All language subtitles for Korona królów odc. 395

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:32,880 --> 00:00:36,500 W poprzednim odcinku. Co może być ważniejszego od wyboru imienia naszego 2 00:00:36,500 --> 00:00:38,180 dziecka? Mam już imię. 3 00:00:38,560 --> 00:00:42,140 Kazimierz. Po wielkim Kazimierzu. A jeśli córka, to Elżbieta. 4 00:00:42,620 --> 00:00:46,260 Elżbieta. To miała być wyprawa chrześcijan przeciw poganom. Chodzi ci o 5 00:00:46,380 --> 00:00:48,700 Tak, tych krzywonowich barbarzyńców. 6 00:00:48,960 --> 00:00:53,240 Znacie siły Tamerlana? Wojna z poganami jest najlepszym uczynkiem w oczach 7 00:00:53,240 --> 00:00:57,480 naszego stworzenia. A moim będzie zatrzymanie tej wojny. A co powiesz 8 00:00:57,480 --> 00:00:59,100 na turniej? Nas tu obrażono. 9 00:00:59,620 --> 00:01:01,220 Zmazać to może tylko sąd boży. 10 00:01:09,329 --> 00:01:10,370 Ostrożnie. Ostrożnie. 11 00:01:11,190 --> 00:01:12,190 Dziękuję. 12 00:01:24,870 --> 00:01:26,370 Cóż to takiego, Stanisławie? 13 00:01:26,670 --> 00:01:31,990 Miłościwa pani, król zapowiada, że niebawem zjedzie do Krakowa, by powitać 14 00:01:31,990 --> 00:01:32,990 świecie dzieciątko. 15 00:01:33,330 --> 00:01:34,350 A co o zdoby? 16 00:01:35,630 --> 00:01:36,790 Król polecił... 17 00:01:37,150 --> 00:01:42,090 Przyozdobić Twe komnaty suknem tkanym złoto i drogie kamienie, by podczas 18 00:01:42,090 --> 00:01:46,190 rozwiązania cieszyły Twe oczy, Pani. Król bardzo się o Ciebie troszczy, Pani. 19 00:01:46,230 --> 00:01:47,230 Zabierzcie je. 20 00:01:47,390 --> 00:01:48,970 Bóg obdarzył mnie łatką. 21 00:01:49,330 --> 00:01:52,690 Nie chcę, żeby cud narodzin otoczony był zbytkiem i próżnością. 22 00:01:53,990 --> 00:01:56,210 Kościoły ozdabiamy na chwałę Pana. 23 00:01:56,430 --> 00:01:58,690 Świecki przepych nie przystoi narodzinom. 24 00:01:59,050 --> 00:02:01,090 Nawet narodzinom przyszłego władcy? 25 00:02:01,850 --> 00:02:05,590 To taki moment, kiedy przystoi skromność i łagodność. 26 00:02:05,950 --> 00:02:06,970 Bliska memu sercu. 27 00:02:07,670 --> 00:02:09,070 Mam ochotę na spacer. 28 00:02:09,970 --> 00:02:12,570 W taki ciepły, czerwcowy dzień. 29 00:02:12,970 --> 00:02:16,130 Grzech nie podziwiać świata, urządzonego nam tak pięknie przez Boga. 30 00:02:17,250 --> 00:02:19,750 Grzech nie uważać na siebie pani w tym stanie. 31 00:02:21,190 --> 00:02:22,590 O, w samą porę. 32 00:02:22,810 --> 00:02:24,570 Czy coś dolega królowej? 33 00:02:24,790 --> 00:02:28,070 Nic nie dolega królowej. Mam ochotę zaczerpnąć świeżego powietrza. 34 00:02:28,550 --> 00:02:34,130 Cóż, krótki spacer po ogrodzie. Królowa pragnie pielgrzymować na skałkę. Po 35 00:02:34,130 --> 00:02:35,130 modlitwie. 36 00:02:36,120 --> 00:02:40,220 Zamkowa kaplica byłaby lepsza. Za nadto się zmęczysz, pani. 37 00:02:40,440 --> 00:02:43,100 Chcę prosić świętego Stanisława o szczęśliwe rozwiązanie. 38 00:02:45,680 --> 00:02:47,380 W końcu to już za kilka dni. 39 00:02:47,680 --> 00:02:49,380 Tego nigdy nie można być pewnym. 