Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:59,020 --> 00:01:02,180
Do zobaczenia jutro.
2
00:01:03,340 --> 00:01:04,440
Pod górami.
3
00:01:21,620 --> 00:01:23,040
Pani pod skarbi.
4
00:01:29,500 --> 00:01:32,280
Nasz poema to panu gawenie i wielonym
rycerzu?
5
00:01:32,730 --> 00:01:34,510
Niestety nie, najjaśniejsza pani.
6
00:01:34,910 --> 00:01:36,850
Opowiada o rycerzu króla Artura.
7
00:01:38,170 --> 00:01:45,050
O tym, jak dobrze łączą się odwaga i
szlachetność z pobożnością.
8
00:01:47,930 --> 00:01:49,450
Coś ci doskwiera, Dymitrze?
9
00:01:49,670 --> 00:01:52,970
Nie stać nas na odnowienie Uniwersytetu,
pani.
10
00:01:53,610 --> 00:01:55,070
Wojna zjadła skarbiec.
11
00:01:55,290 --> 00:01:59,230
To dlaczego, mistrz Mateusz i biskup
Radica przekonywali mnie, że studium
12
00:01:59,230 --> 00:02:00,270
generale ruszy jesienią?
13
00:02:02,860 --> 00:02:08,919
Wszechnica jest na rękę Radlicy i nie
jest. Co to znaczy?
14
00:02:09,340 --> 00:02:12,240
Jaka jest teraz najważniejsza szkoła w
Krakowie, pani?
15
00:02:12,660 --> 00:02:13,660
Katedralna biskupa.
16
00:02:14,300 --> 00:02:15,300
No właśnie.
17
00:02:15,600 --> 00:02:19,660
Chyba nie sądzisz, że król się podda?
Ani mi to przysmyślnie przemknęło, pani.
18
00:02:20,140 --> 00:02:21,440
Ułożę się z biskupem.
19
00:02:22,580 --> 00:02:25,100
A z królem?
20
00:02:25,600 --> 00:02:28,120
Przekonam go, by prędzej wygrał tę
wojnę.
21
00:02:28,780 --> 00:02:33,460
Żaden miecz... Nie przetnie ludzkiej
myśli. Ale głowę, która ją rodzi, tak?
22
00:02:33,940 --> 00:02:36,320
Myśl już z niej wyszła i poszła do
następnych.
23
00:02:36,740 --> 00:02:38,560
Spróbuję ją teraz pokonać żelazem.
24
00:02:39,360 --> 00:02:45,560
Myśli nie zbiednieją od wojny, ale
państwo... Król Władysław nakazał
25
00:02:45,560 --> 00:02:46,560
wszystkie wydatki.
26
00:02:47,760 --> 00:02:51,080
Mówisz o moich misach z groszem dla
biednych?
27
00:02:51,440 --> 00:02:56,640
Z okazji moich urodzin i rocznicy
koronacji? Król kazał wstrzymać
28
00:02:56,640 --> 00:02:58,540
wydatki. Wszystkie.
29
00:03:00,540 --> 00:03:05,140
Głownia jest skuwana z dwóch rodzajów
żelaza. Rdzeń z bardziej miękkiego
30
00:03:05,140 --> 00:03:06,140
z twardszego.
31
00:03:06,240 --> 00:03:07,980
Nikt nie złamię takiego miecza.
32
00:03:08,680 --> 00:03:09,680
Spróbujemy.
33
00:03:18,940 --> 00:03:19,940
Gotów?
34
00:03:35,690 --> 00:03:39,990
Moje miejsce jest przy braciach w
Wilnie. Król powinien walczyć, nie gadać
35
00:03:39,990 --> 00:03:40,990
walce.
36
00:03:41,110 --> 00:03:43,910
Jest z nimi twoja wola i broń, którą
wysyłamy.
37
00:03:48,730 --> 00:03:50,710
Mówimy o broni, która pojedzie do Wilna.
38
00:03:51,010 --> 00:03:54,970
Sprawa nauki nie może czekać. Wyszli
żaków do Pragi albo do szkoły biskupa
39
00:03:54,970 --> 00:03:56,490
Radlice przy katedrze. Królu, proszę.
40
00:03:57,090 --> 00:04:02,470
Wojna się nie skończy, a wszechnica
stanowi o sile i światłości korony. Ale
41
00:04:02,470 --> 00:04:06,490
broni korony obronić nie sposób, pani.
Ani bezrozumny. Nie wydam groszy na
42
00:04:06,490 --> 00:04:08,370
księgi, kiedy potrzebujemy tego.
