All language subtitles for Klangor.S02E01

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish
en English Download
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish Download
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American) Download
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian Download
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu

Original subtitles

Halo?

Helena? Hela? Tu Klara.

Klara Zawisza. Słyszysz mnie?

Tak.

Kurczę...

Nie masz żadnych zdjęć na profilu, nie byłam pewna, czy to ty.

Tak, to ja.

Jak ty żyjesz, kochana? W ogóle gdzie cię złapałam?

W Polsce, w Niemczech, gdzieś indziej?

W Berlinie.

Co się stało? Coś z Wiki? Powiedz.

Prosiła, żebym do ciebie zadzwoniła.

Bardzo by się chciała z tobą spotkać.

Hela? Jesteś tam?

Kiedy?

No... Jak najszybciej.

Jeśli możesz.

Okej, przyjadę.

Okej.

Aleksander Trzciński, syn Lecha.

Czego ty tam tak, Olek, wypatrujesz, co?

Jakąś dupcię?

Boisz się, że jakiś kutas ci tam u niej parkuje?

Hej, Olo!

Mam dla ciebie kaszankę, którą lubisz, od wujka.

Kochana jesteś, dzięki!

Miłego dnia!

Przepraszam panią bardzo!

Nie ma pani czasem ognia?

Sorry!

Halo?

No, cześć!

Słuchaj, jak Wiktorii wygodnie.

Ja się dostosuję, mogę się nawet zameldować później.

Okej, wyślij mi po prostu adres.

Dobra. Do zobaczenia!

Przerwa!

Przerwa!

Olek! Państwo z policji chcieli z tobą porozmawiać.

Dzień dobry!

Można na chwilę?

Zapraszam.

Dzień dobry, panie majorze!

Dzień dobry, panie Witku! Jak leci?

Dziękuję, panie majorze. Po japońsku: jako tako.

- Proszę bardzo. Pomogę panu. - Dziękuję bardzo. Miłego dnia!

Dziękuję, wzajemnie!

Mamo?

Ej, mama!

Tu będzie dobrze, prawda?

Nie wiem.

Będzie dobrze.

Ojciec trzy pensje wydał na ten zegar.

Poprzednim razem mówiłaś dwie pensje.

Mówiłam trzy!

O, idealnie!

A ojciec nie chce go mieć u siebie?

Ta, chyba na cmentarzu.

Mamo, mam telefon. Zaraz przyjdę.

Dobrze?

Halo?

Kto przyjechał? Kryminalni?

Nie, nie. Nie mogą go zawinąć.

Taka decyzja musi iść przez zakład.

Panie Surma, po pierwsze spokojnie. Olek się nie popruje.

A po drugie...

A po drugie, ja się dowiem co i jak i będziemy rozmawiać.

Może tak być?

No.

Ile panu tego wyroku zostało?

29 dni.

I która to odsiadka? Druga?

Coś pana boli?

Kręgosłup. Stary uraz.

Robota na stojąco nie pomaga?

Nazwisko "Muszyński" coś panu mówi?

Jesteśmy fanami działalności Muchy.

To czemu jemu tego nie powiecie? Ucieszy się.

Bo interesuje nas pańskie zdanie jako jego byłego kolegi spod celi.

Wspominał coś o swoich planach zarobkowych po odsiadce?

Przecież to degenerat jest, mitoman. Nikt go nie słucha.

No ale kombinował w skali...

Napad na bank czy mały zysk, małe ryzyko?

W sensie?

Miał jakąś rodzinę? Nie wiem, kobietę?

Melinę?

Nie wiem...

Kolejny włam. Do domku na wynajem.

Jakby sobie coś pan przypomniał, to będziemy wdzięczni.

Jezu... dziewczyno, ty się nic nie zmieniłaś!

- Ty też. - Nie no, błagam cię...

Menopauza na całego, ale ciul, następnego męża nie szukam.

- To co? Kawka? - A Wiki?

A Wiki się spóźni, a my będziemy miały czas, żeby trochę nadrobić.

No, to opowiadaj.

Praca, facet.

Dobre życie, złe życie?

No, wiesz, na początku nie było łatwo.

Robiłam różne rzeczy, ale potem zrobiłam kurs na kosmetyczkę...

I właściwie od tamtego czasu to robię.

Od dziesięciu lat w tym samym salonie.

Chociaż muszę ci powiedzieć, że...

Właśnie otwieram coś swojego.

Gratulacje!

