Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:58,900 --> 00:01:02,650
W poprzednim odcinku. Wskazuje Gniewosza
Zdalewicz na odszczekanie wszystkich
2
00:01:02,650 --> 00:01:04,390
kłamstw. Od ławą.
3
00:01:14,170 --> 00:01:15,950
Te litery znasz na pewno.
4
00:01:16,170 --> 00:01:18,070
Od niej zaczyna się miłość.
5
00:01:18,290 --> 00:01:19,330
A jak amor?
6
00:01:30,270 --> 00:01:32,310
Wolonie. Jak Polska.
7
00:01:34,110 --> 00:01:37,670
Gdybym tu nie przyjechał, nie poznałbym
Ciebie.
8
00:01:42,430 --> 00:01:43,430
El.
9
00:01:43,990 --> 00:01:45,290
Jak lumen.
10
00:01:45,950 --> 00:01:46,950
Światło.
11
00:01:47,690 --> 00:01:48,690
Lituanie.
12
00:01:49,590 --> 00:01:50,590
El.
13
00:01:51,410 --> 00:01:52,950
Jak ludzie Cię.
14
00:01:53,310 --> 00:01:56,710
Kup się, Władysławie. Bo zaraz przyjadą
panowie i...
15
00:01:56,990 --> 00:02:00,410
Tyle będzie z tego uczenia. Czy to moja
wina, że zawsze, kiedy zaczynam się
16
00:02:00,410 --> 00:02:03,590
uczyć, zbieram się na kochanie?
17
00:02:04,750 --> 00:02:06,070
Bo sobie pójdę.
18
00:02:08,110 --> 00:02:09,810
Nie pozwoli, miło moje.
19
00:02:10,229 --> 00:02:11,570
Nie pozwolę.
20
00:02:12,390 --> 00:02:16,650
Panie, przybył książę o Polsce.
21
00:02:17,910 --> 00:02:18,910
Zaprosiłeś go?
22
00:02:19,230 --> 00:02:22,150
Wezwałem. Z wielu rzeczy musi się
tłumaczyć.
23
00:02:22,360 --> 00:02:25,840
Chyba nie sądzisz, że ma coś
wspólnego... O procesie gniełoszy nie
24
00:02:25,840 --> 00:02:26,840
sprawa zamknięta.
25
00:02:27,060 --> 00:02:30,760
Jak my tym żyć nie będziemy... I ludzi
zapomną.
26
00:02:42,620 --> 00:02:43,640
Będę tęsknił.
27
00:02:44,380 --> 00:02:45,380
I jej.
28
00:02:53,260 --> 00:02:54,260
Przyjedziesz prędko?
29
00:02:54,440 --> 00:02:59,400
Obiecuję. Jak tylko załatwię sprawy z
majątkiem, pędzę do Krakowa ile sił w
30
00:02:59,400 --> 00:03:00,400
koniu.
31
00:03:01,580 --> 00:03:04,840
A jeśli znów wydarzy się coś złego?
32
00:03:05,940 --> 00:03:07,540
Twój brat zgodził się na ślub.
33
00:03:08,940 --> 00:03:10,040
Wszystko załatwione.
34
00:03:13,520 --> 00:03:14,780
Jesteście gotowe do drogi?
35
00:03:15,360 --> 00:03:18,520
Jak to? Już? Musimy natychmiast jechać.
Dokąd?
36
00:03:19,380 --> 00:03:20,500
Wszystko się zmieniło.
37
00:03:20,820 --> 00:03:21,820
Co takiego?
38
00:03:22,160 --> 00:03:23,160
Nie idziemy do Krakowa.
39
00:03:30,520 --> 00:03:35,040
Dziękujemy, książe, że udostępniasz
naszym posłom zamek złotorii na
40
00:03:35,300 --> 00:03:37,420
Króli królowa zawsze mogą na mnie
liczyć.
41
00:03:37,680 --> 00:03:38,680
A krzyżacy?
42
00:03:39,080 --> 00:03:42,460
Czyli gościna nie moja w tym zasługa,
tylko stron w tej wojnie.
43
00:03:43,160 --> 00:03:45,880
Jakkolwiek moja gościnność też chyba ma
znaczenie.