43
00:04:17,390 --> 00:04:18,390
Wybacz.
44
00:04:19,750 --> 00:04:21,510
Słuszna myśl nie boi się hałasu.
45
00:05:05,360 --> 00:05:08,040
Chory geło ogierdowyć.
46
00:05:10,540 --> 00:05:15,800
Pomstrzecy bracia obiecuję na duszę
ojca.
47
00:05:22,700 --> 00:05:24,580
Mamy palić.
48
00:05:33,580 --> 00:05:34,760
Przecież był ochrzczony.
49
00:05:38,480 --> 00:05:40,060
Niech z niego do katedry.
50
00:05:41,540 --> 00:05:43,640
Niech ludzie modlą się dzień i noc.
51
00:05:46,900 --> 00:05:48,260
Niech biją dzwony.
52
00:05:49,340 --> 00:05:50,800
Niech ujadają psy.
53
00:05:53,120 --> 00:05:58,260
Niech wiedzą, że odszedł książę.
54
00:06:01,320 --> 00:06:02,620
Najmilszy książę.
55
00:06:20,780 --> 00:06:23,060
Najlepszy... Dokąd się wybierasz?
56
00:06:24,800 --> 00:06:27,740
Tam, gdzie najprzedniejsi bracia zakony
się zbierają.
57
00:06:28,160 --> 00:06:29,680
Jadę do Malborka.
58
00:06:30,900 --> 00:06:33,800
Załoba po wielkim mistrzu Tolnerze
nieskończona.
59
00:06:34,380 --> 00:06:36,320
A ty już śpieszysz zająć jego miejsce.
60
00:06:36,780 --> 00:06:41,100
Napawaj się złością dowoli. I myślisz,
że bracia cię wybiorą? Przeczysta Maria
61
00:06:41,100 --> 00:06:43,260
Panna wskaże wielkiego mistrza zakonu.
62
00:06:44,120 --> 00:06:45,880
Znam cię, Engelhardzie.
63
00:06:46,280 --> 00:06:49,180
Gotów jesteś zadziałać obmową i
przekupstwem.
64
00:06:51,240 --> 00:06:56,360
Najgodniejszy zaszczyt objęcia tej
funkcji jest wielki szatny i komptor
65
00:06:57,040 --> 00:06:58,860
Walrabe von Schaffenbeck.
66
00:06:59,660 --> 00:07:01,320
To mały człowiek.
67
00:07:02,130 --> 00:07:04,330
Wysuwasz go, żeby na końcu siebie
wepchnąć.
68
00:07:05,870 --> 00:07:08,550
Nie podoba ci się szlachetny zwyczaj
głosowania?
69
00:07:09,950 --> 00:07:11,250
Módl się do stwórcy.
70
00:07:11,530 --> 00:07:12,890
Może on coś zmieni.
71
00:07:13,190 --> 00:07:16,270
Z woli zakonu jesteś tutaj, by zdobyć
Wilno.
72
00:07:17,050 --> 00:07:18,050
Zdobywaj.
73
00:07:18,710 --> 00:07:19,930
Zwycięstwo jest i tak nasze.
74
00:07:20,550 --> 00:07:22,030
Ja jadę do Malborka.
75
00:07:22,230 --> 00:07:23,270
A jeśli się nie zgodzę?
76
00:07:27,270 --> 00:07:28,970
Spróbuj mnie zatrzymać.
77
00:07:31,790 --> 00:07:32,910
Spreca! Zachórz!
78
00:07:34,490 --> 00:07:37,310
Jedzie Knut przeciw mnie, ale się
zawiedzie. Zawiedzie?
79
00:07:37,710 --> 00:07:41,450
Wjadę do Malborka jako zwycięzca, gdy
weźmiemy Wilno. Słusznie.
80
00:07:42,410 --> 00:07:43,530
Engelhardt nie przeszkodzi.
81
00:07:43,910 --> 00:07:46,830
Bracia obwołają mnie wielkim mistrzem.
Czepurna!
82
00:07:50,250 --> 00:07:51,810
Złowałeś dowódców na radę? Tak.
83
00:07:52,810 --> 00:07:54,110
Wszyscy pójdą na mury.
84
00:07:54,330 --> 00:07:55,730
Wilno wreszcie musi paść.
85
00:07:56,870 --> 00:07:59,190
Francuzów też łowaj. Przysięgali. Tak
jest.
86
00:08:04,290 --> 00:08:06,110
Najdroższa Antoinette, umiłowana.
87
00:08:06,730 --> 00:08:10,230
Serce moje wyrywa się do ciebie jak
gołębice na skrzydłach wiatru.