40 00:02:50,060 --> 00:02:53,880 Jako twój medyk odradzam. Jako twoja królowa nalegam. 41 00:02:55,040 --> 00:02:58,700 Pani, chodź kolebą podjedź tam, proszę. 42 00:02:59,240 --> 00:03:01,900 Dobrze. Dla spokoju ducha możesz mi towarzyszyć. 43 00:03:02,660 --> 00:03:03,760 Śmichno, podaj płaszcz. 44 00:03:18,320 --> 00:03:19,480 Czekałem na ciebie, panie. 45 00:03:21,060 --> 00:03:22,220 Sam zbierałeś? 46 00:03:22,980 --> 00:03:24,320 Zaraz poszlę je na ławę. 47 00:03:24,760 --> 00:03:26,340 Jadwiga je uwielbia. 48 00:03:26,700 --> 00:03:27,700 Miły gość. 49 00:03:28,060 --> 00:03:29,060 I tani. 50 00:03:29,380 --> 00:03:32,540 To się Jadwidze bardziej spodoba niż strojna komnata. 51 00:03:33,380 --> 00:03:34,700 Masz wieści od Witolda? 52 00:03:35,020 --> 00:03:40,060 Tak. Właśnie czekałem, żeby ci powiedzieć, że nie mam żadnych wieści od 53 00:03:40,060 --> 00:03:42,520 a ściślej, że ujmując, żadnych nowych wieści. 54 00:03:43,360 --> 00:03:46,000 Wojska księcia i Tokta Mysza wciąż czekają pod Kijowem. 55 00:03:47,500 --> 00:03:50,420 Timur na pewno już o tym wie. Na co czekają? 56 00:03:51,520 --> 00:03:52,780 Moc ich tam ciągnie. 57 00:03:53,300 --> 00:03:56,400 Również twój brat, panie książę Świdrygieł, wyruszył z bojarami. 58 00:03:56,840 --> 00:04:00,980 Jego zawsze ciągnie do każdej awantury. Ale dlaczego tylu Polaków poszło za 59 00:04:00,980 --> 00:04:03,400 spytkiem? Wielu zanęciły łupy wojenne. 60 00:04:03,640 --> 00:04:06,520 A spytek poczuł się silny po objęciu Podola. 61 00:04:08,540 --> 00:04:11,020 Tak silny, że igra z ognia. 62 00:04:12,480 --> 00:04:15,280 Tłumaczą, że i ty poparłeś wyprawę Witolda. 63 00:04:15,520 --> 00:04:16,519 Jego tak. 64 00:04:16,829 --> 00:04:18,089 Ale nie pchałem tam ludzi. 65 00:04:19,149 --> 00:04:23,430 A od spytka bardzo się niepokoję. 66 00:04:27,410 --> 00:04:30,330 Jan z Kościelca przekaże mu Twoje słowa, panie. 67 00:04:30,750 --> 00:04:31,970 Może go otrzeźwią. 68 00:04:32,210 --> 00:04:33,330 A jeśli nie? 69 00:04:34,030 --> 00:04:36,150 Sam nie wiem, czego się obawiam bardziej. 70 00:04:36,870 --> 00:04:41,270 Tego, że Witold poniesie klęskę, a wtedy zginie wielu dzielnych rycerzy? 71 00:04:42,370 --> 00:04:44,490 Czy tego, że wygra, wzmocni się? 72 00:04:44,940 --> 00:04:47,140 i sięgnie po samodzielną władzę na Litwie. 73 00:04:51,220 --> 00:04:54,120 Mogę tylko czekać. 74 00:04:55,400 --> 00:04:56,820 Nic innego. 75 00:05:04,580 --> 00:05:10,020 Każde silne ramię przyda się, by wnieść miecz w naszej słusznej sprawie. Dlatego 76 00:05:10,020 --> 00:05:13,580 jesteśmy, książę. A po drodze napotkaliśmy wojska księcia Świdry 77 00:05:13,800 --> 00:05:18,140 Bojarze z mojej części podola, że rwą się do walki. Nie brak im odwagi. Aby 78 00:05:18,140 --> 00:05:19,140 zawiedli się na twoje. 79 00:05:20,200 --> 00:05:22,680 Zanim zaczniesz ujadać, przypomnij sobie. 