Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:32,940 --> 00:00:34,700
W poprzednim odcinku...
2
00:01:22,090 --> 00:01:23,390
Jak to było?
3
00:01:23,790 --> 00:01:26,970
Nie pojadę z tobą do Lublina? Sam
pojechałem nie z tobą.
4
00:01:27,510 --> 00:01:29,030
Nie pogrywaj ze mną.
5
00:01:29,520 --> 00:01:32,880
I nie gadaj głupio. A ty zawsze musisz
być najmądrzejszy, królu.
6
00:01:33,080 --> 00:01:34,540
Ja też cię kocham, bracie.
7
00:01:36,020 --> 00:01:38,680
Dobrze, że jesteś. Co ty byś ze mnie
zrobił?
8
00:01:39,860 --> 00:01:41,860
Bez namiestnika nie ma liczby, prawda?
9
00:01:43,740 --> 00:01:44,920
Prawda, Jogaila?
10
00:01:46,140 --> 00:01:47,700
Orogany nie będę z tobą walczył.
11
00:01:47,940 --> 00:01:50,740
A co powiedziałaś żonie, że kim była
baba z lochu?
12
00:01:51,420 --> 00:01:52,420
Czyściła kraty?
13
00:01:52,620 --> 00:01:54,540
Obym więcej nie musiał kłamać.
14
00:01:54,860 --> 00:01:55,860
To dobre.
15
00:01:56,640 --> 00:01:58,220
Król to nie chciał kłamać.
16
00:01:59,560 --> 00:02:00,720
Uśmiałem się, naprawdę.
17
00:02:01,880 --> 00:02:06,140
Nie pamiętasz, co mówił ojciec? Dlaczego
nienawidził siedzieć na tronie w
18
00:02:06,140 --> 00:02:10,500
Wilnie? Bo tron to stołek kłamcy. Raz
zasiądziesz na nim i zawsze będziesz
19
00:02:10,500 --> 00:02:11,500
mówić... Dosyć!
20
00:02:12,820 --> 00:02:15,140
Nie trzeba było z nią do Lechu, do kata.
21
00:02:15,520 --> 00:02:16,960
Nie wolno ci było.
22
00:02:17,400 --> 00:02:18,640
Poniosło mnie, przepraszam.
23
00:02:20,000 --> 00:02:21,000
Ragana dzika.
24
00:02:21,980 --> 00:02:23,740
Zawsze zrobi i powie co chce.
25
00:02:24,880 --> 00:02:25,880
A Witold?
26
00:02:26,080 --> 00:02:27,080
Trzeba go zmusić.
27
00:02:36,959 --> 00:02:40,060
Jogaila, ty wiesz, że ja zawsze po
twojej stronie.
28
00:02:40,780 --> 00:02:42,120
Nie wątp.
29
00:02:42,620 --> 00:02:45,380
Ty wszystko umiesz. On na kolana padnie.
30
00:02:45,760 --> 00:02:49,620
Jak nie, ja go zmuszę.
31
00:03:03,540 --> 00:03:04,540
Wybacz, pani.
32
00:03:05,640 --> 00:03:08,200
Z ostatniej myślę, że Elżbieta jest w
rękach tego potwora.
33
00:03:08,540 --> 00:03:10,680
Na nic się zdały błagania.
34
00:03:11,480 --> 00:03:13,680
Muszę tam wracać. Muszę.
35
00:03:14,000 --> 00:03:15,680
Trzeba mieć nadzieję w Bogu.
36
00:03:17,380 --> 00:03:22,200
Wszystko bym zrobiła, gdybym tylko mogła
pomówić z tą wiedźmą z lochu, o której
37
00:03:22,200 --> 00:03:24,080
mówił Zawisza. Nie godzi się.
38
00:03:25,300 --> 00:03:27,380
Nawet matce pogrążonej w rozpaczy.
39
00:03:28,340 --> 00:03:29,420
To grzech.
40
00:03:30,380 --> 00:03:31,380
Wiem, pani.
41
00:03:33,000 --> 00:03:34,480
Rozpacz odbiera mi rozum.
42
00:03:35,820 --> 00:03:39,260
Prosiłam króla, by wydał Litwinom zakaz
uprawiania czarów w Krakowie.
