Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:33,070 --> 00:00:39,850
W poprzednim odcinku. Ja, Jan z
Kościelca, biorę Ciebie, spichną za
2
00:00:41,670 --> 00:00:43,930
Obiecałeś, książę, zostać wasalem
zakonu?
3
00:00:44,130 --> 00:00:49,010
Podtrzymuję. Przekażę wspierać zbrojnie
księcia kiernowskiego, wikunta
4
00:00:49,010 --> 00:00:53,910
Aleksandra, w razie najazdów na wyżej
wymienione ziemi. Nie chciałem tego
5
00:00:53,910 --> 00:00:57,370
stróbu, serce oddałem innej, ale jeżeli
dzięki temu zatrzymam rozdech krwi i
6
00:00:57,370 --> 00:00:59,570
wojenną pożogę, to chyba było warto.
7
00:01:00,880 --> 00:01:02,680
Razem pokonamy Jogajbę.
8
00:01:10,640 --> 00:01:12,580
Kogo się boją, ten ma władzę.
9
00:01:13,140 --> 00:01:14,140
Wzywałeś mnie.
10
00:01:14,780 --> 00:01:17,640
Wzywałem rycerza, a nie tchórza.
11
00:01:19,260 --> 00:01:21,860
Wybacz. Czym mogę ci służyć?
12
00:01:22,100 --> 00:01:26,080
Masz pojechać do Kiernowa i powiadomić
komptora Walenroda, że grodno zdobyte.
13
00:01:26,260 --> 00:01:27,500
Ale to kłamstwo!
14
00:01:28,740 --> 00:01:29,980
Pytałem cię o zdanie?
15
00:01:31,330 --> 00:01:33,310
Spróbuj jeszcze raz podważyć moje słowa.
16
00:01:33,730 --> 00:01:35,570
Co mam dokładnie rzec, kom tu robi?
17
00:01:35,970 --> 00:01:39,110
Że to ja pierwszy odniosłem zwycięstwo w
tej wojnie.
18
00:01:39,950 --> 00:01:40,950
Tymi słowami.
19
00:01:41,350 --> 00:01:44,650
Po prostu powiedz, że grodno zdobyte i
podkreśl, że to ja je zdobyłem.
20
00:01:45,830 --> 00:01:48,050
Ruszaj. Nie ma na co czekać.
21
00:01:50,210 --> 00:01:51,570
Chyba, że na zwycięstwo.
22
00:02:01,160 --> 00:02:04,260
Wybacz mi, panie. To prawda, że kazałeś
zostać mi na zamku, a mnie struszać na
23
00:02:04,260 --> 00:02:06,700
wojnę? Tak, Janie. Toś musisz strzec,
Jadwiga.
24
00:02:06,940 --> 00:02:11,420
To mi szedł do Biesław, Dymitr. Oni?
Jest też pyter. Wojewoda musi jechać,
25
00:02:11,420 --> 00:02:18,220
Janie. Poza tym, ufam ci. Czy to nie
powód do dumy? Wybacz mi, panie, ale...
26
00:02:18,220 --> 00:02:20,320
zazdroś nikomu z nas, Janie. A najmniej
mnie.
27
00:02:21,180 --> 00:02:24,240
Muszę uderzyć na swoich. Uderzasz na
zakon, nie na swoich.
28
00:02:24,480 --> 00:02:25,480
Dziś?
29
00:02:26,040 --> 00:02:27,040
Dziś to jedno.
30
00:02:28,360 --> 00:02:29,360
Straszne słowo.
31
00:02:30,060 --> 00:02:32,220
Witold skomplikował sprawy i sojusze.
32
00:02:32,800 --> 00:02:35,140
Choć tego nie chce Litwini stanu przeciw
sobie.
33
00:02:37,360 --> 00:02:41,500
Dlatego chcę wiedzieć, że przynajmniej w
Krakowie spokój i Jadwiga bezpieczna.
34
00:02:43,400 --> 00:02:48,680
Skoro tak, możesz na mnie liczyć, panie.
Zostanę u boku królowej.
35
00:02:49,580 --> 00:02:51,040
Wawel lepszy niż wojna.
36
00:02:52,080 --> 00:02:53,080
Uwierz mi.
37
00:02:54,260 --> 00:02:55,260
Szybciej!