44
00:03:46,260 --> 00:03:50,060
Czyżbyś rozdawał złoto, krewniaku? Coś
cenniejszego. Pokój.
45
00:03:50,270 --> 00:03:54,830
i wolność dla jeńców. Oczywiście to
zależy od księcia Skirieły i woli Boga.
46
00:03:54,890 --> 00:04:01,870
Skoro mowa o woli Boga, biskup Radlica
właśnie urodził z
47
00:04:01,870 --> 00:04:03,450
Rzymu. W Władysławie, może później.
48
00:04:03,790 --> 00:04:07,630
Z Rzymu znakomicie. Twój bratanek nie
zostanie arcybiskupem. Jan?
49
00:04:08,510 --> 00:04:15,170
Skąd miałby go spotkać? Taki zaszczyt
królu. Jestem zaskoczony. Mój Jan na...
50
00:04:15,530 --> 00:04:20,310
Arcybiskupa do prawdy, jako biskup
poznański i kujawski sprawdził się.
51
00:04:42,830 --> 00:04:47,710
że postanowiliśmy wspólnie działać
przeciwko zakonowi bez mojego wsparcia.
52
00:04:47,810 --> 00:04:50,210
Chcesz szantażować króla? Tylko
przypominam.
53
00:04:50,450 --> 00:04:52,690
Twój bratanek nie zostanie arcybiskupem.
54
00:04:52,970 --> 00:04:56,790
Papież zdecyduje. Zdecyduje, że to
będzie dobrogost.
55
00:04:57,350 --> 00:05:00,710
Jan to biskup z książęcego rodu, mądry i
uczony.
56
00:05:01,030 --> 00:05:02,970
Chcesz wydać córkę za mojego brata?
57
00:05:03,470 --> 00:05:04,970
To lepiej zamilcz się.
58
00:05:05,750 --> 00:05:07,590
Chcesz moich poręczeń dla Żyda?
59
00:05:08,490 --> 00:05:13,170
To nie zapomnij serdecznie przywitać
mojej córki w rodzinie.
60
00:05:13,590 --> 00:05:19,970
Wojciech, a jeśli się dowiem, że miałeś
coś wspólnego z plotkami Gniełosza...
61
00:05:44,859 --> 00:05:46,220
Książę, niedługo ojcze.
62
00:05:46,900 --> 00:05:50,700
No nie wiem, twój brat traktuje mnie jak
byle chłopka, który przychodzi po
63
00:05:50,700 --> 00:05:54,600
prośbie. Już prawie jesteśmy rodziną,
może tak po bratersku chciał. Chciał
64
00:05:54,600 --> 00:05:57,540
upokorzyć, mnie i cały mój ród. I udało
mu się.
65
00:05:57,980 --> 00:05:59,660
A bo warto takie urazy chować.
66
00:06:00,200 --> 00:06:03,060
Chodźmy na kielicha zanim... Nie
pojmujesz, książę?
67
00:06:03,600 --> 00:06:07,300
Król ma ludzi za nic. Kiedy dołączysz do
mojej rodziny, i ciebie też tak
68
00:06:07,300 --> 00:06:09,060
potraktuje. Jak igraszkę.
69
00:06:12,040 --> 00:06:13,040
Wyjeżdżam.
70
00:06:13,540 --> 00:06:15,080
Nieważne rady. Ja za mnie.
71
00:06:16,280 --> 00:06:17,740
Ledwie przyjechałeś w książę.
72
00:06:18,320 --> 00:06:19,320
Żegnaj.
73
00:06:26,160 --> 00:06:30,760
Prędzej! A co z moim ślubem? Z naszym.
Teraz ważniejszy Świętosław.
74
00:06:31,080 --> 00:06:33,280
Gotów umrzeć im dotrzemy, więc pospiesz
się.
75
00:06:33,700 --> 00:06:35,480
Janie, sprawdź proszę, czy koleba
gotowa.
76
00:06:36,040 --> 00:06:40,260
Chcesz rzucić mnie w ramiona
umierającego? To źle? Każdy zasługuje na
77
00:06:40,260 --> 00:06:42,740
szczęścia. Nie o jego szczęście ci
chodzi, tylko o majątek.