80 00:05:23,120 --> 00:05:27,980 Witebskę nie potrafiłeś obronić. W kajdanach pojechałeś błagać o gajbę 81 00:05:28,320 --> 00:05:30,340 Może tym razem lepiej ci pójdzie? 82 00:05:31,080 --> 00:05:34,380 Wielu ci przybyło sojuszników, książę. Na co czekamy? Roszajmy! 83 00:05:34,820 --> 00:05:35,820 W swoim czasie. 84 00:05:36,820 --> 00:05:38,420 Książę, co masz na myśli? 85 00:05:39,140 --> 00:05:40,380 Rozsądek mnie to dyktuje. 86 00:05:41,469 --> 00:05:43,730 Byle rozsądek nie pogrzebał ducha walki. 87 00:05:44,190 --> 00:05:45,190 Panie? 88 00:05:53,370 --> 00:05:55,890 Tatar wygląda jak wilk szukający ofiary do zagryzienia. 89 00:05:56,230 --> 00:05:59,710 Poznasz Tatarów, to się przyzwyczajasz. Twój dziad w niewoli u nich stracił 90 00:05:59,710 --> 00:06:03,510 język. A Kiejstut nabił posłów króla Kazimierza. A mimo to idziemy razem z 91 00:06:03,510 --> 00:06:07,830 synem. Możemy żywić dawne urady albo o nich zapomnieć. I dojść do czegoś. 92 00:06:19,950 --> 00:06:22,530 Widziałeś Mikołaja Salwarni? Tam poszedł. 93 00:06:31,050 --> 00:06:32,050 Mikołaju! 94 00:06:33,570 --> 00:06:36,290 Mikołaju! Uważam, że trzeba było zabronić. 95 00:06:37,510 --> 00:06:38,650 Sprzeciwić się królowej? 96 00:06:39,070 --> 00:06:41,650 Medyka by posłuchała, gdyby okazał tylko stanowczość. 97 00:06:42,990 --> 00:06:44,970 Królowa jest w bardzo dobrej kondycji. 98 00:06:45,250 --> 00:06:49,370 Nic jej nie dolega. A do rozwiązania mamy jeszcze trochę czasu. Jednak 99 00:06:49,450 --> 00:06:53,990 Szczekna twierdzi co innego według gwiazd. Szczekna. Co chwilę podaje inną 100 00:06:54,670 --> 00:06:56,330 Ułożył już trzy horoskope. 101 00:06:57,970 --> 00:07:00,110 I tak się martwisz o królową pani. 102 00:07:00,330 --> 00:07:02,950 To może trzeba było ją zatrzymać. Jak? 103 00:07:03,430 --> 00:07:05,510 Dwórka bliżej sercu niż medyk. 104 00:07:08,850 --> 00:07:10,250 Czyżbym przerwała kłótnię? 105 00:07:10,890 --> 00:07:12,130 O co się spieracie? 106 00:07:13,070 --> 00:07:14,210 O ciebie, pani. 107 00:07:15,810 --> 00:07:18,430 Moja mistrza Mikołaja zgodził się na przechadzkę. 108 00:07:19,150 --> 00:07:20,630 Ale w jednym jesteśmy zgodni. 109 00:07:21,230 --> 00:07:22,490 Martwimy się o ciebie, pani. 110 00:07:23,670 --> 00:07:25,150 Śmichno, czy wyglądam niezdrowo? 111 00:07:27,710 --> 00:07:30,830 Właśnie. Więc chodźmy, zanim słońce zniknie za chmurami. 112 00:07:31,310 --> 00:07:32,750 Nic złego się nie zdarzy. 113 00:07:50,250 --> 00:07:51,250 Niech to odjawi. 114 00:07:57,770 --> 00:07:59,130 Pośle kogoś po nowe. 115 00:07:59,550 --> 00:08:00,550 Nie trzeba. 116 00:08:01,250 --> 00:08:02,250 Popatrz. 117 00:08:02,930 --> 00:08:04,770 Jakby dłoni kryłowu uwaliał. 118 00:08:05,870 --> 00:08:07,050 Lęka się perunów? 119 00:08:07,950 --> 00:08:08,950 Nie. 120 00:08:09,390 --> 00:08:11,690 Bez obaw. Przy królu nic ci nie grozi. 121 00:08:13,350 --> 00:08:15,310 Burza krąży chyba wokół Krakowa. 122 00:08:15,770 --> 00:08:17,070 Wawel mocny, Dymitrze. 123 00:08:17,960 --> 00:08:20,200 A parko na Stalitwie to dobry opiekun. 