Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,970 --> 00:00:34,430
W poszednim odcinku
2
00:01:12,910 --> 00:01:13,910
Dobiesław z Kurozwę.
3
00:01:14,830 --> 00:01:16,830
Krzyczał, że od świętego Wojciecha
pochodzi.
4
00:01:17,470 --> 00:01:19,670
Że kurozwędcy się nadają na królów.
5
00:01:20,690 --> 00:01:24,250
A jakby wiedział to co ja, sam księciem
mógłby zostać.
6
00:01:24,770 --> 00:01:26,950
Ale nie, nic go nie interesuje.
7
00:01:27,930 --> 00:01:29,130
Chrapie z nosem w zupie.
8
00:01:30,700 --> 00:01:33,400
Jakim gniewosz zdalewic, mnie wystarczy
starosta.
9
00:01:33,920 --> 00:01:36,460
Masz jakiś pomysł w tej sprawie, panie
Wierzynku?
10
00:01:38,000 --> 00:01:42,640
Na przykład mam wiadomość do sprzedania.
Muszę ocenić jej wartość. Chcę mieć
11
00:01:42,640 --> 00:01:43,640
dochód mów.
12
00:01:45,440 --> 00:01:50,280
Opolczyk, Zygmunt Buksemburski, Walenrod
chcą rozerwać Polskę na kawałki.
13
00:01:54,800 --> 00:01:56,160
Jakim to sposobem?
14
00:01:58,100 --> 00:02:03,000
Gdybyś mi jakieś zamówienie u króla
wyprosił, a znam twoje możliwości. O, ja
15
00:02:03,000 --> 00:02:05,520
gdybym coś wiedział, też bym zażądał
zapłaty.
16
00:02:05,720 --> 00:02:07,640
Ale ja tylko zwykły partacz jestem.
17
00:02:09,460 --> 00:02:12,820
Zamówienie mieć będziesz i tak. U
lepszego miodu jak u ciebie król nigdzie
18
00:02:12,820 --> 00:02:13,820
znajdzie.
19
00:02:14,240 --> 00:02:16,960
Ale taka wiadomość aż ocieka złotem.
20
00:02:17,400 --> 00:02:20,000
A myślisz o jakiś tytuł? Można by się
zacząć starać?
21
00:02:20,460 --> 00:02:22,820
Jakbyś sprawę umiejętnie przedstawił.
22
00:02:23,980 --> 00:02:25,600
No właśnie dlatego z tobą rozmawiam.
23
00:02:26,110 --> 00:02:27,430
Bardzo dobrze trafileś.
24
00:02:29,010 --> 00:02:30,790
Bardzo dobrze trafileś.
25
00:02:35,090 --> 00:02:40,270
To dziwak. Gada sam do siebie, czasami
nawet bredzi, ale za królową i za króla
26
00:02:40,270 --> 00:02:44,230
dałby się posiekać na plasterki. To na
pewno nie Dymitr. Ktoś ich jednak
27
00:02:44,230 --> 00:02:45,230
sprzedał.
28
00:02:46,910 --> 00:02:51,250
Gdyby Dymitr potrzebował złota, mógłby
coś zbędzić z królewskiego skarbca. Po
29
00:02:51,250 --> 00:02:54,370
miałby ryzykować utratę tak ważnego
urzędu? Może po to go pełni?
30
00:02:55,150 --> 00:02:57,610
Ale przecież król mu zaufał, a to obcy.
31
00:02:58,470 --> 00:03:01,930
Miałby ryzykować spotkanie z królewską
furią, zemstą.
32
00:03:03,310 --> 00:03:08,710
Podszedł Jagiełłę, opróżnił skarbiec, a
na końcu pokazał swoją prawdziwą twarz.
33
00:03:08,990 --> 00:03:10,610
Mówisz o nim, jakbyś go nie znał.
34
00:03:10,890 --> 00:03:15,450
Odsuńmy przyjaźń i sentyment na bok.
Jest wśród nas zdrajca. Jeżeli to nie
35
00:03:15,650 --> 00:03:17,550
to musi być Dymitr.
36
00:03:19,470 --> 00:03:20,670
Dzisiaj się wszystko okaże.
37
00:03:21,190 --> 00:03:22,810
Trzeba śledzić każdy jego krok.
38
00:03:23,390 --> 00:03:29,150
Jeden niewłaściwy ruch, I... A jeżeli to
ja mam rację?
