All language subtitles for Korona królów odc. 345

af Afrikaans
ak Akan
sq Albanian
am Amharic
ar Arabic
hy Armenian
az Azerbaijani
eu Basque
be Belarusian
bem Bemba
bn Bengali
bh Bihari
bs Bosnian
br Breton
bg Bulgarian
km Cambodian
ca Catalan
ceb Cebuano
chr Cherokee
ny Chichewa
zh-CN Chinese (Simplified)
zh-TW Chinese (Traditional)
co Corsican
hr Croatian
cs Czech
da Danish Download
nl Dutch
en English
eo Esperanto
et Estonian
ee Ewe
fo Faroese
tl Filipino
fi Finnish
fr French
fy Frisian
gaa Ga
gl Galician
ka Georgian
de German
el Greek
gn Guarani
gu Gujarati
ht Haitian Creole
ha Hausa
haw Hawaiian
iw Hebrew
hi Hindi
hmn Hmong
hu Hungarian
is Icelandic
ig Igbo
id Indonesian
ia Interlingua
ga Irish
it Italian
ja Japanese
jw Javanese
kn Kannada
kk Kazakh
rw Kinyarwanda
rn Kirundi
kg Kongo
ko Korean
kri Krio (Sierra Leone)
ku Kurdish
ckb Kurdish (Soranî)
ky Kyrgyz
lo Laothian
la Latin
lv Latvian
ln Lingala
lt Lithuanian
loz Lozi
lg Luganda
ach Luo
lb Luxembourgish
mk Macedonian
mg Malagasy
ms Malay
ml Malayalam
mt Maltese
mi Maori
mr Marathi
mfe Mauritian Creole
mo Moldavian
mn Mongolian
my Myanmar (Burmese)
sr-ME Montenegrin
ne Nepali
pcm Nigerian Pidgin
nso Northern Sotho
no Norwegian
nn Norwegian (Nynorsk)
oc Occitan
or Oriya
om Oromo
ps Pashto
fa Persian
pl Polish
pt-BR Portuguese (Brazil)
pt Portuguese (Portugal)
pa Punjabi
qu Quechua
ro Romanian
rm Romansh
nyn Runyakitara
ru Russian
sm Samoan
gd Scots Gaelic
sr Serbian
sh Serbo-Croatian
st Sesotho
tn Setswana
crs Seychellois Creole
sn Shona
sd Sindhi
si Sinhalese
sk Slovak
sl Slovenian
so Somali
es Spanish
es-419 Spanish (Latin American)
su Sundanese
sw Swahili
sv Swedish
tg Tajik
ta Tamil
tt Tatar
te Telugu
th Thai
ti Tigrinya
to Tonga
lua Tshiluba
tum Tumbuka
tr Turkish
tk Turkmen
tw Twi
ug Uighur
uk Ukrainian
ur Urdu
uz Uzbek
vi Vietnamese
cy Welsh
wo Wolof
xh Xhosa
yi Yiddish
yo Yoruba
zu Zulu
Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated: 1 00:00:33,040 --> 00:00:37,540 W poprzednim odcinku. Czy król wyśle ludzi, żeby odnaleźli i uwolnili 2 00:00:37,920 --> 00:00:39,160 Krygeo jest w poręczy. 3 00:00:39,360 --> 00:00:44,160 Wiem, że mnie nie zdradzi. Dlatego on jest namiestnikiem, a ty przyrzekniesz 4 00:00:44,160 --> 00:00:48,000 posłuszeństwo. Chceby nikt w koronie Królestwa Polskiego już nigdy więcej nie 5 00:00:48,000 --> 00:00:49,720 mógł powołać się na raptus Puella. 6 00:00:50,420 --> 00:00:55,440 Również Wiseł Trzambor. Przez te wszystkie lata oddałam ci swoją moc. 7 00:00:56,020 --> 00:00:57,600 Już nie mam siły. 8 00:00:58,440 --> 00:00:59,440 Znajdź Ragamę! 9 00:00:59,980 --> 00:01:04,019 I zabij. Zatłukę ciebie, a potem zatłukę twojego pierwszego pana. 10 00:01:19,320 --> 00:01:20,320 Gadaj! 11 00:01:21,240 --> 00:01:22,240 Jeszcze raz? 12 00:01:22,420 --> 00:01:23,920 Już tyle razy mówiłem. 13 00:01:24,600 --> 00:01:26,760 Mów. Dobrze ci radzę. 14 00:01:27,640 --> 00:01:29,160 Wkrótce biorę za żonę. 15 00:01:29,580 --> 00:01:31,820 Siostrę wielkiego księcia Witolda, Ręgałę. 