Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:57,520 --> 00:00:58,920
Cud.
2
00:01:02,129 --> 00:01:03,670
Świętej Jadwigi Śląskiej.
3
00:01:16,270 --> 00:01:19,890
Bóg wołając jednych do siebie, teraz do
Wiesława, innych wsyła nam na
4
00:01:19,890 --> 00:01:24,130
pocieszenie. Dziś rano dostałam wieści
od muścichnych, chłopcy chowają się
5
00:01:24,130 --> 00:01:26,290
zdrowo, ale ona bardzo zmęczona.
6
00:01:26,630 --> 00:01:27,970
Powinnaś do nich pojechać.
7
00:01:28,370 --> 00:01:29,890
Stryjna Felice już tam jest.
8
00:01:30,240 --> 00:01:33,940
Bardzo przeżyła śmierć Tobie Sława i
teraz całą swoją miłość przelewa na
9
00:01:33,940 --> 00:01:35,060
chłopców im z cichne.
10
00:01:35,320 --> 00:01:36,640
Oni potrzebują pomocy.
11
00:01:37,220 --> 00:01:38,740
Nie, niech zostawia cię teraz, pani.
12
00:01:39,040 --> 00:01:43,220
Mnie? Pomyśl o siostrze. Pewnie lęka
się, czy Jan wrócił z wojny cało.
13
00:01:43,580 --> 00:01:45,600
Bo już tak jakby to była twoja wina,
pani.
14
00:01:45,940 --> 00:01:47,800
My królowi odpowiadamy za wojnę.
15
00:01:48,380 --> 00:01:49,660
Czynimy z dzieci sieroty.
16
00:01:50,480 --> 00:01:51,480
My władcy.
17
00:01:51,960 --> 00:01:53,120
Ja, Władysław.
18
00:01:53,640 --> 00:01:55,260
Walczycie o ich przyszłość, pani.
19
00:01:56,540 --> 00:01:59,100
Tylko czy ta przyszłość nie mogłaby
mniej kosztować?
20
00:02:37,160 --> 00:02:38,820
Nie, to nie dla Ciebie, chłopcze.
21
00:02:56,080 --> 00:02:57,220
A gdzie jest Gunzel?
22
00:02:59,720 --> 00:03:00,720
Gunzel!
23
00:03:03,180 --> 00:03:04,840
Ta matka Cię woła, nie słyszysz?
24
00:03:05,480 --> 00:03:07,000
Bo nie chcę, żebyś o Ciebie bał.
25
00:03:09,959 --> 00:03:11,840
Gunzel, prosiłam, żebyś się nie oddalał.
26
00:03:12,400 --> 00:03:13,400
Wiesz, syn był ze mną.
27
00:03:13,980 --> 00:03:16,940
Będzie z niego rycerz. Pięknego konika
sobie z rana wybrał.
28
00:03:27,420 --> 00:03:28,420
No pokaż.
29
00:03:30,040 --> 00:03:31,040
Piękny.
30
00:04:18,149 --> 00:04:20,589
Książę! Jestem zajęty, przecież wiesz!
31
00:04:20,870 --> 00:04:22,110
Panowie polscy czekają!
32
00:04:22,410 --> 00:04:24,130
Dla mnie ty jesteś najważniejsza.
33
00:04:24,430 --> 00:04:25,590
Tyle się przy mnie uczysz, co?
34
00:04:27,970 --> 00:04:29,650
Panie, co mam powiedzieć?
35
00:04:29,970 --> 00:04:31,370
Że spędzam noc poślubną.
36
00:04:31,930 --> 00:04:33,790
Z moją piękną zbroją.
37
00:04:34,710 --> 00:04:36,970
Panie! Precz powiedziałem!
38
00:04:39,170 --> 00:04:42,170
Zwiodłem ich z pola, więc niech czekają
głupcy.
39
00:05:15,980 --> 00:05:18,520
Książę Bernard już tutaj zmierza. Pokój
blisko.