38
00:02:58,920 --> 00:03:05,720
Dobry Boże, który pokazałeś, czym jest
miłowanie, miej w opiece Wojtka
39
00:03:05,720 --> 00:03:09,580
Polskowitewki i mojego męża Władysława.
40
00:03:11,560 --> 00:03:18,060
Nie każ sercu cierpieć raz jeszcze, gdyż
kolejnej straty udźwignąć nie zdoła.
41
00:03:20,340 --> 00:03:24,180
I jego od niemożliwych wyborów zachowaj.
42
00:03:26,340 --> 00:03:27,960
Nie każ bić ludu.
43
00:03:28,600 --> 00:03:29,600
Który ukochał.
44
00:03:31,040 --> 00:03:33,600
I nie każ niszczyć kraju, w którym się
urodził.
45
00:03:48,280 --> 00:03:49,780
Oby Bóg cię wysłuchał.
46
00:03:51,280 --> 00:03:53,240
Jeżeli przyjdzie mnie zabijać w bracie.
47
00:03:54,720 --> 00:03:56,100
Nie dojdzie do tego Boga.
48
00:04:01,680 --> 00:04:02,840
Masz praktyczne karty?
49
00:04:03,580 --> 00:04:04,580
Nie mogę.
50
00:04:08,200 --> 00:04:13,500
Choć włączenie Polski i Litwy wymaga
wiery poświęceń.
51
00:04:21,019 --> 00:04:25,920
Ty, Jadwigo, jesteś warty każdego dnia.
52
00:04:27,640 --> 00:04:29,160
Ale nie rozlewu krwi.
53
00:04:44,140 --> 00:04:49,580
Przecież w tej Litwie, jak my, nie ma
dziś jednej Litwy zdrajca.
54
00:04:52,100 --> 00:04:53,820
Zachciało się z Polską tańczyć?
55
00:04:54,060 --> 00:04:55,100
My zdrajcy?
56
00:04:55,440 --> 00:04:57,900
To ty z krzyżakami się układasz.
57
00:04:58,660 --> 00:05:00,760
Przedałeś się i nie chcesz świadków.
58
00:05:02,200 --> 00:05:06,240
Nie chcesz czurów, co będą zawsze Jogale
stopy lisać.
59
00:05:06,460 --> 00:05:08,620
Wierz, niech już nie skomla.
60
00:05:10,480 --> 00:05:11,480
Stój!
61
00:05:12,620 --> 00:05:13,620
Pojęcie!
62
00:05:14,670 --> 00:05:17,010
To zdrajcy. Muszą zginąć.
63
00:05:17,430 --> 00:05:21,690
Wieńców się nie zabija. Nie mieszaj się
w nasze sprawy.
64
00:05:22,050 --> 00:05:23,690
Walczysz u mego boku.
65
00:05:25,090 --> 00:05:26,950
Jeśli ich tkniesz.
66
00:05:44,120 --> 00:05:45,120
Szybciej! Szybciej!
67
00:05:48,760 --> 00:05:52,760
Zirputisie! Czy widziałaś mojego męża?
Jest w zbrojowni. Pośpiesz się pani,
68
00:05:52,820 --> 00:05:53,820
zaraz uszamy.
69
00:06:00,160 --> 00:06:01,160
Słyszać mnie pożegnać pani?
70
00:06:02,220 --> 00:06:03,220
Ja zaraz zabetę.
71
00:06:03,460 --> 00:06:05,860
Nie mogę tak, mój mąż. Nie chcę o nim
więcej słyszeć.
72
00:06:06,280 --> 00:06:09,760
Temat żałoby zakończony. Albo mówisz o
sobie, albo o mnie, albo nie mów nic.
73
00:06:10,040 --> 00:06:12,120
Ale nie pójdź. Na wojnę jadę.
74
00:06:12,540 --> 00:06:13,540
Nie przystoi wszystko.
75
00:06:16,200 --> 00:06:17,660
Nie wiem, że tak w świecie robią.
76
00:06:18,480 --> 00:06:20,400
Latyaka, jestem tutaj przed Tobą i
proszę Cię.
77
00:06:21,180 --> 00:06:24,180
Pogłogosław. Pani, proszę, wstań.
Podłoga jest ziemna.
78
00:06:24,640 --> 00:06:27,420
Margit, nie marzle mi kolana, ale serce.
79
00:06:28,100 --> 00:06:29,140
Proszę Cię, błagam.
