Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,940 --> 00:00:34,560
W poprzednim odcinku...
2
00:01:28,040 --> 00:01:30,380
Medycy kazali ci odpoczywać, pani.
3
00:01:48,980 --> 00:01:49,980
Królowo?
4
00:01:51,400 --> 00:01:54,620
Pani, jestem już przy tobie.
5
00:01:58,949 --> 00:02:04,630
Próbowano mnie zatrzymać, ale musiałam
cię zobaczyć, dzieciątko, przekonać się,
6
00:02:04,690 --> 00:02:05,870
że jesteście zdrowe.
7
00:02:06,190 --> 00:02:07,410
Widziałaś Elżbietkę?
8
00:02:07,790 --> 00:02:10,570
Oczywiście. Jest taka piękna.
9
00:02:12,070 --> 00:02:14,290
Rumiana jak pączek ruszy.
10
00:02:16,270 --> 00:02:17,430
Wszystko z nią dobrze.
11
00:02:17,770 --> 00:02:19,530
No jakże by inaczej mogło być.
12
00:02:20,470 --> 00:02:24,450
Goniec powiedział, że król sam zbierał
je dla ciebie.
13
00:02:27,500 --> 00:02:29,200
Król nie może wiedzieć, że jestem chora.
14
00:02:31,480 --> 00:02:33,400
Chce się widzieć z Janem Stęczyna.
15
00:02:34,400 --> 00:02:36,620
Przede wszystkim musisz odpoczywać,
pani.
16
00:02:37,320 --> 00:02:39,960
Z każdą chwilą czuję się coraz lepiej.
17
00:02:41,320 --> 00:02:44,680
Mi się to pośni po Jana.
18
00:02:51,980 --> 00:02:53,420
Król powinien wiedzieć.
19
00:02:53,660 --> 00:02:54,660
Po co go martwić?
20
00:02:54,860 --> 00:02:58,620
Nie tracę nadziei, że królowa wkrótce
poczuje się lepiej. Powinniśmy czym
21
00:02:58,620 --> 00:03:03,040
prędzej posłać gońca do króla. Pani
silna, ciepota przecież spadła. Udało mi
22
00:03:03,040 --> 00:03:04,280
ją okiełzać, to prawda.
23
00:03:04,540 --> 00:03:06,680
Sami widzicie. Ale nie wiem na jak
długo.
24
00:03:06,940 --> 00:03:07,940
Posyłamy gońca.
25
00:03:08,140 --> 00:03:09,480
Król powinien wiedzieć.
26
00:03:10,980 --> 00:03:13,060
Królowa chce mówić z panem Janem
Stęczyna.
27
00:03:29,800 --> 00:03:31,720
Musisz się wzmocnić, pani.
28
00:03:32,500 --> 00:03:33,500
Proszę.
29
00:03:35,560 --> 00:03:36,900
Moje piersi.
30
00:03:37,580 --> 00:03:43,120
Jakby koszula była z jakiegoś żelazna.
Ale to minie, pani, to minie.
31
00:03:46,180 --> 00:03:51,360
Skoro Bóg dał niewieście piersi, może
powinnam karmić.
32
00:03:51,680 --> 00:03:54,640
No ale cóż to za odrażający pomysł.
33
00:03:54,960 --> 00:03:56,380
Nie jesteś chłopką, pani.
34
00:03:57,079 --> 00:04:01,620
Widziałam mamki, które karmią Elżbietkę.
Są zdrowe, dobrze odżywione. Dziecku
35
00:04:01,620 --> 00:04:03,920
nic nie potrzeba. Muszę ją zobaczyć.
36
00:04:04,300 --> 00:04:08,360
Upewnij się, że jest zdrowa. Jest
zdrowa, zapewniam cię, pani.
37
00:04:09,280 --> 00:04:12,380
Piękniejszego dziecka w życiu nie
widziałam.
38
00:04:13,060 --> 00:04:14,060
Przynieś mi ją.
39
00:04:15,440 --> 00:04:20,620
Pani, najpierw musisz się wzmocnić.