39
00:03:36,870 --> 00:03:38,290
Wtedy nasz koniec jest gminy.
40
00:03:52,010 --> 00:03:53,010
Dobrze robię?
41
00:03:54,440 --> 00:03:58,580
Siostra Jogajły poszła za Siemowita.
Twoja pójdzie za Henryka. Nie jesteś
42
00:03:58,580 --> 00:03:59,580
gorszy.
43
00:04:00,200 --> 00:04:01,880
Ważniejsze, co pomyślą krzyżacy.
44
00:04:02,080 --> 00:04:05,060
Nie mogą zwęszyć, że trwają rozmowy z
Jogajłą.
45
00:04:05,860 --> 00:04:10,780
Skoro zakazałaś rozsyłać wieści o ślubie
i nawet sióstr nie mogłam zaprosić, to
46
00:04:10,780 --> 00:04:11,780
nikt o tym nie wie.
47
00:04:13,500 --> 00:04:14,500
Masz czas.
48
00:04:15,020 --> 00:04:16,019
Dobrze.
49
00:04:16,920 --> 00:04:21,860
Teraz moje życie zależy od Henryka. Jest
młody, doświadczenia nie ma.
50
00:04:22,140 --> 00:04:23,820
Jeżeli krzyżacy się dowiedzą,
51
00:04:25,070 --> 00:04:28,970
Dajesz siostrę za mąż, a ja dowiaduję
się o tym jako ostatni.
52
00:04:29,310 --> 00:04:33,010
Oddajesz ryngałę księciu Mazowieckiemu?
To prawda?
53
00:04:34,830 --> 00:04:37,230
Henryka przyszyła strzała miłości.
54
00:04:37,870 --> 00:04:40,530
Z biskupstwa dla niej zrezygnował.
55
00:04:44,390 --> 00:04:48,530
Niech im Bóg da szczęście, a nam
zwycięstwo.
56
00:04:51,990 --> 00:04:53,670
Zlepsza się na stałe dla Jagieły.
57
00:04:54,090 --> 00:04:59,970
Najpierw śmierć kolejnego brata, zaraz
twój sojusz z Mazowszem. Jak to śmierć
58
00:04:59,970 --> 00:05:02,890
brata? Nie wiedziałeś, Witoldzie? Biegun
został otruty.
59
00:05:03,970 --> 00:05:05,150
Przywiozłem prezenty.
60
00:05:05,750 --> 00:05:08,750
Wielki mistrz daruje pannie młodej
rumaka.
61
00:05:09,750 --> 00:05:11,150
Chcę cię obejrzeć.
62
00:05:13,570 --> 00:05:15,730
Anna pójdzie, marszałku.
63
00:05:23,470 --> 00:05:24,470
Czy im się zachciało?
64
00:05:24,870 --> 00:05:26,990
Czy ja mam srebra za dużo w skarbcu?
65
00:05:27,570 --> 00:05:31,610
Trzeba mi se srebrne zamówić, bo to jest
mięsiwo, a ty u tych braci rzekowo.
66
00:05:34,690 --> 00:05:38,370
Ty wiesz, panie Boże, że ja nikomu
śmierci nie życzę, ale każda dodatkowa
67
00:05:38,370 --> 00:05:40,030
przy stole to jest skarb państwa
cieńszy.
68
00:05:41,570 --> 00:05:42,630
Co ja gadam?
69
00:05:45,250 --> 00:05:48,250
Ale się przestraszył. Myślałem, że Bóg
za złe myśli ukarac mnie ciągnie.
70
00:05:48,630 --> 00:05:50,390
Spokojnie, panie podskarbie. To tylko
ja.
71
00:05:50,690 --> 00:05:51,830
I nie w sprawie kary.
72
00:05:52,110 --> 00:05:53,130
A raczej nagrody.
73
00:05:53,950 --> 00:05:56,250
Mam dla ciebie cenną informację.
74
00:05:58,250 --> 00:05:59,410
Bardzo cenną.
75
00:05:59,670 --> 00:06:03,490
A to nie ja bardzo dziękuję. W tej
akurat chwili słabo u mnie z pieniędzmi.
76
00:06:03,670 --> 00:06:05,150
Obudź się, panie podskarbi.
77
00:06:05,370 --> 00:06:06,410
Mieliśmy umowę.
78
00:06:07,170 --> 00:06:11,410
Mówiłeś, że zapłacisz, jeśli sprawa
będzie tego warta.