43
00:03:40,100 --> 00:03:41,200
Są ochrzczeni.
44
00:03:42,200 --> 00:03:44,460
A ty jesteś matką chrzestną króla.
45
00:03:45,460 --> 00:03:48,900
Czy król wyśle ludzi, żeby odnaleźli i
uwolnili Elżbiety?
46
00:03:49,140 --> 00:03:50,140
Tak sądzę.
47
00:03:52,100 --> 00:03:55,820
Pomódlmy się, by dobry Bóg pozwolił
Elżbiecie wrócić do domu.
48
00:03:57,400 --> 00:03:58,400
To na nic.
49
00:03:58,820 --> 00:04:02,340
Nawet jeśli tak się stanie, zgodnie z
obyczajem, Czambor już jest mężem
50
00:04:02,340 --> 00:04:04,140
Elżbiety. Będzie dochodził swoich praw.
51
00:04:04,590 --> 00:04:06,950
Król powinien unieważnić takie
małżeństwo.
52
00:04:07,310 --> 00:04:09,870
Nawet król musi przestrzegać sprawę.
53
00:04:16,209 --> 00:04:17,649
Pora coś z tym zrobić.
54
00:04:26,490 --> 00:04:28,090
Jednak ci się odmieniło.
55
00:04:28,969 --> 00:04:32,910
Musiałeś przyjechać do Lublina, żeby i
tutaj mnie śledzić. Nie zaszkodzi,
56
00:04:32,950 --> 00:04:34,170
knujesz z naszymi wrogami.
57
00:04:35,530 --> 00:04:37,650
Pomyśl, byłbym tu, gdybym knuł?
58
00:04:38,210 --> 00:04:41,790
Knujesz nawet, kiedy spierdzisz. A tego
nie przypilnujesz.
59
00:04:44,030 --> 00:04:48,950
Powiedziałbym ci, gdybyś oddał mi troki,
zaprowadziłby tam porządek.
60
00:04:50,250 --> 00:04:52,530
Troki nie są twoje.
61
00:04:52,730 --> 00:04:54,710
Muszę patrzeć, jak niszczysz moją
ojcowiznę?
62
00:04:55,080 --> 00:04:56,080
To zakryj oczy.
63
00:04:56,240 --> 00:05:01,080
Cała Litwa będzie wyglądać jak Toki
dzisiaj. Chaos i pienstwo. Nie to co
64
00:05:01,080 --> 00:05:02,320
co? Tęskno ci do niej.
65
00:05:04,900 --> 00:05:06,920
Wiem skądinąd, że chcesz mnie otruć.
66
00:05:07,160 --> 00:05:09,080
Gdybym chciał cię otruć, to już byś nie
żył.
67
00:05:10,760 --> 00:05:12,000
Światowy człowiek.
68
00:05:12,960 --> 00:05:14,060
Prawo stanowi.
69
00:05:14,560 --> 00:05:16,220
Dekrety układa. Zgadza się.
70
00:05:17,940 --> 00:05:21,380
Popisujesz się przed bratem, ale nad
niczym nie panujesz.
71
00:05:21,740 --> 00:05:24,400
Ściąganie podatku przynajmniej
powinieneś ty nauczyć.
72
00:05:24,670 --> 00:05:29,270
Takie mi tu rzeczy opowiadasz, a twojej
baby nie potrafisz upilnować. Ja ciebie
73
00:05:29,270 --> 00:05:32,910
z torbami puszczę, bo nawet nie wiesz,
ile ta twoja Anna na suknię zbytkie
74
00:05:32,910 --> 00:05:33,910
wydaje.
75
00:05:34,910 --> 00:05:38,430
Za mnie będziesz miał w czym uciekać z
tej licy. Nie doczekaj się, pijaku!
76
00:05:38,950 --> 00:05:41,710
Nie po to się tu spotkaliśmy, żebyście
się pozabijali.
77
00:05:42,170 --> 00:05:45,250
Szkoda, byłby mu pokazał, gdzie go mieć.
A twoje miejsce jest karczmy nad
78
00:05:45,250 --> 00:05:46,250
kufrem.
79
00:05:46,330 --> 00:05:47,330
Dosyć.
80
00:05:47,570 --> 00:05:49,310
Z każdym rozmowę się osobno.