40
00:04:35,159 --> 00:04:40,980
Janie, obiecaj, że nie popsuję cię
królowi łowów wieścią o moim
41
00:04:40,980 --> 00:04:47,100
złym samopoczuciu. Jaśnie pani, ale
król... Król jest szczęśliwy, kiedy może
42
00:04:47,100 --> 00:04:48,100
polować.
43
00:04:53,340 --> 00:05:00,120
Ale król kazał zawiadamiać, jeśli...
Jeśli działo by się coś niepokojącego.
44
00:05:00,120 --> 00:05:01,460
takiego się przecież nie dzieje.
45
00:05:02,030 --> 00:05:05,590
Nie chcę niepotrzebnie martwić
Władysława, czuję się bardzo dobrze.
46
00:05:30,990 --> 00:05:35,730
Będę miał tyle potomstwa, co mój ojciec.
To początek dynastii.
47
00:05:35,990 --> 00:05:37,990
Oby Bóg był ci łaskawie, panie.
48
00:05:38,390 --> 00:05:42,830
Ale póki co wznieśmy tołat za Elżbietę
Bonifacie.
49
00:05:43,510 --> 00:05:45,870
Może królewna Elżbieta zasiądzie na
tronie.
50
00:05:47,630 --> 00:05:51,090
A lepiej wybrać dla niej męża ze wchodu
czy zachodu?
51
00:05:51,370 --> 00:05:55,070
Nie za wcześnie na takie dysputy. A może
ktoś z Luksemburgów?
52
00:05:55,690 --> 00:05:59,770
Zygmunt Jandosem. Jak myślisz, Dymitrze?
Przecież jesteś moim najlepszym
53
00:05:59,770 --> 00:06:02,790
doradcą. Myśli moje już nie tak jasne
jak dawniej, panie.
54
00:06:04,570 --> 00:06:07,710
Może już czas poszukać na moje miejsce
kogoś młodszego.
55
00:06:30,350 --> 00:06:35,930
Dobrze wie, że królowa nie lubi okazywać
słabości i nie chce, żebyśmy się o nią
56
00:06:35,930 --> 00:06:39,490
zamartwiały. Poczułaby się dużo
spokojniejsza, gdyby mogła wziąć dziecię
57
00:06:39,490 --> 00:06:40,670
ramiona. Co to za pomysł?
58
00:06:41,650 --> 00:06:43,490
Królewną opiekują się mamki.
59
00:06:44,170 --> 00:06:47,030
Zresztą, co ty możesz wiedzieć o
porodach?
60
00:06:47,850 --> 00:06:52,950
Ja sama ledwo uszłam z życiem, kiedy po
porodzie dostałam gorączki.
61
00:06:53,210 --> 00:06:55,890
A nie wiesz, co to za cierpienie, co to
za ból.
62
00:06:57,350 --> 00:06:58,350
Tak.
63
00:06:58,650 --> 00:06:59,650
Nie wiem.
64
00:07:01,000 --> 00:07:02,300
Nie mam męża ani dzieci.
65
00:07:03,900 --> 00:07:07,640
Ale czuję, że Elżbietka powinna być przy
matce.
66
00:07:07,960 --> 00:07:08,960
Nie.
67
00:07:10,280 --> 00:07:12,620
Dzieciątko trzeba chronić przed
chorobami.
68
00:07:13,340 --> 00:07:14,340
Księżno.
69
00:07:15,740 --> 00:07:17,600
Zdaję Mikołaja z Alvernii.
70
00:07:18,120 --> 00:07:23,280
Królowa gorączkowała, bo wyczerpują
poród. Ale teraz czuję się już lepiej.
71
00:07:24,320 --> 00:07:25,940
Śpij, śpij, maleńko, śpij.
72
00:07:30,120 --> 00:07:32,240
Jak to? Chcesz zrezygnować?
73
00:07:32,940 --> 00:07:34,040
Nie te siły.
74
00:07:36,160 --> 00:07:40,100
Jeśli jesteś niezadowolony z
uposażenia... Nie chodzi o pieniądze.
75
00:07:40,860 --> 00:07:42,100
To w czym żyjesz?
76
00:07:44,820 --> 00:07:49,780
Narodziny królewne uświadomiły mi, że
mam trzy córki, których
77
00:07:49,780 --> 00:07:52,660
prawie nie znam.
