Would you like to inspect the original subtitles? These are the user uploaded subtitles that are being translated:
1
00:00:57,540 --> 00:01:00,780
Nie próbowałam szukać kontaktu z
księciem.
2
00:01:01,150 --> 00:01:03,110
Sprawa z Wilhelmem jest zakończona.
3
00:01:13,230 --> 00:01:14,230
Przysłali z Paryża.
4
00:01:14,870 --> 00:01:18,870
Królowa będzie szczęśliwa z takiego
prezentu, panie. Nie ona go dostanie.
5
00:01:19,190 --> 00:01:22,710
Nie? Zdawało mi się, że z myślą o niej
zamawiałeś.
6
00:01:23,250 --> 00:01:24,650
Nie znasz mych myśli.
7
00:01:30,010 --> 00:01:31,010
Wybacz.
8
00:01:31,880 --> 00:01:36,400
Przekaż szkatułkę mojej siostrze.
9
00:01:36,900 --> 00:01:39,240
Jako pamiątkę z wizyty u brata.
10
00:01:40,620 --> 00:01:47,320
Podarwał się chojnie niedalej jak
wczoraj. Koń, etola, klejnoty.
11
00:01:47,320 --> 00:01:50,180
będzie miała gdzie trzymać kosztowności.
12
00:01:51,480 --> 00:01:56,620
Nie lepiej podarować szkatułkę
bodzancie. Na relikwie. Do Gniezna.
13
00:02:09,289 --> 00:02:10,410
Widzisz tę scenę?
14
00:02:10,850 --> 00:02:12,770
Nie nadaje się na relikwię.
15
00:02:16,090 --> 00:02:17,290
To Tyzbe.
16
00:02:18,170 --> 00:02:21,730
Przebije się mieczem, widząc martwego
Perama.
17
00:02:22,630 --> 00:02:25,330
Oboje zginęli przez głupie
nieporozumienie.
18
00:02:25,890 --> 00:02:27,290
Ulegli pozorom.
19
00:02:28,070 --> 00:02:30,170
Komu więc zanieść szkatułkę?
20
00:02:38,730 --> 00:02:39,730
Trudno niech będzie.
21
00:02:41,970 --> 00:02:43,150
Daj ją królowej.
22
00:02:43,670 --> 00:02:46,330
Tyle razy mi tę historię opowiadała.
23
00:02:46,590 --> 00:02:49,010
A może lepiej będzie, jak ty sam ją
wręczysz.
24
00:02:49,210 --> 00:02:54,590
Nie zapędzę się, Dimitrze. Jako
chrześcijanin wybaczyłem, ale jako mąż
25
00:02:54,590 --> 00:02:56,590
potrzebuję czasu.
26
00:02:59,050 --> 00:03:01,970
Co dzień dziękuję Bogu, że mnie nie
uczynił mężem.
27
00:03:04,910 --> 00:03:05,910
Idź już.
28
00:03:17,230 --> 00:03:20,470
Wiele lat temu wybaczyłaś mi winę, pani.
29
00:03:22,070 --> 00:03:24,010
Lecz grzech nadal ciąży.
30
00:03:25,650 --> 00:03:27,590
Mówisz o naszych dawnych utarczkach?
31
00:03:29,370 --> 00:03:30,650
Wybaczyłam szczerze.
32
00:03:31,070 --> 00:03:32,750
Dlaczego dziś do tego wracasz?
33
00:03:33,070 --> 00:03:34,070
Myślę o przyszłości.
34
00:03:34,990 --> 00:03:36,890
O tym, kto zajmie moje miejsce.
35
00:03:38,290 --> 00:03:43,910
Chciałbym na nim... Chciałbym na nim
widzieć dobrogosta.
36
00:03:44,170 --> 00:03:46,610
To człowiek uczciwy. oddany koronie.
37
00:03:48,790 --> 00:03:55,730
Tymczasem wiem, że... że książę opolski
pod wpływem Wilhelma forsuje w Rzymie
38
00:03:55,730 --> 00:03:57,830
swojego krewniaka Jana.
39
00:03:58,590 --> 00:04:01,850
Myślę pani, że nie powinnaś popierać tej
kandydatury.