16 00:01:33,240 --> 00:01:37,280 Moja narzeczona nie może się mnie doczekać. Znowu boja, że na oślubie z 17 00:01:37,280 --> 00:01:38,500 księżniczką bredzi. 18 00:01:39,720 --> 00:01:44,120 Musisz mnie wypuszczyć. Ja nie jestem jęczem. Zamknę cię nie tego człowieka. 19 00:01:44,120 --> 00:01:45,200 to coś robił przy granicy. 20 00:01:46,040 --> 00:01:48,580 Na polecenie wielkiego księcia Witolda. 21 00:01:50,540 --> 00:01:52,800 Wyślałeś, że lepszą od Ręgały żonę znajdziesz? 22 00:01:53,500 --> 00:01:55,100 Księżniczka to dla ciebie za mało. 23 00:01:58,380 --> 00:02:01,920 Macie nas za durniów. Wszyscy w tym razie zrywamy rozmowy. 24 00:02:03,920 --> 00:02:05,120 Wedle życzenia. 25 00:02:05,960 --> 00:02:07,220 Spokojnie, panowie. 26 00:02:13,960 --> 00:02:16,380 Litwa nigdy nie wróci do pugaństwa. 27 00:02:16,680 --> 00:02:22,280 I wyrażamy zgodę na rękojmię bezpieczeństwa. Litwa jest gotowa 28 00:02:22,280 --> 00:02:26,580 podległość nie tylko papieżu, ale i cesarstwu. Zakon musi jednak uwolnić 29 00:02:28,640 --> 00:02:30,400 Zakon nikt nie musi. 30 00:02:30,760 --> 00:02:32,280 Ale wy pójdź, weź oba. 31 00:02:33,680 --> 00:02:34,820 Jednak nie wszystkich. 32 00:02:35,320 --> 00:02:37,180 Czyli będą lepsi i gorsi, tak? 33 00:02:37,540 --> 00:02:41,080 Są pojmani w czasie walk i reszta. 34 00:02:42,100 --> 00:02:44,920 Tych pierwszych puścimy wolno. To za mało. 35 00:02:45,440 --> 00:02:46,620 Reszta to świetle. 36 00:02:48,080 --> 00:02:49,700 Jeden nawet z waszej rodziny. 37 00:02:51,920 --> 00:02:55,400 Twierdzi, że z Witoldową siostrą ma się żenić. 38 00:02:56,280 --> 00:02:57,280 Tym bardziej. 39 00:02:58,140 --> 00:03:01,220 Wypuszczacie wszystkich albo kończymy rozmowę. Nie tak ostro, bracie. 40 00:03:01,480 --> 00:03:02,940 Spokojnie, bracie. 41 00:03:03,420 --> 00:03:05,540 Niech wiedzą, że się ich nie lękamy. 42 00:03:06,540 --> 00:03:07,580 To tak będzie. 43 00:03:23,380 --> 00:03:25,680 Wchodzenia w kółko czupurny nie sprowadzisz. 44 00:03:28,330 --> 00:03:31,370 Może powinieneś go u mnie posłuchać i go nie wysyłać do Krzyżaków. 45 00:03:31,590 --> 00:03:34,970 Nie do Krzyżaków, a na poszukiwanie Ragany. 46 00:03:41,750 --> 00:03:43,270 A co z twoim planem? 47 00:03:43,750 --> 00:03:46,390 Trzeba działać. Trzeba czekać. 48 00:03:46,690 --> 00:03:49,830 Markford już pewnie poinformował zakon o naszym planie. 49 00:03:50,070 --> 00:03:54,710 Więc tym bardziej trzeba działać, bo inaczej Krzyżacy pomyślą, że wystawiasz 50 00:03:54,710 --> 00:03:55,710 do wiatru. 51 00:04:12,520 --> 00:04:13,660 Niech żyje księdze! 52 00:04:15,120 --> 00:04:16,120 Kocężny wódz! 53 00:04:16,920 --> 00:04:17,920 Wielki wódz! No! 54 00:04:18,480 --> 00:04:20,660 Tacy wypudleni, tacy! Chodźcie! 55 00:04:24,320 --> 00:04:25,400 Co ty tu robisz? 56 00:04:29,720 --> 00:04:30,720 Dłużej jak pies. 57 00:04:31,360 --> 00:04:33,320 Tyle ci powiem, bracie. Cóż mówił? 58 00:04:33,760 --> 00:04:35,720 Że szukał tu na pograniczu rodzinę. 