79
00:06:12,070 --> 00:06:13,170
Tak jest.
80
00:06:13,490 --> 00:06:15,030
Ja mówiłem. Nie.
81
00:06:16,030 --> 00:06:19,930
A może... Może masz słuszność. Mów byle
prędko, bo czasu nie mam.
82
00:06:27,720 --> 00:06:28,720
Mówiłem, że ważne?
83
00:06:30,140 --> 00:06:31,360
Teraz zapłata.
84
00:06:33,280 --> 00:06:35,500
W imieniu Korony zwróci się.
85
00:06:36,680 --> 00:06:38,920
Miałeś rację. Z tym i Trump.
86
00:06:39,780 --> 00:06:40,780
Miałeś rację.
87
00:06:43,300 --> 00:06:44,300
Zostaw na to.
88
00:06:54,420 --> 00:06:55,740
Co cię przekonało?
89
00:06:56,140 --> 00:06:58,960
Mówili się z Gniewoszem i wspólnie
wyprowadzali informacje.
90
00:06:59,680 --> 00:07:01,160
Więc jednak pieniądze.
91
00:07:02,860 --> 00:07:04,000
Gdzie jest ta gnida?
92
00:07:04,420 --> 00:07:08,020
Blisko. Możemy go wziąć za ten chciwy
łeb i wstrącić do lochu.
93
00:07:08,660 --> 00:07:11,360
Tchórzliwe to to takie, że pchniesz go
palcem i wszystko wyśpiewa.
94
00:07:15,900 --> 00:07:17,380
Wolałbym donieść królowi.
95
00:07:17,640 --> 00:07:19,360
Winien wiedzieć, kogo sprzedał.
96
00:07:20,040 --> 00:07:23,520
Król teraz zajęty ucztą. Chcesz mu
popsuć dobrą zabawę?
97
00:07:23,720 --> 00:07:24,720
Bracik prosił.
98
00:07:25,290 --> 00:07:29,710
Za dużo wesołości nasz król nie miał
ostatnimi czasy. Na orszakach z Wilna
99
00:07:29,710 --> 00:07:33,950
bliżej. Więc to milczeć i patrzeć jak
się dymi też szarogęsi? Nie.
100
00:07:34,970 --> 00:07:36,070
Będę go miał na oku.
101
00:07:36,590 --> 00:07:39,970
Jak zacznie coś mącić, to nakarmimy nim
szczury.
102
00:07:42,330 --> 00:07:43,330
Ruszaj więc.
103
00:07:44,410 --> 00:07:46,310
Nawet jak za potrzebą pójdzie, ty za
nim.
104
00:07:49,250 --> 00:07:50,250
Ja dziś.
105
00:07:51,150 --> 00:07:52,150
Ty jutro.
106
00:07:58,760 --> 00:08:01,560
Piękne dary. Każę zanieść do Ręgały.
107
00:08:02,920 --> 00:08:05,560
Spójrz na tę uprząż, książe.
108
00:08:06,440 --> 00:08:13,140
Bydlęca skóra, złoto. Piękne. A szkoda
wyjmować do skrzyni. W skrzyni skóra się
109
00:08:13,140 --> 00:08:18,400
gniecie. W powietrzu znowu oddycha. Ale
odetchnij już Ręgały.
110
00:08:20,680 --> 00:08:22,480
Chcesz byś się gdzieś świeczł, książe?
111
00:08:23,180 --> 00:08:25,660
Nie, tylko czekam na kogoś.
112
00:08:26,620 --> 00:08:28,140
A na kogo?
113
00:08:29,800 --> 00:08:32,200
Wolę nie mówić. Dla dobra księżnej.
114
00:08:33,260 --> 00:08:34,280
Nie wiedziałem.
115
00:08:34,820 --> 00:08:35,820
Wybacz.
116
00:08:44,480 --> 00:08:45,960
Myślałem, że już nigdy nie wyjdzie.
117
00:08:47,240 --> 00:08:48,740
Ile ma być tego tłuszczu?
118
00:08:49,860 --> 00:08:55,640
40 świn. Jak nie będzie tłuszczu, kup
świnie, ubij i wytop tłuszcz. Ma być na
119
00:08:55,640 --> 00:08:56,780
jutro. Dobrze.
120
00:09:00,080 --> 00:09:01,940
Ale o tym zakupie nikt nie może
wiedzieć.
121
00:09:02,320 --> 00:09:03,320
To nie.
