All language subtitles for Korona królów odc. 349

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:33,070 --> 00:00:39,850 W poprzednim odcinku. Ja, Jan z Kościelca, biorę Ciebie, spichną za 2 00:00:41,670 --> 00:00:43,930 Obiecałeś, książę, zostać wasalem zakonu? 3 00:00:44,130 --> 00:00:49,010 Podtrzymuję. Przekażę wspierać zbrojnie księcia kiernowskiego, wikunta 4 00:00:49,010 --> 00:00:53,910 Aleksandra, w razie najazdów na wyżej wymienione ziemi. Nie chciałem tego 5 00:00:53,910 --> 00:00:57,370 stróbu, serce oddałem innej, ale jeżeli dzięki temu zatrzymam rozdech krwi i 6 00:00:57,370 --> 00:00:59,570 wojenną pożogę, to chyba było warto. 7 00:01:00,880 --> 00:01:02,680 Razem pokonamy Jogajbę. 8 00:01:10,640 --> 00:01:12,580 Kogo się boją, ten ma władzę. 9 00:01:13,140 --> 00:01:14,140 Wzywałeś mnie. 10 00:01:14,780 --> 00:01:17,640 Wzywałem rycerza, a nie tchórza. 11 00:01:19,260 --> 00:01:21,860 Wybacz. Czym mogę ci służyć? 12 00:01:22,100 --> 00:01:26,080 Masz pojechać do Kiernowa i powiadomić komptora Walenroda, że grodno zdobyte. 13 00:01:26,260 --> 00:01:27,500 Ale to kłamstwo! 14 00:01:28,740 --> 00:01:29,980 Pytałem cię o zdanie? 15 00:01:31,330 --> 00:01:33,310 Spróbuj jeszcze raz podważyć moje słowa. 16 00:01:33,730 --> 00:01:35,570 Co mam dokładnie rzec, kom tu robi? 17 00:01:35,970 --> 00:01:39,110 Że to ja pierwszy odniosłem zwycięstwo w tej wojnie. 18 00:01:39,950 --> 00:01:40,950 Tymi słowami. 19 00:01:41,350 --> 00:01:44,650 Po prostu powiedz, że grodno zdobyte i podkreśl, że to ja je zdobyłem. 20 00:01:45,830 --> 00:01:48,050 Ruszaj. Nie ma na co czekać. 21 00:01:50,210 --> 00:01:51,570 Chyba, że na zwycięstwo. 22 00:02:01,160 --> 00:02:04,260 Wybacz mi, panie. To prawda, że kazałeś zostać mi na zamku, a mnie struszać na 23 00:02:04,260 --> 00:02:06,700 wojnę? Tak, Janie. Toś musisz strzec, Jadwiga. 24 00:02:06,940 --> 00:02:11,420 To mi szedł do Biesław, Dymitr. Oni? Jest też pyter. Wojewoda musi jechać, 25 00:02:11,420 --> 00:02:18,220 Janie. Poza tym, ufam ci. Czy to nie powód do dumy? Wybacz mi, panie, ale... 26 00:02:18,220 --> 00:02:20,320 zazdroś nikomu z nas, Janie. A najmniej mnie. 27 00:02:21,180 --> 00:02:24,240 Muszę uderzyć na swoich. Uderzasz na zakon, nie na swoich. 28 00:02:24,480 --> 00:02:25,480 Dziś? 29 00:02:26,040 --> 00:02:27,040 Dziś to jedno. 30 00:02:28,360 --> 00:02:29,360 Straszne słowo. 31 00:02:30,060 --> 00:02:32,220 Witold skomplikował sprawy i sojusze. 32 00:02:32,800 --> 00:02:35,140 Choć tego nie chce Litwini stanu przeciw sobie. 33 00:02:37,360 --> 00:02:41,500 Dlatego chcę wiedzieć, że przynajmniej w Krakowie spokój i Jadwiga bezpieczna. 34 00:02:43,400 --> 00:02:48,680 Skoro tak, możesz na mnie liczyć, panie. Zostanę u boku królowej. 35 00:02:49,580 --> 00:02:51,040 Wawel lepszy niż wojna. 36 00:02:52,080 --> 00:02:53,080 Uwierz mi. 37 00:02:54,260 --> 00:02:55,260 Szybciej! 