78
00:07:54,060 --> 00:07:57,260
Panny dorastają niedługo, trzeba będzie
im szukać mężów.
79
00:07:57,520 --> 00:07:58,880
Dwór królewki to przecież...
80
00:07:59,120 --> 00:08:02,100
Najlepsze miejsce, żeby znaleźć panną
godnych kandydatów.
81
00:08:03,440 --> 00:08:04,560
Późno się ożeniłem.
82
00:08:05,800 --> 00:08:07,060
Późno zostałem ojcem.
83
00:08:08,980 --> 00:08:10,540
Czuję, że mój czas się kończy.
84
00:08:11,700 --> 00:08:13,880
I chcę resztę dni spędzić z rodziną.
85
00:08:16,800 --> 00:08:18,260
Kto miałby cię zastąpić?
86
00:08:23,260 --> 00:08:25,460
Miejscowy szlachcic chce się z tobą
spotkać, panie.
87
00:08:25,660 --> 00:08:28,100
Od lat sądzi się o młyn, który miał
dostać jako posak.
88
00:08:35,559 --> 00:08:37,559
I czegoś się dowiedział pijąc z
Polakami?
89
00:08:38,440 --> 00:08:41,980
W ich obozie coraz gorzej. Warna strawa,
wszy, bójki.
90
00:08:42,500 --> 00:08:45,200
Wszyscy rozdrażnieni, zdenerwowani i
głodni.
91
00:08:45,900 --> 00:08:48,040
Wszy ich kąsają, a w nich tak pusto.
92
00:08:48,420 --> 00:08:49,420
Dobrze.
93
00:08:49,720 --> 00:08:50,720
Bardzo dobrze.
94
00:08:52,080 --> 00:08:54,080
Jakich ich opuściłeś, tatarskie konie?
95
00:08:54,360 --> 00:08:56,400
Chciałem, żeby Polacy i Litwini wzięli
się za uby.
96
00:08:57,260 --> 00:08:58,820
Tylko kiepsko ci to wyszło.
97
00:09:00,220 --> 00:09:02,460
Skończyło się na tym, że poszli razem
pić.
98
00:09:03,380 --> 00:09:04,900
A ja musiałem zapłacić.
99
00:09:05,960 --> 00:09:07,880
Liczy się efekt, nie tylko plan.
100
00:09:08,180 --> 00:09:12,780
Jak się Witold dowie, że to moja
sprawka, osobiście każe wkrócić mi o
101
00:09:17,180 --> 00:09:18,180
Szczury.
102
00:09:19,500 --> 00:09:21,560
Oby zażarły wszystkich zapasy.
103
00:09:22,020 --> 00:09:23,640
A najlepiej zbytka.
104
00:09:24,580 --> 00:09:25,580
Jeszcze jeden.
105
00:09:32,400 --> 00:09:34,600
Zdrowa. Mówiłem przecież.
106
00:09:38,410 --> 00:09:40,770
To najlepsze lekarstwo.
107
00:09:41,530 --> 00:09:45,490
Tak ją ulić, przytulać, patrzeć na nią.
108
00:09:45,750 --> 00:09:47,490
To dziecko daje życie.
109
00:09:49,330 --> 00:09:50,330
Mówiłam.
110
00:09:52,590 --> 00:09:56,090
Tak opłaczę, że jestem głodna.
111
00:09:57,470 --> 00:09:58,930
Nie płaczę.
112
00:10:01,390 --> 00:10:05,410
Mogę ją nakarmić? Jesteś za delikatna,
pani.
113
00:10:06,570 --> 00:10:11,270
Zabiorę ją do mamek. Wszystkie moje
dzieci wykarmiły mamki.
114
00:10:12,370 --> 00:10:14,110
Musisz odpocząć, pani.
115
00:10:15,890 --> 00:10:17,810
Dajcie mi się nią nacieszyć.
116
00:10:18,350 --> 00:10:24,190
Jak nabierzesz sił, każę przynieść
kołyskę do twojej komnaty.
117
00:10:28,050 --> 00:10:30,210
Królowo! Pani!
118
00:10:38,120 --> 00:10:42,020
Nie mogę znieść myśli, że z mojej
dzieciny nie zmyto jeszcze grzechu
119
00:10:42,020 --> 00:10:48,100
pierworodnego. Ochrzcimy ją, pani, jak
nabierzesz sił. Jak wróci Władysław,
120
00:10:48,120 --> 00:10:50,280
urządzimy uroczysty chrzest.