78
00:06:43,150 --> 00:06:47,390
Czy kiedyś mówiłem inaczej? Kiedyś był
zdrów, a teraz umiera niegodnym
79
00:06:47,390 --> 00:06:51,850
wykorzystywać taką sytuację. Skończ z
tymi morałami. Z Dobiesławem się nie
80
00:06:51,850 --> 00:06:54,410
udało, ale kolejnej okazji nie
przepuszczę. A królowa?
81
00:06:54,910 --> 00:06:57,210
Obiecałam, że będę na Wawelu, kiedy
wróci z nie połomic.
82
00:06:57,650 --> 00:07:01,230
Miałyśmy pomówić o twojej posadzie.
Jeżeli teraz pojedziemy do Brzezia, to
83
00:07:01,230 --> 00:07:02,390
stracisz szansę na urząd.
84
00:07:02,650 --> 00:07:04,030
A królowa obiecała.
85
00:07:04,490 --> 00:07:06,590
Wystarczy jedna rozmowa.
86
00:07:07,270 --> 00:07:09,590
Miałyście to załatwić przed wyjazdem do
Kościelca.
87
00:07:10,570 --> 00:07:12,190
Załatwiłyście? Nie.
88
00:07:13,100 --> 00:07:16,700
Teraz będziemy postępować według mojego
planu. A jaki to jest plan?
89
00:07:16,980 --> 00:07:18,860
Wydać śmichnę za Świętosława Skłaja.
90
00:07:19,420 --> 00:07:23,960
Jest bezdzietny, rodziny nie ma, majątek
przyjdzie na śmichnę. Wystarczy tylko
91
00:07:23,960 --> 00:07:24,960
zdążyć ze ślubem.
92
00:07:32,060 --> 00:07:35,760
Dziękuję, panem rodzie, choć mała w tym
moja zasługa.
93
00:07:36,880 --> 00:07:39,720
Za wielkim mężem często stoi mądra żona.
94
00:07:40,810 --> 00:07:45,430
Twój mąż, Pani, podejmuje same słuszne
decyzje w sprawach litewskich. Nie
95
00:07:45,430 --> 00:07:47,490
wiedziałam, że Ci tak leży na sercu
dobro Litwy.
96
00:07:48,390 --> 00:07:49,850
Potrafię docenić władzę.
97
00:07:50,450 --> 00:07:53,690
Przebądź więc do złotorii. Jesteśmy
gotowi do rozmów.
98
00:07:54,390 --> 00:07:55,890
W tej sprawie tu jestem.
99
00:07:56,290 --> 00:07:58,310
Chcemy zmienić miejsce spotkania.
100
00:07:58,730 --> 00:07:59,810
Niech zgadnę.
101
00:08:00,550 --> 00:08:01,790
Lechem w Malborku.
102
00:08:04,750 --> 00:08:06,010
Zapraszamy do Nidzicy.
103
00:08:08,270 --> 00:08:09,430
Skąd ta zmiana?
104
00:08:09,930 --> 00:08:14,310
Lęka chce wysłać posłów na nasze ziemie?
Lęka chce podać przyczyny zmiany.
105
00:08:14,370 --> 00:08:19,870
Książę opolski przygotował zamek.
Złotoria gotowa. A kto decyduje, książę
106
00:08:19,870 --> 00:08:20,870
król?
107
00:08:22,230 --> 00:08:24,010
Zgadzam się, ale mój brat... Ja?
108
00:08:29,370 --> 00:08:33,610
Książę Skrygalu, namiętnik Litwy, będzie
przy wodzie w delegację.
109
00:08:34,010 --> 00:08:37,570
A ty, konturze, okażesz mu należny
szacunek.
110
00:08:37,809 --> 00:08:40,809
Królu! Twój brat to wymarzony
negocjator.
111
00:08:41,690 --> 00:08:44,330
W sporze twardy, ale do urty zawsze
gotowy.
112
00:08:45,350 --> 00:08:47,530
A więc... zgoda.