40
00:05:19,600 --> 00:05:24,600
Zmarnego księżątka zrobił nam się
całkiem spory. Książę. Tobie również się
41
00:05:24,600 --> 00:05:26,500
poszczęściło. Otrzymasz tytuł
kasztelana.
42
00:05:26,980 --> 00:05:31,920
Twoja córka zostanie księżną, więc
wygrywasz w tym wyścigu. A ja nadania do
43
00:05:31,920 --> 00:05:32,920
pory nie dostałem.
44
00:05:33,520 --> 00:05:34,520
Panowie.
45
00:05:35,180 --> 00:05:36,580
Ważył się losy wojny.
46
00:05:37,460 --> 00:05:42,520
Będzie pokój. Nie ufam księciu
Bernardowi. To człowiek honoru. A Polsik
47
00:05:42,520 --> 00:05:43,540
mówi. O sobie.
48
00:05:45,390 --> 00:05:46,430
Patrzę mu na ręce.
49
00:05:46,870 --> 00:05:51,370
Bóg da, że w porę wszystkiego dopilnuje.
Zresztą, po co książe Bernard miałby
50
00:05:51,370 --> 00:05:55,530
mnie oszukiwać? Dzięki mnie ma pokój z
koroną i w końcu pozbędzie się tego
51
00:05:55,530 --> 00:05:56,530
głupca Opolczyka.
52
00:06:07,850 --> 00:06:08,850
Pieczęcia czekają.
53
00:06:09,930 --> 00:06:12,010
Wszystkie grody oddają ci hołd, królu.
54
00:06:12,370 --> 00:06:14,590
Wszystkie. Tak jak się umawialiśmy.
55
00:06:16,940 --> 00:06:18,480
Moje słowo jest ze złota.
56
00:06:18,880 --> 00:06:22,300
Twoje słowo jest z gliny.
57
00:06:22,880 --> 00:06:24,240
Z niczego więcej.
58
00:06:24,580 --> 00:06:26,200
Chciałeś wygrać podstępem.
59
00:06:26,660 --> 00:06:31,560
Jakim podstępem, panie? Zaraz miałeś
ruszyć na Bolesławiec i wesprzeć wojska
60
00:06:31,560 --> 00:06:33,420
Opolszczyka i tamtejszego starosty.
61
00:06:33,880 --> 00:06:35,260
Ale się ubiegnął.
62
00:06:35,620 --> 00:06:40,560
Moje ludzie są już Bolesławcami i
rozbrajają wojska księcia Opolskiego.
63
00:06:40,840 --> 00:06:43,720
Bolesławiec? Cóż mi do niego? Tam
starosta...
64
00:06:44,080 --> 00:06:47,500
Wierny stryjowi, nie jestem stróżem
wszystkich samków i nie jestem stróżem
65
00:06:47,500 --> 00:06:51,400
stryja. Ręczywy słowo za to, że będzie
pokój.
66
00:07:13,900 --> 00:07:14,920
Jestem nawet w moich bratankowie.
67
00:07:16,620 --> 00:07:19,660
Nie ma mnie na Śląsku i tak musi
pozostać.
68
00:07:20,740 --> 00:07:24,480
Nikt niczego nie może się dowiedzieć.
Ale skąd kruzną nasze plany?
69
00:07:24,880 --> 00:07:26,020
Czy to jest ważne?
70
00:07:26,480 --> 00:07:30,500
Nastał czas mojej flęski. Ale może
jeszcze uda się... Do koniec!
71
00:07:53,990 --> 00:07:55,810
Zostaw rzeczy, panie. Pomogę uciec.
72
00:07:56,190 --> 00:07:57,770
A nikt nas nie zobaczy?
73
00:07:58,030 --> 00:07:59,029
Nie zobaczy.
74
00:07:59,030 --> 00:08:00,510
Pomogę. To koniec.
75
00:08:00,830 --> 00:08:04,130
Nie znam miasta tak dobrego. A to
naprawdę koniec.
76
00:08:05,770 --> 00:08:08,730
Będę musiał rozmówić się z wujem. Nie
tak ustalaliśmy.
77
00:08:09,050 --> 00:08:13,050
Jak mógł nie dopilnować Burgrabiego w
Bolesławcu? Brniesz u garstwa, książe.