Przyjmował już ktoś zamówienie?

Nie. Espresso?

Tak, poproszę.

Dwa espresso poprosimy.

Zaraz będzie!

A ty byłaś w ogóle od tamtego czasu?

Nie mówił ci Artur? Wasza matka też nic nie mówiła?

Nie.

Jak tylko stanęłam na nogi, od razu przyjechałam na urodziny Wiki.

Ale Grażyna nie wpuściła mnie do domu.

Nie pozwoliła mi jej nawet zobaczyć.

Wrzuciłam prezent za ogrodzenie.

- Nie wiedziałam. - Potem kolejne lata to samo.

Aż w końcu Artur wypuścił ją do mnie. Wiki miała 10 lat.

I pomyślałam, że wreszcie coś zrozumiał.

Że nie może nas rozdzielać.

I patrzę, jak Wiki podchodzi do ogrodzenia...

Nie wyobrażasz sobie, jaka byłam szczęśliwa.

Mówię do niej, "Wszystkiego najlepszego, kochanie!"

A wiesz, co ona mi powiedziała?

"Spadaj, dziwko!"

Wiesz, że to nie są przecież jej słowa, nie?

Nie no, wiem. Jasne.

Słuchaj, o której będzie Wiki?

Coś ci pokażę.

Klara.

Zawsze się chowała przed aparatem. Od dziecka tak miała.

Ostatnio udało mi się zrobić chyba pierwszy raz normalne zdjęcie.

Zobacz.

Zmieniła zdanie?

- Mogłaś wcześniej zadzwonić. - Nie, to nie jest tak.

Wie w ogóle, że przyjechałam?

Nie.

Wiki ma dziecko.

- Jesteś babcią. - Super. Pogratuluj jej ode mnie!

Ona ma naprawdę poważne problemy. Odrzuca pomoc.

Właściwie tylko ja próbuję, bo Artur ma ją w dupie. Proszę cię!

- Chcieliście zrobić ze mnie idiotkę? - Nie, daj mi dokończyć.

Hela... Ona naprawdę cię potrzebuje, rozumiesz?

Nie jest bezpieczna.

Czyli mówisz, że zakochałeś się w tajskiej kurwie

w lesie pod Koszalinem?

Stary, zanim skrytykujesz, najpierw spróbuj, jak to jest.

Jak zaparkujesz w takiej, to jakby cię odkurzacz zassał.

Ja pierdolę! Ja nie chcę wiedzieć, co ty robisz w domu z odkurzaczem.

Witamy w naszych skromnych progach!

Progi jeszcze są, ale złodziej zajebał całą resztę.

Długo stało puste?

Ostatni goście wyjechali dwa tygodnie temu.

Na jutro była rezerwacja, ale sprzątaczka zgłosiła temat.

Telewizor, klimatyzator, lodówka, mikrofalówka, okap...

Coś jeszcze?

A to mieszkanie komendanta, że się kryminalni tym zajmują?

Pani starsza nakryła takiego, jak czyścił jeden domek.

Zamiast zadzwonić poszła powiedzieć mu, co o nim myśli.

Odważna.

No, zepchnął ją ze schodów.

Leży na OIOM-ie, nie wiadomo, czy nie zejdzie.

Nie wchodźcie jeszcze. Techników nie było.

A ochrona sprawdza to poza sezonem?

To jest taka firma ochroniarska klasyk,

że tam tylko pies nie ma grupy inwalidzkiej.

Już, już, mama tylko sprawdzi, kto to i zrobi coś do jedzenia.

Tak?

Wiktoria?

Wiktoria... Hela Zdun. Twoja mama.

Wiki, wiem, że się nie spodziewałaś, ale chciałabym z tobą porozmawiać...

Spierdalaj!

Już, już, już.

Wszystko dobrze.

Panie Szarek, kończymy spacer!

Wojtek, wyłączamy ruch. Litera w drodze.

Odwróć się!

Zapraszam.

Tadek, przypilnuj korytarza.

Olka wzięli do kantyny, przesłuchali,

a potem pojechali w pizdu. Tyle. Fałszywy alarm.

A czego chcieli?

Jakaś stara sprawa. Bzdura.

Bzdura, tak?

Słuchaj, wiem tyle, ile widziała Kaśka.

Spokojnie czekamy, aż wróci z roboty, a potem...

dowiemy się więcej. Daniel ci przekaże informacje.

Zabierz nasz zagłuszacz.

Ćśśś...