80
00:06:29,680 --> 00:06:30,680
Jedno słowo.
81
00:06:31,480 --> 00:06:35,380
Pogłogosław. Jako chrześcijanka nie mogę
Cię odmówić i nie mogę też zapomnieć,
82
00:06:35,380 --> 00:06:36,520
że zabiłaś mojego męża.
83
00:06:38,390 --> 00:06:42,010
Ale myślę, że nic ci nie stanie, kiedy
weźmiesz ode mnie tę wstążkę. Proszę
84
00:06:42,830 --> 00:06:45,730
Niech chroni cię przed złem i mieczem
wroga.
85
00:06:54,110 --> 00:06:56,170
Wiesz, że jest dla mnie miejsce w twoim
sercu, Margie.
86
00:07:10,480 --> 00:07:12,400
Tak kończą zdrajcy Litw.
87
00:07:13,180 --> 00:07:15,320
Nie posłuchałeś mojego rozkazu.
88
00:07:15,560 --> 00:07:19,300
Mogliśmy wziąć za nich oku. To bracia
Syrputyca. Kogo?
89
00:07:19,760 --> 00:07:21,800
Bojara, co służy Jogalei jak pies.
90
00:07:22,080 --> 00:07:26,800
Pierwszy do Krztułu, pierwszy do
Krakowa. To przestroga. Kto trzyma z
91
00:07:26,800 --> 00:07:27,800
kończy jak oni.
92
00:07:27,860 --> 00:07:29,420
To ubrzydzieńcy.
93
00:07:29,780 --> 00:07:31,700
Mi też niełatwo to robić.
94
00:07:31,940 --> 00:07:36,660
Ale jest wojna. I ktoś musiał otrzeć
Syrputyca oraz innych Litwinów.
95
00:07:37,060 --> 00:07:39,380
Przywożę wieści od wielkiego marszałka.
96
00:07:39,680 --> 00:07:40,680
Zrodno zdobyte.
97
00:07:42,940 --> 00:07:44,200
Niech to diabil!
98
00:07:46,740 --> 00:07:48,900
Engelhardt mnie wyprzedził. Może nie do
końca.
99
00:07:49,340 --> 00:07:53,200
Marszałek kazał tak mówić. Ale jak
ruszałem jazd, to było jeszcze
100
00:07:53,420 --> 00:07:55,020
Więc jest jeszcze nadzieja. Ruszamy!
101
00:07:56,060 --> 00:07:58,760
Tych trzech do ziemi i ani słowa.
102
00:07:59,640 --> 00:08:02,040
Potraktujmy ich, jakby polegli w walce.
103
00:08:20,030 --> 00:08:21,550
Chyba leczny, prawda?
104
00:08:21,910 --> 00:08:22,910
Tak.
105
00:08:25,190 --> 00:08:28,590
Słyszę, że z drogą w piotrę nie
najgorzej.
106
00:08:29,110 --> 00:08:31,970
Nosi pod sercem wspaniałego rycerza.
107
00:08:32,530 --> 00:08:37,070
Musiałem ucho chronić, żeby mi kolanem
słuchu nie uszkodził.
108
00:08:40,370 --> 00:08:44,370
Każdy polsko -litewski rycerz jest dziś
na wagę złota.
109
00:08:44,910 --> 00:08:46,450
A jeśli to córka?
110
00:08:49,070 --> 00:08:54,010
Za każdym rycerzem stoi przecież mądra
niewiasta.
111
00:08:54,830 --> 00:08:55,830
Zmieniłeś się.
112
00:08:56,010 --> 00:08:59,190
To dzięki tym, którzy mnie otaczają.
Dbaj o siebie.
113
00:08:59,690 --> 00:09:00,750
O Jadwigę.
114
00:09:01,410 --> 00:09:03,510
I mam do ciebie jeszcze jedną prośbę.
115
00:09:06,890 --> 00:09:08,190
Chodzi o pani Pileckę.
116
00:09:08,430 --> 00:09:10,450
Nie chcę tym głową zaprzątać Jadwidę.
117
00:09:11,170 --> 00:09:16,070
Ale jeżeli wróci z liściami Jan z
Jicina, wyszli do mnie prędko gońce. Nie
118
00:09:16,070 --> 00:09:17,070
zwlekaj ani dnia.