59 00:04:36,560 --> 00:04:39,300 Rodziny to on może i szuka, ale na przyszłość krzyżackiej. 60 00:04:39,870 --> 00:04:42,230 Rękę bym dał sobie obciąć, że wysłał go tu Witold. 61 00:04:42,990 --> 00:04:46,450 Zamknęliby go w lochu, posła? Może coś źle poszło. 62 00:04:46,790 --> 00:04:48,090 Może się nie dogadali. 63 00:04:48,350 --> 00:04:49,870 Nie, nie wiem. 64 00:04:51,810 --> 00:04:55,010 Gdyby Czupurna spiskował z zakonem, pustiliby go wolno. 65 00:04:55,330 --> 00:04:59,130 I tak i ja zrobię. Niech Czupurna wraca do Wielna do narzeczonej. 66 00:04:59,950 --> 00:05:04,730 Czyli uważasz, że Czupurna na kilka dni przed własnym ślubem postanowił szukać 67 00:05:04,730 --> 00:05:07,270 krewnych? W niedzicy? Czego rzesz? 68 00:05:08,650 --> 00:05:11,750 Nie wiem, czego szukał, wiem na pewno, że mamy ważniejsze rzeczy na głowie. 69 00:05:12,070 --> 00:05:15,810 Niech Czopurna wraca do Wilnamy do rozmów z Krzyżakami. Ale, bracie... 70 00:05:15,810 --> 00:05:16,810 ale. 71 00:05:17,870 --> 00:05:19,710 Dobrze nam posłał przy pierwszym rozdaniu. 72 00:05:21,410 --> 00:05:22,430 Trzeba iść za ciotem. 73 00:05:24,170 --> 00:05:26,570 A łatwo zgodziłeś się na wydanie więźniów. 74 00:05:26,890 --> 00:05:29,370 Wszystkich. Puściłeś ich wolno za darmo. 75 00:05:29,590 --> 00:05:30,469 Mylisz się. 76 00:05:30,470 --> 00:05:32,150 Z Kiergiełła myśli, że coś osiągnę. 77 00:05:32,390 --> 00:05:37,010 Oddałeś wszystkich szpiegów. Co innego miał myśleć? Nie dociera do niego, że 78 00:05:37,010 --> 00:05:40,430 papież... Rzym, dwory są po naszej stronie. 79 00:05:41,450 --> 00:05:45,730 W oczach papieża robimy wszystko, czego od nas żąda. Układamy się z Litwą. 80 00:05:46,510 --> 00:05:49,490 A co z tego, że nic z tych rozmów nie wyjdzie? Bicie się gest. 81 00:05:49,750 --> 00:05:50,750 Chodź puszce. 82 00:05:51,330 --> 00:05:53,910 Mówiłem z Markwardem. Przekazał mi plan Witolda. 83 00:05:54,950 --> 00:05:56,970 Skiergieło długo się w Wilnie nie utrzyma. 84 00:05:58,270 --> 00:05:59,270 Pogańskie nasienie. 85 00:05:59,850 --> 00:06:02,670 Witold lada dzień z naszą pomocą zdobędzie Wilno. 86 00:06:02,930 --> 00:06:04,510 O Skiergiele zapomnimy. 87 00:06:06,230 --> 00:06:07,710 Przyznasz, to moja zasługa. 88 00:06:15,690 --> 00:06:19,670 Nie pozwolę, by ktoś wodził za nos mojego wojewody i porywał jego rodzinę. 89 00:06:20,710 --> 00:06:21,710 Mam plan. 90 00:06:22,870 --> 00:06:24,290 Jak odbić Elżbietę? 91 00:06:25,450 --> 00:06:26,810 Znalazłam dekret Gracjana. 92 00:06:27,270 --> 00:06:30,770 Prawo, które mówi, że porywającemu nie wolno żenić się z porwaną. 93 00:06:31,270 --> 00:06:32,610 Elżbieta jest bezpieczna. 94 00:06:33,770 --> 00:06:36,350 Wybacz, Jedwigo, ale twój dokument nie jest wyle warty. 95 00:06:36,870 --> 00:06:39,730 Sprawy prawne w tym przypadku umowne. 96 00:06:40,110 --> 00:06:41,790 I u nas nie obowiązują. 97 00:06:42,730 --> 00:06:45,210 Kwestia raptus poele to zwyczaj. 98 00:06:45,550 --> 00:06:49,530 Zwyczaj? By gwałtem wziętą niewiastę oddać oprawcy za żonę. 99 00:06:50,370 --> 00:06:52,630 Jeśli to zwyczaj, to czemu go nie zmienić? 