124 00:08:20,860 --> 00:08:21,860 Opiekun? 125 00:08:22,320 --> 00:08:24,320 Uderza w ziemię i daje deszcz. 126 00:08:24,740 --> 00:08:26,640 Ziemia rodzi, wybije czas narodzin. 127 00:08:27,280 --> 00:08:28,500 To dobry znak. 128 00:08:30,840 --> 00:08:31,900 Wracamy na Wawel? 129 00:08:33,200 --> 00:08:34,400 Wydaj dyspozycję. 130 00:08:35,460 --> 00:08:39,580 Wszystkie oponasze, niech szykują kufrę. Tak, najjaśniejsze panie. 131 00:09:13,160 --> 00:09:14,160 A co tu tak pusto? 132 00:09:15,140 --> 00:09:16,480 Zaraz się zejdą. 133 00:09:17,380 --> 00:09:20,920 Nikodem przy dodatkowe beczki pywa zamówił. 134 00:09:21,200 --> 00:09:24,800 Nie będę czekał nocy. Od razu się napiję. W proteście. 135 00:09:25,060 --> 00:09:26,980 Za Bobonu nie będę czcił. 136 00:09:27,520 --> 00:09:29,400 Księża pozwalają świętować. 137 00:09:30,320 --> 00:09:34,980 Nawet można wianki po Wiśle puszczać w nocy świętojańską. 138 00:09:36,160 --> 00:09:37,440 Jak wyglądam? 139 00:09:38,500 --> 00:09:39,640 Jak marzenie. 140 00:09:41,870 --> 00:09:47,430 A ten wianek, to będziesz puszczać znów tę rzeki, co by męża znaleźć? Kto wie? 141 00:09:48,250 --> 00:09:49,250 Kto wie? 142 00:09:50,070 --> 00:09:51,070 Wianka! 143 00:09:52,030 --> 00:09:53,030 Dzień dobry. 144 00:09:54,650 --> 00:09:55,650 Słabo mi. 145 00:09:55,910 --> 00:09:56,910 Medyka załować? 146 00:09:57,130 --> 00:09:58,130 Nie, nie, nie. 147 00:09:58,950 --> 00:10:00,130 Zaraz bym przejedzie. 148 00:10:03,170 --> 00:10:08,930 Wianka. Może jakieś trujące ziele zerwałam do wianka rano? 149 00:10:09,170 --> 00:10:11,460 Może? Pójdę na powietrze. 150 00:10:12,520 --> 00:10:13,520 Albo nie. 151 00:10:16,620 --> 00:10:17,420 Na 152 00:10:17,420 --> 00:10:32,400 Litwie 153 00:10:32,400 --> 00:10:33,400 podobnie śpiewają. 154 00:10:38,640 --> 00:10:42,280 Kobiety zbierają kwiaty na wianki. Święto ognia, wody i milości. 155 00:10:43,040 --> 00:10:44,840 U nas raz prosto. 156 00:10:45,980 --> 00:10:52,260 A pamiętasz królu tę litewską pieśń o tym, jak księżyc poślubił słońce, lecz 157 00:10:52,260 --> 00:10:53,260 drugi rozeszły się. 158 00:10:53,860 --> 00:10:57,880 Oto trądno zwalczy z dniem, a księżyc ze słońcem. 159 00:10:58,180 --> 00:10:59,180 No przecież. 160 00:11:00,140 --> 00:11:03,260 Ludzi przy ogniskach do białego rana. 161 00:11:04,660 --> 00:11:06,640 Śpiewy, tańce. 162 00:11:09,290 --> 00:11:10,510 Brakuje mi tego, panie. 163 00:11:16,130 --> 00:11:19,370 Teraz mam inną wiarę. 164 00:11:20,250 --> 00:11:21,450 Inne wezwanie. 165 00:11:22,630 --> 00:11:23,630 Jadwigę. 166 00:11:25,530 --> 00:11:27,450 Syna, który lada dzień się urodzi. 167 00:11:28,090 --> 00:11:29,090 Koronę. 168 00:11:31,550 --> 00:11:35,830 Musiałbyś, panie, zgubić się w niej w porównaniu kwiatu Beruna. 169 00:11:38,250 --> 00:11:44,850 Zleje trwać pomiędzy przeszłością, która na zawsze minęła, a 170 00:11:44,850 --> 00:11:47,570 przyszłością, której jest nie wiadomo. 171 00:11:49,630 --> 00:11:54,350 Ale dziś kaszę rozsiadł, chodź konie. 