81
00:05:50,690 --> 00:05:51,690
Najpierw z Witoldem.
82
00:06:01,610 --> 00:06:05,390
Chcę wiedzieć, ile takich nieszczęsnych
małżeństw zawarto w ziemi krakowskiej.
83
00:06:05,650 --> 00:06:08,030
Nie od zawsze, ale odkąd objęłam tron.
84
00:06:08,690 --> 00:06:09,750
Raptus Puele?
85
00:06:10,630 --> 00:06:11,770
Nie wiem, pani.
86
00:06:11,990 --> 00:06:12,990
Dowiedz się.
87
00:06:13,130 --> 00:06:14,170
Kto by się tym chwalił?
88
00:06:14,950 --> 00:06:15,950
Ufam ci.
89
00:06:17,070 --> 00:06:21,650
Nie jestem już starostą krakowskim, a to
on ma uprawnienia do badania tej
90
00:06:21,650 --> 00:06:22,650
sprawy, miłościwa pani.
91
00:06:23,350 --> 00:06:25,510
Należy zwrócić się w tym do starosty z
pytka.
92
00:06:25,730 --> 00:06:27,630
Mam więc dla ciebie inne zadanie.
93
00:06:29,000 --> 00:06:30,980
Jesteś człowiekiem uczonym, sędziwoju.
94
00:06:31,200 --> 00:06:35,680
Dlatego razem z biskupem Radicą
znajdziesz w prawie sposób, by uchylić
95
00:06:35,680 --> 00:06:36,680
barbarzyński zwyczaj.
96
00:06:37,040 --> 00:06:38,380
W prawie?
97
00:06:38,900 --> 00:06:41,460
Z zapisów w tej sprawie nie znajdziemy.
98
00:06:41,700 --> 00:06:45,560
To trzeba będzie ustanowić nowy przepis,
zakazujący tego obyczaju.
99
00:06:46,000 --> 00:06:47,180
Zmiana prawa?
100
00:06:48,220 --> 00:06:54,480
Regulacja obyczaju? Może należałoby
poczekać w tym do powrotu króla? Jestem
101
00:06:54,480 --> 00:06:55,480
królem.
102
00:06:56,160 --> 00:06:57,740
Oczywiście, ale...
103
00:06:58,730 --> 00:07:03,810
Miałem na myśli... to znaczy... Kiedy
Władysław wyjeżdża, pilne sprawy Korony
104
00:07:03,810 --> 00:07:05,710
nie mogą czekać na jego powrót.
105
00:07:06,010 --> 00:07:07,670
Zgodzisz się ze mną, sędziwoju?
106
00:07:08,090 --> 00:07:09,810
Oczywiście, miłościowa pani.
107
00:07:10,670 --> 00:07:14,010
Jeszcze dziś znajdźcie z biskupem
właściwe rozwiązanie.
108
00:07:29,290 --> 00:07:33,830
Nie znalazła się żadnego śladu? W lasach
nad Pilicą przeszukaliśmy każdy
109
00:07:33,830 --> 00:07:38,590
zakątek. Nad Pilicą? Jak na Morawach.
Czambor nie jest głupi. Wywiózł ją do
110
00:07:38,590 --> 00:07:41,190
swojego majątku. Ale tam pojechać nie
mogę.
111
00:07:41,610 --> 00:07:46,550
Jeżeli bym tam pojechał, rozczarpałbym
go gołymi rękoma. Bo zasłużył na śmierć.
112
00:07:46,550 --> 00:07:51,080
Ale... Koronie nie jest teraz potrzebny
konflikt z Luksemburgami. To by się
113
00:07:51,080 --> 00:07:52,280
skończyło źle dla nas wszystkich.
114
00:07:52,640 --> 00:07:56,780
Więc to ten bydlak dostanie to, czego
chciał, panie starosto? A przecież teraz
115
00:07:56,780 --> 00:07:58,360
to ty jesteś pod strachem złoczyńców.
116
00:07:58,640 --> 00:08:02,360
W powstaniu Elżbiety nie zobaczy
złamanego grosza. A chyba na to głównie
117
00:08:02,420 --> 00:08:04,120
tak? To była nadzieja w królowej.
118
00:08:04,360 --> 00:08:06,480
Ja tylko... Tak, tak, wiem z pytku.