38 00:02:58,920 --> 00:03:05,720 Dobry Boże, który pokazałeś, czym jest miłowanie, miej w opiece Wojtka 39 00:03:05,720 --> 00:03:09,580 Polskowitewki i mojego męża Władysława. 40 00:03:11,560 --> 00:03:18,060 Nie każ sercu cierpieć raz jeszcze, gdyż kolejnej straty udźwignąć nie zdoła. 41 00:03:20,340 --> 00:03:24,180 I jego od niemożliwych wyborów zachowaj. 42 00:03:26,340 --> 00:03:27,960 Nie każ bić ludu. 43 00:03:28,600 --> 00:03:29,600 Który ukochał. 44 00:03:31,040 --> 00:03:33,600 I nie każ niszczyć kraju, w którym się urodził. 45 00:03:48,280 --> 00:03:49,780 Oby Bóg cię wysłuchał. 46 00:03:51,280 --> 00:03:53,240 Jeżeli przyjdzie mnie zabijać w bracie. 47 00:03:54,720 --> 00:03:56,100 Nie dojdzie do tego Boga. 48 00:04:01,680 --> 00:04:02,840 Masz praktyczne karty? 49 00:04:03,580 --> 00:04:04,580 Nie mogę. 50 00:04:08,200 --> 00:04:13,500 Choć włączenie Polski i Litwy wymaga wiery poświęceń. 51 00:04:21,019 --> 00:04:25,920 Ty, Jadwigo, jesteś warty każdego dnia. 52 00:04:27,640 --> 00:04:29,160 Ale nie rozlewu krwi. 53 00:04:44,140 --> 00:04:49,580 Przecież w tej Litwie, jak my, nie ma dziś jednej Litwy zdrajca. 54 00:04:52,100 --> 00:04:53,820 Zachciało się z Polską tańczyć? 55 00:04:54,060 --> 00:04:55,100 My zdrajcy? 56 00:04:55,440 --> 00:04:57,900 To ty z krzyżakami się układasz. 57 00:04:58,660 --> 00:05:00,760 Przedałeś się i nie chcesz świadków. 58 00:05:02,200 --> 00:05:06,240 Nie chcesz czurów, co będą zawsze Jogale stopy lisać. 59 00:05:06,460 --> 00:05:08,620 Wierz, niech już nie skomla. 60 00:05:10,480 --> 00:05:11,480 Stój! 61 00:05:12,620 --> 00:05:13,620 Pojęcie! 62 00:05:14,670 --> 00:05:17,010 To zdrajcy. Muszą zginąć. 63 00:05:17,430 --> 00:05:21,690 Wieńców się nie zabija. Nie mieszaj się w nasze sprawy. 64 00:05:22,050 --> 00:05:23,690 Walczysz u mego boku. 65 00:05:25,090 --> 00:05:26,950 Jeśli ich tkniesz. 66 00:05:44,120 --> 00:05:45,120 Szybciej! Szybciej! 67 00:05:48,760 --> 00:05:52,760 Zirputisie! Czy widziałaś mojego męża? Jest w zbrojowni. Pośpiesz się pani, 68 00:05:52,820 --> 00:05:53,820 zaraz uszamy. 69 00:06:00,160 --> 00:06:01,160 Słyszać mnie pożegnać pani? 70 00:06:02,220 --> 00:06:03,220 Ja zaraz zabetę. 71 00:06:03,460 --> 00:06:05,860 Nie mogę tak, mój mąż. Nie chcę o nim więcej słyszeć. 72 00:06:06,280 --> 00:06:09,760 Temat żałoby zakończony. Albo mówisz o sobie, albo o mnie, albo nie mów nic. 73 00:06:10,040 --> 00:06:12,120 Ale nie pójdź. Na wojnę jadę. 74 00:06:12,540 --> 00:06:13,540 Nie przystoi wszystko. 75 00:06:16,200 --> 00:06:17,660 Nie wiem, że tak w świecie robią. 76 00:06:18,480 --> 00:06:20,400 Latyaka, jestem tutaj przed Tobą i proszę Cię. 77 00:06:21,180 --> 00:06:24,180 Pogłogosław. Pani, proszę, wstań. Podłoga jest ziemna. 78 00:06:24,640 --> 00:06:27,420 Margit, nie marzle mi kolana, ale serce. 79 00:06:28,100 --> 00:06:29,140 Proszę Cię, błagam. 80 00:06:29,680 --> 00:06:30,680 Jedno słowo. 