All language subtitles for Korona królów odc. 356

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:01:00,580 --> 00:01:03,850 W poprzednim odcinku. Tak miał na imię mój syn, którego mi porwano. 2 00:01:12,950 --> 00:01:17,350 Z tego, co mi wiadomo, Jan z Iczyna dostał złoto, kiedy tylko uwolnił 3 00:01:17,350 --> 00:01:20,690 Pilecką. Taka była podobna umowa. Z Władysławem? 4 00:01:21,530 --> 00:01:22,530 Jesteś pewien? 5 00:01:22,830 --> 00:01:23,729 Tak, pani. 6 00:01:23,730 --> 00:01:27,710 Nie wierzę. Król oddałby złoto akurat teraz, kiedy oszczędza każdy grosz na 7 00:01:27,710 --> 00:01:30,350 wojnę. I szkoda mu na odnowę uniwersytetu. 8 00:01:31,150 --> 00:01:35,730 Skoro król jest taki hojny dla Elżbiety Pileckiej, chętnie spotkam się z 9 00:01:35,730 --> 00:01:36,730 Bartłomiejem z Jasła. 10 00:01:37,210 --> 00:01:41,070 Może zbyt pochopnie postąpiłam, poddając się woli męża i oszczędzając każdy 11 00:01:41,070 --> 00:01:42,070 grosz na studium. 12 00:01:42,770 --> 00:01:44,770 Co to za przekonanie? 13 00:01:46,210 --> 00:01:47,610 Wybacz pani, to tylko gra. 14 00:01:48,150 --> 00:01:51,890 Przyprowadź natychmiast Bartłomieja. Dziś ważna uroczystość z okazji 15 00:01:51,890 --> 00:01:54,950 uniwersytetu. Nie ma czasu na grę w trick trucka. 16 00:02:01,900 --> 00:02:06,620 Naszą królową chyba coś ugryzło. A w Sapilecka innych o tej porze roku nie 17 00:02:06,620 --> 00:02:07,620 spotkasz. 18 00:02:10,600 --> 00:02:13,680 Dary gotowe do drogi, panie. Możemy ruszać. 19 00:02:13,900 --> 00:02:15,280 Trzeba się wstrzymać. 20 00:02:16,220 --> 00:02:19,520 Póki nie zjadą zbrojni, którzy mają chronić transport. 21 00:02:20,860 --> 00:02:22,460 Oby Wilno wytrwało. 22 00:02:23,440 --> 00:02:25,340 Zaufajmy Klementowi i Skiergielle. 23 00:02:25,720 --> 00:02:27,280 Jestem pewna, że zwyciężą. 24 00:02:29,040 --> 00:02:32,100 Pani Jadwiga Pilecka pilnie prosi o posłuchanie u króla. 25 00:02:41,720 --> 00:02:44,080 Nie wiem, jak dziękować najjaśniejszy Panie. 26 00:02:46,520 --> 00:02:48,940 Pragnę się odwdzięczyć Bogu i Królestwu. 27 00:02:49,240 --> 00:02:54,000 Dałam na fundację klasztoru Dominikanów w Łańcucie, ale jedno Twoje słowo, a 28 00:02:54,000 --> 00:02:55,000 zrobię więcej. 29 00:02:55,080 --> 00:02:57,900 Ruszę pomoc do Wilna. Możesz dorzucić jadła. 30 00:02:59,290 --> 00:03:01,450 Albo przekazać datek na uniwersytet. 31 00:03:01,890 --> 00:03:03,070 Właśnie, uniwersytet. 32 00:03:03,530 --> 00:03:07,830 Zapraszamy cię, pani, wraz z córką, na dzisiejsze otwarcie studium generale. 33 00:03:08,190 --> 00:03:09,530 Nie może was zabraknąć. 34 00:03:10,610 --> 00:03:13,830 A czy Elżbieta nie powinna odpocząć po tym, co przeszła? 35 00:03:14,870 --> 00:03:15,870 Chodźmy. 36 00:03:16,310 --> 00:03:17,630 Pomodlimy się za stan jej ducha. 37 00:03:19,010 --> 00:03:22,270 A mężczyzn zostawimy tutaj z prawami wojny. 