Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:56,050 --> 00:00:58,250
Nie ma na co czekać!
2
00:00:59,370 --> 00:01:00,370
Zginiecie razem!
3
00:01:01,160 --> 00:01:03,980
Bo wasi mężowie wolą bronić miasta niż
was.
4
00:01:07,100 --> 00:01:10,940
Jak tak dalej pójdzie, to wszyscy
będziemy wodę pić i trawą zagryzać.
5
00:01:11,140 --> 00:01:12,660
I dobrze, że jest Wielki Post.
6
00:01:13,060 --> 00:01:14,900
Ludzie przynajmniej mięsa nie chcą.
7
00:01:15,480 --> 00:01:19,460
Opowiadali, że kupców tak nagły chwycił
mróz, że zamarzli idąc.
8
00:01:20,760 --> 00:01:25,160
I stoją tak w lesie kupcy i konie do
wiosny.
9
00:01:25,900 --> 00:01:27,520
Niech ich najwyższy ma w opiece.
10
00:01:27,900 --> 00:01:29,520
I do tego jeszcze ta wojna.
11
00:01:30,640 --> 00:01:31,640
No właśnie.
12
00:01:32,340 --> 00:01:35,440
Kto widział, żeby polska szlachta biła
się za Litwinów?
13
00:01:36,860 --> 00:01:38,980
Podobno proboszczowi od świętego
Andrzeja.
14
00:01:42,620 --> 00:01:43,920
Pokazał się sam Lucyfer.
15
00:01:44,160 --> 00:01:45,660
W imię Ojca i Syna.
16
00:01:46,380 --> 00:01:47,359
I co?
17
00:01:47,360 --> 00:01:49,920
Proboszcz chciał go święconą wodą
pogonić, a ten się śmieje.
18
00:01:50,260 --> 00:01:52,380
Swego króla Władysława pokrą, durniu.
19
00:01:53,060 --> 00:01:54,060
A to dlaczego?
20
00:01:54,540 --> 00:01:59,300
Bo król przeciwko rycerzom Najświętszej
Marii Panny występuje i ja jego duszą
21
00:01:59,300 --> 00:02:00,300
rządzę.
22
00:02:00,970 --> 00:02:02,070
To musi być prawda.
23
00:02:03,450 --> 00:02:08,610
Zakonem pół wieku pokoju było od czasu
traktatu w Kaliszu. A teraz walczymy za
24
00:02:08,610 --> 00:02:10,430
tych półpogan Litwinów.
25
00:02:10,669 --> 00:02:11,670
Diabelska sprawa.
26
00:02:11,990 --> 00:02:16,430
Nie na darmo król część wojska do domu
puścił. Tak ich głód i choroby trafią.
27
00:02:16,610 --> 00:02:20,210
Przecież wielki mistrz zakonu prosił
Władysława, żeby razem na Litwę ruszyli.
28
00:02:20,210 --> 00:02:21,350
nie gadaj po próżnicy.
29
00:02:22,210 --> 00:02:24,270
Zakonł, że i bierze co się da.
30
00:02:25,770 --> 00:02:30,350
Bierze? Mówicie, że Lucyfer się w to
mieszał. Ten Lucyfer to ma siedzibę.
31
00:02:30,750 --> 00:02:31,750
W Malborku.
32
00:02:32,610 --> 00:02:37,750
Ale... Pogonimy go razem z Litwą. A jak
przegramy wojnę z zakonem?
33
00:02:38,510 --> 00:02:40,830
Nie przegramy. Właśnie, nie przegramy.
34
00:02:41,330 --> 00:02:43,030
To zapłaci kontrybucję.
35
00:02:43,390 --> 00:02:46,190
Przecież nie król, tylko my. Jak zwykle.
36
00:02:46,530 --> 00:02:49,630
Królowie i księżęta biorą się za łby, a
płacą ludzie.
37
00:02:50,710 --> 00:02:52,490
Po zdrowiem i dobytkiem.
38
00:02:59,790 --> 00:03:02,390
Ratujemy ich od krzyżaków i z głodu tu
zdychamy.
39
00:03:02,890 --> 00:03:06,210
Dobra, zajdźcie skąd przyszliście. Bez
was lepiej poradzimy.