121
00:10:52,120 --> 00:10:54,460
Ale ochrzcimy ją już teraz.
122
00:10:56,400 --> 00:11:00,020
Chcę przy tym być, póki mogę.
123
00:11:14,590 --> 00:11:18,430
Właśnie usłyszałem. To on wypłacił koni,
żeby nas skudzić z Tatarami.
124
00:11:18,690 --> 00:11:22,330
Czyżakom zależy, żebyśmy się wszyscy
pozarzynali, żeby polsko -litewska armia
125
00:11:22,330 --> 00:11:23,309
się wykrwawiła?
126
00:11:23,310 --> 00:11:24,490
To po co tu przyjechali?
127
00:11:24,690 --> 00:11:25,690
Mają swój interes.
128
00:11:25,890 --> 00:11:27,430
Słabsza armia to słabszy Witold.
129
00:11:27,770 --> 00:11:31,630
Słabszym Witoldem łatwiej rządzić. A
stąd z pola w każdym momencie można
130
00:11:31,630 --> 00:11:32,630
czmychnąć do Malborka.
131
00:11:32,990 --> 00:11:35,590
Czyżakom zależy na waszym księciu. Ale
upadłem.
132
00:11:39,050 --> 00:11:41,310
Witold ich rozegra. To ten giłek.
133
00:11:42,190 --> 00:11:43,770
Tak on nie zrezygnuje z Litwy.
134
00:11:44,940 --> 00:11:45,940
Ciągnie ich tam do was.
135
00:11:46,260 --> 00:11:47,580
Żmuć to dla nich za mało.
136
00:11:48,040 --> 00:11:51,800
Przecież sami i tak wiele ryzykują. Ta
wyprawa jest skazana na przegraną.
137
00:11:52,060 --> 00:11:54,660
A pochłonąć wiele ofiar i osłabić
Witolda.
138
00:11:55,020 --> 00:11:56,200
Lepiej stąd uciekać.
139
00:11:56,640 --> 00:11:57,640
Mówię wam.
140
00:11:59,460 --> 00:12:01,560
Krzyżacy nie wysłaliby swoich ludzi na
rzeź.
141
00:12:02,580 --> 00:12:03,580
Niewielka to ofiara.
142
00:12:03,960 --> 00:12:05,080
Za wielką władzę.
143
00:12:05,800 --> 00:12:09,380
Obawiam się, synu, że Jan ma rację.
144
00:12:14,220 --> 00:12:21,200
Weź mnie do Bonifacją, ja Ciebie chrzczę
w imię Ojca i Syna, i
145
00:12:21,200 --> 00:12:22,200
Ducha Świętego.
146
00:12:29,360 --> 00:12:30,360
Padnij!
147
00:12:37,140 --> 00:12:38,740
Wezwijcie mojego podpowiednika.
148
00:12:41,820 --> 00:12:47,600
Umowa była, że młyn będzie oddany w
usagu. Ale panna zmarła w pierwszych
149
00:12:47,600 --> 00:12:48,700
miesiącach małżeństwa.
150
00:12:49,780 --> 00:12:54,400
Nie dość, że rodzice stracili córkę i
nadzieję na wnuki? Umowa to umowa.
151
00:12:55,640 --> 00:13:02,640
A jakby tak, żeby był wilk syty i owca
cała, winni podzielić
152
00:13:02,640 --> 00:13:03,640
się dochodami z młyna.
153
00:13:04,080 --> 00:13:07,880
Starych rodziców zostawiać bez środków
do życia grzech.
154
00:13:09,360 --> 00:13:10,780
Może masz rację.
155
00:13:13,480 --> 00:13:18,220
To wyjście godne chrześcijanina. Zostaw
nas samych, Zbigniewie.
156
00:13:24,600 --> 00:13:29,680
Zdaje się, to Zbigniewa widzisz na twoim
miejscu.
157
00:13:31,280 --> 00:13:33,260
Ma wiedzę, urodzenie.