119
00:09:18,060 --> 00:09:22,840
I zachowaj tę prośbę dla ciebie. Nie
wspomina ci od wiedzy. Ma teraz na
120
00:09:22,840 --> 00:09:24,320
dwie korony.
121
00:09:30,620 --> 00:09:33,240
Co znaczy niemożliwe? Co znaczy
niemożliwe?
122
00:09:35,860 --> 00:09:37,860
Próbowaliśmy wszystkiego. Gród się
trzyma.
123
00:09:38,900 --> 00:09:40,880
Ogłosiłem przecież wieść o zwycięstwie!
124
00:09:42,060 --> 00:09:46,680
Nie możemy się przedrzeć. Ludzie w
środku modlą się o koniec, ale poddać
125
00:09:46,680 --> 00:09:47,629
chcą.
126
00:09:47,630 --> 00:09:51,490
Serce boli, jak słyszymy wycie niewiast
i dzieci. Oni tam głodują. Żadnej
127
00:09:51,490 --> 00:09:52,490
litości.
128
00:09:52,750 --> 00:09:55,270
Będziemy tak długo czekać, aż zdechną.
Jak przy!
129
00:09:56,290 --> 00:09:58,250
A może jednak odstąpić od Grodna?
130
00:09:58,810 --> 00:10:02,990
Iść na północ, połączyć się z księciem
Witoldem? Albo poprosić o posiłki?
131
00:10:04,450 --> 00:10:05,450
Nigdy.
132
00:10:07,810 --> 00:10:13,010
Marszałek Engelhardt Rabe von Wielstein
nigdy nie prosi o pomoc. Tylko zwycięża!
133
00:10:14,630 --> 00:10:15,790
Tak się nie daje.
134
00:10:16,010 --> 00:10:17,010
Bądźcie tchorze!
135
00:10:17,640 --> 00:10:18,640
Wielcy mi rycerze!
136
00:10:19,560 --> 00:10:20,560
Leniwe osmy!
137
00:10:21,920 --> 00:10:24,400
Walczyć wam się nie chce, a tam tylko
garstka poga!
138
00:10:25,460 --> 00:10:29,380
Ale ochrzczonych w większości. W jakiej
większości?
139
00:10:30,340 --> 00:10:32,520
No, może kilku.
140
00:10:33,860 --> 00:10:35,100
Błudni zdrajcy.
141
00:10:35,640 --> 00:10:37,000
Grodno trzeba zdobyć.
142
00:10:38,240 --> 00:10:39,960
Walenrodowi musi to pójść w pięty.
143
00:10:41,680 --> 00:10:42,680
Do walki.
144
00:10:43,340 --> 00:10:44,340
Śmierć z nimi!
145
00:10:55,760 --> 00:10:56,760
Ruszę na Grodno.
146
00:10:57,100 --> 00:10:59,980
Może uda się oszczędzić swoich Litwinów.
147
00:11:00,480 --> 00:11:05,660
Ale przecież Witold, dziś Litwini i
Krzyżacy to jedno. Uderzy tylko w grody
148
00:11:05,660 --> 00:11:07,320
zdobyte przez zakon, ale niezbrojnie.
149
00:11:09,000 --> 00:11:10,380
Jedzie ze mną w Sirputie.
150
00:11:10,940 --> 00:11:13,100
Pomogą nam jego bracia z Kiernowa.
151
00:11:13,740 --> 00:11:16,840
Kogoś tyda będziemy przekonywać słowem,
nie mieczem.
152
00:11:17,500 --> 00:11:19,360
O Kraków możesz być spokojny.
153
00:11:19,820 --> 00:11:23,100
Póki jest dwóch królów, drugi zatroszczy
się o koronę.
154
00:11:23,880 --> 00:11:24,880
Zostaję z tobą.
155
00:11:25,210 --> 00:11:26,210
Jan z Pęczyna.
156
00:11:26,870 --> 00:11:27,870
Poradzimy sobie.
157
00:11:28,270 --> 00:11:29,550
Nic mi nie straszne.
158
00:11:31,070 --> 00:11:33,990
Dzisiejszy ranek był cudowny.
159
00:11:34,750 --> 00:11:35,950
Będę tęsknił.
160
00:11:36,490 --> 00:11:37,770
Kocham cię, królu mój.
161
00:11:39,430 --> 00:11:40,450
Niech Bóg cię...
162
00:11:53,840 --> 00:11:56,200
Dbaj o gardło, żebyś mi się nie
przeziębił.