88
00:08:10,610 --> 00:08:14,930
Ale Saracenów nauczyć musimy wiary
prawdziwej w Pana naszego Jezusa
89
00:08:15,170 --> 00:08:19,030
I chrysteczki obowiązek zatrzymuje nas w
tej dzikiej krainie.
90
00:08:19,950 --> 00:08:22,530
Marzyć mi o tobie, cudowna Antoinette.
91
00:08:23,090 --> 00:08:24,750
Nikt jednak nie zapromi.
92
00:08:26,530 --> 00:08:30,610
Skarbnie? Ale Polacy to nie Saraceni.
Ale stanęli po stronie barbarzyńców.
93
00:08:30,770 --> 00:08:32,309
Litwini przyjęli kres święty.
94
00:08:32,830 --> 00:08:35,429
W sercach i umysłach pozostali poganami.
95
00:08:35,630 --> 00:08:37,370
Tak utrzymuje marszałek Walenwot.
96
00:08:37,590 --> 00:08:38,970
A jeśli nas oszukał?
97
00:08:39,590 --> 00:08:43,350
Jeśli błądzimy, nie doznamy zbawienia.
Niemożliwe, to święta z Pawaku, Cetia.
98
00:08:43,530 --> 00:08:44,530
Byłem w Krakowie.
99
00:08:45,350 --> 00:08:48,590
Królestwo Polaków jest na wskocz
chrześcijańskie, nie mniej niż my.
100
00:08:48,910 --> 00:08:50,850
Ale litery księżę tatowic.
101
00:08:53,250 --> 00:08:55,450
Miał go na sobie księżę z krwawego
grodu.
102
00:08:56,230 --> 00:08:57,230
Chrześcijaninem był.
103
00:08:58,070 --> 00:09:01,770
Czyż to możliwe? Ale czyż Bóg może
walczyć z Bogiem?
104
00:09:02,380 --> 00:09:07,300
Co tam gadasz? No skoro my chrześcijanie
i oni chrześcijanie, to im pomaga Bóg i
105
00:09:07,300 --> 00:09:11,360
nam pomaga Bóg. A skoro nie ma dwóch
bogów, to pewnikiem musi walczyć sam ze
106
00:09:11,360 --> 00:09:12,800
sobą. Cóż to za pochętnie?
107
00:09:13,360 --> 00:09:17,700
Też tak uważam, panie. Więc skoro nie
Bóg rozdwajony na dwie części, to po
108
00:09:17,700 --> 00:09:19,120
jednej stronie musi stać diabeł.
109
00:09:19,360 --> 00:09:22,300
A to my rozpętaliśmy tę wojnę, więc
diabeł jest po naszej stronie.
110
00:09:22,500 --> 00:09:26,300
Dość tego bezczelnie kpienie. A po
stronie Litwinów? Dobry Bóg? Jeszcze
111
00:09:26,300 --> 00:09:27,340
słowo i wyślę cię do niego.
112
00:09:27,580 --> 00:09:29,160
A mnie się wydaje, że nie głupio mówi.
113
00:09:29,480 --> 00:09:30,480
Panowie rycerze!
114
00:09:30,810 --> 00:09:35,510
Pora ruszać do boju. Powoli, powoli.
Wydano rozkazy. Nie wrześ człowieku,
115
00:09:35,510 --> 00:09:36,510
słyszymy cię.
116
00:09:36,630 --> 00:09:37,770
Czasu potrzebujemy.
117
00:09:37,990 --> 00:09:39,310
Na co? Na modlitwę.
118
00:09:45,710 --> 00:09:47,530
Wydali się przez północną bramę.
119
00:09:48,550 --> 00:09:50,150
Wypadliśmy ich po ciężkim boju.
120
00:09:51,510 --> 00:09:52,530
Jakie straty?
121
00:09:53,090 --> 00:09:54,810
Trzydziestu dwóch naszych zginęło.
122
00:09:55,470 --> 00:09:59,190
Dwa radytylu mamy rannych. Dostanie z
posiłki. Brama naprawiona?
123
00:09:59,770 --> 00:10:01,910
Tak, książe, ale na ludzi strach pada.
124
00:10:02,190 --> 00:10:03,190
Dlaczego?
125
00:10:03,370 --> 00:10:04,890
Krzyżacy dostali się za mury.
126
00:10:05,610 --> 00:10:09,350
Wieści i wie, że jak miasto padnie,
nikogo nie oszczędzą. Strach Litwinów
127
00:10:09,350 --> 00:10:13,070
zamienia się w odwagę. Każdy zdolny do
noszenia broni podąży na mury. W razie
128
00:10:13,070 --> 00:10:15,590
coraz więcej naszych ludzi, książe,
ucieka nocami.