119
00:08:08,280 --> 00:08:11,200
W naszej rodzinie korona zawsze była na
pierwszym miejscu.
120
00:08:17,820 --> 00:08:20,560
Jogaila, nawet nie wiesz jakie rzeczy
się dzieją na Litwie.
121
00:08:21,780 --> 00:08:24,000
Skrygieło... Nie mam nie, ale wiem
wszystko.
122
00:08:26,280 --> 00:08:31,300
Wiem, że planujesz wydać siostrę za mąż,
za bojara, bez mojej zgody.
123
00:08:31,960 --> 00:08:33,840
Co by na to powiedział Stryjkejsut?
124
00:08:35,020 --> 00:08:36,480
Pamiętam, co mówił o Wojdyle.
125
00:08:37,460 --> 00:08:40,640
Wiem nawet, jakie twoja żona sprowadza
cukno ostatnio z Flandrii.
126
00:08:40,860 --> 00:08:42,360
Mówi o rzeczach ważnych.
127
00:08:42,860 --> 00:08:45,700
Wiem, że trzymasz przy sobie byłego
krzyżackiego jęka.
128
00:08:46,110 --> 00:08:47,170
Zwie się Marquardt.
129
00:08:49,390 --> 00:08:51,070
Kontaktujesz się przez niego z zakonem.
130
00:08:54,610 --> 00:08:55,850
Niech to, co ty mówisz.
131
00:08:57,870 --> 00:08:58,950
Dobrze nie musisz.
132
00:09:02,370 --> 00:09:06,290
I tak nic przede mną nie ukryjesz.
Zabierz Litwy z Kiergielna.
133
00:09:17,800 --> 00:09:18,800
Jak mogłeś?
134
00:09:19,020 --> 00:09:21,940
Czymkolwiek zawiniłem, rad jestem
zobaczyć twoje oblicze, pani. Lepiej w
135
00:09:21,940 --> 00:09:22,819
niż wcale.
136
00:09:22,820 --> 00:09:24,540
Doatakowałeś zbrojnie Wawel.
137
00:09:24,900 --> 00:09:25,900
Nie kłam?
138
00:09:27,240 --> 00:09:28,300
Podliwe witnicy.
139
00:09:28,500 --> 00:09:31,020
Nie mogą wnieść, że król darzy mnie
przyjaźnią.
140
00:09:31,280 --> 00:09:34,020
Od kiedy król darzy cię przyjaźnią?
141
00:09:34,280 --> 00:09:38,060
Odkąd poświadczyłem za niego u Lewka
pożyczkę na zbrojenie Litwy. Nie
142
00:09:38,060 --> 00:09:39,680
rozumu, żeby stawać przeciwko królowi.
143
00:09:40,840 --> 00:09:41,840
Atakować Wawel?
144
00:09:42,020 --> 00:09:43,020
Paradne.
145
00:09:45,930 --> 00:09:47,630
Widzę, że zmądrzałeś.
146
00:09:48,070 --> 00:09:51,210
Dobrze posłuchać czasem rad żony.
147
00:09:53,450 --> 00:09:55,750
Warto mieć takiego męża.
148
00:10:03,510 --> 00:10:08,130
Nie zmarznie moja żoneczka.
149
00:10:08,390 --> 00:10:12,150
Tak ją rozgrzeje to futro.
150
00:10:13,360 --> 00:10:16,040
Pozwól obsypywać się prezentami każdego
dnia.
151
00:10:17,680 --> 00:10:18,680
Pozwalam.
152
00:10:20,600 --> 00:10:23,140
Pozwalam, pozwalam. Zostaw nas samych.
153
00:10:23,740 --> 00:10:25,900
Panie, ktoś prosi o widzenie.
154
00:10:26,140 --> 00:10:28,600
Idzie precz. Mówi, że to bardzo pilne.
155
00:10:29,600 --> 00:10:30,600
Proś.
156
00:10:33,440 --> 00:10:36,040
Nierozważny. To mało powiedziane.
157
00:10:38,600 --> 00:10:42,240
Poszedł odbijać kowno za pomocą bombard.
158
00:10:43,370 --> 00:10:46,790
Chociaż jego ludzie nie umieli ich
obsługiwać.