163
00:11:56,540 --> 00:11:59,680
Zapinaj się pod szyją i noś ciepłe
portki, rozumiesz?
164
00:12:00,460 --> 00:12:02,580
A ja myślałem, że te łzy będziesz ronić.
165
00:12:03,560 --> 00:12:05,060
Ale przecież niedługo zwrócisz.
166
00:12:06,700 --> 00:12:07,700
Prezent ślubny.
167
00:12:08,320 --> 00:12:12,300
Co to za pomysły? Nie mogę tego przyjąć.
Nie odnafianie, to twoja wygrana.
168
00:12:12,960 --> 00:12:15,220
Wygrana? Przecież ja w nic nie grałem.
Ale ja grałem.
169
00:12:16,180 --> 00:12:18,080
Robiłem zakłady, czy ożenisz się z
mścichną.
170
00:12:18,380 --> 00:12:20,360
No co, co? Jakoś nikt nie wierzył.
171
00:12:20,660 --> 00:12:24,200
Estera, jak to znalazła, to mi na
wołbanie urwało. Przekażcie to biednym.
172
00:12:24,780 --> 00:12:26,600
Tobie się należy, bo ty dopiąłeś swego.
173
00:12:27,780 --> 00:12:31,960
Srebro bardziej potrzebne duchakom niż
mnie. A może kupisz dla to srebro lepszy
174
00:12:31,960 --> 00:12:34,920
sprzęt wojenny? O, i giermka opłacisz.
175
00:12:35,140 --> 00:12:36,140
Tylko którego?
176
00:12:36,240 --> 00:12:39,180
A może Pietrzka? Tego twojego tam
skośnielca?
177
00:12:40,640 --> 00:12:43,320
Świetny pomysł. Trzeba po niego prędko
posłać.
178
00:12:44,120 --> 00:12:45,240
Janie, zgódź się, proszę.
179
00:12:50,480 --> 00:12:53,800
Dobrze słyszałam. Nasz zięć nie idzie na
wojnę?
180
00:12:54,020 --> 00:12:55,440
To decyzja króla.
181
00:12:56,120 --> 00:13:02,200
Chciałoby, żeby nasza córka miała za
męża fajt łapy. Nie dojdę w fojarę.
182
00:13:02,960 --> 00:13:04,920
To raczej błogosławieństwo.
183
00:13:05,260 --> 00:13:09,060
Już nie będzie walczył, nie zginie, nie
będzie ranny. To lepiej dla naszej
184
00:13:09,060 --> 00:13:10,060
Jadwigi.
185
00:13:10,980 --> 00:13:14,720
Ty nic nie wiesz o niewiastach.
186
00:13:17,320 --> 00:13:22,960
męża, wylegującego się w łóżku zamiast w
zbroi prężącego mu skuły, czytającego
187
00:13:22,960 --> 00:13:26,500
poezję zamiast mieczem dusić wroga.
188
00:13:28,320 --> 00:13:35,240
A gdybym ci powiedział, że mam w tym
swój pomysł, a może wszyscy na tej
189
00:13:35,240 --> 00:13:41,300
wojnie zginą, Jagiełło, Skiergiełło,
podobno wielki kontur waleną od ostrzy
190
00:13:41,300 --> 00:13:45,400
sobie na nich zęby, a wtedy nasz Wigund.
191
00:13:45,950 --> 00:13:49,030
Znaczy Aleksander zostanie wielkim
księciem.
192
00:13:50,290 --> 00:13:53,750
Stąd już tylko krok na róż moją wóż.
193
00:13:54,290 --> 00:13:55,310
Nareszcie.
194
00:13:56,370 --> 00:14:02,530
Jeżeli tak, to musisz mi obiecać, że
odprowadzisz ich
195
00:14:02,530 --> 00:14:04,150
bezpiecznie do domu.
196
00:14:04,370 --> 00:14:10,390
Niech książe obejrzy i Nowrocław, i
ziemię tucznowską,
197
00:14:10,450 --> 00:14:12,370
swoje Kujawy.
198
00:14:13,840 --> 00:14:20,640
Jest wojna. Trzeba uważać, żeby nasza
córka z mężem jakiegoś dyspektu nie
199
00:14:20,640 --> 00:14:21,640
doznali.
200
00:14:23,280 --> 00:14:24,280
Obiecujesz?
