Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,940 --> 00:00:36,900
W poprzednim odcinku... Nie zachowasz
przy sobie syna swojego ukochanego
2
00:00:37,060 --> 00:00:39,480
Złe języki będą gadać, że to ja jestem
ojcem.
3
00:00:39,700 --> 00:00:44,320
Napadł na pociad arcybiskupa. Panie, to
kronika Królestwa Polskiego. Spisana
4
00:00:44,320 --> 00:00:49,140
własnoręcznie przez Jana Szczarnkowa.
Powołuję ciebie czopurno do stanu
5
00:00:49,140 --> 00:00:53,420
rycerskiego. Kiedy zabrakło skirgieły, a
Witold się wzmacnia, przyszedł czas na
6
00:00:53,420 --> 00:00:56,480
polskich panów. Wtedy nie chcesz, że
Jadwiga powinna to przeczytać? O tym,
7
00:00:56,480 --> 00:00:59,900
Andegawenowie niszczyli Polskie
Królestwo? Potrzebuję dostać już muć.
8
00:01:00,190 --> 00:01:03,870
Tylko żmudź. Polsik boisz się klątwy?
Trzeba go mocno przestraszyć.
9
00:01:04,110 --> 00:01:07,510
I w ten sposób udało nam się pokonać
wszystkie wojska kwięcia.
10
00:01:08,010 --> 00:01:09,010
Jedwigo!
11
00:01:10,510 --> 00:01:11,510
Lubliniec zdobyty.
12
00:01:11,850 --> 00:01:13,390
Spytek tak dobrze sobie radzi?
13
00:01:14,070 --> 00:01:15,130
Lepiej niż dobrze.
14
00:01:15,610 --> 00:01:16,850
Strzelce opolskie nasze.
15
00:01:17,230 --> 00:01:19,410
Gorzów śląski. Oleśno, Lubliniec.
16
00:01:20,650 --> 00:01:23,610
Wojska wkrótce podejdą pod Opolę i
Częstochowę.
17
00:01:23,970 --> 00:01:26,330
Myślisz, że Spytek tam nie da rady?
Przeciwnie.
18
00:01:27,430 --> 00:01:29,190
Jestem przekonana, że pokona.
19
00:01:29,900 --> 00:01:31,280
Ludzi księcia Władysława.
20
00:01:32,440 --> 00:01:33,720
Coś się martwię.
21
00:01:35,800 --> 00:01:39,740
Oby nie ucierpiał przy tym klasztor
Paulinów i cudowny obraz.
22
00:01:46,740 --> 00:01:48,080
Nie lękaj się.
23
00:01:48,880 --> 00:01:50,840
Nie rógnisz to miejsce i zdrowie.
24
00:01:51,840 --> 00:01:53,260
Kiedy to się skończy?
25
00:01:53,520 --> 00:01:55,380
Gdy pokonamy księcia Opolskiego.
26
00:01:55,660 --> 00:01:57,100
Czyli wojna jeszcze potrwa.
27
00:01:57,320 --> 00:01:59,140
On jej pragnie. Nie mamy innego sposobu.
28
00:02:01,040 --> 00:02:02,200
Ale nie frazuj się.
29
00:02:02,540 --> 00:02:04,260
Przy księciu jest mój człowiek.
30
00:02:09,360 --> 00:02:12,440
Odstąp, Władysławie. Ta wojna cię
wykończy.
31
00:02:12,720 --> 00:02:15,820
Nie mogę się poddać. Ale widzę, jak się
męczysz.
32
00:02:16,140 --> 00:02:17,440
Ale to tylko ból głowy.
33
00:02:17,780 --> 00:02:21,060
Na który żaden medyk nie umie nic
zaradzić.
34
00:02:21,780 --> 00:02:25,920
Matka Boska zaradzi. Niedługo dojedziemy
do Częstochowy i będę mógł się pomodlić
35
00:02:25,920 --> 00:02:26,920
przed świętym obrazem.