Chodź, Nikoś, położymy się na chwilkę.

Chodź, chodź, chodź...

Wszystko dobrze, wszystko dobrze.

Fuck!

Już, Nikoś! Już mama idzie!

Cichutko, cichutko już.

Zaraz mama przyjdzie.

Cichutko...

- Cześć! - Cześć!

Pizzę przyniosłem!

Dzięki, zjem coś w robocie!

Jak tam?

Wiki, ile razy mówiliśmy o tym, że się nie zamykamy?

Odruch. Sorry!

Kto to się wygłupia?

Kto to jest taki szalony?

Szefcio mój, tak!

Tu masz wszystko, mały tu, tak.

Lecę, bo mam dużą grupę VIP-ów na dzisiaj.

A może napiszesz im, że jesteś chora?

Nie mogę.

- A może troszkę się przeziębiłaś? - Kuba, nie mogę.

I musisz zostać ze swoim Kubusiem.

Nie, muszę lecieć! Nie, nie. Śpieszę się.

Wiki! Wiki, poczekaj chwilę, proszę cię!

- Chcę tylko z tobą porozmawiać! - Wypierdalaj!

Chcę ci pomóc! Proszę cię, Wiki!

- Wszystkie wyszły? - Tak.

Bober.

Jaca.

Ty, a nie chcesz pyknąć w warcaby?

Co?

Co ty, stary, na ryja padam. Jeszcze do rodziny muszę zadzwonić.

No, dobra.

No to elo, Olo! Olo, elo!

Dzięki piękne!

Trzy stówki dla ciebie. Odzywaj się w przyszłym tygodniu.

Halo, słucham?

- Siema, Mucha! Olek mówi. - Co tam, wariacie?

Niedobrze, stary. Podobno jesteś bardzo zajęty?

No, wiesz, robotny chłopak jestem.

Taki robotny, że mi temat zajebałeś.

Myślałeś, że się nie dowiem, że opierdalasz chaty na wynajem?

Co jest?

Halo?

Będziesz miał wizytę u dentysty.

Ale jak, kurwa. No przecież nic im nie powiedziałem, przysięgam.

Ja się jąkam?

Za godzinę czekaj pod celą.

Ale...

Kurwa.

Halo?

I co? Żegnasz się sms-em i znowu znikniesz na 15 lat?

Próbowałam... Ona mnie nienawidzi.

- To napraw to! - Nie potrafię.

Hela, ona naprawdę cię potrzebuje. Potrzebuje twojej pomocy.

Co ja mam ci powiedzieć?

Słyszałaś o zjawisku w psychologii jak przymus powtarzania?

Sama wiesz, ile wycierpiałaś z Arturem u mamy na Opalowej.

A pomyśl, że twoja córka przechodzi przez to samo, bo nie umie inaczej.

Ja jestem dla niej obcą osobą, sorry.

Obiecałam Wiki, że nikomu nie powiem.

Miała próbę samobójczą. Piguły. Ale przestraszyła się

i zadzwoniła do mnie. Przyjechałam od razu, ogarnęłam ją.

Zaproponowałam, że zabiorę ją z Nikosiem do siebie.

Zgodziła się na początku, a potem zaczęła mnie unikać.

Znowu się poddasz? Bo co? Bo ci odpyskowała?

Cześć, Klara!

Jak odsłuchasz, wyślij mi adres knajpy, gdzie pracuje Wiki. Dzięki.

Co im powiedziałeś?

- Nic im nie mówiłem. - Czego chcieli?

Ktoś opierdala chaty na wynajem! Nie powiedziałem. Zapytali o Muchę.

Morda!

Co ty, kurwa?

Pojebało cię? Ślady zostawiasz?

Obrzygał mnie, kurwa.

Muszę iść. Kontynuujcie do skutku.

- Widziałeś, co on tam oglądał? - To monitoring spod domu matki.

Bez przerwy się tam gapi, stary. Pilnuje haków i forsy, mówię ci.

- Trochę się tego nazbierało. - Legenda Zawiszy.

- A temu co? Kory wyjebało? - Pobudka! Śpiąca Królewna!

Jak tam? Gotowa na dziś wieczór?

Wiesz co, nie wiem.

Nikoś znowu miał gorączkę, jak wychodziłam, więc zobaczymy.

- Wczoraj mówiłaś dokładnie to samo. - Co ci poradzę, że ciągle choruje?

Myślisz, że nie chciałabym wyjść z wami?