129
00:10:16,370 --> 00:10:20,310
Może czas zacząć rozmowy z Krzyżakami.
Nie po to śmierć zabrała korygiełę.
130
00:10:20,370 --> 00:10:22,670
Walczymy. Może poomówić z Francuzami.
131
00:10:23,310 --> 00:10:24,310
Jak to?
132
00:10:24,650 --> 00:10:26,670
Oni są bardziej honorowi niż Krzyżacy.
133
00:10:27,710 --> 00:10:28,870
Poznałem jednego z nich.
134
00:10:30,090 --> 00:10:33,090
Co byś im powiedział? Żeby odstąpili, bo
to nie jest wojna chrześcijańska.
135
00:10:34,710 --> 00:10:35,669
Pomówię z nimi.
136
00:10:35,670 --> 00:10:38,430
Nie, nie, nie. To jest zadanie dla
Polaka. A to dlaczego?
137
00:10:38,850 --> 00:10:40,470
Jesteśmy chrześcijanami z pradziada.
138
00:10:42,110 --> 00:10:45,910
Wyłożymy Francuzom, w jak złą sprawę
dali się wciągnąć zakonowi.
139
00:10:47,270 --> 00:10:48,270
I co dalej?
140
00:10:49,270 --> 00:10:51,350
Rozum bywa nie gorszą bronią od miecza.
141
00:10:52,650 --> 00:10:58,130
Niedługo wielu braci zakonnych wyjedzie,
żeby spierać się o to, kto zostanie
142
00:10:58,130 --> 00:10:59,130
nowym mistrzem.
143
00:11:00,490 --> 00:11:03,410
Jeśli Francuzi odstąpią, Witold zostaje
sam.
144
00:11:04,050 --> 00:11:05,890
Kogo chcesz do nich wysłać?
145
00:11:15,330 --> 00:11:18,170
Witajcie, czcigodni panowie.
146
00:11:19,150 --> 00:11:21,290
Jestem Klement z Moskorzewa.
147
00:11:21,970 --> 00:11:25,930
Dowodzę polską załogą w Wilnie. A to
znamienici rycerze.
148
00:11:26,590 --> 00:11:29,330
Zbigniew Zbrzezia, Jan z Kościelca,
149
00:11:30,060 --> 00:11:34,220
Sir Putis z Kiernowa. Ja jestem Jean
Lemaing, zwany Boussicot.
150
00:11:34,720 --> 00:11:36,940
Henri Gderby, syn księcia Lancaster.
151
00:11:37,780 --> 00:11:38,980
Olivier de Bordeaux.
152
00:11:39,940 --> 00:11:43,040
Philippe de Zadec, pan na niczym, par
excellence, panie.
153
00:11:43,440 --> 00:11:48,680
Powiedz, zacny rycerzu, dlaczego na nas
posłów nastajecie? Właśnie, napadli na
154
00:11:48,680 --> 00:11:51,120
nas. Wybaczcie, panowie, to niefortunne
zajście.
155
00:11:51,960 --> 00:11:55,480
Zapewniam was jednak, że przywiodło nas
tutaj zadanie krzywienie w jachy w
156
00:11:55,480 --> 00:11:56,660
Chrystusza. A was?
157
00:11:57,140 --> 00:12:00,980
Obrona naszych chrześcijańskich braci.
Przez krzyżackim kłamstwem i gwałtem.
158
00:12:01,160 --> 00:12:02,420
Bacz, panie Polaku, na słowa.
159
00:12:02,840 --> 00:12:07,520
Jesteśmy gośćmi, sojusznikami zakonu. Na
litewskiej ochrzczonej ziemi, którą
160
00:12:07,520 --> 00:12:09,620
zakon chce zagarnąć przez swoją
chciwość.
161
00:12:09,900 --> 00:12:13,400
A co wam nie powodowało, że tak szybko i
pochopnie przywiedliście Litwinów do
162
00:12:13,400 --> 00:12:14,400
chrześcijańskiej hodziny?
163
00:12:14,740 --> 00:12:17,240
Nie ich rozległej ziemi i bogactwa?
164
00:12:17,740 --> 00:12:22,680
Dla radości Pana, naszego Jezusa
Chrystusa. A czyżby Polska od setek lat
165
00:12:22,680 --> 00:12:27,760
Chrystusowi? Żeby ochrzcić Litwę, nasza
królowa Jadwiga wzięła za męża wielkiego
166
00:12:27,760 --> 00:12:28,760
księcia Litwy.