36
00:02:27,120 --> 00:02:28,520
Ale z Jagiełłą nie wygrasz.
37
00:02:28,800 --> 00:02:30,020
Zapominasz, kto za mną stoi?
38
00:02:30,360 --> 00:02:31,700
Sam Zygmunt Luksemburski.
39
00:02:31,940 --> 00:02:34,540
Mam wielu wpływowych przyjaciół.
40
00:02:35,440 --> 00:02:39,440
Ale nie jesteś już palatynem Węgier.
Wciąż to wiele znaczy.
41
00:02:40,480 --> 00:02:42,420
Tak ufasz Zygmuntowi?
42
00:02:43,000 --> 00:02:46,500
Jadwiga zaczęła się domagać węgierskiej
korony.
43
00:02:46,820 --> 00:02:48,680
Zygmunt nigdy jej koronę nie odda.
44
00:02:49,060 --> 00:02:51,540
Nie będzie chciał się narażać, Jagielle.
45
00:02:52,240 --> 00:02:53,760
Naprawdę nie wierzysz we mnie?
46
00:02:56,640 --> 00:02:58,400
Lękam się o ciebie.
47
00:02:59,760 --> 00:03:00,760
Dłuszko.
48
00:03:01,220 --> 00:03:03,540
No i oddał.
49
00:03:04,760 --> 00:03:06,240
Prędzej padnę trupem.
50
00:03:09,020 --> 00:03:11,120
To może wreszcie przejrzysz na oczy.
51
00:03:12,120 --> 00:03:15,140
Tylko tracisz na tej wojnie i niczego
nie widzisz.
52
00:03:15,380 --> 00:03:18,800
To ty nic nie widzisz, tylko to, co pod
stopami. A ja patrzę daleko.
53
00:03:21,040 --> 00:03:22,980
Twój upór doprowadzi cię do zguby.
54
00:03:23,660 --> 00:03:26,520
A zajmę się lepiej tym, w czym nie
wyjazdy są biegłe.
55
00:03:49,690 --> 00:03:52,530
Nie chciałem Cię spłoszyć, Panie.
56
00:03:53,650 --> 00:03:56,390
Każdy, kto szukał niepotyczenia,
57
00:03:57,130 --> 00:03:58,350
zostanie wysłuchany.
58
00:04:00,330 --> 00:04:02,130
Nie szukam pocieszenia.
59
00:04:03,130 --> 00:04:04,830
Chcesz się wyspowiadać?
60
00:04:06,670 --> 00:04:07,670
Nie.
61
00:04:12,370 --> 00:04:16,269
Z czymkolwiek do niej przyszłaś, zawierz
się jej.
62
00:04:16,550 --> 00:04:18,310
Na pewno ci pomoże.
63
00:04:19,310 --> 00:04:25,030
Zobacz, to wszystko z wdzięczności od
ludzi, którzy zawierzyli swoje troski
64
00:04:25,030 --> 00:04:26,030
Matce Boskiej.
65
00:04:27,310 --> 00:04:28,850
A ona ich wysłuchała.
66
00:04:32,170 --> 00:04:33,170
Chcę być sama.
67
00:04:49,590 --> 00:04:50,890
Ja też mam dziecko.
68
00:04:53,330 --> 00:04:54,690
Ale nie milczę jak ty.
69
00:04:59,470 --> 00:05:00,630
księcia opolskiego.
70
00:05:03,210 --> 00:05:04,610
No zrób coś!
71
00:05:26,750 --> 00:05:28,310
Tego ode mnie chcę.
72
00:05:29,100 --> 00:05:32,940
Król mnie tu przysłał. Mam cię
sprowadzić na Babel. Nie teraz.
73
00:05:33,480 --> 00:05:34,680
Święty Obrad nie ucieknie.
