
Lepiej znajdź czas, ponieważ Andrew Malik
właśnie obrobił firmę w "Journalu".
Cholera, to tak pogrywa.
Chcesz, żebym skierowała tam Harveya?
Nie, to jego sprawa.
Nie chcę się mieszać.
Jak mnie już pytasz,
musisz pozwolić Alexowi zająć się jego sprawami
i zacząć się upewniać, że Harvey nie zrujnuje twojej firmy.
Gretchen, doceniam, że mi o tym mówisz,
ale potrzebuję prowadzić swoją firmę
tak, jak czuję, że powinna być prowadzona
i teraz oznacza to zajęcie się Thomasem
i zaufanie, że Harvey zajmie się sam sobą.
Ty jesteś szefem.
Szybkie to było.
Mówiłam ci, jestem dobra w tym, co robię.
To trzej najlepsi kandydaci w mieście.
Nigdzie nie znajdziesz bardziej wykwalifikowanych prawników.
- W porządku. - Ale powinieneś zatrudnić tego.
Przepraszam, chcesz, żebym olał trzech superbohaterów
dla faceta, który miał średnią w środku po promocji w SUNY Buffalo?
Sprawdziłaś też, czy moja niania jest dostępna?
Thomas, nie poszedl na Harvard
i miał średnią w środku z tego samego powodu.
Pracował na etacie, żeby utrzymać się w szkole.
A jeśli dasz mu szansę,
pójdzie dla ciebie na koniec Ziemi.
A do tego jeszcze go pokochasz.
Jest taki, jak ty.
- Przystojny. - Głupi.
Ale jest zabawny?
Bo nie może być zabawniejszy ode mnie.
Nie może tak tu być. To złe dla morale.
Nie tak bardzo dla innych ludzi, ale dla mojego morale,
ale i tak...
Mogę już iść?
Tak, możesz.
I posłuchaj, dziękuję za to.
Spotkam się z Brendonem, jak tylko będę mógł.
Świetnie.
I powiesz Louisowi, że muszę wysłać
te kontrakty do końca dnia?
- Louisowi? - Tak.
Muszę powiedzieć, że naprawdę doceniam fakt,
że nie przekazał mnie po prostu komu innemu.
Nie myślałem, że może mnie zatrzymać,
mając na uwadze, że ma teraz całą firmę do prowadzenia, ale...
jest naprawdę cudownym facetem.
Tak jest.
Daj mi znać, jak poszło z Brendonem.
Dam.
Mam dość.
Dobrze wyglądasz, mistrzu.
Przugotowujesz się na rewanż?
- Jesteś prawnikiem Jima, prawda? - Tak.
Potrzebuję twojej pomocy przy jego obronie,
ale muszę ci powiedzieć, że boksuję od 30 lat
i nieczęsto stawałem twarzą w twarz
z kimś takim, jak ty.
Jak chcesz się przetestować, to zły pomysł.
Jestem tu tylko po twój mózg.
Facet z którym sparuję, jak tylko walnie mnie hakiem,
- to nigdy tego nie widzę. - Widzisz, w tym rzecz.
Nie zobaczysz, jak nadchodzi, dopóki ruszasz się do środka.
Mówisz, że mam popracować ciałem?
Mówię...
Uderz tyle razy w prawą nerkę, że nie wypuści tego haka.
Tak, ale za często uderzasz w ciało...
Co z podbródkowym?
Tak, dlatego masz uderzać i uciekać.
Ale jak uderzasz i uciekasz,
możesz się nadziać na lewy krzyżowy.
Nie zrobi ci krzywdy, dopóki trzymasz ręce w górze.
To pozwól, że cię o coś zapytam, Ricky.
Dlaczego, do diabła, nie trzymałeś w górze rąk w walce z Alonzo?
Co?
Opuściłeś ręce w walce przeciwko Alonzo i wiem dlaczego.
Zanurkowałeś.
Co ty do mnie mówisz?