113
00:08:50,090 --> 00:08:51,190
Czekamy w Najdenburgu.
114
00:08:58,350 --> 00:08:59,750
Mam tego dość, Witoldzie.
115
00:09:00,290 --> 00:09:03,410
Co się na tym zamku dzieje? Bardzo cię
proszę, żebyś coś z tym zrobił.
116
00:09:03,630 --> 00:09:06,130
A powiesz mi z czym najdroższe? Jak to z
czym?
117
00:09:06,480 --> 00:09:10,540
Chciałam wyprawić na zamku zabawę z
Ryngałą i z Agnetą, moją dwórką.
118
00:09:10,740 --> 00:09:15,480
Tymczasem Korygieło wydał rozkaz swoim
urzędnikom, żeby odmówili mi pomocy.
119
00:09:15,560 --> 00:09:19,100
Mnie, księżnej. I twojej siostrze, która
wszak też jest księżną.
120
00:09:19,980 --> 00:09:21,100
Słuchasz mnie, Witoldzie?
121
00:09:21,380 --> 00:09:24,040
Zostałam upokorzona. I to kolejny raz.
122
00:09:25,420 --> 00:09:28,760
Myślałam, że skoro Skirgieło stąd
wyjedzie, to będziemy mogli chociaż
123
00:09:28,760 --> 00:09:30,100
chwilę poczuć się jak u siebie.
124
00:09:31,040 --> 00:09:33,700
Tymczasem Korygieło jest dwakroć gorszy
od Skirgieły.
125
00:09:34,320 --> 00:09:37,160
Na co dzień nie ma władzy, więc teraz
korzystam.
126
00:09:40,060 --> 00:09:41,160
Musisz to przetrwać.
127
00:09:42,980 --> 00:09:44,360
Musisz być dzielna.
128
00:09:47,500 --> 00:09:48,800
Chyba się go nie lękasz.
129
00:09:50,220 --> 00:09:53,140
Przysięgam, że niedługo będziesz tu
wszędzie.
130
00:09:53,660 --> 00:09:54,660
Wielką panią.
131
00:09:55,160 --> 00:09:56,159
Zaufaj mi.
132
00:09:56,160 --> 00:09:57,440
Jeżeli masz plan, to mów.
133
00:09:57,720 --> 00:10:01,460
Bo ja już dłużej nie wytrzymam tego
więzienia, tego układu, tej zależności.
134
00:10:02,700 --> 00:10:04,040
Pozbędę się skiergieły.
135
00:10:04,240 --> 00:10:05,240
Ciągle to słyszę.
136
00:10:07,580 --> 00:10:08,800
Wkrótce zobaczysz.
137
00:10:09,540 --> 00:10:11,180
Wprowadzę na zamek swoich ludzi.
138
00:10:11,580 --> 00:10:13,160
To na co czekasz?
139
00:10:13,500 --> 00:10:14,500
Na okazję.
140
00:10:14,580 --> 00:10:16,320
Zabawa? Goście?
141
00:10:16,880 --> 00:10:19,520
Przecież właśnie o tym mówiłam. Znowu
mnie nie słuchałeś.
142
00:10:20,320 --> 00:10:23,060
Ale zabawa dwórek to nie wystarczy.
143
00:10:26,420 --> 00:10:28,020
To co planujesz?
144
00:10:30,840 --> 00:10:31,840
Weselę.
145
00:10:35,280 --> 00:10:39,820
Nigdy więcej nie staniesz przeciw mnie w
obecności Krzyżaków.
146
00:10:41,700 --> 00:10:43,860
Podważyłeś moją decyzję. Złą decyzję.
147
00:10:44,420 --> 00:10:46,300
Książę Opolczyk pocął przygotowania.
148
00:10:46,700 --> 00:10:49,640
Jak mam się żenić z jego córką, jak by
ciągle w porze?
149
00:10:49,860 --> 00:10:50,920
Nie chłon się, Marty.
150
00:10:52,640 --> 00:10:54,180
Błoknuję w Rzymie przeciwko mnie.
151
00:10:54,420 --> 00:10:55,420
No to jak ze mną będzie?