74
00:05:35,300 --> 00:05:36,920
Usłałam na Opolczyka ból.
75
00:05:37,420 --> 00:05:41,560
I ten ból przyciągnie go do obrazu i do
mnie.
76
00:05:43,120 --> 00:05:46,460
Król sam rozprawi się z Opolczykiem.
Król jest w Krakowie.
77
00:05:46,760 --> 00:05:49,440
Ale ma twojego człowieka, który jest
bardzo blisko księcia.
78
00:05:50,220 --> 00:05:51,240
Niby kogo?
79
00:05:55,380 --> 00:05:56,480
Sama zmierzchł.
80
00:06:22,800 --> 00:06:23,800
Witaj, książę.
81
00:06:26,420 --> 00:06:28,860
Nie powinieneś być tam, gdzie wojnę
jogały?
82
00:06:29,140 --> 00:06:31,040
Królewscy ludzie dobrze radzą sobie poza
mnie.
83
00:06:32,000 --> 00:06:36,240
Czyli wojna z Opolczykiem zbliża się ku
końcowi. Jak Bóg da.
84
00:06:41,460 --> 00:06:44,320
Nie trzeba oby jogalne pomocy moich
ludzi.
85
00:06:44,620 --> 00:06:47,800
Król już niedługo rozwiąże problem z
Opolczykiem, nie po to mnie tu przysłał.
86
00:06:49,460 --> 00:06:50,460
Na Wawel.
87
00:06:51,310 --> 00:06:55,010
Dochodzą głosy, że tytułujesz się
wielkim księciem.
88
00:06:55,790 --> 00:06:58,110
Nie robię tego przeciwko Jogailę.
89
00:07:01,490 --> 00:07:02,770
Czyli to prawda.
90
00:07:03,090 --> 00:07:08,430
Muszę zbudować silny dwór, jak na
Wawelu. Darzy mi owisko, szukający na
91
00:07:08,430 --> 00:07:12,890
szczytów. Ale są przy królu i radzą we
wspólnej sprawie.
92
00:07:13,330 --> 00:07:16,950
Znają swoje miejsce, mają swoje ambicje.
93
00:07:17,270 --> 00:07:19,470
Tutaj wiernie ci służą, choćby mój syn
Ościk.
94
00:07:21,320 --> 00:07:22,820
Potrzeba mi więcej ludzi.
95
00:07:23,980 --> 00:07:25,180
Takich jak ty.
96
00:07:27,220 --> 00:07:32,260
Już mówiłem, panie. Ale czy dobrze to
przemyślałeś. Tutaj mógłbyś osiągnąć
97
00:07:32,260 --> 00:07:37,200
więcej. Możesz być wierny, Jogaila, ale
tutaj, na Litwie, jest twoje miejsce.
98
00:07:37,380 --> 00:07:38,380
Zerwuty się.
99
00:07:44,120 --> 00:07:45,340
Ze spytkiem?
100
00:07:46,320 --> 00:07:47,320
Nigdy.
101
00:07:47,720 --> 00:07:49,540
Spytek jest blisko króla.
102
00:07:50,890 --> 00:07:53,350
Jeżeli będziesz miał go po swojej
stronie, dużo zyska.
103
00:07:53,910 --> 00:07:55,730
To tylko królewski sługa.
104
00:07:57,250 --> 00:08:00,990
Najbogatszy człowiek w królestwie.
Dlatego każe nam na siebie czekać?
105
00:08:01,410 --> 00:08:04,170
Wie, na ile sobie może pozwolić
Bernardzie.
106
00:08:05,290 --> 00:08:11,810
Jeżeli chcesz mieć posłuchanie u króla,
musisz najpierw zjednać sobie spytka.
107
00:08:12,950 --> 00:08:16,730
Czy ty mnie słuchasz, Bernardzie? Wiem,
co mam robić.
108
00:08:25,460 --> 00:08:29,560
Jestem rad, że mogę wreszcie poznać
wielkiego spytka z Melsztyna.