78
00:08:13,610 --> 00:08:14,890
Mówię prawdę, wierz mi.
79
00:08:16,200 --> 00:08:17,200
To już nieważne.
80
00:08:17,460 --> 00:08:19,780
Nasza bombarda odstrzeliwuje Bolesławic.
81
00:08:20,240 --> 00:08:21,240
Przegraliście.
82
00:08:22,760 --> 00:08:23,760
Idź.
83
00:08:36,539 --> 00:08:38,460
Nie chciałeś słuchać spytku.
84
00:08:38,980 --> 00:08:42,780
Zawierzyłeś księcia. Miałeś plany
sukcesu na wyciągnięcie ręki.
85
00:08:43,020 --> 00:08:44,900
Nie takiego cię spytku widziałem na
szczycie.
86
00:08:45,870 --> 00:08:46,870
Wybacz królu.
87
00:08:47,810 --> 00:08:48,890
Nie mam żalu.
88
00:08:50,290 --> 00:08:52,870
Ale nie zaufałem twojemu sądowi, miałem
rację.
89
00:08:53,610 --> 00:08:56,610
Zresztą, to twój przyszły zięcz.
90
00:08:57,530 --> 00:09:00,410
Lepiej żywiesz o nim trochę więcej, niż
przedtem.
91
00:09:08,370 --> 00:09:10,630
Gonca, co tam masz?
92
00:09:11,270 --> 00:09:12,730
Chodź, pobawimy się.
93
00:09:16,550 --> 00:09:19,490
Nie tutaj. A gdzie, kiedy? Ja już dłużej
bym z ciebie nie wytrzymał. Chcę ślubu
94
00:09:19,490 --> 00:09:20,490
nawet dzisiaj.
95
00:09:20,690 --> 00:09:21,950
Dzisiaj nie mam czasu.
96
00:09:22,290 --> 00:09:25,110
No to czekamy. Wobec Boga i Kościoła
jesteś już w domu.
97
00:09:25,690 --> 00:09:26,690
Ale kuncer.
98
00:09:27,190 --> 00:09:28,190
Powiemy mu razem.
99
00:09:29,750 --> 00:09:32,690
Dzisiaj na targu, kiedy zniknął, tak się
bałam.
100
00:09:32,950 --> 00:09:34,490
Przy mnie będziecie bezpieczni.
101
00:09:36,930 --> 00:09:38,450
Nie miałeś iść do królowej?
102
00:09:39,350 --> 00:09:40,870
Nie pozwól jej czekać.
103
00:09:57,020 --> 00:09:58,020
Uciekła?
104
00:09:59,040 --> 00:10:00,960
Ragana jest sprytna, pani.
105
00:10:01,220 --> 00:10:02,360
Czego się boi?
106
00:10:02,620 --> 00:10:04,460
Niczego. Szuka mordercy.
107
00:10:04,740 --> 00:10:07,060
Chce zemsty za śmierć Skirgieły.
108
00:10:07,340 --> 00:10:08,560
Kogo podejrzewa?
109
00:10:08,860 --> 00:10:10,040
Księcia Opolskiego.
110
00:10:10,460 --> 00:10:13,080
To niemożliwe. Nie ośmieliby się.
111
00:10:14,100 --> 00:10:15,580
Ragana jest szalona, pani.
112
00:10:15,800 --> 00:10:17,400
Gotowa zabić niewinnego?
113
00:10:17,640 --> 00:10:22,380
Książę Opolski jest bezpieczny. Pewnie
ucieknie przed twoim mężem na Węgry. Ale
114
00:10:22,380 --> 00:10:23,920
na Raganę radziłbym uważać.
115
00:10:34,670 --> 00:10:35,910
Widzę nie mierzę, rozumiesz?
116
00:10:36,110 --> 00:10:37,110
Choć nie żyję.
117
00:10:37,950 --> 00:10:38,829
Jak to?
118
00:10:38,830 --> 00:10:39,830
Tu?
119
00:10:40,130 --> 00:10:41,130
Nie tu.