152
00:10:55,800 --> 00:11:00,080
O czym ty mówisz? Wikt jestem dla ciebie
ważny. Ale jutro, kiedy wejdę do rodzin
153
00:11:00,080 --> 00:11:02,720
Opolczyka, nigdzie nie wejdziesz i nikąd
nie wejdziesz.
154
00:11:04,690 --> 00:11:05,890
Jesteś moim bratem.
155
00:11:16,410 --> 00:11:20,950
Jeżeli tak nim
156
00:11:20,950 --> 00:11:27,690
gardzisz, czemu każesz się żenić z jego
157
00:11:27,690 --> 00:11:28,690
córką?
158
00:11:28,910 --> 00:11:32,750
Bo chce go mieć pod kontrolą. Do tego
mnie jesteś potrzebny.
159
00:11:33,100 --> 00:11:35,380
A skoro żem taki ważny, to mogę
przewodzić.
160
00:11:39,000 --> 00:11:40,280
Daj mu przewodzić.
161
00:11:41,440 --> 00:11:44,200
I tak nigdzie nie dojdzie, no a wreszcie
wojna będzie.
162
00:11:49,960 --> 00:11:51,820
Panie, ale jakże to?
163
00:11:52,420 --> 00:11:53,420
Ja?
164
00:11:53,600 --> 00:11:55,180
I książęca siostra?
165
00:11:55,380 --> 00:11:57,140
A masz coś przeciwko Ryngalle?
166
00:11:59,180 --> 00:12:00,180
Przeciwnie, pani.
167
00:12:00,520 --> 00:12:02,380
Ale gdzie mnie do księżniczki?
168
00:12:03,150 --> 00:12:04,150
Ja był ja.
169
00:12:04,510 --> 00:12:08,330
Prosty chłop. W miłowaniu nie zawsze
chodzi o majątek.
170
00:12:08,550 --> 00:12:10,090
Ani w małżeństwie.
171
00:12:11,290 --> 00:12:14,210
Najważniejsze, by prędko urządzić wam z
rękowiny.
172
00:12:14,690 --> 00:12:16,910
Trzeba kuć żelazo póki gorące.
173
00:12:17,110 --> 00:12:20,850
A księżniczka Ręgała to wielkim jestem?
174
00:12:21,170 --> 00:12:22,750
Sprawy sercowe zostaw mnie.
175
00:12:23,090 --> 00:12:26,030
Powiemy jej o ślubie i odpowiednio do
ciebie nastawię.
176
00:12:28,630 --> 00:12:30,010
Czynisz cuda, pani.
177
00:12:31,600 --> 00:12:34,620
Ty jesteś jak anioł dobrej dobytni. Iść
już czuporna.
178
00:12:35,400 --> 00:12:37,360
Czasu niewiele, a tyś całkiem leśny.
179
00:12:45,760 --> 00:12:49,540
Na razie nikt nie może o tym wiedzieć.
Nawet twoje Agnety.
180
00:12:50,000 --> 00:12:51,140
A co z Ryngałą?
181
00:12:51,780 --> 00:12:52,780
Lepiej milczyć.
182
00:13:00,110 --> 00:13:02,150
Żądasz od niej wielkiego poświęcenia.
183
00:13:02,610 --> 00:13:03,850
Nie dla siebie.
184
00:13:04,870 --> 00:13:09,210
Jest córką Kistuta, więc musi być gotowa
do poświęceń.
185
00:13:10,370 --> 00:13:11,690
Tak nas chowali.
186
00:13:21,730 --> 00:13:23,590
Witam, witam, panie, proszę.
187
00:13:23,810 --> 00:13:25,490
Siadajcie, siadajcie, wejdźcie,
siadajcie.
188
00:13:26,270 --> 00:13:27,810
Witam, witam, witam.
189
00:13:28,410 --> 00:13:29,810
Już was nie ma?
190
00:13:30,090 --> 00:13:33,990
Że cię płacę za piwo. Pani z lachcianki
też płacą. To dużo.
191
00:13:34,190 --> 00:13:35,190
Już, nie robisz.
192
00:13:44,830 --> 00:13:45,830
Piwa.