109
00:08:31,460 --> 00:08:34,700
Ja również jestem rad, że cię widzę,
książę.
110
00:08:35,659 --> 00:08:39,480
Moja droga stryjna powiedziała mi, że
masz na mnie pewną propozycję.
111
00:08:44,300 --> 00:08:46,640
Przejdź na stronę króla i zakończmy tę
wojnę.
112
00:08:46,880 --> 00:08:48,180
Mam się poddać.
113
00:08:48,940 --> 00:08:50,040
Zgodzić narodzeń.
114
00:08:51,080 --> 00:08:53,720
Zabiorę wojska z murów, a wy nas
zaatakujecie.
115
00:08:54,080 --> 00:08:55,680
Jestem tutaj z rozkazu króla.
116
00:08:55,880 --> 00:09:00,020
Moje słowo waży. Chcę gwarancji, że nas
nie zaatakujecie.
117
00:09:00,460 --> 00:09:01,460
Wojujesz z królem.
118
00:09:01,760 --> 00:09:06,260
Jest za nami cała Korona i cała Litwa.
Nie ma dla was żadnej nadziei. To wstyd,
119
00:09:06,260 --> 00:09:12,300
że tak wielkie siły atakują nasze zamki.
Właśnie od wstydu i od śmierci chcę was
120
00:09:12,300 --> 00:09:13,300
uchronić.
121
00:09:17,220 --> 00:09:19,420
Nie mogę poddać zamku. Co powiem
stryjowi?
122
00:09:19,740 --> 00:09:22,600
Właśnie. Pokaż mu, co jest rozsądne.
123
00:09:23,350 --> 00:09:24,850
Dokładaj się. Za późno.
124
00:09:25,230 --> 00:09:30,510
Na miłość i na zgodę nigdy nie jest za
późno. I zostaw to mnie.
125
00:10:01,420 --> 00:10:03,800
Młode damy i amoryci w głowie do
Biesławy.
126
00:10:05,700 --> 00:10:07,360
Jakie amory, co ty pleciesz?
127
00:10:08,260 --> 00:10:13,280
Sądziłem, że poza polityką nic nie jest
w stanie wywołać twoich uczuć. W
128
00:10:13,280 --> 00:10:19,380
istocie. To skąd ten rumieniec, jak u
młodzieńca podpatrującego damę w
129
00:10:19,800 --> 00:10:22,440
Nikogo nie podpatrywały, mając na pewno
nie w kąpieli.
130
00:10:23,000 --> 00:10:27,040
Zresztą wzrok już nie ten.
131
00:10:28,060 --> 00:10:32,080
Albym nie dostrzegł, co i gdzie muzyka
mnie wrabiła. Muzyka, muzyka.
132
00:10:35,480 --> 00:10:38,660
Nie wstyd wam, panowie? To nie, ja
podglądałem.
133
00:10:39,660 --> 00:10:41,240
Dworowanie z drugiego też grzech.
134
00:10:42,300 --> 00:10:44,360
Ty tańczysz, Dobiesławie?
135
00:10:46,900 --> 00:10:50,940
Ziemia pod moimi stopami niejako pulsuje
sama na twój widok, pani.
136
00:10:51,700 --> 00:10:57,360
Zresztą, cytując Horacego, nunc pedel
libero pulsanda tellus. Amen.
137
00:10:57,760 --> 00:11:01,060
Mowa tam też jest o piciu. Nunc et
bibendum.
138
00:11:02,860 --> 00:11:06,140
Uważaj, Dobysławie, ale masz rację.
Carpe diem.
139
00:11:06,340 --> 00:11:07,780
Carpe diem.
140
00:11:08,180 --> 00:11:10,140
Dzień u powały nie wisi.
141
00:11:10,660 --> 00:11:12,160
Co tak podrygujesz?
