All language subtitles for Korona królów odc. 397

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:32,940 --> 00:00:34,560 W poprzednim odcinku... 2 00:01:28,040 --> 00:01:30,380 Medycy kazali ci odpoczywać, pani. 3 00:01:48,980 --> 00:01:49,980 Królowo? 4 00:01:51,400 --> 00:01:54,620 Pani, jestem już przy tobie. 5 00:01:58,949 --> 00:02:04,630 Próbowano mnie zatrzymać, ale musiałam cię zobaczyć, dzieciątko, przekonać się, 6 00:02:04,690 --> 00:02:05,870 że jesteście zdrowe. 7 00:02:06,190 --> 00:02:07,410 Widziałaś Elżbietkę? 8 00:02:07,790 --> 00:02:10,570 Oczywiście. Jest taka piękna. 9 00:02:12,070 --> 00:02:14,290 Rumiana jak pączek ruszy. 10 00:02:16,270 --> 00:02:17,430 Wszystko z nią dobrze. 11 00:02:17,770 --> 00:02:19,530 No jakże by inaczej mogło być. 12 00:02:20,470 --> 00:02:24,450 Goniec powiedział, że król sam zbierał je dla ciebie. 13 00:02:27,500 --> 00:02:29,200 Król nie może wiedzieć, że jestem chora. 14 00:02:31,480 --> 00:02:33,400 Chce się widzieć z Janem Stęczyna. 15 00:02:34,400 --> 00:02:36,620 Przede wszystkim musisz odpoczywać, pani. 16 00:02:37,320 --> 00:02:39,960 Z każdą chwilą czuję się coraz lepiej. 17 00:02:41,320 --> 00:02:44,680 Mi się to pośni po Jana. 18 00:02:51,980 --> 00:02:53,420 Król powinien wiedzieć. 19 00:02:53,660 --> 00:02:54,660 Po co go martwić? 20 00:02:54,860 --> 00:02:58,620 Nie tracę nadziei, że królowa wkrótce poczuje się lepiej. Powinniśmy czym 21 00:02:58,620 --> 00:03:03,040 prędzej posłać gońca do króla. Pani silna, ciepota przecież spadła. Udało mi 22 00:03:03,040 --> 00:03:04,280 ją okiełzać, to prawda. 23 00:03:04,540 --> 00:03:06,680 Sami widzicie. Ale nie wiem na jak długo. 24 00:03:06,940 --> 00:03:07,940 Posyłamy gońca. 25 00:03:08,140 --> 00:03:09,480 Król powinien wiedzieć. 26 00:03:10,980 --> 00:03:13,060 Królowa chce mówić z panem Janem Stęczyna. 27 00:03:29,800 --> 00:03:31,720 Musisz się wzmocnić, pani. 28 00:03:32,500 --> 00:03:33,500 Proszę. 29 00:03:35,560 --> 00:03:36,900 Moje piersi. 30 00:03:37,580 --> 00:03:43,120 Jakby koszula była z jakiegoś żelazna. Ale to minie, pani, to minie. 31 00:03:46,180 --> 00:03:51,360 Skoro Bóg dał niewieście piersi, może powinnam karmić. 32 00:03:51,680 --> 00:03:54,640 No ale cóż to za odrażający pomysł. 33 00:03:54,960 --> 00:03:56,380 Nie jesteś chłopką, pani. 34 00:03:57,079 --> 00:04:01,620 Widziałam mamki, które karmią Elżbietkę. Są zdrowe, dobrze odżywione. Dziecku 35 00:04:01,620 --> 00:04:03,920 nic nie potrzeba. Muszę ją zobaczyć. 36 00:04:04,300 --> 00:04:08,360 Upewnij się, że jest zdrowa. Jest zdrowa, zapewniam cię, pani. 37 00:04:09,280 --> 00:04:12,380 Piękniejszego dziecka w życiu nie widziałam. 38 00:04:13,060 --> 00:04:14,060 Przynieś mi ją. 39 00:04:15,440 --> 00:04:20,620 Pani, najpierw musisz się wzmocnić. 