120
00:10:41,270 --> 00:10:42,770
Na rynku w Krakowie.
121
00:10:43,050 --> 00:10:44,230
Płonka się jego duch.
122
00:10:45,050 --> 00:10:46,110
Jak to możliwe?
123
00:10:46,770 --> 00:10:47,790
Właśnie niemożliwe.
124
00:10:48,790 --> 00:10:50,230
Opłakałam go, pożegnałam.
125
00:10:50,810 --> 00:10:52,410
Upewniłam się na Rusie, że nie żyję.
126
00:10:52,850 --> 00:10:53,850
Jestem wdową.
127
00:10:55,050 --> 00:10:57,950
A duch mojego męża czyha na mnie w
dołkach miasta.
128
00:10:58,790 --> 00:11:00,130
A jeżeli nie mierzę, żyję?
129
00:11:01,250 --> 00:11:02,870
Co ty za głupca przecież?
130
00:11:04,520 --> 00:11:08,380
Może twoja miłość zatrzymała go przy
życiu i on teraz gdzieś jest, czeka,
131
00:11:08,380 --> 00:11:09,620
tęskni, ale nie może... Spichno!
132
00:11:13,260 --> 00:11:15,440
Pójdę sprawdzić, czy Bohun jest jeszcze
u królowej.
133
00:11:16,660 --> 00:11:17,660
Gunzelku!
134
00:11:18,680 --> 00:11:19,680
Poczekasz tu na mnie?
135
00:11:36,490 --> 00:11:37,490
I tak jak się pojrzałem.
136
00:11:38,430 --> 00:11:40,530
Łow go, rozumiesz. I tyle.
137
00:11:41,910 --> 00:11:45,810
Ale to... Łow, bo by pogadałeś. No nie
mogę.
138
00:11:49,850 --> 00:11:51,330
Czy znacie niemierze?
139
00:11:53,630 --> 00:11:54,770
A po co pytasz?
140
00:11:55,190 --> 00:11:56,410
Bo to mój tato.
141
00:11:58,250 --> 00:11:59,330
Znałem kiedyś takiego.
142
00:11:59,770 --> 00:12:00,770
Już nie żyje.
143
00:12:01,330 --> 00:12:02,330
Tak mówią.
144
00:12:03,090 --> 00:12:04,450
Ale to był wielki pan.
145
00:12:05,329 --> 00:12:06,329
Miałbyś swoim ojcem?
146
00:12:06,970 --> 00:12:10,570
Wynowa! No co ty tutaj, syneczku, sam
robisz?
147
00:12:12,450 --> 00:12:14,190
Pewno zjadłbyś coś, hm?
148
00:12:15,570 --> 00:12:16,570
Czekaj, dam ci.
149
00:12:17,390 --> 00:12:18,390
Słyszałeś, kto to?
150
00:12:19,810 --> 00:12:24,510
O Niemierze pytał. Mówi, że jest jego
synem. Jezu Maria, co on tu sam w
151
00:12:24,510 --> 00:12:26,430
robi? Poczekaj, przyniosę mu polewki.
152
00:12:35,650 --> 00:12:36,650
Jedz.
153
00:12:37,990 --> 00:12:39,130
Pewnoś głodny?
154
00:12:40,130 --> 00:12:44,790
A potem na zamek pójdziemy. Albo od razu
do twojego domu. Matka się pewnie
155
00:12:44,790 --> 00:12:45,790
bardzo niepokoi.
156
00:12:46,350 --> 00:12:47,830
No jedz, jedz.
157
00:13:07,310 --> 00:13:08,450
Ty dzieciaka szukaj!
158
00:13:36,970 --> 00:13:41,070
Chwała imienia czy rycerzu. Czego
chcesz? Mam ważne wieści dla króla.
159
00:13:41,350 --> 00:13:42,490
Król na wojnie.
160
00:13:44,690 --> 00:13:45,970
Dla króla Jadwigi.
161
00:13:48,550 --> 00:13:49,730
Skąd się wziąłeś?