40
00:03:06,450 --> 00:03:09,130
Już was dawno zakonni bracia na drzewach
porozwieszali.
41
00:03:09,550 --> 00:03:13,490
Mocni w gębach Polaczkowie, jak
zapierdzisz pola walki, uciekają.
42
00:03:13,770 --> 00:03:16,410
Nauczę cię zaraz, ty pogański księg!
Zostaw.
43
00:03:16,710 --> 00:03:17,770
Szkoda ręki.
44
00:03:29,399 --> 00:03:31,200
Upolowaliśmy dwa dziki i jeleń.
45
00:03:31,540 --> 00:03:33,120
Niech je rozdzielą między ludzi.
46
00:03:33,460 --> 00:03:34,780
Moi już to zrobili.
47
00:03:35,220 --> 00:03:36,960
Ale nie dzieje się dobrze, królu.
48
00:03:37,700 --> 00:03:38,700
Mów.
49
00:03:39,480 --> 00:03:41,940
Polacy i Litwini biorą się za łby
obleca.
50
00:03:42,500 --> 00:03:44,200
Mróz i głód to sprawiają.
51
00:03:44,440 --> 00:03:47,400
Dajcie im brzanego wiodu, to się
pobratają.
52
00:03:48,540 --> 00:03:49,980
Skrygeo, nareszcie, bracie.
53
00:03:56,440 --> 00:04:00,020
Prowadzę posiłki z Wierna. 300 czynników
i bombardy.
54
00:04:01,240 --> 00:04:04,100
Nareszcie skrócimy bramy Grodna. Co z
Kierdawem?
55
00:04:04,620 --> 00:04:09,600
Chorygeo, Klement i ja dobrze
przygotowaliśmy Wilnu. Mury wzmocnione,
56
00:04:09,600 --> 00:04:15,020
wystarczy na kilka miesięcy. Dobra
zaloga. Nie odda ani zamku, ani miasta.
57
00:04:15,440 --> 00:04:18,180
Dobrze się sprawdziliście. Co się stało
w Kierdawie?
58
00:04:20,620 --> 00:04:22,120
Niełatwo mi o tym mówić.
59
00:04:24,940 --> 00:04:28,940
Witold z krzyżakami spalili miasto i
wyrznęli wszelki.
60
00:04:32,600 --> 00:04:34,020
Co z moimi braćmi?
61
00:04:36,160 --> 00:04:40,600
Zabici. To sprawa Witolda!
62
00:04:40,980 --> 00:04:46,000
Mówi, że taki los spotka wszystkich
zdrajców Litwy i ogłasza, że wszystkich,
63
00:04:46,120 --> 00:04:47,800
którzy poszli za Jagiełłem, spotka taki
los.
64
00:04:54,760 --> 00:04:55,840
Właśnie Biedrak jest znowu.
65
00:04:56,340 --> 00:04:57,740
Przywiązę jego głowę.
66
00:04:58,280 --> 00:04:59,280
Błagam cię.
67
00:04:59,880 --> 00:05:00,980
Nie pozwalam.
68
00:05:08,140 --> 00:05:12,400
Wód taki zapanował pod Grodnem, że
rycerze konie karmili suchymi liśćmi.
69
00:05:13,200 --> 00:05:15,800
A sami tylko szczury i korzonki jedli.
70
00:05:17,180 --> 00:05:21,060
I tylko wilki były radę włócząc nasze
kości po litewskich lasach.
71
00:05:22,090 --> 00:05:24,350
Grześci kamieniec zajęliśmy bez trudu.
72
00:05:24,970 --> 00:05:28,850
I wydawałoby się, że całą Litwę
odzyskamy z rąk Witolda i zakonu.
73
00:05:29,230 --> 00:05:30,410
I co się stało?
74
00:05:31,050 --> 00:05:32,950
Utknęliśmy pod Grodnem. Dlaczego?
75
00:05:33,590 --> 00:05:35,550
Grodna bronią doświadczeni dowódcy.
76
00:05:36,210 --> 00:05:37,450
Engelhardt i Marquardt.
77
00:05:37,710 --> 00:05:39,070
I to Borowa załoga.