81 00:06:31,480 --> 00:06:35,380 Pogłogosław. Jako chrześcijanka nie mogę Cię odmówić i nie mogę też zapomnieć, 82 00:06:35,380 --> 00:06:36,520 że zabiłaś mojego męża. 83 00:06:38,390 --> 00:06:42,010 Ale myślę, że nic ci nie stanie, kiedy weźmiesz ode mnie tę wstążkę. Proszę 84 00:06:42,830 --> 00:06:45,730 Niech chroni cię przed złem i mieczem wroga. 85 00:06:54,110 --> 00:06:56,170 Wiesz, że jest dla mnie miejsce w twoim sercu, Margie. 86 00:07:10,480 --> 00:07:12,400 Tak kończą zdrajcy Litw. 87 00:07:13,180 --> 00:07:15,320 Nie posłuchałeś mojego rozkazu. 88 00:07:15,560 --> 00:07:19,300 Mogliśmy wziąć za nich oku. To bracia Syrputyca. Kogo? 89 00:07:19,760 --> 00:07:21,800 Bojara, co służy Jogalei jak pies. 90 00:07:22,080 --> 00:07:26,800 Pierwszy do Krztułu, pierwszy do Krakowa. To przestroga. Kto trzyma z 91 00:07:26,800 --> 00:07:27,800 kończy jak oni. 92 00:07:27,860 --> 00:07:29,420 To ubrzydzieńcy. 93 00:07:29,780 --> 00:07:31,700 Mi też niełatwo to robić. 94 00:07:31,940 --> 00:07:36,660 Ale jest wojna. I ktoś musiał otrzeć Syrputyca oraz innych Litwinów. 95 00:07:37,060 --> 00:07:39,380 Przywożę wieści od wielkiego marszałka. 96 00:07:39,680 --> 00:07:40,680 Zrodno zdobyte. 97 00:07:42,940 --> 00:07:44,200 Niech to diabil! 98 00:07:46,740 --> 00:07:48,900 Engelhardt mnie wyprzedził. Może nie do końca. 99 00:07:49,340 --> 00:07:53,200 Marszałek kazał tak mówić. Ale jak ruszałem jazd, to było jeszcze 100 00:07:53,420 --> 00:07:55,020 Więc jest jeszcze nadzieja. Ruszamy! 101 00:07:56,060 --> 00:07:58,760 Tych trzech do ziemi i ani słowa. 102 00:07:59,640 --> 00:08:02,040 Potraktujmy ich, jakby polegli w walce. 103 00:08:20,030 --> 00:08:21,550 Chyba leczny, prawda? 104 00:08:21,910 --> 00:08:22,910 Tak. 105 00:08:25,190 --> 00:08:28,590 Słyszę, że z drogą w piotrę nie najgorzej. 106 00:08:29,110 --> 00:08:31,970 Nosi pod sercem wspaniałego rycerza. 107 00:08:32,530 --> 00:08:37,070 Musiałem ucho chronić, żeby mi kolanem słuchu nie uszkodził. 108 00:08:40,370 --> 00:08:44,370 Każdy polsko -litewski rycerz jest dziś na wagę złota. 109 00:08:44,910 --> 00:08:46,450 A jeśli to córka? 110 00:08:49,070 --> 00:08:54,010 Za każdym rycerzem stoi przecież mądra niewiasta. 111 00:08:54,830 --> 00:08:55,830 Zmieniłeś się. 112 00:08:56,010 --> 00:08:59,190 To dzięki tym, którzy mnie otaczają. Dbaj o siebie. 113 00:08:59,690 --> 00:09:00,750 O Jadwigę. 114 00:09:01,410 --> 00:09:03,510 I mam do ciebie jeszcze jedną prośbę. 115 00:09:06,890 --> 00:09:08,190 Chodzi o pani Pileckę. 116 00:09:08,430 --> 00:09:10,450 Nie chcę tym głową zaprzątać Jadwidę. 117 00:09:11,170 --> 00:09:16,070 Ale jeżeli wróci z liściami Jan z Jicina, wyszli do mnie prędko gońce. Nie 118 00:09:16,070 --> 00:09:17,070 zwlekaj ani dnia. 119 00:09:18,060 --> 00:09:22,840 I zachowaj tę prośbę dla ciebie. Nie wspomina ci od wiedzy. Ma teraz na 120 00:09:22,840 --> 00:09:24,320 dwie korony. 