193
00:13:48,350 --> 00:13:51,650
Mam nadzieję, że u królowej w
Niepołomicach lepsza pogoda.
194
00:13:56,530 --> 00:13:58,790
Ale jak człowiek zakochany...
195
00:13:59,760 --> 00:14:01,240
To i deszcz mu nie szkodzi.
196
00:14:02,140 --> 00:14:05,000
Ja bym nigdy nie narzekała, bo kocham.
Oczywiście.
197
00:14:06,680 --> 00:14:07,880
Każdy nas kocha.
198
00:14:08,460 --> 00:14:09,460
Króla.
199
00:14:12,820 --> 00:14:14,760
Tak, matko, znasz odpowiedź. Kocham.
200
00:14:16,460 --> 00:14:19,180
Co w tym złego? Miłuję króla. Króla
Jadwigę.
201
00:14:21,160 --> 00:14:23,320
No i dlaczego ja w to nie mogę uwierzyć?
202
00:14:23,560 --> 00:14:25,820
Te wszystkie łzy z powodu Jadwigi?
203
00:14:30,730 --> 00:14:32,490
Oby się nigdy nie dowiedziała.
204
00:15:20,380 --> 00:15:24,520
Weź to stąd. Ja tu mam ważne dokumenty.
205
00:15:26,200 --> 00:15:30,580
Płoki pieczętne. Wiesz, co będzie, jeśli
to płonie? Nic gorszego nie stoczę.
206
00:15:30,600 --> 00:15:34,480
Właśnie powiedziały mi duchy. Jakie
duchy? Jogaile grozi z
207
00:15:34,520 --> 00:15:39,620
Muszę się z nim natychmiast zobaczyć.
Sam król kazał cię pilnować. Masz zakaz
208
00:15:39,620 --> 00:15:40,620
wychodzenia z domu.
209
00:15:40,660 --> 00:15:41,660
Ja to wyrzucę.
210
00:15:42,580 --> 00:15:43,740
Nie pojmujesz.
211
00:15:44,060 --> 00:15:45,560
Za dwa dni wracasz na Litwę.
212
00:15:45,780 --> 00:15:48,880
Opłaciłem już kupców, którzy cię
zabiorą. A do tego czasu koniec czarów.
213
00:15:49,740 --> 00:15:51,660
Potrzebuję widzieć się z Jogailą.
214
00:15:53,200 --> 00:15:55,580
Już wiem, kim jest niewiasta z jego
snów.
215
00:15:55,800 --> 00:15:58,800
I tak to wyleje. To ona stanowi
zagrożenie.
216
00:15:59,160 --> 00:16:02,720
Nie tylko dla króla, ale... ale dla
całej korony.
217
00:16:03,140 --> 00:16:04,160
Dla Litwy.
218
00:16:04,680 --> 00:16:05,680
Dla ciebie.
219
00:16:06,440 --> 00:16:07,460
Jaka niewiasta?
220
00:16:15,210 --> 00:16:18,490
Skąd pierwszy raz zobaczyłam króla, nie
mogę przestać myśleć. Przestań, to
221
00:16:18,490 --> 00:16:21,870
grzech. Ja mu przysięgam, już nigdy na
niego nie spojrzę. Przysięgam przed
222
00:16:21,950 --> 00:16:23,710
Oczywiście, że spojrzysz. To twój król.
223
00:16:24,010 --> 00:16:25,190
Nie tędy droga.
224
00:16:26,250 --> 00:16:27,430
Co więc mam robić?
225
00:16:28,910 --> 00:16:30,850
Trzeba cię jak najszybciej wydać za mąż.
226
00:16:32,610 --> 00:16:33,750
Za mąż? Za kogo?
227
00:16:35,790 --> 00:16:38,290
Widziałam odpowiedniego kandydata na
Wawelu.
228
00:16:38,890 --> 00:16:41,270
Bogaty litewski bojar Sir Putis.
229
00:16:41,730 --> 00:16:42,730
Litwy dzikut?
230
00:16:44,240 --> 00:16:50,260
Wybacz matko, może być... Ej, kochana,
napijemy się.
231
00:16:51,160 --> 00:16:53,420
Kochana, chodź napij...