Bo każdy, kto mnie zna wie, że nigdy bym tego nie zrobił.
Naprawdę?
Bo mam całą listę ludzi, którzy cię znają
i jeśli wezmę ich na świadków,
to zeznają, że powiedziałeś im, że założyłeś się przeciwko sobie.
Więc jeśli mi powiesz, że Jim o tym wiedział...
Jim nie miał z tym nic wspólnego.
To lepiej zadzwoń do prawnika i lepiej zrób to szybko.
Czekaj!
Zabiłbym, żeby być na twoim miejscu.
Miałeś przed sobą całą karierę.
Gówno miałem przed sobą!
O czym ty mówisz?
Trzy miesiące temu poszedłem
odebrać córkę z przedszkola, wiesz?
W tym momencie nie nie pamiętałem,
dlaczego jestem w aucie i gdzie idę.
Jeździłem godzinę dookoła, próbując pamiętać,
aż w końcu szkoła do mnie zadzwoniła.
Mam 35 lat, facet. Wiesz, jakie to porąbane?
Wiem jakie to porąbane
pozwolić Jimowi iść do sądu za przestępstwo, które ty popełniłeś.
Jim nie roztrzaskał głowy,
jak miał 15 lat, prawda?
I muszę wykarmić moją rodzinę.
Bo gdzie będę za 10 lat?
Będę w stanie utrzymać pracę?
Będę potrzebował kogoś, żeby podcierał mi dupę?
Nie wiem, Ricky.
Wiem tylko, że Jim jest niewinny.
I moją pracą jest, żeby świat się o tym dowiedział.
Właśnie rozmawiałam z Thomasem i powiedział,
że z powrotem odebrałeś sprawę Alexowi.
Tak zrobiłem, bo chciał
bo chciał okaleczyć jego firmę
a ja nie pozwolę mu tego zrobić.
A co z twoją firmą?
Bo założę się o całą swoją wypłatę,
że nawet nie spojrzałeś
na stos teczek, które ci zostawiłam.
Pracowałem nad tym, Donna.
Potem Gretchen weszła z...
Z czym?
Nie wierzę w to.
Co chcesz z tym zrobić?
Nic nie zrobię.
Malik obryzgał nas gównem
a ty nawet nie zamierzasz o tym pogadać z Harveyem?
Nie, nie zamierzam.
I powiem ci dokładnie to, co powiedziałem Gretchen.
Zarządzam tą firmą tak, jak mi pasuje.
Więc powiem ci to, co Gretchen powinna ci powiedzieć.
Dupiato wykonujesz pracę.
Przepraszam?
Dupiato pracujesz jako partner zarządzający
i ani chwili więcej nie pozwolę, żeby tak się działo.
Nie zamierzasz pozwolić... Jestem twoim cholernym szefem!
Tak, bo cię tu wsadziłam!
Nie, gówno mnie to wsadziłaś!
Błagałaś mnie, żebym uratował tę firmę i to zrobiłem.
To skoro rozmawiamy o tej firmie i jej szefach,
jesteś też szefem Harveya i Roberta
i nie nadzorowałeś ich.
Powiedziałaś, żeby delegować pracę i dokładnie to zrobiłem.
Nie delegowałeś, Louis.
Abdykowałeś.
I używasz sprawy Thomasa,
żeby raczej pozostać w swej strefie komfortu, niż...
Nie porzucę moich klientów.
To przykro mi, że ci to mówię, Louis,
ale nie ma już znaczenie, czego chcesz.
I powiem ci coś jeszcze.
Nie chodzi również już więcej o twoich klientów.
Chodzi o sterowanie statkiem.
I tego również nie robisz.
Katrina.
Zabawne, właśnie się miałam pójść z tobą spotkać.
To nie będzie potrzebne.
Zakładam, że to oznacza, iż zrobilaś to, o co poprosiłam.
Nie. Zrobiłam to, o co Donna poprosiła.
Domyśliła się, co się dzieje i chciała wkroczyć.