78
00:05:40,150 --> 00:05:42,210
Nasze wojsko nie jest przygotowane na
zimowanie.
79
00:05:42,450 --> 00:05:47,390
Król chorych i słabszych wysłał do domu,
a mnie z wiadomościami do ciebie, pani.
80
00:05:47,690 --> 00:05:49,130
A kto został w królem?
81
00:05:49,510 --> 00:05:50,510
Najwierniejsi.
82
00:05:51,000 --> 00:05:52,800
Tysiąc przednich rycerzy i piechurów.
83
00:05:53,760 --> 00:05:54,780
Dziękuję, Zawiszo.
84
00:05:55,800 --> 00:05:57,120
Poślij się i odpocznij.
85
00:05:58,980 --> 00:06:01,340
Nakarm pana i zadbaj, żeby nikt mu nie
przeszkadzał.
86
00:06:02,520 --> 00:06:05,960
Ty też nic dziś nie jadłaś,
najjaśniejsza pani.
87
00:06:06,200 --> 00:06:07,200
Wielki post.
88
00:06:07,880 --> 00:06:09,380
Wieczorem tylko kromkę chleba.
89
00:06:10,660 --> 00:06:13,260
Nie mogę jeść, jak pomyślę, że nasi
rycerze głodują.
90
00:06:15,200 --> 00:06:19,020
Zostawcie mnie samą, chcę się pomodlić.
Pani, w dawnej sprawie...
91
00:06:19,370 --> 00:06:20,530
Dla twoich tylko uszło.
92
00:06:35,870 --> 00:06:39,310
Śledziłem Jana, Zicina i... I co
ustaliłeś?
93
00:06:40,370 --> 00:06:42,470
Musiałem zawrócić na pospolite ruszenie.
94
00:06:42,770 --> 00:06:44,850
A wiesz, gdzie Wiesław Czambor ukrywa
Elżbietę?
95
00:06:45,170 --> 00:06:46,750
Wywiózł ją gdzieś daleko.
96
00:06:47,270 --> 00:06:48,510
Mówił, że na Morawę.
97
00:06:49,450 --> 00:06:50,610
A Litwinka z lochu?
98
00:06:51,370 --> 00:06:53,350
Jaki może mieć związek z Pileckimi?
99
00:06:54,190 --> 00:06:57,470
I z Władysławem? Litwinka ponoć jest
kapłanką.
100
00:06:58,450 --> 00:07:00,250
Związaną z domem Olgierdowiczów.
101
00:07:01,590 --> 00:07:03,530
A Elżbieta Pilecka urodziwa.
102
00:07:03,750 --> 00:07:04,750
Wystarczy.
103
00:07:05,290 --> 00:07:06,890
Wierzę w uczciwość króla.
104
00:07:34,990 --> 00:07:37,910
Boleję na twoją stratę, Serputyka.
105
00:07:41,430 --> 00:07:43,350
Nie pozwolasz na zemstę.
106
00:07:45,170 --> 00:07:46,170
Nie.
107
00:07:47,110 --> 00:07:48,130
Ochrzciłyście już.
108
00:07:48,430 --> 00:07:50,550
Pies Witold też przyjął chrzest.
109
00:07:51,930 --> 00:07:56,450
I pomordował mi braci. A my nie węczymy,
jak barbarzyńcy.
110
00:08:00,750 --> 00:08:02,150
Darbą przegrywam.
111
00:08:04,120 --> 00:08:05,980
Wypadroże i trzegami nakarmi psy.
112
00:08:06,280 --> 00:08:08,660
Jeszcze raz mówię. Nie pozwolę.
113
00:08:15,300 --> 00:08:19,040
Warhut nie przyjmie do swojego królestwa
moje braci.
114
00:08:20,960 --> 00:08:22,060
Bez pomsty.
115
00:08:22,280 --> 00:08:23,460
Chwail się, krytycz.
116
00:08:24,200 --> 00:08:25,200
Chrześcijanin.
117
00:08:25,920 --> 00:08:26,920
Wybieraj.
118
00:08:49,420 --> 00:08:50,420
Panie.
119
00:08:50,760 --> 00:08:53,660
Weź mi kokonek i pilnuj Sir Putisa.
120
00:08:54,020 --> 00:08:55,820
Odgrażał się, że zabije Witolda.