38 00:03:38,380 --> 00:03:39,420 Ksiądze, ratuj! 39 00:03:41,040 --> 00:03:42,040 Pacholę. 40 00:03:42,840 --> 00:03:47,220 Nie mogłem chłopca zostawić przy drodze, ranny! 41 00:04:08,200 --> 00:04:09,340 Dość już książek. 42 00:04:09,960 --> 00:04:13,720 Spocznijmy, to przynajmniej chłopca uratuję. Na zewnątrz zginą twoi ludzie. 43 00:04:15,460 --> 00:04:17,700 Niech tak będzie, niech on zginie. 44 00:04:19,680 --> 00:04:20,680 Ja nie... 45 00:04:40,680 --> 00:04:41,680 Nie dam rady. 46 00:04:42,100 --> 00:04:46,200 Musisz. A co mam powiedzieć ludziom? Że mają dać się mordować? 47 00:04:47,720 --> 00:04:49,800 Dla króla? Dla wiary? 48 00:04:50,340 --> 00:04:51,340 Dla co? 49 00:04:51,460 --> 00:04:52,920 Jest wojna, nie ma wyjścia. 50 00:04:54,880 --> 00:04:56,400 To już jest koniec. 51 00:04:57,740 --> 00:04:59,520 Nikt nie ma siły walczyć. 52 00:05:00,760 --> 00:05:04,580 Król zdecyduje, kiedy będzie koniec. Bez ciebie stracimy Wilno. 53 00:05:07,400 --> 00:05:11,160 Prześladuj ją, błogosławcie, a nie znorzeźcie. W temensie, książę, 54 00:05:11,160 --> 00:05:17,680 jest zupełnie... Co się dzieje? Wyjrzyj przed oknem. Nie muszę, właśnie stamtąd 55 00:05:17,680 --> 00:05:23,800 wracam. Węgle tej głowy nie dajcie się zwyciężyć złu, ale zło 56 00:05:23,800 --> 00:05:26,020 dobrem zwyciężaj. 57 00:05:34,400 --> 00:05:39,460 Uczelnia. A także duża liczba studentów okrywa władzę sławą. 58 00:05:39,680 --> 00:05:44,160 Dodaje świetności całemu królestwu i oświeca dwór. 59 00:05:44,380 --> 00:05:45,480 Wspaniałe, prawda? 60 00:05:46,700 --> 00:05:48,340 Czy nie tego nam trzeba? 61 00:05:48,600 --> 00:05:53,040 Mądrości, wiedzy, by w końcu zamknąć usta wrogom. 62 00:05:53,380 --> 00:05:56,220 Pięknie, panie Bartłomieju. Co dalej? 63 00:05:56,680 --> 00:06:01,220 Człowiekowi niewykształconemu przysługuje bowiem służba. Człowiekowi 64 00:06:01,220 --> 00:06:03,940 wykształconemu zaś kierowanie i panowanie. 65 00:06:04,560 --> 00:06:09,380 Dlatego do założenia uczelni poza chłopami skłania także szlachta, aby 66 00:06:09,380 --> 00:06:10,780 niej stać się doskonalszą. 67 00:06:11,500 --> 00:06:17,280 Jak to mówi Piotr Alfons w dziele o obyczajach, kto nie jest wykształcony, 68 00:06:17,280 --> 00:06:22,260 niewiele szlachetstwo pomoże, ponieważ nawet szlachetstwo potrzebuje nauki. 69 00:06:23,940 --> 00:06:25,100 Święte to słowo. 70 00:06:25,760 --> 00:06:30,960 Trzeba natychmiast rozesłać ten mądry dokument, gdzie się da. Do papieża, do 71 00:06:30,960 --> 00:06:31,960 Pragi. 72 00:06:32,170 --> 00:06:36,990 I przede wszystkim do Krzyżaków. Jak sobie życzysz, panie, ale w jakim celu, 73 00:06:36,990 --> 00:06:41,770 jeśli można spytać? Niech się świat dowie, że w Polsce rządzi światły król. 74 00:06:43,870 --> 00:06:44,870 Tak. 75 00:06:45,370 --> 00:06:47,590 To jest przednia myśl, królowo. 