142
00:11:13,240 --> 00:11:14,520
Odejdź, kniewoszu.
143
00:11:14,800 --> 00:11:15,800
Odejdź, kniewoszu.
144
00:11:23,500 --> 00:11:26,500
Układy nie są waszą mocną stroną.
145
00:11:26,880 --> 00:11:29,120
Jak mam się z wami układać, skoro wam
nie ufam?
146
00:11:29,980 --> 00:11:31,500
Bernard miał być gotów do rozmów.
147
00:11:31,700 --> 00:11:33,960
Też tak sądziłam, ale on jest sprytny.
148
00:11:34,720 --> 00:11:35,940
Trzeba mu dać coś więcej.
149
00:11:36,440 --> 00:11:39,380
Ma słowo króla, pokój, gwarancję. Czego
może chcieć więcej?
150
00:11:40,420 --> 00:11:41,420
Żony.
151
00:11:41,740 --> 00:11:43,300
Jestem rycerzem, nie swatem.
152
00:11:44,980 --> 00:11:48,480
Czyż król nie prosił nas, żebyśmy
zaprzestali wojny?
153
00:11:48,700 --> 00:11:51,080
Nie prosił o to ciebie i mnie.
154
00:11:51,740 --> 00:11:54,380
Ruszuj z wojskiem. Ja zrozumiem.
155
00:11:54,580 --> 00:11:55,600
Eufemio, grasz na złokę.
156
00:11:55,980 --> 00:12:00,120
Pojmuję to, jednak każdego dnia... Daj
Bernardowi żonę.
157
00:12:02,240 --> 00:12:03,360
Moją siostrę.
158
00:12:04,480 --> 00:12:05,480
Córkę.
159
00:12:18,260 --> 00:12:22,600
Wykluczone. Jadwiga jest jeszcze
dzieckiem. Ale mogą wziąć ślub de
160
00:12:22,880 --> 00:12:26,990
Jak... Królowa Jadwiga z księciem
Habsburskim. I jak to się dla nich
161
00:12:27,590 --> 00:12:31,190
Eufemia, to jest poważna decyzja. Tego
rzeczy w przód powinienem ustalić z
162
00:12:31,190 --> 00:12:35,570
Jadwigi. Ale każdej matce jest żal
swojego dziecięcia. A król?
163
00:12:35,850 --> 00:12:38,050
Jeżeli nie spodobają mu się założenia
pokoju?
164
00:12:39,930 --> 00:12:42,070
Król cię za to wynagrodzi. Wiem to.
165
00:12:43,430 --> 00:12:45,610
Wszyscy jesteśmy zmęczeni wojną.
166
00:12:52,830 --> 00:12:56,920
Jednak... Książę Bernard... Jest
księciem. To awans dla ciebie.
167
00:12:57,140 --> 00:12:58,900
Mówią, że korzysta z lupanarów.
168
00:12:59,300 --> 00:13:02,200
A kto tak mówi?
169
00:13:03,060 --> 00:13:05,480
Kalumnia? W każdej ziarno prawdy.
170
00:13:05,900 --> 00:13:12,120
Książę swoją posturą i majątkiem. Wiesz,
nie musi szukać rozkoszy za pieniądze.
171
00:13:12,900 --> 00:13:16,140
Jednak książę... Książę jest dobrym
człowiekiem.
172
00:13:16,500 --> 00:13:19,140
Widziałam, jak płakał nad martwym
wróblem.
173
00:13:21,230 --> 00:13:25,670
Twojej córce będzie dobrze na Śląsku.
Żadna krzywda jej tam się nie stanie.
174
00:13:26,370 --> 00:13:32,950
No i będzie księżną, chociaż nie jest z
księżęcego
175
00:13:32,950 --> 00:13:33,950
rodzin.
176
00:13:37,610 --> 00:13:39,010
Tak nie powinno być.