159
00:10:47,550 --> 00:10:52,550
W gniew pada z byle powodu. Raz
wszystkich by pozabijał, żeby zaraz ze
160
00:10:52,550 --> 00:10:53,650
wszystkimi się bratać.
161
00:10:55,170 --> 00:10:56,570
Ale zapytaj go.
162
00:10:57,430 --> 00:10:59,290
Czego trzeba poddany?
163
00:10:59,630 --> 00:11:01,850
Jakie daniny powinien ściągać?
164
00:11:02,470 --> 00:11:08,430
Jak rozwijać handel? Jak rozsądzać spore
miastie zaogniać? To wtedy będziesz
165
00:11:08,430 --> 00:11:09,770
wiedział, co się na Litwie dzieje.
166
00:11:11,530 --> 00:11:15,350
Skończyłeś w to dzień? Mógłbym wymienić
do nocy. A ja mógłbym cię zabić.
167
00:11:19,630 --> 00:11:21,550
Za to, że ocierniesz mojego brata.
168
00:11:22,650 --> 00:11:26,470
Jeszcze raz staniesz między nami, a
przysięgam, że cię zabiję.
169
00:11:31,450 --> 00:11:32,470
Skrygieło jest poręcze.
170
00:11:33,250 --> 00:11:34,250
Gospodarzyć nie umie.
171
00:11:35,370 --> 00:11:37,170
Ale ma coś, czego ci brakuje.
172
00:11:38,350 --> 00:11:39,610
Wiem, że mnie nie zdradzi.
173
00:11:40,880 --> 00:11:44,640
Dlatego on jest namiestnikiem, a ty
przyrzekniesz mu posłuszeń.
174
00:11:49,940 --> 00:11:51,820
Przybywam, panie, żeby się przypomnieć.
175
00:11:52,600 --> 00:11:57,800
Przy wszystkich zaletach szlachetnego
charakteru umknęła twojej uwadze...
176
00:11:57,800 --> 00:11:59,080
prosić mnie o pieniądze?
177
00:12:00,440 --> 00:12:03,700
Panie, zlecałeś mi wiele rzeczy, płacąc
tylko zaliczki.
178
00:12:04,060 --> 00:12:05,400
Nic ci nie zlecałem.
179
00:12:07,240 --> 00:12:08,860
Odświeżę więc twą pamięć, książę.
180
00:12:10,380 --> 00:12:11,620
Popierałem Habsburga.
181
00:12:12,700 --> 00:12:15,340
Wyremontowałem dom na jego przyjazd.
182
00:12:16,340 --> 00:12:20,180
Rozpowszechniałem na Rusi manifest
przeciwko królowej.
183
00:12:20,660 --> 00:12:25,000
Rozsiewałem po Krakowie oszczerstwa, co
skończyło się sporym uszczerbkiem na
184
00:12:25,000 --> 00:12:30,060
moim honorze. Przy tak honorowych
wyjęciach możesz czuć pewien niesmak.
185
00:12:32,200 --> 00:12:38,280
Nie pamiętam żadnego swojego rozkazu.
Panie... Wyjdziesz sam? Czy mam wołać
186
00:12:38,280 --> 00:12:39,280
strażę?
187
00:12:40,420 --> 00:12:42,720
Książę, nie godzi się, godzi.
188
00:12:43,240 --> 00:12:45,360
W Krakowie jesteś persona non grata.
189
00:12:47,060 --> 00:12:48,940
Od dziś też na mojej ziemi.
190
00:12:52,400 --> 00:12:55,680
Jeśli nie wyjdziesz, poszczuję cię
psami.
191
00:13:12,270 --> 00:13:14,030
Nie widzę sędziwoja. Coś się stało?
192
00:13:16,130 --> 00:13:20,230
Przecież dostał starostwo generalne w
Wielkopolsce, skąd pochodzi.
193
00:13:20,670 --> 00:13:26,070
A minę miał, jakby coś stracił. Bo
urzędy krakowskie zawsze miały większe
194
00:13:26,070 --> 00:13:27,410
poważanie, miłościwa pani.
195
00:13:27,950 --> 00:13:30,070
Obyczaj taki słowa go nie ścignął.