76 00:06:48,090 --> 00:06:53,210 Dziękuję. Dam ludziom pokój, dostęp do wiedzy, sprawię, że nawet biedni wezmą 77 00:06:53,210 --> 00:06:54,210 pióra do rąk. 78 00:06:54,230 --> 00:06:56,030 Wszechnica zmieni Kraków i ludzi. 79 00:06:56,270 --> 00:06:59,050 Och, mistrzu, to musi być wielkie święto. 80 00:07:10,540 --> 00:07:13,060 Co ten diabeł jej zrobił, zawsze będzie się tak bała. 81 00:07:13,320 --> 00:07:15,420 Może Bóg pozwoli jej zapomnieć. 82 00:07:15,660 --> 00:07:16,660 A jeżeli nie? 83 00:07:19,020 --> 00:07:21,920 Może nie powinna uczestniczyć w dzisiejszej uroczystości. 84 00:07:22,240 --> 00:07:24,940 Mimo, że król najwyraźniej sobie tego życzy. 85 00:07:25,980 --> 00:07:27,760 Król. Król. 86 00:07:28,280 --> 00:07:33,500 Spokojnie, spokojnie, dziecko. Jeśli król chce, muszę tam być. 87 00:07:51,760 --> 00:07:53,400 Może oblakł księcia zimną wodą. 88 00:07:54,080 --> 00:07:55,080 Co robić? 89 00:07:55,660 --> 00:07:56,880 Mniej martwię się księcia. 90 00:07:57,600 --> 00:07:58,600 Bardziej Klemensa. 91 00:07:58,960 --> 00:08:00,460 Jemu odżywienie nie wystarczy. 92 00:08:01,020 --> 00:08:05,840 Ale ktoś musi wydawać rozkazy! To może ty z nim pomówisz? Ja próbowałem i nic. 93 00:08:06,060 --> 00:08:09,020 Trzeba mu przypomnieć, że kiedy on tu płacze nad sobą, wokół giną ludzie. 94 00:08:09,340 --> 00:08:11,660 Jak mu powiedziałem? Panowie, co z wami? Ciszej. 95 00:08:11,880 --> 00:08:15,780 Pacholę ranny. A tam setki ludzi. Ich los przesądzony, bo w naszych dowódcach 96 00:08:15,780 --> 00:08:16,780 duch walki umarł. 97 00:08:17,020 --> 00:08:18,280 Chyba mam pomysł. 98 00:08:19,320 --> 00:08:21,020 Przynajmniej książę staną by na nas. 99 00:08:22,220 --> 00:08:23,340 Coś zrobić trzeba. 100 00:08:26,180 --> 00:08:30,060 Jak morale upada, to i kraj upada. 101 00:08:30,660 --> 00:08:33,840 Dlatego nie czyń niczego bez rady filozofa. 102 00:08:34,460 --> 00:08:36,200 Radzi Arystoteles. 103 00:08:36,919 --> 00:08:42,380 Taka rada naprawia błędy wojowników i porządkuje rządy króla. 104 00:08:42,900 --> 00:08:49,800 Dzięki radzie i roztropności, jak pisze Arystoteles, król będzie mógł osiągnąć 105 00:08:49,800 --> 00:08:50,840 także wiele więcej. 106 00:08:51,320 --> 00:08:54,780 niż mógłby osiągnąć dzięki potędze wojowników. 107 00:08:57,020 --> 00:08:58,060 Piękna, prawda? 108 00:09:01,860 --> 00:09:02,860 Nie. 109 00:09:03,880 --> 00:09:05,680 Nigdy bym tak nie pomyślał. 110 00:09:06,100 --> 00:09:07,680 Ja o namyśli mowę Bartłomieja. 111 00:09:09,100 --> 00:09:10,580 A ty? 112 00:09:19,760 --> 00:09:20,780 Gdzie ja jestem? 113 00:09:23,880 --> 00:09:25,680 Hanul prosi, by cię ratować. 114 00:09:27,040 --> 00:09:32,620 Ale mi nic nie jest, ko... Całe ciało mnie boli. 115 00:09:32,820 --> 00:09:34,520 Boś wypił beczkę piwa. 116 00:09:34,960 --> 00:09:36,000 Kielich lub dwa. 117 00:09:36,560 --> 00:09:37,560 Nieważne. 