232
00:17:20,200 --> 00:17:22,000
Piękna i młoda szlachcianka.
233
00:17:24,619 --> 00:17:26,839
To ona śniła się królowi.
234
00:17:28,800 --> 00:17:34,840
Jego cen zaczyna się spełniać i długo
straci głowę i nikt nie będzie mógł nic
235
00:17:34,840 --> 00:17:35,840
to poradzić.
236
00:17:36,000 --> 00:17:37,940
Znam króla, on głowy nie traci.
237
00:17:39,760 --> 00:17:41,080
Muszę go odwrócić.
238
00:17:43,020 --> 00:17:45,320
Jeżeli wyrzeknie się Adwigi, straci
wszystko.
239
00:17:47,120 --> 00:17:49,160
Zadrość przez ciebie przemawia, Radano.
240
00:17:50,670 --> 00:17:51,850
I myślisz, że co?
241
00:17:54,250 --> 00:17:55,370
Skradniesz jego serce?
242
00:17:55,970 --> 00:17:58,030
Chłopiacy. Lękam się o niego.
243
00:17:59,150 --> 00:18:01,510
Tak raz nie muszę, bo co moje biorę.
244
00:18:02,670 --> 00:18:05,590
Władysław z Jadwigą są teraz szczęśliwi
w Niebołomicach.
245
00:18:06,310 --> 00:18:08,270
Może nawet Jadwiga jest już przemienna.
246
00:18:09,250 --> 00:18:10,510
Król nie twój.
247
00:18:10,810 --> 00:18:12,990
Nie ma już jogajły. Władysław jest.
248
00:18:13,450 --> 00:18:15,050
Cudzy mąż, cudzy król.
249
00:18:17,950 --> 00:18:19,430
W Niebołomicach?
250
00:18:22,940 --> 00:18:24,160
Niemożliwe. Zapomnij o tym.
251
00:18:24,980 --> 00:18:26,400
I sprzątnij ten chlew.
252
00:18:28,640 --> 00:18:29,860
Może to nie dziś.
253
00:18:32,980 --> 00:18:36,180
Może to wszystko tanie się jutro?
254
00:18:36,680 --> 00:18:40,440
Nikt ci nie przyjdzie do głowy uciekać.
Sługa pilnuje. Drzwi nie wypuścicie.
255
00:18:41,760 --> 00:18:42,760
Babskie dziwadła.
256
00:18:45,200 --> 00:18:46,200
Pilnuj.
257
00:18:57,930 --> 00:19:00,270
Obiecaj, że będziesz ostrożna w drodze.
258
00:19:00,950 --> 00:19:03,050
Ciszej. Jeszcze nic nie wiadomo.
259
00:19:03,370 --> 00:19:04,370
Będę się modlił.
260
00:19:06,010 --> 00:19:07,730
A i ty ślipacie, że do nieba.
261
00:19:10,310 --> 00:19:12,490
Bać by pani zbyt szybko konia nie
ujeżdżała.
262
00:19:15,490 --> 00:19:17,530
Jedźcie już, bo noc idzie.
263
00:19:29,800 --> 00:19:31,460
W końcu chwila, by pomówić z bratem.
264
00:19:32,900 --> 00:19:34,640
Gotów jesteś do rozmów z zakonem?
265
00:19:35,580 --> 00:19:37,240
Jeżeli chodzi o picie, to tak.
266
00:19:37,880 --> 00:19:40,160
Cieszę się na Boga, jestem cześć jak
nigdy.
267
00:19:41,140 --> 00:19:45,880
Miałem zły czas, bywały gorsze chwile,
ale jestem jak nowy.
268
00:19:46,540 --> 00:19:48,020
Wyczułem niewieścio w rękę.
269
00:19:48,780 --> 00:19:55,600
Skoro o tym mowa, właśnie miałem ci
powiedzieć, Raghana stoi za tą sprawą.
270
00:20:00,740 --> 00:20:01,880
Uważaj na nią, bracie.
271
00:20:02,240 --> 00:20:03,340
Będzie cię zwodzić.
272
00:20:04,880 --> 00:20:06,260
Ale zdobyć cię nie da.