167
00:12:29,120 --> 00:12:33,560
Teraz jaśnie nam panującego króla
Władysława. Znana nam jest historia
168
00:12:33,560 --> 00:12:36,720
Jadwigi. Więc dlaczego, panowie
Francuzi, nastajecie na nas zbrojnie?
169
00:12:36,940 --> 00:12:38,160
Nie szukamy zbady z Polakami.
170
00:12:38,840 --> 00:12:40,700
Walczymy z Bachbarzyńcami i Litwinami.
171
00:12:40,920 --> 00:12:44,480
Nasz król Jagiełło też jest Litwinem.
Uważaj, panie Lemeng, kogo obrażasz.
172
00:12:44,820 --> 00:12:45,880
Zakończmy te rozmowy.
173
00:12:46,220 --> 00:12:48,520
Pragną ginąć za krzyżatkę u garstwa,
niech giną.
174
00:12:51,520 --> 00:12:52,520
Zaczekajcie!
175
00:13:03,240 --> 00:13:07,040
Zapewniono nas, że wiara Litwiniów w
Chrystusze jest płytka i pozorna.
176
00:13:07,340 --> 00:13:08,340
Słusznie?
177
00:13:09,280 --> 00:13:14,740
Kołdy z Machwolka widzieliśmy, jak
ludzie składają cześć wężom. Kołdy
178
00:13:14,740 --> 00:13:18,980
leśnym bożkom. Trzeba czasu, żeby minęły
stare przesady. Albo trzeba je
179
00:13:18,980 --> 00:13:20,680
wyplenić. Według apokalipsy.
180
00:13:21,600 --> 00:13:26,520
Ojciec Święty zaufał legatowi
Mafiorusowi, ale sam nigdy nie był na
181
00:13:27,180 --> 00:13:30,220
Władze zakonni są tu stale. Znają
prawdę.
182
00:13:30,800 --> 00:13:32,100
I jaka to prawda?
183
00:13:33,450 --> 00:13:34,450
Dzika i ponucha.
184
00:13:35,110 --> 00:13:39,890
Dźwigni są gotowi zabijać swoich i
obcych. Nie wiedzą co to.
185
00:13:39,890 --> 00:13:42,850
mizy i kordy. Współczucie dla słabszych.
A co mają robić?
186
00:13:43,470 --> 00:13:47,850
Cały czas mordują i najeżdżają ich
krzyżacy. Mają kłaść swoje głowy pod
187
00:13:47,850 --> 00:13:49,110
krzyżacki topór jak baranki?
188
00:13:49,750 --> 00:13:53,490
Ponowaniem rozwagą odznacza się
prawdziwy chycerz i chrześcijanin.
189
00:13:53,830 --> 00:13:54,830
Młodzieńcze.
190
00:13:58,590 --> 00:14:01,310
Zaufaliśmy wielkiemu mistrzowi i
Witoldowi.
191
00:14:02,030 --> 00:14:05,610
Może i gwałtownie działają, ale
prowadził Litwę na drogę wiary.
192
00:14:06,490 --> 00:14:10,070
Wbijając na pikę głowę księcia, to był
brat króla Władysława.
193
00:14:10,850 --> 00:14:12,410
Zgodziliście się przecież na to,
panowie.
194
00:14:12,630 --> 00:14:15,410
To nasz król jest wielkim księciem
Litwy.
195
00:14:15,730 --> 00:14:20,450
Nie Witot. To Władysław prowadzi Litwę
ku światu wiary. Zdrady i zbrodnie
196
00:14:20,450 --> 00:14:21,770
Witolda to są szyba droga.
197
00:14:22,730 --> 00:14:24,310
Poddyktowana jego rządzą władzy.
198
00:14:27,090 --> 00:14:30,190
O nie ma między nami zgody ani
pochodzumienia.
199
00:14:32,910 --> 00:14:34,190
Ja wiem, jak to rozwiązać.
200
00:14:35,930 --> 00:14:37,070
W honorowy sposób.
201
00:14:42,410 --> 00:14:44,110
Król ma w głowie tylko wojnę.
202
00:14:44,610 --> 00:14:47,330
Nie zadbamy o biednych, nie założymy
wszechnicy.
203
00:14:47,950 --> 00:14:50,050
Najjaśniejsza pani, ja słyszałem co
innego.
204
00:14:50,410 --> 00:14:51,510
O czym mówisz?
205
00:14:52,110 --> 00:14:57,590
Król spotkał się z Bartłomiejem z Jasła,
to przedni teolog i filozof. Wiem.