40
00:04:02,610 --> 00:04:03,850
Mówisz o plotkach.
41
00:04:04,090 --> 00:04:09,850
Jeżeli pozwolimy książętom śląskim
wpływać na papieża, ten w końcu gotów u
42
00:04:09,850 --> 00:04:10,850
biery.
43
00:04:11,870 --> 00:04:14,450
Wiem, pani, co mówię. Bywałem w Rzymie.
44
00:04:15,980 --> 00:04:22,880
Tam wina to towar na sprzedaż, a
niewinność czasami
45
00:04:22,880 --> 00:04:23,880
trzeba kupić.
46
00:04:24,060 --> 00:04:26,720
Moja niewinność nie potrzebuje złota.
47
00:04:27,340 --> 00:04:28,640
A prawdy?
48
00:04:29,440 --> 00:04:31,600
Prawda wyzwoli ciebie, nie króla.
49
00:04:32,100 --> 00:04:33,580
Prawda nas połączy.
50
00:04:38,320 --> 00:04:40,640
Jak mogliście zostawić ten list?
51
00:04:41,140 --> 00:04:43,320
To sprawa niewinności królowej.
52
00:04:43,820 --> 00:04:45,580
Przynajmniej tak Luka twierdzi.
53
00:04:46,240 --> 00:04:50,180
Jeżeli Wilhelm kiedykolwiek wspomni
sprawę listu, wtedy Jadwiga pokaże go
54
00:04:50,180 --> 00:04:54,420
swojemu mężowi i tam będzie napisane, że
nie chciała Wilhelma, a mimuje
55
00:04:54,420 --> 00:04:56,420
Władysława. Gdzie jest ten list?
56
00:04:58,460 --> 00:05:02,160
Luka... Luka. Luka. Luka. Ciągnę tylko
Luka.
57
00:05:04,480 --> 00:05:05,480
Usiądź.
58
00:05:12,650 --> 00:05:15,010
Czy ty nie widzisz, jak to wszystko
wygląda?
59
00:05:15,470 --> 00:05:18,330
Wygląda, jakbyś miała za chwilę urodzić.
Nie o tym mówię.
60
00:05:18,930 --> 00:05:25,410
Jeżeli sprawa wyjdzie na jaw, król
stanie przeciw królowej, a ciebie i Lukę
61
00:05:25,410 --> 00:05:26,410
za zdrajców.
62
00:05:26,570 --> 00:05:30,950
O czym ty mówisz? Twój mąż jest kuzynem
Wilhelma, tak?
63
00:05:31,430 --> 00:05:35,830
Ma dowody na próby kontaktu z Jadwigą,
tak? Dodaj jedno do drugiego.
64
00:05:36,390 --> 00:05:37,630
Mój mąż zdrajcą.
65
00:05:37,950 --> 00:05:39,990
Ja tak nie uważam. Ale tak mówisz.
66
00:05:40,520 --> 00:05:43,680
W życiu bym nie pomyślała, że moja
siostra...
67
00:05:43,680 --> 00:05:52,480
Jestem
68
00:05:52,480 --> 00:05:53,480
w tobie.
69
00:05:55,180 --> 00:05:56,680
Co robić?
70
00:05:56,920 --> 00:05:57,920
Co robić?
71
00:05:59,540 --> 00:06:02,300
Haftować. To uczy cierpliwości.
72
00:06:02,920 --> 00:06:05,320
Jogaila Minie, miłuję cię.
73
00:06:06,540 --> 00:06:08,160
Poza tym chcę syna.
74
00:06:08,970 --> 00:06:12,190
A do tego potrzeba być blisko, prawda?
75
00:06:15,910 --> 00:06:17,590
Król przesyła prezent, pani.
76
00:06:18,570 --> 00:06:21,170
Prosto w Paryża. Nie chcę prezentów.
77
00:06:21,530 --> 00:06:23,450
W dodatku przez posłanników.
78
00:06:24,990 --> 00:06:26,150
Pragnę czego innego.
79
00:06:29,070 --> 00:06:30,530
Oddaj podarek królowi.
80
00:06:31,490 --> 00:06:33,370
Podarek jest z serca, pani.