100 00:06:53,170 --> 00:06:54,570 Władysławie, co cię powstrzymuje? 101 00:06:55,190 --> 00:06:57,610 Nie rozumiesz, jak to jest wśród mężczyzn. 102 00:06:57,830 --> 00:07:01,650 I dzięki Bogu nie chcę rozumieć. Żądam wprowadzenia dekretu Gracjana w życie. 103 00:07:02,130 --> 00:07:03,190 Bez zwłoki. 104 00:07:04,110 --> 00:07:05,150 Prawo zmienisz? 105 00:07:05,950 --> 00:07:06,950 Mężczyzn nie. 106 00:07:08,130 --> 00:07:09,930 Uwierz mi, pani, mój plan lepszy. 107 00:07:10,210 --> 00:07:14,610 Chcę odbić Elżbetę siłą, ale muszę ją najpierw znaleźć. Ty? 108 00:07:16,460 --> 00:07:21,800 Cieszy mnie, że sprawę traktujesz tak osobiście. Ale skąd nagle tyle 109 00:07:21,800 --> 00:07:24,020 zainteresowania dla Elżbiety Pileckiej? 110 00:07:25,320 --> 00:07:28,140 Nie mogę lekceważyć tylu prób wojewody. 111 00:07:29,820 --> 00:07:32,500 Zgodziłem się jeszcze dziś wypuścić posła Czambora. 112 00:07:32,780 --> 00:07:33,820 Ze zgodą na ślub? 113 00:07:34,460 --> 00:07:40,440 Przeciwnie. Zanim ruszy mój człowiek Jan z Ichina, musimy pomóc Pytkowi i jego 114 00:07:40,440 --> 00:07:42,300 rodzinie. Tyle im zagdzięczamy. 115 00:07:44,000 --> 00:07:45,480 Robię to dla ciebie, Edwigo. 116 00:07:50,290 --> 00:07:51,490 Błagam o dobre wieści. 117 00:07:52,010 --> 00:07:55,710 Poprosiłam brata, żeby mówił z królem, ale król podobno dziś tak zajęty, że nie 118 00:07:55,710 --> 00:07:56,710 ma ani chwili. 119 00:07:59,830 --> 00:08:00,830 Spytku? 120 00:08:03,170 --> 00:08:04,690 Czyli nie rozmawiałeś z królem? 121 00:08:05,630 --> 00:08:07,950 Rozmówię się z nim w sprawie Elżby Ty jutro, pani. 122 00:08:20,910 --> 00:08:24,630 Kazałam cię wezwać, ponieważ zostaniesz puszczony wolno. Najwyższa pora, 123 00:08:24,630 --> 00:08:25,630 najjaśniejsza pani. 124 00:08:26,110 --> 00:08:29,570 Więziono mnie przecież w lochu jak zbira. Nie więziono, a zatrzymano. 125 00:08:29,830 --> 00:08:32,710 Byłeś równie wolny, jak wolna i smudziutka Elżbieta. 126 00:08:32,970 --> 00:08:35,630 Pojedziesz do pana Czambora i przekażesz wiadomość. 127 00:08:35,970 --> 00:08:37,630 Żadnego majątku nie dostanie. 128 00:08:38,330 --> 00:08:41,490 Wedle prawa majątek panny Pileckiej należy już do mojego pana. 129 00:08:42,090 --> 00:08:43,630 Podobnie jak sama panna Pilecka. 130 00:08:43,890 --> 00:08:45,230 Wedle jakiego prawa, przypomnij. 131 00:08:46,760 --> 00:08:51,000 Jeśli mu życie miłe, pan Czambor zwróci Elżbietę w zdrowiu i urodzie. 132 00:08:51,660 --> 00:08:53,400 Inaczej będzie miał do czynienia ze mną. 133 00:08:53,620 --> 00:08:55,920 A teraz ruszaj, nie chcę na ciebie dłużej patrzeć. 134 00:09:04,600 --> 00:09:05,920 Ja też pojadę, pani. 135 00:09:06,460 --> 00:09:11,320 Nie zostawię mojej córeczki z tym barbarzyńcą ani dnia dłużej. O czym ty 136 00:09:11,320 --> 00:09:12,320 Jadwigo? 137 00:09:15,530 --> 00:09:17,050 Skąd to zdziwienie, panowie? 