122
00:09:15,960 --> 00:09:18,600
Gubisz złoto, Demitrze. Nie przystoi pod
skarbie mu.
123
00:09:18,880 --> 00:09:22,860
Oto złoto teraz ważne. Muszę do króla.
Wczoraj jeszcze bym ci pomógł, ale
124
00:09:22,860 --> 00:09:27,140
dzisiaj nie przejdziesz. Mam ważne
wieści. A ja mam szpiega, co władnego
125
00:09:27,140 --> 00:09:31,800
sprzedał. Jeżeli mnie nie puścisz, nie
będzie ani króla, ani korony, ani nawet
126
00:09:31,800 --> 00:09:33,140
zamku. Groźby, tak?
127
00:09:33,440 --> 00:09:37,220
Nie groźby, święta prawda. Nie mów mi tu
o świętości, bo czy ten pluga wyjęzor
128
00:09:37,220 --> 00:09:38,220
wyrwę.
129
00:09:38,560 --> 00:09:42,280
Jeżeli twierdzisz, że muszę, to
posłuchaj. Był u mnie gniewor. Twierdzi,
130
00:09:42,280 --> 00:09:45,340
Opolczyk z Zygmuntem Luksemburskim walen
rodem chcą dzielić Polskę między
131
00:09:45,340 --> 00:09:46,340
siebie. Co?
132
00:09:46,420 --> 00:09:47,420
Może.
133
00:09:48,740 --> 00:09:52,480
Prawda czy nie, nie wiem, ale groźba
ogromna. Trzeba prędko do króla, bo
134
00:09:52,480 --> 00:09:53,940
Bóg jeden wie, co z koroną będzie.
135
00:10:06,079 --> 00:10:07,079
Wigund.
136
00:10:09,960 --> 00:10:16,020
Kolejny brat, którego nie uścignąłem
przed śmiercią.
137
00:10:18,480 --> 00:10:19,840
Kolejna rana w sercu.
138
00:10:23,320 --> 00:10:24,700
Co się nie zabliźni?
139
00:10:32,240 --> 00:10:33,240
Pamiętasz?
140
00:10:54,199 --> 00:10:57,200
Ojciec kazał zrobić każdemu z nas po
jedno.
141
00:10:57,540 --> 00:11:02,380
Jak to się stało?
142
00:11:11,820 --> 00:11:12,820
Otruty?
143
00:11:22,760 --> 00:11:23,760
Co?
144
00:11:26,500 --> 00:11:27,720
Znajdę lisa i zabiję.
145
00:11:28,800 --> 00:11:29,820
Najpierw w Corriegello.
146
00:11:31,040 --> 00:11:32,140
Teraz w Wigund.
147
00:11:32,980 --> 00:11:35,080
Ilu braci będę musiał jeszcze grzebać?
148
00:11:46,580 --> 00:11:47,580
Piękny koń.
149
00:11:47,800 --> 00:11:48,800
Czarny jak noc.
150
00:11:49,120 --> 00:11:50,120
Prawdziwy fryz.
151
00:11:50,830 --> 00:11:54,630
Podziękuj, marszałku, wielkiego mistrza.
To po części moja zasługa.
152
00:11:54,870 --> 00:11:57,910
Chciałem, żebyś wiedziała, jak bardzo
cenię twojego męża, pani.
153
00:11:58,370 --> 00:12:00,570
Cenię i ufam.
154
00:12:01,450 --> 00:12:05,350
Zaczekaj, aż tamto przyjdzie. Z
pewnością chętnie wysłucha pochwał na
155
00:12:05,350 --> 00:12:06,350
temat.
156
00:12:07,190 --> 00:12:09,090
Twoje ucho wdzięczniejsze.
157
00:12:10,670 --> 00:12:12,910
Jednemu mężowi trudno chwalić drugiego.
158
00:12:13,730 --> 00:12:16,050
Szczególnie, gdy nie wszyscy dzielą jego
zdanie.
159
00:12:16,650 --> 00:12:18,190
O kim mówisz, marszałku?
160
00:12:20,400 --> 00:12:21,500
Wielki mistrz.
161
00:12:21,840 --> 00:12:23,300
To człowiek nieufny.
162
00:12:23,500 --> 00:12:29,180
I choć ja go zapewniam o lojalności
twojego Witolda, pani, Walenrod nie
163
00:12:29,180 --> 00:12:30,180
dowierza.
164
00:12:31,060 --> 00:12:32,660
Każdy człowiek może wątpić.