121 00:09:30,620 --> 00:09:33,240 Co znaczy niemożliwe? Co znaczy niemożliwe? 122 00:09:35,860 --> 00:09:37,860 Próbowaliśmy wszystkiego. Gród się trzyma. 123 00:09:38,900 --> 00:09:40,880 Ogłosiłem przecież wieść o zwycięstwie! 124 00:09:42,060 --> 00:09:46,680 Nie możemy się przedrzeć. Ludzie w środku modlą się o koniec, ale poddać 125 00:09:46,680 --> 00:09:47,629 chcą. 126 00:09:47,630 --> 00:09:51,490 Serce boli, jak słyszymy wycie niewiast i dzieci. Oni tam głodują. Żadnej 127 00:09:51,490 --> 00:09:52,490 litości. 128 00:09:52,750 --> 00:09:55,270 Będziemy tak długo czekać, aż zdechną. Jak przy! 129 00:09:56,290 --> 00:09:58,250 A może jednak odstąpić od Grodna? 130 00:09:58,810 --> 00:10:02,990 Iść na północ, połączyć się z księciem Witoldem? Albo poprosić o posiłki? 131 00:10:04,450 --> 00:10:05,450 Nigdy. 132 00:10:07,810 --> 00:10:13,010 Marszałek Engelhardt Rabe von Wielstein nigdy nie prosi o pomoc. Tylko zwycięża! 133 00:10:14,630 --> 00:10:15,790 Tak się nie daje. 134 00:10:16,010 --> 00:10:17,010 Bądźcie tchorze! 135 00:10:17,640 --> 00:10:18,640 Wielcy mi rycerze! 136 00:10:19,560 --> 00:10:20,560 Leniwe osmy! 137 00:10:21,920 --> 00:10:24,400 Walczyć wam się nie chce, a tam tylko garstka poga! 138 00:10:25,460 --> 00:10:29,380 Ale ochrzczonych w większości. W jakiej większości? 139 00:10:30,340 --> 00:10:32,520 No, może kilku. 140 00:10:33,860 --> 00:10:35,100 Błudni zdrajcy. 141 00:10:35,640 --> 00:10:37,000 Grodno trzeba zdobyć. 142 00:10:38,240 --> 00:10:39,960 Walenrodowi musi to pójść w pięty. 143 00:10:41,680 --> 00:10:42,680 Do walki. 144 00:10:43,340 --> 00:10:44,340 Śmierć z nimi! 145 00:10:55,760 --> 00:10:56,760 Ruszę na Grodno. 146 00:10:57,100 --> 00:10:59,980 Może uda się oszczędzić swoich Litwinów. 147 00:11:00,480 --> 00:11:05,660 Ale przecież Witold, dziś Litwini i Krzyżacy to jedno. Uderzy tylko w grody 148 00:11:05,660 --> 00:11:07,320 zdobyte przez zakon, ale niezbrojnie. 149 00:11:09,000 --> 00:11:10,380 Jedzie ze mną w Sirputie. 150 00:11:10,940 --> 00:11:13,100 Pomogą nam jego bracia z Kiernowa. 151 00:11:13,740 --> 00:11:16,840 Kogoś tyda będziemy przekonywać słowem, nie mieczem. 152 00:11:17,500 --> 00:11:19,360 O Kraków możesz być spokojny. 153 00:11:19,820 --> 00:11:23,100 Póki jest dwóch królów, drugi zatroszczy się o koronę. 154 00:11:23,880 --> 00:11:24,880 Zostaję z tobą. 155 00:11:25,210 --> 00:11:26,210 Jan z Pęczyna. 156 00:11:26,870 --> 00:11:27,870 Poradzimy sobie. 157 00:11:28,270 --> 00:11:29,550 Nic mi nie straszne. 158 00:11:31,070 --> 00:11:33,990 Dzisiejszy ranek był cudowny. 159 00:11:34,750 --> 00:11:35,950 Będę tęsknił. 160 00:11:36,490 --> 00:11:37,770 Kocham cię, królu mój. 161 00:11:39,430 --> 00:11:40,450 Niech Bóg cię... 162 00:11:53,840 --> 00:11:56,200 Dbaj o gardło, żebyś mi się nie przeziębił. 163 00:11:56,540 --> 00:11:59,680 Zapinaj się pod szyją i noś ciepłe portki, rozumiesz? 