138 00:09:17,890 --> 00:09:22,370 Prawo zakonu do terenów na Litwie i Żmudzi to żadna nowość. Nigdy tego prawa 139 00:09:22,370 --> 00:09:24,390 zaakceptowałem, nie zaakceptuję. 140 00:09:24,670 --> 00:09:25,670 Co to jest? 141 00:09:25,950 --> 00:09:29,450 Nadania ziem dla zakonu dokonane przez waszego króla Amendoga. 142 00:09:29,750 --> 00:09:32,290 Ziemie, o których mowa, należą do nas. 143 00:09:34,410 --> 00:09:35,990 Musicie nam wierzyć na słowo. 144 00:09:39,710 --> 00:09:41,990 Ziemie są krzyżackie. Góra. 145 00:09:42,850 --> 00:09:44,690 Tak wyglądają nasze warunki. 146 00:09:46,440 --> 00:09:49,260 A tak ogląda wyrwanie rozmów. 147 00:10:05,360 --> 00:10:07,000 Tak się prowadzi rozmowy. 148 00:10:08,780 --> 00:10:13,520 Polacy i Litwini zerwali obrady, więc to oni chcą wojny, a nie my. Niech świat 149 00:10:13,520 --> 00:10:14,520 się o tym dowie. 150 00:10:14,700 --> 00:10:21,540 Ale najsam pierwszy papież, jego świątobliwość musi się o tym 151 00:10:21,540 --> 00:10:22,540 dowiedzieć. 152 00:10:44,170 --> 00:10:48,910 Czyżbyśmy się spotkali w tym samym celu na targu, pani? 153 00:10:50,190 --> 00:10:54,430 Jeśli przyszedłeś podziwiać sukno na męski płaszcz, to owszem. 154 00:10:54,690 --> 00:10:56,510 Twoje oko znacznie wprawniejsze. 155 00:10:57,450 --> 00:10:58,730 Z pewnością. 156 00:10:59,470 --> 00:11:01,990 Mogę ci towarzyszyć? Nie przystoi tak. 157 00:11:03,470 --> 00:11:05,990 Przecież nie jesteśmy sami, słuszka. 158 00:11:10,270 --> 00:11:13,030 Ten naszyjnik odbiła piękno w blasku twoich oczu. 159 00:11:14,860 --> 00:11:21,780 Sir Putisie, mam u Ciebie dług wdzięczności, ale... Muszę Ci coś 160 00:11:21,780 --> 00:11:22,980 tutaj, nie teraz. 161 00:11:23,240 --> 00:11:25,420 Serce nie może dłużej czekać. Pani! 162 00:11:26,140 --> 00:11:29,840 Pani! Szukam Cię, pani, po całym Krakowie. Mam ważne wieści. 163 00:11:33,680 --> 00:11:36,280 Masz wieści, czy przyszedłeś tu milczeć? 164 00:11:36,820 --> 00:11:38,960 Książę w Niskonti. Wjechał na zamek. 165 00:11:42,020 --> 00:11:43,020 Mój mąż. 166 00:11:43,240 --> 00:11:44,240 Wybacz, panie. 167 00:11:48,590 --> 00:11:49,770 Piękny materiał. 168 00:11:50,890 --> 00:11:53,070 Dziękuję, panie. Dziękuję. 169 00:11:57,310 --> 00:11:59,530 Czyli nie widziałeś się z Wilhelmem? 170 00:12:00,770 --> 00:12:06,070 Nasze drogi rozeszły się już dawno. W dwie strony świata, jak rzeki. 171 00:12:06,470 --> 00:12:08,130 Nie spotkamy się już. 172 00:12:08,630 --> 00:12:11,570 Ale widziałem się z księżną Viridis. 173 00:12:13,910 --> 00:12:16,110 Zdrowa? Szczyt Iwa? 174 00:12:17,680 --> 00:12:23,620 Mówi, że syn chodzi smutny, je niewiele, jakby życie w nim gasło, tak przybity. 175 00:12:24,500 --> 00:12:25,500 Dobry Boże. 176 00:12:26,360 --> 00:12:32,360 Odkąd król Władysław zdobył przychylność papieża, plany Wilhelma straciły rację 177 00:12:32,360 --> 00:12:36,760 bytu. To jasne, że teraz nikt nie będzie próbował podważyć waszego z królem 178 00:12:36,760 --> 00:12:37,760 małżeństwa. 179 00:12:41,000 --> 00:12:42,260 Łamałam mu serce. 180 00:12:44,500 --> 00:12:46,080 Niepotrzebnie mi o tym powiedziałeś. 