118 00:09:37,920 --> 00:09:42,000 Nie dam ci tak po prostu odejść, książę. Litwa ci potrzebuje. Nie ma czasu. 119 00:09:42,900 --> 00:09:45,740 Odpoczywaj. Nie ma czasu. Trzeba iść i walczyć. 120 00:09:59,050 --> 00:10:00,450 Nie liczuj się nade mną. 121 00:10:01,470 --> 00:10:04,650 Zawiodłem Jogailę, zawiodłem Litwę, zawiodłem wszystkich. 122 00:10:05,630 --> 00:10:07,070 Wytrzymałeś oblężenie. 123 00:10:13,990 --> 00:10:17,390 Pozwoliłem bratu zginać. Nie pomściłem. 124 00:10:17,630 --> 00:10:21,010 Nie zabiłem tego, który odrąbał mu głowę. 125 00:10:21,690 --> 00:10:27,110 Krzyżacy wrócą, a ja ich nie zatrzymam. Ja nie zasługuję, żeby zjeść. 126 00:10:27,640 --> 00:10:30,160 Ja powinienem zgnić w ziemi. 127 00:10:48,460 --> 00:10:55,420 Do tej szczęśliwości niechaj nas zechce 128 00:10:55,420 --> 00:11:00,660 prowadzić Bóg Ojciec i Syn Boży i Duch Święty. 129 00:11:02,340 --> 00:11:04,480 Piękne słowa, Bartłomieju. 130 00:11:07,060 --> 00:11:13,700 Jeżeli jeszcze ktoś ma wątpliwości, musi się dziś wstydzić, że nie 131 00:11:13,700 --> 00:11:14,700 zrozumiał tego wcześniej. 132 00:11:15,140 --> 00:11:18,940 Wszechnica to misja. Nie urząd, nie szkoła. 133 00:11:19,160 --> 00:11:20,500 To misja. 134 00:11:21,040 --> 00:11:24,060 Panie, ktoś czeka na Ciebie przy bramie. 135 00:11:24,560 --> 00:11:30,080 Choć serce się raduje słysząc, że sprawa studium tak dla Ciebie ważna, nie mogę 136 00:11:30,080 --> 00:11:32,980 przemilczeć kwestii funduszy. Nie mówmy o tym dzisiaj. 137 00:11:33,240 --> 00:11:38,260 Póki co niech uniwersytet działa jak dla króla Kazimierza. Jak w Bolonii. Po 138 00:11:38,260 --> 00:11:41,080 domach u mistrzów. Jak to mówiono wtedy? 139 00:11:42,160 --> 00:11:43,720 Nauk przymożnych w perłach. 140 00:11:44,720 --> 00:11:49,200 Panie, pamiętasz. Bo moją perłą jest moja żona. 141 00:11:49,580 --> 00:11:51,620 Ona wie i pamięta wszystko. 142 00:12:22,089 --> 00:12:26,050 Kiedy Witold oparuje zamek w Wilnie będziemy mogli w końcu wrócić do domu. 143 00:12:26,800 --> 00:12:28,940 Może nawet król będzie zadowolony. 144 00:12:29,320 --> 00:12:31,120 Skończy się zabijanie braci Litwin. 145 00:12:31,560 --> 00:12:32,700 Jermich broni cię. 146 00:12:33,540 --> 00:12:34,720 Giną jak muchy. 147 00:12:34,940 --> 00:12:36,420 Możesz im pomóc, masz wszystko. 148 00:12:37,460 --> 00:12:41,040 Nie, nie było dane zaznać szczęścia, jakie daje wielka nauka, ale ty? Ty 149 00:12:41,040 --> 00:12:43,480 studiowałeś, masz wiedzę, błogosławieństwo króla i co? 150 00:12:43,920 --> 00:12:47,260 Siedzisz tu, jakby ktoś ciebie powietrzał, puścił. Czego chcesz, Janie? 151 00:12:47,480 --> 00:12:50,940 Tylko człowiek twojej miary potrafi ukrócić szaleństwo. Nie widzisz, co się 152 00:12:50,940 --> 00:12:53,800 dzieje? Widzę, widzę i patrzeć nie mogę. 153 00:12:54,060 --> 00:12:55,060 To działaj. 154 00:12:55,680 --> 00:12:56,680 Ratuj wino. 155 00:12:56,960 --> 00:12:57,960 Ludzi ratuj. 