172 00:11:55,230 --> 00:11:57,030 Od mroku pójdziemy nad rzekę. 173 00:11:57,810 --> 00:12:00,990 Śpieszno ci było do Krakowa, królu. Ruszymy o świcie. 174 00:12:09,680 --> 00:12:11,100 Jestem posłem. Kogo? 175 00:12:11,340 --> 00:12:14,400 Do pana Spytka z Belsztyna. No to litewski obóz. 176 00:12:14,840 --> 00:12:18,360 Taki chiebie poseł, jak ze mnie gładkolica dwiewka. 177 00:12:19,160 --> 00:12:23,180 Prowadź się do polskiego obozu. A grej masz? Miałem, ale co? 178 00:12:23,480 --> 00:12:24,480 Z bują kradł. 179 00:12:25,460 --> 00:12:26,460 Wiążemy go. 180 00:12:28,540 --> 00:12:29,620 Co to za krzyki? 181 00:12:29,920 --> 00:12:30,920 Kto to? 182 00:12:31,520 --> 00:12:32,660 Jan z Kościelca. 183 00:12:33,560 --> 00:12:34,560 Herbugorian. 184 00:12:35,140 --> 00:12:36,860 Poseł do pana Spytka z Belsztyna. 185 00:12:38,270 --> 00:12:40,970 Komu myszy glejc zjadły? Tu jest szpieg. 186 00:12:41,290 --> 00:12:44,770 Tatarom go oddajmy. Tam jest taki jeden, co świetnie sadza na pach. Mam 187 00:12:44,770 --> 00:12:47,410 wiadomość. Od króla. To ważne. 188 00:12:47,910 --> 00:12:48,910 Jan z Kościelta. 189 00:12:49,690 --> 00:12:50,690 Nie słyszałem. 190 00:12:51,130 --> 00:12:53,090 Wiadomość musi dotrzeć do samego pana Spytka. 191 00:12:53,870 --> 00:12:55,110 To litewski obóz. 192 00:12:56,010 --> 00:12:57,110 To może pan Sirput. 193 00:12:57,410 --> 00:12:58,410 On mnie zna. 194 00:12:59,110 --> 00:13:02,370 Zaświadczył, że jestem człowiekiem króla. O, znasz pana Sirputisa. Tak. 195 00:13:03,110 --> 00:13:04,110 Razem broniliśmy. 196 00:13:04,610 --> 00:13:06,910 Razem posłowaliśmy do Prawi. 197 00:13:07,290 --> 00:13:08,470 Kręcisz, człowieku. 198 00:13:08,810 --> 00:13:11,710 Zwiążcie go i pilnujcie. Potem zastanowię się, co z nim zrobić. 199 00:13:11,970 --> 00:13:14,330 Od razu tatarom. Jestem posłem. 200 00:13:15,150 --> 00:13:16,210 Od króla! 201 00:13:25,650 --> 00:13:26,710 Pani, to tatar. 202 00:13:27,650 --> 00:13:29,670 Pozwólmy mu się modlić. Kaplica jest dla wszystkich. 203 00:13:30,510 --> 00:13:34,670 Tym bardziej nie godzi się przeganiać sprzed oblicza Boga świeżo nawróconego. 204 00:13:34,670 --> 00:13:35,950 jeśli jest uzbrojony pani? 205 00:13:37,930 --> 00:13:41,550 Nie przede mną powinieneś padać na kolana, lecz przed Bogiem, dobry 206 00:13:46,430 --> 00:13:52,590 Wszystko to jednami z moich braci najmniejszych nieście uczynili. 207 00:13:53,190 --> 00:13:55,470 Mikołaju, przypomnij czytanie na świętego Jana. 208 00:13:55,870 --> 00:13:57,450 Ze świętego Łukasza, pani. 209 00:14:03,610 --> 00:14:05,570 I rzekł do niego anioł. 210 00:14:06,170 --> 00:14:12,350 Nie bój się Zachariaszu, bo wysłuchana została prośba Twoja i żona Twoja 211 00:14:12,350 --> 00:14:19,010 syna, a nazwiesz imię jego Jan, albowiem będzie wielki przed Panem i wina 212 00:14:19,010 --> 00:14:25,490 i cycery pić nie będzie i będzie napełniony Duchem Świętym jeszcze w 213 00:14:25,490 --> 00:14:26,490 matki swojej. 