121
00:08:56,040 --> 00:08:59,760
Prędzej sam odda głowę, a nie chce
stracić dobrego dowódcę.
122
00:09:00,320 --> 00:09:01,440
Podpisz się, ruszaj.
123
00:09:09,580 --> 00:09:13,260
Złe wieści, królu. Witot nadciągnął z
krzyżakami. Świewe siły prowadzi.
124
00:09:13,340 --> 00:09:17,140
Rozłożyli się obozem na drugim brzegu
Niemna. Przeprawią się przez rzekę i
125
00:09:17,140 --> 00:09:18,079
zaatakują nas.
126
00:09:18,080 --> 00:09:20,400
Rzeka wezbrała. Nie przejdą przez Brody.
127
00:09:22,960 --> 00:09:23,960
Załóżmy bus.
128
00:09:24,400 --> 00:09:28,400
Szybko. Łancuch przyczepić do drzew na
drugim brzegu. Świetny pomysł, książę.
129
00:09:28,400 --> 00:09:32,040
wancuchu przysiąkniemy łódź ze zbrojnymi
prowiantem dla obrońców. Z powrotem
130
00:09:32,040 --> 00:09:35,600
zabierzemy rannych i chorych. Wtedy
Jogajła się wycofa. W jego obozie głód.
131
00:09:35,660 --> 00:09:36,660
Ludzie się buntują.
132
00:09:36,840 --> 00:09:39,920
Spasione krzyżeckie świni. Mogliby
pomóc.
133
00:09:41,180 --> 00:09:42,420
Ze mną!
134
00:10:04,340 --> 00:10:05,820
Król mnie przysyła.
135
00:10:11,240 --> 00:10:12,580
Każe ci wracać do obozu.
136
00:10:15,000 --> 00:10:18,640
Nie mogę zapalić stosu ofiarnego dla
poległych moich braci?
137
00:10:20,980 --> 00:10:25,260
Pomodlimy się dla nich do Boga. Jak
zapalę wielki ogień, to Witold rozumie.
138
00:10:25,540 --> 00:10:26,540
Książę daleko.
139
00:10:26,720 --> 00:10:29,840
Bóg skaże winnych. Może to czas, żebyś w
niego uwierzył, Sifutisie.
140
00:10:30,840 --> 00:10:32,360
Przez tę wiarę syna straciłem.
141
00:10:33,160 --> 00:10:35,580
Odsunął się ode mnie i zniknął.
142
00:10:39,120 --> 00:10:40,180
Wszędzie go szukam.
143
00:11:13,290 --> 00:11:14,290
Będziemy dokonali.
144
00:11:14,810 --> 00:11:16,050
Ważne listy mam.
145
00:11:24,790 --> 00:11:25,790
Boże.
146
00:11:28,130 --> 00:11:30,590
Dlaczego dałeś mnie i zabrałeś dobrego
Jana?
147
00:11:32,730 --> 00:11:33,910
Jan nie żyje?
148
00:11:34,350 --> 00:11:35,350
Nie wiem.
149
00:11:35,790 --> 00:11:37,530
To co, drażnisz Boga?
150
00:11:39,430 --> 00:11:40,810
Oszczędź mu cierpienia.
151
00:11:43,240 --> 00:11:45,120
Ześlij na niego lekką śmierć.
152
00:11:46,200 --> 00:11:48,780
Przestań. Jan wróci cały i zdrowy.
153
00:11:50,660 --> 00:11:52,980
Modlimy się, żeby nic im się nie stało.
Im?
154
00:11:55,000 --> 00:11:57,600
Myślałam, że prosisz ze mną o Jana.
155
00:12:01,060 --> 00:12:02,060
Nie tylko.
156
00:12:04,060 --> 00:12:06,940
Myślisz, że to grzech modlić się za
zabójcę męża?
157
00:12:07,540 --> 00:12:08,540
Wier...
158
00:12:18,830 --> 00:12:19,910
ani myśleć, ani śnić.
159
00:12:22,890 --> 00:12:24,990
Miłujesz. W życiu się tak nie trwa.
160
00:12:28,690 --> 00:12:30,030
Miłowanie może być grzechem.