156 00:12:58,100 --> 00:12:59,840 Bóg mówi, kto się lęka. 157 00:13:00,720 --> 00:13:02,920 Czyje serce drży? Niechaj wraca do domu. 158 00:13:04,320 --> 00:13:08,880 Ażeby serca jego braci nie struklały jak jego. Ty się nie lękasz, Klemensie. 159 00:13:09,140 --> 00:13:10,640 Król zna cię lepiej niż ty sam. 160 00:13:10,960 --> 00:13:12,820 Zaufał bardziej niż własnemu bratu. 161 00:13:14,360 --> 00:13:18,500 Traciłem wolę do walki. Nie straciłeś. A wojna się nie skończyła. 162 00:13:18,980 --> 00:13:20,340 Stawaj do walki, Klemens! 163 00:13:45,100 --> 00:13:49,440 Ale prosiłem, byś nie opuszczała zamku. Nie mogłam dłużej czekać. Tęskniłam. 164 00:13:49,680 --> 00:13:52,980 Ja też najmilsza. Ale droga teraz niebezpieczna. 165 00:13:53,220 --> 00:13:54,240 Jechałam z ochroną. 166 00:13:54,460 --> 00:13:59,320 Coś tą... Krzyżacy, oni na chwilę nie słuszczają nas w tocz. Już niedługo, 167 00:14:00,220 --> 00:14:03,880 Samo mówiłeś, kiedy odjeżdżałeś. Tymczasem wojna trwa i trwa. Jak długo 168 00:14:03,880 --> 00:14:04,859 tak żyć? 169 00:14:04,860 --> 00:14:06,380 Potem to się stało z korygią. 170 00:14:06,820 --> 00:14:08,480 Ja już nie mam nic do stracenia. 171 00:14:09,160 --> 00:14:10,160 Muszę wygrać. 172 00:14:10,420 --> 00:14:12,460 Bo Jogaila mi tego nigdy nie daruje. 173 00:14:15,720 --> 00:14:16,720 Chcesz, żebyś się lękał? 174 00:14:17,200 --> 00:14:21,060 Nie upam krzyżakom. A Francuzi już w ogóle nie chcą walczyć. 175 00:14:21,920 --> 00:14:23,100 Jestem ci potrzebna? 176 00:14:25,040 --> 00:14:27,860 Trzeba czym prędzej wydać Zofię do księcia Wastula. 177 00:14:28,140 --> 00:14:29,620 W Moskwie znajdę pomoc. 178 00:14:30,160 --> 00:14:31,400 Zakon się nie zgodzi. 179 00:14:32,760 --> 00:14:34,500 To jak zyskać więcej mieczy? 180 00:14:34,780 --> 00:14:36,780 A wierzysz, że Moskwa pomoże? 181 00:14:37,280 --> 00:14:38,520 Jest o co walczyć. 182 00:14:38,800 --> 00:14:41,420 Sojusz z Dymitrem na pewno uczyni mnie silniejszym. 183 00:14:41,820 --> 00:14:43,800 Anna, kochana moja. 184 00:14:44,650 --> 00:14:46,290 Niedługo będziesz panią w Wilnie. 185 00:14:51,970 --> 00:14:53,030 Zrobię, co każesz. 186 00:14:53,610 --> 00:14:55,970 Ale nie wiem, czy wielki kontur da się tak zwieść. 187 00:14:57,030 --> 00:14:58,210 Moja w tym głowa. 188 00:14:58,430 --> 00:14:59,430 Ty rób swoje. 189 00:14:59,870 --> 00:15:00,870 Już teraz? 190 00:15:00,930 --> 00:15:01,930 A kiedy? 191 00:15:01,990 --> 00:15:03,270 Wszyscy są rozsypcy. 192 00:15:03,850 --> 00:15:06,190 W Wilnie łatają mury i zszywają rany. 193 00:15:06,810 --> 00:15:10,590 Zakon po śmierci wielkiego mistrza ma swój wybór. To jest najlepsza okazja. 194 00:15:11,150 --> 00:15:12,530 Musisz działać natychmiast. 195 00:15:12,930 --> 00:15:13,930 Ona wie? 196 00:15:15,180 --> 00:15:17,360 Powiesz się jej po drodze o szczegółach. 