40 00:04:35,159 --> 00:04:40,980 Janie, obiecaj, że nie popsuję cię królowi łowów wieścią o moim 41 00:04:40,980 --> 00:04:47,100 złym samopoczuciu. Jaśnie pani, ale król... Król jest szczęśliwy, kiedy może 42 00:04:47,100 --> 00:04:48,100 polować. 43 00:04:53,340 --> 00:05:00,120 Ale król kazał zawiadamiać, jeśli... Jeśli działo by się coś niepokojącego. 44 00:05:00,120 --> 00:05:01,460 takiego się przecież nie dzieje. 45 00:05:02,030 --> 00:05:05,590 Nie chcę niepotrzebnie martwić Władysława, czuję się bardzo dobrze. 46 00:05:30,990 --> 00:05:35,730 Będę miał tyle potomstwa, co mój ojciec. To początek dynastii. 47 00:05:35,990 --> 00:05:37,990 Oby Bóg był ci łaskawie, panie. 48 00:05:38,390 --> 00:05:42,830 Ale póki co wznieśmy tołat za Elżbietę Bonifacie. 49 00:05:43,510 --> 00:05:45,870 Może królewna Elżbieta zasiądzie na tronie. 50 00:05:47,630 --> 00:05:51,090 A lepiej wybrać dla niej męża ze wchodu czy zachodu? 51 00:05:51,370 --> 00:05:55,070 Nie za wcześnie na takie dysputy. A może ktoś z Luksemburgów? 52 00:05:55,690 --> 00:05:59,770 Zygmunt Jandosem. Jak myślisz, Dymitrze? Przecież jesteś moim najlepszym 53 00:05:59,770 --> 00:06:02,790 doradcą. Myśli moje już nie tak jasne jak dawniej, panie. 54 00:06:04,570 --> 00:06:07,710 Może już czas poszukać na moje miejsce kogoś młodszego. 55 00:06:30,350 --> 00:06:35,930 Dobrze wie, że królowa nie lubi okazywać słabości i nie chce, żebyśmy się o nią 56 00:06:35,930 --> 00:06:39,490 zamartwiały. Poczułaby się dużo spokojniejsza, gdyby mogła wziąć dziecię 57 00:06:39,490 --> 00:06:40,670 ramiona. Co to za pomysł? 58 00:06:41,650 --> 00:06:43,490 Królewną opiekują się mamki. 59 00:06:44,170 --> 00:06:47,030 Zresztą, co ty możesz wiedzieć o porodach? 60 00:06:47,850 --> 00:06:52,950 Ja sama ledwo uszłam z życiem, kiedy po porodzie dostałam gorączki. 61 00:06:53,210 --> 00:06:55,890 A nie wiesz, co to za cierpienie, co to za ból. 62 00:06:57,350 --> 00:06:58,350 Tak. 63 00:06:58,650 --> 00:06:59,650 Nie wiem. 64 00:07:01,000 --> 00:07:02,300 Nie mam męża ani dzieci. 65 00:07:03,900 --> 00:07:07,640 Ale czuję, że Elżbietka powinna być przy matce. 66 00:07:07,960 --> 00:07:08,960 Nie. 67 00:07:10,280 --> 00:07:12,620 Dzieciątko trzeba chronić przed chorobami. 68 00:07:13,340 --> 00:07:14,340 Księżno. 69 00:07:15,740 --> 00:07:17,600 Zdaję Mikołaja z Alvernii. 70 00:07:18,120 --> 00:07:23,280 Królowa gorączkowała, bo wyczerpują poród. Ale teraz czuję się już lepiej. 71 00:07:24,320 --> 00:07:25,940 Śpij, śpij, maleńko, śpij. 72 00:07:30,120 --> 00:07:32,240 Jak to? Chcesz zrezygnować? 73 00:07:32,940 --> 00:07:34,040 Nie te siły. 74 00:07:36,160 --> 00:07:40,100 Jeśli jesteś niezadowolony z uposażenia... Nie chodzi o pieniądze. 75 00:07:40,860 --> 00:07:42,100 To w czym żyjesz? 