162
00:13:50,290 --> 00:13:51,290
Czemu tutaj?
163
00:13:51,390 --> 00:13:52,390
Czemu sam nie powiesz?
164
00:13:52,690 --> 00:13:53,950
Książe Witold.
165
00:13:54,930 --> 00:13:56,670
Jednoczy księstwa na wschodzie.
166
00:13:57,470 --> 00:13:59,010
Umacnia panowanie Litwy.
167
00:13:59,670 --> 00:14:01,590
Chce sięgnąć po władzę.
168
00:14:02,110 --> 00:14:04,110
Jako wielki han na wschodzie.
169
00:14:08,010 --> 00:14:09,030
Jakiś bajanie?
170
00:14:09,470 --> 00:14:10,690
Powtórz królowej.
171
00:14:11,230 --> 00:14:13,610
Za porochami źle się dzieje.
172
00:14:14,070 --> 00:14:16,070
Skąd mam pewność, że mówisz prawdę?
173
00:14:22,570 --> 00:14:28,650
Skoro byłeś za porochami, to może
słyszałeś coś o rycerzu niemierzy.
174
00:14:30,110 --> 00:14:31,250
Czemu pytasz?
175
00:14:31,990 --> 00:14:34,070
Żona nie może ułożyć w sobie życia.
176
00:14:36,290 --> 00:14:37,290
Żona.
177
00:14:43,080 --> 00:14:44,100
Nie mierza, nie żyje.
178
00:14:45,380 --> 00:14:46,880
Niech żona nie czeka.
179
00:14:47,360 --> 00:14:48,560
Jest wolna.
180
00:15:35,720 --> 00:15:37,020
Nic ci nie grozi. Nie lękaj się.
181
00:15:37,760 --> 00:15:39,500
To ty jesteś moim ojcem?
182
00:15:40,020 --> 00:15:41,020
Nie.
183
00:15:41,680 --> 00:15:43,400
Przysięgam. Przed Bogiem.
184
00:15:44,000 --> 00:15:45,080
Czego chcesz ode mnie?
185
00:15:47,280 --> 00:15:48,280
Zostaw go!
186
00:15:49,160 --> 00:15:55,620
Nie było mi w Krakowie i nie może mnie
być.
187
00:15:56,240 --> 00:15:57,380
Bo nie żyję.
188
00:15:58,920 --> 00:15:59,920
Życiałem.
189
00:16:01,280 --> 00:16:02,280
Idźcie już.
190
00:16:03,060 --> 00:16:05,120
Jego matka pewnie odchodzi od zwysłów.
191
00:16:08,620 --> 00:16:12,180
Pamiętaj, bądź dzielny i opiekuj się
Matką.
192
00:16:31,400 --> 00:16:32,520
Witaj, Hanie.
193
00:16:33,000 --> 00:16:35,060
Dziękuję Ci za wspaniałe dary.
194
00:16:36,710 --> 00:16:38,970
Znasz moją sytuację, książę.
195
00:16:39,550 --> 00:16:44,230
Władzę mi odebrano, ale wielu błądów mam
pod dostatkiem.
196
00:16:45,230 --> 00:16:46,950
Szukasz u nas władzy czy pomocy?
197
00:16:49,350 --> 00:16:51,390
Ja nigdy nie proszę o pomoc.
198
00:16:52,770 --> 00:16:54,590
Więc co ja mogę dla ciebie zrobić?
199
00:16:55,210 --> 00:16:59,730
Zrzeknę się praw do ziem ruskich,
którymi chcesz władać.
200
00:17:00,690 --> 00:17:03,230
Czy nie za szczodry jest ten dar? O ile?
201
00:17:04,079 --> 00:17:06,220
Zgodzisz się na moją propozycję?
202
00:17:07,440 --> 00:17:13,300
Sam nie pokonam Tamerlana, ale jeżeli
staną za mną wojska litewskie,
203
00:17:13,319 --> 00:17:15,619
pomyśl tylko.
204
00:17:16,940 --> 00:17:23,660
Ja odzyskam władzę nad Złotą Ordą, a
Mongołowie oddadzą
205
00:17:23,660 --> 00:17:27,800
Ruś, która wpadnie prosto w twoje ręce.