181 00:12:47,860 --> 00:12:49,000 Prosiłaś o prawdę. 182 00:12:51,480 --> 00:12:52,560 Chciałam prawdę. 183 00:12:53,680 --> 00:12:55,260 Ale czy potrafię z nią żyć? 184 00:12:57,300 --> 00:13:02,780 Miałam nadzieję, że Bóg da Wilhelmowi pocieszenie. Że znalazł radość i 185 00:13:02,780 --> 00:13:07,240 miłość. Nie ty jesteś winna jego melancholii. 186 00:13:08,420 --> 00:13:15,400 Znasz mój stosunek do księcia Wilhelma. Nie zasłużył sobie na tak mądrą i piękną 187 00:13:15,400 --> 00:13:16,400 królową. 188 00:13:17,100 --> 00:13:18,820 Nie chciałam, by cierpiał. On? 189 00:13:19,480 --> 00:13:20,480 Pomyśl o sobie. 190 00:13:21,880 --> 00:13:23,340 Masz w oczach łzy. 191 00:13:24,040 --> 00:13:25,180 Znów przez niego. 192 00:13:25,960 --> 00:13:29,740 Trudno patrzeć, że taki anioł jak ty cierpi. 193 00:13:34,160 --> 00:13:35,820 Zostaw mnie samą, książę. 194 00:13:44,640 --> 00:13:45,640 Luka! 195 00:13:46,750 --> 00:13:47,790 Nareszcie jesteś. 196 00:13:48,430 --> 00:13:49,850 Tak długo cię nie było. 197 00:13:51,890 --> 00:13:55,510 Jakby w jeden był na drugim końcu świata. Kiedy mówiłem z tamtejszymi 198 00:13:55,510 --> 00:13:56,550 też miałem takie wrażenie. 199 00:13:57,630 --> 00:13:58,990 Wszystko musisz mi opowiedzieć. 200 00:13:59,410 --> 00:14:02,490 Ja też tyle rzeczy się wydarzyło na zamku. 201 00:14:04,550 --> 00:14:06,170 Co ty robisz, syrputisie? 202 00:14:06,650 --> 00:14:09,250 Ty też się za mną stęskniłeś? Nie szczególnie. 203 00:14:10,030 --> 00:14:11,370 Za to twoja żona. 204 00:14:11,570 --> 00:14:14,690 Bardzo. Od kiedy to marcisz się o moją żonę? 205 00:14:15,530 --> 00:14:18,730 Pan Sirputis chroni mnie. 206 00:14:19,070 --> 00:14:20,070 Przed kim? 207 00:14:20,890 --> 00:14:22,930 Czyżby w mieście grasowali bandyci? 208 00:14:23,170 --> 00:14:25,470 Obieszak to jest, kiedy niewiasta samochodzi po ulicach. 209 00:14:26,650 --> 00:14:27,810 Właśnie widzę. 210 00:14:28,730 --> 00:14:34,610 Przyniosłem sukno, które kupiłaś pani, ale zapomniałeś zabrać. 211 00:14:35,390 --> 00:14:37,050 Ale ja nie zapłaciłam za nią. 212 00:14:37,470 --> 00:14:40,750 Przez te wszystkie wzruszenia pamięć się zawodzi. 213 00:14:42,030 --> 00:14:43,190 Do zobaczenia. 214 00:14:59,850 --> 00:15:01,250 Nie prosiłaś o powód, pani? 215 00:15:01,610 --> 00:15:03,890 Jeszcze również konno, jeżeli musisz wiedzieć. 216 00:15:04,250 --> 00:15:05,830 No i mi dano ci przyzwoitego konia. 217 00:15:06,090 --> 00:15:09,890 Mój zdechł, jak byłem w niewoli i dostałem tę kapę. 218 00:15:10,190 --> 00:15:11,550 Przeżyjesz, skoro ja muszę. 219 00:15:14,830 --> 00:15:16,110 Uważaj na moją siostrę. 220 00:15:16,770 --> 00:15:21,070 Niech włos jej z głowy spadnie. Nie strasz go. Muszę z nim spędzić całą 221 00:15:22,410 --> 00:15:23,830 I przekaż Czamborowi. 222 00:15:24,550 --> 00:15:26,710 Niech by palcem tknął Elżbietę. 223 00:15:27,170 --> 00:15:31,950 Nadzieje go żywcem napali. Czambor to uroczy i przystojny rycerz. 