76 00:07:44,820 --> 00:07:49,780 Narodziny królewne uświadomiły mi, że mam trzy córki, których 77 00:07:49,780 --> 00:07:52,660 prawie nie znam. 78 00:07:54,060 --> 00:07:57,260 Panny dorastają niedługo, trzeba będzie im szukać mężów. 79 00:07:57,520 --> 00:07:58,880 Dwór królewki to przecież... 80 00:07:59,120 --> 00:08:02,100 Najlepsze miejsce, żeby znaleźć panną godnych kandydatów. 81 00:08:03,440 --> 00:08:04,560 Późno się ożeniłem. 82 00:08:05,800 --> 00:08:07,060 Późno zostałem ojcem. 83 00:08:08,980 --> 00:08:10,540 Czuję, że mój czas się kończy. 84 00:08:11,700 --> 00:08:13,880 I chcę resztę dni spędzić z rodziną. 85 00:08:16,800 --> 00:08:18,260 Kto miałby cię zastąpić? 86 00:08:23,260 --> 00:08:25,460 Miejscowy szlachcic chce się z tobą spotkać, panie. 87 00:08:25,660 --> 00:08:28,100 Od lat sądzi się o młyn, który miał dostać jako posak. 88 00:08:35,559 --> 00:08:37,559 I czegoś się dowiedział pijąc z Polakami? 89 00:08:38,440 --> 00:08:41,980 W ich obozie coraz gorzej. Warna strawa, wszy, bójki. 90 00:08:42,500 --> 00:08:45,200 Wszyscy rozdrażnieni, zdenerwowani i głodni. 91 00:08:45,900 --> 00:08:48,040 Wszy ich kąsają, a w nich tak pusto. 92 00:08:48,420 --> 00:08:49,420 Dobrze. 93 00:08:49,720 --> 00:08:50,720 Bardzo dobrze. 94 00:08:52,080 --> 00:08:54,080 Jakich ich opuściłeś, tatarskie konie? 95 00:08:54,360 --> 00:08:56,400 Chciałem, żeby Polacy i Litwini wzięli się za uby. 96 00:08:57,260 --> 00:08:58,820 Tylko kiepsko ci to wyszło. 97 00:09:00,220 --> 00:09:02,460 Skończyło się na tym, że poszli razem pić. 98 00:09:03,380 --> 00:09:04,900 A ja musiałem zapłacić. 99 00:09:05,960 --> 00:09:07,880 Liczy się efekt, nie tylko plan. 100 00:09:08,180 --> 00:09:12,780 Jak się Witold dowie, że to moja sprawka, osobiście każe wkrócić mi o 101 00:09:17,180 --> 00:09:18,180 Szczury. 102 00:09:19,500 --> 00:09:21,560 Oby zażarły wszystkich zapasy. 103 00:09:22,020 --> 00:09:23,640 A najlepiej zbytka. 104 00:09:24,580 --> 00:09:25,580 Jeszcze jeden. 105 00:09:32,400 --> 00:09:34,600 Zdrowa. Mówiłem przecież. 106 00:09:38,410 --> 00:09:40,770 To najlepsze lekarstwo. 107 00:09:41,530 --> 00:09:45,490 Tak ją ulić, przytulać, patrzeć na nią. 108 00:09:45,750 --> 00:09:47,490 To dziecko daje życie. 109 00:09:49,330 --> 00:09:50,330 Mówiłam. 110 00:09:52,590 --> 00:09:56,090 Tak opłaczę, że jestem głodna. 111 00:09:57,470 --> 00:09:58,930 Nie płaczę. 112 00:10:01,390 --> 00:10:05,410 Mogę ją nakarmić? Jesteś za delikatna, pani. 113 00:10:06,570 --> 00:10:11,270 Zabiorę ją do mamek. Wszystkie moje dzieci wykarmiły mamki. 114 00:10:12,370 --> 00:10:14,110 Musisz odpocząć, pani. 115 00:10:15,890 --> 00:10:17,810 Dajcie mi się nią nacieszyć. 116 00:10:18,350 --> 00:10:24,190 Jak nabierzesz sił, każę przynieść kołyskę do twojej komnaty. 