214 00:14:39,720 --> 00:14:40,720 Kim jesteś? 215 00:14:41,080 --> 00:14:42,140 Zwał mnie Karim. 216 00:14:43,000 --> 00:14:45,200 Przyjechałem z matką do Krakowa jako jeniec. 217 00:14:45,520 --> 00:14:47,260 Teraz służę królowi. 218 00:14:48,900 --> 00:14:50,680 Twojej matce dobrze się żyje w Krakowie? 219 00:14:52,480 --> 00:14:53,480 Zmarła. 220 00:14:55,240 --> 00:14:56,240 Współczuję. 221 00:14:56,940 --> 00:14:58,140 Jesteś taka dobra pani. 222 00:14:58,640 --> 00:15:00,540 Nie zasłużyłaś na to. Król też. 223 00:15:00,860 --> 00:15:03,420 Moja matka żałowała, ale było już za późno. 224 00:15:04,120 --> 00:15:05,120 O czym mówi? 225 00:15:06,000 --> 00:15:09,780 Matka przed śmiercią rzuciła klątwę na króla, bo nie pozwolił jej wrócić do 226 00:15:09,780 --> 00:15:10,780 domu. 227 00:15:11,060 --> 00:15:15,320 Modliłem się do Boga, by zdjął z was klątwę. Nie chcę, by stało się coś 228 00:15:15,780 --> 00:15:19,020 Bóg kieruje naszym życiem, a nie klątwę i zaklęcia. 229 00:15:19,260 --> 00:15:20,580 Dłe słowo ma wielką moc. 230 00:15:21,080 --> 00:15:22,100 Ciągle o tym myślę. 231 00:15:23,540 --> 00:15:25,760 Obawa zatruwa me myśli i sny. 232 00:15:27,240 --> 00:15:28,240 Wybacz mi, pani. 233 00:15:28,900 --> 00:15:31,900 Niczemu nie zawiniłeś, a i tak wziąłeś na siebie to brzemię. 234 00:15:32,180 --> 00:15:33,240 Zdejmę je z ciebie. 235 00:15:34,220 --> 00:15:35,260 Wybaczam twojej matce. 236 00:15:35,680 --> 00:15:36,680 Pani. 237 00:15:37,100 --> 00:15:38,760 Możesz odejść w spokoju. 238 00:15:40,820 --> 00:15:43,400 Jest daleko. 239 00:15:43,860 --> 00:15:48,700 Lepiej prędzej wracajmy na zamek, nim dotrze nad Kraków. Wóz czeka. 240 00:16:20,439 --> 00:16:24,800 Musicie być gotowi na to, że w najgorętszym momencie bitwy ruszą do 241 00:16:24,800 --> 00:16:27,760 Jeśli rzucicie się za nimi w pogoń, popełnicie błąd. 242 00:16:28,000 --> 00:16:30,380 Wrócą i uderzą ze zdwojoną siłą. 243 00:16:30,900 --> 00:16:32,700 Ojciec mówił mi o takiej taktyce. 244 00:16:32,960 --> 00:16:34,940 Zatarski taniec. Nasze koniewskie radzone. 245 00:16:35,220 --> 00:16:39,640 Najlepsze. Zabrać konia Tatarowi to jak napluć mu w twarz. Cimur prowokuje nas 246 00:16:39,640 --> 00:16:40,640 do walki? 247 00:16:40,760 --> 00:16:42,880 Tamerlan mówcie. Cimur mówimy. 248 00:16:43,100 --> 00:16:46,160 Może krzyżacy nie chcą walczyć ramię w ramię z poganami? 249 00:16:46,360 --> 00:16:47,540 Obóz pełen obcych. 250 00:16:47,790 --> 00:16:50,790 Litwini, Polacy, Krzyżacy, Rusini. Nie poznać swego. 251 00:16:51,090 --> 00:16:54,110 U nas kręcił się jakiś podejrzany typ. Kazałem go spętać. 252 00:16:54,350 --> 00:16:56,070 Może on coś wie na temat tych choń. 253 00:16:56,390 --> 00:16:57,390 Dawać go tutaj! 254 00:17:02,930 --> 00:17:05,890 Masz, wypij. Nie, nie mogę. To piwo. Zdrowe. 255 00:17:06,430 --> 00:17:07,430 Niedobrze mi. 256 00:17:09,609 --> 00:17:12,310 Zjadłam kołacz z RMWC, a jadł złąki. 257 00:17:12,930 --> 00:17:14,190 Musiał być nieświeży. 