81
00:06:34,230 --> 00:06:36,730
Wart tyle, co kilka wsi. Na co mi wsie?
82
00:06:37,450 --> 00:06:40,750
Kiedy mąż mówi, ze mną nie chce, na to
mi szkatułki, klejnoty.
83
00:06:43,270 --> 00:06:47,170
Dymitrze, myślisz, że król...
84
00:06:47,170 --> 00:06:53,870
Znam wartość szkatułki pani,
85
00:06:54,090 --> 00:06:58,470
ale w sprawie uczuć radzić nie umiem.
86
00:07:00,910 --> 00:07:02,730
Daj mi ją i podziękuj królowi.
87
00:07:11,430 --> 00:07:18,170
Winnas okazać wdzięczność pani, że mąż,
choć nieraz, z taką fantazją
88
00:07:18,170 --> 00:07:19,830
celebruje pamięć o tobie.
89
00:07:35,170 --> 00:07:39,090
O, nie, nie, nie, nie. Nie sprzedam ci
piwa, mowy nie ma. Co się z tobą dzieje,
90
00:07:39,090 --> 00:07:40,390
człowieku? Aż żal patrzeć.
91
00:07:40,670 --> 00:07:41,670
Ale... Co ale?
92
00:07:41,930 --> 00:07:42,930
Nie ma ale.
93
00:07:42,990 --> 00:07:45,110
Kiedyś byłeś przykładem dla wszystkich
kupców, a teraz co?
94
00:07:45,330 --> 00:07:48,390
Nie po piwo przyszedłem. Ja do ciebie.
95
00:07:50,090 --> 00:07:53,430
Potrzebuję twojej pomocy. Chcesz pomocy?
Proszę bardzo. Idź i wróć najlepiej za
96
00:07:53,430 --> 00:07:57,990
ty. A kiedy to o oczyszczenie w kościele
chodzi?
97
00:07:58,290 --> 00:07:59,610
No to ja ci chyba w tym nie pomogę.
98
00:07:59,870 --> 00:08:01,450
Ja z waszym Bogiem nie mam nic
wspólnego.
99
00:08:01,750 --> 00:08:03,510
Ale srebro masz.
100
00:08:04,170 --> 00:08:07,450
W kościele można odpływ kupić.
101
00:08:08,900 --> 00:08:11,240
Tylko, że drogo. Skończyłem z lichwą.
102
00:08:11,480 --> 00:08:15,520
Będzie ci musiała wystarczyć darmowa
spowiedź. O, to jest dobre dla tych, kto
103
00:08:15,520 --> 00:08:18,500
babę krzykną albo przeklą pod nosem.
104
00:08:19,660 --> 00:08:24,900
Ale nie dla takich jak ja. To coś ty
narobił, że musisz teraz srebrem za
105
00:08:24,900 --> 00:08:25,900
odkupienie płacić.
106
00:08:26,600 --> 00:08:32,720
Ktoś powiedział, że nie ma w Krakowie
takiego spowiednika, który
107
00:08:32,720 --> 00:08:37,740
by mnie bez zachęty rozgrzeszył.
108
00:08:42,250 --> 00:08:43,409
Zajdź tego piwa.
109
00:08:45,650 --> 00:08:48,430
Nie wiem, panie posarcie, biskup prosi
cię do kaplicy.
110
00:08:48,690 --> 00:08:50,450
Chcę być z tobą, sam na sam.
111
00:08:50,670 --> 00:08:53,250
To już, ale niedobra. Idź mu się, nie
chcę.
112
00:08:55,950 --> 00:08:57,130
Szukałam cię, Władysławie.
113
00:08:58,870 --> 00:08:59,910
Nie teraz, Jadwiga.
114
00:09:03,970 --> 00:09:06,450
Operacja. Poświęć żonie krótką chwilę.
115
00:09:07,110 --> 00:09:08,710
Czasami podarki nie dostarczą.
116
00:09:10,450 --> 00:09:11,450
Biskupie.
117
00:09:15,760 --> 00:09:20,340
Pani? Rozumiem, że za szkatułką idzie
wybaczenie.
118
00:09:23,180 --> 00:09:25,880
Trudno znów mieć te śmiechy zaplecane.