117 00:10:28,050 --> 00:10:30,210 Królowo! Pani! 118 00:10:38,120 --> 00:10:42,020 Nie mogę znieść myśli, że z mojej dzieciny nie zmyto jeszcze grzechu 119 00:10:42,020 --> 00:10:48,100 pierworodnego. Ochrzcimy ją, pani, jak nabierzesz sił. Jak wróci Władysław, 120 00:10:48,120 --> 00:10:50,280 urządzimy uroczysty chrzest. 121 00:10:52,120 --> 00:10:54,460 Ale ochrzcimy ją już teraz. 122 00:10:56,400 --> 00:11:00,020 Chcę przy tym być, póki mogę. 123 00:11:14,590 --> 00:11:18,430 Właśnie usłyszałem. To on wypłacił koni, żeby nas skudzić z Tatarami. 124 00:11:18,690 --> 00:11:22,330 Czyżakom zależy, żebyśmy się wszyscy pozarzynali, żeby polsko -litewska armia 125 00:11:22,330 --> 00:11:23,309 się wykrwawiła? 126 00:11:23,310 --> 00:11:24,490 To po co tu przyjechali? 127 00:11:24,690 --> 00:11:25,690 Mają swój interes. 128 00:11:25,890 --> 00:11:27,430 Słabsza armia to słabszy Witold. 129 00:11:27,770 --> 00:11:31,630 Słabszym Witoldem łatwiej rządzić. A stąd z pola w każdym momencie można 130 00:11:31,630 --> 00:11:32,630 czmychnąć do Malborka. 131 00:11:32,990 --> 00:11:35,590 Czyżakom zależy na waszym księciu. Ale upadłem. 132 00:11:39,050 --> 00:11:41,310 Witold ich rozegra. To ten giłek. 133 00:11:42,190 --> 00:11:43,770 Tak on nie zrezygnuje z Litwy. 134 00:11:44,940 --> 00:11:45,940 Ciągnie ich tam do was. 135 00:11:46,260 --> 00:11:47,580 Żmuć to dla nich za mało. 136 00:11:48,040 --> 00:11:51,800 Przecież sami i tak wiele ryzykują. Ta wyprawa jest skazana na przegraną. 137 00:11:52,060 --> 00:11:54,660 A pochłonąć wiele ofiar i osłabić Witolda. 138 00:11:55,020 --> 00:11:56,200 Lepiej stąd uciekać. 139 00:11:56,640 --> 00:11:57,640 Mówię wam. 140 00:11:59,460 --> 00:12:01,560 Krzyżacy nie wysłaliby swoich ludzi na rzeź. 141 00:12:02,580 --> 00:12:03,580 Niewielka to ofiara. 142 00:12:03,960 --> 00:12:05,080 Za wielką władzę. 143 00:12:05,800 --> 00:12:09,380 Obawiam się, synu, że Jan ma rację. 144 00:12:14,220 --> 00:12:21,200 Weź mnie do Bonifacją, ja Ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i 145 00:12:21,200 --> 00:12:22,200 Ducha Świętego. 146 00:12:29,360 --> 00:12:30,360 Padnij! 147 00:12:37,140 --> 00:12:38,740 Wezwijcie mojego podpowiednika. 148 00:12:41,820 --> 00:12:47,600 Umowa była, że młyn będzie oddany w usagu. Ale panna zmarła w pierwszych 149 00:12:47,600 --> 00:12:48,700 miesiącach małżeństwa. 150 00:12:49,780 --> 00:12:54,400 Nie dość, że rodzice stracili córkę i nadzieję na wnuki? Umowa to umowa. 151 00:12:55,640 --> 00:13:02,640 A jakby tak, żeby był wilk syty i owca cała, winni podzielić 152 00:13:02,640 --> 00:13:03,640 się dochodami z młyna. 153 00:13:04,080 --> 00:13:07,880 Starych rodziców zostawiać bez środków do życia grzech. 154 00:13:09,360 --> 00:13:10,780 Może masz rację. 155 00:13:13,480 --> 00:13:18,220 To wyjście godne chrześcijanina. Zostaw nas samych, Zbigniewie. 156 00:13:24,600 --> 00:13:29,680 Zdaje się, to Zbigniewa widzisz na twoim miejscu. 