201
00:14:25,100 --> 00:14:27,040
Obiecuję na moją głowę.
202
00:14:46,890 --> 00:14:50,110
Niech dobry Bóg ich prowadzi, a
Bogurodzica Maryja chroni.
203
00:14:51,450 --> 00:14:54,130
Wrócą. Maryja raczej chroni zakon.
204
00:14:54,730 --> 00:14:56,930
Myślisz, że woli bardziej jednych od
drugich?
205
00:14:57,510 --> 00:15:00,990
Modliłam się do niej cały poranek, żebym
miała w opiece naszego Zbigniewa.
206
00:15:07,730 --> 00:15:09,410
A co to za płacze?
207
00:15:10,170 --> 00:15:13,450
Ja rozumiem, że serca zbolały, bo mojej
też cierpi.
208
00:15:14,700 --> 00:15:18,940
Bo mąż zaraz podróż się wybiera, ale
musicie wziąć się w garść.
209
00:15:19,580 --> 00:15:24,960
Takie smutne. Jeszczeście gotowe wpaść w
łapy jakiemuś łobuzowi.
210
00:15:25,180 --> 00:15:26,740
Zostali sami starcy.
211
00:15:27,240 --> 00:15:29,760
Dojrzali, kochana, dojrzali.
212
00:15:29,960 --> 00:15:33,580
W miłości im bardziej dojrzały, tym
więcej umie.
213
00:15:33,880 --> 00:15:35,640
Nie ma się co śmiać.
214
00:15:36,560 --> 00:15:38,100
Spójrzcie na Dymitra.
215
00:15:38,640 --> 00:15:43,300
Niby już nie młody, a na brak
zainteresowania dam.
216
00:15:43,800 --> 00:15:45,020
Nie narzeka.
217
00:15:45,580 --> 00:15:47,060
Podobno zakochał się w Beacie.
218
00:15:48,040 --> 00:15:49,900
Niemożliwe. W Beacie.
219
00:15:50,200 --> 00:15:52,420
Nie wystarczy, że nasi mężowie do ciebie
wzdychają?
220
00:15:52,760 --> 00:15:56,220
Zresztą pod skarbi gada do siebie. I
wzrostu raczej niewielkiego.
221
00:15:57,160 --> 00:16:01,320
Zalety mężczyzn. Nie w tym, do kogo
mówią, ale co.
222
00:16:01,680 --> 00:16:03,580
I nie w rozmiarze ciała.
223
00:16:03,980 --> 00:16:07,260
A wielkości serca.
224
00:16:11,400 --> 00:16:12,840
Księżnej Eufemii chyba...
225
00:16:14,599 --> 00:16:16,300
Pana podskarbie go bardzo pasuje.
226
00:16:20,080 --> 00:16:23,560
Pani, nie wejdziesz tam niewolną. Ja
muszę. Wiem, że ona tam jest.
227
00:16:25,120 --> 00:16:26,120
Ona?
228
00:16:27,180 --> 00:16:29,180
Podskarbie jedynie, ale przecież to
mężczyzna.
229
00:16:32,420 --> 00:16:34,680
On jest tam. Nie dam się oszukać. Nie,
pani, nie.
230
00:16:36,840 --> 00:16:39,140
Tak myślałem, że słyszę twój głos, moja
pani.
231
00:16:39,620 --> 00:16:42,060
Moja pani? Lepiej powiedz, kogo tam
ukrywasz.
232
00:16:42,660 --> 00:16:45,640
Ależ nikogo to kancelaria króla. Tam nie
wolno wchodzić.
233
00:16:45,920 --> 00:16:47,740
A księżnie Eufemii wolno.
234
00:16:48,380 --> 00:16:49,380
Nigdy.
235
00:16:49,800 --> 00:16:55,180
Zresztą nic mnie już księżna nie
obchodzi. Ja byłem pod jej urokiem, nie
236
00:16:55,180 --> 00:17:00,340
kłamał. Ale teraz... Teraz jesteś tylko
ty, pani.
237
00:17:03,040 --> 00:17:04,579
Ja wiem, że teraz wojna.
238
00:17:05,079 --> 00:17:06,400
Nie czas na wypele.
239
00:17:06,880 --> 00:17:08,180
Ale wtedy nie sługa.
240
00:17:10,099 --> 00:17:11,099
Nic.