I niech zgadnę,
powiedziałaś, że raczej poradzisz sobie ze mną sama.
Tak.
I jak mówiłam,
to nie jest to, o co mnie poprosiłaś.
Więc co to jest?
Przeszukałam akta Dexharta
i znalazłam $10 milionów oszczędności,
poprzez zamknięcie luk prawnych w ich polityce wykluczeń.
Stracili $80 milionów.
I jeśli nie potrafisz im wytłumaczyć,
że to tylko czubek gory lodowej
w ich polityce, to będzie na ciebie.
Moją sprawą jest powiedzenie, że nie będziesz determinowała,
jaka prawniczką chcę zostać.
Co to niby ma oznaczać?
To oznacza, że przejrzałam te szczegóły, jak Louis to robi.
Znalazlam inną drogę, jak Harvey to robi.
I chcesz, żebym to zaakceptowala, jak kto?
Bo pominęłaś Roberta.
A nie sądzę, że gdybyś zrobiłaś mu to,
co mi, to by to zaakceptował.
A ja nie sądzę, że najpierw Robert zrobiłby mi to,
co ty mi zrobiłaś.
Ale dodam do tego jeszcze,
że wiszę ci przysługę.
To rób ze mnie wroga, albo nie.
To najlepsze, co dostaniesz.
No i?
Co no i?
Właśnie zadzwonił do mnie Ricky, co się stało
i pytał mnie, co zamierzamy zrobić.
A jak myślisz, co zrobimy?
Zaczekamy na Malika, żeby zrobił z siebie głupca
i potem pokażemy światu, że ma złego faceta.
Innymi słowami, wepchniemy Rickyego pod autobus.
Nie innymi słowami, dokładnie w ten sposób.
Harvey, facet ma uszkodzony mózg.
Gówno mnie obchodzi, co on ma.
Zamierzał pozwolić, żeby jego mentor poszedł do pierdla.
Nie wiesz, co by zrobił,
gdyby przyszło co do czego.
Wiem, że podłożył walkę w sporcie, który kocham
a co się z nim stanie, to nie mój problem.
Musisz żyć w jakimś cholernym szklanym domu,
ponieważ znam fakt, że to ty porzuciłeś walkę
w imieniu jednego z twoich klientów.
Jeśli mówisz o Reform Corp...
Mówię o Williamie Sutterze.
Myślisz, że Rachel nigdy mi o tym nie powie?
Chodziło o wydostanie Mike'a z więzienia.
A Ricky podłożył się w walce, żeby zaopiekować się swoją rodziną.
Posłuchaj, jeśli jesteś taki pewny siebie,
to jak sądzisz, co powinniśmy zrobić?
Powinniśmy pójść do Malika, powiedzieć mu, że ma złego faceta
i załatwić najlepszą możliwą umowę dla Rickyego.
Oszalałeś?
Wzięliśmy tę sprawę, żeby się zemścić za Jessicę.
Ricky jest naszym trumfem.
Jeśli ci to nie pasuje,
to tam są drzwi.
Nigdzie nie idę, a ta sprawa
jest tak samo moja, jak twoja.
Wcale nie jest jedną z twoich. Jest moja.
- Przepraszam? - Powiedziałem, że jest moja.
Nie pozwolę ci narażać firmy
z powodu jakiejś wendetty.
Co stało się ze mną, że jestem dzikim ogierem?
To się stało, że obawiałem się powiedzieć ci prawdę.
A prawda jest taka, że prowadzę to miejsce
i wszyscy sie musimy z tym pogodzić
a zacznie się to, gdy mnie posłuchasz.
Dobrze, Louis. Posłuchamy cię.
Ale nie ma mowy, że pozwolę Malikowi zejść z haczyka.
Posłuchaj, zajmowaliśmy się tym całą noc.
To wybór pomiędzy załatwieniem Rickyemu umowy,
a zemstą na Maliku i nie zamierzam...