157 00:13:31,280 --> 00:13:33,260 Ma wiedzę, urodzenie. 158 00:13:33,760 --> 00:13:37,040 Jestem pewien, że wcześniej mówiłeś w nim o sprawie tego szlechcica. 159 00:13:38,480 --> 00:13:41,500 Chciałem, żeby mógł się wykazać w twojej obecności. 160 00:13:42,280 --> 00:13:44,120 Nie jestem kołkiem kołdyńczym. 161 00:13:44,880 --> 00:13:46,560 Nie pozwolę sobą sterować. 162 00:13:46,840 --> 00:13:48,880 Wybacz, panie, nie to było moim zamiarem. 163 00:13:49,660 --> 00:13:53,960 Chciałem tylko, żebyś zobaczył, żebyś dostrzegł to, co ja widzę. 164 00:13:54,260 --> 00:13:58,480 Zbigniew świetnie się sprawdzi jako marszałek. Ja o tym zdecyduję. 165 00:13:58,620 --> 00:14:00,000 panie. Ja nie chciałem cię urazić. 166 00:14:00,800 --> 00:14:02,740 Długo obserwowałem Zbigniewa. 167 00:14:02,960 --> 00:14:07,180 Skoro tak bardzo ci zależy, żeby zawsze cię wgorali, niech będzie. 168 00:14:08,800 --> 00:14:10,580 Po chcie, żbiety bonifacji. 169 00:14:11,310 --> 00:14:12,550 Zdolnię cię z urzędu. 170 00:14:16,410 --> 00:14:17,530 A Zbigniew? 171 00:14:18,190 --> 00:14:22,550 Pod jednym warunkiem. Potrzebuję na marszałka kogoś równie prawaego jak ty. 172 00:14:23,010 --> 00:14:26,370 Niech Zbigniew udowodni, że jest godny mojego zaufania. 173 00:14:35,650 --> 00:14:37,730 Markfart to mój człowiek. Panie! 174 00:14:37,970 --> 00:14:39,290 Dałeś się ogłupić. 175 00:14:39,600 --> 00:14:43,600 Wyprawa musi się udać i się uda. A jeśli tak, on naprawdę chce tą wojnę nas 176 00:14:43,600 --> 00:14:44,600 osłabić? Bajki. 177 00:14:44,740 --> 00:14:48,160 Wiem, że już kolejny tydzień spamy pod Kijowem. Nie wszystkim to się podoba. 178 00:14:48,220 --> 00:14:50,040 Zwłaszcza Polakom. Stąd te głosy. 179 00:14:50,280 --> 00:14:51,820 Myślisz, że Jan z Kościerca kłamie? 180 00:14:53,460 --> 00:14:55,600 To on ci nagadał tych głupot? 181 00:14:56,660 --> 00:15:03,240 A może ktoś ci przekupił, by mnie przekonać do odwrotu? Nie, nie, panie. 182 00:15:03,900 --> 00:15:04,900 Przysięgam. 183 00:15:05,360 --> 00:15:06,420 Wkrótce wyruszamy. 184 00:15:06,620 --> 00:15:08,460 Wtedy zobaczę, kto jest ze mną. 185 00:15:08,840 --> 00:15:09,840 Kto przecił mnie? 186 00:15:10,520 --> 00:15:13,400 Dobrze wiesz, panie, że pójdę za tobą nawet w ogień. 187 00:15:14,540 --> 00:15:16,380 Będziesz mógł mi to udowodnić. 188 00:15:23,780 --> 00:15:25,520 Zatem Witold nie zrezygnuje. 189 00:15:25,720 --> 00:15:26,720 Nie. 190 00:15:27,120 --> 00:15:28,780 A ja nie opuszczę księcia. 191 00:15:34,620 --> 00:15:36,080 Ale ty możesz odejść. 192 00:15:38,250 --> 00:15:40,030 Wiem, że nie po drodze ci z Witoldem. 193 00:15:40,710 --> 00:15:42,810 I że wolałbyś służyć królowi Polski. 194 00:15:43,690 --> 00:15:44,790 Wracaj do Krakow ojca. 195 00:15:48,490 --> 00:15:50,670 Przecież nie wierzysz w powodzenie tej wyprawy. 