119
00:09:36,100 --> 00:09:41,160
Nie wierzę w twoje winy. Nie wierzę, że
widowałeś tego całego Habsburga.
120
00:09:41,800 --> 00:09:45,900
Czy cokolwiek do niego pisałeś. Nie
wierzę, że... Władysławie, nie mów
121
00:09:46,180 --> 00:09:47,380
Bo to nieprawda.
122
00:09:49,620 --> 00:09:53,960
Napisałam list, ale do księcia Visconti.
Prosiłam, by nigdy nie podejmował
123
00:09:53,960 --> 00:09:56,700
księcia. By Wilhelm nigdy do Polski nie
wracał.
124
00:09:58,520 --> 00:09:59,520
Okłamałaś mnie.
125
00:09:59,620 --> 00:10:00,620
Nie okłamałam.
126
00:10:01,080 --> 00:10:02,860
Ale nie powiedziałam całej prawdy.
127
00:10:04,900 --> 00:10:10,360
Kiedy zobaczyłam tę skotułkę, poczułam
wtedy...
128
00:10:11,240 --> 00:10:12,240
Nie zasłużyłam.
129
00:10:12,620 --> 00:10:16,280
Choć cię nie zdradziłam. Czuję... Czuję
się winna.
130
00:10:16,880 --> 00:10:18,500
Władysławie miłuję tylko ciebie.
131
00:10:21,740 --> 00:10:22,740
Weź.
132
00:10:24,980 --> 00:10:26,140
Na co mieszka tu?
133
00:10:26,540 --> 00:10:27,540
Pragnę miłości.
134
00:10:28,680 --> 00:10:33,180
Pragnę żony, której mogę ufać, a wokół
mnie... ...spicyki nienawiści.
135
00:10:46,570 --> 00:10:48,590
Przed chwilą rozmowa, arcybiskupie.
136
00:10:53,270 --> 00:10:54,270
Milczek.
137
00:10:56,130 --> 00:10:57,310
Spędzę, by mówił.
138
00:11:03,070 --> 00:11:04,070
Proszę.
139
00:11:05,330 --> 00:11:07,550
Pewnie już jest, że królowa szkoła mała.
140
00:11:11,610 --> 00:11:12,610
Czyli wiesz.
141
00:11:15,760 --> 00:11:19,240
Wydaje się, jakby wszyscy wokół szydzili
za mnie.
142
00:11:19,760 --> 00:11:22,180
A tylko ja, naiwny w nieświadomości.
143
00:11:25,440 --> 00:11:28,820
Chciałem wierzyć w niewinność żony.
144
00:11:31,520 --> 00:11:34,700
Ale skoro ona sama kłamstwo mnie
wyjawia.
145
00:11:36,100 --> 00:11:38,360
Co robisz? Jak wybaczysz?
146
00:11:48,910 --> 00:11:55,710
Pamiętam serce biskupia, żeby Bóg
pozwolił mi spojrzeć na nią
147
00:11:55,710 --> 00:11:59,010
tak, jak patrzyłem kiedyś.
148
00:12:01,530 --> 00:12:06,850
Żebym widział w niej anioła, jakim było,
149
00:12:07,090 --> 00:12:10,590
kiedy ujeżdżałem ją po raz pierwszy.
150
00:12:18,530 --> 00:12:19,530
Tylko ja mówię.
151
00:12:22,510 --> 00:12:24,270
A to ty prosiłeś o rozmowę.
152
00:12:25,230 --> 00:12:26,230
Arcybiskupie.
153
00:12:53,950 --> 00:12:59,750
Arcybiskup Bożanta wyziono ducha, jaka
strata.
154
00:13:00,910 --> 00:13:07,550
Jeszcze dziś mi sugerował kupienie
odpustu, a teraz Boga po
155
00:13:07,550 --> 00:13:08,570
stopach całuje.
156
00:13:11,330 --> 00:13:15,430
Nigdy nie wiadomo, kiedy po sztuka do
drzwi zapuka.
157
00:13:17,710 --> 00:13:24,450
Biskupie, dawaj nam... Dwa odpusty. Ja
158
00:13:24,450 --> 00:13:25,870
niczego nie sprzedaję.