241
00:17:14,319 --> 00:17:17,780
Miłuję, odkąd pierwszy raz cię ujrzałem.
Myślę w dzień, śnię po nocach.
242
00:17:18,460 --> 00:17:20,119
Może nie jestem najpiękniejszy.
243
00:17:20,800 --> 00:17:24,180
Mówię do siebie, bo myśli i cyfry stale
biegną mi przez głowę, jakby chciały
244
00:17:24,180 --> 00:17:27,200
zliczyć świat cały. Ale kiedy miłuję to
całym sercem.
245
00:17:28,119 --> 00:17:29,320
Najszczerzej i najgoręcej.
246
00:17:30,880 --> 00:17:34,040
Beato, czy zostaniesz moją żoną?
247
00:17:37,220 --> 00:17:38,560
Tu znów jest o wojnie.
248
00:17:40,340 --> 00:17:45,290
Jeśli udasz się na wojnę przeciw wrogowi
twemu, I zauważysz, że jest tam więcej
249
00:17:45,290 --> 00:17:46,810
koni, rydwanów i ludzi.
250
00:17:47,510 --> 00:17:48,510
Nie lękaj się.
251
00:17:49,870 --> 00:17:51,950
Gdyż jest z tobą Pan, Bóg twój.
252
00:17:55,950 --> 00:17:58,930
Pani, wojsko opuściły Wawelę.
253
00:17:59,370 --> 00:18:01,470
Ziemia drżała, jakby piorun w nią raził.
254
00:18:01,890 --> 00:18:04,230
Dobrze, że jesteś ochmistrz, bo mam dla
ciebie zadanie.
255
00:18:04,550 --> 00:18:07,710
Ale w auli czeka moc spraw, pani.
256
00:18:07,910 --> 00:18:08,910
Jakich to?
257
00:18:09,150 --> 00:18:10,290
Podskarbie ma wiele pytań.
258
00:18:10,620 --> 00:18:13,600
Czy podnieść w słoi może jakieś wolnizny
za udział w wojnie?
259
00:18:13,820 --> 00:18:17,840
Rycerze, którzy ruszyli, ponieśli
wydatek. Podatki mogą poczekać.
260
00:18:18,400 --> 00:18:19,560
Przynieś proszę księgi.
261
00:18:20,540 --> 00:18:22,840
Księgi... rachunkowe?
262
00:18:23,040 --> 00:18:24,040
Przeciwnie.
263
00:18:24,660 --> 00:18:27,260
Chcę wiedzieć, co przemawia za
słusznością naszych działań.
264
00:18:27,580 --> 00:18:29,920
Ale król Władysław w prawie, pani.
265
00:18:30,300 --> 00:18:32,640
Kiedy wystąpi przeciw zakonowi, może
mieć kłopot.
266
00:18:33,540 --> 00:18:35,320
Zarzucą mu, że nie jest chrześcijaninem.
267
00:18:35,940 --> 00:18:37,180
Chcesz temu zapobiec, pani?
268
00:18:37,830 --> 00:18:40,550
Chcę przygotować się do ochrony męża,
korony i króla.
269
00:18:40,810 --> 00:18:43,150
Przynieść wszystko, co jest na Wawelu i
w katedrze.
270
00:18:43,450 --> 00:18:45,310
Nawet kroniki mistrza Wincentego.
271
00:18:45,570 --> 00:18:46,570
Wszystko.
272
00:18:54,610 --> 00:18:57,330
O, Janie, to grzechy.
273
00:18:58,350 --> 00:19:02,990
Kiedy inni na wojnie. Nie wypadało
zawsze, ale nam to jakoś nigdy nie
274
00:19:02,990 --> 00:19:03,990
przeszkadzało, co?
275
00:19:04,370 --> 00:19:05,670
Tak długo już.
276
00:19:06,280 --> 00:19:13,200
Długo stanął się za długo. Powinieneś
jechać z królem. W zbroi. W mozole. W
277
00:19:13,200 --> 00:19:18,860
ciałem. Wierz mi. Choćby dla ciebie.
Mogłabym wtedy opatrywać twoje rany.
278
00:19:19,320 --> 00:19:20,700
Obmywać ciało.
279
00:19:21,800 --> 00:19:23,720
Czyścić twój miecz.