177
00:13:39,210 --> 00:13:41,590
Panowie winni czy szacunek, zwłaszcza
Gniewosz.
178
00:13:42,390 --> 00:13:44,450
Wybaczam mu, ale licho do człowieka.
179
00:13:44,990 --> 00:13:48,510
Cieszą mnie twoje słowa, najjaśniejsza
pani, a żarty Gniewosza wcale mnie nie
180
00:13:48,510 --> 00:13:49,510
martwią.
181
00:13:50,280 --> 00:13:52,500
Sam nieraz dawałem im powody do żartów.
182
00:13:53,940 --> 00:13:56,260
Starość nie powinna być powodem do
śmiechu.
183
00:13:57,180 --> 00:14:03,480
Pani, ciągle się gubię, mylę słowa. Moje
życie zbliża się do końca.
184
00:14:03,720 --> 00:14:04,820
Nie mów tak, Dobysławie.
185
00:14:05,360 --> 00:14:06,620
Jesteś tu potrzebny.
186
00:14:06,880 --> 00:14:10,800
Pani, pochowałem obu synów, córek nie
widziałem już dawno.
187
00:14:11,300 --> 00:14:12,960
Żyję tylko wspomnieniami.
188
00:14:13,960 --> 00:14:14,960
To prawda.
189
00:14:15,660 --> 00:14:19,180
Życie przynosi wiele smutków, ale też
i...
190
00:14:19,580 --> 00:14:20,580
Dużo radości.
191
00:14:21,860 --> 00:14:26,120
Dzisiaj odczuwałem olbrzymią radość,
słuchając tę melodię. Świedzało mi się,
192
00:14:26,120 --> 00:14:31,400
zobaczyłem moją Annę w tańcu. Miała tyle
gracji, było w niej tyle radości.
193
00:14:31,900 --> 00:14:36,720
Kto mógł przypuszczać, że Pan wezwie ją
pierwszą do siebie?
194
00:14:40,660 --> 00:14:44,880
A docinki Gniewosza wcale się nimi nie
przejmuje.
195
00:14:46,320 --> 00:14:47,320
Warte były.
196
00:14:48,270 --> 00:14:49,510
Tych kilku wspomnień.
197
00:14:57,130 --> 00:14:59,670
Nie tracimy czasu na słowa książę.
Układ?
198
00:15:01,270 --> 00:15:03,510
To prawda, że twoja córka na wydaniu?
199
00:15:04,750 --> 00:15:08,650
A to prawda, że książę nie podejmie
więcej wrogich działań przeciw Koronie?
200
00:15:09,070 --> 00:15:10,390
Możesz na mnie polegać.
201
00:15:12,210 --> 00:15:15,110
Dodatkowo zajmiemy jeszcze Lubliniec i
Oletno. Z okręgami.
202
00:15:16,810 --> 00:15:17,810
Jakim prawem?
203
00:15:18,650 --> 00:15:19,650
Wrócą do was.
204
00:15:20,290 --> 00:15:21,850
Jako wiano mojej córki.
205
00:15:25,830 --> 00:15:27,030
To niech tak będzie.
206
00:15:29,030 --> 00:15:30,030
Ojcze.
207
00:15:31,250 --> 00:15:35,470
Jeżeli książę Władysław nie zaprzestanie
wojny z moim królem, ślubu nie będzie.
208
00:15:44,750 --> 00:15:45,750
Wiem.
209
00:15:47,710 --> 00:15:50,890
że zgrzeszyłem i zasłużyłem na karę.
210
00:15:51,910 --> 00:15:54,350
Żałuję, panienko, przynajświętsza.
211
00:15:55,370 --> 00:15:59,470
Ale ten ból mnie tak ściska, jak korona
cierniowa.
212
00:16:02,670 --> 00:16:04,830
Nie sposób wytrzymać.
213
00:16:07,590 --> 00:16:10,010
Zdejmij ze mnie ten ból, błagam.