159
00:13:27,410 --> 00:13:30,630
Arcybiskup obiecał odpust i bez niego
nie odejdziemy.
160
00:13:30,830 --> 00:13:37,030
Prawda? Arcybiskup mówił, że teraz
wystarczy tyle dać biskupowi, ile by się
161
00:13:37,030 --> 00:13:39,150
za podróż do Rzymu. Na pielgrzymkę.
162
00:13:39,390 --> 00:13:43,310
Ale ta pielgrzymka to piesza czy konna?
Bo to różna cena.
163
00:13:43,770 --> 00:13:46,210
A ja taki biedny jestem.
164
00:13:46,610 --> 00:13:49,130
A spowiedź nie wystarczy?
165
00:13:50,060 --> 00:13:54,500
Tak od was piwskiem cuchnie, że prędzej
do piekła traficie, niż do Rzymu.
166
00:13:54,840 --> 00:13:59,580
A gdybym ceną informacji za odpust
zaproponował?
167
00:14:02,160 --> 00:14:05,860
Synu, a jakąś tą informację?
168
00:14:12,180 --> 00:14:18,720
Książę Opolczyk posłał do Rzymu w
sprawie swojego bratanka, księcia
169
00:14:18,720 --> 00:14:19,720
Jana.
170
00:14:20,650 --> 00:14:24,570
Chcesz, by zaskąpił naszego zmarłego?
171
00:14:27,250 --> 00:14:28,650
A,
172
00:14:30,790 --> 00:14:33,230
odpust?
173
00:14:53,480 --> 00:14:56,560
Czego Bodzanta mógł ode mnie chcieć?
174
00:14:58,180 --> 00:14:59,800
Sprawa wyglądała na pilną.
175
00:15:00,280 --> 00:15:01,360
Rozmawiał ze mną.
176
00:15:06,860 --> 00:15:08,480
Chodziło o jego następcę.
177
00:15:09,980 --> 00:15:12,500
Arcybiskup wyznaczył Dobrogosta z Nowego
Dworu.
178
00:15:13,080 --> 00:15:14,080
Dobrogosta?
179
00:15:14,660 --> 00:15:19,160
Nie mam przekonania, choć był przecież w
Rzymie w sprawie bóli papieża. I
180
00:15:19,160 --> 00:15:20,160
przysłużył się.
181
00:15:21,390 --> 00:15:25,170
Nie myśl jednak zbyt długo, bo ktoś
podejmie decyzję za ciebie.
182
00:15:25,450 --> 00:15:26,450
Długo?
183
00:15:27,470 --> 00:15:28,890
Ledwo by mi powiedziałaś.
184
00:15:29,730 --> 00:15:31,030
Masz więc kilka dni.
185
00:15:32,930 --> 00:15:36,970
Weź jednak pod uwagę sugestię
arcybiskupa.
186
00:15:38,210 --> 00:15:42,390
Uważa, że książę Opolski mógłby wspierać
u papieża swojego bratanka. Nie
187
00:15:42,390 --> 00:15:43,770
wspominaj przy mnie o Opolsziku.
188
00:15:44,150 --> 00:15:46,610
To nie moje słowa, a arcybiskupa.
189
00:15:48,170 --> 00:15:49,570
W takim razie...
190
00:15:51,120 --> 00:15:54,280
Dobrze, że słyszę jak twoje chust,
Jadwigo.
191
00:15:56,640 --> 00:15:58,180
Znacznie przyjemnie brzmią.
192
00:16:00,040 --> 00:16:01,320
Już się nie gniewasz?
193
00:16:05,860 --> 00:16:07,120
O ty miłości.
194
00:16:09,220 --> 00:16:15,920
Chyba nie dowiedziałem się, że w Rzymie
gości człowiek księcia Opolskiego wraz z
195
00:16:15,920 --> 00:16:16,920
księciem Wilhelmem.
196
00:16:18,480 --> 00:16:20,380
Nie chcę więcej o nim słyszeć.
197
00:16:20,800 --> 00:16:22,980
Zabiegają o arcybiskupstwo.
198
00:16:28,320 --> 00:16:32,720
Bodzanta jeszcze nawet nie ostygł. To
podłe i niedorzeczne.