165
00:12:33,200 --> 00:12:34,320
Twój mąż także.
166
00:12:34,560 --> 00:12:35,560
To nic złego.
167
00:12:36,180 --> 00:12:39,780
Ważne by wątpliwości nie były większe
niż wiara w sprawę.
168
00:12:40,600 --> 00:12:42,920
Jak i w księcie Witoldem, pani?
169
00:12:44,740 --> 00:12:46,200
Nadal wierzy w zakon?
170
00:12:47,540 --> 00:12:48,820
Jakże miałby wątpić?
171
00:12:49,710 --> 00:12:54,430
Każdy kolejny dzień na zamku
Ritterswerder to gwóźdź wbity w koronę.
172
00:12:54,430 --> 00:12:59,090
czym marzy mój mąż, to zobaczyć klęskę
Jogajły. W takim razie ucieszy was moja
173
00:12:59,090 --> 00:13:00,090
propozycja.
174
00:13:00,690 --> 00:13:03,690
Chcę wkrótce zabrać Witolda na kolejną
rejzę.
175
00:13:04,250 --> 00:13:05,250
Na rejzę?
176
00:13:07,230 --> 00:13:08,230
Kiedy?
177
00:13:08,930 --> 00:13:09,930
Choćby jutro.
178
00:13:10,510 --> 00:13:12,410
Wszystko gotowe, tylko siadać na koń.
179
00:13:34,920 --> 00:13:36,100
Wydywałeś mnie, panie?
180
00:13:38,600 --> 00:13:39,960
Chcesz odpowiadać?
181
00:13:46,340 --> 00:13:47,720
Zabiją człowieka.
182
00:13:49,200 --> 00:13:51,420
Co tyż mówisz, królu? To niemożliwe.
183
00:13:53,060 --> 00:13:54,140
Własnego brata.
184
00:13:55,320 --> 00:13:58,360
Przecież Wigund zmarł nagle i to w
Wilnie.
185
00:13:58,860 --> 00:13:59,900
Nie o nim mówię.
186
00:14:01,520 --> 00:14:02,900
A o Skrygiele.
187
00:14:05,070 --> 00:14:06,910
On żyje, mówiłeś z nim dziś.
188
00:14:07,330 --> 00:14:10,070
Zabiję go decydją, którą dziś podjąłem.
189
00:14:35,950 --> 00:14:42,130
Jeżeli nie odam Litwę Witoldowi, ona
zginie pod ciężarem jego ciosów.
190
00:14:42,810 --> 00:14:48,210
A jeżeli odam, uśmiercę najmilszego
brata.
191
00:14:50,670 --> 00:14:51,730
Jak wybrać?
192
00:14:52,650 --> 00:14:54,750
Pamiętasz, panie, przypowieść o
talentach?
193
00:14:55,190 --> 00:14:58,870
Jesteś jak służący, któremu pan dał pięć
talentów.
194
00:14:59,210 --> 00:15:01,490
Pomnażasz je, jak umiesz, bo tak każe
Bóg.
195
00:15:02,290 --> 00:15:03,710
Kosztem własnych braci.
196
00:15:05,770 --> 00:15:08,850
Czy warto utrzymać korony, wskazując
najbliższych na śmierć?
197
00:15:09,210 --> 00:15:11,810
Jesteś królem, pomazańcem Bożym.
198
00:15:12,630 --> 00:15:14,870
Łączysz to, co boskie, z tym, co
ziemskie.
199
00:15:16,770 --> 00:15:18,870
To trudna droga, ale innej nie ma.
200
00:15:19,250 --> 00:15:21,070
I nikt Cię nie zastąpi.
201
00:15:22,090 --> 00:15:23,730
Odpraw więc mszę za Wigunta.
202
00:15:30,550 --> 00:15:32,110
I każ bici dłony.
203
00:15:34,440 --> 00:15:38,380
Niech ludzie wiedzą, że dziś dzień
smutku.
204
00:15:40,380 --> 00:15:42,660
Bez słabości nie ma przecież siły.
205
00:15:43,120 --> 00:15:44,540
A mi siły trzeba.
206
00:15:46,560 --> 00:15:47,760
Jak powietrze.
207
00:15:58,880 --> 00:16:03,480
Twoja ulubiona też dla Ręgały? Tak,
zapakuj. Szybko. Coraz wyruszają.