Zaczekaj.
Zemsta. To jest to.
Co jest to, Louis?
Gdzie cię to prowadzi?
Ile dochodu stracił Jim,
od czasu, gdy go oskarżono?
Nie wiem. Ma zawieszoną licencję.
Nie był w stanie załatwiać walk.
Czemu, o co ci chodzi?
Chodzi mi o to, że gdy pokażemy, że jest niewinny,
ktoś musi zapłacić za dochód, który utracił.
Ten ktoś, to Andrew Malik.
Louis, nie chcę mu zabierać pieniędzy.
Chcę mu zrujnować reputację.
Louis tylko mówi, że Malik tego nie spłaci.
Stan zapłaci.
To znaczy, że wyborcy to zrobią.
Mówisz o pozwaniu go o kompensatę
za złe oskarżenie?
Taką jestem twoją słodką dupcią.
Co oznacza, że albo da umowę,
albo jego wysokie aspiracje zawodowe są skończone.
Myślisz, że Jim Allen zapomni o procesie,
żeby Ricky dostał lepszą umowę?
Gdy się dowie, dlaczego Ricky to zrobił, to tak, zgodzi się.
Czekaj, Harvey, jest tylko jeden problem.
Chciałeś zrujnować reputację Malika.
Ta umowa tego nie zrobi.
Zostaw to mnie.
I Louis,
jesteś geniuszem.
Nie, Harvey.
Jestem tylko...
partnerem zarządzającym.
A to po co?
Twoja żona mi powiedziała, że tu będziesz.
Chciałem ci przynieść czek.
Przepraszam, Alex.
Dałem ci sprawę i muszę ufać,
że ją rozwiążesz najlepiej, jak możesz.
Ja też przepraszam.
- Jak to? - Poddałem się za szybko.
Gdybyś mnie nie popychał,
nie wymyśliłbym, jak z tego wybrnąć.
- Wybrnąć? - Tak, Louis, wybrnąć.
Bo zacząłem myśleć.
Larry nie zrobił tylko jednego błędu.
Zrobił dwa.
Nigdy nie puścił przez ciebie głównego kontraktu.
Jasna cholera, nie puścił.
A zawsze to robił, bo wiedział...
Że wyłapiesz każdy błąd.
Co oznacza, że nie popełnił błędu.
Nie, Louis, zrobił to celowo.
I czyż to nie zbieg okoliczności, że Larry właśnie podpisał
kontrakt na pracę, jak spółka zależna Winthropa?
Alex, to błyskotliwe.
Musimy ich mieć zaraz na telefonie.
Już się tym zająłem, Louis.
Kontrakt powrócił taki, jak powinien.
Z 25% dodatkiem, a mówiąc o 25%, mam na myśli 40%.
Dobra robota, Alex.
I nawzajem, Louis.
Postawię sprawę jasno.
Pójdziesz po mnie za straty Jima Allena,
jeśli oskarżę Rickyego Crosbyego, który jak wiesz, jest winny
i nie był nawet waszym klientem, aż do dzisiaj
Kim on jest nie jest ważne.
On dostanie umowę.
Weź swoje lekarstwo i czuj się szczęśliwy,
że chcemy się targować, jak na końskim targu.
Bo jakbyśmy nie chcieli, to byłbyś teraz w dupie.
Gdzie i tak jesteś, bo będziesz musiał
publicznie przeprosić za ściganie niewinnego człowieka.
Nie ma mowy.
Przyznaję, że mi to zamyka drogę awansu.
A jak myślisz, po co tu jestem?
Nie byłbyś w tej pozycji, gdybyś najpierw
nie ścigał niewinnego człowieka.
Jutro publicznie za to przeproszę.
Nie, przeprosisz teraz.
Bo nie damy ci szansy na wyślizgnięcie się z tego.
Byliśmy nawet na tyle solidni, że ci to napisaliśmy.
Robert, wiesz, że jest
12 różnych synonimów słowa "niekompetentny"?