161
00:12:30,970 --> 00:12:32,870
Miłujesz, nie grzeszysz, kochana Margit.
162
00:12:33,170 --> 00:12:34,170
Nic za nic.
163
00:12:35,330 --> 00:12:36,330
Dziękuję.
164
00:12:37,450 --> 00:12:38,830
Módl się za Sierputisa.
165
00:12:39,390 --> 00:12:40,650
Módlmy się za nich obu.
166
00:12:41,670 --> 00:12:44,110
Pewnie nigdy ich już więcej nie
zobaczymy.
167
00:12:57,390 --> 00:12:58,390
Ogniewusz.
168
00:12:59,450 --> 00:13:00,450
Odważnie.
169
00:13:02,390 --> 00:13:04,810
Pobłądziłem, wyznałem winy i pokajałem
się.
170
00:13:05,050 --> 00:13:06,510
Wyrok z Wiślicy.
171
00:13:07,510 --> 00:13:10,530
Ale nikt tu chyba za tobą nie tęsknił.
172
00:13:11,090 --> 00:13:12,890
Czemu zawsze na mnie to spada?
173
00:13:13,150 --> 00:13:18,850
Król i królowa w swojej dobroci zdjęli
ze mnie zakaz wjazdu do Krakowa. Pragnę
174
00:13:18,850 --> 00:13:23,030
całego serca służyć koronie. Za
królewskie monety będziesz opowiadał
175
00:13:23,030 --> 00:13:24,970
oszczerstwa? Odzyskam dobre imię.
176
00:13:26,000 --> 00:13:27,020
Niby w jaki sposób?
177
00:13:28,700 --> 00:13:31,380
Niektórzy z werbowych przeciwni są
wojowaniu.
178
00:13:33,320 --> 00:13:34,620
Z zakonem.
179
00:13:35,660 --> 00:13:36,660
Kto taki?
180
00:13:36,960 --> 00:13:38,080
Na ten przykład?
181
00:13:38,980 --> 00:13:41,360
Diabeł Wenecki i wielu innych. I co
mówią?
182
00:13:45,320 --> 00:13:47,440
Szepnij za mną słówko królowej.
183
00:13:47,960 --> 00:13:51,220
Wyznam wszystko co do Joty i dalej będę
nadstawiał ucha.
184
00:13:52,440 --> 00:13:54,180
Rozważy twoją ofertę.
185
00:13:55,930 --> 00:13:56,930
Szpiegu.
186
00:13:57,710 --> 00:13:59,170
Obaj na tym skorzystamy.
187
00:14:00,250 --> 00:14:01,390
Niby w jakiś sposób.
188
00:14:01,710 --> 00:14:04,350
Nie wiadomo, kiedy kogo los jak wysoko
kopnie.
189
00:14:06,510 --> 00:14:09,290
Panie podskarbie, biskup prosi.
190
00:14:09,830 --> 00:14:12,090
Niedobrze się dzieje. Choroba w mieście.
191
00:14:18,210 --> 00:14:23,730
Najjaśniejsza pani, biskup Radlica.
Królowo, potrzebujemy twojego wsparcia.
192
00:14:23,730 --> 00:14:24,569
się stało?
193
00:14:24,570 --> 00:14:28,090
Królewscy żołnierze przywlekli spod
Brześcia dziwną chorobę.
194
00:14:28,310 --> 00:14:29,790
Zaraza się szerzej.
195
00:14:30,090 --> 00:14:36,730
W mieście medyków brakuje, duchaków
brak. Zająłeś się chorymi, biskupie?
196
00:14:36,730 --> 00:14:41,690
obowiązkiem jest czuwać nad twoim
zdrowiem, pani. Nie opuszczę Wawelu. Co
197
00:14:41,690 --> 00:14:42,690
czynić?
198
00:14:44,050 --> 00:14:49,310
Wyszlijcie gońców do Pragi i na Chląsk.
Niech sprowadzą medyków stamtąd.
199
00:14:49,570 --> 00:14:51,230
Kto im zapłaci? Ja.
200
00:14:52,530 --> 00:14:53,710
Królewski skarbiec.
201
00:14:54,280 --> 00:14:55,740
Wojna go spustoszyła.