208
00:16:08,160 --> 00:16:10,300
Jesteś pewna, że Engelhardt nic nie wie?
209
00:16:10,540 --> 00:16:11,620
Nie spuszczałam go z boka.
210
00:16:12,440 --> 00:16:15,560
Rozmawiał z Henrykiem tylko przez
chwilę. Przekazał mu życzenia od
211
00:16:15,560 --> 00:16:16,560
mistrza.
212
00:16:17,720 --> 00:16:18,720
Wszystko gotowe?
213
00:16:19,660 --> 00:16:21,000
Czupurno kupuję łój.
214
00:16:21,760 --> 00:16:23,260
Wystarczy na podpalenie zamku.
215
00:16:24,660 --> 00:16:25,840
A więc oświecie.
216
00:16:26,520 --> 00:16:27,520
Oświecie.
217
00:16:27,900 --> 00:16:30,780
Trzeba w dzień dotrzeć do zawieszeń
Oliwnickiego.
218
00:16:31,520 --> 00:16:35,160
Musi oprzedzić się o kawałek, że zgadzam
się na jego głód.
219
00:16:37,520 --> 00:16:38,520
Pozbędę się go.
220
00:16:39,060 --> 00:16:42,080
Wyjadę z nim pod jakimś pozorem, a zaraz
za zamkiem zawrócę.
221
00:16:42,400 --> 00:16:44,060
Muszę tylko... Wojna najbardziej!
222
00:16:46,380 --> 00:16:51,220
Ale wesela to druga rzecz, jaka mnie
cieszy. Panny młode, wszystkie zawsze
223
00:16:51,220 --> 00:16:53,340
piękne. Ja wolę wojny.
224
00:16:56,860 --> 00:17:01,660
To wielki zaszczyt dla mnie, że mogę ci
towarzyszyć w kolejnej rejzie.
225
00:17:01,960 --> 00:17:03,100
Kiedy wyruszamy?
226
00:17:04,440 --> 00:17:05,980
Po weselu rzecz jasna.
227
00:17:06,490 --> 00:17:08,050
Nie ma czasu do stracenia.
228
00:17:08,430 --> 00:17:10,430
Podobno gdzieś w lesie czają się ludzie
jogały.
229
00:17:10,810 --> 00:17:11,810
Wyruszmy prędzej.
230
00:17:11,950 --> 00:17:12,950
Choćby dziś.
231
00:17:24,230 --> 00:17:25,609
Wieści straszne, królu.
232
00:17:26,050 --> 00:17:27,890
Wybacz, panie, że w tak trudnej chwili.
233
00:17:28,130 --> 00:17:30,110
Lada króla nie kończy się nawet, gdy
cierpie.
234
00:17:30,630 --> 00:17:32,890
Nie trzeba się ze mną pieścić, panowie.
235
00:17:33,110 --> 00:17:35,210
Mówcie im bardziej zaboli, tym lepiej.
236
00:17:37,200 --> 00:17:43,080
Książę opolski Zygmunt Luksemburski,
wielki mistrz Walenroth, szykują
237
00:17:43,080 --> 00:17:45,500
się polskich. I to ta straszna
wiadomość?
238
00:17:46,020 --> 00:17:48,700
Opolski Zygmunt. Nie wierzę.
239
00:17:50,020 --> 00:17:52,060
Jednak, panie, to może być prawda.
240
00:17:52,580 --> 00:17:54,140
Skąd takie przekonanie?
241
00:17:54,520 --> 00:17:55,920
Skąd ta wiadomość?
242
00:17:56,440 --> 00:17:57,840
Powiem na osobności.
243
00:17:58,520 --> 00:18:00,660
Zbyt naimne by było prawdą.
244
00:18:01,800 --> 00:18:04,120
Ale jeżeli mam mieć pewność...
245
00:18:04,780 --> 00:18:07,020
Musimy przycisnąć księcia Polskiego.
246
00:18:07,780 --> 00:18:10,240
Ruszajcie. A ty, Dimitrze Złotny.
247
00:18:15,480 --> 00:18:18,200
Porozmawiamy o twoim informatorze.
248
00:18:21,160 --> 00:18:22,580
Tylko ty możesz pomóc.
249
00:18:23,080 --> 00:18:26,500
Jak przemówić do króla, jak do niego
dotrzeć, kiedy jego myśli pogrążone w
250
00:18:26,500 --> 00:18:27,500
smutku?
251
00:18:28,340 --> 00:18:31,040
Moja matka nigdy by takiego pytania nie
zadała.