197 00:15:17,780 --> 00:15:21,220 I pilnuj Zofię jak oka w głowie. 198 00:15:25,540 --> 00:15:27,500 To jest jedyny dobry plan. 199 00:15:28,100 --> 00:15:30,280 Walenrod nie odpuści Zofię od tak sobie. 200 00:15:30,560 --> 00:15:31,740 Wie, ile jest warto. 201 00:15:36,840 --> 00:15:38,760 Ale Walenrod nie jest głupcem. 202 00:15:39,440 --> 00:15:40,760 Zorientuje się, że to podstaw. 203 00:15:41,040 --> 00:15:43,900 Nie, jeżeli będę dobrze rozpaczał. 204 00:15:44,200 --> 00:15:49,000 Jak tylko Zofia wyjedzie z tobą i naszymi ludźmi, rozpocznę poszukiwania. 205 00:15:49,960 --> 00:15:52,880 Wyjedźcie prędko i drogami, które tylko my znamy. 206 00:15:54,060 --> 00:15:55,240 Twoja żona, panie? 207 00:15:55,440 --> 00:15:56,440 Nie wiem. 208 00:15:57,980 --> 00:15:59,620 Na razie tylko my obaj. 209 00:16:01,080 --> 00:16:06,600 I grasz z ogniem, księże. Ale nie mogę go zgasić. Moja żona i siostra nadal 210 00:16:06,600 --> 00:16:07,600 zostają przy rzaku. 211 00:16:36,819 --> 00:16:40,740 Królu, pragnę ci przedstawić mojego wnuka, Jana z Oleśnicy. 212 00:16:41,220 --> 00:16:42,260 Mądry czy dzielny? 213 00:16:42,920 --> 00:16:46,520 Wspaniały. Nie dość, że dzielny i odważny, to jeszcze i lojalny, jak mało 214 00:16:47,620 --> 00:16:49,760 Niedawno został ojcem, szuka urzędu. 215 00:16:50,220 --> 00:16:52,900 Zaszczytu, pomyślałem, że może na dworze coś by się dla niego znalazło. 216 00:16:53,120 --> 00:16:54,120 A wnuk? 217 00:16:54,680 --> 00:16:55,680 Umie mówić? 218 00:16:55,780 --> 00:16:58,260 Czy język mu ucieli? Nie ucieli, panie. 219 00:16:58,940 --> 00:17:02,500 Choć jest cięty, ostrzejszy niż miecz dziada do Wiesława. 220 00:17:04,560 --> 00:17:05,640 A co jeszcze umiesz? 221 00:17:06,040 --> 00:17:07,359 Przyjmij na dwór, panie. 222 00:17:07,800 --> 00:17:09,160 Daj stanąć u tego boku. 223 00:17:09,560 --> 00:17:11,119 Pokażę. Ruszę na Litwę. 224 00:17:11,400 --> 00:17:12,400 Zabierz. 225 00:17:13,839 --> 00:17:15,960 Myślałem o czymś bliżej rodziny, panie. 226 00:17:17,000 --> 00:17:19,000 Nie tak niebezpiecznym. On jest jeszcze młody. 227 00:17:19,500 --> 00:17:21,099 Młody? Ojcem został. 228 00:17:21,500 --> 00:17:23,260 Niech więc pokaże, na co go stać. 229 00:17:23,960 --> 00:17:24,960 Chcesz jechać z nami? 230 00:17:26,480 --> 00:17:27,480 Jedź. 231 00:17:27,660 --> 00:17:28,740 Zgłoś się do spytka. 232 00:17:29,300 --> 00:17:30,920 On przydzieli cię obowiązki. 233 00:17:41,310 --> 00:17:43,210 Panie, proszę o chwilę twojego czasu. 234 00:17:43,970 --> 00:17:44,970 To ważne. 235 00:17:46,210 --> 00:17:47,470 Chodzi o pani Pieletkę? 236 00:17:48,370 --> 00:17:49,370 Co z nimi? 237 00:17:49,730 --> 00:17:51,190 Przecież są już bezpieczne. 238 00:17:51,750 --> 00:17:53,550 Wiceł Czambory jest w Krakowie. 239 00:17:54,670 --> 00:17:56,890 Powinienem był go zatłuc, kiedy miałem ku temu okazję. 