199
00:16:33,240 --> 00:16:38,340
To ja zadecyduję. Królu, to papież.
200
00:16:43,560 --> 00:16:45,120
Musi być jakiś sposób.
201
00:16:46,100 --> 00:16:49,060
Nie ufam Bodzancie nawet po śmierci.
202
00:16:50,830 --> 00:16:53,330
Ale na krewniaków u Polczyka nie ma
mojej zgody.
203
00:16:53,730 --> 00:16:57,650
A mój syn, Tawisza, nie wątpicie,
panowie, chyba w jego cnoty.
204
00:17:07,730 --> 00:17:09,170
Pomyśl o tym do Bytlaja.
205
00:17:11,670 --> 00:17:12,970
Ale najpierw wsiadaj.
206
00:17:13,550 --> 00:17:14,690
Tak. Wsiadaj.
207
00:17:15,810 --> 00:17:16,810
Dziękuję, panie.
208
00:17:20,620 --> 00:17:21,700
Napij się wina.
209
00:17:22,240 --> 00:17:23,680
Rozum postradał, czy co?
210
00:17:23,940 --> 00:17:25,660
Przecież zawisza dawno martwy.
211
00:17:26,280 --> 00:17:27,280
Panie.
212
00:17:28,840 --> 00:17:30,160
I co tam z pytką?
213
00:17:32,760 --> 00:17:38,560
Nie mogę słuchać, jak krzyczy z bólu.
Tertę mi pęka. Sam chwili bym nie
214
00:17:38,560 --> 00:17:40,240
wytrzymał przy cierpiącej niewieście.
215
00:17:42,000 --> 00:17:44,740
A co do arcybiskupa?
216
00:17:45,040 --> 00:17:48,900
Właśnie. Ja w tej sprawie, królu,
cokolwiek podtanowisz.
217
00:17:49,370 --> 00:17:53,310
Ważne, żebyś przed papieżem postawił na
swoim. Bardziej niż nazwisko kandydata
218
00:17:53,310 --> 00:17:54,810
liczy się twoja pozycja w Rzymie.
219
00:17:55,210 --> 00:17:58,190
Chodź, stawiam na Dobrogosta. A ja na
dziewczynkę.
220
00:17:59,610 --> 00:18:00,870
Chłopak, chłopak!
221
00:18:01,470 --> 00:18:02,970
Jeszcze zobaczymy, kto wygra.
222
00:18:03,490 --> 00:18:04,490
Chłopak!
223
00:18:05,510 --> 00:18:06,510
Chłopak, chłopak!
224
00:18:20,490 --> 00:18:22,430
Właśnie biegłam po księdza biskupa. Coś
jest nie tak.
225
00:18:22,970 --> 00:18:25,790
Mów. Pani jest zbyt za krzyczek, by ją
ze skóry wdzierali.
226
00:18:26,410 --> 00:18:29,990
To normalne. Jak ja się tak darłam przy
porodzie, to potem dzieciak chorował.
227
00:18:30,650 --> 00:18:32,650
Ale znasz taką, co po cichu urodziła?
228
00:18:33,910 --> 00:18:34,910
No właśnie.
229
00:18:34,970 --> 00:18:35,970
Chodźmy.
230
00:18:40,010 --> 00:18:41,010
Jestem przy tobie.
231
00:18:41,510 --> 00:18:42,510
Będzie dobrze.
232
00:18:43,730 --> 00:18:45,330
Spokojnie. Już jestem.
233
00:18:49,520 --> 00:18:50,520
Spokojnie.
234
00:18:53,650 --> 00:18:55,190
Będzie dobrze.
235
00:19:01,530 --> 00:19:04,670
Piękny pierwczyn od matki.
236
00:19:31,500 --> 00:19:32,500
Do mojej babki.
237
00:19:33,660 --> 00:19:34,660
Pojechaliśmy.
238
00:19:36,640 --> 00:19:42,820
Choć każdego dnia jesteśmy od siebie
dalej, Elżbieto, gwiazdo moja zaranna,
239
00:19:43,000 --> 00:19:45,580
to jednak jakby bliżej.
240
00:19:47,660 --> 00:19:50,300
Świecisz w moim sercu jaśniej niż
słońce.