206
00:14:58,250 --> 00:15:00,490
Znamy się jeszcze z Pragi.
207
00:15:00,730 --> 00:15:02,390
Zawsze chciał być pierwszy.
208
00:15:03,790 --> 00:15:07,130
I tym razem pierwszy trafił do króla.
Jak zwykle.
209
00:15:08,170 --> 00:15:09,530
Po co się spotkali?
210
00:15:10,150 --> 00:15:14,890
Bartłomiej powiedział królowi, jak
urządzić lepiej uniwersytet i napisali
211
00:15:14,890 --> 00:15:18,850
pismo do papieża. Poprosili o zgodę na
wznowienie prac uczelni.
212
00:15:20,090 --> 00:15:21,830
Czułam, że król mnie zakończył.
213
00:15:44,100 --> 00:15:45,100
Wybacz.
214
00:15:46,300 --> 00:15:47,860
Królowie nie przepraszają.
215
00:15:48,460 --> 00:15:51,740
Tylko nikomu nie mów. Jeśli nie będziesz
mnie więcej lekceważył.
216
00:15:54,460 --> 00:15:57,060
Wojna rozum nie odbiera i bezczynność.
217
00:15:57,320 --> 00:15:58,420
Król rozum traci.
218
00:15:59,320 --> 00:16:01,080
Poddani powinni o tym wiedzieć.
219
00:16:01,460 --> 00:16:02,840
Sama obejmiesz władzę.
220
00:16:03,120 --> 00:16:04,720
Od początku do tego dążę.
221
00:16:05,600 --> 00:16:08,760
Dziękuję. Jacy szpiedzy ci donieśli?
222
00:16:09,440 --> 00:16:11,760
Spiskujesz z Bartłomiejem z Jasła.
223
00:16:12,000 --> 00:16:13,000
I z papieżem.
224
00:16:13,610 --> 00:16:16,650
Ten uniwersytet przyniesie Ci chwałę na
tysiąc lat i dłużej.
225
00:16:17,510 --> 00:16:22,210
Niech nam da mądrych ludzi, żeby bronili
na świecie imienie Polski i Litwy.
226
00:16:23,830 --> 00:16:25,230
Co się dzieje, Margit?
227
00:16:26,290 --> 00:16:30,230
Cud. Cud się zdarzył. Nasze modlitwy
zostały wysłuchane.
228
00:16:33,670 --> 00:16:35,510
Nie ma innego wyjścia.
229
00:16:36,490 --> 00:16:37,970
To niedorzeczność.
230
00:16:38,920 --> 00:16:43,120
O losie wojny ma zdecydować turniej?
Turniej zadecyduje o naszym udziale w
231
00:16:43,120 --> 00:16:49,040
wojnie. Bóg wskaże zwycięzców turnieju i
wyznaczy nam drogę. Co Bóg ma z tym
232
00:16:49,040 --> 00:16:51,400
wspólnego? On o wszystkim decyduje, o
wszystkim wie.
233
00:16:51,840 --> 00:16:55,620
Nie uczą się o tym przed chrztem? Jestem
chrześcijaninem, ale nie rozumiem.
234
00:16:55,720 --> 00:16:59,680
Przecież wszystko zostało mówione i
wyjaśnione. Wszystko po zapytaniu, po
235
00:16:59,680 --> 00:17:03,400
stronie stoi Bóg, a po której diabeł.
Kto wam nakładał do głowy tych bredni?
236
00:17:03,440 --> 00:17:05,740
Polscy posłowie przedstawili mocne
racje.
237
00:17:06,020 --> 00:17:07,079
Jacy posłowie?
238
00:17:08,170 --> 00:17:09,170
To kłamcy.
239
00:17:10,069 --> 00:17:13,810
Zawieszę ich na najwyższych gałęziach,
jak kończą się pytania o Bogu. Musiałbyś
240
00:17:13,810 --> 00:17:16,210
najpierw mnie zabić, zanim bym ci
pozwolił dotknąć moich gości.
241
00:17:17,089 --> 00:17:19,010
Honochem gwarantowałem ich nietykalność.
242
00:17:22,410 --> 00:17:26,670
Zatem turniej. Tak jest, książę. Nie
możemy zabijać w imieniu Boga, nie dając
243
00:17:26,670 --> 00:17:27,469
Jego woli.
244
00:17:27,470 --> 00:17:28,670
Kto będzie walczył?
245
00:17:29,450 --> 00:17:32,750
Czterech rycerzy francuskich i czterech
polskich. Kiedy jutro?