240 00:17:57,990 --> 00:18:01,270 Wiedziałem, że wróci. Wiedziałem, że będzie chciał odzyskać Elżbietę. Wyszli 241 00:18:01,270 --> 00:18:04,070 ludzie. Ten szczur spędzi resztę życia w owelskich lochach. 242 00:18:04,270 --> 00:18:06,810 A jeżeli wcześniej dotrze do Elżbiety? 243 00:18:07,290 --> 00:18:08,470 Mam lepszy pomysł. 244 00:18:10,170 --> 00:18:11,170 Słucham, pani. 245 00:18:11,490 --> 00:18:14,070 Trzeba czym prędzej wydać Elżbietę za Jana Zicina. 246 00:18:14,890 --> 00:18:16,750 Wybawił ją, więc należy mu się nagroda. 247 00:18:17,250 --> 00:18:18,870 Sam tak mówiłeś królu, prawda? 248 00:18:21,410 --> 00:18:22,650 Czyżbych nie był przekonany? 249 00:18:23,970 --> 00:18:27,690 Nie. Myślałem po prostu o stakardce. Zwykłej nagrodzie. 250 00:18:28,190 --> 00:18:29,650 Dla Elżbiety to wybawienie. 251 00:18:30,210 --> 00:18:34,950 A dla Jana, córka bogatego Ottona, będzie spełnieniem jego marzeń. Jak dla 252 00:18:34,950 --> 00:18:35,950 każdego mężczyzny. 253 00:18:36,550 --> 00:18:37,830 W takim razie zgodę. 254 00:18:38,340 --> 00:18:41,380 Świetnie. W takim razie trzeba czym prędzej szykować ślub. 255 00:18:41,940 --> 00:18:43,000 Nie ma na co czekać. 256 00:18:44,180 --> 00:18:45,640 A co z Litwą, panie? 257 00:18:59,660 --> 00:19:02,680 Wzięłoś lepiej piwo dla Sofii? Tak. Będzie głodna, jak się obudzi. 258 00:19:09,420 --> 00:19:10,560 Piwa i miodu. 259 00:19:12,400 --> 00:19:13,560 Ubije zdrajcy. 260 00:19:14,280 --> 00:19:16,440 Lepiej posłuchać, niech podrzymać gardła. 261 00:19:16,940 --> 00:19:18,340 Karp przecież wieziemy. 262 00:19:18,760 --> 00:19:20,300 Będzie sam co zaśpiać. 263 00:19:20,800 --> 00:19:23,360 Za każdym drzewem czekają na ludzi Witolda. 264 00:19:24,260 --> 00:19:25,840 Niech tylko się któryś tupuje. 265 00:19:26,040 --> 00:19:30,100 A takiemu łeb na palc bijemy. Jak oni wbili głowę korygieły. 266 00:19:30,660 --> 00:19:32,880 Będą o tym śpiewać pieśni w całej Litwie. 267 00:19:33,520 --> 00:19:34,520 Jadła. 268 00:19:35,340 --> 00:19:36,340 Słyszałeś? 269 00:19:36,740 --> 00:19:37,900 Trzeba uciekać. 270 00:19:38,320 --> 00:19:42,100 Nie przejdziemy z księżniczką. Albo znaleźć inną drogę. Nie ma innej 271 00:19:42,100 --> 00:19:43,100 przeciwwierz. 272 00:19:48,080 --> 00:19:54,320 Życzę więc pańsku młodym szczęścia, abyście dochowali duże rodziny i żyli 273 00:19:54,320 --> 00:19:55,320 w miłości. 274 00:19:55,560 --> 00:19:59,280 Oklaski dla pana Elżbiety Peleckiej i Jana Zliczyna. 275 00:20:17,320 --> 00:20:18,860 Od Klemensa z Moskalewa. 276 00:20:19,360 --> 00:20:20,360 Król. 277 00:20:29,440 --> 00:20:31,560 Do rąk króla Władysława. 278 00:20:32,120 --> 00:20:35,040 Donoszę prosto z Wilna, że oblężenie miasta zakończone. 279 00:20:35,300 --> 00:20:37,860 Wojska Witolda i zakonu wycofują się. 280 00:20:39,000 --> 00:20:44,720 Wsie spalone, obrabowane. Miasto już wolne, lecz nadal trwa naprawa zniszczeń 281 00:20:44,720 --> 00:20:45,720 chowanie zabitych. 