224 00:15:32,670 --> 00:15:36,250 Młoda panna może wcześniej zechcieć z nim zażyć tej przyjemności. 225 00:15:37,630 --> 00:15:38,630 Przestań. 226 00:15:39,350 --> 00:15:40,490 Musimy już ruszać. 227 00:16:03,440 --> 00:16:04,680 Nie spuszczaj oczu z mojej siostry. 228 00:16:05,740 --> 00:16:07,200 Jej życie jest w twoich rękach. 229 00:16:21,460 --> 00:16:22,460 Wyjdź. 230 00:16:23,160 --> 00:16:24,160 Wyjdź. 231 00:16:31,400 --> 00:16:32,400 Gotowy do drogi? 232 00:16:33,260 --> 00:16:34,480 Wkrótce będziesz ruszał. 233 00:16:35,360 --> 00:16:36,480 Choćby zaraz. 234 00:16:37,560 --> 00:16:41,820 Czemu ma służyć moja podróż, pani? Tak szybko mnie wezwałaś, że nawet nie 235 00:16:41,820 --> 00:16:42,820 zdążyliśmy pomówić. 236 00:16:42,900 --> 00:16:47,660 Będziesz spredził Jana Zitwina, który jedzie za Jadwigą Pilecką i posłem 237 00:16:47,660 --> 00:16:51,400 Czambora, który porwał Elżbietę Pilecką. Chwilę, wybacz, najjaśniejsza pani. 238 00:16:52,840 --> 00:16:58,080 Ja jadę za Janem, Jan za Jadwigą, Jadwiga z posłem. 239 00:16:58,560 --> 00:16:59,560 Dobrze porozumiał? 240 00:17:02,440 --> 00:17:06,640 Pani, czy to jest kara za to, że nie udało mi się odnaleźć Litwinki z lofu? 241 00:17:06,800 --> 00:17:07,800 Kara? 242 00:17:08,000 --> 00:17:09,180 Kiedy ufa mnie karze. 243 00:17:09,920 --> 00:17:11,760 Muszę wiedzieć, jaki jest sens tego. 244 00:17:13,400 --> 00:17:15,500 Jeśli piśniesz słowo gardłem, zapłacisz. 245 00:17:18,020 --> 00:17:23,339 Mój mąż niespodziewanie zaangażował się w sprawę Elżbiety Pileckiej, choć 246 00:17:23,339 --> 00:17:24,680 wcześniej nic mu do niej nie było. 247 00:17:26,540 --> 00:17:31,040 Kiedy próbował przekonać mnie do twojego planu, skłamał, że to pomysł zbytka. 248 00:17:32,620 --> 00:17:33,620 Dlaczego skłonął? 249 00:17:34,640 --> 00:17:35,840 Tego nie wiem, pani. 250 00:17:36,060 --> 00:17:38,020 To jest właśnie twoje zadanie, Zawiszo. 251 00:17:38,540 --> 00:17:40,480 Dowiesz się, dlaczego król skłonął. 252 00:17:41,600 --> 00:17:45,680 Ruszaj. I nie spuszczaj z oczu Jana Zlicina. 253 00:17:59,700 --> 00:18:00,700 Widzieliście? 254 00:18:10,300 --> 00:18:16,500 Widzę panom bardzo wesoło. No bo kroczysz, panie, jakbym cię to w tyłko 255 00:18:29,520 --> 00:18:30,800 To by mnie przy niej nie było. 256 00:18:31,620 --> 00:18:36,240 To, że mąż w podróży nie znaczy, że niewiastę można nagabywać. Żal mi jej 257 00:18:37,200 --> 00:18:39,640 Sama. W mieście. Milcz. 258 00:18:40,480 --> 00:18:41,800 Bo źle skończysz. 259 00:18:44,140 --> 00:18:47,220 Jakbym się bał takich delikacików jak ty, panie, to by mnie tu nie było. 260 00:18:48,780 --> 00:18:51,700 A twoja żona winna mieć prawdziwego mężczyzna, a nie kwiercyka. 261 00:18:52,000 --> 00:18:56,760 Który kręci kuprem jak kaczka. Skoroś taki waleczny stawań. Zostaw to, książę. 262 00:18:57,460 --> 00:18:58,640 Bo się skaleczysz. 263 00:19:01,510 --> 00:19:02,810 Spotkajmy się o zmierzchu. 264 00:19:04,470 --> 00:19:05,470 Znajdź świadka. 265 00:19:06,010 --> 00:19:07,390 Zobaczymy, kto kogo skaleczy. 