196
00:13:30,550 --> 00:13:36,190
Sędziwo jednakowoż zabarykadował się w
kancelarii z biskupem Radlicą i
197
00:13:36,190 --> 00:13:39,590
przepisu, który prosiłaś najjaśniej za
pani. W takim razie jest
198
00:13:39,590 --> 00:13:40,590
usprawiedliwiony.
199
00:13:42,050 --> 00:13:44,090
Właśnie w tej sprawie was zwołałam.
200
00:13:44,810 --> 00:13:47,830
Spytku, wiem, że ty i twoja rodzina
bardzo cierpicie.
201
00:13:48,770 --> 00:13:52,590
Obiecuję, że znajdę sposób, by znieść
niesprawiedliwe prawo, które nagradza
202
00:13:52,590 --> 00:13:54,050
zbuja, a każe jego ofiarę.
203
00:13:54,430 --> 00:13:58,430
Chcemy, by nikt w koronie Królestwa
Polskiego już nigdy więcej nie mógł
204
00:13:58,430 --> 00:13:59,430
się na raptus poelle.
205
00:14:00,110 --> 00:14:01,470
Również wiceł Trzambor.
206
00:14:02,650 --> 00:14:03,670
Dziękuję, pani.
207
00:14:03,910 --> 00:14:08,870
Jak tylko znajdziemy rozwiązanie,
pojedziesz do Lublina, by powiadomić
208
00:14:08,870 --> 00:14:09,870
postanowiłam.
209
00:14:11,070 --> 00:14:14,370
Zbigniewie, Dziękuję za ofiarną postawę.
210
00:14:15,570 --> 00:14:19,830
Dzięki tobie Jadwiga Pilecka jest z
nami. Służba tobie i koronie
211
00:14:19,830 --> 00:14:21,190
pani to moja powinność.
212
00:14:24,190 --> 00:14:27,950
Dymitrze, chcę z tobą pomówić o stanie
skarbca.
213
00:14:28,750 --> 00:14:32,790
Nie może być tak, że król zadłuża się u
poddanych, by zbroić Litwę.
214
00:14:34,010 --> 00:14:35,070
Reszta może odejść.
215
00:14:38,490 --> 00:14:40,450
A nagrody jak nie było, tak nie ma.
216
00:14:52,619 --> 00:14:58,460
Ja, Witold Kiejstutowicz, książę
grodzieńsko -brzeski, przyrzekam we
217
00:14:58,460 --> 00:15:02,640
wspierać księcia z Kirgieły, namiestnika
wielkiego księstwa litewskiego, którym
218
00:15:02,640 --> 00:15:04,620
włada w imieniu króla Polski Władysława.
219
00:15:05,460 --> 00:15:10,480
Przyrzekam mu miłość braterską po wsze
czasy oraz, że nie będę słuchał złych
220
00:15:10,480 --> 00:15:14,600
podszeptów kierowanych przeciwko niemu,
ani sam nie będę podważał jego dobrego
221
00:15:14,600 --> 00:15:20,440
imienia. Obiecuję też wspomagać go
zbrojnie wobec wszystkich jego wrogów.
222
00:15:20,440 --> 00:15:22,330
mi. Dopomóż Bóg.
223
00:15:42,830 --> 00:15:44,790
Piękna pieczę.
224
00:15:50,350 --> 00:15:51,410
Jeszcze jedno.
225
00:15:59,070 --> 00:16:02,990
Nie myślisz, że pozwoli ci wydać córkę
za losylią Moskiewskiego?
226
00:16:03,830 --> 00:16:10,050
Twoja siostra Ręgała może pójść do
Bojara, ale zgody na ślub z Zofii,
227
00:16:10,050 --> 00:16:13,570
synem Dymitra, nie dostaniesz nigdy.
228
00:16:32,940 --> 00:16:33,940
Weź mnie z oczu.
229
00:16:40,880 --> 00:16:42,120
Za futro?
230
00:16:42,780 --> 00:16:48,520
Za gniewosza. Nie cierpię tej kreatury.
I nie chcę go więcej widzieć.
231
00:16:48,760 --> 00:16:49,760
I nie zobaczysz.
232
00:16:50,740 --> 00:16:53,120
Już nigdy nie wjedzie do naszego zamku.
233
00:16:55,120 --> 00:16:57,040
Byleby nie zaczął wiątrzyć po dworach.