164 00:12:00,460 --> 00:12:02,580 A ja myślałem, że te łzy będziesz ronić. 165 00:12:03,560 --> 00:12:05,060 Ale przecież niedługo zwrócisz. 166 00:12:06,700 --> 00:12:07,700 Prezent ślubny. 167 00:12:08,320 --> 00:12:12,300 Co to za pomysły? Nie mogę tego przyjąć. Nie odnafianie, to twoja wygrana. 168 00:12:12,960 --> 00:12:15,220 Wygrana? Przecież ja w nic nie grałem. Ale ja grałem. 169 00:12:16,180 --> 00:12:18,080 Robiłem zakłady, czy ożenisz się z mścichną. 170 00:12:18,380 --> 00:12:20,360 No co, co? Jakoś nikt nie wierzył. 171 00:12:20,660 --> 00:12:24,200 Estera, jak to znalazła, to mi na wołbanie urwało. Przekażcie to biednym. 172 00:12:24,780 --> 00:12:26,600 Tobie się należy, bo ty dopiąłeś swego. 173 00:12:27,780 --> 00:12:31,960 Srebro bardziej potrzebne duchakom niż mnie. A może kupisz dla to srebro lepszy 174 00:12:31,960 --> 00:12:34,920 sprzęt wojenny? O, i giermka opłacisz. 175 00:12:35,140 --> 00:12:36,140 Tylko którego? 176 00:12:36,240 --> 00:12:39,180 A może Pietrzka? Tego twojego tam skośnielca? 177 00:12:40,640 --> 00:12:43,320 Świetny pomysł. Trzeba po niego prędko posłać. 178 00:12:44,120 --> 00:12:45,240 Janie, zgódź się, proszę. 179 00:12:50,480 --> 00:12:53,800 Dobrze słyszałam. Nasz zięć nie idzie na wojnę? 180 00:12:54,020 --> 00:12:55,440 To decyzja króla. 181 00:12:56,120 --> 00:13:02,200 Chciałoby, żeby nasza córka miała za męża fajt łapy. Nie dojdę w fojarę. 182 00:13:02,960 --> 00:13:04,920 To raczej błogosławieństwo. 183 00:13:05,260 --> 00:13:09,060 Już nie będzie walczył, nie zginie, nie będzie ranny. To lepiej dla naszej 184 00:13:09,060 --> 00:13:10,060 Jadwigi. 185 00:13:10,980 --> 00:13:14,720 Ty nic nie wiesz o niewiastach. 186 00:13:17,320 --> 00:13:22,960 męża, wylegującego się w łóżku zamiast w zbroi prężącego mu skuły, czytającego 187 00:13:22,960 --> 00:13:26,500 poezję zamiast mieczem dusić wroga. 188 00:13:28,320 --> 00:13:35,240 A gdybym ci powiedział, że mam w tym swój pomysł, a może wszyscy na tej 189 00:13:35,240 --> 00:13:41,300 wojnie zginą, Jagiełło, Skiergiełło, podobno wielki kontur waleną od ostrzy 190 00:13:41,300 --> 00:13:45,400 sobie na nich zęby, a wtedy nasz Wigund. 191 00:13:45,950 --> 00:13:49,030 Znaczy Aleksander zostanie wielkim księciem. 192 00:13:50,290 --> 00:13:53,750 Stąd już tylko krok na róż moją wóż. 193 00:13:54,290 --> 00:13:55,310 Nareszcie. 194 00:13:56,370 --> 00:14:02,530 Jeżeli tak, to musisz mi obiecać, że odprowadzisz ich 195 00:14:02,530 --> 00:14:04,150 bezpiecznie do domu. 196 00:14:04,370 --> 00:14:10,390 Niech książe obejrzy i Nowrocław, i ziemię tucznowską, 197 00:14:10,450 --> 00:14:12,370 swoje Kujawy. 198 00:14:13,840 --> 00:14:20,640 Jest wojna. Trzeba uważać, żeby nasza córka z mężem jakiegoś dyspektu nie 199 00:14:20,640 --> 00:14:21,640 doznali. 200 00:14:23,280 --> 00:14:24,280 Obiecujesz? 201 00:14:25,100 --> 00:14:27,040 Obiecuję na moją głowę. 