206
00:17:28,760 --> 00:17:32,480
Dzięki mnie ubiegniesz księcia
moskiewskiego.
207
00:17:34,830 --> 00:17:40,790
To wielka propozycja, ale mówią, że
Tamerlan pokona wszystkich, którzy staną
208
00:17:40,790 --> 00:17:41,790
na drodze.
209
00:17:43,610 --> 00:17:44,710
Sir Putis.
210
00:17:49,350 --> 00:17:52,370
Wzywałeś, panie. To wielki han
Tochtamyś.
211
00:17:53,270 --> 00:17:55,730
To dzielny bojar Sir Putis.
212
00:17:56,750 --> 00:17:58,430
Nie mam nic do ukrycia.
213
00:18:15,399 --> 00:18:20,420
Serpotysie, jeżeli nadal sądzisz, że
ukryłam tu jakąś tajemnicę, szukaj,
214
00:18:20,420 --> 00:18:21,420
wypytuj.
215
00:18:22,120 --> 00:18:25,460
Zamek, o ile przyjmiesz moją ofertę,
stoi przed tobą otworem.
216
00:18:26,320 --> 00:18:27,560
Doceniam to, książe.
217
00:18:28,760 --> 00:18:31,100
Pozwól mi jednak przemyśleć tę sprawę.
218
00:18:33,640 --> 00:18:35,120
Nigdzie mi się nie spieszy.
219
00:18:35,320 --> 00:18:36,320
Prawda?
220
00:18:48,430 --> 00:18:51,050
Naprawdę, książę, chcesz o wszystkim
informować o Gajłę?
221
00:18:53,090 --> 00:18:54,090
Prawie o wszystkim.
222
00:19:00,830 --> 00:19:02,730
Taka krótka wizyta, Hanie.
223
00:19:03,050 --> 00:19:06,810
Szykowaliśmy wielką ucztę. Pyczone woły,
wino z Italii.
224
00:19:07,970 --> 00:19:11,230
Zamilcz, bo zostanę. To tobie się
spieszy, ja zapraszam.
225
00:19:11,630 --> 00:19:16,430
Twoja propozycja mi się podoba, chociaż
wymaga zastanowienia. I akceptacji
226
00:19:16,430 --> 00:19:20,600
Jagieły. O ile mówiłeś szczerze. Jeszcze
za wcześnie, żeby pytać się o Gajmę.
227
00:19:20,700 --> 00:19:21,820
Sam go pytałem.
228
00:19:22,280 --> 00:19:26,740
Kiedy jeszcze byłem hanem Złotej Ordy,
zanim ten pies Tamerlan wygnał mnie.
229
00:19:27,820 --> 00:19:29,020
Proponowałem Jagiele Soju.
230
00:19:30,280 --> 00:19:36,060
Odmówił. Bo widział, że stracisz władzę.
Mój kuzyn jest dalekowzroczny. Ale nie
231
00:19:36,060 --> 00:19:37,600
taki dalekowzroczny jak ja.
232
00:19:38,760 --> 00:19:43,800
Skoro patrzysz w przyszłość, mów co
widzisz. Wspólnie możemy wiele osiągnąć,
233
00:19:43,800 --> 00:19:44,800
truchu.
234
00:19:45,520 --> 00:19:48,740
Ja i bez cokolego wzroku wiem to cało.
235
00:19:50,700 --> 00:19:56,040
Ja Ciebie osadzę w ordzie, a Ty mnie na
cachu. Na całej ziemi ruskiej.
236
00:19:57,460 --> 00:19:58,920
A co na to Jogaila?
237
00:19:59,900 --> 00:20:01,660
Jogaila ma dojść własnych wojen.
238
00:20:03,380 --> 00:20:04,420
Wrócę niebawem.
239
00:20:17,040 --> 00:20:18,040
Miałś rodzinę.
240
00:20:18,180 --> 00:20:20,720
Miałś pilnować naszych interesów. Taki
był plan.