246
00:17:33,470 --> 00:17:36,830
Pojadą do Pragi. Będą walczyć przed
królem Czechu Wacławem.
247
00:17:37,530 --> 00:17:40,870
Zwycięzcy dowiodą, że król Bóg stoi po
ich stronie. Nie, ksiądz!
248
00:17:41,370 --> 00:17:45,510
Będą jechali do Pragi, żeby walczyć.
Dlaczego nie tu, nie teraz? Potrzebujemy
249
00:17:45,510 --> 00:17:47,530
sprawiedliwego świadka o tych wymagań.
250
00:17:49,950 --> 00:17:50,950
Ja.
251
00:17:51,410 --> 00:17:52,670
Ja mam, nie wystarczy?
252
00:17:52,970 --> 00:17:54,110
Już decydowaliśmy.
253
00:17:54,830 --> 00:17:56,030
Poza tymi czterema.
254
00:17:56,390 --> 00:17:58,250
Pozostali Francuzi pójdą z nami na
willo?
255
00:17:58,710 --> 00:18:03,570
Zawieszamy nasz udział w Kutwiatwie, a
Uigdegbi spytał swego sumienia i tak
256
00:18:03,570 --> 00:18:09,150
postanowił. A nasza umowa zawieszona
publiczną woli poga nic się nie liczy.
257
00:18:09,490 --> 00:18:13,330
I to jest chrześcijańska dwulicowość.
258
00:18:14,250 --> 00:18:16,530
Poganin przez ciebie przemówił, książę.
259
00:18:16,790 --> 00:18:18,730
Pomóż jej, Popkosiu, przebaczenie.
260
00:18:18,930 --> 00:18:20,530
Co się stało, panowie?
261
00:18:20,990 --> 00:18:22,830
Przecież mieliście cel.
262
00:18:23,770 --> 00:18:26,030
Przyjechaliście tu z własnej woli.
263
00:18:26,330 --> 00:18:27,330
Dlaczego?
264
00:18:58,020 --> 00:19:04,800
A ja powiedziałem Jagiele, iść co
Jadwigę.
265
00:19:07,790 --> 00:19:08,790
Zna Polaków.
266
00:19:09,830 --> 00:19:11,350
Są nadęci i pyszni.
267
00:19:12,210 --> 00:19:14,490
Będą nami pomiatać jeszcze za tysiąc
lat.
268
00:19:15,170 --> 00:19:17,270
Litewskie piwo zmywa polski kurz.
269
00:19:28,690 --> 00:19:32,630
Wojna się skończy, głowy ostygną,
wrócisz do żony, będziesz miał syna.
270
00:19:33,410 --> 00:19:34,690
Jak go nazwiesz?
271
00:19:39,560 --> 00:19:41,140
Lepiej nie kusić demonów.
272
00:19:41,560 --> 00:19:44,640
Jerkupisie, jesteśmy chrześcijanami,
gadaj.
273
00:19:47,740 --> 00:19:48,740
Ościg.
274
00:19:51,580 --> 00:19:53,380
Ościg, a żeś wymyślił.
275
00:19:54,720 --> 00:19:56,180
Tak miał na imię mój syn.
276
00:19:58,120 --> 00:19:59,340
Którego mi porwano.
277
00:20:00,780 --> 00:20:02,240
Całe lata go szukałem.
278
00:20:02,860 --> 00:20:03,860
Wszędzie.
279
00:20:04,460 --> 00:20:05,460
Znajdziesz go.
280
00:20:06,360 --> 00:20:08,100
Trzeba wierzyć do końca.
281
00:20:10,120 --> 00:20:11,120
A w Krakowie baba.
282
00:20:17,300 --> 00:20:18,300
A ty?
283
00:20:19,460 --> 00:20:20,460
Książę.
284
00:20:21,460 --> 00:20:25,060
A ja nie mogę dopuścić do ślubu Zofii
Witoldowny.
285
00:20:26,860 --> 00:20:28,360
Arfe ma je pełne poparcie.
286
00:20:34,140 --> 00:20:35,280
Całe i zdrowe.
287
00:20:35,560 --> 00:20:38,400
Modliłam się o to. Dziękuję
najjaśniejsza pani.
288
00:20:38,990 --> 00:20:41,750
Gdyby nie wasze królewskie mości, nie
wiem, co by z nami było.
289
00:20:41,950 --> 00:20:45,650
I gdyby nie Jan z Iczyna. O tak, Jan
bronił nas jak prawdziwy bohater.
290
00:20:47,670 --> 00:20:49,810
Elżbieto, a ty jak się czujesz?