202
00:14:55,980 --> 00:14:57,860
Życie ludzi jest ważniejsze od złota.
203
00:14:59,480 --> 00:15:04,580
Pani, może niech mistrz Mikołaj z
Alverni na nowo zacznie uczyć.
204
00:15:04,860 --> 00:15:06,620
Jak robił to za króla Kazimierza?
205
00:15:07,080 --> 00:15:13,100
Król miał wielki plan wszechnicy, ale po
jego śmierci zabrakło dobrej woli i
206
00:15:13,100 --> 00:15:14,620
pieniędzy. Wojny.
207
00:15:15,880 --> 00:15:17,320
Studium generale upadło.
208
00:15:17,620 --> 00:15:18,740
Jak to możliwe?
209
00:15:19,820 --> 00:15:23,000
Dymitr, znajdź i przynieś dokumenty
założycielskie.
210
00:15:23,340 --> 00:15:27,760
Resztę mi dopowiecie. Nie może być tak,
że nie ma kto chorych ludzi leczyć, ani
211
00:15:27,760 --> 00:15:28,760
gdzie się uczyć.
212
00:15:31,480 --> 00:15:35,180
Ludzie Witolda ciągną przez Niemen
łańcuchy.
213
00:15:35,740 --> 00:15:38,540
Mocują do drzew na naszym brzegu.
Łańcuchy?
214
00:15:38,740 --> 00:15:41,620
Łodzie przyprowadzą ze zbrojnymi i
zapasami dla grodu.
215
00:15:42,900 --> 00:15:46,420
To łzamek rozbity, pompardy rozbiły
bramy. A górny?
216
00:15:46,740 --> 00:15:49,420
Jeszcze się broni, ale długo nie
wytrzyma naporu.
217
00:15:49,690 --> 00:15:53,490
Chyba, że Witold zdąży ze swoimi. Trzeba
zerwać te łańcuchy i zatrzymać
218
00:15:53,490 --> 00:15:55,750
przyprawę Witolda przez rzekę. To ja się
tym zajmę.
219
00:15:55,970 --> 00:15:57,930
Weź najsilniejszy klucz z toporami.
220
00:16:22,190 --> 00:16:23,290
Witaj, księżno.
221
00:16:24,870 --> 00:16:25,890
Przekraszyłeś mnie.
222
00:16:26,210 --> 00:16:29,990
Wolno spytać, skąd wracasz samotnie o
tej porze, pani?
223
00:16:30,410 --> 00:16:31,630
Nie wolno.
224
00:16:32,310 --> 00:16:33,850
Po co się tu włóczysz?
225
00:16:34,790 --> 00:16:36,030
Jakim prawem?
226
00:16:36,230 --> 00:16:37,550
Ja nie mam nic do ukrycia.
227
00:16:38,770 --> 00:16:41,770
Uważaj, twoja bezszczelność może zostać
ukarana.
228
00:16:42,090 --> 00:16:46,130
Wyznam katu solennie, co widziałem, kogo
i gdzie spotkałem.
229
00:16:47,350 --> 00:16:50,310
Czy to pomoże zapomnieć twojej pamięci?
230
00:16:52,780 --> 00:16:53,900
Jednej jej części.
231
00:16:54,520 --> 00:16:57,920
Niewielkiej. Której? Tej, która widzi,
ale nie rozumie.
232
00:17:01,200 --> 00:17:03,900
Ile kosztuje ta rozumiejąca część?
233
00:17:04,359 --> 00:17:05,359
Trzy razy więcej.
234
00:17:10,420 --> 00:17:11,420
Prytna część.
235
00:17:11,680 --> 00:17:15,619
Jest jeszcze taka, która trzyma język za
zębami, a oczy za powiekami.
236
00:17:16,099 --> 00:17:19,819
Uważaj na zęby, uszy i powieki.
237
00:17:22,250 --> 00:17:24,630
Pani Olenka, księżna Mazowiecka rodzi.
238
00:17:57,100 --> 00:17:59,980
Nie zaznam spokoju, dopóki pod moim
dachem rodzi się nowe życie.
239
00:18:00,180 --> 00:18:04,320
Już prawie północ, najjaśniejsza pani.
Od świtu czekam od obowiązków.