258 00:17:15,310 --> 00:17:16,369 Ale wy dobrze jeszcie. 259 00:17:16,839 --> 00:17:17,839 Musisz. 260 00:17:18,400 --> 00:17:19,400 Muszę? 261 00:17:20,040 --> 00:17:21,040 Tak. 262 00:17:21,800 --> 00:17:23,180 Jak trzymażą? 263 00:17:24,119 --> 00:17:27,020 Królowa Jadwiga szuka schronienia przed burzą. 264 00:17:31,640 --> 00:17:33,400 Czy ta niewiasta źle się czuje? 265 00:17:34,080 --> 00:17:36,360 Co dopominać pani w twoim stanie? 266 00:17:36,580 --> 00:17:37,940 To zaraźliwe. 267 00:17:38,400 --> 00:17:39,980 Zbadaj ją zatem, Mikołaju. 268 00:17:45,610 --> 00:17:46,650 Pracowałaś kiedyś na wodę? 269 00:17:48,190 --> 00:17:49,190 Jaśnisza pani, tak. 270 00:17:49,990 --> 00:17:50,990 Poznajesz mnie? 271 00:17:53,350 --> 00:17:54,350 Mikołaju, pomóż jej. 272 00:18:20,110 --> 00:18:21,510 Co ci kazał kraść nasze konie? 273 00:18:22,410 --> 00:18:26,490 Mów! Jeśli chcesz szybkiej śmierci, nie kradłem koni. 274 00:18:27,150 --> 00:18:28,150 Jan? 275 00:18:28,510 --> 00:18:29,510 Znasz go, panie? 276 00:18:29,950 --> 00:18:31,690 To jest ten złodziej koni? 277 00:18:35,730 --> 00:18:42,630 Wiesz już, 278 00:18:42,690 --> 00:18:43,469 co jej jest? 279 00:18:43,470 --> 00:18:47,710 No nie mam całkowicie pewności, ale wygląda na zatrucie. Trzeba obserwować i 280 00:18:47,710 --> 00:18:48,710 pojść ziołami. 281 00:18:49,320 --> 00:18:51,120 Dziwa pani, przestało padać. 282 00:18:51,560 --> 00:18:53,180 Powinniśmy wracać na zamek. 283 00:18:53,400 --> 00:18:59,260 Mikołaju, zapłać. Nie, nie możemy. Przecież nic nie zamawialiście. 284 00:18:59,480 --> 00:19:00,480 Proszę. 285 00:19:01,300 --> 00:19:05,000 Dalej wrzątkiem po garści ziela mięty, lebiotki i dziurawca. 286 00:19:07,260 --> 00:19:08,260 Mięty i czego? 287 00:19:10,300 --> 00:19:12,920 Mikołaju, zostań i sam przyrząd zioła. 288 00:19:13,140 --> 00:19:15,560 Biedak jeszcze coś pomyli i zaszkodzi chorej. 289 00:19:15,840 --> 00:19:17,100 Ale ja nie mogę, pani. 290 00:19:17,440 --> 00:19:19,900 Nie odstąpicie na krok, kiedy rozwiązanie tak bliskie. 291 00:19:20,360 --> 00:19:21,620 Mamy jeszcze kilka dni. 292 00:19:22,820 --> 00:19:25,620 Zostań. A na Wawel jest przecież blisko. 293 00:19:26,960 --> 00:19:29,120 Dziękuję, miłościwa pani, dziękuję. 294 00:19:39,060 --> 00:19:41,660 Znajdę i ukażę winnych kradzieży waszych koni. 295 00:19:42,000 --> 00:19:44,420 Nie zawiedziesz się na moich poddanych, książę. 296 00:19:44,810 --> 00:19:48,230 Ważne teraz, by była między nami zgoda. Tylko tak zwyciężymy. 297 00:19:49,130 --> 00:19:50,170 Niewiastę na wojnie? 298 00:19:50,570 --> 00:19:54,330 To branki z ludu Timura. Kiedy są blisko, myślę o zemście. 299 00:20:35,480 --> 00:20:36,480 Szykuj konie. 300 00:20:38,700 --> 00:20:41,560 Pytku, jeszcze nie jest za późno. 301 00:20:41,960 --> 00:20:43,520 Janie, przejdź się po polskim obozie. 302 00:20:43,840 --> 00:20:46,720 Powiesz rycerstwu, że cały szmat drogi przybyli na darmo. 303 00:20:47,820 --> 00:20:50,480 Jest za późno. Poza tym nie widzę powodu, żeby się wysować. 