241
00:19:51,380 --> 00:19:55,000
A od tego blasku gorąco się robi.
242
00:19:56,460 --> 00:19:57,860
Choć wokoło zima.
243
00:20:03,150 --> 00:20:05,050
Kto takimi słowami do niej pisał?
244
00:20:07,230 --> 00:20:09,570
Jest, udało się. Co takiego?
245
00:20:09,870 --> 00:20:10,870
Pani Jerzy będzie urodziła.
246
00:20:15,970 --> 00:20:20,710
Dziękuję Boże, że dałeś arcybiskupowi
umrzeć w pokoju ducha.
247
00:20:22,730 --> 00:20:24,610
Jadwiga wyobaczyła mu grzechy.
248
00:20:25,930 --> 00:20:29,970
Pewnie więc i ty w dobroci twojej
wybaczysz.
249
00:20:31,720 --> 00:20:33,760
Niech dusza arcybiskupa odpoczywa.
250
00:20:35,200 --> 00:20:36,280
Poziemski wędrówce.
251
00:20:37,940 --> 00:20:38,940
Gratuluję mi, królu.
252
00:20:44,980 --> 00:20:46,260
Syn. Ruka.
253
00:20:46,580 --> 00:20:50,320
Więc to ja na dwóch pierwszych będę miał
syna. A i zakład wygrałem.
254
00:20:50,720 --> 00:20:52,180
Wszyscy stawiali na chłopca.
255
00:20:52,600 --> 00:20:54,660
Chyba po prostu dałem ci fory, królu.
256
00:20:55,020 --> 00:20:56,600
Teraz czas na następcy tron.
257
00:20:57,960 --> 00:20:59,920
Erzabet. Poród był trudny.
258
00:21:00,350 --> 00:21:05,550
Ale twoja żona i córka czują się
świetnie. Im trudniejszy początek, tym
259
00:21:05,550 --> 00:21:06,550
łatwiej.
260
00:21:09,270 --> 00:21:13,030
Ale ciebie, biskupie, mam misję.
261
00:21:15,890 --> 00:21:17,370
Chcę, byś ruszył do Rzymu.
262
00:21:18,710 --> 00:21:19,710
Niech będzie.
263
00:21:20,550 --> 00:21:21,550
Dobrogost.
264
00:21:23,590 --> 00:21:25,330
I pomóc, byś się tam zadobyła.
265
00:21:26,970 --> 00:21:28,030
Martw się o niego.
266
00:21:41,390 --> 00:21:42,650
Dobrze, że jesteś królu.
267
00:21:50,750 --> 00:21:52,550
Mam dla ciebie niespodziankę.
268
00:22:40,120 --> 00:22:42,540
Wielka miłość.
269
00:22:42,800 --> 00:22:44,040
Miłość.
270
00:22:45,640 --> 00:22:46,720
Ale nieszczęśliwa.
271
00:22:47,160 --> 00:22:48,720
Stań słuchać tego.
272
00:22:49,460 --> 00:22:50,460
Przeciwnie.
273
00:22:51,740 --> 00:22:55,560
Babka Elżbieta cierpiała z tęsknoty do
twojego ojca.
274
00:22:56,660 --> 00:22:58,680
Nie chcę powtórzyć jej losu.
275
00:23:05,480 --> 00:23:09,220
Teraz jestem wystarczająco blisk.
276
00:23:11,300 --> 00:23:12,980
Teraz jesteś.
277
00:23:14,380 --> 00:23:15,440
Ale czy wrótajesz?
278
00:23:16,880 --> 00:23:19,580
Nie chcę pisać listów z tęsknoty jak
babka.
279
00:23:20,020 --> 00:23:23,160
Nie myśl, co będzie jutro. Ciesz się
chwilą.
280
00:23:38,580 --> 00:23:39,680
Nauczysz mnie czytać?
281
00:23:40,740 --> 00:23:42,600
Tylko nie wiem, że planujesz wyjazd.
282
00:23:43,950 --> 00:23:46,530
i że mają mnie zastąpić listę słowa i
inkost.
20147
Can't find what you're looking for?
Get subtitles in any language from opensubtitles.com, and translate them here.