291
00:20:53,050 --> 00:20:54,750
Dziękuję, dobrze, najjaśniejsza pani.
292
00:21:05,790 --> 00:21:07,790
Książę, ona...
293
00:21:08,170 --> 00:21:09,170
Musi być moja.
294
00:21:09,550 --> 00:21:10,690
Prawem mi się należy.
295
00:21:11,330 --> 00:21:14,430
Trzeba było jej pilnować. Jan z Iczyna
obraził mój honor.
296
00:21:14,850 --> 00:21:17,830
Honor mojego rodu podstępem porwał
Elżbietę.
297
00:21:18,050 --> 00:21:19,050
Tak.
298
00:21:19,630 --> 00:21:22,630
Król Władysław pozwolił Janowi złamać
święte prawo.
299
00:21:23,350 --> 00:21:27,550
Powiadasz? Bez zgody króla nie poważyłby
się odbić Elżbiety. Mojej żony.
300
00:21:28,070 --> 00:21:29,130
Porwanej przez ciebie.
301
00:21:30,430 --> 00:21:31,430
Raptus Puele.
302
00:21:31,990 --> 00:21:33,170
Moje było prawo.
303
00:21:34,970 --> 00:21:35,970
No tak.
304
00:21:37,830 --> 00:21:38,890
Giełło to dzikus.
305
00:21:39,670 --> 00:21:42,250
Nie szanuje naszych obyczajów. Ani
trochę.
306
00:21:43,150 --> 00:21:44,230
Przeplęty Litwin.
307
00:21:45,430 --> 00:21:46,430
Mocne.
308
00:21:46,950 --> 00:21:47,990
Mocne słowa.
309
00:21:48,770 --> 00:21:51,830
A jak ich ma użyć skrzywdony flachnic?
310
00:21:59,290 --> 00:22:00,290
Pomogę ci.
311
00:22:02,430 --> 00:22:03,430
Książę.
312
00:22:05,030 --> 00:22:06,730
Ale zrobisz wszystko to?
313
00:22:07,210 --> 00:22:08,250
O co poproszę? Wszystko.
314
00:22:08,610 --> 00:22:11,170
Obym tylko mógł odzyskać moją umiłowaną
Elżbietę.
315
00:22:15,130 --> 00:22:16,570
Dostaniesz glejt z pieczęcią.
316
00:22:17,350 --> 00:22:20,390
Pojedziesz do mojej kruświcy, spotkasz
się tam z wysłannikami zakonu.
317
00:22:21,010 --> 00:22:24,590
Powiesz im, że czekam na ich zwycięstwo
na Litwie. Gotów jestem działać.
318
00:22:25,410 --> 00:22:30,650
Zrozumieją. Myślałem, książę, że... Udam
się do Krakowa. Twoją pomocą odbiję
319
00:22:30,650 --> 00:22:31,650
Elżbietę.
320
00:22:35,560 --> 00:22:37,540
Po kolei, ciomboże, po kolei.
321
00:22:38,260 --> 00:22:42,180
Jak zasiądę na tronie, nie będziesz
musiał o nią walczyć.
322
00:22:51,060 --> 00:22:54,220
Wybrałem najszybsze bieguny. Za dwa dni
będziemy w Kruszwicy.
323
00:22:54,440 --> 00:22:55,520
Jedziemy do Krakowa.
324
00:22:57,460 --> 00:23:01,580
Wojna i krzyżacy poczekają. Najpierw
odbiję moją Elżbietę.
325
00:23:02,420 --> 00:23:04,440
Klej do Polczyka może bardzo się
przydać.
326
00:23:05,420 --> 00:23:06,420
Siądź konie.
327
00:23:06,620 --> 00:23:07,620
Siądź konie!
328
00:23:20,260 --> 00:23:22,080
Zaraz odrzuciła się na wasze głowy, tak?
329
00:23:22,420 --> 00:23:24,760
O co chodzi, książę? Wszyscy uciekacie.
330
00:23:24,960 --> 00:23:26,420
Najpierw Francuzi, teraz wy.
331
00:23:26,660 --> 00:23:28,060
Pora nam do Malborka.
332
00:23:28,380 --> 00:23:33,880
Nigdy. Ty jedziesz z nami. Nie ruszaj
się stąd, zanim Wilno nie będzie moje.
333
00:23:34,270 --> 00:23:38,050
W Malborku są twoja żona, córka i
siostra, a nie martwisz się o nie?
334
00:23:41,790 --> 00:23:43,630
Wrócę tu, do Bendville.
335
00:23:47,270 --> 00:23:48,630
Ładujcie wszystko na wóz!
25775
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.