Jak to podpisze, to będzie 13-te:
"Malik".
Myślicie, że to jest śmieszne.
Ale czy to smutna historia, czy nie, popełniono tu przestępstwo
a wy tego używacie, by zrujnować mi karierę.
Więc...
Więc lepiej uważajcie na swe plecy.
Jutro będzie to, co będzie, Andy.
Ale dzisiaj,
Jessica Pearson cię pozdrawia.
Właśnie wychodzę, by się spotkać z żoną na kolacji.
Będziesz więc musiał przesunąć tę rezerwację, Alex,
bo nie chcę nad tym siedzieć ani minuty dłużej.
Nad czym?
Nad faktem, że mnie sprzedałeś.
- Nic takiego nie zrobiłem. - Tak, zrobiłeś.
Bo gdy podpisywałeś umowę z Gavinem Andrewsem,
szczególnie mocno poprosiłam cię, żebyś się upewnił, że Samantha
nigdy się nie dowie, kto ci dał jego nazwisko.
I nigdy się nie dowiedziała, bo nigdy jej nie powiedziałem.
Równie dobrze mogłeś to zrobić.
Bo dwa dni temu przyszła do mnie,
mówiąc mi, że wie, że to ja
dałam ci te akta
i jeśli nie zrobię dla niej pewnej dwuznacznej rzeczy...
Cholera.
Katrina, zamierzam jej teraz powiedzieć,
żeby się odwaliła.
Nic jej nie powiesz.
Zajęłam się tym.
To dlaczego do mnie przychodzisz?
Bo promykiem nadziei w tej całej historii
jest to, że pozwoliła mi ona przemyśleć,
jakią prawniczką chcę być.
A chcę być taką prawniczką,
która mówi ci, żebyś mnie nigdy nie postawił w takiej pozycji.
- Pasuje. - To dobrze.
- Czy to wszystko? - Nie.
Nie wszystko.
Bo ja również chcę być taką, która ci powie...
wisisz mi przysługę.
Cześć, głupku.
Dzwonisz, żeby mi powiedzieć,
jak dobrze wyszła rozmowa?
Tak. Spotkałem się z Brendonem.
Poszło świetnie. Przyjąłem go.
- Czyli jestem wspaniała. - Jesteś.
Co mnie prowadzi do tego, dlaczego naprawdę dzwonię.
Nie sądzę, że Brendon jerst jedyny,
z którym, czuję chemię.
- Thomas... - Zjedz ze mną kolację.
Thomas, pochlebiasz mi,
ale jesteś klientem i...
Zanim skończysz, pozwól, że cię o coś zapytam.
Jakbym nie był klientem, co byś powiedziała?
- Zgodziłabym się. - Dobrze więc.
Oto co zrobię.
Dam ci trochę czasu,
i zapytam cię jeszcze raz,
i jeśli nadal będziesz czuła to samo,
to obiecuję, że już więcej nie zapytam.
W porządku?
W porządku.
Dobrze.
I posłuchaj, Donna, swoją drogą,
dziękuję, że utrzymałaś mój biznes w ruchu.
Donna?
Mogę z tobą porozmawiać?
O czym?
O Katrinie.
Samantha, zanim na mnie naskoczysz...
Chce powiedzieć, że nie powinnam była zrobić tego, co zrobiłam.
- Ale? - Ale...
powinnaś przyjść i sama mi to powiedzieć.
Może.
Ale im dłużej to robię,
tym bardziej zdaję sobie sprawę, że czasami
ludzie muszą się uczyć po swojemu.
Chyba musiałam się tego nauczyć po swojemu.
Nie, mówiłam o Katrinie.
A co ze mną?
Właśnie mówiłyśmy, jaką będziesz świetną prawniczką.
To zabawne, bo właśnie wpadłam,
żeby powiedzieć Donnie, jakim jest świetnym dyrektorem generalnym.
Skoro się wymieniłyśmy komplementami,
to może się czegoś napijemy?