252
00:18:31,520 --> 00:18:33,540
Ale ojciec nie miał w niej wsparcia.
253
00:18:34,730 --> 00:18:36,650
Ona rodziła mu dzieci, a ja jestem
królem.
254
00:18:37,270 --> 00:18:39,850
Jak wojownik, czasami bardziej mężem niż
niewiastą.
255
00:18:40,290 --> 00:18:41,430
Czy to nie trudniejsze?
256
00:18:41,790 --> 00:18:43,770
A drugi taki, jak ty, nie zna.
257
00:18:46,970 --> 00:18:49,590
Władysław pogrążony w żałobie. Ja muszę
dbać o politykę.
258
00:18:50,230 --> 00:18:52,330
Jak zachować Unię Polski z Litwą.
259
00:18:52,630 --> 00:18:53,830
Mam pewien pomysł.
260
00:18:54,990 --> 00:18:56,950
Ty dorać. Co chcesz zrobić?
261
00:18:58,270 --> 00:18:59,670
Chcę pojechać w podróż.
262
00:19:00,390 --> 00:19:01,390
Dokąd?
263
00:19:03,020 --> 00:19:05,100
Boję się mówić otwarcie na Wawelu
Szpiedle.
264
00:19:07,460 --> 00:19:08,460
Nie bój się.
265
00:19:17,460 --> 00:19:18,460
Genialny.
266
00:19:20,140 --> 00:19:21,140
Pomówisz królem?
267
00:19:21,320 --> 00:19:22,320
Jeszcze dziś.
268
00:19:24,600 --> 00:19:26,140
Ja bym nie mógł, królu.
269
00:19:27,340 --> 00:19:31,120
Ja nie wiem, co Kasztelan i wojewoda
mają przeciwko mnie, ale ja...
270
00:19:32,490 --> 00:19:36,210
Ja dla ciebie życie bym oddał. Cały
majątek bym za ciebie przerał.
271
00:19:37,050 --> 00:19:38,390
Ja wiem, Dimitrze.
272
00:19:39,690 --> 00:19:40,810
Ja ci wierzę.
273
00:19:41,290 --> 00:19:42,290
Dziękuję, królu.
274
00:19:44,490 --> 00:19:46,830
Pamiętaj jednak, że szpieg jest gdzieś
blisko.
275
00:19:47,290 --> 00:19:50,890
Nie ja, nie Jan i niezbytek, ale jednak
nie ufaj nikomu.
276
00:19:51,750 --> 00:19:54,630
Miarkuj się, panie podskarbie.
277
00:19:55,530 --> 00:19:57,850
Chciałem tylko powiedzieć, że ściany
mają uszy.
278
00:19:58,650 --> 00:20:00,410
Im mniej powiesz, tym lepiej.
279
00:20:02,160 --> 00:20:04,300
Jesteś pewien, że nikt nie wie o misji
Henryka?
280
00:20:04,520 --> 00:20:10,140
Powinna już nadejść odpowiedź Witolda.
Powiedziałbym ci, ale... ściany mają
281
00:20:10,140 --> 00:20:11,140
uszy.
282
00:20:18,280 --> 00:20:19,280
Tak.
283
00:20:20,800 --> 00:20:21,900
Zgodzisz się, bracie?
284
00:20:24,440 --> 00:20:27,040
Przede wszystkim dziękuję, że stajesz w
sprawie Edwigi.
285
00:20:29,020 --> 00:20:31,480
Takiej żony życzyłbym każdemu królowi.
286
00:20:33,580 --> 00:20:34,940
Będę ją wspierał.
287
00:20:36,600 --> 00:20:38,320
O ile nie jest za późno.
288
00:20:38,680 --> 00:20:39,940
Co masz na myśli?
289
00:20:40,380 --> 00:20:43,100
Nie wiem, czy ty liczysz się jeszcze z
moim zdaniem.
290
00:20:43,460 --> 00:20:44,460
Liczę się.
291
00:20:48,500 --> 00:20:50,640
Mów wprost, Jogaila, co ze mną będzie?
292
00:20:51,660 --> 00:20:54,840
Nie czytam gwiazd, bracie.
293
00:20:58,940 --> 00:21:00,480
Wysłałeś Sir Putika.
294
00:21:01,160 --> 00:21:03,500
Ale nie chciałeś, żeby to on przekazał
mi wieści.