240
00:18:05,000 --> 00:18:06,160
Poczekam na rozwiązanie.
241
00:18:06,860 --> 00:18:08,480
Może zaśpiewamy?
242
00:18:08,800 --> 00:18:09,800
Wielki powrót.
243
00:18:10,380 --> 00:18:11,380
Zimno?
244
00:18:12,900 --> 00:18:13,900
Załóż, pani.
245
00:18:19,960 --> 00:18:20,960
Najjaśniejsza pani.
246
00:18:21,820 --> 00:18:22,820
Syn.
247
00:18:23,560 --> 00:18:24,920
Książę ma z obiecówki.
248
00:18:25,320 --> 00:18:26,800
Ma pierwszego potomka.
249
00:18:28,040 --> 00:18:29,980
I ty powiesz syna pani.
250
00:18:30,880 --> 00:18:32,300
Nie dość się modlę.
251
00:18:33,520 --> 00:18:34,840
Nie dość miłuję.
252
00:18:36,240 --> 00:18:38,860
A jeśli mój mąż polegnie w bratobójczej
walce?
253
00:18:48,060 --> 00:18:52,960
Panie, ścięte powyżej przeprawy drzewa
zerwały łańcuch i łodzie potonęły.
254
00:18:53,680 --> 00:18:56,380
Ten tłuk przepłynął na nasz brzeg. A
pozostali?
255
00:18:56,880 --> 00:18:57,880
Utonęli.
256
00:18:58,760 --> 00:18:59,760
Najjaśniejszy panie.
257
00:19:02,180 --> 00:19:03,320
Najjaśniejszy panie.
258
00:19:04,760 --> 00:19:06,980
Znaczy, że sposób z drzewami zadziałał.
259
00:19:07,740 --> 00:19:09,440
Łodziak byli Litwini. Nie.
260
00:19:10,940 --> 00:19:11,980
Najjaśniejszy panie.
261
00:19:12,540 --> 00:19:13,600
Tylko moi ludzie.
262
00:19:13,800 --> 00:19:14,800
Mów, co nam gadałeś.
263
00:19:15,900 --> 00:19:16,920
Najjaśniejszy panie.
264
00:19:17,460 --> 00:19:19,960
Witold i jego wojsko zostali na tamtym
brzegu.
265
00:19:22,410 --> 00:19:23,410
Zabrać go!
266
00:19:29,230 --> 00:19:33,890
Królu, Marquardt i Engelhardt ledwo
trzymają się na Górnym Zamku.
267
00:19:34,650 --> 00:19:36,410
Nie będzie odsieczy dla Grodna.
268
00:19:40,250 --> 00:19:45,110
Królowa marzy o powiciu następcy tronu?
Człowiek marzy, Bóg się śmieje.
269
00:19:46,110 --> 00:19:48,970
Grzechem jest przypisywać stwórcy nasze
braki.
270
00:19:49,370 --> 00:19:50,750
Masz rację, księżno.
271
00:19:51,720 --> 00:19:53,700
Skrzeczyłam myślą, mową i uczynkiem.
272
00:19:54,280 --> 00:19:56,000
Myśląc o księciu Wilhelmie?
273
00:19:56,740 --> 00:19:58,260
Bóg słusznie mnie każe.
274
00:19:59,220 --> 00:20:04,380
Królowo, ja nie jestem bez grzechu, a
córki mam.
275
00:20:04,620 --> 00:20:06,700
W takim razie Bóg obdarował mnie słabym
ciałem.
276
00:20:07,000 --> 00:20:09,020
Zostaw Boga w spokoju.
277
00:20:09,280 --> 00:20:11,820
To król ma ci dać potomka.
278
00:20:12,760 --> 00:20:15,520
Wystarczy, że zadbasz o męża.
279
00:20:15,840 --> 00:20:21,180
Mężczyźni są jak ptaki na niebie. Trzeba
im ciągle sypać ziarno.
280
00:20:21,550 --> 00:20:27,190
Wtedy lądują przy nas i zamieniają się w
dzikie bestie. Trudne to.
281
00:20:27,830 --> 00:20:29,830
Król albo w podróży, albo na wojnie.