202 00:14:46,890 --> 00:14:50,110 Niech dobry Bóg ich prowadzi, a Bogurodzica Maryja chroni. 203 00:14:51,450 --> 00:14:54,130 Wrócą. Maryja raczej chroni zakon. 204 00:14:54,730 --> 00:14:56,930 Myślisz, że woli bardziej jednych od drugich? 205 00:14:57,510 --> 00:15:00,990 Modliłam się do niej cały poranek, żebym miała w opiece naszego Zbigniewa. 206 00:15:07,730 --> 00:15:09,410 A co to za płacze? 207 00:15:10,170 --> 00:15:13,450 Ja rozumiem, że serca zbolały, bo mojej też cierpi. 208 00:15:14,700 --> 00:15:18,940 Bo mąż zaraz podróż się wybiera, ale musicie wziąć się w garść. 209 00:15:19,580 --> 00:15:24,960 Takie smutne. Jeszczeście gotowe wpaść w łapy jakiemuś łobuzowi. 210 00:15:25,180 --> 00:15:26,740 Zostali sami starcy. 211 00:15:27,240 --> 00:15:29,760 Dojrzali, kochana, dojrzali. 212 00:15:29,960 --> 00:15:33,580 W miłości im bardziej dojrzały, tym więcej umie. 213 00:15:33,880 --> 00:15:35,640 Nie ma się co śmiać. 214 00:15:36,560 --> 00:15:38,100 Spójrzcie na Dymitra. 215 00:15:38,640 --> 00:15:43,300 Niby już nie młody, a na brak zainteresowania dam. 216 00:15:43,800 --> 00:15:45,020 Nie narzeka. 217 00:15:45,580 --> 00:15:47,060 Podobno zakochał się w Beacie. 218 00:15:48,040 --> 00:15:49,900 Niemożliwe. W Beacie. 219 00:15:50,200 --> 00:15:52,420 Nie wystarczy, że nasi mężowie do ciebie wzdychają? 220 00:15:52,760 --> 00:15:56,220 Zresztą pod skarbi gada do siebie. I wzrostu raczej niewielkiego. 221 00:15:57,160 --> 00:16:01,320 Zalety mężczyzn. Nie w tym, do kogo mówią, ale co. 222 00:16:01,680 --> 00:16:03,580 I nie w rozmiarze ciała. 223 00:16:03,980 --> 00:16:07,260 A wielkości serca. 224 00:16:11,400 --> 00:16:12,840 Księżnej Eufemii chyba... 225 00:16:14,599 --> 00:16:16,300 Pana podskarbie go bardzo pasuje. 226 00:16:20,080 --> 00:16:23,560 Pani, nie wejdziesz tam niewolną. Ja muszę. Wiem, że ona tam jest. 227 00:16:25,120 --> 00:16:26,120 Ona? 228 00:16:27,180 --> 00:16:29,180 Podskarbie jedynie, ale przecież to mężczyzna. 229 00:16:32,420 --> 00:16:34,680 On jest tam. Nie dam się oszukać. Nie, pani, nie. 230 00:16:36,840 --> 00:16:39,140 Tak myślałem, że słyszę twój głos, moja pani. 231 00:16:39,620 --> 00:16:42,060 Moja pani? Lepiej powiedz, kogo tam ukrywasz. 232 00:16:42,660 --> 00:16:45,640 Ależ nikogo to kancelaria króla. Tam nie wolno wchodzić. 233 00:16:45,920 --> 00:16:47,740 A księżnie Eufemii wolno. 234 00:16:48,380 --> 00:16:49,380 Nigdy. 235 00:16:49,800 --> 00:16:55,180 Zresztą nic mnie już księżna nie obchodzi. Ja byłem pod jej urokiem, nie 236 00:16:55,180 --> 00:17:00,340 kłamał. Ale teraz... Teraz jesteś tylko ty, pani. 237 00:17:03,040 --> 00:17:04,579 Ja wiem, że teraz wojna. 238 00:17:05,079 --> 00:17:06,400 Nie czas na wypele. 239 00:17:06,880 --> 00:17:08,180 Ale wtedy nie sługa. 240 00:17:10,099 --> 00:17:11,099 Nic. 241 00:17:14,319 --> 00:17:17,780 Miłuję, odkąd pierwszy raz cię ujrzałem. Myślę w dzień, śnię po nocach. 