196 00:15:51,570 --> 00:15:52,570 Tak. 197 00:15:53,250 --> 00:15:54,590 To nie jest moja wojna. 198 00:15:56,350 --> 00:15:57,830 I nie zrażę mnie łupach. 199 00:16:10,060 --> 00:16:12,640 Nie dbam o bogactwa, sława, a nie o własne życie. 200 00:16:14,880 --> 00:16:16,820 Ale nie pozwolę, żebyś poszedł sam. 201 00:16:19,760 --> 00:16:21,100 Nie musisz mnie bronić. 202 00:16:24,100 --> 00:16:25,340 Ale ci nie dostawię. 203 00:16:57,390 --> 00:16:58,390 Tak się bałam. 204 00:16:59,330 --> 00:17:02,010 Chrzest Elżbiety Bonifacji bardzo cię wyczerpał. 205 00:17:02,430 --> 00:17:03,610 Gdzie ona jest? 206 00:17:03,990 --> 00:17:05,390 W komnacie obok. 207 00:17:07,609 --> 00:17:09,650 Dlaczego trzymać ją z dala ode mnie? 208 00:17:09,990 --> 00:17:10,990 Cholowa. 209 00:17:11,530 --> 00:17:12,910 Dziecina płacze. 210 00:17:13,230 --> 00:17:17,010 Nie mogłabyś przy niej odpocząć. Pomóż mi wstać, chcę ją zobaczyć. 211 00:17:17,210 --> 00:17:19,950 Ale spowiednik czeka za drzwiami. 212 00:17:22,150 --> 00:17:23,150 Zapomniałam. 213 00:17:24,630 --> 00:17:26,670 Wprowadzić? Nie. 214 00:17:27,980 --> 00:17:29,440 Podaj mi najpierw klejnoty. 215 00:17:36,580 --> 00:17:38,460 Chcesz się nimi przystroić, pani? 216 00:17:47,540 --> 00:17:49,000 Pomogę ci je nałożyć. 217 00:17:51,900 --> 00:17:52,900 Nie. 218 00:17:54,700 --> 00:17:56,280 Wprowadź skarbie Mierczyka. 219 00:18:16,110 --> 00:18:19,370 Ten pomysł już od dawna leżał mi na sercu. 220 00:18:20,850 --> 00:18:22,410 Najwyższy czas, żeby to zrobić. 221 00:18:23,770 --> 00:18:26,970 Na twój rozkaz, panie. 222 00:18:37,610 --> 00:18:40,150 Cały Wawel modli się o zdrowie Jadwigi. 223 00:18:41,310 --> 00:18:43,890 Muszę iść do kaplicy. Ja też tam idę. 224 00:18:44,350 --> 00:18:48,760 Powiedz. Ona nie umrze? Nie. Bóg na to nie pozwoli. 225 00:18:49,240 --> 00:18:52,240 Tak. Muszę iść się pomodlić. 226 00:18:52,460 --> 00:18:53,460 Chodźmy razem. 227 00:18:54,960 --> 00:18:58,220 Bóg nie wysłucha modlitwy dwojga grzeszników. 228 00:18:58,660 --> 00:19:00,600 Nie ufam ją. Muszę iść. 229 00:19:01,720 --> 00:19:03,020 Oddam ci wszystko. 230 00:19:03,940 --> 00:19:05,680 Tylko nie zbieraj jej. 231 00:19:07,440 --> 00:19:08,720 Weź klejnoty. 232 00:19:11,200 --> 00:19:14,480 To mój dar dla uniwersytetu. 233 00:19:15,180 --> 00:19:20,040 Jaśnie pani, ale nie powinnaś... Zbuduj za to siedzibę wszechnicy. 234 00:19:20,940 --> 00:19:22,300 Sprowadź uczonych. 235 00:19:23,620 --> 00:19:28,320 Niech Uniwersytet w Krakowie wreszcie zacznie działać. 236 00:19:28,540 --> 00:19:31,060 To wszystko... Nie będzie mi potrzebne. 237 00:19:31,280 --> 00:19:36,960 Jaśnie pani, jesteś wyczerpana. Odpocznij. Wrócimy do tego, gdy 238 00:19:38,980 --> 00:19:40,300 Uniwersytet to przyszłość. 239 00:19:43,050 --> 00:19:46,110 Korona królów jest niczym, jeśli władca nie dba o przyszłość. 