280
00:19:26,480 --> 00:19:32,780
Najdroższe. Przy twojej urodzie słońce
traci blask. Woń lilii powszednieje, a
281
00:19:32,780 --> 00:19:33,780
śpiew ptaków.
282
00:19:34,440 --> 00:19:41,180
Jedynie cichym staje się szeptem. A cóż
to za piękna poezja.
283
00:19:41,260 --> 00:19:43,780
Przecież wiesz, że wolę wojownika.
284
00:19:44,180 --> 00:19:46,500
O, wybacz, zapomniałem się.
285
00:19:46,920 --> 00:19:48,680
Nie miłuję cię wcale.
286
00:19:49,260 --> 00:19:55,940
Tylko dłoni tak opanować nie mogę. Lgnął
ku cobie jak krwawcy
287
00:19:55,940 --> 00:19:58,660
kulitki. Lepiej, lepiej, lepiej.
288
00:20:02,340 --> 00:20:03,540
Co ty robisz?
289
00:20:05,260 --> 00:20:07,240
Kto cię wpuścił na Babel? Straży!
290
00:21:05,110 --> 00:21:07,990
Przekazałeś wiadomość w komputerowie von
Wallenrode? Tak!
291
00:21:08,480 --> 00:21:09,480
Całą prawdę.
292
00:21:14,640 --> 00:21:15,300
To
293
00:21:15,300 --> 00:21:23,280
wspaniałe
294
00:21:23,280 --> 00:21:24,219
światło dwóch.
295
00:21:24,220 --> 00:21:27,180
Królowa mówi po francusku. Damy dworu,
cytują poezję.
296
00:21:27,480 --> 00:21:29,420
Nie to czyni kraj chrześcijański.
297
00:21:29,820 --> 00:21:31,900
Ale to chrześcijanie, wielki mistrz.
298
00:21:32,600 --> 00:21:36,620
Na ślubie księcia Aleksandra nawet
Litwini modlili się po łacinie.
299
00:21:37,020 --> 00:21:40,360
Król śpiewał pieśni, znał każde słowo
mszy świętej. Pozory.
300
00:21:42,760 --> 00:21:47,720
Przede wszystkim widziałem, że Polska i
Litwa to w Krakowie jedno. Żadnych
301
00:21:47,720 --> 00:21:51,140
kłótni. Jeśli uderzysz w Jagiełłę,
przekrasz.
302
00:21:51,640 --> 00:21:55,500
Za duża to siła. A i papież może stanąć
po ich stronie.
303
00:21:56,480 --> 00:21:57,480
Co to?
304
00:21:59,580 --> 00:22:00,700
Mój krzyż.
305
00:22:02,400 --> 00:22:06,120
Przetrwał lata wojen i podróży, a złamał
się właśnie teraz.
306
00:22:06,730 --> 00:22:08,110
Kiedy wracałem z Krakowa.
307
00:22:09,630 --> 00:22:10,830
Rozumiesz, co to znaczy?
308
00:22:13,650 --> 00:22:15,450
Nie mam ochoty na wgadywanki.
309
00:22:17,150 --> 00:22:23,550
Jeśli uderzysz na Litwę, świat
chrześcijański pęknie jak ten krzyż i
310
00:22:23,550 --> 00:22:24,550
się już nigdy.
311
00:22:25,330 --> 00:22:27,510
To nie są poganie, wielki mistrzu.
312
00:22:27,850 --> 00:22:29,670
Idziesz przeciwko chrześcijanom.
313
00:22:30,450 --> 00:22:31,810
Za późno na znaki.
314
00:22:32,070 --> 00:22:33,170
Wojna się zaczęła.
315
00:22:55,120 --> 00:22:56,120
Co z nim?
316
00:22:56,860 --> 00:23:03,800
Nie ma na
317
00:23:03,800 --> 00:23:04,800
co czekać.
318
00:23:05,520 --> 00:23:10,280
Zginiecie razem, bo wasi mężowie wolą
bronić miasta niż was.
319
00:23:19,500 --> 00:23:21,520
Miasto jest twoje, marszałku.
320
00:23:22,160 --> 00:23:23,160
Poddajemy się.
321
00:23:23,920 --> 00:23:25,220
Ocal moich ludzi.
322
00:23:27,740 --> 00:23:29,700
A nie mówiłem, że zwyciężę?
323
00:23:31,640 --> 00:23:34,200
Wpalę tę całą pogańską Litwę.
24252
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.