282
00:20:30,070 --> 00:20:34,550
Ale wróćcie niedługo, spragniony,
stęskniony ciebie.
283
00:20:34,790 --> 00:20:35,790
Modlę się o to.
284
00:20:36,190 --> 00:20:38,010
Modlitwy są dobre dla mniszek.
285
00:20:38,230 --> 00:20:39,270
Co masz na myśli?
286
00:20:39,610 --> 00:20:42,450
Nie wieście sposoby na męską rządzę.
287
00:20:42,950 --> 00:20:49,490
Ubiór ponętny, kuszący, perfumy wabiące,
288
00:20:49,530 --> 00:20:50,770
kwiatowe latem.
289
00:20:51,320 --> 00:20:57,420
Z wanilią i karmelem zimą dają ciepło i
poczucie bezpieczeństwa.
290
00:20:57,660 --> 00:20:58,660
Coś jeszcze?
291
00:20:58,720 --> 00:21:03,640
Oczywiście pieszczoty, bo tych nigdy
dosyć, ale przedtem jadł odpowiednio
292
00:21:03,640 --> 00:21:04,840
przyprawione. Jak?
293
00:21:05,180 --> 00:21:11,900
Każ kucharzom dodawać dużo gałki
muszkatułowej i imbiru z dalekiego
294
00:21:11,900 --> 00:21:13,580
wchodu. Zapamiętałam.
295
00:21:13,840 --> 00:21:16,540
Są jeszcze sposoby wielarek.
296
00:21:17,420 --> 00:21:20,480
Lubczyk, serce jaskółcze.
297
00:21:21,050 --> 00:21:25,730
Głowa Jastrzębia i nasiężał.
298
00:21:28,410 --> 00:21:35,330
Nasiężale, rwę cię śmiale, lewą ręką,
suchą
299
00:21:35,330 --> 00:21:40,590
dłonią. Niech się chłopcy za mną gonią.
300
00:21:41,670 --> 00:21:47,550
Ale to pogańskie, kościół tego zabrania.
Nie chcę więcej grzeszyć.
301
00:21:47,810 --> 00:21:49,270
Nie musisz, pani.
302
00:21:50,440 --> 00:21:54,360
Król jest młody i dziarski. Wystarczy,
że na ciebie spojrzy.
303
00:21:55,520 --> 00:21:56,800
Dziękuję, księżna.
304
00:21:57,340 --> 00:22:03,840
Zawsze możesz na mnie liczyć, pani. A
teraz odpocznij. Świeży wygląd żony też
305
00:22:03,840 --> 00:22:04,840
znaczenie.
306
00:22:17,760 --> 00:22:19,200
Nie potrzebujemy.
307
00:22:20,140 --> 00:22:22,180
Tchórza i zdrajcy Witolda.
308
00:22:23,720 --> 00:22:30,580
Bez niego Litwini w zakon istnieje i
zdobywa miejsce pod niebem bez pomocy
309
00:22:30,580 --> 00:22:31,580
pogańskich plemion.
310
00:22:31,880 --> 00:22:34,920
Mój plan rzuci Litwę na kolana.
311
00:22:36,060 --> 00:22:37,340
I Polskę.
312
00:22:38,860 --> 00:22:45,380
Wolno mi go poznać, wielki mistrzu? Jak
jeło przekona się, to znaczy podrażnić
313
00:22:45,380 --> 00:22:46,380
lwa.
314
00:22:46,480 --> 00:22:48,360
Papież stanie po naszej stronie.
315
00:22:48,590 --> 00:22:53,230
Po stronie prawdy, zakonu niepokalanej
Marii Panny.
316
00:22:53,530 --> 00:22:56,070
Ta ziemia płynie krwią.
317
00:22:57,550 --> 00:22:58,710
Napisałem ode.
318
00:22:59,310 --> 00:23:00,310
Posłuchaj.
319
00:23:02,750 --> 00:23:06,550
Niech nas złączy święty cel.
320
00:23:07,490 --> 00:23:11,490
Niech nas łączy czarny krzyż.
321
00:23:12,550 --> 00:23:13,930
Razem, rycerze.
322
00:23:15,130 --> 00:23:16,130
Razem.
323
00:23:18,100 --> 00:23:19,100
Obywaj się.
23430
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.