242 00:17:18,460 --> 00:17:20,119 Może nie jestem najpiękniejszy. 243 00:17:20,800 --> 00:17:24,180 Mówię do siebie, bo myśli i cyfry stale biegną mi przez głowę, jakby chciały 244 00:17:24,180 --> 00:17:27,200 zliczyć świat cały. Ale kiedy miłuję to całym sercem. 245 00:17:28,119 --> 00:17:29,320 Najszczerzej i najgoręcej. 246 00:17:30,880 --> 00:17:34,040 Beato, czy zostaniesz moją żoną? 247 00:17:37,220 --> 00:17:38,560 Tu znów jest o wojnie. 248 00:17:40,340 --> 00:17:45,290 Jeśli udasz się na wojnę przeciw wrogowi twemu, I zauważysz, że jest tam więcej 249 00:17:45,290 --> 00:17:46,810 koni, rydwanów i ludzi. 250 00:17:47,510 --> 00:17:48,510 Nie lękaj się. 251 00:17:49,870 --> 00:17:51,950 Gdyż jest z tobą Pan, Bóg twój. 252 00:17:55,950 --> 00:17:58,930 Pani, wojsko opuściły Wawelę. 253 00:17:59,370 --> 00:18:01,470 Ziemia drżała, jakby piorun w nią raził. 254 00:18:01,890 --> 00:18:04,230 Dobrze, że jesteś ochmistrz, bo mam dla ciebie zadanie. 255 00:18:04,550 --> 00:18:07,710 Ale w auli czeka moc spraw, pani. 256 00:18:07,910 --> 00:18:08,910 Jakich to? 257 00:18:09,150 --> 00:18:10,290 Podskarbie ma wiele pytań. 258 00:18:10,620 --> 00:18:13,600 Czy podnieść w słoi może jakieś wolnizny za udział w wojnie? 259 00:18:13,820 --> 00:18:17,840 Rycerze, którzy ruszyli, ponieśli wydatek. Podatki mogą poczekać. 260 00:18:18,400 --> 00:18:19,560 Przynieś proszę księgi. 261 00:18:20,540 --> 00:18:22,840 Księgi... rachunkowe? 262 00:18:23,040 --> 00:18:24,040 Przeciwnie. 263 00:18:24,660 --> 00:18:27,260 Chcę wiedzieć, co przemawia za słusznością naszych działań. 264 00:18:27,580 --> 00:18:29,920 Ale król Władysław w prawie, pani. 265 00:18:30,300 --> 00:18:32,640 Kiedy wystąpi przeciw zakonowi, może mieć kłopot. 266 00:18:33,540 --> 00:18:35,320 Zarzucą mu, że nie jest chrześcijaninem. 267 00:18:35,940 --> 00:18:37,180 Chcesz temu zapobiec, pani? 268 00:18:37,830 --> 00:18:40,550 Chcę przygotować się do ochrony męża, korony i króla. 269 00:18:40,810 --> 00:18:43,150 Przynieść wszystko, co jest na Wawelu i w katedrze. 270 00:18:43,450 --> 00:18:45,310 Nawet kroniki mistrza Wincentego. 271 00:18:45,570 --> 00:18:46,570 Wszystko. 272 00:18:54,610 --> 00:18:57,330 O, Janie, to grzechy. 273 00:18:58,350 --> 00:19:02,990 Kiedy inni na wojnie. Nie wypadało zawsze, ale nam to jakoś nigdy nie 274 00:19:02,990 --> 00:19:03,990 przeszkadzało, co? 275 00:19:04,370 --> 00:19:05,670 Tak długo już. 276 00:19:06,280 --> 00:19:13,200 Długo stanął się za długo. Powinieneś jechać z królem. W zbroi. W mozole. W 277 00:19:13,200 --> 00:19:18,860 ciałem. Wierz mi. Choćby dla ciebie. Mogłabym wtedy opatrywać twoje rany. 278 00:19:19,320 --> 00:19:20,700 Obmywać ciało. 279 00:19:21,800 --> 00:19:23,720 Czyścić twój miecz. 280 00:19:26,480 --> 00:19:32,780 Najdroższe. Przy twojej urodzie słońce traci blask. Woń lilii powszednieje, a 281 00:19:32,780 --> 00:19:33,780 śpiew ptaków. 