234
00:16:57,620 --> 00:16:59,260
Nie ośmieli się.
235
00:16:59,540 --> 00:17:00,980
Jest dobry w rzucaniu kolumni.
236
00:17:01,580 --> 00:17:05,800
Wtedy postawisz go przed sądem, a sąd
każe mu wszystko odszczekać.
237
00:17:09,599 --> 00:17:12,339
Musimy złożyć wizytę.
238
00:17:13,760 --> 00:17:14,760
Komu?
239
00:17:15,380 --> 00:17:16,839
Pauliną na Jasnej Górze.
240
00:17:17,500 --> 00:17:20,500
Trzeba omówić szczegóły zaślubin naszej
córki.
241
00:17:20,819 --> 00:17:21,819
Przecież to dopiero za pół roku.
242
00:17:22,540 --> 00:17:26,380
To już za pół roku. Nie ma chwili do
stracenia.
243
00:17:29,420 --> 00:17:30,440
Nasza Jadwiga.
244
00:17:31,850 --> 00:17:33,990
poślubi brata króla.
245
00:17:34,990 --> 00:17:37,110
Załatwię wszystko z Paulinami w
stosownym momencie.
246
00:17:37,390 --> 00:17:40,010
O, nie, nie, nie. Muszę cię trzymać za
rękę.
247
00:17:40,470 --> 00:17:46,250
To znaczy wspierać, gdy podejmujesz
ważne sprawy.
248
00:17:47,390 --> 00:17:48,530
Szykuj koleby.
249
00:17:48,850 --> 00:17:51,130
Ale... Założę futro.
250
00:17:51,450 --> 00:17:53,350
U Paulinów zawsze zimno.
251
00:17:53,570 --> 00:17:54,670
Nawet w maju.
252
00:18:46,570 --> 00:18:48,250
Dlaczego chodzisz za mną, Eksień?
253
00:18:51,310 --> 00:18:52,870
Gdyby ktoś cię zobaczył?
254
00:18:54,690 --> 00:18:55,850
Opuściłam Kraków.
255
00:18:57,170 --> 00:18:58,470
Tak jak kazалась.
256
00:18:59,810 --> 00:19:01,390
Musisz odejść, Ragana.
257
00:19:02,550 --> 00:19:03,550
Zupełnie.
258
00:19:06,070 --> 00:19:07,330
Chciałam cię tylko...
259
00:19:17,930 --> 00:19:18,930
Wybacz mi.
260
00:19:26,050 --> 00:19:27,570
Wybacz, że nie mogę cię milować.
261
00:19:29,990 --> 00:19:30,990
Jesteś chora?
262
00:19:45,170 --> 00:19:46,170
Potrzebujesz cyrulika?
263
00:19:56,560 --> 00:19:57,980
Chwałam Ci swoją moc.
264
00:20:02,240 --> 00:20:03,820
Już nie mam siły.
265
00:20:06,940 --> 00:20:08,500
Jesteś mi potrzebna na Litwie.
266
00:20:10,000 --> 00:20:12,220
Czuwaj nad nią, jak zawsze czuwałaś nade
mną.
267
00:20:14,940 --> 00:20:16,160
To jest Twój los.
268
00:20:41,870 --> 00:20:43,370
Czy znaleźliście rozwiązanie?
269
00:20:43,850 --> 00:20:44,850
Tak, pani.
270
00:20:45,410 --> 00:20:49,470
Przechodziliśmy uważnie księgi i to na
nodzie w Turus poruszono. Wiele wieków
271
00:20:49,470 --> 00:20:50,429
temu.
272
00:20:50,430 --> 00:20:52,070
Czy nie ma późniejszych zapisów?
273
00:20:52,410 --> 00:20:56,550
Nie, dekret sprzed dwustu, może
pięćdziesięciu lat.
274
00:20:56,790 --> 00:21:02,670
Skąd? Spisany przez bolońskiego prawnika
Graffiana, który uporządkował prawo
275
00:21:02,670 --> 00:21:05,410
kanoniczne. Kanoniczne, więc co to ma do
rzeczy?
276
00:21:05,890 --> 00:21:07,590
Nawiązuje też do raptu z Puewe.
277
00:21:08,190 --> 00:21:09,190
Co mówią?