295
00:21:03,960 --> 00:21:06,420
Mów wprost, bez ogródek, wyrzuć to z
siebie.
296
00:21:09,360 --> 00:21:12,920
Po dłuższym namyśle... Jeżeli nie chcesz
mówić, podaj imię tego, który mnie
297
00:21:12,920 --> 00:21:13,920
zastąpi.
298
00:21:18,460 --> 00:21:19,660
Ciebie nikt nie zastąpił.
299
00:21:33,870 --> 00:21:36,170
Chodź druhu i sypnij kasą.
300
00:21:43,030 --> 00:21:44,030
Ile ci dali?
301
00:21:44,490 --> 00:21:48,290
Bo chciałbym wysłać ludzi po suchna do
Flandrii. No to nie wyślesz tyle ci
302
00:21:48,290 --> 00:21:49,550
powiem. Nie dali?
303
00:21:50,830 --> 00:21:52,570
Czyli książę Polski miał rację.
304
00:21:53,310 --> 00:21:55,550
Sytuacja cię przerosła. Co ty tam wiesz?
305
00:21:56,210 --> 00:22:00,210
Zwykle tylko siedzisz, patrzysz i
trzęsiesz portkami ze strachu. No to
306
00:22:00,210 --> 00:22:02,010
działać. Za tego masz mnie.
307
00:22:02,570 --> 00:22:03,930
Przecież nic nie wskurałeś.
308
00:22:05,410 --> 00:22:06,570
Ale wskuram.
309
00:22:07,470 --> 00:22:13,830
Kiedy byłem na zamku, usłyszałem, że
przy królu jest szpieg.
310
00:22:14,430 --> 00:22:16,390
Mówią, że groźnie, bo blisko Jagiełły.
311
00:22:17,210 --> 00:22:20,190
Czyli wiadomość o podziale Korony już
się rozniosła.
312
00:22:20,410 --> 00:22:22,050
Nikt jej nie kupi, nawet szpieg.
313
00:22:23,470 --> 00:22:28,210
Na tym szpiegu można nieźle zarobić. I
wiemy jak.
314
00:22:29,910 --> 00:22:31,210
Trzeba go złapać.
315
00:22:31,720 --> 00:22:34,200
Za takiego wroga król da każdy
pieniądze.
316
00:22:35,280 --> 00:22:36,640
Nie ma na co czekać.
317
00:22:37,900 --> 00:22:39,000
Nie śpiesz się.
318
00:22:39,640 --> 00:22:41,300
Może Witold potrzebuje czasu.
319
00:22:42,480 --> 00:22:43,580
Nie chce trok.
320
00:22:44,780 --> 00:22:49,400
Po tylu latach walk nagle stracił
ochoty. Nie o to chodzi. Co się stało?
321
00:22:49,400 --> 00:22:53,780
Henryk nigdy nie dotarł do celu. A może
zakon trzyma Witolda pod szafką.
322
00:22:54,060 --> 00:22:55,060
Trzymaj się.
323
00:22:55,760 --> 00:22:57,060
Nie ma na co czekać.
324
00:23:01,470 --> 00:23:03,710
Witold w trokach, my w Wilnie.
325
00:23:04,130 --> 00:23:05,310
Tylko tak się uda.
326
00:23:07,610 --> 00:23:12,090
Ojciec z kistutem też musiał się
dogadywać. Inaczej, ale jednak.
327
00:23:13,210 --> 00:23:14,970
Patrzysz w przeszłość, to niedobrze.
328
00:23:16,730 --> 00:23:18,310
Odwrócony nie zrobisz kroku naprzód.
329
00:23:19,130 --> 00:23:20,170
Nie widzisz?
330
00:23:21,090 --> 00:23:22,670
Ten krok dawno uczyniony.
331
00:23:23,590 --> 00:23:29,490
Jestem królem Polski i wielkim księciem
litewskim. Ale znam przeszłość i chcę
332
00:23:29,490 --> 00:23:30,490
się z niej uczyć.
333
00:23:30,980 --> 00:23:34,260
Tylko wtedy będę ze spokojem nieść
korony króliów.
334
00:23:36,420 --> 00:23:37,420
Pozwolisz mi jechać?
335
00:23:39,400 --> 00:23:40,640
Władysławie, proszę, zgódź się.
336
00:23:42,200 --> 00:23:43,200
Mam plan.
337
00:23:43,460 --> 00:23:44,500
Wystarczy, że powiesz tak.
24606
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.