273
00:20:06,460 --> 00:20:12,700
Nie po to,
274
00:20:14,680 --> 00:20:20,120
żeby ty mi ją zabrał. To nie znaczy, że
tobie wolno.
275
00:20:23,660 --> 00:20:24,660
Tak?
276
00:20:27,200 --> 00:20:28,440
To gdzie jest w tej chwili?
277
00:20:29,060 --> 00:20:30,060
Miesz?
278
00:20:30,530 --> 00:20:32,830
Przyjechała do mnie, do Krakowa.
279
00:20:37,030 --> 00:20:38,030
Nie wierzę.
280
00:20:39,010 --> 00:20:44,670
Wyznała, że dzieli z tobą w loży, a ja
głupio myślałem, że chce we mnie zbudzić
281
00:20:44,670 --> 00:20:45,670
zazdrość.
282
00:21:14,540 --> 00:21:15,780
Ragana nas nie porusi.
283
00:21:25,040 --> 00:21:26,220
Zostało padać, pani.
284
00:21:26,960 --> 00:21:28,320
Można ruszać w drogę.
285
00:21:32,220 --> 00:21:34,480
Matko, nie dam rady jechać już w noc.
286
00:21:34,780 --> 00:21:38,300
To ci opowiem historię twojej babki
Owki.
287
00:21:39,760 --> 00:21:44,550
Kiedyś... W nocy, kiedy razem z matroną
wracały z klasztoru w Sączu, dokąd
288
00:21:44,550 --> 00:21:48,850
wiozły jabłka i mąkę, w ich kolebie
zepsuło się koło. O, i właśnie w takich
289
00:21:48,850 --> 00:21:50,510
sytuacjach się lęka. Posłuchaj dalej.
290
00:21:51,150 --> 00:21:55,070
Owka z Bogną przy drzewie czekały, aż
woźnica poradzi sobie z naprawą.
291
00:21:55,350 --> 00:22:00,650
No ale twojej babce zaczęło się nudzić.
No więc weszła na drogę, zakasała rękawy
292
00:22:00,650 --> 00:22:06,030
i sama chciała to koło naprawiać, a tu
traf chciał, że drogą przejeżdżał dobrze
293
00:22:06,030 --> 00:22:07,390
urodzony młodzieniec.
294
00:22:08,040 --> 00:22:11,140
Zobaczył ubrudzoną błotem damę i tanął
jak wryty.
295
00:22:11,580 --> 00:22:13,800
Ona była młoda i piękna jak ty.
296
00:22:14,400 --> 00:22:18,300
A on możny i rosły jak twój ojciec.
297
00:22:20,860 --> 00:22:22,200
Domyślasz się, co było dalej?
298
00:22:22,800 --> 00:22:25,640
Skoro byli moimi dziadkami, to tak.
299
00:22:26,960 --> 00:22:29,340
Chodź, jedziemy. To niedaleko.
300
00:22:29,840 --> 00:22:31,240
Nie będziemy tu siedzieć.
301
00:22:57,110 --> 00:22:58,110
Niczego tutaj?
302
00:22:59,390 --> 00:23:00,450
Nikogo nie ma, pani.
303
00:23:05,630 --> 00:23:06,630
Jezus Maria!
304
00:23:06,730 --> 00:23:07,730
Co się dzieje?
305
00:23:18,710 --> 00:23:20,370
Wiem, kim jesteś, my zapłacę.
306
00:23:20,890 --> 00:23:22,630
Aż za dobrze wiem, kim jesteście.
307
00:23:23,030 --> 00:23:25,410
A płacić nie musicie, bo sam sobie
wszystko wezmę.
308
00:23:26,600 --> 00:23:27,860
Rodem z tą panną.
309
00:23:28,960 --> 00:23:30,140
Wreszcie jesteś moja.
310
00:23:30,980 --> 00:23:32,000
Raptus poele!
311
00:23:32,740 --> 00:23:34,160
Jesteś moja, Elżbieto!
312
00:23:36,700 --> 00:23:37,700
Ruszamy!
313
00:23:39,640 --> 00:23:40,760
Raptus matko!
23091
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.