278
00:21:10,120 --> 00:21:12,240
Pani pozwól, że ja wyjaśnię.
279
00:21:13,420 --> 00:21:16,520
Kanoniczne. Bo chodzi o rolę kościoła w
sprawie.
280
00:21:17,920 --> 00:21:23,040
Dekret Gracjana wyraźnie sprzeciwia się
porwaniom i nakazuje uwolnienie porwanej
281
00:21:23,040 --> 00:21:25,420
oraz ukaranie porywacza.
282
00:21:26,460 --> 00:21:28,220
Porywaczowi grozi kara śmierci.
283
00:21:28,560 --> 00:21:31,580
Chyba, że schroni się w kościele z
uprowadzoną.
284
00:21:32,160 --> 00:21:37,640
Wówczas jednak winien być wykluczony ze
wspólnoty, a także obłożony anatemą. To
285
00:21:37,640 --> 00:21:43,660
się sprowadza do tego, że małżeństwo
Czambora z Elżbietą Pilecką w świetle
286
00:21:43,660 --> 00:21:46,480
kanonicznego nie ma mocy prawnej.
287
00:21:49,620 --> 00:21:52,300
Czyli na dekret Gracjana można się
powołać.
288
00:21:57,800 --> 00:21:58,900
Juściła pani?
289
00:21:59,720 --> 00:22:00,860
Przybył poseł.
290
00:22:15,050 --> 00:22:17,510
że musiałem się ugodzić przed tym
pijanym błaznem.
291
00:22:20,450 --> 00:22:23,430
Mój ojciec miał rację, stając przeciw
Jogailę.
292
00:22:24,510 --> 00:22:26,150
Wilno spłynie krwią.
293
00:22:26,910 --> 00:22:32,770
Przysięga, że nie spocznę, dopóki jej
zemsta się nie odbędzie. Co zamierzasz,
294
00:22:32,770 --> 00:22:33,770
książe?
295
00:22:34,930 --> 00:22:37,170
Na początek mam dla ciebie zadanie.
296
00:22:37,730 --> 00:22:38,990
Zrobię, co zechcesz.
297
00:22:39,270 --> 00:22:40,510
Znajdź Ragganę.
298
00:22:40,850 --> 00:22:44,590
Kapłankę. Znajdź i zabij.
299
00:22:45,390 --> 00:22:49,450
Ale książę i król... Uderzę w to
miejsce, które zaboli najbardziej.
300
00:22:50,030 --> 00:22:51,030
Idź!
301
00:23:00,090 --> 00:23:01,250
Zaboli najbardziej.
302
00:23:02,830 --> 00:23:04,410
Ich ubój.
303
00:23:09,070 --> 00:23:10,950
Przysyła mnie pan wiceł Czambor.
304
00:23:11,150 --> 00:23:12,950
Żebym cię ukarała za zbrodnię?
305
00:23:13,620 --> 00:23:15,980
Matka świetna króla była przez was
więziona.
306
00:23:16,380 --> 00:23:18,500
Tylko proszona o misję, której nie
wykonała.
307
00:23:19,180 --> 00:23:20,200
Czego chcesz?
308
00:23:21,100 --> 00:23:25,060
Mój pan chce dostać to, co się mu należy
w świetle prawa jako mężowi Elżbiety
309
00:23:25,060 --> 00:23:26,060
Pileckiej.
310
00:23:26,380 --> 00:23:28,620
Jej posak, jak śmierć się.
311
00:23:31,320 --> 00:23:35,580
Zatłukaj ciebie, a potem zatłukaj
twojego tęsknego pana. Udupasem władam!
312
00:23:35,680 --> 00:23:36,760
Przepłacisz to głową!
313
00:23:37,000 --> 00:23:40,940
Każdy, kto przyłożył rękę do krzywdy
Elżbiety, zasługuje na śmierć. Spytku,
314
00:23:40,960 --> 00:23:41,960
odstąp!
315
00:23:42,760 --> 00:23:47,700
Tę noc poseł spędzi w lochu, a rano
pojedzie do swojego pana i powie, że nie
316
00:23:47,700 --> 00:23:51,600
tylko żadnego posagu nie dostanie, ale
za swój czyn zapłaci głową.
23845
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.