282 00:20:46,320 --> 00:20:53,220 W tym miejscu muszę, choć serce krwawi, przekazać wieść o śmierci królewskiego 283 00:20:53,220 --> 00:20:54,620 brata księcia Korygiełły. 284 00:20:56,300 --> 00:21:01,260 Dusza jego upana, ciało w katedrze wileńskiej, a myśli nasze przy królu. 285 00:21:02,200 --> 00:21:05,500 Zginął w walce, strachu nie znał, okazał serce. 286 00:21:21,169 --> 00:21:23,370 Dosyć. Koniec uczty. 287 00:21:36,530 --> 00:21:39,550 Przekaż ten list do rąk własnych wielkiego kontura Walenroda. 288 00:21:39,890 --> 00:21:40,990 Sama to król? 289 00:21:41,310 --> 00:21:45,270 Król jest zajęty wyprawą na Litwę. A ja piszę w naszej wspólnej sprawie. 290 00:21:45,830 --> 00:21:48,190 Zakon musi wiedzieć, że popieram politykę męża. 291 00:21:48,390 --> 00:21:50,090 Że mówimy jednym głosem. 292 00:21:50,440 --> 00:21:53,020 Król rusza do Wilna. A ja go wspieram jak mogę. 293 00:21:53,620 --> 00:21:56,300 Ani ja, ani Władysław nie chcemy wojny. 294 00:21:56,940 --> 00:21:59,580 Król jest wzburzony po śmierci brata. 295 00:21:59,900 --> 00:22:03,040 Ale jutro ochłonie i będzie dążył do pokoju jak ja. 296 00:22:03,780 --> 00:22:08,220 Są przecież granice, nieprawdaż? Jeżeli to, co pisał Klemens jest prawdą i głowa 297 00:22:08,220 --> 00:22:11,440 królewskiego brata została nabita na palu... To był chrześcijanin. 298 00:22:11,920 --> 00:22:14,820 Walenrod ma na rękach krew chrześcijanina. 299 00:22:15,120 --> 00:22:19,380 Krew królewskiego brata. Walenrod i Witold. Do Witolda nie będę pisać. 300 00:22:19,930 --> 00:22:23,550 Ale zakon musi wiedzieć, że Polska i Litwa to jedno. 301 00:22:23,810 --> 00:22:26,430 Że w Wilnie i w Krakowie modlą się do jednego Boga. 302 00:22:28,050 --> 00:22:29,110 Mocne słowa, pani. 303 00:22:29,550 --> 00:22:33,910 Krzyżacy muszą wiedzieć, że Andeka Wenka, córka Ludwika Wielkiego, 304 00:22:34,110 --> 00:22:40,850 chrześcijanka, staje po stronie Litwy. A teraz ruszaj. Litwa musi dotrzeć, zanim 305 00:22:40,850 --> 00:22:41,850 król dojedzie do Wilna. 306 00:22:58,440 --> 00:22:59,740 Jesteś mój król. 307 00:23:02,220 --> 00:23:03,220 To było. 308 00:23:15,100 --> 00:23:17,480 Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach. 309 00:23:17,880 --> 00:23:21,900 Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne. 310 00:23:22,640 --> 00:23:24,800 Nie uważajcie sami siebie za mądrych. 311 00:23:25,440 --> 00:23:27,500 Nikomu złem za zło nie odpłacajcie. 312 00:23:28,380 --> 00:23:30,580 Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi. 313 00:23:31,240 --> 00:23:35,420 Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi 314 00:23:35,420 --> 00:23:36,420 ludźmi. 315 00:23:36,720 --> 00:23:40,960 Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj. 23997

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.