282 00:19:34,440 --> 00:19:41,180 Jedynie cichym staje się szeptem. A cóż to za piękna poezja. 283 00:19:41,260 --> 00:19:43,780 Przecież wiesz, że wolę wojownika. 284 00:19:44,180 --> 00:19:46,500 O, wybacz, zapomniałem się. 285 00:19:46,920 --> 00:19:48,680 Nie miłuję cię wcale. 286 00:19:49,260 --> 00:19:55,940 Tylko dłoni tak opanować nie mogę. Lgnął ku cobie jak krwawcy 287 00:19:55,940 --> 00:19:58,660 kulitki. Lepiej, lepiej, lepiej. 288 00:20:02,340 --> 00:20:03,540 Co ty robisz? 289 00:20:05,260 --> 00:20:07,240 Kto cię wpuścił na Babel? Straży! 290 00:21:05,110 --> 00:21:07,990 Przekazałeś wiadomość w komputerowie von Wallenrode? Tak! 291 00:21:08,480 --> 00:21:09,480 Całą prawdę. 292 00:21:14,640 --> 00:21:15,300 To 293 00:21:15,300 --> 00:21:23,280 wspaniałe 294 00:21:23,280 --> 00:21:24,219 światło dwóch. 295 00:21:24,220 --> 00:21:27,180 Królowa mówi po francusku. Damy dworu, cytują poezję. 296 00:21:27,480 --> 00:21:29,420 Nie to czyni kraj chrześcijański. 297 00:21:29,820 --> 00:21:31,900 Ale to chrześcijanie, wielki mistrz. 298 00:21:32,600 --> 00:21:36,620 Na ślubie księcia Aleksandra nawet Litwini modlili się po łacinie. 299 00:21:37,020 --> 00:21:40,360 Król śpiewał pieśni, znał każde słowo mszy świętej. Pozory. 300 00:21:42,760 --> 00:21:47,720 Przede wszystkim widziałem, że Polska i Litwa to w Krakowie jedno. Żadnych 301 00:21:47,720 --> 00:21:51,140 kłótni. Jeśli uderzysz w Jagiełłę, przekrasz. 302 00:21:51,640 --> 00:21:55,500 Za duża to siła. A i papież może stanąć po ich stronie. 303 00:21:56,480 --> 00:21:57,480 Co to? 304 00:21:59,580 --> 00:22:00,700 Mój krzyż. 305 00:22:02,400 --> 00:22:06,120 Przetrwał lata wojen i podróży, a złamał się właśnie teraz. 306 00:22:06,730 --> 00:22:08,110 Kiedy wracałem z Krakowa. 307 00:22:09,630 --> 00:22:10,830 Rozumiesz, co to znaczy? 308 00:22:13,650 --> 00:22:15,450 Nie mam ochoty na wgadywanki. 309 00:22:17,150 --> 00:22:23,550 Jeśli uderzysz na Litwę, świat chrześcijański pęknie jak ten krzyż i 310 00:22:23,550 --> 00:22:24,550 się już nigdy. 311 00:22:25,330 --> 00:22:27,510 To nie są poganie, wielki mistrzu. 312 00:22:27,850 --> 00:22:29,670 Idziesz przeciwko chrześcijanom. 313 00:22:30,450 --> 00:22:31,810 Za późno na znaki. 314 00:22:32,070 --> 00:22:33,170 Wojna się zaczęła. 315 00:22:55,120 --> 00:22:56,120 Co z nim? 316 00:22:56,860 --> 00:23:03,800 Nie ma na 317 00:23:03,800 --> 00:23:04,800 co czekać. 318 00:23:05,520 --> 00:23:10,280 Zginiecie razem, bo wasi mężowie wolą bronić miasta niż was. 319 00:23:19,500 --> 00:23:21,520 Miasto jest twoje, marszałku. 320 00:23:22,160 --> 00:23:23,160 Poddajemy się. 321 00:23:23,920 --> 00:23:25,220 Ocal moich ludzi. 322 00:23:27,740 --> 00:23:29,700 A nie mówiłem, że zwyciężę? 323 00:23:31,640 --> 00:23:34,200 Wpalę tę całą pogańską Litwę. 24252

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.