- Walnąć kilku szotów, potańczyć? - A widzisz, to decyzja podjęta.

Idziesz z nami. Będzie zajebiście!

No nie możesz dawać się tak izolować.

Nikt mnie nie izoluje.

Gdzie mój sandacz i łosoś?

Minutka!

Powiedz mi, ile już próbuję cię z domu wyciągnąć?

Stara, następnym razem. Obiecuję.

No, ale dawaj! Nawet na dwie godzinki.

Skoczymy do klubu, damy Dominice prezent, wypijemy sobie szocika.

I koniec! I wrócimy.

A Kubie korona z dupy nie spadnie, jak się raz zajmie dzieckiem.

Nowy gość na ósemce! Wiki, zapraszam!

Dzięki!

Dobry wieczór, czy mogę coś zaproponow...

Cześć.

Klara powiedziała...

że chcesz się ze mną spotkać, dlatego przyjechałam.

Możesz wracać. Krzyż na drogę.

Mogę, ale chciałabym ci pomóc.

Dam pani chwilę na zastanowienie się.

Weźmiesz za mnie ósemkę? Muszę zadzwonić.

Spoko!

Panowie, zwijamy się do cel!

Cisza nocna, gasimy światła! Dwie minuty!

Sekunda, szefie. Gazetkę tylko oddam.

No to szybciutko, na jednej nóżce!

Potrzebuję telefonu na już.

To siad płaski do laski.

Dobra, ty, dam ci pięćset.

Ale ja nie chcę siana.

I nie chcesz mieć u mnie długu.

Tysiąc. Zrób wyjątek.

Osadzony wraca do jamy albo piszemy kwita!

Tak, panie oddziałowy, idę, idę.

Mucha?

Siema, sorry za ostatnie, trochę mnie poniosło.

Olek, spierdalaj.

Czekaj moment, psy cię szukają. Poważnie ci mówię, byli u mnie.

Czego chcesz?

Bo w ogóle to chyba mam robotę życia dla nas.

Dzielimy się pół na pół.

Olo! Grzejesz puchę! Mogę ci dać jedynie znaleźne.

Nie, stary, to za poważna fucha. Pół na pół.

No, dobra, to gadaj.

Chata matki Zawiszy.

Cisza nocna, gasimy światła!

Ej, ty, bo ona chyba się w tobie zakochała.

Chce, żebyś ją obsługiwała.

Udało się coś wybrać?

Proszę cię... usiądź na chwilę.

Na początek polecę ceviche z dorsza.

Na chwilę.

Proszę się decydować szybciej, mam inne stoliki.

Miałyśmy wyjechać razem, ale Artur mi cię zabrał.

Sąd mnie zabrał, nie ojciec.

Sąd! Sąd, z którym miał wspólnych kumpli po wódzie.

Zrobili ze mnie najgorszą matkę świata.

Zrobili z ciebie kurwę.

A nie, czekaj. To chyba sama zrobiłaś.

Możesz mi nie robić wstydu przy ludziach

i normalnie zamówić jak człowiek?

Wezmę cokolwiek polecasz.

Halibuta w sosie koperkowym.

Wiesz, że od 15 lat codziennie budzę się w środku nocy

i pierwsze, o czym myślę, to ty?

Zastanawiam się, gdzie jesteś, z kim jesteś, czy jesteś bezpieczna...

Może coś do picia?

Przepraszam cię.

Przepraszam, że odpuściłam.

Proszę cię, wyjdź.

Poczekaj! Daj telefon.

Odblokuj.

Po prostu nie dzisiaj, nie teraz, okej?

Nie wiem, może jutro... Nie wiem.

Zaraz się pójdziemy umyć. Zaraz...

To tatuś coś tu poszuka...

Zaraz tata przyjdzie.

Wydaje się, że mama po godzinach jest grzeczna.

Będzie kąpiel, szefie?

Będzie kąpiel?

Ja wiem, że ty lubisz.

Ja wiem, że ty lubisz! Siadaj.

Zobaczymy, czy woda cieplutka.

Jest cieplutka.

Co ty płaczesz? Co się stało? Kupę posadziłeś?

Dawaj, dawaj dupkę.

Nie, no, w porządku.

Co ty, mały, co się dzieje? Co ty?

Co ty tu masz?

No, już, już, malutki...

Zajebię pizdę.

Chodź, tata opatrzy. Już, dobrze jest.

Chodź, Nikoś, tata opatrzy.

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.