214
00:16:11,850 --> 00:16:14,010
Przecież to nie ja go zabiłem.
215
00:16:18,860 --> 00:16:21,900
Złości mu złożyczyłem.
216
00:16:24,960 --> 00:16:30,040
Źle zrobiłem, życząc Kirgielle śmierci,
ale...
217
00:16:30,040 --> 00:16:37,180
Dłużej
218
00:16:37,180 --> 00:16:38,220
tego nie wytrzymam.
219
00:16:59,540 --> 00:17:01,660
Koniec z wieściami dla króla już
wyruszył.
220
00:17:02,000 --> 00:17:04,140
Oby król przyjął warunki.
221
00:17:05,040 --> 00:17:06,220
A to z tobą, pani.
222
00:17:06,819 --> 00:17:09,579
Może pojedziesz ze mną na Wawę. Tam
będzie bezpieczniej.
223
00:17:09,819 --> 00:17:12,640
Nie jestem szczurem, który opuszcza
tonący okręt.
224
00:17:13,819 --> 00:17:16,680
Obiecałem Janowi Stęczyna, że o ciebie
zadbam.
225
00:17:18,220 --> 00:17:20,480
Sama potrafię o siebie zadbać.
226
00:17:22,020 --> 00:17:25,220
Nie mogę teraz opuścić męża.
227
00:17:27,630 --> 00:17:29,630
muszę dopilnować jeszcze wielu spraw.
228
00:17:31,570 --> 00:17:35,590
Król na pewno nie zapomni o tym, jak
wiele dobrego zrobiłaś na koronie.
229
00:17:56,910 --> 00:18:00,630
Wybacz pani Śmichna mi mówiła, że ktoś
tutaj na mnie czeka.
230
00:18:02,110 --> 00:18:03,110
Zgadza się.
231
00:18:05,070 --> 00:18:06,070
Poprosiłam o to.
232
00:18:06,770 --> 00:18:12,690
Czy zechciałby pan poćwiczyć taniec,
pokazać, służyć radą? Ja.
233
00:18:13,090 --> 00:18:14,690
Podobno jest pan dobrym tancerzem.
234
00:18:15,190 --> 00:18:17,390
Może kiedyś dawno byłem.
235
00:18:29,520 --> 00:18:30,520
i moja żona Anna.
236
00:18:55,820 --> 00:18:57,000
Dawno się tak nie bawiłam.
237
00:18:57,480 --> 00:19:00,200
Dziękuję ci, Śmichno. Tańcząc z tym
starym dziadem?
238
00:19:00,820 --> 00:19:03,640
Cioczka zapomniała, jak ojciec chciał
wydać Mstichnę za niego?
239
00:19:03,940 --> 00:19:06,200
I do Biesław byłby teraz przy niej. I po
to.
240
00:19:06,680 --> 00:19:10,860
Tylko tę Mstichnę urodziła to ledwo
Joanna dąża. Wychować i wykarmić dwóch
241
00:19:10,860 --> 00:19:15,900
chłopców to i łaska boska, i nie lada
wyczyn. Jan uważa, że tu przyszli
242
00:19:15,920 --> 00:19:19,820
bo tak dokazują. A Mstichna chce z nich
zrobić wielkich uczonych i wciąż im
243
00:19:19,820 --> 00:19:23,040
prawie o horoskopach i gwiazdach. Pan do
Biesław też był kiedyś dzielnym
244
00:19:23,040 --> 00:19:24,960
rycerzem. A indyjszaj.
245
00:19:25,450 --> 00:19:27,650
Jest wspaniałym tanterzem. Tak.
246
00:19:28,610 --> 00:19:32,850
Widzę, że nie potrafisz docenić uroków
dojrzałego mężczyzny. Ani radować się
247
00:19:32,850 --> 00:19:33,850
prostą chwilą.
248
00:19:34,670 --> 00:19:36,170
Ciągle chcą czegoś więcej.