241
00:20:22,060 --> 00:20:26,180
Gdyby nie ty, świętowałbym ci
zwycięstwo. Nie moja wina, że król
242
00:20:26,180 --> 00:20:27,180
taktykę.
243
00:20:27,400 --> 00:20:28,460
Wszystkich na to odgrywa.
244
00:20:28,700 --> 00:20:29,740
Nawet tryażony.
245
00:20:29,980 --> 00:20:34,080
Nie mieszaj mnie w to, Bernardzie. Sama
się wymieszałaś, donosząc na Wawelu.
246
00:20:34,420 --> 00:20:39,280
Dosyć! Jeszcze jedno słowo. Spokojnie,
umiem się bronić sama, Władysławie. Ja
247
00:20:39,280 --> 00:20:40,280
nie donoszę.
248
00:20:40,920 --> 00:20:41,920
Jak szpieguję.
249
00:20:43,180 --> 00:20:45,380
Nie dla Jagiełły, ale dla mojego męża.
250
00:20:46,920 --> 00:20:51,980
Gdybyś wiedział coś o polityce, nie
rzucałbyś takich głupich oskarżeń.
251
00:20:51,980 --> 00:20:56,040
czy później Jagiełło przegra wojnę z
Krzyżakami i zasmakuje kleski.
252
00:20:56,320 --> 00:20:57,760
Na razie to ty jej smakujesz.
253
00:20:58,040 --> 00:21:01,680
Jagiełło okazał się być trzejsze od
ciebie. Jeszcze się odegram. Ziemię
254
00:21:01,680 --> 00:21:06,400
nisko mogę sprzedawać lub zastawiać
nieskończoną ilość razy. Za każdym razem
255
00:21:06,400 --> 00:21:08,780
wybijając ostrze w cłe miejsce korony.
256
00:21:09,000 --> 00:21:10,320
Myślisz, że król się ciebie boi?
257
00:21:11,580 --> 00:21:12,580
Albo ciebie?
258
00:21:14,020 --> 00:21:15,460
Przegraliśmy wojnę, to koniec.
259
00:21:25,680 --> 00:21:26,680
Mam plan.
260
00:21:27,300 --> 00:21:28,380
Wszyscy się zdziwią.
261
00:21:29,500 --> 00:21:32,560
Odnośnie ziemi dobrzyńskiej? Trać
szczegóły, panie.
262
00:21:32,780 --> 00:21:34,000
Później o szczegółach.
263
00:21:34,620 --> 00:21:37,180
Trzeba się cieszyć zwycięstwem.
264
00:21:38,020 --> 00:21:40,960
Bo to radość krótka, jak wszystkie
radości na tronie.
265
00:21:42,260 --> 00:21:46,120
Może jeszcze potrwa. Może Opolczyk
straci chęci do wojny.
266
00:21:46,760 --> 00:21:50,540
Mówisz, jakbyś go nie znał, Janie.
Książę nigdy nie zrezygnuje z walki,
267
00:21:50,540 --> 00:21:51,540
zaplecze w Zygmuncie.
268
00:21:52,140 --> 00:21:54,000
Ale już nie będzie taki groźny.
269
00:21:54,510 --> 00:21:56,330
Prawda jest zupełnie inna.
270
00:21:57,090 --> 00:22:01,790
Najważniejsze jest potomstwo. Póki
Witold i Opolczyk nie mają synów, mogę
271
00:22:01,790 --> 00:22:04,090
nimi bawić. Wojny, sojusze, potyczki.
272
00:22:04,550 --> 00:22:07,610
To wszystko nic wobec prawdziwej wojny.
273
00:22:08,370 --> 00:22:09,730
Jaką toczymy od lat.
274
00:22:10,150 --> 00:22:11,150
Z zakonem.
275
00:22:11,410 --> 00:22:12,810
Z naturą, Janie.
276
00:22:13,290 --> 00:22:16,530
Tę wojnę wygra ten, który pierwszy
będzie miał syna.
277
00:22:17,090 --> 00:22:20,470
A wraz z tą wygraną posiądzie wszystko.
19649
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.