266 00:19:16,850 --> 00:19:18,430 Jeszcze czad cię wycofać, siorze. 267 00:19:19,290 --> 00:19:20,890 Kręcisz się koło niej jak bied! 268 00:19:21,430 --> 00:19:23,450 Nauczę cię, że moja żona to świętość! 269 00:19:25,930 --> 00:19:27,230 Chyba nie jest jak mówię. 270 00:19:27,710 --> 00:19:28,710 Pozdrawiam ciebie. 271 00:19:38,640 --> 00:19:39,800 Proponuję pojedynek do pioczek. 272 00:19:40,200 --> 00:19:42,180 Nie chciałbym cię zabić, książę. 273 00:19:44,160 --> 00:19:45,160 Luka! 274 00:19:48,400 --> 00:19:49,400 Brawo! 275 00:19:52,280 --> 00:19:53,280 Pierwsza krew! 276 00:19:55,120 --> 00:19:57,040 Pora kończyć tę zabawę, książę. 277 00:19:57,720 --> 00:20:00,500 Prawda. Na Margit już nie spojrzysz. 278 00:20:03,640 --> 00:20:06,560 Ja nie rozumiem, dlaczego my tak po nocy wyruszamy. 279 00:20:06,860 --> 00:20:08,000 Człowiek się nie wyśpi. 280 00:20:08,360 --> 00:20:11,680 Nie pojedź córackiej w trawę. Nie maruj, książe. Nie zawsze o wygodę i seła 281 00:20:11,680 --> 00:20:13,020 chodzi. Dusza też ucierpi. 282 00:20:13,560 --> 00:20:15,160 Nic po modlitwie na głodnego. 283 00:20:16,600 --> 00:20:19,380 Rozmowy nie poszły. Nie dogadaliśmy się. 284 00:20:19,700 --> 00:20:22,380 Ale tak po nocy jechać to przecież niebezpieczne. 285 00:20:23,080 --> 00:20:27,020 Po co ryzykować życie z powodu zerwanych negocjacji? Dla honoru warto zamieć 286 00:20:27,020 --> 00:20:29,280 wreszcie, książe. Nie chcę słyszeć ani słowa więcej. 287 00:20:29,900 --> 00:20:31,280 Pogrzebałeś Litwę, książe. 288 00:20:32,260 --> 00:20:34,660 Dlatego uciekasz nocą, jak szczur? 289 00:20:36,940 --> 00:20:41,680 Szczura widzę tu jednego, który płonącego zamku nie chce opuścić. 290 00:20:48,760 --> 00:20:50,280 Złamałeś swój krzyż. 291 00:20:51,100 --> 00:20:52,440 To koniec. 292 00:20:53,480 --> 00:20:55,560 Pamiętasz, jak umierał twój ojciec? 293 00:20:56,500 --> 00:20:58,260 Wtedy widzieliśmy się pierwszy raz. 294 00:20:59,620 --> 00:21:02,660 Najmilsza zasadzka. Nie sposób zapomnieć. 295 00:21:03,240 --> 00:21:06,740 Wtedy odstąpiliśmy od szturmu z szacunku dla księcia Olgierda. 296 00:21:07,180 --> 00:21:09,060 Tym razem zdobędziemy Wilno. 297 00:21:09,340 --> 00:21:13,440 A ty... Lepiej, żebyś nie wpadł w moje ręce. 298 00:21:13,700 --> 00:21:15,260 Nie wycieraj mordy. 299 00:21:15,820 --> 00:21:18,140 I mnie mój całego, bo zginiesz. 300 00:21:18,560 --> 00:21:19,560 Wsię. 301 00:21:20,260 --> 00:21:21,620 Tu i teraz. 302 00:21:25,980 --> 00:21:27,900 Nigdy nie zdobędziecie Wilna. 303 00:21:29,340 --> 00:21:30,340 Rozumiesz? 304 00:22:06,030 --> 00:22:07,030 Dawaj, książę! 305 00:22:09,450 --> 00:22:15,390 Do twórczni i do domku, książę. 306 00:22:18,370 --> 00:22:19,370 Książę, żyjesz? 307 00:23:01,450 --> 00:23:05,690 Powiódłeś kolejną tajemnicę, której nie poznam ciągle. 308 00:23:09,510 --> 00:23:11,610 Co miałeś do przekazania? 309 00:23:45,680 --> 00:23:49,900 Coś ty uczynił, mój Litwinie. Coś ty uczynił. 23250

Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.