249
00:19:36,870 --> 00:19:40,910
Rada jestem, Felicjo, że jesteś w dobrym
nastroju. Wybieram się na przejażdżkę.
250
00:19:41,870 --> 00:19:45,510
Tylko właśnie nie mam rękawiczek do
jazdy konnej.
251
00:19:46,050 --> 00:19:47,150
Pożycz mi swoich.
252
00:19:47,950 --> 00:19:51,990
A odkąd ciotka lubi przejażdżki? A od
kiedy mam dobre towarzystwo?
253
00:19:52,670 --> 00:19:54,790
Pośpiesz się. Pan Dubiesław na mnie
czeka.
254
00:20:16,880 --> 00:20:17,880
Nie wierzę.
255
00:20:30,680 --> 00:20:32,820
Już myślałem, że mnie zostawiłaś.
256
00:20:40,300 --> 00:20:44,640
Wybacz, że rankiem na ciebie
nadskoczyłem, ale to wszystko przez ten
257
00:20:44,640 --> 00:20:48,340
Ale na szczęście Matka Boska zliczyła
się nade mną i zdjęła ze mnie ten ból.
258
00:20:58,040 --> 00:21:01,480
Tylko teraz coraz wyraźniej słyszę te
myśli.
259
00:21:07,200 --> 00:21:08,220
Jakie myśli?
260
00:21:09,550 --> 00:21:10,550
Że to koniec.
261
00:21:11,170 --> 00:21:12,730
Że wszystko stracone.
262
00:21:15,290 --> 00:21:17,730
Ja nie myślałem o sobie walcząc z
królem.
263
00:21:20,350 --> 00:21:22,010
Chciałem, żebyś była ze mnie dumna.
264
00:21:23,930 --> 00:21:25,270
Żebyś mnie miłowała.
265
00:21:30,730 --> 00:21:34,710
Tyle lat jesteśmy razem, a ty wątpisz w
moją miłość?
266
00:21:37,330 --> 00:21:38,770
Wszyscy mnie zdradzają.
267
00:21:43,440 --> 00:21:44,660
Ale jestem przy Tobie.
268
00:21:46,860 --> 00:21:48,060
Odpocznij.
269
00:21:55,780 --> 00:21:59,060
A politykę zostaw młodym.
270
00:22:24,110 --> 00:22:25,550
Chodź za mną, pani, ogrzejesz się.
271
00:22:26,130 --> 00:22:27,130
Ten łańcuch.
272
00:22:29,070 --> 00:22:30,250
Nie było go wcześniej.
273
00:22:30,610 --> 00:22:32,610
To dar od księcia Władysława.
274
00:22:32,830 --> 00:22:33,970
Za uzdrowienie.
275
00:22:37,530 --> 00:22:38,530
Był tutaj?
276
00:22:38,710 --> 00:22:40,550
Jeszcze przed drugimi niesporami.
277
00:22:45,050 --> 00:22:46,050
Uda mnie.
278
00:22:46,770 --> 00:22:48,190
Pomódl się za nas, pani.
279
00:22:49,610 --> 00:22:51,750
Niedługo wojna dotrzy i do Częstochowy.
280
00:22:52,880 --> 00:22:54,280
Dla mnie wojna już trwa.
281
00:23:07,020 --> 00:23:08,960
Chronisz Opolczyka przede mną?
282
00:23:12,200 --> 00:23:13,740
Przecież to morderca.
283
00:23:15,640 --> 00:23:17,080
Zabrał mi skirgiełę.
284
00:23:23,310 --> 00:23:24,790
To ja odbiorę mu ciebie!
285
00:23:44,010 --> 00:23:45,490
Zabierz ode mnie to miłowanie.
286
00:23:48,710 --> 00:23:49,810
On w grobie.
287
00:23:53,200 --> 00:23:54,280
To miło, nie? Też dobrze.
21745
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.