158
00:13:33,760 --> 00:13:37,040
Jestem pewien, że wcześniej mówiłeś w
nim o sprawie tego szlechcica.
159
00:13:38,480 --> 00:13:41,500
Chciałem, żeby mógł się wykazać w twojej
obecności.
160
00:13:42,280 --> 00:13:44,120
Nie jestem kołkiem kołdyńczym.
161
00:13:44,880 --> 00:13:46,560
Nie pozwolę sobą sterować.
162
00:13:46,840 --> 00:13:48,880
Wybacz, panie, nie to było moim
zamiarem.
163
00:13:49,660 --> 00:13:53,960
Chciałem tylko, żebyś zobaczył, żebyś
dostrzegł to, co ja widzę.
164
00:13:54,260 --> 00:13:58,480
Zbigniew świetnie się sprawdzi jako
marszałek. Ja o tym zdecyduję.
165
00:13:58,620 --> 00:14:00,000
panie. Ja nie chciałem cię urazić.
166
00:14:00,800 --> 00:14:02,740
Długo obserwowałem Zbigniewa.
167
00:14:02,960 --> 00:14:07,180
Skoro tak bardzo ci zależy, żeby zawsze
cię wgorali, niech będzie.
168
00:14:08,800 --> 00:14:10,580
Po chcie, żbiety bonifacji.
169
00:14:11,310 --> 00:14:12,550
Zdolnię cię z urzędu.
170
00:14:16,410 --> 00:14:17,530
A Zbigniew?
171
00:14:18,190 --> 00:14:22,550
Pod jednym warunkiem. Potrzebuję na
marszałka kogoś równie prawaego jak ty.
172
00:14:23,010 --> 00:14:26,370
Niech Zbigniew udowodni, że jest godny
mojego zaufania.
173
00:14:35,650 --> 00:14:37,730
Markfart to mój człowiek. Panie!
174
00:14:37,970 --> 00:14:39,290
Dałeś się ogłupić.
175
00:14:39,600 --> 00:14:43,600
Wyprawa musi się udać i się uda. A jeśli
tak, on naprawdę chce tą wojnę nas
176
00:14:43,600 --> 00:14:44,600
osłabić? Bajki.
177
00:14:44,740 --> 00:14:48,160
Wiem, że już kolejny tydzień spamy pod
Kijowem. Nie wszystkim to się podoba.
178
00:14:48,220 --> 00:14:50,040
Zwłaszcza Polakom. Stąd te głosy.
179
00:14:50,280 --> 00:14:51,820
Myślisz, że Jan z Kościerca kłamie?
180
00:14:53,460 --> 00:14:55,600
To on ci nagadał tych głupot?
181
00:14:56,660 --> 00:15:03,240
A może ktoś ci przekupił, by mnie
przekonać do odwrotu? Nie, nie, panie.
182
00:15:03,900 --> 00:15:04,900
Przysięgam.
183
00:15:05,360 --> 00:15:06,420
Wkrótce wyruszamy.
184
00:15:06,620 --> 00:15:08,460
Wtedy zobaczę, kto jest ze mną.
185
00:15:08,840 --> 00:15:09,840
Kto przecił mnie?
186
00:15:10,520 --> 00:15:13,400
Dobrze wiesz, panie, że pójdę za tobą
nawet w ogień.
187
00:15:14,540 --> 00:15:16,380
Będziesz mógł mi to udowodnić.
188
00:15:23,780 --> 00:15:25,520
Zatem Witold nie zrezygnuje.
189
00:15:25,720 --> 00:15:26,720
Nie.
190
00:15:27,120 --> 00:15:28,780
A ja nie opuszczę księcia.
191
00:15:34,620 --> 00:15:36,080
Ale ty możesz odejść.
192
00:15:38,250 --> 00:15:40,030
Wiem, że nie po drodze ci z Witoldem.
193
00:15:40,710 --> 00:15:42,810
I że wolałbyś służyć królowi Polski.
194
00:15:43,690 --> 00:15:44,790
Wracaj do Krakow ojca.
195
00:15:48,490 --> 00:15:50,670
Przecież nie wierzysz w powodzenie tej
wyprawy.
196
00:15:51,570 --> 00:15:52,570
Tak.
197
00:15:53,250 --> 00:15:54,590
To nie jest moja wojna.