- Mi pasuje. - Mi też.
Może się spotkamy w lobby za 20 minut?
Muszę się czymś zająć.
A jeśli wpadniecie na Gretchen,
gwarantuję, że o wiele lepiej spędzicie czas.
- Masz chwilę? - Oczywiście.
Właśnie miałem się zająć stosem...
akt, które zostawiłaś.
- Posłuchaj, Louis... - Donna, przepraszam.
Miałaś rację we wszystkim, co mówiłaś.
Unikałem pracy.
A gdybym nie miał ciebie,
dalej bym jej unikał.
Czyli to oznacza, że dogadałeś się z Alexem.
- Tak. - Ja też przepraszam.
Powiedziałam ci przykre rzeczy, nie chciałam być złośliwa
i nie powinnam ich była mówić i...
Wiem, że nie zrobiłam z ciebie partnera zarządzającego, Louis.
Ale bylam tego częścią
i czuję się za to odpowiedzialna i...
Nie chciałaś żałować, że tak się stało.
Jeśli mam być naprawdę szczera, to tak.
Ale prawdą jest, że wszyscy się uczymy w swoim tempie
i właśnie się dowiedziałam, że nie jestem inna.
Coś ci powiem.
Jakbym liczył punkty,
to oboje wykonaliśmy niezłą robotę.
I nawet jeśli mnie tu nie postawiłaś...
Donna, nie byłbym tutaj, gdyby nie ty.
Czyli partnerzy współzarządzający?
Nie dajmy się ponieść.
W porządku.
Dziękuję, Donna.
- Dzięki, Louis. - Chodź, ruda.
Pociąg opuszcza stację. Chodźmy.
- Czyli wchodzisz. - Żartujesz?
Myślisz, że tu zostanę
i będę słuchała pomysłów Louisa o koedukacyjnych łazienkach,
gdy wy się, cholera, będziecie upijać,
- to chyba ci się coś zwiduje. - Zaczekaj chwilę.
Wychodzicie? Mogę też iść?
- Nie. - Ty porządku.
Idźcie i zabawcie się.
Mam pewne gówno, którym muszę się zająć.
Muszę ci to oddać, Robert.
Naprawdę dałeś czadu.
Ty też, Harvey.
Nasze dziewczyny mogą być dumne.
- Za Jessicę. - Za Jessicę.
Co?
Tak sobie tylko myślę.
Sprzedałem Jimowi, że ta sprawa była jak "Rocky IV",
ale okazało się, że to "Rocky III".
Gdzie Apollo i Rocky
się zjednoczyli, żeby pobić pana T.?
Na pewno nie mówiłem o "Rockym V".
Wiesz co się stało na koniec "Rockyego III".
Tak, Rocky i Apollo idą nos w nos.
Niech zgadnę, zastanawiałeś się,
co się stanie, jak my tak pójdziemy.
Nie muszę się zastanawiać.
Wiem, co się stanie. Wygram.
Cokolwiek przyniesie ci dzień.
- Jasna cholera. - Co?
Jesteśmy tum kłócąc się,
kto jest lepszy.
A jeśli Louis okaże się lepszym partnerem zarządzającym, niż my obaj?
Jezu Chryste, to byłby najgorszy "Rocky" wszechczasów.
Nie, "Rocky V" nadal jest najgorszym "Rockym" wszechcasów.
W końcu w czymś się zgadzamy.
Mówiąc prawdę, nigdy nawet nie widziałem "Rockyego VI".
Nikt inny też nie widział, Robert.
Wiesz, ta nowa franczyza "Creed",
to naprawdę coś niezłego.
Naprawdę?
Może to powinienem obejrzeć dziś wieczorem.
Chcesz wpaść?
Czy wyglądam, że nie mam nic innego do roboty, tylko wpaść
i oglądać "Rockyego VII" z twoją samotną dupą?
Ale mam popcorn.
Zadzwonię do Laury.
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.