304 00:20:50,760 --> 00:20:54,500 Sam król cię do tego namawia, Pytku. Moimi ustami mówi, żebyś się opamiętał. 305 00:20:54,500 --> 00:20:57,120 nie rozmawiałem z nim przed wyjazdem i nic takiego nie powiedział. 306 00:20:57,680 --> 00:20:59,040 Sam godził się z Witoldem. 307 00:20:59,280 --> 00:21:01,860 Sam słał wraz z nim listy do papieża. To czy teraz? 308 00:21:02,480 --> 00:21:07,120 Mądry król przemyślał sprawę i uważa, że... Janie, szanuję i miłuję go, ale 309 00:21:07,120 --> 00:21:09,800 najwyraźniej nasz król nie wie, o co toczy się walka. 310 00:21:10,200 --> 00:21:12,400 Tam do niedawna wierzył w pogańkie Gusła. 311 00:21:12,620 --> 00:21:13,960 To jest krótwiata. 312 00:21:14,420 --> 00:21:15,420 Święta wojna. 313 00:21:17,440 --> 00:21:20,280 Potęgą jest nasza wiara, a my jesteśmy jej rycerzami. 314 00:21:25,160 --> 00:21:31,580 Jeśli... Panie! 315 00:21:32,560 --> 00:21:35,060 Król pomiędzy gawędzią nie uchodzi. 316 00:21:35,300 --> 00:21:37,420 I dlatego, że wszyscy myślą jak ty. 317 00:21:37,760 --> 00:21:39,100 Pozostany nierozpoznany. 318 00:21:41,560 --> 00:21:46,040 Głusiarzu, wiem, że tu jesteś. Panie, chodźmy stąd. To głód swarzyń kapła. 319 00:21:46,560 --> 00:21:47,760 Pań, powrótnie. 320 00:21:48,780 --> 00:21:52,100 Zapłacę. Jesteś majątny, panie. Czegoż ci brakuje? 321 00:21:58,920 --> 00:22:01,600 Syna. Będziesz miał syna, panie. 322 00:22:02,540 --> 00:22:03,540 Kiedy? Dziś? 323 00:22:03,660 --> 00:22:06,540 Jutro? Nie pytają nic więcej. 324 00:22:07,060 --> 00:22:09,880 Panie, błagam, choćby... 325 00:22:09,880 --> 00:22:28,480 Tak 326 00:22:28,480 --> 00:22:31,140 się cieszę, że księżna Eufemia zapowiedziała swój przyjazd. 327 00:22:33,030 --> 00:22:37,150 Dobrze jest mieć przy sobie tak doświadczoną matronę w tym trudnym 328 00:22:39,190 --> 00:22:41,650 Mam nadzieję, że zjedzie już jutro. 329 00:22:42,030 --> 00:22:45,890 Jak tylko odpocznie po podróży, zaproszę ją na mszę do katedry. 330 00:22:46,310 --> 00:22:48,310 Koniecznie musi wysłuchać naszych psałterzystów. 331 00:22:49,010 --> 00:22:50,430 Skąd w toby tyle mocy, pani? 332 00:22:54,250 --> 00:22:56,330 Czy to już? 333 00:22:56,870 --> 00:22:58,010 Nic nie rozumiem. 334 00:22:58,670 --> 00:23:02,390 Przecież Jan Szczegna postawił mi nowy horoskop i powiedział, że do rozwiązania 335 00:23:02,390 --> 00:23:03,390 jeszcze kilka dni. 336 00:23:03,570 --> 00:23:06,250 Ale powiedział też, że nigdy nie ma czasowej tej pewności. 337 00:23:07,030 --> 00:23:08,210 Oddychaj, pani, oddychaj. 338 00:23:09,450 --> 00:23:10,450 Słuchaj. 339 00:23:11,790 --> 00:23:15,370 Wołaj mistrza Mikołaja. Chyba się zaczęło. Nie mogę na sam pluk. 340 00:23:15,730 --> 00:23:16,730 A gdzie jest? 341 00:23:17,270 --> 00:23:18,550 Został z chorą. 342 00:23:18,890 --> 00:23:20,850 W karczmie, nie pamiętasz? Śmigło. 343 00:23:22,390 --> 00:23:23,850 Poślij paniego. Prędko! 24929

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.