198
00:15:56,350 --> 00:15:57,830
I nie zrażę mnie łupach.
199
00:16:10,060 --> 00:16:12,640
Nie dbam o bogactwa, sława, a nie o
własne życie.
200
00:16:14,880 --> 00:16:16,820
Ale nie pozwolę, żebyś poszedł sam.
201
00:16:19,760 --> 00:16:21,100
Nie musisz mnie bronić.
202
00:16:24,100 --> 00:16:25,340
Ale ci nie dostawię.
203
00:16:57,390 --> 00:16:58,390
Tak się bałam.
204
00:16:59,330 --> 00:17:02,010
Chrzest Elżbiety Bonifacji bardzo cię
wyczerpał.
205
00:17:02,430 --> 00:17:03,610
Gdzie ona jest?
206
00:17:03,990 --> 00:17:05,390
W komnacie obok.
207
00:17:07,609 --> 00:17:09,650
Dlaczego trzymać ją z dala ode mnie?
208
00:17:09,990 --> 00:17:10,990
Cholowa.
209
00:17:11,530 --> 00:17:12,910
Dziecina płacze.
210
00:17:13,230 --> 00:17:17,010
Nie mogłabyś przy niej odpocząć. Pomóż
mi wstać, chcę ją zobaczyć.
211
00:17:17,210 --> 00:17:19,950
Ale spowiednik czeka za drzwiami.
212
00:17:22,150 --> 00:17:23,150
Zapomniałam.
213
00:17:24,630 --> 00:17:26,670
Wprowadzić? Nie.
214
00:17:27,980 --> 00:17:29,440
Podaj mi najpierw klejnoty.
215
00:17:36,580 --> 00:17:38,460
Chcesz się nimi przystroić, pani?
216
00:17:47,540 --> 00:17:49,000
Pomogę ci je nałożyć.
217
00:17:51,900 --> 00:17:52,900
Nie.
218
00:17:54,700 --> 00:17:56,280
Wprowadź skarbie Mierczyka.
219
00:18:16,110 --> 00:18:19,370
Ten pomysł już od dawna leżał mi na
sercu.
220
00:18:20,850 --> 00:18:22,410
Najwyższy czas, żeby to zrobić.
221
00:18:23,770 --> 00:18:26,970
Na twój rozkaz, panie.
222
00:18:37,610 --> 00:18:40,150
Cały Wawel modli się o zdrowie Jadwigi.
223
00:18:41,310 --> 00:18:43,890
Muszę iść do kaplicy. Ja też tam idę.
224
00:18:44,350 --> 00:18:48,760
Powiedz. Ona nie umrze? Nie. Bóg na to
nie pozwoli.
225
00:18:49,240 --> 00:18:52,240
Tak. Muszę iść się pomodlić.
226
00:18:52,460 --> 00:18:53,460
Chodźmy razem.
227
00:18:54,960 --> 00:18:58,220
Bóg nie wysłucha modlitwy dwojga
grzeszników.
228
00:18:58,660 --> 00:19:00,600
Nie ufam ją. Muszę iść.
229
00:19:01,720 --> 00:19:03,020
Oddam ci wszystko.
230
00:19:03,940 --> 00:19:05,680
Tylko nie zbieraj jej.
231
00:19:07,440 --> 00:19:08,720
Weź klejnoty.
232
00:19:11,200 --> 00:19:14,480
To mój dar dla uniwersytetu.
233
00:19:15,180 --> 00:19:20,040
Jaśnie pani, ale nie powinnaś... Zbuduj
za to siedzibę wszechnicy.
234
00:19:20,940 --> 00:19:22,300
Sprowadź uczonych.
235
00:19:23,620 --> 00:19:28,320
Niech Uniwersytet w Krakowie wreszcie
zacznie działać.
236
00:19:28,540 --> 00:19:31,060
To wszystko... Nie będzie mi potrzebne.
237
00:19:31,280 --> 00:19:36,960
Jaśnie pani, jesteś wyczerpana.
Odpocznij. Wrócimy do tego, gdy
238
00:19:38,980 --> 00:19:40,300
Uniwersytet to przyszłość.
239
00:19:43,050 --> 00:19:46,110
Korona królów jest niczym, jeśli władca
nie dba o przyszłość.