240 00:19:47,830 --> 00:19:51,810 Chcę mieć pewność, że uniwersytet powstanie. 241 00:19:52,990 --> 00:19:54,690 Daj mi słowo. Razem. 242 00:19:57,490 --> 00:20:00,910 Razem. Będziemy świętować pierwszy wykład, pani. 243 00:20:02,210 --> 00:20:03,370 Nie doczekam. 244 00:20:03,650 --> 00:20:04,770 Wszystko będzie dobrze. 245 00:20:04,990 --> 00:20:08,150 Teraz potrzeba tylko czasu, by wróciły ci siły. Słynami. 246 00:20:10,130 --> 00:20:11,670 Każe ogrzać komnatę. 247 00:20:12,330 --> 00:20:13,790 To zimno jest we mnie. 248 00:20:15,350 --> 00:20:16,350 Boże, jedyna. 249 00:20:16,910 --> 00:20:19,110 Już dłużej nie mam siły się opierać. 250 00:20:21,190 --> 00:20:27,670 Ale skoro taka jest wola Boga, byle oszczędziła Elżbietka. 251 00:20:27,990 --> 00:20:30,150 Boże, jedyna, jesteś rozpalona. Śmichno. 252 00:20:31,270 --> 00:20:32,270 Gdzie Marek? 253 00:20:32,830 --> 00:20:33,830 Gdzie Mikołaj? 254 00:20:38,230 --> 00:20:43,470 Obiecaj, że zajmiesz się edukacją Elżbietki Bonifatnej. Oddaję ci to moje 255 00:20:45,790 --> 00:20:47,230 Weź klejnoty. 256 00:20:49,330 --> 00:20:53,550 Świadomość, że powstanie uniwersytet przynosi mi ulgę. 257 00:20:54,110 --> 00:20:56,030 Poszukam medyka. 258 00:20:57,550 --> 00:20:58,770 Nie medyka. 259 00:21:22,160 --> 00:21:23,560 Niezbadane wyroki Twoje. 260 00:21:24,120 --> 00:21:28,540 Któż ośmielice nie godzić na wyroki Twoje, kiedy nie umie znaleźć nawet 261 00:21:28,540 --> 00:21:30,520 odpowiedzi na tysiąc Twoich pytań? 262 00:21:31,460 --> 00:21:33,920 Bądź Ty mądry w sercu Twoim. 263 00:21:36,440 --> 00:21:43,060 Jeśli chcesz, aby umarła ta królewska latorość ze świętej rodziny 264 00:21:43,060 --> 00:21:49,120 pochodząca królowa Jadwiga, matka ubogich, ucieczka 265 00:21:49,120 --> 00:21:51,360 nieszczęśliwych, obrończyń sierot. 266 00:21:52,140 --> 00:21:55,800 Ostoja słabych, orędewniczka wszystkich poddanych. 267 00:21:57,220 --> 00:22:03,080 Ozdoba kościoła, klej nad świątyni, purpura ścian, 268 00:22:03,120 --> 00:22:06,340 podpora ołtarzy. 269 00:22:07,600 --> 00:22:10,020 To niech się ta niebola stoja. 270 00:22:17,720 --> 00:22:19,140 Jednakże, panie mój, 271 00:22:21,290 --> 00:22:25,710 Wlej słodycz, oczyszczając nas, byśmy nie utracili nadziei. 272 00:22:28,870 --> 00:22:32,050 By nie zamknęły się usta chwalące Ciebie. 273 00:22:36,170 --> 00:22:37,690 Sprawiedliwy wsiak jesteś. 274 00:22:39,770 --> 00:22:41,350 I słuszne są. 275 00:22:52,230 --> 00:22:53,230 Zimno. 276 00:22:55,790 --> 00:22:56,790 Wystarczy. 277 00:23:02,330 --> 00:23:05,950 Nie płacz. Nie płacz, Kruszynko. 278 00:23:06,890 --> 00:23:08,510 Zaraz cię nakarmimy. 279 00:23:09,330 --> 00:23:10,330 Przebierzemy. 280 00:23:24,270 --> 00:23:25,590 Królewna też rozpadła. 20637

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.