240
00:19:47,830 --> 00:19:51,810
Chcę mieć pewność, że uniwersytet
powstanie.
241
00:19:52,990 --> 00:19:54,690
Daj mi słowo. Razem.
242
00:19:57,490 --> 00:20:00,910
Razem. Będziemy świętować pierwszy
wykład, pani.
243
00:20:02,210 --> 00:20:03,370
Nie doczekam.
244
00:20:03,650 --> 00:20:04,770
Wszystko będzie dobrze.
245
00:20:04,990 --> 00:20:08,150
Teraz potrzeba tylko czasu, by wróciły
ci siły. Słynami.
246
00:20:10,130 --> 00:20:11,670
Każe ogrzać komnatę.
247
00:20:12,330 --> 00:20:13,790
To zimno jest we mnie.
248
00:20:15,350 --> 00:20:16,350
Boże, jedyna.
249
00:20:16,910 --> 00:20:19,110
Już dłużej nie mam siły się opierać.
250
00:20:21,190 --> 00:20:27,670
Ale skoro taka jest wola Boga, byle
oszczędziła Elżbietka.
251
00:20:27,990 --> 00:20:30,150
Boże, jedyna, jesteś rozpalona. Śmichno.
252
00:20:31,270 --> 00:20:32,270
Gdzie Marek?
253
00:20:32,830 --> 00:20:33,830
Gdzie Mikołaj?
254
00:20:38,230 --> 00:20:43,470
Obiecaj, że zajmiesz się edukacją
Elżbietki Bonifatnej. Oddaję ci to moje
255
00:20:45,790 --> 00:20:47,230
Weź klejnoty.
256
00:20:49,330 --> 00:20:53,550
Świadomość, że powstanie uniwersytet
przynosi mi ulgę.
257
00:20:54,110 --> 00:20:56,030
Poszukam medyka.
258
00:20:57,550 --> 00:20:58,770
Nie medyka.
259
00:21:22,160 --> 00:21:23,560
Niezbadane wyroki Twoje.
260
00:21:24,120 --> 00:21:28,540
Któż ośmielice nie godzić na wyroki
Twoje, kiedy nie umie znaleźć nawet
261
00:21:28,540 --> 00:21:30,520
odpowiedzi na tysiąc Twoich pytań?
262
00:21:31,460 --> 00:21:33,920
Bądź Ty mądry w sercu Twoim.
263
00:21:36,440 --> 00:21:43,060
Jeśli chcesz, aby umarła ta królewska
latorość ze świętej rodziny
264
00:21:43,060 --> 00:21:49,120
pochodząca królowa Jadwiga, matka
ubogich, ucieczka
265
00:21:49,120 --> 00:21:51,360
nieszczęśliwych, obrończyń sierot.
266
00:21:52,140 --> 00:21:55,800
Ostoja słabych, orędewniczka wszystkich
poddanych.
267
00:21:57,220 --> 00:22:03,080
Ozdoba kościoła, klej nad świątyni,
purpura ścian,
268
00:22:03,120 --> 00:22:06,340
podpora ołtarzy.
269
00:22:07,600 --> 00:22:10,020
To niech się ta niebola stoja.
270
00:22:17,720 --> 00:22:19,140
Jednakże, panie mój,
271
00:22:21,290 --> 00:22:25,710
Wlej słodycz, oczyszczając nas, byśmy
nie utracili nadziei.
272
00:22:28,870 --> 00:22:32,050
By nie zamknęły się usta chwalące
Ciebie.
273
00:22:36,170 --> 00:22:37,690
Sprawiedliwy wsiak jesteś.
274
00:22:39,770 --> 00:22:41,350
I słuszne są.
275
00:22:52,230 --> 00:22:53,230
Zimno.
276
00:22:55,790 --> 00:22:56,790
Wystarczy.
277
00:23:02,330 --> 00:23:05,950
Nie płacz. Nie płacz, Kruszynko.
278
00:23:06,890 --> 00:23:08,510
Zaraz cię nakarmimy.
279
00:23:09,330 --> 00:23:10,330
Przebierzemy.
280
00:23:24,270 --> 00:23:25,590
Królewna też rozpadła.
20637
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.